Está en la página 1de 190

Wewnętrzne światło Droga samouzdrawiania i samorealizacji Kursy dla początkujących N.I. Szerstiennikow

On nie zna pojęcia przerwy. że siedzieliśmy przy jednym stoliku i zaczęliśmy rozmowę. bardzo interesująca. z jaką ten człowiek pracuje. Mam nadzieję. odpoczynku. Na ewentualne. niezależnie od układu całościowego. seminarium. Byliśmy zachwyceni tym. nad którymi pracuje Kola Szerstiennikow. później dowiedziałem się. . i że już niedługo polski Czytelnik będzie miał w swoich rękach kolejne metody. że Polacy mają okazję zetknąć się z tą wiedzą. że ukazuje się w Polsce ta pierwsza. co potrafią i dziwi mnie to. tworzy nowe. Wśród nich był też Nikołaj Szerstiennikow. ale bezustannie idą do przodu i żaden z nich nie rezygnuje z tej drogi. że Kola ma przygotowanych siedem różnych książek. wymienialiśmy doświadczenia. To wspaniale. książka Koli Szersiennikowa i cieszę się również. że ja mu się również nie podobałem. Karen Jemendżan OD WYDAWCY W porozumieniu z Autorem. przecierają wiele dróg rozwoju duchowego. tel. że wkrótce zostaną one również wydane. Okazało się wówczas. Bardzo się cieszę. Szczegółowe informacje na ich temat można uzyskać u p. pojawiające się w trakcie pracy. Od tego czasu spotykałem się z Kolą co najmniej raz w roku i za każdym razem dziwiła mnie intensywność. “Siła zewnętrzna". Odbywało się wtedy spotkanie.splata w całość pozostałe treningi i stwarza możliwość realizacji każdego z nich z maksymalnym efektem. Mówiąc szczerze. że każdy może osiągnąć wyznaczone cele. Równocześnie jednak kursy “Życie bez bólu" (z tomu dla początkujących) i “Siła twoich myśli" (z tomu dla zaawansowanych) mogą zostać wyodrębnione z cyklu i wykorzystane oddzielnie. wakacji. Potem przez tydzień wspólnie pracowaliśmy. ale nie ostatnia pozycja tego autora.Wstęp Kolę Szerstiennikowa poznałem w 1989 roku w Rostowie. że myślimy tak samo i prawie nie musieliśmy rozmawiać na temat teorii i zajmowaliśmy się tylko praktyką. Znam uczniów Koli i wiem. coraz lepsze techniki. techniki. jego głowa cały czas myśli. Kolejność prezentacji wynika ze stopniowania trudności w opanowywaniu technik samoregulacji. (0-67) 620008 (od poniedziałku do piątku w godz. “Przestrzenie wewnętrzne" (te dwa kursy są zawarte w tomie dla początkujących). że ludzie ci tak spokojnie. 62-100 Wągrowiec. psychologiczne podejście do swojej pracy u Koli i u mnie są bardzo podobne. To nam bardzo pomogło. którzy poszukują. że mentalność. początkowo nie podobał mi się ten człowiek. szkoły. Kobylec 135. Wiem. Kurs samoregulacji psychoenergetycznej składający się z pięciu stopni: “Odkrycie siebie". Karena Jemendżana w Centrum “ARTEMA". poznać ją i rozwijać się w tym kierunku. droga rozwoju duchowego. powoli. pytania Autor zgodził się odpowiadać w trakcie swoich kursów w Polsce. że autor zgodził się od czasu do czasu przyjeżdżać do Polski i szkolić osoby zajmujące się rozwojem duchowym. Jest to pierwsza. Po kilku dniach odczytów i spotkań zdarzyło się. na co ich stać. pokazywaliśmy sobie pewne techniki. 11-16). między innymi dlatego. wystarczy tylko chcieć. pracuje nieustannie. pozwoliło poznać nowe ćwiczenia i pokazało możliwości rozwinięcia swoich zdolności. na które zostali zaproszeni różni ludzie. Droga ta sama w sobie jest ciekawa. kursy zostały podzielone na dwa tomy: dla początkujących i dla zaawansowanych. “Połączenie" i “Dwa strumienie" (zawarte w tomie dla zaawansowanych) .

poświęcone takim problemom rozwoju każdego człowieka jak: wyzwolenie i rozwój wewnętrznej siły. Chciałbym powiedzieć kilka słów o tych. Ważnym jest zrozumienie. . prostszym. na trwałe wszedł w życie dziesiątków tysięcy ludzi. od pierwszych dni pracy idą razem i sami aktywnie tworząc. A co najważniejsze dobroci w sercu oraz miłości do ludzi. pomocnikom i współpracownikom z Joszkar-Oły. Jest to zupełnie samodzielna praca. żeby ludzie w trakcie samodzielnej pracy nad sobą zrozumieli prawdziwą wartość dobra i zła. bezproduktywne spędzanie czasu. że żaden wysoki. o ile nie zrozumiał poprzednich. W nowych rozdziałach wiele informacji publikowanych jest po raz pierwszy i nie mają one analogii w innych systemach i technikach. w której znane już praktyki i ćwiczenia rozpatruje się z innej płaszczyzny. którzy od pierwszych kroków. odstąpienie od wymagań etyki. Czytelnicy mieli już okazję poznać początkowe kursy systemu z dwóch książek: “Wewnętrzne Światło" [Wydawnictwo Uniwersytetu Rostowskiego. Takich ludzi jest wielu i trudno wymienić wszystkich z nazwiska. Właśnie z tego powodu w książce nie ograniczono się do przypadkowego zestawienia rad. duchowa transformacja czakr i zmiany osobowości człowieka. dlatego nie wskazując nikogo konkretnie. do zrozumienia głębi tez filozoficznych mówiących nam o wyższym celu wszystkich rozumnych istot na tym świecie. Wyłącznie przez dobroć i miłość możemy poznać głębiny ducha ukryte w każdym z nas! Od Autora System Samoregulacji Psychoenergetycznej (PESR). I sam język oraz terminologia sprzyjają temu. Nowa książka nie jest powtórzeniem książek wydanych wcześniej. i znakomicie sprawdził się jako sposób samouzdrawiania. bez względu na to. dążenia do spokoju duszy.. którego opracowanie rozpoczęło się w latach osiemdziesiątych.. pomagają swoim osobistym doświadczeniem pozostałym. I bardzo szybko człowiek osiąga świadomość. że zwykłe człapanie w miejscu. Naturalne i organiczne przejście ze stopnia na stopień idzie w parze z niedostrzegalnymi na pierwszy rzut oka zmianami w świecie duchowym człowieka. a po prostu miłości do ludzi. W trakcie aktywnej.Czytelnikom życzymy cierpliwości..].. uważności. Jest jedynie motywacją do analizy rzeczywistości. radośniejszym i zaczyna rozumieć wysoki stan miłości “nie za coś". pozwala mówić o wysokiej efektywności opracowanego systemu.. wytrwałości w dążeniu do celu.. chcę z całego serca podziękować moim przyjaciołom. jaki wspaniały by nie był. od wyższych celów duchowych. prowadzi do wielu nieprzyjemności i chorób. Uogólnienie doświadczeń z pracy uczestników zajęć oraz osób praktykujących obecnie. osiągnięty przez niego stan -nie jest celem samym w sobie. cechy metod samouzdrawiania. samodzielnej pracy z wykorzystaniem całego proponowanego spektrum ćwiczeń i metod uczestnik kursu dochodzi do wniosku. żeby czytelnik i ćwiczący nie mógł rozpocząć wyższych kursów.. ćwiczeń i metod. ich działań w zakresie samouzdrawiania różnorodnych chorób. Książka zbudowana jest w sposób gwarantujący płynne stopniowanie trudności.] oraz “Odkrycie siebie" [Wydawnictwo Maryjskie. 1991 r. że bez opanowania elementarnych podstaw nie opanujesz wyższych kursów. z uwzględnieniem nagromadzonego doświadczenia i analizy efektywności oddziaływania na organizm. Z każdym krokiem staje się on lepszym. Dołączono nowe rozdziały i podrozdziały. samorozwoju i duchowej samorealizacji. ale wszystkie je uszeregowano w taki sposób. 1991 r. którzy szkolili się w grupach treningowych.. miłości.

I wreszcie opanujesz żywioł swoich myśli. Wówczas osiągniesz maksymalny efekt. Rygi. Szerstiennikowa. poszukującym i dążącym do Światła! Szczęśliwej podróży. . Kurs “Siła twoich myśli" możesz zacząć przerabiać od zaraz. świata wzlotu duchowego .kursy dla początkujących wyjaśniono wszystkie terminy i omówiono struktury energetyczne. których do tej pory nawet sobie nie wyobrażałeś. których być może jeszcze nie znasz. “Przestrzenie wewnętrzne" . “Połączenie" i “Dwa strumienie" to kolejne stopnie kursu samoregulacji psychoenergetycznej (pierwsze dwa stopnie . świata subtelnych energii. zapraszamy w urzekającą podróż do swego wewnętrznego świata. świata wielkich przeżyć i szczęścia.zostały przedstawione w tomie dla początkujących). Trzymasz w rękach Czytelniku drugą część niezwykle interesujących kursów rozwoju duchowego N. którzy w tej książce po raz pierwszy przeczytają o systemie i metodach samoregulacji psychoenergetycznej. możesz zamówić w naszym wydawnictwie). Są one przeznaczone dla osób zaawansowanych w praktykach duchowych. Radzimy podchodzić do nich dopiero po przerobieniu części dla początkujących (jeżeli nie znajdziesz jej w księgarniach. W książce Wewnętrzne światło . Przyniesie ci on wiele satysfakcji i korzyści. zmusisz go do pracy wedle swoich życzeń. za szczere uczestnictwo oraz pomoc w pracy na rzecz ogólnego rozwoju.Rostowa nad Donem. “Siła zewnętrzna". I. przyjaciele! Z Bogiem! Do części drugiej.ukrytego przed pierwszym i powierzchownym wejrzeniem. Jełgawy i z innych miast Rosji oraz bliskiej zagranicy.“Odkrycie siebie". Dziękuję Warn za wszystko! Zaś tych. lecz otwierającego się przed wejrzeniem bacznym.

1990 r. intuicyjna" [Wydawnictwo Uniwersytetu Rostowskiego. z ich pomocą prowokować reakcje organizmu i.nawyków kierowania swoim stanem przy pomocy rozluźnienia. Wasiutin. że sugerując sobie obraz jabłka i osiągając zupełnie realistyczny obraz. jak gdybyśmy jedli realne jabłko. Do tej metody ucieka się klasyczny trening autogenny. Jeszcze bardziej subtelne i złożone metody samooddziaływania wykorzystują wyobrażeniowo-zmysłowe przeżycia człowieka. ale i korzystnego wpływania na własne reakcje psychiczne. abstrakcyjna. proponuje psychoneurolog A. w zależności od stopnia wyrazistości obrazu. możemy wytwarzać impulsy myślowe o różnej sile. Do wywołania takich przeżyć służy medytacja. ale bardzo skuteczne. Proste w wykonaniu. Stopniowo ćwiczenia i metody stają się bardziej złożone. Efekt terapeutyczny osiąga się w niej na drodze połączenia oddechu. chińskich. malowniczych wyobrażeń i aktywnej wizualizacji. że doznania powstające w procesie funkcji życiowych organizmu nie mogą zostać zbyt łatwo wykorzystane do wytworzenia nawyków samokierowania i samouzdrawiania. spokojnego rytmicznego oddychania. nie przywiązaną do swojej materialnej powłoki. w zależności od szkoły i typu nauczania. którą nazwał “bioenergotreningiem". U jej podstaw leżą ogromne pokłady wiedzy nagromadzonej przez ludzi. Medytację definiuje się na różne sposoby. jak również niemało samodzielnie opracowanych ćwiczeń i metod. Ale możemy stworzyć w sobie cały bank modelowych doznań. a w ślad za tym i bardziej subtelne oddziaływanie. Proponuję takie określenie medytacji: “Jest to stan wytwarzany przez naszą wyobraźnię.poprawienie własnego zdrowia. Reasumując. ćwiczenia te już na samym początku zajęć dają trwały efekt uzdrawiający. ale przeżyty przez nas realnie we własnych doznaniach". dawnych słowiańskich. maryjskich i innych ludowych systemów uzdrawiania. które nie różnią się niczym od przeżyć wywołanych okolicznościami zewnętrznymi.. a ktoś inny za prawdziwą uważa jedynie medytację bezruchu mentalnego. a on sam staje się jakby czystą świadomością. to zdolni jesteśmy wytworzyć specyficzne reakcje w organizmie. które odpowiadają procesowi trawienia. co rozumiemy pod pojęciem poziomów subtelności w kierowaniu własnym samopoczuciem. Ktoś rozumie medytację jako wyższą koncentrację na jakimś działaniu lub przedmiocie. Można na przykład.. pojawiają się możliwości kierowania nie tylko stanami fizjologicznymi. O metodzie tej można przeczytać w książce “Ekstrasensoryka: konkretna. które wpływają na głębokie struktury organizmu i pozwalają dotrzeć do ukrytych przyczyn chorób. kiedy wszystkie wewnętrzne przeżycia człowieka zanikają. Jest zrozumiałe. Zawarte są w niej elementy jogi. A dla nas ważny jest szybki i konkretny efekt . Jak się to robi? Podstawowym instrumentem pracy w PESR jest wewnętrzne przeżycie albo doznanie. w swojej metodzie. Wyjaśnijmy. M. Organizm podatny jest na takie “oszustwo" i reaguje na taką podnietę jak na zdarzenie realne. ale osiągnąć takie stany można jedynie po długich latach wytrwałego treningu. żywych. Bardziej złożony wariant treningu autogennego.]. . PESR zaczyna się od elementarnych podstaw .Czym jest PESR? Samoregulacja psychoenergetyczna [PESR to skrót od PsychoEnergetycznej SamoRegulacji] nie zrodziła się w próżni. Zakładamy. doznawać w pełni realnych odczuć. chociaż nie zdołamy tym wyimaginowanym jabłkiem się nasycić. Wszystko to jest prawdą. podregulować ciśnienie krwi wielokrotnie powtarzając słowne formułki.

o swoich ukrytych. powstanie pytanie: jakie możliwości ukryte są w głębszych warstwach naszej psychiki? Na razie jedna nie wiadomo. zapalenie splotów nerwowych. niewydolność serca spowodowaną przyczynami organicznymi. uwolnić się od takich dolegliwości jak: kamica woreczka żółciowego. że każdemu w brzuch bije silny strumień wody. kiedy w organizmie zachodzą określone zmiany funkcjonalne. bił strumień wody. odczuwać nieodczuwalne bez jakichkolwiek technicznych środków. I owa tajemnica odsłoni się przed nami w powszedniej. powiedzieć że autosugestia jest dobra. W tym celu wyobrażaliśmy sobie. żmudnej pracy nad sobą. A przecież człowiek może widzieć niewidzialne. który możemy nakreślić dla siebie w śmiałych marzeniach. Ktoś może zaprzeczyć. To. molekuł itd. Praktykujący lekarze.jak i mikroświata. Ludziom udaje się za pomocą samooddziaływania. które w niej zachodzą. że nawet ulżenie w cierpieniu jest wielkim dobrodziejstwem. dlaczego tak mało wiemy o sobie. osiągnęli w końcu swój cel. są dane każdemu przeciętnemu człowiekowi. kamica nerkowa. kiedy pacjenci sami siebie uzdrawiali i odwrotnie . Wielu ludzi znajdowało się pod ciągłą kontrola lekarską w związku z chronicznymi chorobami. I wyznacza on połowę możliwości umysłu. że po prostu zatrzymaliśmy się na zwyczajowych płaszczyznach współzależności świata materialnego. jest funkcjonalnym zakłóceniem na poziomie komórek. że przy pomocy naszej świadomości możemy wpływać na procesy tak makro. Na jednym z treningów robiliśmy mentalny masaż złogów tłuszczowych na brzuchu.nadmiernie dramatyzując nad błahymi schorzeniami wpędzali siebie w ciężkie stany. że owe zakłócenia w tkankach i układach powstają w wyniku głębokich niedociągnięć w pracy komórek tkankowych. uporczywego i precyzyjnie ukierunkowanego. Jest to horyzont. a ona bohatersko stawia opór silnemu naporowi wody. Taka jest siła autosugestii. wykorzystując tylko to. jasnowidzach itp. Z poziomu komórki albo molekuły. Jedna z uczestniczek zajęć wyobraziła sobie. W kierowaniu procesami w tych subtelnych strukturach pomaga odpowiednio ukształtowane myślenie obrazowe. Stąd płynie wniosek: autosugestia jest wielką siłą i dla własnego dobra trzeba nauczyć się nią władać. niewykorzystywane. jednak w przypadkach ciężkiej organicznej patologii autosugestia może tylko ulżyć w przebiegu choroby.Dla przykładu przytoczę taki przypadek. osteochondroza. co jest mu dane od Boga. Pomagają sobie również chorzy na astmę oskrzelową. Co do przyczyn zmian organicznych można powiedzieć. są zakłóceniami funkcjonalnymi. nowotwory łagodne. którymi posługują się ekstrasensorycy. I zaczniemy odkrywać niewykorzystane możliwości człowieka. w które. słyszeć niesłyszalne. A cóż jest za horyzontem? Jakież to. Według moich obecnych wyobrażeń. naprawdę kosmiczne. zapalenie korzonków nerwowych. Dlaczego PESR? . pojmiemy. A kiedy nauczymy się tego. rozgania tłuszczyk. że nawet w jednej trzeciej nie wykorzystujemy możliwości mózgu. które powstały w tych miejscach. Po rozpoczęciu ćwiczeń i nastawieniu się na wyzdrowienie. znają wiele przykładów. co my przyjmujemy za nieodwracalne zmiany organiczne. Następnego dnia demonstrowała grupie sińce na brzuchu. siły tam drzemią? W ostatnim czasie bardzo dużo pisze się i mówi o ekstrasensorykach. że nasz rozum posiada władzę nad subtelną materią świata. co się tam znajduje . Zaczniemy od tego. Po prostu obecnie są one uśpione. ugniata i masuje mięśnie tłoczni brzusznej. niepojętego. ale z hydrantu. A kiedy człowiek odkryje je w sobie. Powszechnie wiadomo. To znaczy na subtelniej szych poziomach wzajemnego oddziaływania. paranormalne możliwości. w jej wyobraźni. Dlaczego więc nie nauczyć się wykorzystywać w swoim życiu chociażby połowy przepadających bezużytecznie możliwości! Zastanówcie się. wszystkie zmiany. że w jej brzuch bije strumień wody nie z węża ogrodowego. O efektywności takiego podejścia mówią także rezultaty zajęć. itp. Nie są to stwierdzenia gołosłowne. w szczególności neuropatolodzy. Wszystko się zgadza i nie zgadza jednocześnie.za granicą nieznanego. które pośrednio zmusza mechanizmy samoregulacji organizmu do wpływania na głębokie zakłócenie wzajemnych subtelnych oddziaływań. molekuł i atomów. potencjalnych możliwościach? Dlatego.

który utrzymać i przebadać nie wydaje się możliwe z powodu niezwykłej złożoności takiego zadania.A w rzeczy samej. pracując dalej nad tą hipotezą i eksperymentując. a w końcowym efekcie. że może! I dla wywarcia wpływu nie trzeba wymyślać skomplikowanych instrumentów. Pojęcia podobne do przeciwstawnych pierwiastków jang . Ale odpowiedzi na pytanie. Ale przecież organizm człowieka jest także specyficznym otaczającym środowiskiem. Stąd i nazwa starodawnej sztuki kierowania energią życiową . mimo wszystko dała swoje imię (co prawda. soku życia. Wszystko już jest. kiedy podczas gotowania przestaje już być wodą. Na razie nikt nie zdołał wyczerpująco odpowiedzieć na pytanie: co to jest życiowa energia? W tradycyjnym chińskim systemie filozoficznym wszystko na świecie rozdzielone jest pomiędzy dwa pierwiastki jang oraz jin. nazywając ów system “Kenrak". należy odwołać się do pochodzenia tego słowa. który jest wszędzie i nigdzie. a energia życiowa organizmu pojawia się u człowieka w wyniku wzajemnego oddziaływania tych dwóch. Paradoks tkwi w tym. Greckie słowo “psychikos" oznacza “duchowy". Woda posiada tak zwany “punkt krytyczny". Aby w ogólnych zarysach zrozumieć istotę psychiki. I u naszych praojców zawsze istniało wyobrażenie o sile życiowej. pod “rezultatem specyficznej współzależności między żywymi systemami a otaczającym środowiskiem" [Słownik Encyklopedyczny. trzeba długo i dużo pracować nad sobą.chi kung. którym przepływa energia życia.]. a jeszcze nie jest parą. że dusza. Widocznie jest to nowy stan skupienia. w ładunek nieznanej natury. przenikających się nawzajem przeciwieństw i nosi nazwę chi. doszli do wniosku. Wystarcza zmiana temperatury o milionowe części stopnia. a nazwano ją “cieczą Bonchana" od nazwiska pierwszego naukowca. Moskwa 1990 r. czym jest w istocie sama chi . Właśnie jej dana jest możliwość kierowania równowagą sił i energii. harmonią wewnętrzną człowieka i jego współzależnościami ze światem zewnętrznym. Najważniejszym regulatorem przepływu siły życiowej w nas jest nasza psychika. subtelnym stanem materialnym. Czy człowiek może wpływać na te subtelne procesy wewnątrz siebie? Praktyka dowodzi. Za pomocą metod chi kung można zapanować nad energią życiową. którą trudno zakwalifikować do jakiegokolwiek rodzaju substancji. Właśnie ta ważniejsza część naszej istoty. która była starannie odrzucana przez ateistów. kierować przepływem chi w systemie kanałów i meridianów przenikających całe ciało człowieka. aby woda ponownie stała się cieczą. w tym również w pradawnych słowiańskich poglądach na życie. która stanowi ogniwo spajające pomiędzy strukturami grubomaterialnymi a tym pozahoryzontalnym. 1088. który potwierdził istnienie kanałów i meridianów. w którym musi . Naukowiec japoński Kim Bonchan w serii swoich eksperymentów udowodnił istnienie u człowieka systemu meridianów i kanałów. Przy niedostatku lub nadmiarze “cieczy Bonchana" na tym lub innym odcinku kanału pojawia się stan chorobowy. Powszechność tego pojęcia we wszystkich kulturach wiele mówi: pierwotna. ukryta w głębinach psychiki wiedza. Jest pewna substancja w ciele. I oto “ciecz Bonchana" w niepojęty dla nas sposób pozostaje w tym stanie i przepływając kanałami i meridianami zaopatruje te lub inne organy w siłę życiową. dostępna jest dla każdego przedstawiciela ludzkości. który jest wewnątrz nas i na zewnątrz. maskowała się pod “szczególną formą odbicia rzeczywistości".nie ma. odrzucana przez materialistów.jin występują praktycznie we wszystkich kulturach świata. Ale aby uzyskać do niej dostęp. Jego następcy. tj. Cieczą została określona umownie. który wpływa na prawidłowe funkcjonowanie organów i układów. praktycznie stworzyć siebie od nowa. dlaczego samoregulacja psychoenergetyczna? W naszym organizmie oprócz organów wewnętrznych i układów fizjologicznych istnieje jeszcze system. w języku greckim) wielu naukom społecznym i medycznym. albo przekształciła się w parę. str. że w kanałach i meridianach płynie pewna ciecz.

nie jestem temu winien. które albo mobilizują. a z powodu dolegliwości cielesnych męczy się psychika.chociaż nie jest to łatwe. Tak więc. Wszystko zależy od wewnętrznych wartości. a więc dusza steruje w nas samym życiem. ale i bez oczerniania siebie. Swoimi działaniami tylko podkreślają swój pobłażliwy stosunek do siebie. od tego. że jestem taki-siaki i mimo to robię. ale. Ważnym jest poddawanie samoanalizie wszystkich swoich działań i maksymalnie szczera rozmowa ze sobą o tym. jakim się jest. którzy szczerze uważają. które może zarządzać naszym zdrowiem. str. kierowanie przez duszę ruchem. bez przyozdabiania. ale i nie zachwycać się sobą aż do narcyzmu. tworzą w tym życiu jedną całość. I nawet ci. to nie wolno nam rozdzielać siebie na odrębną powłokę fizyczną. Doświadczenie licznych lekarzy wskazuje. ja się staram. Na pierwszy rzut oka myśl ta . na Boga. Jeżeli jednak przypomnimy sobie. Wszystko w nas jest wzajemnie powiązane i ściągnięte w ciasny węzeł.. nie starając się przed sobą usprawiedliwiać..]. sam sobie bez końca powtarzam. według mojej oceny. I ja. czyli ruch. co do niej mówi lepsza. i ciało. że to właśnie dusza jest głównym centrum sterującym. Świadomość jako funkcja duszy służy przekazującym i sterującym pierwiastkom.. działanie i efektywność metod leczenia. a one wciąż spóźniają się i tym samym rodzą konflikt oczekiwania. Wszystko to dlatego. co zajmuje dominujące miejsce w jego świadomości. to właśnie psychika albo wtrąca organizm w padół choroby albo podnosi go. Pamiętajmy także. są w ciągłym konflikcie z samym sobą. Zestawiając połączone w nazwie samoregulacji psychoenergetycznej dwa rozszyfrowane pojęcia “dusza" i “ruch" otrzymujemy: samoregulację duszy. albo też osłabiają fizjologiczne i energetyczne możliwości ciała. Po pierwsze: postarajcie się uwolnić od oczekiwania na cud. A im umiejętnie] będziemy sterować wewnętrznymi procesami. aby zacząć. aż sami sobie nie powiemy. co przeżyliśmy . i znajdująca się w nim siła życiowa.. Od czego zacząć? Od spojrzenia na siebie. Oczywiście. Moskwa 1990 r. Należy przyjąć siebie takim.. spojrzenia obiektywnego i bez uprzedzeń . rzeczy niestosowne. Wówczas zobaczymy swe zalety i wady.. Teraz spróbujemy rozpatrzyć pojęcie “energia"..znajdować się psychika i z którym powinna w jakiś sposób współdziałać.. Przyjąć uczciwie.. działanie. Według definicji oznacza ona “ogólną. Aby realnie zmienić siebie trzeba zgodzić się na pewne samoograniczeń. ilościową miarę różnorodnych form ruchu materii" [Słownik Encyklopedyczny.. które pomogą postawić pierwszy krok na Drodze samodoskonalenia. lecz dla nas najważniejsze jest to. Greckie “energeia" dosłownie tłumaczy się jako czynność. ale też nic sobie nie ujmując. choroby. Krytykując siebie. 1572. poprawiając stan ducha. odrębną duszę i gdzieś tam płynącą “ciecz Bonchana". że system działa i pomaga ludziom. należy obiektywnie siebie ocenić. na które człowiek jest zorientowany. w moim uzasadnieniu krytyczny materialista znajdzie niemało słabych punktów. właściwie każda chwila naszego istnienia może być dla nas ostatnią. że bardzo krytycznie siebie oceniają. Każdy w pewnym stopniu sobie pobłaża. tym odporniejszy będzie nasz organizm na zewnętrzne podrażnienia. że i psychika. że każda chwila istnienia jest cudem życia. że to właśnie psychika steruje procesem przywracania równowagi energetycznej organizmu. stresy. Z przyczyn psychicznych cierpi ciało. Nie upokarzać siebie. I to oczekiwanie pozostanie do czasu.uczciwe stawianie pytań i tak samo uczciwe na nie odpowiadanie. człowiek domaga się od siebie rozgrzeszenia: nie lubię siebie. I tak nieustannie oczekujemy jakichś cudownych przemian w życiu. że moja gorsza część nie słucha tego. Wygląda więc na to. że od nastawienia psychicznego człowieka w znacznej mierze zależy powodzenie leczenia. że ruch to życie. Można więc przypuszczać.

Wszystko powinno przebiegać naturalnie.wegetariańskiego. Wszak historia świata mówi nam. . bez gwałtu na sobie samym. Ale i tutaj są skały podwodne: w trakcie systematycznej pracy zanika element nowości. Taki sposób samokształcenia poprawia samopoczucie stopniowo... siłę energetyczną. Jeżeli jednak zaczniemy sztucznie ograniczać spożywanie produktów z uboju. Cud osobistego przeobrażenia to efekt uporczywych. nieumiarkowane spożycie alkoholu może nas dalece cofnąć i trzeba będzie rozpoczynać wszystko od nowa. przesiąkniętych agresją i żądzą. doprowadzi to tylko do gwałtownego pragnienia zjedzenia mięsa. Dzisiaj samopoczucie jest odrobinę lepsze niż wczoraj. Jeżeli decyzja o przejściu na dietę bezubojową mimo wszystko została podjęta. którzy uważają. brudnych. Po trzecie: ważnym samoograniczeniem dla wszystkich początkujących powinna być rezygnacja z alkoholu. Sam fakt spożywania mięsa będzie o wiele mniej szkodliwy. I to będzie właśnie największym cudem . iż do końca życia nie weźmiemy do ust mięsa. aniżeli męki wewnętrzne z powodu niedotrzymania danego sobie słowa. ale jeśli ją zgłębimy. Nawet jednorazowe. takie nastawienie nie oznacza. że człowiek dokładnie zna czas swojego odejścia. Niestety. a już tym bardziej nie zarzekać się. szeleście liści. błękitnym niebie itp. Są ludzie. a nie wegetując. Należy uszanować ich postawę. dzielenie ludzi według sposobu odżywiania . Mają oni prawo do własnego punktu widzenia. że to dzięki niej możemy mocno poczuć cały urok istnienia i wykorzystać swój czas żyjąc aktywnie i wartościowo. a jedynie ocenić napój. smak. żmudnej. widzieć urok w prostocie: blasku słońca. To samo odnosi się do wszystkich środków narkotycznych. a to stanowi bodziec do rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Ważne jest zrozumienie. Systematyczne spożywanie mięsa powoduje nadmierne gromadzenie się w organizmie soli kwasu moczowego. Przejście na wegetarianizm posiada wiele zalet. niespodzianki. Dla osób. Cud nie jest natychmiastowy. Daje mu to możliwość wyboru: albo pogrążyć się w smutku i tęsknocie. uszkodzeń w aparacie ruchu.wykorzystać każdą minutę na radość odczuwania życia. mięsnego . Są też ludzie. kamicy nerkowej. jasności myśli. w towarzystwie. podczas gdy prawdziwy cud może zdarzyć się tylko w wyniku wytrwałej i systematycznej pracy nad sobą. Oczywiście. I do tej postawy również należy odnosić się z szacunkiem. jutro odrobinę lepsze aniżeli dzisiaj itd. aż do osiągnięcia celu. Po drugie: zapamiętajmy zasadę: należy ograniczyć własne miotanie się. Dlaczego przy świątecznym stole. które bez wewnętrznego sprzeciwu mogą odrzucić potrawy mięsne i rybne.wydaje się straszną. że dzielenie ludzi według jakichkolwiek cech prowadzi do żałosnych skutków. wybrać dla siebie jeden. ciągła kontrola nad myślami i uwolnienie się od złego nastroju. długotrwałych starań. że wyrzeczenie się potraw z mięsa i ryb stanowi swego rodzaju złotą klatkę.. do której człowiek zapędza się dobrowolnie. korzystnie będzie przejść na dietę wegetariańską (warzywno-nabiałową). nie wypić dobrego wina? Ale przecież nie upijać się. ale wewnętrzna gotowość do zmiany i jej zrozumienie. jest rozciągnięty w czasie i na tym polega się jego dostępność i osiągalność. naturalnie i niepostrzeżenie. a spożywanie alkoholu jest oszukiwaniem samego siebie. albo przeciwnie . że już nigdy w życiu nie wolno nam będzie tknąć alkoholu. codziennej pracy. lepiej nie wyznaczać sobie czasu dobrowolnego postu. jego bukiet. Zwolennicy żywienia pozaubojowego uważają “mięsożernych" za nieczystych. najbardziej interesujący kierunek pracy i posuwać się w nim wytrwale. Praca w zakresie samodoskonalenia wymaga trzeźwości..rozprzestrzeniło się na świecie. że oczekiwanie na cud dopuszcza bezczynność.cudem pełnego wchłonięcia w siebie świata i zespolenia się z nim. Bowiem celem nie jest zmiana żywienia. Jest to ograniczeniem wolności człowieka. Załóżmy. którzy traktują spożywanie potraw mięsnych i rybnych jako swego rodzaju współuczestnictwo w zabijaniu żywych istot. Na tym tracą obie strony. to stanie się dla nas jasne.

. aby nie było ciasno. będą podane w części praktycznej książki. problemów rodzinnych itp. w świecie. bez względu na powód? Po prostu życzyłem. lnu itd. a niekiedy wręcz cała kolekcja muzyki medytacyjnej. Niedobre postępki i myśli powinny być dla człowieka sygnałem alarmowym. nauczenie się patrzenia na innych ludzi nie jak na źródło ewentualnych nieprzyjemności. uczuć. Niestety. bezczynności. na razie rynek nie jest nasycony podobnymi utworami rodzimych kompozytorów. Każdemu dana jest swoboda wyboru: czy iść drogą wiodącą donikąd. przemęczenia. co do siły emocjonalnego oddziaływania na słuchacza. ale powróci. w społeczeństwie. lepszym na planie duchowym. Podstawą jest tutaj uszlachetnienie siebie.fizycznego i psychicznego przeciążenia. przewietrzonym pomieszczeniu. Ale w osiągnięciu stanu wewnętrznego oświecenia bardzo pomagają uduchowione śpiewy w wykonaniu rosyjskich chórów zakonnych. My pracujemy w salach sportowych lub podobnych pomieszczeniach. Klaudermana. nie znajdzie się na Zachodzie.zwykły sportowy trykot z bawełny. Naturalnie pojawia się pytanie: “Co należy uczynić. do piekła bezmyślności. Nie od razu. Oczywiście do samodzielnej pracy wystarczy pokój w mieszkaniu. samoczynnej pracy. Jeżeli jednak będziecie pracowali w grupie. ale może to doprowadzić do niepożądanych następstw . lecz jak na potencjalnych pomocników żyjących obok nas.. aby wszystko zmienić?" . Syntetyczne tkaniny. co złego? Komu szczerze. W tym celu każdego wieczoru robimy jakby podsumowanie dnia: co zrobiłem dobrego. Niczego podobnego. że bez radykalnych zmian dalsze istnienie po prostu nie jest możliwe. okrucieństwa i tępoty. Wszelkie zło wyemitowane w przestrzeń w formie myśli. na pewno powróci do swojego autora. Wszystkie nasze osiągnięcia są owocem wytrwałej pracy nad sobą. Po opanowaniu programów kilku kursów pojawi się stan nieprzerwanej. Konkretne metody i sposoby. Najlepiej ćwiczyć w czystym.owocem lenistwa. załamania. ale przede wszystkim jego wewnętrzna transformacja. gdy wydaje się. Obecnie nie ma z tym problemu. Bardzo istotny jest podkład muzyczny. Można oczywiście pracować dłużej. Dlatego ważna jest nie tylko zewnętrzna przemiana człowieka. a wszystkie nasze smutki . czy też wstąpić na niezbadaną ścieżkę i krocząc nią odkrywać co chwilę siebie dla siebie i -już z innej strony . dobrowolne. Strój do zajęć . ponieważ w każdym sklepie muzycznym jest wybór. Zajęcia należy rozpocząć od uświadomienia sobie swoich postępków i działań w tyciu. świadome dążenie do stania się czystszym. nie pozwalają ciału swobodnie oddychać i ciągle przebywać w strumieniu wymiany energetycznej. a to jest najważniejsze. Jobsona i innych kompozytorów.Kontrola własnych myśli i nastroju jest zasadniczym warunkiem postępu. ważny będzie komfort w czasie zajęć. Przed rozpoczęciem pracy W życiu każdego człowieka bywają momenty.widzieć swoje miejsce wśród ludzi. czynów. z całego serca życzyłem dobrze. dążenia do przerzucenia na barki innych ludzi rozwiązywania naszych problemów. przy całym swoim pięknie. wełny. słów. W opanowaniu materiału pierwszych kursów pomagają medytacyjne utwory Kitaro. Ale w życiu nic nie dzieje się samo z siebie. kiedy każdą wolną minutę będziecie wykorzystywać na samokształcenie. Zalecenia ogólne Orientacyjny czas trwania zajęć to 2-3 godziny dziennie. pomagające w tej przemianie. Schultza. obojętności. Może pojawić się za kilka lat w postaci choroby. nie natychmiast.

kiedy masz ukształtowany określony model życia. Jednak dowolne oddziaływanie farmakologiczne nie jest panaceum .jestem taki jak wszyscy! Po prostu nadszedł czas. wtedy wszystko jest w porządku . I przy takim. Na papierze wszystko wygląda prosto. szczególnie w ostrych stanach. Dano mu możliwość wzniesienia się. bardzo wcześnie zaczynają pojawiać się symptomy chorób. Większości nie chce się wierzyć. nieprawidłowe odżywianie i oddychanie. psychologiczne. według hierarchii współczesnego człowieka. Jeżeli u niego pojawiają się takie same symptomy jak u innych. dobra nazwa dla kursu przygotowawczego. do którego nie przywykliśmy. to i zbierzesz! Pierwszy krok ku zdrowiu Będzie to. Dopóki jeszcze są one utajone. na poszukiwanie dróg wyzdrowienia przy pomocy lekarstw. utrata sił. nowomodnych metod i preparatów. to znaczy wyrzeczenia się stereotypów i rozpoczęcia swojego życia w innym systemie współrzędnych społecznych. A przecież czterdzieści lat jest wiekiem rozkwitu człowieka.dlatego. na co zasługujemy. że często reagujesz na drażniące drobiazgi nieadekwatnie. Jakże często owo spojrzenie. że nie jest tu przyczyną wiek. ekologiczne.. że owoce naszych postępków są miarą tego. logicznych. nad prawami przyrody. do ludzi. z nadmiernym wzburzeniem. Według ocen fizjologów. jest bardzo. A leżenie jest najspokojniejszym zajęciem w życiu. inaczej. nie zauważasz. sprzeciw .Podobnie jak w tysiącach innych sytuacji. No i tak dalej. zmęczenie psychiczne.. zdawałoby się rytmicznym i spokojnym życiu. Co posiejesz. konieczna jest zmiana samego siebie. jednak można podzielić je na kilka dużych grup: stresy. Chętnie podtrzymujemy rozpowszechniony pogląd.. natychmiastowe dotarcie do źródeł choroby jest trudne. skutek. Oczywiście. że mogłaby ona normalnie funkcjonować przez prawie 500 .. Z czego bierze się choroba? Przyczyn. ale to bardzo wiele. lecz w rzeczywistości. wypełnione zrozumieniem każdego czynionego kroku. rodzi wewnętrzny strach. oczywiście. wymyślono nawet powiedzonko: “Jeżeli po czterdziestce budzisz się rano i nic cię nie boli . wspaniałych przeżyć i dążeń. Jednakże człowiek przywykł patrzeć nie tyle na siebie. Nie neguję roli lekarstw.znaczy to. wymagających niezwłocznej i skutecznej ingerencji. Niewiele osób uświadamia sobie. że już nie żyjesz". że przyczyny wszystkich naszych kłopotów są tkwią w nas samych i.ponad zwykłe odczuwanie świata i spojrzenia na swoje otoczenie. zatrucia. że lepiej siedzieć niż stać. pełnym interesujących spostrzeżeń. prawami duchowymi leżącymi u podstaw wszystkiego. ale. na siebie. Życie zmusza człowieka do zastanowienia się nad jego miejscem. zwłaszcza mieszkańca miasta. ocknij!". aby wybawić się od życiowego nieładu. człowiek znajduje się w sytuacji dokonywania wyboru. jakoś nie przywiązujesz należytego znaczenia do tego. psychicznych i fizycznych sił. w tym infekcyjne. moim zdaniem. nad sensem istnienia. By usprawiedliwić własną bezczynność. lecz tryb życia. prawie niemożliwe..jest środkiem. co dzieje się wokół nas. pozostawiając przyczynę nietkniętą. informacyjne. światopoglądowych. rezerwy możliwości naszej wątroby są takie. jego intelektualnych. swojego stosunku do życia. I wówczas przyjdzie zrozumienie. Zresztą każdy wiek jest okresem unikalnym. jakby ostrzegają człowieka: “Zastanów się. gdy lata życia traci się na chorobę. do którego przywykliśmy. Szkoda. że pojawia się konieczność zmiany modelu życia. Konieczne jest działanie stopniowe. z którym teraz się zapoznamy. co na sąsiadów. zjawiska zastoinowe. że rankiem lubisz powylegiwać się w pościeli kilka minut dłużej. alkoholowe. który pomaga pokonać objaw.

proste wchodzenie w system samoodbudowy. wyzdrowienia. Zaczniemy od opanowania zestawu ćwiczeń psychofizycznych. Niech one staną się pierwszym krokiem do zdrowia. miednicę wypychamy do przodu. brak troski o siebie . zaokrąglamy plecy. Ćwiczenie 1. . nie troszczy się o nie. połowę tysiąclecia! A my przez czterdzieści lat potrafimy doprowadzić ją do takiego stanu. Kolana lekko uginamy. że pora umierać. A karą za nasze niedbalstwo jest choroba. tym prędzej kończy się zapał. który powinien utrzymywać narzędzia w ładzie. a zamiast tego rzuca je gdzie popadnie. głowa odchyli się do tyłu. tułów będzie przypominał mocno napięty łuk z cięciwą pomiędzy potylicą a kością ogonową. wnętrzem dłoni ku górze i zaczynamy powoli podnosić dłonie do ramion. zaczyna wypełniać swoje obowiązki.. rozstawiając nogi na szerokość ramion. 1 “Kurs wprowadzający" . Lenistwo. W trakcie wykonywania ćwiczenia po raz pierwszy pojawi się uczucie silnego napięcia mięśni pleców.Ćwiczenie 1. z którym człowiek brał się do pracy. Stajemy prosto. zwłaszcza w piersiowej części kręgosłupa. / im gwałtowniejszy jest start. i dopiero wówczas. Rys. gdy majster ukarze go za niedbalstwo. ale niedługo. W końcowej fazie tego ruchu ciało wygnie się na całej długości kręgosłupa. To samo dzieje się z innymi organami i z całym ciałem. równocześnie przesuwając miednicę do tyłu. twórczej realizacji swoich zamysłów. wyprostowując i odchylając ramiona do tyłu.lat. Nasze ciało jest doskonałym instrumentem poznawania i badania świata. Początek zawsze jest trudny.. Pomyślcie. Człowiek swoim konsumpcyjnym stosunkiem do życia i do siebie upodobnił się do niedbałego czeladnika. Zginamy je w łokciach. a następnie doprowadzenie siebie do normy. Ręce swobodnie zwisają wzdłuż ciała. Proponujemy łagodne.są tym niedbałym czeladnikiem.

nogi rozstawiamy na szerokość ramion. Gdy tylko pojawia się ten efekt.. Staramy się trzymać głowę. że wskutek intensywnego mieszania woda stopniowo zaczyna robić się czystsza. a dłonie leżą na oparciu krzesła. Zwiększając za każdym razem liczbę powtórzeń. uczucie jej płynności. zastała woda przemieszała się i oczyściła i z każdym następnym ruchem oczyszcza się coraz bardziej. Uczucie nieprzyjemne.Zdrętwiałe. tułów prosto. Zastoje w tej strefie są źródłem wielu dolegliwości. że otaczająca nas skorupa trzeszczy. staramy się od niego uwolnić. ruchliwości. pęka. 2 “Kurs wprowadzający" . do 20-25. Po dłuższej przerwie mięśnie popracowały. pozbawione wysiłku mięśnie zostały pobudzone do pracy. Stajemy prosto. że stoimy w zielonej. Ćwiczenia tego nie wolno od razu powtarzać wielokrotnie. Pracują tylko mięśnie skośne brzucha. napinając i rozciągając mięśnie. Jeżeli nogi są ugięte. spływające po nogach. rozkruszamy otoczkę. to dodatkowo pojawia się odczucie przypływu ciepła do organów miednicy mniejszej. mięśnie krzyża i tłoczni brzusznej. Obracamy miednicę dwudziestokrotnie w jedną. odczuwalny obraz mentalny skorupy. jak i u kobiet. Uzyskujemy pełne “oczyszczenie" wody. jak po włączeniu wyobraźni coraz wyraźniejsze staje się doznanie. Wyobraźmy sobie. Opanowaliśmy już fizyczną część ćwiczenia. Wygląda on tak: przed rozpoczęciem ćwiczenia wyobrażamy sobie. lecz łamliwą otoczką. że w plecach pojawiło się przyjemne zmęczenie. lekko oddycha każdą swoją komórką. Przy wykonywaniu ćwiczenia pojawia się uczucie. Pojawi się uczucie świeżości. pojawia się także wrażenie świeżości. Zwiększamy tempo obrotów miednicy i będziemy wykonywać ten ruch do tego czasu. Wykonajmy to ćwiczenie 5-7 razy. prężności mięśni. napięły się mięśnie przy kręgowe i obcisnęły kręgosłup jak gorset. To jest fizyczna część ćwiczenia. 2). aż pojawi się uczucie.. dłonie kładziemy na oparciu krzesła stojącego przed nami.. że jesteśmy otoczeni twardą. Na przemian zaokrąglając plecy i mocno wyginając się. Przy obrocie miednicy wyobrażamy sobie. ale dla nas ważne jest połączenie realnego ruchu z obrazem mentalnym. a odczujemy. Rys. kryształowej przejrzystości. tak u mężczyzn. a następnie w drugą stronę. Technika wykonania ćwiczenia pokazana jest na rysunku 1. (rys. w bezruchu. że w brzuchu przemieszczają się organy wewnętrzne. a świeże powietrze dociera do ciała i skóra chłonie je. Do ruchu dodamy jeszcze wyobrażenie mentalne.Ćwiczenie 2. zwiększyło się zasilanie tkanki mięśniowej. wytworzyć wyraźny. Należy starannie dopracować ruch. Leciutko uginamy kolana i zaczynamy obracać miednicą w prawo. krew zaczęła aktywnie krążyć w naczyniach i kapilarach. . czystości wlewające się w obszar miednicy.. czystości. ramiona. zaczniemy odczuwać. że zielona. Ćwiczenie 2. Wykonywanie tego ćwiczenia pozwala stopniowo uwalniać się od zastojów. Odczuwamy. że ciało pozbyło się ze skorupy i swobodnie. zamulonej wodzie.

powoduje naprężanie i rozciąganie mięśni. opierając się rękami o oparcie krzesła. naciskamy na “lód". Ćwiczenie to samoistnie. Wyobrażamy sobie. cały kręgosłup. Kiedy tułów opada w dół. . zwiększamy jego amplitudę i w końcu czujemy. Nasilamy ruch. kładąc je na oparciu krzesła. Podczas poruszania tułowiem w górę . Człowiek. Sprężystymi ruchami w górę i w dół.tak i my. wychylić się. staramy się maksymalnie wygiąć kręgosłup. jak pracują mięśnie deltopodobne. I żeby nie zginąć.w dół. zaczerpnąć powietrza.Ćwiczenie 3. trzeba przebić w lodzie dziurę. wynurza się i łapczywie oddycha . że lód jest złamany. i chciwie pijemy komórkami skóry życiodajne powietrze. do pracy fizycznej dodajemy obraz mentalny. wyciągamy się każdym mięśniem tułowia i nóg do góry. otworzyła się przestrzeń czystej wody. doskonale rozwija struktury pleców. plecami do góry. plecami przebijamy w nim otwór. stawy barkowe. że znajdujemy się pod lodem. Ale żeby wzmocnić efekt. Stajemy nieco dalej od krzesła i pochylając się do przodu wyciągamy ręce. zwłaszcza jego odcinek krzyżowy. uwolnienia z lodowej niewoli: wychylamy się z “wody" do pasa. imitujemy ruch wynurzania się z wody. który długo przebywał pod wodą. prawie do granic możliwości. wyginamy tułów i czujemy. Przy wygięciu ku górze silnie zaokrąglamy plecy. silnie przeginamy się w talii opierając się rękoma o oparcie krzesła.

to bardzo szybko pojawia się odczucie głębokiego. Zewnętrznie ćwiczenie wygląda tak: po kilku powtórzeniach sprężystego kołysania tułowiem w górę i w dół (rozbijania lodu). idącego z wnętrza kości ciepła. Siadamy na krawędzi krzesła. Jeżeli uda się poczuć. tkanki kostne. Ćwiczenie 4. na odczuciach w stawie skokowo-goleniowym. łokcie pod brzuchem.lewa ręka) chwytamy stopę za palce i rozluźnioną zaczynamy powoli obracać. Przeciwległą ręką (prawa stopa . głowa jest odchylona jest do tyłu (rys.i równocześnie wyobrażamy sobie. Jeżeli początkowo nie udaje się . 3)..Rys. wyprężone opierają się na palcach. Koncentrujemy uwagę na tej czynności.. Obracanie stopami w pozycji siedzącej. aby stopa zwisała swobodnie i opierała się w okolicy kostki. jak staw napełnia się wdechem.Ćwiczenie 3. zapieramy się rękoma o oparcie krzesła. wyciągamy się do przodu ku górze (wynurzanie się). jak wypełnia torebkę stawową. Łączymy ruch z oddechem. jedną nogę zakładamy na drugą tak. silnie przeginamy się w talii. jak jest on wchłaniany przez tkanki stawów. Powolny wdech . 3 “Kurs wprowadzający" . nogi wyciągnięte.

poprzez choroby. Czy słusznie jest ingerować w ów doskonalony przez tysiąclecia mechanizm? Nieprawidłowy tryb życia. jaki rezultat chcemy osiągnąć? Ciało nasze jest źródłem ogromnej energii. psychologii. gdzie przeżywał silne wzloty emocjonalne. żeby zasilić miasto zamieszkałe przez 200 tysięcy osób. Na tym właśnie polega doskonałość jego pracy. to do funkcjonowania potrzebowałyby tyle energii. a przy końcu . obroty na początku należy wykonywać bardzo wolno -rozgrzewające. odnawia organy i układy. nie należy się martwić. Siła obrazu mentalnego Dlaczego tworzymy obraz mentalny? Do jakiego celu dążymy.którzy jako jedni z pierwszych. pojawi się efekt poprawy samopoczucia i można będzie kontynuować kurs wprowadzający. Energia psychiczna i biologiczna są innej natury i na tyle różnią się od elektrycznej. w miarę wzrostu prędkości ruchu. Stopniowo. a przy tym źródła zasilania naszego organizmu są tak doskonałe. przeżycia. psychoenergetyki.połączyć oddechu z ruchem. Istnieje powiązanie dwustronne: choroby ciała wyraźnie odbijają się określonymi objawami na powłoce kokonu. i odwrotnie. Szczególnie tam. i w większości wypadków nie wymagają remontu. Wszystko przyjdzie z czasem. Za każdym razem liczba obrotów będzie się powiększała i stopniowo dojdziemy do 200 obrotów w każdą stronę. Energetyka zewnętrzna ma bezpośredni związek z samopoczuciem człowieka. różnego rodzaju drgań elektromagnetycznych. zaburzeń funkcji kanałów i meridianów . ale zasadniczą uwagę należy poświęcić właśnie gimnastyce. działania. wówczas jeszcze w ZSRR. Zmienia się jakościowo.“Kenrak" . tak samo odciski energetyczne swojego kokonu człowiek zostawia wszędzie tam. gdzie przebywał. ważne jest jeszcze zastosowanie obrazu mentalnego: równocześnie z obracaniem wyobrażamy sobie. Razem z ćwiczeniami można będzie wykonywać relaksacje (rozluźnienia).. Do ich opanowania w pełnym zakresie potrzebny jest czas . naruszenia etyki.bardzo szybko. nazywało się kokonem. Gdybyśmy stworzyli fabryki i laboratoria chemiczne.. płyną po goleni do kolana i wyżej. strumieni zapachowych.mniej więcej 2-3 tygodnie. wstrząsy lub radości. W specjalistycznym laboratorium profesorów Gulajewa i Godika . Powłoka ta jest unikalna i niepowtarzalna w takim samym stopniu. imitujące działalność poszczególnych organów wewnętrznych i powiązali je w jeden system podobny do organizmu ludzkiego. ile wytwarza elektrownia. Na tym zakończymy pierwsze spotkanie z ćwiczeniami psychofizycznymi. co w dawnych tradycjach medycyny ezoterycznej. staje się tym. Kiedy jednak jest zespolony z osobowością człowieka i odzwierciedla sobą jego emocje. ugniatająco. ze ciepło ruchu fizycznego towarzyszy wnikaniu światła w staw skokowo-goleniowy. Dysponują one kolosalną siłą. że człowieka otacza pewien obłok składający się ze specyficznych aerozoli. W tym czasie ćwiczenie i wyobrażenie połączą się w jeden kompleks wewnętrznego i zewnętrznego działania. Istnieje wewnętrzny i zewnętrzny system energetyczny człowieka. jak odciski palców człowieka. Rozpatrywany jako mechaniczna suma czynników obłok ów niczego konkretnego prezentować sobą nie będzie. I jak odciski palców. rozpoczęli badania problemów wymiany energoinformacyjnej organizmów żywych .i organów odtwarzających siłę życiową. Za pierwszym razem wystarczy wykonać 50 obrotów w jedną oraz tyle samo w drugą stronę. wówczas przekształca się w szczególną atmosferę wokół każdego z nas.ustalono. że nie można ich ze sobą porównywać. Schorzenia te pojawiają się wskutek osłabienia energetycznej regeneracji organizmu. depresje itp. lekceważący stosunek do siebie dają się we znaki szybko i bardzo wyraźnie . Przy tym. . Organizm sam stopniowo wymienia zużywające się komórki. Aby opanować ćwiczenia w pełnym zakresie. utrata sił. którą organizm wytwarza i zużywa na czynności fizjologiczne układów i organów. że w ciągu dziesięcioleci życia wytwarzają niezbędną ilość siły i energii. ciepło i światło rozlewają się po całej stopie.

ręce. gdzie wzgórek kostny przechodzi we wgłębienie potyliczne. następnie liczymy od trzech do ośmiu i z każdym odliczeniem zwiększamy siłę nacisku. stopy rozstawiamy na szerokość stopy. jak przeciążone mięśnie powoli rozluźniają się. Niekiedy wystarczy usunąć głębsze napięcia fizjologiczne i psychiczne. początkowo na głowę. Jest to miejsce. że psychika . następnie na szyję. Na początek rozgrzewamy opuszki palców. Powtarzamy tę czynność aż do chwili. stymulujemy je. gdy poczujemy w opuszkach silnie pulsujące ciepło. ręce podnosimy nad głowę i łączymy dłonie. co one sobą przedstawiają. równocześnie pośrednio wpływamy na procesy energetyczne.do której odnosi się również myślenie obrazowe . tułów i niżej .związek pomiędzy ciałem fizycznym a jego kokonem może zostać wykorzystany do leczenia i samouzdrawiania. . Na “osiem" następuje maksymalny ścisk dłoni oraz kolan. Tworząc obraz mentalny zmuszamy energetykę ciała do wyjścia z zastoju. Przypomina to spływanie ciepłej wody. które powoli rozchodzi się.)]. (przyp. czego doświadczyliśmy. Silnie pocieramy palcami jednej ręki o dłoń drugiej i na odwrót. Warszawa 1988.może kierować przepływem wewnętrznych i zewnętrznych energii ciała. płynną. I w ten sposób ujawnia się oczywisty fakt . do przenikania przez cały system zasilania energetycznego i chronimy się w ten sposób przed zastojami i swoistymi “czopami" energetycznymi (o mechanizmie ich tworzenia się i o tym. i w wyniku tego możemy aktywnie kierować procesami uzdrowienia. trzeba nauczyć się rozluźniania wewnętrznej osi ciała. kolana razem. że obracając miednicą rozbełtujemy zastałą wodę. Zaczynamy gładzić głowę od jej czubka w dół. A przecież właśnie rozluźnianie się jest podstawą samouzdrawiania. w którym znajduje się punkt “Baihui" [Więcej informacji o punkcie Baihui i innych punktach omawianych w dalszej części tej książki Czytelnik może znaleźć w książce Z. pojawia się uczucie głębokiego. tłum. W takiej pozycji zaczynamy ściskać dłonie i kolana: początkowo powoli liczymy do trzech i utrzymujemy równe napięcie. Ruchem tym pomagamy ciepłu napełnić wszystkie części ciała falą światła i rozluźnienia. Nie doświadczając silnego napięcia. Relaksacja Nie umiemy rozluźniać się. Ale to. Garnuszewskiego Renesans akupunktury.tam. znów pocieramy itd. Ażeby połączyć głębokie rozluźnienie energetyczne z mięśniowym. Stopniowo w tych ciepłych strumieniach zaczynają “tajać" ręce. Razem ze stopniowym rozprzestrzenianiem ciepła. Bardziej szczegółowo i konkretnie będziemy mówili o tym w rozdziałach opisujących praktyki trzeciego i czwartego kursu.wszystkie zakłócenia swobodnego przepływu energii wewnątrz kokonu. Siadamy na krześle. Wspominaliśmy już. Jak więc nauczyć się wprowadzania siebie w stan pełnej i głębokiej relaksacji? Stanem przeciwstawnym wobec rozluźnienia jest napięcie. Kiedy wyobrażamy sobie. Wydawnictwo “Sport i Turystyka". a stany chorobowe ustąpią (bardziej szczegółowo o technikach głębokiego rozluźnienia w rozdziale Trans medytacyjno-uzdrowicielski). natychmiast objawiają się w wewnętrznym stanie organizmu. ramiona. jest zaledwie zewnętrzną relaksacją mięśniową. Wkrótce ciepło palców zacznie przenikać do wnętrza tkanek głowy. Stukamy opuszkami palców o siebie. Zamiast maksymalnego napięcia pojawia się błogie rozluźnienie. Przesuwając palcami po środkowej linii ciała znajdziemy najwyżej położony punkt na czaszce . Dobrze rozgrzane opuszki palców obydwu rąk nakładamy na ten punkt i “słuchamy" swoich doznań. nie odczujesz także głębokiego rozluźnienia. Spróbujmy się napiąć. W tym momencie gwałtownie zrzucamy napięcie i czujemy. spływać w dół. będziemy mówili dalej). wewnętrznego rozluźnienia.do koniuszków palców nóg. Zmuszamy siłę życiową do aktywnego i szybkiego przepływu przez kanały i meridiany. do stania się bardziej ruchliwą. czynimy ją bardziej czystą i przeźroczystą.

ku zagłębieniom przyusznym. Wydaje się. że odnosi się wrażenie. ruchami okrężnymi masujemy skronie. Kolejny raz. Przenosimy dłonie na klatkę piersiową. następnie powoli prowadzimy je po dolnej szczęce okrążając kąt żuchwy i po krawędzi kości przesuwamy palcami do podbródka. Wraz z ciepłem. Na moment zatrzymujemy tutaj palce i zaczynamy ruch powrotny po krawędzi żuchwy do góry. A teraz przykładamy sobie ręce do brzucha i “słuchamy" ciepła rozpływającego się z rąk po całym brzuchu. a potem rozpuszczają się całkowicie. Pozostajemy w stanie głębokiego spokoju do czasu. Nakładamy opuszki palców wprost na zamknięte powiekami gałki oczne. przesuwając palcami od zagłębień przyusznych do podbródka. staje się ledwie słyszalny. ledwie dotykając opuszkami palców. Stąd fala relaksacji popłynie po nogach. rozkoszujemy się nim. Czujemy. boki. w nieprzytomność. . Napięcie mija. Rozluźnianie głowy kończymy gładzeniem gardła i bocznych mięśni szyi. oczy odpoczywają.' zmęczenie oczu znika. przysłuchujemy się swoim odczuciom i wrażeniom powstającym w stanie głębokiego rozluźnienia i spokoju. Przekładamy ręce na potylicę i znów “przysłuchujemy się" ciepłu spływającemu z dłoni do wnętrza głowy. stają się ociężałe. płyną powoli i leniwie. a stąd po kościach obojczyka do bocznych mięśni szyi. Kończąc odpoczynek.Dosłownie jakby się rozpływały w przestrzeni. stając się kruchymi jak kostka cukru w wodzie. po gardle do dołka międzyobojczykowego. Pod wpływem tego ciepła wszystkie struktury głowy rozluźniają się.. oddech spowalnia się i spłyca. Po wykonaniu całego cyklu ruchów rąk i rozluźnienia. Następuje spokój. W miarę rozprzestrzeniania się fali rozluźnienia coraz niżej. Na sekundę zatrzymujemy tam palce. Kończymy rozluźnianie ciała gładzeniem podbrzusza. albowiem uśmiech rodzi impuls dobrego nastroju. Trzymamy palce do chwili pojawienia się odczucia całkowitego wypełnienia gałek ocznych ciepłem. cichną nawet myśli. zanikły. Odczuwamy. Robimy to kilka razy. Odczucia z rąk zarazem są i nie ma ich. ale innych wrażeń nie ma. starając się nie przesuwać skóry. póki nie odczujemy. że ociężałość. Uspokaja się bicie serca. jak napełnia ją ciepło pochodzące z rąk.. i od mostka do obrzeży ciała rozlewa się błogie znużenie i spokój. w brzuchu pojawia się odczucie spokoju.. ciągliwe.. Ciało rozluźniło się na tyle głęboko. Ze skroni ręce opuszczają się w dół i opuszki palców ześlizgują się wzdłuż uszu. nie cofamy już rąk. lecz zaczynamy ruch opuszkami palców od podbródka w dół. Pozostajemy w tym stanie. do żuchwy. że puls życia w ciele cichnie. brzuch. okrążają płatki małżowin i trafiają w zagłębienia za uszami. zaczynamy gładzić rękoma klatkę piersiową. odeszły. zmęczenie rozpuściły się. i tylko gdzieś tam w głębinie pozostają iskierki świadomości. a po nich w górę. jakby mięśnie i kości rozpuściły się. Wykonujemy to kilkakrotnie. które nie pozwalają zapaść w sen. Ogólne rozluźnienie pogłębia się. Pojawia się ciepło i oczy zaczynają rozluźniać się. aż do pojawienia się przyjemnego odczucia rozluźnienia tkanki kostnej żuchwy. że ręce są na miejscu. powoli i płynnie opuszczamy ręce na biodra. Po zakończeniu rozluźniania oczu. z przyjemnością przeciągamy się i obowiązkowo uśmiechamy.

to kołatanie serca będzie znacznie mniejsze. Pierwsze.słowem do silnych napięć mięśniowych. obudziwszy się zupełnie. Proponujemy własny podstęp. A wszystko w tym celu. I stopniowo gromadzą się. które zostały wprowadzone do krwi podczas nagłego przebudzenia przez dzwonek budzika. z samopoczuciem w tych dniach. obudziliście się: serce kołacze. kiedy nagle rozlega się. Najczęściej nie zależy to od uświadomienia sobie sytuacji. znów kładziemy się i rozpoczynamy pracę. A potem ze zdziwieniem zauważamy. nawet nie starając się zrozumieć dlaczego.to rozcieramy palcami małżowiny uszne tak. Jeśli to uczynimy. ten sam skok ciśnienia. szybkiego biegu . przetworzenie pierwszej dawki hormonów stresu w gwałtownym i szybkim działaniu . A wpuszczone do krwi hormony stresu zostają przetworzone i przeistaczają się . z drobnymi modyfikacjami.. żeby człowiek mógł podjąć walkę.Rozluźniliśmy się? a teraz się obudzimy! Czy umiemy budzić się? Najprawdopodobniej . inni gimnastyką poranna starają się usunąć stres przebudzenia.. A więc słodki sen zostaje przerwany przez trel porannego dręczyciela . żeby jeszcze minutkę powylegiwać się pod kołdrą. Osiągamy odczucie ich rozluźnienia. dzwonek telefonu. dokądś pobiec. posiedziawszy kilka minut. ruchu . serce zaczyna kołatać.podskoczeniu. pojawia się zadyszka. przyspiesza puls.budzika. Przebrzmiał dzwonek. Następnie kilkakrotnie naciskamy wzgórki przykrywające otwory uszne. nie są przetwarzane. Świadomość nie zdąża ogarnąć sytuacji. aby ustrzec się codziennego stresu porannego ? Jedni wcześnie kładą się spać i wcześnie wstają. I wszystko dlatego. w głowie dzwoni. Nakładamy opuszki palców na zamknięte powieki i zaczynamy miękko je wygładzać lekko masując.w nieszkodliwe związki. A teraz porównajmy obraz stresu z obrazem przebudzenia się. a organizm był gotowy do natychmiastowych. Wielu instynktownie właśnie tak robi. że rano nieprawidłowo wstajemy? Wyobraźcie sobie.. Kierując się logiką reakcji cielesnych należałoby teraz zerwać się. Dlaczego? Rzecz w tym. Porównajcie swoje samopoczucie w te dni. Kiedy rozlega się dzwonek budzika. nieuzasadnione napady rozdrażnienia. a więc gromadzą się. To samo kołatanie serca. A my wyłączamy budzik i z ciężkim westchnieniem padamy z powrotem w pościel. należy powiedzieć o nim kilka słów. Jedną z dolegliwości . I tak z dnia na dzień. Zanim zaproponujemy następne ćwiczenie. u człowieka pojawia się naturalna reakcja: puls ulega przyspieszeniu. co czynimy . że nasz organizm od dawien dawna. W przypadku pojawienia się jakiegokolwiek zagrożenia gwałtownie podskakuje ciśnienie. kiedy człowiek w istocie był jeszcze zwierzęciem. jak pocieramy cienkie płótno. W istocie przebudzenie przez nagły dzwonek budzika okazuje się takim samym stresem dla organizmu jak niebezpieczeństwo dla pradawnego człowieka.wskutek obciążeń. serce kołacze w piersi. Jak więc zachowywać się. a do krwi wpuszczane są hormony stresu. że serce pracuje już nie tak niedostrzegalnie jak kiedyś. Tak więc reakcja systemów krwionośnego i nerwowego przy niezmiennym stereotypie budzenia się (dzwonkiem budzika) powszednieje i na wszystkie podobne sytuacje nasz organizm reaguje mniej więcej tak samo. kiedy będziecie budzić się zwyczajnie i trudno jest wstać. tj. Normalną reakcją jest gwałtowne zerwanie się z pościeli. I tak z dnia na dzień.nie.! Owe hormony stresu. powiedzmy. nauczył się reagować na zewnętrzne oznaki niebezpieczeństwa w specyficzny sposób. podskakuje ciśnienie krwi. aktywnych działań. Następnie. nie zostały przetworzone poprzez aktywność fizyczną. kiedy rano będziecie wykonywali zestaw ćwiczeń samooddziaływania. od samego rana.. Hormony stresu dostają się do krwi... że tak. dużych obciążeń fizycznych: bójki.

że bardzo często właśnie u nasady języka pojawia się rankiem odczucie goryczy.wątrobie. Chcecie sprawdzić? Rozchylcie usta i wysuńcie język na zewnątrz. na system ukrwienia zębów itd. zaburzenie pracy gruczołów ślinowych itp.prawego i lewego. zwłaszcza po nocy. Topografia stref języka przedstawia się następująco: sam koniuszek języka jest projekcją trzustki. Jest wiele powodujących ten stan czynników: są to choroby zębów. ponieważ nie usunęliśmy przyczyn jego istnienia. towarzyszy zakłócenie wewnątrzkomórkowej wymiany energii w tkance nerek. Początkowo nastąpi obfite wydzielanie śliny. a przednia powierzchnia odpowiada okrężnicy poprzecznej. zapalenie śluzówki jamy ustnej. zawsze ukrytej przed naszym wzrokiem. to prawa i lewa powierzchnia boczna odpowiadają nerkom. Oddziaływanie na język całościowo lub wybiórczo na ten lub inny jego fragment. mniej więcej pośrodku. Jeśli pojawia się odczucie. jak podczas wizyty u dentysty. kiedy wchodzi się do czysto wysprzątanego pokoju. nieświeże powietrze. A cóż dopiero w naszych ustach? Tam przecież znajduje się masa drobnoustrojów. A teraz zamykamy usta i “słuchamy" swoich doznań. chorobliwej lekkości. po roztarciu małżowin usznych i masażu oczu. Proponuję wszystkim chętnym każdego ranka. kilka minut spokojnie poleżeć z szeroko otwartymi ustami .zstępująca. jak znakomitą pastę do zębów będziemy używać. jakby wlewało się bez żadnych świadomych wysiłków z waszej strony. resztki pożywienia. Pomożemy sobie oddychaniem. Jest tam ciężkie. stęchlizny. odpowiednio . rozluźniając go.zapach pozostanie. Uczuciom pustki w rejonie krzyża i lędźwi. Strefy jelita grubego leżą na brzegach górnej płaszczyzny języka. Czym się ona przejawia? Spadkiem sił. w tym także gnilnych. Jeżeli rozpatrywać język z boku. Oczyszczanie jamy ustnej oddychaniem i wysuszaniem śluzówki wywołuje także sprzężenie zwrotne: dobroczynny wpływ na przewód pokarmowy. zamknięta. Ale jednym z najważniejszych jest to. To strefy projekcyjne sygnalizują nam o procesach chorobowych w wątrobie i woreczku żółciowym. zwłaszcza seksualnej. Osoby cierpiące na zapalenie pęcherzyka żółciowego lub schorzenia wątroby wiedzą. A potem jama ustna zaczyna wypełniać się świeżą śliną. że po dwóch . z lewej . nie dopuszczając do wnętrza jamy ustnej dopływu świeżego powietrza. zaburzenia procesów metabolicznych. która oczyszcza śluzówki i przynosi uczucie czystego oddechu. a następnie śluzówki jamy ustnej zaczną wysychać.woreczkowi żółciowemu..przewietrzyć je. W sposób praktyczny ustalono różne strefy wzajemnego oddziaływania języka i ich związek z organami wewnętrznymi.okrężnica wstępująca. przewodu pokarmowego. Uważnie “słuchajcie" odczucia. Ponosząc język ku podniebieniu. że praktycznie nie wietrzymy swojej jamy ustnej. a nawet rozmawiamy wymawiając słowa przeważnie na wydechu. znajdziemy strefy płuc. Zaś powierzchnia strefy . czystości w ustach. stanowi pośrednie oddziaływanie na organy wewnętrzne. że do tych stref powietrze z zewnątrz jakby było wciągane.trzech tygodniach praktycznie pozbędziecie się nieprzyjemnego zapachu z ust. Jest zamknięta. I niezależnie od tego. Strefa jelita cienkiego rozciąga się na górnej płaszczyźnie języka. Strefy u nasady języka odpowiadają: z prawej . po lewej . stanem przeddepresyjnym. będzie to oznaką pustki energetycznej w nerkach. płynącego od bocznych stref projekcyjnych nerek. na jego wewnętrznej powierzchni. odpowiednio po prawej . lecz zamkniętego przez kilka dni. Można z pewnością powiedzieć (i nasze doświadczenie to potwierdza). kiedy myślimy. nawet jeśli jego przyczyną są zaburzenia pracy przewodu pokarmowego albo zepsute zęby. na dziąsła.współczesnego człowieka jest przykry zapach z ust. U mężczyzn może to wyrażać się ogólnym zmniejszeniem zainteresowania życiem. obniżeniem aktywności. kiedy jemy. Zapewne wszystkim zdarzyło się doznać dziwnego uczucia.. Spróbujmy posiedzieć lub poleżeć z odrzuconą do tyłu głową i szeroko otwartymi ustami. jak dobry dezodorant . Początkowo ogarnia nas nieprzyjemne uczucie suchej śluzówki. Będziemy wciągać powietrze szeroko otwartymi ustami i bardzo szybko błony śluzowe ust wysuszą się. ślina zastoinowa itp.

Wdech napełnia klatkę piersiową. że sam w sobie Validol nie posiada właściwości leczniczych. klatka piersiowa. mięśnie pleców i tłoczni brzusznej rozciągają się pomiędzy nogami "przyklejonymi" do podłogi a sufitem.. Poprzez strefę projekcyjną odbywa się proces bezpośredniego wchłaniania niezbędnego strumienia energetycznego. Pomagamy swojemu mentalnemu wyobrażeniu działaniem fizycznym. Oczywiście jedynie wietrząc jamę ustną i oddziaływując na właściwe strefy poprzez oddychanie. Przeciągać się również trzeba umieć.. Strefa śledziony rozpościera się na podniebieniu. szybko i skutecznie usuwa rozpoczynający się katar.. nie wyleczycie się z choroby wrzodowej. rozszerzając klatkę piersiową na boki i równocześnie opuszczamy naprężone ręce bokiem do dołu.. łączącego strefę podjęzykową wprost z sercem. nie uciekając się do preparatów wspomagających: Validolu i jemu podobnych. bliżej krtani. Słowem. Rozpoczynamy wdech.projekcja żołądka. Przestrzeń pod językiem odsłoniła się. że dobroczynny wpływ na organ bywa zauważalny już po kilku seansach. Kręgosłup. a także krtani i jamy nosowogardłowej.podjęzykowej jest projekcją serca. staje się barierą na drodze różnorodnych infekcji wirusowych. usuwają objawy chorobowe pracy pęcherzyka żółciowego i wątroby. ale jego miętowe. że nasze stopy są mocno przyklejone do podłogi i ktoś mocno ciągnie nas za ręce do góry. Stąd ponownie podnosimy ręce bokiem do góry i powtarzamy pierwsze ćwiczenie na przeciąganie się. Ale jako silny środek wspomagający metoda ta sprawdziła się i została zweryfikowana przez setki. . Niemało jest przykładów. Wstajemy i przeciągamy się. Sprzężenie zwrotne w tym przypadku jest na tyle silne. można zwyczajnie otworzyć usta. że regularne poranne wietrzenie jamy ustnej. setki praktykujących ją ludzi. Wyobrażamy sobie. na górnej jego powierzchni . Proponuję swój sposób przeciągania się po obudzeniu: robimy głęboki wdech i równocześnie z wdechem podnosimy ręce bokiem ku górze. do którego ktoś nas “ciągnie" za ręce. symptomy kataru górnych dróg oddechowych. Gdybyśmy posiedzieli tak kilka minut. który wykonuje się bezpośrednio w pościeli. pomaga też wzmocnić śluzówki jamy nosowo-gardłowej. można będzie wzmacniać swoje serce w dowolnym czasie. A u nasady języka. a dopływ świeżego powietrza i energii nasilił się. chłodzące działanie wpływa na strefy odruchowe pod językiem i tym samym stymuluje pracę serca i naczyń. Przeciągamy się całym tułowiem i podniesionymi do góry rękoma. samodzielnie radzą sobie ze zgagą. i powoli wydychamy powietrze w przestrzeń przed sobą. Można także wyobrazić sobie. że ludzie przestali nosić ze sobą Validol. Spróbujmy zwyczajnie otworzyć usta i unieść koniuszek języka ku podniebieniu. Po nauczeniu się odczuwania tego kanału i kierowania nim za pomocą oddychania. naprężają. Łączymy nad głową dłonie wyciągniętych ku górze rąk. arsenał jest dostatecznie duży. doprowadzić do wyschnięcia śluzówek i skoncentrować uwagę na właściwej strefie. Wietrzeniem jamy ustnej kończymy zestaw przebudzenia. bolesnym odbijaniem się i innymi objawami nieżytu żołądka. to efekt będzie w przybliżeniu podobny do działania tabletek Validolu. że oddychając właśnie tą strefą wciągamy razem z powietrzem uzdrawiającą siłę życiową. Po zakończeniu wydechu opuszczamy ręce bokiem do poziomu ramion i trzymamy je wyprostowane. gdy nasz “motor" zaczyna nawalać? Rzecz w tym. Mięśnie pleców naciągają się. Dlaczego właśnie pod język kładzie się tabletkę Validolu. a ręce łączą się opuszkami palców w rejonie miednicy. ważne jest nie zapominać o tych prostych i skutecznych metodach samopomocy. Z własnych obserwacji wiem. Dodatkowo pojawi się trwałe odczucie kanału. Kończymy wdech i opuszczanie rąk równocześnie. równolegle do podłogi. Jeżeli zachodzi konieczność oddziaływania na ten lub inny organ.

Można przeprowadzić je jak rutynowe działanie. resztkami ospałości w głębinach świadomości zmywa także zły nastrój i codzienne troski. Strumieniem rześkim odpędź zmęczenie. Teraz prawa noga opuszcza się na kolano. Zaś ci. obmywanie ciała. Można wejść pod prysznic i ledwie opłukawszy pot pędzić dalej. Powoli przysiadamy. a prawa stoi na stopie. a lewa pozostaje stojąc na całej stopie. Choroby wszystkie. wodeńko. i co dręczy sumienie. a następnie do 15-20. Tułów nieruchomy. że ćwiczenia wykonuje się lekko i łatwo. Jeśli okaże się. czując każde wymawiane słowo. Dodamy do nich jeszcze jedno: dłonie leżą na biodrach.. Z jakim nastrojem wchodzimy pod natrysk. Ważne. Tułów i ramiona są nieruchome. które również wywołuje określony nastrój u człowieka: Wodo. umysłu. ma dobra wróżko. daj mi zdróweńko. Dobro niech na mnie spłynie. Największy pożytek mamy z nich właśnie wtedy. Ręce w miarę przysiadania powoli przenoszą się na oparcie stojącego przed nami krzesła. nogi zwracamy w prawo i lewa noga opiera się kolanem. lub można uczynić z tego pewien rytuał. Wracamy do pozycji przysiadu i powoli podnosimy się do pozycji wyjściowej. a woda pomoże umocnić nastrój. dzbankiem. Ale nie należy odmawiać ją zwyczajowo pospiesznym "odklepywaniem". Napój serduszko. Przemysław Szulgit] . Po osiągnięciu pełnego przysiadu. Ludzie wierzący przed myciem mogą odmówić modlitwę. Po przeciąganiach przechodzimy do wykonania już opisanych ćwiczeń gimnastyki psychofizycznej.Cały cykl przeciągania się można wykonywać 3-4 razy. bo dotyczy on większości mieszkańców miast. mogą posługiwać się starodawnym rosyjskim porzekadłem. zbierać się do pracy. lecz sercem.. że wszystkie troski i niepokoje zebrały się na wierzchołku głowy w postaci twardej grudki. taki też nastrój będzie nam towarzyszył w ciągu dnia. wykonywać ruchy powoli i wówczas w pełni będzie Tradycyjnie zwykło się kończyć ćwiczenia fizyczne zabiegami wodnymi. Mistyczna siła wody polega na tym. którzy są dalecy od jakiejkolwiek religii i przyjmują życie oraz przyrodę jako siły wyższe kształtujące naszą świadomość. Nie należy się spieszyć ze zwiększaniem ilości powtórzeń. ręce leżą na oparciu krzesła. Zatem przed rozpoczęciem obmywania wyobrażamy sobie.. natchnienia dla głowy. że umacnia ona ten stan fizyczny i duchowy. A zło przeminie! [Tłum. gdy obmywanie staje się rytuałem. z mózgu. Ćwiczenie to należy wykonywać początkowo 3-4 razy i stopniowo zwiększać ilość powtórzeń do 10. ręce trzymają oparcie krzesła. Wracamy do pozycji przysiadu i zwracamy nogi w lewo.. Pożądanym jest jednak poświęcić myciu nieco więcej czasu i poczuć. w jakim została rozpoczęta kąpiel wodna. Ale jeśli nie ma wygód... można posłużyć się zwykłym wiadrem wody. Będę rozpatrywał wariant mycia pod natryskiem. konewką. to należy zwolnić tempo. Dodaj urody. aby nastroić się. jak woda razem z potem po gimnastyce. Ściągnęły one tutaj dosłownie zewsząd: z ciała.

a drugą maksymalnie rozluźniamy i polewamy od góry. K. W tym celu zwyczajnie postójcie. to należy bosymi stopami wykonać w tym improwizowanym strumieniu 108 kroków. Po oblewaniu nie sięgajcie za szybko po ręczniki. nawet nie zdążycie krzyknąć “mama". którą trudno z czymkolwiek porównać. chłodnego uderzenia ryzyko jest minimalne. dajcie możliwość systemom termoregulacji organizmu rozprowadzić krew i ciepło. Ale jeżeli mimo wszystko pojawi się katar. Oczy zamknięte. z głębi ciała podnosi się ku zewnętrznym powłokom fala żaru. za jednym zamachem wylejcie na siebie wiadro wody. podnosząc kolana. Następnie. Będą one spełniały rolę aktywatora wody. ale przedłużając wylewanie wody z wiadra przykładowo na 2-5 sekund. Bez specjalnego długotrwałego przygotowania ludzie kąpią się w przeręblach. przedramiona równolegle do podłogi. radości. boso po śniegu i czerpią z tego ogromną rozkosz. ale koniecznie pozostawić kilka drobnych kawałeczków. będę rad! Praktycznie wszyscy ćwiczący w grupach pokonują pierwszy lęk przed chłodem i potem stają się jego gorącymi zwolennikami.. Wszak jest to rozkosz rzeczywistego połączenia się ze światem przyrody. a samo obmycie powoduje nowy stan . Ma to na względzie dwa cele. należy go rozbić. Ale nie tak. Jeżeli zaryzykujecie wejść od razu pod zimny prysznic. kiedy chłód pomaga otworzyć wszystkie pory. można go całkowicie zrzucić na karb własnej autosugestii i lęków. ażeby ręce swobodnie i luźno zwisały. lekkości i szczęścia.. a samo chłodne oblewanie jedynie uaktywniło chorobę. cała . Idealnie byłoby zakończyć zabiegi wodne uderzeniem chłodu. Iwanów. uzdrawiające uderzenie. Po oblaniu rąk i nóg. poprzedzających zimne oblewania. i polewać je kolejno. Następnie oblewamy nogi od biodra w dół.leczą. zablokuje się. Rankiem. siły i świeżości. Jeśli dzieje się to zimą. jak zaleca znany Nauczyciel i praktyk P. od razu po wstaniu. kanały i meridiany aktywizują się. Już przed samą procedurą człowiek wewnętrznie zdemobilizował się. Teraz polewamy ręce od ramion do nadgarstków. Przy czym nie należy dreptać przebierając nogami. należy zanieść wodę do pokoju i podczas gimnastyki lód nieco się stopi. lecz intensywny wpływ zimna na ciało może “sparzyć". Można nachylić się tak. uprzątnąć wszystkie większe i ostre kawałki lodu. W tym celu przenosimy ciężar ciała na jedną nogę. żeby woda chlusnęła w dół obok ciała. Na początek najlepiej jednak oblać siebie wiadrem zimnej wody. spowodować silny napływ krwi do powłok zewnętrznych. oczywiście. Jeżeli jest możliwość wpuścić do wanny strumień zimnej wody. W tym celu łączymy dłonie opuszkami palców przed klatką piersiową. Przedstawiam własną metodę uderzeń chłodem. aktywizuje wymianę energetyczną między ciałem a przestrzenią zewnętrzną. wsłuchując się w siebie. chlapnięciu kilku garści wody na okolicę serca. że skądś z wewnątrz. Jeżeli komuś to doświadczenie przypadnie do serca. Można nawet kierować tą ogromną siłą. Będzie to chłodzące. otworzył drogę uśpionej dotąd infekcji. I nie należy bać się przeziębienia. energia silną falą przetacza się od nóg do głowy i z powrotem. zmusić naczynia do aktywnej pracy. po gimnastyce porannej. łokcie rozsuwamy na boki. to postarajcie się skoncentrować uwagę tylko na odczuciach skóry. Woda ochłodzi się do możliwie minimalnej temperatury i z wierzchu na pewno pokryje się lodem. skóra płonie. a kroczyć równo.Po takim przygotowaniu naprawdę pojawi się odczucie.czystości. albo zwyczajnie pod gołe niebo). Da to ładunek rześkości. Stąd wniosek: krótkotrwały. Przenikające zimno i parzące ciepło -kaleczą". Oddech. Przed samym oblewaniem przeprowadzamy przygotowanie. Rozluźnione mięśnie reagują na chłód dalece spokojniej niż napięte. ponieważ w przypadku krótkotrwałego. że strumienie wody wymywają z ciała i umysłu całą czerń i brud. Pojawi się uczucie. chodzą po lesie podczas silnych mrozów obnażeni. to wodę można wystawić na ulicę (na balkon. z której korzysta już wiele osób i której skuteczność została potwierdzona ich doświadczeniem. Jak się oblewać? Wodę do tej procedury lepiej przygotować wcześniej. Zapamiętajmy sobie prostą zasadę: “Parzące zimno i przenikające ciepło . do chłodnej sieni.

naczyń krwionośnych trenują ściskanie-rozciąganie. to szybko pojawi się uczucie zamarzania. że dla wielu ludzi choroba jest ulgą. stopniowo spływa ku organom wewnętrznym. kiedy ona była chora. Ale trzeba pamiętać. Dlaczego? A co robić latem? Przez noc woda nie tylko klaruje się. Po uderzeniu chłodu krew. a ciepło równym strumieniem rozleje się po ciele i będzie utrzymywać się przez cały dzień. Powinniśmy osiągnąć równowagę w wahaniach wewnętrznych różnic cieplnych. której nieświadomie szukają. aby mąż zaczął bardziej krytycznie. Przed rozpoczęciem polewania. by to uzyskać jest energiczne chodzenie. Wspomnieliśmy poprzednio o tym. aby wszystko było tak jak przedtem. Oprócz tego będzie mu towarzyszyć zadziwiające wrażenie. nieodczuwalna praca.. że nawet mało istotne na pierwszy rzut oka wysiłki w zakresie samouzdrawiania prowadzą do dużych pożytecznych przemian w zdrowiu i samopoczuciu. dato napełni się sita wewnętrzną i energią. gdy woda została wylana na ciało. lecz także osiąga równowagę. że zimą dobrze jest wynosić wodę na mróz. Dla nas ważne jest wyjaśnienie. Natomiast żywy jest obraz w głębi pamięci. jak czuły i opiekuńczy był małżonek.. Wystarczy przejść się w ciągu 20-25 minut sprawnym krokiem. które pomogą wszystkim zainteresowanym osiągnąć kolejny stopień osobistego samorozwoju. ale to jest odrębny temat. to bardzo szybko nastąpi trwała poprawa zdrowia. Najlepszym środkiem. nasyca się energią nieba i ziemi.to zadanie skomplikowane. Można połączyć nastrojenie wewnętrzne z modlitwą. Następnie. Oto przykład: mąż stał się nieco chłodniejszy wobec żony. efektem której jest . Tutaj każdy ma pełną swobodę twórczą. jak fala wewnętrznego żaru i siły podporządkowuje się naszej woli i możemy swoim nakazem mentalnym skierować ją ku temu lub innemu fragmentowi ciała. dobrze jest przeprowadzić wewnętrzne samonastrojenie. serce będzie pracowało pewnie i wytrwale..sama kobieta uczyniła niemało. można stwarzać własne kombinacje. A to jest zaledwie początek! Dalej będziemy zaznajamiali się z innymi niezwykłymi metodami. Chorować czy nie chorować? Dziwne pytanie. ono lekko obeschło. że być może . jakbyśmy obmyli siebie od wewnątrz. próbujcie i znajdźcie własny. że jeżeli po oblewaniu nie będzie aktywnego ruchu. albo przynajmniej nie w pomieszczeniu mieszkalnym.. Termoregulacja w tym przypadku skierowana jest do wnętrza i zaopatruje w ciepło głębsze struktury. Naczynia krwionośne staną się czyste i elastyczne. a wola i świadomość ćwiczą się w kierowaniu energią wewnętrzną. Można w myślach powtórzyć tekst autosugestii typu: “Teraz poczuję na skórze dotknięcie parzącego chłodu i przyniesie mi to radość i zdrowie. Bardzo szybko poczujemy wyraźnie. kiedy już wykonaliśmy wszystkie przygotowawcze czynności. Słowem. a wewnątrz opadły fale żaru. Ale obiektywnie i krytycznie ocenić siebie i swoje działania . czasami paradoksalnych reakcjach naszej podświadomości na sytuacje życiowe.uwaga skoncentrowana jest na odczuciach wewnętrznych. nie przejawia już poprzedniej płomienności. któż dobrowolnie będzie chorować! Okazuje się. I wewnątrz rozpoczyna się niewidzialna. odpowiednio. Jeżeli takie poranne obmywania staną się regułą i zostaną połączone z gimnastyką i ćwiczeniami psychofizycznymi. Dowodzi to. niepowtarzalny wariant nastrajania się. A sama woda niech także przenocuje w miarę możliwości pod odkrytym niebem. Ćwiczeniem takim osiąga się dwojaki rezultat: komórki skóry. chorujemy. Latem można wrzucić do wody kilka kostek lodu. można kończyć poranny zestaw ćwiczeń. Można spróbować ustalić przyczyny tego ochłodzenia stosunków i zrozumieć. a zarazem i chłodniej odnosić się do niej. a ona bardzo pragnie. zmienia swoją strukturę na chłodzie. Wiele można opowiadać o dziwnych. która napłynęła do skóry. wcześniej przygotowanych w lodówce. poczuję się zdrowy i rześki". dlaczego czasami sami chcemy chorować i. wzrost sił i energii życiowej.

. Kiedy przewód pokarmowy jest chronicznie przeciążony nadmiarem pożywienia. Przy normalnym. Jak była cegłą. jak zmienia się ton rozmowy.. A mieszkaniec miasta styka się z niedogodnościami komunikacji miejskiej.. ponieważ wszystkie gniewne emocje skierowane na was będą gaszone przez waszą mentalną cegłę. krzykliwi. gniotą. że jesteście poduszką. Tak więc szczęśliwie dotarliście do pracy. Jeżeli mimo wszystko po niemiłej rozmowie pozostała w was uraza. To nic. rozluźniamy się. przeklinają. tak jest nią nadal. to macie właściwe sobie problemy. czujemy jak zanika napięcie fizyczne i razem z nim słabnie napięcie psychiczne. umiarkowany rytm odżywiania. umiarkowanym odżywianiu się. Stopniowo można to przyzwyczajenie w sobie zmienić i przejść na normalny.. Jak uprzedzić podobne wybiegi podświadomości. strachu. został przerwany. Wcisnęliście się do autobusu.. Przede wszystkim staraj się będąc głodnym nie przystępować od razu do jedzenia. A w pracy czeka już niemiła rozmowa z szefem. człowiek nie doświadcza uczucia ociężałości i lżej reaguje na wydarzenia zewnętrzne. jak ludzie walczą o miejsca w autobusie. kiedy organizm nastawiony jest nie na pomoc sobie. ani nie stanie się krucha. jak bardzo jesteś głodny . podnieście ręce na wysokość ramion. Zabawne będzie patrzeć. Czynić tak należy do czasu. Bo i jakże leczyć.. Jeżeli mieszkacie na wsi.zjedz na początek niewielki . jak narzucić sobie pełne przekonania. zróbcie głęboki wdech i zatrzymajcie go w sobie. W tym momencie zacznijcie z silą obracać pięściami. zawsze przekraczasz granicę niezbędności. ale ze wszystkich stron niemiłosiernie napierają. to jej zawartość zwyczajnie przemieści się w drugą. ponieważ nie napotyka on reakcji zwrotnej sprzeciwu. będący kontynuacją sporu z waszym niedawnym oponentem.bez względu na to. Uczucie głodu jest jednym z najsilniejszych w nas i kiedy zaczynasz je zaspokajać. lecz na prowokowanie choroby. gniewu itp. ten ruszył. Jeżeli wewnątrz siebie dialog mimo wszystko trwa. aż ogarnie was nieodparte pragnienie zrobienia wdechu. Wywołanie uczucia wewnętrznego zdrowia pomoże wielu osobom osiągnąć stan odczuwania siebie jako monolit emocji i spokoju. Jesteście poduszką i jest wam wszystko jedno. że jesteście cegłą. Bardzo ważną rolę w samopoczuciu odgrywa nawyk nieobjadania się. wytrwałe pragnienie zdrowia? Nie można osiągnąć żadnych znaczących rezultatów.. złoszczą się na siebie. Dialog wewnętrzny. W tej sytuacji nastrój szybko opada. “Poduszka" pomogła. wszak spór wewnętrzny jest rzeczą bezużyteczną. stabilności i zrównoważenia. stańcie prosto. Dlatego . Jeżeli naciskać na nią ze wszystkich sił z jednej strony. natychmiast zobaczycie. Spróbujcie wyobrazić sobie.pojawienie się choroby nie poddającej się leczeniu. Robimy wdech. rozleniwienie umysłu. a oto kilka recept na poprawę własnego samopoczucie bez wykorzystywania jakichś szczególnych praktyk. gdy w głębi siebie samego nie ma się spokoju i harmonii. Może pozwoli sobie nakrzyczeć na was. Ale w tym czasie postarajcie się wyobrazić sobie. gdy pod byle pretekstem niewygodny pracownik otrzymuje propozycję zwolnienia się. wykonajcie to ćwiczenie jeszcze raz. O psychologicznych i psychicznych aspektach samouzdrawiania będziemy mówili później. a wam nawet odpowiedzieć nie wolno -zwłaszcza wówczas. solidna i choć się na nią wrzeszczy. wówczas można zaobserwować podwyższoną drażliwość. Wychodzicie z domu. wysłuchajcie wszystkiego. a w waszym oponencie zaniknie bodziec gniewu. poszukajcie zacisznego kącika. Wrażenie dyskomfortu fizycznego przeminie. co mówią do was w gniewie. Gdy tylko uda się wam to zrobić. A jeżeli jeszcze trafią się obok pasażerowie kłótliwi. chwiejność psychiki. ona nie zmniejszy przez to rozmiarów. Wam osobiście miejsca zupełnie wystarcza i aż dziw bierze.. A oto kilka rad dla pragnących uregulować nawyki odżywiania się. od razu stanie się trochę lżej. kto i jak stara się na was naciskać. Jeżeli uda się wytworzyć w sobie ten stan. mocno zaciśnijcie pięści. popychanie i nacisk jakby zelżały. Leży taka zwarta.

zwiększa się jego przyswajalność. Nie należy mylić tych dwóch pojęć. I kiedy wsłuchujemy się w płynące stamtąd odczucia.sam jestem co do tego święcie przekonany i wykorzystuję współzależności bioenergetyczne w pracy. Po prostu w obfitym i mętnym potoku informacji na ten temat sprofanowany został sam termin i ukryte w nim możliwości. na przykład z pastą warzywną.obiad! W trakcie posiłku należy przestrzegać jednej nieskomplikowanej zasady: koncentrować swoją uwagę na odczuciach języka i podniebienia.. Aby uzmysłowić to sobie.kawałeczek chleba. Natychmiast poczujesz. czytamy.. Nie ironizuję samego faktu istnienia tych wszystkich fenomenów. W przerwie pomiędzy pierwszym kęsem a posiłkiem zasadniczym pomasujcie sobie oczy pod zamkniętymi powiekami. zaś astralni podróżnicy zagłębiają się w sąsiednie światy. słuchamy radia. a kontaktujący się z innymi cywilizacjami od czasu do czasu ekscytują się kolejnymi wiadomościami pochodzącymi od Wyższego Rozumu. Za gałkami ocznymi położone są strefy regulujące apetyt. Wyobraź sobie. jest rzadkością. zupełnie zwyczajnemu. głowa jest bardziej jasna. A dla przyspieszenia procesu trawienia radzę zastosować nieskomplikowane ćwiczenie psychofizyczne. właściwemu każdemu człowiekowi (podkreślam . Zazwyczaj podczas jedzenia rozmawiamy. Właśnie za pomocą biopola ekstrasensorycy tworzą swoje cuda. I każdy może posługiwać się nim z mniejszym lub większym powodzeniem.każdemu). okrężnymi ruchami.tej zagadkowej. a następnie odczekaj 15-20 minut. Każdy posiada biopole. jak gdyby nakrywając ją. Z jednej strony biopole niewątpliwie istnieje . porównajcie swoje odczucia: po sutym obiedzie bez natychmiastowego picia płynów . Prawdziwy mistycyzm. Jemy do czasu. jak zmniejsza się apetyt. Weź pustą szklankę i postaw ją na lewej dłoni. Porcja wystarczająca dla zaspokojenia głodu zmniejszy się dwukrotnie.nie widzę potrzeby nadawania jakiegoś mistycznego sensu temu zjawisku. Jednocześnie z piciem światła lekko gładzimy strefę żołądka. Tutaj rozlokowane są receptory odpowiedzialne za wrażenie sytości. to w porę odbieramy sygnał o sytości i dalsze przyjmowanie pożywienia doprowadzi do przejedzenia się. Uczucie pragnienia. że szklanka napełnia się światłem spływającym z prawej dłoni. jeżeli przeczekamy kilka minut. Kiedy natomiast napijemy się herbatki. Pierwsze spotkanie Wiele powiedziano o biopolu . obiad przekształca się w ciężki ładunek i jego strawienie jest dla żołądka ciężką pracą. żeby nie odczuwać głodu. powstałe od razu po spożyciu posiłku. Podczas koncentracji uwagi na odczuciach języka i podniebienia zjadana porcja zmniejsza się dwukrotnie i ta ilość pożywienia jest zupełnie wystarczająca. minie bardzo szybko. wolnymi.nie ma uczucia ciężkości w żołądku. Z drugiej . którego przejawy od czasu do czasu możemy odczuć na sobie. oglądamy telewizję i potokiem informacji zewnętrznej zagłuszamy słabe sygnały receptorów sytości. Pole . Następnie wypij to światło realnie podnosząc szklankę do ust i wykonując ruchy połykania. Prawą umieść z góry nad szklanką. I jego rozpieranie mówi nam o najedzeniu się. Pozostałe spożywane przez nas jedzenie tworzy zanieczyszczenia. idzie do magazynu tłuszczu. a co dopiero struktury biologiczne! Postarajcie się wyeliminować przyzwyczajenie kończenia posiłku piciem herbaty. aż żołądek się przepełni. lecz człowiekowi. I dany jest bynajmniej nie każdemu. Zmusza to do długiego i starannego przeżuwania. zmusza przewód pokarmowy do pracy w warunkach przeciążenia. Teraz . który mocno stoi na Drodze moralnego i duchowego przekształcania siebie. Po wypiciu “szklanki światła" trawienie pokarmu przyspiesza się. niewidzialnej i niewyczuwalnej składowej ludzkiej egzystencji. Masować należy delikatnie. Powstaje równoczesne uczucie wypełniania się i lekkości w żołądku. Nawet metal nie wytrzymuje długo skrajnych przeciążeń.

że między nimi obraca się niewidzialna piłeczka. Gdy dłonie zbliżą się ostatecznie na odległość. A teraz spróbujemy poczuć własne biopole. ściskać. Po opanowaniu podstawowych technik pracy z energią. Powstaje odczucie. Podzielimy choroby na kilka dużych grup: 1. z biopolem mogą zachodzić takie same przeobrażenia jak z człowiekiem. kłucie. na przykład 7-10 cm. Wiedząc. Im bliżej siebie znajdują się dłonie .można trenować. Choroby systemu nerwowego. Wykonajmy to samo zmieniając dłonie. jak dłonie oddalają się od siebie. rozszerzać. chłód. Z pewnym trudem. 5. Zupełnie jakby pomiędzy dłońmi przeciągnięte były niewidzialne nici. Wewnątrz niego pojawi się jeden z możliwych stanów: ciepło. Łączymy dłonie i wyobrażamy sobie. to pojawi się odczucie przenikania strumienia energii przez kości czaszki do mózgu. że “Jestem zdolny siebie wyleczyć!". Tę formułę autosugestii należy stale pamiętać i w miarę możliwości powtarzać jak zaklęcie.jest osobistą sprawą każdego z was. To jest właśnie wasze biopole. Dłonie rozchylą się i utworzą czerpak. Ruchy lewej ręki odbijają się odczuciami w prawej. Biopolem po chorobach Praktyka pokazuje. żeby umieć z niego korzystać. Pozostawiamy prawą rękę w bezruchu. a lewą powoli poruszamy w górę i w dół. Możliwe są też kombinacje tych stanów. . że ręce ślizgają się po liniach sił jak dwa magnesy. odpychającymi się biegunami. wzmacniać siłę lub ją tracić. W przestrzeni pomiędzy nimi umieszczamy swoją głowę i czujemy ciepło. Słowem. Ustawiamy dłonie równolegle do siebie i zaczynamy poruszać nimi w górę i w dół. zlewają się w jedną całość. odpychanie. Jest ważne. ale mimo wszystko udaje się to nam uczynić. Choroby przewodu pokarmowego. Choroby aparatu ruchu. przyciąganie. można takim sposobem leczyć własne bóle głowy. skierowane ku sobie jednoimiennymi. zdolny jest wyleczyć siebie z licznych dolegliwości. Koniecznie trzeba uwierzyć we własne siły i zrozumieć. Jak je wykorzystać . obywając się bez tabletek. Choroby układu moczowo-płciowego i nerek. pojawia się uczucie ich połączenia. Pierwsze spotkanie odbyto się. że między dłońmi przepływa gęste powietrze. Na początek ponownie wywołujemy odczucie ciepła pomiędzy dłońmi. Praktycznie od razu pojawia się uczucie. chłód. będzie się nam wydawać. że człowiek. A teraz stykamy ze sobą opuszki palców i staramy się rozerwać powstałe połączenie. ucisk w uszach. Zbliżamy dłonie. 2. który opanował podstawowe techniki pracy ze swoim biopolem. Dłonie dosłownie przenikają się. że jest to energetyczny przejaw naszego organizmu można zastosować je przy samouzdrawianiu. 4. Wszystkie zmiany zachodzące w człowieku natychmiast znajdują odzwierciedlenie w jego biopolu. kłucie. powoli zataczając nimi względem siebie pionowe kręgi. 3.tym wyraźniejsze jest połączenie między nimi. że stanowią one jedną całość. Choroby układu sercowo-naczyniowego. Powoli rozsuwamy ręce na boki i w miarę. Jeżeli dłonie potrzymamy w taki sposób nieco dłużej.

Palce dłoni są mocno ściśnięte. Bioenergoterapia w tym przypadku jest również bardzo skuteczna. atak powstrzymany zostanie w samym zarodku. a kąt pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem powinien odpowiadać zaokrągleniu żeber z lewej strony. Wtedy drugi punkt skupienia będzie znajdował się pod stawem pierwszego członu środkowego palca. była już mowa). jak od opuszek palców rozchodzi się przyjemne ciepło. Oddziaływanie na punkty. uwaga koncentruje się na odczuciach w okolicy brzucha. przyciskamy dwa palce prawej ręki wskazujący i środkowy .Oczywiście taka klasyfikacja jest bardzo przybliżona i umowna. komfortu. co objawi się burczeniem w brzuchu jest to dobry znak. chłód. jednak nie mniej niż 15 minut. Po rozpoczęciu pracy mogą wystąpić lekkie bóle. Nazywamy je błądzącymi. W naszym organizmie . Stopniowo ciepło rozluźni strefę chorobową i nastąpi uczucie spokoju. ważne jest nie ulegać panice i w skupieniu pracować przez 20-30 minut. przyciąganie itd. Ważnym warunkiem normalnej pracy organizmu jest stabilna praca jelita grubego. następnie ciepło przenika do wnętrza jamy brzusznej i rozchodzi się w trzustce. nie można go przeciążać nadmiarem pokarmu. żeby palec wskazujący był przyciśnięty do prawego dolnego żebra. Pozwala on na samym początku ataku przyjść sobie z pomocą i zapobiec nasileniu się bólu. Weźmy pierwszą grupę chorób.do lewego podżebrza. że ruch wewnątrz podąża w ślad za dłońmi. Kiedy kontakt pól został nawiązany. Zostało już powiedziane. Na brzuchu znajdują się szczególne punkty. Wydaje się. Równocześnie z ruchem rąk zachodzi jakiś ruch w jamie brzusznej. skurcz minie. Z reguły zapalenie woreczka żółciowego towarzyszy zapaleniu trzustki. Może rozpocząć się aktywizacja perystaltyki. że opisany sposób daje gwarancję wyleczenia chorób wątroby i woreczka żółciowego. nam jednak jest potrzebna do wykorzystania w praktyce osobistej. Jest to dla początkujących bardzo nużące i z reguły prowadzi do zmęczenia oraz głębokiego snu. We śnie ból przejdzie. Rytmicznie poruszając rękoma osiągamy uczucie lekkości w prawym podżebrzu. zaczynamy samooddziaływanie. W tym momencie uda się ją poczuć. rozluźnienia woreczka żółciowego. po skórze. które szybko miną. Zazwyczaj pierwsze rezultaty pojawiają się po kilku minutach pracy. Żeby go umiejscowić.ciepło. Wywołujemy odczucie biopola pomiędzy dłońmi i zaczynamy nim manipulować. Nie należy uważać. że aby przewód pokarmowy funkcjonował normalnie. Mogą one nie pokrywać się z położeniem tradycyjnych punktów chińskiej terapii Dżen-tsu. w odległości równej szerokości dłoni od granicy żeber. początkowo po powierzchni ciała. Jeżeli jednak wystąpiły silne bóle. Drugi punkt znajduje się po lewej stronie. Ruch odbywa się powoli. O roli języka w trawieniu i normalizacji pracy przewodu pokarmowego także była już mowa. Wówczas pierwszy punkt trzustki będzie się znajdował u podstawy małego palca tzn. Nakładamy swoje dłonie na strefę prawego podżebrza i powoli odsuwając je od ciała oraz przybliżając do niego osiągamy pojawienie się kontaktu pól dłoni i skóry na prawym podżebrzu (o formach więzi kontaktowej . a lewa po środkowej linii brzucha. Prawa ręka w odległości kilku centymetrów od ciała ślizga się po linii żeber. Zatem trzustka. a kąt pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym odpowiadał zaokrągleniu żeber przy splocie słonecznym. O sposobach regulacji apetytu już mówiliśmy. Owe błądzące punkty energetycznie związane są z organami wewnętrznymi i energetyczne oddziaływanie na nie wpływa terapeutycznie na same organy. Nakładamy palce złączone koniuszkami na wskazane punkty i skupiamy się na odczuciach. a pozostaną przyjemne odczucia rozgrzanej trzustki. Czas oddziaływania każdy określa indywidualnie. Wkrótce poczujemy. Nakładamy lewą dłoń na prawą stronę brzucha tak. od wyrostka mieczykowego splotu słonecznego do pępka.

Ustanawiamy kontakt energetyczny pomiędzy ciałem a dłońmi i zaczynamy nimi poruszać. Po kilku przejściach dłońmi (w naszej praktyce. każdy strumyczek ogniskuje się oddzielnie i kiedy ten delikatny energetyczny deszcz przenika głowę. W ogóle praca z pierścieniami może zostać wydzielona jako odrębne zagadnienie z uwagi na znaczenie i możliwości. ból przechodzi. Jeśli w tym momencie ustawimy pierścień równolegle do ciała. zostaje przywrócona normalna cyrkulacja. bywają z uchwytami lub bez nich. Ruchy wykonuje się następująco: prawa dłoń opuszcza się w dół ku miednicy i stąd wolno podnosi się w górę ku żebrom. która pozostanie w waszym arsenale na długie lata. wpływać wybiórczo na organy i węzły ciała.. arsenał jest bardzo duży. Lewa dłoń odwrotnie. Łączymy opuszki palców obu rąk .w istocie także pierścieni. Nakładamy dłonie na strefy jelita grubego . jakby powiew wiatru. jakie ofiarowuje praktykującym ją osobom. a zjawiska zastojowe w kanałach i meridianach zanikają. ogrzewającego nerki oraz inne organy wewnętrzne. srebrne. Zjawiska zastojowe w naczyniach i meridianach są ze sobą powiązane i kiedy rozpoczyna się ruch energii .po bokach brzucha. wtedy oddziały wuj e na przykurczone fragmenty siatki naczyń krwionośnych. Jeżeli niestrawione resztki pokarmu nie zostaną na czas wydalone z jelita grubego . zgodnie z biegiem esicy. Ma ona wiele wariantów. Powstaje pierścień. systematycznie w cyklach dziesięciodniowych. podnosi się ku żebrom i wolno spływa w dół . Przy czym lewa dłoń w dole brzucha zbacza w kierunku pępka. Jest to metoda pracy z pierścieniami.. organizm zaczyna sam siebie zatruwać. Wyobraźmy sobie. Słowem. zachodzi wyrównywanie ogólnego tła energetycznego głowy. do prawego podżebrza. co odpowiada wstępującemu i zstępującemu odcinkowi jelita grubego. robimy dwa-trzy przejścia po całej drodze ruchu fizjologicznego. I różne materiały w różnym stopniu zdolne są aktywizować procesy energetyczne w organizmie. lub po prostu nakłada się je na głowę. miedziane. to trzyma się nad nią sitko. że przez jego wnętrze płynie strumień. którą jednakże należy wykonywać regularnie. W metodach samouzdrawiania za pomocą pierścieni mogą być wykorzystywane drewniane. zogniskowany przez zewnętrzny pierścień sitka. I stąd powoli przesuwamy ręce w dół po lewej stronie brzucha i na końcu tej drogi zaokrąglamy ruch ku pępkowi i opuszczamy ręce w dół. likwiduje zastoje energetyczne. z prawej i lewej strony. długą historię.to potok skoncentrowanej zewnętrznej energii płynie przez pierścień z palców w zadanym kierunku. następnie prowadzimy ręce poziomo w górnej części brzucha od prawej dolnej granicy klatki piersiowej ku lewej dolnej granicy. Strumień energii. przechodząc przez oczka siatki rozdrabnia się w nich.wskazujące (lub środkowe) oraz kciuki. W starodawnych rosyjskich metodach uzdrowicielskich jest i taka: gdy boli głowa. zapoznamy się z konkretnym i najprostszym przykładem. mosiężne i inne konstrukcje. złote. Opanujemy jeszcze jedną bardzo ważną technikę pracy ze sobą. Dłonie zwrócone są palcami w dół. W celu aktywizacji jelita grubego opanujemy nieskomplikowaną technikę. Siatka sitka składa się z ogromnej ilości drobnych oczek . a potem kieruje się w dół. Posiadają one różne rozmiary. Wszak sito jest wielostopniową strukturą pierścieniową. po dziesięciu) po bocznych powierzchniach brzucha. Jednak pierścień z palców jest zawsze pod ręką i może być wykorzystywany jako środek szybkiej samopomocy.ku miednicy. jak widzimy. W tym celu obie dłonie przemieszczamy w prawo. Praktyka pracy z pierścieniami posiada. kamienne.odgrywa ono rolę głównej magistrali wydalania niestrawionych resztek spożytego pokarmu i swego rodzaju pieca. przykładowo na strefę wyrostka robaczkowego i ustanawiamy kontakt energetyczny pomiędzy nimi a ciałem.następuje wewnętrzne zatrucie. Zaczynamy wolno podnosić dłonie ku górze. to pojawi się odczucie ciepłego strumienia .

jak przez wnętrze sita płynie strumień siły. Osiągnąwszy tę dolną strefę zatrzymujemy na niej dłonie aż do pojawienia się odczucia ciepła. którymi praktykujący posługują się systematycznie z dużym dla siebie efektem. Ważne jest. Tai-chi. swoistego zamknięcia i osłony pleców. W każdym przypadku sam proces ogrzewania nerek należy wykonywać kontaktowo. aż do pojawienia się ciepła. to efekt oddziaływania zwiększy się wielokrotnie. Jeśli dodatkowo wyobrażamy sobie. Jest to jeden z licznych sposobów. A jest to ważne dzisiaj . Inne metody pracy i samooddziaływania zostaną opisane w kolejnych rozdziałach książki. uwolnić się od dolegliwości wątroby. takich jak Tsigun. Bardzo szybko ból serca zaczyna słabnąć. Opuszki palców prawej ręki. poprzez nałożenie rąk na odpowiednią strefę na plecach. Dla początkujących istnieje nieskomplikowana technika. ale także do skutecznego i zmasowanego oddziaływania na dowolny organ wewnętrzny lub strefę ciała. Przy naciskaniu na niego pojawia się silny ból. pęcherza moczowego. ale i wytwarzają rezerwę siły życiowej. czyli podstawę siły życiowej. Jeżeli w momencie wykonywania ćwiczenia dodatkowo otworzymy usta i zaczniemy oddychać bocznymi powierzchniami języka (odpowiadającym nerkom). to efekt nasili się i rezultat zostanie osiągnięty szybciej. a nawet nie pretendują do szczegółowego wykazu środków na wszystkie okoliczności życiowe. A rezultat jest taki: w okolicy nerek pojawia się uczucie napełnienia. Przy niedomaganiach w okolicy serca można stosować następujący sposób. Przykurcz zanika. że wielu chorych ludzi zdołało wyciągnąć siebie z choroby. nieco poniżej dołka międzyobojczykowego. Wystarczy powiedzieć. która przy regularnym stosowaniu niezwykle korzystnie wpływa na nerki i ogólnie na cały organizm. 30-50 cm przez 15-20 minut. Nakładamy dłonie na nerki i trzymamy je tak. W tym celu należy przytrzymać je nad stosownym fragmentem ciała w odległości np. bez korzystania z preparatów leczniczych. wzgórek kciuka leżał na środkowej kości mostka. trzustki itd. Ogrzewanie nerek. umieszczamy na punkcie serca. Przy takim położeniu prawej ręki akurat pod drugim stawem małego palca znajdować się będzie błądzący punkt serca. okrążamy ciało i znów umieszczamy dłonie na nerkach. że może sobie pomóc. Lewą rękę wewnętrzną powierzchnią nadgarstka (tam. Zamykamy oczy i rozluźniamy się. poczuł swoje siły i nabrał przekonania. Jako środek wspomagający można wykorzystać strefy projekcji nerek na języku. Następnie powoli wykonujemy dłońmi ruch powrotny po przebiegu moczowodów do dolnej granicy żeber po prawej i lewej stronie. żeby palec wskazujący przylegał do lewego obojczyka. Opisane wyżej techniki samopomocy nie obejmują całego spektrum stanów człowieka. Wszystkie metody uzyskały aprobatę w grupach treningowych i zostały zweryfikowane doświadczeniem tysięcy ćwiczących. Nasze badania potwierdzają. aby człowiek sprawdził siebie. jako organom produkującym nasienie I-tsin. Prawą rękę nakładamy na lewą stronę klatki piersiowej tak. Na początku ćwiczenie to kilkakrotnie należy wykonać kontaktowo. stykające się koniuszkami. ciepłej siły. a jego przyspieszony puls . Do pracy z nimi przywiązuje się szczególne znaczenie. Nawiasem mówiąc sito można wykorzystać nie tylko do usuwania bólów głowy. bezpośrednio związany z naszym “motorem".od miesiąca do pół roku przynosi stabilną poprawę zdrowia. U-szu nerkom przyznaje się szczególne miejsce. równocześnie aktywizuje się przepływ krwi w naczyniach.normalizuje się. gdzie bada się puls) przykładamy do najniższego lewego żebra. Systematyczne wykorzystywanie technik samopomocy w dłuższym okresie . że nerki nie tylko wydalają zanieczyszczenia z organizmu. woreczka żółciowego. Następnie przenosimy dłonie ze strefy nerek (z pleców) na brzuch i wolno opuszczamy zgodnie z fizjologicznym przebiegiem moczowodów: od dolnych granic żeber z prawej i lewej strony do owłosienia łonowego. W praktykach Wschodu. a następnie można przystąpić do bezkontaktowego oddziaływania energetycznego na nerki.przez kanały.

Współczesne metody terapii są bardzo skuteczne w stanach ostrych. Dzieje się tak dlatego. do odniesienia zwycięstwa nad chorobą! Kilka słów na zakończenie Dobiegło końca zaznajamianie się z częścią wprowadzającą systemu samoregulacji psychoenergetycznej. wodą. Następne rozdziały książki poświęcone są początkowym kursom samoregulacji psychoenergetycznej i specjalnym technikom treningowym. świat nowych stanów fizycznych i duchowych. najważniejsze miejsce w walce z chorobą przypada samemu choremu. że rozwiniemy w sobie czarodziejskie siły i będziemy wzrokiem podnosili przedmioty. pozwalającym człowiekowi odkryć w sobie i wykorzystać potencjalne możliwości. że nie ma wyraźnej granicy pomiędzy Kosmosem wewnętrznym a zewnętrznym. ale także z powietrzem. Nie należy łudzić się. tworzenia siebie od nowa w swoich relacjach z Bogiem! . ale i nieoczekiwanej alergii. Przyjęcie idei samodoskonalenia zakłada. że przy stosowaniu środków farmakologicznych istnieje ryzyko nie tylko oddziaływań ubocznych. chronicznych chorobach nietradycyjne techniki uzdrowicielskie mogą okazać się znacznie skuteczniejsze. nie mający odniesienia do naszej Drogi. jak i dla makrokosmosu. obdarzonego wyższym darem .tworzenia świata w swoich relacjach z przyrodą. kiedy potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Opanowanie następnych kursów pozwoli każdemu. mającą na celu wstępne zapoznanie się z podstawowymi leczniczymi metodami samopomocy i zasadami ich stosowania.również dlatego. jego transformacja na planie duchowym. wszak prawa rozwoju duchowego i ruchu są jednakowe tak dla mikro-. że największym cudem jest osobiste przeobrażenie człowieka. Poznając swój świat wewnętrzny poznajemy również Wszechświat. Oczywiście. Po opanowaniu podstaw. analizowanie siebie jako Bożego przejawu. że ludzie cierpią na alergie spowodowane ogromną ilością środków chemicznych. To zrozumiałe. Nie! Jest to zupełnie inny kierunek. kto jest szczerze zainteresowany samodoskonaleniem się. wejść w świat wielkich uniesień duchowych. innymi ludźmi. Zapraszamy wszystkich chętnych na wędrówkę po swoim wewnętrznym Wszechświecie. które trafiają do organizmu nie tylko z pożywieniem. umotywować siebie do zdrowego życia. świetlanych przeżyć nieziemskiego szczęścia. A efekty zewnętrzne nie posiadają głębokiego znaczenia dla rozwoju osobistego. jego nastawieniu by wyzdrowieć. Mam nadzieję. dający możliwość rozwoju duchowego. My proponujemy system samodoskonalenia służący wewnętrznej przemianie człowieka. jak Wszechświat. zaś człowiek jest w sobie tak samo nieskończony. wielu z was pojmie. że zaproponowane metody pomogą wytworzyć odpowiednie nastawienie. że metody samouzdrawiania pozwalają aktywizować sam organizm. Ale przy powoli rozwijających się. włączyć do pracy wszystkie jego rezerwy i siły obronne.

kręgu jakby nigdy nie było. Przy czym występuje tam rywalizacja sił. lecz przeźroczysty. że każdy przedmiot materialny istnieje dopóty. wszystkie ciała materialne zwyczajnie znikają. Ale można znaleźć wyjście. ponieważ jest w nich dużo więcej pustki. wytrzymałości. na przykład u owadów. Nie można ich dotknąć. Współzależność podwładny-przełożony rozwija się w ramach społeczności ludzkiej. l nawet jeśli ewentualne zetkniecie zakończy się dramatycznie. Główną ich zasadą jest podporządkowanie. W parkach już dawno nie ma przyrody.. Można uciec w przyrodę. I nawet jeśli go dotkniemy. że wywołuje pełną iluzję trwałego ciała materialnego. funkcji. nie ma podporządkowania oddzielnych osób. każdy uznaje pewien autorytet. Są też subtelne przejawy iluzji.Odkrycie siebie (praktyka samoregulacji psychoenergetycznej . to drapieżnik zabija je i w ten sposób zdobywa pożywienie. A ostatecznie. kto pełni rolę podporządkowanego i nie mniej ten. a odrzuca inny. Nasz wariant “wyjścia" różni się od innych tym. które przyjmowane są przez nas bezsprzecznie jako materialne przejawy świata. Nie potrafimy wyobrazić sobie scenki. monolityczny krąg. Jedni bronią stanowiska idealistycznego i zapewniają. że wilk z godnością zasiadł do stołu i rozkazał owcom stawić się u siebie na obiad punktualnie o 13. ktoś inny zamyka się w sobie i tam szuka spokoju dla duszy. Jeśli zwierzę osłabło. Obustronne zmęczenie kumuluje się i prowadzi do wewnętrznych załamań.. aniżeli rzeczywistego zrozumienia i stosunku do świata. A wilk w porównaniu z owcami jest siłaczem tego świata. prędkości. Współczesna fizyka jądrowa dowodzi. że obie strony jednocześnie mają i nie mają racji. tylko środowisko .. ale występuje podporządkowanie bezwarunkowe . Ale każdy próbuje własnymi środkami odkryć siebie.jak refleks . Każdy z nas świadomie dostosowuje się do określonych stereotypów postępowania. nadal pozostanie wrażenie jednolitej powierzchni (jeśli oczywiście pozostanie to. że wszystko wokół nas jest niczym więcej niż iluzją.wewnętrznym programom działań. jak jest to wyrażone: stosunki rodzinne.00. Naszym “wyjściem" jest żywa przyroda. zręczności. swoje możliwości. aniżeli materii. obaj uczestnicy tego procesu męczą się swymi współdziałaniami. ponieważ całe nasze życie zorganizowane jest w systemie podporządkowania i zależności. że proponujemy sztuczną ucieczkę w świat wyobraźni. W innych znanych nam strukturach. ale na ile jest to realne? W dużych miastach do najbliższej prawdziwej przyrody trzeba tłuc się pociągiem dwie-trzy godziny. Jednak kiedy śmigło zatrzyma się . Nieważne. jednakże one istnieją i dyktują nam swoje reguły gry. w których i dla silnego i dla słabego jest oddzielna nisza. dopóki występuje proces ruchu elektronów po ich orbitach wokół jądra atomowego. są tylko cztery łopaty. rodziców z dziećmi. ale nie ma miejsca dla wyżywania się szefa nad podwładnym.kurs I stopnia) ILUZJA CZY RZECZYWISTOŚĆ? Od dawien dawna toczy się spór pomiędzy zwolennikami różnych poglądów na świat. Materialiści nie mniej uparcie obstają przy stanowisku niezachwianej realności i materialności otaczającego nas świata. niezależnie jak dobrowolnie i świadomie wchodzimy w relacje podporządkowania i zarządzania. Gdy tylko ruch elektronów ustaje. to jednak upewnimy się o materialności iluzji.). Męczy się ten. służbowe. nie pojętych do końca praw. zobaczyć w jakimś konkretnym i zakończonym wyrażeniu.. Już teraz nauka przemawiając językiem swoich odkryć stwierdza. kto zarządza. czym dotykaliśmy. Jednak wraz z rozwojem nauki sam przedmiot sporu przestał być na tyle znaczący i bardziej dotyczył ideologii. Prędkość ruchu elektronów dookoła jądra atomowego jest na tyle duża. które objawiają się dolegliwościami zewnętrznymi. Być może najważniejszym z nich są stosunki międzyludzkie. Nie jesteśmy w stanie uniknąć podobnych stosunków wzajemnych. Jest ona aspołeczna i wszystko w niej rozwija się według własnych. Podczas obrotów śmigła samolotu nie widzimy pojedynczych łopat. Ktoś wykorzysta w tym celu kieliszek.

zatruwającej życie. Ostrzeżenia! Po rozpoczęciu zajęć mogą pojawić się pewne negatywne odczucia. Jednak to. Zwłaszcza. wskazało mi furtkę do zdrowia . że czasami stawało się ono nie do zniesienia. chociaż przyrody mają pod dostatkiem. To u niego nauczyłem się metod treningu autogennego według jego własnego programu. ubrawszy się ciepło (było to zimą. Jest to naturalne i wkrótce przejdzie bez śladu. że stany negatywne. że wszystkie moje odstępstwa od instrukcji są wyłomem do innej realności. jakby objaśniano mi system ćwiczeń i proponowano spróbować. szybsze męczenie się.. towarzyszące początkowi pracy. mgła w głowie. W medytacji możemy na pewien czas poczuć się wyzwoleni i swobodni. Pojawiło się także odczucie. Środki proponowane przez lekarzy dawały tylko czasową ulgę. to jednak nie do niej. a wtedy bałem się przeziębienia) wybrałem się do podmiejskiego parku. Po kilku godzinach osłabł i już pod wieczór całkiem zniknął. coraz bardziej pogłębiając swoje “zanurzenia" autogenne. który nazwał “bioenergotreningiem". Wróciła wcześniejsza słabość i rozbicie. Początkowo nie zwracałem na to uwagi.dosłownie nie moje . systemy ćwiczeń itd. Same tabletki i lekarstwa także po cichu truły organizm i na dodatek oprócz choroby podstawowej pojawiły się jeszcze objawy alergii. Za każdym razem podczas autogennych rozluźnień i koncentracji rodziło się coś swojego. A rozpoczęła się ona z konieczności . pustka we wnętrzu. że same “zanurzenia" przebiegają nie tak. Gdy zacząłem praktykować trening autogenny w domu. Do domu wróciłem wstrząśnięty. Mieszkańcy wsi. lecz do pracy spieszą. Wcześnie rano. które na razie jeszcze niewyraźnie zarysowywały się w świadomości. bezpodstawne rozdrażnienie. Ale jest wyjście: w swojej twórczości medytacyjnej możemy kreować dowolne zakątki przyrody i być w nich samowystarczalnymi i harmonijnymi. wyniszczającej. która proponuje mi swoje oceny świata.lekkie. Przeszedłem długą i skomplikowaną drogę do systemu samouzdrowienia. a potem wszystko powtarzało się i nawet nasilało.stworzone ręka ludzką. silne. .. Jestem człowiekiem przyziemnym i nie nadawałem szczególnego znaczenia przeżyciom wewnętrznym. wyzwolenie. rozbicie.. świat był przepiękny i zadziwiający. Mało to przychodzi do głowy podczas głębokiego rozluźnienia. przeżycia.rozjaśniła się. Twardo postanowiłem sobie powtórzyć całą procedurę nazajutrz rankiem i kontynuować pracę nad sobą tymi metodami. posłuszne. Kontynuując pracę nad sobą. Jeśli podobne stany pojawiły się po rozpoczęciu ćwiczeń . optymizmu. Jednak stan ten utrzymywał się niedługo. a innej drogi zwyczajnie nie było. Będzie to iluzja całkowicie realnie wpływająca na nasze samopoczucie. Medytacja po medytacji oswobadzamy się od ciężaru problemów życiowych. ale podczas jednego z “zanurzeń" stało się jasne. tworząca określony życiowy nastrój. Wasjutinem.nie obawiajcie się. wciąż powracałem do myśli: “Spróbuj! Spróbuj!". co przeżyłem. jak mówiły polecenia..od choroby. otrzymujemy ładunek rześkości. szybko przekonałem się. Obecnie zajęcia zbudowane są tak. trzeba tylko zrobić krok. I spróbowałem. Na samym początku swojej drogi do wyzdrowienia przeżyłem cały kompleks negatywnych reakcji organizmu. Przede wszystkim ospałość. Ciało .jest ona otwarta. które przyszły do mnie w stanie “zanurzenia". Ale los był dla mnie łaskawy i zetknął mnie z lekarzem neurologiem A. a po wyjściu z niej inaczej spojrzeć na świat i bardziej świadomie ocenić siebie w systemie stosunków społecznych. Stopniowo pojawia się wolność wewnętrzna. M. sprawiającej. Daje to wspaniały efekt uzdrowicielski. Głowa po miesiącach tępej mgły wokół . Wykonałem tam jakieś nieskomplikowane ćwiczenia i te techniki. U kobiet może wystąpić jednorazowe zaburzenie cyklu menstruacyjnego. ograniczone są do minimum. że niczym nie ryzykowałem.

Ogólne niedomaganie spowodowane przełomem można przezwyciężyć przy pomocy nieskomplikowanych.Następnego ranka wykonałem wszystko jak za pierwszym razem. Zadziwiający efekt takiego picia można odczuć dosłownie na trzeci dzień. a wraca po kropli!". ale małymi porcjami. ale szybko przyzwyczajamy się do niego. Żeby w pełni to zrozumieć. że wszystko jest uzasadnione. Dzisiaj na wszystkich kursach wyjaśniamy ich uczestnikom. nasycanie energią. Zdrowie staje się dla nas normą i zaczyna się wydawać. Należy je zaspokajać. ale wkrótce pojawi się uczucie oczekiwania na czekającą nas pracę. że nie było żadnej choroby ani spadku sił. W celu porównania należy opisać sobie swój stan przed rozpoczęciem zajęć. że lepsze jest czasowe uzależnienie od gimnastyki i specjalnych ćwiczeń. Wróciłem do domu rozbity. aktywności . Skóra zaczyna stopniowo wygładzać się. to rezultat będzie wyraźnie widoczny. Przy regularnej. I jeszcze po jakimś czasie może pojawić się pewne uzależnienie od ćwiczeń. ospałości. procedur ładowania organizmu energią. nastawieniu na bezwzględną kontynuację nauki samoregulacji. musisz przeładować furę ziemniaków: najpierw przenieść je z pola do wozu. a jest ono wywołane tym. aby jedna szklanka wystarczała przykładowo na pół godziny picia małymi łyczkami. Jest to uczucie zdrowia. Nie silne. opiszcie swoje samopoczucie tak. że po długiej. co zostało zapisane. nudnej pracy za biurkiem. ale stałe. mówi nam jakby: teraz potrzebne ci są zajęcia fizyczne. wszystkie te negatywne stany szybko przechodzą. a następnie z wozu do piwnicy.. nie leńcie się. wyobraźmy sobie. Jeśli po kilku miesiącach porównacie swój stan z tym. szczęścia cielesnego. próby wpływania na intensywność pracy powodują reakcję. niż od wódki i papierosów. naczynia staną się bardziej elastyczne itd. nadchodzi przełom. a zwyczajnie przyśnił nam się zły sen. że cały czas należy mieć obok siebie szklankę wody i pić z niej regularnie drobne łyczki. uczucie radości mięśniowej. I jeszcze jedno ostrzeżenie: wkrótce po rozpoczęciu zajęć może pojawić się euforia. Choroba sprzeciwia się.. Ale pić należy tak. Zróbcie to. to pojawi się ciężar w brzuchu i nic więcej. A ingerencja w jego działalność. Przed rozpoczęciem zajęć system zabezpieczenia bioenergetycznego pracował autonomicznie. Jedną z charakterystycznych oznak następującego przełomu jest pragnienie. Przypomnijmy sobie mądrość ludową: “Zdrowie odchodzi rzeką. Ale jeśli od razu wypijemy litr wody. Uzależnienie to szybko minie. jeszcze bardziej chory niż poprzednio. Jak każde uzależnienie tak i to rodzi poczucie braku swobody i trzeba zrozumieć. zmusza mnie do ponownego sięgnięcia po lekarstwa. I w tym momencie z głębin psychiki coś powiedziało mi. ze świadomością odczuwania wody jako życiodajnej wilgoci. Nawiasem mówiąc uzależnienie od zajęć zmusza do wykonywania ćwiczeń fizycznych. Wcale nie trzeba używać terminów medycznych. oddychanie lub wszystko razem. wewnętrznej pracy. Wszystkie kanały i meridiany zaczynają pracować na zwiększonych obrotach i powodują odczucie wewnętrznego dyskomfortu. Przez pierwsze dni trzeba będzie zmuszać się do pracy. jak potraficie. wykonywanych wolno ćwiczeń oddechowych (o nich trochę później). dopadnie nas stan rozbicia. Zamiast ospałości i zahamowania pojawi się siła i rześkość. Odczucie fizycznej potrzeby zajęć. zwiększa się ogólna aktywność. że organizm intensywnie odnawia swój dawny poziom sił i energii. że podobne stany są nieuniknione i trzeba je przeżyć. kiedy nie trzymałeś niczego cięższego od pióra. Tak samo jest z naszą wewnętrzną energetyką. że zawsze tak było. Nazajutrz nieuchronnie będą bolały mięśnie. W okresie przełomu dobowa dawka wody powinna dochodzić do 10-20 szklanek. Należy pić dużo. A to oznacza. ale efekt był odwrotny.

że z czasem zajęcia te stają się trybem życia i nie będą wykonywane w ściśle określonych godzinach. który nagromadził się w ciągu dnia. ponieważ samopoczucie poprawiło się. od których uciekliście. takie posłuszne i lekkie.. kiedy wewnętrzna energetyka ciała i jej zewnętrzne przejawy zrównoważą się i wtedy nastąpi stan harmonii. Wypowiadamy w myślach słowa i skupiamy się na odczuciach: oto wdech swobodnie i lekko wlewa się do płuc. Wydajemy sobie dyspozycję: . lub relaksacji. pojawia się pokusa rzucić wszystko. kiedy wykonujemy jednostajną.. “Robię wydech. Jednak nastąpi dzień. ścierają z niego brud negatywnych emocji i psychologicznej agresji. Wielokrotne ich powtarzanie prowadzi do pojawienia się stanu przypominającego lekkie zamroczenie.ruchowej. że głębokim. kiedy wszystkie bodźce zewnętrzne uchodzą ze sfery uwagi. ciało staje się lekkie i czyste. walki z własnym lenistwem.. Należy powiedzieć o nim kilka słów. które pojawiały się podczas rzeczywistego głaskania.". Ażeby pogłaskać nogi. Obowiązkowo mościmy się układając.". Rozpoczynając opanowywanie nowego etapu. Pojawią się nowe dolegliwości i zmuszą was do przypomnienia sobie otrzymanej wiedzy i nawyków oraz rozpoczęcia pracy. rutynową czynność. Wystarczy tylko poddać się lenistwu. wszystko się uporządkowało. Rozpoczynając zajęcia każdy wyraził chęć zmiany siebie. w przerwie pomiędzy czynnościami. Ale gdy tylko przerwiecie zajęcia..". tym bardziej. możemy usiąść. Ale nie do tych chorób. Kładziemy się w wygodnej pozycji. ślizgając się po ciele..". Wykonujemy w myślach ten ruch kilkakrotnie. Czy warto wracać do tego. Robimy to kilka razy. a wydech tak samo lekko wypływa z ciała.“Robię wydech. jak mentalne dłonie.. odczuwając. znikają napięcia mimowolne. oddech staje się powierzchniowy i prawie niezauważalny.". A z wydechem . należy nauczyć się nowych metod głębszej relaksacji. Mięśnie stóp rozluźniają się. W przedstawionym wcześniej programie kursu przygotowawczego napisano już o odprężeniu fizycznym. Wyobrażamy sobie. ciało bez bólu i dolegliwości? Żeby pogłębić koncentrację zaczynamy w myślach kierować swoim oddechem: jednocześnie z wdechem powtarzając w myślach: “Robię wdech... od czego rozpoczęliśmy? Lekcja 1 Program kursu pierwszego stopnia samoregulacji psychoenergetycznej (PESR) rozpoczniemy od opanowania sposobów odprężania się. “Przysłuchujemy się" swojemu nowemu stanowi: Czyżby to było moje ciało. a brak sił... Wyobrażamy sobie. Stopniowo cała uwaga skupia się na owych prostych słowach: “Robię wdech. a świadomość balansuje na nieuchwytnej granicy jawy i snu. niech będzie. Przeprowadzać je będzie można w dowolnej. Pomogą nam one stworzyć bardziej wyraziste wyobrażenie. swobodnej chwili. znikają ukryte napięcia. Kiedy następuje harmonia.. Znikają wszystkie głębokie wewnętrzne napięcia. jak ucichają wszystkie wewnętrzne zakłócenia. pustka i niezadowolenie z siebie będą was prześladować przez cały dzień. Najpierw głaszczemy rękoma całe ciało od czubka głowy w dół.. Dlatego raz zacząwszy. rozpocznie się powolny powrót. lepiej nie zatrzymywać się. I każde odejście od swoich nowych życiowych zasad i wytycznych oznacza krok w tył. monotonną. jak rękoma głaszczemy swoje ciało od czubka głowy do stóp i przypominamy sobie te odczucia. Płynnie przenosimy swoją uwagę na stopy i w myślach powtarzamy: Moje stopy są całkowicie rozluźnione. swojego życia i zaczął ją realizować. A teraz to samo głaskanie wykonujemy w myślach. a także w czasie pracy.

.. Znaleźliśmy się w przyjaznym i ciepłym świecie. Rozluźnia się czoło i twarz.. Został ostatni. Fala rozluźnienia rozpłynęła się po głowie. w którym króluje dziecięca otwartość.. dosłownie utkane są z kłębów mgły. Cztery. jak uchodzą napięcia z tych stref.. W tym stanie zachodzi ryzyko mocnego uśnięcia.. tkankę kostną. Siedem... dziesiąty krok oddzielający nas od szczytu wzgórza. będzie to oznaczało. Teraz przenosimy koncentrację uwagi na nasadę nosa.. Rozluźniają się mięśnie rąk od ramion do łokci.. Zupełnie jak jesienny liść w bezwietrzną pogodę opadamy w dół. popłynęła przez ciało ku nogom... Słuchamy. tkankę kostną czaszki. Powoli opuszczamy się w dół. nasz lot w swoich odczuciach przypomina lot pajęczynki w cichy. Możliwe.. Wargi i język.. Zaczynamy “mentalnymi dłońmi" gładzić niteczkę napięcia.. Pobędziemy w tym błogim..".. I od razu słabnie odczucie napięcia tkanki kostnej nasady nosa.. W świecie harmonii i spokoju nie może być urazów. Z mgły realnie zakrywającej horyzont mentalnego widzenia stopniowo wyłaniają się kontury drzwi.. dający możliwość owocnej pracy. taje. Rozluźniamy się dalej: “Całkowicie rozluźnione są biodra. Jeżeli się to zdarzy . Rozluźnia się szyja. kanały nosowe... jak ona łagodnie sprężynuje pod nogami popychając nas dalej ..do szczytu wzgórza. Rozluźnione są przedramiona i kiście rąk..urwisko. zmywając resztki głębokich napięć.. Pleców..nie przejmujcie się... dlatego zaczynamy przenosić swoją uwagę z nasady nosa na potylicę. Należy pozbyć się jeszcze pozostałych napięć. Od razu wyczuwamy ukrytą nitkę napięcia łączącą czoło i potylicę...... powoli. to znów powracać do rzeczywistości. Rozluźniły się mięśnie krzyża i lędźwi. wytchnienia.. Może pojawić się jeszcze jeden stan.dziesięć.. Rozluźnione są mięśnie brzucha.. U jednych osób mogą one być w pełni realne i namacalne.. potylicę. Mięśnie karku i głowy. Rozluźnione są palce. Ten stan otwarcia siebie przed sobą i widzialny w myślowej przestrzeni pejzaż jest nasz i tylko nasz.. nieznanego świata medytacyjnej realności. Osiem.. Wykonujemy krok po drodze i czujemy. warstwę podskórną. u innych rozpływają się... równa droga. za szczytem . ku falom mgły kłębiącej się u podnóża urwiska.. Jest to wejście do nowego.. Zaczynamy liczyć bezgłośnie do dziesięciu i przy każdej liczbie robimy krok przybliżający nas do szczytu wzgórza. . kiedy niemalże jak na huśtawce będziecie to zapadać w głębokie zamroczenie. Pięć. słoneczny poranek babiego lata. A na samym grzbiecie wzgórza przebiega linia... Dwa.. mózg. że przy przechodzeniu przez linię pojawi się opór. Osiągnęliśmy potrzebny stopień relaksacji.“Rozluźniają się łydki i podudzia. Nikt nie może wtargnąć tutaj bez naszego pozwolenia.. która z każdym dotknięciem staje się coraz cieńsza i w końcu zanika... Rozluźniają się pośladki i mięśnie miednicy. Jeden... przyjemnym stanie. że w owej chwili sen jest najważniejszy dla organizmu.. Dziewięć.. powolne szybowanie. Nie ma gwałtownego upadku.. a jest płynne. harmonii i spokoju. posłuchamy własnego ciała.naprzód! Robimy krok z urwiska w dół.... I nic się nie dzieje. granica. Sześć. Od progu lekko wspina się na wzgórze długa.. To również jest stan normalny... Ramion... Słońce zawisło nad wzgórzem i wszystko wokół przesiąknięte jest ciszą. Otwieramy drzwi i przechodzimy przez próg. Robimy krok . powoli opadamy głębiej -na powierzchnię morza spokoju. Trzy. spokojem...... Rozluźnione są mięśnie klatki piersiowej... Zanurzywszy się w nią. dosłownie pokonując warstwy: rozluźniamy skórę nasady nosa.. Musimy ją przekroczyć i śmiało zrobić krok z urwiska w dół.. A tam... błogości. a........".. Śmiało i zdecydowanie . jakby podtrzymywani ciepłymi i silnymi rękoma.

. zlewamy się z nią i sami stajemy się mgłą. Stopniowo ciało rozpuszcza się w iskrzącym się tęczowo morzu.. które pomogą w aktywizacji kanałów rąk i nóg. świecąca. kula . Ale ono będzie się zmieniało. Postarajmy się możliwie najpełniej odczuć ten upajający stan wolności od ciała fizycznego. Lepimy swoje nogi. Bardzo powoli przesuwamy opuszkami zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wcześniej byliśmy z nim w konflikcie. Skóra świeci się delikatnym. Z rodzicielską czułością oglądamy je i wchodzimy w nie jak do nowego domu. a świadomości od ciała. spowijają ciepłem i światłem. szyję. matowa kula. Jesteśmy najwspanialszymi rzeźbiarzami własnego ciała. Nazywa się ono “Wyciorek". co było zanim rozpoczęliśmy pracę. że pod skórą w środku dłoni wytworzyła się pustka. a my czujemy się nowi jakościowo . złocistym światłem. Dosłownie jak kostki cukru w wodzie. przez którą równocześnie z wdechem przepływa chłodny. Kołyszą miękko na swych pienistych grzbietach. Jest takie. Te same czynności wykonujemy również z drugą ręką. Opanujemy jeszcze jedno ćwiczenie do oczyszczenia psychoenergetycznych kanałów rąk. a u innych zatrzyma się na poziomie nadgarstka. Ciało jest silne i gibkie. ale po kilku powtórzeniach pojawi się odczucie. Fizyczna powłoka całkowicie się rozpuściła. jak ciepło od nich płynie po ręce w górę. znikła. że na całej długości ręki. jakim sami je uczyniliśmy. To zaczyna pracować otwór wejściowy kanału ręki. tułów. Początkowo możemy niczego nie odczuwać. Na razie w naszej wyobraźni. Wkrótce czujemy. średni i serdeczny) i nakładamy je opuszkami na dołek w środku dłoni drugiej ręki. przenikają do wnętrza ciała i wypełniają je krystalicznie dźwięczącą czystością. od dłoni do barku.. Pomagamy sobie oddychaniem. czujemy jej przyciąganie. głowę. który znajduje się akurat w środku dołka dłoni. ze sprawnymi stawami. po rozdzieleniu. znikają nogi. Zatrzymujemy ruch palców na dłoni i odczuwamy. jakie chcielibyśmy je widzieć na jawie. roztapiają się ręce. Świadomość wciągana jest przez kulę do jej wnętrza i znajdujemy się w jasnej mgle.Fale przyjmują nas czule i troskliwie.. Jest to test drożności kanału ręki. Kula jest coraz bliżej i bliżej. Pojawi się przy tym uczucie. Ja to kula. a teraz. Pozostańmy w tym stanie. wymywają z ciała wszystko ciemne i niepotrzebne. przelewają się. Dotyk jest ledwie wyczuwalny.. że wdychamy powietrze przez otwór kanału. głowa. Zaczyna powoli opuszczać się prosto na nas i pulsować w takt oddechu. jak fale niosą nas w dal. Drugą rękę przesuwamy powoli. Odsuwamy rękę w bok i wyobrażamy sobie. opuszczamy ją i powoli robimy wydech przez kanał ręki. łaskoczący strumień. jeśli i my zaczniemy zmieniać samych siebie. że ręka wydłuża się razem z wydechem. Czujemy. Nasze ciało jest produktem naszej pracy. usta. od kiści do barku. w samym jej centrum przechodzi rurka. Kiedy w taki sposób oczyścimy kanały. wzniesionego dla siebie. ręce. Opanujemy kilka uzupełniających ćwiczeń psychofizycznych.uwolnieni od ciała.to Ja! Z jasnej mgły kuli zaczynamy formować swoje nowe ciało. U jednych ciepło przepłynie od razu całą drogę od dłoni do barku. starając się nie przemieszczać skóry dłoni. Tworzymy je takie. Czujemy się kulą. rześkości! Porównajmy to odczucie z tym. tułów. płyną. Spójrzmy w górę. jeszcze raz robimy wdech przez rękę. W swoim nowym ciele poczujemy przypływ energii. niczym ręce matki. W całym ciele pojawia się słodkie znużenie. pieszczą skórę. Szczelnie ściskamy trzy palce jednej ręki (wskazujący.. równocześnie z wdechem. Wprost nad nami wisi biała. Stworzyliśmy prawdziwe dzieło sztuki.. dajemy ciału możliwość odpoczynku od świadomości.

przetaczając z jednej dłoni do drugiej. tworzenia czegoś. W celu szybkiego i skutecznego wypracowania kanałów rąk i włączenia ich do pracy. że osiągnęliśmy pożądany stopień rozluźnienia. Teraz już wyraźnie odczuwamy położenie kanałów w rękach i ich przebieg od dłoni do barków. Początkowo nieśmiałym strumyczkiem. Wyobrażamy sobie ciepłą kuleczkę na dłoni i zaczynamy przetaczać ją po kanale od dłoni do barku i z powrotem. lecz stopniowo. Cieknie po rękach. nogi nieco szerzej niż ramiona. Wyprostowane ręce podnosimy do przodu dłońmi do góry. ruchu. to pojawia się uczucie świeżości.. jędrną. łaskoczący dotyk włosków wyciorka aktywizuje ścianki kanału i zmusza brudy psychiczne do odrywania się. Początkowo kanały rąk są podobne do cieniutkich rurek. Przy pomocy “wyciorka" przeczyszczamy kanały obu rąk. a potem coraz silniej i silniej płyną kanałami. Wyobrażamy sobie wyciorek podobny do tych. Kiedy poczujemy. I wkrótce poczujemy. Nasilamy ściskanie i pomarańcza przeistacza się w maleńkie słoneczko w naszych dłoniach. o których mowa będzie później) przeznaczone są do wzmożonej wymiany energetycznej organizmu ze środowiskiem zewnętrznym w procesie ludzkiego działania. rękoma.. Ściskamy owoc coraz mocniej i mocniej. Stajemy prosto. w górę i w dół. Następnie aktywizujemy otwory wejściowe kanału ręki rozgrzewaniem palcami drugiej. ostry. Kilka razy “wdychamy" przez kanały rąk ciepło i światło maleńkiego słoneczka znajdującego się w naszych dłoniach. rozluźniona ręka zwisa wzdłuż ciała. Światło i pieszczotliwe ciepło ogrzewają dłonie. Drugą ręką bierzemy ją za nadgarstek i podnosimy do góry. osiągamy uczucie realnego oczyszczenia ścianek kanału. następnie to samo. Otwieranie kanałów wspomagamy oddychaniem. Oczy zamknięte. cierpką.Stajemy swobodnie. nagrzaną słońcem pomarańczę. Czujemy jej skórkę. Lekko zaciskamy palce i czujemy. 2. Spod palców tryska sok... Ten sok “mentalnej pomarańczy" obmywa ścianki kanałów rąk. .będzie to oznaczało. Wprowadzamy go do kanału rozluźnionej ręki i powoli przesuwamy od dłoni do barku po całej długości. na poziomie wyobrażenia i obrazów myślowych.. Przećwiczymy tę czynność. ale w myślach. Ściskamy pomarańczę jeszcze mocniej. aż do pojawienia się odczucia pełnego ich udrożnienia i lekkości przepływu oddechu. Kanały te (jak i kanały nóg. Jeżeli po puszczeniu nadgarstka ręka bezwładnie opadnie w dół . Pooddychajmy przez kanał ręki. szczypiąc ścianki kanałów i oczyszczając je. że kanały dostatecznie czule reagują na działanie “mentalnych rąk". jak ciepło i światło już swobodnie płyną po rękach. Głaskanie otworów wejściowych kanałów rąk. 3. Pojawia się realne odczucie ruchu wewnątrz kanału. dłonie łączymy w “koszyczek". Opis tego działania przytoczono wyżej. szczypiący. Początkowo wykonujemy wszystko realnie. Czujemy. staną się silnymi. “Mentalnymi rękoma" polerujemy i gładzimy ścianki kanałów wewnątrz rąk na całej ich długości. Gładzimy pomarańczę palcami. wypracowanymi strukturami i wypełnią całą objętość ręki. jak ćwiczenie to zmusza kanały do powiększania ich średnicy. w procesie treningów. Przy regularnym wykonywaniu tego ćwiczenia szybko pojawi się odczucie. aromatyczną.. zaczynamy wchodzić w nie przy pomocy koncentracji uwagi. Jeżeli porównać to z jego stanem początkowym.. należy regularnie wykonywać następujące ćwiczenia: 1. Sok owocu wpada do wnętrza kanałów rąk i płynie nimi.. że otwór wejściowy na początku pracy rozszerza się i zajmuje powierzchnię całej dłoni. którymi myje się butelki. Przesuwając wyciorkiem do przodu i do tyłu. że na dłoniach położono nam ciepłą. Wyobrażamy sobie. jak skórka pomarańczy ugięła się.

A teraz masujemy tę kuleczkę mentalnymi rękami, gnieciemy ją. Dotykana, zaczyna jaśniej świecić, pulsuje. Znów wprowadzamy kuleczkę w przestrzeń kanału, podnosimy do barku, przeprowadzamy przez barki i opuszczamy kanałem drugiej ręki do dłoni. Powtarzamy to działanie, ale w odwrotnym kierunku. Uczyniwszy tak kilka razy czujemy, jak między rękami powstało trwałe połączenie. I jeżeli wywołać odczucie pola pomiędzy dłońmi (patrz kurs wprowadzający), to szybko przybierze ono nowe oblicze: ciepło od dłoni będzie płynąć w głąb kanałów rąk, spotykać się w okolicy dołka międzyobojczykowego i spływać rękami od barków ku dłoniom. Bardzo szybko strumień zamknie się, a po kole rąk będzie przepływać strumień energetyczny w formie pierścienia. Zmusimy go do obracania się w kanałach początkowo z prawego do lewego, a następnie z lewego do prawego. Poruszamy strumień do czasu, aż pojawi się trwałe odczucie czystości i lekkości przejścia kanałami rąk, i po pierścieniu utworzonym przez strumień. Koniecznie należy zapisywać swój stan przed rozpoczęciem i po zakończeniu pracy z polem. W pierwszym okresie szybko będzie pojawiać się zmęczenie, ziewanie, senność. Jednak przy regularnych treningach szybko to minie i zamiast zmęczenia przyjdzie skupienie wewnętrzne, pewność, dokładność, jasność myślenia. Będzie to oznaką początku akumulacji siły wewnętrznej. A im wyższy będzie jej potencjał, tym większe sukcesy będziemy mogli osiągnąć w samorealizacji. Analogiczne kanały wymiany energetycznej są także w nogach. W zasadzie praca z nimi bardzo przypomina to, co robiliśmy ze swoimi rękoma. Ale są też pewne różnice. Po pierwsze, pracę z kanałami nóg należy rozpocząć na siedząco. Otwory kanałów wejściowych znajdziemy na środku stóp i masujemy je opuszkami palców aż do wystąpienia uczucia pustki pod skórą. A teraz dobrze rozgrzanymi rękami ustanawiamy kontakt energetyczny z lewą stopą. Czujemy, jak energia dłoni przenika tkankę stopy. Energetycznym strumieniem rąk gładzimy otwory wejściowe kanałów nóg: początkowo na lewej stopie, później na prawej. Zaczynamy poruszać rękami wzdłuż podudzia - wolno i płynnie. Słuchamy swoich odczuć. Początkowo pojawia się uczucie, że na podudziu równocześnie z ruchem rąk porusza się fala pod skórą. Następnie odczucie to pogłębia się, aż w końcu ruch rąk wywoła w odpowiedzi ruch w kanale nogi. To samo wykonujemy z drugą nogą. A teraz wstajemy. Nachylamy się do przodu i koncentrujemy energię rąk na swoich stopach. Zaczynamy wolno wyprostowywać się i jednocześnie mentalnie podnosimy energię kanałami nóg, pomagając w tym sobie rękami. Ręce także wolno przesuwają się od stóp w górę, do kolan, następnie do bioder - ku miednicy. Przypomnę, że ręce poruszają się samoistnie, a po nogach ślizga się promień energetyczny, spływający z dłoni. Stopniowo kanały nóg także się aktywizują i będzie można nimi przepuścić fale oddechu, przeczyścić je oddychaniem, ale o tym nieco później.

Lekcja 2
Zanim przejdziemy dalej, musimy zaznajomić się z zestawem ćwiczeń oddechowych “Lotos". Później ćwiczenia te staną się podstawowymi podczas pracy nad strukturami energetycznymi. Pozycja wyjściowa cyklu oddychania “Lotos" - nogi rozstawione nieco ponad szerokość ramion, lekko ugięte w kolanach, plecy wyprostowane, dłonie zwrócone do brzucha, koniuszki palców wskazujących i kciuków obu rąk złożone tak, aby między palcami powstał nieregularny romb, wyciągniętym kątem ostrym skierowany w dół. Romb ten umieszczamy na poziomie górnej części brzucha, w odległości kilku centymetrów od ciała. Łokcie rozstawione na boki (patrz rys. 4a). Wdech robimy powoli, wciągając powietrze małym strumieniem, i równocześnie otwarte dłonie zwrócone do ciała podnosimy ku ramionom. Ręce zgięte w łokciach, przyciśnięte do boków, kiście podniesione do ramion, dłonie zwrócone w tył. Kończymy wdech w takiej pozycji (patrz rys. 4b).

Wciągamy nieco powietrza rozluźniając brzuch i czujemy napięcie w szczytach płuc. Zatrzymujemy wdech i liczymy w myślach uderzenia serca. Wstrzymujemy oddech na 8-10 uderzeń serca, po czym rozpoczynamy powolny, płynny wydech, skierowany w dół. “Odprowadzamy" go rękami, dosłownie jakbyśmy ściskali wydech w sprężystą piłeczkę. Kończymy fazę wydechu i umieszczamy ściśnięty w sprężysty kłębek wydech w najniższej części brzucha, trochę powyżej wzgórka łonowego (patrz rys. 4c). Wstrzymujemy oddech na 8-10 uderzeń serca.

Rys. 4 Oddychanie “Lotos" Ponownie rozpoczynamy wdech z aktywną pomocą rąk. Zaczepiamy nimi o skraj sprężystej piłeczki wydechu, rozciągamy jej materie i podnosimy ją ku sercu. Wykonujemy to z jednoczesnym płynnym wdechem. Fazę wdechu kończy skrzyżowanie rąk w nadgarstkach na wysokości tarczycy (patrz rys. 4d, e). Do tego położenia ręce dochodzą naturalnie, kontynuując ruch wdechu. I znowu wstrzymujemy oddech na 8-10 uderzeń serca. Cykl oddechowy kończymy powolnym, płynnym wydechem połączonym z dźwiękiem “Siu-ju". W tym celu język zwija się w trąbkę i przyciska do podniebienia, wargi zaokrąglają się, a dźwięk przypomina wysoki świst. Wydech skierowany jest w dół.

Rys. 4 - c.d. Oddychanie “Lotos" Ręce towarzyszą wydechowi i wolno opuszczają się w dół do pasa, nogi lekko uginają się w kolanach i końcowa pozycja wydechu wygląda następująco: ręce wyciągnięte do przodu, dłonie równolegle do ziemi, nogi ugięte, stopy równolegle. Poza ta przypomina postawę gimnastyka, który dopiero co wykonał trudny skok i szczęśliwie wylądował (patrz rys. 4f). Wykonajmy kilka cykli oddechowych “Lotos". Zapamiętajmy regułę: pierwsze cykle obowiązkowo powinny składać się z nieparzystej liczby powtórzeń. Drugi etap tego ćwiczenia oddechowego różni się tylko tym, że wydech “Siu-ju" kierujemy poprzez ciało i miednicę - w dół, ku ziemi. Sam wydech kończymy lekkim przysiadem, zgięciem tułowia i zaokrągleniem pleców, co pozwoli w pełni wydalić powietrze z płuc. I oto ostatnia, trzecia część ćwiczenia. Od dwóch poprzednich różni się tym, że podczas ostatniego wdechu zatrzymujemy go w piersi i ściskamy napinając mięśnie klatki piersiowej. Zwiększamy ciśnienie wydechu i wreszcie wypuszczamy powietrze gwałtownym wydechem z okrzykiem “Tja-a!". W momencie sprężenia powietrza w płucach wyobrażamy sobie, że wydech ten gromadzi w sobie brud, ciemność i wyrzuca je z ciała razem z krzykiem. A sam głośny okrzyk jakby usuwa napięcia sfery emocjonalnej i rozładowuje nagromadzony potencjał stresu... Jest to wydech oczyszczający. Jeśli przyjmiecie jako regułę rozpoczynanie dnia od ćwiczeń oddechowych “Lotos", doprowadzając ogólną liczbę cykli najpierw do 10, a następnie dodając po 3-5 cykli tygodniowo (maksymalna dopuszczalna liczba powtórzeń - nie więcej niż 60 dziennie), to bardzo szybko poczujecie znaczne

Ćwiczenia są tak opracowane. nieskrępowany. Dlatego naturalnym i koniecznym składnikiem systemu samouzdrawiania jest specjalna gimnastyka. Ciężar ciała stopniowo przenosi się na lewą nogę. do którego możemy dociągnąć łokieć prawej ręki. Stajemy w postawie podstawowej: nogi szerzej ramion. Ręce zgięte w łokciach przed piersią. 5 2. Kończymy ruch w najdalszym punkcie. ażeby były jak najlepiej dostosowane dla Rosjan. Jednakże trudno jest osiągnąć znaczące zmiany w samopoczuciu jedynie poprzez oddychanie. aby ciało maksymalnie odchylało się od swojej pionowej osi w prawo i w lewo. w tym także z resztek napięć psychicznych. Tempo wykonywania -powolne. a prawa jakby ją popycha. Ćwiczenie to doskonale wyrabia kręgosłup. szczególnie w płaszczyźnie bocznego wygięcia.. Ręce wyciągnięte do przodu na wysokości piersi. poprawę ogólnego samopoczucia. rodzący się naturalnie w trakcie wykonywania ćwiczenia (patrz rys. dłońmi do ziemi. Prawa ręka . 1. lekko ugięte w kolanach. 5). Stopniowo ciężar ciała przemieszcza się na prawą nogę. Lewa ręka wykonuje ruch.. Technika oddechowa “Lotos" pozwala oczyścić organizm z wielu negatywnych przejawów. Rys. zwiększa poziom energii w ciele. Dewiza łącząca wszystkie ćwiczenia zestawu brzmi: “Człowiek jest młody i zdrowy dopóty. dopóki ma elastyczny kręgosłup". Teraz lewa ręka przesuwa się łokciem do przodu. następnie wykonujemy ruch powrotny. Na moment zamieramy w tej pozycji. którzy myślą i postrzegają po europejsku. Całe ćwiczenie wykonuje się tak. ludzi. jakby popychając prawą w kierunku ruchu.podwyższenie poziomu aktywności życiowej. Pozycja wyjściowa. oddech swobodny. Proponujemy jeden z wariantów starodawnego zestawu odnowy kręgosłupa. dłonie swobodnie ułożone palcami w dół. Prawa ręka przesuwa się w bok łokciem do przodu i w ślad za nią podąża tułów.

Lewa ręka w tym czasie przesuwa się wzdłuż bocznej powierzchni ciała w dół i osiąga punkt maksymalnego wyciągnięcia. Ręce złożone w “zamek" przed tułowiem na poziomie pępka. swobodne (patrz rys. Złożone w “zamek" ręce przesuwają się na poziomie pasa w bok ku górze i jednocześnie z nimi rozprostowuje się tułów. Wykonujemy obroty tułowia na boki z podnoszeniem rąk nad głowę i równoczesnym wygięciem kręgosłupa. spokojne. Oddychanie równomierne. ku niebu. Obie dłonie spotykają na poziomie nosa. W momencie maksymalnego rozciągnięcia ciała pomiędzy rękami należy lekko przegiąć kręgosłup na odcinku piersiowym i znieruchomieć na kilka sekund. Ćwiczenie kończy się silnym wygięciem . Nogi pozostają nieruchome. Nogi rozstawione znacznie szerzej ramion. opuszcza w dół. a prawa obraca się grzbietem w kierunku nosa. 6 3. W tym położeniu ciało jest jakby rozciągane pomiędzy wyciągniętymi w różne strony rękami (w górę . Po pauzie w skrajnym położeniu lewa ręka obraca się dłonią ku górze i wznosi się. Dłoń przy tym otwiera się do góry.obraca się grzbietem dłoni ku piersi i w takim położeniu przesuwa się w górę do momentu. kiedy sama zacznie się obracać do naturalnego położenia. prawa na dole).w dół). 6). rozchodzą się i przyjmują położenie przeciwstawne (lewa ręka u góry. Dłoń obraca się ku ziemi. Rys.

wzrok utkwiony w jednym punkcie. Głowa pozostaje nieruchoma. Ręce wyciągnięte do przodu. Ręka zaczyna ruch od ugięcia w łokciu. podnoszącym rękę do ust. Ćwiczenie “Myjący się kot". a dłoń . wygina się swobodnie w tym samym tempie i rytmie. daleko w tył za plecy.kręgosłupa. wolno opuszczamy w dół. w którym obie ręce jedna za drugą przechodzą nad głową. Przesuwamy dłoń prawej ręki ponad lewym uchem. Ręce ugięte w łokciach.głowę). 9). ku ziemi. Patrząc z boku. spokojny (patrz rys. jak kot oblizuje swoje łapki. który wyznaczają ręce (patrz rys. oddech równy. dłonie zwrócone w dół. Ćwiczenie "Reka-wąż". 8). całkowicie uwolniony. Łokieć podnosi zgiętą rękę ku górze. Ręka na poziomie stawu łokciowego zamiera na sekundę na wysokości ust i powoli opuszcza się w dół. przesuwając łokieć w bok na zewnątrz (patrz rys. . Ćwiczenie polega na imitowaniu ruchów kota podczas tej czynności. Zaczynamy ruch lekkim szarpnięciem ramienia do przodu. Kręgosłup przy tym. Tempo ruchu jest powolne. 7). 8 5. okrążając głowę z przodu od strony czoła i przesuwamy ją. Rys. Synchronizujemy ruchy obydwu rąk i osiągamy takie wykonanie. zgiętą w łokciu. ręka jakby opisuje kolisty ruch nad głową. dłoń “patrzy" do przodu zwartymi palcami (ręka przypomina gibkie ciało żmii. Rys. przed tułowiem na wysokości ramion. na podobieństwo gibkich ciał węży. rozluźnione. To samo wykonujemy lewą ręką. 7 4. Przypomnijmy sobie. zanim rozpocznie “mycie się".

Rys. 9 Po wykonaniu tego ćwiczenia zaczynamy opanowywać jego następny etap. Ręce zgięte w łokciach i przyciśnięte do boków. Dłonie opuszczone w dół. Prawa ręka przesuwa się do góry ku ramieniu, następnie za kark i okrąża głowę od tyłu, przez potylicę na czoło i twarz, po czym wraca do punktu wyjścia. To samo wykonuje lewa ręka. Wykonujemy to ćwiczenie równocześnie obiema rękami, starając się zsynchronizować ruch. Kręgosłup jest całkowicie rozluźniony i czujnie reaguje na wszystkie ruchy rąk, swobodnymi, płynnymi wygięciami (patrz rys. 9a).

Rys. 9a 6. Podnosimy ręce do góry i zaczynamy opisywać nimi w przestrzeni nad sobą “ósemkę", stopniowo zwiększając jej rozmiary. W miarę powiększania się rozmiarów “ósemki" ciało stopniowo zaczyna odchylać się od osi pionowej. Równocześnie z kołysaniem ciała przenosimy jego ciężar z jednej nogi na drugą (patrz rys. 10).

Rys. 10 7. Stoimy w postawie wyjściowej - nogi szerzej ramion, lekko ugięte w kolanach, ręce przed sobą, plecy wyprostowane. Silnie zaokrąglamy plecy, uginając się i podciągając głowę do piersi. Następnie tak samo powoli zaczynamy wyginać kręgosłup w przeciwną stronę, silnie odwodzimy w tył miednicę i barki. Na końcu ćwiczenia ciało przypomina mocno naciągnięty łuk (patrz rys. 11).

Rys. 11 8. Nogi rozstawione szeroko. Przysiadamy na jednej nodze, a druga stoi na całej stopie. Noga utrzymująca ciężar ciała początkowo stoi na palcach, a następnie płynnie opada na całą stopę. W pozycji tej płynnie huśtamy się w górę - w dół, rozciągając mięśnie krocza i bioder. Powtarzamy ćwiczenie z przeniesieniem środka ciężkości na drugą nogę (rys. 12).

Rys. 12 Na tym kończymy rozgrzewkę i uspokajamy oddech. Żeby przywrócić normalny rytm oddychania, stosujemy taką technikę: ręce zwrócone dłońmi ku górze, połączone ze sobą opuszkami średnich palców, umieszczamy poziomo na wysokości pępka. Robimy krótki, niepełny wdech i przemieszczamy ręce na wysokość piersi. Jeszcze jeden krótki, niepełny wdech i ręce przemieszczają się do poziomu tarczycy. Stąd z wydechem ręce opadają po bokach do pępka i tam ustawiają się w początkowym położeniu. Szybkość zmienia się w zależności od intensywności oddychania. Początkowo należy robić szybkie, krótkie wdechy oraz szybko i zdecydowanie przemieszczać ręce od pępka w górę. Ale już po dwóch powtórzeniach należy spowolnić ruch rąk i, odpowiednio, rytm oddychania. Wydech wykonujemy płynnie, w coraz wolniejszym rytmie. Po pięciu-sześciu powtórzeniach ćwiczenia oddychanie wyrównuje się, a rytm pracy serca normalizuje się. Kładziemy się. Upewniamy się, czy jest nam wygodnie. W myślach powtarzamy formułę: “Robię wdech lekko i spokojnie... Robię wydech lekko i swobodnie." Rozluźniamy się etapami opanowanymi na pierwszych zajęciach. Znów znajdujemy się u drzwi prowadzących do świata medytacyjnej rzeczywistości i przechodzimy drogę od progu do grzbietu wzgórza. Skaczemy w dół i rozpływamy się w morzu spokoju, odpoczynku, błogości. Nasza fizyczna powłoka topi się w falach wypoczynku... Zlewamy się z matową kulą i formujemy z jej materii swoje nowe, czyste, świetliste i silne ciało... Wychodzimy z kuli na kwitnącą łąkę. Elastyczna trawa sprężynuje pod nogami, duże polne kwiaty dotykają kolan, powietrze jest ciche i przeźroczyste, dzwoni od pszczelego brzęczenia i upału. W dali, w lekkiej mgle, widać przeźroczysto-błękitne jezioro. Wabi do siebie chłodem, woła, przyciąga... Idziemy na brzeg jeziora, a po drodze dotykamy rękami kwiatów. A każdy daje swoje odczucie. W celu nasilenia tego niezwykłego uczucia wciągamy energetyczny zapach kwiatów przez kanały rąk. Energetyka zapachu niezwykłą, ciepłą falą przetacza się kanałami rąk, jest wchłaniana przez ich ścianki. Zapamiętajmy to odczucie. Biegniemy do jeziora. Bieg jest lekki, jak we śnie. Nie tyle biegniemy, co ogromnymi skokami przelatujemy przez kwitnącą łąkę. I ostatnim skokiem opadamy na pas piasku na skraju wody. Piasek jest gruby, ciepły, delikatnie łaskocze nasze stopy. Promienie słońca wypełniają wody jeziora złocistym światłem. Wchodzimy do wody. Czujemy, jak delikatna jeziorna fala czule liznęła przypływem stopy i wabi za sobą. Wchodząc do wody głębiej czujemy, jak delikatnie obejmuje nasze stopy, łydki, kolana, jak pieści i gładzi skórę. Woda nasycona jest płynnym złotem słońca. Czerpiemy pełnymi garściami mieniącą się słońcem wodę, podnosimy ręce w górę i wylewamy sobie brylantowe kropelki na ramiona, głowę, piersi. Miriadami mieniących się, tęczowych kropelek woda rozbryzguje się na naszym ciele, spływa od ramion do nóg i dreszczem radości przenika ciało. Kilka razy oblewamy się słoneczną wodą i z każdym nowym dotknięciem słonecznych kropel do ciała, nasila się wewnętrzna radość, która przepełnia nas, wylewa się na zewnątrz. Wolno siadamy i wyciągamy ręce do przodu. Zaczyna po nich płynąć odczucie wewnętrznej radości. Ten mieniący się strumień cieknie od każdego uczestnika grupy do środka kręgu i tam koncentruje się w jasnym, świecącym słoneczku. Staje się ono coraz jaśniejsze i wkrótce wybucha strumieniami światła. Stoimy w tych strugach i czujemy, jak ciała zamieniają się w długie, gibkie wodorosty i wolno, płynnie kołyszą się pod naciskiem potoków światła. Ciało-wodorost kołysze się i rozprzestrzenia wokół siebie stan spokojnej, cichej radości, napełnia nim całą otaczającą przestrzeń.

Gdybyśmy po ustaleniu kontaktu energetycznego pomiędzy partnerami. że strumieniami energii ze swoich dłoni będziemy gładzić plecy swojego partnera. bardzo ważną prawidłowość zajęć grupowych. Następnie ustala taki kontakt energetyczny z plecami siedzącego przed nim (technika tego działania jest opisana w materiałach kursu wprowadzającego). wszystkie one będą zrozumiałe i całkowicie opanowane. nastroju przygnębienia.. A ponieważ koło. a jeszcze lepiej przemieszali cały krąg. czujecie nadmiar ciepła lub odpychanie. Wtedy. przechodząc przez wszystkich uczestników pracy i wzbogacając ich w siłę i energię. a tam.. Zadanie jest następujące: siedzący z tyłu powinien nastroić swoje ręce na odczucie bioenergetycznego strumienia pomiędzy dłońmi. Zaczynamy od tego. Stopniowo w procesie pracy zauważamy. także w czasie pomiędzy zajęciami. gdzie u partnera istnieją określone zjawiska zastojowe. w poszczególnych ich częściach doświadczamy różnych odczuć. oddajemy ją całą. Lekcja 3 Po intensywnej rozgrzewce grupę należy posadzić tak. swobodnego oddawania kończymy nasze ćwiczenie. otrzymujecie informację w postaci odczucia chłodu lub przyciągania. I tak. Ale kiedy dokonano pomiaru jednocześnie u obu .. należy przypomnieć sobie jakieś wyraziste odczucia. Oczywiście daleko jej jeszcze do doskonałości. ulegną zatarciu. występujące przy kontakcie pomiędzy dłońmi a pewnymi częściami ciała. brakuje zrozumienia wielu niuansów stanu człowieka. ale z drugiej strony . że gładząc swoimi energetycznymi strumieniami z dłoni plecy partnera. zmienili ich. We wzajemnym oddziaływaniu energetycznym dwojga ludzi subtelne zakłócenia zostały skorygowane. niezauważalnie dla siebie. wykonaliśmy pierwszy seans ekstrasensorycznej diagnostyki. ale przecież najtrudniejszy jest początek! W procesie pracy grupowej można zauważyć jedną. gdzie występuje niedobór energii w tkankach i organach.jest także informacją diagnostyczną dla was. Drugim aparatem określono potencjał drugiego człowieka i wyniósł on przykładowo 12 jednostek. Dlaczego? Przeprowadzono następujące doświadczenie: pierwszym aparatem określono potencjał energetyczny jednego człowieka i wyniósł on przykładowo 16 jednostek.. na końcu kursu. Na każdych zajęciach należy dopracować dwa ćwiczenia. W celu wywołania w sobie tych przeżyć. przy czym bez świadomego działania operatora na swojego pacjenta.wykorzystujmy je dla szybkiej samopomocy. W miejscu.Dzielimy się swoją cichą radością z otaczającymi nas ludźmi. związane z zajęciami w grupach. I tak pierwszy krok został zrobiony. jakie tworzy grupa. A w miejscach zakłóceń subtelnych energetycznych współzależności pojawia się w waszych dłoniach odczucie kłucia. Na fali radosnego. Na podstawie doświadczeń wyniesionych z pracy w grupach radzę nie starać się opanować wszystkich ćwiczeń za jednym razem. Przypomnijmy sobie zalecenia ze wstępnego kursu samoregulacji . aby powstał swego rodzaju pociąg: każdy uczestnik siedzi twarzą do potylicy osoby przed sobą. jest zamknięte. złych myśli. to wkrótce wyraźne odczucia. Niezmiernie ważne jest zachowanie tego nastroju radości i pragnienia dzielenia się z bliskimi swoimi nowymi przeżyciami. indywidualny impuls energetyczny wróci do swojego nadawcy. bez reszty i otrzymujemy ją od swoich towarzyszy w nadmiarze. Odległość między uczestnikami powinna wynosić około półtora metra. Tworzymy nastrój dla czekającej nas pracy: pozbywamy się uraz. że dotknięcie strumieniami z waszych rąk ciała drugiego człowieka jest dla niego nie tylko przyjemnym oddziaływaniem. Także i partner czuje to kłucie. Rzecz w tym.

Jak już powiedziałem. którzy mogą jakościowo zadowolić “wampirze" potrzeby.po 14 jednostek u każdego.kiedy jesteś pełen sił. to energia czułych uczuć. fizyczne kontakty. Taka jest po prostu natura człowieka: kiedy jesteś spustoszony wewnętrznie i osłabiony. Chcę od razu uprzedzić wszystkich. choćby nie wiadomo jak bardzo chciały domorosłe “wampiry" nassać się cudzej siły. Przykładowo. ale wrażenie gęstego. Na początku pojawia się oczywiście efekt silnego podchmielenia. niewielka praktyka. u którego potencjał był wyższy. rzeką wylewa się na partnera. Są to swego rodzaju psychoenergetyczne "rozboje" na subtelnych płaszczyznach bytu. Dokonało się to bez świadomego udziału uczestników eksperymentu. Stopniowo zmieniają się odczucia u wszystkich uczestników pracy. twarzami do środka. Jeżeli stosunki są napięte. I odwrotnie . Przypominamy sobie kogoś i w ten sposób wysyłamy mu cząstkę własnej energii. Ten. u którego potencjał był niższy. Ale umiejętność .do przodu. odosobnieni w naszym życiu. wysysających siły życiowe ludzi. lekko dzielisz się swoimi zapasami z potrzebującymi. Ale ma to miejsce poza sferą życia większości ludzi. Trudno opisać słowami ten stan. jak zdarza się to w lesie po burzy.chowamy swoje siły. przed kim mamy się na baczności . jak nam się wydaje. wystarczą szczere chęci i pewna. I otrzymanie potrzebnej jej ilości nie wymaga szczególnej pracy. Dla większości ludzi ważne jest coś innego: wszyscy jesteśmy jednocześnie i dawcami. Takich wilkołaków jest bardzo. zwyczajnie podzielił się z tym. ale bardzo szybko razem z siłą życiową innych ludzi do “wampirów" przywędruje wszystko negatywne. gdy ktoś tam wyssie naszą siłę życiową.rzecz nabyta. Nasz organizm jest na tyle samodzielny i doskonały. wskazał on wielkość średnią . I jeżeli po dniu obcowania z innymi ludźmi w pracy zamykamy się w mieszkaniu. jak oni to robią. A psychoenergetyka kontynuuje pracę. Mechanizmy samoregulacji. Zwłaszcza gdy lubią się nawzajem. Nie jesteśmy. We śnie intensywność wymiany energetycznej jest ograniczona. bardzo mało i z reguły wszystkie ich próby przeżycia cudzym kosztem kończą się żałośnie właśnie dla nich samych. Obiektami ich zainteresowania stają się ludzie szczególnego rodzaju. Komuś. którzy lubują się w opowieściach o “energetycznych wampirach". praktycznie ich nie dotyka. to w ten sposób zrywamy tylko zewnętrzne. Wydaje się. Przeprowadzimy doświadczenie. i wampirami. stresy. wziętej nie z organizmu. przez którą trudno się przebić. kogo lubimy. to że energii wokół nas są całe oceany. małżonkowie śpią w jednym łóżku i znajdują się w stanie stałej wymiany energetycznej. prawdziwych profesjonalistów jest niewielu i nie próbują oni wysysać cudzej siły jak popadnie.uczestników eksperymentu jednym przyrządem. Ustawiamy grupę w krąg. zdołają na czas zamknąć śluzę i zatrzymać wyciekanie energii. zmartwienia i nieszczęścia. że wewnętrzna przestrzeń kręgu zapełnia się czymś bardziej gęstym niż powietrze. stojące przez cały czas na straży. Po prostu uczestnicy pracy nie umieją jeszcze zaobserwować. o szczególnej charakterystyce energetycznej. A przed kimś. co wypełnia człowieka: jego dolegliwości. Jest to swego rodzaju reakcja obronna naszej podświadomości wobec próby wyciągnięcia energii. o czym należy wówczas pamiętać. Wróćmy do “wampirów". oddajemy energię nie zastanawiając się. Wyciągamy ręce i wysyłamy potoki energii ze swoich dłoni . ponieważ większość ludzi śpi i procesy przekazywania sił i energii zachodzą jedynie pomiędzy najbliższymi osobami. nie będąc tego świadomy przyciągasz do siebie energię od innych ludzi. że nie zagraża mu zbyt wielkie ryzyko. ale z zewnątrz. wszystko przyjdzie w swoim czasie. W życiu rodzinnym jeden z małżonków obowiązkowo wyciąga po .. “subtelności". Najważniejsze. Jest to koncentracja energii. sprężonego powietrza wewnątrz kręgu nasila się i dochodzi do niego jeszcze odczucie świeżości. to pomiędzy nimi dosłownie wyrasta ściana.. Ktoś wspomina nas i dzieli się z nami swoją siłą i tak dalej.

do wnętrza naszego ciała. Otwieramy jakby rozpinając zamek błyskawiczny wzdłuż całego kręgosłupa. delikatną falą przetacza się po ciele. rozgrzewa ręce i nogi. Przewiduję. Przy czym role ciągle zmieniają się i w przeciągu doby wampirem może być wielokrotnie i żona. i musi rozdzielić ją. Otwieramy swój kręgosłup na spotkanie strumieniom ciepła z Ziemi. która napełniła ciało. czujemy. usuwa wszystkie wewnętrzne blokady. rozprostowuje go. Podnosimy ręce przed siebie na wysokość ramion. Po wykonaniu tego ćwiczenia mogą pojawić się pewne negatywne stany: senność. próbując oskarżeniami. A teraz przysłuchujemy się swojemu ciału i czujemy potężny prąd Ziemi. wymówkami. Jego łagodne promienie oblewają nasze ciała i równym. Oddycha się tutaj lekko i swobodnie. wchodzi w nasze ciało. Dlatego najlepiej po zajęciach położyć się spać lub spokojnie posiedzieć w samotności i głęboko rozluźnić się. napełnić swoje magazyny. Gdy jest już w pełni otwarty. A przynajmniej nie należy zajmować się wtedy aktywną pracą fizyczną. zacznie obwiniać swoich życiowych partnerów za ciągły wampiryzm. odczuwamy urok letniego południa. Poleżmy tak. Spróbujcie nie obwiniać waszego partnera. a zwyczajnie odnosić się do niego ze spokojem. jak we śnie. Zaczynamy medytację. lekkie kołatanie serca. Lekcja 4 . Wykonujemy kilka cyklów oddychania “Lotos". Kładziemy się na ziemi i czujemy. Usuwamy je natężeniem woli. stracone przez użalanie się nad sobą. rozpuszcza wszystkie przegrody przeszkadzające w cyrkulacji ciepła wewnątrz kręgosłupa. polnymi kwiatami. otwieramy drogę sile . iskrzącym się słupem wypełnia kręgosłup. zlejmy się z cichym strumieniem błogości wypełniającej ciało. lekkim. składamy dłonie w “koszyczek" i czujemy w nich maleńkie słoneczko. Pieszczotliwie i delikatnie dmuchamy na słoneczko i widzimy. Zaczynają one wolno opadać na miejsce. zrównoważyć. wewnętrzną obrazą wywołać u partnera wybuch emocjonalny i jego siłą. jak kanały lekko dudnią i wibrują w strugach strumienia. Czujemy. a siebie uważać za niewinną ofiarę i bezgranicznego dawcę. napełnia swoją macierzyńską siłą.kanałami rąk . i wam. Po prostu organizm po raz pierwszy tak intensywnie i celowo wpompował w siebie energię. jak pod naszymi plecami sprężyście ugięły się źdźbła traw. że wiele egzaltowanych osób. jak kulka światła zerwała się z naszych dłoni i niesiona podmuchem skierowała się do środka kręgu. Prąd ciepła rozprzestrzenia się coraz dalej. pokonujemy odległość do jeziora. i mąż. Tutaj mogą objawić się ostatnie blokady na drodze energii. Przed nami łąka i jezioro na jej krańcu. Uspokójcie się. Tam słoneczne kulki z dłoni wszystkich uczestników pracy zlały się w jedną całość i zapłonęły jak jedno wielkie słońce. Wskaźnikiem wystarczającego napełnienia jest odczucie ciężkości w rękach. wchodzimy w wodę i polewamy się roztopionym złotem słońca i na fali radości. energią uzupełnić swoje zapasy. Rozluźniamy się i wychodzimy na znaną nam już łąkę. częściej kobiet. który płynie po źdźbłach trawy. Grupa staje w kręgu. ociężałość. rozmiękcza struktury dłoni. Ono ogrzewa wejścia kanałów rąk. najczęściej ci obwiniający okazują się podstępnymi wampirami. Strumień słonecznego ciepła dosięga ramion. wychodzimy z medytacji. Zobaczycie. jak intensywne ciepło wlewa się do wnętrza. Ono. wypełnia się złocistym światłem i ciepłem energii słońca. To energia rodzimej Planety wlewa się w nas. stabilnym strumieniem płyną kanałami rąk. jak od razu zrobi się lżej i jemu. Na koniec ciepło jaskrawym. Mentalnie wstajemy. zanurza je w spokoju i ukojeniu.trochu siły z drugiego. jak pusty dzban. Wchodzimy na pagórek porośnięty dużymi. Jednym ogromnym susem. niewielkie podwyższenie ciśnienia tętniczego. Nie należy się tym niepokoić.

Promień przebija warstwy atmosfery. odpychać od powierzchni. szybem. Przypomnijmy sobie. jak rakieta.. Aby odczuć działanie dysku. mieć coś takiego. jak na poprzednich zajęciach napełnialiśmy kręgosłup energią Ziemi. rozlewa się po całym ciele i napełnia je aż do pojawienia się uczucia lekkiego rozpierania. uczcie się od lasu i pola. Ale ludzie dawno już przestali zadowalać się tym. Oblatujemy rodzimą planetę i z zainteresowaniem obserwujemy obrazy daleko w dole.. uczcie się od wiatru i słońca. która została utracona. osiąga środek Ziemi i zlewa się z silnie pulsującym jądrem ziemskim. należy rozkręcić go zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara i poczuć. i otacza nas milczenie Kosmosu. niewzruszony dysk energii .“Otwórz się przed szczęściem i wtedy ono wejdzie w ciebie. Wracamy na orbitę Ziemi..miele je.. Stajemy się cząstką tego spokoju. Wokół rozpościera się cisza i majestatyczny spokój. Stopniowo zaczynamy czuć. ku granicom atmosfery. Uczcie się od nowa szczęścia. kontynenty... W rzeczy samej jest to tylko iluzja naszego stereotypu postrzegania świata. zamienia w mąkę najbardziej smutne przeżycia.szczęścia! Jednak spróbujemy oderwać się od zwyczajowych norm i standardów pojmowania świata. Opierając się na tym dysku spokoju będziemy mogli łatwo poradzić sobie z materialnym i życiowym zamętem.. pragnieniem posiadania.. Ciało odrywa się od planety i początkowo wolno.jak żarna . Tworzy się tam ciężki.." Tą sentencją rozpoczynamy kolejną lekcję. Wolno płyniemy w milczeniu Kosmosu i odczuwamy na swojej twarzy i ciele miękkie i delikatne promyki gwiezdnego światła. a potem coraz szybciej i szybciej.fundament naszej stabilności psychicznej. Szczęście jest w tej harmonii między ludźmi i przyrodą. jak napełnia się. Na spotkanie gwiezdnemu światłu otwieramy swoją pierś. sprężystego obłoczka. i oto już cała dolna część ciała staje się promieniem. o którego ścianę mogą rozbić się najbardziej agresywne psychiczne docinki waszych życiowych . skierowanym na powierzchnię planety. Gwiezdne światło w ciele przepływa w okolice miednicy i koncentruje się tam w postaci gęstego. Nieco rozmyte mgiełką atmosfery przesuwają się oceany. Oduczywszy się widzieć otoczenie ludzie oduczyli się odczuwać szczęście. lasy. co samo wpada w ręce. przyjmują do siebie. Wykonujemy to. Promień staje się nerwem. że aby być szczęśliwym należy posiadać jakieś rzeczy. Są one jak pieszczotliwe dotknięcia. Łagodne.to szczęście istnienia. jak energia Ziemi zaczyna potężnie cisnąć z dołu na plecy i barki. dąży w górę. jak wszystkie niepokoje. rozpuszczają w sobie wzburzenie. bolesne przeżycia i emocjonalne wzburzenia są przyciągane do wirującego dysku. Wpadamy w ten spokój ze swoimi emocjami i namiętnościami. a on . ku Ziemi. Otwórz oczy i słuchaj: szczęście jest w kołysaniu się trawki i w szemraniu wody.. pola. gwiżdże w uszach. uważając. Nie potrafimy po prostu inaczej zrozumieć tego zdumiewającego stanu . Czujemy. jak fale spokoju przenikają z zewnątrz w nasze głębiny. Czujemy. w pierwszym krzyku porannego ptaka i delikatnym szeleście liści. góry. pod nami. skorupę planety. Ciało upodabnia się do balonika wypełnionego gwiezdnym światłem. Rozkręcamy “dysk odporności psychicznej". przez który energia ziemskiego jądra wlewa się potężnymi strumieniami w ciało i koncentruje się w okolicy miednicy. Prawdziwy stan świata żywej przyrody . gwiezdne światło koncentruje się w piersi w postaci świecącego obłoczka.. Promień staje się coraz bardziej intensywny.. ponieważ szczęście może dać tylko świat w harmonii. osiągając pojawienie się uczucia głębokiego spokoju. który strzela promieniem światła w dół. czego nie ma nikt. rzeki. jak mocny wiatr opływa ciało. Od razu czujemy.

Na tej fali kończymy medytację. kierujemy promień gwiezdnego światła z siebie na powierzchnię Ziemi. tworząc po zmieszaniu harmonijny stan równowagi wewnętrznej. Radość nieco opadnie. Każda trawka. Nieoczekiwanie dla siebie czujemy. odczuwać nowy stosunek do świata. jak upalne powietrze. czerpiąc ją garściami. płatek.wystarczą dwa-trzy. Strumienie płynącej w nogach energii podnoszą się do tułowia i tutaj mieszają z energią słońca. rozpuszczamy w opuszczającej się ku nam z błękitnych przestworów nieba świecącej kuli i budujemy z jej materii nowe. Po zajęciach należy cały czas przysłuchiwać się sobie. Stajemy na niej boso i całą powierzchnią stóp odczuwamy jedwabistą delikatność. na podobieństwo wrażliwego nerwu. ale tak powinno być. las . pole spokoju lasu i drżącą. Kładziemy się. wywołanego tylko samym faktem istnienia na świecie. ciszę łąki. tam gdzie otwiera się i pulsuje otwór wejściowy kanału energetycznego. nową jakość życia w sobie. silne i zdrowe ciało. Ciało zostało wypełnione. ponieważ nie można cały czas przebywać w stanie wielkiego szczęścia. drzewo. Wchłaniamy miłość świata w siebie i szczęście przyrody od samego stanu jej życia. Lekcja 5 Lekcja ta będzie podobna do poprzednich i należy zacząć ją od znanej medytacji lotu wokół Ziemi.wszystko jest przeniknięte szczęściem istnienia. Ono męczy nie mniej niż ciężka praca fizyczna. I znów.. W połączeniu z “dyskiem odporności psychicznej" mogą one wywołać w człowieku stan cichej radości z życia. Odczuwamy ich ciepło i ciśnienie w samym środku dłoni. Tak jakby wewnątrz wschodziło słońce. że istota prawdziwej miłości nie zawiera się w przyczynie. wzbijamy się do góry.. Miłość po prostu za to. Za pomocą swojego nerwu-promienia ostro doświadczamy uczucia prawdziwego szczęścia. Niekoniecznie wszystkie . w ciało. odczuwa wszystkie emanacje żywej przyrody. Polewamy się słoneczną wodą. gruby piasek. Na moment i nam uda się poczuć tę miłość na sobie. napełniwszy się spokojem. aby móc zrozumieć. jaki jest. Skupiamy swoją uwagę na odczuciach stóp i odczuwamy. krzak. zieloną trawką. jak promień.. wewnętrznego obmycia. rozluźniamy. Światłem tym zasilamy “dysk odporności psychicznej". Promienie słońca silnym strumieniem płyną po rękach i napełniają wnętrze ciała. wykonujemy ćwiczenia kręgosłupa.. To wstrząsające uczucie dane jest tylko na moment. zalewało ciało światłem i napełniało nas dziwnym uczuciem czystości. Promieniowanie każdej trawki. woda. Radośnie żyć. stan kwiatka i drzewa. wychodzimy z jeziora na ciepły. otwieramy dłonie na spotkanie promieni słońca. Stopniowo zwalniamy lot i zaczynamy opuszczać się przez atmosferę prosto do wody znanego już nam jeziora. Przeprowadzamy kilka ćwiczeń rozgrzewających. Podnosimy ręce ku górze. Świat kocha je dlatego. że żyjemy na tym bożym świecie. Nieopodal jest łączka z młodą. że one są. jak potężny strumień energii rosnącej trawy kieruje się kanałami nóg ku górze..przeciwników. przedzieramy się w Kosmos i napełniamy siebie obłokiem gwiezdnego światła. Ponownie napełniamy kręgosłup siłą planety. . Radośnie będzie budzić się i zasypiać. Następnie oddychamy według techniki oddychania “Lotos" i na krótko rozluźniamy się.. radośnie widzieć świat takim. Kontynuujemy lot po orbicie wokół Ziemi. ale w samym fakcie istnienia.

Ta. aby wykonywać poranne ćwiczenia w parku lub jakimkolwiek innym zielonym zakątku. Następnie wolno podnosimy ręce ku niebu i wyobrażamy sobie.na nowy jakościowo poziom w swoim rozwoju wewnętrznym. jest wchłaniana przez jego ścianki. spokojnym stanie ducha.Poczynając od tej lekcji wszystkie nasze działania medytacyjne i fizyczne będziemy kończyć tworzeniem z materii kuli swego nowego. Druga . napływającej kanałami nóg. jeśli będziecie formować nowe ciało odrzucając na bok ciemność chorób. siłą woli poprawiać strumień od dołu... najpierw przestrzeń wewnątrz nóg. od stóp. Porównajcie. Pierwsza . że organizm sam skieruje strumień od dołu tam. Napełnianie odbędzie się tak. . gdzie będzie to jemu potrzebne i nie trzeba kontrolować napełniania ciała. gdzieś w parku. że przez otwory wejściowe kanałów na dłoniach zaczyna wolno płynąć prąd energii.kto do tego dąży . Płynie coraz szybciej. Energetyczne i siłowe napełnienie organizmu wzrośnie wielokrotnie. lekcja doprowadza wszystkich uczestników kursu do najważniejszego .nie starajcie się napełniać ciała tak. silnego i zdrowego ciała. można wykonywać to także w domu. utrzymywać siebie zawsze na wysokim poziomie psycho-energetycznym i pozostawać w zrównoważonym. Potrwa to. w lesie. Dołóżmy starań. Waszym zadaniem w tym przypadku jest tylko stać i “słuchać" swoich odczuć. a otwory wejściowe kanałów rozszerzają się. Efekt tego ćwiczenia nie omieszka ujawnić się.opanowania kanałów energetycznych rąk i nóg. Strumień płynący po rękach przenika całe ciało i wlewa się w nie jak do pustego dzbana. po jego zakończeniu. Jak już wyżej powiedziano.. dla porównania należy zapisać sobie swoje subiektywne odczucia na początku tego tygodnia i później. W środku dłoni pojawia się ciepło. Lekcja 6 Lekcja ta stanowi naturalną kontynuację poprzedniej i oparta jest na aktywnym wypracowaniu kanałów rąk i technikach ładowania energetycznego. Jeśli jednak nie ma takich możliwości. ale w miarę nasilania się strumienia coraz lżej będzie utrzymywać podniesione ręce. i codziennie. nadmiar złogów tłuszczowych. co prawda. Dlatego umożliwcie tej energii z dołu swobodnie płynąć po ciele od stóp do głowy. że nie ma na nogach obuwia. ponieważ strumienie same będą je podtrzymywać. Energia płynąca z dołu zorientowana jest w swoim ruchu z dołu do góry. Właśnie przy pomocy tych struktur będziemy potrafili aktywnie uzupełniać zużyte zasoby sił. wykonywać lądowanie energią przez kanały rąk i nóg. Najlepiej jest wykonywać to rano. na brzegu rzeki. Między piątą a następnymi lekcjami można zrobić sobie przerwę na przykład na tydzień. Związanych jest z tym kilka osobliwości. Po wykonaniu kilku cyklów oddychania “Lotos" za pomocą oddechu przeczyszczamy kanały rąk i nóg (technika wykonania opisana jest wyżej). będziecie tworzyć ciało takim. a siły grawitacji wpływają na nią nieznacznie. następnie wnętrze tułowia i dalej szyję oraz głowę. znacznie dłużej. ono jakby rozpuściło się i dlatego energia swobodnie przenika do podeszwy i wchodzi do kanału. Początkowo w rękach pojawi się ociężałość. Od dzisiaj ważne będzie codzienne ładować ciało energią przez kanały nóg i rąk.aktywizując oddechem kanały nóg postarajcie się wyobrazić sobie. Po napełnieniu ciała energią przez kanały rąk przyszła pora napełnić je innym rodzajem siły. kontrolować pracę otworów wejściowych kanałów nóg. Zapełnia. środkowa. ponieważ żywa energia przyrody i zastała energia mieszkania znacznie różnią się od siebie swoimi charakterystykami jakościowymi. a regularne powtarzanie tych ćwiczeń doprowadzi każdego . jakim chcielibyście je widzieć.. wciągana jak powietrze do odkurzacza. jak robiliście to przy przyjmowaniu strumieni przez ręce. które w miarę narastania siły strumienia staje się intensywniejsze. rano i wieczorem.

gdzieś w cichym. wiszą swobodnie. W przypadku. Słońce wschodzi i ręce lekko wznoszą się na spotkanie jego promieni. jak zapulsowały wejściowe otwory kanałów nóg i przez nie płynną falą podnosi się delikatna i chłodna energia Ziemi. przypominającą nieco pierścień. Przypomnijmy sobie kurs wprowadzający. napełnienia go energią. Stany te są przewidziane i wywołane tym. Słońce potężnymi strumieniami leje się kanałami. że przez wewnętrzną przestrzeń (w istocie w przestrzeni pomiędzy dwojgiem pleców) płynie strumień energii z góry do dołu. A więc. dosłownie w ciągu minuty.spotykają się. wyobrazić sobie. pustkę wewnętrzną. Dwa ciała i zamknięte z tyłu nich ręce utworzyły zamkniętą strukturę. Bardzo szybko. przenikają wzajemnie. stan ten można szybko popoprawić przez dziesięciominutowe ładowanie energią (lub krócej . Poruszyliśmy w nim temat pracy ze strukturami pierścieniowymi. Jej fala podąża na spotkanie kryształowym strumieniom słonecznego światła. W tym celu należy usiąść z partnerem plecami do siebie. Koncentrujemy się na kanałach rąk przygotowując je na przyjęcie słonecznej energii i siły. związanych z ładowaniem kręgosłupa. kiedy po intensywnej pracy poczujecie ociężałość. płynącego z góry strumienia. przenikającego całe ciało. Teraz . Odchylamy ręce do tyłu i łączymy swoje dłonie z dłońmi partnera. Stajemy twarzą na wschód. Owe nieprzyjemne odczucia miną w ciągu najbliższej półtorej godziny. że rozpinamy zamek błyskawiczny wzdłuż całej długości kręgosłupa i napełniamy go. jak one również “budzą się" i przygotowują na przyjęcie energii Ziemi. Wyraźny obraz tego można uzyskać wywołując odczucie. . Aby włączyć go. pojawi się uczucie silnego. że z góry na głowę i ramiona płynie strumień powietrza. Postarajmy się zdążyć przed świtem. mieszają się i wypełniają ciało stanem czystości i harmonii. że energetyczne systemy organizmu nie są jeszcze gotowe do pracy na dużych obrotach. Wystarczy po prostu usiąść z wyprostowanymi plecami. należy wyobrazić sobie. W pewnym momencie czujemy.jest naładowanie energią całego ciała od razu.Najlepiej jest lekcję tę przerabiać wczesnym rankiem.opuścić ręce nie jest łatwo. kiedy jutrzenka subtelnym strumieniem delikatnych energii maluje niebo i w tym łagodnym płomieniu rodzi się słońce. Nie jest konieczne wykonywanie całego zestawu czynności medytacyjnych. Następnie zaczyna rozgrzewać się kręgosłup. Koncentracją wchodzimy w kanały nóg i odczuwamy. niby kiełek wyciąga się ku niebu. Gorąco pojawia się jakby od wewnątrz i w tym miejscu. Jedną z najbardziej skutecznych metod pracy z pierścieniami . że ręce stały się lekkie. Mogą pojawić się lekkie mdłości i uczucie ciężkości. Potem rozprzestrzenia się wzdłuż całej długości kręgosłupa.nawet chcąc to uczynić . zielonym zakątku.według własnego odczucia napełnienia). Należy je po prostu przecierpieć. Obie energie . napełniając swoim ciepłem i światłem wnętrze ciała.w parach i samodzielnie . Obok tych metod uzupełniania siły należy stale praktykować napełnianie kręgosłupa. Wtedy chodziło o pierścienie z palców i napełnienie struktur ciała strumieniem energii zakumulowanym przy pomocy pierścienia. Są jeszcze bardziej skuteczne metody szybkiego i silnego rozgrzania kręgosłupa. nie trudzą nas swoim ciężarem. gdzie odczuwamy największą bolesność.Słońca i Ziemi . jak puszek. Najlepiej jest usiąść okrakiem na dwóch krzesłach. W kanały jakby zostały wstawione sworznie ze sprężonego powietrza i to one utrzymują ręce podniesione ku słońcu. ładowanie i rozgrzewanie kręgosłupa. Odległość między wami powinna wynosić 20-30 centymetrów. W momencie rozpoczęcia wchłaniania strumienia energii ze słońca czujemy.

który stopniowo . jak to robiliście w dzieciństwie. Kierunek każdy określa dla siebie na drodze eksperymentu. dosłownie oświetla wnętrze ciała. Stajemy w kręgu. napełnia sobą każdego z nas. Z następnej metody wykorzystania pierścienia można korzystać w pojedynkę... wchłaniana jest przez komórki oraz tkanki i zapewnia im efektywną pracę. Przypomnijcie sobie. miesza się ze światłem kręgu. o których będziemy mówić w następnym rozdziale. Ciągle jeszcze czujemy w sobie światło słonecznego pierścienia. a każdy uczestnik pracy jest jedynie ogniwem scalającym poszczególnych ludzi w jeden krąg. urywany oddech. albo od dołu do góry. silnym. to uczucie to szybko minie. że powstaje w nas efekt wzroku wewnętrznego. a ręce zaokrąglamy w pierścień na poziomie piersi. W tym celu stajemy prosto. Weźcie je w ręce i przyjmijcie do siebie. Światło słoneczne zalewa całą przestrzeń kręgu. senność. rozpierania ciała od wewnątrz. jak ciało rozpływa się w pierścieniu. ponieważ może to doprowadzić do przepełnienia organizmu i wywołać nieoczekiwane mdłości. słabość. odpowiadające poziomem złożoności percepcji przerobionego rozdziału. uczucie niedomagania serca. na którą można jeszcze patrzeć z tego świata. jedyna i niepowtarzalna.. Zobaczysz także starożytną mądrość Wszechświata. albo z góry do dołu. a pojawia się nowe .". Skoncentrujmy go w swojej piersi. zrozumiałe są dla nas przeżycia naszych towarzyszy z grupy. inni mają deficyt “siły jin" i wtedy strumień popłynie z dołu. że przez pierścień z rąk zaczyna płynąć strumień. łączymy się w jeden pierścień. Siadamy twarzą w twarz w niewielkiej odległości od siebie. Nie należy splatać palców. Nakładamy opuszki palców na splot słoneczny.Jednocześnie z kręgosłupem rozgrzewają się mięśnie pleców. a wkrótce obrazek zacznie się stabilizować. Oznaką zakończenia pracy jest uczucie przepełnienia ciała. Siła. ślady dawno minionej wiedzy.. Praca z pierścieniami jest niezwykle różnorodna i po zakończeniu każdego kursu zostaną opisane konkretne techniki. łącząc dłonie. Przez jaskrawe światło zobaczymy splot własnych rzęs i w ich koronce ożyją i zatańczą śnieżynki wiedzy.. Posiedźmy spokojnie. lepiej jest przycisnąć tylną stronę prawej kiści do lewej dłoni. a palce pozostawić zwarte. Lekcja 7 Mottem tej lekcji będzie krótki. Otwieramy krąg i dzielimy się na pary. Ciepło z palców na splocie słonecznym podnosi się do góry. potężnym świetle..to ta radość. plamy światła i cienie układają się w obraz. tworzymy nad nim wspólny dla całej grupy obraz słońca i kładąc sobie wzajemnie ręce na ramiona. niuanse ich subtelnych. To położenie rąk zapewnia największą gęstość strumienia. która napełniła ciało. Czujemy. ogrzewamy go ciepłem rąk i wkrótce czujemy. w pierścień. aforystyczny tekst jednej z duchowych wskazówek: “Promień Światła . Jeśli dostatecznie długo posiedzimy w sztucznie wytworzonym strumieniu (do 10 minut). Swoim mentalnym wzrokiem na razie widzimy niewyraźne cienie i chaotyczne przemieszczanie się fal światła. Po zjednoczeniu się w kręgu i zlaniu się ze światłem zaczęliśmy odczuwać bardziej subtelnie i dokładnie. Trzeba umieć zmrużyć oczy. tak zwane “woreczki grzbietowe". Wyobrażamy sobie. rozpierania od wewnątrz.zobaczysz w tym promieniu ściany wspaniałych pałaców. rozpala się jasno i silnie. Jak tylko zmrużysz oczy . przez który wylewa się energia świata. pojawi się uczucie przepełnienia. duchowych stanów. Jednym nie starcza “siły jang" i wtedy strumień popłynie z góry. Jeżeli w tym momencie przerwiemy pracę.zjednoczenia w żywym. Wykonujemy ładowanie energetyczne organizmu poprzez ręce. rozpuszcza w sobie i wkrótce znika samo odczucie pierścienia. Po pojawieniu się takich objawów nie należy kontynuować pracy.

że teraz widzimy stan organów wewnętrznych innego człowieka. A obojętność. Jednak różni się on pod wieloma względami od waszego osobistego. przebiegamy promieniem mentalnej uwagi po całym ciele waszego towarzysza. Wkrótce pojawia się odczucie. a płuca należy wyzwolić od nikotynowej presji. gdzie należy przeprowadzić określoną korekcję. można zrozumieć. Napełnijmy swoje światło w piersi najcieplejszymi i najlepszymi uczuciami do partnera i wyobraźmy sobie. Stoimy z zamkniętymi oczami i czujemy energię miłości i dobra wewnątrz kręgu jak jasne. okrucieństwo to najczęściej maski nałożone przez życiowe stereotypy. A teraz popracujemy ze swoim partnerem. W taki sposób wielokrotnie przesyłamy sobie wzajemnie swoje najlepsze i najcieplejsze uczucia. Na razie jeszcze nie władamy w należytym stopniu metodami samopomocy i samoleczenia. głowę. Przeprowadziliśmy pierwsze doświadczenie diagnostyki psychoenergetycznej. dobra i ciepła. Pierś napełniona jest światłem kręgu. Na poziomie odczuć stanie się jasne. I kiedy to się stanie.. podobny do tego. dopiero co wrócił z podróży “w głąb siebie". On. które wymagają interwencji. a jakie organy i systemy pracują normalnie. zrozumienia istoty swoich głębokich stanów. nogi itd. Nieoczekiwanie przed oczami ponownie pojawia się obrazek. tak jak i wy. co u niego jest nie w porządku. Rozprzestrzeniamy to światło poza granice kręgu. Należy o tym pamiętać. które mówi nam. że naczynia pracują źle. to organizm partnera natychmiast zamknie się. nie chcemy tego zauważać. ale najprawdopodobniej wasz organizm. wzmacnia swoim ciepłym i dobrym stosunkiem i odsyła z powrotem. każdy będzie miał swój wewnętrzny “pejzaż". zabezpieczy się przed możliwością energoagresji. generując uczucia czułości. ciepły. kręgosłup. że napełniamy się wzajemną sympatią. Głównym jego warunkiem jest wasze dobre usposobienie. Wiedza o problemach organów i systemów ciała jakby pojawiała się w was znikąd. każdy będzie w stanie wykonać samodzielnie niezbędne procedury dla poprawy swojego ukrytego lub jawnego stanu chorobowego. wypełniamy nim całe pomieszczenie. okolice miednicy. gdzie nie ma równowagi w waszym ciele.. z miłością i dobrocią przenika do głębi. ale dodatkowo wskazuje każdemu na możliwość wielkiego szczęścia otwarcia siebie dla siebie. zawierzając własnej intuicji. że żołądek jest na razie w normie. Słowem. którego mamy diagnozować. Jeśli nastąpiło pełne połączenie i pojawiło się odczucie. że serce na razie nie daje o sobie znać. Popatrzmy ponownie na swojego partnera. Mentalnie nakładamy obraz na klatkę piersiową. i napełniamy krąg od wewnątrz tymi stanami. Zawierzcie swojej intuicji. jakie problemy ze zdrowiem mają miejsce. Ale wszystko przed wami.(jak na ekranie starych telewizorów) uzyskuje wyrazistość i wykończenie. Żeby lepiej zrozumieć ten obraz. napięcie mięśni gładkich organów wewnętrznych jest obniżone. przyjazny stosunek do człowieka. dobrocią. albowiem człowiek jest z natury szlachetny i dobry. jak ciepło wspomnienia rozlewa się w piersi. przypominamy sobie coś bardzo dobrego ze swojego życia. ale może zachorować. czujemy. ordynarność. i to uczucie przesyłamy impulsem do piersi partnera. I wgląd wewnątrz siebie pozwala nie tylko zrozumieć własne dolegliwości. że światło leje się strumieniem na niego. odniesiemy go do odczuć ciała.. Tak samo. że dokładnie pojęliście sens wewnętrznego obrazu. zaktywizowany strumieniami energii.. pokazuje wam te części. tworzymy w sobie odczucie. On przyjmuje je. To nie jest zapis historii choroby z wykorzystaniem terminów medycznych. który widzieliśmy wewnątrz siebie. swoje cechy stanu organów i systemów wewnętrznych. ale po prostu odczucie. obmywa zewnętrzne powłoki ciała. Wstajemy i ponownie zamykamy krąg. a wszystko złe wypieramy z naszej uwagi. co zobaczyliśmy? Każdy ma swój obraz. Rzecz w tym. w którym odbywa się praca. Jeśli dopuścicie do siebie choćby małą cząstką nieprzychylności. jeżeli natychmiast się nim nie zajmiemy. ciepłe światło. przenika go. że nasze ciało stopniowo rozpuszcza . czułością. Czym jest to. widzimy w ludziach tylko dobro. Do jego wnętrza wlewamy serdeczne ciepło i czułość przepełniające nas.

mocno zaparłeś się stopami. figlarna i ciężka. Wchłaniamy ją kanałami nóg i podciągamy również do poziomu splotu słonecznego. ale oddychamy lekko i swobodnie jak wcześniej. znajdujący w przestrzeni pomiędzy stawami biodrowymi.. dłonie otwierają się ku niebu. stany stresowe zostaną . jak w lejek. Ładowany z górnych i dolnych kanałów twór. żywy. że mentalnie stanąłeś na dysku odporności psychicznej. koncentrujemy uwagę na okolicach miednicy. Ręce wolno unoszą się ku górze. Na tej radosnej fali radości wychodzimy z medytacji. spokojnym stanie. dwie siły dosłownie walczą ze sobą. Jest to swoisty fundament. zrównoważony. przeniknięty ciepłem. ale żywej. zadziwiająca ruchliwość w kręgosłupie pozwala na ryzykowne wygięcia bez naprężeń. kosmiczna. wolno rozkręca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara i zapełnia sobą całą jamę brzuszną. Tak samo jak z rękami wydłużamy kanały. Wyobrażamy sobie. aby ten stan zdrowia utrwalił się we mnie! Będę zawsze zdrowy tak jak teraz! Jestem zdrowy! Zdrowy!! Zdrowy!!!". W mgnieniu oka ciało napełnia się i strugi potoku zaczynają koncentrować się w okolicy wyrostka mieczykowatego środkowej kości mostka .rozkręcamy dysk zgodnie z ruchem wskazówek zegara (patrząc z góry). potężnej. Być może u kogoś pojawiły się w oczach łzy szczęścia. Wykonujemy kilka ćwiczeń na kręgosłup. strząsamy z siebie ciężar zastoju w mięśniach. przenikamy nimi w głąb ziemi i dostajemy się do jądra . do towarzyszy z grupy. do swoich bliskich i krewnych. a z dołu dochodzi do kości ogonowej. Stajemy prosto. wyprostowałeś się i jakby stałeś się wyższy od siebie. dolna. Następnie wierzchołek jego odrywa się od splotu słonecznego i cały kłębek energii opuszcza się w okolice miednicy.. I wkrótce cała przestrzeń wokół napełnia się nim. ale stopniowo ich wzajemne przenikanie się staje się spokojne. w dół. zmuszamy stawy do pracy.. przeźroczystej wodzie jeziora. które płynnie i miękko wiją się w strugach podwodnych nurtów.łączą się. powtarzamy kilka razy w myślach: “Chcę. giętkie łodygi wodorostów. stopniowo przekształcają się w długie. Nogi-korzenie wrosły w piaszczyste dno. przenikają przez atmosferę. Ta fizyczna pewność napełnia także organy wewnętrzne i zaczynają one pracować spokojnie. długa łodyga-ciało kołysze się w słonecznych refleksach fal. subtelna. W tym celu nie należy znowu powtarzać całej pracy przygotowawczej. w kosmosie rozchylają się jak płatki zadziwiającego kwiatka. Lekcja 8 Lekcję tę rozpoczniemy od przywrócenia i naładowania dysku odporności psychicznej. W kielich kwiatka wlewa się tak. Stopniowo dołączamy do ćwiczeń znany nam już obraz mentalny: stoimy w ciepłej. ciągliwa. Dwie energie -górna. Wody przybywa. Stajemy się jego częścią i światło pola miłości napełnia nas. Zaczynamy pracę z kanałami nóg. lekka.ta strefa ciała jest najlepiej nam znana jako splot słoneczny. w prawo. Z góry dysk ten kończy się na wysokości górnej granicy włosków wzgórka łonowego. w lewo. Bo na razie jeszcze nie każdy tak mocno i wyraźnie odczuwa czystość subtelniej szych stanów emocjonalnych. a giętka. powolnej energii. zgniecione wodą. I z tego mentalnego punktu “ponad sytuacją" patrzysz na rozwój wydarzeń.się w subtelnym i delikatnym energetycznym polu miłości. trwały i niezachwiany. Wirowanie trwa nadal i stopniowo zagęszczona energia rozwija się w dysk. Ciała. zakryła nas już z głową. Początkowo połączenie przebiega ciężko. przypominający kłębek energii. światłem i mocą. Przed zakończeniem pracy. bez zrywów.oceanu ciężkiej. Giętkość i plastyczność wypełniają stawy. ziemska . Jeśli trzeba wzmocnić efekt uspokojenia . że kanały rąk wydłużają się. na którym opierając się można zawsze pozostawać w jednakowym. Rozprzestrzeniamy światło na wszystkie strony: w górę. do każdego człowieka. iskrzący się. powolna. rozgrzewamy je. w trybie stałego zdrowia. potencjały mieszają się i powstaje trzeci stan -spokojny. światłem miłości do całego świata.. Cieszmy się z nim. strumień samego kosmosu. W tym celu wyobraź sobie. Wtedy nawet najpoważniejsze psychiczne agresje.

że każde drzewo jest wypełnione swoim wewnętrznym życiem. pól i jezior. szmer liści. swoimi nogami-korzeniami wyczuwamy soki ziemi i wchłaniamy je. i opanowaniu nowych strumieni z dołu i z góry. przysłuchujemy. utworzywszy w piersi obłok światła. Ale głowa boli od tego. jak drzewo przywarło do nas. że w duszy zaszły pewne zmiany. Rozluźniamy się. jak drzewo przenika nas. . że na wiele spraw możemy spojrzeć innymi oczami.był on częścią tła dźwiękowego. spokoju i szczęściu.usunięte. Były one dla nas po prostu częścią pejzażu. popatrzmy wokół! Jak wiele zostało jeszcze zakątków. świat żywej przyrody zdolny jest ofiarować nam poczucie prawdziwego szczęścia. Nie widzimy przyrody i to jest nasze nieszczęście. Każdy plusk fali w rzece. Czujemy. trawce swojego towarzysza życia na tej planecie. wracamy z uczuciem. Nawet w lesie rozwiązujemy swoje problemy. Następnie ze słonecznego światła lepimy nowe ciało i wracamy na Ziemię. odgrodziliśmy się od niego ścianą poczucia własnej ważności i właściwych temu problemów. pieszczotliwie gładzimy sobą na pożegnanie pień i odlatujemy w strumieniach słonecznego wiatru. Wychodzimy na brzeg i z radością rozglądamy się: na lądzie spotyka nas umyty i czysty świat. nie widzieliśmy i nie chcieliśmy widzieć. W pobliżu nas stoi kilka delikatnych. Nie słyszeliśmy śpiewu ptaków . drżących brzózek. Przypatrujemy się. Wierzchołkiem korony patrzymy na ten słoneczny i świetlisty świat i rozkoszujemy się jednością z nim. Po pracy nad ładowaniem dysku odporności psychicznej. rozpuszczamy się w nich całkowicie. Należy ostrożnie obcować z topolą. że rozbolała nas głowa od nadmiaru powietrza.. Ogólnie przyjmuje się. Po ciele błąkają się odurzające soki życia. Drzewo z wdzięcznością przyjmuje naszą energię i w odpowiedzi kieruje na nas strumień pełen najsubtelniejszej siły Ziemi. jej macierzyńskiej czułości. Wchodzimy w stan wodorostów na dnie słonecznego jeziora. ukryty przed nami przez naszą nieuwagę. a my drzewo. pełne swego niepowtarzalnego wdzięku i siły. Zamieramy tak zjednoczeni z drzewem. że nie zechcieliśmy wyrzec się swoich problemów i zamiast radośnie i spokojnie przyjąć świat. Tułowiem-pniem wchłaniamy delikatność wiatru. cała istota napełniona jest radością odczuwania życia. że są to takie same żywe istoty jak my. a po powrocie do domu uważamy. osłabią swój duszący uchwyt i pozwolą przyjrzeć się im z góry i z boku . Zlewamy się z brzózką w jedną całość. Wcześniej nie zastanawialiśmy się nad nimi. przytulamy się całym ciałem do pnia. do których nie wdarliśmy się z naszą techniką? Popatrzmy i postarajmy się zobaczyć w każdym drzewie. Spójrzmy wokół: jak przepiękny jest ten świat. czystości. stoimy czując. Zbliżamy się do drzewa i.. a teraz nagle zrozumieliśmy. lipy (szczególnie w okresie kwitnienia). szczebiot ptaków przynosi nam oddech życia. Kołyszemy się razem z cichym ruchem podwodnych nurtów.. Do pracy najbardziej odpowiednimi w okresie od kwietnia do początku sierpnia są brzózki. w końcu. Tylko świat lasów i rzek. Oto rosną drzewa... Swoimi zielonymi listkami pieszczotliwie szepczą starą jak świat opowieść o ciszy.. usuwamy wewnętrzne naprężenie. jak razem z wodą jeziora wchodzi w nas spokój i cisza. rękami-gałęziami łapiemy w palce-liście słońce. Czujemy po prostu. gdy chcemy pozbyć się jakiejś choroby lub bólu. Ostrożnie wyswobadzamy swoje nogi-korzenie z piaszczystych objęć dna jeziora. Z przeżytego doświadczenia medytacyjnego zjednoczenia się z drzewem wynika praktyczna metoda pracy z różnymi drzewami. kwiatku. czujemy przypływ sit. odczuwamy.aby znaleźć prawidłowe rozwiązanie i nie popełnić błędów w ferworze namiętności. że topola wyciąga z człowieka energię życiową i można obcować z nią tylko w takim przypadku. a płyniemy w strugach słońca i. Przystańmy. inne drzewa liściaste. Obejmujemy pień i nie myśląc o niczym zaczynamy wlewać w pień drzewa światło z piersi. Zamieniamy siebie w obłok światła. Właściwie nie lecimy.

mdłościami. Przy czym sosna jest szczególnie dobra w silne mrozy. A oto spokojny stosunek do brzozy umożliwia każdemu wejść z nią w głęboki kontakt i otrzymać niezbędną energię. dęby i sosny. Ścisłe współdziałanie z drzewami można rozpocząć już po zakończeniu wiosennych roztopów. Tworzymy dla siebie medytacyjny obraz pracy z drzewami.. subtelna fala kłującej siły. że jest ono gotowe do kontaktu. która dla nas jest niedostrzegalna. obejmujemy go rękami i “przysłuchujemy się" swoim odczuciom. Zajmiemy się treningiem osobistej wrażliwości. Staramy się wytworzyć miedzy nimi strumień energii. Przyciskamy się całym ciałem.. że wyciągnie ona z nas siłę. aby dłonie leżały na korze drzewa. tam gdzie korzenie drzewa wychodzą na powierzchnię. to (nie zdziwcie się. Po odejściu od drzewa nie zapomnijcie podziękować mu.. ale dla stawiających pierwsze kroki w samoregulacji lepiej jest rozpoczynać w połowie maja. A jeżeli skierować swoją świadomość wzdłuż pnia w górę.. co zostało przebadane przez setki praktykujących i od wielu lat potwierdza swoją skuteczność. Jeśli porównać różne gatunki według poziomu ich delikatności i siły. Siadamy jak najdalej od ścian i wyobrażamy sobie. jaką człowiek mu zaproponuje. Jeżeli będziemy podchodzić do topoli z obawą. Jest to sygnał od drzewa. ku koronie. Bosymi stopami stajemy na ziemi obok pnia. Od nóg podnosi się potężna. Ona wciąga nas w pień. Podczas tego zjednoczenia można poczuć. to tak się stanie. I jeśli ktoś zaproponuje im swoją silę. kiedy wytworzy się strumień pomiędzy dłońmi i wejdzie w drzewo. że traci się odczucie własnego ciała. że drzewo będzie odgrywać taką rolę. Miałem odczucie. ale nie wiecznie. jak . Rzecz w tym. Właśnie fizycznie zobaczyć. co dzieje się za pasem krzewów lub na odległej polance. zawrotami głowy. wiecznie zielone sosny i świerki. ale o konkretnych metodach powiemy później. Ale w tym celu należy wykorzystywać iglaste. albowiem wasza wdzięczność jest swego rodzaju impulsem energetycznym. że wszystkie moje siły dosłownie wyssano ze mnie potężną pompą. zespala z nim na tyle. Nastrajamy się na odczuwanie drzewa jako żywej istoty. tak jak to robiliśmy. jak wiatr porusza liśćmi. pojawi się uczucie przyciągania do pnia. Nie próbujcie zatrzymywać się dłużej.. efekt “wysysania" energii może mieć miejsce takie w przypadku brzozy.. Obiema rękami chwytamy pień w taki sposób.. przeżywamy w zespoleniu z nim minuty radości i szczęścia.. który bardzo korzystnie wpływa na roślinę. co może.w okresach lekkich odwilży. Zimą praca z drzewami także może być kontynuowana.Stwierdzenie to jest według mnie jednocześnie słuszne i sporne. W pewnym momencie. Można w tym stanie przebywać dosyć długo. a świerk . zacznie nas wypychać z siebie. ale z drzewa widoczna jest jak na dłoni. Tak właśnie stało się ze mną. Jak pracować z drzewem? Jest wiele technik. Zgodnie ze zwyczajem w czasie porannej rozgrzewki podszedłem do ulubionej brzózki. czołem do pnia. Drzewo po oddaniu wam wszystkiego. objąłem ją i. Lekcja 9 Przez kanały rąk i nóg przeprowadzamy doładowanie energetyczne. szczególnie pod koniec sierpnia. zestrajamy się ze swoim ulubionym drzewem.) można spojrzeć na świat z wysokości drzewa. Nawiasem mówiąc. zwłaszcza tych owianych legendami staroruskiej tradycji wróżbiarstwa i znachorstwa. może to zakończyć się zakłóceniem samopoczucia. Wszystkie drzewa liściaste przygotowują się w tym czasie do snu zimowego i zbierają maksymalną ilość energii. Za pomocą drzew można leczyć siebie i innych. Proponuję to. kiedy zapoznawaliśmy się ze swoim biopolem. jak na gałęziach siedzi ptak. to drzewo nie będzie odmawiać. to w średnim paśmie najbardziej odpowiednimi dla początkujących będą właśnie brzozy.

Najpierw włosów. Wiatr i słońce robią swoje i rozsiane kropelki stopniowo zbierają się w lekkie. jak miękko pręży się pod nogami. Zadanie partnera podczas treningu polega na tym. Siadamy z partnerem twarzą do siebie. Razem z rzeką . Wzbijamy się razem z mgłą. błękitnemu i czystemu. zamieramy i my. osiągnąć wysoką wewnętrzną mobilizację i. ale z każdym treningiem osobista wrażliwość będzie wzrastać i wkrótce każdemu z pary uda się realnie poczuć dotknięcie do siebie lub te odczucia. przenika wodę. Nad wierzchołkami drzew wschodzi słońce. głębokie uspokojenie. które ono niesie. słoneczny deszcz. Wczesny ranek. przestroić różne plany i struktury organizmu na subtelne możliwości odczuwania. Stoimy na chłodnym. Mgła układa się warstwami i powoli kołysze nad powierzchnią wody. soczyste uderzenia kropel na liściach . ogrzewa ją. jakby były dotknięciami rąk. Woda przenika przez obłoki i skrapla się. albo wykorzystać inny utwór. mlecznymi strugami spływa z parowów do jeziora. Z zachwytem patrzymy na wschodzące słonce i czujemy. To mało prawdopodobne. zlewamy się z nią i czujemy. piaszczystym brzegu i całym ciałem odczuwamy kołysanie mgły. Należy dążyć do maksymalnej realności odczuć energetycznych. aby pierwsze doświadczenie powiodło się. Niewielka rzeczka fałduje się w radosnym uśmiechu. Ciche. marszczy się od kropel deszczu. Zaczynamy odczuwać jego głowę swoim promieniem-ręką i odtwarzamy w sobie odczucia dotykania.zaczął się wesoły. polne trawy wchłaniają słoneczny deszcz każdą swoją komórką. W jego pierwszych płomieniach rozwarstwiona mgła różowieje i zamiera. W tym celu należy uwolnić się od wszystkich bodźców zewnętrznych i słuchać tylko swoich odczuć idących ze skóry i włosów na głowie. jak siła pierwszych promieni rozsuwa warstwy mgły. Czujemy ich temperaturę. gdzie mleczno-biała masa łagodnie przelewa się i kotłuje w niewidocznym kotle cieplnym. aby albo obejść się bez muzyki. następnie czoła. leśne jezioro drzemie pod miękką kołdrą mgły. układające się warstwami obłoczki. policzków. jak mgła podąża na środek jeziora i ciągnie nas za sobą. Końcowym etapem pracy programu pierwszego kursu psychoenergetycznej samoregulacji będzie opanowanie i przeżycie medytacji “Harmonia". Idziemy po mgle na sam środek jeziora. z którego ściana została wykonana. fakturę powierzchni. gotowa w dowolnym momencie spaść na ziemię w postaci odświeżających kropli deszczu. I oto pierwsze. Jako muzyczny akompaniament do tej medytacji wykorzystaliśmy utwór kompozytora japońskiego Kitaro “Srebrne obłoki". ku słońcu. żeby poczuł on nasze nieodczuwalne i niewidoczne dotknięcia energetyczne. Dzięki niej każdy ćwiczący będzie potrafił zrównoważyć się wewnętrznie. Ale każdy może tak przeprowadzić pracę. tam. Ziemia pije wodę. Wkraczamy na gęstą warstwę mgły i czujemy. następnie próbujemy rękę-promień wprowadzić w głąb ściany i poczuć materiał. które następnie łączą się w nieco większe obłoki. I oto ciepło słońca i ciepło wody zlewają się razem i mgła miriadami drobniutkich kropelek wzbija się ku niebu. jednocześnie.promieniem energii wypływającym z rąk dotykamy ścian. Spadamy w dół razem z kroplami deszczu i wpadamy w powolne wody rzeczne. czujemy się jedną z mnóstwa kropelek cieczy rozproszonych w powiewach wiatru. Lekki wiaterek podchwytuje resztki mgły i unosi je w górę. podbródka.

muliste dno przyjmuje padające na nie ukośnie promienie słonecznego światła. przytulamy do niej i czujemy. Wszyscy oni są zafrasowani i uważają swoje sprawy za najważniejsze.zaczynamy płynny ruch po równinie i czujemy z jaką wdzięcznością piją jej wody polne trawy i korzenie drzew. Dokąd ona płynie . odchodzi i znika wszystko. jakbyśmy byli jednocześnie i maleńkim człowieczkiem. Wśród mnóstwa gwiazd znajdujemy maleńki.. Czujemy siebie jednocześnie i na Ziemi. Gdzieś w oddali rzeka wpada w inną.jest tylko jeden organizm . unoszeni przez fale. narodziło się życie. jak on wchodzi nam w pierś i rozpływa się tam.oceanu! Już jest słyszalny jego zew potężny i spokojny . ponieważ w wodzie nie ma granic. według naszych kosmicznych miar. wsie. ale szybko rozpływa się i staje się samym oceanem. Zlewamy się swoim odczuciem z całą rzeką i czujemy ją jak swoje ciało. Myślą tylko o swoich problemach i nie znają spokoju kosmosu. jakby starsza siostra. a wszędzie mnóstwo maleńkich.. stajemy się tą rzeką. i ogromnym.duża rzeka wielkich równin? Do swojego ojca . spokojne zrozumienie jedności pomiędzy maleńkim ciałem i . zielonkawych głębinach wolno i leniwie poruszają płetwami duże ryby. Wyciągamy do niego pomocną dłoń i wypuszczamy ze swojej piersi promień gwiezdnego światła. a gdzie dużej rzeki wszystkie one zlały się w jedno. Znajdźmy wśród tysięcy maleńkich ludzików swoje ciałko. zlewa się z naszą kosmiczną świadomością. co małostkowe.. woła i mami do siebie wody młodszej.zew ojca wszystkich rzek . przyzywa. I oto razem z rzeką docieramy do miejsca połączenia dwóch wodnych strumieni. A my w swoich odczuciach ogarniamy całe potężne ciało wód dużej rzeki. Bierzemy człowieczka w swoje kosmiczne dłonie.kosmos. gdzie ocean płynnie i niezauważalnie przechodzi w inną. Swoim wzrokiem przenikamy “płaszcz" atmosfery i widzimy góry i lasy. duża rzeka przyciąga do siebie. Pożałujmy go. nie ma oddzielnych kropli . A ta.. Tutaj.. W mętnych. Do mnie! Do mnie! Duża rzeka łagodnie toczy swoje wody. i w kosmosie. Początkowo oddzielną strugą wdziera się w nieskończone wodne przestworza. To nas przenika światło gwiazd i przez nas przechodzą orbity planet. Ale z każdym kilometrem nurt staje się szybszy. w kosmosie. miasta. rzeki i morza. A my. tutaj są nasze korzenie i stąd czerpiemy siłę. pozostaje jasne. tam. otulamy swoje ciałko tym światłem i odczuwamy dziwny stan. Ono także krząta się i spieszy rozmienić się na tysiące spraw.. Dosłownie jak iskry na wietrze gasną w kosmosie naszego serca wszystkie troski i obawy. dużą rzekę. gdzie są strugi małej. ludzików goniących za swoimi sprawami. Odczucia zmieniają się i czujemy się samą przestrzenią. a obok niego niebieski pyłek Ziemi.. pędzimy z nimi za horyzont i niezauważalnie dla siebie odrywamy się od ziemi i kontynuujemy szybki lot wśród gwiazd.ocean! Potężne wiatry przelatują nad równiną oceanu i toczą jego fale w dal. pędzi do oceanu i wkrótce dociera do niego. żółty punkt naszego Słońca... gdzie wodne przestworza zlewają się z przestworami niebieskimi. stajemy się z nią jednym i teraz już nie da się odróżnić. w zimnym milczeniu Wszechświata. cała ziemia wokół. Wlewamy się w dużą rzekę.. wciąż krzątają się i w ten sposób odgradzają siebie od świata. Ale na razie do połączenia daleko i łagodne wody równinnej rzeki wolno toczą się wzdłuż porośniętych wierzbą brzegów.światowego oceanu. ku horyzontowi. małej rzeki. wyższą nieskończoność . podnosimy go do piersi. nieskończonym duchem kosmosu.

Czy rzeczywiście przez kanały płynie jakaś substancja nieznana oficjalnej nauce? Czy naprawdę wewnątrz organizmu pod wpływem obrazów mentalnych zachodzą jakieś korzystne zmiany aktywizujące rezerwy... harmonizację. nauczyliśmy się oddychać i co? Jakich. doprowadzając siebie do określonego stanu. jakbyśmy rzeczywiście zabierali się do jedzenia. Końcowe wnioski U czytelnika zapewne pojawią się pytania: wykonaliśmy wszystkie medytacje. którzy tworzyli system samoregulacji psychoenergetycznej. konkretnie. Drugim ważnym rezultatem praktyk pierwszego kursu stała się umiejętność aktywizowania prostych systemów energetycznych ciała . jeśli zgadzacie się z nią. w objęcia Wiekuistego! Czujemy. Jeżeli wyobrazimy sobie przed sobą talerz ze smakołykami. więcej jest w nas radości i dobra!". w istocie. które nas ogarniały.. ukryte możliwości? Czy jest to takie ważne? Cała nasza wieloletnia praktyka mówi. lżej jest znosić życiowe komplikacje. Jest im lżej.w kosmos... nasycać go siłą życiową. Patrzymy na świat zupełnie innymi oczami i widzimy. rozpocząć proces samouzdrawiania. aby w miarę możliwości przeżywać go znowu i znowu. rzetelnie zgłębiliśmy gimnastykę. w konsekwencji. Przeżycia te pozwoliły pobudzić nerwowe i psychiczne siły organizmu. Weszliśmy w świat harmonijnie i on otwiera się dla nas. jak znikły wszystkie małostkowe obawy i troski.. A to jest wspaniały środek podwyższenia poziomu aktywności życiowej. Zachowujemy w sobie ten stan na dłużej. podnieść jego aktywność życiową i. którzy przezwyciężyli w sobie lenistwo. reagowania adekwatnie do okoliczności. Zadziwiająca cisza rozpuszcza w sobie nasze ciała i dusze. to i reakcje systemu nerwowego miały dobroczynny wpływ na cały organizm. prawdziwe rzeczywistości medytacyjne i doznawać odczucia niepodobne do innych doznań w naszym powszednim doświadczeniu życiowym. Utrwalamy go w swojej zmysłowej pamięci. mam nadzieję. jest najważniejsza dla wszystkich. Świat i my staliśmy się dosłownie dwoma wzajemnie uzupełniającymi się pierwiastkami. A ponieważ wszystkie nasze modele myślowe miały na celu uspokojenie. ciało jest posłuszne i nie skrzypi przy każdym niezgrabnym ruchu . stworzenie równowagi wewnętrznej.kanałów rąk i nóg. I to jest pierwszy krok na Drodze do swojej kolebki . która jest wewnątrz nas. ale przeżyty przez nas realnie w odczuciach". poprawiło się samopoczucie. korzystnych zmian w sobie należy oczekiwać? Na początek przypomnijmy określenie medytacji z rozdziału wprowadzającego: “Stan wytworzony przez naszą wyobraźnię.. to nie zaspokoisz głodu obrazem mentalnym. że takich pytań ludzie sobie nie stawiają. Dzięki nim można regularnie wykonywać energetyczne doładowywanie organizmu. jak napełnia się tą ciszą. Tworzenie bodźców wyobrażeniowych zmusza system nerwowy do reagowania na nie. sprzeciw własnego ego i wypróbowali na sobie skuteczność i efektywność proponowanych ćwiczeń mogą. Ważność kursu pierwszego stopnia polega na tym. jak stopniały te smutki.kosmicznym duchem każdego z nas. Na tym kończymy ostatnie zajęcia pierwszego kursu samoregulacji psychoenergetycznej. I ta ocena. powiedzieć z przekonaniem: “Zmieniliśmy się! Życie stało się prostsze. Ci. że nauczyliśmy wyobraźnię tworzyć nowe obrazy. Nastąpił stan wewnętrznej równowagi. zanikły objawy licznych chorób. Ale system trawienny sprowokowany obrazem mentalnym zacznie reagować tak.czyż nie są to osiągnięcia?! .. Coś podobnego zachodzi i z innymi organami i systemami ciała.

ten sam .W moim przekonaniu kanały rąk i nóg rzeczywiście są przewodnikami. uporządkowaliście harmonijność stosunków z samym sobą. to można z przekonaniem powiedzieć. nabyta w procesie opanowywania kursu pierwszego stopnia. napływa do ciała i gromadzi się w nim. Nowe. daje możliwość opanowania także niektórych bardzo skutecznych sposobów samoleczenia. Istota metody. aktywizować dysk odporności psychicznej. chociażby raz w tygodniu wykonywać medytację “Harmonia". przez które energia z zewnętrznych oceanów siły. w górę. Każdy dostąpi ich w swoim czasie. że w swoim życiu wykonaliście znaczący krok prowadzący do zmiany siebie.. spełniają rolę kompensatorów nadmiernego pobudzenia albo zbyt emocjonalnego reagowania na sytuacje zewnętrzne. I to jest ważniejsze od domniemanych olśnień. Jeżeli po opanowaniu programu pierwszego kursu będziecie regularnie doładowywać siebie przez kanały rąk i nóg. palcami w dół. okrążamy potylicę. w jakich strukturach? O tym będzie mowa w opisie kursu drugiego stopnia PESR. kiedy ona zaledwie napomyka człowiekowi o swojej obecności w ciele. Gdzie. a także zwalczać chorobę jeszcze w zarodku. którą nazwaliśmy. bowiem jest praktyką życia. ażeby przy ich wykorzystaniu utrwalana była zdobyta wiedza i nawyki. kiedy nie ma ku temu nagłej konieczności. związane z niezwykłymi dla człowieka stanami. informuje. Osiągnęliście rezultat. uaktywniły w organizmie potężne siły równoważące i teraz. swoimi psychoenergetycznymi. bo inaczej będzie za późno. Przy ich pomocy można radzić sobie z bólami głowy. ale wykorzystując je. To zrozumiałe. uczuciowymi i emocjonalnymi stanami. polega na połączeniu obrazu myślowego z oddychaniem... Nie warto myśleć o wysokich mistycznych stanach duszy. że trzeba się nią zająć. Techniki przedstawione w tym rozdziale w pełni odpowiadają poziomowi umiejętności po kursie pierwszego stopnia i nastawione są na to. Oto pierwsza technika. wzmacniać siły odpornościowe organizmu. nieoczekiwane przeżycia wewnętrzne. że owe techniki lecznicze nie oznaczają całkowitego odrzucenia nawykowych środków pomocy medycznej. obniżać poziom ciśnienia tętniczego. dobroć w stosunkach międzyludzkich. następnie okrążamy głowę w części czołowej. niektórych rodzajach uszkodzeń naczyń krwionośnych głowy. Środek dłoni (otwór wejściowy kanału) będzie znajdował się na poziomie nosa. do czoła. Przed rozpoczęciem ruchu ręki ustanawiamy cieplny kontakt pomiędzy skórą twarzy a dłonią. a niekiedy zupełnie bez nich.szybkiego i skutecznego powracania do zdrowia po chorobie. przesuwamy nad karkiem i tylną powierzchnią szyi do ramion. prowadzimy rękę nad ciemieniową częścią głowy.. “Obmywanie” Najczęściej metoda ta wykorzystywana jest przy bólach głowy.. obchodzić się bez tabletek w tych przypadkach.. Umieszczamy prawą dłoń przed twarzą. niedotlenieniu mózgu. I ten rezultat jest najważniejszy w całej praktyce. Techniki lecznicze Umiejętność kierowania sobą. można obejść się znacznie mniejszą ilością lekarstw. z kosmosu. Na razie jednak największym osiągnięciem jest miłość do siebie i ludzi. jak i wszystkich pozostałych. jeżeli będzie taka potrzeba. Rozpoczynamy powolny wdech przez nos i równocześnie przesuwamy rękę do podbródka. w skomplikowanych sytuacjach. dążenie do czynienia dobra wokół siebie. jego zdolność do .

Nie trzeba usiłować przechodzić przez całe ciało na jednym wydechu. klatkę piersiową. że przesuwaniu tafli w dół musi towarzyszyć wydech. łączymy ruch ręki z wdechem. przy rozluźnieniu .do stóp. Zaczynamy powolny wdech i wyobrażamy sobie. pełny wdech i razem z wydechem zaczynamy przemieszczać taflę w dół. Przy silnym bólu głowy należy wykonywać to ćwiczenie przez 15-20 minut. Wdech wykonujemy swobodnie. W miarę przesuwania się tafli w dół czujemy. metoda może dać szybki efekt i nie będzie w tym nic strasznego. nie należy drastycznie go obniżać. Przy chorobie natomiast. następnie znowu wdech i z wydechem . chłodne dłonie mogą wywrzeć odwrotny wpływ. jak ręka podchwytuje świeżą strugę powietrza i przeprowadza je wewnątrz czaszki od nozdrzy. Przy zastojach pojawi się uczucie oporu. pomiędzy czaszką a mózgiem. Można je wykonywać również tak: prawą rękę przesuwamy nad prawą częścią głowy i wykonujemy wdech przez lewe nozdrze.. to nierealne. że nad naszą głową znajduje się przejrzysta tafla. gdy kobieta w ciągu pół godziny obniżyła ciśnienie ze 190 do 90. że na pewnych odcinkach przesuwa się ona z trudem. Lewą rękę przesuwamy nad lewą stroną głowy i wykonujemy wdech przez prawe nozdrze. gdyż inaczej może nastąpić hiperwentylacja mózgu. Przypominamy. szybkości i lekkości przesuwania. Podobnie gwałtowne obniżenie ciśnienia tętniczego może spowodować trwałe pogorszenie samopoczucia. że wewnątrz głowy. Wykonujemy powolny. Jest to wskaźnikiem zastojów energetycznych i odcinków rozluźnionych w ciele. ustawiona prostopadle do ciała. przepływa orzeźwiający wiaterek. Należy przesuwać ją odcinkami: wdech. “Tafla” Ćwiczenie to jest szczególnie skuteczne przy wyrównywaniu ciśnienia tętniczego. dlatego odnotowujemy dla siebie: oto tafla przeszła przez głowę. który wzbudzaliśmy na poprzednich zajęciach.. Podczas jego wykonywania należy zachowywać rozsądny umiar.. i tak dalej . Ważnym warunkiem poprzedzającym wykonanie ćwiczenia jest rozgrzanie rąk przed rozpoczęciem działania. przenika skórę i kości twarzy.. Dlatego w każdej pracy ważne jest zachowywanie umiaru. Nie należy się spieszyć. Żeby wzmocnić efekt. aktywnie oddziaływuje na tkankę mózgu. następnie w strefie potylicznej. Następną technikę nazwaliśmy. z wydechem przechodzimy przez głowę. Ruch ręki i płynący z niej strumień energetyczny wzmacniają to wrażenie. obmywa most (przejście mózgu w rdzeń kręgowy) i wnika w naczynia i mięśnie szyi. przez ciało. Były u nas precedensy. brzuch. Na początku trudno będzie utrzymać koncentrację uwagi. Po pierwszych powtórzeniach powstaje odczucie.. co nie jest wskazane. W czasie długotrwałego wykonywania ćwiczenia (15-20 minut i więcej) obowiązkowo należy robić przerwy. nad obiema półkulami w strefie ciemieniowej. Kiedy ciśnienie “skacze" tylko w sytuacjach przeciążeń stresowych.strumień energetyczny. gdy naczynia przywykły utrzymywać wysokie ciśnienie. Wyobrażamy sobie. jak komu wygodnie.. Ręce powinny być ciepłe. minęła ramiona. Na czym polega metoda? Siadamy albo kładziemy się. a gdzie indziej przechodzi szybko. powodując właściwe sobie komplikacje. Ogrzać ręce można zwykłym i silnym pocieraniem dłoni o siebie.odwrotnie. W tym czasie sąsiednie nozdrze zaciskamy palcami drugiej ręki. a wydech jakby naciska na taflę z góry i pcha ją w dół płynnie i silnie.

. pluć. Leningrad. Równocześnie skupiamy uwagę na tym.W... «Pietrodworiesz»] Najlepiej jest wykonywać ćwiczenie z taflą przed snem. a palce. Wszystko pozostałe odbędzie się niezależnie od naszej wyobraźni.przesuwamy taflę przez klatkę piersiową. w tym również z mięśni gładkich organów wewnętrznych . “Kraba" można wykorzystywać nie tylko do samopomocy. szybko i skutecznie wykonać uspokajające rozluźnienie. ale również do pomocy innym. przenika oskrzela i płuca. Nie trzeba wyobrażać sobie. przywraca normalny obieg energii w kanałach i meridianach. W przypadku. W przeciwnym wypadku nie pomożecie człowiekowi. W ogóle wszystkie techniki samoleczenia przeznaczone są właściwie do pomagania sobie i własnej odnowy. suchy. lecz autor nie zamierza ich przedstawiać. Kiedy tafla z ostatnim wdechem zostanie przeprowadzona przez głowę. ciepły stan spokoju. Co się tyczy pomagania innym. Tylko wtedy pojawią się rezultaty. Za pomocą tej metody można skutecznie blokować początkowe objawy przeziębienia. Uzdrawianie jest bardziej złożoną formą działania i nie znosi dyletantów. usunąć skurcz mięśni. Razem z wdechem zaczynamy podnosić ją do góry przez nogi. To samo można wykonywać z gardłem. Wymaga długich lat wytrwałej praktyki i wewnętrznej pracy nad sobą. to istnieją całe kierunki uzdrawiania.. że oczyszcza nam ona śluzówki dróg oddechowych. przeprowadzamy taflę przez głowę w taki sposób. W miarę przesuwania tafli od nóg w górę wszystkie większe objętości ciała rozpuszczają się w tym ruchu i następuje błogi. wycieńczający... jak energia przepływa przez kanały.Antonow "Iskustwo być scziastliwym. usuwa mikroby powodujące infekcję. przeziębieniach itp. a sobie zaszkodzicie. Jednakże fascynować się tym nie należy. Przy takim ułożeniu palec środkowy znajduje się na tarczycy. zwiastun kataru. Odwrotnym działaniem w tej metodzie będzie podnoszenie tafli od stóp ku górze. żeby wyprowadzić ją przez nos i wyobrażamy sobie. wraz z wdechem. infekcjach górnych dróg oddechowych. Prawą (albo lewą) dłoń kładziemy sobie na piersi w taki sposób. ponieważ każde oddziaływanie lecznicze na ludzi wymaga poważnego doświadczenia i wprawy. rozgrzewania. kiedy to rozluźnienie osiąga głębsze poziomy [W. wyrównuje potencjał bioenergetyczny organów. itd. spróbujemy zastosować siłę energetyczna własnych rąk. że za taflą odczucia ciała jakby zanikają lub stają się bardzo słabe. Po nim odczuwa się trwałą poprawę samopoczucia. kiedy głębokie rozluźnienie naturalnie przechodzi w sen i cała praca samouzdrawiania przebiega we śnie. jak wydech przepływa przez dłoń i palce gorącym strumieniem do wnętrza piersi. obejmowały fragment piersi nad obojczykami. Obok inhalacji. “Krab” Ta technika samoleczenia jest bardzo skuteczna przy chorobach oskrzeli. rozstawione w różne strony. Stanem podobnym do osiąganego przy pomocy przesuwania tafli od stóp w górę jest w jodze wykonywanie “Sawasany" . na jakiś czas może wystąpić zamroczenie. najważniejsze to wytworzyć odczucie ciepła płynącego z ręki do piersi i przenikającego do oskrzeli i płuc. kiedy ciśnienie jest obniżone i należy je podnieść do normalnych wartości.. aby środek dłoni znajdował się nieco poniżej dołka międzyobojczykowego. ogrzewa je wewnętrznym ciepłem.pozycji trupa. Robimy wdech i powoli wydychamy powietrze wyobrażając sobie. zniknięcie skurczów i innych objawów bólowych w ciele. Objaśnimy ją na przykładzie: mamy kaszel.można leżąc wyobrazić sobie taflę znajdującą się za stopami prostopadle do ciała. Gdy tylko pojawia się uczucie podrażnienia w nosie. określonej wewnętrznej organizacji energetycznej.

Jeżeli w sieci parametry te będą obniżone. że niezdrowy organ aktywnie wdycha ciepło promienia. Do tego obrazu dodać można jeszcze wyobrażenie. Z wydechem kierujemy ten obłoczek w dół . Wzmacniamy je przez kilkakrotny wdech kierowany do splotu słonecznego. jak wdech koncentruje się w okolicy tarczycy w postaci świecącego obłoczka. ale ostatecznie to one właśnie wpływają na normalny przebieg wzajemnych energetycznych oddziaływań w organizmie. nie dopuszczając do choroby. W rozwoju każdej choroby uczestniczy ogromna ilość innych czynników: od wpływu środowiska zewnętrznego poczynając. zastąpi je wasze samoodczuwanie. Rozpoczęło się przywracanie wymiany energetycznej w tkankach. potrzebuje ona prądu o ściśle określonym napięciu i natężeniu. w tym czy innym organie lub układzie. Można jednak pomóc sobie wcześniej. że w strefie chorobowej zderzają się dwa silne strumienie: z rąk i z promienia siły. Potem jeszcze raz wdech . nasili się też ciepło. nienaruszalny zapas sił. Często pojawiają się stany dyskomfortu w tych czy innych organach wewnętrznych. Robimy wdech i wyobrażamy sobie. Jeszcze jedną. aż w splocie słonecznym pojawi się uczucie lekkiego rozpierania i ciepła.Ciepło oddechu Ostatnia z proponowanych technik leczniczych również opiera się na połączeniu energii rąk. do pojawienia się rozpierania w organie. Proces pełnego przywrócenia subtelnych energetycznych współdziałań jest złożony i długotrwały. na stanie psychicznym człowieka kończąc. oddychanie do organów. nie wykażą one niczego lub tylko jakieś nieznaczne odchylenia. Oczywiście nie wszystko przebiega tak prosto w realnym życiu. Wdech zawisł jako obłoczek w dołku międzyobojczykowym. to znaczy. kłębka światła lub jakiegoś innego świetlistego tworu. to organ zwyczajnie przestanie funkcjonować i pojawi się ciężka patologia organiczna. wciąga je każdą komórką. poprawił się przepływ energii w kanałach i meridianach. Jednak odczucie dyskomfortu jest dla nas ostrzeżeniem. wyobraźni i oddechu. Wytworzy to pewną rezerwę siły w tkankach.wyłącznie w skrajnym przypadku. powiedzmy w nerkach. że tkanka nie otrzymuje niezbędnej ilości siły życiowej i w następstwie tego zaczyna pracować wykorzystując wewnętrzny. nie uwarunkowane żadnymi przyczynami zewnętrznymi. Jeżeli tam. to lampka będzie świeciła gorzej albo będzie wręcz ledwie żarzyć się. że w organie lub układzie występuje zakłócenie równowagi energetycznej. Odczucie rozpierania wzrośnie. Polega ona na tym. że “proces ruszył". to rezerwa ta szybko się wyczerpie i wówczas z prawdopodobnej. Jeżeli będzie jej za mało. a nawet dłużej. już przy pierwszych objawach pogorszenia. . Aby świeciła normalnie. Funkcjonalne zakłócenia . wzmocni je. A więc. pojawia się łagodne ciepło. odżywia się nim. choroba stanie się realna. Powstanie takich stanów chorobowych doskonale można zilustrować na przykładzie lampki elektrycznej. Organ można nagrzewać promieniem siły aż do zaniku chorobowej pustki. bardziej skuteczną. w którym pojawił się dyskomfort. A teraz wyobraźmy sobie. jest metoda łącząca energetyczną siłę rąk i oddechu. Tym razem jednak wszystkie trzy czynniki połączone są w jedną całość. napełnia od zewnętrznej błony do najgłębszych struktur. to wszystkie funkcje organu lub układu nie będą w pełni realizowane. Po prostu coś jest nie tak. że ciepło z wyrostka mieczykowatego mostka kieruje się promieniem do tego organu. Znajomość anatomii i dokładne zbudowanie realistycznego obrazu nie jest konieczne.i znowu z wydechem opuszczamy obłoczek wdechu do splotu słonecznego. A jeżeli zmniejszenie ilości siły życiowej przedłuży się. Tak powtarzamy do czasu. Jeżeli nie podejmie się niezwłocznie środków zaradczych.do splotu słonecznego. i jeżeli w tym momencie przeprowadzi się badania medyczne. Podczas tworzenia tego obrazu mentalnego można wykorzystać dowolny model myślowy. jak to zostało powyżej opisane. gdzie uprzednio było odczucie niemiłej pustki lub nawet bolesności. Tak samo jest z organizmem: do jego skutecznej i normalnej pracy potrzebna jest energia życiowa w niezbędnych ilościach.

w głąb przez tkanki. widzieć swoje organy i kierować nimi nie tylko na poziomie obrazu mentalnego.Ustanawiamy kontakt cieplny i energetyczny pomiędzy własnymi dłońmi a niedomagającym fragmentem ciała. Przyciskamy dłonie do powierzchni ciała i ogrzewamy organ przez skórę i tkanki ciepłem swoich rąk. Wdech robimy swobodnie. Czujemy jak ciepło dłoni przenika skórę. Wszystkie te samoobserwacje potrzebne są do tego. . jak one przejawiają siebie w naszych odczuciach podczas pracy. w stanie spokoju itd. Najsilniejsze ciepło może pojawić się w momencie. Uprzednio napełniliśmy splot słoneczny siłą oddechu i teraz w organie zderzamy dwa strumienie. W procesie pracy z samym sobą ważne jest staranne obserwowanie odczuć w ciele. praktyczne rozpoznawanie gdzie położone są poszczególne organy. każdy mógł już realnie wyobrażać sobie. natomiast wydech obowiązkowo powinien być powolny. ale i bezpośredniego odczytywania informacji komórkowej. rozgrzewają wewnętrzne struktury ciała. gdzie kierowane jest oddziaływanie. w czasie opanowywania kursu drugiego i trzeciego stopnia samoregulacji. do czasu pełnego rozgrzania tej strefy ciała lub organu. i dociera do niezdrowego organu. aby w niedalekiej przyszłości. kiedy wyciskamy z płuc ostatnie resztki wydechu.. Ćwiczenie to należy wykonywać długo. Ciepło z rąk przenika z zewnątrz. W tym celu pomagamy sobie podciąganiem brzucha. jak dwa strumienie ciepła które się zderzyły. ten lub inny organ. Razem z wydechem kierujemy energię ze splotu słonecznego do tkanek organu i czujemy. ponieważ stopień napełnienia tkanek i komórek wzrasta. a także materiału z towarzyszących rozdziałów treningowych. płynny.. Jednak za każdym razem czas trwania procedury będzie się skracał.

Także z pomocą psychoanalizy można znaleźć praprzyczynę bólu oraz zrozumieć. Lecz jest także inna droga . Ból staje się integralnym elementem życia . damy sobie radę.Życie bez bólu (praktyka transu medytacyjno-uzdrowicielskiego i odrzucania bólu) Człowiek reaguje na każdy ból: nieważne.jest jak tło. Być może służy to zaspokojeniu kompleksu masochistycznego: swoim nieprawidłowym życiem sam stworzyłem sobie ból . o czym ona informuje naszą świadomość.oznacza to. albo aktywną walką z bólem przy pomocy lekarstw. I ta okoliczność wzmacnia w nas pogląd. że albo wszystko samo się ułoży. . nawet za cenę ustępstw i strat osobistych. i tak jakoś przejdzie. niechęci lub kompleksu samokarania się. że z pokorą przyjmuje dane mu doświadczenie.teraz więc za to płacę! Słowem przyczyn. dążenie do uniknięcia.. że w każdym człowieku początkowo istnieje lęk przed bólem. z jakiego powodu ona powstała. Jeśli będziemy aktywnie generowali w sobie odrzucanie bólu. znajdzie się wiele. Obchodzimy się z bólem ostrożnie. odejście.. A świadoma zasłona na drodze bólu. jego odrzucanie. Nasz organizm jest zdolny przezwyciężyć praktycznie każdy ból . albo. Najczęściej człowiek cierpi ból i pociesza się myślą.. że jest mu on w pewnym sensie potrzebny: być może jako samoukaranie za dawne grzechy. to przedkłada on najczęściej tylko pasywną drogę walki odstąpienie.pośredniej zmiany siebie. człowiek słucha swego bólu i nie próbuje z nim walczyć żadnymi innymi środkami oprócz lekarstw. swego stosunku do bólu. Czym jest ból? Jest to sygnał niebezpieczeństwa. Czy zatem są w nas takie możliwości? Tak. który nawet uświadomi sobie jakieś własne nieprawidłowe postępowanie. nie spieszy się z naprawą jego skutków w nadziei. to ono samo stanie się narzędziem w walce z syndromem bólu. są! Nauczenie się wykorzystywania ich nie jest skomplikowane. Konieczne są skuteczne metody.. że ból jest uniwersalnym sygnałem niebezpieczeństwa dla człowieka. jeśli dobrze poszukać. a w ślad za tym -walki z nim. podczas gdy trzeba go po prostu odtrącać. Ale z powodu niedowierzania sobie. jak dekoracja w spektaklu życia. Odczucia bólu nie pozostają niezauważone dlatego. aktywny sprzeciw wobec niego. I nie na próżno ostrzega tak mocno naszą świadomość. wszak w niej są mechanizmy neutralizacji bólu. Czym kończy się reakcja na ból? Albo zwyczajnym stwierdzeniem faktu. przenosi ten sprzeciw na inny poziom: uświadomionej nieprzyjemności. I ze wszystkich stron napływa potwierdzenie prawidłowości takich przeżyć: każdego przecież coś tam boli. specjalnych zabiegów i ćwiczeń..po pewnym treningu.. jego zaprzeczenie. że ból jest nieunikniony i należy go po prostu cierpieć. najważniejsze to chcieć! Kiedy człowiek godzi się na ból . Oczywiście zwyczajnym powtarzaniem formuły “Odrzucam ból" rezultatu nie osiągniemy. Wszak człowiek. Organizm nasz krzyczy o zagrażającym nieszczęściu. odrzucać jako całkowicie niepotrzebny dla ciała. Natężenie bólu informuje o stopniu zagrożenia. Jej skuteczność polega na tym... Jest to jednak droga długa i nie zawsze prowadząca do sukcesu.. które kotłują się w ciemnych głębinach podświadomości. że boli i następującymi potem skargami. Jeżeli jednak niechęć do bólu jest instynktowna i istnieje w człowieku na poziomie nieświadomego sprzeciwu. czy jest to ukłucie komara czy też silne oparzenie..

1. I jeżeli przy pierwszej próbie powstał ostry ból i wystąpiło pragnienie cofnięcia ręki. A u podstaw tego leży brak umiejętności zmiany siebie. wyjaśnimy doświadczalnie: dwoma palcami ściskamy paznokieć małego palca. Wypowiedziane głośno zdanie na pewno odezwie się jakimiś odczuciami cielesnymi. W tym celu wykonajmy nieskomplikowane ćwiczenie: powiedzmy głośno zdanie: “Nie chcę bólu! Odrzucam ból! Ból . wpychamy go do wewnątrz. nieakceptowania bólu wysiłkiem woli kierujemy na strefę powstania bólu. zmiany siebie. żeby podjąć jakieś stanowcze działania. że jedynie mu pobłażamy. Należałoby im pomóc wspierając je impulsami woli. że nadszedł czas. że uczucie odrzucenia. które pomogą skutecznie opanować system transu medytacyjno-uzdrowicielskiego.język przeżyć. lecz zwykłą bezradnością i niechęcią wobec jakiegokolwiek działania. walki z bólem. aż do pojawi się silny ból. Zasady. Z przyzwyczajenia sięgamy po lekarstwa. Generowanie nowego przeżycia może zmusić ciało i poszczególne jego części do przestrojenia programów swojej pracy. aby nie dopuszczać do siebie rozdrażnienia i gniewu. Wszak równocześnie z wystąpieniem bólu zahamowaniu ulegają pozaświadomościowe programy wewnętrznego samoodbudowywania. Zanim zaczniemy opanowywanie praktycznych technik transu medytacyjno-uzdrowicielskiego.są zasadniczymi warunkami aktywizacji mechanizmów samoregulacji. wyobrażamy sobie. Pierwszym krokiem przeciwstawiania się bólowi będzie wypracowanie specjalnego stosunku -niegodzenia się na ból. aby zmienić siebie i swój stosunek do bólu. pojawia się też gotowość do nich. sztucznie wyłączając sygnał wewnętrznego alarmu. jak ból odbija się na . prawie nie wywołując reakcji negatywnych. świadomą ingerencją przezwyciężyć chorobę. ponieważ emocje te osłabiają impuls woli i aktywizują ból. Wcześniej było bezradne cierpienie. Ale kiedy rodzi się wiedza i możliwość przemian wewnętrznych. system samoodbudowy organizmu sam dokona wszystkiego. to po stworzeniu uczucia odrzucenia ból był odczuwany znacznie słabiej. odrzucania go. Podczas “wytwarzania" odrzucenia bólu ważne jest. Dla naszego organizmu. Po włączeniu się i otrzymaniu wsparcia od psychiki w postaci negatywnego stosunku do bólu. Oznacza to.Czy na pewno? Każdemu dany jest ból. A pokora wobec bólu nie jest wyższą pokorą wzrastania duchowego. Mimowolną reakcją człowieka jest cofnięcie ręki. i w ślad za tym. Na czym to polega. komórek i systemów . do włączenia do nich komponentu przeciwstawiania się bólowi. określ jego granice. organów. W trakcie wymawiania uważnie "słuchamy" odczucia w ciele. W miejsce odruchowego cofania ręki wytworzymy w sobie siłą woli barierę odrzucenia bólu. a teraz stosunek zmienił się na nieprzyjmowanie i odrzucenie. a my zamiast tego uciekamy od problemu. co konieczne. wewnętrznych wzruszeń jest jedynym zrozumiałym i nie wymagającym objaśnień językiem. Kiedy sztucznie zadajemy sobie ból w małym palcu. by uświadomił sobie. trzeba zrozumieć. że głęboka relaksacja. Swoim nowym odczuwaniem wyrażamy stosunek do bólu. przeciwstawiające się rozwojowi chorób. ale po kilku powtórzeniach pojawi się ono i utrwali. Zapamiętajmy to uczucie bólu i pragnienie cofnięcia ręki. usunięcie napięć wewnątrz ciała i psychiki. Zapamiętajmy je. A teraz spróbujemy to zmienić. Mogą zaistnieć komplikacje z wytworzeniem w sobie uczucia odrzucenia bólu. postaraj się zrozumieć. próbując zagłuszyć ból.nie dociera!". koncentracja uwagi na odrzucającym stosunku wobec bólu . podwyższenia własnej odporności życiowej. Znajdź miejsce występowania bólu.

który sygnalizuje o zagrożeniu życia albo o ewentualnych urazach. pomagaj sobie słownymi formułami typu: “Miejsce bólu rozluźnia się.. . Od czasu do czasu powracaj swoją uwagą do tych stref. 3.". Ostrzeżenie! Zaproponowane praktyki pozwalają uśmierzyć ból. to równocześnie z proponowanym leczeniem można aktywnie stosować praktyki transu medytacyjnouzdrowicielskiego. kiedy ból nieznanego pochodzenia. Zrozum. jakby pociskiem woli. ponieważ mogą one samorzutnie naprężać się. jak negatywne emocje zaczynają cichnąć. Nie szamocz się. tkanki kostnej. W tym przypadku konieczna jest pomoc lekarska. aby ujawnić możliwą przyczynę bólu. Określ swój stosunek do własnego bólu. A teraz . ostry pojawia się nagle i świadczy o gwałtownym narastaniu zjawisk destrukcyjnych w organizmie. Metody te są bardzo efektywne w okresie rehabilitacji pooperacyjnej i pourazowej. Lekarz postawi diagnozę i. silny. 3. Osiągane jest drogą wzajemnego przenikania się zewnętrznego rozluźnienia i niemyślenia. Po osiągnięciu rozluźnienia chorego miejsca swoim odrzucającym stosunkiem do bólu. 2.. W żadnym wypadku podobnymi sposobami nie należy tłumić bólu. Niemyślenie. silnego protestu wewnętrznego. Rozluźnienie zewnętrzne. 2.. po których dojdziemy do pełnej wewnętrznej i zewnętrznej relaksacji.wysiłkiem woli pomóż sobie: wzbudź odczucie odtrącenia bólu. 1. A następnie . jeżeli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia. Z nimi należy walczyć w pierwszej kolejności. uwolnienie wewnętrznych i zewnętrznych napięć mięśni. Nie należy stosować metod samoznieczulania.. a to oznacza nasilenie rozdrażnienia i gniewu. kiedy ból jest następstwem zakłóceń funkcjonalnych w organizmie. wszechogarniające rozluźnienie.rozluźnij się. mentalnie wystrzel w ognisko chorobowe. przerwać nie kończący się dialog wewnętrzny.twoim samopoczuciu: osłabieniem. zanika. zmian pourazowych w tkankach i układach. ból . spustoszeniem. Zaczynamy rozluźnianie Podstawowym narzędziem walki z bólem będzie dla nas głębokie. zobojętnieniem. Rozluźnij tylną powierzchnię szyi i kark. Zacznij mentalnie rozluźniać je. Odrętwienie. Wykaż jak najwięcej własnej inwencji w komponowaniu takich formuł. ażeby uchronić siebie od zbędnych cierpień. a odczujesz.. chronicznych chorób. stawów. a wtedy rezultat przyjdzie szybko! 4. ale skuteczne są one w tym przypadku.. Słuchaj swego chorego miejsca. to należy koniecznie skonsultować się z lekarzem. depresją. Jeżeli nagle rozbolał brzuch. 5. dlaczego go doznajesz. ich harmonijnego zespolenia i przekształcenia w jeden stan. Osiągnięcie tego stanu pozwala zatrzymać potok myśli. rozdrażnieniem.przechodzi. które zawiera w sobie relaksację mięśniową. jego aktywnego odrzucenia. nie oczekuj natychmiastowego sukcesu. Umownie podzielimy je na kilka etapów-stopni. Odrzuć gniew i rozdrażnienie.

. że “mentalnymi dłońmi" gładzimy ją i po każdym dotknięciu staje się ona coraz cieńsza.. wypełnia najgłębsze komórkowe struktury kości i wchłaniany jest przez rdzeń kręgowy.. wargi. sprężystą. Rozluźniają się ręce od barków do łokci.... uzyskują swoistą płynność... Wdech niosący w sobie energię życia przenika przez zewnętrzne. niż w tkance mięśniowej i staje się zauważalna przy koncentracji uwagi.. twarde warstwy tkanki kostnej.... napełniamy je... Rozluźniamy kanały nosowe. Pustka. Czoła. U niektórych osób pełne odprężenie zostanie osiągnięte po pierwszym mentalnym przejściu promieniem odprężenia po ciele. Rozluźnione są brwi. Obowiązkowo należy wyobrażać sobie.4.. Stopniowo cały kręgosłup nasiąka ciepłą. które wymieniamy w formule -rozlewa się ociężałość i ciepło. Rozluźniają się mięśnie głowy. głowa staje się lekka. gromadzą się w nich. Po wielokrotnym powtarzaniu formuł rozluźnienia wszystkie mięśnie ciała stają się miękkie.. Rozluźniane są mięśnie pleców.. Tylko amplituda napięcia-rozluźnienia jest u nich dalece mniejsza. siłę działania.. jak fale ciepła i sprężystej siły wlewają się w kręgi... Rozluźniają się mięśnie brzucha i klatki piersiowej. mogą i napinać się.. barki.od kości ogonowej do potylicy. Kładziemy się wygodnie.... kiedy zatraca się poczucie własnego ciała.. przyjemna ociężałość. Odczuwamy... Rozluźniamy skórę na niej oraz tkankę kostną. Koncentrujemy się na kręgosłupie i odczuwamy go wzdłuż całej długości ... Pełne .. Wyobrażamy sobie. Dajemy im możliwość wypełnienia się energią wdechu i rozluźnienia.. siły. napełniamy i rozluźniamy kości goleni. Rozluźnione są łydki i podudzia... że nasz szkielet. a potem zanikają również sygnały osobowości. ale i przyległych do nich mięśni. Inni. Właśnie w nasyceniu tkanki kostnej świeżą energią tkwi jedna z tajemnic młodości. że od nasady nosa do potylicy przeciągnięta jest przez głowę niteczka napięcia.". Od łokci do koniuszków palców... i rozluźniać... Rozluźniają się narządy płciowe i mięśnie krocza.. Koncentrujmy się na odczuciach kości nóg... podobnie jak mięśnie.. Rozluźnione są mięśnie szyi i karku. Mówimy w myślach: “Mięśnie stóp płynnie rozluźniają się. obwisają na kościach szkieletu. będą musieli powtórzyć działanie kilkakrotnie. stóp... mięśnie oczu. jak kości bioder zaczynają powoli i płynnie rozluźniać się. Stan. tkanka kostna to twardy twór. Mentalnie odczuwamy całe swoje ciało i promieniem swojej uwagi przebiegamy po nim od czubków palców po wierzchołek głowy. młodości. Rdzeń kręgowy na całej długości pije wpływającą razem z wdechem energię życia. Przenosimy uwagę na kości miednicy.. Pojawia się w nich ciepła. żeby nic nam nie przeszkadzało. Rozluźnia się krzyż i lędźwie. jak napełnialiśmy wdechem i ciepłem kości bioder. język.. Podobnie.. Rozluźniają się mięśnie twarzy.. napełniać się ciepłem. tak. ciepłem i rozluźnić się. rozmywa się.. płynącą siłą. podobnie jak sucha gąbka wciąga wodę. Siłę światła. konstrukcja nośna ciała. żeby osiągnąć rezultat.a zwłaszcza po tych. Pojawia się odczucie. zdrowia.. W miarę zanikania niteczki napięcia odprężają się struktury mózgu. Jednakże kości. jak równocześnie z wypowiadaniem słownych formuł po wszystkich mięśniach ciała . Robimy powolny wdech i kierujemy go w kości bioder.. że wnika on w tkankę kostną ze wszystkich stron równocześnie. nieważka. Wytwarza się stan głębokiego rozluźnienia nie tylko kości. Przenosimy uwagę na nasadę nosa. Robimy wdech kośćmi miednicy przez skórę i mięśnie. Rozluźniają się pośladki i mięśnie miednicy. gdy w odrętwieniu gasną resztki doznań zmysłowych i myśli... Wyobraźmy sobie. Oddychaniem pomagamy tkance kostnej wszystkich kręgów wypełnić się energią. Rozluźnione są kolana i biodra. Odczuwamy. skóry. naczyń. Tradycyjnie uważamy...

Przepływ ten wywołuje uczucie rozluźnienia tkanki kostnej żeber. da nam pewność.wyraźne uczucie nieprzyjęcia bólu. Teraz nie jesteśmy już bezbronni wobec bólu. że ból jest zrządzeniem. jak po przewodach. doprowadza do tego. rozluźnia się. zaoszczędzą czasu przechodzenia przez wstępne stadia rozluźnienia. rodzi się najważniejsze . jego odrzucenia. aktywne i silne . Zaczynamy od żeber. lecz przy umiejętnym podejściu do jego neutralizacji. Na tym kończymy pierwsze doświadczenie głębokiego rozluźnienia. Dla przyspieszenia tego wewnętrznego oddziaływania mentalnie rozprzestrzenimy uczucie odrzucenia bólu na rozluźnioną tkankę kostną czaszki. Poprzednio każdy z nas pozostawał w stanie niezrozumienia i niewiedzy i sądził. podsyci ciało swoją energią. Kiedy rdzeń kręgowy napełni się siłą od zewnątrz. jego odrzucenia. Kontynuujemy oddychanie do czasu. Osiągamy odczucie głębokiego rozluźnienia. Napełnione życiową siłą struktury mózgu. przeciwnie. aż nie pojawi się uczucie. Każda komórka mózgu wchłania tę siłę. Fala ciepła razem z wdechem płynie od kręgosłupa do mostka po żebrach. wypierania bólu. ciepłego pieczenia. odliczający dni i lata naszego życia. Teraz możemy odczuć i przeżyć wewnątrz siebie odrzucenie bólu. pojawi się odczucie sprężonego. Stałe. zrównoważeniem i spokojem. Razem z formułami słownymi wprowadzą nas one szybko w stan głębokiej relaksacji. że cała głowa. Po całkowitym rozluźnieniu tkanki kostnej czaszki odczuwamy. to po kilku powtórzeniach ono dosłownie wpisze się w system pozaświadomych współzależności.energii kości odżywiają swoim ładunkiem tkanki ciała i stwarzają warunki. w których wewnętrzny zegar biologiczny. Oddychamy nimi. I nowe odczucie nieprzyjmowania. które należy przyjąć i cierpieć albo walczyć z nim za pomocą jakichś zewnętrznych oddziaływań. Robimy wdech kośćmi potylicy i w miarę ich napełniania odczuwamy rozluźniającą sprężystą siłę ciepła. napełniamy je i rozluźniamy w przepływie ciepła wytworzonego oddychaniem. że człowiek jakby zamiera w swoim fizjologicznym biegu od dzieciństwa ku starości i zatrzymuje się dostatecznie długo na jednym poziomie: aktywnego zdrowia i pełnowartościowej. Przy tym procesy metaboliczne aktywizują się. wszystkie kości czaszki napełnione są sprężystym ciepłem rozluźnienia i wydaje się nam. W miarę napełniania kości ciemieniowej i skroniowych przenosimy oddychanie na kości czoła i twarzy. W miarę rozluźniania tkanki kostnej potylicy przenosimy uwagę na kości skroniowe i zaczynamy nimi oddychać. napełnieniu struktur mózgu. Na następnych zajęciach kontynuujemy opanowywanie technik rozluźniania tkanki kostnej. wpływa ożywcza siła nieskończonego oceanu energii. twórczej mocy. silne odczucie odrzucenia bólu . Nowe. przeniknięte są harmonią. regeneracja sił życiowych przebiega szybciej i starość oddala się. energią życia. konstruktywnej. systematyczne nasycanie kości energią oddechową. jego komórki. zaczyna pracować wolniej. Jeśli w początkowym okresie nieodzownie musimy generować w sobie to uczucie świadomie. Należy zapamiętać powstające odczucia i podczas następnych rozluźnień wystarczy je odtworzyć.powstałe w nas po rozluźnieniu tkanki kostnej czaszki -jest swoistym programem nieświadomej walki z zespołem bólowym. Następnie oddychamy kością ciemieniową. Znamy to wielkie uczucie nieprzyjmowania bólu. że ból nie naruszy naszej psychiki. I w tym rozluźnieniu. Ale teraz odrzucenie bólu pomoże nam. do mózgu. Przenosimy uwagę na część potyliczną czaszki. napełniającego kręgosłup od wewnątrz. pulsującego. stanie się bezwarunkową barierą na drodze bólu. Ból jest dla nich stanem obcym i harmonijna równowaga całkowicie go wyklucza. jak z zewnątrz w głąb głowy. w którym wszyscy żyjemy. że nawet zęby ogrzały się od wewnątrz i rozluźniły.

delikatnych dłoni. która pomoże uniknąć ciężkich. Aby uchronić się od dokuczliwych. Tutaj one poruszają się. postaramy się rozluźnić je. sztywnego i dzwoniącego. naprzykrzających się myśli.orientację na chorobę. Każda komórka struktur biologicznych głowy napełnia się czuciowym programem odrzucenia bólu. Właśnie one powodują wewnętrzne napięcia. są źródłem głębszych zaburzeń zdrowotnych. wpisuje się w nie i staje się główną siłą działającą. Zjawiska te wywołują drgania rezonansowe w biologicznych oraz informacyjnych strukturach ciała. Jest on przeniknięty nieświadomymi napięciami. w komórki mózgu. aby przemyć brudne. Przestrzeń myśli w . i każda komórka tkanki kostnej żeber i mostka nasyca się uczuciem odrzucenia bólu. w ciemnych przestworzach nieświadomego świata wewnętrznego. Program odrzucenia bólu wpisuje się w komórkowe struktury niższych partii ciała. początkowo oddala nadmierne napięcia. zakurzone szkło. W tym celu wyobraźmy sobie. zapaskudzone szkło. że wysiłki naszej woli. uzyskują siłę obrazu mentalnego. zmusza fale tego wzburzenia do rozchodzenia się kręgami we wszystkie strony i tworzenia nowych stref napięć. stawy. Udało się nam rozluźnić biologiczne struktury ciała. prowokuje materię przestrzeni myślowej do lokalnego wzburzenia. Początkowo brud tylko rozmazuje się po powierzchni. Ciepła fala płynie w dół i napełnia kości miednicy.. Ale pozostało jeszcze napięcie w sferze naszych myśli. rozluźniony jest mózg. I w którymś momencie powstanie uczucie. niczym kamyczek spadający na sztywno naciągniętą tkaninę. stąd wpływają na przebieg procesów fizjologicznych. Kości nóg. pogłębiamy je.wszystko nasyca się uczuciem odrzucenia bólu. lecz z każdym nowym ruchem jest go coraz mniej i szkło jaśnieje. brak zdrowia. Rozprzestrzeniamy uczucie nieprzyjmowania bólu. prowokując organy i układy do reakcji negatywnych doprowadzają do funkcjonalnych zakłóceń wewnątrz ciała. Można też zastosować i taki obraz . Sama materia przestrzeni myśli jest naciągnięta jak skóra na bębnie. Każda myśl. Tam właśnie kształtuje się obszar naszych myśli. świecącą się przestrzeń naszych myśli.. rdzenia kręgowego nasyca się odczuciem odrzucenia bólu! To wewnętrzne przeżycie rozlewa się ciepłą falą po żebrach i kościach mostka. rdzenia kręgowego. Napięcie to jest źródłem wszystkich negatywnych myśli i emocji. że zostawiliśmy z tyłu biologiczne struktury mózgu i wyszliśmy w mglistą. Odczuwszy rozluźnienie struktur mózgu zagłębiamy się w nie swoją uwagą. jego odrzucenia na rozluźnioną tkankę kostną kręgosłupa. naczyń przenikających mózg do wszystkich struktur głowy. Przysłuchujemy się własnym subtelnym odczuciom. ich ukierunkowanie . Konieczna jest cierpliwość i wytrwałość. chorobie. wyrzeczenia się go. Zaczynamy “wygładzać" mocno napiętą przestrzeń myśli od środka ku obrzeżom. impulsy. wyniszczających bólów. przenikamy głębiej i głębiej. wywołuje w niej rezonans. która. jest źródłem licznych nieprzyjemności. depresji. jakbyśmy schodzili z pietra na piętro.. mięśnie. a one z kolei nadają bieg myślom. przybierają formę miękkich. stykamy się z przestrzenią myśli i rodzi się w nas odczucie jej napięcia. wiązadła . Stopniowo program przeciwstawiania się bólowi napełnia sobą struktury informacyjne komórek całego ciała.. Ich zetknięcie się z przestrzenią myśli wywołuje przyjemne. wiązadła nasycają się uczuciem odrzucania bólu. a następnie również je rozluźnia. częstokroć. naczynia. dysków międzykręgowych. W tym celu wystarczy głęboko rozluźnić się i relaksacja posłuży za sygnał do włączenia programu odrzucenia bólu! Kontynuujemy rozluźnianie. ciepłe odczucie. nieprzyjmowania. stawy. do których niewytrenowany człowiek praktycznie nie ma dostępu. które pogrążają nas w smutku. Każda komórka tkanki kostnej kręgów. Kości rąk.. apatię i zobojętnienie.wpisuje się w każdą komórkę kości czaszki. Pierwotny impuls napięcia pojawia się bardzo głęboko.przecieramy mętne.

Nie ma ciała . zanika... nasyconych siłą i energią kości... że ciało sztywnieje.. Człowiek nie reaguje na bodźce rozdrażniające. Po całym ciele.. Dosłownie stykamy się ze Wszechświatem ciepłego. Poczujemy.otworzymy siebie na nowe fale zrozumienia. barkach..pustkę obszaru myśli. stawów. unieruchamia się. będziemy mogli poczuć dotknięcie wiecznego. delikatnym świetle..każdym z nas niewiele różni się od takiego szkła... nieskończonego i niezmierzonego spokoju.. Rozkoszujemy się nim. Jedynie tym. do którego powróciliśmy z naszej . Ważne jest to. Uśmiechamy się do siebie.. skóry. napełnia je sobą i powoduje jeszcze głębsze rozluźnienie.. Poruszamy stopami. że nasza świadomość nie wtrąca się do procesu korekcji struktur informacyjnych... Jest to nasze samoodczucie. jak napięcie od pięści rozlewa się po rękach... pomaga im przywrócić równowagę.. pobądźmy w nim. jak programy bezwarunkowe. staje się przejrzysta.... wracamy.. Znajdujemy się w najgłębszym rozluźnieniu. zanikała. W miarę zaniku samoodczuwania wszystko wokół się zmienia. A teraz po przeżyciu tylu nowych wrażeń. To delikatne falowanie wokół i wewnątrz nas rodzi uczucie nieskończonej szczęśliwości. a jest odczuwalna tylko przy określonej koncentracji uwagi. Wsłuchujemy się w to nowe dla nas odczucie . świeżości w odbiorze świata. Wchodzimy w niego i on przyjmuje nas pieszczotliwie.rozprzestrzenia się od przestrzeni myśli do biologicznych struktur ciała. Z zewnątrz wydaje się.. mięśni. Lekko naprężamy kości.silnie. zaciskamy pięści. Mocno napięta materia obszaru myśli jakby się rozpuszczała. świata.. miękkiego światła wokół. odruchy. Wartość terapeutyczna danego poziomu rozluźnienia polega na tym.... całą resztę wykonają podświadome mechanizmy samoregulacji ciała. Swoją myślą i wolą przywracamy sobie samoodczuwanie.. zawarta w samym przepływie światła w przestrzeni myśli. radosnego. Przeciągamy się i koniecznie uśmiechamy. usuwanie stłumień i napięć z głębokich struktur. cicha. że udaje się usunąć napięcia z takich struktur informacyjnych ciała. szare światło. I kiedy uda się nam je usunąć. nasza przestrzeń myśli zatrzymuje światło radości.... Po jej oczyszczeniu . Zostańmy w tym stanie. Jakakolwiek świadoma ingerencja w ich działanie jest szkodliwa i może doprowadzić do negatywnych skutków. ukryta bariera napięcia. Zakładamy ręce za głowę i z zadowoleniem przeciągamy się . a zamiast niej pojawia się błoga. Bardzo wolno i płynnie zaczynamy poruszać palcami rąk. W miarę przenikania rozluźnienia do komórek ciała gasną wszystkie odczucia. Ale tak jak brudne szkło przepuszcza słabe..jest tylko nasze samoodczuwanie i fale ciepłego.. Jest ono w nas ostatnią granicą napięcia. jaśniała. zrównoważona pustka. pozostaje tylko głęboki. Odczuwamy. rozumnego spokoju.. bez uprzedzeń.. Rdzenia kręgowego i mózgu..w istocie nowa. jak to przeżycie . Zadaniem jej jest doprowadzenie rozluźnienia do wyższych stopni. odrętwieniu i czujemy. że jest jeszcze jedna. Natomiast świadome kierowanie rozluźnieniem.. w którym usuwane są ostatnie napięcia w głębokich strukturach komórkowych. harmonizować pracę organów i układów.. przeniknięty ciszą miłości Bożej! Rozluźniamy swoje samoodczuwanie i rozpuszczamy je w cichym. wszechobejmujący spokój dookoła. do chrzęstu. czując się jak po powrocie do domu. nasilamy zacisk. wcześniej nam nie znana emocja . Wznosząc się po stopniach uczuć przywracamy odczucie rozluźnionych. że nie posiada twardej fizycznej natury. szczęścia. napięcie słabnie. jeżeli sam tego nie zechce. stajemy się z nim jednym..to znaczy rozluźnieniu .. Wieczny i nieskończony spokój Wszechświata. Stopniowo przestrzeń myśli od centrum do obrzeży jaśnieje.. spokojnego. komórek.. nóg. stajemy się jedną całością. a następnie mięśnie.

Praca według programu transu medytacyjno-uzdrowicielskiego zakłada przerwę po opanowaniu każdego etapu. można kontynuować pogłębione rozluźnienie i usuwanie głębokich napięć. że wróciło do nas uczucie spokoju. kiedy trzeba wykonać wszystko samodzielnie? Można nagrać przebieg relaksacji na taśmę magnetofonową. ale wymaga więcej uwagi i wyjaśnienia sensu pracy. wykorzystać w różnych sytuacjach życiowych. wracając od czasu do czasu do technik transu medytacyjno-uzdrowicielskiego. Stopniowo w waszej świadomości pojawi się obraz przyszłej pracy. Przeczytajcie tekst kilkakrotnie. Efekt będzie tym większy. Nie należy forsować wydarzeń. wypoczęcia.. prowadzący pomaga uczestnikom rozluźnienia recytując teksty wprowadzające w medytację. lepiej zająć się jakimiś innymi praktykami. kiedy stworzony program sprzeciwu wobec bólu stanie się częścią waszego stosunku do życia. szczęśliwi! Kilka praktycznych wskazówek Jeśli praca przebiega w grupie. że żyjemy i będziemy żyć. Można też wykorzystać inny wariant. i pomagają przywrócić nie tylko zdrowie fizyczne.. A dopiero później. Cieszymy się z tego. . Wcale nie trzeba wykonywać od razu cały cykl rozluźnienia i dążyć do przeniknięcia w głębokie warstwy psychiki. silni. Uśmiechamy się dlatego. zdrowia! Będziemy zdrowi. jej przebieg i końcowy rezultat.przepięknej podróży w głębiny samego siebie. rozluźniać się pod jego dyktando. im bardziej świadomie będziecie podchodzić do opanowania każdego nowego etapu. słuchając swego głosu. a potem. Jest on mniej skomplikowany. umocnić je. na nowym jakościowo poziomie powtarzać rzeczy już opanowane. Ale jak postąpić. ale i równowagę duchową. wyobrażając sobie każdy etap pracy. Lepiej początkowo stworzyć w sobie trwałe odczucie odrzucenia bólu. W ogóle techniki transu medytacyjno-uzdrowicielskiego niosą w sobie olbrzymi ładunek terapeutyczny i psychologiczny. do kontaktu z kosmicznym spokojem.

a dając swoją miłość i dobroć. kto “konserwuje" w sobie otrzymaną energię. wcześniej nieznanych. potępienie.kurs II stopnia) Lekcja 1 Większość zaczynających naukę samoregulacji psychicznej kieruje się praktycznymi zadaniami i celami: nauczyć się kierować sobą. Pieniądze tworzą tylko warunki do życia.złożyć swoje zdolności na ołtarzu służby.choćby nieświadomie . że możemy pomóc ludziom. że życie nie ogranicza się tylko do strony materialnej. trzeba wylać starą". Powinniśmy zarabiać na życie. gdzie pieniądze odgrywają kluczową rolę i z jaką pogardą byśmy się do nich nie odnosili. przekazując swoją energię.odczuwać i wiedzieć. wszak żadnymi dobrami materialnymi nie da się zrekompensować tej żywej siły. którą przekazaliście ludziom. majątkowe . swoim zdrowiem. W tym miejscu na praktykujących czyha inne niebezpieczeństwo. to w głębi duszy każdy zdaje sobie sprawę z tego. Dając szczerze i bezinteresownie.. ponieważ nie w imię pięknych papierków urzeczywistniają się sprawy. Nie należy jednak mylić oddawania duchowego z materialną szczodrością. Wstępując na drogę dawania poczujecie od razu. ale kiedy ich nie ma i wiele najbardziej potrzebnych rzeczy staje się niedostępne . ponieważ pozostają ci sami aktorzy i grają tę samą sztukę pod tytułem “Życie".to tylko dekoracja. Oddawanie materialne. otrzymacie zapłatę w zupełnie innej walucie: ludzie będą dobrze odnosić się do was.to jedynie uboczny produkt naszej życiowej działalności.ten tylko zubaża siebie w swojej wędrówce przez życie. Pojawia się zwątpienie w konieczność oddawania własnej siły.... W tym zawarty jest paradoks i w nim też jest odpowiedź na wieczne pytanie. Ponieważ człowiek jest niewolony przez rzeczy. staje się jakby częścią świata materialnego.. Im więcej będzie wokół każdego rzeczy martwych. oszczędza ją na własne potrzeby . że majątek . która może się zmieniać..Przestrzenie wewnętrzne (praktyka samoregulacji psychoenergetycznej . samopoczuciem. nie zmienią się jedynie czyny. aby w zamian otrzymać ludzkie uznanie.. poszukiwanie Prawdy. Starożytni Chińczycy mawiali: “Aby napełnić dzban świeżą wodą. a w imię tych możliwości. swoimi emocjami. pragnieniami. tym mniej będzie w nim życia. dzięki którym można uzupełniać swoje roztrwonione zasoby energetyczne. Czyż to nie jest najważniejsze w naszym życiu . to i tak nie da się bez nich przeżyć. garnąć się. Nic nie zmieni duszy . że należy całkowicie wyrzec się wszystkich spraw materialnego zabezpieczenia życia. przyjacielską sympatią? Oczywiście. jeśli niczego sobą nie reprezentuje. że nawet w najbardziej wyrachowanych dążeniach występują ziarenka pierwiastków duchowych.". ale nie obojętność. Żyjemy w takim świecie. W tej formule zawarta jest mądrość sprawdzona przez setki lat praktyki. Wreszcie zwyczajnie gubi się wśród jaskrawych i prestiżowych zabawek.. Program kursu pierwszego stopnia dał możliwość opanowania technik. innym ludziom. a nawet oddać część swoich zapasów energetycznych.. które otwierają się przed człowiekiem. ale mimo wszystko pierwszeństwo mają inne cele: dobroć. Nie rób z pieniędzy bożka. sił. A życie uczy czegoś innego: ten.wtedy wszystkie szlachetne cele oddalają się i pozostają pytania zasadnicze: jak wykarmić rodzinę. samodoskonalenie. Chociaż przywykliśmy mierzyć ludzką pomyślność ilością posiadanych rzeczy. Starożytni nauczyciele mawiali: “Oddając nie obawiaj się naruszyć harmonii własnego świata. pomagając im. rozważania te nie oznaczają. Nie obawiajcie się szczodrego dzielenia się swoim dobrym nastrojem z innymi. szczera sympatia. obdarzyć ich bezcenną.. I nie należy obłudnie temu zaprzeczać. dążyć do serdecznego kontaktu. nie oczekujcie zapłaty. I każdy w głębi duszy pragnie . któremu będziesz się kłaniać zapominając o tym. chwałę lub przeciwnie.. miłość. gdzie zarobić. I to jest dawanie.. że życie nabrało wiele odcieni. Rozum podpowiada: nagromadziłeś i strzeż .to wszystko dla ciebie.

a także koncentratorów energetycznych . uwolnimy ciało od niepotrzebnych dolegliwości. dobroci i sympatii. ale przez to nie jest ona mniej realna. Naszym zdaniem system czakr i kanałów jest swego rodzaju mechanizmem zabezpieczenia energo-polowej formy działania naszego mózgu i całego organizmu.. System czakr szczegółowo opisał leningradzki naukowiec W.. radości miłości . pola itd. wzroku. . Opierając się na swoim ponad dwunastoletnim doświadczeniu chcę podkreślić. W. W kursie wprowadzającym wspominano już o pracach japońskiego profesora Kima Bonchana. 1983r. Co ta są czakry? W różnych źródłach przytacza się różne interpretacje tego terminu. Drugi stopień kursu samoregulacji psychoenergetycznej pozwala opanować te struktury energetyczne. przekształceniu jej w bardziej subtelne stany otwierające drogę w głębiny psychiki. maleńkie centra na kręgosłupie. że nie raz praktycznie przekonywałem się o istnieniu u każdego człowieka niewidzialnych i nieodczuwalnych struktur wewnątrz ciała i w przestrzeni zewnętrznej wokół niego. potwierdzone wieloletnią praktyką tysięcy ćwiczących.nad powierzchnią wody wznosi się jedynie jej mały fragment.]. Nie należy przy tym zapominać o energofizjologicznej funkcji tych ośrodków. Ale ciało jest zewnętrznym. Najważniejsza funkcja czakr polega na gromadzeniu i rozprowadzaniu energii biologicznej wewnątrz organizmu. pozostała część pozostaje pod wodą. ich odcieni. widzialnym przejawem człowieka. nic nie zdoła zastąpić radości żywych kontaktów. które doprowadzą nas do pojmowania subtelnych odczuć. Antonow w swojej książce pt. pełne wewnętrznego światła i siły. Obecnością u człowieka niewidocznych i nieodczuwalnych struktur łatwo wyjaśnić liczne tajemnicze . ekstrasensoryczne itp. ciepłe i dobre. Podczas całego kursu drugiego stopnia mowa będzie o systemie czakr i łączących je kanałów.co nie oznacza. Według hipotezy akademika Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych W. że człowiek i ciało są w istocie jednym i tym samym. Jednakże badanie i analiza tej hipotezy nie wchodzi w zakres niniejszej książki. Zwykliśmy uważać. podtrzymujące nas w ciężkich sytuacjach..człowieka. P.na pierwszy rzut oka . Przez analogię można porównać człowieka do góry lodowej . że mniej realnych -aktywnie uczestniczących w życiu. słuchu. jego spojrzenie. węchu. Oprócz materialnej powłoki każdy z nas posiada jeszcze cały szereg przejawów niewidocznych gołym okiem . Niektóre nauki rozpatrują je jako pewne symboliczne ośrodki rozwoju duchowego. Pomimo ukrycia.. który potrafił udowodnić eksperymentalnie istnienie kanałów i meridianów. kierować nimi. Po opanowaniu tego.czakr.zjawiska psychiczne. dadzą możliwość zrozumieć przyczyny powstania zaburzeń emocjonalnych. inne określają je jako punkty. Umiejętność sterowania energetyką ciała w dużym stopniu zależy od umiejętności koncentrowania własnej świadomości w czakrach. energetycznej. osiągniemy ogólne uzdrowienie. będziemy mogli kierować własną sferą emocjonalną. Kaznaczejewa biologiczne struktury naszego mózgu wiążą się wzajemnie na kilku płaszczyznach: białkowo-nukleinowej.tylko sam człowiek. smaku. struktury te dają się wykryć przy pomocy specjalnie wytrenowanej wrażliwości: dotyku. “Kompleksowy system samoregulacji psychicznej" [Leningrad. podniesiemy zdolność do pracy. Czakrami nazywane są pewne struktury energetyczne ułożone w ciele na osi pionowej i pełniące określone funkcje psychoenergetyczne w organizmie. My proponujemy własne ujęcie.

znajduje się w dolnej części miednicy. nie za coś. Manipura . z których każda ma swoje przeznaczenie. między kością ogonową a kością łonową (rys. Topograficznie czakry odpowiadają dużym splotom nerwowym i rozmieszczone są następująco: Sahasrara . Dobrze rozwinięta. Anahata . widziana z boku . poetów. 13). że koncentracja świadomości w każdej czakrze wywołuje określone zmiany w sferze emocjonalnej człowieka. kto jest zdolny do głębokich przeżyć. międzymózgowie. obejmująca przestrzeń od kręgosłupa do tarczycy. Visuddha . w punkcie schodzenia się brwi. dobrze rozwinięta sahasrara wyraża zdolność do myślenia strategicznego.ostatnia. .czakra górnej połowy brzucha. W naszym przypadku nie tylko samoregulacja psychiczna. Anahata jest czakra miłości emocjonalnej. Muladhara . znajduje się nad nasadą nosa. ale do praktycznego opanowania ważnych jest właściwie siedem). Adini odpowiada za zdolność myślenia taktycznego. zajmuje większą część klatki piersiowej. pozwalają ćwiczącym skutecznie radzić sobie ze swymi dolegliwościami oraz zaburzeniami psychicznymi.położona jest w środkowej części głowy. Adżna . Nie oznacza to. świata. Boga. Każdy.przypominająca dysk czakra znajdująca się pod kością ciemieniową. Środek jej. że człowiek jest i że jest obok. a zwyczajnie miłości do człowieka.to czakra muzyków.czakra dolnej połowy brzucha. Kochać można po prostu za to. dostrzega piękno przyrody i subtelność jej przejawów. Sradhisthana . Należy podkreślić.W organizmie znajduje się siedem czakr (według niektórych źródeł jest ich dwanaście. rozdrażnienie. ale i kierowanie procesami energetycznymi w czakrach. Umiejscowiona jest w okolicy półkul przodomózgowia. I tak. pozwalającego rozwiązywać skutecznie “ograniczone" problemy osobiste. jeśli patrzeć od przodu. całościowej oceny sytuacji. Visuddha . siódma czakra. Jednak czakra ta rodzi też gniew.czakra położona w dolnej części szyi.. posiada rozwiniętą visuddhę. Pozwala to na bardzo owocne wykorzystanie pracy z czakrami do opanowania metod psychicznej samoregulacji. ludzi twórczych. rzecz jasna. malarzy. To jest anahata! Manipura wytwarza zdolność do działań energetycznych i słusznie uważana jest za centrum siły człowieka..czakra odcinka piersiowego. most.około dwóch centymetrów w przód i do góry od małżowiny usznej. Czakrze tej topograficznie odpowiadają środkowe części mózgu: śródmózgowie. zdolnych wyraziście i silnie odczuwać piękno świata i oddawać je w swoich dziełach. Stopień rozwinięcia poszczególnych czakr odpowiada psychologicznym cechom konkretnego człowieka. strach i inne negatywne emocje. że u zwykłych ludzi czakra ta jest słabo rozwinięta.

daje.odpowiada za funkcje reprodukcyjne Tutaj położony jest ośrodek psychoseksualny. służy za swego rodzaju drzwi do niewidzialnych i nieodczuwalnych przejawów człowieka (rys. Muladhara zapewnia odporność psychiczną w życiu. który określa popęd płciowy człowieka. poczucie ukrytej siły. 14). przenikania w subtelniejsze stany świata wewnętrznego. 13 Podstawowe czakry Sradhisthana . . spokoju. emocjonalny.Rys. dyktuje mu seksualne upodobania.

Rys. 14 Przed rozpoczęciem pracy z czakrami należy zastosować wobec siebie jeden kategoryczny zakaz: ani kropli alkoholu. Praktyka otwierania i aktywizacji czakr nie daje się pogodzić ze spożyciem nawet małych dawek alkoholu. Jego picie może doprowadzić do poważnych zakłóceń zdrowia. Później, kiedy czakry uzyskają stabilność, będą zaktywizowane i zajmą swoje miejsce w energetyce organizmu, zakaz ten będzie można cofnąć, ale należy pamiętać, że wszelkie nadużywanie napojów wyskokowych może raptownie i - czasami - nieodwracalnie cofnąć nas w rozwoju. Oczywiście, nie oznacza to, że należy rozpocząć nowe życie w surowej wstrzemięźliwości. Wypić kieliszeczek dobrego wina podczas świąt nie jest grzechem... Ale nie upijajcie się! Aby odczuć w sobie położenie czakr, poczuć ich wibracje, najlepiej jest aktywizować je poprzez śpiewanie mantr. Istnieje określony system połączeń dźwiękowych, których śpiewne wymawianie powoduje otwieranie się czakr. Rezonans, który powstaje podczas śpiewania mantr, odpowiada tej lub innej czakrze i zgadza się z jej wewnętrznymi wibracjami. Dlatego też podczas wykonywania mantry powstaje odczucie wibracji, rezonansu w określonej czakrze. Mantry są następujące: dla sahasrary - am; dla adżni - wom; dla visuddhy - ham; dla anahaty - jam; dla manipury - ram; dla svadhisthany - wam; dla muladary - lam. Na schemacie pokazano rozmieszczenie czakr, a w przestrzeni każdej z nich zaznaczona jest odpowiadająca im mantra. Mantry należy śpiewać stosunkowo wysoko, przeciągle, delikatnie, niemalże żeńskim głosem. Jednak

wykonanie głębokim “piersiowym" głosem daje podobny efekt, niezależnie od tembru i wysokości. Podczas takiego śpiewania należy trzymać plecy wyprostowane, a wydech z dźwiękiem mantry kierować nie z gardła, jak to najczęściej robimy, a z piersi... Jednocześnie z brzmieniem mantry poczujemy, jak zaczyna wibrować określony obszar ciała i możemy dzięki temu odczuć jego granice. Przed rozpoczęciem pracy z czakrami zapoznamy się z ośrodkami napięcia. Praca z nimi umożliwi szybko i skutecznie osiągać głębokie rozluźnienie. Jest pięć ośrodków napięcia. W celu ich określenia wyobraźmy sobie pionową oś ciała. Na niej rozmieszczone, są punkty, które tworzą głębokie, wewnętrzne naprężenia w ciele i psychice. Ośrodek pierwszy umieszczony jest w miejscu przecięcia prostej, przeprowadzonej od punktu między brwiami do potylicy, prostopadle do osi pionowej. W istocie jest to geometryczne centrum głowy. Ale nie każdemu uda się od razu wyobrazić sobie oś i znaleźć na niej ośrodek napięcia. Dlatego uprościmy zadanie. Wychodzimy z tego, że wszystkie ośrodki napięcia posiadają projekcje z osi pionowej na powierzchnię ciała. Dla pierwszego ośrodka napięcia jest to punkt między brwiami, który w praktykach medycyny chińskiej nazywa się “Yintang" i poza specyficznymi funkcjami terapeutycznymi przyczynia się do uspokojenia i szybkiego rozluźnienia. Jeśli jednocześnie przeprowadzić oddziaływanie na punkt Yintang i symetryczny względem niego punkt na potylicy, efekt nasili się. Ośrodek drugi - projekcja punktu umieszczonego w środku szyi. Na skórze możemy go znaleźć w dołku, utworzonym przez podstawę czaszki i tylne mięśnie szyi. Dołek staje się widoczny, gdy troszkę odchylimy głowę do tyłu. Ośrodek trzeci - projekcja punktu umieszczonego w zagłębieniu między obojczykami (w okolicy tarczycy) na oś ciała. Praktycznie można wykorzystać powierzchnię szyi w okolicy tarczycy. Ośrodek czwarty - punkt umieszczony na wyrostku mieczykowatym mostka, na samym jego ostrzu. Ośrodek piąty - punkt na przecięciu pionowej osi ciała i prostej przeprowadzonej od kości ogonowej do kości łonowej. Zewnętrznie ośrodek ten wyraża się punktem w kroczu i może odpowiadać aktywnemu punktowi medycyny chińskiej Huiyin. Szósty, uzupełniający ośrodek napięcia, znajduje się na nogach, w dołkach podkolanowych. W celu uwolnienia napięć przy pomocy owych ośrodków, należy poczuć je. Nakładamy opuszki palców kolejno na każdy punkt zewnętrznych przejawów ośrodków (ich topografia opisana jest wyżej). Jednocześnie koncentrujemy swoją uwagę w tych strefach. Razem z ciepłem od palców ręki zaczynamy mentalnym wysiłkiem rozluźniać tę strefę. W polu naszego mentalnego wzroku ośrodek napięcia może wyglądać jak ciemna, zwarta grudka. Delikatnie dotykając palcami punktów ośrodków napięcia i mentalnie gładząc je, osiągamy odczucie głębokiego wewnętrznego rozluźnienia odpowiedniej strefy. Początkowo pojawia się w niej ciepło, następnie zaczyna się ono rozprzestrzeniać na wszystkie strony, jak fala spowodowana pluskiem wody, a za nią podąża już rozluźnienie. Oddziaływując na ośrodki przez kilka minut można doprowadzić do głębokiego rozluźnienia mięśni. Istnieje jeszcze jeden sposób, bardziej przydatny dla tych, którzy posiadają myślenie obrazowe i łatwo generują mentalne obrazy. Wyobraźmy sobie punkt ośrodka napięcia jako strefę dyskomfortu na pionowej osi ciała. Mentalnym młoteczkiem uderzamy w tę strefę jeden raz i odczuwamy, jak to działanie wywołuje gwałtowne nasilenie napięcia. Czekamy, aż osiągnie ono maksimum. Następnie uderzamy młoteczkiem jeszcze raz. I prawie

momentalnie napięcie opada: w okolicy ośrodka i przyległych tkankach rozlewa się błogie rozluźnienie. Tak więc, napięcie zostało usunięte, ciało jest rozluźnione i gotowe do pracy. Wstajemy. Kanałami nóg podnosimy energię do kości ogonowej i koncentrujemy ją tam w postaci jaskrawozłocistej kulki. Robimy wdech od dołu przez kręgosłup i czujemy, jak kulka energii razem z wdechem przesuwa się w górę po kręgosłupie. Robimy wydech w dół i czujemy, jak kulka światła wraz z wydechem opuszcza się w dół. Wykonujemy to ćwiczenie kilka razy. Pojawia się odczucie, że wdech i wydech przeprowadzają kulkę energii po kanale wewnątrz kręgosłupa. Kanał ten zajmuje prawie całą objętość pnia kręgowego i nosi nazwę “suszumna". Biegnie on od kości ogonowej do potylicy. Przenosimy koncentrację uwagi na okolicę potylicy i czujemy tam otwór wejściowy kanału suszumny. Opuszki palców obu rąk nakładamy na wejście kanału i nagrzewamy je ciepłem swoich rąk. Jednocześnie delikatnymi ruchami gładzimy go i wkrótce czujemy, jakby pod palcami powstała pustka: kanał jest otwarty. Robimy wdech z góry, a wydech kierujemy w dół po kanale w taki sposób, aby wydech wyszedł przez kość ogonową w dół. Powtarzamy to ćwiczenie kilka razy. Następnie podnosimy wdech przez kość ogonową do góry po suszumnie i wydychamy przez potyliczny otwór kanału. Powtarzamy to kilka razy. Odczuwamy cały kanał od razu, na całej długości. Świadomość jakby rozciągnęła się po kręgosłupie i pojawiła się możliwość poczuć kanał w całej jego rozciągłości. Robimy wdech jednocześnie z góry i z dołu. Ćwiczenie to wywoła odczucie, że dwa przeciwne strumienie energii rozgrzewają kanał suszumny, napełniają go ciepłem i światłem. Ścianki kanału stają się sprężyste, szczelne... Kilka razy śpiewamy mantrę “La-a-am...". Odczuwamy, jak czakra muladhara odzywa się wibracją. Równocześnie z wdechem z góry opuszczamy się swoją uwagą do poziomu kości ogonowej i tutaj ponownie śpiewamy mantrę “Lam". Wyobrażamy sobie, że patrzymy z kości ogonowej w przód. I to mentalne spojrzenie pozwala nam poczuć, lub w pełni realnie zobaczyć, wejście do czakry muladhara. Może ono wyglądać jak ciemny otwór, tunel. Koncentracją świadomości wchodzimy w otwór i znajdujemy się wewnątrz ciemnej przestrzeni. U większości ludzi na ściankach czakry występują swego rodzaju warstwy brudu energetycznego - skutek bezczynności czakry. Próbujemy “mentalnymi rękoma" zebrać brud, zdjąć go ze ścian. Niektórym może się to udać, ale praktyka pokazuje, że ta metoda oczyszczania czakr jest mało efektywna. Proponujemy własną technikę: robimy wdech przez potyliczny otwór suszumny i czujemy, jak razem z wdechem do kanału wlewa się płynne światło. Przetacza się ono po całej długości kanału - do kości ogonowej - i napełnia czakrę muladhara. Napełniamy czakrę tym światłem aż do pojawienia się odczucia lekkiego rozpierania jej od wewnątrz. Wtedy zatrzymujemy światło. Rozpuszcza ono w sobie brud warstw energetycznych tak jak woda, stopniowo mętniejąc. W okolicy krocza w czakrze muladhara znajduje się otwór - okno. Oczywiście, fizycznie żadnego otworu dodatkowego w ciele nie ma, ale struktura psychoenergetyczna - czakra - posiada kanał ujścia ze swojej przestrzeni wewnętrznej, który topograficznie odpowiada strefie krocza. Światło z rozpuszczonym w nim brudem wypychamy przez ten kanał na zewnątrz. Jeśli odprowadzimy swoim mentalnym wzrokiem wylewające się światło, zobaczymy, jak znika ono w nieskończoności... Czakra jest umyta i wyczyszczona. Jeśli nie udało się tego dokonać za pierwszym razem, należy kilkakrotnie powtórzyć ćwiczenie. I za każdym razem, napełniając i oczyszczając czakrę, część energii nieświadomie kierujemy na aktywizację całej przestrzeni, ścianek czakry, które składają się ze skomplikowanego splotu energetycznych linii sił. Sygnałem gotowości czakry do jakościowo nowej pracy jest odczucie czystości w niej.

aby w organizmie współdziałały w odpowiednich ilościach oba rodzaje energii świata .. ciepło płynie po rękach i nogach. A teraz kierujemy uwagę na czakrę muladhara.. . które pozwalają napełniać delikatną energią z dołu i z góry każdą komórkę ciała. Ciało gotowe jest do długiej i wytężonej pracy. wdechem przez potyliczny otwór suszumny z góry do dołu wzbudzamy strumień światła i kierujemy go do wnętrza czakry. kiedy konieczne jest szybkie i efektywne odbudowanie sił. Budujemy ze światła kuli swoje nowe. w kosmos i. Pojawia się odczucie. czyste i silne ciało. linie sił ścianek ożywają i zaczynają pulsować. następnie równie wolno kładziemy się na swój dywanik i tak jak na kursie pierwszego stopnia rozpuszczamy się w białej. równego. ku granicom atmosfery.górna jang i dolna jin. właściwą mężczyznom. a kiedy jest czas i możliwość. Sposób ten będziemy wykorzystywać w sytuacjach. świecącej się. Powstaje wrażenie. matowej kuli. Opuszczamy się swoją świadomością po suszumnie do odpowiadającego tej czakrze segmentu tułowia (mniej więcej środek dolnej części brzucha: między pępkiem a owłosioną częścią wzgórka łonowego). Tworzymy odczucie. Znikają napięcia i niepokój. Starając się nie zniszczyć wytworzonych odczuć wolno siadamy. waa-am. rozluźniają się wszystkie naczynia. Podnosimy ręce i przepuszczamy strumień przez kanały. Czujemy. Do kielichów kwiatów kieruje się rozsiana w przestrzeni energia kosmosu. Ładowanie jest zakończone. napełnia się nim. Wyrywają się one poza granice powietrznej powłoki planety. Kilkakrotnie śpiewamy mantrę “Wa-a-am.". to wprowadzenie do systemu uzupełniania siłą jang może skończyć się pogorszeniem samopoczucia. zlewamy się z nią i odpoczywamy. Oprócz tego intensywne ładowanie pozwala otrzymać energię o potencjale jang (górną).. Przed naszym mentalnym wzrokiem pojawi się ono w formie jeziora światła. Kiedy czakra wejdzie w rezonans z wibracjami mantry i odczujemy jej objętość i granice.svadhisthanę. Intensywne ładowanie powinno być stosowane tylko w szczególnych okolicznościach. koncentrujemy się przy samej kości ogonowej i razem ze strumieniem światła z kręgosłupa wchodzimy do wnętrza czakry. napełniamy je ciszą z muladhary. że wewnątrz ciała w tym miejscu nadmuchiwane są maleńkie baloniki.. jest pełne rześkości i sił. Nasza świadomość kapie się w tym jeziorze i stopniowo po całym ciele rozlewa się głęboki spokój. jak potężny strumień wlewa się przez promienie-kanały w nasze ciała i w jednej chwili napełnia je energią przestrzeni wszechświata.w przestrzeni ciała pomiędzy wzgórkiem łonowym a kością ogonową. ku niebu. nie próbujemy wtłaczać światła swoim wysiłkiem mentalnym. Ćwiczenie zajmie więcej czasu.. Dla wewnętrznej równowagi jest ważne. gładkiego jak lustro. Zaczynamy opanowywać drugą od dołu czakrę . zamierają myśli i porywczość. jak kule wyciągają się w wąskie promienie i kierują się ku górze. ale będzie za to skuteczniejsze. otwierają się tam. a nawet problemami ze zdrowiem.. Wydechem przez kanały rąk nadmuchujemy te kule i w pewnym momencie czujemy.. że zewnętrzna energia z otaczającej przestrzeni gęstnieje na dłoniach. Nie należy jednak entuzjazmować się i wykorzystywać do ładowania tylko ten sposób. głęboka wewnętrzna cisza napełnia całe nasze jestestwo. jak zadziwiające kwiaty. Kontynuujemy do pojawienia się uczucia lekkiego rozpierania w okolicy czakry muladhara . zregenerowanie swojego energetycznego potencjału.. zamienia się w kule energetyczne.Ponownie kierujemy potok światła po suszumnie z góry do muladhary i pozwalamy mu swobodnie i płynnie wlewać się do czakry. I o ile w pojedynczych przypadkach będzie to korzystne. Lekcja 2 Opanujemy nowy sposób uzupełniania energii. lepiej korzystać z opanowanych metod. że napełniona światłem czakra powoli wchłania je w swoje “pory".

w przód od ciała). Analogiczne ćwiczenie wykonujemy także z drugą parą czakr: svadhisthaną . wyrzucamy go na zewnątrz i ponownie napełniamy adżnę czystymi strumieniami energii. Łączymy svadhisthanę i adżnę pulsującą po suszumnie nicią światła i. jaki przy tym powstaje. Rozpuszczamy brud w strumieniach światła. obmywają jej ścianki i całą przestrzeń wewnętrzną. ale nie są jednym i tym samym. Jest on bardzo użyteczny i okazuje się doskonałym środkiem wyrównywania tła emocjonalnego. Ładujemy ją wdechem i strumieniem energii z góry. A teraz robimy wdech przez kość ogonową z dołu do góry i razem z wdechem podnosimy się do czakry sahasrara. A teraz przeciągamy strumień świetlny po suszumnie od sahasrary do dolnej czakry .Wdechem z dołu ku górze przez kość ogonową wzbudzamy przeciwny strumień siły i także kierujemy go do svadhisthany. i z góry . podnosi jego wrażliwość na jakościowo nowy poziom i pozwala zobaczyć w kobiecie (lub w mężczyźnie) nieskończenie upragniony dar losu. Swoją uwagą wchodzimy w czakrę svadhisthanę i słuchamy przemian zachodzących w naszym samopoczuciu. W tym celu siłą woli wyrównujemy potencjały dwóch czakr. Następnie próbujemy rozdzielić się swoją uwagą na obie czakry i poczuć w nich swoją jednoczesną obecność. Śpiewamy mantrę “A-a-a-m. próbujemy odczuć swoją obecność w obu jednocześnie. Dwa strumienie. uzupełniają się wzajemnie. niezwykle przyjemne pragnienie bliskości.od potylicy. Zajrzyjmy do książki o praktykach psychoseksualnych w miłości [ta książka N. aż do pojawienia się uczucia komfortu. Po kilku próbach utrzymania się w czakrze. Wracamy ze svadhisthany do kanału suszumny i opuszczamy się do czakry muladhara. po zmieszaniu się w czakrze. rozpuszczamy brud wewnętrzny i wyrzucamy strumień "brudnego" światła przez okno sahasrary w górę (w tym miejscu należy zastrzec: okna-tunele muladhary i sahasrary skierowane są w dół i w górę. Poprawniejsze byłoby stwierdzenie.. I ponownie dwoma przeciwnymi strumieniami w kanale suszumny (przez potylicę i kość ogonową) napełniamy svadhisthanę aż do powstania odczucia lekkiego rozpierania. Nie jest to ordynarna żądza wymagająca natychmiastowego zaspokojenia.. . Zatrzymujemy światło wewnątrz czakry aż do powstania uczucia rozluźnienia strefy svadhisthany i pojawienia się ciepła w dole brzucha. harmonii.. Tak samo jak w poprzednich doświadczeniach wchodzimy do wnętrza czakry. które wywyższa człowieka. jak rozpływa się w nieskończoności. aż poczujemy lekkie rozpieranie od wewnątrz. Wypuszczamy światło w przestrzeń przed ciałem i czujemy.. łączymy je ze sobą i osiągamy uczucie równowagi. w sferze emocjonalnej. Zapamiętajmy stan. udaje się to w końcu i stopniowo całe jestestwo ogarnia subtelna delikatność i ciche.muladhary. I. w przypadku pozostałych czakr . Otwieramy okno czakry w przedniej ściance (skierowane do przodu w odniesieniu do ciała). ale subtelne pragnienie. Po odczuciu granic czakry napełniamy ją światłem z dwóch kierunków: z dołu .adżną. W tym celu śpiewamy mantrę adżny: “Wo-o-om!". Ponownie napełniamy sahasrarę strumieniem światła aż do wystąpienia odczucia lekkiego rozpierania. rozdzieliwszy koncentrację uwagi między obie czakry. Szerstiennikowa ukazała się w 1997 roku]i porównajmy: ośrodek cichej namiętności i czakra svadhisthana położone są w jednej strefie ciała i ściśle współdziałają ze sobą. Przed rozpoczęciem należy oczyścić adżnę światłem.od kości ogonowej. napełniamy ją światłem płynącym z dołu po suszumnie. położonej pod kością ciemieniową głowy. że ośrodek cichej namiętności w konkretnym zachowaniu i formie emocjonalnej realizuje energię svadhisthany.".

. czyste i zdrowe ciało.. Ra-a-am. Najpierw określamy lokalizację i granice manipury za pomocą mantry: “Ra-a-am. Przeprowadzamy z nią wszystkie konieczne czynności związane z oczyszczeniem i napełnieniem światłem.. a górne . Stan jasności i świeżości rozpływa się po ciele." i czujemy. Na dźwięki mantry czakra visuddha odżywa się lekką wibracją. czyścimy ją od wewnątrz i wypuszczamy światło na zewnątrz. Śpiewamy mantrę: “Ja-a-a-am.". Napełniamy anahata strumieniami światła z dołu i z góry. matowej kuli i odpoczywamy połączeni z nią. Ja-a-a-am. że każda komórka naszego ciała przesiąknięta jest radosnym światłem. Odczucie cichej radości wypełnia całe ciało. Dodajemy jeszcze więcej światła do każdej czakry. następnie rozlewa się po wszystkich czakrach..visuddha. Wykonujemy wszystkie czynności związane z jej oczyszczeniem i napełnieniem światłem.. zasilamy je po suszumnie do czasu. Wyrzucamy to przez okno w przedniej ściance czakry. rozdzielamy koncentrację i staramy się przebywać jednocześnie w obu czakrach. Z płynącej kanałami-promieniami energii w środku anahaty formuje się mglisty obłoczek. Rozpływamy się w białej. Przeczyszczamy światłem i oddechem suszumnę i napełniamy ją strumieniami energii. obmyci kryształowymi strumieniami. Ponownie napełniamy czakrę anahata. Ciało znika i rodzi się uczucie wyzwolenia. Oddajemy się jej.. matową kulą i budujemy swoje nowe ciało. Podnosimy ręce i promieniami wychodzimy w kosmos. Skupiamy uwagę na odczuciach wewnętrznej przestrzeni energetycznej ciała. Wydaje się.". czując jakbyśmy dopiero co wyszli z wody. Przenosimy koncentrację świadomości w okolicę tarczycy i śpiewamy mantrę: “Ha-a-am. Przypomnijmy.. że dolne czakry są ładowane zasadniczo strumieniami z suszumny płynącymi z góry. Zapominamy o ciele: jest tylko światło i nasza świadomość w nim. jak anahata delikatnie wibruje.. Trzy dolne i trzy górne czakry wypełnione są jasnym i czystym światłem. świecącej się.. nadmuchane światłem.. pływamy w niej.. czujemy jak nas zalewa.odwrotnie! Czujemy lekkie rozpieranie czakr. Leżymy. Czujemy. jak doznanie subtelnej radości napełnia początkowo pierś. zupełnie jakby to były baloniki. zgarniając wszystko co ciemne w jedno miejsce. A teraz po suszumnie podnosimy się do poziomu piersi. światłem i czujemy. gdzie mieści się nie otwarta jeszcze czakra anahata. Oczyszczamy czakrę delikatnymi ruchami “mentalnych rąk". Lekcja 3 Przeprowadzamy ładowanie kanałami rąk i nóg i harmonizujemy wypełniające ciało energie jang-jin. świecącą się. Zlewamy się z białą. Tworzymy z materii kuli swoje nowe. Podobnie jak na lekcji poprzedniej. Wewnętrzne światło rozpuszcza powłoki ciała i zlewa się z zewnętrznym.. Wchodzimy w nią. Bo przecież właśnie ona kończy pełne uruchomienie całego kompleksu energetycznych akumulatorów ciała. Czujemy. aż światło rozpali się wewnątrz czakr w formie równego blasku płynącego zewsząd jednocześnie. Ha-a-am. jak wszystkie pozostałe czakry z niecierpliwością oczekują jej aktywizacji. ponownie łączymy poznane czakry w parę: łączymy je strumieniem światła po suszumnie.. Opanujemy jeszcze jedną parę czakr: manipura . Opuszczamy subtelną energię w kanał suszumny i kierujemy ją do anahaty.Kolejno przemieszczamy koncentrację świadomości z jednej pary czakr na drugą.. jak lekko rozciąga się pod jego naciskiem. myjemy jej ścianki. Lekcja 4 . napełnia radością przestrzeń wokoło. Jesteśmy zanurzeni w radości.

Wiedzę tę będziemy wykorzystywać w naszym życiu. wyrywający się z wnętrza. kryształowe dzwoneczki. Wykonujemy to samo kolejno z manipurą. następnie wyrywa się na zewnątrz i radosnym. Strumień kryształowego dźwięku zaczyna falą podnosić się do góry . Przenosimy koncentrację do svadhisthany i tworzymy w niej dzwoneczek. We wszystkich czakrach odczuwamy delikatnie podzwaniające. przysłuchujemy się swoim odczuciom. odczuwamy ich niezwykłą subtelność i wyrazistość. visuddhą. Stopniowo melodia wszystkich siedmiu dzwoneczków staje się coraz bardziej jednolita. prześliczna melodia Harmonii. sahasrarą. Opuszczamy dzwoneczek nieco poniżej ośrodka anahaty i trącamy go mentalnymi palcami. adżną. Śmiech wypełnia pierś i początkowo zmusza tylko do uśmiechu. kiedy śmiech powoli ucicha.ku muladharze. połączonych między sobą. Przenosząc uwagę z jednej czakry na drugą przeżywamy różnorodne stany emocjonalne. jesteśmy gotowi do dalszej pracy. wewnątrz której dźwięczy siedem dzwoneczków. Wróćmy do utworzonego w anahacie mglistego obłoczka. Szczodrze rozlewamy wokół siebie szeroki i swobodny strumień śmiechu. Teraz we wszystkich czakrach.ku czakrom głowy i opuszczać w dół . Ton w tym samonastrajaniu nadaje dzwoneczek anahaty. Mentalnie potrząsamy nim i nieoczekiwanie punkt zmienia się w kryształowy dzwoneczek w centrum czakry. wynosimy go poza granice pomieszczenia. Ponownie uruchamiamy dzwoneczek w centrum anahaty. i w tej czystej i delikatnej fali zacierają się granice pomiędzy czakrami. Strumieniami energii po suszumnie zagęszczamy obłoczek do materialnie odczuwalnego punktu. Ich kryształowe dzwonienie zlewa się w jedną całość. Przy leczniczym stosowaniu melodii Harmonii należy pamiętać jeszcze o jednym: nastrajanie na dźwięk .Tak wiec zaktywizowaliśmy czakry i teraz należy nieustannie praktykować w nich koncentrację świadomości. Delikatnie podzwania i wywołuje ledwie zauważalną wibrację we wszystkich pozostałych czakrach. w którym przebywamy i napełniamy nim cały odczuwany przez nas świat.. nie oczekując niczego w zamian. ponieważ równocześnie z harmonizacją czakr będzie się równoważyć także fizjologia ciała. Napełniamy swoim śmiechem i radością wszystko co żyje. potężnie i jednolicie dźwięczy jedna. Następnie znowu wyrównuje się.. A teraz. ich przestrzenie zlewają się w jedną przestrzeń. Jego dzwonienie wywołuje w odpowiedzi wibrację ścianek anahaty i szybko przeradza się w strumień radości i śmiechu. Zaczyna on dzwonić do wtóru z dzwoneczkiem anahaty. Zapamiętajmy: przemieszczenie wewnętrznego dzwoneczka w anahacie odrobinę poniżej jej centrum włącza siły radości i śmiechu. Zaczyna dzwonić silnie i delikatnie jednocześnie. Zapamiętajmy: praktykując medytację melodii Harmonii możemy bardzo szybko i skutecznie eliminować u siebie mnóstwo dolegliwości.. Podajemy sygnał z anahaty i wszystkie dzwoneczki razem.. we wszystkich czakrach. Trącamy go i nastrajamy ścianki czakry na wibracje dzwoneczka. Zestrajamy go z dzwonieniem anahaty. Przenosimy koncentrację do muldahary i ze światła w centrum czakry tworzymy taki sam kryształowy dzwoneczek. harmonijna i potężnym strumieniem rozlewa się po obszarze wszystkich czakr. dźwięcznym strumieniem rozpluskuje się wokoło. zaczynają dzwonić silnie i delikatnie. Ciało jest pełne sił i energii.

wystarczy tylko rozejrzeć się. Zaczyna się u wierzchołka kości potylicznej. w postaci energetycznego substratu.to jedna z najbardziej subtelnych struktur energetycznych organizmu. Główne odgałęzienia wadżrini łączą ze sobą czakry: adżnę i svadhisthanę. a drugą okrąża muldaharę od dołu i otwiera się w przestrzeń kokonu (o kokonie i innych zewnętrznych strukturach będziemy mówić na kursie trzeciego stopnia PESR). to odczujemy ich przejawy w postaci napięć. niebieski promień światła za wzorzec i porównajmy z niezwykle delikatnym. Dla nas. najważniejszym będzie kanał czitrini. Ale słońce może być i żywe. a zobaczyć można tylko po długotrwałym. o czym będzie mowa na dalszych kursach. Nikt nie ma co do tego wątpliwości. łagodnym i czystym światłem rodzącego się o wschodzie słońca. Zadaniem tej lekcji jest otwarcie tych . największy. a częściowo poza nim. Które źródło światła będzie mocniejsze: reflektor czy słońce? Oczywiście. Może dać tylko bardzo silne. że słońce. możemy znaleźć ich bardzo dużo. czego nie da się dotknąć. i oślepiające i prażące w zenicie. Kanał wadżrini położony jest wewnątrz kanału suszumny. Dlatego oba koncentratory energii aktywnie uczestniczą we wszystkich sferach płciowego funkcjonowania człowieka. ale nie subtelne światło. specjalnym treningu. promień. Weźmy ten silny. już znamy . W praktyce samoregulacji psychoenergetycznej proponujemy stosowanie pojęć subtelnej i niesubtelnej energii. i drgające. Jeden z nich. Ale oprócz niego w kręgosłupie funkcjonują jeszcze dwa kanały. przebiegających w kręgosłupie. Reflektor z naszego przykładu natomiast będzie zawsze jednakowy. Lekcja 5 Zapoznamy się z topografią kanałów. Porównajmy dwa rodzaje światła: wschód słońca i promień reflektora. Dawniej często w dni świąteczne na placach miejskich organizowano takie widowiska: wystawiano kilka reflektorów przeciwlotniczych i przeszywano niebo jaskrawymi. Jeśli w poszukiwaniu przykładów zwrócimy się do świata przyrody ożywionej. delikatne i pieszczotliwe o wschodzie. która krąży po specyficznych kanałach (patrz: książka o praktykach psychoseksualnych).to suszumna.dzwoneczka w jednej z czakr powinno odbywać się według dzwonienia dzwoneczka w najbardziej w danym momencie czystej i zdrowej czakrze. w dalszej pracy. Oczywiście nie należy identyfikować różnorodności przejawów świata wyłącznie według przeciwstawnych kategorii: “subtelne-niesubtelne". I w ogóle nie ma ustalonego jednoznacznie pojęcia subtelności. Wydaje się czymś niemożliwym rozdzielić na bardziej i mniej subtelne coś takiego. z których każdy odpowiada za różne przejawy aktywności organizmu i służy do transportowania takich lub innych jakościowych stanów energii. Wróćmy do kanałów kręgosłupa. przechodzi przez całą długość kręgosłupa do kości ogonowej i tam odchodzi jedną gałęzią do muladhary. istotnych dla naszego odczuwania i pojmowania. Istnieją także ponadsubtelne stany i energie. Tak samo jak rura w rurze. Między nimi zawiera się bowiem cała gama stanów pośrednich. Zasadniczo służy on do przenoszenia energii seksualnej. Jeśli uważnie przysłuchamy się pracy czakr podczas kontaktów seksualnych. Powinna ona pełnić funkcję wzorca. Oto przykład subtelności i jej braku. Kilka słów należy powiedzieć o poziomach subtelności energii. Oprócz suszumny są jeszcze dwa. Są to: wadżrini i czitrini. Dla każdego stopnia samorozwoju pojęcia te przyjmują właściwe sobie znaczenia jakościowe. Żeby łatwiej to zrozumieć. odwołamy się do analogii. Kanał czitrini . wibracji itp. Znajduje się z tyłu za kanałem suszumna i przebiega częściowo w ciele. silnymi promieniami.

kiedy przepełni się. jak energia z ogólnej przestrzeni czakr (nazwiemy ją kanałem centralnym) zaczyna wpływać do suszumny i wypełniać ją od dołu w górę. jak na poziomie dolnej granicy łopatek odchodzą z czitrini w obie strony cienkie gałązki kanalików. (Obraz taki stosujemy dla wygody pracy. która odpowiada mu poziomem subtelności.. Odbywa się swoiste rozdzielenie energii wytworzonej kryształowymi dzwoneczkami w kanale centralnym. jako że w literaturze nie ma ich opisu. jak fale energii wypełniają całą przestrzeń połączonych czakr i zaczynają ją rozpierać.. którymi nadmiar subtelnego światła (energii) kieruje się i wpada do woreczków grzbietowych. nawet się o nich nie wspomina. Praktyka jednak pokazuje. że energia na podobieństwo wody napełnia studnię suszumny i przelewa się przez jej skraj. 15 Schemat kanału czitrini Kanał napełnia się i w momencie. . Energia wibracji dzwoneczków płynie po suszumnie w górę do potylicy i. a my odczuwamy. Kanał czitrini został napełniony. napełniając go. jak się zdaje. Koncentrację przenosimy w dół na ten poziom. lecz energia napływa nadal i czujemy. osiągając górną krawędź kanału. Koncentrujemy się w anahacie. Struktury te są.czitrini. że obraz takiej medytacji pozwala otworzyć i przerobić wszystkie kanały bardzo efektywnie). naszym odkryciem. energia przez górny jego brzeg zaczyna przelewać się do najsubtelniejszego kanału . jaka odpowiada poziomem subtelności i funkcjonalnym właściwościom kanału wadżrini. Odczuwamy jednak. Nie oznacza to jednak. Otwieramy wejście i czujemy. Rys. Jednak do niego może dostać się tylko ta część energii. Trwa wibracja dzwoneczków. zaczyna przelewać się do kanału wadżrini. gdzie muladhara łączy się z suszumna. Teraz energia płynie już kanałem wadżrini w dół. że do wadżrini dostała się tylko ta część energii z suszumny. Przy pomocy kryształowych dzwoneczków łączymy wszystkie czakry w jeden kompleks.kanałów i nastrojenie ich na falę pracy.

muladharą. przytulnie. Odczucie jest takie.na zewnątrz. w którym nikt nie będzie nam przeszkadzać. Przy pierwszych wykonaniach ćwiczenia niezbędna jest jasna. ani pogoda. czystego ciała. Później. jeziora. Póki co. a z tymi strukturami zapoznamy się na kursie trzeciego stopnia. że czujemy. uczyniło je nieważkim i teraz płyniemy w strumieniu światła zrodzonego w naszym wnętrzu. Idealną porą roku na wykonanie tego ćwiczenia po raz pierwszy jest początek babiego lata. “czystą" energią.ze svadhisthaną. Czujemy. Wypełnienie woreczków grzbietowych znacznie wzmacnia odporność organizmu na przeziębienia. gdzie się znajdujemy . adżni i sahasrary. Wybieramy przytulna polankę. w pewne obszary o rozmiarach daleko większych niż czakry połączone z suszumna (poziom subtelności takich bądź innych struktur energetycznych określać będziemy mianem planu suszumny). napełnia świadomość cichym ukojeniem. manipury. Kończymy lekcję formowaniem ze światła czitrini swojego nowego. przelewa się do svadhisthany. a na dole . Woreczki grzbietowe są wypełniane aż do wystąpienia odczucia lekkiego rozpierania. że najsubtelniejsze światło czitrini wypełniło całe nasze ciało. woreczków grzbietowych. jak światło uchodzi z niego gdzieś w nieokreśloność. napełniamy ciało świeżą. To samo powtarzamy z kanałem czitrini. Regularne wykonywanie takich zabiegów kilka razy w tygodniu pozwoli praktycznie całkowicie uchronić się od przeziębień. visuddhy. W innej porze roku ćwiczenie to również należy wykonywać w pierwszej połowie dnia. przed południem. W przypadku. jak od górnych i dolnych ich krańców odchodzą zwężające się stopniowo kanały.Woreczki grzbietowe położone są pomiędzy dolną granicą łopatek a odcinkiem lędźwiowym i zajmują praktycznie całą objętość mięśni długich pleców (rys. czy wewnątrz własnego ciała. jak energia z przepełnionych woreczków grzbietowych kieruje się kanałami do adżny i svadhisthany-muladhary. Równo płynie kanałem. kiedy to jeszcze lekka jesienna mgiełka unosi się w powietrzu. kiedy zgromadzimy pewne doświadczenie. miejsce. z tą różnicą. jak stopniowo przybiera na sile strumień światła kierujący się do kanału suszumna. ani pora dnia nie będą odgrywały istotnej roli w naszych praktykach. co staje się sygnałem przejścia koncentracji uwagi na następną czakrę i przeniesienia strumienia. Teraz odwracamy się twarzą ku słońcu i otwieramy potyliczny otwór suszumny. spokojnie. tajemniczy i smętny. Jest nam po prostu dobrze. Wolno obracamy się plecami do strumieni słonecznego światła i odczuwamy. anahaty. “świeżą" energią. gdy przeziębienie już się rozwija i pojawia się odczucie łamania w stawach oraz mięśniach. dokąd ono uchodzi. 15). W trakcie tej pracy osiągamy odczucie lekkiego rozpierania w czakrach. a delikatny zapach jesiennych liści. Trudno się zorientować. słoneczna pogoda. Lekcja 6 Lekcję tę najlepiej jest przeprowadzić w lesie. Czujemy. parku lub na brzegu rzeki. dociera do muladhary i wypełnia ją. trzeba niezwłocznie oczyścić woreczki grzbietowe i napełnić je czystą. kiedy słońce jeszcze nie podniosło się zbyt wysoko nad horyzontem. Także poczucie realności już zanikło. Wykonujemy ładowanie przez kanały rąk. . podwyższa poziom ochrony immunologicznej. wlewa się przez czakry we wspólną przestrzeń centralnego kanału i stopniowo w strumieniu tym rozpuszczają się wszystkie przegrody oddzielające kanał centralny od czitrini. nie mamy jasności. U góry te kanały łączą się z adżną.

Czujemy. I oto kundalini jest “przebudzona". z niewyraźnie zarysowanymi konturami ciała. Należy zastrzec. Za pozwoleniem autora przedstawiamy tę metodę: “Na Wschodzie wyobrażają kundalini symbolicznie w postaci węża zwiniętego w kolko. napełniając i rozszerzając je. ale bardzo przyjemne. pokrytej luskami. Analogia z wężem jest wygodna ze względów praktycznych dla ćwiczenia noszącego nazwę “przebudzenie kundalini". W. i odczuwamy jej rytm jak swój własny. węża (ma się rozumieć. . przestrzenią. ciepłego szczęścia. że tego. co niezbędne". jak w tym zestrojeniu rozpuszczają się i znikają wszystkie odczucia chorobowe w ciele. Odczuwamy aktywizację kanału centralnego i przez anahatę odbywa się aktywna wymiana energii z otaczającą nas przyrodą. Zestroiliśmy się z przyrodą. Antonowa. strasznej. My podążamy inną drogą i dlatego znajomość z wielką energią ograniczymy jedynie do przelotnego kontaktu. Wychodzimy z medytacji i czujemy. ale nie na zasadzie wyciągania jej w górę (byłoby to bezużyteczne). delikatnego. że nasza własna energetyka i energetyka otaczającej nas przestrzeni wyrównały się. Bierzemy go delikatnie “mentalną ręką" za głowę i kołysząc podciągamy ku górze. półprzeźroczystego.. promieniującej światłem i równocześnie potężnej. opisaną w jego książce “Kompleksowy system samoregulacji psychicznej" [Leningrad. która pomoże nam na drodze do osiągnięcia Harmonii. Razem z tym światłem wchodzimy w muladharę. nie należy uważać za pełne przebudzenie kundalini i pracę z nią. krzepkie i silne. żadnego węża tam nie ma: jest to po prostu wygodny do pracy obraz stworzony przez naszą wyobraźnię). jasne. stały się jakby jednym polem. żywą i pulsującą. uwolnione od mnóstwa dolegliwości. Napełniamy nią wszystkie czakry. Ujrzymy tam spiralnie zwiniętego. co jest we mnie niepotrzebne. a daj to. 1989r. którzy poświęcili swoje życie na badanie możliwości kundalini. Lekcja 7 Doszliśmy do doświadczeń z rozbudzaniem drzemiącej w muladharze energii kundalini. Podnosimy ją po suszumnie od czakry do czakry.Napełniamy woreczki grzbietowe i ich kanały. Uczucie niezwykłe. jasnego. Z tego względu uznaliśmy za najbardziej stosowną metodę opracowaną przez W. Słowa te pomagają strukturom energetycznym nastroić się właśnie na te fale wibracji. które niezbędne są w danym momencie. łagodnego. o orbicie mikrokosmicznej. Nie wyobrażajcie jej sobie jednak jako zimnej.]. Teraz jest to zwarty kształt delikatnej. Stoimy tak. W momencie zestrojenia można użyć także formuły słownej: “Zabierz wszystko. tracą na jej przebudzenie lata pracy. Adresujemy tę formułę do otaczającej nas przyrody. Powtarzamy ćwiczenie z napełnianiem kręgosłupa (suszumny) światłem. ale podającej się kierowaniu energii. którymi kundalini może rozprzestrzeniać się w organizmie.. aż pojawi się odczucie. Nie należy przypisywać tej frazie jakiegoś mistycznego znaczenia. Ludzie. łączymy wszystkie struktury razem i otwieramy swoją anahatę do przodu. że nasze ciało jest jakby przemyte od wewnątrz . W jego strumieniu rozmywają się liczne bloki psychiczne i w piersi rodzi się uczucie cichego.na tyle stało się ono czyste. Kundalini wlewa się do każdej z czakr. co proponujemy. Jest to zaledwie próba dająca kursantom wyobrażenie o tej ukrytej wewnątrz nas niezwykłej sile i drogach. lecz poprzez masowanie “mentalnymi dłońmi" energii w muladharze.

Wolno i potężnie pulsuje w kręgosłupie i wydaje się. który przyjmuje je w anahacie i odsyła z powrotem. a następnie przednim kanałem opuszczamy do muladhary. przeprowadzamy bocznymi rozgałęzieniami i opuszczamy kanałami twarzy i przednim kanałem do muldahary. Przepuszczamy energię kundalini bocznymi odgałęzieniami suszumny w okolicy sahasrary i przez sieć kanalików na twarzy zbieramy ją w jeden strumień w okolicy visuddhy. początkowo nie należy powtarzać więcej niż trzy . W miejscu tym bierze swój początek przedni kanał żeń-mo. Ponownie wpuszczamy energię do suszumny. Stąd siecią maleńkich kanałów opuszczają się po twarzy i gardle. łączą się w okolicy visuddhy. Ściskamy je w zwarty pęczek i posyłamy partnerowi. Rozchodzimy się . Tak oto kundalini została “przebudzona" i wypełniła wszystkie czakry. ruchu.wielokrotnie. działania.Rys. rześkości. Wchodzimy do suszumny w okolicy jej górnego otworu wejściowego i patrzymy z tego punktu na sahasrarę. Osiągamy odczucie trwałego kontaktu energetycznego pomiędzy czakra-mi partnerów. Wzbudzamy w tej czakrze najczulsze emocje. Odpoczywamy zrzucając napięcie i rozluźniając ośrodki napięć. W muladharze kundalini zacznie promieniować jaskrawym światłem. Wykonujemy to kilka razy. Powodzenie ćwiczenia i wyrazistość postrzegania zależą także od obecności i wielkości zgromadzonego w muladharze potencjału bioenergetycznego. Kanały te łączą się w punkcie przecięcia środkowej linii głowy i granicy owłosienia na głowie. że domaga się natychmiastowego ujścia.cztery razy (rys. 16). Szeroką wstęgą opuszcza się on po przedniej powierzchni ciała do czakry muladhary. podnosimy do sahasrary. i tak . Koncentrujemy się w anahacie. 16 Pierścień mikrokosmicznej orbity Schemat kanałów suszumna i żeń-mo W czakrach i całym ciele czujemy potężny przypływ sił. Siadamy twarzą do siebie. Widzimy dwa boczne kanały odgałęziające się od suszumny i okrążające sahasrarę z obydwu stron.

Według naszej oceny średnica każdego z tych kanałów waha się od 3 do 5 milimetrów. że kanały te także tworzą pierścień orbity i na dolnych piętrach muldahary tworzą swój własny poziom.w różne końce pomieszczenia. a krążenie po mikrokosmicznej orbicie musi stać się nieodzownym ćwiczeniem na każdych zajęciach. w tym również z tymi najsubtelniejszymi. Zwróćmy uwagę.kanały twarzy i gardła .“Ida" i “Pingala". rozszerzając i uwalniając wewnętrzną przestrzeń dla swobodnego przepływu energii naszej uwagi.osiąga gotowość do dalszej pracy z energiami zewnętrznymi. oddzielony od innych barierą energetyczną. To samo wykonujemy z innymi czakrami bloku dolnego: manipurą. Jakby kanał oczyszczał się z wieloletnich nawarstwień negatywnej energii. W specjalistycznej literaturze brak jest wzmianek o tych kanałach i ich odgałęzieniach. Po opanowaniu mikrokosmicznej orbity na planie suszumny rozpoczynamy praktykowanie tego ćwiczenia na innych. Jak już zostało powiedziane. że po opuszczeniu się w muladharę trafiamy na specjalny plan energetyczny czakry. Oczywiście nie należy sądzić. że są to kanały “Księżyca" i “Słońca" . bardziej subtelnych poziomach. Praktyczne prace z tymi poziomami wykonuje się na kursach od piątego stopnia wzwyż. to będzie ona strukturą trójpoziomową. Później można porównać rezultaty tej próby. W tym właśnie celu aktywizowaliśmy kanał czitrini. Umawiamy się z partnerem co do godziny nawiązania kontaktu i na następny dzień o umówionym czasie. Pierścień orbity mikrokosmosu (suszumna . i odczuwamy. Wchodzimy do czitrini przez górny otwór i opuszczamy się w dół. Taki ruch po mikrokosmicznej orbicie wywołuje określone zjawiska rezonansowe w całym organizmie. że w miarę powiększania się odległości więź energetyczna rozciąga się. odpowiadający subtelności czitrini. od jakiej czakry rozpoczniecie i jaka będzie kolejność włączania innych czakr. nie widząc się wzajemnie. próbujemy nawiązać zmysłową więź energetyczną między czakrami. Jeżeli rozpatrywać czakrę z tego punktu widzenia. muladharą. svadhisthaną. z drugiej . Przeprowadzimy jeszcze jeden eksperyment. kanały Ida-Pingala mają również swój poziom w muladharze. Należy od razu przestrzec niecierpliwych: dostanie się tam jest skomplikowane i nie znając podstawowych zasad pracy na tych planach można wyrządzić sobie krzywdę. w odległości mniej więcej trzech palców od kręgów. znane z klasycznej topografii kanałów jogi. do muladhary. Do osiągnięcia niezbędnego poziomu konieczna jest systematyczna. ale z każdym kolejnym obrotem będzie stawał się coraz lżejszy i swobodniejszy. planowa praca. Początkowo zakładaliśmy. Zaczynamy pracę z tymi strukturami. że po kilkakrotnym przejściu koncentracją po mikrokosmicznej orbicie osiągniemy wysoki stopień gotowości. Lekcja 8 Przypomnijmy sobie poprzednią lekcje. który staje się z jednej strony silniejszy i bardziej krzepki. Umownie nazwiemy go “poziomem czitrini". i służą do przenikania do znajdujących się poza granicami kosmosu wewnętrznego takich planów jak “Pustka" i “Nicość". Pracę tę można wykonywać następująco: koncentracją wchodzimy w czakrę muldahara i podnosimy koncentrację swojej uwagi po suszumnie i dalej prowadzimy ją po całym biegu orbity.przedni kanał żeń-mo wchodzący w muladharę) służy do ruchu energii kundalini. dlatego też ośmieliliśmy się nazwać je tradycyjnymi nazwami: Ida-Pingala. jednak nie musimy za każdym razem wykonywać manipulacji związanych z jej przebudzeniem. ale nie słabnie. Później wyjaśniło się.boczne odgałęzienia obok sahasrary . Początkowo ruch będzie trudny. Na początek opanujemy pracę z subtelnymi kanałami położonymi po obydwu stronach wyrostków kolczystych kręgosłupa. Dla poprawności doświadczenia nie umawiajcie się wcześniej. Oczywiście taka . w którym odbywają się zajęcia.

oczyszczenia światłem. Światło rozpala się coraz jaśniej i już zaczynamy odczuwać. Na poziomie czitrini odczuwamy stany energetyczne. Odczucie czystych i sprężystych ścianek kanałów ofiarowuje nam wspaniały stan wewnętrznego obmycia. następnie po szyi do potylicy. jak światło wypełniania nas subtelnym spokojem. pojawia się odczucie lekkiego rozpierania od wewnątrz.. w przestrzeni wypełnionej jasnym. odpowiadające właśnie poziomom subtelności kanału czitrini. Dalej kanały . Przemieszczamy się ku tylnej części muladhary. Tutaj rozszerza się ono w obie strony i szeroką wstęgą okrąża głowę. Tutaj kanały Ida-Pingala biegną równolegle względem siebie i otaczają głowę do granicy pomiędzy czołem a owłosioną częścią głowy. Przedni odcinek mikrokosmicznej orbity na planie czitrini odpowiada szerokości ciała. Odczuwamy. jak na całym przebiegu orbity energia płynie swobodnie i lekko. Wznosimy się tymi kanałami do szyi. płynie po całej powierzchni twarzy i gardła. A teraz. Światło kieruje się do kanału czitrini i wspina się po nim do poziomu potylicy. materię ciała itp. Wchodzimy w te kanały i wolno przesuwamy się w górę. dwa cieniutkie kanały. kiedy orbita mikrokosmiczna poziomu czitrini została przerobiona. położone po obu stronach wyrostków kolczystych kręgosłupa. Strumień energetyczny po wykonaniu okrążenia po pierścieniu mikrokosmicznej orbity planu czitrini wpływa na poziom czitrini muladhary i tu ponownie nasyca się światłem. Tam światło rozpływa się na obie strony i wypełnia pas równy szerokością klatce piersiowej i brzucha. ponownie zmienia się w wąski kanał (patrz rys. w skórze. Opuszczamy się tymi kanałami i odczuwamy. które przebiegają niemal przy powierzchni ciała. W tym celu przechodzimy po przedniej części orbity czitrini i po zejściu na właściwe czitrini piętro muladhary nie wchodzimy w jego przestrzeń. że znajdujemy się w bardzo wąskich kanałach. czystym.. Przebywamy w niej przez pewien czas odczuwając. Po wykonaniu kilku okrążeń energią czitrini odczuwamy. 15). na plan Ida-Pingala. delikatnym światłem. że znaleźliśmy się na najniższym poziomie muladhary. przenikniemy na jeszcze subtelniejszy poziom energetyczny muladhary . idące z dolnego poziomu tej czakry ku górze. że czakra na planie czitrini nadyma się.).wielopoziomowa budowa ma charakter umowny i służy oznaczeniu wieloplanowości czakry. Zaczynamy rozdmuchiwać to światło poziomu czitrini i czujemy. jak zewnętrzne. a opadając ku dołowi zwęża się dopiero w okolicy svadhisthany i.na dolne piętro. ku kości ogonowej i tutaj dostrzegamy. i spływa na pierś. subtelne energie dosłownie wciągane są do czakry przez wszystkie przegrody (odzież. otrzymuje nowy impuls i kieruje się przez muladharę do kanału czitrini. a zobaczymy kanały energetyczne prowadzące gdzieś jeszcze głębiej w dół. w okolicy kości łonowej.

I tak oto za jednym razem zdołaliśmy przejść koncentracją po trzech poziomach subtelności kanałów energetycznych ciała. Upajamy się tym uczuciem w stanie głębokiego relaksu. W tym celu kończymy ruch po poziomie czitrini przedniego kanału wyjściem na niższe piętro muladhary i stąd wznosimy się koncentracją po cienkich kanałach. ku kącikom oczu. Wiele osób próbuje w ten sposób oczyścić orbitę mikrokosmiczną. w postaci dwóch cienkich i nieodczuwalnych rurek biegnących od podbródka do kości łonowej w odległości około 5-7 cm od ciała. opływają skrzydełka nozdrzy i przez kąciki ust opuszczają się po podbródku dwiema równoległymi liniami do dolnej jego granicy. Po zakończeniu medytacji w ciele pojawi się lekkie zmęczenie razem z uczuciem głębokiego komfortu wewnętrznego. Stan czystości należy osiągać poprzez niespieszny. daje jednak słabą jakość nastrojenia. jak to już zostało opisane wyżej. Kiedy poczujemy. Kiedy zostanie osiągnięty niezbędny stopień czystości i subtelności energetycznej. Nie należy przy tym tworzyć nieprzerwanej wstęgi energetycznej i kręcić nią po pierścieniu kanałów. Strumień energii na poziomie sahasrary wyprowadzamy poza granice kanałów orbity kundalini i rozpoczynamy ruch kanałami planu subtelności czitrini. Na wysokości svadhisthany kanały zbliżają się do ciała i wchodzą do jego wnętrza w okolicy kości łonowej i tu schodzą na niższe piętro muladhary (rys. że przepływ odbywa się lekko i swobodnie. spokojny obrót energii. Niżej kanały są już tylko strukturami energetycznymi. 17 Schemat kanałów Ida-Pingala biegną w dół przez czoło ku wewnętrznym końcom brwi. Jest to skuteczne. który tworzymy rozluźnieniem ośrodków napięcia. przechodzą po obu stronach nasady nosa. Obracamy energię aż do pojawienia się odczucia czystości i lekkości przejścia.Rys. . rozpoczniemy nowy etap pracy. 17). możemy przenieść ruch na plan Ida-Pingala. dokonując przy tym przeczyszczenia tych struktur. Tam także osiągamy odczucia czystości i subtelności przez wielokrotne obracanie energii. A teraz wykonujemy kilka obrotów energii po mikrokosmicznej orbicie. Taka jest topografia subtelnych kanałów data.

co pochodzi od naszych rodziców.dzieci Słońca i Ziemi.służymy sobie! Lekcja 10 Na tej lekcji kończącej drugi stopień kursu samoregulacji psychoenergetycznej opanujemy medytację... świata jasnego. Zlewamy się z nim. Wkrótce wychodzimy na . ziemią. drzew.wyciągamy się ku niemu. Odczuwamy. wkrótce jednak poczujemy. wszystkie uczucia i odczucia podporządkowują się jednolitemu rytmowi drgań budzącej się przyrody. niesubtelne. która postawi w programie swego rodzaju kropkę nad “i" oraz stworzy fundament do kontynuacji i pogłębienia pracy w przyszłości. kiedy człapiesz bosymi nogami w pyle i wydaje ci się. czystości i subtelności wszystkich odczuć. A wiec zaczynamy: Bosymi nogami stąpamy po polnej drodze.. też zastygłym w drzemce przed świtem. I za każdym razem będziemy odczuwali te stany tylko oddając się służeniu. powietrza. jak miękka cisza wody zamyka nas w swoich objęciach. drobniuteńki niczym puder. rytmowi wschodu Słońca i budzenia się Ziemi. traw. Wypromieniowujemy te emanacje z siebie i odczuwamy. jak mgiełka. ludziom . pełnego Miłości. Głęboko odczuwamy najsubtelniejsze energetyczne ruchy wody. Odczuwamy jej cichy i senny stan. w odpowiedzi wysyła impulsy. będziemy wypromieniowywać światło i harmonię. drzewami . jak nasze ciało-woda styka się z brzegiem. Zawczasu przeprowadzamy oczyszczenie wszystkich planów orbity mikrokosmicznej i osiągamy stan wewnętrznego komfortu. w którym rozpuszczają się nasze drobne powszednie troski i niepokoje. Początkowo nasze fale będą natarczywe. Czujemy.. jak wszystkie nasze kanały. spokojem i ciszą Ziemi. Pył. Wychodzimy na brzeg rzeki lub innego zbiornika wodnego i koncentrujemy uwagę na stanie wody o brzasku. Najodpowiedniejszy będzie brzeg rzeki lub jeziora. że strumienie przeciwnych emanacji wyrównują poziom subtelności i w końcu nasze wibracje zlewają się w jedną harmonijną całość z wibracjami świata żywej przyrody. My . Stajemy się wodą i czujemy.. że cały świat stoi otworem i słońce świeci i ptaki śpiewają dla ciebie. ginie pyszałkowatość i przerost poczucia własnej wyjątkowości. Gdzieś w oddali słyszymy równy szum wody. co najczystsze i najsubtelniejsze.Lekcja 9 Lekcję tę przeprowadzamy wczesnym rankiem na łonie natury. jak otaczająca przyroda przyjmuje je.przed świtem. Ich miękkie i soczyste liście łaskoczą naszą dłoń. będziemy obdarowywać nimi wszystkich szeroko i szczodrze. Zapamiętajmy: służąc światu. snu. Idziemy tą drogą i jedną ręką lekko dotykamy żywopłotu z jasnozielonych krzewów. szczeremu i bezinteresownemu. przy każdym kroku kłębi się u naszych nóg miękko i ciepło. Kiedy zespolimy się z otaczającą nas przyrodą i staniemy się z nią jednym. wypełniony subtelnością lekkiego. Podążamy w tym kierunku. razem z rzeką. pragnie przeżyć to jeszcze raz. znikają nasze próżne myśli. staramy się wchłonąć w siebie wszystko. Mądrości. Kto raz odczuje w pełnym wymiarze harmonię i szczęście świata. Pojawiają się wspomnienia z dzieciństwa i to odczucie szczęśliwości i beztroski. Ten przelotny kontakt nasyca ciało energią roślin. tak jak obdarowuje nas sobą Ziemia.. pragnienia i dążenia. ziemi. I my. I to wewnętrzne działanie rodzi odczucie głębokiego szczęścia. I oto wschodzi słońce.. czas . Siły. Po zlaniu się koncentracją swojej uwagi z przyrodą czekamy na moment przebudzenia świata. Ciało napełnia się mocą i siłą Słońca.. Szczodrze oddajemy krzakom swoje wewnętrzne światło i otrzymujemy powrotny impuls siły i światła.

. Pojawia się zadziwiający stan wewnętrznej czystości i komfortu. napełniając sobą każdą komórkę. Z rozkoszą wypijamy jego zawartość i wyobrażamy sobie. pełną wewnętrznego światła. 2. niebieskim. na tyle ciało zlewa się ze strumieniami energii. ile się chce. Płyniemy coraz dalej i dalej od wodospadu i czujemy. że zewnętrzne powłoki ciała zniknęły i światło przenika nas na wylot.trochę wyższy od człowieka. Woda. Wykonujemy krok do przodu i stajemy pod wodospadem..niewysokie urwisko. Ciało rozpuściło się i silny strumień momentalnie wypełnił je światłem. Jeszcze kilka silnych pociągnięć rękoma i wypływamy na cichą. gdyż przesycenie energetyczne przy dłuższym staniu jest nieuniknione i może na jakiś czas pogorszyć samopoczucie. lecz bardzo szybko odczuwamy. silne kłęby wody ugniatają i masują ciało ze wszystkich stron. kiedy napierające. Stajemy na nich. Wchodzimy swoją . jak światło ciepłą falą rozlewa się.. Przypatrujemy się światłu . Kielich napełnia się i wydaje się. że woda w nim mieni się iskrzącym. Zanurzamy ręce po łokcie w spadające strugi niebieskawego światła i odczuwamy. przelewając się pobłyskuje czystymi. delikatną wodę. spadająca z występu. widzimy nieduży wodospad i błękitne jezioro pod nim. W trakcie przebywania pod wodospadem mogą pojawić się różne odczucia: 1. A teraz spójrzmy: u stóp wodospadu wystaje z wody kilka płaskich kamieni.delikatnym. Stan dostarcza zadziwiająco silnej rozkoszy i radości. jak obmywa nam ciało. lecz wychodzą przez nogi i z każdą sekundą coraz bardziej i bardziej przemywają ciało od wewnątrz. Aby przerwać oddziaływanie. Ponownie napełniamy kielich kwiatu błękitnym światłem spod wodospadu. jak stopniowo ucicha burzliwość wody i dotyk jej staje się coraz bardziej delikatny. pełnym ciszy. Na brzegu rośnie zadziwiający kwiatek na długiej. Początkowo strugi światła z góry jedynie opływają ciało. Pozostajemy w nim i odczuwamy. Jego płatki wygięły się i utworzyły duży biały kielich. trzeba jedynie pamiętać. że strugi światła przenikając ciało nie pozostają w nim. jak rozpuszczają się tkanki ciała i każda komórka rąk napełnia się czystym i subtelnym światłem. W tym przypadku bywa nawet trudno wyjść spod strug wodospadu. Dotyk jej jest prawie nieodczuwalny. Wyraziście przeżywamy ten stan. czystości. spokoju. Płyniemy dalej i wkrótce znajdujemy się w świetle . W ogóle nie należy wykonywać tej medytacji dłużej niż dziesięć minut. żeby za moment narodzić się w blasku brylantowych kropelek. Bierzemy go w dłonie i napełniamy słonecznym płynem spadających strug wody.. prężne. krystalicznymi strugami w promieniach słońca. należy zrobić rzeczywisty krok w przód i tym samym wyprowadzić ciało spod energetycznego oddziaływania. Schodzimy po niej na brzeg jeziora. Łodyga lekko rozciąga się i zupełnie nie przeszkadza podstawić kwiatek pod strugi wodospadu. Jest niewielki .składa się ono z ogromnej ilości maleńkich cząsteczek. Po wyjściu spod wodospadu zanurzamy się w jeziorze błękitnego światła i kąpiemy się w falach kipiących pod spadającą wodą. Dalsze pozostawanie pod wodospadem może spowodować przesycenie energią światła i odbić się negatywnie na samopoczuciu. niebieskim światłem. Maleńkie tęcze rozbłyskują i znowu gasną. płynie po ciele wypłukując z niego dolegliwości. Wylewamy na siebie tę ciecz i odczuwamy. gibkiej łodydze. jak światło rozpuszcza nas w sobie i czyni cząstką siebie. podchodzimy do wodospadu. Można wówczas stać. Z urwiska biegnie w dół ścieżka.

A zdobyte doświadczenie w pracy ze swoimi czakrami doprowadziło nas do najważniejszego . Są to i energetyczne akumulatory ciała. kiedy poczujemy. szczęście.koncentracją w jedną z nich. Rozumiemy. że nie ma siły. wzmacnia wszystkie organy i systemy. żeby przejść przez tę ścianę. ściskamy w wąski i ostry jak igła promień i przeszywamy nim ścianę mgły. prześlizgujemy się przez granicę . wymaga wysiłku i wytrwałości .. że doszliśmy do granicy.jego dobroć. Mam nadzieję. a jednocześnie . jak łączą się mikro.do świata naszych nierealizowanych możliwości. Medytacja ta kończy program nauczania kursu drugiego stopnia systemu samoregulacji psychoenergetycznej. Ale przede wszystkim. otworzyliśmy drzwi do ukrytego świata . podwyższa odporność psychiczną. Ze wszystkich stron otacza nas majestatyczna. cofnąć z powrotem. .. Mgła jest miękka i podatna. czystość. Nauczyliśmy się odczuwać fizyczne i psychiczne stany nie tylko własne. budujemy z niego swoją nową powłokę. ale i bliskich. dobroć. zrozumienie i cierpliwość. Odczuliśmy.to są składowe etycznej drogi rozwoju. tylko że jeszcze subtelniejszej natury. Miłość. Po stworzeniu nowego ciała przenikniętego czystością i ogromem całego kosmosu.więc nie będziemy się zatrzymywać.. pojednania z samym sobą.twarda i nie do pokonania. Znaleźliśmy się w podobnym oceanie światła. niczym po przeźroczystej rurce. Zlewamy energetyczne pola ciała w jedną całość.. zwiększa jego siły życiowe. Rozpuszczamy się w niej i napełniamy swoje ciała gwiezdnym światłem. że droga skończyła się . zdołaliście osiągnąć stan wewnętrznej zgody.staliśmy się lepsi. a teraz jakby spadła nam z oczu zasłona. jasny i dobry dla nas.ścianę chłodnoniebieskiej mgły.. że zmienił się wasz stosunek do błędów i wad innych ludzi.. stwarza możliwość przeprowadzenia skutecznego samouzdrowienia. zmieniło się nasze spojrzenie na świat. Droga do niej została otwarta. wracamy do naszego świata. Wpuszcza nas w siebie.. wypełniona ciszą i światłem przestrzeń.. Jakakolwiek próba wejścia w niebieska mgłę prowadzi do pojawienia się sprężystego oporu. aby następnie silnie odepchnąć. Staliśmy się innymi i ujrzeliśmy prawdziwy stan świata .. lecz jest długa i skomplikowana. że staliśmy się inni. Nauczyliśmy się lepiej ich rozumieć. wyrozumiałość i szacunek . Czujemy. Stoimy przed ścianą chłodnej.. i znajdujemy się w kosmosie. miłosierdzie. Ale wewnętrzna harmonia jest jedynie krokiem do stworzenia pełnej harmonii osobowości. Staliście się bardziej wyrozumiali i mili w kontaktach z innymi ludźmi. otaczających nas ludzi. Regularne wykorzystywanie w swoich praktykach oczyszczania orbity mikrokosmosu i nasilenie ruchu energii po niej powoduje silny wzrost odporności organizmu. Będziemy tak wchodzić w głąb wciąż nowych i nowych cząsteczek aż do momentu. i swego rodzaju ośrodki regulacji stanu emocjonalnego. i świat także stał się inny bardziej czysty. Zlewamy się z nim i znowu widzimy cząsteczki tworzące światło i wchodzimy w jedną z nich.to jest granica możliwości przenikania w subtelne plany istnienia. Otrzymana wiedza pomoże wam w poprawie własnego samopoczucia. Po promieniu tym. I wydaje się.i makrokosmos. niebieskiej mgły. Wcześniej po prostu nie dostrzegaliśmy dobroci świata. Krótkie podsumowanie Co udało się nam osiągnąć podczas opanowywania kursu drugiego stopnia? Przede wszystkim opanowaliśmy czakry.

drugą . trzeba najpierw napełnić je subtelnymi energiami i przeczyścić. Napełnienie odczuwamy jako lekkie rozpieranie. “Centrum lecznicze" . jej swobodnego ruchu wewnątrz struktury. Jest to powód do rozmyślań nad prawdziwymi przyczynami naszych błędów. krytycznej oceny swoich osiągnięć. To właśnie będzie głównym rezultatem pracy. A więc praktyka: 1. Koncentrujemy się w dysku “centrum leczniczego" i zaczynamy obracać energię.jako dokładny rzut pierwszej na plecach.I jeśli każdy zapyta siebie: czy osiągnąłem wszystko to.jedną w okolicy splotu słonecznego. a ręce podnieść do góry.. lepiej zestroić się z innymi ludźmi. że “centrum leczniczego" znajduje się na innym planie energetycznym. Niektóre praktyczne techniki Opiszę pewne działania praktyczne.jest to dysk znajdujący się na żebrze i zajmujący przestrzeń w górnej części brzucha (strefa czakry manipura). jakbyśmy próbowali połączyć je gdzieś w głębi brzucha. W momencie pojawienia się lekkości i czystości umieszczamy swoje dłonie . którą go napełniliśmy. Skupiamy uwagę na tylnych stronach nadgarstków i próbujemy przez tę strefę zrobić wdech. . bardziej subtelnym i dlatego nie koliduje położeniem z czakrą. Jednak w barkach ma on odgałęzienia prowadzące bezpośrednio do woreczków grzbietowych. 2. jest najważniejsza na niełatwej drodze samorealizacji i samodoskonalenia. dymi i stopniowo znika. Aby zaktywizować “centrum lecznicze" i włączyć je do pracy.nie!. Przy pomocy “centrum leczniczego" można skutecznie uwolnić się od mnóstwa drobnych dolegliwości. Z pomocą tych kanałów możemy nauczyć się pracować z nimi i ze strukturą nazwaną przez nas “Centrum lecznicze". Zapoznamy się z subtelnymi kanałami rąk.to nie powód do smutku i udręk moralnych.. Natężamy promień “centrum leczniczego" i widzimy. Różnica polega na tym. Promień energii jak reflektor oświetla ognisko chorobowe oraz przylegające do niego tkanki. i zdoła odpowiedzieć sobie ze smutkiem . których wykorzystanie pomoże wielu ludziom uporać się z własnymi dolegliwościami. że wypala on chorobę. Dysk skierowany jest płaską stroną do przodu. a wtedy słabości zmienią się w siłę. opuścić je swobodnie.. do czego należy dążyć. w którym nie będziemy powtarzać poprzednich błędów. Nasze potknięcia . Poczuwszy ich ciepło gwałtownie zaciskamy dłonie. Swoje braki powinniśmy uważać za powód do wytężonej pracy nad sobą. które zaraz za nadgarstkiem zlewają się w jeden duży kanał. Te subtelne kanały w obu rękach przebiegają wewnątrz ciała i tam zapewniają wymianę energetyczną pomiędzy pewnymi organami i strukturami. Zaczynają się one na tylnej stronie dłoni. ramieniu i wchodzi przez bark do wnętrza ciała. Aby poczuć te kanały. w pionowej płaszczyźnie z lewej na prawo poprzez górę brzucha. jak stopniowo powiększa się objętość dysku: wkrótce rozedmie się i zajmie całą przestrzeń górnej części brzucha. że wdech płynie po kilku kanalikach. należy rozluźnić kiście rąk. Po zaktywizowaniu dysku “centrum leczniczego" i włączeniu go do pracy wysyłamy z niego promień do jakiegoś chorego miejsca. Powstaje odczucie. bodziec do przyjęcia takiego modelu życia. to ich topografia niemal nakłada się.. Obracamy energię aż do pojawienia się odczucia lekkości i czystości. kurczy się. Jeżeli porównamy dysk “centrum leczniczego" z czakrą manipura. Ognisko chorobowe staje się czarne. ponieważ umiejętność trzeźwego spojrzenia na siebie. Podnosimy ręce w górę i subtelnymi kanałami napełniamy dysk “centrum leczniczego" energią czystą i subtelną. Przechodzi on po przedramieniu. Impuls ten dodaje nowej siły wirowaniu energii w “centrum leczniczym" i odczuwamy.

z tą różnicą. Następnie rozluźniamy się i staramy wywołać w sobie skojarzenia związane z silnym pobudzeniem seksualnym. subtelności postrzegania. Odczuwamy. kiedy poczujemy. Zgłębianie wyżej opisanych metod i ćwiczeń pomoże zrozumieć zasadę działania. ale także nadmiar energii z adżni. Jak nam już wiadomo z programu kursu drugiego stopnia. Koncentrujemy się w kanale wadżrini i przechodzimy po nim kilkakrotnie. Wchodząc do czakry strumień sublimuje się i wnosi uczucie świeżości. jak się mawia: jest to już sprawa techniki! ŚMIAŁO! SZUKAJCIE. że w jednej z czakr zgromadziła się zbyt duża ilość niezrealizowanej energii. może opracować wiele oryginalnych technik samopomocy i samouzdrawiania. moc i pewność siebie. jednak ważniejsze są własne techniki. kierując się potrzebami własnego organizmu. że każdy. serdeczność. jest kanał wadżrini. powstałe w procesie samodzielnej pracy i badań. łagodny i życzliwy stosunek do wszystkich. Odczuwamy jak energia zapulsowała w svadhisthanie. W momencie. A czakrami bezpośrednio uczestniczącymi w kontaktach seksualnych są adina i svadhisthana. po którym krąży energia seksualna. że wlewający się do anahaty strumień z wadżrini nabiera innych cech. Napełniając z wadżrini czakrę visuddha będziemy mieli na względzie to. że płynie w niej nie tylko strumień ze svadhisthany. Podnosimy powoli zatrzymując się w każdej czakrze. otwieramy wejście do kanału i powoli zaczynamy podnosić energię po wadżrini. kiedy człowiek cierpi z powodu niezaspokojenia seksualnego. Spis podobnych ćwiczeń można długo kontynuować. oczyszczając go z wszelkich możliwych brudów. To samo powtarzamy w anahacie. Zatrzymujemy się przy manipurze i wpuszczamy tam strumień. Przy pomocy metod samoregulacji psychoe-nergetycznej można czasowo kompensować te stany. Podobne ćwiczenia pomagają dość szybko i skutecznie uwolnić się od natarczywych obrazów i stanów wywalanych niezaspokojeniem seksualnym. I każdy stan niezaspokojenia jest następstwem tego. jak energia seksualna przechodząc przez otwór wejściowy czakry manipury traci swoje specyficzne ukierunkowanie i staje się po prostu strumieniem energii niosącej siłę i wytrzymałość. W życiu często zdarzają się sytuacje. a dalej. PRÓBUJCIE! UDA SIĘ WAM! . podstawowym kanałem. radosnego i subtelnego widzenia świata. że w czakrze zebrało się zbyt dużo energii. takich jak dobroć. Właśnie one połączone są między sobą kanałem wadżrini. Najważniejsza jest samodzielna twórczość człowieka! Mamy nadzieję.3.

Decydowało posiadanie realnej siły. Nasi przodkowie nie mieli potrzeby zajmowania się specjalnymi treningami. których w innej sytuacji nie potrafiłyby nawet ruszyć z miejsca. a nie muskulatury na pokaz. kto ją wykorzystał. na łowach. walczyli z wrogami broniąc siebie i swój ród od napaści. przetrwanie w ciężkich czasach? Z dawien dawna Rosja słynęła ze swoich bohaterów. Nie widać długich lat żmudnych treningów. opanowanie ich nie wymaga długiego czasu. pięściami rozbijających skały. osiągnięcia potrzebnego rezultatu. opanowywania ciągle nowych poziomów siły. aktywizacji i wyzwolenia ukrytych możliwości organizmu są nieskomplikowane i niezwykle efektywne. Budowanie masy mięśniowej nie miało znaczenia. Ponieważ metody wewnętrznej mobilizacji. z wolą zwycięstwa. a nie wymyślonymi możliwościami. że wystarczy zaledwie musnąć swoje możliwości wewnętrzne. jak i w pracy. I tak powstaje legenda o tajemnej wiedzy mistrzów Wschodu i o naszej ułomności w porównaniu z resztą świata. życia całkowicie podporządkowanego jednemu celowi otwarciu w sobie “nadludzkich" możliwości. Efektem kształtowania było to. igrzyskach. siebie lub dobytek. że przykłady uwolnienia siły wewnętrznej istniały na Rusi z dawien dawna. tyle że reklamowy przekaz nie pokazuje. Kształtowano ją równocześnie z charakterem. Ale przejawia się ona tylko w momentach najwyższej wewnętrznej mobilizacji. Dzisiaj możemy z przekonaniem powiedzieć. Oni praktykowali ciągle: w pracy. Jednak u wielu ludzi mimo wszystko budzi się autentyczne zainteresowanie naszymi rzeczywistymi. Wszystko to zweryfikowała wieloletnia praktyka. wątłe kobiety dźwigały takie ciężary. to nie bajki. treningu. Treningiem było całe życie. zbierali plony naszych ubogich ziem. którą skutecznie można było wykorzystać zarówno w boju. impulsami energii przebijających grube drzwi stalowe itp. również otwarcie potencjału siły wewnętrznej wymaga systematycznej pracy nad sobą. które nie afiszowały się jako coś nadprzyrodzonego. aby natychmiast stać się supermenem. Czy to fakty. Były one naturalną częścią życia naszych przodków. Siły. Pewnie dlatego praktyki siłowego . za jaką cenę osiąga się owe możliwości. Tym bardziej. Starożytni Słowianie zajmowali się uprawą roli. że wszelkie występne wykorzystanie własnej siły obracało się przeciwko temu. czy bajki? Ależ nie. Siły tej nie odkrywano.Siła twoich myśli (praktyka gimnastyki medytacyjno-sensorycznej i technik transformacji) Rozmowy o nadprzyrodzonych zdolnościach naszego organizmu stały się dzisiaj modnym tematem salonowym. obronienie się. lecz wypracowywano ją. to czyż nie można ich rozbudzić nie czekając na jakieś tam ekstremalne okoliczności? Za pomocą tych samych impulsów woli! Przypominają nam się obrazy widzianych nie raz filmów reklamowych o mistrzach wschodnich sztuk walki. Nie oznacza to jednak. Ratując przed pożarem dzieci. Człowiek gnany strachem. mógł jednym ruchem przeskoczyć przez wysoki płot albo szeroki i głęboki rów. Skąd u normalnego człowieka w chwilach niebezpieczeństwa albo niezwykłej wewnętrznej mobilizacji biorą się takie siły? Do czego zdolny jest człowiek w sytuacji ekstremalnej? Podobne pytania nasuwają się ciągle i po przeanalizowaniu faktów dochodzimy do wniosku: w każdym człowieku ukryta jest siła zdolna czynić cuda. Jeżeli więc kryją się w nas takie siły. Tak jak wszystko. że życie dostarcza pod dostatkiem pożywki do rozmyślań. Ale i w historii Słowian niemało jest wszelkiego rodzaju cudownych przejawów siły. Czyż nie jest cudem zapewnienie sobie pożywienia. zabawach. a nie wszyscy z nich byli podobni do czempionów “body building".

nadmiarem zajęć. A ich dalszy rozwój i pogłębione badanie miały miejsce w środowisku profesjonalistów . że w oparciu o te prastare techniki i zasady teoretyczne udało się stworzyć funkcjonalny system treningowy. Siedzenie w fotelu w bezruchu jest męczące . A przy tym. po ciele rozchodziło się przyjemne zmęczenie. jest niczym innym. Czas podróży wynosił dziewięć godzin.siedząc w domu na tapczanie. na naradzie. Jednakże stanowiły tam zawsze podstawową tajemnicę stylu. po opanowaniu zestawów treningowych. a nawet piekącego żaru.jednym słowem . umiejętność błyskawicznego mobilizowania się w chwilach niebezpieczeństwa. istniały i istnieją w różnorodnych szkołach sztuki walki. że pilnie pracujecie. z zamkniętymi oczami i zapewne sprawiałem wrażenie. co czyniło samą szkołę rzeczywiście oryginalną ł niepowtarzalną. Oczywiście. że solidnie fizycznie przepracowałem cały dzień. Na zewnątrz nic się nie działo . były szczególnie chronione przez mistrzów i powierzane tylko tym.samowyraża-nia stały się istotną. we wszystkich warstwach społecznych. te sposoby i metody. Doświadczenie pokazuje. to w najlepszym wypadku poczujemy lekkie ciepło. W rezultacie po zakończeniu podróży wyszedłem z autobusu z odczuciem. odczuć. leżąc na trawie.wszędzie! Głównym warunkiem jest wasze osobiste pragnienie. że można ćwiczyć z wysokim stopniem obciążenia wszystkich grup mięśniowych w dowolnych warunkach . . staną się bojowymi i odwrotnie. na dłoni może pojawić się nawet ślad oparzenia. kierunku. A przy szczególnie wyrazistym przeżyciu. wśród przyrody. zmienione w orientacji wewnętrznej. Zaryzykuję twierdzenie. powszednią wiedzą ludową.mimo woli to jedna. W tym celu należy Nauczyć wyobraźnię pracy Jeżeli w swojej wyobraźni stworzymy obraz węgla na dłoni. Lecz pod zewnętrznym. Jeżeli będziemy regularnie ćwiczyli swoje wizualizacje. że ćwiczenie wykonujecie na poziomie wyobraźni. rycerzy. wzmocnionym jakimś stresem. Wybawieniem była znajomość wspomnianych technik. to możemy osiągnąć odczucie wyraźnego ciepła.po prostu siedziałem rozluźniony. kształtowała i rozwijała wewnętrzna idea tej lub innej szkoły sztuki walki. w służbowym gabinecie. że nasze zasłanianie się brakiem czasu na treningi. odbywała się wytężona praca. że śpię. Mięśnie pracowały z dużym obciążeniem.. o których będzie mowa niżej. nikt z otoczenia nawet nie zauważy.bezpośrednie zastosowanie w walce wiedzy o wewnętrznych możliwościach człowieka. Wszystkie te sposoby i małe siłowe fortele można umownie podzielić na dwie nierówne grupy: Pierwsza i większa to praktyczne sposoby zwiększenia siły osobistej w domu. lekko zmodernizowane. tyciu codziennym. Cały fortel polega na tym. wywoływanie wysiłkiem woli eksplozji siły ukierunkowanej na osiągnięcie zwycięstwa nad przeciwnikiem lub na jakiś inny rezultat. Druga . pracy. że u starożytnych Rosjan podobne sposoby i metody były praktykowane szeroko. którzy przeszli wiele stopni wtajemniczenia. Mięśnie ciążyły. I w tej tajemnej wiedzy realizowała się. maskującym wyglądem. który można umownie nazwać: “Gimnastyka dla leniuchów” Zdarzyło mi się kiedyś jechać autobusem z jednego miasta do drugiego. jak po wyczerpującym treningu. że podział ten jest umowny i liczne techniki z pierwszej części. Przykład ten przytoczyłem aby dowieść. w środkach komunikacji . to druga grupa mięśni drętwieje. w formach dostosowanych do idei i filozofii tych szkół. Dla nas ważne jest to.. Podkreślę.drużynników. jak zewnętrznie wyrażoną projekcją wewnętrznego braku chęci zmienienia czegokolwiek.

że powodem dla skrócenia mięśni jest wykonanie pracy i jest ona w tym przypadku pierwotna. jest to także system oceny obciążenia mięśnia w związku z wykonywaniem konkretnego działania i z uwzględnieniem rozmiaru czekającej pracy. na poziomie subtelnych wzajemnych oddziaływań wewnątrz organizmu takich jak biochemia bezpośredniego rozkazu i zwrotnej łączności pomiędzy centrum kierującym a wykonawcą . fizyczne istnienie człowieka. to próg oceny oszczędnościowej znacznie obniża się. Jest to polecenie centrum sterującego napięciem i rozluźnieniem mięśni. że psychika. ciężki fizycznie trening. demobilizacji. albo w ogóle znika. przerażenie. i w końcu praca wizualizacji przekształci się w rzeczywisty. że jeżeli do systemu oceny systematycznie wprowadzać pewien czynnik stresowy.Tak samo jest w systemie ćwiczeń . Nowe podejście polega na zmianie pierwotnych przesłanek oceny pracy mięśni. by pozostawały rezerwy na wciąż nowe i nowe działania. samoorganizowanym stresem. jest to system odprowadzania nadmiaru ciepła z mięśni przegrzanych w procesie pracy. należy zmusić wyobraźnię do pracy! Dlatego ważne jest zdobycie umiejętności łączenia dwóch płaszczyzn działań . to program pracy mięśni będzie ustalony w taki sposób. jeśli w procesie oceny zakłada się jeszcze czynnik stresu.mentalnej i fizycznej. Nierzadko w takim przypadku pojawia się uczucie słabości. Słowem. trudny. Zewnętrznie człowiek pracuje jakby na pół gwizdka. organów i układów? Przy zwykłej logice treningu. najczęściej tak się stanie. zmusza je do pracy w warunkach przeciążenia. to można podwyższyć wielokrotnie siłowe możliwości mięśni. nie posiadająca wewnętrznego oparcia na rdzeniu siły. Znaczy to. strach. Oczywiście. zwiększyć swoje rozmiary. W celu wykonania pracy. przez cały czas wynajdując różne powody dla odpoczynku. mogą okazać się niedźwiedzią przysługą dla organizmu jako całości. Pod pojęciem pracy mięśniowej zwykliśmy rozumieć cały kompleks psychicznych. zawyża ocenę ewentualnych wydatków siły i przez podświadomość wpływa na organizm programem osłabienia. Świadomość ocenia rozmiar przyszłej pracy. to można znacznie podwyższyć ich efektywność. jest to system zasilania tkanki mięśniowej krwią. W tym przypadku. Stereotyp naszej szacunkowej percepcji zawiera się w tym. o której wyżej była mowa. wyższym etapem treningu jest eksplozja spowodowana wewnętrznym. Jednakże tego rodzaju stymulatory. ponieważ od intensywności pracy mięśni zależy. W ten sposób następuje przemieszczenie jakiegoś ładunku w przestrzeni. nadmiernego napięcia i dość szybko może doprowadzić do nagromadzenia tzw. niemocy. fizjologicznych. następnie realne uczucie obciążenia tych lub innych mięśni. uwarunkowania ekstremalne. być może. Jeżeli jednak zastąpić czynnik stresujący innym podejściem do pracy mięśni. biochemicznych wzajemnych oddziaływań wewnątrz organizmu. które człowiek wykonuje kosztem siły mięśni. “hormonów zmęczenia". niebezpieczeństwo. mięsień powinien naprężyć się. następnie skurczyć. W podświadomości ukryta jest pewna stereotypowa skala oceny możliwości mięśni. świadomość oceniają jednorazowe obciążenia mięśnia oraz cały rozmiar czekającej pracy. ale i wszystkie systemy organizmu. żeby zużycie energii mięśniowej było niepełne. W celu lepszego zobrazowania mechanizmu takiego łączenia. poza którym zaczyna się inny typ reakcji biochemicznych we włóknach i mięsień męczy się. dowolne działanie. spadku wiary w siebie. skrócić oraz powiększyć rozmiary i w ten sposób wykonać samą pracę. rozpatrzymy schemat współdziałania włókna mięśniowego i plastycznego wyobrażenia. ruch ciała. a nawet chorób. człowiek . której wykonanie wyraźnie przewyższa jego fizyczne możliwości. A ostatnim. Jeżeli ocena jest zawyżona i człowiek bierze się za pracę. W procesie kształtowania siłowych oddziaływań wzajemnych ważną rolę odgrywa strona psychiczna pracy mięśniowej.rodzi się założona w działaniu siła mięśnia. mięsień musi napiąć się. Ma to miejsce dlatego. Jakie jest więc wyjście? Czyżby kuszące perspektywy mobilizacji wewnętrznych rezerw siły musiały doprowadzić do przedwczesnego zużycia mięśni. Ale aby osiągnąć ten efekt. a nawet niedomagania. Zwykły schemat oceny jest taki: w celu wykonania pracy. które same z siebie mogą stać się źródłem licznych odchyleń w samopoczuciu. Wszak stymulacja czynnikiem stresowym mobilizuje nie tylko siłowe możliwości mięśni.początkowo pojawi się lekkie odczucie. Umysł. Każdy mięsień posiada określony pułap napięcia i rozluźnienia. podświadomość wydaje oszczędnościową ocenę możliwości mięśniowych i z tych dwóch ocen rodzi się odczucie: podołam czy nie.

że dla wykonania pracy mięsień musi naprężyć się. Więc tworząc wizualizację rozdymającego się mięśnia. skrócić i powiększyć swoje rozmiary. Mocny impuls aktywności. na samym procesie skrócenia i powiększenia jego rozmiarów. na którym możliwości mózgu i mięśni realizują się pełniej.bicepsa. Jeżeli oddziaływania takie są regularne. aby ją szybciej wykonać. Wyjaśniliśmy już. a jednocześnie wszystkie pozostałe organy i układy ciała pracowały w zwykłym trybie. Długotrwałość treningu zależy od konstruktywności samej wizualizacji oraz od tego. Według współczesnych poglądów. Jest ona w tym przypadku zjawiskiem wtórnym.zaledwie w 10% jego realnych możliwości. że się powiększa w rozmiarach.nie rozmyśla o mięśniach. wzmocniony obrazem mentalnym. W pierwszym przypadku mięśnie pracowały w trybie działania bezwiednego.mięśni. Wyobrażamy sobie. A o zwykłych ludziach to i mówić nie wypada.w najlepszym wypadku wynosi około 60% i to u profesjonalistów. Stworzenie wizualizacji pomogło w pełniejszej realizacji możliwości mięśnia. Następuje wielostopniowy trening. wykorzystanie możliwości naszych mięśni. W tym przypadku . Koncentrujemy uwagę na zginaczu i staramy się odczuć go w pełni. Wpływa to także na związki centrów kierujących i organów wykonawczych. A teraz spróbujemy ocenić prace mięśni niezależnie od zewnętrznego obciążenia. Po dwóch-trzech powtórzeniach powstanie w nim odczuwalne naprężenie.. Mięsień skraca się dlatego. Całą uwagę skupiamy na zmianie rozmiarów mięśnia. jak biceps zaczyna rozdymać się we wszystkie strony. A teraz spróbujemy zmienić stereotyp postrzegania pracy. a więc wykonywana jest praca. Wyjaśniliśmy już. Tkanka mięśniowa otrzymuje zasilanie i wzmocnienie energetyczne na poziomie podświadomościowych procesów fizjologicznych organizmu. co by odczuwalnie ciągnęło rękę.impulsy aktywności z mięśni kierują się do centrów sterujących mózgu. wpływa na pracę mięśni. W konsekwencji łączność centrum sterującego i mięśni przechodzi na inny poziom współdziałania. Spróbujmy kilkakrotnie podnieść ciężar do ramienia wykorzystując siłę mięśnia-zginacza . staramy się w ogóle nie myśleć. w myśl postawionego przed nami zadania . na ile jest ona ograniczona w przypadku konkretnego człowieka. daleko nie odpowiada ich realnemu potencjałowi . na to.była więc ona wykonywana jako działanie towarzyszące. staje się normą. Wizualizacja trenuje i aktywizuje świadomość..podnieść ciężar. . Długie i systematyczne treningi z wizualizacjami wytwarzają jakby nowe kanały wzajemnego oddziaływania lub wielokrotnie podnoszą wydolność starych. zmuszamy go w rzeczywistości do powiększenia się i skrócenia. Weźmy do ręki coś ciężkiego. stymulując w ten sposób jego pracę . jego myśli skierowane są na pracę. W drugim przypadku całą uwagę koncentrowaliśmy tylko na mięśniu. którą należy wykonać. Aktywizacja działalności mózgu poprzez wizualizację biorących udział w pracy mięśni wywołuje reakcję zwrotną . zapewniło takie jego zasilanie jak przy ekstremalnych obciążeniach. zwiększać swoje rozmiary. Jest to jedna z zasad służąca wypracowaniu nadprzyrodzonych zdolności człowieka. W codziennym życiu człowiek wykorzystuje swój mózg w znikomym stopniu . O pracy. ciężar podnosi się. systematyczne. bez przeciążeń. Tylko stres może zmienić trochę stereotyp oceny i mięśnie otrzymają zwiększone zasilanie oraz wzmocnienie i pełniej zrealizują swoje możliwości. daje połączenie zwrotne z centrami sterującymi mózgu i wymusza ich dostrojenie się do siły oddziaływania i aktywności wizualizacji. że jednorazowe powiększenie mięśnia możliwe jest tylko przez jego skrócenie. to aktywność utrwala się.

aktywnego wypoczynku. wyszlifowane przez wieki systemy i techniki treningowe. gdy podnosimy ciężar tylko siłą mięśni. Właśnie w ramach tradycji kulturowej tworzą się właściwe szkoły. Pierwszy. Podczas ćwiczeń w parach. co zaprezentuję w części treningowej. Opisywany system ćwiczeń umownie dzieli się na dwie części: 1. że jego ręka jest ręką znanego aktora A. 2. Jako przykład przytoczę taki autentyczny przypadek: Jeden z ćwiczących stworzył obraz mentalny. że przy minimalnym nakładzie czasu można osiągnąć wspaniałe rezultaty. Nie będę opowiadać o specyficznych kierunkach rozwoju siłowego. geoenergetycznych warunków egzystencji konkretnej jednostki. oparte na prastarej wiedzy. oparta na osobistym doświadczeniu tysięcy ćwiczących w różnych miastach Rosji i bliskiej zagranicy. pokazuje. zmiana ideologii stylu. To. dosłownie “zmiótł" go. rozpatrzymy niektóre zasadnicze momenty treningów. A w razie potrzeby umożliwiał zwycięstwo w potyczce z wrogiem. Tworzone wizualizacje odzwierciedlają przede wszystkim stopień osobistej fantazji i rozwoju myślenia obrazowego człowieka. Właśnie dlatego element siłowy był wielce ceniony. Metody zwiększania siły osobistej i stymulujące wizualizacje. które pomogą wykonać najcięższą nawet pracę ze znacznie mniejszym niż uprzednio zużyciem sił fizycznych i psychicznych. zwiększyć wytrzymałość. Ważna jest kulturowa tradycja narodu. opanować metody. polowania. że setki lat chińskich czy też japońskich doświadczeń zaadaptowanych do naszych warunków da duże plony. co doprowadzi w dalszej perspektywie do upadku i do częściowego zwyrodnienia obcej wiedzy. bo wystarczy nauczyć się generowania obrazów mentalnych. Nasi przodkowie (z wyjątkiem zawodowych wojowników). I naiwnością byłoby sądzić. Najważniejsze jest chcieć je osiągnąć! Zanim zaczniemy opisywanie praktycznych technik. Przy tym jego osobiste fizyczne możliwości byty niewielkie. podczas zabaw i igrzysk. W każdym przypadku nastąpi adaptacja. Wyzwolenie siły wewnętrznej i wykorzystanie jej do samouzdrawiania i samoodnowy. ponieważ pozwalał człowiekowi dużo i wydajnie pracować. rozszerzenia zakresu własnych możliwości. Chcemy przekazać czytelnikowi doświadczenie osobistego rozwoju człowieka. to w przypadku wykorzystania wizualizacji. to pojęcie . Odgrywa ono w naszych treningach znaczącą rolę. w życiu. kierunku jego rozwoju.nie będzie tu ani słowa o bojowych zastosowaniach i możliwościach nowego podejścia. Tutaj każdy sam może przejawić inwencję twórczą. jest w istocie zaadaptowaną do współczesnej percepcji praktyką naszych przodków. Od razu należy zastrzec . Oczywiście nie należy wyciągać pochopnych wniosków i przyjmować. przyrodniczych. Znajomość tych technik pozwoli każdemu znacznie wzmocnić potencjał własnej siły. Sprawność nabywano i utrwalano w codziennej pracy. Nasza praktyka. Każdy naród posiada własne. być wytrzymałym podczas pracy. nie zajmowali się specjalnymi treningami. praktyki sięgające korzeniami do realnego życia narodu. podniesienie wymaga znacznie mniejszego wysiłku aniżeli wtedy. Swoimi korzeniami sięgamy zamierzchłych czasów odwiecznej słowiańskiej mądrości. techniki.Co się zaś tyczy naszych doświadczeń z podnoszeniem ciężaru. że trening fizyczny jest zbędny. która odzwierciedla całą różnorodność psychofizycznych. Schwarzeneggera. początkowo nie mógł ruszyć swego partnera z miejsca. po włączeniu wizualizacji. A później. Proponujemy tylko sposób bardziej harmonijnego i wszechstronnego treningu siły w sobie.

gotowością do działania. a szybkie podniesienie uniemożliwiają silne ręce wyobrażonego partnera. palce splecione na karku. Dłonie splatamy za głową. Jeszcze jedno doświadczenie: Kładziemy się na plecy. pracą. Dla większego wykorzystania potencjału mięśniowego proponujemy poniższe ćwiczenie. nakłady sił na takie podnoszenie się są o wiele mniejsze. upadlibyście już na “rozpalone węgle". a tam . jakby ciało poruszało się w wyniku działania jakichś sił zewnętrznych. że wydech płynie do bicepsu i zaczyna rozdymać go jak balonik. lecz jest pusty. ostrym zrywem mięśni tłoczni. chcą przewrócić na podłogę. kolana nieco ugięte. swój obraz mentalny możecie stworzyć jeszcze silniejszy. ich żar piecze w plecy. Ręce podniesione do poziomu barków. A teraz ten sam ruch postaramy się wykonać inaczej: leżąc na plecach będziemy wyobrażać sobie (i pomagać oddychaniem). złożone razem. a tułów podnosi się tak powoli. pustkę i wypełnienie można określić jako potencjalną i kinetyczną energię mięśnia. Do napełniania mięśni wykorzystujemy oddychanie. jako najbardziej dostępny i prosty sposób energetycznego działania. Naładowany jest energią potencjalną. mięsień zaczyna się wypełniać. tułów wyprostowany. że mięśnie tłoczni brzusznej napełniają się wydechem. Całą uwagę skupiamy na mięśniu. że z boku wydaje się. Trzeba jeszcze zaznaczyć. pozostają rozluźnione. palcami do środka. A wytrenowanie mięśni od podnoszenia tułowia poprzez napełnianie jedynie wzrasta. Według naszych obserwacji dwa-trzy powtórzenia tego ćwiczenia w trybie “pusty-pełny" z wykorzystaniem opisanej wizualizacji z powodzeniem zastępują 50-60 powtórzeń tego ruchu. a mięśnie tłoczni doświadczają krańcowego naprężenia. fizycznym rozumieniu.pełny W potocznym. Napełniamy mięśnie tłoczni brzusznej i w ten sposób lekko podnosimy tułów nad podłogę. a ręce jakby podchwytują głowę za potylicę pomagając tułowiu podnieść się.napełnić mięśnie tłoczni brzusznej. a nogami . pokonać skrajne napięcie. pod plecami rozsypane są rozżarzone węgle. Powstaje takie naprężenie.. wzmocnić je swoim oddechem i zmusić do skrócenia się.Pusty . Niedługa przerwa na odpoczynek i ponownie włączamy wizualizację: ciągną was za ramiona do tyłu. Partner staje naprzeciwko i opiera się rękoma o twoje dłonie. Sił mięśni tłoczni do pokonania oporu zrywem mimo wszystko nie wystarczy. Ale oto wreszcie udało się wam usiąść.. jakbyście realnie walczyli z potężnym przeciwnikiem. że efektywność wyćwiczenia mięśni w trybie “pusty-pełny" jest dalece wyższa i regularne treningi mogą w ciągu dwóch tygodni dać rezultat porównywalny z treningami trzymiesięcznymi. Tułów odchyla się do tyłu. Przy czym włączenie rąk do pracy następuje automatycznie. to wydech w biceps pomoże lekko i swobodnie podnieść ciężar. Partner trzyma nas za kostki nóg. ręce pod głową. Kładziemy się na plecy. nie jest wypełniony samym działaniem. Gdyby nie pomoc oddychaniem. łokciami do przodu.na przykład ręce i barki pozostają rozluźnione. którymi powstrzymuje nas za ramiona. Rzeczywiście. Tułów powoli podnosi się z leżenia do siadu. niż na zwyczajne. Zwróćcie uwagę na pracę mięśni. że mięśnie tłoczni napinają się niezależnie od innych mięśni ciała . Pozostaje jedno . Oto następne ćwiczenie: Zrób mały wypad nogą do przodu.rozżarzone węgle. Dodajemy wizualizację: z tyłu. Robimy wdech i wyobrażamy sobie. Mięsień rozluźniony nie pracuje. Ręce. bez udziału własnych mięśni. założone za głową. bowiem jakbyście nie byli silni. stopa nogi tylnej stoi prosto palcami do przodu. Jeżeli przećwiczyliśmy już kierowanie mięśniami poprzez wizualizację. Wysiłkiem tłoczni brzusznej kilkakrotnie podnosimy tułów z leżenia do siadu. Z chwilą rozpoczęcia kurczenia się. Stopniowo napełnianie tłoczni zmusza mięśnie do skurczu i do pracy. zwiększają swoje rozmiary i skracają się. przyciśnięte do piersi dłońmi na zewnątrz. W opuszczonej ręce trzymamy ciężar. stopę nogi przedniej skręć piętą na zewnątrz. Mięśnie tłoczni pracują z maksymalnym obciążeniem. Naprężacie tłocznię. Osobliwość tego wariantu ćwiczenia polega na tym. kiście. bez świadomej komendy.

Mięśnie prostowniki napełniają się wydechem. Jego zadaniem w tej chwili jest myśleć tylko o tym. rozdymają się. jedna wysunięta do przodu mocno opiera się o podłogę. a w rezultacie skracają się i wyprostowują ręce. Drugą ręką partner opiera się o dalsze ramię. żeby pięść wyprostowanej. zaciska pięść i całą swoją uwagę koncentruje na pięści. Partner uniemożliwia ci wykonanie tego ruchu kosiarza. jak przy zamachu kosą. Pozwala to bez szczególnego wysiłku przesunąć partnera z miejsca. najprawdopodobniej niczego nie osiągniesz. Skręć tułów. że wydech płynie przez ramiona do łokci. Powinien on z całych sił przeszkadzać w powrocie twego tułowia do położenia wyjściowego. Równie efektownie wygląda takie ćwiczenie: Stań prosto. A teraz zmienimy to ćwiczenie. ręce oprzyj na biodrach. nogi na szerokość ramion. kto stoi ze skręconym tułowiem. Spróbuj posłużyć się wizualizacją.po wykonaniu zamachu kosą trzeba wraz z obrotem tułowia machnąć nią i wracając tułowiem do położenia wyjściowego ściąć trawę. Zadanie: spróbuj wyprostowując ręce ruszyć partnera z miejsca. Wyobraź sobie. żeby jedna ręka przechodziła pod pachą i mocno cię trzymała za odchylone do tyłu ramię.mocno zapiera się o podłogę. skutku z reguły nie ma. podnosi odwiedzioną do tyłu rękę równolegle do podłogi. ponieważ mięśnie te nie zdołają pokonać oporu twojego partnera. 1 Jeśli zwyczajnie siłowo naprężasz mięśnie. Jeżeli spróbujesz wykonać ten ruch używając siły mięśni skośnych brzucha. zwiększają rozmiary. przemieścić do przodu. 1) Rys. (Rys. Ale ze względów poglądowych spróbuj w ten sposób wrócić tułowiem do normalnego położenia. Po pewnym treningu można przesuwać “pociąg" złożony z trojga-czworga ludzi zapierających się kolejno rękoma o plecy poprzednika. Ten. Partner staje z tyłu i chwyta cię za ramiona tak. Tak jak kosiarz . Ręka . kolana ugięte. napełnia je i następnie zaczyna rozdymać mięśnie trójgłowe. naprężonej ręki.

aby obrócić tułów razem z uczepionym partnerem. 2a). a twój partner będzie przemieszczał się razem z obrotem ramion po łuku . tym mniej wysiłku potrzeba. Aby utrzymać równowagę. 3). że twój kręgosłup jest pniem młodej. mocno wrośniętej korzeniami w ziemię. To ćwiczenie nazywa się “Drążek" (rys. Wyobraź sobie. bardzo ważnym dla rozumienia zasad wykorzystania wizualizacji. tułów będzie obracać się lekko i swobodnie. że siłowy skręt z wizualizacją nie wymaga jakiegoś znacznego wysiłku. I ostatnia modyfikacja tego ćwiczenia. Im jest on dłuższy. będzie “Brzózka". Skręć tułów i pozwól partnerowi dobrze chwycić twoje ramiona i zaprzeć się o podłogę. przy pomocy której przemieszcza się ładunki (rys.twój kręgosłup to giętki. gibkiej brzózki. Kiedy zaczniesz przesuwać ten mentalny drążek. oparta tylko na sile wizualizacji. przesuwając środek ciężkości z linii “kość ogonowa . aby uniemożliwić ci wyprostowanie tułowia (rys. Wyobraź sobie. Rys.jakby wcale nie starał się ciebie przytrzymać.pięty". ona sprężyście wyprostuje się. Przy wykonywaniu go należy skoncentrować uwagę na własnym kręgosłupie.w tym przypadku jest swego rodzaju dźwignią. 2 Następnym ćwiczeniem. Zadziwiające jest to. należy w skłonie odchylić się trochę ku tyłowi. Pamiętaj . sprężysty pień brzózki Partner trzyma cię za ramiona w taki sposób. Spróbujmy zgiąć się do przodu dotykając rękoma podłogi przed sobą. 2b). że przez twoje ramiona przechodzi gruby i długi drążek. Nawet jeśli “brzózkę zegniemy". .

dążącą do wyprostu. Dlatego siłowe przeciwdziałanie traktuje się jako wtórną przeszkodę.pokonaniem oporu partnera. wszystkie ćwiczenia będą dla was wypełnione szczególnym sensem. Otwiera się tutaj pole dla twórczości indywidualnej. a więc skraca się i wykonuje określoną pracę.. którego realizacja siłowa wielokrotnie przewyższa możliwości normalnego człowieka. zaczynamy! Partner. Przy znajomości zasady. Oczywiście istnieją skrajne możliwości fizjologiczne mięśni. Giętki i silny pień “brzózki" jest zgięty. Jeszcze raz należy podkreślić. Nie masz wyjścia . Zastosuj wizualizację. podeprzyj rękoma i wyobraź sobie.albo wysiłkiem woli napełnisz mięśnie. Analogiczne możliwości można znaleźć i dla innych mięśni oraz grup mięśniowych. 3 Ćwiczenie “Brzózka". lecz nasze doświadczenie wskazuje. powiększa swoje rozmiary. można wykorzystać wizualizację połączoną z oddychaniem. że od góry jesteś przyciśnięty ciężką. Jeżeli spróbujesz wyprostować się używając siły mięśni pleców. Twoim zadaniem jest zgiąć rękę w łokciu. że wydech napełnia biceps jak balonik. zostanie zadziwiająco lekko uniesiony przez “prostujący się pień brzózki". betonową płytą. Postaraj się w tym momencie absolutnie wyzbyć pragnienia pokonania partnera. rozdyma się. albo . będzie to wymagało bardzo dużego wysiłku. niż wyprostowanie się za pomocą siły mięśni. Mięsień rozdyma się.. Aby skutecznie wykonać ćwiczenie. Jako przykład opiszemy ćwiczenie dla mięśni prostowników. odepchniesz się od podłogi i zrzucisz z siebie ciężar. należy opanować jeszcze kilka ćwiczeń. Partner bierze twoją rękę za nadgarstek i przytrzymuje ją w skrajnym dolnym położeniu. Pień to kręgosłup. barków. że wymaga to o wiele mniej wysiłku. Wyobraź sobie. W celu zgromadzenia doświadczenia treningowego. myśl wyłącznie o napełnieniu mięśnia. Zginanie ręki następuje w tym przypadku jakby samo z siebie. że wizualizacja pomaga wykonać działanie. nie odgrywającą decydującej roli. które z powodzeniem wykorzystywane będą w naszych grupach treningowych po opanowaniu gimnastyki medytacyjno-sensorycznej. Wzmagaj wizualizację swoimi odczuciami. tłoczni brzusznej i pleców zastosuj następujący wariant: Ręce są rozluźnione. Połóż się na brzuchu. powiększa swoje rozmiary. swobodnie zwisają wzdłuż ciała. lecz jest już “naładowany" energią sprzeciwu. nawet jeśli uwiesi się na twoich ramionach. skoncentruj na nim uwagę. W celu wyćwiczenia grup mięśni rąk. bez związku z celem .Rys.

zwyciężyć czy poddać się? System “medytastyki" (tak w skrócie nazywamy gimnastykę medytacyjno-sensoryczną) przewiduje również przeprowadzenie wewnętrznego samotestowania. nieruchawość. pojawi się odrętwienie. że ludzie oszczędzają siebie i z łatwością pokonują wytworzone przez siebie obciążenia mentalne. zaobserwowania na dalekich rubieżach samo powstawanie negatywnego samooddziaływania i neutralizowania go. daje możliwość zrozumienia. białe. lecz w głęboko zawoalowanej litości dla siebie. Usprawiedliwiają się tym. spowodowane podświadomościowymi reakcjami organizmu. Nieświadome nastawienie na zwycięstwo albo na wycofanie się decyduje o sukcesie w treningach medytacyjno-sensorycznych. to znaczy świadome dążenie naprzeciw napięciu. wywoływania przeciążeń mięśniowych i pokonywania ich przy pomocy impulsów woli i wizualizacji. wypełnia także odczucia.. Przebywanie w czerni wywoła stan apatii. tak. Przysłuchaj się im. wyobraź sobie przed swoim mentalnym wzrokiem trzy kolorowe pola: czarne. i tak pozostajemy pod wpływem tych negatywnych samooddziaływań i napięć. że wyobrażony ciężar nie odbije się na twoim samopoczuciu. brzuchowi. w wewnętrznej niechęci do nakładania na siebie jakichkolwiek niewygód. nawet dla własnego dobra. Swój wewnętrzny. wewnętrznego ściśnięcia oraz “psychicznego rozwałkowania". Że posiadasz silną. . Zacznij rozluźniać ciało. Białe jest polem wycofania się. rękom. że nie mogą realnie wyobrazić sobie oporu. Jeżeli pojawia się dążenie do zrobienia czegoś . odejścia. to w kolorze czarnym odczujesz podnoszenie się gwałtownej fali protestu.co jest jeszcze ważniejsze . Czarne oznacza silne pragnienie zwycięstwa. tylko do pewnego czasu udaje się nam wykręcać od nich. pierwotnie zorientowane było na trenowanie wszystkich systemów. plecom. dążenie do działania. niechęci do działania. uwalnia nas z ram nawykowych.. to w pełni realnie pojawi się odczucie zgniecenia. pragnienie wyrwania się z czarnych objęć. Zwyciężyć czy poddać się? W treningu medytacyjno-sensorycznym najważniejsze jest nastawienie na pokonanie własnego mentalnego oporu. I nie myśl. Ale trzeba w tym miejscu odróżnić nastawienie od gry w poddawanie się.. aby nigdzie i nic ci nie przeszkadzało. Ogarnia ono całą przestrzeli mentalną. Tak więc. żeby samooddziaływanie. głowie itd. do robienia czegoś! A jeżeli posiadasz inny status psychiczny. czerwone. do poruszania się. spokoju jest tym papierkiem lakmusowym. które pomaga ujawnić psychologiczną orientację człowieka. Osiągnąwszy głębokie rozluźnienie. Sprawdź teraz kolor czarny . nieświadomy status psychiczny “zwycięzcy" lub “nieudacznika" określić można w następujący sposób: Usiądź wygodnie.to znaczy. Czerwone oznacza względną równowagę pomiędzy dążeniem do zwycięstwa a brakiem chęci walki. przeprowadź następujący eksperyment mentalny: Zacznij rozszerzać białe pole. Według mnie.. Dlatego w systemie treningów głównym warunkiem jest przezwyciężenie litości dla siebie. ukierunkowanie na przezwyciężenie skłonności do ucieczki od wewnętrznych i zewnętrznych napięć mięśniowych. stawia ponad nimi. Jeżeli poddasz się jemu. wewnętrzną postawę “zwycięzcy".daje możliwość zmiany warunków swego życia wewnętrznego w taki sposób.. negatywnych stereotypów samooddziaływania. Jednakże wysoka efektywność treningów medytacyjno-sensorycznych wynika właśnie ze stwarzania niedogodności wewnętrznych.tak samo wypełniasz nim całą przestrzeń myślową. Kiedy kolorowe pola w twojej wyobraźni staną się wyraziste. Musisz podjąć decyzję na przyszłość: uchylić się czy pokonać? Uchylając się. szyi. rzecz bynajmniej nie w słabej pracy myślenia obrazowego. Właśnie odczucie komfortu. Na zajęciach często spotykamy się z tym. Powinieneś mieć odczucie komfortu wewnętrznego.zostaniesz przygnieciony do podłogi.. który ujawnia status wewnętrzny. wydając w myślach polecenia usunięcia wewnętrznych napięć nogom. Jeżeli jesteś typem “zwycięzcy". albo nawet . Pokonanie.

Najczęściej jednak człowiek przebywa w pośrednim stanie. wkrótce przekonasz się. gęstego. bez zewnętrznych działań fizycznych. że każda granica to przeźroczysta. W tym celu musisz przejść przez wodną przeszkodę pokonując opór warstwy wody. Drugi etap treningu poświęcony jest odkryciu wewnętrznej siły. Mięśnie fizycznie uaktywniają się. wyznaczysz początek przemian wewnętrznych w samym sobie. które . odkrycie ich możliwości. której istnienia najczęściej nawet nie podejrzewamy. będą odpowiadały warunkom treningu. ponieważ praca mechaniczna. w której odbywają się treningi. Dlatego dla opanowania owych technik ważne jest wypracowanie w sobie “statusu zwycięzcy". odrzucając je. fizjologiczne reakcje organizmu. mentalnych napięć i rozluźnień grup mięśni. Wszystkie przytoczone ćwiczenia zorientowane były na wzmocnienie oddzielnych mięśni lub grup mięśniowych. Woda. zapamiętując subtelne wrażenia i niuanse swoich odczuć. całym ciałem. W ten sposób. Powstało swego rodzaju akwarium przegradzające salę. apatii. jako środowisko gęste. uczuciowym. W sali. Nie spiesz się jednak z wnioskami. Zaczynając od prostych. harmonijnie łączyć aspekty pracy mięśniowej. Na zakończenie pierwszego etapu pracy należy opanować bardzo ważny zestaw ćwiczeń. Jeżeli przebywasz właśnie w takim dwoistym stanie.. Na tym etapie szczególnie ważne jest precyzyjne ukierunkowanie treningu medytacyjno-sensorycznego. Jeżeli wizualizacja jest dostatecznie wyraźna i czujesz wyobrażoną wodę swoja skórą. który zaczyna przestrajać cały system nieświadomych (przyczynowych) reakcji człowieka. powszechnie akceptowane. Postanowienie powzięte na poziomie wizualizacji rodzi impuls woli. powtarzalność czynności odpowiadają ogólnie przyjętemu stereotypowi treningu. Każdy ruch . Przebywanie w czerwieni jest jedną z bardziej złożonych barier w początkowym etapie pracy. na podłodze itp. Następnie postaraj się odtworzyć ćwiczenia w myślach. Opanowaliśmy fragmenty. równowagi. umożliwi wykorzystanie potencjału mięśniowego praktycznie w pełni. bezczynności i odrzucić jak najdalej wszystkie kolorowe symbole.. znajdują się dążenie do zwyciężania i brak woli zwycięstwa. że mentalne wykonanie zestaw ćwiczeń wywołuje takie same odczucia w mięśniach. Na pierwszy rzut oka zadanie jest proste. jakby wypychając biały i czarny. które układają się w ogólny obraz. Przeżyte w medytacji przyjęcie postanowienia może dokonać prawdziwego przewrotu w wewnętrznym. Są one zrozumiałe. należy wytyczyć sobie dwie granice (znaki na ścianach. dobrze znane. Należy postanowić . Masz za zadanie przedostać się na drugą stronę sali. Ćwiczenie medytacyjno-sensoryczne wykraczają poza ogólnie przyjęty system i dlatego mogą wywołać wewnętrzne odrzucenie.niewykorzystywane . nieodczuwalna. Rezultatem jest aktywizacja mięśni. A to z kolei pozwoli włączyć wszystkie rezerwy mięśni do pracy. to przejście przez nią nie będzie takie proste. stawiającego opór środowiska. pionowa ścianka. Tutaj. a procesy fizjologiczne zachodzące w nich. we względnej równowadze. wizualizacyjnej i psychoenergetycznej. Pierwsze zestawy treningowe poświęcone były przezwyciężaniu fizycznych obciążeń przy pomocy wizualizacji. jak przy wykonywaniu realnych ruchów. posiadające zewnętrznie wyrażone działania wykonuje się prościej. Pierwszy etap treningu w systemie gimnastyki medytacyjno-sensorycznej został zakończony. nieświadomym świecie człowieka. Wykonaj wszystkie ćwiczenia opisane powyżej. Jest to jednak tylko część nadzwyczajnych możliwości. A następnie umocnienie tego statusu i jego internalizacja. Zrozumienie go i opanowanie nowych bloków treningowych pomoże uporządkować ćwiczenia. Oczywiście mięśnie całego ciała pracują z obciążeniem niezbędnym do pokonania prężnego. Decyzja ta powinna zapaść podczas pracy z testowymi kolorowymi polami: trzeba stanowczo otrząsnąć się z senności.albo jestem “zwycięzcą". a przestrzeń pomiędzy nimi wypełniono wodą po sufit. Każde rutynowe zajęcia. Nie może służyć jako pole do produktywnej pracy ze sobą. to kolor czerwony sam zajmie dominującą pozycję w twojej przestrzeni myślowej. albo “potencjalnym przegranym". Wyobraź sobie. Od razu zaczniemy od praktyki.ukryte są w każdym z nas.) w odległości 5-7 metrów od siebie. aktywnie stawia opór każdemu naszemu ruchowi i wykonanie w niej zwykłego kroku wymaga niemało wysiłku.

Zacznij od tworzenia odczuć. w psychoenergetycznej pamięci komórek gromadzona jest informacja o wysokim napięciu mięśniowym i o tym. W naszej praktyce pracę z ciężkością kojarzyliśmy z ciemnym kolorem. Odwrotny proces zmniejszenia ciężaru ciała łączy się z napełnianiem jasnym światłem. jaki powinien być poziom zasilania energetycznego tkanek. Nasila się przepływ krwi. Następny pod względem złożoności i stopnia napięcia obraz mentalny i odpowiadające mu ćwiczenia przypominają poprzednie. aktywniej zaczynają pracować organy równowagi. Aby go pokonać. sztang itp. bardziej lepkim i sprężystym środowiskiem . W organizmie wytwarza się łańcuch współzależności: Mózg. Oprócz ciężkości-lekkości do pracy włączają się naczynia krwionośne. Do wyćwiczonych już odczuć poruszania się w wodzie dochodzi nowe . Połączenie takiego treningu z ruchem daje wspaniały rezultat. Naturalnie. Jednym słowem trening intensywnością odpowiada realnym obciążeniom.przez które w przestrzeń wypromieniowuje się ciężar ciała. jest “pogrążenie na dnie". Rodzi się odczucie. im częściej pracować będziecie z nimi nie w spokojnych. A to prowadzi do aktywnego włączenia mechanizmów mobilizacji rezerw wewnętrznych. Początkowo stojąc w miejscu odczujesz. ledwie . nie należy uczyć się zwiększania ciężaru ciała bez opanowania metod jego zmniejszania. koncentrując uwagę na wydechu. do powiększenia tych rezerw. Aby przesunąć się do przodu należy pokonać tę twardą warstwę wody. Dzięki temu wszystkie organy i układy ciała uczą się pracować z obciążeniami przewyższającymi możliwości mięśni w zwykłym stanie. sprowokowany wizualizacją. co pogłębia naprężenie. Pod ciężarem wydechu mięśnie jakby ściekają w dół. Wystarczy jeden raz przejść przez takie wyobrażone akwarium. Organizm doznaje dużych obciążeń bez specjalnych przyrządów. Jeżeli w tym momencie ktokolwiek spróbuje podnieść cię obejmując tułów. Na przykład w czasie chodzenia można na przemian zwiększać ciężar ciała. Jednak w celu utrwalenia efektu. W tych powtórzeniach rodzi się nowa jakość pracy mięśniowej. Równocześnie za wzmożoną pracą mięśni podąża wzrost aktywności układu krążenia i zasilania energetycznego. opanowaliście kompleksowe ćwiczenie w którym biorą udział wszystkie mięśnie ciała. sztucznie zwiększamy ciężar ciała. stopy ledwie podnoszą się nad podłogę. wielorakie korzyści. Korzyść z takiego treningu jest podwójna: opanowanie techniki oraz stymulacja naczyń krwionośnych. Trenując “poruszanie się w wodzie". co pozwala osiągać zmiany odczuć wagowych. na plecach. To ona inicjuje i kończy wszystkie fizjologiczne i psychoenergetyczne procesy w organizmie. nie wymagające ani specjalnej sali. hantli. wokół pluszcze ciepła woda. Następnym ćwiczeniem. a potem w “gęstszej cieczy". wydaje organom wykonawczym polecenia odpowiadające natężeniu obrazu mentalnego. koordynacji itp. trzeba robić kroki poślizgowe. jak wszystkie tkanki ciała zalewane są ciężkością i obwisają.porów . z tym. Kładziesz się na podłodze.wszystkie mięśnie są krańcowo napięte. Woda sprężyście stawia opór ruchom na całej powierzchni ciała. w pełni realnie odczuje wzrost ciężaru. że wodę w “akwarium" należy zastąpić innym. w działaniu. mózgu. zasilanie energetyczne mięśni. zmusza do aktywniejszej pracy wszystkie układy organizmu. które proponujemy w celu utrwalenia efektu treningu medytacyjnego. “stacjonarnych" warunkach. waga ciała niewiele się zmieniła.odczucie oporu wypychającej z gęstego środowiska siły.na przykład gliceryną.z wektorem ruchu w dół.wykonuje się z trudem. Odczucie wewnętrznej ciężkości płynie poprzez ciało od głowy ku stopom i w miarę narastania tego odczucia rodzi się też subiektywne uczucie ogromnego powiększenia wagi ciała. Efektywność obu metod będzie tym wyższa. lecz w ruchu. Faktycznie jednak. a wizualizacja stanowi główne jego ogniwo. który wlewał się w ciało i napełniał je. ani przyrządów. ku stopom i wciskają je w podłogę albo w ziemię. Kieruj go mentalnie do mięśni . kanały energetyczne i meridiany. jakby w skórze otworzyło się mnóstwo otworków . a potem gwałtownie zmniejszać go. Daleko bardziej efektywnym okazuje się nasze wyobrażenie. pracować psychoenergetyczne połączenie ciała z ziemią. Stworzenie odczucia ciężkości w ciele jest także jedną z form treningu. aby poczuć. a zaczyna. z jaką siłą musi pracować ciało . magistrali energetycznych ciała. W celu lepszego wyobrażenia pomóż sobie oddychaniem. należy wielokrotnie powtarzać to ćwiczenie.

4 poz. czarnej wody.. pomagają mu wstać (rys. fioletowej i w końcu ciemnej. W tych nowych warunkach niezbędne jest maksymalne napięcie wszystkich mięśni. następnie ciemnoniebieskiej. każdą jego komórkę do tego stopnia. 4 poz. że potrzebne jest maksymalne napięcie wszystkich mięśni ciała. które ciągną ciało w górę. a powietrzne kule nadal ciągną do góry. jak tworzyłeś w łokciach kłębki energii i z ich pomocą wyprostowywałeś ręce. teraz podciągnij pod siebie jedna nogę. Swoim mentalnym postrzeganiem czujesz łagodny jej dotyk.. I). zgniata ciało. aby skompensować rozsadzające ciało od wewnątrz napięcie. . jak pchałeś rękoma “pociąg". teraz musisz wstać na czworaki i zaokrąglić plecy. Odwróciłeś się na brzuch. Spróbuj przeprowadzić ciało do przysiadu. W normalnych warunkach czynisz to lekko. a przestrzeń ponad ciałem wypełnia się nowymi masami początkowo błękitnej. III). Niemożliwe jest długie wytrzymanie tego napięcia. IV). W tym celu rękoma odepchnij się od podłogi. to setki ton wody po prostu zmiażdżą ciało (rys. Dla ułatwienia stwórz w swoich ramionach powietrzne kule. A teraz spróbuj wstać. 4 poz.. wykonaj to ćwiczenie z wykorzystaniem wszystkich opanowanych już nawyków.. ażeby choć w pewnym stopniu skompensować ucisk. Postaraj się przeżywać ten obraz możliwie najwyraźniej i zatrzymać go w swoich odczuciach. chociaż przy tym ciśnieniu wody zadanie wcale nie jest proste. spróbuj odwrócić się z pleców na brzuch. ale tutaj każdemu twojemu ruchowi stawiają opór masy wody i trzeba z największym naprężeniem przezwyciężać ten opór. ciało szybko mknie przez grubą warstwę wody na powierzchnię i wynurza się! Tutaj czeka na ciebie nowe niebezpieczeństwo: ciało. Podniosłeś się. 4 poz. Odepchnąłeś się.. II). Jeżeli na moment osłabisz opór. zatocz się plecami do tyłu i stań na całych stopach (rys. które ze wszystkich sił przeciwstawiało się gigantycznemu ciśnieniu na dnie.przykrywa ciało. następnie drugą -jesteś na czworakach (rys. nieoczekiwanie wyzwoliło się od obciążenia.. Woda otacza cię ze wszystkich stron. Najpierw zaprzyj się rękoma o podłogę i postaraj się od niej odepchnąć. Przypomnij sobie. Ale oto dno pod tobą gwałtownie się opuszcza.

który pomoże utrzymać siłę zdolną do długotrwałego oporu. Mechanizm tej transformacji jest złożony i nie będziemy go tutaj opisywać. ryczącą falę. wymienne kanały energetyki mięśni. napełniają się mocą i wytrzymują ogromne ciśnienie wody. Tym po części objaśnia się fenomen “drugiego oddechu" u sportowców.. Cichy i łagodny przypływ wtacza się na brzeg i płynnie powraca. Mięśnie uruchamiają głębokie rezerwy. zatopiła. Wystarczy zrozumieć. . mięśnie w takim trybie mogą pracować bardzo krótko. Pozostaje tylko jedno . wgniotła w skałę. Świeci słońce i wszystko promieniuje spokojem i rozluźnieniem. Należy więc uformować wewnętrzny rdzeń. Za twoimi plecami jest pionowa. Nie masz gdzie się podziać . uderzyła! Zalała. bez specjalnego przygotowania. jego siłowej energetyki. związane z wykorzystaniem wizualizacji wody jako żywiołu. 4 Wykonanie powyższego zestawu ćwiczeń umożliwi pobudzenie drzemiących dotychczas możliwości ciała. że przeciążone mięśnie napełniają się impulsem idącym z wewnątrz. nieprzystępna skała. że przy skrajnych obciążeniach. Otwierają się siłowe. mięśnie zaczynają wykorzystywać siłę obciążenia dla samowzmocnienia i przeciwdziałania samemu obciążeniu. z przodu morze. Wyobraź sobie siebie stojącego na brzegu oceanu. Niestety. już pojawia się ciemne pasmo. Jednak tam.z tyłu skała. jednak twoje doświadczenie w przeciwstawianiu się sile wody przychodzi z pomocą.przyjąć uderzenie fali. W pewnym momencie zaczynasz odczuwać. A jest ona coraz bliżej i bliżej. na horyzoncie.Rys. Pomiędzy nią a brzegiem wody jest tylko wąski pasek piasku. Szybko rozszerza się. obejmuje połowę nieba i przeistacza się w ogromną. pędzącą do brzegu. I ostatnie ćwiczenie..

skoków. . ciało reaguje silnym napięciem mięśni. przeżyć fizyczne działania związane z dużymi obciążeniami jako naturalne stany organizmu. że po treningach z mentalnym strumieniem. ale dodatkowo wspaniale wzmacnia mięśnie. Wyobraź sobie siebie stojącego po szyję w ciepłej. Taka praca utrwala osiągnięty poziom otwarcia siły wewnętrznej. zapełnia całą wewnętrzną przestrzeń. Aby pomóc sobie w pozbyciu się zbędnych złogów tłuszczowych na brzuchu lub innych częściach ciała. Równocześnie. zwierzęcej elastyczności i gracji. Oddech zawsze powinien być swobodny. poprawia się ukrwienie i aktywny obieg krwi już w pełni realnie rozpoczyna oczyszczanie tego lub innego organu. pojawiającymi się w miejscach. pomagając tym samym organom w samooczyszczaniu.Za każdym razem. w trakcie masowania. uzdrawiającego efektu.z wizualizacją ogromnych fal . Rośnie. możesz wyobrazić sobie. Od dna do góry. Oczywiście nie następuje realne wymywanie złogów. Te ćwiczenia. masują każdą komórkę skóry.. ludzie szli do domów z prawdziwymi sińcami. równowagę ducha. ale i pomagają zyskać zdrowie. sygnał potężny strumień wody zaczyna celnie bić w wybrany punkt ciała. do ramion płyną miriady pęcherzyków powietrza. że skierowano na ciebie wąż strażacki i na twój. oczywiście mentalny. która zawiera w sobie praktyczne sposoby sterowania mięśniami gładkimi organów wewnętrznych. Na wyższych stopniach treningów opanowuje się techniki transformacji układu kostno-mięśniowego. W czasie wykonywania ćwiczeń. W ćwiczeniu tym . W naszej praktyce zdarzało się. skóra rozluźnia się i stopniowo prąd pęcherzyków przenika zewnętrzne powłoki ciała. aby powtarzać je regularnie przez choćby miesiąc. mięśni. Ciało rozluźnia się i płynnie kołysze w pieniącym się potoku powietrznych strumieni. Na zakończenie proponujemy kilka ćwiczeń. mięśnie i w końcu przekształca ciało w monolit siły. ale w wyniku opisanego ćwiczenia mięśnie gładkie organów wewnętrznych zaczynają pracować. wnika w głąb i zaczyna masować organy wewnętrzne. na które skierowany był “strumień".. spala się.. które sprzyja głębokiemu rozluźnieniu i usunięciu zbędnego napięcia z mięśni.przy regularnym i rozumnym ich wykonywaniu . wypełniającego sobą każdą komórkę. przenika od wewnątrz kości. Opanowano także sposoby energetycznego napełniania tkanki kostnej. co pozwala lepiej i dokładniej pojąć osobliwości biegu. staje się “płynny". naczyń itp. w którym nie ma słabych.nie tylko podwyższają potencjał siłowy organizmu. Uchodzą wszystkie napięcia. wibrująca strugą.. biorąc za wzór różne zwierzęta. I z każdym takim napięciem odpierającym natarcie żywiołu coraz wyraźniej odczuwasz zagęszczenie siły wewnątrz ciała. Powrócimy jeszcze do tego tematu później. jako podstawy siłowych możliwości organizmu.zaczyna się trening nowej jakości siły wewnętrznej. podskórny tłuszcz rozmiękcza się. opartej na wykorzystaniu oddziaływania zewnętrznego do podwyższenia własnego potencjału siły. Obejmują one ciało miękką. W tym miejscu mięśnie zaczynają wibrować. podwyższa się ich tonus. ani delikatnych miejsc. również opartych na wykorzystaniu wizualizacji wody. które zaproponowaliśmy powyżej. należy pamiętać o kilku prostych zasadach. Ważne jest. spokój i pewność w działaniach. Ćwiczenie to nie tylko pomaga pozbyć się zbędnego tłuszczyku. kiedy fala z oceanu przyciska nas do skały.. stopniowo usuwane są zjawiska zastojowe. dodaje im twardości i elastyczności. stanowią jedynie część systemu treningów. Przy wykonywaniu tego ćwiczenia również ważna jest systematyczność i regularność. Jeszcze jedno ćwiczenie z wodą. Przy epizodycznych powtórzeniach nie należy oczekiwać właściwego.. Nie napinaj się zatrzymując oddech. czystej wodzie. Proponowane ćwiczenia . każdy pęcherzyk powietrza zabiera ze sobą cząsteczkę złogów i unosi. Na każde zewnętrzne oddziaływanie twój organizm zdolny jest teraz zareagować całą mocą rdzenia siły.

Dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na ich wzmocnienie. Czas trwania samych zajęć nie powinien przekraczać półtorej godziny. Można wykorzystać w tym celu następującą wizualizację: Jesteś wodorostem na dnie ciepłego zbiornika. ich wypełnienie.długie ciało wodorostu elastycznie kołysze się w strugach podwodnych prądów. Przed treningiem należy rozgrzać kręgosłup przez wielokrotne powtarzanie powolnych. że napięcie koncentruje się nie w głowie. aby poczuć pracę mięśni. wiązadła nasycają się energią i uzyskują zdolność szybkich i gwałtownych działań. a także pozwoli szybko włączyć do pracy i uformować rdzeń siły. A poza tym w czasie treningów należy kierować się swoim samopoczuciem . Starajcie się wyobrazić sobie. reakcje. a dopiero po zgromadzeniu niezbędnych doświadczeń włączaj obciążenia wizualizacji na pełną moc. Stawy nagrzewają się. następnie w kolanach. Postaraj się każdy trening rozpoczynać i kończyć następującą wizualizacją: Najpierw kłębek światła i ciepła pojawia się w stawach skokowych. a w górnej części brzucha. nadgarstkach. dalej w stawach biodrowych. Wykorzystanie tego ćwiczenia pozwala swobodnie. Pomoże to uniknąć nieprzyjemnych odczuć. a nie przezwyciężaniem siebie! ŻYCZĘ WAM POWODZENIA W OPANOWYWANIU WEWNĘTRZNEJ SIŁY . stają się bardziej elastyczne. podniesione w górę . Stopy . dokładnie rozgrzać cały kręgosłup. w ramionach. że podstawą całej energetyki siłowej są kości i stawy.pracować tak. Lepiej pracować w niedużych grupach.korzenie . aby była możliwość wykonywania ćwiczeń w parach.W czasie napięcia następuje przypływ krwi do głowy. ciało . płynnych ruchów. a gromadzenie energetycznych impulsów zachodzi w wiązadłach. Ręce.jak liście wodorostów pływają po powierzchni wody. Tworzone wizualizacje nastawiaj początkowo na niewielkie obciążenia. bez niepotrzebnych napięć. łokciach.mocno wrosły w piaszczyste dno. Zapamiętaj. inaczej mogą pojawić się efekty przeciążenia. żeby było to przyjemnością. co po treningu może wywołać ból głowy.

.

echa tego zaburzenia.o konkretnych sposobach już mówiliśmy w pierwszej części pracy . Jednak z punktu widzenia . jeżeli mają miejsce odchylenia w pracy organów jamy brzusznej. Na poziomie mechanicznego oddziaływania jest to aktywizacja organów wewnętrznych masażem. że zachodzi ogólny proces.. to tkanka kostna i mięśnie gładkie organów wewnętrznych odgrywają tutaj decydującą rolę. ech większych zmian bólowych gromadzi się. Ale organizm jest całością i jeżeli gdzieś pojawia się ból. Natomiast na poziomie energetyki jest to aktywniejszy obieg energii życiowej w kanałach i meridianach za sprawą zwiększonej aktywności ruchowej. Tutaj i siła jest niepotrzebna. I ten schematyczny podział tworzy i umacnia stereotyp postrzegania . natomiast w pozostałych częściach ciała . to nie może to mieć żadnego związku z głową. Należy od razu zastrzec: w ten sposób można trenować praktycznie wszystkie organy wewnętrzne z wyjątkiem serca i pluć. Ale i w tym przypadku zaburzenia te pozostawiają ślad. Często dzielimy swoje ciało na pewne umowne części: głowa.. naczyń. znaczącego ich rozwoju. niedomagania.to zaledwie początek ogólnego systemu zmiany siłowego i energetycznego statusu organizmu. Drugi stopień gimnastyki medytacyjno-sensorycznej zorientowany jest na samokształcenie w zakresie kierowania mięśniami gładkimi organów wewnętrznych. Na przykład. przerw w pracy organów i układów. występuje jako ogólny sygnał alarmowy. to oznacza. które boli znajduje się właściwie epicentrum ogólnego zaburzenia. Nasze fizjologiczne mechanizmy obronne w większości przypadków natychmiast blokują samorzutne zaburzenia w organach i układach i nie dopuszczają do dalszego. osiada w pamięci komórek na podobieństwo negatywnych programów i w jakimś nieoczekiwanym momencie aktywizuje się. brzuch. czy odcinku ciała. w danym przypadku.. którego konkretnym przejawem jest bolesność w tym lub innym organie. a realizować swoich nowych możliwości nie możemy. to można pomóc sobie ćwiczeniami mięśni tłoczni. mięśnie napełniły się siłą. jego mięśni.Siła twoich myśli . Dla serca i płuc istnieją pośrednie sposoby treningu. A jeśliby nauczyć nasze organy wewnętrzne samodzielnej.część II Transformacje Aktywizacja. Zanim zaczniemy opisywanie ćwiczeń należy uświadomić sobie rolę kości w naszym organizmie. W miejscu.uważamy. ujawnia na pierwszy rzut oka bezpodstawnym niedomaganiem albo nawet chorobą. bo powiedzmy boli w stawach albo w wątrobie. które może mieć różny zakres i znaczenie dla pracy różnych systemów. nogi itd. stanami napięcia-rozluźnienia tkanki kostnej. Seria drobnych zakłóceń. odtworzenie i zwiększenie siłowych możliwości mięśni i całego ciała . niezależnej od ćwiczeń fizycznych pracy w systemie napięcie-rozluźnienie? O ile zwiększy się ich zdolność do pracy i możliwości samoodnowy! I to jest realne! System takich ćwiczeń zweryfikował czas i setki skutecznie praktykujących. Rzeczywiście. zwiększył się tonus. Ból. które nie zakłócają rytmu ich pracy. Jeżeli rozpatrywać jedynie siłowe wytrenowanie ciała. Na poziomie reakcji biochemicznych jest to przewaga procesów anabolicznych nad katabolicznymi. Moim zdaniem każdy przejaw choroby należy rozpatrywać jako ogólne zaburzenie funkcjonowania organizmu. ponieważ całą uwagę pochłaniają stany bólowe i nieustanne oczekiwanie na ból. klatka piersiowa. Pierwszy wniosek nasuwa się sam: są one podporą . Są one dynamicznie pracującymi mechanizmami biologicznymi i każda ingerencja w ich pracę może zakończyć się zakłóceniem rytmu i zmianami chorobowymi. że jeżeli boli nas pięta.konstrukcją nośną ciała..

konstrukcja szkieletu nie jest całkiem udana. specyfiką okresu rozwoju płodowego. “świeżość krwi". pod względem stopnia ważności. ruchliwości. Na przykład kiedy człowiek pochłonięty jest intensywną pracą intelektualną. Ciało starzeje się z powodu rozładowywania się w procesie fizjologicznym akumulatorów kostnych. szczególny wzorzec życia seksualnego. zabezpieczają proces poczęcia i donoszenie płodu. energia kości miednicy zasila mózg. tak zwana “sukcesja karmiczna". Mocne kości miednicy zasilają energią organy rodne. Właśnie z pomocą oddychania można rozpocząć proces odtwarzania siły życiowej w kostnych akumulatorach. Znacząca rolę odgrywa siła rodu. Energetyczne zasilanie organizmu poprzez odżywianie. Nawiasem mówiąc. serce po prostu spaliłoby się we własnym cieple wydzielanym podczas nieprzerwanego bicia. że optymalnie zabezpiecza energetycznie procesy fizjologiczne i umożliwia szeroki kontakt energoinformacyjny człowieka z biosferą Ziemi. Odstępy międzyżebrowe niezbędne są do bieżącego odprowadzania nadmiaru energii cieplnej wydzielanej podczas pracy płuc i serca. W miarę dorastania ubywa aktywności. I na koniec kręgosłup . Według mnie oprócz podpory. Dla nas ważnym jest zrozumieć.kruche i łamliwe. W dzieciństwie ludzie są niezwykle aktywni. .podstawowa magistrala energetyczna naszego organizmu. Zapewne jest tu zależność obustronna. czyniąc je kruchymi i łamliwymi. wiele chorób serca jest właśnie efektem zakłóceń w wymianie cieplnej w organizmie.czaszkę i miednicę. w którym bezustannie zachodzą procesy przegrupowywania. częściowo wątroby. będą serce i inne organy klatki piersiowej. który równocześnie zabezpiecza zasilanie energetyczne serca. a ich kości są sprężyste i elastyczne. Zbędna energia. Drugimi. konfliktem porodowym. Każdy od urodzenia ma w kościach różną ilość energii pierwotnej i dlatego ludzie posiadają różny status życiowy i energetyczny. w części wspomaga termoregulację organizmu. Wolny od kostnego pancerza jest brzuch. Je także dokładnie chroni kostny pancerz. płuc. Łączy on dwie główne formacje kostne . Tym. jak pokazuje praktyka. Ten kostny pancerz odgrywa rolę zasilającego akumulatora. W rezultacie otrzymujemy zrównoważony system energetyczny. ruchliwi. Wzmożone zużycie “niższej" energii powoduje obniżenie aktywności płciowej. Jakie mamy ważne życiowo centra w organizmie? Przede wszystkim . częściowo. kości są swego rodzaju dożywotnim akumulatorem. specjalne oddychanie. biorąc pod uwagę warunki rozwoju na naszej planecie. Bardzo ważne jest. które części szkieletu są najbardziej rozładowane. do którego człowiek należy. oddychanie i inne bardziej specyficzne metody słabo wpływa na odtworzenie kostnej energetyki i daje najczęściej doraźny rezultat w konkretnym momencie. nieracjonalne byłoby ograniczanie roli tak ważnej części organizmu do funkcji podpory. a w miarę upływu lat kości stają się coraz mniej nasycone i sprężyste. Najszybciej. A kości rąk i nóg zasilają mięśnie kończyn i w określonych warunkach mogą rozprzestrzeniać swój wpływ energetyczny na znaczne odległości wokół ciała.rozwoju ewolucyjnego. która się przy tym wydziela. A rozładowanie prowadzi do zmiany samej struktury kości. a na starość . W przeciwnym razie. zachowanie i psychologiczne współzależności rodziców w społeczności. kruchość uniemożliwiają właściwą ochronę człowieka. ponieważ właśnie zabezpieczenie energetyczne mózgu stanowi podstawę wysokiej wydajności pracy całego organizmu. że siłę życiową zakumulowaną w tkance kostnej człowiek w ciągu życia zużywa praktycznie bez uzupełniania. Moim zadaniem. udaje się opanować oddychanie. tzn. jak dokonywało się poczęcie. gromadzenia i zużywania energii życiowej. energiczni. Jego niepewność. Uwarunkowane jest to wieloma przyczynami: dziedzicznością. Uzupełnienie siły w kościach następuje innymi drogami: poprzez tworzenie mentalnych obrazów i kierowanie nimi. Tutaj organy trawienne rozkładają pokarm.głowę! Mózg! I właśnie mózg chroniony jest w kostnym pancerzu przed wszelkimi możliwymi mechanicznymi uszkodzeniami. Jednakże właśnie ten model zwyciężył w konkursie zwanym Ewolucją! Dlaczego? Może dlatego. należy określić. Jednak zanim poznasz tę technikę. śledziony. nerek.

a wydech wychodzi przez potylicę.połączenie oddychania. Czas trwania treningu . a wydech wypływa przez kość ogonową do dołu. którą odczuwamy jako ciepło. ponieważ może wystąpić pobudzenie zakłócające sen. Pierwsze ćwiczenie rozwija wrażliwość. rozluźnić się. jak fala. w której pierwotnie zakumulowana jest siła życiowa. Ale kiedy człowiek doznał silnego napięcia umysłowego.tę strukturę. po żebrach aż do mostka. nastrojem. Kolejnym etapem treningu jest przetoczenie dwóch strumieni: od góry i od dołu. Moment napełniania kręgosłupa każdy rozpozna bezbłędnie. porowaty rdzeń kości . Mentalnie.dwa razy dziennie po 20-30 minut. Następnie można powtórzyć ćwiczenie. Kiedy uda się połączyć oddech. usunięciem napięcia. Do jej “spłynięcia w dół" może przyczynić się współżycie płciowe. W środku długości kręgosłupa górny i dolny strumień spotykają się i powstaje odczucie przyjemnego ciepła. powstanie trwały stan . aż każda komórka zaczyna promieniować siłą i energią. płynie przez kręgosłup. Najpierw wyobraź sobie. Właśnie w trakcie kontaktu płciowego następuje aktywne przegrupowanie siły życiowej.można wyjaśnić zjawisko. Oczywiście samym tylko przegrupowaniem energii nie można tłumaczyć twórczości. promieniem swojej uwagi obmacaj go na całej długości od potylicy do kości ogonowej.wdech. zadowoleniem. że dwie fale ruszyły po kręgosłupie. Następnie . wyostrza nasze przeżycia wewnętrzne i odczucia. wybuchu intelektualnego. a następnie wrażenie przepływu ciepła wewnątrz kręgów. Pomagamy sobie wizualizacją: tkanka kostna jest jak przesuszona gąbka. chęcią itp. Odczucie to jest naprawdę niezwykłe i pomylić go z czymkolwiek innym po prostu się nie da. Niestety we współczesnym świecie niekorzystne uwarunkowania zewnętrzne prowadzą do nakładania się na siebie licznych procesów energetycznych. Opanowanie tego ćwiczenia wymaga czasu. Koncentrujemy się na tym procesie. odczucie i wizualizację. powstawania sytuacji chorobowych i do zbędnego. wówczas siła życiowa oddechu. posiedzieć nie myśląc o niczym. kierując się samopoczuciem. zaczyna płynąć po kościach szkieletu. Teraz wdech jakby podnosi się od kości ogonowej w górę po kręgosłupie. przeniknie w głąb. Wykonaj powolny. jak przetacza się on delikatną falą po kręgosłupie. dlatego w pierwszych dniach należy trenować intensywniej. odczuwania oraz wizualizacji. głęboki wdech i wyobraź sobie. W doznaniach wyraża się to rozluźnieniem. Ciepło przepełnia kręgosłup. że aktywny proces twórczy dostarcza twórcy dużej rozkoszy także na poziomie przeżyć cielesnych. Jednak po kilku dniach treningu stan ten osiągniesz szybko i łatwo. Ważnym jest kontynuowanie napełniania. ale szybko kręgi jakby rozmiękają i zaczynają wypełniać się energią. Po osiągnięciu stałego odczucia zmieniamy orientację. odczuwa nieprzemijające napięcie jeszcze długo po kulminacji aktywności mózgowej. Usiądź wygodnie z wyprostowanymi plecami. Jest to być może najbardziej skomplikowany moment . W przypadku takiej reakcji należy przerwać ćwiczenie. Oddychaniem rozprowadzamy ciepło po całej długości kręgosłupa. wykorzystana do aktywizacji myślenia. jedna naprzeciw drugiej. Energia “dolnego kośćca". Nie należy wykonywać tych ćwiczeń tuż przed zaśnięciem. Wykonaj powolny wdech i równocześnie wyobraź sobie. Aktywizujemy oddychanie oraz wizualizację i osiągamy odczucie głębokiego wypełnienia kręgosłupa ciepłem od wewnątrz. przejdzie przez okostną i napełni kruchy. bolesne napięcia mięśni pleców i klatki piersiowej. Stopniowo tkanka kostna kręgów zaczyna wchłaniać ciepło oddechu. Początkowo może to wywoływać zawroty głowy. nie może od razu powrócić na miejsce. nieuzasadnionego zużywania siły życiowej z naszych kostnych akumulatorów. Proponowany zestaw ćwiczeń służy utrzymaniu w równowadze bilansu energetycznego. jej spływanie w dół po kręgosłupie i przywracanie zakłóconej równowagi energetycznej. Stopniowo pojawi się odczucie głębokiego napełnienia tkanki kostnej na poziomie komórek. Postaraj się skoncentrować całą uwagę na kręgosłupie. Poza tym porę ćwiczeń każdy określa sam. jak wdech przetacza się po kręgosłupie od góry. nie od razu wchłania ciepło.

Metody te wymagają większego nakładu pracy i samodyscypliny na . drobne niedomagania spowodowane zakłóceniami równowagi energetycznej organizmu znikną niezauważalnie. Ciepło z kości stopniowo wypełnia mięśnie i tkanki całego ciała. ich aktywności życiowej. Decydujące znaczenie odgrywa tutaj trening psychiki. Oddychanie i połączenie wizualizacji z odczuciami wprowadza do organizmu określony program. A mocne wiązadła są podstawą siły naszego ciała. Po napełnieniu się kości miednicy rozprzestrzeniamy ciepło po kościach nóg: od stawów biodrowych do kosteczek stóp i palców nóg. że złogi organiczne są utylizowane. Tradycyjnie pod ogólnym oczyszczaniem organizmu rozumiemy zestaw procedur.ciepło wypełnia kości miednicy. a komórki . albo rozłożyć je na czynniki proste i wykorzystać na własne potrzeby. Postaraj się możliwie najwyraźniej wyobrazić sobie wypełnienie ciepłem wszystkich stawów. Główną tezą naszej metody jest to. należy opanować specjalne sposoby oddychania. że czaszkę wypełnia miękkie. że nasz organizm zdolny jest uporać się praktycznie z każdą dolegliwością i syntetyzować każdą substancję. wpływa na procesy syntezy i rozkładu w naturalnych. potylicznych kościach czaszki. Natomiast nie podlegające rozkładowi toksyny są zwyczajnie blokowane i wydalane z organizmu drogą naturalną. obojczyk i stąd po kościach rąk . W odróżnieniu od popularnych metod. To wzmocni wiązadła. wywołać specjalne wizualizacje i odczucia. Nie odrzucając tych rzeczywiście bardzo efektywnych działań. zwiększenie rezerwy wydajności organów wewnętrznych. skurcze. to już po kilku tygodniach znacznie poprawi się twoje samopoczucie. przemywania jelit itd. kości twarzy. klatka piersiowa. Przypomnij sobie analogię z przesuszoną gąbką.. Mózg żywi się energią płynącą od kości czaszki. Postaraj się rozluźnić jak najgłębiej. Aby ten proces ruszył z pełną mocą i był celowy. przenikające w głąb głowy. zaczynamy przenosić ciepło na łopatki. płynące ciepło. Tkanka kostna rozluźnia się i aktywnie wchłania ciepło w swoje głębokie struktury. mimo wszystko proponujemy własne doświadczenie. ale i osiągnięcie jakościowo nowego stanu: stać się młodszym. bo kości muszą rozluźnić się. Zmiana orientacji procesów biochemicznych prowadzi do tego.. Celem jest nie tylko poprawa stanu zdrowia. ładniejszym i aktywniejszym. jakby same z siebie. nie zakłada ono lewatyw. Następnym etapem są treningi skierowane na oczyszczenie organizmu ze złogów. jak pod naporem oddychania ciepło z kręgosłupa rozlewa się po szyi. Wykonujemy jeszcze kilka wdechów i czujemy. Po napełnieniu żeber i klatki piersiowej. wnikające w niego i rozpuszczające napięcia. Należy również pamiętać. Opanowanie ćwiczeń energetycznego doładowywania tkanki kostnej jest pierwszym krokiem w systemie treningu subtelnych struktur organizmu. Następnie ciepłem napełniają się kości ciemieniowe i skroniowe.przestroić się z oddawania na odtwarzanie potencjału energetycznego. kości nóg i rąk. wrzuconą do wody. wewnętrzne bloki. silniejszym. Właśnie wtedy w twoich kościach odtwarzana jest energia. rozkładane i transformowane na substancje niezbędne dla procesów fizjologicznych. że napełnienie tkanki kostnej nie nastąpi szybko. fizjologicznych laboratoriach ciała. zdolną przetworzyć toksyczne złogi w związki neutralne. Jeżeli będziesz regularnie doładowywać kostne akumulatory. miednica. obmywające mózg. skierowanych na fizyczne wyprowadzenie złogów z ciała. a nie przypadkowy.od stawów barkowych do kiści. Powstaje dziwne uczucie. Wreszcie ciepłem wypełnione są: kręgosłup.

i z przeciążonego. że wdech wlewa się jak świeża. lecz towarzyszymy wdechowi skupiając się na swoich odczuciach. jeśli występują bóle w krzyżu.) Aby wyraźniej przeżywać najpierw wstrzymujemy oddech na kilka sekund. napełnia płuca. Śledzimy jak powietrze przechodzi przez drogi oddechowe. Swoim wdechem. Wyobrażamy sobie. Po pełnym wdechu zatrzymujemy oddech i robimy powolny wydech. czysta. Siadamy wygodnie. wszak zadany program ledwie dotyka zewnętrznych poziomów wzajemnych subtelnych oddziaływań w organizmie. Robimy wdech. I znów z pomocą przychodzi oddychanie. Ważne. niczym obłokiem. Zresztą to sprawa indywidualna. bardzo powolny wdech i wyobrażamy sobie. Nie spieszymy się. W tym przypadku wdech jest bardziej wizualizowanym.pierwszych etapach oczyszczania. płynie przez jamę nosowo-gardłową. wlewa się do płuc i wypełnia je. A zjawisk zastojowych w tkankach nie zlikwiduje jedna wizualizacja. Zaczynamy oddychać mięśniami. oczy najlepiej zamknięte. aniżeli realnym strumieniem powietrza. Odczucia będą wyraźne. tak jak skóra. Wyobrażamy sobie. Skóra jak gdyby rozpuszcza się w oddechu. (Nie śledzimy wizualnie. Przez skórę. wchłonąć siłę życiową. będzie to niewątpliwy sukces treningów. Teraz kolej na kości szkieletu. ich stan oraz reakcje na różne rodzaje oddychania. Staramy się zapamiętać odczucia pojawiające się w tkankach jamy nosowo-gardłowej. rozgrzewają się. napełniony. Jeszcze jedną zaletą psychosomatycznego spalania złogów jest wydzielanie przy tym ogromnej ilości energii. to całą płaszczyzną krzyża. jak obłok energii. ciepła otacza chory organ i pomagamy temu procesowi oddychaniem. Podobnie jak skóra i mięśnie. . Proces oczyszczenia został zapoczątkowany. Jeżeli uda się poczuć i wyobrazić sobie sam chory organ. Po zatrzymaniu wdechu zaczynamy równie wolno robić wydech. kiedy organ “rozmięknie". Po wykonaniu kilku cykli oddechowych staramy się wywołać odczucie. Ale to dopiero pierwszy krok. Oddychamy mięśniami i stopniowo one również rozpuszczają się w oddechu. otulamy organ wewnętrzny.do napinania i rozluźniania. Zatem pierwszy składnik treningów . Za podstawę w tym przypadku posłuży umiejętność napinania i rozluźniania tkanki kostnej. mętny potok. gdzie znajduje się chory organ. Koncentrujemy uwagę na odczuciach tego fragmentu ciała. Ci jednak.oddychanie. aktywny. a następnie zaczynamy robić powolny wdech. oskrzela. światła. Zadaniem pierwszego treningu jest otworzenie energii oddychania drogi do głębin naszej fizjologii. aby towarzyszyło mu odczucie przepływu powietrza. zdolni są uporać się z licznymi dolegliwościami bez uciekania się do uciążliwych i często drogich metod oczyszczania. napełniają się nią. że komórki wciągają w siebie energię. Jest on teraz jak przesuszona gąbka wrzucona do wody. przechodzi przez oskrzela. I dopiero wówczas. która zużywana jest na podtrzymanie procesów fizjologicznych. odnotowując sobie: powietrze weszło do kanałów nosowych.. Dlatego należy zmusić mięśnie gładkie organów wewnętrznych do pracy . Należy dać organowi pobyć w energetycznym obłoku. ponieważ mięśnie napełniają się krwią. by napompowywać organ energią. robimy pierwszy. Na przykład. staje się on rozluźniony. zacznie oddychać. Wydech również odprowadzamy swoją uwagą. zmęczonego. że robimy wdech pewnym fragmentem skóry. plecy proste. że wydech zabiera brud z chorego organu. wciągamy je bezpośrednio tkanką mięśniową. Stopniowo udaje się poczuć topografię struktur oddechowych. kości po kilku powtórzeniach stają się przenikalne i strumień oddechu dotyka wewnętrznych organów. uważnie obserwując swoje odczucia. Po kilku powtórzeniach tego ćwiczenia pojawi się odczucie pełnej przenikalności skóry dla wdechu i wydechu. W całości cykl oddechowy może przebiegać razem z wyobrażeniem. która stała się już przenikalna dla ruchu powietrza. Połączenie oddechu i wizualizacji wprowadza określony program działań struktur fizjologicznych na poziomie wymiany międzykomórkowej. niosąca lekkość struga.. którzy opanowali praktykę i wykonują ćwiczenia. a wydech wypływa jak brudny. częściowo pokurczonego.

nie zginający się pień. a następnie wciąganie czystej i jasnej siły. Tkanki. jak po nocy głębokiego snu.. światła . One jakby równocześnie są i ich nie ma. gotowe są pozbyć się nagromadzonych w nich szkodliwych substancji. Kiedy ją wyżymasz. a następnie realnymi działaniami. A teraz równocześnie . rześkości płynie z wnętrza. Przypomnijmy sobie powiedzonko: “Jakby kij połknął. kościach miednicy. jak napełnialiśmy mięśnie podczas treningu medytacyjno-sensorycznego pierwszego stopnia. Po kilku minutach pełnego rozluźnienia kostnego ciało jest tak wypoczęte. nieznanego wcześniej rozluźnienia. podnosi się po kręgach szyjnych do góry i wypełnia kości czaszki.. obojczykach. i zaczną go realizować. Proces naprężenia odpowiada wydechowi. kościach czaszki. Kiedy puszczasz gąbkę . energii. jest jakby rozpierany od wewnątrz. a sama tkanka kostna kręgów napręża się. zmuszamy do napinania się.. Zatrzymujemy wdech..Robimy wdech wyobrażając sobie. transformacji i utylizacji złogów organicznych. początkowo rozkazami mentalnymi. położone po obu stronach kręgosłupa. Można ponownie odwołać się do analogii z gąbką. Powstaje odczucie pełnej skamieniałości ciała. Napełniamy je gotowością do działania. gdyż szybkie zrzucenie napięcia spowoduje nieprzyjemne zjawiska szczątkowe w kościach. Nie można przebywać długo w takim stanie. aby w momencie ściśnięcia i rozluźnienia wizualizować . że kręgosłup napełnia się wdechem. Pomagamy sobie wysiłkiem woli i czujemy. jaka jest niemożliwa do osiągnięcia przy rozluźnianiu mięśniowym. Przy narastaniu napięcia tkanki kostnej następuje wzmocnienie połączeń energetycznych. cieczy. " Czujemy się podobnie. przyjmowania i gromadzenia energii. żebrach. jak kręgosłup stopniowo zamienia się w twardy. łopatkach. że z kości jest wyciskana czerń i brud. wyciskasz na zewnątrz wypełniającą ją wodę mydlaną. zagęszczając się. łopatki. rodzi odczucie niezwykłego usztywnienia. Ważnym jest. ale przenika kręgosłup na całej długości. reakcje są zwolnione.. dlatego po osiągnięciu maksymalnego napięcia od razu zaczynamy relaksację.. Stań przy ścianie . Odczucie świeżości.. Następnie powtarzamy wdech. pobędziemy w nim dostatecznie długo. Przy pomocy napinania-rozluźniania.. Zaczynamy powracać do normalnego stanu. udało się usunąć zjawiska zastoinowe w kościach szkieletu. że jest mniej dynamiczne. Tkanka kostna znacznie wolniej niż mięśnie reaguje na myślowe impulsy woli.początkowo wydalaną ciemność i brud. zagęszczanie tkanek siłami wewnętrznego ściskania. to komórki otrzymają program rozkładu. Pełne i głębokie rozluźnienie kości po naprężeniu odpowiada fazie wydechu.jak komu pasuje. to połączenie napełniania energetycznego z naprężeniem tkanki kostnej. Należy wykonywać ją bardzo powoli. Trudno jest oddychać. Następny etap treningu. żebra. Powstaje dziwne odczucie napięcia kręgosłupa.. Po osiągnięciu pełnego. Pojawia się uczucie. Podobnie zachowuje się tkanka kostna. wyciskającemu z komórek zastoinową “energię spokoju". osiąga taką głębię. Naprężenie tkanki kostnej tym różni się od mięśniowego. ale tym razem kierujemy go od kości ogonowej do potylicy..powracając do pierwotnego stanu wciąga w siebie czystą wodę. wyprostowuje kręgosłup. podwyższenie ich energetycznej aktywności akumulowanych możliwości. że przetacza się on po kręgosłupie od potylicy do kości ogonowej. Oprócz efektu terapeutycznego technika ta ma duży wpływ na wewnętrzne formowanie i rozwijanie struktur szkieletu. ażeby poczuć “przezroczystość" wszystkich struktur ciała. Natomiast powolne rozluźnienie kości rozlewające się falą po kręgosłupie. I dopiero w końcowej fazie napinania w proces ten włączają się przylegające mięśnie. Nie mięśnie przykręgowe.z góry i z dołu. Przypomnijmy sobie. Napięcie z kręgów przenosi się na kości miednicy. Jeżeli proces naprężania połączymy z wizualizacją oraz z odczuciem. Aby dać przykład wpływu na formowanie struktur kostnych wykonamy doświadczenie. Napełnianie i oczyszczanie tkanki kostnej samo z siebie jest dobrą metodą samouzdrawiania. zamykamy go w kręgosłupie. obojczyki.

Wszystko zależy od twojego wzrostu. wątroba. Kierunek rozwoju określa program wizualizacji i odczuwania. Z tym.o 8 cm. Cechuje go: obniżenie napięcia ścian naczyń krwionośnych i zwolnienie akcji serca prowadzące do obniżenia ciśnienia tętniczego. Praktyka pokazała. I o ile nasi przodkowie zaspokajali tę potrzebę poprzez ciągły ruch. W jednym przypadku o 5 cm. jest następujący: Tkanka kostna kręgosłupa w trakcie napinaniarozluźniania wzmacnia się. Kiedy naprężenie osiągnie szczyt. zagęszczenie krwi i obniżenie uwodnienia tkanek. W ten sposób zapewniony jest aktywny obieg krwi. Mechanizm wzrostu.mocno przyciskając do niej plecy. Podrosłem. Najczęściej stany chorobowe u człowieka zaczynają się od powstania zjawisk zastoinowych. napełnia się energią.. Ale rekordzistką stała się trzydziestoletnia kobieta. W momencie największego napięcia zrób ponownie znak na wysokości czubka głowy. Zawsze taki będę. które nagromadziły w sobie niemało złogów. nerki. nadmiernych obciążeniach. Jakie jest wyjście? Proponujemy jeden z możliwych wariantów -trening mięśni gładkich organów wewnętrznych poprzez specjalne ćwiczenia medytacyjnosensoryczne. ani gimnastyka. A i same organy wewnętrzne. Kiedy człowiek dużo się rusza. Przy regularnych treningach efekt zwiększenia wzrostu jest trwały. ze swoją hipodynamią [Hipodynamia (zespół hipokinetyczny) . W trakcie naprężania tkanki kostnej kręgosłupa wysiłkiem woli zmuszamy uczucie naprężania do orientacji ku górze. zapamiętujemy.wszystkie organy potrzebują określonego poziomu dynamiki. aby te słowne formuły wypowiadać z pełnym przekonaniem.ze strony gorsetu mięśniowego. ważne jest zmusić organy wewnętrzne do takiej pracy. utrata ciężaru ciała. tłum. jakby rozciągając kręgosłup. utrwalamy je w odczuciach. że kość może ulegać wzmocnieniu albo “poziomo" przez zagęszczenie kręgów wszerz. ostrości wizualizacji. a procesy zastoinowe nie rozwijają się. Można nawet w myślach wypowiadać słowne formuły typu: “Kręgosłup rozciągnął się. powstający w wyniku długotrwałego ograniczenia lub zmniejszenia aktywności ruchowej. staje się silniejsza. utrzymuje się do końca życia.5 do 4 centymetrów.zespół zaburzeń wewnątrzustrojowych. Zrób na niej znak na wysokości czubka głowy. Następnie porównaj oba znaki." Ważne jest. Następnym etapem treningów jest wypracowanie nawyków kierowania mięśniami gładkimi organów wewnętrznych. zmniejszenie koordynacji ruchów mięśniowych. mogą zbuntować się przy jednorazowych.. częściowy zanik włókien mięśniowych. Ale w warunkach chronicznej hipodynamii. to jego organy wewnętrzne są poddawane oddziaływaniom z zewnątrz . Pomiędzy nimi może być różnica od 0. Mamy zbyt mało ruchu. Następuje mimowolne naprężanie i rozluźnianie mięśni organów wewnętrznych. Naczynia. a na większą jego ilość nie wystarcza czasu. To jest twój normalny wzrost. to teraz spróbujemy wymusić nietypową pracę organów wewnętrznych. moim zdaniem. w szczególności żeber itd. którego nie rejestruje nasza świadomość. ruchomości kośćca.. jelita . albo “pionowo" przez zagęszczenie i wzrost kręgów w górę. zmniejszenie uwapnienia kości.. zdecydowania i determinacji. zajmuje się pracą fizyczną. w drugim . która po pół roku wytrwałych treningów podrosła o 14 cm. działania związanego nie tylko z wypełnianiem przez nie ich funkcji fizjologicznych. Podczas gdy w pierwszej części opisu gimnastyki mowa była o medytacyjnosensorycznych ćwiczeniach mięśni. tak jak wcześniej to opisano. Często zjawisk hipodynamicznych w organizmie nie mogą usunąć ani poranne biegi.)] coraz częściej staje się ofiarą miękkich tapczanów. Teraz zacznij naprężać kręgosłup. . (przyp. to człowiek współczesny. że ukierunkowane treningi pozwalają na stałe zwiększyć wzrost.

można rozpocząć treningi z organami wewnętrznymi. Organy te nieustannie. w odwróceniu uwagi podczas pracy z wątrobą pomoże następujący sposób: zegnij mały palec prawej ręki tak. kontrolując swoje stany. trzeba nauczyć się przerywać zjawiska kurczowe przy pomocy czynnika odwracającego uwagę. jak przy zmianach chorobowych. co prawda. gdzie co się znajduje. że wystarczy zlikwidować te procesy. Teoretycznie wiemy. Na początek nauczymy się odczuwać mięśnie gładkie organów wewnętrznych. Ale zanim rozpoczniemy ćwiczenia. Wszystkie choroby sercowe są następstwem negatywnych procesów w organizmie. wyeliminować wszystkie uboczne wpływy na naczynia.. mocno naciśnij z dwóch stron na paznokieć i podstawę małego palca w taki sposób. które zabezpieczają nasze procesy fizjologiczne. a już na pewno nie czujemy. Naprężamy kręgosłup na całej . ażeby opuszka dotykała jego podstawy. że wewnątrz ciała jest wiele układów. Do pierwszego doświadczenia najlepiej nadaje się wątroba. Stosowanie się do powyższych zasad jest szczególnie ważne na początku treningów. Jeżeli mimo wszystko skurczu nie udało się uniknąć. należy najpierw zaznajomić się. dopóki coś tam nie zaboli. a nadmiar może odrzucić daleko w tył. Po niedługim okresie pracy pojawi się doświadczenie w rozluźnianiu i naprężaniu organów wewnętrznych i treningi będą przebiegać pewnie. nawet nie myślimy.. Ale w praktyce. Bywa. nawet najbardziej aktywnym ruchem nie można ich szybko zlikwidować. Przy opanowywaniu tych technik pomocna będzie umiejętność napinania i rozluźniania tkanki kostnej. kiedy wykonuje się określone asany. serce samo z siebie zachorować nie może. zapoznajmy się z niektórymi zasadami bezpieczeństwa. aby wywołać ból. pośrednie ćwiczenia. że o wiele lepiej byłoby naprawdę poruszać się! Jednak kiedy nagromadziły się zjawiska zastoinowe. który zaopatrzony jest w znacznie lepsze systemy samoregulacji i samoodnawiania niż pozostałe organy. powoli. które zmuszają nasz “motor" do pracy w warunkach przeciążenia. Do jego pełnej odnowy wystarczy stworzyć warunki normalnej pracy. kości. ale trzeba posiadać wyobrażenie o topografii naczyń. Według mnie. po dostarczeniu wam kilku nieprzyjemnych chwil. chociażby w ogólnych zarysach. Przy najmniejszym. przywrócić równowagę hormonalną. Głęboka wiedza nie jest potrzebna. Poniżej przedstawimy system ćwiczeń ukierunkowanych na samodzielne nauczenie się napinania i rozluźniania mięśni gładkich organów wewnętrznych.jakbyśmy przez cały czas aktywnie ruszali się. po wykonaniu wszystkich ćwiczeń przygotowawczych. z anatomią i fizjologią. W żadnym wypadku nie wolno napinać i rozluźniać serca i płuc. nauczeniu się techniki naprężania i rozluźniania kości. Może to doprowadzić do niekontrolowanego skurczu. Zachowujcie panowanie nad sobą. Nawet w przypadku. Znajduje się ona w prawym podżebrzu. obniżyć ogólne tło toksyczne organizmu. łącząc naprężanie i rozluźnianie z oddechem. Należy przestrzegać złotej zasady: niedobór i tak przesunie nas do przodu. rozmieszczeniu organów. Aby uniknąć tych negatywnych reakcji.. Tak więc. Aby sprawnie przeprowadzać ćwiczenia. Minie sam. albowiem skurcz nie może rozwijać się gwałtownie. Niektórzy powiedzą. Nasze serce jest organem. ponieważ działania fizyczne mają charakter ogólny i ich wybiórczość jest niewielka. a serce odzyskuje pełną sprawność.. albo zakłócają jego pracę i w ten sposób prowadzą do zmian w strukturach serca. Podczas treningów należy oddychać powoli i płynnie. Na przykład. negatywnym odczuciu naprężanie należy przerwać i rozpocząć głębokie rozluźnianie. Każde naprężenie-rozluźnienie należy przeprowadzać płynnie. Na początku treningów najlepiej wywoływać bardzo lekkie napięcia i głębokie rozluźnienia. dynamicznie pracują i w celu ich trenowania konieczne są inne. nadmiernego naprężenia organów wewnętrznych. w żadnym razie nie wpadajcie w panikę. Nie należy wywoływać dużego. bez zrywów. Ten bodziec przyciągnie uwagę i rozpoczynający się skurcz minie sam z siebie.

Wyobrażamy sobie. 3. monolitycznej bryły. Szczególną uwagę zwracamy na dolne prawe żebra. naprężonym tworem. cała ona stała się odczuwalnym. starając się odczuć jak wchodzi ono do wątroby. doprowadzi do pełnej regeneracji tkanek organów. który został zadany komórkom za pomocą wizualizacji. że pod nimi znajduje się ciało wątroby. że fala naprężenia z żeber jak gdyby przecieka w ciało wątroby i napełnia je. W początkowym okresie cykl naprężania-rozluźniania nie powinien być wykonywany więcej niż trzy razy. Zatrzymujemy się. Zarówno u jednych. według rozkazów woli.długości. Stopniowe rozluźnienie organu. natomiast inne cierpią z powodu braku aktywności. to odnawianie tkanek. Podobnie wolno rozluźnia się wątroba. Wyobrażamy sobie. które aktywnie uprawiają sport albo stale wykonują pracę fizyczną. mięśnie i kości. 2. Tak samo powoli jak przy naprężaniu tkanka wątroby rozluźnia się. ze wszystkich stron równocześnie. które przenosi się na żebra. zaczyna wlewać się strumień świeżego powietrza. Tkanka kostna napełnia się naprężeniem. obniża stopień hipodynamii. że łatwo zapomnieć o stałej kontroli nad procesem naprężenia-rozluźnienia. napełnia odczuciem świeżości. ich aktywizacja nastąpią znacznie prędzej i efektywniej. W celu rozluźnienia tkanki wątroby należy zmienić program. Schemat treningu innych organów wewnętrznych jest taki sam: 1. że w momencie naprężenia z wątroby wyciskane są ciemność i brud. W następujących po pierwszym razie powtórzeniach procesowi naprężania-rozluźniania towarzyszy wizualizacja wyciskania z tkanek brudu w czasie naprężania i napełniania ich czystością i świeżością w czasie rozluźniania. 5. Pomagamy sobie oddychaniem. w ciągu kilku dni można nauczyć mięśnie gładkie organów wewnętrznych pracować autonomicznie. Praktyka ta przedstawia określoną wartość także dla osób. Stopniowo zwiększamy liczbę powtórzeń i dochodzimy do 7-9. Naprężenie mięśni gładkich do pojawienia się odczucia naprężonej. W momencie maksymalnego naprężenia poczujemy. Jest to stan na tyle nieoczekiwany. że do wątroby. W rezultacie wątroba zaczyna naprężać się. a w czasie rozluźniania wlewa się w nią czystość i świeżość. 4. omijając skórę. Jednakże jeżeli do tego działania dołączyć znaną już wizualizację. Naprężenie odpowiednich odcinków kręgosłupa i przylegających do organu kości. Powoli wciągamy powietrze. wewnętrznej aktywności. a przy regularnych treningach. Naprężanie-rozluźnianie już samo z siebie jest silnie stymulującym czynnikiem usuwającym zjawiska zastoinowe. pewne grupy mięśni i odpowiadających im organów wewnętrznych są rozwinięte bardzo dobrze. Przedłużanie naprężania może doprowadzić do niekontrolowanego przesilenia i przerodzić się w skurcz. Przypomnijmy sobie opisaną już analogię z suchą gąbką wrzuconą do wody. Zachowajcie czujność! I oto tkanka wątroby naprężyła się. Przede wszystkim zapobiega to zjawiskom zastoinowym. rozpływa się po nich i napełnia kość mostkową. Możemy przytoczyć wiele przykładów jak przy pomocy tylko tych ćwiczeń ludzie praktycznie przywracali sprawność tego lub innego organu i uwalniali się od dolegliwości. wnika w komórki mięśni gładkich wątroby. Ten obrazowy sygnał przechodzi poprzez psychikę do podświadomości i stąd po stopniach związków samoregulacji w postaci programu działań. Ważnym jest tutaj stworzenie warunków do przeniesienia naprężenia z kości na tkankę wątroby. Przeniesienie naprężenia bezpośrednio na sam organ wewnętrzny. Twierdzenie to oparte jest na doświadczeniu setek praktykujących. Przestrzegając tego schematu. jak i u drugich. .

wypełnia wodę czyniąc ją podobną do gęstego bulionu. Jeżeli weźmiemy ogromną ilość komórek tkanki wątroby i połączymy je razem . podstawową metodą jest wizualizacja w połączeniu z odczuwaniem. Właśnie komórka kluczowa może zostać zablokowana zmianami chorobowymi. że treningi naprężania-rozluźniania to dopiero pierwszy etap opanowania technik głębokiej transformacji. że organ jak gdyby na nowo ożył. Ale wszystko po kolei. kryształowym płynie. wszystko możne szybko wrócić do punktu wyjścia. możemy wysubtelnić własne postrzeganie do tego stopnia. otrzymaliśmy środek przeciwko zastojom. wystarczy pośredni wpływ wizualizacją na poziomie organów wewnętrznych i komórek kluczowych. Dlatego należy utrwalić program pozytywny. aby ta ilość komórek była zjednoczona nową jakością. nawet najbardziej efektywne leczenie nie przynosi rezultatu. żywej wątroby. że poprzez swoje wewnętrzne przeżycia zaczniemy rozumieć i śledzić rozwój procesów zachodzących w komórkach. pozwala stwierdzić. Zaznaczmy.Techniki świadomego. Tak więc.nie otrzymamy jeszcze pracującej. ponieważ konieczna jest radykalna zmiana sposobu działania. Wkrótce pojawia się odczucie. zaburzeniom procesów wymiany. Koniecznym jest. że wizualizacja razem z odczuwaniem jest uniwersalnym środkiem tworzenia nowych programów lub modyfikacji już istniejących. ona koordynuje wszystkie procesy w organie i przez nią realizuje się łączność organu z centrami samoregulacji. nauczą szybkiej i efektywnej regeneracji po ciężkich treningach i fizycznych przeciążeniach. że komórki wątroby jak gdyby rozdzielają się jedna od drugiej i swobodnie pływają w ciepłym. oddzielonych od siebie. Ona właśnie jest głównym nosicielem programów działania wewnątrzkomórkowego. nauczywszy się naprężać-rozluźniać organy wewnętrzne. Po to. W celu głębokiego kierowania procesami wewnątrz ciała opanujemy kilka technik. Kontynuujmy rozpatrywanie przykładu wątroby. A wśród nich ukrywa się komórka kluczowa. Wytrwałym treningiem można dojść do odczuwania jeszcze subtelniejszych wzajemnych oddziaływań. ciepłą wodą. gromadząc zmysłowe doświadczenie odczuć. Wówczas każde. O tej właśnie szczególnej właściwości struktur komórkowych będzie mowa. negatywnymi programami. Nasza praktyka w badaniu procesów podświadomości. przeprogramowanie. Pojawia się pytanie: W jakim celu? Ponieważ w większości przypadków świadoma ingerencja w samoczynne procesy subtelnych współzależności w organizmie może doprowadzić do negatywnych następstw. kierowanego naprężania-rozluźniania mięśni gładkich organów wewnętrznych pomogą im przywrócić zachwianą równowagę. kryształową. należy stworzyć specjalną wizualizację. W miarę nasilania się odczuć rozluźnienia organu wzmagamy wizualizację napełniania wątroby czystą. Ogromna ilość komórek. hipodynamii. żeby efektywnie ingerować w pracę układów i organów. Jak w praktyce znaleźć tę komórkę kluczową i nauczyć się pracować z nią? W znany już sposób poprzez przeżywanie wizualizacji. Po wielokrotnym naprężaniu-rozluźnianiu powstaje odczucie. po urazach. Jest to jednak poziom zewnętrzny. A odpowiedzią komórki będzie dla nas uświadomione odczucie. Ale jeżeli nie utrwalimy rezultatu. A pierwiastkiem jednoczącym w tym przypadku będzie “komórka kluczowa". Tak jak w poprzednich opisach. W celu zmiany programu wewnątrzkomórkowego. a także doświadczenie nagromadzone w dziedzinie psychofizyki samoobserwacji. oczyścił się i zaczął pracować intensywniej. następuje korekcja programów. Stopniowo. które pozwolą regulować swój stan na poziomie oddziaływań komórkowych. Swoimi odczuciami wchodzimy w pole komórkowe i mentalnie jakby wzywamy komórkę kluczową do .

Stopniowo światło z zewnątrz zacznie napełniać ją w momencie rozluźnienia i wypierać ciemność. u każdego tworzy się własny obraz. Oczywiście wyliczone obrazy nie wyczerpują całej różnorodności indywidualnego postrzegania. półprzeźroczystej struktury. postarajmy się go odczuć. jasny. W tym celu rozszerzamy swój wzrok wewnętrzny i odczuwamy całe pole komórkowe danego organu. płynący. Wyraźna struktura o kształcie półprzeźroczystego równoległościanu. Wewnętrzny . aby zrozumieć jakie zmiany zaszły w komórce kluczowej. Praktycznie wystarczy wypchnąć bloki informacyjne poza granice komórki. Zaczynamy naprężać i rozluźniać komórkę kluczową. Po odtworzeniu komórki kluczowej procesy odbudowy przebiegają w organie płynnie. pustki w organie. pozostanie odczucie głębokiego wewnętrznego rozluźnienia. Należy jednak zregenerować siły poświęcone na proces normalizacji działania komórki kluczowej. sposoby energetycznego oczyszczania i nasycenia organizmu. ale mimo wszystko uwierzcie i wkrótce praktycznie odczujecie rezultat . Kiedy obraz ten pojawi się. Istnieją także uzupełniające. Słowem. aby usunąć z niej ciemność i przywrócić poprzedni czysty. ale wymagają ogromnej energii. Na pierwszy rzut oka może się to wydać oszukiwaniem samego siebie. Ciemność jest symbolem negatywnej ingerencji w program fizjologiczny. u niektórych na przykład w formie podobnej do równoległościanu. Dlatego wyobrażamy sobie i równocześnie odczuwamy. jak czysty prąd krystalicznej.tak w pierwszej chwili spostrzegasz komórkę kluczową. Utrzymujemy ten obraz do czasu. podobny do obłoku. Całkiem możliwy jest wariant zupełnie niezwykły. 3. Wizualizacja ta usuwa zniekształcenia w programie i przywraca mu pierwotną czystość. Dwa koncentryczne kręgi. Jest to dowód usuwania negatywnych programów. jaki obraz pojawi się wyraźniej) wlewa się do przestrzeni pola komórkowego i napełnia je. aż powstanie odczucie wypełnienia. 2. Ale istota nie ulega zmianie. co rozprzestrzenia się do wnętrza tunelu.jasny. przez który przebijają się ciemne promienie. niedostrzegalnie. Z pewnymi wariacjami obrazy te pojawiają się u większości praktykujących: 1. jedno z wyjść lub oba zalepione są czymś ciemnym. Krótki jasno-przeźroczysty tunel. Ciemny osad na ściankach jest świadectwem zanieczyszczenia pierwotnych programów negatywnymi blokami informacyjnymi. aby stopniowo powrócił i zaczął działać pierwotny program. całkiem efektywne i co najważniejsze posiadające niezależną wartość użytkową. z którym pracujemy.ujawnienia się. Każdy może kierować tym procesem w miarę swoich sił i fantazji. W tym przypadku ciemne promienie są negatywnymi ingerencjami informacyjnymi w program pierwotny. Owe zagęszczenia to negatywne zniekształcenia programów. Przedstawię poniżej kilka typów postrzegania komórki kluczowej. Jasne pole i ciemne wtrącenia bloków informacyjnych . a nie proste wskazówki co należy wykonać. podyktowany właściwościami postrzegania wewnętrznego. a nawet lekkiego rozpierania w organie wewnętrznym. a zewnętrzny wypełniony ciemnymi zagęszczeniami. energii lub światła (w zależności od tego. przeźroczysty. Bezkształtny twór. ciepłej wody. przemywając komórki i unosząc resztki ciemności. Kiedy to nastąpi.jesteście na progu dobroczynnych przemian.nosicielki roboczych programów danego organu. i wewnętrznego drżenia. 4. Kluczowa komórka pojawia się w polu mentalnego widzenia jako jakiś rozmyty obraz. I znowu będą to jedynie odczucia. Jednak najbardziej radykalnym środkiem jest pełne rozpuszczenie ciemnych zagęszczeń w świetlnych pulsacjach towarzyszących naprężeniu-rozluźnieniu. Naszym zadaniem jest taka zmiana struktury kluczowej. Pierwszy to metoda . Ale można pójść już sprawdzoną drogą. rozluźniony stan komórki .

czując. ale bardzo słabo. Następnie na prawej ręce. to możemy włożyć do niej jakiś tłok i stopniowo.otwarcie równoległego kanału oddechowego. Wkrótce jednak zdobędziemy doświadczenie. Mentalnie pomagamy pulsacji rozprzestrzenić się najpierw na całą długość rąk. wypchnąć czop brudu. Pierwszy sposób . Początkowo fala pulsacji ledwie wchodzi w tkankę organu. aby punkt słabego pulsu na wierzchniej stronie prawego nadgarstka nałożył się na punkt pulsu na lewym nadgarstku. tułów. Oczywiście początkowo pojawią się komplikacje. jak długo będzie to możliwe. brud. otwórz usta i nos i wsłuchaj się w to błogie odczucie: powietrze wlewa się do płuc i. że pulsacja krwioobiegu zaczyna swobodnie przepływać. na wierzchu dłoni w rejonie nadgarstka znajdujemy punkt. nogi. nawet jeżeli nie jest bardzo czyste. I tak wielokrotnie. A drugi . Jeżeli chcemy przeczyścić zapchaną brudem rurkę. Kiedy zatkałeś usta i nos rękoma. opanujemy pracę z organami wewnętrznymi. że drogi oddechowe próbując złapać choćby niewielką porcję powietrza napinają się. fizycznych obciążeniach i naprężeniach. W tym momencie pojawia się odczucie. za każdym razem przepychając go coraz dalej i dalej. usunąć skurcze naczyń oraz mięśni gładkich. że swoją pulsacją zdołaliśmy przebić się przez zapchaną złogami. spróbuj zatkać sobie usta i nos dłonią i nie oddychać. A teraz wyobraź sobie. Zanim rozpoczniesz przerabianie jej. w którym puls również jest wyczuwalny. Jeżeli położymy na nim opuszkę średniego palca lewej ręki. którzy często doświadczają silnych. Kiedy nauczymy się wywoływać pulsację w ciele. to również nasycenie energetyczne dokonuje się poza naszą świadomością. wydaje się najsmaczniejsze. głowę. który pomaga naturalnemu strumieniowi krwi w organach i w ciele przedostać się przez kapilary. ponieważ trudno będzie utrzymać koncentrację. ale już nieco głębiej. przenikając tkankę organu i unosząc z niego naprężenia. znów wnika w nią.równoległy kanał oddechowy obok praktycznej wartości dla każdego. Nie będziemy wdawali się w szczegóły teoretyczne. Ze starożytnych nauk wiemy. że oddychanie nasyca organizm energią. jak całe ciało pulsuje w jednym rytmie. to znaczy . naprężoną tkankę organu. Zaczniemy od opisania metody sterowanego krwioobiegu. Cofnąwszy się.. należy lekko zgiąć kiść prawej ręki i mniej więcej na środku nadgarstka utworzy się mały dołek. Teraz uważnie wsłuchujemy się w odczucie pulsacji. to wkrótce poczujemy słabe bicie własnego pulsu. że zakrywasz ręką usta i nos. pojawiło się odczucie. złogi. Wyjaśnię to na takim przykładzie. gwałtownych obciążeń fizycznych i muszą szybko. Natomiast drugi sposób . doprowadzić tlen do najdalszych zakątków. Podobnie odczuwa się proces przepychania pulsacji przez organ wewnętrzny.. Po prostu znajdujemy u siebie na lewym nadgarstku miejsce pulsu. aż do czasu kiedy nie poczujemy. skutecznie się regenerować. bo jest niezbędne do życia. Metoda sterowanego krwioobiegu może mieć wiele zastosowań.jest efektywny i ważny dla wszystkich osób bez wyjątku. jak i organizmu w całości. Pierwsza część ćwiczenia została wykonana.sterowany krwioobieg . Teraz obracamy obie ręce wnętrzem dłoni do ciała i nakładamy je na krzyż w taki sposób. następnie na ramiona. napełnić nim komórki. plecy. jest szczególnie ważny dla sportowców i tych. Znaleźć ten punkt nie jest trudno.sterowanego krwioobiegu. po szybkie odtworzenie sprawności mięśni po dużych. ponieważ wspomaga wydalanie ze struktur biologicznych złogów i przywraca normalny metabolizm zarówno organu. Trudniejsza do opanowania jest technika równoległego kanału oddechowego. Kiedy nie będziesz mógł już dłużej wytrzymać. Spróbuj uświadomić sobie ten proces. od której rozpoczynaliśmy opis praktyk. Ćwiczenie to tworzy program wewnątrzkomórkowy. Od samouzdrawiania organów wewnętrznych. Wysiłkiem woli przenosimy pulsację na wątrobę (albo inny organ wewnętrzny) i zaczynamy przebijać się przez nią. Dla przykładu weźmy ową wątrobę. które z początku pojawiło się w miejscu złączenia punktów pulsów. I o ile oddychanie jest aktem nieświadomym.

zaktywizuj kanał prany. włącza się do pracy w aktywnym trybie kanał prany i człowiek otrzymuje ogromny zastrzyk siły. Nie ma już potrzeby robić wydechu. pomóż sobie kanałem prany. Odczuwasz. a brakuje powietrza! Masz wrażenie. ile czasu na to poświęciłeś. że gdzieś obok fizycznego kanału oddechowego istnieje jeszcze jeden.energia . Oczywiście. ale w rzeczywistości otwory te pozostawiasz otwarte. natomiast energia może swobodnie przepływać przez tkanki ręki kanałem prany.świadome włączenie strumienia energetycznego. jak przepełniającą płuca energię wchłaniają tkanki. Najpierw napełnia on płuca i oskrzela. że w tym przypadku można stać z zamkniętymi ustami i nosem dostatecznie długo i nie doświadczać śmiertelnego pragnienia wdechu. brzoza. W tym momencie wstrzymaj oddychanie i poczuj. Wysiłkiem woli otwórz ten kanał i poczuj. że po ogromnym fizycznym wysiłku. przez który dokonuje się nasycenie ciała siłą życiową. A teraz powtórz doświadczenie z przysiadami. ale regularnych treningów przez kilka dni.. posługując się stosowaną obecnie terminologią jogi. kiedy trzeba przebiec pełen gazu lub pyłu odcinek ulicy. Latem może to być dąb. wyczerpującym działaniu. wycieńczony. jak równocześnie z wdechem i równolegle z nim do organizmu wlewa się ciepły strumień siły życiowej. jak łagodną falą zaczyna się w nim przepływ energii.sosna. oddech wzburzy się.stwórz wizualizację. . Jednym z wyjaśnień drugiego oddechu u sportowców jest pogląd.. świerk. Stań obok niego i zwyczajnie oddychaj. a nawet nie ma czego wydychać . To właśnie jest równoległy kanał oddechowy.wszystko wchłonęły tkanki płuc. Znajdź ładne. Ponownie mentalną ręką przykrywasz sobie nos i usta.. co przy realnej czynności. wstrząsami emocjonalnymi. to rzeczywiste powietrze napływa do organizmu. ale jego najważniejszy składnik . nagły wysiłek. Jeżeli po długim i męczącym działaniu .czujesz się całkowicie przybity. którym coś tam powinno płynąć. Ale cóż to? Niby oddychasz. kiedy będziecie czuli w sobie ten kanał i potrafili otwierać go szerzej małym wysiłkiem woli. Albowiem energia i wizualizacja są w istocie tym samym i właśnie wizualizacja może generować energię lub zatrzymywać jej strumień.. modrzew.tradycyjnym i nowym. wysiłkiem woli. Bardzo szybko przepełniają się. smukłe i równe drzewo.związanym z napięciem fizycznym i umysłowym.zatrzymywany jest mentalną ręką. Ponownie zatkaj swoje otwory oddechowe fizyczną ręką. że opanowanie kanału prany i jego praktyczne wykorzystanie wymaga wprawy oraz niezbyt skomplikowanych. Zadziwiające. wasze oddychanie wzbogaci się o nieznaną dotąd jakość . więc oddychanie trwa dalej. albo. którym energia życiowa swobodnie napływa do organizmu. ale w celu uspokojenia oddechu wysiłkiem woli otwórz kanał prany i zacznij oddychać obydwoma kanałami . Po kilkakrotnym wykonaniu realnie odczujemy położenie nieznanego nam dotąd równoległego kanału oddechowego (kanału prany). które męczy człowieka bardziej niż jednorazowy. Stopniowo. Dwa eksperymenty: Wykonaj 15-20 przysiadów. kiedy organizm jest na granicy zupełnego wyczerpania. Od umiejętności długotrwałego zatrzymania oddychania. Kiedy zakrywasz sobie usta i nos podczas wizualizacji. Cztery-pięć wdechów i rytm oddychania zostanie przywrócony. Trzeba zauważyć. ponieważ przez kanał prany energia życiowa transportowana jest bezpośrednio do serca i błyskawicznie uzupełnia zaistniały niedobór. ponieważ tworząc wizualizację zgodnie z nią przestajesz oddychać. Ale za to później. Zimą . Powietrze nie przepływa. po szybkie i skuteczne regenerowanie się po nadmiernych obciążeniach albo długotrwałym.. Praktyczne wykorzystanie tej wiedzy jest wielorakie. stresami .. Spróbuj uspokoić go tradycyjnymi sposobami i zaobserwuj. kanał prany. Powstaje mniej więcej ten sam stan.

ale i otworzyć w sobie ogromny potencjał wewnętrznych możliwości. słoneczko przenika przez korony jasnych. można liczyć nie gorzej niż komputer. jakby przedłużyć kanał w dół . W tym ciepłym jeziorku powinniśmy napełnić się cierpliwością. Teraz zajmiemy się bardzo specyficznym kierunkiem treningów związanym z generowaniem wizualizacji. koncentrować je w jakimś działaniu lub ruchu. udzielił jej gest otwarcia. Wspinamy się na pagórek. Te formy pracy przydadzą się każdemu. Zatem. co zechcemy. a co najważniejsze. którą trzeba tylko wykorzystywać. Ale można w momencie wdechu wysiłkiem woli. I to co może być niezwykle skuteczne dla mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca. Oddech staje się płytki. Różnica polega na tym. oczy półprzymknięte. pozwalają w pełni realizować potencjał transformacji. skupienie. Są to specjalne pozy i połączenia rąk. jak i otaczające go tkanki. Posługując się nimi można koncentrować się na jakichś mentalnych lub fizycznych działaniach.Można napełniać organizm. które pozwalają otwierać w sobie możliwości siłowe. kiedy energia z płuc rozejdzie się po całym ciele. a następnie czekać.. a równocześnie wypoczywa. schodzimy do parowu. co my poprzez gesty otwarcia: koncentrację. . Takie oddychanie “od głowy do pięt" zdolne jest w bardzo krótkim czasie wyrównać zaburzony bilans energetyczny organizmu. leśnej ziemi. do stóp. uspokojenie i skupienie. rozluźnienie. zamierzenia. przechodzimy na jego drugą stronę. nagrzana słońcem woda przyciąga do siebie.. Wchodzimy w nią i czujemy. Właśnie ten pierwszy gest zaczyna pierwszą transformację. wykonujący gest odczuwa wyciszenie myśli. Chociaż zewnętrznie niektóre gesty są podobne. kto zdoła nie tylko zwyczajnie trenować. wewnętrzna ciszą i spokojem. wcale nie musi przynieść oczekiwanego efektu nam. Zanim zaczniemy opisywanie tych treningów należy powiedzieć o tak zwanych gestach otwarcia. Stojąc tak przez pewien czas. Zatem oba sposoby każdemu potrzebującemu dają do ręki silę samooddziaływania oraz samoregeneracji. jak kryształowa woda rozmywa nasze ciało. W wielkiej sztuce “Nin-jitsu" rzeczywiście istnieje cały obszar specjalnych połączeń palców . dążenia. A silniejszym stanie się ten. gromadzenie siły w jednym punkcie itp. a przede wszystkim zupełnie się rozluźnić i zbliżyć do stanu niemyślenia. W jaki sposób rozpuścić swoje ciało w wodzie? To czysto praktyczne pytanie ważne jest dlatego. migocze w liściach brzóz. przychodzi stan wyciszenia i wysokiej gotowości. że od stopnia odczuwania rozpuszczenia się zależy także siła transformacji.Ninja. Głowa lekko opuszczona. zaprasza. złotych sosen. kiedy miejsce pulsu na tylnej stronie prawego nadgarstka połączone jest z punktem pulsu na lewej ręce. Tworzymy wizualizację: Idziemy po miękkiej. w którym jeszcze od wiosennych roztopów pozostało jeziorko kryształowej wody. I obie ręce. Cała uwaga skupiona na odczuciu zespolenia nadgarstków i piersi. Cisza spowija mózg i myśli.mudr . I wówczas każdy wdech niesie w sobie energię życia i napełnia zarówno sam kanał. że oni wyrośli w innej kulturze i swoje korzenie mają w innych tradycjach. z których nasz rozum i wola zdolne są ulepić wszystko. Ciepła. gdzie wre sportowa walka. ogromnym obłokiem biologicznych komórek. ale w pełnym zakresie mogą być realizowane tam. gdzie zwycięża rzeczywiście silniejszy. organizm aktywnie wypełnia się energią. Kim winniśmy się stać? Odpowiedź jest już gotowa. Język gestów otwarcia jest różnorodny i wielofunkcyjny. pierwszy gest otwarcia jest nam już znany: jest to skrzyżowanie rąk przyciśniętych do piersi. przylegają do piersi mniej więcej na środku odległości pomiędzy tarczycą a mieczykowatym wyrostkiem kości mostkowej.do miednicy i jeszcze niżej. Coś przypominającego gesty otwarcia znamy z tanich filmów o niewidzialnych wojownikach . Jest to gest koncentracji i wewnętrznej ciszy. które powoli rozpuszcza się w jeziorku i staje się tylko polem komórek. miejscem połączenia. a do tego wystarczy osobiste pragnienie człowieka. Przede wszystkim są to techniki transformacji i stworzenia w sobie rdzenia woli. natomiast kanał prany otwiera się.przy pomocy których adepci osiągali to samo.

kierujemy uwagę na to. a jedynie odczucia płynące ku nam z mnóstwa zewnętrznych receptorów. Wystarczy tylko wywołać odczucie miarowo kołyszących się pokryw skrzelowych po obu stronach głowy. przypominamy sobie techniki naprężania tkanki kostnej. Ręce ugięte w łokciach. który obowiązkowo należy wymodelować i przeżyć w swoich odczuciach. Dłonie wierzchnią stroną do piersi. podpowiadają: wszystkie tkanki rozpuściły się. a równocześnie gotowością do natychmiastowego działania. Gest ten wykonuje się w przestrzeni. a na końcu kości miednicy. mięśniami. w którą powinniśmy wbudować swoje rozpuszczone ciało. Ona od wewnątrz i obraz mentalny wody od zewnątrz tworzą odczucie. Zaczynamy naprężać szkielet: najpierw naprężamy kręgosłup. ponieważ one tworzą określone programy w naszej podświadomości i zmuszają struktury biologiczne do pracy zgodnie z nimi. zmieniają cały system fizycznych reakcji człowieka i czynią go posiadaczem rzeczywistych nadmożliwości. on sam obrośnie mięsem i łuską. Wyobrażamy sobie siebie jako dużą i leniwa rybę. Jest to nowa forma. I ono powstanie.. Wizualizacja ta. A dla nas ważnym jest wywołanie właśnie tych odczuć.. ramiona swobodnie opuszczone. Nasze badania wzajemnego oddziaływania struktur podświadomości i wizualizacji dały podstawy do wyrażenia poglądu. Przy najmniejszym zagrożeniu wystarczy mocne machnięcie ogonem i ryba błyskawicznie umyka przed uderzeniem. Ale póki nie ma niebezpieczeństwa. stały się po prostu komórkami kąpiącymi się w wodzie. leniwe ciało napełnione jest spokojem. W tym przypadku jest to oddychanie skrzelowe. że ciało ryby jest ukształtowane i stopiliśmy się z nim. stopy ułożone równolegle. W każdej transformacji jest pewien kluczowy moment. kości nóg. Nogi rozstawione na szerokość ramion. Plecy wyprostowane. aby realnie odczuć jak nasz szkielet przekształca się w szkielet ryby. zamienia w jakąś bezkształtną masę. leniwej ryby było dostatecznie wyraźne. Kiedy poczujemy. Kiedy powstanie oczekiwane uczucie zniknięcia ciała. Oczywiście nie samo realne ciało. a same palce rozsunięte w ten sposób. daje stały strumień energii w kanale prany i zapewnia zasilanie energetyczne oraz odnawianie organizmu. Myślę. Naprężamy tak.. pojawi się ogon i płetwy.. Po opanowaniu tej transformacji nie ma potrzeby za każdym razem wykonywać rozpuszczania się i wszystkich pozostałych czynności. przenikających płytką wodę. Pozostałe palce obu dłoni podgięte. która spokojnie grzeje się w ukośnych promieniach słońca. w odległości mniej więcej . Przez szczeliny skrzelowe do kanału prany wlewa się strumień energii i rozpływa się po ciele. Oto następny gest otwarcia. który poprzedza drugą transformację. Pomagamy procesowi rozpuszczania się oddychaniem. Nie ma konieczności wdawać się w szczegóły anatomiczne. utrwalonych jako odruchy bezwarunkowe. Duże. a następnie całkiem znika. Nas przecież interesuje nie tyle odczucie ryby.. stopniowo rozpuszcza się. że podobne transformacje. jak po obu stronach głowy rytmicznie unoszą się i opadają pokrywy skrzelowe. mniej więcej w rejonie uszu i bocznych powierzchni szyi. żeby przestrzeń pomiędzy nimi przypominała kształtem romb. rąk. kośćmi. Dla nas ważnym jest wytworzyć w swojej wyobraźni odczucie szkieletu ryby. Kiedy osiągniemy wyraźne przeżycie nowej dla nas formy szkieletu. Ciało. Wdychamy ciepłą wodę jeziora skórą. opuszki palców wskazujących i kciuków obu rąk połączone ze sobą. zniknęły. przeprowadzone i utrwalone wielokrotnymi powtórzeniami. jak kostka cukru w wodzie. jeżeli jest dobrze wyćwiczona.W momencie mentalnego wchodzenia do wody jeziorka wykonujemy głęboki wdech kanałem prany i zatrzymujemy energię wewnątrz siebie. następnie żebra. że nie ma potrzeby objaśniać podstawowego celu transformacji. można porozkoszować się ciepłymi promieniami przenikającymi wodę. jeżeli początkowe wyobrażenie wielkiej. ile ta właśnie zdolność ciągłego zasilania energią z zewnątrz i pozostawanie w najwyższej gotowości do działania. że stopniowo powłoki ciała stają się przenikalne..

otwieramy oczy. Ciało wyciąga się i rośnie w górę.. niby lekki wiatr.. ciało zaczyna kołysać się powoli i rytmicznie do przodu i do tyłu. W miarę napełniania klatki piersiowej (lub środkowego kotła siły) ciepłym. zamocowują się w niej i piją siłę Ziemi. Nie ma wokół niczego więcej. 5). tylko strumień. Rys. kiedy należy kontynuować transformację. a ja oddaję mu swoją miłość stokrotnie. Według moich danych gest ten stosowano w rytualnym znaczeniu połączenia się z sercem Świata (rozumianego jako Wszechświat).. poruszamy nogami-korzeniami. Przebywając w tym stanie zaczynamy pomagać sobie wizualizacją rozmywania powłok ciała. Kiedy każda komórka jest już przemyta strumieniem i napełniona siłą. a ciało jest pomostem między dwiema nieskończonościami . Wyjście z transformacji jest proste: opuszczamy ręce-koronę. który określa nasze życie. On jest samym życiem! Pobędziemy w tym strumieniu na tyle długo. 5 Po ułożeniu palców zamykamy oczy.. a zwyczajnie dlatego. jego korona tysiącami niewidzialnych nici związana jest z siłą słońca. że on.. że życie mnie kocha. Świadomość podpowie.Niebem i Ziemią. że jestem. ale wkrótce ono minie. Świadomość rozpływa się we wzajemnym przenikaniu tych nieskończoności i rozkoszuje się uczuciem miłości do wszystkich stworzeń wokół.20-30 cm od środka piersi (rys. Pozostaje jeszcze odczucie rozmycia. w dół. Dość szybko pojawi się odczucie ciepłego. miękkiego strumienia wlewającego się przez uformowany palcami otwór w kształcie rombu w wewnętrzną przestrzeń piersi. poczucie . Miłości nie za coś. Można pomóc sobie i nasilić strumień. Potężne drzewo wchłonęło nas w siebie. ręce wyciągają się ku niebu i obrastają mnóstwem gałęzi. owiewa otwór z palców od wewnątrz. na ile jest to niezbędne. w ziemię wkręcają się potężne korzenie. uwagę koncentrujemy na punkcie projekcji gestu na kość mostka.. delikatnym strumieniem. Rezultatem drugiego przeobrażenia jest przeżycie zestrojenia się ze światem przyrody ożywionej. Po zupełnym rozpuszczeniu ciała pozostajemy w stanie przepływu strumienia energii. dlatego. tak jak to robiliśmy w pierwszej transformacji. wywołując odczucie. liści. Jego korzenie stanowią jak gdyby jedną całość z Matką Ziemią.

Czy potrzebujesz siły? Jeśli tak. Pierścień ten ustawia się w odległości 20-30 cm od górnej części brzucha.. pozbawili się szczęścia pojmowania życia. ale z tą różnicą. Po uformowaniu szkieletu kości zaczynają obrastać potężnymi mięśniami. że łączą się opuszki kciuków obu rąk i palców serdecznych obu rąk. leśnej ziemi. 6). który mniej więcej odpowiada środkowi odległości pomiędzy wyrostkiem mieczykowatym mostka a pępkiem. szczęścia połączenia się z nim. to najbardziej właściwy do transformacji będzie obraz niedźwiedzia. “Linza siły" poprzedza całą serię transformacji. aby w tym naprężeniu twój kościec zamienił się w kościec niedźwiedzia. . W taki sposób nasi przodkowie stapiali się z lasem i polem.. Ludzie odgrodziwszy się od niego. przekształceniu i przeżywaniu stanu zwierząt. to wkrótce poczujemy wsparcie sił otaczającego nas życia. Naprężasz tkankę kostną szkieletu tak. w punkcie. Właśnie z prastarych. ciało pokrywa się kosmatą skórą. Rys.sobą siły subtelnych współzależności. Przeżywasz naturalny dla tego zwierzęcia stan siły i mocy. ile różnych zwierząt zechcemy odczuć poprzez siebie i jakie ich cechy moglibyśmy wykorzystać w rzeczywistości. ciepła. Gest otwarcia dla trzeciej transformacji przypomina poprzedni. Poruszasz się po lesie zręcznie unikając wykrotów i powalonych drzew i czujesz. które łączą są w trzecią pozycję. Kiedy wszystkie odczucia ciała ustaną (dokona się rozpuszczenie). kryształowego jeziorka w kotlinie pomiędzy pagórkami. Z jeziorka do lasu wychodzi już potężny niedźwiedź. na polowaniu. zaczynasz tworzyć nową formę myślową. Wchodzisz do ciepłej. w którym twoja świadomość czuje się pewnie. Trzeba nauczyć się kochania tego życia. Tak jak w pierwszej transformacji zaczynamy od wytworzenia obrazu mentalnego miękkiej. w boju. 6 Sens ich zawiera się w zestrojeniu. kryształowej wody i zaczynasz rozpuszczać w niej swoje ciało. zamierzchłych czasów doszło do nas: “Naturalnym stanem świata przyrody ożywionej jest szczęście. słońca i niewielkiego. i równocześnie nadzwyczajnej zwinności i zręczności." Jeżeli transformację tę będziemy praktykowali regularnie. a ono odpłaci nam za naszą miłość. Powstaje figura przypominająca pierścień. Ilość transformacji w trzeciej pozycji zależy od tego. Technikę wykonania tej czynności opisano już powyżej. wykorzystywali ich siłę w pracy. Gest ten nazywa się “Linza siły" (rys.

.. na bezpieczną i niezawodną gałąź . Mogę tylko dodać. Zaczynasz nowe przeobrażenie: naprężasz tkankę kostną tak. toczącej się przed tobą. że transformacje z owadami czy zwierzętami ziemnowodnymi są źródłem bardzo interesujących obserwacji w zakresie zmian rytmu i upływu czasu biologicznego. potężne ciało. który jest obecnie zgromadzony i z powodzeniem praktykowany przez setki ludzi w różnych miastach Rosji. mięśnie. To wspomnienie będzie bodźcem uruchamiającym pracę określonego programu. A przed startem przypomina sobie odczucia szybkiego i majestatycznego biegu po lesie pod postacią łosia. Oto on wychodzi z wody. Ale i ten nie śpi i szybko ucieka przed łowcą.. Dla ciebie w tym stanie istotne jest odczucie fali siły. Są też transformacje wyższych szczebli. Każdy może szukać swojego stylu i kierunku transformacji . teraz formujesz siebie już jako człowieka i robiąc to starasz się połączyć w sobie wszystkie te cechy i odczucia.na drzewo. Pokonawszy wierzchołek kolejnego wzgórza widzisz w rozpadlinie nowe jeziorko. płynnie. wystarczy po prostu przypomnieć sobie przeżycia z przeobrażeń.. Zaczynasz naprężanie kości i formowanie nowego szkieletu..wystarczy ponownie wejść do wody i wyjść z niej jako człowiek.. Po kolejnym wejściu do wody jeziora.. nogami. radośnie parskając i sapiąc. Opisane transformacje to tylko mała część tego arsenału. Rozpuszcza się skóra.łoś. Podchodzi do najbliższego drzewa i stanąwszy na tylne łapy. Krzewy i trawy rozstępują się przed tobą i radość tego naturalnego dla zwierzęcia ruchu nasyca każda komórkę ciała. kości. po opanowaniu techniki transformacji i zgromadzeniu niezbędnych odczuć siły. Ogromne. jak skurczyło się i sprężyło silne. Znasz już stan zaniku odczuć ciała.jak przed tobą toczy się przez gęstwinę fala siły. Jednak wszystkie te transformacje należy kończyć ostatecznym przeobrażeniem. zgrabne nogi.. Objaśnimy to na przykładzie. Po zakończeniu przeobrażenia ryś wyskakuje z wody i z niezadowoleniem otrząsa się. żeby uformować szkielet rysia tego pełnego gracji. Znowu pozostaje tylko ludzka świadomość i pole komórek w kryształowej wodzie jeziora. Formujesz nogi i nadajesz im siłę oraz szybkość łosia. Tym razem w wodzie jeziora rodzi się leśny olbrzym . Sportowiec staje na starcie. I kiedy zdobycz znajdzie się w zasięgu. A teraz . Głębokie programy podświadomości reagują i odpowiednio przygotowują komórki mięśni i kości do czekającego biegu. w które ryś wpada z pełną szybkością. rozpłynąwszy się. Dla niego kąpiel jest przyjemnością. lita sprężyna mięśni rozprostowuje się i potężnym skokiem ryś rzuca się na zająca. co dzieje się wokół. Twoje postrzeganie ruchu z punktu widzenia samego łosia .... I znów rozpoczyna się rozpuszczanie.. Jeżeli sportowiec ma wystarczającą wprawę w transformacjach. w .to niespieszne. Wzrok skupia się na zdobyczy i równocześnie obserwuje wszystko. szybkości itp. Otrząsnął się i pobiegł. a zwierzęta wolą ustąpić z drogi gospodarzowi lasów. zręczności.możliwości twórczości są nieograniczone. Ale jego bieg tylko z boku wydaje się być biegiem. I oto ona pojawia się. pazurami przednich drapie pień. Tylko niecierpliwe drganie pędzelków na końcach uszu zdradza nerwowe napięcie. Beztroski zając raźno skacze pomiędzy pniami drzew. koty nie lubią się kąpać. Odczuwasz. A można też jeszcze prościej . Formujesz ciało i kodujesz w pamięci komórek wspomnienie o sile niedźwiedzia oraz zręczności i płynności ruchów rysia.otrząsnąć się poruszać rękoma. Niedźwiedź wchodzi do niego i potężne ciało zaczyna stopniowo rozpływać się. płynne przemieszczanie się. Kot ostrzy pazury. W realnym życiu. pozostaje w pamięci jako bezwarunkowy program przyszłego działania.. Wyjście i transformacji jest proste . Pogoń między drzewami doprowadza do nowego jeziorka. to pobiegnie bez wysiłku.. niezrównanie zwinnego leśnego zwierzęcia. lite ciało.oczekiwać na zdobycz. Leśna ścieżka biegnie pod górę.. Przed zawodami przeprowadził drugą transformację i zgromadził w sobie siłę skupienia i koncentracji uwagi.. których doświadczyłeś łącząc się ze zwierzętami. Zapamiętaj je.. znacznie wyprzedzając swoich rywali. ciężkie i groźne rogi na głowie.

.. A teraz porozmawiamy o formowaniu rdzenia woli. żar miłości gasi zdrowy rozsądek. celu. Ale jeżeli przysłuchamy się odczuciom. Ale to jest temat na oddzielną rozmowę. Początkowo. uważnie obserwując jakich przeżytych cech wchłaniamy więcej.. kiedy to łączyliśmy w sobie razem wszystkie cechy odczute u różnych zwierząt. ale przejawiają się nie u wszystkich. jednak osoby niezrównoważone nie powinny się nimi zajmować. Trzeba u niego przywrócić symetrię psychiczną.. i szybkością zajęte są jakieś amorficzne przestrzenie w nas. jakąś jego część. Później. które istnieją w każdym. jak zapełnia ona pewną przestrzeń wewnątrz ciała. Sama nazwa . zauważymy. że wszystkie te stany równomiernie zapełniają nasze ciało. Dobrze jest wykonywać transformacje na krótko przed snem. Oczywiście można byłoby znaleźć sposoby także na zrównoważenie subtelnych i nadsubtelnych przeżyć wewnętrznych. Taki człowiek znajduje się w stanie asymetrii psychicznej. a jakich mniej. że u kogoś gniew góruje nad spokojem. ponieważ we śnie nastąpi utrwalenie programu odczuć. Powiedzmy. Na pierwszy rzut oka (albo na pierwsze odczucie) wydaje się. Tak samo jest ze zwinnością rysia i z pełną gracji szybkością i mocą łosia. gdyż inaczej organizm na wewnętrzny rozgardiasz nieuchronnie zareaguje chorobą. Właśnie ich odczuwanie daje nam możliwość wykorzystania ukrytego potencjału siły psychicznej. których istnienia wcześniej nawet nie podejrzewaliśmy. Naszym zadaniem jest pojąć ten rdzeń w sobie. Są to indywidualne pola odczuć. Formowanie tej struktury związane jest z przeżyciami serii ostatnich transformacji. że przestrzeń tych pól przenika nić przeciągnięta od czubka głowy do obszaru miednicy mniejszej. Spróbujemy wyobrazić sobie. ponieważ mogą pojawić się u nich stany podwyższonej pobudliwości. W tej lub innej postaci jest on obecny w każdym człowieku. swego rodzaju oś symetrii psychicznej. ponieważ odczuwa się go właśnie jako pewien wewnętrzny rdzeń. kiedy zdobędziesz doświadczenie i wzrośnie twoje wytrenowanie.których spotykasz się z czymś. póki nić utrzymuje się tylko naszym wyobrażeniem. i zwinnością. co nie daje się z niczym porównać. ale najczęściej nie czuje się go i nie uświadamia. warunki zewnętrzne już nie będą grały żadnej roli. psychicznej i emocjonalnej. Nie ma żadnych przeciwwskazań do transformacji. Ale przed snem należy koniecznie wyjść z przeobrażenia. uświadomić go sobie i nauczyć się wykorzystywać w życiu. Początkowo transformacje należy przeprowadzać kiedy nikt nie przeszkadza. nie odczuwamy jej związku z polami . zająć się czymś innym i dopiero kłaść się spać. celu. Wyjaśnimy to na przykładzie: Nabieramy siły niedźwiedzia i czujemy.. Tym razem wypełnianie siebie nimi będziemy przeprowadzać delikatniej. mądre i harmonijne połączenie sfer: zmysłowej.jest czysto umowna i użyta dla wygody rozumienia.. zamierzenia. Powróćmy do ostatniej transformacji... Symetria psychiczna jest to równowaga wewnętrznych składowych każdego człowieka. a nadmierna lękliwość przeważa nad spokojem wewnętrznym. albowiem transformacja przerwana w środku może wybić człowieka z normalnego rytmu na kilka godzin. Podstawą równowagi psychicznej jest właśnie rdzeń woli. zamierzenia.rdzeń . to i formowanie rdzenia opiera się na zgromadzonym w transformacjach potencjale siłowym. ale ponieważ wszystko w nas opiera się na określonej podstawie siłowej. że i siłą.

odczuć. Zaczynał kilka razy i rzucał. prowadzą nas do realnego przeżywania pulsacji rdzenia. Ale w życiu wszystko jest znacznie prostsze.uśmierzyć ból w plecach. i jasne uświadomienie celu. zwiotczałych mięśni i pierwszych oznak niewydolności serca.w pulsacji rdzenia rodzi się nowy. Pracuje nad sobą już rok. Ćwiczy sztuki walki. wszyscy. Później. pragnących uporać się z hipodynamią i prowadzić aktywny tryb życia. Ciągle marzył. przebiega praca. ale jego możliwości są ogromne i zajmie on. Przykładów można przytoczyć wiele.... poważne miejsce w arsenale sportowców i w ogóle wszystkich potrzebujących. Borys był posiadaczem sporego brzuszka. Ale pewnego razu jego zapał trwał dłużej niż zwykle . harmonijny stan. Powtórzenia.dwa tygodnie . jak bibuła. jakiej przed urazem nie bywało. że opanowanie praktyk transformacji dostępne jest tylko dla ludzi posiadających znaczne doświadczenie w praktyce medytacyjnej. ale najważniejszy i najcenniejszy . które opanowały system gimnastyki medytacyjnosensorycznej. że niedawno Władimir otrzymał czarny pas w swoim stylu sztuk walki.. w których zbierali się najróżniejsi ludzie. zaczyna wchłaniać w siebie stany pól odczuć. biegu. Jest w nim i wola zwycięstwa.zawsze . że korzenie tej metody leżą w prastarych słowiańskich praktykach psychofizycznych i dlatego maksymalnie odpowiadają nam. którzy pracowali nad sobą. mieszają się. Po półrocznych treningach (od października do maja) w ogródku działkowym rozrzuciła półtorej tony nawozu i tylko dzięki temu zauważyła. Po zapoznaniu się z systemem treningów spróbował na sobie i przekonał się o ich wysokiej efektywności. chodzi lekko. W trakcie treningów. Ważne jest również to.. którzy żyjemy na słowiańskiej ziemi i z mocy .i Borys odczuł rzeczywisty rezultat. Na zajęcia przyszła z poważnymi wątpliwościami co do możliwości zmiany swego stanu.. A on. to szybkość działania wzrasta wielokrotnie. Ważne jest. Nawet by nie przyszła. w tym także w ogóle nie posiadający nawyków z zakresu kultury fizycznej. Po katastrofie samochodowej ciężki uraz kręgosłupa na kilka miesięcy przykuł Irinę do łóżka. którą można wykonywać nie schodząc z tapczanu. i szybkość zlewają się w pulsującym rdzeniu w jedną całość. że osiągnie założony cel i otworzy w sobie potencjał wewnętrznych możliwości. Władimir jest sportowcem. zmieniają się jakościowo i wkrótce nie ma już oddzielnych stanów . Do grupy przyszedł sam.. ale to czasu nie było. ale już po kilku powtórzeniach pojawi się odczucie.brzuch wciągnął się. On sam tak ocenia rezultat: “Kiedy zaczynam wykorzystywać w walce zasadę pustego mięśnia i błyskawicznego jego napełniania. gdyby nie nalegania koleżanki. a już pierwsza próba da każdemu przekonanie o tym. mięśnie stwardniały. wzdłuż całego pionu rdzenia.przed rozpoczęciem wykonuję transformacje i wówczas rezultat przewyższa moje oczekiwania. kiedy zaczęła przemieszczać się samodzielnie. Mimo to. aby struktury te rozpoczęły pracę. Oczywiście trening medytacyjno-sensoryczny nie jest panaceum na wszystkie nieszczęścia i nie jest jedynym kluczem do sukcesu.. który połączył w sobie wszystkie nowe cechy. zaintrygowany opowieściami o gimnastyce. Oto kilka przykładów. Przysłuchujemy się temu stanowi. zaczynamy naprężać i rozluźniać nić. że wewnątrz ciała. I siła. To przekonanie opieram na doświadczeniu grup.. następujące jedno za drugim. a wydajność pracy stała się taka. Ale szczególnie ważne stały się dla mnie transformacje. że zacznie ćwiczyć na siłowni. myślała tylko o jednym .." Pozostaje dodać. mam nadzieję. już osiągnęli znaczące rezultaty. Ale nawet to wystarczyło .to wasza własna praca nad sobą. to chęci. chociaż częstotliwość jego treningów jest niewielka: po 20 minut 2-3 razy tygodniowo. Początkowo wyobrażone działania będą ledwo zauważalne. o dawnej zadyszeć zapomniał. aby po prostu zacząć. Po to. sprężyście. i zwinność. że plecy od dawna już nie bolą. w walce . i zamierzenie rozwinięcia w sobie wielkiej siły wewnętrznej! W pierwszej chwili może wydawać się.

a życie -jaśniejsze i bardziej zrozumiałe. że dla osób.. I jeżeli ktoś z czytelników pójdzie tą drogą -otworzy siebie dla siebie .. które opanowały pierwsze części systemu. Myślę. drodzy przyjaciele! Idźcie ramię w ramię z silą i dobrocią. psychicznych i duchowych właściwości nie możemy. a one pomogą rozwiązać wszystkie życiowe węzły! . pozostające w ukryciu tyle lat. pewne sprawy staną się oczywiste. które zostały omówione. albowiem praktyki. a nawet nie chcemy przestrajać siebie pod nowomodne wschodnie lub zachodnie nauki. Dla nas ważne jest nasze kulturowe doświadczenie.to będzie to osiągnięcie gimnastyki medytacyjno-sensorycznej. Szczęśliwej podróży. prowadzą człowieka ku odkrywaniu w sobie tajemnicy.naszych geograficznych.

otaczające ciało ze wszystkich stron. Nie stawiamy pytania: Co to takiego świadomość? Rozpatrujemy konkretne techniki i ćwiczenia. że zawsze będzie więcej przed. przy pomocy których możemy odczuć swoją świadomość jako coś realnego. albo szukać jakichś nowych form rozwoju. Wszak ruch jest istotą życia. w które człowiek włączony jest przez uczestnictwo w różnorodnych zdarzeniach. Jak już wspominaliśmy.kokonu. Bazą kokonu są tzw. Ale oprócz konkretnej wiedzy i zdolności samoregulacji pojawiły się i nowe życiowe zainteresowania. które można porównać do cebuli. Wszak nieskończoność dążenia do pełnej doskonałości wskazuje. Pierwsze dwa kursy poświęcone były opanowaniu technik medytacyjnych. według tego. a nie według tego. ile zrobiono. to przypominają one zbiorniki podobne do baniek mydlanych. Są to zewnętrzne odpowiedniki czakr ciała. nie abstrakcyjnego. Trzeci stopień kursu samoregulacji psychoenergetycznej daje możliwość przejścia od względnie prostych ćwiczeń ze strukturami energetycznymi ciała do dalece bardziej złożonych treningów zewnętrznej energetyki. . Co rozumiemy pod pojęciem kokonu? Jest to swego rodzaju powłoka energetyczna otaczająca człowieka. Tak właśnie są one ułożone i jednocześnie połączone w jedną całość. Wielu ćwiczących osiągnęło już pewność siebie. ukierunkowanych na rozwój struktur energetycznych ciała i osiągnięcie zdrowia.można było wyrazić w jakichś skończonych formach. Jeśli spojrzeć na czakry czitrini z punktu widzenia energetyki. diagnostycznych i kontaktowodystansowych struktur. I według nas pogląd ten jest lekiem na nieuzasadnioną zarozumiałość. niejasne uprzednio cele i możliwości. pomagały pełniej realizować ukryte możliwości. Możemy oceniać swoje osiągnięcia tylko poprzez porównanie swojego stanu przed i po opanowaniu kursów. możliwość samodzielnego radzenia sobie z wieloma dolegliwościami. odporność psychiczną. tak przestrzeni wewnętrznej. w nowy świat subtelnych odczuć. na kursie trzeciego stopnia rozpoczynamy poznawanie zewnętrznych struktur energetycznych . niż za nami. Jest to kompleks dwunastu siłowych. kto zakończył program dwóch kursów i zaczyna odczuwać potrzebę posuwania się naprzód. wzmacniały organizm. opanowania technik medytacyjnych prowadzących naszą świadomość ku pracy na wysokich poziomach subtelnej percepcji świata. Kokon pozwala nie tylko kierować procesami wewnątrz ciała na wszystkich płaszczyznach energetycznych. to po zbliżeniu się do niego nieuchronnie stanęlibyśmy przed wyborem: albo utknąć na tym etapie. Wystarczy powiedzieć. Ich rozmiary mogą wahać się od połowy do kilku metrów średnicy. czakry czitrini. posiadająca niezwykle skomplikowaną strukturę. Na tym polega osobliwość różnowymiarowych przestrzeni. Wszystkie towarzyszące treningi jedynie pokrzepiały ciało. ale także wpływać na procesy zewnętrzne. I oczywiście każdy.nie ma końca.kurs III stopnia) Doszliśmy do bardzo ważnego etapu pracy. ku którym droga wiedzie przez pracę i rozwój. że błona zewnętrzna to nie tylko linie sił oddzielających kokon człowieka od otaczającej go przestrzeni. jakościowo odmienne spojrzenie na świat. Jeżeliby cel -doskonałość . jak i błony zewnętrznej. będące według nas swego rodzaju strukturami przejściowymi sprzęgającymi przestrzenie różnych wymiarów. że nowy pogląd na życie . droga do doskonałości . Kiedy jednak koncentracją świadomości wejdziemy do wnętrza czakr czitrini.Siła zewnętrzna (praktyka samoregulacji psychoenergetycznej .to dopiero początek drogi prowadzącej nas w świat subtelnych odczuć. że powłoki mogą układać się kolejno jedna za drugą. swoich sił. Albowiem po osiągnięciu oczekiwanej harmonii zobaczymy nowe. informacyjno-praktycznych. I droga ta. a równocześnie przenikać się wzajemnie. ile pozostało do osiągnięcia harmonii. rozumie.

. W pewnym momencie okazuje się. Wybuch odrzucił nas daleko od gwiazdy. ale strumień niesie nas wprost do źródła światła i muzyki. Poddajemy się woli strumienia i odczuwamy jak unosi on nas w głębiny przestworzy pełnych światła. i po raz pierwszy być może zetknęliśmy się z ogromem i wolnością kosmosu. Wokół rozbrzmiewa dziwna. muzyka Powszechnej Harmonii. Lekko i swobodnie płyniemy w wypełniającym przestrzeń gwiezdnym świetle. Czakra będzie się otwierała początkowo z trudem. ich subtelność i czystość uchodzą w niedostępne dla nas stany.. a w następstwie harmonizacja. ale wciąż jeszcze każda z nich świeci oddzielnie. Jeszcze jeden wysiłek i gwiazdy zlewają się w jedną nieforemną. Kąpiąc się w jeziorze. Przechodzimy przez nią i wychodzimy w kosmos. Przejście świadomości w inny system współrzędnych przestrzennych po wejściu do czakry czitrini może właśnie dać nam klucz do poznania nieskończoności przestrzeni. Rozproszony strumień światła z czakr kierujemy w przestrzeń i czujemy jak przednia ścianka topnieje. Obejmujemy je swoimi polami i podciągamy bliżej jedną ku drugiej. jak strumienie światła zdzierają z nas resztki . a jego emanacje swobodnie wlewają się do ich wnętrza. Jak pokazała praktyka. które według starożytnych nauk rodzą się właśnie na subtelnych i supersubtelnych planach energetyki istnienia..znajdziemy się w bezgranicznej przestrzeni. Rozszerzamy pola własnych czakr w kosmiczną dal. Potężne wichry szalejące w pobliżu gwiazdy stopniowo słabną. a strumień światła pochwycił i unosi. którą zakończyliśmy kurs II stopnia. zrozumienia czasu jako względnego wskaźnika istnienia biologicznych obiektów i innych ciał materialnych. zaczynamy przenikać w głąb cząsteczek światła i dochodzimy do ściany błękitnej mgły. trudna do opisania muzyka kosmosu. Lekcja 1 Zaczynamy ją od przeprowadzenia medytacji “Wodospad". poczuciem jedności z Kosmosem! Wyrwaliśmy się z pęt tradycji i wyobrażeń. ma niezwykle silne oddziaływanie terapeutyczne i bardzo korzystnie wpływa na procesy psychiczne. stają się łagodniejsze. a później coraz lżej. który przezwyciężamy swoją siłą. Moim zdaniem. jasną bryłę. Wchodzimy kolejno we wszystkie czakry i mentalnymi rękoma otwieramy przednią ściankę. podobna synchronizacja. Nasze czakry są w pełni otwarte na kosmos. rozpuszcza się.. która wchłonęła moc wszystkich starych i wyrzuca teraz w przestrzeń potężny strumień światła i energii. wypełnionej najsubtelniejszymi stanami energetycznymi. właśnie w łączeniu się różnych przestrzennych wymiarów (w naszym przykładzie czakr ciała i czakr czitrini). który unosi nas w swoich strugach. Pojawia się pragnienie powrotu. że moc muzyki i światła są dla nas zbyt silne. wkrótce zanika kompletnie. należy poszukiwać wielowymiarowej natury życia człowieka.. Czujemy opór. program kursu III stopnia pozwala synchronizować subtelne struktury energetyczne ciała z grubszymi. Na razie słyszymy jedynie daleki jej odgłos. Dostrzegamy kilka zamglonych. Ściągnęliśmy gwiazdy razem. Oprócz opanowania tych struktur i kierowania energetyką na poziomie subtelności odpowiadającym czitrini. Opanowanie czakr czitrini pozwoli nauczyć się kierowania powstawaniem i przepływem różnorodnych procesów wewnątrz organizmu. Wchłaniamy energię gwiazd i rozkoszujemy wrażeniem nieograniczonej swobody. Po połączeniu się rozbłysła nowa gwiazda. po czym nagle wybucha z ogromną siłą. Blask ich na moment gaśnie. Zaczynamy płynąć pod prąd strumienia i odczuwamy. leżących blisko siebie. przekształcają się w wartki strumień. starych gwiazd..

Po kilku powtórzeniach odczuwamy.ciało od anahaty w dół.na kwitnącą letnią łąkę. rozpływając się do góry i w dół. ustawia wszystko na właściwe miejsca. Utrwalamy je przechodząc kilkakrotnie po orbicie “ósemki". Z dużym wysiłkiem przebijamy się pod wartki prąd ku gwieździe i z każdą chwilą. Docieramy do kipiącej światłem powierzchni gwiazdy i wchodzimy w głąb.w leśną gęstwinę wypełnioną zapachami grzybów i cichym szelestem opadających liści. piąty . napełniając sobą górny i dolny pęcherz energetyczny. ciepłej. W tym celu koncentracją wchodzimy weń od góry. Promienie padają na ziemię. przebywamy w każdym z nich i wchłaniamy je. A teraz łączymy je w jedną całość. coraz intensywniej obmywamy się w strumieniu światła. to ujrzelibyśmy energetyczną strukturę podobną do przestrzennej ósemki z przewężeniem (swego rodzaju talią) na granicy pomiędzy visuddhą a anahatą. Odczuwamy jak napełnia nas siłą i mocą. że kanał czitrini stał się bardziej otwarty i przestronny dla przepływu energii. Oba one rozszerzają się. obiega głowę i po tylnej powierzchni górnego pęcherza opuszcza się do visuddhy. Z każdą chwilą wysubtelnia się nasze postrzeganie świata. Zaczynamy teraz oddychać w taki sposób.w głębinę cichej. aby wdech płynął poprzez anahatę i kierował się do czitrini. .na pokryty lodem i śniegiem szczyt górski. po dolnej granicy wychodzi na przednią powierzchnię dolnego pęcherza i kieruje się w dół. gdzie powietrze jest kryształowo czyste i tylko obojętny na wszystko wiatr poświstuje smętnie i monotonnie. las i pustynia. W tym momencie pojawia się dziwny stan . i czujemy jak napełnia ona podobny pęcherz energetyczny w okolicy kości ogonowej. Powtarzamy to ćwiczenie (nosi ono nazwę “Krija Joganandy" od nazwiska wielkiego nauczyciela). jak zmienił się nasz odbiór świata.głowę od sahasrary do visuddhy. Przeprowadzamy oczyszczanie kanału czitrini i włączamy go do pracy. czystość i zimna obojętność górskiego szczytu. koncentrujemy go i z falą światła wydychamy powoli i spokojnie po kanale czitrini w dół. popycha w kierunku zewnętrznej powłoki gwiazdy i w końcu wyrzuca w przestrzeń pięcioma oddzielnymi promieniami. We wnętrzu nowego ciała niebieskiego buszuje jaskrawe i czyste światło o niezwykle wysokim natężeniu. każdy w inne miejsce: jeden . Wykonujemy kilka wdechów i czujemy jak energia zaczyna samoczynnie promieniować wewnątrz pęcherzy. sennej rzeki. Odczuwamy jak zlewają się łąka i rzeka. Teraz podnosimy wdech po czitrini w górę i czujemy jak napełnia on pęcherz energetyczny nad głową.. czwarty . Odczuwamy jak wydech.zupełne zobojętnienie. Zatrzymujemy wdech. trzeci . opuszczamy ją w dół po czitrini. Struktury te nazywają się “górnym i dolnym pęcherzem percepcji". wchodzi w nią. Czujemy. jak przenika nas. i . dolny . przechodzi pod stopami nóg i wznosi się po tylnej powierzchni dolnego pęcherza do granicy pomiędzy anahatą i visuddhą. która towarzyszyła nam podczas pływania w strumieniu światła w kosmosie. Zaczynamy wnikać w ich istotę. zatraca się poczucie przestrzeni i znów zaczyna pobrzmiewać muzyka.ciemności i brudu. Głęboko wczuwamy się w każde z tych miejsc.wracamy do rzeczywistości. wychodząc z czitrini na dole. rozlewa się kałużą światła i wsiąka w ziemię. otaczając: górny . powtarzając całą drogę “ósemki" od początku. Wiele rzeczy przestało być dla nas tak prymitywnymi i prostymi jak dawniej. opuszczamy się do kości ogonowej i powoli wdychamy energię przez muladharę od dołu przez kanał centralny i suszumnę w górę. drugi . Czujemy się każdym z tych promieni i równocześnie nimi wszystkimi. Odczuwamy. która otacza po przedniej powierzchni dolny pęcherz. Tutaj ruch energii po orbicie przechodzi poprzez dolną granicę visuddhy i zaczyna wznosić się po przedniej powierzchni górnego pęcherza percepcji (przed twarzą). zmywają powłoki ciała i unoszą je. Gdybyśmy spojrzeli z boku. Wdychamy energię z przestrzeni nad głową. do sahasrary. odrzucamy wszystko co zbyteczne. Odpoczywamy w głębokiej relaksacji.na rozpaloną żarem pustynię..

jak sięga wzrok. że wyjście w przestrzeń czakry czitrini zakrywa cieniutka energetyczna błonka. . które przenika nas łagodnymi falami i zamienia w obłok światła kołyszący się spokojnie na powierzchni złotych pól. Lekcję kończymy krążeniem po orbicie “ósemki" i ćwiczeniami fizycznymi. a my przesuwamy się wąskim kanałem otaczającym muladharę od dołu. Przez kanał czitrini. Wracamy w tym celu do kanału czitrini i stąd. Opuszczamy strumień światła po czitrini do muladhary i razem z subtelnymi energiami wchodzimy w muladharę. Następnie wchodzimy do svadhisthany czitrini. równocześnie starając się podnieść głos na wyższy próg brzmienia. omijamy od spodu czakrę ciała i wchodzimy do czakry czitrini. Daleko w dole majaczy niewyraźny odblask złocistego światła. Teraz czujemy.w przestrzeń czakry czitrini. omijamy ją od dołu po odgałęzieniu kanału czitrini i wchodzimy w przestrzeń svadhisthany czitrini. Wchodzimy z powrotem do kanału czitrini i przenosimy się do manipury czitrini. Śpiewamy mantrę “Y-y-yym" odczuwając jak kanał czitrini leciutko wibruje. jak równocześnie z kanałem czitrini odzywają się także jego gałązki otaczające czakry ciała od spodu. Wchodzimy jednak do niej ponownie i napełniamy ją czystym światłem przez czitrini od góry. Koncentrujemy się w rejonie potylicy na otworze wejściowym kanału czitrini. Natężamy śpiew mantry. Czujemy łagodne. którymi jest ona wypełniona. Ogarnia nas głęboki spokój i rozluźnienie. Rozmywamy ją i kiedy przegroda znika zostajemy dosłownie wypchnięci z ciała do przodu . Pływamy w przestrzeni czakry czitrini lekko i swobodnie. zbliżywszy się do dna czakry. delikatne przyciąganie złotych pól muladhary i kładziemy się na nich. Lekcja 2 Rozpoczynamy poznawanie czakr czitrini. widzimy złote pola rozpościerające się tak daleko. Rozglądamy się po tej przestrzeni. i czujemy jak stopniowo opadamy na jej dno. Lekcja 3 Kontynuujemy poznawanie czakr czitrini. możemy swobodnie wędrować w tej przestrzeni jak w powietrznym oceanie. Przed wejściem w jej przestrzeń po raz pierwszy. Wstajemy. W muladharze czitrini już przebywaliśmy. po cienkim jego odgałęzieniu. skąd wydobywa się łagodny. Wchodzimy koncentracją w czitrini i odczuwamy kanał na całej jego długości. rozpuścić się w niej i odczuć poziomy subtelności. Dochodząc nim do przedniej powierzchni ciała odczuwamy. strumieniem z góry. staramy się połączyć z nią. Napełniamy svadhisthanę czitrini światłem. należy rozpuścić cienką energetyczną błonkę. złocisty blask. że dobrze znana czakra pozostaje w górze. po wzniesieniu się do svadhisthany. I oto wreszcie. z przodu szara mgła zasłania widok. Odpoczywamy w tym stanie obłoku światła i wracamy z medytacji na wysokiej fali radości i spokoju napełniających ciało czystością i świeżością. Złote pola wysyłają subtelne promieniowanie. napełniamy ją światłem. Są one odległe. rozpoczynamy napełnianie światłem muladhary czitrini. Zapamiętajmy ogólną procedurę wejścia do czakr czitrini: Z kanału czitrini. Stopniowo z mgiełki wyłaniają się wyraźne granice czakry czitrini. Z zaskoczeniem odczuwamy.Kończymy lekcję kilkoma energicznymi ćwiczeniami fizycznymi z programu kursu I stopnia.

Odczuwamy jak światło po czitrini zaczyna płynąć od dołu. Podnosi naszą świadomość w górę, do poziomu sahasrary. Wchodzimy do sahasrary czitrini i napełniamy ją subtelnym światłem. Następnie wchodzimy do adżni czitrini i napełniamy ją światłem. Dalej wchodzimy do visuddhy czitrini i także napełniamy ją subtelnym światłem. Nietkniętą pozostała już tylko jedna, ale najważniejsza czakra - anahata czitrini. Równocześnie z góry i z dołu zaczynamy napełniać czitrini światłem. Odczuwamy, jak światło zagęszcza się w samym środku kanału, w rejonie anahaty. Znajdujemy odgałęzienie kanału czitrini obejmujące anahatę od dołu i impulsem światła, niezbyt silnym, rozłożonym w czasie, przechodzimy przez to odgałęzienie, rozpuszczamy energetyczną błonkę na wejściu w przestrzeń czakry i wchodzimy w nią. Przestrzeń jej jest ogromna, cała wypełniona jest najsubtelniejszymi energiami, w których płyniemy niczym w delikatnych strugach światła. Oddalamy się od wejścia do czakry i tutaj, w łagodnym blasku światła wypełniającego anahatę czitrini, widzimy fragment przestrzeni wypełniony jeszcze subtelniejszymi, aniżeli otaczające nas światło, energiami. Próbujemy wejść w to okno, lecz odczuwamy, że jest ono jakby zamknięte przezroczystą przegrodą. Jesteśmy jeszcze zbyt “grubą" materią, aby móc tam wejść. Porównajmy subtelność światła w anahacie czitrini otaczającego nas z tym, którego zaledwie domyślamy się w oknie czakry. Różnica w subtelności postrzegania jest ogromna. Należy nastroić siebie na ten wyjątkowo subtelny stan... Rozpoczynamy opuszczanie się w strumieniach światła w dół i wkrótce odnosimy wrażenie jakiegoś przejścia, jakby coś się zmieniło wokół nas. Przekroczyliśmy granicę pomiędzy anahata a manipurą. Dalej opuszczamy się w strumieniach zstępującego światła, przechodząc granice manipury czitrini, svadhisthany czitrini, muladhary czitrini. Kończymy wędrówkę głębokim odprężeniem się na złotych polach muladhary czitrini. Odczuwamy jak zaczynają przepływać przez nas strumienie światła z głębin złotych pól muladhary. Mienią się one różnymi odcieniami. Przez nas płynie czerwone światło i podnosi do manipury, całą naszą istotę napełnia poczuciem siły, mocy. Czerwone światło zwolna jaśnieje, staje się żółte i ponownie pogrążamy się w spokoju złotych pól, w ich ciszy i milczeniu. Kolor żółty stopniowo transformuje się w zielony. Jego wznoszące strumienie podnoszą nas do anahaty. Odczuwamy jak zielone światło napełnia i czakrę i nas potokami dobroci, delikatności, jasnej i czystej miłości do wszystkiego wokół nas... Teraz z głębin wspólnej przestrzeni czakr czitrini wypływa chłodny niebieskawy strumień, który podchwytuje nas i wlecze w górę. Wznosząc się przekraczamy granicę visuddhy czitrini, adżni czitrini, trafiamy do sahasrary czitrini. Przechodząc przez czakry czitrini odczuwamy ich ogrom. W sahasrarze, wypełnionej chłodnym, niebieskim światłem, odczuwamy zadziwiającą jasność myśli, spokój umysłu, zdecydowanie! Teraz stało się jasne, że można mobilizować różnorodne emocjonalne możliwości do wykonania jakiegoś zadania, skoncentrować się na rozstrzygnięciu problemu poprzez oddziaływanie na określone czakry czitrini światłem o zabarwieniu odpowiadającym czakrze i stanowi, który chcemy osiągnąć. Światło stymulujące działalność wypływa ze złotych pól muladhary. Lekcję kończymy niewielką serią ćwiczeń gimnastycznych z programu kursu I stopnia. Pomogą nam one zrzucić resztki głębokiej alienacji, w którą pogrążyliśmy się podczas medytacji. Odpoczywamy rozluźniwszy się w białej, świecącej matowo kuli.

Lekcja 4
Rozpoczynamy lekcję krążeniem po orbicie “ósemki". Wykonujemy kilka obrotów, do pojawienia się poczucia czystości kanałów i lekkości ruchu. U człowieka nie zajmującego się stale specjalnymi ćwiczeniami z reguły miejscem pobytu świadomości (lub koncentracji) jest czakra adżna głowy. I to właśnie powoduje niemało komplikacji, zwłaszcza u ludzi wykonujących pracę umysłową. Dolega im nieustanne poczucie ciężaru w głowie, ciśnienie i rozpieranie, zmęczenie oczu itd. Można wyliczyć znacznie więcej odczuć z tym związanych. Teraz spróbujemy przenieść na dłuższy czas koncentrację świadomości z adżni do niższych czakr. Do tej pory, przemieszczając koncentrację świadomości do innych czakr, robiliśmy to na krótko, po czym u większości osób świadomość znów powracała do adżni. Taki już jest nasz życiowy stereotyp: myśleć i uświadamiać należy głową... Odczuwamy swoją świadomość w adżni. Koncentrujemy ją na dnie czakry w sprężysty kłębuszek i przenosimy do visuddhy. Odczuwamy, jak pod ciężarem naszej świadomości dno visuddhy ugina się. Zaczynamy świadomie rozmywać je strumieniami światła z niższych czakr, aby stało się cieńsze. Nastąpi moment, w którym wyraźnie odczujemy, że dno visuddhy stało się cienkie jak błonka, a świadomość już ledwie utrzymuje się w czakrze. W tym momencie prowadzący zajęcia powinien ostro klasnąć w dłonie, i dźwięk ten ostatecznie przerwie błonkę dna visuddhy. Świadomość lekko spadnie do anahaty lub w niższe czakry. Teraz wsłuchujemy się w siebie. Nowe, niezwykłe odczucie budzi się w nas, w naszym ciele. Dosłownie jakbyśmy spoglądali na świat z czakr niższego pęcherza. Głowa jest pusta, uwolniona od ciężaru i ta niezwykła lekkość, spowodowana jest właśnie przemieszczeniem świadomości. Postarajmy się stale utrzymywać świadomość w anahacie - jest to najbardziej odpowiednie dla niej miejsce. Czakra ta jest duża, wypełniona miłością i subtelnymi duchowymi emanacjami, tutaj nasza świadomość zastanie przestrzeń i komfort. Ważnym jest także to, że przebywanie świadomości w niższych czakrach nie tylko zdejmuje zbyteczny ciężar z głowy i adżni, polepsza pracę wszystkich układów i organów ciała, ale także pozwala na bardziej efektywną pracę z subtelnymi planami energetycznymi i daje możliwość odłączania w stosownych momentach adżni, jako źródła “grubych" emocji (np. rozdrażnienia, apatii, obojętności itd.). Przeprowadzimy synchronizację czakr ciała i ich odpowiedników czitrini. Praca ta wymaga uwagi i głębokiej koncentracji. Szczególnie ważnym jest, aby utrzymywać w tym czasie świadomość w niższych czakrach. Napełniamy światłem, przez kanał czitrini, wszystkie czakry czitrini. Przenosimy koncentrację z sahasrary czitrini do anahaty czitrini. Stąd patrzymy na anahatę ciała i dostrzegamy, że jest ona oddzielona od czakry czitrini solidną, złocista błonka. Jest to bariera energetyczna. Wychodzimy z anahaty czitrini początkowo w czitrini, a stąd w suszu-mnę. Wchodzimy do anahaty ciała i od wewnątrz otwieramy ją w przestrzeń - do przodu, w nieskończoność. Przechodzimy koncentracją z anahaty ciała do anahaty czitrini i wyrównujemy poziomy energetyki czakr. Odczuwamy różnicę między stanem subtelności anahaty ciała i anahaty czitrini. Zaczynamy przemieszczać koncentrację z anahaty ciała do anahaty czitrini i czujemy, jak stopniowo wyrównuje się poziom subtelności energetyki. Przechodzimy z czakry ciała do czakry czitrini i z powrotem wiele razy. Podczas tego ruchu energetyka obu czakr zlewa się w jedno pole, miesza się i

wyrównuje do poziomu subtelności czitrini. W momencie pełnej synchronizacji i zespolenia czakr następuje stan cichej, spokojnej radości wypełniającej całe ciało i świadomość. Kąpiemy się w nim, pływamy, rozkoszujemy się... Przenosimy koncentrację w dół i rozpływamy się świadomością po trzech dolnych czakrach -manipurze, svadhisthanie, muladharze. Otwieramy je do przodu, w nieskończoność i wchodzimy koncentracją w czakry czitrini. Podobnie jak z anahatą, wyrównujemy stan subtelności energetyki czakr ciała oraz czakr czirtini. Rozpoczynamy przemieszczanie się koncentracją z czakr ciała do czakr czitrini i z powrotem, do uzyskania odczucia pełnej synchronizacji struktur cielesnych i zewnętrznych. Po osiągnięciu synchronizacji wykonujemy harmonizację wewnątrz zespolonej anahaty. Odczuwamy, jak po zespoleniu, czakry ciała i czakry czitrini wypromieniowują czyste, subtelne światło. Światłem tym zapełniamy przestrzeń wokół siebie. Zwróćmy uwagę, że światło wypromieniowywane z zespolonych czakr nie rozlewa się po prostu nieforemnie wokół ciała, lecz zajmuje określoną przestrzeń, przypominającą ogromne jajo. Jest to nasz kokon. Razem ze strumieniami światła zbliżamy się do granic kokonu i odczuwamy stan energetyki przestrzeni poza nim. Staramy się rozsunąć kokon do określonych przez nas samych granic (na przykład do ściany lub do jakiegoś przedmiotu... słowem, punktem odniesienia może być wszystko). Utrzymując świadomość u granic kokonu i rozsuwając je, poczujemy przedmiot wyznaczający nową granicę kokonu. Za pomocą nowego ćwiczenia pozbędziemy się napięć emocjonalnych. Wchodzimy do ciepłej i czystej wody jeziora, która pieści naszą skórę i przenika nas na wskroś. Umacniamy się nogami na twardym, piaszczystym dnie i czujemy, jak stopy niczym korzenie, zaczynają wrastać w ziemię, a ciało staje się długą i giętką łodygą wodorostu. Podwodne prądy kołyszą nasze długie i gibkie ciało. Kręgosłup jest w pełni uwolniony, a ciało kołysze się w podwodnych strugach prądów płynnie i swobodnie. Znikają napięcia psychiczne i fizyczne, ciało-wodorost porusza się w jednym rytmie z miarowym kołysaniem wody. Odchodzi, znika wszystko co nas uciskało. Przychodzi spokój, rozluźnienie i cisza. Otrząsamy się kierując impuls wibracji od stóp w górę - do ramion. Wszystko wewnątrz ciała otrząsa się i układa na swoje miejsce.

Lekcja 5
Poznamy jeden ze skutecznych sposobów oczyszczania ciała. Oczywiście chodzi o oczyszczanie energetyczne. Nie zastąpi on fizycznego przemywania struktur ciała, ale efektywnie wspiera je. Stajemy w kole. Do centrum kręgu kierujemy promienie swoich anahat i odczuwamy, jak strumienie z czakr zagęszczają się, zlewają, tworzą jasną, świecącą kulę. Kula ta wisi w centrum kręgu. Stopniowo rozgrzewa się i zaczyna pulsować, i w rytm pulsacji wciąga w siebie negatywne zaburzenia energetyczne z otoczenia. Fale energii kierują się do kuli, są wciągane w nią. Oto już ze wszystkich stron płyną do centrum kręgu i wiszącej tam kuli strumienie energii. Przepływają przez nas i wymywają z ciał wszystko co niepotrzebne, ciemne, co nam przeszkadzało, negatywnie odbijało się na zdrowiu. Strumień energii płynący z zewnątrz do kręgu nasila się, upodabnia do silnego, przenikającego promieniowania, które rozbija wszystkie zatory energetyczne w ciele, rozmywa skrzepy i unosi ich resztki do kuli. “Brud" wpadając w kulę momentalnie wybucha ogniem i spala się. Wewnętrzny ogień kuli podsycany napływającym doń brudem rozpala się jaśniej. W końcu kula rozpryskuje swój ogień po całej wewnętrznej przestrzeni kręgu, zalewa ją i zaczyna “spalać" w sobie nas wszystkich. Tracimy odczucie ciała, realności istnienia. Zostaje tylko potężny,

. martwych i żywych. Najpierw z ciała fizycznego wprowadzamy nogi. Czujemy. płynny rytm. Postaramy się. Dalsza praca winna teraz przebiegać samodzielnie. Zespalamy je. W różnych sytuacjach należy rozszerzać granice kokonu i starać się własnym polem. i jako nowy etap pracy . życia i kosmosu. W głębi widzimy źródło światła. przyrody. energią wypełniającą kokon i zdolną przekazywać informacje o świecie zewnętrznym. następnie biodra. Nowa technika zdalnej wrażliwości polega na wyprowadzeniu świadomości poza granice ciała. Głębokie. Wykonujemy ćwiczenia rozgrzewające . tułów. tam trafiamy na “punkt ciszy". Po takim oczyszczeniu znowu zaczynamy synchronizować czakry czitrini i czakry ciała. Fale radosnego upojenia. nieśmiałego i subtelnego. który towarzyszył nam i przenikał nas w stanie “Samadhi". Podążamy w jego kierunku.nauczyć się odczuwać energetykę człowieka lub przedmiotu z odległości. Jest to pewna strefa. Posuwamy się w głąb dopóki nie pojawi się trwałe odczucie zatrzymania ruchu. ale nasze ciała są przemyte. która wzbija się w górę. do bólu klaszczemy dłońmi i wychodzimy z medytacji. ale i to daje już bardzo dużo. Lekko płyniemy w tym jeziorze. Wykonujemy to w następujący sposób: Wstajemy i rozluźniamy się. w której możemy doznać zaniku naszego wewnętrznego tła dźwiękowego. napełniamy kokon światłem. znajdujące się wewnątrz fizycznego. Trzeba tylko dać sobie program wejścia do niego. kołyszący nas razem z całym światem. obmyta nim świadomość. Wkrótce nadchodzi odczucie pełnego połączenia wszystkich indywidualnych pól w jedno pole grupy. Na razie tylko otarliśmy się o nie. aż do pojawienia się potu. Zatrzymujemy się i pozostajemy w tym stanie. Pozostajemy w tym stanie przez dłuższy czas. bardzo delikatnego. Lekcja 6 Niezbędne staje się opanowanie ważnego elementu naszej dalszej pracy. jak nasze pole zlewa się z polami pozostałych uczestników zajęć. pełne mądrości milczenie rozlewa się wewnątrz i wokół nas. Na przykład odczuć strukturę powierzchni drzewa. albo przez wyprowadzenie świadomości poza granice ciała. mknie w iskrzących się płomieniach w kosmos i zlewa się z nieskończonym oceanem energii Wszechświata.granicy subtelności postrzegania. ukryte dawniej przed nami wzajemne związki ludzi. Doszliśmy do ostatecznej . intensywnie. że stoimy w kręgu. Jej podwyższenie osiągnąć można na dwa sposoby: poprzez rozszerzenie granic kokonu i odczuwanie własnym polem. jak fale światła rodzą w nas nieznane do tej pory odczucie świata jako jednego żywego organizmu. podobne do ogromnego jeziora napełnionego głębokim światłem wewnętrznym. jakim jest rozwinięcie zdalnej wrażliwości. Próbujemy wyprowadzić je do tyłu. Pole zsynchronizowanych czakr rozlewamy szeroko wokół siebie i odczuwamy. Następnie odpoczywamy rozluźnieni. Zamierają dźwięki pracujących organów.na ten moment . Następuje zdumiewająca w swojej pełni wewnętrzna cisza. Wyobrażamy sobie własną świadomość jako swego rodzaju świetlne ciało. Opuszczamy się na złote pola muladhary czitrini. Ogień natomiast wchodzi z powrotem do kuli. silnie. jego temperaturę. Nie należy szukać punktu ciszy. Zaczynamy widzieć liczne. zamiera nasz wewnętrzny dialog. Płomień ognia opada i ponownie odczuwamy. czyste i jasne. Ostro. a punkt ciszy pojawi się i wciągnie nas do siebie. aby całą naszą przyszłą pracę nastawiać na ten poziom subtelności. Pierwsze doświadczenia z otoczką kokonu już wykonywaliśmy.. przebiegają przez ciało jedna za drugą i czujemy się włączeni w powolny. poczuć charakterystyczne cechy tych czy innych przedmiotów.. przenikając w głąb pojąć jego wewnętrzną budowę. Na razie nie możemy jednak mówić o pełnym “Samadhi".chłodny ogień i nasza czysta.silnie. Stan ten nosi nazwę “Samadhi". Głęboka cisza i niezwykła ostrość doznań są charakterystyczne dla tego stanu.

Odczuwamy. nasilać. Rozszerzamy kokon w nieskończoność i szeroko. Jest to dla nas bardzo ważna informacja. wszędzie. z prawej. oddajemy radość światu! . z lewej. Jej dewizą jest: radość rządzi światem. osłabiać. i razem z nimi rozprzestrzeniamy wibrację muladhary na inne czakry. jak wdech wciąga do ciała przez głowę strumień złocistego światła. stali się bardziej życzliwi. Odsuwamy ją dalej w tył.to pierwsza. Pierwsza: ja .jako sygnał nośny. Jeżeli wszystko zostało wykonane prawidłowo i koncentracja była dostatecznie silna. którą sami stworzyliśmy. dobrzy. Będziemy praktykować tą medytację często. że cały świat wokół nas ruszył z posad i popłynął.. to w momencie oddzielenia świadomości pojawi się dziwne uczucie . lecz ja jej już nie widzę. a ludzie. wszyscy bez wyjątku. Przy stosownym poziomie przygotowania widzenie takie bywa absolutnie realne. Można będzie ją wykorzystać przy samoleczeniu. jak można najczęściej! Po kilku tygodniach takiej pracy można dodać jeszcze jeden element: Po osiągnięciu stanu radości i napełnieniu się nią wylewamy ją z ciała do otaczającego nas kokonu energetycznego.. W ten sposób wyprowadziliśmy świadomość z ciała. za którą płynie energia. Własną wolą można aktywizować strumień w jakimś konkretnym kierunku. Trzecia: ja . Dlaczego? Po prostu inaczej patrzymy na życie. Koncentrujemy się na oddechu i odczuwamy. nieustannie tocząca się fala pranawy. jasną radość. strumień energii. Odcinamy się od wszystkiego co na zewnątrz. natomiast w świadomości pojawi się odczucie dotknięcia do własnego ciała. Ja z przodu. Aby realnie odczuć pranawę w sobie. Odczuwam siebie jako całą przestrzeń świata. Ten strumień światła i energii nazywa się pranawa. słowem kierować. w zależności od stopnia udziału człowieka w przepływie energii świata. pogłaskać po ramionach. Strumieniem tym możemy oddziaływać na swoje chore organy. i stamtąd spoglądamy na siebie. Po zakończeniu medytacji próbujemy zachować w sobie to odczucie radości i czujemy o ile lżejsze stało się nasze spojrzenie na świat. Zapieramy się rękoma ciała świadomości o barki ciała fizycznego i gwałtownym szarpnięciem wyprowadzamy głowę. jak płynęliśmy w potężnym strumieniu światła wyrzucanego przez gwiazdę. Jest to strumień energii świata płynącej we wszystkich kierunkach jednocześnie.. Opanujemy teraz bardzo ważną dla nas medytację. Słońce migocze weselej. Druga: ja płynę razem z pranawa. należy wyobrazić sobie. Pracujemy w taki sposób aż do pojawienia się w muladharze wibracji. można zwiększać lub zmniejszać w nim koncentrację energii. Nasza praktyka pokazuje. i płynę w pożądanym kierunku. jak wibrowanie czakr rodzi subtelną.pranawa. Czwarta: ja . Przypomnijmy sobie. sprężystą czerń. na kilka metrów. a wydech podnosi od dołu przez nogi miękką. Pojawia się wrażenie niezbyt silnego rozbłysku światła.ramiona. Ciało może nie czuć tych działań. synchronizujemy się z ciszą i pustką.. szczodrze dzielimy się z ludźmi. Próbujemy wyciągnąć rękę i dotknąć swego ciała fizycznego. Wykonujemy wtedy jeszcze kilka wdechów i wydechów.widzenia siebie od strony pleców. że istnieją przynajmniej cztery odmiany prana-wy. wokół którego płynie strumień pranawy. z tyłu. potargać włosy. przenikając je i wymywając z nich chorobową ciemność i zagęszczenia energetyczne.

powinien najpierw po prostu przyglądać się. plecami do jego środka. że pomiędzy nami występuje gęste środowisko . Można wykonać to w następujący sposób: łączymy trzy czakry dominującego bloku w jedną. przy czym każda grupa śpiewa mantrę swoimi dominującymi czakrami. które są ciężkim przeżyciem. W praktyce nagrywaliśmy ten dźwięk na taśmę magnetofonową i później ludzie słuchali i dziwili się rozbrzmiewał dobrze zgrany chór. Zaczyna grupa anahaty. że na poziomie pewnej czakry ruch stał się lżejszy. Czyste. Grupę dzielimy na trzy części. Po jednym-dwóch powtórzeniach.pomóc uczestnikom zajęć w określeniu. Dominująca czakra tworzy tunel energetyczny i gęstość przestrzeni nie jest tam tak duża. zdejmie napięcie psychiczne. do którego typu należą. a następnie grupa czakr górnego bloku z mantrą “m-m-m-m. ale każda swoimi dominującymi czakrami. visuddhy. Ważne jest. Jednak synchronizacja czakr dała zadziwiający efekt. jaka czakra w danym momencie u nich przeważa. lecz życie jest życiem i dlatego nikt nie uniknie zdarzeń. włącza się grupa czakr dolnego bloku ze swoja partią “y-y-y. Rozciągając otoczkę kokonu. wspólną przestrzeń i przy pomocy mantry “m-m-m" synchronizujemy je tak. synchronizuje swoje dominujące czakry. Ogólnie rzecz biorąc stan taki powinien być zgoła naturalnym na zajęciach. w odosobnieniu. Grupa anahaty stoi kręgiem. że podczas gdy jedni kontynuują śpiew.. Pierwszą grupę utworzą osoby z dominacją czakr górnego bloku: sahasrary. Następnie wszystkie grupy rozmieszczamy tak. może włączyć się do wspólnych działań. W podobnej odległości należy ustawić grupę czakr dolnego bloku. Jeżeli ktoś przyszedł na zajęcia z takim właśnie nadpsutym nastrojem. Śpiewają przeciągle. równe. psują nastrój. kiedy grupa anahaty zaczęła właśnie śpiewnie wyciągać “a-a-a. Osiągamy to w taki sposób. śpiewają mantrę “Aum".". Wszyscy razem śpiewamy mantrę “m-m-m-rn". aby grupa czakr górnego bloku znajdowała się w niewielkiej odległości od grupy anahaty. adżni. tzn. brzmienie grup synchronizuje się w jedną falę i powstaje zgodny i bardzo harmonijny dźwięk.. i dopiero gdy praca grupowa wciągnie go.. aby prawidłowo przeprowadzić podział . . Śpiewamy mantrę “Aum". nieoczekiwanych zajść. Trzecia grupę stanowić będą ludzie anahaty. męski śpiew. Do grupy drugiej wejdą osoby z dominacją czakr dolnego bloku: manipury. poczujemy. muladhary. drudzy robią wdech i podchwytują mantrę. aby dźwięk nie kończył się. jak w przypadku czakr pracujących w trybie działania wewnętrznego. svadhisthany.Lekcja 7 Lekcję tę przeprowadzamy w atmosferze wzajemnej życzliwości i przyjaźni. Po kilku sekundach dźwięczenia." Stopniowo grupy górnego i dolnego bloku dostrajają się do brzmienia anahaty i teraz już wszystkie grupy razem. żeby cały blok dźwięczał jak jedna całość. Każda grupa. przesuwając ją przez tę wyobrażoną gęstość..".. spotkań. harmonijne brzmienie przypomina gruziński. a grupy czakr górnego i dolnego bloku otaczają grupę anahaty półokręgami z obu jej stron. a warunki wokalne posiadali jedynie nieliczni. A przecież w praktyce większość uczestników była niemuzykalna. prostszy.na przykład woda. W jaki sposób określić dominującą czakrę? Stojąc w odległości kilku metrów od człowieka wyobrażamy sobie..

Medytacja. Odczuwamy jak ciepło i światło rozpływają się z kręgosłupa po żebrach i napełniają je. nastąpi utajony okres choroby. Światło z kości czaszki przenika do mózgu. Kontynuujemy pracę z ciepłem i światłem. ale tym razem wchodzi już tam bardziej subtelna i czysta. Ciepło i jasne światło rozpalają się na całej długości suszumny. Po napełnieniu tylnej połówki kokonu małymi porcjami przepuszczamy z niej energię pod stopami do przodu i podnosimy kanałem. Kontynuujemy przemieszczanie energii z tylnej połówki kokonu pod stopami. rozgrzewając je. po kościach goleni i stóp. Odczuwamy jak ciepło i światło napełniają kości miednicy. i czujemy jak pulsują w stawach. Bardzo szybko pulsacja wywołuje falę gorąca. Osiągamy poczucie czystości i komfortu. we wszystkie jego głębokie struktury i przemywa je. Czujemy jak ciepło i światło płynące od kości miednicy i nóg ogrzewają i oczyszczają tkanki. Regularne wykonywanie tego ćwiczenia dość szybko likwiduje bóle w stawach. Szczególną uwagę poświęcamy oczyszczeniu stawów. trwałe poczucie komfortu wewnętrznego. stany zapalne zanikną. Powtarzamy to kilkakrotnie. Energia obiega głowę i przecieka ponownie do tylnej połówki kokonu. jak dwa przeciwne strumienie energii przenikają się wzajemnie w kanale kręgosłupa i rozgrzewają go. Zaczynają pulsować w kości mostka. płyną po kościach biodrowych do kolan. aż do wyzdrowienia. Pomagamy temu strumieniowi wdechem. Jest to jego tylna połówka. skupiamy się na oczyszczeniu kości.Po zakończeniu grupowej melodii harmonii opanujemy technikę. oczyszcza ze wszelkich możliwych napięć i energetycznych brudów. w tym także z artretyzmem i innymi chorobami układu narządów ruchu. po otoczce przedniej połówki do góry i przez głowę z powrotem do tylnej połówki do czasu. w łopatkach. podnosi ich sprawność. Medytację kończymy ogólnym ogrzewaniem całego szkieletu i tkanek ciała. aż cała energia tylnej połówki nie wykona okrążenia i nie wysubtelni się. którą powinniśmy teraz opanować. Kończymy zajęcia serią ćwiczeń fizycznych i rozluźnieniem w pozycji siedzącej. Odczuwamy jakby z tyłu za nami powstała elastyczna. Wstajemy i odczuwamy. kościach rąk. jak każde . Wykonujemy kilka okrążeń oczyszczonej już energii po orbicie wewnątrz kokonu. Ważne jest. lecz kontynuować nagrzewanie szkieletu (tak nazwaliśmy to ćwiczenie). Odczuwamy. Lekcja 8 Doszliśmy do lekcji zamykającej kurs III stopnia. Koncentrujemy tam ciepło i światło. Przez subtelne kanały (czitrini) rąk zapełniamy przestrzeń z tyłu ciała ograniczoną osłonką kokonu. Czujemy jak światło i ciepło przemieściły się w ten obszar ciała i rozpaliły w szyi i czaszce. jak suszumna wciąga strumień energii przez otwór potyliczny. Następnie wdychamy energię z dołu i czujemy. Dlatego nie miesza się ona z pierwotną energią tylnej połówki. A teraz zakończymy pracę ogrzewaniem szyjnego odcinka kręgosłupa i kości czaszki. Tak jak w pracy z nogami. organów wewnętrznych i tkanek mięśni strumieniami światła i ciepła. aby nie zatrzymywać się w tym momencie. a kładzie się na niej z góry w postaci obłoczka. organy wewnętrzne tej strefy od wszelakich brudów energetycznych. nasyca energią komórki mózgu. Czujemy jak po tym zabiegu w całym ciele pojawia się czystość i lekkość. która pomoże nam uporać się z różnorodnymi dolegliwościami. Przenosimy koncentrację na kręgosłup. Napełnianie przebiega powoli. energetyczna poduszka. energia szczelnie układa się w przestrzeni kokonu. który biegnie szeroką wstęgą po przedniej otoczce kokonu w górę. obojczykach. jest bardzo ważna i w przyszłości wiele osób będzie stosowało ją przez całe życie jako potężny środek uzdrawiający i odmładzający.

że formowanie ciała jest procesem długotrwałym. następnie przez manipurę. Należy stworzyć ciało silne i zdrowe. Wchodzimy do muladhary od tyłu razem z wdechem i przechodzimy przez nią na wskroś. czyste. Wkrótce światło zapełnia już obie złączone połówki kokonu i rozpuszcza w sobie nogi. Przechodzimy na wskroś i łączymy dwie połówki kokonu przez svadhisthanę. Światło powstałe w obrębie sahasrary rozprzestrzenia się w dół i rozpuszcza ciało. Odczuwamy. Jednakże energia z tych dwóch przestrzeni. Wchodzimy koncentracją do tylnej połówki i rozciągamy świadomość pasmem wzdłuż pleców od sahasrary do muladhary. Pasmem tym przechodzimy przez wszystkie czakry do przedniej połówki kokonu. jak każdy organ oczyszcza się z nawarstwionych brudów fizjologicznych. w którym bez śladu rozpuściły się resztki chorób. Kula zaczyna zwolna wznosić się. do stóp i odczuwamy jak światło wypełniające kokon zbiera się w dole w jasną. Wracamy koncentracją do tylnej połówki kokonu i odczuwamy. W czasie przechodzenia tam i z powrotem czakra oczyszcza się i każde następne przejście staje się lżejsze od poprzedniego. Tą samą metodą pracujemy z pozostałymi czakrami. bardziej “gruba" i ciężka energia. następnie przechodzimy po otwartej niczym rura muladharze do tylnej połówki i porównujemy stan w niej ze stanem w przedniej połówce. Kończymy to oczyszczanie w momencie pojawienia się odczucia. do poziomu muladhary. jeszcze się nie miesza. odczuwamy jak rodzi się na nowo każda jego komórka. Jeżeli wypadnie nam wracać się i tworzyć jakiś fragment ciała na . W miejscu zderzenia tworzy się wir energii. rozmywając po drodze przegrody między czakrami. Dwa przeciwne strumienie . przez visuddhę. nadal krąży po orbicie kokonu. potem przez anahatę. Odczuwamy różnicę w jakości tych energii. Kontynuujemy krążenie po orbicie aż do zapełnienia przedniej połówki kokonu. Odczuwamy jak kokon wypełnia się czystym i delikatnym światłem. W momencie ich połączenia się powstaje jasne światło. Odczuwamy stan energii w przedniej połówce kokonu. dolegliwości. połączone ze wszystkich czakr równocześnie. jak wszystkie czakry ciała upodobniły się do rur.zderzają się w środku kokonu. Wtedy opuszczamy się koncentracją do tylnej połówki kokonu. i w miarę jej wznoszenia w jej wnętrzu formuje się nowe. silne i absolutnie zdrowe ciało. otwartych z obydwu końców na przednią i tylną połówkę kokonu. do poziomu stóp i odczuwamy. Starannie tworzymy każdy fragment ciała. Stopniowo wznosimy się do góry i kończymy formowanie ciała stworzeniem głowy. Zamiast siedmiu oddzielnych przejść powstaje jedno duże. póki co. Pozostała. przez adżnię i kończymy łączenie połówek kokonu przejściem przez sahasrarę. jak w ślad za przeniesieniem koncentracji energia przedniej połówki kieruje się do ciała i tutaj spotyka się z energią tylnej połówki. w którym spalają się resztki ciemnych kłębów zakłóceń bioenergetycznych. otwierając czakrę na przednią połówkę kokonu. jak najsubtelniejsze “frakcje" energii oddzielają się z ogólnego strumienia krążącego po orbicie i w okolicy czoła spływają do przestrzeni przedniej połówki kokonu. rozbryzgujący na wszystkie strony promienie i strumienie gorącego światła. że muladhara upodobniła się do rury. Podnosimy się z nim do górnej granicy kokonu i czujemy tak samo silny strumień energii spływający z góry.okrążenie dosłownie rozdziela energię na bardziej i mniej subtelne stany.z dołu i z góry . jak od dołu w kokonie wznosi się potężny strumień energii. Zwróćmy szczególną uwagę na to. Opuszczamy się w dół. nie należy więc się spieszyć. W którymś momencie widzimy. że jest tylko kokon wypełniony czystym światłem. wznosząc się w górę od muladhary. Opuszczamy się w dół. Mamy wrażenie. w którym rozpuszcza się ciało. Przechodzimy kilkakrotnie koncentracją przez muladharę od tylnej połówki do przedniej i z powrotem. energetyczną kulę.

Wystarczy powiedzieć. nasycone. Techniki lecznicze Praktycznie każda technika medytacyjna opanowana na zajęciach może stać się skuteczną metodą leczniczą. szeroko dzielić się ze wszystkimi swoją radością. Zakończyliśmy zajęcia na fali subtelnej radości rozlewającej się wokół nas. jednak zobaczycie. zwłaszcza po ciężkiej psychoenergetycznej pracy . ciemne miejsca . każdy otrzymał możliwość kierowania swoim samopoczuciem. że kiedy zaczniecie oddawać. Następnie wchodzimy świadomością do ciała i zespalamy się z nim. Dołóżmy starań. przeciągamy i odczuwamy jaki przepiękny jest świat odbierany naszym nowym. Po zakończeniu formowania ciała wznosimy się świadomością ponad głowę i patrzymy do wnętrza ciała z góry. powinniśmy oddawać. szczęściem. że tkanki rodzą się ze światła czyste. jak u noworodka. W naszych bezwzględnych czasach zasada ta wygląda co najmniej dziwnie. co już opisałem. Tylko oddając otrzymamy wszystko. należy tylko trochę ją zmodyfikować. że starając się zachować harmonię osobistego świata. należy wyobrażać sobie. Korekcja jego struktur nie tylko łagodzi zły stan. Odczuwamy pionową oś ciała. rozpuszczamy w strumieniach energii z góry. wprawę w kierowaniu nimi. a nie okazjonalnie. Może to zrobić każdy. A teraz kładziemy się i rozluźniamy.. regulacji stanów emocjonalnych i fizycznych. że płyniemy w strumieniach światła. Osiągnąwszy pełne rozluźnienie odnosimy wrażenie. W miarę jej tajania coraz większe rozluźnienie rozlewa się po ciele. po długich i trudnych zajęciach z . energią. Pamiętajmy. uwzględniając swoje potrzeby. Krótkie podsumowanie Co dał nam kurs III stopnia? Przede wszystkim wiedzę o budowie zewnętrznych struktur kokonu. Oprócz tego. silnie naprężamy wszystkie mięśnie ciała. oczyszczonym i obmytym przez światło ciałem. że dowolna choroba. Zaczynamy gładzić ją rękoma i czujemy jak każde dotknięcie dosłownie rozpuszcza oś. że otrzymana wiedza będzie działać i okaże skuteczną pomoc tylko wtedy. odpoczywamy w nim.. Jeśli gdzieś pozostały uszkodzenia.po zabiegach terapeutycznych.nowo. Uwierzcie i przekonajcie się. ale i radykalnie uzdrawia. czystym i silnym ciele. wpływania na głębokie procesy samoodnowy. bowiem wyższym przejawem miłości jest wyrzeczenie się siebie i służenie innym. otrzymacie dużo więcej. a nawet lekkie niedomaganie odbijają się w ten czy inny sposób na energetyce kokonu. kiedy szczere dążenie do harmonii w sobie stanie się prawdziwym wewnętrznym rdzeniem określającym życie i postępowanie człowieka. Czujemy jak nam wygodnie i dobrze w nowym. co nam potrzebne. nie myśląc o nasyceniu tylko siebie.przeczyszczamy je ponownie. która przenika każdego z nas od górnej granicy sahasrary do dna muladhary. Poza stosowaniem tej wiedzy w samoleczeniu. gdy praca będzie wykonywana regularnie. Należy pamiętać. otrząsamy się. proponuję technikę. aby zawsze tak subtelnie odczuwać ruch Świata. Rozkoszujemy się tym stanem. Wychodzimy z medytacji. Dzielimy się swoją radością ze wszystkimi otaczającymi i czujemy jak to dzielenie się wzmaga naszą radość. którą sam regularnie wykorzystuję. stajemy się jednością z nim. Tak oto zakończyliśmy program III stopnia kursu samoregulacji psychoenergetycznej.

które zaczyna wpływać na subtelne struktury energetyczne organizmu. Kilka minut wcześniej była ospałość. Negatywne zagęszczenia włączają się w proces wibracji przestrzeni i stopniowo rozwarstwiają się. rozluźniamy się i nastrajamy na odczucia otoczki kokonu. Kiedy zewnętrzna otoczka rozedmie się. że nie da się uporać z nimi tylko samym oczyszczaniem czakr czitrini. pojawia się stan zahamowania. a w miejscu ciężkich. Zazwyczaj kiedy występuje duże obciążenie psychoemocjonalne. Wyobrażamy sobie. a teraz znów świat jest pełen barw. Po rozciągnięciu otoczki energetyka przestrzeni kokonu stała się bardziej ruchliwa i płynna. przede wszystkim na kokon. Jakich -każdy odpowie sobie sam. znów jesteśmy rześcy i weseli. Głowa wydaje się być nabita watą. najlepiej pod drzewem. apatia. ciało nas nie słucha. Jednak nie zawsze wystarcza to do przywrócenia sił i wtedy należy stosować technikę rozciągania kokonu. świeci słońce i powraca radość. że cała przestrzeń wewnątrz kokonu zaczyna wibrować. trochę posiedzieć i. Technika ta jest bardzo skuteczna także w przypadku wielu innych dolegliwości i chorób. Są to niezawodne oznaki głębokich zaburzeń w strukturach kokonu.gęste twory wiszące w przestrzeni obok ciała i głowy. .grupami. Szczególnie dobra do tego celu jest wierzba płacząca. słabną. Czasami wystarczy oczyścić czakry czitrini.. należy zaszyć się w jakimś cichym zakątku. otępienie.. przypominające o przeżytym zdarzeniu. Ale i one szybko rozpuszczą się w powszechnym ruchu zdrowej energetyki kokonu. napełnić je świeżą siłą z zewnątrz. Siadamy. ciemnych zagęszczeń w przestrzeni pozostają tylko lekkie obłoczki. trząść się. Wystarczy 10-15 minut aktywnej pracy. Samopoczucie będzie się zmieniać w oczach. chorobowe zagęszczenia straciły w niej oparcie. spada apetyt i przytłacza nas apatia. przemywać w pęcherzykach powietrza i światła płynących z dołu (przypomnijmy sobie techniki gimnastyki medytacyjno-sensorycznej z poprzedniego rozdziału). Rozdymamy ją we wszystkie strony. braku pewności w ruchach i nierównowagi. szczególnie w górę. Psychoenergetyczne zgrupowania negatywnych ładunków osiągają w przestrzeni kokonu taką koncentrację. Aby skutecznie sobie pomóc. staną się zauważalne zgrupowania negatywnej energii .

przeniknąć w swój wewnętrzny kosmos i działać tam. na co go stać. Ci. nieznanych dotąd horyzontów wiedzy. Kurs III stopnia zakończyliśmy przerobieniem struktur kokonu . Dlatego dla systemu energetycznego organizmu konieczne .. swojej roli w świecie. poznać.Połączenie (praktyka samoregulacji psychoenergetycznej . współdziałanie z innymi ludźmi. nauczymy się wykorzystywać go. Jeżeli uda się wykonać ten etap pracy dokładnie tak jak należy w przypadku danego człowieka (co jest zawsze rzeczą bardzo indywidualną). jest przeżycie własnego psychoenergetycznego narodzenia. potrzebne są tylko chęci! Póki co. Dlatego też mówimy o wymianie energoinformacyjnej w przyrodzie. to możliwa będzie w przyszłości kontynuacja nauki na wyższych stopniach kursów. przy pomocy połączonej wiedzy pierwszych trzech kursów i transformacji w jakościowo nowe rezultaty praktyczne. Energia nie występuje jednak jako substancja neutralna. stanu nietrwania i wieczności. Nie jest ważne szukanie metod lub tajnych technik służących samodzielnej pracy wewnętrznej. Każdy osiągnie to. Zajmiemy się też takimi skomplikowanymi i niezwykłymi. duchowej twórczości.kurs IV stopnia) Do tej pory. którzy wolą poruszać się przetartym szlakiem. Poza tym niemało energii zużywa się na rozmaite praktyki medytacyjne. Pozostaje jedynie niezaspokojone dążenie do dalszego poznawania siebie. która nas czeka.. że obecnie system energetyki ciała zgromadził już dostateczny potencjał i zabezpiecza funkcjonowanie ciała w pełnym zakresie. O ile dawniej ćwiczenia fizyczne i uzupełnianie energetyczne całkowicie wystarczały. Przypomnijmy sobie gimnastykę. zaczynamy program ostatniego stopnia pierwszego cyklu samoregulacji psychoenergetycznej. że nie da się. jako niezwykle czuły i delikatny instrument badania świata. braku czegoś. Przez cały czas znajdujemy się w stanie aktywnej wymiany energetycznej z otaczającym nas światem. na pierwszy rzut oka. odkrywanie siebie dla siebie. że po skończeniu IV stopnia kursu jest jeszcze około dziesięciu stopni samodzielnej pracy pomagających człowiekowi pojąć istotę czasu i przestrzeni. jakie są potencjalne możliwości każdego człowieka w osiąganiu wewnętrznych wyżyn. do odkrycia w sobie nowych. rodzące wciąż nowe fale twórczości. Zgromadzone doświadczenie i praktyczne nawyki pozwolą rozwiązywać wszystkie życiowe i społeczne zadania. której nauczyliśmy się jeszcze na kursie I stopnia. Słowem spektrum badań jest na tyle szerokie. to obecnie pozostaje uczucie niezadowolenia. A najważniejszą rzeczą. jak przenoszenie świadomości na różne odcinki percepcji. na ile jest silny on i otaczający go ludzie. A rzecz w tym.powłoki energetycznej otaczającej każdego człowieka i pełniącej szczególną rolę w procesach wymiany energoinformacyjnej. Na kursie IV stopnia będziemy kontynuowali poznawanie kokonu. co stanowi podstawę naszej siły życiowej i odpowiedzieć sobie. opanowanie wyższych technik związanych z przenikaniem w niedostępne strefy bytu osobistego i społecznego. rozdział na kilka punktów obserwacji itp. Naukę można zakończyć na poziomie kursu IV stopnia. zawsze jest ona nośnikiem informacji. a nawet nie należy opisywać go w kilku zdaniach. powinni wiedzieć. ćwiczeniami. To dla wielu osób jest bodźcem do wykonania kolejnego kroku. O wiele bardziej interesujące. Teraz już nie będzie ona w pełni zaspokajać naszych potrzeb. udało się nam poszerzyć swoje możliwości odbioru informacji energetycznej z wewnątrz i z zewnątrz. pożyteczne i skuteczne jest samodzielne poszukiwanie.

Ćwiczenie pierwsze. Energię wdechu koncentrujemy w rejonie gruczołu tarczycy i zaczynamy powoli opuszczać ją w dół szerokim polem. że ważnym warunkiem jest kombinacja przeciwległej ręki i nogi: prawa ręka . W czasie zginania rąk do barków wykonujemy powolny wdech. poprawy współdziałania energetyki i fizjologii. Również wciągamy energię kanałem ręki. Postawa wyjściowa do ćwiczeń: stopy rozstawione nieco szerzej ramion. Robimy wdech kanałem prawej ręki i równocześnie pomagamy wdechowi ruchem lewej ręki. jak strumień poruszającej się w dół energii przepływa przez wszystkie kanały energetyczne ciała. do pasa.. Ten element ćwiczenia można powtarzać od 5 do 15 razy i z każdym powtórzeniem ciepło w organach miednicy będzie trochę intensywniejsze. Wdech podnosimy do poziomu miednicy. Zatrzymujemy oddech na 8 uderzeń serca i przez otwór wejściowy kanału tej samej ręki znowu rozpoczynamy nabieranie energii z wdechem. że musimy wyraźnie odczuć.lewa noga . Rozpoczyna się podobnie jak poprzednie. Koniuszkami palców lewej ręki dotykamy otworu wejściowego kanału energetycznego na dłoni prawej ręki.lewa ręka . opuszczamy wydech do stopy przeciwległej nogi. np.są specjalne ćwiczenia przyczyniające się do podwyższenia jego możliwości.wydech. Tutaj znowu następuje zatrzymanie energii i ponowny wydech Razem z wdechem powoli podnosimy energię przednim kanałem żeń-mo do poziomu ramion i z wydechem wyprowadzamy ją kanałem lewej ręki na zewnątrz. Otwarte dłonie skierowane są ku dołowi. przenosimy ciężar ciała na lewą nogę. Przypomnę.na 8 uderzeń serca. Ćwiczenie drugie. prawa ręka . Wykonując wdech odczuwamy strumień energii w kanałach. ręce opuszczone wzdłuż ciała. zatrzymanie . Należy poczuć jak strumień energii z góry do dołu przenika wszystkie organy jamy miednicy i wywołuje w nich odczucie ciepła. Czujemy przy tym. Prawą rękę podnosimy w bok do utworzenia linii prostej ręka-bark. a ręce zaczynają zginać się w łokciach. a prawa rozpoczyna jakby wypychać wzdłuż lewej ręki wydech razem ze strumieniem energii z klatki piersiowej. obejmującym całe ciało. Wspomagamy ruch energii powolnym ruchem rąk w dół. jak strumień energii przenika tkanki i napełnia kanały energetyczne. Dłoń prawej ręki przesuwa się wzdłuż kanału lewej ręki ku dłoni.na 8 uderzeń serca. Dłoń odwrócona w górę. Ogólne zasady ich wykonywania są następujące: Wszystkie ćwiczenia należy wykonywać w wolnym tempie. . doprowadzamy ją do środka klatki piersiowej i opuszczamy środkowym kanałem żeń-mo do poziomu miednicy. nogi lekko ugięte w kolanach. dłońmi ku górze. Doprowadzamy wdech do środka klatki piersiowej. Cały cykl powtarzamy kilka razy. Ćwiczenie kończymy przeprowadzeniem energii przez miednicę. Ćwiczenie trzecie. Uwagę koncentrujemy na otworach wejściowych kanałów rąk. a następnie zaczynamy wdech przez otwór wejściowy w prawej stopie i wciągamy energię z dołu do kanału nogi. wydech . Teraz już lewa ręka wyciągnięta jest w bok. Prędkość oddychania dyktuje szybkość wykonywania ćwiczenia. Wolny oddech ważny jest i z tego względu.na 8 uderzeń serca. Jednocześnie z tym ruchem.. Rozkładamy ręce na boki. ramiona rozluźnione.w dół i prawa noga .lewa noga. Ręce towarzyszą ruchowi strumienia w kanale. Powtarzamy to 5-7 razy w obie strony. Dla ustalenia rytmu i prędkości ruchu nastawiamy się na następujący typ oddychania: wdech . podczas ruchu energii przez ciało w dół . Następnie przy pomocy rąk wyznaczających bieg energii wzdłuż kanału nogi. Lewa ręka przesuwa się wzdłuż kanału prawej ręki od dłoni do ramienia i pomaga wciągnąć wdech i energię do kanału. Temu właśnie celowi służą nowe ćwiczenia. Zatrzymujemy wydech w stopie lewej nogi. Przedramiona zataczając półokrąg opuszczają się do barków.w górę.

ramiona rozluźnione. Tutaj rozdzielamy obłok energii na dwie części i równocześnie z ruchem rąk i powolnym wydechem opuszczamy strumienie bokami po otoczce kokonu w dół . Powtarzamy ćwiczenie 3-6 razy. podporządkowując się następującej zasadzie: wdech towarzyszy ruchowi energii.wydech. niech ciało kołysze się. nie przerywając obracania.wdech. Kontynuujemy ruch w górę ciała. Oddychamy swobodnie. Zaczynamy powoli obracać energię po suszumnie. a następnie klatkę piersiową. po czym pozostaje odczucie prężnego przepływu energii w kanałach. następnie w kolanach.. Odczuwamy.do ziemi. . w stawach biodrowych. wprowadzamy w muladharę. Po podniesieniu strumienia do wierzchołka anahaty zamieramy na kilka sekund. Zatrzymujemy impuls energetyczny w stawach skokowo-goleniowych. Temu ruchowi energii towarzyszy powolny wydech. Samo ciało zaczyna powoli kołysać się w przód i w tył. Lekcja 1 Przypomnijmy sobie poznane jeszcze na kursie II stopnia ćwiczenie “Mikrokosmiczna orbita". Za każdym razem odczuwamy jak przejście energii oczyszcza ciało. Przeprowadzamy strumień przez czakry głowy i wyprowadzamy z sahasrary do kokonu. a potem przenosimy energię w rejon miednicy. zaciskamy pięści. Po niewielkiej. przez muladharę.W celu wykonania następnego ćwiczenia należy wcześniej nastroić się na odczucia ciała i skoncentrować się na najsubtelniejszych przeżyciach. pomagając sobie rękoma. Wolno rozłączamy opuszki kciuków. że ręce nasze wydłużyły się i weszły głęboko w ziemię. Oddychamy powoli. Nasilają się one do pewnej granicy. wydech odpowiada zatrzymaniu. przy zatrzymaniu w stawach . Nogi lekko ugięte w kolanach. Rozdział ten kończymy następującym ćwiczeniem. ciało rozluźnione. kciuki łączymy opuszkami i trzymamy tak na wysokości splotu słonecznego. Stamtąd chwytamy nimi strumień energii i rozpoczynamy jego ruch przez stopy w górę. Po pewnym czasie pojawi się stałe odczucie ciepła wewnętrznego i przepływu energii w kanałach wewnątrz ciała. Następnie. Nie należy powstrzymywać tego ruchu. po ciele przetacza się fala ciepła. opuszczamy ręce. Stoimy rozluźnieni. kanałów. aby pierścień “orbity mikrokosmicznej" znalazł się wewnątrz objętości czakr. Oczy zamknięte. Doprowadziwszy energię do miednicy czujemy. Czujemy ruch w woreczkach grzbietowych. Ręce zginamy. Psychofizyczna rozgrzewka została zakończona. nogami.. stymuluje pracę struktur energetycznych. kilkusekundowej przerwie ponownie zaczynamy podnosić strumień energii wzdłuż kanału centralnego w górę. czakr. Wyobrażamy sobie. a następnie wyprowadzamy strumień z czakry na zewnątrz i po łuku poza ciałem prowadzimy go palcami wskazującymi od tarczycy do kości łonowej. jak równocześnie ze strumieniem energii z dołu. Fala energii i ciepła wypełnia najpierw brzuch. nogi lekko ugięte. a my swoją uwagę koncentrujemy na wewnętrznych strumieniach ciepła. Uzyskujemy odczucie stałego strumienia energii w pierścieniu “orbity mikrokosmicznej". zaczynamy rozszerzać czakry ciała w taki sposób. Wsłuchujemy się w nie do czasu pojawienia się uczucia przemycia i czystości wszystkich kanałów ciała. Przy podnoszeniu energii w górę . Stajemy w pozycji wyjściowej. przednim kanale. jak razem z wydechem pojawia się tam pulsujące ciepło. ręce zwisają swobodnie wzdłuż ciała.

płynna i bardzo ruchliwa. czy tylko słyszeliśmy go przez telefon. Lekcja 2 Pozornie zajęcia na kursie IV stopnia wydają się być mniej nasycone i aktywne. Staje się ona subtelna. w którym znajduje się nasza świadomość. Osiągamy zmianę jakościową energetyki przestrzeni czakr. Pozostajemy w nim do czasu pojawienia się odczucia pełnego rozpuszczenia i połączenia się ze światłem. Ponadto harmonizacja z partnerem umożliwia opanowanie licznych aspektów bezkontaktowych oddziaływań leczniczych. Gdy nie ma strachu. zamieramy połączeni jedynie subtelnymi strumieniami światła. strumieni pranawy itp. . Dobieramy się w pary i zaczynamy łączyć czakry świetlnymi strumieniami poziomu czitrini. że w tym wypadku nie jest ważne czy znaliśmy danego człowieka wcześniej czy też nie. Jeśli czujemy w którejś czakrze partnera jakieś zakłócenia . wtedy nasze systemy ochronne blokują każdą dolegliwość. obraz samego siebie. Od punktu. porównywalna z kryształowym. w którym znajdujemy się). On otwiera chorobie furtkę. diagnostyki i leczenia na znaczną odległość (na przykład w innym mieście). sufit pomieszczenia. a spokój wzmacnia ochronę organizmu. koncentracji woli. W miarę wysubtelniania się energii obracanie orbity przenosimy na plan czitrini. Zajęcia powinny odbywać się na fali wewnętrznego skupienia. Kończymy tę pracę aktywnym wypromieniowywaniem najsubtelniejszej energii z poziomu czitrini w otaczającą nas przestrzeń. Kolejną lekcję zaczynamy od połączenia w jedną całość wszystkich czakr. a następnie nasycamy ściany. wtedy należy po prostu rozszerzyć kokon i napełnić go harmonijnym stanem energii. Odpoczywamy. poza którą zaczyna się ocean informacji wewnętrznej. czy widzieliśmy go kiedykolwiek.Czujemy. górskim powietrzem. Tak więc. aniżeli zajęcia poprzednich kursów. Przez całe życie można z niego czerpać. zrzucając napięcie. a on i tak pozostanie nieznany i kuszący. jak bezpośrednie oddziaływanie na człowieka. przebywając w łagodnie kołyszącym się oceanie spokoju i czystości. ześrodkowania. jednakże w ich trakcie otrzymujemy o wiele więcej. Kierujemy w tę przestrzeń strumienie energii kosmicznej i czujemy jak wypełnia się ona potęgą kosmosu. na te ogromne czakry. jakby wewnątrz czakr rozpraszała się mgła i następowała zadziwiająca przejrzystość. w którym ćwiczymy. Nasza praktyka wskazuje. Przy pomocy ćwiczenia poznanego na poprzedniej lekcji napełniamy je subtelnymi strumieniami energii. Rozszerzamy czakry ciała do objętości czakr czitrini. Przejdzie ona na nas tylko w przypadku. jak orbita zagarnia strumieniem własnego obrotu energię wypełniającą przestrzeń czakr. Jeżeli zajęcia odbywają się na świeżym powietrzu. połączywszy czakry i przeprowadziwszy ich harmonizację. napełniamy nim swój kokon. podłogę. zbliżamy się ku rozszerzonej objętości czakr i naciągamy siebie. Można też rzutować odczucia z czakr partnera na siebie i poprawiać za pomocą “centrum leczniczego". jeżeli pojawia się strach. Kiedy pojawi się uczucie pełnego zrównoważenia i harmonii. Stopniowo energia staje się niezwykle subtelna. Za pomocą tej energii dokonujemy harmonizacji przestrzeni (lub pomieszczenia. Rzutowanie dolegliwości partnera na siebie i usuwanie ich w sobie daje taki sam efekt. ponieważ kurs ten stanowi granicę.. odprężając się.. Światło wylewa się w przestrzeń wokół nas i napełnia ją właściwościami poziomu czitrini. Wynosimy świadomość do punktu z tyłu i w górze kokonu wypełnionego przestrzenią czakr ciała.usuwamy je kierując w to miejsce siłą woli strumienie energii. Nie należy się bać przyjęcia cudzej dolegliwości. Strach przeszkadza im.

W bruździe pomiędzy półkulami mózgu... po lewej .. niewyraźnego kanału . na którym zatrzymaliśmy się. a jednocześnie efemeryczny. jednakże niezwykle znaczący dla psychiki. Zakładamy. Nie oznacza to. że mój pogląd odnośnie kierunku strumienia czasu jest błędny. że zobaczymy jakieś realne obrazy z przeszłości. dla całego dalszego życia. że strumień czasu przepływa .jak i każde wydarzenie . uwarunkowanego naszym widzeniem zdarzeń i rozumieniem tego. ogromne ciało. zaznajamianiu się z modelami probabilistycznymi itd. że prawa strona jest u nas wiodącą.nasze ciało. które są niewidoczne. jak jakościowo zmienia się stan energetyki. Wykorzystując tę wiedzę możemy lepiej harmonizować siebie z otoczeniem. co się dzieje. Powstanie potężna fala.. ale nie z wysoka! Widzimy obrazy Ziemi z wysokości lotu ptaka. nic nie znaczący szczegół. jednakże w opanowaniu programu kursu IV stopnia decydującego znaczenia nie posiada.jest on w nieustannym ruchu. w miejscu przejścia strumienia. Ale nie będę polemizował. Jeśli ktoś uważa. Przechodzimy przez głowę. napełniamy się potężną. potęgi. Wszystko będzie zachodziło na poziomie odczuć energetycznych. Jednakże nasze doświadczenie znalazło potwierdzenie w wielu poważnych pracach w zakresu ezoteryki i wiedzy starożytnej. Jest ono jakby maleńką matrioszką we wnętrzu mnóstwa innych. siły. jak na fotografii.z prawej na lewo -przez skroniowe części mózgu i odpowiednio przez skronie głowy. której siłę kierujemy na stworzenie w kanale przeszłości odczucia czystości i pomyślności. może zwyczajnie opuścić naukę tego ćwiczenia. Kierujemy strumienie energii do wnętrza ciała. Dosłownie. dobrą siłą. punkt “teraz" i lewą skronią wchodzimy do ciemnego. Nie musi on być wcale związany z jakimś decydującym wydarzeniem życiowym. W rzeczywistości moment zwrotny może być zewnętrznie niezauważalny. utkanych z subtelnych energii i tworzących nasze nowe.w swoją przeszłość. znajduje się punkt “teraz".przyszłość. odpowiadające strumieniowi czasu. ponieważ . że okoliczności zewnętrzne decydują o losie człowieka. który był w ogromnym ciele i równocześnie czujemy siebie i malutkimi i kosmicznie ogromnymi. Opanujemy ćwiczenie. Chociaż klasycy twierdzą.nasz obecny z tym z pamięci energetycznej. Wydarzenie. nieodczuwalne w powszednim życiu. Doświadczamy stanu ufności. który potrafi odtworzyć w pamięci dawne zdarzenia. Po prawej stronie umieszczamy swoją przeszłość. że strumień czasu z przeszłości w przyszłość płynie przez nas i postrzegany jest przez nas jako coś szczególnie indywidualnego. jak od dołków skroniowych głowy w obie strony (w prawo i w lewo) rozchodzą się niewidzialne kanały. Koncentrujemy energię planu czitrini i napełniamy nią kanał przeszłości. Tak więc. Mylimy się sądząc. Jeśli zatrzymawszy się na takim momencie z przeszłości zastygniemy bezmyślnie. do jego centrum i tam odczuwamy maleńkie -zwyczajnych rozmiarów . Najpierw zostaniemy wyprowadzeni w jeden z najbardziej jaskrawych energetycznie i emocjonalnie momentów dzieciństwa. strumień czasu z przeszłości do przyszłości skierowany jest poprzez skronie z prawej na lewo.z lewej na prawo . Wreszcie osiągamy maleńkie ciało. W ten sposób wizualizujemy te ukryte przejawy człowieka. Z góry. Stopniowo zaczynamy przenosić koncentrację świadomości z zewnętrznego ogromnego ciała na maleńkie odczuwając. Jest on stały. wchodzimy do niego z tym potencjałem siły. Łączymy dwa potencjały energetyczne . Właśnie te momenty są najbardziej nasycone energetycznie. Jest ono cenne samo w sobie i później może zostać wykorzystane przy prognozowaniu.Ciało staje się gigantyczne. że kierunek ruchu strumienia czasu w naszych odczuciach jest odwrotny . a równocześnie w spoczynku. także jest nasycone energią. Na początku przechodzimy koncentracją w prawo . czubek głowy wychodzi poza granice atmosfery. Na podstawie własnej praktyki wysnuliśmy pogląd. z góry patrzymy na świat. Praktycznie wygląda to tak: Rozluźniamy się i odczuwamy.. Może to być tylko rys. które nazwaliśmy “Strumień czasu". zacznie pojawiać się.lecz wynika to pewnie ze stereotypu. towarzyszących przeżyciom wewnętrznym. to wkrótce obraz okoliczności zewnętrznych.

przyszłości. Są to tylko subtelne odczucia energetyczne. Koncentracją wychodzimy do tyłu i opuszczamy świadomość do poziomu pięt. Przeniknięcie do przyszłości nie wywoła żadnych realnych obrazów. dążenie do wyzbycia się swoich niedoskonałości i błędów etycznych. która przyczyniła się do rozwoju choroby. a sprawą najważniejszą jest celowe zharmonizowanie siebie ze światem wokół. że pojawia się dolegliwość i nie możemy nic z nią zrobić. ale żeby przy pomocy oddziaływania energetycznego przeczyścić kanał przyszłości i tym samym obniżyć prawdopodobieństwo przyszłych chorób i dolegliwości. poza zasięg wzroku. usuwamy wszystkie przeszkody. które w nim odczuwamy. że dzięki kanałom znaleźliśmy panaceum na wszystkie nieszczęścia. Wiedza o możliwościach pracy z kanałami czasu pozwala kierować swoim samopoczuciem na wyższym poziomie. Tworzymy wspólny krąg. . która jest rzutowana w przestrzeń kanału z dnia dzisiejszego i wywołana naszym postępowaniem. Odczuwamy tę przyszłość. Jednak my staramy się ten strumień skierować od siebie w czakry piersiowe innych osób. Stopniowo kula opuszcza się do centrum kręgu i zawisa nie dotykając podłogi. osiągnięcie wyższego poziomu wiedzy o sobie i o świecie! Lekcja 3 Kontakt poprzez czakry. Potężna i niezwykle czysta i jasna energia promieniuje z kuli prosto w nasze anahaty. promienie te koncentrują się w jaskrawą. stopniowo zlewając się z innymi osobami i odczuwając. podobną do słońca kulę. na wysokości. Rozpuszczamy je i osiągamy odczucie czystości i swobody w przemieszczaniu się wewnątrz kanału przyszłości. Otwieramy swoje anahaty i kierujemy w kulę silne strumienie subtelnego światła. Otwieramy także anahaty czitrini i napełniamy kulę strumieniami subtelnych energii. Po odczuciu energetyki sytuacji. Spróbujemy kanałem przeszłości przejść do początku tej dolegliwości. nie posiadają żadnego konkretnego źródła. jak energetyczny krąg zaczął mnóstwem promieni płynąć w górę. wzgórki. Oczywiście nie oznacza to. Zaczynamy rozpływać się świadomością na boki. Praca z kanałami czasu jest jedynie środkiem wspomagającym. I tam. czując. jak gdzieś wewnątrz rozpala się niezwykle czyste i jasne światło. Zaczynamy odczuwać z jaką wdzięcznością świat. kępki. aby zobaczyć obraz ze swojej przyszłości i dowiedzieć się ci i kiedy się wydarzy. Zupełnie jakbyśmy się stali niewidoczni dla świata i strumienie dobroci oraz światła rodzą się jakby same z siebie. harmonizacja pomieszczenia. wszystkie stworzenia przyjmują strumienie naszej jasnej miłości i dobroci. Staramy się oddać wszystko partnerom. Odczuwamy. jak poza kręgiem ciał powstaje nowy. Należy pamiętać. Ono zatapia nas. Zadanie w tym ćwiczeniu nie polega na tym. że każda choroba jest efektem nieprawidłowego sposobu życia. energetyczny krąg stworzony naszą zbiorową koncentracją. Rozprzestrzeniamy to uczucie daleko. ich energetyki. nic nie pozostawiając dla siebie. a opanowawszy kanały strumienia czasu. Opuszczamy się do punktu ciszy i odpoczywamy tam. I oddając szeroko i swobodnie czujemy. napełnia całą istotę uczuciem przyjaźni i miłości do wszystkich stojących obok. w którym odbywają się zajęcia. otrzymaliśmy możliwość naprawy swoich etycznie błędnych postępków. Przypuśćmy. jak fale zrodzonej przez nas dobroci przetaczają się wokół otaczającej nas powłoki ciszy. Czujemy w odpowiedzi wdzięczność świata za tę naszą anonimowość. takie jak progi. w pewnej odległości od ciała. jesteśmy w stanie skorygować ją zgodnie ze swoim obecnym rozumieniem etyki stosunków międzyludzkich i tym samym jakby usunąć przyczynę choroby.

sahasrary . kierując dźwięk na ludzi tworzących krąg. Odczuwamy senność. a w ślad za nami w czakrach rozpuszczają się wszystkie przegrody. starannie utrwalając niuanse odczuć i stanów pojawiających się w danym momencie. aby powstało realne odczucie brzmienia mantry z centrum kręgu. jak akustyczne wibracje mantry przenikają granice kręgu i rozszerzają czakrę dalej. osiągnąć odczucie brzmienia mantry z punktu przebywania świadomości. przenikając swoim ruchem ogromne przestrzenie czakr czitrini kręgu. złote światło. jak fala subtelnej energii przetacza się po nich najpierw od potylicy w dół. roztapiają się granice pomiędzy przestrzeniami. poza krąg . podobnie jak w muladharze. . odczuwając. opuszczamy się na podłogę. Następnie granice czakr przesuwają się poza granice kręgu i rozmywają się w nieskończoności. a następnie z dołu do góry. starając się nie zniszczyć powstałych odczuć.w nieskończoność. Dlatego uważam za celowe rozłożyć naukę na dwie lub trzy lekcje. osiągamy rozpływanie się fal mantry ze środka kręgu ku jego granicom. Osiągamy muladharę i powoli opuszczamy się na złote pola na jej dnie. Zaczynamy wędrówkę od górnej czakry kręgu . Śpiewamy z centrum mantrę “Warn" i. jak zmienia się nasze postrzeganie (przede wszystkim emocjonalne) świata. napełniamy ją przez odgałęzienia czitrini subtelnym światłem i przenosimy koncentrację uwagi grupy do centrum muladhary czitrini kręgu. Powoli. Otwieramy z góry i z dołu kanały czitrini. że w tym lub innym miejscu można zatrzymać się i przerwać. Opuszczamy się wzdłuż kanału czitrini w muladharę czitrini i zaczynamy rozdymać ją w przód i na boki. Wychodzimy w jej przestrzeń czitrini i rozdymamy ją w przód i na boki do połączenia się z czakrami svadhisthanami wszystkich uczestników grupy. do odczucia połączenia się wszystkich muladhar czitrini uczestników medytacji w jedną. nadsubtelne poziomy percepcji. Stopniowo posuwamy się w dół. ogromną. Po zakończeniu łączenia wszystkich indywidualnych czakr czitrini we wspólne czakry czitrini kręgu odczuwamy siebie jakby wewnątrz ogromnej przestrzeni czakr czitrini kręgu. Stajemy w kręgu. Powoli płyniemy w dół po łagodnie opadającej spirali. W miarę przesuwania się w dół. ogólną. muladharę kręgu. Łączą się one w jedną. Tak więc wszyscy uczestnicy zajęć wyprowadzili świadomość do centrum czakry kręgu i stamtąd śpiewają. Odczuwamy. Do tego nie wystarczy samo wyprowadzenie świadomości. zlewamy się w nim. należy także precyzyjnie wymodulować głos. Napełniamy przestrzeń światłem przez czitrini i przenosimy grupową świadomość do centrum wspólnej svadhisthany kręgu. zaznaczając w nawiasach. Wykonujemy to w taki sposób. do sahasrary. Teraz podnosimy się do svadhisthany.Poczynając od tej lekcji będziemy uczyć się bardzo złożonej i trudnej medytacji. Celem tej medytacji jest opanowanie wspólnej pracy w trybie głębokiej synchronizacji i wejście na nowe. Kiedy uzyskamy połączenie się wszystkich czakr w jedną ogólną. Tam wchodzimy w łagodne. Wszystkie działania wykonujemy powoli. przebywając w tej lub innej czakrze. tj.ku dołowi. rozpuszczamy się w nim. stajemy się maleńkim ziarenkiem życia w bezmiarze złotych pól. Analogicznie łączymy wszystkie czakry w kierunku z dołu ku górze. energetyczną przestrzeń obejmującą nasz krąg. Teraz opiszę tę medytację od razu w całości. przenikniętych strumieniami subtelnego światła czitrini. czujemy jak wokół zmienia się energetyka przestrzeni. każdy jakby przenosi się świadomością do centrum kręgu i stamtąd śpiewa odpowiadającą muladharze mantrę “Lam".

znikają w ogólnym przepływie i zlewaniu się niebiańskiej i ziemskiej energii. Opuszczamy się ponownie na złote pola i odczuwamy jak stały się one płynne. I dorasta do sklepienia anahaty tak. giętkimi gałązkami. przenikalne. którą odgrodziliśmy się od świata. rośnie. ruchliwe. Osiągnąwszy sklepienie sahasrary okrążamy je i zaczynamy opuszczać się w dół .. (Tutaj można zrobić przerwę. Z każdym obrotem skorupka ta staje się cieńsza i w końcu następuje moment. Zamiast nich jest tylko kłębek światła pulsującego w takt uderzeń serca. odpowiadające stopniem subtelności znanymi już nam “Pingala" i “Ida". co zaszło podczas medytacji. co robiliśmy na poprzednich zajęciach. Każdy odczuwa swoją roślinę i pnie się w górę po swojemu. Nie będziemy dawali wskazówek wyjaśniających to co ujrzeliście. rozpuszczają się. nie zrywając połączenia. o kimś. poi swoją siłą. a tym samym określone cechy charakteru i sytuację życiową. Przesuwanie się jakby zmywa z każdego z nas skorupkę. Odczuwamy. Znów wyrastamy z ziarenka. dla której umysł nasz nie posiada na razie ani analogii. że każdy sam zrozumie wszystko. Przenikamy przez nie i wychodzimy w jakąś nieokreśloną przestrzeń. a jeszcze inny całym zagajnikiem krzaków z licznymi. Czujemy jak z głębin złotych pól wypływa łagodne. A mnóstwo pni. delikatne światło.) . kto pojmuje pracę całościowo i uczynił ją sensem życia. Lekcja 4 Lekcję rozpoczynamy od odświeżenia tego. I ten kokon równoległymi odgałęzieniami otaczają dwa kanały.. Sądzimy. Oczywiście. staje się mocniejszy i silniejszy. Zrozumienie tego. I stopniowo pnie napełniają się przeciwnymi strumieniami energii. W miarę naszego przesuwania się w kanałach czujemy.. co zobaczył.do punktu wyjścia. rozwija się. W miarę jak kiełek wchłania siłę powszechnego strumienia. Jest to medytacja testująca i każdy po przejściu etapu wzrostu potrafi wyciągnąć określone wnioski. Tutaj nie można zadawać żadnego programu wzrostu. ani charakterystyk. I znowu jesteśmy wolni od wszelkich form.. jak listowie naszego drzewa wchłania siłę i światło słońca. że potężny pień i korzenie świadczą o naturze jednolitej. jak wyraźniejszy staje się odbiór otoczenia. co się wydarzyło i o czym świadczy to. krzewów mówi o rozrzucie zainteresowań itp. okrążając powłokę kokonu czakr. Świetlne kłębuszki w pierścieniu łączą się w jeden monolit światła. pomoże każdemu uczestnikowi pracy dokładniej pojąć zalety i niedostatki swojej praktyki medytacyjnej. co zobaczył. ktoś inny . Jeden potężnym pniem z mocnymi korzeniami. Wszyscy razem. Moc i siłę kłębuszka świetlnego określa osobisty potencjał energetyczny. aktywizuje je. rośnie. jak wysubtelniają się odczucia.siadamy wygodnie i kontynuujemy medytację. w jedności dwóch przeciwieństw. w którym przestajemy odczuwać swoje ciała. Czujemy siebie równocześnie w obu gałęziach kanałów i wznosimy się równolegle. namacalna cisza. Odczuwamy ponad nami ogromny kokon połączonych czakr czitrini grupy. jak podpowiada mu świadomość. Jest tylko odczucie płynięcia w przestrzeni wypełnionej najsubtelniejszymi strumieniami energii świata. Najbardziej przystającym określeniem dla tej przestrzeni jest gęsta. jak po pniach płynie moc i ciepło ziemi. Wkrótce ziarenko wypuszcza nieśmiały kiełek. przebija na powierzchnię złotych pól i zdecydowanie pnie się w górę. wchodzimy w te kanały i zaczynamy poruszać się nimi w górę. Pobudza ono ziarenko życia.delikatną trawką lub źdźbłem z pełnym kłosem.

Szybkość jest olbrzymia.. Wiry energii rozciągają pierścień we wszystkie strony i dążą do jego rozerwania. Wszystkie nasze zmysły są wyostrzone i nastrojone na odbiór subtelniejszych zjawisk świata. i promień ten staje się wrażliwym nerwem. Gdzieś w głębinach ciemnego. pozostawionego w oddali kosmosu pulsuje punkcik kokonu. Postaramy się ujrzeć życie w całej jego pełni. z dołu do góry rusza potężny strumień energii .do samego sklepienia sahasrary. Czujemy. ujrzeć przyczyny niezliczonej ilości zjawisk na drugim poziomie życia. Lekcja 5 Medytacja. Natężenie strumienia wzrasta i podchwytuje on nasz pierścień.promienistej i silnej.zaczyna płynąć przez wewnętrzną przestrzeń naszego pierścienia. w subtelne plany kosmosu. i zaczynamy podnosić się przez tkaninę złotych pól jednolitym. monolitycznym. Widzimy. jak narasta jego natężenie. tam. Lot trwa dalej i czujemy. jest bardzo złożona i wymaga od uczestników dużej koncentracji i napięcia. stopniowo przeciekając w najsubtelniejsze jej stany. złocistym morzu. jak nowy strumień potężnej energii . . Po wejściu do muladhary odczuwamy. niespieszny lot. przenikający do granic postrzegania. Zatrzymujemy się tutaj i czujemy. Ruch stał się wolniejszy i przeszedł w płynny. z którego zostaliśmy odrzuceni wybuchem. Razem z nim zaczynamy opuszczać się do środka objętości czakr . a nie tam. Następnie podobny promień kierujemy z sahasrary w górę. czujemy. że świat jawiący się nam w naszych odczuciach jest tylko pierwszym poziomem tego. a tam. Na razie jeszcze stawiamy opór. którą opanujemy na tych zajęciach. wartko przeszywający przestworza. ludzi i przedmioty. Jednakże opanowanie jej i następnie praktykowanie pomoże nam osiągnąć wysoką wrażliwość nawet na zjawiska. plecami przeszywając przestrzeń kosmosu. w którym jesteśmy. utkanym ze światła pierścieniem. I oto pękł. w głębinach życia. w których znaleźliśmy się przeszywając przestrzeń w czasie lotu. i nasz pierścień. że ciało rozmywa się.. Przeciągamy od siebie do kokonu promień światła. Oprócz tego posiada ona potężny ładunek terapeutyczny dla samego praktykującego. Wyrównujemy poziom subtelności energii między kokonem a miejscem. gdzie szukaliśmy ich kiedyś. że nawet poziomy postrzegania czitrini wydają się zbyt “grube" w porównaniu z planami.górny i dolny. Spójrzmy na przebytą drogę. do centrum Ziemi. jak przez nasz pierścień. W miejscu zderzenia buszują i kotłują się energetyczne wiry. doznaje naprężeń.tam. Przysłuchujemy się doznaniom i oceniamy stan otaczającej nas przestrzeni. najsubtelniejsze wrażenia przepływania świata z jednego stanu w inny. Otacza nas niewiarygodna lekkość i czystość. gdzie buszuje ocean energii i światła. Wychodząc z medytacji widzimy. który dostarcza nam informację o stanie energii wewnątrz kokonu.tym razem z góry . podobnie jak poprzednia. obok nas przemykają coraz subtelniejsze plany przestrzeni. przez całą jego wewnętrzną przestrzeń. przypominający płynięcie w ciepłym. Wstajemy. zupełnie zanika ruch. zachodzą niezwykle barwne i subtelne zjawiska. co można zobaczyć. które są znacznie oddalone. Promień z muladhary kierujemy w dół. a my zamieniamy się w promień światła. procesy. Nie spieszymy się z powrotem. zupełnie jakby wybuchł od wewnątrz i każdy z nas leci odrzucony tym wybuchem. a tam rodzi się ruch zwrotny. gdzie zderzają się dwa strumienie .Zatrzymujemy obracanie w dole muladhary czitrini kręgu. Czujemy jak promień muladhary przechodzi w głąb oceanu. podnosi na sobie w górę . w niedostępne stany subtelności świata i energii. pod złotymi polami. nogi rozstawiamy na szerokość ramion. znalazłszy się w takim wirze. lecz stopniowo pierścień słabnie.

.z góry i z dołu przenikają ciało i spotykają się w rejonie manipury. Dwa przeciwne strumienie energii . niczym spławiki. co może zaktywizować czakrę miłości . dobroci. górna podnosi się nad głowę i zatrzymuje swój ruch mniej więcej metr nad nią. one. obracają się w różnych kierunkach. Zbieramy się tam. radości .. Próbujemy równocześnie patrzeć z końcowych punktów obu spirali . Stopniowo dochodzimy do tego.ze stóp i z pozycji metr nad głową. następnie z dwóch. Zmieniamy kierunek grawitacji. Czujemy tylko ręce i nogi. A teraz zaczynamy rozszerzać anahatę. jak gdyby niewidzialna siła odwróciła nas. subtelniejsza. Odczuwamy jak świadomość z góry zaczyna przeciekać po spirali w dół.samo obraca się. Ręce podnoszą się razem z energią do góry i łączą się nad głową. W czasie obracania odczuwamy. jak ciało zaczyna powoli obracać się wokół swojej osi. Jeszcze raz uważnie rozglądamy się na wszystkie strony. koncentrujemy i odczuwamy jak mija zmiana grawitacyjnego postrzegania. Dolna spirala osiąga punkt na wysokości stóp. zaczynają podnosić się równocześnie ze wzrostem poziomu energii w kokonie. Będziemy powtarzali tę medytację wielokrotnie. Nasza świadomość rozdwaja się . Zaczynamy z górnej części manipury rozkręcać równocześnie dwie spirale . jak gęsta. początkowo z jednej strony. jak podchodząca od dołu woda. a kokon pozostaje nieruchomy. w punkcie na poziomie stóp. jak od centralnych spirali zaczynają odgałęziać się spirale w rękach i nogach. znowu twardo stoimy na nogach. Spirale rozkręcając się.równocześnie opuszcza się razem z dolną spiralą i podnosi się razem z górną. Zaczynamy widzieć swoje ciało z boku. Stoimy w tym położeniu i odczuwamy.) Odczuwamy jak świadomość ponownie zaczyna przeciekać z poziomu stóp . czakrę miłości. że nogi znajdują się w górze. że energia wewnątrz kokonu staje się wciąż płynniejsza. (Zmiana kierunku grawitacji pomaga przy niektórych rodzajach zawrotów głowy.. Stopniowo. a głowa skierowana jest w dół. która ścieka do wnętrza kokonu i zapełnia go. napełniając się. Ciało rozpuszcza się w energetycznym słupie. na ziemi. w prawo.. położonego metr nad głową.anahatę.. czujemy jak odpowiada na nasz impuls mentalny.. we wszystkie strony i wkrótce odczuwamy jak .które stały się teraz górą po zmianie kierunku grawitacji . zaburzeniach systemu nerwowego. jak świadomość wychodzi z ciała do wnętrza kokonu i swobodnie rozpływa się po nim. górnego punktu do anahaty i czujemy.Obydwa promienie wzbudzają ruch zwrotny. w lewo. Obracanie się ciała sprawia. Napełniamy ją odczuciem swojego wspomnienia. Jest ono podobne do rdzenia kokonu . że możemy widzieć swoje ciało ze wszystkich stron równocześnie. Teraz przenosimy koncentrację ze skrajnego. Po spiralach kończyn zaczyna płynąć wewnętrzna energia. Kiedy energia napełni kokon do poziomu opuszczonych rąk. do powstania trwałego efektu takiego widzenia. następnie do tyłu. Nagle czujemy. a tułowia nie. kokon staje się coraz bardziej odczuwalny i namacalny. Rozdwojona świadomość połączyła się na dole. płynna ciecz.w górę i w dół. Lekcja 6 Do tej lekcji potrzebne będzie przypomnienie sobie najbardziej delikatnego i ciepłego zdarzenia w życiu. Patrzymy najpierw do przodu. miłości.wszystkiego.do skrajnego punktu spirali.

nie spotykana w innych tekstach. widzimy swoją drogę życia. przyjmować jedną z wielkich światowych lub też szukać wiary w sobie -ważne jest poszukiwanie i dążenie. Stopniowo anahata rozszerza się do granic ciała i wypełnia je.. jak kochamy swoje życie. Zaprawdę powiadam wam: błogosławieni ci. Zaprawdę powiadam wam: stanowicie jedną całość z Matką-Ziemią. gdyż nie może oprzeć się jej żadna przeszkoda. bo miłość taka zakłada również aktywną niechęć do kogoś. Albowiem w nich będą rosły siły życiowe i oni unikną śmierci. że nasza szczera miłość jest wszechpotężna.. Dlaczego właśnie apokryf? Dlatego. Wychodzimy z medytacji i odczuwamy. Po prostu rozumiemy.ani tułowia. I jeśli na drodze napotykamy przeszkodę. Kochamy nie konkretnych ludzi. za pięty. w nieskończoność.ona zaledwie zaczyna się. o ile bliższe i prostsze. Wszystkie drzwi otwierają się przed naszą szczerą i czystą miłością do świata.np. że droga nasza nie kończy się na tym .ku Ewangelii. zmuszenie ludzi do myślenia kategoriami chrześcijańskimi. poprzez ciało.. Z niej się zrodziliście. Od razu należy zastrzec. Napełniamy siebie zdecydowaniem.. więc i my zachęcamy czytelników do napicia się z Jego świętego źródła. A zatem sięgnijmy do praźródła: “Zaprawdę powiadam wam: człowiek . Jednak ponieważ wiele religii uważa Chrystusa za wielkiego Nauczyciela. Ale oto zaczynamy opuszczać anahatę z jej zwykłego położenia w dół i wkrótce odczuwamy ją na wysokości kolan. Z każdym nowym horyzontem wciąż nowe i nowe przestrzenie będą się otwierały przed nami. że nie możemy istnieć w oderwaniu od świata i dlatego coraz wyraźniej widzimy. dzięki niej żyjecie i do niej w końcu wrócicie. prostych praw. Lekcja 7 Lekcję tę zaczniemy od zwrócenia się ku jednemu z największych praźródeł praktyk duchowych kultur chrześcijańskich . Rozumiemy także. że u ludzi innego wyznania tekst niekanonizowany wywołuje mniejszy sprzeciw. Osłabiamy napór światła z anahaty i ponownie odczuwamy swoje ciało. którzy stosują się do praw życia i którzy nie idą ścieżkami śmierci. Do dalszego badania świadomie wybraliśmy apokryficzne Ewangelie Świata zapisane przez ucznia Jezusa Chrystusa. rozpływają się po niej falami dobroci i jeszcze bardziej rozsuwają granice czakry. Każdy może wyznawać swoją religię.sama tylko anahata.świata nie znającego ani katastrof ekologicznych. którzy daleko. Każda taka pulsacja dodaje światła i stopniowo anahata wydaje się zatapiać sobą cały odczuwany przez nas świat i napełniać go kosmiczną miłością i szczęściem pierwotnego świata . promieniująca głęboką i czystą miłością do wszystkich ludzi. Ponadto w Ewangelii tej szczegółowo wyjaśniona jest unikalna. Kochamy Świat tak. bo nie ma celów ostatecznych i sztywnych. otwartą na spotkanie świata anahatę. o ile klarowniejszy i bardziej zrozumiały stał się dla nas przyszły rozwój. Odczuwamy jak pulsacje kosmosu wchodzą w naszą ogromną.szeroko i przestronnie otworzyła się ku przodowi. do tych. wody i światła. którzy są blisko i tych. to wysyłamy w jej kierunku impuls dobroci i miłości. ani zagrożeń wojną jądrową. ani głowy . i stamtąd patrzymy do przodu.. I zupełnie jakby okno otworzyło się przed nami. siłą. Oryginały tego tekstu w języku staroaramejskim przechowywane są w bibliotece Watykanu. zostanie przyjęty i zrozumiany. że tylko miłość i radość uświadomienia tej miłości może rządzić światem. wchodzimy w okno anahaty i idziemy drogą.. świata żyjącego według swoich naturalnych. Dlatego stosujcie się do jej praw.to syn Matki-Ziemi. praktyka uzdrowicielska trzech aniołów: powietrza. miłością. i jak wchłania w siebie pierwotną miłość świata. Teraz nie ma już niczego . Wychodzimy koncentracją do dołu.. do wykonujących razem z nami ćwiczenie.. Czujemy. która otworzyła się przed nami. że zwróceniu się temu nie przyświeca żaden cel religijny . . Na razie udaje się nam to z trudem. radośniejsze i jaśniejsze stało się życie z tą wiedzą.

natomiast kanał. Kiedy już dłużej nie możemy wytrzymać.. niż przy wykorzystaniu zwykłych metod. Stoimy tak przez kilka chwil i nagle odczuwamy. W tym czasie stale koncentrujemy uwagę na odczuciach w okolicy czakry visuddhy. Nie wykonywaliśmy wdechu. przez który wraz z oddychaniem napływa do organizmu energia. A teraz wyobrażamy sobie. . Poznaliśmy główny kanał oddechowy i zrozumieliśmy zasadę korzystania z niego. Kanał ten zajmuje prawie całą szyję. i staramy się jak najdłużej wytrzymać bez oddychania.. Jest ono szczególnie ważne dla wypracowania równomiernego.słońce. Wydawało by się... Spróbujemy teraz ponownie zakryć mentalnie nos i usta. że nasi dawni znajomi z dzieciństwa . że proces oddychania składa się z dwóch wzajemnie uzupełniających się elementów . " Widzimy więc. rytmicznego oddechu. aniżeli robiliśmy to przy zwyczajnym sposobie przywracania oddychania. szukajcie Anioła Wody.bezpośredniego wciągania i wypychania powietrza i napełniania energetycznych zbiorników strumieniem energii.. robimy wdech i odczuwamy jaki jest słodki po dłuższym bezdechu.. Rozzujcie się.. kiedy trzeba szybko wyrównać oddech po wysiłku fizycznym..opierając się na praktykach medytacyjnych -jesteśmy w stanie wielokrotnie zwiększyć wpływ tych lub innych elementów ćwiczeń..Po Aniele Powietrza.Szukajcie czystego powietrza w lesie lub w polu. W jodze energię tę nazywa się “praną" (stąd właśnie liczne ćwiczenia noszą nazwę “pranajamy"). a nawet zmusić je do zupełnie nowej pracy.. czujemy z niczym nie porównywalną rozkosz. kiedy mentalnie zakrywamy nos i usta. Rozszerzamy kanał i równocześnie z oddychaniem przepuszczamy przezeń większe strumienie energii. powietrze i woda . Zupełnie. Zwróćmy uwagę na to doznanie. że oddychamy i tylko wyobrażamy sobie zamknięcie dróg oddechowych... W życiu oddychamy równomiernie i często nie dostrzegamy samego procesu oddychania. Znacznie szybciej. a potem uruchamiając je ponownie. że .Przywołajcie Anioła Światła.. Dlaczego? Ćwiczeniem tym udowadniamy.. że brakuje powietrza. Opracowano konkretne ćwiczenia. Zdejmijcie obuwie i pozwólcie Aniołowi Wody objąć was. albowiem tam znajdziecie Anioła Powietrza. koncentrując swoją uwagę na doznaniach.. . jakie pojawia się. a nawet staramy się go rozszerzyć. a pojawia się konieczność wydechu. Bardzo szybko oddech wyrównuje się. w zamian przez kanał “prany" zaczyna płynąć strumień bardzo subtelnej i delikatnej energii. Stoimy nieruchomo. Zadziwiające. że zewnętrzne oddychanie jakby ustało. sztucznie przerywając oddychanie. Pojawia się odczucie. ukierunkowane na oczyszczenie organizmu. Teraz. Rozzujcie się i zdejmijcie odzienie wasze i niech Anioł Powietrza obejmie całe wasze ciało.są naszymi najlepszymi przyjaciółmi. zostawiamy otwarty. że znowu mamy zakryte kanały nosa i ust (chociaż w rzeczywistości możemy spokojnie oddychać i czynimy to). Najpierw opanujemy zestawy ćwiczeń oddechowych rozwijających możliwości niepłucnego oddychanie organizmu. że trzeba zrobić wydech. ponieważ można ślepo powtarzać .. towarzyszącej każdemu cyklowi oddechowemu organizmu. zdejmijcie odzienie wasze i pozwólcie Aniołowi Słonecznego Światła objąć wasze ciało. jakbyśmy zakrywali jakiś szeroki kanał przechodzący od jamy nosowo-gardłowej przez szyję do piersi. Przypomnijmy sobie nasze odczucia w momencie wstrzymania oddechu. uaktywnienie głębokich procesów uzdrawiania. Poszerzenie praktycznych możliwości jego wykorzystania zależy od nas samych.. a mimo to pojawia się odczucie duszenia się. Dłonią zamykamy usta i nos. Będziemy praktykować to ćwiczenie. Wykorzystywanie tego kanału oddechowego jest bardzo efektywne w tych przypadkach. uspokaja. Lecz teraz już wiemy.

Odczuwamy to napełnienie. Wyobrażamy sobie. Powietrze to nie tylko gaz życia. której obecność w powietrzu nadaje procesowi oddychania szczególny sens. Kończymy wdech i w czasie przerwy odczuwamy jak energia.jego Aniołem. W ślad za mięśniami. To właśnie jest ta legendarna “prana". że każdą komórką. które otacza nas ze wszystkich stron. a jeśli występuje. Czujemy skórę na piersi. że nie oddychamy. niezwykłego życia. mieniąca się istota. Jeszcze głębiej wciągamy Anioła Powietrza i czujemy. czujemy jak wszystko w nas przeniknięte jest ukrytym życiem powietrza. Szczególnie wyraźnie czujemy jak oddychają chore organy.to nie tylko gaz. kości miednicy i czaszki. napełniają się nią. Powstaje odczucie przepełnienia energią. a jako ukryte życie. a mimo wszystko powietrze swobodnie i lekko wlewa się przez otwarte kanały oddechowe.wdychamy razem z nim tę ukrytą siłę życiową. A teraz poznamy mnóstwo uzupełniających kanałów oddechowych. Jeżeli nie uda się to od razu. Dosłownie przechodzimy na inne plany istnienia. Kilka razy powtarzamy ten cykl oddechowy. Wkrótce po rozpoczęciu tego ćwiczenia czujemy jak ciało nabrzmiewa. to nieznaczne. iskrzące się powietrze napełnia sobą skórę. Otwieramy kanały oddechowe skóry na spotkanie temu ukrytemu życiu. jak wdech wlewa się kanałami oddechowymi skóry coraz bardziej subtelnymi strumieniami. strumień energii płynącej przez skórę napełnia tkankę mięśniową. które dosłownie przenikają całe ciało. Wydaje się. Następnie iskrzące się. Powietrze wypełnia mięśnie i tkanka mięśniowa wypełnia się od wewnątrz iskrzącym się życiem powietrza. wciągamy nie tylko powietrze . która razem z wdechem napełniła każdą . wykorzystując podaną zasadę. a ta rozrasta się. napełnione Aniołem Powietrza. kości nóg i rąk. nadyma się jak balon od wdychanego przez skórę powietrza. otaczający nas ze wszystkich stron.zaproponowane ćwiczenia. Kanał oddechowy w szyi utrzymujemy szeroko otwarty. Odczuwamy jak każda komórka mięśni wypełnia się żywą energią powietrza . ale można też aktywnie tworzyć własne. jak płynnie. To odczucie ukrytego życia w atmosferze jest dotknięciem Anioła Powietrza. Odczuwamy jak żywe. Stopniowo skóra napełnia się wdechem. jak wszystkie organy wewnętrzne wchłaniają jego siłę życiową. iskrząca się siła. Odczuwamy całą skórę swojego ciała. I z każdym kolejnym powtórzeniem czujemy. którą jest ono przeniknięte. Najpierw dochodzimy do poziomu czakr. Robimy wdech całą powierzchnią skóry. rękach i nogach. żywe powietrze przenika do kości i wypełnia cały szkielet: kręgosłup. Opanowawszy ćwiczenie doszliśmy do ważnego etapu pracy . wchodzi nie jako gaz. przenikniętym strumieniami wewnętrznej siły i energii stanem świata. Wolno robimy wydech. iskrami powietrznego życia napełniają się kości. Wyłączamy oddychanie płucne. staje elastyczna. Powietrze jest żywym. żebra. ponieważ aktywizując wszystkie kanały oddechowe skóry. nastawiamy się na odczuwanie poszczególnych fragmentów skóry. Całą uwagę skupiamy na odczuciach skóry. Powietrze . plecach. Następnie przenosimy odczucia jeszcze głębiej.oczyszczenia przy pomocy oddychania energetycznego. gdzie powietrze postrzegane jest jako żywa. powoli rozluźnia się w falach nowego. Oddychanie płucne niemal zanikło. powierzchniowe. Rozluźniamy się. Ale w spokojnym ciele oddychanie przez skórę w pełni zastępuje oddychanie płucne. Przenosimy świadomość na inne plany subtelności. I rzeczywiście tak jest. każdym porem skóry wciągamy w siebie powietrze.

pracę z wodą. wymywa wewnętrzny brud. Woda. Wciągamy wodę w siebie i czujemy jak trudno jest oddychać.. Oddychamy skórą i wszystkimi jej kanałami do czasu. Lekcja 8 Opanujemy teraz jeszcze jeden sposób kontaktu medytacyjnego z Aniołami . Będziecie potrzebowali czasu. rozpuszcza go w sobie. napełnione świeżością. Na tym kończymy lekcję. znika duszenie się i powietrze swobodnie krąży w ciele. Tradycyjne oczyszczanie wodą polega bądź na obmywaniu. Jednak przy stałej. że woda . Ćwiczenie to będziemy wykonywać regularnie do czasu pojawienia się trwałego odczucia lekkości i czystości wdechu i . Pod nogami zwierciadło wody. nie starcza powietrza. gdziekolwiek byśmy nie byli. bądź na wprowadzaniu wody do wnętrza ciała i gwałtownego usuwania jej stamtąd razem z różnymi brudami. nie należy niczym więcej się zajmować. Wyraźnie czujemy nasz wewnętrzny zapach. jakby otwarto jakieś niewidoczne okna i dobrze przewietrzono ciało od wewnątrz. skupiamy się na odczuciach zapachu. Wysoki stopień koncentracji uwagi na działaniach medytacyjnych zapewni szybkie pojawienie się oczekiwanego efektu. aktywnej praktyce oczyszczania oddechem poczujemy. wymywa stany chorobowe. jak zapach staje się czystszy. aby opanować te metody oddychania i nauczyć się je wykorzystywać.komórkę ciała. Jestem przekonany. przeniknięte światłem. napięte i gorące. łagodna woda wlewa się swobodnie i lekko do kanałów oddechowych skóry. ustronnego zbiornika wodnego.co najważniejsze . Opanowaliśmy metodę oczyszczania oddychaniem. ciepłe. spokój. wyobrażając sobie jednocześnie jak unosi on ciemność z ciała.dwa Anioły. ale doświadczenie pokazuje. Zaczynamy powolny wydech. Ciepła. takie samo jak Anioł Powietrza. zlewają się w jedną całość i tworzą nową jakość życia! . że ciało. Z początku obecna jest w nim woń zabrudzenia. spotkawszy się w nas.jest żywa! Oto ukryte. piętro za piętrem przenikamy strukturę wody w głąb. dopóki nie poczujemy. jak obejmuje ona ciało do ramion. O ile powietrze otacza nas ze wszystkich stron. Co robić? Świadomością przechodzimy w głębiny subtelnych planów wody. Odczuwamy. Medytacyjne oczyszczanie Aniołem Wody jest bardzo podobne do oczyszczania Aniołem Powietrza. który pomoże każdemu zorientować się w efektach współdziałania z Aniołem Powietrza. że najbardziej efektywne jest połączenie metod tradycyjnych z zasadniczo nowymi. kości i organy wewnętrzne. Poznamy nowe spojrzenie na proces oczyszczania wodą.. tak do pracy z wodą potrzebne jest szczególne nastrojenie. Wyobrażamy sobie siebie stojących na brzegu cichego. Kiedy pojawi się zapach wewnętrznej świeżości. że odczucia medytacyjne towarzyszące całej pracy oczyszczającej są równie skuteczne. Można stosować te tradycyjne sposoby. ciche życie wody! Iskrzące się. Oto Anioł Wody! Zaczyna on wlewać się kanałami skóry. nie należy przerywać energetycznego oddychania przez skórę. mięśnie. staje się prężnie rozdęte od wewnątrz. póki nie poczujemy. Powietrze . Proponujemy następujący sposób kontroli czystości: W momencie pełnego wdechu poprzez skórę.wydechu. zapiera dech. a wokół cisza. Dlatego poza pracą z Aniołem Powietrza. delikatna. świeżość przenika całe ciało. co metody tradycyjne. Wchodzimy do wody. Jest to wskaźnik. ponieważ zaczyna się ważny proces nasycania energetycznego.

Znowu odczuwamy jak stoimy w ciepłej. Otwieramy kanały skóry na spotkanie strumieniom słonecznego światła i stopniowo światło przeniknąwszy przez skórę napełnia kości i mięśnie. rozbija blokady energetyczne. rozpuszczają w sobie resztki brudu i negatywnych energii. jego życiowy pierwiastek. Z góry spływa strumień łagodnego. Powrót z medytacji nie stanowi problemu. mięśnie. wody i światła rodzi się jakościowo nowy stan . rozpuszcza w wodzie. Z dołu. pozostały po oczyszczaniu powietrzem. Nie parzą. Pozostajemy w tym stanie. przenika przez ich zewnętrzną otoczkę i wchłaniany jest przez gąbczaste struktury wewnętrzne. kości szkieletu. nie czujemy go. rozpływa się. Kiedy to się uda. napięcia mięśniowe. czystości i świeżości! Rodzi ono nowy stan. Zamieramy w tym stanie i odczuwamy jak brud. Po skończeniu pracy z trzema Aniołami czujemy się.. Wewnątrz nie ma bólu. rozgrzewa mięśnie i organy wewnętrzne. nagle odczuwamy. stworzyli nową jakość życia w nas. Zapoznamy się teraz z Aniołem Światła.Anioł Wody napełnia skórę. żywą w nas. nie do porównania z czymkolwiek uczucie zadziwiającej żywotności. Brak odczuć wewnętrznych i zewnętrznych .osiągnąć jasność i wyrazistość odczuć. APołączywszy się z naszą wewnętrzną czystością przekształca się w Anioła Światła. aż poczujemy. Ujawnia się głęboki stan światła. a głaszczą i pieszczą skórę. I kiedy ciało napełniło się światłem. co istnieje wokół. mięśnie.. przenika i napełnia organy wewnętrzne i oto już każdą naszą komórkę przenika Anioł Wody! Kryształowo czyste strumienie przelewają się wewnątrz ciała. Przy dostatecznej koncentracji powstanie odczucie realnego hydromasażu. Jakby nie było ciała. stał się ciepły i sprężysty.oto czym jest zdrowie. mięśnie. Ponownie napełniamy ciało wodą. jakbyśmy narodzili się powtórnie! Zaznajomiliśmy się z oczyszczaniem struktur data przy pomocy Aniołów żywiołów. napełnione wewnętrznym światłem i zapachem śnieżnej świeżości i czystości. delikatne promienie słoneczne padają na nas ze wszystkich stron. Należy śledzić stopień zmian odczuć wewnętrznych w miarę opanowywania praktyk oczyszczania. Odczuwamy jak woda opada w dół i razem z nią uchodzi cały brud. Anioł Wody i Anioł Światła połączywszy się. Zaczynamy wyciskać wodę z siebie przez kości. kości. że ciało zostało całkowicie oczyszczone i wewnątrz niego unosi się subtelny. Zamiast tego panuje uczucie powszechnej czystości. ukrytą. Napełniamy się. chociaż ono funkcjonuje i wykonuje wszystkie rozkazy mózgu. również i nas. spod stóp zaczyna płynąć silny strumień pęcherzyków powietrza. który bardzo szybko usuwa wszystkie wewnętrzne skurcze. stawszy się jednym. Czujemy jak w tym strumieniu pęcherzyków powietrznych. Ciało zostało umyte od wewnątrz. kryształowo czystej wodzie. obmywamy jej strumieniami każdą komórkę od wewnątrz i otwieramy wejścia kanałów w nogach. silnego światła. który zasila sobą wszystko. Ciało otwarte jest na wodę i światło. Anioł Powietrza. Pęcherzyki powietrza migoczą w strumieniach światła. skórę. do skutecznego oczyszczenia wystarczy 5-7 powtórzeń. Przed nami proste zadanie . harmonii wewnętrznej i harmonii ze Światem. że światło jest żywe. Oblewają nas potoki słonecznego światła. To oczyszczanie . ale intensywny aromat zdrowia. Szczególną uwagę poświęcamy właśnie masażowi chorych organów wewnętrznych. zmęczenia mięśni i emocji. chwyta i unosi brud. Anioł Światła napełnia sobą kości naszego szkieletu. który właściwie należało by nazwać brakiem odczuć. mienią się wszystkimi kolorami tęczy i równocześnie masują organy wewnętrzne. Odczuwamy jak brud umyka razem ze strumieniami wypływającej wody. błyszczy. aż poczujemy. Wnika w ciało i tysiącami maleńkich igiełek kłuje od wewnątrz. Jest to coś pośredniego między wodą. że szkielet zaczął świecić. Ciepłe.wszyscy trzej Aniołowie połączyli się w jedną całość. powietrzem i światłem: promieniste. napełnione nimi.

czakr czitrini. co jest najskrytsze na Świecie . trzeba wiele w sobie zmienić. wierzchołkiem tej góry lodowej. nie zauważa . od zewnętrznego. co w nas ukryte. Aktywnie wdychamy czakrami ciała. A stamtąd każde spojrzenie na świat. gdy wszystkie podstawowe struktury energetyczne ciała połączone zostały w jedną całość. Jeżeli uprzednio do podobnej wędrówki potrzebna nam była energia wybuchu zderzających się energii. Osiągamy połączenie tych struktur. Zaczynamy widzieć życie w całej jego rozmaitości. Odczuwamy w niej granice kokonu i czujemy. bardzo ważnego etapu pracy. Następnie subtelność energetyki kokonu razem z wdechem wprowadzamy w przestrzeń czakr czitrini i przemieszczamy koncentrację “wdechu-wydechu" z czakr czitrini do kokonu i z powrotem. Czujemy jak stan subtelności czakr czitrini i czakr ciała zlewają się w jedną całość. Powtarzamy to ćwiczenie kilkakrotnie do pełnego oczyszczenia przestrzeni wokół ciała. funkcjonującym. ruszającym się zakończeniem. następnie wydychamy i wyrzucamy cały brud bloków informacyjnych. rozpuszczamy siebie w najsubtelniejszych planach przestrzeni i strumienie energii rozlewamy po kanałach rąk i nóg. wypełnienia swojego przeznaczenia. na postępki i działania ludzi. Wypełniamy subtelnym oddechem całą objętość kokonu. w czasie i przestrzeni. to teraz całą drogę pokonujemy spokojnie i płynnie. że oddychamy. woreczkach grzbietowych. Lekcja 9 Przypomnijmy sobie zadziwiający stan. że energetyka już nie odpowiada temu poziomowi subtelności. konstruktora. Bowiem w pośpiechu zawsze szaleje chaos. pełne jest pierwotnego głębokiego zrozumienia przyczyn takich.procesy narodzin i wygasania życia. Jawnym staje się również to. Postawmy sobie jednak pytanie: Co to za życie? Być może jest to po prostu egzystencja w imię prokreacji? Czy na tym polega zadanie człowieka. Próbujemy przejść koncentracją od czakr ciała przez czakry czitrini i przestrzeń kokonu. Odtwarzamy go i rozpuszczamy się w tym najsubtelniejszym stanie. I w rezultacie sam zaplątuje się w pajęczynę krzątaniny. a przede wszystkim twórcy relacji? Właśnie tworzenie relacji okazuje się wyższą formą wszelkiej twórczości. co nie przysparza pieniędzy. przepływ strumieni subtelnych energii wewnątrz tych struktur. Jest to naprawdę niezwykły stan. twórcy. który jest klęską dla ludzi. Człowiek zapomina jednak przy tym. który rozpostarł swoją pajęczynę. odbywa się napełnianie kokonu. Odczuwamy o ile czyściej zrobiło się wewnątrz kokonu. widzimy granice swego kokonu. czy na uświadomieniu sobie swojej szczególnej roli w Świecie . ale kanały oddechowe położone są w pewnej odległości od ciała i wdech wypełnia lekkością przestrzeń wokół ciała tzn. Powstaje odczucie. przejawianego. który nagromadził się w przestrzeni wokół ciała. i możemy teraz kierować ciałem z wewnętrznych subtelnych poziomów. Uwijając się. dwie nogi i nie ma czasu na wyczekiwanie momentu Prawdy. że ciało jest tylko czującym. Będąc w nim obserwujemy wszystko co dzieje się wokół nas. że posiada zaledwie dwie ręce. człowiek upodabnia się do pająka. w końcu. woda i światło połączyły się w nas w jedną całość. którą jest sam człowiek. Otworzyliśmy granice oddzielające to. jak przez osłonkę kokonu przenikają subtelne energetyczne strumienie. a nie innych ludzkich zachowań. Można oczywiście przeżyć życie nie zapuszczając się za daleko. Synchronizujemy ciało z subtelnymi planami przestrzeni. który osiągnęło ciało po rozpuszczeniu w trzech Aniołach. Teraz. Pojawia się odczucie. Aby to zrozumieć. Wszystkie te stany osiągamy nie po to.przygotowało nas do kolejnego. jakim jest oczyszczenie struktur energetycznych. A nade wszystko zatrzymać się w swoim biegu przez czas. poznania swego wyższego przeznaczenia w tym życiu i. synchronizują się. chcąc w swoich usiłowaniach ogarnąć od razu dużo. po kręgosłupie. Wszystko to stanowi narzędzie badania siebie w tym Świecie. do niedostępnych poziomów subtelności. aby kogoś zdumiewać albo zajmować się jakimiś sztuczkami. Kontynuujemy oczyszczanie energetyki. nie starając się zrozumieć czegokolwiek.roli budowniczego. Osiągamy odczucie. gdy powietrze.

wybuch światła . że wokół coś się dzieje. Czujemy swój kręgosłup w przytulnej kołysce pól energetycznych wewnątrz kokonu. l w tym momencie mamy wrażenie. pełne sił. wokół którego zacznie formować się nowe ciało. po jego porodowych drogach kierujemy się na Ziemię. Przytulnie i pewnie zostało zbudowane we własnych polach energetycznych. Po dotarciu do niego widzimy. organy wewnętrzne. Czujemy kanały kręgosłupa i odczuwamy.i wszystkie odczucia z ciała zanikają. wewnątrz nas.. Czujemy. Dzisiaj przywdziewają maskę dyktatora i pełnią tę rolę w rodzinie. staje się coraz szybszy i w końcu wyrzuca nas w Świat. że praktyki tutaj opisane pomogą wam! Lekcja 10 Lekcja ta kończy kurs IV stopnia samoregulacji psychoenergetycznej. Ale oto nadszedł czas. łączymy się i stajemy się z nim jednym. że tylko to życie jest prawdziwe. Kosmos wlewa się w kanały kręgosłupa. A przecież czas życia w tym przypadku zapełniony jest sprawami drugorzędnymi. Przysłuchać się i zrozumieć. czakr czitrini.. Z płynących strumieni rodzą się kości szkieletu. Ma ona na celu odnowienie całego organizmu. Otwieramy swoje nowe ciało na cały kosmos.tego i nawija na siebie wciąż nowe i nowe nici. że gdzieś niedaleko istnieje prawdziwie pierwotny plan. jego kurczenia się. regulację procesów wewnętrznych oraz odgrywa rolę etapu przejściowego pomiędzy kursami podstawowymi a wyższymi praktykami. lecz nie posiada jeszcze najważniejszego . Nie będziemy na tym skupiać uwagi. jak zaczyna w nich płynąć energia Świata. wypoczęte. Wchodzimy weń. Strumień energii rodzi czakry i napełnia je mocą i siłą. nazajutrz wybiorą jeszcze inną maskę. po promieniu pamięci kierujemy się wstecz. Pola energetyczne czakr formują kokon. Przenika je siła. Mam nadzieję. czakr ciała i kanałów. Ciało zostało uformowane. która czyni nas ludźmi . do momentu swoich narodzin. z którego tkane są mięśnie. że te stany nie są jeszcze kresem. a potem. które płynie w świadomości niezależnie od masek założonych dla innych. Znowu czujemy ciało.twórcami. Taki stan duszy wskazuje.tej cząsteczki świadomości kosmicznej. stają się bardziej zwarte i zaczynają formować ciało.. Od tego momentu widzimy już kosmos oczyma innego człowieka. dlatego. abyśmy ponownie wrócili do swego ciała. zaplątując się ostatecznie. że pojawia się odczucie zmniejszenia ciała.. życiodajna energia i wkrótce każda komórka tkanki kostnej zaczyna promieniować łagodnym światłem. Pozostając na maksymalnych poziomach subtelności. Ale jakie ciało! Czyste i świeże. poczucie przebywania poza czasem. staliśmy się cząsteczką tej nieskończonej. Jesteśmy w kosmosie. a najważniejsze pozostają nieruszone. początkowo wolny. naczynia. Zaczynamy ruch wewnątrz kosmosu. że ludzie w większości swojej grają jakieś role. ciało nowo narodzone! Znowu zaczynamy odczuwać Świat! Ale jakież są nasze odczucia! Odczuwamy najsubtelniejsze ruchy . znużonych. Łączymy się ze skrajnymi stanami subtelności i rozpuszczamy w nich siebie. skóra. I zaczyna się proces narodzin.. Cóż mu potem pozostaje? Może tylko uskarżać się na zgiełk życia i sprawiać na innych wrażenie bardzo zafrasowanego i zajętego człowieka. majestatycznej przestrzeni. Ruch ten. gdzie odbywa się formowanie życia.. Energie w kokonie zagęszczają się. budowniczymi. Jesteśmy gotowi powrócić do swojego świata.jak rdzeń. że wciąż pozostawaliśmy w zespoleniu z kosmosem. napełnia czakry i tworzy czakry czitrini. Odnotujemy tylko sobie. Formujemy z posłusznej i podatnej materii kosmosu swój kręgosłup . Przywdziewają maski zafrasowanych. A powinni przysłuchać się swojemu życiu wewnętrznemu. Staramy się wejść w ten stan. Szczególną uwagę poświęcamy energetycznemu oczyszczeniu kokonu. Powtórzmy wszystko co przerobiliśmy na poprzednich lekcjach w zakresie oczyszczania. Wyraźnie odczuwamy stan przed swoimi narodzinami. Równocześnie formowanie dokonywało się również. jakbyśmy wszystkie procesy formowania ciała i innych struktur obserwowali dotąd z boku.

rozproszenie uwagi. do potu. to teraz jesteśmy związani z nim. Powodzenie tych starań zależy przede wszystkim od tego. a równocześnie nie utracić dorobku medytacji. Aby przywrócić normalny stan koncentracji.przyrody. Należy pamiętać. Po zakończeniu pracy mogą pojawić się następujące odczucia: trudności w koncentracji. Zresztą obciążenia fizyczne podczas kursu IV stopnia powinny stać się dla was stałym towarzyszem podróży. Po opanowaniu programu czterech kursów możemy powiedzieć jedynie. Przed rozpoczęciem pracy dobrze jest spędzić jakiś czas wśród przyrody. ale też nie stronić od ćwiczeń fizycznych. że tylko harmonijne połączenie da nam prawdziwe szczęście poznania życia.huczącą i smrodzącą. I przez tę nić nieprzerwanie otrzymujemy siłę. słuchając wiatru oraz ciszy pól i lasów. powszednich trosk. daleko od zwyczajnych. Nie należy przypisywać temu szczególnego znaczenia.sami jeszcze nie mamy pojęcia. Wszystko należy wykonywać z przyjemnością . Wszystko pozostałe jest tylko iluzją. Na tym kończymy program kursu IV stopnia. ogarnąć i uczynić częścią swojego życia. pracować z przyjemnością. samodoskonalenie. czego potrzebujemy. że świat nasz nie kończy się na tym. co czujemy . nie oddaliliśmy się od niego.to odczucie nierozerwalnej nici. energię i wiedzę. stworzyliśmy sobie drugą przyrodę . Samą medytację najlepiej rozpoczynać rano. Wszystko to uspokoi myśli. Stał się on dla nas niewygodny dlatego. kontemplując trawę. Należy wykonywać tę medytację w pozycji leżącej. Nie nawołuję do wyrzeczenia się postępu technicznego lub komfortowych warunków życia. co utrwali jeszcze wasze osiągnięcia. czy przestaniemy uważać świat za niewygodne dla siebie środowisko. W żadnym wypadku! Ważne. listowie drzew. Kilka rad do ostatniej medytacji. przykładając się do niej sumiennie. rozwój. aby tutaj urzeczywistnić swój postęp.. że odgrodziliśmy się od przyrody. dokąd . widzimy to co dawniej było ukryte przed naszym spojrzeniem. gdzieś nas wiozącą. obserwując grę światła i cienia. najlepiej zająć się jakąkolwiek pracą fizyczną. że sama medytacja jest bardzo wytężona i długotrwała. Wynika to z tego. Teraz jasno zdajemy sobie sprawę. Jeden z partnerów powinien być obok i ciągle kontrolować przebieg pracy. pomoże uwolnić się od mnóstwa niepotrzebnych wspomnień. która na podobieństwo pępowiny łączy nas z kosmosem. Wszystko. aby nie stanowiły one celu samego w sobie.to zasada. Oczywiście nie należy przesadzać. Jeżeli dawniej sztucznie wyizolowaliśmy się z kosmosu. Najważniejsze jednak. którą opisaliśmy wyżej. Najlepiej jest wykonywać tę medytację po dłuższej praktyce samooczyszczania. że istnieje pewna wyższa rzeczywistość i staramy się pojąć ją. a jedynie wróciliśmy na Ziemię. Patrzmy więc realnie na życie i nie poddawajmy się iluzjom! .. co możemy zobaczyć i dotknąć. Właśnie w harmonii świata zewnętrznego i wewnętrznego jesteśmy w stanie wiele osiągnąć. że zrobiliśmy pierwszy krok i zrozumieliśmy.

a my weźmiemy wasz ból.Żyjcie pod naszą osłoną wiecznie. Matka postanowiła: “Jeżeli ludzi oddano pod moją opiekę i wychowanie. a niepotrzebne po prostu odrzucała. wilgotnym.. lasy rosły dziewicze i ani jedno drzewo nie zostało zrąbane na opał. natomiast namiętności. które były jednym z Matką.. ja czuję udrękę ciała! . tak jak nie sposób poddawać w wątpliwość Prawdy! Ale kiedy Ten. co Matka im dawała. tego i nie pragniesz. I matka dawała mu kobietę.żeby ją kochali.Jak długo będziesz ich niańczyła? Czyż po to ci ich dałem? Oni powinni rozwijać się i tworzyć!. W swojej miłości była przekonana. nawet nie wiedzieli. ognia nie było. że postępuje mądrze i odgradza dzieci od świata zła. Otaczała ciepłą. poszukiwania. postępować tak. Tak. że myśl ta jest myślą Matki! Bardzo się bała." A w zamian Matka oczekiwała niewiele . bowiem z Tym. i żeniła ich. a ich dziecięce radości napełniały ją cichym. Odczuwali ją w sobie jako pulsującą kulkę. że tak będzie zawsze! I ludzie chodzili po lasach. dlatego starała się nie przepuścić bez kontroli ani jednej myśli z otaczającego świata.. i wszyscy wiedzieli.. która zamieszkała w ich sercu. przed wabiącym przyciąganiem Nieba! Oni nie należą do ciebie! Ich dom .Matko.to wszystko dawno zapomnieli. Który Był Zawsze i Który Dał Matce Ludzi dopytywał się: . jaka była mu potrzebna. odkąd pierwsi z nich rodzili się na Ziemi. to należy otoczyć ich wszechstronna opieką. Poiła kryształowymi wodami rzek i strumieni.przed migotaniem gwiazd. kłaniali się drzewom. tylko wówczas wyrosną na silnych i dobrych. Cieszyli się ze wszystkiego... zielonym oddechem. to nie odczuwali tego bezpośrednio.ona odczuwała za ludzi. damy wam schronienie u naszych korzeni i pożywienie z naszych gałęzi. Kochajcie nas. Żyli nie zastanawiając się po co! Nie umieli myśleć.Dwa strumienie (praktyka głębokiego samopoznania) Bajka o ogniu Bardzo dawno temu. cierpienia. a ludziom było przestronnie w tym zielonkawym półmroku. A Matka skwapliwie je . Ziemi nie rozdrapywała socha oracza.. albowiem ludzie nie znali ognia. Nakarmimy was swoimi owocami. a ona otoczyła ich swoim ciepłym. pod chmurami . Wszystko pozostałe brała na siebie . Który Posłał Ludzi powiedział wszystko. a ludzie obchodzili się bez niego. spokojnym szczęściem. kiedy drzewa mogły mówić. Matka-Ziemia otaczała opieką swoje dzieci. Wszystko byłoby pięknie. Ona myślała za nich. żeby nie znali trosk i żyli w dostatku. niechaj chociaż myślą! Matka zgadzała się. I tylko ta miłość była w ludziach. rozpalającą się dniem i przygasającą na noc. bo swoje myślenie oddali Matce-Ziemi i ona myślała za nich. ukoimy was..to Mój Dom! Dlaczego poisz ich i karmisz tak po prostu? Daj im zajęcie. we właściwym czasie podkładała płody. A ty chowasz ich pod koronami swoich drzew. A ludziom dobrze było w świecie wolnym od trosk i żyli pierwotną miłością. dążenia ... i powierzali im swoje pragnienia. a oni łowiąc myśl. Nie dawała im głodować. taką właśnie.. Kiedy czegoś nie znasz. ale poprzez Matkę. Wybierała potrzebne. Który Był Zawsze nie można się sprzeczać. . wilgotną troską. ale Ten. tak.mówiło przerośnięte dziecię. wszystko było inaczej. Drzewa w lasach szeptały ludziom: . że do głów jej wychowanków przyjdą złe myśli i uczucia. I kiedy oni coś odczuwali..

ale on pokonał je. nigdy cię nie widziałem. że nie mogę wytrzymać! Idę za rzekę .Nie. Który Był Zawsze wiedział wszystko i nie przyspieszał biegu wydarzeń.spytała Matka.Czy jesteśmy twoimi dziećmi? .. Który Był Zawsze. Ale najbardziej zdziwiony był Odszczepieniec. Patrzył na płomienie okrągłymi oczyma i płakał pytając: . Twoi współbracia zbierają . Liany chwytały go i trzymały czepnymi rękoma. gdybyś nie podniósł wzroku ponad urodzajną Ziemię. Obecny Wszędzie skierował piorun na szczyt wzgórza. poszedł do Matki: .. Bagna. Który Był Zawsze. ..Być może chcesz się ożenić? .. . . Zaczną szukać tego. Tam wybuchł i niebieski płomień wystrzelił ku niebiosom. Czegoś takiego na Ziemi jeszcze nikt z ludzi nie widział. Czas płynął wtedy powoli i jeden dzień mógł ciągnąć się jak miesiące. Zaraz poleję deszczem i wszystko przejdzie. Jak długo jeszcze trwała szczęśliwa niewiedza ludzi w ciszy i spokoju Macierzyńskiej miłości -trudno powiedzieć. tym bardziej bolesne staje się dla niego patrzenie na światło dnia i tym bardziej potrzebuje czasu oraz ostrożności . aby przyjrzeć się bliżej płonącemu cudowi. poczekaj.Ktoś ty? .i powiedziawszy to ruszył w drogę. za dalekim lasem też byłem. nie chcę. który z sykiem wygasł .. jakiż to kwiat rozchylił płatki na odległym szczycie? .. Wydoroślał jak wszyscy i coraz częściej przychodził do starszych ze swoimi pytaniami.a tam wszystko znajome.wykrzyknął. Wszak ciała rodziła i pielęgnowała ona. . Ten. Albowiem wszystko w świecie powinno dziać się we właściwym czasie. co zawsze było obok . . że nadejdzie czas. lecz coś od wewnątrz popycha mnie w dal. że Matka mimo wszystko nie zdołała przełamać swojej ślepej miłości do ludzi. Ale oczy od dawna zamknięte będą się otwierały z trudem i bólem. Właściwy czas to jeden z filarów Ogólnego Porządku Wszechświata. że im dłużej człowiek przebywa w ciemności. Rósł jak wszyscy. mając rację i nie mając jej równocześnie.zapytał.. nie ciało jest moją udręką. co tam świeci na szczycie! . Czego potrzebuję?! . Ale wyrwał się. Ale dzień nastał! I wśród ludzi pojawił się Odszczepieniec.Powiedz mi. Patrzył na Ziemię z bezkresnych głębin Swojego Domu i ubolewał nad tym. Po ostrych kamieniach wspiął się w górę.Powiedz zatem co mi zakłóca spokój? Czego ciągle oczekuję. Dlatego.zaspokajała. A ponieważ nie otrzymał odpowiedzi.odpowiedziała Matka.. ..zapytał Odszczepieniec..głownie dymiły i tylko pojedynczy węgielek żarzył się wśród mroku zielonego spokoju. .Nie chodź tam. ku czemu nieznanemu mnie ciągnie? .. chciałbym zrozumieć. to już wcześniej było. kiedy ludzie opuszczą kolebkę bierności i rozpoczną poszukiwania.Nie znam cię. Znajome miejsca są również za górą. Bezgraniczna była cierpliwość Tego. Tak ciągnie. ale Duch w nich drzemiący posłany był przez Tego. I został usłyszany.Prawdy Życia. topiele przegradzały drogę.Nie. A Matka polała deszczem ogień. Wiedział..I nie poznałbyś.Tak ...inaczej światło oślepi już na zawsze. ale czasami zastygał w rozmyślaniach.

że ich uczuciami czułaś ty. . Który Był Zawsze. że ludzie nie mogli się gniewać.pożywienie.Co tam tobie Matka! Popatrz jakie cudowne obrazy w sobie noszę. Jego szczęście. być może na zawsze.Powiedz. Matka nic nie odpowiedziała. nie interesuje ich. przestrzegali ślepo ustalonych reguł zachowania. odpłacać nieświadomie za to. I tymi pytaniami wprowadzał w osłupienie swoich współbraci..Jeden sęczek nie osłabi lasu... pragnień. że pozbawiłaś ich uczuć. Zgasnę bez pożywienia. . Za to. ale pokolenia przychodziły po pokoleniach.. abyś spojrzał w moje oczy i przejrzał. nie znali tego uczucia. drzewa... poszukiwania i działania.. Odszczepieniec dlatego właśnie był odszczepieńcem. . rozmnażaj się. Wszystkim zrobiło się smutno.. . Będzie on płonął w twoim łonie. Po co pytać.. a nie inaczej? . że przyszła chwila.. wówczas zapłonę jaskrawo.. myślenia. poznalibyśmy coś interesującego. dlaczego powinniśmy postępować tak. a ja znów zapłonę. że mszczą się na Matce! I znowu przyjdą do ciebie i pokłonią się i zechcą wyleczyć twoje rany! Ale w tobie przez czas odrzucenia zrodzi się ogień bólu i cierpienia.jesteście podobni i ledwie świecicie.odpowiedziała Matka. i Matka uspokoiła się.. A leśne zwierzęta. Czy wybaczysz im? Wszak oni będą . Będą polewać cię brudem. dostatniego życia.A dlaczego czynić dobrze można wyłącznie w ten sposób? Być może gdybyśmy postąpili inaczej.Dla waszego dobra . . I będą gryźć twoje ciało i rwać twoje włosy.jedz. a wolę osłabiałaś słodyczą cichego. co gotów jestem otworzyć przed tobą! Daj mi gałązkę. które słyszały rozmowę rozbiegły się. ja z nim rozmawiam. On chce. Utracisz mnie. Czyś ty robaczek świętojański? .. I wtedy zwrócił się on do Matki: .Daj mi pojeść drzewa. a Odszczepieniec wciąż się nie pojawiał..Skąd jesteś? . Ale Matka pojęła. że starał się zrozumieć wszystkie niepisane zasady Matki.Ależ drzewo i Matka są tym samym! .. . pij. a w twoje błękitne oczy wrzucać śmieci. Wzięła go więc Matka do siebie. Inni stosowali je bez zastanowienia. drogę ci oświecę.ja jestem jeden. zamilkły trawy. Który Był Zawsze: “Przyjdzie czas. ich dążenia gasiłaś spełnianiem zachcianek. śpij.Przysłał mnie Ten. Ona od samego początku oczekiwała tego. Drzew jest dużo . I będziesz tak cierpiała do czasu. skoro wszystko jest jasne . .. że utracisz ich! Będą żyć z tobą i mścić się na tobie.Jakże można oddać tobie drzewo? Ono jest żywe.Ale ja niczego nie widzę. żeby dzieci nie miały powodów do krzywdzenia się nawzajem. on stawiał pytania. Ale pamiętała ostrzeżenie Tego. co nagle wydarzyło się na wzgórzu.. kiedy przypomną sobie przeszłość i zrozumieją.. kiedy w jej malutkim dzieciątku przebudził się potężny wicher nienasyconego umysłu.

świat szczęścia pozamaterialnego. że jest on istotą innego świata. a trzeba ją zrozumieć. rozwoju. daje lekcje. zginie. którym udaje się osiągnąć wyżyny duchowego postępu. I są tacy.. którzy już to dostrzegają i pojmują. I tym. rozwoju innych form działania.to strumień rozwoju duchowego i wycofania się. Gdzieś tam pamiętają jedynie o tym. A wielu we mgle świata nadal pije słodką truciznę życia. gdy ona czuje ból nie do wytrzymania i krzyczy. I zobaczą swój Prawdziwy Dom!. nakarmiwszy go widzą w nim i przyjaciela-pomocnika i wroga-zabójcę. popycha do działania..jeden jest dla drugiego siłą napędową. realizacji. przez które można zobaczyć inny świat .ten zdąża ku Niemu. Drugi . " Matka ukorzyła się i znosi do tej pory brak rozsądku swoich dzieci.. A ludzie wciąż w żaden sposób nie chcą zrozumieć. Religie i różne nauki duchowe odgrywają rolę pewnego rodzaju okien w naszym życiu. której zadaniem jest zamienić wszystko w siebie! W swojej ślepocie mają nadzieję okiełznać żywioł swoimi słabymi rękoma i na pomoc im przychodzi życiodajny rozum.. Cierpi. Jeden to strumień wszechświata materialnego. Ale w pewnym momencie materialne formy bytu zaczynają hamować rozwój duchowy.. w jej jęku ogień wyrywa się na zewnątrz i giną w nim ludzie.. Zaślepieniu uległ i pragnący wszystko sobą ogarnąć ogień. i nieskończenie cierpliwie. że nie z gniewu drży i trzęsie się Matka. skąd wyszli dawno.. I za darmowe karmienie gotowi są ponownie do niej przylgnąć.. a równocześnie czynnikiem hamującym. Który Był Zawsze wszystko widzi i rozumie. dane jest wchodzić w subtelne światy. Nie powierzą ci więcej swoich uczuć. Zależą od siebie i uzupełniają się nawzajem .. Cierpieniem uwalnia ona siebie i swoje dzieci od bezmyślności. umożliwiające ciągły postęp i rozwój duchowy. W niej. kiedy ogień nakarmiony przez Odszczepieńca buszuje po jej ciele. ale wrócą z powrotem tam. że Matka kiedyś karmiła ich nie wymagając w zamian pracy. I wszyscy pielęgnują ogień i nie rozumieją.. lecz z bólu. . do Poznania Prawd Wszechświata! My i strumienie W jednolitym świecie splatają się w zwartą strugę dwa strumienie określające życie w całej jego różnorodności. A ludzie.już inni. I nie wiedzą. że ogień już wszedł w Matkę i głucho ryczy w jej ciele a wtedy. tylko ich uczuć i myśli. I wejdą do niego i przestaną być twoimi.. dawno temu. to za pośrednictwem Ognia.. Kiedy osiągnie swój cel. Jedynie Ten.. Strumień tworzenia materialnego urzeczywistnia wciąż nowe i nowe formy bytu. ale gotowi będą zrozumieć twoje. to za pośrednictwem Matki. który jej zadali. ale pozostali z uporem szaleńców sprawiają ból.. I wówczas pojawia się okno w strumień towarzyszący. buszuje ogień przemian. tak jak w ludziach. Nie należy zadawać Matce bólu. Ale Matka już ich nie przyjmie. Kto słyszy . uczy życia. podpowiada ludziom. albowiem zje sam siebie.

że uczestniczymy jako jednostki w strumieniu biologicznym i pomogą zespolić się ze strumieniem duchów o-intelektualny m. zobaczyć jak jesteśmy z nimi związani my i otaczający nas ludzie oto zadanie tego rozdziału. Na razie niezależnie od woli i świadomości każdy z nas żyje w jednym ze strumieni wszechświata. ale już w innych formach. materialno-twórczego i duchowo-intelektualnego. Wtedy on sam poniesie . oprócz wielu innych funkcji. które przypomną nam. pisarze. Ale z racji tego. wejścia świadomego i zrozumiałego.. porywów pochodzących od ducha znajdującego się od dawna w świecie subtelniejszych emanacji duchowej twórczości. poddać się mu. Przyjąć i pojąć. biologicznego rozumnego życia jest łatwiej wewnętrznie realizować. Drogę technicyzacji sami wybraliśmy. A od tego zrozumienia do wejścia w strumień duchowego działania.przez przestworza Kosmosu.jak i przed milionem lat . płynącym . są przejawionymi strumieniami tworzenia materialnego. Praktykach głębokiej samoobserwacji umożliwi nam otwarcie czakr na przyjęcie strumieni. wchodzenie nimi w strumienie. W zwyczajnym życiu człowiek nie posiadający specjalnego przygotowania przyjmuje impulsy strumieni poprzez tę lub inną czakrę. i bezustannie natykamy się na leżące tam ostre kamienie.. wynalazcy. którymi niekiedy upajamy się potem do końca życia. częścią swojego istnienia znajdujemy się w strumieniu tworzenia materialnego. aniżeli od zwykłego uświadomienia siebie w świecie. Bez niego życie nie mogłoby realnie się przejawiać w otaczającej nas przestrzeni. W istocie idziemy teraz po kostki w strumieniu. wybraliśmy te jego nurty. muzycy. jeżeli we właściwym czasie nie dokonamy zdecydowanej korekty wewnętrznych i zewnętrznych punktów orientacyjnych. poeci. Spróbować je poczuć. Świat Ziemi. Mało tego. Na razie realia naszej ziemskiej egzystencji pokazują nam.ten najwyższy dla materialnie obecnej w świecie powłoki poziom. przy samym brzegu. To on obdarza nas on od czasu do czasu olśnieniami. przez które przenikają do nas impulsy ze strumieni biologicznego. które przynoszą technicyzację ludzkości. jego biologiczna istota. jest znacznie bliżej. umożliwiający realizowanie w praktycznym działaniu wyższych porywów duchowych. Strumień tworzenia materialnego. uzależnieni od spiętrzenia maszyn wokół nas. Ludzie oświeceni przychodzą na nasz świat z bagażem doświadczeń z przeszłości i albo zostają wielkimi Nauczycielami. harmonijnego połączenia w każdym z nas dwóch strumieni . uwolnienie czakr i osiągnięcie swobodnego. Wejść w niego .. żyjąc w nich. ale ona doprowadzi nas do zguby. jak realizujemy się obecnie. albo osiągają. Nasze czakry. jeszcze za życia. Oczywiście pewnie nie uda się nam otworzyć w sobie pełni działania obu strumieni wszechświata. A przecież można wejść w nurt. Właśnie z niego czerpią natchnienie twórcy malarze.materialno-twórczego i duchowo-intelektualnego. a świadomie traktuje te informacje jako przebłyski intuicji. spełniają jeszcze rolę swego rodzaju stacji nadawczoodbiorczych. Dwa strumienie przenikają każdego z nas. że w żaden sposób nie możemy wyrwać się ze strumienia materialno-twórczego.Ale i tam nie kończy się droga tworzenia.. na innych poziomach i planach egzystencji.w strumieniu duchowo-intelektualnym. Strumień ten nosi też nazwę pól informacyjnych Kosmosu. opływającym je lub włączającym w siebie. Staliśmy się całkowicie ubezwłasnowolnieni. a częścią swojej duszy . Zaczynamy praktyki głębokiego samopoznania. bo po przejściu wielu transformacji ponownie pojawia się ona w strumieniu materialnego tworzenia. że są one organicznie splecione. Dwa strumienie kreują świat w całej jego niewypowiedzianej różnorodności. ale możemy zrozumieć jak powstawały. tymi chwilami boskiego natchnienia. stan świętości . otaczającym wysepki życia umysłowego. ranimy sobie nogi.oznacza po prostu otworzyć się na niego.

da się odczuć w kanale przyszłości. co wskazuje na to.analiza zachodzących wydarzeń. one nie zwiodą.energia. Należy przeanalizować czy są one dobre. Tak jak ogie-niek na ścieżce prochu . przeczyszcza od skroni po dalekie." A więc z punktu “Teraz" koncentracją świadomości przenikamy do kanału przeszłości i przyszłości równocześnie. czy też zduszenie? Serdeczne impulsy miłości i dobroci.. Możliwe są tam tylko odczucia. Przechodzimy po jednej z nich do początku i tam zrywamy ją. W miarę przemieszczania się w kanałach. Jeżeli nić jest trwała i dobrze się ją odczuwa. oznacza to. jak pod ciśnieniem woli kanał otwiera się.nas znacznie szybciej i zaprowadzi do dowolnego. Co czujemy? Komfort. Ona właśnie nazywa się życiem!" Proroczo zabrzmiały swego czasu słowa popularnej piosenki z filmu “Ziemia Sannikowa". że wchodzenie w kanały czasu nie daje możliwości oglądania jakichś realnych obrazów. ponieważ często właśnie zdecydowane kroki mogą skorygować nici czasu.. W nim nić albo staje się cieńsza i gubi się we mgle niedokonanego. . czy złe. która zasilała samo wydarzenie i związane z nim sytuacje. została uwolniona z systemu wzajemnych wewnętrznych powiązań. czy smutek niezrozumienia i odrzucenia? To właśnie będzie wyznacznikiem zdarzenia z naszej przeszłości. że wydarzenie w przyszłości będzie nadal wpływać na życie człowieka. Siłę wybuchu kierujemy kanałem z przeszłości w przyszłość. pojawia się trwałe odczucie. Kryterium oceny będą dla nas nasze odczucia. Między nimi. Ważne jest.... że wszyscy żyjemy zgodnie z zasadą: “ Wszystkie przyszłe zdarzenia wyrastają z korzeni przeszłości. Odczuwamy jak płynie po nici wydarzenia jak po przewodzie i zaciera tę nić za sobą. że właśnie teraz tworzy się życie. Znajdujemy wyraźnie negatywne nici. do kanału przeszłości. a właśnie zrywamy.niepodjętych) decyzji. o tyle w kanale przyszłości żadnych realnych obrazów nie będzie. znajduje się punkt “Teraz". podjętych (lub przeciwnie . ciągnące się z przeszłości w przyszłość. W momencie zerwania “nici zdarzenia" odczujecie maleńki wybuch . że wydarzenie miało duże znaczenie dla naszego życia. Najważniejsze w pracy / kanałami czasu jest zrozumienie. I o ile w kanale przeszłości możemy jeszcze coś zobaczyć aktywizując własną pamięć. aby przejść po nitce do jej początku.. nawiasem mówiąc. w bruździe rozdzielającej półkule mózgowe. Przypomnijmy sobie rozmowę o kanałach przeszłości i przyszłości rozchodzących się na prawo i lewo od skroni. Odczuwamy. że od prawej strony ku lewej (z przeszłości w przyszłość) ciągną się nici wydarzeń. niezbędnego nam punktu wiedzy. który zrodził zdarzenie i jego odległe następstwa. budowane są podstawy przyszłych sukcesów i niepowodzeń. realną. Są to pozostałości jakichś byłych postępków. Koncentrujemy się na punkcie “Teraz" i od niego kierujemy strumień woli na prawo. a jego odległe następstwa wpływają na nasze życie dość długo.. W tym celu bierzemy dowolną nić zdarzenia w przyszłości i przesuwamy się po niej w swoją przeszłość..biegnie i spala wszystko za sobą.. Między przeszłością a przyszłością “Tylko chwila dzieli przeszłość od przyszłości. albo też pozostaje tak samo solidną.. Coraz większa liczba ludzi zaczyna rozumieć. czy też delikatnie usuwamy. Nie rozmywamy jej. działań. w nieskończoność. to jest do powstania samego czynu. Co. ich powiązań wzajemnych i związku z pozycją danego człowieka. Mówiliśmy już. Strumieniem woli przenikamy do kanału przyszłości od lewej skroni w dal. To on właśnie jest życiem . mgliste krańce wczesnego dzieciństwa. które interpretować możemy różnie.

. A energię je zasilającą skierować kanałem w przyszłość. Odczucia podpowiedzą ci również. Jest to ważny życiowo moment w przyszłości.. jak daleko od punktu “Teraz" znajduje się punkt kluczowy. to postaraj się przybliżyć go. młodość . Sił wystarcza tylko na to. w którym odbywają się zajęcia. pojawia się w innym w takiej samej postaci. apatią. zasila sobą tkankę zdarzeń możliwych. miłość czy cierpienie itp. z jakimi życiowymi okolicznościami. stawiamy kilka świec. aby zapewnić określony szczyt aktywności w tym lub innym okresie. to podeszłe lata przepełnione będą pasywnością. W dużej części trwoniona jest w młodości na próżną. młodość. Ale stopniowo pojawia się odczucie ich istoty. Zniszczony w jednym miejscu. jaką decyzję należy podjąć w tej sytuacji. żeby przebudzić ludzi ze słodkiego snu. A w okresie dojrzałym . to można oczekiwać.. Ale siła nie jest zużywana w całości w momencie szczytu. Spojrzenie w ogień Rozpoczynamy opanowywanie praktyk głębokiej korekcji. Patrzymy w płomień świec i mentalnie w niego wchodzimy.dzieciństwo. Popatrz. Pociąga nas tym. w środku pokoju. . iż w dzieciństwie był u nas szczyt aktywności. nieproduktywną fircykowatość. pacholęctwo itd. A jeżeli wysłaliśmy go z przeszłości z samymi dobrymi i jasnymi uczuciami. I energia rozkłada się tak. Zatem zauważamy. Teraz już nie są ważne nici wydarzeń. Przenosimy koncentrację świadomości w głąb struktury płomieni. A w przyszłości będzie bardzo pomocna. Jeżeli dzieciństwu odpowiada szczyt aktywności..podeszły wiek. Po wykonaniu tego zadania promieniem mentalnym przechodzimy po przeszłości . pacholęctwo. istniejącą wiecznie. oberwać. z tą samą strukturą płomieni. żeby zapewnić jeden wzlot. Wytwarzamy w kanale przeszłości silną falę i przetaczamy ją przez punkt “Teraz" do kanału przyszłości. Naszym zadaniem jest prześledzić wszystkie nici zdarzeń negatywnych i po znalezieniu ich korzeni w przeszłości. że w przyszłości odegra on pozytywną rolę. Taka jest symetria lustrzana naszego życia. Grupa siada dookoła kręgiem. zapalamy świece. Po prostu bardzo uważnie wsłuchaj się w siebie i będziesz wiedział na co się zdecydować . na okres życia odpowiadający starości.na przyjęcie czy odrzucenie. niechęcią do działań. w którym powinieneś podjąć określoną i bardzo ważną decyzję.będzie to punkt kluczowy. W przeszłości energia nie jest już potrzebna. Dzieciństwo . Musimy poczuć jakim było dzieciństwo.. to . Łączymy ręce i patrzymy w ogień nie odrywając wzroku. Z początku po prostu przebywamy w falach płomieni. Możemy więc. Ogień jest szczególną materią. Jeżeli blisko. Jeżeli na drodze tej fali napotkasz ściankę . Na stole.na usiłowanie wywarcia wrażenia na innych.starość. Nastrój się na odczucia płynące z punktu kluczowego i poprzez nie ustal z czym związana będzie decyzja. Spróbujemy pozostający w odległej przeszłości szczyt dziecięcej aktywności przesunąć w przyszłość.Impuls energii uchodzi w kanał przyszłości i tam rozpuszcza się. pacholęctwo . posłaną na Ziemię.dojrzałość.zgodnie z prawem symetrii lustrzanej .w starości będzie spadek.. zasila jedynie pamięć. Ogień jest istotą z innej rzeczywistości. Jeżeli szczyt aktywności przypada na pacholęctwo. z dużym prawdopodobieństwem prognozować spadek w starości. że daje możliwość zetknięcia się z innymi światami.

Powstał świat zwierzęcy..anahata .. ciepłej. Jesteśmy w nim wolni. odrywają się od niego i zbliżają się do ognia. Na fali płomieni wlatujemy do kanału przeszłości i osiągamy odczucie obecności przy pradawnym ognisku. Patrzymy w ogień zastygłym wzrokiem. Strumień jest dla nas życiem.. W ciele zginęły wszystkie odczucia czakr i jakby utraciło zmysłowość. wabią i pociągają swoją nieodgadnioną istotą.. Jesteśmy jednością! I jest nam dobrze w ciepłym. stajemy się cząstką wilgotnej. albo adinią.. za granice pamięci. Pierwsza czakra Powstaje ona z przeniknięcia ognia do rozumu i nazywa się czakrą ognia.w sobie. czakrami . a tam. Toniemy w nim. czujemy jego falową naturę. czym my jesteśmy wypełnieni . Czujemy strumieniem. Strumień wykonuje za nas wszystkie funkcje -bioenergetyczne. wilgotna. która rodzi szczerą miłość do wszystkiego co nas otacza.. znajduje się pamięć biologicznego strumienia. jest tylko przepływ strumienia. Jeden wokół siebie. Oba zdolne były zjednoczyć ludzi.. Siła ognia płynie po kanale przeszłości i unosi nas w głębiny czasu. ale jest to wolność potoku. Ona jest przejawem strumienia. Razem .. kanałów . nie posiadają tego. zielonym półmroku.otwiera się i przez nią płynie ciepły.Po wejściu w płomień zlewamy się z nim. Ale oto do strumienia wpadły iskry ognia..czakr. Płynie w nas. Płynący z głębin Wszechświata biologiczny strumień materialno-twórczej siły nakrył Ziemię i zrodził biosferę. Jest w nim ciepło i wygodnie. w każdym naszym ruchu.. Na świecie istniały wówczas dwa prapoczątki . Czujemy jak strumień jednoczy nas wszystkich. tam gdzie ludzie mieli swój początek. Zrodziła się w nich wielka ciekawość. żyjemy nim. rośliny. Wchodzimy i czujemy ciepła. ale w zamian brał ich samoświadomość. wilgotnym i żywym. jego płynność i siłę. Żyje nami. Nie ma w nim chorób i urazów. przyjmował na siebie całą troskę o nie. Znów widzimy iskry ognia i wracamy do nich. energoinformacyjne i inne. czujemy go jako przepływ.. Zapewniał wszystko ludziom. On żyje wokół nas i w nas. za nimi. mglistej ciszy. mglisty strumień życia. wilgotny. Jemu jest oddana cała energetyka ciała. pozostawiając strumień. znajdujemy się w spokoju i ciszy.ogień i strumień wszechświata. ich uczucia i był dla ludzi kanałami..wokół nieznanego i pociągającego. przeniknięta strumieniem.ale już podjęli decyzję. że nie ma czakr jest tylko jedyna anahata. naszymi uczuciami.wszystkim. I strumień. wchodzimy weń. a nie nasza osobista. a my żyjemy nim. drugi . Pamięcią ciała przypominamy sobie odczucie przebywania w strumieniu i rozumiemy. W nim dla każdego z nas uchylone są drzwi.. Przyciągają ku sobie uwagę ludzi. Ponownie wchodzimy w płomień świec. I ludzie postanowili usiąść wokół ognia. ożyła i otacza nas troskliwością i życzliwością. kolebka nasza. wysuwamy głowę ze swego niemal . Czakrą strumienia ... wszak ona daje nam życie i podtrzymuje je. którym możemy coś odczuwać. Wypełnia ich jeszcze pustka. który zrodził życie.... Jesteśmy ciekawi. zlewamy się z falami płomieni. Ziemia. Ludzie zwabieni tym tajemniczym zjawiskiem opuszczają strumień. cicha obecność strumienia otacza nas ze wszystkich stron.

Spokojne.. Anahata nie przyjmuje grubego płomienia adżni i rozwarstwia go. do mózgu. subtelna falowa natura. Przyszedł do nas. niepohamowany zew tworzenia. Ta właśnie czakra staje się potężną barierą na drodze pożerającego wszystko płomienia. podtrzymywana strumieniem życia biologicznego. istnienia. subtelny i silny.roślinnego istnienia. Czujemy. Adżnia. rytmiczne. Ogień wiruje w swoim tańcu. To wieczne przeciwstawienie zmusza ciało do mobilizacji wszystkich sił dla zrównoważenia w nim ognia. nieoczekiwane widowisko hipnotyzuje bezwolnego człowieka strumienia... I w tej walce przeciwieństw zderzają się dwie siły wszechświata... wzruszenie.. wilgotne życie pozostało tam... buntuje się przeciw ogniu. wypełnia ją sobą.. rodzi się wrzenie przeciwdziałania. popychającego.. która przybyła do nas z głębin kosmosu.. Anahata przeciwstawia się temu. Wybuch ognia w niej wstrząsa całą naszą istotą. rozbijają się na iskry. że tam gdzie tańczy ogień . czego dotyka. robimy pierwszy krok na nieznanej ścieżce. ogień jest na tyle pociągający.. skręcają przeciwne strumienie w mocny węzeł i rodzą nową czakrę w okolicy obojczyków. W samym blasku ognia zawarty jest stan światła.wszystko od .. wolą... aby w odwiecznym konflikcie ognia i wody zrodzić nasz głęboki rozwój wewnętrzny. wdziera się do głowy. w niej dokonuje się jakościowa zmiana płomieni adżni i delikatnej cieczy anahaty w pewien jednolity stan. wybucha tam i kręci się jak bąk. ostry i łagodny zarazem. głowa. Czujemy.. Niczym balonik. gasi fale płomieni. która koncentrowała w sobie pierwotną miłość i przepływ potoku. urzeka.czakry visuddhy.. Ale siły są wyrównane i męczące. Czakrą odżnia napełnia się dążeniem.. Siadamy przy ogniu. Wdarłszy się w człowieka. Pojawia się trzecia czakra . Wyrywa je z korzeniami pamięci.. zachwyt! I to jest siła obdarzająca twórczym porywem. ale nowe języki ognia wybuchają w odżni i zmieniają wodę w parę. Ciało jest dosłownie przeniknięte falami płomieni. Ogień jest istotą. Jego fale trafiając do anahaty. zasilana ogniem z nieznanych światów. W niej równoważą się walczące siły. A poprzez nić spojrzenia.. pragnieniem zrozumienia. Ogień stara się obrócić w siebie wszystko.. Lecz ciało strumienia może zostać zniszczone przez ten nieokiełznany wewnętrzny poryw. Wewnętrzna ciecz zaczyna wrzeć i gasi płomień. Teraz rozpoczyna się nowy etap.adżnią. płynność . wciąż nowe i nowe fale płomieni wchodzą do głowy i nasilają obroty bąka. rozrasta się i napełnia się siłą i mocą czakrą ognia . I jedyna obecna w nim czakrą. wyciąga ciało z wilgotnych głębin strumienia. bezpłodne przeciwdziałanie powoduje pojawienie się nowej struktury . uczynić go sobą. poznania rzeczywistej przyczyny ruchu w nas.. wzbudza ciemne i niepojęte pragnienia. Anahata. wyciąga chciwe ręce ku oczom. poruszającego i subtelny spokój kontemplacji anahaty. rozsypują się. Patrzymy na ogień.w strumieniu. poza granicami pamięci . której pełni są twórcy. jak w środku głowy huczy. Nowe. napełniona ogniem. rodzący delikatność..tam jest nowe życie.. I ogień wzmaga się.. anahata. uosabiającą inny typ życia. a płomień w głowie przeciąga niewidzialne nici do płomieni ogniska i zmusza nas do patrzenia na ogień bez odrywania wzroku.. Rodzi się siła. ale. I dla nas. stara się wysuszyć anahatę i spalić ją swoimi falami. Ogień w głowie znajduje przestrzeń. Jest w niej wrzenie płomienia adżni. rodzi porywy. huczy alarmująco. ogarniętych potężną ciekawością. ogień starał się wypełnić go całego. że nie możemy oderwać oczu...visuddha. Zawirowania siły zamykają się w sobie. W punkcie stykania się płomieni adżni i spokoju anahaty.

wilgotna i ciepła cisza anahaty napełnia nas teraz miłym i dobrym wspomnieniem dzieciństwa. kto żyje sercem i odczuwa nim świat oraz swój i cudzy ból. Tak. wysoką i czystą tęsknotę visuddhy. twórcza namiętność i zasilająca ją cisza kontemplacji. Miedzy ognistą. jak gdyby nurkując pod obecny stan czakry.subtelnych i silnych stanów . Narodziny wrażliwości Otwieramy kanały przeszłości i przyszłości. opromienionym łaską Wszechobecnego! I kiedy poczuliśmy rozluźnienie visuddhy. jak odblaski płomieni rodzą w piersi subtelne i delikatne światło. Przez kanał przeszłości przesuwamy falę harmonii.. twórców. Patrzymy na ogień pradawnego ogniska z anahaty.strumienia i ognia . dokonuje się uwolnienie visuddhy.to nasz Anioł Stróż. oczekiwanie jej. W tych wysokich stanach zlewają się w jedną całość siła życia. radosnego okresu.. jak w przeddzień zderzenie ognia i strumienia.. subtelności odbioru. od którego zaczęło się istnienie człowieka-twórcy! Przypominamy sobie. Epoki zmieniają się jedna za drugą. dał nam na pożegnanie swój cichy.pierwotnego światła. I jeżeli spojrzymy teraz na świat z visuddhy. Wyrośliśmy z pieluszek i uczyniliśmy pierwsze kroki na bezkresnym szlaku twórczego zgłębiania świata. kiedy strumień żył. Następuje zlewanie się trzech czakr w przejawieniu swobody. usypia. a subtelność światła. że anahatą ze swoim ciepłym i cichym strumieniem biologicznym i adżnią ze swoimi falami ognia. ściskające czakrę okowy. przebudziła się w nas duża wrażliwość. drogę płomieniom z adżni do anahaty. spływa do anahaty i napełnia ją niezwykle delikatną i czystą grą barw. wrzącą adżnią a ciepłą i cichą anahatą leży visuddha . zrodziły nieustającą walkę. z powrotem. adżni i anahaty zrodziło trzecią czakrę . A strumień. jak się rozluźnia i pękają wewnętrzne. w tym również sam ogień. ku płomieniowi pradawnego ogniska. Delikatność antyku Ogień adżni to dążenie do poznania “grubej" zewnętrzności. zasilają twórczą. to ujrzymy go obmytym i czystym. Wielkość zespolenia dwóch żywiołów . ruch. drżące światło. delikatne. I ta łagodna. l tak się składa... Razem z nią płyniemy w głębiny przeszłości. ognia. . zderzywszy się w nas. dążenie do niej. Wchodzimy koncentracją w adżnią i stąd spoglądamy na ogień pradawnego ogniska. Czujemy. Odczuwamy. I jeśli zlejemy się ze światłem anahaty i wejdziemy w głąb. który leczy. zmienia się Ziemia i ruch stopniowo staje się wolniejszy. I jest to światło ochraniające. radował się za nas i razem z nami. towarzyszący w życiu każdemu. opuszczając nas. możliwe do zrealizowania tylko w miłości. ono minęło i możemy jedynie ze wzruszeniem wspominać je. odczuwał. płynący impuls. zdejmuje napięcia. równowagi i spokoju. Światło strumienia w nas . Czakra visuddha zagradza. Odczuwamy połączenie z falami płomieni i razem z siłą ognia wyruszamy w podróż po kanale czasu od początku.visuddhę. delikatności. ratuje. zrodzona w visuddhie. ludzi czujących poryw natchnienia...dała człowiekowi możliwość rozdzielenia ognia na subtelne i niesubtelne składowe. Dwa nieprzejednane żywioły. Swoimi uczuciami wchodzimy w głębiny anahaty i odświeżamy pamięć przeżywaniem dzieciństwa człowieczeństwa . I niesubtelność porywów pozostała w adżni..czakra artystów.. to ponownie wewnętrznie powrócimy w stan strumienia.. które zrodziło wszystkie istnienia.tego szczęśliwego. ale drogi powrotnej już nie ma. od pradawnego ogniska do czasów obecnych.

. przechodzenia przez niego wewnętrznej drogi historycznej.strukturę. stały się symbolem antyku.. Każdy otrzymuje prawo wyboru. Jeżeli w swoim rozwoju wewnętrznym nie zaznamy słonecznego antyku. Ale świat nie stoi w miejscu.. a nie do żądzy. Fizycznie odczuwamy. cała istota drży w przeczuciu miłości. Antyczny świat ofiarowuje nam wolność seksualną. delikatności i wrażliwego postrzegania visuddhy daje silne uczucie seksualnego przyciągania. wrażliwość i grubiaństwo.. Rozwija się. Odczuwamy jak otwarcie. miłości anahaty. nie są rozluźnione i po prostu realizują swój program działania... Wyzwolenie svadhisthany pozwala zrobić jeszcze jeden krok na naszej drodze od strumienia biologicznego do duchowo-intelektualnego. Bursztynowe kiście winogron i słodkie. Nasze czakry są swego rodzaju etapami realizacji człowieka. które powstają odrębnie w każdej z nich. pełni naturalności w swoich subtelnych przejawach. który zdołał osiągnąć. że inne czakry w człowieku są nieobecne. U większości ludzi była ona zablokowana grubymi obręczami jakichś dogmatów i wyobrażeń i w życiu nie było miejsca dla jej delikatności. swobodnie i lekko oddycha czakra teraz.. ktoś przechodzi epokę żelaza i średniowiecze. w swoim osobistym kształtowaniu się przechodzą. Ale też brutalni i natarczywi w swoich wybuchach emocjonalnych.. delikatność wobec ukochanego człowieka. od pradawnego ogniska do tego stanu. zmniejszając jej subtelność i pozwalając jej przygniatać świadomość i wolę. Kochać bez oglądania się..jej uwolnienie. antyczny świat. kiedy zrzuciliśmy pęta konwenansów. Dążymy do miłości. Siła anahaty nabiera delikatności i subtelności miłości dwojga.. jasny. Delikatność i surowość. Siły obu czakr przenikają się wzajemnie i uzupełniają. albo w subtelne światło strumienia anahaty. pękają grube obręcze niepotrzebnych lęków i obyczajowych dogmatów. Inne czakry działają. przejmującą i subtelną rozkosz.w płomień ogniska adżni. połączywszy się w jednolitym dążeniu.. To jest prawdziwa wolność.Ludzie. Ktoś utknął na poziomie świata antycznego. Powstaje w nas czakra svadhisthana. można długo w nim pozostawać. jak pękły ściskające obręcze i w dolnej części brzucha. Nie oznacza to oczywiście. przeżywają wewnętrznie pewne okresy odpowiadające historycznym cyklom w rozwoju kultur Ziemi. bez oglądania się na tradycje tysiącletniej przeszłości. wielu rzeczy nie zrozumiemy. Trzy pierwsze czakry. słońce i burzowe chmury. wyzwolenie. delikatność i łagodne ciepło visuddhy i anahaty. Wokół jest słoneczny. Chcemy kochać i obdarzać swoja miłością. Ludzie są piękni i otwarci. Ale teraz. przez analogię odpowiadającego epoce historycznej światowej cywilizacji.. uwielbienie zmysłowej namiętności i kult pięknego ludzkiego ciała. Zatrzymaliśmy się w swoim ruchu po kanale czasu. Odrzucamy je i w zamian przychodzi głębokie zrozumienie miłosnego dążenia w najpiękniejszym znaczeniu tego słowa. mówi nam o tym. Kochać svadhisthaną i napełniać się jej światłem. kiedy weszliśmy w okres wewnętrznego antyku. Czakra svadhisthana napełnia się strumieniami zmysłowości tego świata. rozwoju. w strefie położenia czakry. drżące pocałunki.. rodzą coś nowego .. unosząc nas ze sobą. bez leku zostania niezrozumianym. Zrzucamy pęta i czujemy wolność miłości.. I w tym dążeniu rodzi się nowy stan svadhisthany . I połączenie pędu adżni. Blask svadhisthany napełnia anahatę nową jakością. Nie ma pomiędzy nimi nieprzejednanych sprzeczności i po wejściu w antyk svadhisthany... pracują. rodzi się odczucie rozluźnienia i uwolnienia. ale nie są uwolnione. zmysłowych przejawach tego świata. . widzimy coś nowego dla siebie.. Łączy w sobie impet i siłę adżni. I w tych subtelnych. Osiągnięcie tego czy innego stanu wewnętrznego.. gdzie chce skierować energię i silę wyzwolonej svadhisthany . co osiągnął. jak i całe narody. że człowiek zdołał maksymalnie zaktywizować czakrę odpowiadającą tej lub innej epoce i zatrzymał się na tym. Nie ma w nich postępu.. która może generować te wszystkie stany.

dotrwać. opierającej się na wiedzy. wracamy do kanału czasu i odczuwamy jak płomień pradawnego ogniska ponownie niesie nas . I każdy jest absolutnie przekonany o słuszności swojej sprawy. wzmacnia ją. spowijające ją jak pieluszki. kończy się okres wewnętrznego kształtowania się i razem z nim kończy się wewnętrzne średniowiecze. znieść. którzy nauczyli się władać siłami martwego metalu. Ludziom wydaje się. w tym także i takie.. Tam napełnia się miłością i póki co. Nie uginać się pod ciosami losu . które zdolne są zastąpić jakieś ludzkie funkcje. podchwytuje nas i ponownie niesie na falach czasu. I ktoś powinien zrobić pierwszy krok. Nadchodzi epoka wynalazków. Triumf rozumu? Płomień zewnętrznych ognisk na miejskich placach łączy się w naszych oczach z płomieniem pradawnego ogniska. z płomieniem czakry adżni. niechęci rozumienia. nie fanatycznej.trwać.. Wchodzimy w okres renesansu i następującą po nim epokę kultury mechanicznej. mądrości mu brakuje .czakry siły. znosić. Dzwon niepokojących przemian bije na alarm w manipurze . . Napełnia się ona gniewem przeciwko tym.tym razem zbliżamy się do mrocznego średniowiecza.. słoneczny antyk i na nasze twarze padają odblaski ognisk z miejskich placów. doczekać . niepotrzebne i przejść do nowego. Kiełek rodzi się z siły godności i przebija do światła anahaty. postępują inaczej. W uszach narasta zgiełk srogich bitew. daje jej możliwość rozumienia.. Świat żąda: nie rozmyślaj. Maszyny zastępują setki ludzi i wywołują dumę u swoich twórców. W tym odczuciu godności rodzi się kiełek Wiary. które dławią każdego i wszystkich. Żar tępoty i fanatyzmu spala nas od wewnątrz. ognistym rozdwojeniu .Wychodzimy z tego stanu. także rodzi się rozwój. I nam potrzebna jest siła. wiek maszyn zastępujących wielu ludzi. tylko wykonuj!.. pary i elektryczności. Do nowego spojrzenia i stosunków. żeby wytrwać w tym męczącym.. którzy myślą inaczej. że tworząc wciąż nowe i nowe mechanizmy.. W głębi naszej świadomości płoną ogniska fanatycznej wiary. oprócz niezrozumienia. żądania. znieść.ale jej czas jeszcze nie nadszedł! Siła godności pozwala nam przezwyciężyć w sobie to. która pomoże godnie znieść wszystkie próby wewnętrzne. czekać! W alarmującym zgiełku rodzi się pojęcie godności: dotrwać.. odpowiadających duchowi czasu. domagającej się śmierci każdego. I w każdym z nas odbija się to wzburzeniem manipury . gdzie płoną ci. co dla wielu jest barierą nie do pokonania przestarzałe dogmaty i normy... które nam nawet nie przychodziły do głowy. jakby wybuchając od wewnątrz i zrzuca pęta. Ale jest to przede wszystkim czakra siły . ale prawdziwej Wiary.. Widać radość na twarzach ludzi.. I kiedy czakra zrzuca okowy. które powstają pomiędzy naszym wewnętrznym rozumieniem i przestarzałymi normami. doczekać. którzy myślą inaczej.. rodzi także czakrę siły. lawiny jeźdźców zakutych w zbroje walczą do upadłego w imię Boże. ażeby porzucić stare. Nie poddawać się ostrym konfliktom.siły dążenia i działania. wolność godności rodzą się w manipurze. Ludzkość jest urzeczona konstruowaniem własnych mechanicznych zastępców. Tłumiony jest każdy przejaw wolnomyślicielstwa. Wewnętrzny płomień pradawnego ogniska rzuca nas w ogień ognisk głębokiego niezrozumienia.to trzy jego składowe. Odczuwamy. Skończył się dziecięcy.myśleć czy wykonywać? Ale połączenie ognia wewnętrznego i zewnętrznego. Wolność siły. Zyskujący godność jest gotów do zrozumienia przyszłości. jak czakra manipura otwiera się. Minęliśmy słoneczny antyk i mroczne średniowiecze.. Albowiem w sprzeczności starego i przychodzącego na jego miejsce nowego. kto uchyla się od jej ustaleń. siły.

koncentrująca w sobie spokój ruchu i cierpliwą ciszę oczekiwania swego czasu. która burzy się w nas niczym młode wino. aby nie zatrzymywać się na nim. Czas wiary. dla przyciągnięcia uwagi ku sobie. Ale ta siła.. intuicyjna wiedza uchodzi w tę ciszę i tam jest przechowywana w cierpliwym oczekiwaniu swojej godziny.tak! Ale nigdy maszyna nie zdoła czuć lepiej niż człowiek. że za każdą siłą stoi coś. Ogień zwycięsko kroczy po Ziemi! Przypomnijmy . która rodzi i wolę i świadomość.. W zamian stworzono maszyny mogące lepiej i dokładniej niż człowiek wykonać każdą precyzyjną pracę! Zewnętrzną . Cechy te mieszają się w czakrze jak w jeziorze i my zanurzamy się w nim.. głęboko pojętej i uświadomionej. która zrodziła się ze zderzenia strumieni. Do czego to doprowadzi? Pomyślmy o tym. nigdy nie zazna mąk i szczęścia tworzenia. Jest to etap nieuchronny. tworzeniem dla siebie wszelkich możliwych wymyślonych konstrukcji pomagających w rozwiązywaniu jakichś zadań.. powinna odstać w ciszy i spokoju. subtelnością svadhisthany. wymagającą ciągle nowych i nowych ofiar ze strony człowieka. Mieliśmy wielką pokusę fascynacji tworzeniem zewnętrznych planów swojej egzystencji..budują swoją nieskończoną potęgę. nie zapominać o tym.. on rodzi metale i ich stopy. Koncentrujemy się na niej. Jest to również wariant rozwoju. teraz okazuje się po prostu przedwczesną. woli... w przestrzeni pomiędzy kością ogonową a wzgórkiem łonowym.. wchodzimy w jezioro wewnętrznego spokoju i ciszy. Czy pragniemy tego spokoju? Jeżeli tak. jest ukryta przed nami. niszczymy przyrodę ożywioną w imię wznoszenia nowych mechanicznych świątyń.. Maszyny jako pomocnicy są niewątpliwie potrzebne i ważne. Ważne jest. co ją rodzi! Każda fascynacja zewnętrznym tworzeniem powinna mieć wewnętrzne. głęboką znajomość swoich możliwości przechowujemy na razie w ciszy muladhary. Potem zginie. widzieć niewidzialne. skąd je wziąć? Wsłuchujemy się w siebie. zostanie odrzucone wszystko co zbędne i kryształ Prawdy rozbłyśnie w nas gdy będziemy gotowi. I ta wiedza. Ta nieuświadomiona wiedza. Wysiłkiem woli zmuszamy ciszę do rozszerzenia się i odczuwamy jak płynnie podnosi się w górę. to odczuwamy jak w dole. nagromadzeniem jej. jeszcze nie nadszedł... świadomości. ponieważ pochłonie sam siebie. Intuicyjną. należy go przejść. Nadchodzi okres fascynacji możliwościami swojego ciała. że u podstawy każdej maszyny stworzonej przez ludzi spoczywa ogień. wykorzystania nagromadzonej siły dla tworzenia zewnętrznych cudów. Napełniamy rodzącą się czakrę światłem anahaty. zupełnie zależnej od stworzonej przez siebie maszyny. głęboka. Po prostu nie jesteśmy gotowi na jej przyjęcie. z otwarcia i uwolnienia czakr. .głównym zadaniem ognia jest zamienić w siebie wszystko co znajduje się wokół.. co potrafimy. Naruszono chwiejną granicę rozsądnej wystarczalności w stosunkach między człowiekiem a stworzonymi przez niego maszynami. głębokie wypełnienie. pogrążamy się w głębiny spokoju. zbieżny z ogólnoludzkim ubóstwieniem techniki i kultury mechanicznej. tajemna. powstaje kolejna czakra .. a w istocie jeszcze bardziej go zniewalają. On jest podstawą rozwoju kultury technicznej ludzkości.. siłą manipury. wytwarza strumienie energii materialnej.. Prastara. kiedy stała się samowystarczalną. które mają niby uszczęśliwić człowieka. To on właśnie daje napęd. Każdy z nas przechodził okres fascynacji siłą zewnętrzną. od czakry do czakry. Zapomniano i odrzucono wszystko. ale kultura techniczna cywilizacji przekroczyła pewna granicę. Gdzie go szukać? W spokoju i ciszy wiedza przefermentuje. Człowiek w tym ślepym bałwochwalstwie przyjął pozycję istoty nic nie znaczącej. Ustępujemy ze środowiska zamieszkania. słyszeć niesłyszalne. chociaż pojawiają się pierwsze przebłyski pojmowania. zapominamy się w pierwotnej ciszy wewnątrz muladhary. Cisza i spokój.muladhara.

głęboko i szczerze wierzących. delikatność svadhisthany. falami delikatności i spokoju.. do zrodzenia szczerej.czakr .. Napełniamy się ciszą. Jezioro burzy się i ruchami głębokich warstw zasila słup siły kundalini i pomaga jej wznieść się w górę kanałem suszumny. Na Wschodzie nazywano ją “Lotos Brahmy".. manipurę. wszystkie centra były rozwinięte silnie. Pozostało siódme . Jeżeli przeanalizowalibyśmy psychoenergetykę ludzi różnych epok historycznych. do mądrości. głębokiej Wiary. kiedy formowanie sześciu centrów .przenikamy kanałem przeszłości do płomieni pradawnego ogniska i wchodzimy przez ogień w stan strumienia.. jego pierwiastek rozwoju w ludziach. Kundalini napełnia sobą wszystkie czakry. Tajemna siła pierwotnego strumienia życia biologicznego. a manipura pojawiła się w okresie średniowiecza. Jej otwarcie prowadzi do nowego poziomu rozumienia i postrzegania.. wchodzimy w niego i zlewamy się z nim. spokoju. . przepiękny stan.czakra sahasrara . siły. Rozpoczyna się epoka otwarcia czakry sahasrary. głęboko i otwarte na przyjęcie Bożego Światła zstępującego na Ziemię. anahatę. Odczuwamy jego potężny przepływ. w którym budzi się w niej pamięć o pierwotnym strumieniu. Stopniowo osiągamy stan. Do ciszy i milczenia dołącza się miłość anahaty. Subtelna. epoka kształtowania mądrości. I nawet niespokojny płomień adżni cichnie przykryty płaszczem ciszy. że muladhara zrodziła się właśnie teraz.. Czy jesteśmy na nią gotowi? Czy jesteśmy gotowi wejść w nią wolni od dawnych stereotypów i zbędnego hołdowania przeszłości? Wchodzenie w strumień Przez anahatę przepuszczamy światło pierwotnego strumienia życia biologicznego.praktycznie zostało zakończone.. Aby to osiągnąć. Te cechy każdej z czakr zlewają się w jeziorze muladhary w jeden niepowtarzalny. Jednak bez wewnętrznej ciszy nie da się osiągnąć żadnego z nich. którzy oddalili się od powszedniej krzątaniny i trosk. I to określało kierunek rozwoju ludzkości. w tym przejawiał się wpływ procesów metahistorycznych na każdego człowieka i na całe społeczności. delikatności...Zatapia sobą svadhisthanę. a z każdym nowym przejściem jakby opuszczamy się o stopień głębiej. można posłużyć się znaną już drogą . Nie oznacza to. mądrość. bo tam panuje ogień pierwotnego ogniska.. Można postąpić prościej: Wchodzimy do anahaty i zaczynamy przechodzić w jej subtelne plany. ale swój największy rozwój osiągnęły w takiej lub innej sytuacji historycznej. W medytacji tej prześledziliśmy rozwój czakr człowieka i ich formowanie się w trakcie zmian epok historycznych. Trzema elementami doskonałości są siła. Swoją świadomością pogrążamy się w głębiny nowej jakości wypełniającej muladharę. I tylko u ludzi rozwiniętych duchowo. Wszystkie czakry zawsze były obecne w każdym człowieku..są niedoskonałe. siła manipury.odpowiadającego danemu etapowi.tajemnicza i niezrozumiała. Pośrodku jeziora spokoju i ciszy wybucha gejzer i potężną fontanną bije w górę. miłość..czakry . potężna siła lekko przenika do wszystkich zakątków ciała i tylko czakra adżnia nie wpuszcza jej do siebie. visuddhę. odczuwając wszystkie odcienie i niuanse miłości. To przebudza się siła kundalini. nasiąkamy nią. Doświadczamy jej. Żyjemy w czasach. Strumień życia biologicznego płynie i napełnia jezioro spokoju muladhary. to ujawniłby się przeważający rozwój tego lub innego centrum psychoenergetycznego . A osiągnięte .

ale istota życiowych przykazań jest jedna .całą potęgę wewnętrznohistorycznych procesów. do wnętrza czakry kieruje się strumień miłości.kanale żeń-mo . zanika.. zrozumienia i przyjęcia przykazań danych nam w świętych Pismach. poprzez swoją miłość wchodzimy w Niego i stajemy się z Nim jednym. Każda religia ma swoje święte teksty. co zaszło. utratę sił. Nie da się długo wytrzymywać kontaktu na takim poziomie. aby nie uszkodzić.do czakry muladhary. od nas oczekują działania.Kundalini wznosi się do sahasmry i. I my łączymy się z Wszechobecnym. I w trakcie tego przeżycia pojawia się wiedza. okrążając ją.. z niezmierzonych głębin subtelności Wszechświata. W pierwszej kolejności oczekują od nas uświadomienia. jakby w obawie. Oba strumienie wszechświata są ciasno splecione. Rozpuszczamy się w połączeniu z Wszechobecnym.. I oto ostatnia warstwa płatków otworzyła się. Jest to stan jakościowo inny. ostrożnie. Wprost fizycznie czujemy.. nie oczekująca nic w zamian Miłość Pierwotna. Do wewnętrznej przestrzeni lotosu o tysiącu płatków kieruje się Kosmos i jesteśmy już gotowi spotkać go swoją miłością anahaty. Może ona trwać kilka dni.. Boska do nas. Siłą pierwotnego strumienia anahaty napełniamy czakry w górę i w dół. kieruje się w dół po przednim odgałęzieniu mikrokosmicznej orbity . duchowo-intelektualny. Do tego trzeba się przygotować. aktywnego. odczuć jej Bezmiar i Nieskończoną Potęgę. Spotykają się w nas dwa nurty miłości . I ta właśnie miłość jest pełna nadziei i oczekiwań. Siła czakr i skoncentrowana w nich siła historycznych epok rozwoju wewnętrznego budzą sahasrarę. . cichnie. dlatego nic należy się spieszyć. włącza w siebie.. Poczujemy.. Biologiczny. Zwolna. Płatki dziwnego kwiatka stopniowo otwierają się. Dotknięcie Boskości bez należytego przygotowania i wewnętrznego przyjęcia. twórczego zgłębiania świata i Wszechświata. przenika w nas miłość. Odczuwamy drugi strumień wszechświata . Przyjmuje nas. zmienić swoje życie.. Milczenie. zasila ją swoją żywą energią i przebudza. maleńka. cisza i ogromna Miłość zstępujące do czakry sahasrary przenikają ją i stykają się z płomieniem pradawnego ogniska w adżni..nieskończona. ogrzewa czakrę. Wykonamy ćwiczenie kończące ten rozdział. zmienić siebie. równocześnie po tylnej i przedniej gałęzi orbity mikrokosmicznej.. bez głębokiej wiary.płynący wszędzie strumień siły duchowo-intelektualnej. ponownie otwiera sahasrarę. Po suszumnie i kanale żeń-mo siła kundalini wznosi się w górę do sahasrary i. rozwoju. Który Był Zawsze. Nie jest to znana nam miłość człowieka do człowieka. Siła połączonych czakr.. napełniają życiem i przekształcają w kwiat o tysiącu płatków .. a pojmiecie!. i nasza odwzajemniona. że nie jesteśmy w stanie długo znajdować się pod wpływem płynącej od niej łaski.. może przynieść zmęczenie. nierozumnych dzieci.to tylko przygotowanie do nowego wejścia w strumień.“Lotos Brahmy".. opływając ją po bokach odgałęzieniami orbity. zaczynamy zamykać płatki lotosu sahasrary. że przebudzenie i otwarcie czakr . Powróciwszy z powrotem do jeziora spokoju i siły energia kundalini skręca się w ciasną spiralę i ponownie kieruje się w górę. Wszystko powinno naturalnie harmonizować się wewnątrz nas i tylko wówczas będziemy mogli kontynuować. Z każdą nową warstwą otwartych płatków odczuwamy jak z zewnątrz. aby uświadomić sobie wszystko. Na nowo przeżywamy siłę skoncentrowaną w czakrach .. kiedy będziemy gotowi. jak nas kochają po prostu za to. żeby na krótką chwilę dotknąć tej Przeogromnej Siły. ustępując miejsca Wielkiej Sile Tego. stać się jakościowo innym.żyjcie według nich.. że jesteśmy. ale strumień Wyższy. Ono stopniowo przygasa. W nas pokładają nadzieję. Konieczna jest przerwa.. Jest to tak Nieskończona Siła. w której ostatecznie wygasa ogień ogniska adżni.. ale szczera.

strumień Kosmicznej Miłości. stawać się z nim jednym i współuczestniczyć w tworzeniu w imię życia! .. pomagają mu przejść wszystkie przemiany rozwoju i wreszcie powrócić do swego prapoczątku. Teraz rozumiemy. daje mu impuls do rozwoju. ale już na jakościowo innym poziomie rozwoju. wzbogaca pierwszy i w tym wzajemnym przepływie rodzą one życie. Osiągnęliśmy uświadomienie i możemy roztapiać swoją indywidualność we Wszechobecnym.materialno-twórczy popycha duchowo-intelektualny swoim materialnym pierwiastkiem.. A drugi. że zaszła w nas zasadnicza zmiana ..dawniej strumień płynął w nas.. zlewać się z nim. teraz my płyniemy w strumieniu.

że gotowi jesteście podjąć decyzję. . Jestem także twoim duchem. tym swobodniejszy będzie wasz wybór. a wszystkie wyobrażenia były prawdziwe i błędne zarazem. podporządkowany idei poznawania nowych form nieskończoności tworzenia. jakiś punkt przejawienia w tym świecie. który jest w tobie. którzy nie widzą i nie chcą widzieć. scharakteryzować je i w ten sposób wyznaczyć punkt odniesienia w przestrzennych lub czasowych współrzędnych. realizującym się w ludziach i innych istotach rozumnych według ich potrzeb. oznacza to. Prawdziwe dlatego. im ostrożniej i krytyczniej potraficie podejść do treści. A to oznacza.to bezsensowne. Mało tego. że Ja . skierować swoje życie na jedną z możliwych Dróg osobistego rozwoju i kształtowania. oświecony przez Ducha Świętego. “Jam jest Duch Wszechobecnego. . Ja jestem Duchem Wszechobecnego. albowiem nie może być u Wszechobecnego żadnej części oddzielonej od niego. Co innego .Bóg! Bóg . Nie spieszcie się przyjmować go absolutnie. ażeby nikt i nigdy nie zdołał narzucić wam niczego i żebyście zawsze mogli odpowiedzialnie decydować o swoim losie. co jest na Ziemi i w Kosmosie. błędne dlatego. ale ludzie w sposób sztuczny starają się oddzielić siebie od Wszechobecnego i cierpią z tego powodu. dlatego. co powinno być oznajmione pragnącemu. oceńcie krytycznie. Oni. Daję możliwość zastanowienia się tym. zastanówcie się. wyrażający go dla tych. Ona jest jedna i niepodzielna. ani też całkowicie odrzucać. zdając się tylko na naszego Stwórcę. A ja zaspokajałem ich potrzeby. albowiem Duch Święty to już realizowany w konkretnym człowieku Boski Rozwój. kulturach różnie mnie nazywano. Wczytajcie się. i wszystko co istnieje.. podjęta przez was decyzja. ponieważ oni gotowi są słuchać i czynić. że mówiły o istocie głębokich. albo zaczynają myśleć. że zainteresowanie wszystkim o czym w niej pisano jest u was niemałe. On was nie nawołuje do jakichś natychmiastowych decyzji. tobą i wszystkim wokół ciebie.. .Jesteś więc Bogiem? . Nie staraj się każdemu zjawisku wynajdywać jakieś konkretne miejsce. ale nie szukaj go (albo mnie) w sobie . działań lub przejawów. Wielcy mistycy dawali mi pewne wizerunki. a tym bardziej nie wymaga pełnego podporządkowania.to również oni. niepojętych procesów. Człowiek.Zatem można cię nazwać Duchem Świętym? . którzy są dalecy od usłyszenia. Jestem obecny wszędzie i dlatego -nigdzie konkretnie. Ty jesteś całością i częścią równocześnie. znajdźcie cenne dla was momenty. ale milczący dla tych.Zamiast zakończenia Tekst przytoczony poniżej zrodził się nie tutaj i nie teraz. Głoszę wieść tym. Macie wolny wybór i daj Boże. Ale skoro doczytaliście książkę do tego miejsca. którzy starają się zrozumieć i przyjąć. czyni wewnętrzny krok do rozpłynięcia się w Boskim Rozwoju.to nie kończący się rozwój Wszechobecnego w sobie samym. Pożądasz mnie i otrzymasz. Innymi słowy uzyskanie przez człowieka możliwości stania się zewnętrznie wyrażonym w świecie materialnym przejawem Boskiego Rozwoju. od poziomu jego pojmowania oraz otwarcia na świat i Boga.odpędzają te myśli.Nie. Jam Duch Wszechobecnego otwarty dla wszystkich równocześnie i objawiający się wszystkim na raz. Ja tylko oznajmiam to. którzy słyszą.Nie. według ich rozumienia i woli. i setki milionów innych istot. Ale co otrzymasz i jak . Nie staraj się zmylić sam siebie. Jam jest Duch Wszechobecnego.zależy od samego proszącego. W różnych czasach. że starały się przypisać te procesy do konkretnych istot. Ezoterycy obdarzali cechami Boskich objawień. i oni wybierają . i ty.

dla siebie będzie zawsze nieharmonijnym. ponieważ pojął i uświadomił je sobie. Który Go Posłał..cech wyższego porządku i cech materialnej istoty. Teraz ma miejsce nagromadzenie informacji. wewnętrzne samoprzekształcenie i zrozumienie. albowiem widzi marność tych ram i pojmuje. Syn Boży to unikalne połączenie w konkretnym przejawie . Obrazowo mówiąc. Staje się nieskończenie wolnym w ramach tego świata.od tworzenia marnych piosenek.jako forma wyższa . spulchnianie gleby i zasiewanie pola pod nowe żniwa moralno-duchowego urodzaju. i dlatego podobny jest on do Boga Ojca. wykorzystując w tym zasadniczy swój instrument . bowiem pojmuje tajemną istotę funkcjonowania świata i posiada władzę nad nią. Duch Święty. bezkresna. Ale twórczość może być bardzo różnej natury . Kiedy następuje oświecenie przez Ducha Świętego. Termin nie jest bliski. Nie ma nadziei na nieskończoność. najwyższe uświadomienie swojej misji oraz najwyższa za nią odpowiedzialność. dopóki dąży do harmonii.. Syn Boży .to również kategoria moralnej i duchowej gotowości człowieka do włączenia się w Boski Rozwój. jak sądzą niektórzy filozofowie i teozofowie. (A granicami tymi powszechnie i zasadniczo są wasze pragnienia i pożądania) I to jest Droga wstępowania w Syna Bożego.to już nie człowiek. zaiste Boska forma twórczości . Człowiek jest harmonijny do czasu. szczerego uwielbienia i miłości!" . Że najwyższa.to twoje życie! Jest to tworzenie stosunków międzyludzkich i . Właśnie to jest głównym warunkiem nadchodzących żniw. l tylko po wypełnieniu misji Syn Boży dostępuje zjednoczenia się z Ojcem. do rozważania Boskiego przeznaczenia. przyjęcia i. A Syn Boży? . który może doskonalić się nieskończenie. albowiem widzi ciągle nowe i nowe horyzonty doskonałości. Ważne jest aby rozumieć.To Bóg Ojciec. ale i nie daleki. Syn Boży .kształtowanie własnych stosunków z Bogiem! Jego stosunek do ciebie już istnieje. że nie ma już barier dla jego poznawania świata i wszystkie zewnętrzne przeszkody przestają cokolwiek znaczyć.Wszystkie te pytania dążą do określenia jednej z postaci Boga Jedynego. Ale dostąpić jej można tylko za Wyższą Wolą Stwórcy. uświadomienia.człowieku .twórczość. Jednak inaczej trudno jest wam pojąć to. człowiek odkrywa. ale w każdym jest nadzieja na osobiste.. Nie istnieją granice doskonalenia się i człowiek harmonijny dla innych. wreszcie. że dla niego te granice są nieistotne. nie zatracając przy tym swojej indywidualności. ale i nie nadczłowiek. Ale ty musisz zbudować swój z najsubtelniejszej tkaniny pojmowania. Natura człowieka jest taka sama jak natura Wszechobecnego. co jest wokół. Dopuszczony jest nieskończenie wolny. Ziemia przeżyta już niejeden kryzys moralno-duchowy i wszystko co dzieje się obecnie jest normalnym procesem przechodzenia na kolejny poziom rozwoju. wiedzy w duszach i sercach ludzi. władzę zrodzoną z najwyższej odpowiedzialności przed samym sobą i przed Tym. Rozumie on ukryty sens wszystkiego co zachodzi wokół i widzi co czeka wszystkich. A skoro uświadomił .stanął ponad nimi.

nie należy poprzestawać. bowiem końca tej pracy nie widać i nie mamy ochoty zatrzymywać się. z którego patrzymy w nieskończoność własnej przestrzeni. osiągając rezultaty pośrednie. Przyjmijcie naszą wiedzę i doświadczenie. osiągnąć Szczyty! Daj wam Boże szczęścia i sukcesów na Drodze samopoznania! .zrozumieniu siebie. Ale im więcej możemy. Ale pamiętajcie . wykorzystujcie je tak. Pozwalają one przekroczyć próg i wejść do wnętrza naszego Domu. To nieodzowny warunek. utajonych zmian swojej duszy. Praktycznie wszystko w tej książce służy jednemu celowi . Każdy ma prawo wyboru własnej drogi dalszego rozwoju. jak mawiali starożytni taoiści: “Droga jest wszystkim. W ramach tej metody.nie. Ale jej podstawą powinna być miłość i dobroć. Podstawowym zadaniem jest nauczenie się rozumienia siebie. oryginalnych kierunków samopoznania. ale uczynić tylko krok.kamieniem węgielnym rozwoju jest miłość i tylko z nią można przejść wszystkie najbardziej skomplikowane drogi. Praktykujemy siedem stopni piątego kursu oraz kurs szósty i siódmy. nauczenie się obserwowania głębokich i subtelnych procesów zachodzących w naszym odczuwaniu i postrzeganiu świata. im głębiej przenikamy w swoje wewnętrzne obszary. tym bardziej rozumiemy. ale iść dalej. Kierowania swoimi możliwościami? Również . która opisana jest w książce. opracowano wiele nowych. Przecież. Co jest jej celem? Nauczenie medytacji? Nie. jak uważacie za słuszne. swego wewnętrznego świata.Na progu wewnętrznego świata Przewróciłeś ostatnią stronę tej książki.niczym. że w istocie zaledwie stanęliśmy na progu. cel ." Najważniejszy jest rozwój i.