Está en la página 1de 601

Św.

Jan od Krzyża

DZIEŁA

Spis treści PISMA MNIEJSZE POEZJE
I. O Trójcy Przenajświętszej
1. O Trójcy Przenajświętszej 2. O udzielaniu się Trzech Osób Trójcy Świętej 3. O stworzeniu świata 4. O Wcieleniu 5. O narodzeniu 6. Nad rzekami Babilonu 7. Pieśń duchowa 8. Znam dobrze Źródło 9. Noc ciemna 10. Pasterz 11. Żywy płomień miłości 12. Żyję nie żyjąc w sobie 13. Wszedłem w nieznane 14. Lot miłości 15. Glosa o rzeczach Boskich 16. Glosa druga 17. O Słowie Bożym 18. Całość doskonałości

II. Słowa światła i miłości
1. Prolog 2. Sentencje 3. Zasady miłości 4. Wskazówki, które przechowała M. Magdalena od Ducha Świętego 5. Wskazówki zachowane przez Marię od Jezusa

6. Podstawy doskonałości 7. Modlitwa duszy rozmiłowanej 8. Przestrogi a) przeciw światu b) przeciw szatanowi c) przeciw samemu sobie i podstępom zmysłowości 9. Cztery wskazówki dla pewnego zakonnika, by mógł osiagnąc doskonałość 10. Stopnie doskonałości 11. Ocena ducha i modlitwy

III. Góra Karmel, czyli Góra Doskonałości

DZIEŁA WIĘKSZE
IV. Droga na górę Karmel
1. Założenie 2. Strofy 3. Prolog

KSIĘGA PIERWSZA
(Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym, co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody, jakie one duszy wyrządzają Rozdziały 1. Przytacza pierwszą strofę. Mówi o dwóch różnych nocach, przez które przechodzą osoby duchowe, według dwóch części człowieka: niższej i wyższe j. Objaśnia następującą strofę 2. Objaśnia, co to jest ta “noc ciemna", przez którą przeszła, jak mówi, by dojść do zjednoczenia. Mówi o jej przyczynach 3. Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy" to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. Podaje przyczynę, dlaczego się nazywa 4. Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów", którą jest umartwienie pożądania, by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem 5. Posługując się powagą Pisma świętego, udowadnia w dalszym dągu, że dusza koniecznie musi przejść przez tę „noc” umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy, by mogła iść do Boga 6. Mówi o dwóch głównych szkodach, jakie pożądania wyrządzają duszy. Pierwsze z nich nie dopuszczają dobra do duszy, drugie wprost jej szkodzą 7. Mówi jak pożądania męczą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównanie i dowody z Pisma świętego

8. Mówi o tym, jak pożądania zaciemniają i zaślepiają duszę 9. Mówi, jak pożądania brudzą duszę. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma Świętego 10. Omawia, w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają" duszę w cnocie 11. Udowadnia, że dusza, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem, musi koniecznie wyzbyć się wszelkich, nawet najmniejszych pożądań 12. Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają, by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody 13. Mówi o sposobie zachowania się duszy, by mogła wejść w tę “noc zmysłów" 14. Objaśnia drugi wiersz strofy 15. Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy

KSIĘGA DRUGA
(Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem, którym jest wiara. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy, czyli “nocy ducha". Zawiera się ona w drugiej strofie, niżej podanej Rozdziały 1. Podaje założenie tej księgi 2. Zaczyna objaśniać tę drugą część, czyli przyczynę “nocy", którą jest wiara. - Potwierdza dwoma dowodami, że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia 3. W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą". - Uzasadnia to dowodami, przykładami i obrazami z Pisma świętego 4. Mówi ogólnie, że dusza, o ile to od niej zależy, winna być w ciemnościach, by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji 5. Objaśnia, co to jest zjednoczenie z Bogiem. - Przytacza porównanie 6. Objaśnia, jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach 7. Rozważa, jak wąska jest droga wiodąca do żywota wiecznego. Ci więc, co chcą nią postępować muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. - Zaczyna mówić o Ogołoceniu rozumu 8. Wykazuje ogólnie, że żadne stworzenie ani żadne pojęcie rozumowe, nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem ' 9. Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem, przez które dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. Potwierdza to cytatami obrazami z Pisma świętego 10. Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami, jakie umysł objąć może 11. O przeszkodach i trudnościach, jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych, otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. Jan dusza powinna się wobec nich zachować 12. Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. Objaśnia je i dowodzi, że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenią z Bogiem. Wskazuje, jakie szkody przynoszą, jeśli dusza nie odrywa się od nich

13. Podaje znaki, które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy, by mógł poznać, kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie, a przejść do stanu kontemplacji 14. Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność, by dusza mogła postępować naprzód 15. Objaśnia, że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych 16. Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych, pojawiających się w fantazji w sposób nadprzyrodzony. Wskazuje, że nie mogą one służyć duszy na najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem 17. Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. Odpowiada na wątpliwość, która się w związku z tym nasunęła 18. Mówi o szkodach, jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo, odnośnie do wspomnianych wizji. Wskazuje, że choćby wizje te pochodziły od Boga, mogą jednak w błąd wprowadzić 19. Wyjaśnia i udowadnia, że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe, to jednak my możemy się co do nich mylić. - Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego 20. Dowodzi świadectwami Pisma świętego, że słowa Boże, mimo iż są zawsze prawdziwe, nie zawsze są pewne we własnych przyczynach 21. Objaśnia, że Bóg, chociaż odpowiada niekiedy na to, o co Go prosimy, nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Udowadnia, że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada, to jednak często gniewa się z tego powodu 22. Rozwiązuje pewną wątpliwość, mianowicie czemu nie wolno teraz w Starym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym, skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Uzasadnia to świadectwami św. Pawła 23. Zaczyna mówić o pojmowaniach rozumowych, które przychodzą drogą czysto duchową. Wyjaśnia, czym one są 24. Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych, udzielających się sposobem nadprzyrodzonym 25. Mówi o objawieniach i ich istocie. Podaje pewne rozróżnienie 26. Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. Dowodzi, że są ich dwa rodzaje i poucza, jak dusza wobec nich powinna się zachować 27. Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić 28. Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia jakie są ich rodzaje. 29. Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe 30. Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one duszę narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać 31. Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy 32. Omawia doznania, jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych, powstających w duszy sposobem nadprzyrodzonym. Podaje ich przyczyny. Wskazuje, jak dusza powinna się do nich ustosunkować,

ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem

KSIĘGA TRZECIA
(Noc czynna ducha, pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz, aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach, w doskonałej nadziei i miłości

Rozdziały 1. [Podaje założenie tej księgi] 2. Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci. Poucza, jak pamięć powinna się z nich opróżniać, ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy 3. Mówi o trzech rodzajach szkód, na jakie narażona jest dusza, jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. Omawia tutaj pierwszą szkodę 4. Mówi o drugiej szkodzie, jakiej dusza może doznać od szatana, jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci 5. Mówi o trzeciej szkodzie, jakiej doznaje dusza przez szczegółowe, naturalne pojmowanie pamięci 6. Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć, jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci 7. Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone 8. Mówi o szkodach, jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych, jeśli się nad nimi zatrzymuje. Objaśnia, jakie są te szkody 9. Mówi o drugim rodzaju szkód, tj. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozumiałości 10. Mówi o trzeciej szkodzie, jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. 11. Mówi o czwartej szkodzie, jaka grozi duszy z wyraźnych, nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie 12. Mówi o piątej szkodzie, wynikającej dla duszy z form i pojmowań wyobrażeniowych, otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. Polega ona na tym, że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojęcie 13. Mówi o korzyściach, jakie dusza odnosi, odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicę, jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi 14. Mówi o poznaniach duchowych, które pamięć może przyjmować 15. Podaje ogólne wskazówki, jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci 16. Zaczyna objaśniać “noc ciemną" woli. Podaje różne rodzaje skłonności woli 17. Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. Wyjaśnia, co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy, którymi wola może się radować 18. Mówi o radości z dóbr doczesnych. Poucza, jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr 19. Mówi o szkodach grożących duszy, która pokłada swą radość w dobrach doczesnych

20. O korzyściach, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych 21. Mówi o tym, jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych. Poucza, jak należy ich używać w dążeniu do Boga 22. O szkodach, jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych 23. Mówi o korzyściach, jakie odnosi dusza nie pokładając radości w dobrach naturalnych 24. Mówi o trzecim rodzaju dobra, którym wola może się radować. Są to dobra zmysłowe. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Poucza, jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości 25. Mówi o szkodach, jakie dusza ponosi pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli 26. Wskazuje na korzyści, jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. Korzyści te są duchowe i doczesne 27. Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr, tj. o dobrach moralnych. Wyjaśnia, jakie one są i o ile godzi się, aby wola nimi się radowała 28. Mówi o siedmiu szkodach, w jakie może popaść dusza, pokładając w dobrach moralnych radość swej woli 29. Wskazuje na korzyści, jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych 30. Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr, którymi może się wola radować. Są to dobra nadprzyrodzone. Określa ich istotę i podaje, czym różnią się od dóbr duchowych. Poucza, jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga 31. O szkodach, jakie odnosi dusza, gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych 32. Wskazuje na pożytki, jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych 33. Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr, którymi wola może się radować. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału] 34. Mówi o dobrach duchowych, które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. Podaje wskazówki, jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości 35. Mówi o przyjemnych dobrach duchowych, które wyraźnie przedstawiają się woli. Wylicza ich rodzaje 36. Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób 37. Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swą radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 38. Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświęconymi na modlitwę 39. Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu 40. Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne do skupienia wewnętrznego 41. Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony 42. O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować 43. Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach 44. Poucza, jak należy przez te nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli 45. Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego, którym wola może się próżno radować

NOC CIEMNA
PROLOG DO CZYTELNIKA ŚPIEW DUSZY Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie, jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem, [przez ojca Jana od Krzyża, karmelitę bosego].

KSIĘGA PIERWSZA
OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW Strofa pierwsza 1. Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących 2. O pewnych niedoskonałościach duchowych, jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy 3. O niektórych niedoskonałościach, jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej, którą jest łakomstwo duchowe 4. O innych niedoskonałościach, które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej, którą jest nieczystość 5. O niedoskonałościach, jakie powoduje u początkujących wada gniewu 6. O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego 7. O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego 8. Zaczyna objaśniać noc ciemną 9. O znakach, z których można poznać, czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy, czyli oczyszczenia zmysłów 10. Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc 11. Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy 12. O korzyściach, jakie sprawia w duszy noc zmysłów 13. O innych korzyściach, jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów 14. Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów

KSIĘGA DRUGA
(Noc bierna ducha) O ciemnej nocy, gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu, które jest drugą nocą ducha. 1. Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. Mówi, kiedy się ona zaczyna

2. Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonałościach, jakim podlegają postępujący 3. Uwagi dotyczące tego, co nastąpi 4. Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie 5. Zaczyna objaśniać, jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy, ale również jej udręką i męczarnią 6. O innych udrękach, które dusza cierpi w tej ciemnej nocy 7. Mówi o tym samym przedmiocie. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli 8. O innych udrękach, które trapią duszę w tym stanie 9. Objaśnia, jakim sposobem ta noc, chociaż zaciemnia ducha, czyni to dlatego, aby go oświecić i obdarzyć jasnością 10. Objaśnia dokładnie to oczyszczenie za pomocą porównania 11. Mówi, że dusza odczuwa nagły wzrost miłości Bożej jako owoc tych srogich doświadczeń 12. Objaśnia, że ta straszna noc jest czyśćcem. Mówi, że wśród tej nocy Boska Mądrość oświeca ludzi na ziemi tym samym światłem, jakie oczyszcza i oświeca aniołów w niebie 13. O innych skutkach, jakie sprawia w duszy owa ciemna noc kontemplacji 14. Przytacza w nim i wyjaśnia trzy ostatnie wiersze pierwszej strofy 15. Przytacza drugą strofę i daje jej objaśnienie 16. Objaśnia, w jaki sposób dusza będąc w ciemności idzie bezpieczna 17. Objaśnia, jak owa ciemna kontemplacja jest ukryta 18. Wyjaśnia, w jaki sposób ta tajemnicza mądrość jest także schodami 19. Przedstawienie pierwszych pięciu stopni schodów miłości 20. Przedstawienie pozostałych pięciu stopni 21. Objaśnia powiedzenie “osłoniona” i wskazuje na barwy szat osłaniających duszę wśród tej nocy 22. Objaśnia trzeci wiersz drugiej strofy 23. Mówi o przedziwnej kryjówce, w jakiej pozostaje dusza wśród tej nocy. Wskazuje, że szatan mogący się dostać do innych, nawet bardziej wzniosłych kryjówek, tutaj nie ma wstępu 24. Kończy objaśnianie drugiej strofy 25. Objaśnia pokrótce trzecią strofę

PIEŚŃ DUCHOWA
Prolog Pieśń między duszą i Oblubieńcem Założenie Objaśnienie strof miłości między oblubienicą i Oblubieńcem Chrystusem: 1. Gdzie się ukryłeś 2. Pasterze, którzy podążacie 3. Szukając mojej miłości 4. Zagaje i puszcze

5. Rzucając wdzięków tysiące 6. Ach! I któż uleczyć mnie może 7. Te dzieła co się wokół przesuwają 8. Ach, czemu jeszcze trwasz 9. Dlaczego, gdy rozdarłeś miłością 10. Ugaś te ognie rozpalone 11. Odsłoń przede mną obecność Twoją 12. O źródło kryształowe! 13. Odwróć się, Miły 14-15. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny 16. Pojmajcie nam liszki 17. Ustań, wichrze północny, śmiercią tchnący 18. Nimfy z Judejskiej ziemi 19. Ukryj się, moja Jedyna Miłości 20-21. Przez ptaki w swym locie swobodne 22. Oblubienica wszedłszy utęskniona 23. Pod drzewem jabłoni 24. Łoże nasze w kwieciu tonące 25. Śladami Twoich kroków 26. W winnej piwnicy głębinie 27. I tam mi piersi dał Jedyny 28. Dusza ma Tobą zajęta jedynie 29. Odtąd już nigdy błoń zielona 30. Kwiaty, szmaragdów rumieńce 31. I jednym tylko włosem moim 32. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś 33. O nie chciej mną pogardzać 34. Gołąbka biała 35. Żyła ukryta w samotności 36. Radujmy się sobą, mój Miły 37. A potem na wyżyny 38. Tam mi okażesz 39. Wietrzyka lekkie tchnienia 40. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę

ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI
Prolog Śpiew duszy pogrążonej w głębokim zjednoczeniu z Bogiem Strofa pierwsza Strofa druga Strofa trzecia

Strofa czwarta

LISTY
1. Do matki Katarzyny od Jezusa 2. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 3. Do tejże samej zakonnicy 4. Do Marii de Soto w Baezie 5. Do pewnej karmelitanki bosej w Madrycie 6. Do Matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 7. Do karmelitanek bosych w Beas 8. Do karmelitanek bosych w Beas 9. Do matki Leonory Baptysty, karmelitanki bosej w Beas 10. Do o. Ambrożego Mariana od św. Benedykta, przeora w Madrycie 11. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 12. Do pewnej panienki z okolic Avili, która pragnęła zostać karmelitanką bosą 13. Do pewnego zakonnika, ucznia swojego 14. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej w Kordobie 15. Do matki Leonory od św. Gabriela, karmelitanki bosej w Kordobie 16. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 17. Do matki Magdaleny od Ducha Świętego w Kordobie 18. Do o. Mikołaja od Jezusa (Doria), wikarego generalnego zakonu karmelitów bosych 19. Do pani Joanny de Pedraza w Granadzie 20. Do pewnej karmelitanki bosej dręczonej skrupułami 21. Do matki Marii od Jezusa, przełożonej karmelitanek bosych w Kordobie 22. Do matki Leonory od św. Gabriela w Kordobie 23. Do pewnej penitentki 24. Do o. Ludwika od św. Anioła w Andaluzji 25. Do matki Anny od Jezusa, karmelitanki bosej w Segowii 26. Do matki Marii od Wcielenia w Segowii 27. Do tej samej Marii od Wcielenia, przeoryszy w Segowii 28. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa 29. Do nieznanej osoby 30. Do pani Anny del Mercado y Peńalosa w Segowii 31. Do matki Anny od św. Alberta, przełożonej w Caravaca 32. Do pewnej karmelitanki bosej w Segowii 33. Do o. Jana od św. Anny, karmelity bosego w Maladze Facsimile pisma św. Jana od Krzyża

PISMA MNIEJSZE

POEZJE
Romanca (1)

O TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ (Acerca de la Santisima Trinidad)
Do słów Ewangelii: “Na początku było Słowo". 1 Było już na początku Słowo i w Bogu żyło, W którym swoje piękności, I swoje szczęście kryło. To Słowo było Bogiem I początkiem się zwało I było na początku A początku nie miało. Ono było początkiem, Początek w nim wstrzymany; (2) Co się zrodził w początku, Słowem Syn jest nazwany. On zawsze był poczęty, A zawsze się poczyna, Ojciec Przedwieczny swój byt Zlewa na swego Syna. Tak więc chwała Synowa Jest w Ojcu położona, A chwała Ojca cała Jest w Synu wyrażona. Jak kochany w kochanym Jeden się w drugim znajduje, A Miłość (3) co ich łączy, W istności występuje. I we wszystkich swych przymiotach, W potędze i równości

Trzech Osób - jedna miłość Kryje się w ich istności! I jedna miłość ich wszystkich, W jedną miłość złączyła Kochanych z kochającym, W którym każda z nich żyła. A byt, który Trzej mają, Każda z nich posiadała, Każda z nich kocha Tego, W którym ten byt swój miała. I ten byt ich odrębny (4) Jedną wspólność stanowi I łączy ich w jedności, Której nikt nie wysłowi. Stąd więc jest nieskończona Miłość, co ich łączyła, Wśród Trzech Jedyna miłość Istność (5) ich stanowiła. Im więcej bowiem miłość Zespala się w jedności, Tym większą ma potęgę I pełnię żywotności.

O UDZIELANIU SIĘ TRZECH OSÓB TRÓJCY ŚWIĘTEJ (De la comunicación)
W tej bezkresnej miłości, Która z Dwóch pochodziła, Mówił Ojciec do Syna Słowa pełne radości. Słowa rozkoszy takiej, Iż jej nikt nie kosztował, Tylko Syn Boży jeden Nimi się rozkoszował. O ile odczuć można, Słowa Ojca te były: “Nic mi nie daje szczęścia, Tylko Ty, Synu miły".

Ja również to miłuję. Kto Cię ukocha. Którem w Tobie odkrywał. O STWORZENIU ŚWIATA (De la creación) “Chciałbym Ci dać.Wszelkie upodobanie Tylko w Tobie znajduję I co Tobie jest drogie. Synu. Obrazem mej istoty. By się ze mną cieszyła. mój Synu. “Wdzięczny Ci jestem wielce Rzekł Syn Ojcu z miłością . Jesteś moją mądrością. Twego ze mną istnienia". Zaznała szczęścia tchnienia Na widok Twej piękności. I chleb jeść z tego stołu. Najgłębszą mą radością. Z któregom ja pożywał I oglądać to piękno. Bom Ciebie upodobał O życie życia mego! Jesteś blaskiem mej światłości. Oddam mu w zamian siebie I miłość mą ku Tobie Złożę w nim jakby w niebie! Iż ukochano Ciebie. Kto niepodobny Tobie Nie uznam go za swego. Aby mogła oglądać Nas w bytu tajemnicy. Miłą oblubienicę. Którego tak miłuję".

chwałę.-Oblubienicę daną Okryję mą jasnością. chociaż na różnej Stoją one granicy. Stanowią jedno ciało Jego oblubienicy. . Świat dolny pełen stworzeń. I wśród wiecznych rozkoszy Twą dobroć wychwalała". By miłość zrozumiała. I przez jedno to słowo Wywiódł światy z nicości.rzekł Ojciec Dla Twojej to miłości". Zaś świat górny jaśnieje W blaskach wdzięków prześlicznych. Że ja się rodzę z Niego. Bo nie dorówna ona Rajskich duchów dziedzinie. Chórami anielskimi Wypełnił niebo całe. Wezmę ją w swe ramiona. Człowieczą zaś naturę Postawił na nizinie. Ale. By poznała wybrana Oblubienica blask. Wzniósł się gmach dla wybranej Mądrością utworzony. licznych. Na świat górny i dolny Przedziwnie podzielony. W odmianach różnych. By przez nią oglądała Potęgę Ojca mego I poznała tę prawdę. 4 (ciąg dalszy) “Niech się stanie! .

Bo On był głową miłej. Jak swą oblubienicę Poślubioną Mu w wierze. Nie przejdzie do wieczności. napój przyjmował Za niskim ludzi progiem. Pokarm.Bo jedna miłość Jego Wybrała je w łączności. I że kiedyś On wszystkich Okryje blaskami swymi I nikt nie będzie gardził Już nimi tu na ziemi. Obejmie w swe ramiona. Póki świat ten. Wszystkich wybranych zbierze. Aniołowie znajdują Oblubieńca w radości. Którą wiódł do zbawienia. I zawsze pozostanie W tej ludzkiej społeczności.był Bogiem. Miłością swą owionie. I Bóg stał się człowiekiem I człowiek on . I wszystkie członki społem. W której wybrani Jego Posłyszą wieczne pienia. Ludzie zaś z ziemskich nizin Znajdują Go w ufności I w wierze. . że Go ujrzą Kiedyś w chwale wielkości. Przyszedł z nieba na ziemię. I wszystkich złoży społem Na Ojca swego łonie. Mieszkał w ich społeczności. Bo Bóg się zniżył do nich Mimo swojej wielkości. co dziś trwa.

wzdychań Za jutrzenką zbawienia Wylewali swe modły Dzień i noc bez wytchnienia. Ludziom trudy i znoje Lżejsze się wydawały. Przed duszą udręczoną! Spuśćcie rosę niebiosa Na ziemię utęsknioną! Niech użyźni się ona. Niechaj zatętni wiosną I wyda Kwiat ten drogi!" . J Duch Święty Miłości Żyją wzajemnie w sobie Tak i dusza wybrana Żyć będzie życiem Bożym. Opuścił swe anioły. Przeto wśród jęków. By raczył się zmiłować. I jako dawca życia Zszedł na ziemskie padoły. 5 (ciąg dalszy) W poczuciu tej nadziei.wołali Poślij Obiecanego! Otwórz Twoje niebiosa. słysz Panie! . Długie wieki nadziei Za przyszłym odkupieniem Spowiły serca ludzkie Tęskliwym udręczeniem. Bo jako Ojciec i Syn. Zejdź do stworzenia swego! O gdybyś się zjawił. “O. W Bogu rozmiłowana.Tam każdy zakosztuje Szczęścia Jego w pełności. Rodząca tylko głogi. Iż przyjdzie On wśród chwały.

Jedną prośbę ma w duszy: Ujrzeć Pańskie Zbawienie I Duch Święty mu daje To słodkie zapewnienie. 7 O WCIELENIU (Prosigue la Encarnación) (ciąg dalszy) Już przyszedł ów czas wielki. Żyjącego na ziemi! Kto będzie mógł Go dotknąć I chodzić za Nim wszędzie. Lecz w końcu lat ostatnich Wzrosły tęsknot zapały. Że nie przyjdzie na niego Ostatnie śmierci tchnienie.“Szczęsny . By Go w słodkim uścisku Tulić do serca swego. . Podziwiać tajemnice. Które On czynić będzie!" 6 (ciąg dalszy) Wśród takich próśb i błagań Długie wieki mijały. W którym się spełnić miało To dzieło wyzwolenia. Kiedy starzec Symeon Jedno życia pragnienie. Póki nie ujrzy okiem Z dawna Obiecanego I nie weźmie na ręce Boga Narodzonego.wołali inni Kto oczyma swoimi Oglądać będzie Boga.

Bo wtedy tym obfitsze Rozkoszy czerpią zdroje. I w tym. ból i męki Wezmę na barki swoje. Gdyby Cię oglądała W ciała swojego szacie". co Tobie miłe. Pójdę ludziom na ziemi Ukazać piękno Twoje! Pójdę szukać mej miłej. . Na Twój obraz stworzona.Co dusze z pęt wyrwało. Od Twej wzniosłej istności Różni się jednak ciałem. W czasach prawa Mojżesza. Jest jedno święte prawo W kochaniu doskonałym: By Oblubieniec z miłą Podobni byli dwoje. I Twa oblubienica Wzrosłaby w majestacie. Ojcze. Twojej mądrości zdroje. Objawi się Twa wszechmoc. Bo przez to się objawi Twoja dobroć bez miary. Tymi słowy przemawia Bóg do swojego Syna: “Twoja oblubienica. To ma chwała jedyna! I pragnę spełnić. Gdy trwała jeszcze wina. “Ma wola jest Twą wolą Była odpowiedź Syna pełnić wolę Twoją. Woli Twojej zamiary. Tobie upodobniona. Krzyże jej.

Wyrwie ją z bagien świata. Czas Jego Narodzenia Jak oblubieniec z komnat Przyszedł do swego stworzenia. Dam za nią życie moje. I za Jej przyzwoleniem Rzecz boska się ziściła: Sama Trójca Najświętsza Słowo ciałem okryła. Zwrócę w ramiona Twoje!" Bóg zawezwał anioła. Co Gabriel miał miano. Którym poczęcie mąż daje. W Maryi czystym żywocie Słowo się Boże wcieliło. co tylko miał Ojca. 9 O NARODZENIU (Del Nacimiento) Gdy przyszedł czas wybrany. Wybrana z wszech na świecie. A Matka Jego wdzięczna. I by zaznała życia. W jednym się dopełniło (6). Datego się Syn Boży Synem człowieczym mianuje. I wystał Go do Panny. Którą Maryją zwano. I chociaż Trzej działali. Położyła w żłóbeczku . Odtąd Matkę uznaje Lecz inną od tych niewiast. I Ten. I z Jej czystych wnętrzności On ciało swe przyjmuje.By nie znała udręki.

Pomiędzy bydlętami Ludzie Mu cześć składali. To były ślubne dary Oblubienicy . Ze łzami gorzkimi. Kres mojej miłości. I Bóg zapłakał gorzko Na barłogu ubogim. II Romanca NAD RZEKAMI BABILONII (Encima de las corrientes) Do słów psalmu 136: Super flumina Babylonis (7) Nad brzegami rzek płynących W Babilońskiej ziemi Siadłem w smutku pogrążony. Ujrzała krzyż katuszy.duszy. A na słodkie to wspomnienie Wzmógł się płacz żałości.. Matka w bólu zadrżała. I złożyłem strój odświętny. Na gałęziach wierzb zielonych Powiesiłem lutnię.. U ludzi pieśń wesela Dziwne to zespolenie I nic go nie rozdziela. Wziąłem szare suknie. Wytężyłem me nadzieje .Swe narodzone Dziecię. Płacz u Boga-Człowieka. Zawarte zaślubiny Między Człowiekiem-Bogiem. Pasterskiej prostej pieśni Anieli wtórowali. Przypomniałem święty Syjon.

Serce me zranione! Pragnąłem już skończyć życie. gdybym patrzył Na łozy zielone. O Syjonie. Gdybym Ciebie miał zapomnieć W ziemi utrapienia. niech będzie błogosławion . Kiedy serce moje tęskni Za ziemią ojczystą? Niech mój język uschnie w gardle.W Tobie położone Dosięgła mię miłość Twoja. Cieszyli się ludzie obcy.. Gdziem zaginął cały. Chcieli słyszeć pienia. Niechaj uschnie ma prawica W tej ziemi wygnania! O. Lgnie do podniebienia. Powiedzcie mi jak mam śpiewać Warn pieśń uroczystą. Uwalniając gołębicę Mdlejącą w zachwycie Obumarłem cały w sobie W Tobie mając życie. Tak mnie przeszywały Owe groty w boskim ogniu.. Które szumią tu nad rzeką A nie w twoją stronę Gdybym w tobie nie miał myśli Serca i kochania. I dla Ciebie jam się budził I znowu umierał Tyś mi bowiem dawał życie I znowu odbierał. Co się wznoszą na Syjonie W hymnach uwielbienia.

Kres życia mojego! Debetur soli gloria vera Deo (8). w którą stronę? ODPOWIEDŹ STWORZEŃ 5. Szukając mojej miłości. III Poemat PIEŚŃ DUCHOWA Strofy duszy i Oblubieńca (Redakcja B) l. Powiedzcie. Jeżeli kędyś napotkacie Mego nad wszystko Umiłowanego. Powiedzcie. a Tyś się oddalił.Bóg mój ze Syjonu. mdleję. Pasterze. Kwiatami ozdobione. czy przeszedł wśród was. Przejdę przez szyk obronny i graniczne progi! 4. że schnę. Gdyś mnie wpierw zranił. Przed dzikim zwierzem nie uczuję trwogi. Biegłam za Tobą z płaczem. którą jest sam Chrystus. O łąki pełne zieleni. Który słusznym gniewem karze Córy Babilonu! A podnosi z nędzy małych I mnie płaczącego Na grań. Gdzie się ukryłeś. Umiłowany. Rzucając wdzięków tysiące Przebiegną! szybko wskroś boru cichego. i mnieś wśród jęków zostawił? Uciekłeś jak jeleń. . umieram dla Niego! 3. którzy podążacie Poprzez ustronia na szczyt wzgórza wyniosłego. Zagaję i puszcze Rękami Oblubieńca mego zasadzone. 2. Nie zerwę kwiatów. Pójdę przez góry i rozłogi.

9. że nic nie ukoi Cierpień zadanych grotami miłości. widok Twej istności! 12. gdy rozdarłeś miłością Me serce. I niech Cię ujrzą me oczy. Odsłoń przede mną obecność Twoją I zadaj śmierć widokiem Twej boskiej piękności! Wszak wiesz. 8. OBLUBIENICA 6. O źródło kryształowe! Gdyby mi teraz twa toń wysrebrzona Odzwierciedliła nagle .A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci. Ach! I któż uleczyć mnie może! Ukaż się mi już prawdziwie. Okrył je szatą piękna czarownego. Życie. że niemal umieram. bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie Tylko zwiastunów. Dlaczego. o Boże! 11. 7. nie dasz balsamu tej ranie? I gdyś mnie porwał. Niosą mi pieśń o Twojej czarownej piękności. Ugaś te ognie rozpalone. Gdy wchodzisz w tajemnice Umiłowanego. Ach. co się wokół przesuwają. I coraz głębiej duszę rozdzierają Tak. Bo nikt tego prócz Ciebie uczynić nie może. Te dzieła. Którzy nie zaspokoją mojego pragnienia. Czemuś mnie znowu zostawił? I nie bierzesz zdobyczy w swoje posiadanie? 10. Boś Ty jest dla nich jak zorze I tylko w Ciebie patrzeć chcą. czemu jeszcze trwasz. Gdy mi szepcą o Twoich tajemnic wielkości. co nie masz życia prawdziwego? I ciągle tylko umierasz Od uderzenia grotu miłosnego. Tylko obecność Twoja.

południowy. Uczta. Wyspy osobliwe. Których piękność w mym wnętrzu już jest nakreślona! 13. w której brzmią organy. Jak tchnienie wiatru miłośnie wiejące. ze wspomnieniem miłości. szuka orzeźwienia. Gdy po kwiatach i krzewach pokrytych różami Zapach się wokół rozlewa. Bo jeleń zraniony Na wzgórzu wyłania się z cienia Na powiew twego lotu.Te oczy upragnione. 18. gdzie mieszkamy sami. 15. Odwróć się. Pojmajcie nam liszki. I będzie się pasł Miły wśród kwiatów świeżości. W pęki podobne jak pinii szyszki Złożymy róż kwiecie. W chwili gdy się rozlewa blask zorzy rumiany. Bo winnica nasza już w pełnym rozkwicie. Ustań. gołąbko. Wychodzę z mego istnienia! OBLUBIENIEC Zawróć. Miły. 16. . Jak potoki rozgłośnie szumiące. wichrze północny śmiercią tchnący. Jak noc w spoczynku cichym pogrążona. Jak muzyka ciszą przepojona. A przyjdź ty. co moc i miłość daje na przemiany. Nimfy z judejskiej ziemi. OBLUBIENICA 14. Powiej przez mój ogród. za twierdzy murami I nie wkraczajcie w progi. Mój Ukochany jest jak gór wyżyny. Samotność. Zostańcie z dala. Niech się rozleją w krąg twe wonności. I nic się nie zjawi na wyniosłym szczycie! 17. Jak samotne doliny wśród gajów tonące.

OBLUBIENICA 24. I patrz obliczem Twoim na górskie wyżyny! Nie chciej wyjawiać skrytości. przestworza jaśniejące. jelenie. moja jedyna Miłości. Wody. Tysiącami złotych tarcz ozdobione! 25. Ni się zbliżały w murów otoczenia.19. doliny. Przez lir słodkie dźwięki I przez śpiew syren was zaklinam. Lecz spójrz na drużyny Tej. Ukryj się. Lwy. . 21. co wysp tajemniczych przebiega doliny. rogacze skaczące. Gdzie ją twa matka niegdyś utraciła. Tam moją rękę ci oddałem I tam niewinność twoja powróciła. Śladami Twoich kroków Pobiegną dziewice w drogę Za błyskiem skrzącym iskrami. By miła spała pełna ukojenia. Za smakiem wina wytrawnego. Spoczywa czarem Jego ukojona Oparłszy szyję W słodkich objęciach Umiłowanego. 23. Jaskiniami lwów wokół otoczone. rozłogi. W purpurze całe. Łoże nasze w kwieciu tonące. Pod drzewem jabłoni Poślubiłem cię. Przez ptaki w swym locie swobodne. 22. Pokojem wzniesione. ma miła. Góry. W zapachy balsamu Bożego. Oblubienica wszedłszy utęskniona Do ogrodu rozkoszy upragnionego. Upiory nocne sen niepokojące. Byście nie sprawiamy swym gniewem udręki. OBLUBIENIEC 20.

ni pójdę kiedyś w tamte strony! Powiedzcie wszystkim. Zajęciem moim jest słodycz kochania. Choć twarz moja od żaru śniada słonecznego. 28. Zostałeś ubezwładniony. 33. 29. I tam mi piersi dał Jedyny. gdzie mnie porwała miłość. szmaragdów rumieńce W porankach tchnących świeżością zebrane. I przez to we mnie tak się rozkochałeś! A mym źrenicom dano wzniosłe łaski. . W winnej piwnicy głębinie Rozkosze mego Oblubieńca piłam. Złożymy w zdobne wieńce. J jednym tylko włosem moim. nie chciej mną pogardzać. Nie zostawiwszy żadnej własności. Dusza ma Tobą zajęta jedynie. Odtąd już nigdy błoń zielona Nie ujrzy mnie. Zgubiłam wszystko. lecz mam skarb niezgłębiony! 30. I co dawniej miałam. Całe moje jestestwo Twa służba pochłania! Nie strzegę już stada I nie mam innego starania. Że mogę podziwiać piękności Twej brzaski. I jednym włosem moim powiązane. Tam mnie najsłodszej nauczył mądrości. Poszłam. w zewnętrznej krainie O niczym nie wiedziałam. 27. O.26. Twojej miłości kwieciem obsypane. Tam Mu oddałam siebie i swe czyny. Który na mojej szyi wiewem poruszony Ujrzałeś boskim wzrokiem Twoim. 31. żem dla nich zgubiona. Gdy mnie swym wzrokiem ogarniałeś. Jednym mych oczu spojrzeniem zraniony! 32. Kwiaty. Zostawiłeś w mej duszy Twych oczu odblaski. A kiedym wyszła. I tam przyrzekłam być Jego w miłości. wszystko utraciłam.

. Gołąbka biała Z gałązką swe do arki skierowała loty. 35. w którym siebie zagubiła. Wietrzyka lekkie tchnienia. I tam w ich wnętrze wszedłszy tajemnicze Soku granatu pić będziem słodycze. OBLUBIENIEC 34.Już możesz zwrócić Twój wzrok na mnie. Już nikt teraz nie patrzy w tę stronę. Które w ukryciu są osłonione. co mi dałeś w innego dnia świcie. 37. Radujmy się sobą. gdzie zieleni zwieszają się sploty. OBLUBIENICA 36. Chodźmy przejrzeć się w Twojej piękności Na górę i na pagórek. A potem na wyżyny W skaliste groty pójdziemy. Gdzie rozlewają się wody przejrzyste I wejdźmy w puszcz ostępy cieniste. 40. I Jego w samotności miłość zraniła. Synogarlica Już odnalazła przedmiot swej tęsknoty Na brzegach. I śpiew słowika czułością drgający. 39. I w samotności ją prowadził Umiłowany. Bo gdyś mnie objął w blask spojrzenia Twego. Okryłeś mnie wdziękami piękna czarownego. Mój Oblubieńcze. Czar łąk lesistych Niesie noc zdobna w blask promieniejący. jedyne me życie! Tym. Żyła ukryta w samotności I w samotności swe gniazdo uwiła. czego dusza moja pragnęła! Tam mnie obdarzysz. Tam mi okażesz To. mój Miły. I żarzy się w niej płomień bez bólu trawiący. 38.

To wieczne źródło znalazło ukrycie . Wiem. Choć się dobywa wśród nocy (9). Wiem gdzie swe wody ma ten zdrój kryniczny. że w Nim nie ma nic z ziemskich istności. Że nic nie zrówna Jego wszechmocności. które się rozlały. Znam dobrze źródło co tryska i płynie. 2. Choć się dobywa wśród nocy. Potok istności w tym źródle wezbrany W potędze swojej jest niepowstrzymany (11). IV ZNAM DOBRZE ŹRÓDŁO (Que bien se yo la fonte) Śpiew duszy cieszącej się poznaniem Boga przez wiarę. Że wszelka piękność pochodzi od Niego. Choć się dobywa wśród nocy. Stada rumaków zstępowały Na widok wód. Ukryty w głębi tajemnic i wieczny. 4. Uciszone jest już oblężenie. 6. Choć się dobywa wśród nocy. narody (10). bo go nie ma. Choć się dobywa wśród nocy. Wiem. 3. 5. 7. Bo wszelka światłość od Niego pochodzi. Choć się dobywa wśród nocy. że każdy byt swą mocą trzyma. Choć się dobywa wśród nocy. Blask jego światła nigdy nie zachodzi. niebiosa. Początku jego nie znam. 8. Choć się dobywa wśród nocy. że nie może być nic piękniejszego.Aminadab też się nie pokaże. 1. A tryskające z niego życia wody Zraszają otchłań. Lecz wiem.

Jam nie widziała niczego. V Poemat NOC CIEMNA l. Choć się dobywa wśród nocy. Choć się dobywa wśród nocy. aby dać nam życie. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej. w ukrycie wtulona.W Chlebie Żywota. Bezpieczna pośród ciemności. I stąd podnosi głos. Gdy chata moja była uciszona. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Przez tajemnicze schody osłoniona O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Pośród ciemności. By się syciły w zdrojach Utajenia. 3. Udręczeniem miłości rozpalona. . Żadnej istnością swoją nie przechodzi (12). 11. 10. którego pożądam. 4. Tam. Co się spełniły wśród nocy (13). To jest to źródło. Choć się dobywa wśród nocy. 9. 2. gdzie mnie czekał z miłością. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. wzywa stworzenia. Gdy moja chata była uciszona. O którym miałam przeczucie duchowe. który tu oglądam. W noc jedną pełną ciemności. A potok. co w sercu mym gorzał. który od tych dwóch pochodzi. niźli światło południowe. To jest Chleb Życia. W noc pełną szczęścia błogiego.

wśród wiatru. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. Zostałam tak w zapomnieniu. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Wśród moich pieszczot szczodrości. Kiedy mu w sercu i pali. Ani się skarży na śmiertelne bóle. VI Poemat PASTERZ (Un pastońco) Strofy opiewające miłość Chrystusa do duszy (14) 1. 2. Rankiem. 5. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Twarz mą oparłam o Ukochanego. coś prowadziła. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. choć się krwawią jego rany. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. i kole. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Na mojej piersi kwitnącej. Nie płacze. 7.Gdzie nikt nie stanął istnością. . Ustało wszystko w ukojeniu. Zasypia w ciszy kojącej. Nie znał co radość. Aluzja do Ostatniej Wieczerzy. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. Bo choć miłością gorzał ku pasterce Tysiąc udręczeń pierś jego przygniata. Był sobie pasterz samotny wśród świata. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. O nocy. 8. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. co wzajemne serce.

woła . bo od niej czuł się zapomniany. Jak czule rani siła żaru twego Środka mej duszy najgłębsze istności! Bo nie masz w sobie już bólu żadnego! Skończ już! jeśli to zgodne z twym pragnieniem! Zerwij zasłonę tym słodkim zderzeniem! 2. O żywy płomieniu miłości. Który był ślepy. Wśród obcych deptać daje się bezkarnie. Że szczęścia ze mną nie chciała. ni u mnie. Teraz z dziwnymi doskonałościami Niosą Miłemu żar swój wraz z blaskami! . Pochodnie ognia płonącego.Płacze. VII Poemat ŻYWY PŁOMIEŃ MIŁOŚCI Strofy duszy w głębokim przeżywaniu zjednoczenia miłości z Bogiem. W waszych odblaskach jasnych i promiennych. Biedny ja! . O słodkie żaru upalenie! O rano pełna uczucia błogiego! O ręko miła.biedny z tej przyczyny. Otchłanie głębin zmysłu duchowego. 1. 3. gdy o nim wcale nie pamięta Piękna pasterka. Że moją miłość zdeptała tak dumnie. kona! Lecz z sobą uniósł tej miłości brzemię. pełen mroków ciemnych. na krzyż wbity w ziemię Wspiął się i w krzyża otwarte ramiona Kładąc się pasterz . Po długich mękach. o czułe dotknienie.głowę zwiesił. Takie nań miłość nałożyła pęta. 4. A tak. Miłość mnie karze i dręczy bez winy! 5. znosi te męczarnie. Co dajesz przedsmak życia wieczystego I spłacasz hojnie wszystkie zaległości! Przez śmierć wprowadzasz do życia pełności! 3.

Nadziei skrzydła rozwieram. Co się wśród suszy pławi. O jak łagodnie i miłośnie Budzisz się. Umieram. Serce w bólu się krwawi. Żyję. Jakież życie mieć mogę? Jeno śmierć ustawiczna! Czuję o siebie trwogę. Jak słodkie wzniecasz miłości zapały! VIII ŻYJĘ NIE ŻYJĄC W SOBIE (Vivo sin vivir en mi) Śpiew duszy dręczonej tęsknotą za widzeniem Boga. . Ja już nie żyję w sobie. To życie. bo nie umieram! 2. bo nie umieram! 1. bo nie umieram! 4.Słyszysz? Ja się życia wypieram. Umieram.4. Więc ku Tobie spozieram! Umieram. Umieram. Miły. Ryba z wody wyjęta.tysiąc śmierci! W głębie życia się wdzieram. Pozbawiony tu Ciebie. w głębi tona mego. To ciągłe umieranie! Aż pójdę do zdobycia Ciebie. Gdzie sam ukryty przebywasz rozkosznie! A słodkim tchnieniem oddechu Twojego. którym żyję. nie żyjąc w sobie. Bez Boga żyć nie mogę! Bez Niego i bez siebie Jakąż odnajdę drogę? Miast życia . bo nie umieram! 3. Pełnego skarbów wieczystych i chwały. mój Boże! . To zaprzeczenie życia.

Bo trwa moje wygnanie Za grzechów moich złości. Umieram. Ma miłość się rozżarza I jeszcze więcej cierpię! W sercu tęsknotą wzbieram! Umieram. Że ją śmierć w końcu strawi. Kiedy szczęśliwy zawołam: Żyję. Wiedząc. . W bólu rany otwieram. Gdy skupiam moje myśli W Tajemnicy Ołtarza. jak Ciebie pożądam. Że mogę stracić Ciebie! I żyjąc w tej udręce Nadziei skrzydła rozwieram. Wyrwij mnie już z tej śmierci.Przynajmniej ma tę pewność. A gdy się cieszę w duszy. Umieram. bo nie umieram! 8. Boleść moja się zwiększa. Lecz męce mej cóż zrówna? Ja bóle wszystkie zbieram! Umieram. bo nie umieram!? IX WSZEDŁEM W NIEZNANE (Entreme donde no supe) Strofy natchnione w ekstazie kontemplacji. Lecz kiedyż ten czas przyjdzie. Lecz będę już tu płakał I znosił ból istności. Że ujrzę Cię tam w niebie. żeś tam jest skryty. bo nie umieram! 6. bo nie umieram! 7. Boże mój. bo nie umieram! 5. Na który duszę otwieram. i daj życie! Nie chciej mnie dłużej trzymać Na tym wygnańczym świecie! Patrz.

Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyrazić tego nie zdołam. Bo jest to blask zaćmiony (15). Co światłem lśni wśród nocy. Kto poznał te tajniki Zamarł w niewiedzy stanie. Kto wzniósł się w te poziomy Mniej ma rozumu mocy. Byłem tak upojony. Poznałem pewne drogi Pokoju. Kto wejdzie w te głębiny. Trwałem w zamarłym stanie. Tak wzniosłe to tajniki. Niczym mu się być zdają. Wyższym nad wszelkie poznanie. Poprzednie myśli. Rzucony w dalekości. Tak wzniosłą czerpie mądrość W owym zamarłym stanie. W drodzem nie uczuł trwogi Wśród słodkiej samotności. Wyższym nad wszelkie poznanie. Wyższym nad wszelkie poznanie. 5. Wyższym nad wszelkie poznanie. Tego siły ustają. Dostrzegłem światłem olśniony Głębie tajemnic wielu. 2. Wyższym nad wszelkie poznanie. . Nie wiem. nabożności. czyny. 4. Lecz gdym się znalazł u celu. A duch mój obdarzony Wiedzą w niewiedzy stanie. Trwałem w zamarłym stanie. 3. Żem został pozbawiony Poczucia świadomości.hen kędyś w nieznane. 1.Wszedłem . w jakiem szedł strony. Żem w osłupienia stanie.

Że w tym niewiedzy stanie Jest najwyższe poznanie. Nad wszelkie wejdzie poznanie. W wzniosłej. Wzlatując. boskiej istności. Nadzieją gnany do góry. Wzlatując. A choć w tym locie zuchwałym Zaledwie się posuwałem. 7. W pogoni za tą Boskością Chcąc łupu dostać z pewnością. Wyższym nad wszelkie poznanie. Coraz wyżej od padołów. Tej dziwnej wiedzy tchnienia Taką potęgę mają. W takim znalazłem się niebie. To wciąż wyżej od padołów. Bo ich mądrość się gubi W owym niewiedzy stanie. Kto się potrafi zaprzeć W owej niewiedzy stanie. Że aż zgubiłem sam siebie. 1. Że mędrców dowodzenia Nigdy jej nie zrównają. .6. 8. Że żaden zmysł stworzony Nie pojmie jej w całości. chwyciłem potów. X LOT MIŁOŚCI (Tras de un amoroso lance) Strofy opiewające wzlot duszy do Boga (16) Miłości rączymi pióry. Tak wzniosłe są poziomy Tej nadziemskiej mądrości. Gdzie źródło tej mądrości: W tajemnym wizji świecie. Jeżeli wiedzieć chcecie. chwyciłem potów (17). Sprawia to dobroć Jego.

Gubię się tylko w myśli tej. Słabnę i sobą nie władam. by schwycić potów. a oparty. O tyle czułem. w ciemnym grobie Wyniszczam się sam w sobie. A iłem się wzbijał wyżej. Wzlatując. by schwycić połów. nie złowić tego ptaka! Siebie równam do robaka. . chwyciłem potów. Gdym się wzbił wyżej. XI GLOSA O RZECZACH BOSKICH (Glosa “a lo divino") Bez podstaw. Sto lotów w jeden się zlało. To nadzieja tak porywa. a nie ja. Bez światła. Co tak wzbił się od padołów Wysoko. Wielki blask olśnił mi oko I mnie. Lecz rwany skrzydłem miłości Leciałem mimo ciemności. Wznosi się ponad siebie Życiem podobnym do snu. 3.2. Coraz wyżej od padołów. Już nie wiem. W niebo mnie niosła nadzieja. jak się to stało. Ona wzlot dała. że spadam. Pędząc w górę coraz chyżej. 1. Żem słaby lecz i mocen. Gdy się wzbiła od padołów Wysoko. więcej zdobywa. Oj. 4. zwycięzcę w tych gonach Noc skryła w swoich osłonach. Im większa. wysoko. Ma dusza już wyzbyta Ze wszelkiej rzeczy tu. Bóg tylko mym oparciem.

wzbudzą pragnienie Miast ożywczego zdroju. Którą-m odnalazł w skrytości.. A źródło tej miłości Tak cudnym blaskiem lśni. powaby tej ziemi. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. Płonę jak ognia żar! Wyniszczam się sam w sobie. Tylko ją znużą. Dostrzegam i blask jasny W nadziemskim życiu . Życia tu nie poświecę.. Nie dadzą duszy spokoju. Ono chce cierpieć w służbie miłości. To jest najdroższy dar!. Choć widzę mroki wkoło W śmiertelnym życiu tym. Tylko dla jednej mej tajemnicy. I nie nakarmi się do sytości U żadnej ziemskiej krynicy. Bo miłość życia tego Im więcej się ukryje. piękności.To szczęście duszy mej! 2.. Że wszystkie życia nędze W szczęście zamienia mi! Duszę mą zmienia w siebie. Spowić się ofiar różami. 3. l. Serce szlachetne nie szuka drogi Usianej tylko kwiatami. Wszystkie rozkosze. . XII GLOSA DRUGA (“a lo divino") Dla żadnych ziemskich wdzięków. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Dla tych niknących chwil przyjemności Życia tu nie poświęcę.hen. 2. Którą-m odnalazł w skrytości. Tym wyżej wznosi wzrok..

Kto uczuł w sobie jej tchnienia. Dla tego wszystkie ziemskie radości Są pełne smutku. I ponad wszelkie ziemskie radości. 6. Lecz tylko wiarą może ogarnąć Tę wzniosłość Jego piękności. Którą znalazła w skrytości. Więc wchodzi w głębię tej tajemnicy. I gdy jej wola już ogarnięta Boskości słodkim cieniem. Pienia weselne wznosi. Kto zakosztował Bożej miłości. Z którym jej istność sprzągnięta! Wzrokiem swej woli. Którą znalazła w skrytości. . Kosztuje szczęście w tej tajemnicy. Kiedy wśród stworzeń nie widzi Tego. bez form i kształtów Wznosi się do swej Miłości. Piękności nie stworzonej! Widząc się tutaj w ziemskiej istności Samotną. I kiedy wejdzie w ten świat tak wzniosły. Czemuż rozkosze ziemskie nie mogą Nasycić duszy spragnionej? Bo jej pokarmu trzeba Bożego. 3. Bowiem nad wszystkie rzeczy stworzone Duch ludzki wyżej się wznosi. Którą znalazła w skrytości. 7. jak się wyrywa! Miłością cała przejęta. 4. Nie może znaleźć już ukojenia Poza tym Boskim Istnieniem. opuszczoną. I wzroku swego wstrzymać nie może Tu na ułudnej próżności. Wchodzi do głębi tej tajemnicy.Którą-m odnalazł w skrytości. Bo szczęście jego w tej tajemnicy. I jakże tęskni. Którą odnalazł w skrytości. Znajduje szczęście w tej tajemnicy. Ponad wszech bytów zmienności. 5. znużenia.

9. W Dobru Najwyższym szukać wzmocnienia I patrzeć w Jego blaski! Lecz ponad wszystkie szczytne pragnienia. Strzec wewnętrznego skupienia I kochać Umiłowanego. zmysłami. Trzeba wytężać siły żywota. które tu mogę Objąć rozumem. Jeśli Jej dasz schronienie (19). By się wzbogacić w dar łaski. ponęt. Tylko dla jednej mej tajemnicy. Które-m odnalazł w skrytości. Życia tu nie poświęcę. piękności. Pamiętać na Stwórcę swego. 8. Letrilla (18) XIII O SŁOWIE BOŻYM (Del Verbo dwino) Dziewica Przenajświętsza Ze Słowem Bożym w łonie Do ciebie przyjdzie z drogi. Chociażby były przyozdobione Najpiękniejszymi wdziękami Ja dla tych wdzięków.Którą odnalazł w skrytości. Dla wszystkich rzeczy. DO DZIECIĄTKA JEZUS . Którą odnalazł w skrytości. XIV CAŁOŚĆ DOSKONAŁOŚCI (20) (Suma de la perfección) Zapomnieć wszego stworzenia. Zapały gorliwości Dla mnie są milsze te tajemnice.

(17) Połów .(Al Nińo Jesús) O mój najsłodszy Jezu. że Święty pisząc go poza więzieniem. Jana od Krzyża. to jednak pierwszych dziewięć można uważać za jedną romancę opiewającą w dziewięciu odsłonach historię zbawienia. że Źródło to tajemnicze. jest niepojęte w swej istocie dla naszego rozumu. pisane na wzór hiszpańskich romanc. (12) Mowa tu o Duchu Świętym. równym istnością Ojcu i Synowi (13) Aluzja do Ostatniej Wieczerzy (14) Przekład Lucjana Siemieńskiego. stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu (J 4. odznaczają się melodyjnością i prostotą formy ludowych pieśni. cyt. jak mówił św. (16) Przekład Lucjana Siemieńskiego. z pomocą wiary. Z przeróbki pochodzą 4 strofy “Pasterza". mroczny obłok) jest aluzją do tajemniczego zjawiska opisanego w Księdze Wyjścia 14. 19-20. jest jakby ukryte w mrokach. W noc Bożego Narodzenia św. (3) Duch Święty. którą ja mu dam. Jan od Krzyża obchodził cele zakonników. 95. .w znaczeniu: skarby duchowe. a poznajemy je po części. dary szczególne i łaski. (8) Kolofon manuskryptu z Sanlúcar: “Samemu Bogu należy się prawdziwa chwata". której Święty nadal przez zmianę niektórych wyrazów treść religijną.Poemat ten jest przeróbką świeckiej piosenki. 93. piąta strofa pochodzi całkowicie od Świętego. którym jest sam Bóg. począwszy od zamysłu w łonie Trójcy Świętej. którzy w ten sposób zmodyfikowane liryki określali zwrotem yuelto a lo divino. dz. (18) Letrilla oznaczało strofę śpiewaną sposobem refrenu. idąc za praktyką innych pisarzy.14) (11) Słowa te odnoszą się do Syna Bożego rodzącego się z Ojca. . w roli Świętej Rodziny poszukującej schronienia i śpiewał odpowiednią “glosę". (15) “Blask zaćmiony" (w oryginale: tenebrosa nube. a zgromadzenie wtórowało refrenem. poszedł za częstą w klasztorach praktyką parafrazowania “psalmu wygnańca”. Niechże ta chwila teraz To szczęście mi da! (1) Utwory św. (4) W sensie samoistności Osób Trójcy Przenajświętszej. Nie jest jednak wykluczone. skierowane do Boga. Paweł. s. (2) W znaczeniu: nie ma początku. Glosy do ostatnich dwóch letrilla nie zachowały się. Zebrał i wytłumaczył Lucjan Siemieński. w którą Święty włożył najgłębszą treść teologiczną. patrz: Pieśń mistycznej miłości. Chociaż mówi się o dziesięciu romancach. (9) Słowa te oznaczają. Lwów 1877. (5) Istność w znaczeniu essentia divina (6) Dzieło wcielenia (7) Zdaniem niektórych autorów utwór powstał w więzieniu i zawiera osobiste doświadczenia Świętego przeżywającego tęsknoty duchowe. Jeśli Twa miłość zabić mnie ma. (10) Porównaj słowa Chrystusa: “Woda. stanowią odrębną literacko i doktrynalnie grupę jego poezji. poprzez dzieło stworzenia i wcielenia do narodzenia Chrystusa. s.

to jednak nie była przez niego napisana (Obras de sań Juan de la Cruz. t. t. lecz teraz. Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha.(19) W niektórych wydaniach hiszpańskich czwarty werset tej strofki zaopatrzon y jest pytajnikiem. co Ci się najwięcej podoba. XCVII). a mówmy słowami serca. wówczas należałoby go tłumaczyć: “Czy więc Jej dasz schronienie"? (20) W poprzednich naszych wydaniach (I-III) w miejscu tym zamieszczał tłumacz polski letrillę. IV. SŁOWA ŚWIATŁA I MIŁOŚCI 1. w ogołoceniu i ubóstwie duchowym. czego jej brakuje. Dlatego te słowa będą wskazówkami roztropności dla podejmującego podróż. Miłujesz Ty. więcej się zadowalasz. On hojniej je odkrywa. roztropność. Panie. III. Niech więc z daleka będzie zdobny język świata. niech się nie zbliża sucha wymowa ludzkiej mądrości. Burgos 1931. pusta i sztuczna. y anot. niż ich wyrazami i mądrością. Gerarda od św. s. SENTENCJE 1. którymi. myśląc. miłujesz światło. światłem dla jego drogi i źródłem miłości krzepiącej go w czasie pielgrzymowania. PROLOG Również tymi słowami światła i miłości Twojej. rozkoszy moja. Silverio de S. że przez nią znajdziesz u innych to. Może jednak inne osoby pobudzone nimi osiągną w Twej służbie i miłości to. że chociaż strofka do Dzieciątka Jezus była znana świętemu Janowi. naszym Panem i upodabniać się do Niego w życiu. o Panie. 196). Toledo 1914. 2. Jednakże dzisiaj powszechnie przyjęto stanowisko o. i odpowiadała jego usposo bieniu. Jezusem Chrystusem. . przez niego śpiewana. że czynią wszystko. Ty Panie. s. II. por el P. nie mam ich cnót i czynów. o które się nieświadomie potykają i nieświadomie błądzą. cnotach. w której Ty nie masz upodobania. Boże. gdyż znając ich brzmienie. zapragnęła się zająć ma dusza dla Twej tylko miłości. Ojcze miłosierdzia. by postępować za Twym najsłodszym Synem. idąc za opinią o. gdy zło więcej odsłania oblicze. czego mnie nie dostaje i rozraduje się ma dusza. pełnymi słodyczy i miłości. w postępowaniu. Spraw to. edit. Jana od Krzyża (Obras del mistico doctor sań Juan de la Cruz. lecz ponad wszystkie czynności duszy kochasz najbardziej miłość. Sylweriusza. Teresa. Może te słowa usuną przed wielu duszami przeszkody i zapory. bo bez Ciebie nie ma nic dobrego.

Kto chce być sam bez podpory i przewodnictwa kierownika. 6. jakie chcesz podjąć dla Niego. 9. Bardziej Bóg pragnie od ciebie choćby najmniejszego stopnia czystości duszy. i raczej będzie ostygała. niż największych dzieł. sam jest w upadku i niewiele ceni swoją duszę. którzy Cię szukają! 3. niż wszystkie pociechy. któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia. pójdzie tam. 13. jakich możesz dokonać. kto sam sobie ufa. . twą mocą. Jeżeli się nie lękasz upaść sam. gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych. który jest zawsze z utrapionymi. 4. jesteś z Bogiem. że się sam podniesiesz? Wiedz. pozostawiony sobie. niż jeden sam. Drzewo pielęgnowane i strzeżone troską swego właściciela przyniesie mu w odpowiednim czasie owoce. widzenia duchowe i myśli. niż swobodnemu ze słabym. Kto sam upada. 5. które choćby najwięcej miało owoców. których się spodziewa. Bardziej Bóg żąda od ciebie choćby najmniejszego stopnia posłuszeństwa i uległości. gdzie nie należy. Dusza bez przewodnika.2. gdyż podróżni je zrywają. 11. kto nie ma dobrych nóg. choćby miała cnotę. Jeśli ślepy upada. nie podniesie się sam. Kto obciążony upada. 7. Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka. 14. O Boże mój. niż się rozpalała. 8. 12. a choćby się podniósł. Bardziej Bóg ceni w tobie pragnienie oschłości i cierpienia z miłości. jakże myślisz. to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten. wyrosłe na polu. 10. jesteś tylko z samym sobą. niż wszystkich innych czynów. będzie jak drzewo bez właściciela. z trudnością będzie mógł powstać ze swym ciężarem. gdy jesteś obciążony. jest jak węgiel rozpalony. jakie byś mógł mieć. gdy jesteś wolny od trudu. czyli z całkowitą słabością. Lepiej jest obciążonemu być z silnym. nie dojrzeją one jednak nigdy. Cnota bowiem i męstwo duszy wzrasta i umacnia się w trudach znoszonych cierpliwie. odwagi. wytrwałości. że dużo więcej może dwóch razem.

czego pragnie twe serce. i dusza. który mówi: “Pójdźcie do mnie wszyscy. Mucha. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga. choćbyś pozostawał w gorzkości. nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga. spełnia swe czyny wśród pociech. 18. Stłum twoje pożądanie. . tak mało poznana! Kto znalazł Twoje źródło. Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek. Dzieło niewinne i czyste. że twe pragnienie jest według woli Bożej? 16. a następnie oczyszczać się z tego. któremu nie brak skrzydeł. przywiązująca się do słodyczy duchowych. jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata. znalazł odpocznienie. choćby najmniejszy. Więcej brudu. choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział. Kto nie daje się unosić pożądaniom. pozbawia się swobody i kontemplacji. co Bóg zsyła. jeśli tylko nie zezwoli na nie. O najsłodsza miłości Boga. bo w spełnianiu jej znajdziesz podwójną gorzkość. spełniając wolę Chrystusa. będzie wzlatywał lekko swym duchem.15. by sam Bóg o tym wiedział. nie tylko nie chce. który usiadł na lepkim sidle. Podwójnie również musi trudzić się każdy. niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. a ja was pokrzepię” (Mtll. 20. niż ta. Nie chciej spełniać swej woli. jest całkowitym królestwem dla Pana. Bo czyż wiesz. która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu. by to ludzie widzieli. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga. on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną. Przyjemniejsza jest Bogu dusza. 19. jakie tylko być mogą naj brzydszymi pokusami i ciemnościami. spełniony w ukryciu z pragnieniem. a znajdziesz to. by o nim nie wiedziano. 17. 21. Podwójną pracę ma ptak. co po nich zostało.28). jak ptak. osiadająca na miodzie pozbawia się swobody lotu. która uchylając się od tego. 24. którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem. 22. musi uwolnić się od niego i nóżki z lepu oczyścić. lecz nawet nie pragnie. tj. i owszem. spełnione dla Boga w sercu czystym. 23. kto idzie za swymi pożądaniami: uwalniać się od nich. niż gdyby była obarczona wszystkimi.

26-27. moje są narody. których również pragniesz dla mnie. o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony z nędzy. które spadają ze stołu Ojca twego (por. jeżeli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! (por. czemu zwlekasz? Gdy bowiem łaska ta. duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie. działaj je we mnie. aby nie spełnić tego.25 Nie zajmuj się stworzeniami. 27. najmiłościwszy Boże. Okaż swoją dobroć i miłosierdzie. o Panie. gdyż tę kocham ponad wszystko. l Kor 3. Mt 15. a daj mi skarby. jeśli go Ty nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości. niech się dzieje Twa wola. Opróżniaj raczej i oddalaj swą duszę od nich. dlatego się weselę. której pragniesz. Czegóż więc pragniesz. a będziesz chodził w świetle Bożym. czego oczekujesz. tego. o Boże mój. Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń. Jezusie Chrystusie. jakich pragniesz i niech się dzieje Twa wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny. Mk 7. o którą Cię proszę. czego pragnę. o co Cię proszę. A jeśli. duszo moja. jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką. daj również cierpienia. 22-23). daj mi je. coś mi dał w Twym Synu. Matka Boża jest moja.28). i sam Bóg jest moim i dla mnie. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości. MODLITWA DYSZY ROZMIŁOWANEJ Boże mój. . w którym mi dałeś wszystko. wszystkie rzeczy są moje. abyś był w nich poznany. czekasz na moje czyny. bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc. by przez nie spełnić me prośby. którą go stworzyłeś? Nie pozbawisz mię. jeszcze się ociągasz. gdy już teraz możesz kochać swym sercem swego Boga? Moje są niebiosa i moja jest ziemia. Panie i Oblubieńcze! Jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach. jest tylko z Twego miłosierdzia weź nicość moją. moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi. Nie zadowalaj się małym i nie szukaj odrobin. 26.

ani na swej drodze. 27. Niechaj się wszystko na lepsze odmieni.to. 36. łagodna. jeśli jest ku i nnej rzeczy skierowane. 28. ani w wysokiej kontemplacji. Wyschła ma dusza. o Panie mój. 33. dlatego Bóg tylko jest jej godzien. dlatego w praktykowaniu cnoty nie oczekuj zadowolenia. czego nie czujesz. Duch całkowicie czysty nie zajmuje się próżnymi rzeczami i nie kieruje się ludzkim sądem. Dusza uparta. gdyż ona już nigdy nie powróci. Dla rzeczy martwych . 35. Panie i Boże. wejdź do pełności i ciesz się w twojej chwale! Ukryj się w niej i raduj się. ponieważ zapomniała szukać pokarmu u Ciebie. bo pragnąłem jeszcze poznawać i kosztować rzeczy tego świata. Nie poznałem Cię dobrze. jest jak człowiek wypuszczający ptaka z ręki. w miłości własnej jeszcze się więcej zatwardza. dla ducha Bożego . Zważ. swą miłością nie uczynisz duszy łagodną. Nie pójdzie pożądanie za tym. pokorna i cierpliwa. 39. . a zaspokoisz pragnienie serca swego. Kto traci okazję do dobrego.myśl. wśród słodkiego spokoju obcuje w swym wnętrzu z Bogiem. Jeżeli Ty. Jedna tylko myśl człowieka ma większą wartość niż świat cały. 37. którego poznanie dokonywa się wśród Bożej ciszy. Nie znajdziesz tego. 31. dla zmysłowych -zmysły. wystarczy ci rozum i poznanie. 38. Dusza rozmiłowana jest cicha. lecz w głębokiej pokorze i uległości serca. 29. abyśmy w Tobie znaleźli odpocznienie! 34. choć zawsze oświeca rozum. 32. pozostanie na zawsze w swej zatwardziałości.Lecz wyszedłszy z siebie. o dobry Jezu. lecz w całkowitej samotności. że twój Anioł Stróż nie zawsze pobudza twą wolę do działania. do czego je Anioł Stróż pobudza. czego pragniesz i pożądasz. 30.

poznając to. by podnieść obrażającego Cię. 42. uradujesz się ich prawdą. co ci on wskazuje na drodze do Boga. które bez uwagi wykonujesz i wszystkie smaki duchowe. Szczęśliwy. ciałem jest. światowe jest. jest jak ten. byś nie pragnął iść drogą pociech duchowych. Kto kieruje się rozumem. by je wykonać. Wejdź głębiej w swój rozum. Nie jesteś daleki. który się nie udziela przez świat i ciało. 46. a to ci więcej pomoże przed twym Bogiem. by podnieść mego przyjaciela i okazać mu szacunek. ani ich ciężar nie powoduje smutku. Zważ. Nie trudź się na próżno. że sądzi i kieruje narodami. że im kwiat delikatniejszy. i co się rodzi z ciała. w kim ani ich zalety nie rodzą radości. co w nich jest pewne. 49. że Ty się oddalasz? 50. zrozumiesz w duchu rzeczy. 6). gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową. że ciało twe jest słabe i że żadna rzecz na świecie nie może dać siły ni pociechy twojej duszy. To bowiem. patrzy na rzeczy w prawdzie i sprawiedliwości. Ty. jest jak człowiek pożywający sam miąższ. a kto idzie za upodobaniem woli. Pragnij raczej ducha silnego. kto wyzbywszy się swych upodobań i skłonności. jeżeli jedna iskra Twej władzy i sprawiedliwości tak wynosi władcę ziemskiego. a ja nie zwracam się. jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim. zwracasz się z radością i miłością. J 3. których pragniesz. 41. co je liche owoce. nieprzywiązanego do niczego. o mój Boże. czego pragniesz. . a znajdziesz słodycz i pokój w obfitości. kto się sam nie oddala od Ciebie. Zwróć uwagę na to.40. tym prędzej więdnie i traci swój zapach. cóż uczyni Twa wszechmocna sprawiedliwość ze sprawiedliwym i grzesznikiem? 48. O wszechmocny Boże. 45. Jeżeli oczyścisz swą duszę z próżnych przywiązań i pożądań. niż wszystkie dzieła. dlatego strzeż się. 44. od tego. byś wypełnił to. co się rodzi ze świata. 43. smaczny bowiem owoc i trwały znajduje się w zimnej i twardej ziemi. Dlaczego więc mówią. 47. jeżeli odwrócisz pożądania od nich. Ten tylko prawdziwie zapanował nad rzeczami. o Panie. gdyż przez to nie będziesz wytrwały. a duch dobry rodzi się tylko z ducha Bożego (por.

tak by jego pożądliwości naturalne i duchowe były zadowolone w całkowitym wyzbyciu się wszystkiego. 53. . Jeżeli dusza nie porzuca starań światowych i nie poskramia pożądań. Jeżeli w tym lub owym nie błyszczą cnoty. 63. z czego się smuci niedoskonała. bo tylko Ciebie pragnę. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach. co ciągnie wóz pod górę. lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać. Idąc z Tobą. które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. lecz wyzbywając się. Nie osiągnie doskonałości. 62. Droga życia jest zbyt krótka. by jej poświęcić wiele zabiegów i starań. tym szybciej pójdzie po niej. 54. pójdę. Staraj się miłować Boga. których ty nie widzisz. Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie. Bóg nie chce.51. 61. że on nie ma wartości przed Bogiem. gdyż dla osiągnięcia najgłębszego spokoju i ciszy jest to nieodzowne. Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić. a to dla innych cnót. jest to skutkiem słabości jej cnoty. więc nie powinieneś się cieszyć. 60. bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów. Bacz. jak On chce być miłowany. bo nie znajdziesz zadowolenia w tym słabym poznaniu i dusza straci lekkość potrzebną do wznoszenia się ku Bogu. albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem. Pod wieczór będą cię sądzić z miłości. 55. bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych. 52. bo może sam własnych powinności nie będziesz mógł spełnić. A jeśli ona cierpi wśród przeciwnych wydarzeń świata. 56. kto nie stara się być na wszystko obojętny. i więcej wymaga umartwienia woli. 57. Dusza bowiem doskonała cieszy się z tego. byś się nie mieszał do obcych spraw i niech ci nawet przez pamięć nie przechodzą. 59. gdzie zechcesz. Ponieważ Bóg jest niedostępny. które byś mógł widzieć. idzie do Boga jak ten. by dusza niepokoiła się drobnostkami i dla nich znosiła cierpienia. niż rozległej wiedzy. 58. o Boże mój. musisz tam dążyć. I tym sposobem miłość Boga w duszy czystej i prostej jest prawie zawsze czynna. Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać. nie nabywając. jeżeli twe władze mogą Go cokolwiek pojąć i zmysły odczuć. Jeżeli chcesz dojść do świętego skupienia. zapomnij o sobie samym. nie sądź dlatego.

Jak możesz się tak bez troski weselić. W radościach i słodyczach spiesz rychło do Boga z bojaźnią i szczerością. czy zapewni ci ono życie wiekuiste. a nie wiesz. wiedząc. że musisz stanąć przed Bogiem i zdać Mu rachunek z najmniejszych słów i myśli? 74. czy Bóg ci łaskaw. 73. 66. lecz miej ufną bojaźń. a nie zgrzeszysz. 67. bo nie wiesz na pewno. a będziesz służył Bogu według Jego upodobania i znajdziesz w Nim swą radość. 14). czego Bóg żąda od ciebie i spełnij to. Bez trudu pozyskasz ludzi i służyć ci będzie wszystko. gdy On innej żąda od ciebie? Poznaj. 68. 71. W godzinie porachunku będziesz czuł ciężar. że dajesz Bogu tę rzecz. nie troszcząc się o siebie. nauczysz się kochać i wszystko ułoży się pomyślnie dla ciebie. wzrastała miłość i zapał do rzeczy Bożych. 69. oświecony i nauczony. że tylko w duszy spokojnej i wyzutej z siebie Bóg króluje. odrzucając wszelkie troski i nie przejmując się niczym. Nie raduj się z szczęścia doczesnego. W uciskach spiesz ufnie do Boga. Cóż ci pomoże. Rozważ. że wielu jest wezwanych. choćbyś wiele działał. 76. a przez to lepiej zadowolisz swe serce. Weź Boga za oblubieńca i przyjaciela. lecz mało wybranych (Mt 22. niż czyniąc co sam pragniesz. Uspokój swą duszę. oczyść ją z wszelkiego pożądania. i jeśli nie masz starania o siebie. czemu więc teraz nie wypełniasz go i nie używasz tak. jeśli zapomnisz o wszystkim i o sobie samym. że nie poświęcałeś czasu na służenie Bogu. miłości własnej i wynoszenia się tak. Jeżeli pragniesz. Nie ciesz się próżno. 14). Wąska jest bowiem ścieżka wiodąca do życia wiecznego (Mt7. a będziesz umocniony. a nie będziesz oszukany. nie pójdziesz za próżnością.64. Wiedz. z którym byś zawsze chodził. bliżej jesteś zguby niż zbawienia. 72. nie postąpisz w doskonałości. ani o swe sprawy. wiesz bowiem ileś grzechów popełnił. 75. 65. by . jakbyś chciał mieć spełnione wszystko w chwili śmierci? 77. 70. Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać. by się zrodziła pobożność w twej duszy.

nie postąpisz w doskonałości. co ma w sobie wszystko. ozdrowiejes z w Bogu. że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego. Bądźcie nieprzyjaciół karni samych siebie i z świętą surowością dążcie do doskonałości. 83. a gdy potrzeba ci mówić. co ci pozostaje i oddaj się jednemu. o których On tylko wie. a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16. wyrzuciwszy zepsutą materię. że z każdego słowa wymówionego poza posłuszeństwem. tak i ty również tak postępując. 81. Raduj się zawsze w Bogu.ci wszystko było obojętne. radość twej duszy i prawdziwie służyć Bogu. natychmiast czuje się lepiej i wraca mu apetyt. Porzuć starania o rzeczy zewnętrzne. 26). bo może bardziej jesteś uwikłany niż przedtem. . Więcej bowiem przypodobasz się Bogu. bo “cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek. Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga. 82. choćby cały świat zyskał. a nabywaj pokoju i skupienia serca. W miłosnej pamięci o Bogu szukaj pokoju ducha. W samym tylko Bogu szukaj pokarmu dla duszy. że najbardziej wyzuci. lecz porzuć wszystko. 47) i myśl. ubodzy i pokorni cieszyć się będą największym szczęściem i chwałą u Boga. strzegąc siebie samego. nie trać tego spokoju i równowagi. co opuściłeś. 85. Bo jak chory. ZASADY MIŁOŚCI (Puntos de amor) 79. do których cię posłuszeństwo nie obowiązuje. Bez tego zaś. 84. wiedząc. Jeżeli chcesz znaleźć pokój. złączonej z modlitwą i czytaniem pobożnym i tam przebywaj ustawicznie w zapomnieniu o wszystkim. aby Bóg uzupełnił dla swej czci twoje braki. Miej wciąż w pamięci życie wiekuiste i to. 80. nie zadowalaj się tym. 3. to jest świętej samotności. niż spełniając wiele czynów. Pragnij gorąco. 78. który jest twym zbawieniem (Łk l. choćbyś wiele czynił. który jest tak dobry. zażąda Bóg rachunku. a roz-płomieni się twój duch boskim żarem.

ani innych. 93. by cię snadź nie pozbawiły upodobania do rzeczy duchowych i skupienia. 91. jak ptaki wzlatujące w jasne przestworza i w nich się oczyszczające. co cię odwodzi od Boga i bądź przyjaciółką cierpień Chrystusowych. 87. 92. Wejdź do swego wnętrza i pracuj z myślą o twym Oblubieńcu. w milczeniu też powinna słuchać go dusza. z Nim cierp i odpoczywaj. Wyzuj się ze wszystkich rzeczy i nie miej upodobania w doczesności. 98. Miej zawsze ufność w Bogu. Miej odwagę przeciwstawić się w swym sercu wszystkiemu. 97. który nie wahał się poświęcić swego życia dla ciebie. aby się przypodobać Oblubieńcowi. a odkryje twa dusza dotąd nie znane skarby. nie pragnąc poznawać w Nim rzeczy szczegółowych. Ukrzyżowana w duchu i zewnętrznie z Chrystusem. Ubogich nagich okrywają szatami. co Bóg ceni. Dusza miłująca nie nuży siebie.86. pozyskując ją w swej cierpliwości (Łk21. a zapomniawszy o wszystkim przebywaj w skupieniu ze swym Oblubieńcem. Przylgnij z miłosną uwagą do Boga. jak brudne stworzenia. 90. 89. szczęściem i upodobaniem. Nie dopuszczaj nigdy do serca myśli. 95. a przez to wyzujesz się z wszelkich ciężarów zewnętrznych i wewnętrznych. 96. Są dusze tarzające się w błocie. lecz są inne. nie mających wartości duchowych. 19). 94. . 99. 100. który wciąż jest z tobą darząc cię miłością. by wszystkie rzeczy byty niczym dla ciebie i ty niczym dla nich. którym jest Jego Syn i to Słowo wypowiada nieustannie w wieczystym milczeniu. 88. to jest skarby duchowe. i duszę ogołoconą ze swych pożądań z konieczności okryje Bóg swą czystością. ceniąc w sobie i w twych siostrach to tylko. Mierźmy prace do siebie a nie siebie do prac. będziesz żyła z nasyceniem i zadowoleniem swej duszy. Jedno Słowo wypowiedział Ojciec. Staraj się. Niechaj ci wystarcza Chrystus Ukrzyżowany. Miłuj trudy i uważaj je za mało znaczące.

Pozwól. która często bada swe myśli. 110. Pięcioraką szkodę wyrządza duszy jakakolwiek namiętność: niepokoi ją. jest nam pożyczane przez Boga. zaczyna się od wierzchu głowy. zamącą. Kto nie szuka krzyża Chrystusowego. również wszystkie nasze prace powinniśmy zaczynać od najwyższego punktu miłości Boga. Również dusza. by były czyste i błyszczące (5). nas chce uczynić bogami przez uczestnictwo. i czyni wszystko z miłości dla Boga. Chcąc włosy dobrze rozczesać. słowa i czyny. Wszystko dla Ciebie i nic dla mnie. a będziesz doskonała. By rozmiłować się w duszy. podobnie jak ogień zamienia wszystkie rzeczy w siebie. Wszystko dla mnie i nic dla Ciebie. albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5. 6). i zraniony zostanie jednym jej okiem. 104. 107. które tu mamy. nie szuka chwały Jego. 105. rozkazywali ci. lecz na głębię jej pokory. Nie szukaj pożywienia na niedozwolonych pastwiskach doczesności. gdyż “błogosławieni. będące jej włosami. “kto się Mnie zaprze przed ludźmi. tego zaprę się i Ja przed Ojcem moim”. 106. uczynki i życie innych. którzy łakną i pragną sprawiedliwości. Wtedy wejrzy Oblubieniec na jej szyję i będzie nią ujęty. Niebiosa są stałe i niezniszczalne. gardzili tobą i poddawali cię swej władzy. 33). . Bóg i Jego dzieło jest to sam Bóg. nie patrzy Bóg na jej wielkość. milczenie i umartwienie. gdyż w pewnym stopniu upodabniają się do Boga. 108. nie zmieniającego się nigdy. Włosy często czesane są gładkie i nie ma trudności w zaczesy-waniu ich. którym jest czystość jej intencji we wszystkich poczynaniach. mówi Pan (Mt 10. Tego. Mądrość przychodzi przez miłość. 102. Największą mądrością jest umieć milczeć i nie zważać na słowa. brudzi. Również dusze z natury niebiańskie są stałe i nie skłaniają się ku pożądaniom czy innym uchybieniom. będąc z natury Bogiem. Bóg. 109. jest ono Jego własnością. Wszystko dobro. 111. 112.101. osłabia i zaślepia. będzie miała starannie zaczesane włosy. 103. by cię inni nauczali.

książki. lecz na wielkim ogołoceniu i cierpieniu dla Umiłowanego. jakiejś ulubionej potrawy. . druga . 121. 116. idąc za Jego natchnieniami. nie powinna się więc chełpić ze siebie. niepokoi ją tak.: wielomówność. co powinno wspomagać duszę. drobne przywiązanie do osób. 119. nie ma określonego koloru. jak rozmyślania. tylko spełniając wolę Bożą. jak np. lecz na tych. a uczyni ją panią wielkich cnót. które Bóg w niej widzi. Miłość nie polega na odczuwaniu wielkich rzeczy. Nałogi dobrowolnych niedoskonałości. Pięć właściwości ma ptak samotny: wzlatuje ponad najwyższe wzniesienia. ale w ogóle do doskonałości. co doskonalsze. Doskonałość nie polega na tych cnotach. gdyż ona się Bogu należy. każdą więc myśl nie odnoszącą się do Boga kradniemy Mu. Powinna wreszcie nie mieć określonego koloru. nie tylko że nie pozwalają dojść do zjednoczenia z Bogiem. a poza tym pozostawić je wolne dla Boga. których się nie zwycięża. śpiewa przyjemnie. lecz raczej upokarzać. nie przywiązując się do żadnej rzeczy. i inne drobnostki dla zadowolenia ciekawości. 115. tylko wiarę. ubrania. celi. nie znosi towarzystwa nawet podobnego jemu. Władze i zmysły mamy tylko tyle zajmować. nadzieję i miłość. trzecia . które dusza upatruje w sobie. nie cierpieć towarzystwa żadnego stworzenia. Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości w wyzbywaniu się pociech. przestrzeganie milczenia i ustawiczne zajmowanie się Bogiem uwolni duszę od wielkich niedoskonałości. i na koniec winna przyjemnie śpiewać w kontemplacji i miłowaniu swego Oblubieńca. 118. Trzy cechy znamionują skupienie wewnętrzne: pierwsza -brak upodobania w rzeczach przemijających. aby przez swoją wierność stała się godna Jego towarzystwa. ile to jest konieczne. 117. zwraca się pod wiatr. Powinna zwracać się zawsze pod powiew Ducha Świętego. 114. akty pobożne. Nie jest świat godny jednej myśli człowieczej. traktując je jakby nie istniały.113. Sama bowiem jest niczym. być przyjaciółką samotności i milczenia. iż nie ma na modlitwie innej podpory. milczenie i wybieranie tego. Niezważanie na cudze niedoskonałości.jeżeli to. słuchu i tym podobne. Tak również i dusza kontemplatywna powinna się wznosić ponad przemijające rzeczy. jest to znakiem większego postępu w cnocie^ 120.upodobanie w samotności.

niż w naszych własnych przez całe życie. wszystko. I błagam Cię Panie. Światło bowiem potrzebne w świecie zewnętrznym. nic ci nie zostanie i z niczego masz się szczycić. ani przeciwieństwa nie skrępują ci lotu. 132. co przykre i bolesne. 128. Najczystsze cierpienie daje najjaśniejsze poznanie. 133. odrzuć wszystko. Jeżeli chcesz się szczycić. Rt 3. 124. 131. nie opuszczaj mnie w tym skupieniu. Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbach Bożych.nie będziesz uważała za własność swoją łask Bożych. a nie uchodzić za nierozumną. a z reszty możesz się szczycić. jak słodką jest obecność Twa. 127. Starzy przyjaciele Boga cudem tylko upadają . najpierw sama powinna Mu się oddać całkowicie. Jeśli dusza pragnie. Boże. Dusza zjednoczona całkowicie z Bogiem przez miłość . gdyż podnosisz mnie do zaślubin z Tobą i nie nasycę się. O. 125. co nie jest twoje. On bowiem najlepiej przyjmuje milczenie miłości.nie ma nawet pierwszych nieporządnych poruszeń. który jesteś mym najwyższym dobrem! Zbliżę się w milczeniu do Ciebie i ujrzę Twe stopy (por. co nie jest twoje.122. wyzujesz z duchowych . czy je posiadasz. gdyż nie wiesz z pewnością. 4). O mój Umiłowany. nie możesz się szczycić z nich. Uwolnij się od służby. Gdy się uwolnisz od rzeczy zewnętrznych. . 129. 126. aby szukać Boga. gdyż bez Ciebie wszystko utracę. aż spocznę w Twych ramionach. 123. a Tobie pozostawiam samą przyjemność i słodycz. Gdy jednak odrzucisz wszystko. biorę dla siebie. by się jej Bóg oddal.są bowiem już ponad wszystkim. jest zbyteczne w świecie ducha. Duszy z Bogiem złączonej lęka się szatan jak samego Boga. tam lepiej go nie widzieć -a dusza będzie miała większą pewność. Nawet gdy chodzi o dary łaski. nie usidli cię pomyślność. co wiedzie do grzechu. by nie wpaść w próżność. Najpotrzebniejsze do postępu jest milczenie przed Bogiem w pragnieniach i słowa ch. by się ustrzec od wypadków. 130. które czynią ludzi przyjemnymi w oczach Boga.

Nigdy nie rozpraszaj serca nawet na najmniejszą chwilkę. ukrywaj dary Boże. ponieważ za każdym razem jako wynagrodzenie otrzymuje się tylko owoc chwały przemijającej. To są owe tak zwane akty anagogiczne. skryte tajemnice. Nie narzekaj na nikogo. a gdy się ktoś skarży. aż do oddania samych siebie. ilekroć wyjawia się ludziom jego owoce. Chodź zawsze w obecności Bożej i strzeż w sobie czystości. Rozważaj. nie pytaj o niepotrzebne rzeczy. szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle. Nie uniewinniaj się i nie wzdrygaj się być napominana przez wszystkich. czyń dobrze w ukryciu. 147. Cechą dusz mężnych. rozpalające na wskroś serce. kiedy cię nie pytają. 135.. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra aniżeli swoją. 142. że to sam Bóg mówi. 137. tylko Bóg i ty. . poproś pokornie. a w razie potrzeby uczyń to w krótkich słowach. 143. 145. jeśli czasem otrzymasz jakieś dobre słowo. gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie. Pragnij być zapomniana od innych i przez siebie i nie patrz na cnoty czy uchybienia cudze. 136. miłość i cisza rozlewają się w sercu Boga. by inni byli ponad nimi. Wielkim złem jest uważanie więcej na dary Boże. jaka nieskończona mądrość. której cię Bóg naucza. jaki pokój. 146. nie zasługujesz bowiem na żadne. Uważaj za wielką łaskę Bożą. niż na samego Boga. Mów mało i nie wtrącaj się do spraw. a bardziej im się podoba być posiadanym i wyzutym z siebie. jakby tu nie było nikogo. Sekret sumienia traci na wartości i ulega skażeniu.134. 144. by nie mówiono o tym. Jak wzniosła jest ta mądrość. by twego serca nie zatrzymała jakaś rzecz ludzka. Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich. słuchaj z pogodnym obliczem nagany. wierząc. I pragną raczej dawać niż otrzymywać. 140.. której sam Bóg naucza. 139. Przebywaj sam na sam z Bogiem. Modlitwa i wyzbycie się własności! 138. Żyj tak. 141.

kto jest z tobą. pokora. pukajcie w modlitwie. miłość bliźniego. Szukajcie w czytaniu. a kto przeciw tobie. WSKAZÓWKI. 150. modlitwa. dostosowując się do Jego życia. który jest najdoskonalszy i najświętszy. a znajdziecie w rozmyślaniu. 157. aby o tym nie wiedzieli ludzie. Błagaj Go. jakby On postąpił. choćbyś tego potrzebowała. pamiętając o słowach oblubienicy: “Tajemnica moja dla mnie” (Iz 24. choćby ci się zdało. 154. Nie myśl wcale o tym. że to wszystko przemija. 4. to nie przestałby czynić podobnych przysług z radością i miłością. MAGDALENA OD DUCHA ŚWIĘTEGO 158. że mu nie podołasz. KTÓRE PRZECHOWAŁA M. milczenie. bo On tego godzien. nie przejmując się niczym na świecie. posłuszeństwo. ale gdyby nawet nie wiedział o tym sam Bóg. gdyż szatan może ci przedstawić za przykład jego niedoskonałości. a nigdy nie zbłądzisz. pokuta. 153. Weźmij sobie natomiast za wzór Chrystusa. 155. wiedząc. a otworzą wam w kontemplacji. 159. obecność w chórze. co ci Bóg mówi. Kochaj Go nad wszystko. Nie odmawiaj niczego. ubóstwo. pokój. 152. Staraj się o pokój serca. jakkolwiek byłby święty. Dwanaście gwiazd do korony najwyższej doskonałości: miłość Boga. 149. Inna wskazówka w celu zwyciężenia pożądań: Nieustannie pragnąć naśladować we wszystkim Jezusa Chrystusa. Niech wszyscy znajdują u ciebie współczucie. . 16). 156. Mów tak. umartwienie. Kto z czystej miłości działa dla Boga. Nie cofaj się przed trudem.148. starając się tylko Bogu przypodobać. który wie o wszystkim. byś nikogo nie uraziła i by twej mowy mogli wszyscy słuchać. które należy uważać za wzór i tak postępować we wszystkim. Nie bierz nigdy za wzór postępowania człowieka. Nie wyjawiaj tego. by się działa zawsze Jego wola. 151. Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego. nie tylko stara się o to. czystość.

aby inni nas ogołacali. aby wszyscy to czynili. 164. radość w cierpieniu. co cię pociąga ku rzeczom. co daje pociechę. lecz do tego co niesmaczne. Szybkość w posłuszeństwie. Nie do tego. które nie są Boże. lecz do tego co wymaga trudu. umartwienie wzroku. lecz do tego co niskie i wzgardzone. co nie jest pociechą. lecz do tego co mniejsze. Uzbrój twoje serce przeciw wszystkiemu. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze. 34). 165. jest rzeczą konieczną wyrzec się wszelkiego pożądania lub upodobania. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek. którą nazywał swym pokarmem (J 4. Aby móc tak postępować. uczucie twoje niech stale trwa w Bogu i . lecz to co gorsze. 162. który w swym życiu nie szukał niczego prócz pełnienia woli Ojca. lecz do tego co nieprzyjemniejsze. Nie do tego co wzniosłe i cenne. milczenie i nadzieja. Dla umartwienia czterech naturalnych namiętności: radości. lecz do niepragnienia niczego. Panuj bardzo nad językiem i myślami. aby także inni to czynili. nie chcieć wiedzieć o niczym. lecz do tego co trudniejsze.160. smutku. 161. z miłości dla Tego. Nie do pragnienia czegoś. braki i ubóstwo w stopniu możliwym na tym świecie. Przeciw pożądliwości: Starać się działać w ogołoceniu i pragnąć. bojaźni i nadziei zastosuj następujące wskazówki: Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze. lecz do tego. Starać się myśleć nisko o sobie i pragnąć. które by nie było całkowicie na chwałę Bożą. znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie. 163. i kochaj się w cierpieniu dla Chrystusa. Nie do tego co smakowitsze. Nie do tego co większe. Nie do tego co przyjemniejsze. Starać się uniżać w słowach i pragnąć.

nuć słodką pieśń ze skruchą i łzami. ani nawet dobrym chrześcijaninem. kto się ukrywa we własnej nicości i zdaje się na Boga. myśli i obrazów. 173. Kto się skarży i szemrze. 175. kto umie znosić bliźnich i siebie samego. 14). Oddal się od zła. Wznoś się ponad siebie i nie opieraj się na stworzeniu. jest bliski upadku. 171. 174. 177. 178. Czysta od wszelkich przywiązań. Uciekaj myślą przed nimi. Kto działa z niedbałością. Jeżeli chcesz być doskonały. . Kto w sobie tylko ufność pokłada. daj ją ubogim duchem i idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu. Kto nie kocha bliźniego. 179. znajdzie życie we wszystkim. Ten jest łagodny. Kto umrze dla wszystkiego. 6.rozpalaj się w ten sposób duchem Bożym. Sprzeciwiaj się sobie i w gorliwości nie bądź nigdy bezczynna. nie jest doskonałym. 167. Ten jest pokorny. tym Bóg pogardza. gorszy jest niż szatan. tym bardziej zbliżysz się do niebieskich i większe skarby znajdziesz u Boga. sprzedaj swą wolę. zamykając bramę przed wszystkimi. Przeczytaj to wiele razy. Im bardziej się oddalisz od rzeczy ziemskich. 176. czyń dobrze i szukaj pokoju (Ps 33. 5. PODSTAWY DOSKONAŁOŚCI 170. WSKAZÓWKI ZACHOWANE PRZEZ MARIĘ OD JĘZUS 166. 169. 168. 172.

milczenia duchowego. gdzie raduje się pełną pokoju ochłodą Ducha Świętego i jednoczy się z Bogiem. ochrania się od napaści i ułud szatańskich i uwalnia się od siebie samego powinien z całą ścisłością spełniać niżej podane wskazania. gdy osłabiony jest jeden. ogołocenia i ubóstwa duchowego. 186. PRZESTROGI Pouczenie i przestrogi. Im więcej pracy. Świat jest nieprzyjacielem mniej trudnym do zwyciężenia. musisz się trzymać trzech przestróg: PIERWSZA PRZESTROGA . gardzi wszelkim dobrem. jak długo żyje stary człowiek. którymi są: świat. Aby zwyciężyć jednego z tych nieprzyjaciół. jaką świat może ci wyrządzić. O. Nie miej podejrzeń w stosunku do brata. 185. By uwolnić się całkowicie od szkody. Lepiej jest cierpieć dla Boga. przy czym zaznacza się. szatan i ciało. Szatan jest bardzo trudny do rozpoznania. 183. jakie dusza ponosi. a uwalnia się od wszelkich przeszkód. trzeba zwyciężyć wszystkich trzech. Nic nie umie. dato zaś jest najbardziej uparte ze wszystkich: jego ataki trwają tak długo. PRZECIW ŚWIATU 4. 181. że wszystkie szkody. tym lepiej. abyś nie utracił czystości serca. jakiegoż szczęścia będziemy doznawać na widok Trójcy Przenajświętszej. 8. Lepsze jest opanowanie języka. a gdy są zwyciężeni wszyscy trzej. 2.180. Kto gardzi modlitwą. rzeczy tego świata. których się trzymać powinien każdy. słabną dwaj pozostali. 3. niż post o chlebie i wodzie. 182. niż cudów dokonywać. kto chce być prawdziwym zakonnikiem i dojść do doskonałości 1. kto nie umie cierpieć dla Chrystusa. Jeżeli zakonnik chce dojść w krótkim czasie do świętego skupienia. dusza nie musi już wojować. pochodzą od trzech już wspomnianych nieprzyjaciół. 184.

Ten bowiem zasługuje na większą miłość. lub co czyni poszczególny jakiś zakonnik. 6. wielu bowiem zakonników z powodu nie przestrzegania jej nie tylko utraciło pokój i dobro duszy. Zachowując zaś te wskazówki. ani o ubranie. lub co mu się zdarzyło. pod pewnym jednak względem bardziej jeszcze od krewnych niż od innych. sprawach. jakie wyrządzają duszy stworzenia. starając się strzec swojej duszy w zapomnieniu o tym wszystkim.5. oszuka cię w jednym lub drugim szatan. aby uwolnić się od szkód i niedoskonałości. i dla poskromienia tego rodzaju nadmiernych pożądań musisz wzgardzić wszelkim posiadaniem i nie troszczyć się zupełnie o nic: ani o pożywienie. ani o żadną rzecz stworzoną. Jeśli tego zaniedbasz. wyższym rzeczom. DRUGA PRZESTROGA 7. lepiej im się wtedy przysłużysz. który ma staranie o zwierzętach. byś mógł ustrzec się w klaszt orze wszelkiej szkody. zachowaniu. lecz doszło nawet i dochodzi zwykle do tego. nie osiągniesz świętego skupienia i nie uwolnisz się od niedoskonałości. ustrzeżesz się błędu w większej lub mniejszej mierze. będziesz bezpieczny. kogo Bóg bardziej miłuje. jak Pan nasz zapewnia. któremu to w swoim czasie z prawa powiedzieć należy. czy nie i abyś oderwał swe serce tak od jednych. jak i od drugich. czy to są krewni. W ten sposób osiągniesz uciszenie i spokój w zmysłach. gdyż zbłądzisz. zawsze wielką pomiędzy krewnymi i którą też zawsze należy powściągać. ani o jego pochodzeniu. gdyż nie ma innego sposobu. ani dobrze. będzie nam przydane" (Mt 6. co widzisz. 33). Nie może bowiem zapomnieć o tobie Ten. że popełnia wielkie zło i grzechy. jak powinieneś dla świętego skupienia. ile tylko możesz. Przestroga ta polega na tym. a “to wszystko. Nie kochaj jednej osoby bardziej niż drugą. kogo Bóg bardziej kocha. choćby to były rzeczy poważne. z obawy. co zauważasz. chyba tylko jedynie temu. ani źle. by ciało i krew nie ożywiały się wraz z miłością naturalną. Druga przestroga przeciw światu odnosi się do dóbr doczesnych. Nie gorsz się więc niczym ani nie dziw się temu. czyli nie obrażać w niczym Boga. nie będziesz zakonnikiem. któreś całkowicie winien Bogu . Trzecia przestroga jest bardzo potrzebna. mogącej wyniknąć ze strony zakonników. Jeżeli pozwolisz sobie pod tym względem na pewną swobodę. Zapominając zarówno o wszystkich. Nie wyjawiaj tego pod pozorem gorliwości lub dla zaradzenia złemu. Pierwsza przestroga polega na tym. to jest: szukać Królestwa Bożego. TRZECIA PRZESTROGA 8. Nie myśl więc o nich wcale. co się dzieje w zgromadzeniu. a wiedzieć nie możesz. i unikaj ich. ani o jutro. lecz cale swe staranie zwrócić ku innym. niż gdybyś darzył ich uczuciem. byś wszystkich zarówno miłował i o wszystkich zarówno starał się zapomnieć. jeśli chcemy osiągnąć doskonałość duchową. albo sam siebie oszukasz jakimś pozorem dobra czy zła. byś się strzegł z całą pilnością. aby nie myśleć. Dla całkowitego uwolnienia się od szkód. a tym bardziej by nie mówić o tym. Uważaj więc ich wszystkich za obcych. .

poza tym. Należy tu zauważyć. zwłaszcza gdy nie wypływają z posłuszeństwa. I choćby tu nie było większej szkody niż tylko to. Bądź też przekonany. nie dojdziesz do świętego ogołocenia i skupienia ani nie unikniesz szkód. i Bóg to dopuszcza. by ich próbować. że spośród wielu podstępów. że za jawnym złem nie pójdą tak łatwo. Rozumie się to nie mniej o wewnętrznej. co może ci przeszkadzać. Przypomnij sobie słowa św. że jest pobożny nie powściągając języka swego. 26). padniesz ofiarą sideł szatańskich. że w klasztorach i zgromadzeniach zawsze będzie coś. powinien ściśle zachować trzy podane niżej przestrogi. ale usiłuje wprowadzić ich w błąd pozorem dobra. co się dzieje. jeśli nie będziesz usiłował być takim. PRZECIW SZATANOWI 10. PIERWSZA PRZESTROGA 11. nie będziesz zakonnikiem. że dobrze postępujesz. a starał się jedynie zachować swą duszę czystą i całkowicie oddaną Bogu. niechybnie mniej lub więcej oszuka cię szatan. Każdy. ponieważ wie. nawet w rzeczach. nie pozwalając. 26). zmieniając ją w słup soli. zasięgając rady u tego. i Bóg ją za to ukarał. by zwieść ludzi duchowych. ten bywa najczęstszy. jeśli pozwalasz podobnym roztargnieniom na wstęp do twej duszy. Nie zachowując tej przestrogi. owszem już jesteś w nie ujęty. do czego jesteś obowiązany. Jeśli tego nie zachowasz. wynikających z zajmowania się postępowaniem drugich. Wyrzecz się własności. tego pobożność próżna jest" (7. nie podejmował bez nakazu posłuszeństwa żadnej czynności. gdyż nigdy nie zabraknie szatanów. Dlatego trzeba ci się zawsze obawiać. Bóg żąda. lecz zwodząc serce swoje. byś nigdy. choćbyś wiele działał. Pierwsza więc przestroga jest ta. Masz tego przykład na żonie Lota (Rdz 19. która przerażona karą sodomczyków.9. wiele rzeczy będzie cię raziło. Pewność i bezpieczeństwo znajdziesz pod tym względem. aby uchronić się od szatana. Stąd widzisz. by zobaczyć. do kogo należy ci jej udzielić. już by to był błąd karygodny. Jakuba apostoła: “Jeśli kto mniema. odwróciła się. choćby ci się dobrą i pełną miłości zdawała. Dlatego też. że nie we wszystkim kierujesz się posłuszeństwem. gdy zaczniesz się im przyglądać. by przeszkodziła ci jakaś myśl o tym czy owym. ale z których w swoim czasie Bóg zażąda od ciebie rachunku. a uwolnisz się od szatana i od szkód. Choćbyś żył bowiem między aniołami. jakby cię w domu nie było. czy to dla innych osób w domu lub poza nim. byś nie zwracał uwagi na ich sprawy. drugiego swego nieprzyjaciela. jakich szatan używa. lecz odwrócił się od nich całkowicie. które wydają ci się dobre. że nie kusi wprost do złego. Zyskasz w ten sposób zasługi i bezpieczeństwo. że gdyby ci przyszło żyć między szatanami. usiłujących niepokoić świętych. o których nie wiesz. jak o zewnętrznej mowie. bo milsze Bogu . choćbyś miał najlepszą intencję i gorliwość. ponieważ nie możesz zrozumieć ich istoty. i to nie słabo. czy to dla siebie. kto pragnie doskonałości. tak w małych jak i w wielkich rzeczach. choćbyś z całą pewnością sądził.

przez to bowiem narażasz się na tę wielką szkodę. lecz rządzi nimi posłuszeństwo. co widzisz w twoim przełożonym. wartość moralną. TRZECIA PRZESTROGA 13. zdasz z nich rachunek jako ze straconych. którego widzieć nie możesz. Polega ona na tym.bądź pewny. to wielka strata i szkoda. tym bowiem sposobem zwyciężysz zło dobrem. przynajmniej według twego własnego uczucia. Trzecia przestroga zmierza wprost przeciw szatanowi. Druga przestroga jest ta. sprowadził wielu z nich z drogi doskonałości. Ich posłuszeństwo w ten sposób pojęte. którego przełożony ci zastępuje. Pragnij też raczej być pouczany przez wszystkich. odrzucisz daleko szatana i posiądziesz wesele ducha. ponieważ słuchając przełożonych kierują się wspomnianymi względami. kusząc w ten sposób zakonników. Dlatego zapewniam cię.posłuszeństwo niż ofiary (7 Kri 15. że posłuszeństwo nadprzyrodzone zmieniasz na czysto ludzkie i będziesz się kierował tym. a któremu w osobie przełożonego masz służyć. Wiedz zaś dobrze. jak wspomnieliśmy.choćby najmniejszego ze wszystkich . Staraj się ćwiczyć w tym. Jeżeli nie zadasz sobie gwałtu. że nie osiągniesz prawdziwej miłości ani też w niej nie postąpisz. byś widział w przełożonym tylko Boga. ma bardzo małą wartość w oczach Boga. ciesząc się z dobra innych. aby tak się usposobić. niż . by ci było zupełnie obojętne. Jeśli tego nie zachowasz . Czynności bowiem zakonnika nie są jego własnością. zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych. a nie chęcią podobania się Bogu. aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono. Następujące trzy przestrogi musi zachować każdy. PIERWSZA PRZESTROGA . ani na jego sposób postępowania. DRUGA PRZESTROGA 12. kto pragnie zwyciężyć samego siebie i swą zmysłowość. Odnosić się do przełożonego tak. a dodatnie pociągać. byś się starał z całego serca upokarzać w słowach i czynach. że szatan bardzo bywa tu czynny. bez względu na to. im bardziej ujemne strony przełożonego będą cię razić. Posłuszeństwo twoje będzie wtenczas próżne i tym mniej zasługujące. jakim on jest osobiście. Strzeż się więc usilnie. przymioty. więc jeśli je spod posłuszeństwa usuwasz. czynić zaś przeciwnie. jakiego masz przełożonego. PRZECIW SAMEMU SOBIE I PODSTĘPOM ZMYSŁOWOŚCI 14. w żaden sposób nie staniesz się człowiekiem duchowym i nie wypełnisz dobrze swych ślubów.nauczać. trzeciego swego nieprzyjaciela. pragnąc serdecznie. jest źródlem wielkiego pożytku i postępu. jakby ze swego własnego. abyś nie zwracał uwagi na jego usposobienie. że szatan. 22).

Prosił mnie Wasza Miłość o wiele. którą też jeden rzeźbi. drugi maluje. DRUGA PRZESTROGA 16. Druga przestroga jest ta. jakie mogą mu one sprawić.15. uczyń to z takim oderwaniem. by nie unikał tych ćwiczeń dla goryczy i niesmaku. Nie czyń też żadnej rzeczy dla samego tylko smaku i upodobania. W ten sposób ujarzmia swoją zmysłowość . choć w krótkich słowach: by odpowiedzieć na to. jeżeli nie będzie przestrzegał z naj usilniej szą . Widząc się zaś w braku jednego i drugiego. abyś nigdy nie zaniedbał żadnej pracy dlatego. Bez tego bowiem nie zdołasz nabyć wytrwałości i zwyciężyć swojej słabości. nie osiągniesz świętego spokoju i nie uwolnisz się od wielu przeszkód i zła. postępować w cnotach i cieszyć się pociechami i słodkością Ducha Świętego. by cię wszyscy ćwiczyli i urabiali. Trzecia przestroga jest. jakie ona ci sprawia. CZTERY WSKAZÓWKI DLA PEWNEGO ZAKONNIKA. że po to tylko przyszedłeś do klasztoru. TRZECIA PRZESTROGA 17. a trzeci wyzłaca. a ty masz być powolny temu ich działaniu. kto pragnie wypełnić obowiązki stanu. jeśli spełnić ją trzeba. jak również. Kto chce być prawdziwym zakonnikiem. postaram się krótko podać niektóre tylko punkty czy wskazówki. drudzy uczynkami swymi. dojdzie do wielkiej doskonałości. jaki w nich znajduje. byś ją wykonał. Jeśli tego nie zachowasz jak należy we współżyciu ze współbraćmi z akonnymi. nie zdoła tego osiągnąć. inni znowu myślami przeciwko tobie.nie ma bowiem innego sposobu. by wyzbyć się miłości własnej i nabyć miłości Bożej. Pierwsza przestroga jest ta. winien je podejmować i szukać w nich zawsze trudu i umartwienia. Owszem. uważaj wszystkich w klasztorze za powołanych do tego. by cię urabiać. lecz. 9. Aby się zatem uwolnić od niedoskonałości i niepokojów. byś był przekonany. Jedni mają cię ćwiczyć słowami. BY MÓGŁ OSIĄGNĄĆ DOSKONAŁOŚĆ Jezus. że nie znajdujesz w niej smaku lub upodobania. jakby ci była niemiła. które zawierają wiele treści i kto je wiernie zachowa. jakich może ci nastręczyć usposobienie lub postępowanie zakonników. co też w istocie jest prawdą. jeżeli służba Boża wymaga. Syn Maryi l. trzeba by wiele czasu i papieru. których wypełnienie przyrzekł Bogu. i dla osiągnięcia pożytku z każdego wydarzenia. aby człowiek duchowy nie szukał nigdy smaku i przyjemności w swoich ćwiczeniach i nie spełniał ich dla tego smaku. tak jak figura.

Bez tego zaś nie będzie wiedział. by cię ćwiczono i byś przez to stał się godnym nieba. . którą jest umartwienie i skorzystać z niej. ćwiczenie się w cnotach. Jedni mają cię urabiać słowami. By spełnić druga wskazówkę. Nie mieszaj się więc ani słowem. Przypomnij sobie żonę Lota. czego nie chciałbyś słuchać. potrzeba. Nie będzie szukał Chrystusa. mówiąc to. że trudno ci to znieść. by cię urabiali i ćwiczyli w cnocie. szukając jego pociech.nie chce usuwać prób i doświadczeń pochodzących czy to od ludzi i szatana. 2. wprowadzając bowiem tam dusze. musiałby odrzucić jako takiego. samotność materialna i duchowa. żeś nie po co innego przyszedł do klasztoru. jego zaszczytów. tylko po to. tylko po to. 26). by patrzeć i słuchać krzyków i wołań tych. lecz siebie samego . nie zazna pokoju duszy ani nie uniknie grzechów i niepokojów. którzy ginęli. należy wyryć głęboko w sercu tę prawdę. co się dzieje w klasztorze. inni wreszcie myślami. że odwróciła głowę. nie tylko nie odniosło pożytku z wielu pełnionych cnót zakonnych. ani do poszczególnych osób. ani po co przyszedł do zakonu. jakby tam nikt inny nie żył. wzięcia i wygód. bo przez to uwolnisz się od wielu grzechów i niedoskonałości i zachowasz uciszenie i spokój duszy z wielką korzyścią przed Bogiem i przed ludźmi. pokoju wewnętrznego i radości Ducha Świętego. iż wielu zakonników nie zachowując jej. Wszystkie te umartwienia i przykrości musisz znosić z cierpliwością wewnętrzną i w milczeniu dla miłości Bożej. których Bóg postawił. lecz trzeba było pozostawać na świecie. dojść do prawdziwej pokory. abyś żył w klasztorze tak. w których cię nie poważają ani nie kochają. W tych rzeczach powinien się ćwiczyć zakonnik. inni usposobieniem. drudzy uczynkami. że nie przyszedłeś do zakonu dla innej rzeczy. Nie zabraknie bowiem do tego sposobności w klasztorze i Bóg nie chce. I choćby świat miał runąć. jakimi są: rezygnacja. Ta druga wskazówka jest konieczna dla zakonnika. nie zwracając uwagi na ic h dobre czy złe strony i na ich usposobienie. postępując w taki sposób. Kto by zaś nie chciał tych prób znosić. ani myślą do tego. Wskazówka ta ma takie znaczenie i ważność. przez które stają ci się niemili sami w sobie i w swych uczynkach. By zachować pierwszą wskazówkę. 4. tego Bóg zamiast umocnić w próbie. aby mógł wypełnić powinności swego stanu. zamieniła się w twardą skałę (Rdz 19. która dlatego. lecz ze złego postępowało w gorsze. starając się znosić je z cierpliwością i zgadzając się z wolą Bożą.pilnością czterech następujących wskazówek. którą jest rezygnacja. Wielu zakonników z powodu niezrozumienia tego ponosi wiele zła i kiedyś w dniu obrachunku będzie zawstydzonych. 3. rozumiejąc. by cię ćwiczyli i urabiali w umartwieniu. by ich zabrakło. co nie chciał dźwigać krzyża z cierpliwością. nie mieszaj się do tego. jak obrabia się i szlifuje kamień zanim się go wstawi w budowę. Tego trzeba ci przestrzegać z wielką usilnością. by zachować spokój duszy. czy to od ucisków i opuszczenia. by je doświadczać i oczyszczać jak złoto w ogniu i pod młotem . Bez tego nie było po co wstępować do zakonu. Uważaj więc wszystkich w klasztorze za swych nauczy cieli. co to jest być zakonnikiem. umartwienie.

wkrótce będzie doskonałym. który Mu swe życie i swe czyny poświęcił! 9. którą jest ćwiczenie się w cnotach. Jest to bowiem rzeczą nieodzowną do nabycia wewnętrznej samotności. Jeżeli tych czterech rzeczy Wasza Miłość będzie przestrzegał. aby każda myśl duszy była skierowana do Boga lub do zapomnienia o stworzeniach. co boleśniejsze jest i cięższe niż przyjemne i wygodne i nie wybierać tego. 10. staraj się tak postępować. czy pijesz. jaką masz z zachowania innych. że jeżeli w jednym uchybisz. 7. o ileż więcej zażąda z każdego dnia od zakonnika. abyś nie popełnił w tym żadnej winy. By zaś zachować to nienaruszenie. by przez nie służyć Bogu. bo Bóg cię wyrwał i uwolnił od nich. byś patrzył na nie jakby ich nie było. Mt 11. miłe czy przykre. co bardziej przykre niż miłe. tego bowiem nie chce ani Bóg. 6. Pamiętaj często. 30). W tym więc celu staraj się trwać zawsze w modlitwie i pośród zajęć fizycznych nie zaniedbuj jej. co mniejszym krzyżem jest naznaczone. co trudniejsze niż łatwiejsze. która wymaga. byś ani ty nie pragnął kogoś widzieć. potrzeba bowiem. Co możesz załatwić przez trzecią osobę. One bowiem tak ściśle się łączą ze sobą. wszelką korzyść. O rzeczy światowe nie miej żadnego starania. by przenoszono twoich braci ponad ciebie we wszystkich przywilejach i stań zawsze na najniższym miejscu z całą szczerością serca. Byś zaś mógł mocno i nieugięcie postępować i wejść rychło w światło cnót. jak nam mówi sam Pan w Ewangelii: “Kto się uniża. by pragnąć Boga i kierować do Niego uczucia swego serca. jeno o tym. Staraj się również. By zachować trzecią wskazówkę. należy czynić tylko z tą myślą. By spełnić czwartą wskazówkę. byś zaniechał wypełniać z całą możliwą pilnością swój obowiązek lub cokolwiek ci posłuszeństwo zleci. 11). wywyższony będzie" (Łk 14. Jest to bowiem ciężar słodki i im więcej ciąży. Nie chcę przez to powiedzieć. że jeśli Pan Bóg od wszystkich ludzi będzie żądał ścisłego obrachunku z każdego słowa próżnego. bo wszystkie one przemijają w tym krótkim i nędznym życiu. Czy jesz. ani posłuszeństwo. czy rozmawiasz. . tym lżejszym się staje znoszony dla Boga (por. utracisz z powodu dla niezachowania tej jednej. by je według tego spełnić lub zaniedbać. jak powinieneś służyć Panu Bogu i zachować obserwę zakonną. staraj się zawsze skłaniać się do tego.5. czy obcujesz ze świeckimi. ani by ciebie widziano. Nie staraj się wiedzieć o czym innym. trzeba byś wszystkie rzeczy ziemskie uważał za przemijające i nie mogąc nic ponadto uczynić. Przez to bowiem będziesz mógł być większy w rzeczach duchowych. to jest zachować samotność. 8. lecz wszystko wykonuj z czystej miłości dla Boga. Wszystko więc. nie patrz na przyjemność czy nieprzyjemność w czynnościach. trzeba ci mieć wytrwałość w spełnianiu obowiązków swego zakonu i posłuszeństwa bez żadnego innego względu. jak tylko dla Boga. czy cokolwiek innego czynisz. lecz byś tak to spełniał. nie czyń tego sam.

10. Nie czynić ani nie mówić nic ważnego. co wcale ich nie obowiązuje. inaczej bowiem nie będziesz wzrastał w doskonałości i zasłudze. Na sprawy obce.jeśli to powiedziano (jak to mówią) mimochodem . gdyby się znalazł w mojej sytuacji i gdyby posiadał wiek i zdrowie. a kiedy poczujesz trudności i oschłość. We wszystkich rzeczach. a miejsce i zajęcie ostatnie. Niektórzy oszukują się w tym. czego by nie uczynił lub nie powiedział Chrystus. a za każde uchybienie zadać sobie jakąś pokutę. dobre czy złe. które się spełnia. STOPNIE DOSKONAŁOŚCI (Grados de perfección) 1. że stanowi to okazję do grzechu. jest także przyczyną roztargnienia i osłabienia ducha. miej Boga za cel. wzniosłych czy niskich. które ja posiadam. i nie upieraj się przy twoim zdaniu. gdyby się tylko temu lepiej przyjrzeli. 12. dla tego samego trwaj na niej. i dlatego że spędza się go nie kochając Boga. Żałować bardzo za każde zmarnowanie czasu. 13. 8. Nie zaniedbuj się w modlitwie. 3. Nie popełnić grzechu za nic w świecie ani nie popełnić świadomie żadnego grzechu powszedniego lub niedoskonałości. myśląc. ona bowiem jest podporą duszy. Starać się zawsze chodzić w obecności Boga. W niebie i na ziemi wybierać zawsze to. zupełnie nie zwracaj uwagi. 4. Dla żadnego zajęcia nie opuszczać modlitwy myślnej. Nigdy nie mieszaj się do tego. co nie zostało ci polecone. co jest w twej duszy. 2. rzeczywistej lub wyobrażeniowej albo jednoczącej. Szukaj w każdej rzeczy większej chwaty i czci Boga. ponieważ Bóg niekiedy chce zobaczyć to. stosownie do czynności. co zostało polecone . A i w tym. 11.10. 6. Nie opuszczać z powodu zajęć rachunku sumienia. chociażby było słuszne. bo oprócz tego. 5. Spowiadaj się zawsze z uznaniem własnej nędzy. jasno i szczerze.nie przykładaj do tego ręki. . 9. 7. a czego się nie widzi w czasie pomyślności i słodyczy. co niższe. że są obowiązani do czynienia tego.

11. przeciwnie. że w sposobie jej postępowania nie widać owoców pokory. Trzeci. że to. co ci się przydarza. że jest pięć braków. Chociażby sprawy twojego stanu i obowiązki sprawiały ci trudności i przykrości. Staraj się sprawić przyjemność raczej innym niż samemu sobie. dołączając trud do nakazu (por. Bądź zawsze o tym przekonany. OCENA DUCHA I MODLITWY PEWNEJ KARMELITANKI BOSEJ Segowia. którzy nad Niego przekładają podobanie się ludziom. 17. abyś był świętym. 16. co jest zgodne z doskonałością. Prawdziwy zaś duch nie ma w sobie tego. że wszystko. 20 wg Wulgaty). że ma zbytnią pewność siebie i małą bojaźń. bez której to bojaźni nigdy nie działa Duch Boży. a ducha prawdziwego cechuje wielkie wyzbycie się pożądań. . I jest ono tak silne. że nie można go udawać. żeś mię uniżył" (Ps 118. o których ona mówi. abyś się w pierwszym nie pysznił. ponieważ Bóg gniewa się bardzo na tych. dlatego nie pozwalaj królować w twej duszy żadnej rzeczy. a Bóg. owszem. w ten sposób nie będziesz czuł zazdrości ani przywiązania do bliźniego.71). jest uczucie pokory. Ps 93. nie zaniedbuj się w nich z tego powodu. jak mówi Mędrzec. Drugi. by wierzyli. są prawdziwe. korzystne czy przeciwne. Czwarty i główny brak jest ten. co otrzymuje. pragnie. a w drugim nie zniechęcał. Pamiętaj o tym. to jednak to zbliżenie. jest wielkim dobrem. “Albowiem przed sławą bywa uniżone serce człowieka" (Prz 18. Pierwszy: okazuje ona wiele przywiązania do własności. bo pierwsze co się nasuwa duszy wówczas. które nie pozwalają uznać jej ducha modlitwy za prawdziwego. Gdyby tych skutków doznała przez owe rzekome łaski. aby powiedziała i uznała.14. by zachować duszę od złego. który doświadcza duszę. że odczuwa się u niej chęć przekonania wszystkich. że może błądzić wewnętrznie. tą właśnie drogą daje jej powoli odczuć dobro i pożytek. To oczywiście rozumie się tylko o tym. gardzono nim i sam to czyni. 1588-1591 W afektywnym sposobie postępowania tej duszy zdaje mi się. ponieważ nie będzie tak stale. która by nie prowadziła do świętości. pochodzi od Boga. żeś wstąpił po to. 15. by go uważano za coś małego. nie udzielają się nigdy duszy bez poprzedniego uniżenia i wyniszczenia jej w wewnętrznym poczuciu poko ry. nigdy nie może obyć się bez niego.72) i “dobrze dla mnie. nie omieszkałaby o nich napisać coś. I chociaż nie w każdym zbliżeniu do Boga jest tak znamienne. owszem wiele. które ona tu nazywa zjednoczeniem. Jeśli zaś łaski.

Wobec tego. jakich nie ma w autografie. Spowiednik też niech jej nie okazuje. I wszystko. Teksty wpisane w rysunek “Góry doskonałości" Szczyt i fundament Na samym szczycie rysunku widnieje mocno wypisany tytuł. by jej nie polecano ani nie pozwalano pisać o tym. CZYLI GÓRA DOSKONAŁOŚCI Podług zeznań świadków w procesie beatyfikacyjno -kanonizacyjnym o. 11-13) I księgi Drogi na Górę Karmel. pokorze i posłuszeństwie. ale słucha tylko dlatego. Co do mnie więc. mógł wykonać Święty i rozdać około sześćdziesięciu. co przypuszcza się na podstawie porównania trzech zwłaszcza wariantów: zachowanego autografu Świętego. które tutaj dają się zauważyć. którego ona chce mieć. poprzestajemy na polskim przekładzie tekstów autografu Świętego. w której widnieją teksty. jakiego tu używa. następnie ryciny wykonanej przez Diega de Astor. co w myśli Świętego symbolizowało ideał wzniosłej doskonałości: GÓRA KARMEL . że nie ma absolutnej pewności pochodzenia od św.Piąty brak jest ten. 13 (nn. wreszcie r. Rysunków takich. że słucha tego chętnie. co mówiła do Boga i Bóg do niej. Duch prawdy bowiem uczy sposobu bardziej prostego. GÓRA KARMEL. Pomiędzy tekstami wpisanymi w poszczególne rysunki występowały prawdopodobnie różnice. że styl i sposób wyrażania się. o czym ona tu opowiada. bez czułostkowości i pieszczotliwości. bo nawet szatan potrafi trochę wycierpieć dla wywyższenia się. ofiarowanego siostrze Magdalenie. że są to złudzenia i nie ma co przywiązywać wagi do tego. jeśli jej rzeczywiście tak wielkich łask udzielono. Trzeba ją też doświadczać w ćwiczeniu się w cnotach. zwanym już to Górą Karmel. aby czytywali i podług nich się ćwiczyli. jak się oblicza. względnie coś. III. A próby winny być ciężkie. Przedstawił w nim w układzie graficznym drogę prowadzącą przez oderwanie od wszelkich dóbr stworzonych do wzniosłej doskonałości. A jako echo uderzenia odezwie się czystość duszy. nazwa góry. dałbym tę radę. Jan od Krzyża posługiwał się w nauczaniu i w kierownictwie duchowym pisemnym schematem i rysunkiem. zwłaszcza w pogardzie siebie. Rysunki te rozdawał karmelitom i karmelitankom (spotykano je nawet wśród nowicjuszów). Jana wszystkiego tego. już to Górą doskonałości. co jest wpisane w rycinę Diega de Astor. nie zdają się być tego ducha. wydaje się być niedorzeczne.

czego nie posiadasz. masz iść przez to. czym nie jesteś. przestajesz dążyć do wszystkiego. w czym nie smakujesz. Ponieważ nie ubiega się za niczym. Aby dojść co tego. podzielonych na cztery grupy. położoną jakby na fundament góry i czytamy od lewej ku prawej: 1. Aby dojść do tego. . czym nie jesteś. Aby dojść do tego. Aby dojść do poznania wszystkiego. czego nie posiadasz. 4. Aby dojść do posiadania tego.Zaczynając patrzeć od dołu widzimy kolumnę wierszy. 2. albowiem będzie w samym środku swej pokory. Aby dojść do posiadania wszystkiego. Aby dojść do tego. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie pociągało w dół. A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego. 3. nie chciej być czymś w niczym. czego nie smakujesz. masz to posiadać nie pragnąc niczego. powinieneś iść przez to. czego nie poznajesz. Aby dojść całkowicie do wszystkiego. Gdy zatrzymujesz się nad czymś. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. masz iść przez to. nie chciej posiadać czegoś w niczym. nie chciej poznawać czegoś w niczym. czego nie poznajesz. Aby dojść do smakowania wszystkiego. nie chciej smakować czegoś w niczym. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. by być wszystkim. masz iść przez to.

spoczynek. nic. Z lewej strony. oznaczona napisem: Droga ducha niedoskonałego dóbr niebieskich: chwała. ani tamto —>.Drogi niedoskonałych Z prawej strony. rozpoczyna się ujęta w linie i wkrótce zamykająca się droga. nic. odpoczynek. ani tamto —>. ani to —>. nic. ani to —>. Negatywne wyniki dróg niedoskonałych Nad prawą kolumną wykluczeń dóbr. Ścieżka środkowa Między drugą a trzecią grupą wersetów biegnie ujęta w linie i skier owana na szczyt droga. radość. u czubka zamykającej się drogi niedoskonałej dóbr ziemskich. ani tamto —>. radość. wiedza. a także na górze nic. między pierwszą a drugą grupą wersetów. pociecha. między trzecią a czwartą grupą wierszy. wiedza. ani to —>. na której czytamy napis: Ścieżka Góry Karmel ducha doskonałego: nic. na której widnieje napis: Droga ducha niedoskonałego dóbr ziemskich: posiadanie. umieścił Święty słowa wyznania zawodu osób nią postępujących: . ani to —>. Wyrzeczenia W wolnej przestrzeni między ścieżką środkową a niedoskonałą drogą z prawej strony wypisał Święty wyrazy wykluczenia ze strzałkami wskazującymi na dobra. nic. Podobnie z drugiej strony w odniesieniu do dóbr niebieskich: ani tamto —>. rozpoczyna się podobnie ujęta w linie i ślepo kończąca się droga. ani tamto —>. nic. ani to —>. pociecha. jakich trzeba się wyrzec w dążeniu na szczyt: ani to —>. ani tamto —>.

miłość. Szeregi cnót. Z przeciwnej strony: Pokój. radość. To samo wyznanie z lewej strony: Im więcej pragnąłem ich mieć. otrzymałem wszystko bez starania. Bliżej skrajów środkowej części rysunku znajdują się jeszcze dwie wypowiedzi. To samo stwierdzenie z lewej strony odnośnie do dóbr niebieskich: Kiedy już nie starałem się o nie. Pozytywne wyniki wyrzeczenia W przeciwieństwie do ujemnych wyników dróg pożądań. . rozkosz. z prawej: Pobożność. zapisał Święty pismem pionowym w pobliżu tych dróg przeciwne doświadczenia osób kroczących ścieżką wyrzeczeń. owoców Ducha i darów. otrzymałem wszystko bez starania. Jakby zwornikiem biegnących ku górze szeregów jest napisany pionowo wyraz: Mądrość. Z prawej strony: Nic mnie nie trudzi. sprawiedliwość. Z prawej strony: Kiedy się o nic nie starałem. Z lewej strony: Nic mi nie przynosi chluby. męstwo.Im więcej ich szukałem. wesele. tym mniej ich dostąpiłem. biegnie w górę szereg wypisanych cnót. owoców i darów W dalszej wolnej przestrzeni od wyznań pozytywnych osiągnięć. tym mniej ich znalazłem.

DROGA NA GÓRĘ KARMEL 1. gdyż dla sprawiedliwego nie ma prawa. ogołacając się i oczyszczając. STROFY w których dusza opiewa szczęście. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. l. W środku sferycznego kształtu szczytu Góry zdanie: Sama tylko cześć i chwała Boża przebywa na tej Górze. . 2. Udręczeniem miłości rozpalona. okalającą szczyt. to jest do wysokiego stopnia doskonałości. streszcza się w niżej przytoczonych strofach. DZIEŁA WIĘKSZE IV. ZAŁOŻENIE Cała nauka. jak tego będzie wymagał omawiany przedmiot. aby można było zrozumieć i objąć całą treść tego. Bardziej horyzontalnym łukiem okala szczyt Góry kreska podpisana: Tędy nie prowadzi już żadna droga.Korona Góry Koronę Góry. zestawię je tu razem. tworzy tekst: Wprowadziłem was do ziemi Karmelu. którą chcę podać w tej Drodze na Górę Karmel. W noc jedną pełną ciemności. który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem. abyście jedli owoc jej i co najlepszego jej (Jr 2. aby dojść do zjednoczenia z Umiłowanym. 7). W toku pracy nad objaśnianiem ich będę po kolei przytaczał każdą strofę osobno i poszczególne wiersze. co mi tu przyjdzie napisać. jakie znalazła po przebyciu ciemnej nocy wiary. on sam dla siebie jest prawem. Zawierają one sposób wzniesienia się aż na szczyt góry. A ponieważ na nich będę opierał swą naukę.

Przez tajemnicze schody osłoniona. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. 2. Ustało wszystko w ukojeniu. W noc pełną szczęścia błogiego. Jam nie widziała niczego. Ona mnie prowadziła jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. Twarz mą oparłam o Ukochanego. 3. coś prowadziła. Wśród moich pieszczot szczodrości. O nocy. Tam gdzie mnie czekał z miłością. Gdy chata moja była uciszona. O którym miałam przeczucie duchowe. 7. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Gdzie nikt nie stanął istnością. 8. wśród wiatru. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. .Gdy chata moja była uciszona. Rankiem. 5. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Bezpieczna pośród ciemności. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Zasypia w ciszy kojącej. 4. Żem zatonęła pośród zapomnienia. co w sercu mym gorzał. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. w ukrycie wtulona. Na mojej piersi kwitnącej. Pośród ciemności. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. gdzie mnie nikt nie dojrzał. Zostałam tak w zapomnieniu.

by dojść do boskiego światła. są tak głębokie. czy to nie rozumiejąc siebie samych. I zdarza się. by mogły dojść do boskiego zjednoczenia. przez które zwykle przechodzą dusze. jak mają wyrwać się z tych początków. W tym wypadku poddaję się i ulegam całkowicie nie tylko orzeczeniom Kościoła. Idąc bowiem za Pismem świętym nie możemy zbłądzić. a jeżeli będą się nieco posuwały. z jaką bym się porywał na rzeczy tak trudne. co zaczerpnąłem z Pisma świętego lub skądinąd. którą pokładam w Panu. Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe jak i doczesne. bo przez nie przemawia Duch Święty. to tylko krokiem dziecka. gdy jednak Pan nasz chce je przeprowadzić przez tę noc ciemną. którzy by je doprowadzili do samego szczytu. chcąc nieco powiedzieć o tej nocy ciemnej. Mimo to. 3. ale i każdego. ponieważ nie umiały się dostosować do działania Bożego. bo nie oddają woli swojej Bogu. to jednak one nie pozwalają się podnieść i zbyt powoli dążą z powodu opierania się Bogu. a przeto i więcej cierpią. albo nie znajdując odpowiednich i doświadczonych przewodników. lecz korzystając nieco z obydwu tych środków. Podobne są te dusze dzieciom. przychodzą do celu o wiele później. że wiele dusz. zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości. A jeśli w końcu Pan nasz na tyle im okaże łaskę. użyję głównie Pisma świętego do objaśnienia zwłaszcza rzeczy najważniejszych i najtrudniejszych. I jest to rzecz godna pożałowania. że są takie dusze. ani doświadczenia. którym Bóg daje uzdolnienie i łaskę do wyższego postępu (i mogłyby dojść przy (s. nie postępują naprzód. by je zdołać wyjaśnić. Trzeba by głębszej nauki i doświadczenia niż moje. kto to przeżywa. by móc objaśnić i dać poznać tę noc ciemną. PROLOG 1. z większym trudem i z mniejszą zasługą. przez którą przechodzi dusza. nie rozumiejąc dobrze tego. Niektóre bowiem z nich starają się iść drogą cnoty. że bez żadnej z tych pomocy pozwala im wybrnąć.3. będzie je mógł pojąć. bo jedno i drugie może nie dopisać albo zawieść. które gdy je matka chce wziąć na ręce. Po tej drodze nie zajdą daleko. ale nie zdoła objaśnić. nie pozwalając Mu wprowadzić się na pewną i prostą drogę do zjednoczenia. 2. I ten tylko. opierają się i krzyczą. A jeślibym w czymkolwiek pobłądził. do możliwie najdoskonalszego w tym życiu zjednoczenia miłości z Bogiem. nie chcę ani odrobinę odstąpić od zdrowej myśli i nauki świętej Matki Kościoła Katolickiego. zrozumienia. które zamiast oddać się Bogu i współpracować z Nim. przeszkadzają Mu nieroztropnym i opornym zachowaniem się. bo chcą iść same. lub przez brak pouczenia. ani na wiedzy. czy to nie chcąc wejść lub pozwolić się wprowadzić w tę noc. by je pojąć. iż mnie wspomoże ze względu na odczuwaną pr zez dusze wielką potrzebę objaśnienia tych rzeczy. Nie mają też takiej zasługi. . że Bóg sam je prowadzi i może je podnieść do wyższej doskonałości. pozostaje na niskim poziomie obcowania z Bogiem przez brak chęci. lecz nadzieja. Choć bowiem jest prawdą. że nie starczy mądrości ludzkiej.144) dobrej woli i odwadze do tego wysokiego stopnia doskonałości). kto o tym wyda sąd słuszniejszy. nie będę się opierał wyłącznie ani na doświadczeniu. Nie pobudza mnie do tej pracy zdolność.

że Bóg prowadzi jakąś duszę najwyższą drogą ciemnej kontemplacji i oschłości. który jej powie. aby znosiły to wszystko tak długo. że największym zmartwieniem. z powodu którego Bóg ją opuszcza. że to jest melancholia. jest właśnie poznanie własnych nędz. Niektórzy bowiem ojcowie duchowni. że są ugruntowane w modlitwie. ten. skoro takie rzeczy na nią przychodzą. Zdarzyć się bowiem może. że to oczyszczenie wypływa z jej winy. podawali inny niż trzeba było. aby umieli siebie zrozumieć albo przynajmniej pozwolili prowadzić się Bogu. niż je wspomagać. jak i postępujących. że cofa się. kto by ją rozumiał. Zwykli bowiem sądzić. w jaki sposób spowiednik ma nią kierować i jakie są znaki. iż nie mogą się modlić. w rzeczywistości niewiele w niej postąpiły. jak owi pocieszyciele Joba (16. że nie jest to czas właściwy na jedno czy drugie. że jest zgubiona. co nie pomaga. będziemy mówić z Bożą pomocą. Trafią się bowiem i takie dusze. czy to nie jest tylko melancholia albo inna jakaś niedoskonałość dotycząca zmysłów lub ducha. zmartwienie lub wrodzony temperament. jak również ich spowiednicy. że Bóg prowadzi je tą drogą ciemnej nocy duchowego oczyszczenia ze wspomnianych niedoskonałości. podamy z Bożą pomocą naukę i przestrogi tak dla początkujących. Nie rozumieją. I skoro teraz znajdzie kogoś potwierdzającego to. i tak nic nie zdziałali. Znajdzie się i taki. 7. gdy w takich przeżyciach ani sama siebie nie rozumie. trudów. a jej wydaje się. polecają duszom badać poprzednie swe życie. że to cierpienie jest skutkiem grzechów. Mówiąc o tym. skoro nie znajduje w rzeczach Bożych smaku i pociechy. inne znów sądząc. Może być również. że niektóre będą sądziły. spowiednicy tacy w przekonaniu. które będą myśleć. Inne natomiast w odpocznieniu i . Podwajają się wtedy cierpienia tej biednej duszy. trzeba zwrócić uwagę. którzy nie rozumiejąc się wzajemnie zamiast podawać odpowiedni materiał. które choć niestety wiele się znoją i trudzą. albo że nawet może to być jakiś jej ukryty grzech. Są oni podobni do budowniczych wieży Babel (Rdz 11. nie mając światła ani doświadczenia na tych drogach. jaśniej niż przy świetle dziennym widzi jak pełną jest zła i grzechów: ponieważ Pan Bóg w tej nocy kontemplacji daje jej owo światło poznania. Są również dusze. jakie dusza odczuwa. 1-9). czy to jest oczyszczenie zmysłów czy ducha i zbadać.4. zwykli raczej przeszkadzać i utrudniać drogę takim duszom. jak to później powiemy. a dlatego. 5. po których można by poznać. lecz raczej szkodzi. Jest rzeczywiście ciężko i trudno duszy. Nie poprzestając na tym. 6. że postęp opierają na tym. A jeśli istotnie ten stan (nazywamy go tu nocą ciemną) dusza przeżywa. ani nie ma nikogo. przykrości i pokus zapyta kogoś o radę. kiedy Boży Majestat zechce je wyżej podnieść. czynić wiele spowiedzi generalnych i tak je krzyżują na nowo. Aby więc dusze wiedziały. jak dusza ma się wtedy zachować. jakie przedtem odczuwała. nic nie pomoże. co jej się wydaje i orzekającego. jak długo Bóg zechce. 2). odpowie jej. czy to jest stan oczyszczenia duszy. że dusza ta musi być bardzo niedoskonała. a w rzeczywistości są już na najwyższych stopniach modlitwy. w jakim Bóg je postawił oraz pocieszać je i podtrzymywać na duchu. I gdy wśród tych ciemności. cofają się. lecz że należy dusze zostawić w tym oczyszczeniu. Do tego bowiem czasu cokolwiek by one czyniły i oni radzili. strapienie i boleść duszy wzrasta bez końca i zwykle staje się boleśniejsze niż śmierć. Może się bowiem zdarzyć.

przedmiot bowiem jest sam z siebie dobry i bardzo potrzebny. Jedne z nich wywodzą się z ducha doskonałości.to nauka o nocy ciemnej. przez które przechodzą osoby duchowe według dwóch części człowieka niższej i wyższej. przez którą dusza musi iść do Boga. które otrzymują od Boga dla postępu. Niejasność ta będzie zwłaszcza w początkach. Przytacza pierwszą strofę. KSIĘGA PIERWSZA (Noc czynna zmysłów) W tej księdze jest mowa o tym. Jeśli zaś kto ni e odniesie korzyści z tej nauki. nadziei i bólów. Osoby te będąc już dostatecznie ogołocone z rzeczy doczesnych tego świata. A gdy przeczyta się tę rzecz po raz drugi. Udręczeniem miłości rozpalona. zmartwień. Idące tą drogą dusze spotyka jeszcze wiele innych przeżyć: radości. że nic nie postępują. a i sama nauka ukaże się bardziej pożyteczna. aby każda dusza. 8. że poznanie będzie głębsze. Nie mam też zamiaru mówić tu do wszystkich. co to jest “noc ciemna" i jak koniecznie trzeba przejść przez nią. W szczególności objaśnia się “noc ciemną zmysłów" i pożądań oraz szkody. jeśli chce dojść na szczyt Góry. Nauka ta .146) naprzód. O wszystkim tym za łaską Bożą postaramy się cośkolwiek powiedzieć. w miarę zaś postępu zrozumienie stanie się jaśniejsze. lecz tylko do niektórych osób z świętego naszego Zakonu pierwotnej reguły z Góry Karmelu. które Bóg wprowadza na ścieżki tej Góry i które mnie o objaśnienie prosiły. inne z ducha niedoskonałości. czytając te słowa mogła zrozumieć. najdoskonalej. Nie będzie to bowiem nauka o ogólnej etyce i kwestiach miłych dla tych osób duchowych. . Uważam jednak. Są jeszcze inne. zapewniam.ukojeniu idą szybko (s. dla których nawet dary i łaski. jakie one duszy wyrządzają Rozdział 1 1. które lubią iść do Boga przez rzeczy słodkie i miłe. skorzysta z tej nauki tylko niewielu. czy to braci czy sióstr. Mówi o dwóch różnych nocach. którzy zechcą dążyć do przedstawionego tutaj ogołocenia duchowego. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. jaką drogą idzie i jaką iść powinna. tym jaśniej pojmą naukę o ogołoceniu duchowym. 9. Niech więc czytający nie dziwią się. gdy zacznie się czytać. bo jedna rzecz wyjaśni drugą. lecz będą to istotne i gruntowne wskazania dla wszystkich. że choćbym o tym przedmiocie napisał jak najpiękniej. stają się takim obciążeniem i przeszkodą. to będzie to z powodu mej nieumiejętności i nieudolnego stylu. że będzie nieco ciemna. Objaśnia następującą strofę: W noc jedną pełną ciemności.

to jest. Pierwsza noc albo oczyszczenie odnosi się do zmysłowej części duszy. iż dusza zanim dojdzie do stanu doskonałości. że wyszła wśród nocy. a oczyszczenie jej o wiele straszniejsze aniżeli w pierwszej. gdy chata jej. Mówi więc dusza w tej strofie. kiedy Bóg chce ich podnieść do stanu zjednoczenia z Sobą. OBJAŚNIENIE STROF 4. a to uwolnienie stało się dla niej nocą. będzie o niej mowa w następnej strofie. to jest część zmysłowa była uciszona. Uczestniczy w tej nocy i duch. l. przez którą rozumie się uwolnienie i oczyszczenie ze wszystkich jej duchowych pożądań odnośnie do wszystkich rzeczy zewnętrznych na świecie. dopóki te nie zostaną umartwione i uśpione. tylko dla Jego miłości i rozpalona tą miłością w noc jedną. o niej będzie mowa w tej strofie i w pierwszej części tej księgi.148) zauważyć.149) .w części czwartej (2). pożądań (1) i niedoskonałości. Zobaczymy to później. Aby to pojąć. O niej również odnośnie do oczyszczenia czynnego duszy mówić będziemy w drugiej i trzeciej części tej książki. że wyszła wyprowadzona przez Boga. że wyszła. Wszystko to dokonuje się właśnie w oczyszczeniu zmysłów. co zaś dotyczy oczyszczenia biernego . że Bóg uwolnił ją od tego wszystkiego. iż wyszła nie spostrzeżona. że to jest jej wzniosła szczęśliwość. Ta wtóra noc jest o wiele ciemniejsza. gdy Bóg zaczyna ich wprowadzać w stan kontemplacji. Śpiewa więc. Gdy chata moja była uciszona. 3. przyjemności ciała i upodobań woli. My nazywamy je tu nocami. Jest również szczęśliwa. tkwiących w części zmysłowej człowieka wskutek nieładu panującego w rozumie. a ona w nich. które mistrzowie duchowni nazywają oczyszczeniami duszy. Druga noc odnosi się do duchowej części duszy. które znalazła w wyzwoleniu się ze wszystkich rzeczy zewnętrznych. mroczni ejsza. Dlatego mówi. czyli że żadne pożądanie cielesne ani cokolwiek innego nie mogło jej przeszkadzać. Druga noc albo oczyszczenie odnosi się już do postępujących. Ta pierwsza noc dotyczy początkujących. (s. bo tak w jednej jak i w drugiej dusza idzie jakby w nocy. uciszone już były i uśpione pożądania w niej. jak to objaśnimy w swoim czasie. W tej pierwszej strofie wyśpiewuje dusza swoje szczęście. po ciemku.O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. należy tu (s. Nie może bowiem wyjść ze zmartwień i ucisków i z natręctwa pożądań. 2. musi zazwyczaj przejść najpierw przez dwa główne rodzaje nocy.

W drugą noc rzekł anioł Tobiaszowi. (s. a następnie będę objaśniał każdy wiersz. 1. co jest stworzone. nazywa się nocą ze względu na cel. 18-22) mamy wyobrażone te trzy rodzaje nocy w trzech nocach. albo. trzeba wszystko. W dalszym ciągu będziemy objaśniali każdy wiersz i przedmiot. Rozdział 2 Objaśnia. aby “spalił serce ryby” w ogniu. by dojść do Boga. co to jest ta “noc ciemna”.5. Po wtóre zowie się nocą ze względu na drogę. Z trzech przyczyn nazywa się NOCĄ ta droga. że “będzie dopuszczony do społeczności świętych patriarchów”. Oznacza to serce lgnące i przywiązane do rzeczy światowych. którzy są ojcami wiary.150) który ma władzę nad duszą z powodu jej przylgnięcia do rzeczy cielesnych i doczesnych. to znaczy. będąca taką ciemnością dla umysłu jak noc. Środkiem jest tu wiara. wyrzekając się wszystkich rzeczy światowych. jak to zaznaczyłem na początku. bo sama z siebie nie może uwolnić się od wszystkich pożądań. skoro tylko przejdzie przez pierwszą . jakimi musi posługiwać się dusza. Przez to oczyszczenie wypędza się szatana. Pierwszej nocy polecił mu. W noc jedną pełną miłości. którą przechodzi dusza do zjednoczenia z Bogiem. Takie jest ogólne objaśnienie tej strofy. oczyścić i spalić ogniem Bożej miłości. które anioł kazał przepędzić młodemu Tobiaszowi. zanim połączy się z oblubienicą. by dojść do zjednoczenia. dusza musi przejść przez nie. I to jest wzniosłą szczęśliwością duszy. 6. że przytoczę poszczególne strofy. Takie wyrzeczenie i pozbawienie się tych rzeczy jest jakby nocą dla wszystkich zmysłów człowieka. W życiu doczesnym jest On dla duszy również nocą ciemną. z której tyle dobra dla niej wypłynęło. 3. Ona sama nie mogłaby w nią wejść. czyli na środki. Podobnie i dusza. do którego dusza chce dojść. aby dojść do zjednoczenia z Bogiem. To samo będzie dotyczyło i strof następnych. Te trzy noce muszą przejść przez duszę. musi bowiem iść pozbawiona pożądania i upodobania. przez którą dusza przeszła. by lepiej się wyrazić. By wstąpić na drogę ku Bogu. który chcemy udostępnić. Mówi o jej przyczynach. W Księdze Tobiasza (6. by dojść do zjednoczenia. Celem tym jest Bóg. Po trzecie. Po pierwsze ze względu na punkt wyjścia. 2. jak mówi. że Bóg wprowadził ją w tę noc. jakie posiadała.

o ile głębsze jest udzielanie się jej Boga. to jest wiary. Te trzy rodzaje nocy są właściwie jedną nocą. gdy w mroku rozpływają się wszystkie przedmioty. a z braku światła nic nie widzi. Gdy bowiem dusza wyzbywa się upodobania w pożądaniu wszelkich rzeczy. również w kręgu tej władzy będzie w ciemnościach i . że po “trzeciej nocy połączy się w bojaźni Bożej z oblubienicą”. tj. natychmiast następuje zjednoczenie się z oblubienicą. jak każda noc. Nazywamy tu nocą wyzbycie się upodobania w pożądaniu wszystkich rzeczy. jest jakby zaraniem bliskim już światła dziennego. że jest to znowu nocą dla duszy. co zwykle dokonuje się wśród wielkich mroków duszy. Pierwszą noc. jest podobna do północy. które by można widzieć za pośrednictwem światła. 5. By to lepiej zrozumieć.noc. tzn. Podaje przyczynę. która ma trzy części. zajmiemy się każdym z tych przedmiotów z osobna. Dusza. to jest samego Boga. Po przejściu tej trzeciej nocy. zupełnie ciemnej. Trzecia noc. jak to następnie wyłożymy. lub by się lepiej wyrazić. Bo tak jak noc to nic innego tylko brak światła. gdy bo jaźń Boża będzie doskonała. dlaczego nazywa się to “nocą”. l. będąca udzielaniem się Boga. Druga noc . pozbawiając się upodobania w pożądaniu wszelkich wrażeń słuchowych. nie zaś miłość wiara bowiem nie podpada pod zmysły. których może kosztować swymi władzami. 4. I tak jak władza wzrokowa za pośrednictwem światła niejako żywi się i nasyca przedmiotami. jeżeli pozbawi się upodobania we wszelkich wrażeniach przyjemnych wzrokowi. w braku zaś jego władze wzrokowe pozostają bezczynne. Dzieje się to wtedy. tak również za pośrednictwem pożądania żywi się i nasyca tymi wszystkimi przedmiotami. tak i tutaj. Przytoczymy przykłady dotyczące wszystkich władz. gdy udzielenie Boga w duchu już nastąpiło. doskonała będzie również i miłość. Trzeciej nocy rzekł anioł Tobiaszowi. tak również nocą dla duszy można nazwać umartwienie pożądań. Trwa wtedy w czystej wierze. jak to później wykażemy. wykluczającej wszelkie inne poznanie rozumowe. 2. zostaje jakby w ciemności i bez niczego. a w następstwie tego brak wszelkich przedmiotów. udziela się duszy tak tajemniczo i wewnętrznie. A jak anioł powiedział Tobiaszowi. zmysłów. to jest o wyzbyciu się pożądania wszystkich rzeczy. to jest z Mądrością Bożą. również w kręgu tej władzy zostanie w ciemnościach i bez niczego. o tyle ciemniejszą od poprzednich. w kręgu tej władzy pozostanie w ciemnościach i bez niczego. z chwilą umartwienia go. zaraz wchodzi w drugą.wiary. gdy dokonuje się przeobrażenie duszy [w Boga] (3) przez miłość. przestaje dusza nasycać się upodobaniem w tych rzeczach i pozostaje pod względem pożądania w ciemności i bez niczego. Z chwilą zaś zagaszenia tego pożądania. Rozdział 3 Mówi o pierwszej przyczynie tej “nocy”. pozbawiwszy się upodobania w tym co miłe dla węchu. Bóg bowiem za pośrednictwem drugiej nocy. można przyrównać do początku nocy. że “posiędzie błogosławieństwo”. przez oderwanie się od przedmiotów zmysłowych.

będzie również w ciemnościach i bez niczego. że jak twierdzą filozofowie.152) okno tego więzienia. choćby wiele posiadała. które są oknami jej więzienia w ciele. Teraz rozważymy. był w rzeczywistości jak prawdziwy ubogi. który gdy zamknie oczy. Dlatego to ogołocenie nazywamy nocą dla duszy. mimo to w woli swej takim nie był. nie byłby prawdziwie ubogim. dotyczy duszy z uwagi na jej część zmysłową. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czyni duszę swobodną i ogołoconą. Pozostając w ciele jest jak człowiek w ciemnym więzieniu (4). umartwiwszy swe pożądanie jest jakby w nocnych ciemnościach. W tym znaczeniu mówi Dawid: Pauper sum ego et in laboribus a iwentute mea. 16). dusza. i niczym nie zapisana i jeżeli czegoś nie pozna za pomocą zmysłów. nie odczuwać.bez niczego. bo jak mówiliśmy. które można odbierać przez zmysł dotyku. o których mówiliśmy. Jeżeli zatem porzuca i wyzbywa się tego. nic nie będzie widział. 3. Ta pierwsza noc. w pracach od młodości mojej” (Ps 87. nie wąchać. jak bardzo wskazane jest. również w kręgu tej władzy dusza zostaje w ciemnościach i bez niczego. będąc rzeczywiście ubogim. nie smakować. w chwili gdy ją Bóg tchnie w ciało. które mogą zadowalać podniebienie. Podobnie jak człowiek. Rozdział 4 . co może odczuć przez zmysły. lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie. Jeżeli przez okno czegoś nie zobaczy. 5. która w niej powstaje po wyzbyciu się wszystkich rzeczy. gdyż same w nią nie wnikają. Gdyby jednak ktoś. wreszcie umartwiając się we wszelkich rozkoszach i zadowoleniach. Dzieje się tak dlatego. jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. sam ich brak bowiem nie ogołaca duszy. Chociaż bowiem jest prawdą. Tak więc dusza. że nie może nie słyszeć. by dusza wyszła ze swej chaty w tę ciemną noc zmysłów i w ten sposób mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. nie słyszała itd. bo dusza jego byłaby bogatsza i pełna pożądania. nie widzieć. tak samo nie będzie nic widział. “Jam jest ubogi. prócz tej wspomnianej. inną drogą zwyczajnie nic jej nie zostanie udzielone. jak próżnia. nie przywiązując się jednak wolą do bogactw. wówczas to jej nic nie zaszkodzi. by dojść do zjednoczenia. jest jak tablica gładka i czysta. to jednak jeżeli dusza gardzi tymi wrażeniami. Jest to jedna z owych dwóch nocy. 4. choć jest rzeczą znaną. Nazywa się “ubogim”. odmówiwszy sobie upodobania we wszelkich pokarmach. bo nie ma tu mowy o istotnym braku rzeczy. Same bowiem rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają. które w niej trwa. jak o tym jeszcze później mówić będziemy. Ciemności te to nic innego. Zatem i dusza jeśliby nie odbierała wrażeń przez zmysły. która wyzbyła się upodobania w rzeczach zewnętrznych. który świat ogląda tylko przez (s. że był bogaty. zostaje w ciemności i próżni. a przez które dusza musi przejść. tak jakby w ogóle nie widziała. nie może normalnie dotrzeć do niej światło żadną inną drogą. jak rzeczywisty ślepiec. nie doszłaby do poznania inną drogą.

Nie ma bowiem łączności światła z ciemnością. 14). czyli przywiązanie duszy do stworzeń. 4. Zatem jest jasne. nie tylko równa i upodabnia. tym więcej równa ją i czyni podobną do niego. Przejście przez ciemną noc umartwienia pożądań i wyzbycia się upodobań we wszystkich rzeczach jest niezbędne dla duszy. Dopóki się tego przywiązania nie wyzbędzie. którzy im ufają.pyta św. et non erat lux in eis. gdyż. Dla lepszego zrozumienia rozważmy te sprawy bardziej szczegółowo. by ją mogło oświecić i ogarnąć rzeczywiste światło Boże. A ponieważ ciemności. Paweł (2 Kor 6. gdy mówi: Aspexi ter-ram et ecce vacua erat. będą im podobni” (Ps 113. l. Jan: Tenebrae eam non comprehenderunt. kochająca coś poza Bogiem. a oto czcza była i nikła. kto przebywa w ciemności. Dla lepszego zrozumienia tego. Kto więc miłuje stworzenie. ale poddaje kochającego kochanemu. daje do zrozumienia.154) że wszystkie stworzenia na niej są niczym. Przywiązania bowiem. czyli Bóg. bo miłość. “A ciemności nie ogarnęły światłości” (J l. czyni się niezdolną do przeobrażenia i czystego zjednoczenia z Nim. ani w życiu przyszłym przez jasne widzenie. a skłonność uczuciowa duszy do nich jest jeszcze gorsza niż nic. et nihii. 3.Udowadnia konieczność przejścia duszy przez “ciemną noc zmysłów”. to znaczy: “Wszyscy. I jak nie może ogarnąć światło tego. Mówiąc. przeto wszystkie stworzenia ziemi i niebios w porównaniu z Bogiem są niczym. że ziemia była pusta. bo jest przeszkodą i pozbawia możności przeobrażenia się w Boga. Tak jak i ciemności są niczym. Jeśli więc dusza żywi skłonność do stworzenia. gdyż miłość upodabnia kochającego do kochanego. by mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. a nie widział światła. dopóki się nie uwolni od przywiązań do stworzeń. ale poddaje kochającego rzeczy ukochanej. Toteż Dawid mówi o tych.bo “cóż za łączność światła z ciemnością?” . którą jest umartwienie pożądania. mniej niż niczym. (s. niż pomiędzy mrokami a światłem. o czym mówimy. nie będzie zdolną. i światłość. Nie może więc w . 23). którzy skłaniali się do bożków: Similes illis fiant qui faciunt ea. Quae conyentio lucis ad tenebras? Więc dusza nie może przyjąć światła boskiego zjednoczenia. że skłonność uczuciowa i przylgnięcie duszy do stworzenia równa ją z tym stworzeniem. i na niebo i nie było na nim światłości” (Jr 4. bo są pozbawieniem światła. nie będzie mogła posiąść Boga ani tu na ziemi przez przeobrażenie się w czystej miłości. a pod pewnym względem jeszcze niżej. które duszę tak spowijają. jest w oczach Boga niczym. są wobec Boga jak gęste mgły. owszem. “Patrzyłem na ziemię. 8). i im mocniejsza jest ta skłonność. et coelos. jakie dusza żywi do stworzeń. jak mówi św. tak też Bóg nie może posiąść duszy żywiącej skłonność uczuciową do stworzeń. stanie tak nisko jak to stworzenie. należy zauważyć. 5). jak mówiliśmy. et omnes qui confidunt in eis. że wszystkie światła niebieskie w porównaniu z Bogiem są ciemnością. by mogła dążyć do zjednoczenia z Bogiem. Wszelki byt stworzony w porównaniu z nieskończonym bytem Boga jest niczym. daje zrozumieć. 2. A ponieważ o wiele większa jest przepaść między stworzeniem a Stwórcą. Wyraża to Jeremiasz. Dwie sprzeczności (jak uczy filozofia) nie mogą się zejść w jednym przedmiocie (5). że dopóki się z nich nie uwolni. jak i ona sama. że wszystkie stworzenia są niczym. stanowią sprzeczność i żadnego podobieństwa ani zbliżenia się nie ma pomiędzy nimi . bo miłość nie tylko równa. Z tego więc powodu dusza. Mówiąc zaś. że patrzył na niebo.

co uważają się za mądrych. ze strony Boga jest uważana i traktowana nie jak wolne dziecko.żaden sposób taka dusza złączyć się z nieskończonym bytem Boga. Mądrość bowiem świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. 48). Mówi o tym św. Jeśli więc dusza przywiąże się do piękności jakiegoś stworzenia. Bo jakież jest towarzystwo niewoli z wolnością? Wolność nie może . chcąc dojść do zjednoczenia z mądrością Bożą. 22). który jest największą dobrocią. Dusza więc. Nie może ona dojść do tej królewskiej wolności ducha. 19). Dusza zatem. Dusza posługująca się swą mądrością i zdolnościami na drodze do zjednoc zenia z Mądrością Boga jest w oczach Jego pełna głupoty i daleka będzie od Jego Mądrości. b) Wszystkie wdzięki i powaby stworzeń wobec wdzięku Bożego są godne nawiększej odrazy i są marnością. c) Wszelką dobroć stworzeń ziemskich w porównaniu z dobrocią Boga możemy nazwać złością. z miłością służą Stwórcy. “Mądrość świata tego głupstwem jest u Boga” (l Kor 3. którą się zdobywa w boskim zjednoczeniu. 6. która wzdycha do godności lub innych urzędów. 5. stultifacti sunt. głupimi są: Dicentes enim se esse sapientes. Toteż mówi św. Z mądrością bowiem głupota nie może się zespolić. “Kto jest większym pośród was. którzy jak dzieci nic nie wiedzące. gdyż brzydota nie może złączyć się z pięknem. 30). d) Wszystka mądrość świata i zdolności ludzkie w porównaniu z najwyższą mądrością Boga są wielkim głupstwem. pisząc do Koryntian: Si quis yidetur inter vos sapiens esse in hoc saeculo. “Jeśli kto między wami uchodzi za mędrca na tym świecie. Sapientia enim huius mundi stultitia est apud Deum. nie może taka dusza połączyć się z Bogiem. Wyraża to Salomon w Księdze Przypowieści: Fallax gratia et vana est pulchritudo. Paweł w liście do Koryntian: Sapientia huius mundi stultitia est apud Deum. Tej to mądrości naucza św. a kto jest mniejszy. niech się stanie głupim. 18-19). uciskiem i niewolnictwem. staje się ona w obliczu Boga największą złością. jest w oczach Boga największą brzydotą. ten jest wielki. Nie może wtedy przeobrazić się w piękno. “Zwodniczy wdzięk i marna jest piękność” (Prz 31. jest w oczach Boga pełna brzydoty i nie może się zbliżyć do nieskończonego wdzięku i piękna Bożego. Dusza. Jeśli więc dusza więzi swoje serce w dobrach tego świata. Niezgłębiony bowiem przedział jest pomiędzy największą szpetnością a największym wdziękiem. musi raczej iść przez niewiedzę niż przez wiedzę. lecz jak nędzny niewolnik i jeniec. do swobody w swoich pożądaniach. Łk 9. e) Wszelka władza i wolność świata w porównaniu do wolności i potęgi ducha Bożego jest służalstwem. stultus fiat ut sit sapiens. Ci tylko nabywają mądrości Bożej. “Podając się za mądrych. wyzbywszy się mądrości swojej. bo niemożliwe jest złączyć w jedno byt i niebyt. którym jest Bóg. aby był mądrym. Paweł. że nie przyjęła Jego świętej nauki. 19). że taka mądrość jest całkowitą niewiedzą i że w oczach Boga ci. ponieważ tylko sam Bóg jest dobry (Łk 18. głupimi się stali” (Rz l. Paweł. 26. niech będzie jako mniejszy” (Łk 22. Używając przykładów możemy tu powiedzieć: a) Wszelka piękność stworzeń wobec nieskończonej piękności Boga jest największą brzydotą. a to dlatego. I tak jak złość nie łączy się z dobrocią. ubiegająca się za wdziękami stworzeń.

Z tej to przyczyny zażądała Sara. jakie dusza może mieć w tym życiu..woła w Księdze Przypowieści: O viri. litując się nad duszami. Audite. kochając to rzekome piękno stworzeń . Mądrość Boża. jaką jest Bóg. Melior est fructus meus auro et lapide pretioso. by mieli przezorność i natężyli uwagę. kochając to. które oni kochają. że skarby te są w stworzeniach. in medio semitarum iudicii. Chwała i wielkie bogactwa. lepsze jest od tego srebra przedniego. ale z nią i w niej. Kto więc im oddaje swe serce. bo o wielkich rzeczach mówić będę. . Wielka jest bowiem przepaść pomiędzy nędzą i ubóstwem a najwyższym bogactwem i przepychem. męczarni i (s. gdzie oni sądzą. f) Wszystkie rozkosze i przyjemności. które się same poniżają. 7. ad vos ciamito. to Mądrość je przestrzega. co jest małe. które jest sercem dziecka. którzy mię miłują i skarbce ich napełnić” (Prz 8. że jej skarby są lepsze i owo ce jej cenniejsze od złota i drogich kamieni. 18-21). Jest tu mowa o wszelkiego rodzaju skłonnościach uczuciowych. jakie spływają na duszę w przeobrażeniu się w Boga. Jeśli więc dusza kocha je i posiada. by mąż jej Abraham oddalił niewolnicę i jej syna. aby ubogacić tych. szpecą. ut ditem diii-gentes me. gdyż jest ono sercem niewolnika. et genimina mea argento elec-to. by mogła iść do Boga. Rozdział 5 Posługując się powagą Pisma świętego. które one kochają. et vox mea ad filios hominum.. nie są tam. czynią nędznymi i ubogimi. jakie wola znajduje w stworzeniach są największym utrapieniem. Intelligite parvuli astutiam. staje się godny w oczach Boga największych utrapień. że dusza koniecznie musi przejść przez tę noc umartwienia w pożądaniu wszystkich rzeczy. a jako taki nie może zakosztować rozkoszy wypływającej ze zjednoczenia z Bogiem. bo mówi o rzeczach wielkich a nie o tych małych. I chociaż duszom wydaje się. I to co ona w duszach zrodzi. Zachęca ich. g) Wszystkie bogactwa i chwata stworzenia są ubóstwem i nędzą wobec tego bogactwa. et thesauros eorum repleam: “O ludzie. pyszne majętności i sprawiedliwość. et insipientes animadyertite. jakim jest Bóg. których oni pragną.156) goryczy. w pośrodku ścieżek sądu.być udziałem serca poddanego stworzeniom. Mówi tu Mądrość Boża do tych wszystkich. Prawdziwe skarby i sprawiedliwość w niej przebywają. którzy przywiązują swe serca do stworzeń. do was wołam. Po drogach sprawiedliwości chodzę. męczarnią i goryczą wobec tej rozkoszy. bo takimi się stają. tak jak to mówiliśmy. opes superbae et iustitia. a głupcy uważajcie! Słuchajcie. 8. przezorność. I dalej mówi: Mecum sunt divitiae et gloria. 4-6. 10). a głos mój do synów człowieczych! Zrozumiejcie. gdyż nie może być dziedzicem syn niewolnicy ze synem wolnej (Rdz 21. maluczcy. Przy mnie są bogactwa i sława. a plony moje niż srebro wyborne. quia de rebus magnis locutura sum. Wolność może przebywać tylko w sercu wolnym. In viis iustitiae ambulo. Nazywa ich maluczkimi. Lepszy bowiem jest owoc mój niż złoto i kamienie drogie. staje się bardzo uboga i nędzna w oczach Boga i nie może posiąść tych bogactw i chwały. udowadnia w dalszym ciągu.

są tak samo jak ono oddalone od Boga. Dopóki więc dusza nie oderwie się od stworzeń. jeżeli wpierw nie opróżni pożądania z wszystkich rzeczy przyrodzonych. nie ześrodkowawszy na niej jedynie swego pożądania. jak to w dalszym ciągu wyjaśniamy. Tyś lekarstwem. a ja chorym. która się zatrzymuje i karmi innymi. cośmy mówili. Tyś życiem. Tyś świętość. 31). a ja obłudą”. by móc przyjąć w siebie dar Ducha Bożego. gdy mówił w Soliloquiach: “Biedny ja. że chcieli tak niski i pospolity pokarm mieszać z niebieskim. Nie może go bowiem kosztować to podniebienie. oraz jaki znalazłyby w tym prostym pokarmie duchowym smak wszystkich rzeczy. Tak mówi ten święty (6). kiedyż moja nędza i niedoskonałość zbliży się do Twojej doskonałości? Ty jesteś prawdziwie dobry. Niezmierna bowiem jest przepaść pomiędzy nimi i tym. Również i to zawarte jest w wyżej wspomnianej księdze Pisma świętego (Wj 16.158) manny. Pragnąc bowiem pokarmu duchowego. że gdy im dał pokarm niebieski. Jest to więc wielką niewiedzą sądzić. 3. lecz nadto pobudza do gniewu Boży Majestat. Jest to zupełnie jasne. by móc potem kosztować tego pokarmu anielskiego. a ja zły. Gdy Izraelici nie zadowolili się delikatnym pokarmem manny. Można tu przytoczyć fakt z Księgi Wyjścia (16). Bóg bowiem uważał to za obrazę swoją. że miłość czyni równym i upodabnia. “gniew Boży zstą-pił na nich” (Ps 77. 18-13). a ja ślepcem. Z tego. gdzie czytamy. Dusza. które mogą dla niej stanowić przeszkodę. A stało się to nie dlatego. wtedy bardzo rozgniewał się Bóg o to. nie będzie zdolna przyjąć Ducha Bożego w czystym przeobrażeniu. polega na wzgardzie wszystkich rzeczy po to. Jezus Chrystus nauczając nas tej drogi. Tyś światłem. gdyby tamtych kosztować nie chciały. Łukasza: Qui non renuntiat omnibus quae possidet. nie chcąc wznieść się ponad pożądanie małostek i skończyć z nimi. I gdy jeszcze usta ich byty pełne kęsów. obcymi smakami. można już nieco zrozumieć. 2. 4. że Bóg tak długo nie dał synom Izraela pokarmu niebieskiego. dla której synowie Izraela nie odczuwali ukrytego w mannie smaku wszystkich pokarmów. Nauka bowiem. co się udziela duszy w stanie czystego przeobrażenia w Boga.1. a ja niesprawiedliwy. a ja śmiercią. że dusze. a ja bezbożny. dopóki mieli mąkę przyniesioną z Egiptu. ile dobra i jaką obfitość ducha tracą. lecz chce dołączyć jeszcze pożądanie i afekt do innych rzeczy. Tyś prawdą najwyższą. Lecz nie smakują w tym duchowym pokarmie z tej samej przyczyny. oni innego pożądali. tak wzniosłym i posilnym zarazem. że krył w sobie s mak i substancję wszystkich pokarmów. ira Dei descendit super eos. 33). a ja nędza. Tyś sprawiedliwy. które skłaniają się uczuciowo do jakiegoś stworzenia. nie może być uczniem moim” (Łk 14. czyli (s. nie zadowala się samym Bogiem. jak mówi Dawid. jaki jest przedział między stworzeniem a Bogiem. powiedzieliśmy bowiem. Tyś prawy. by manna nie zawierała w sobie tego . Augustyn. lecz tęsknili i domagali się pokarmów mięsnych. że staje się niezdolną do przyjęcia Ducha Bożego. jak również i to. Spadł z nieba ogień i spalił z nich wiele tysięcy. non potest meus esse discipulus: “Kto nie wyrzeka się wszystkiego. Należy to rozumieć w ten sposób. że najpierw trzeba się wyzbyć wszystkich rzeczy. nie tylko. gdyby osoby duchowe wiedziały. co ma. mówi w Ewangelii św. że dusza może dojść do wysokiego stanu zjednoczenia z Bogiem. którą przyniósł nam Syn Boży. O. które szuka smaków w pokarmie ziemskim. Przedział ten między Bogiem a stworzeniem dobrze znał św.

równając je ze sobą. to jest wszystkie obce skłonności uczuciowe i przywiązania. Po ogołoceniu woli z wszystkich jej starych pragnień i ludzkich upodobań wlewa Bóg w duszę nowe poznanie i otchłań rozkoszy. Wtedy nie tylko polecił mu. musi poskromić i nie pozwalać im zbliżyć się do tej góry. odmawiając im wszystkiego i poskramiając je ustawicznie. choćby wiele cnót spełniała. ale żeby nawet bydła nie pasiono w pobliżu góry: Nullus ascendat tecum. zostawiwszy synów Izraela na dole. Mamy wymowny obraz tego w Księdze Rodzaju (35. Kto więc chce kochać Boga na równi z jakimś stworzeniem. nie tylko musi się wyrzec wszystkich rzeczy i zostawić je na dole. ogołacaniu i oczyszczaniu duszy z wszelkiego pożądania. by zmienili szaty: Abicite deos alienos. nie dojdzie nigdy do celu. 7. drugie. z przyrodzonymi jego właściwościami. bez wątpienia mało ceni Boga. tzn. gdy miał do niego mówić. dając jej nowe poznanie Boga w Bogu. et mundamini ac mutate vestimenta. gdy Bóg polecił Mojżeszowi. że każda dusza. lecz i pożądania. ąui in medio vestri sunt. choćby nawet lepszej. Jest rzeczą znaną z doświadczenia. bo tym szybciej dusza dojdzie do celu. Wtedy już sam Bóg zmienia jej szaty na nowe. Po trzecie. rozkoszować się innymi rzeczami. idąc na górę Betel by wystawić tam ołtarz i złożyć Bogu ofiarę. by z siebie samej zbudować ołtarz. oraz po usunięciu wszystkiego co należało do starego człowieka. a odrzucając stare ludzkie poznanie oraz nową miłość Boga w Bogu. Wyobrażenie tego również mamy w Piśmie świętym (Wj 34. który polega na opróżnianiu. 2): Patriarcha Jakub. ale w której sobie mniej podoba. by się oczyścili. by tam obcować z Bogiem. aby wstąpił na górę. nęć videat quispiam per totum mantem. gdyby tę rzecz kochała więcej niż Jego? 6. by odrzucili wszystkie bożki obce. co jak powiedzieliśmy. 3).160) Bóg w nową nadprzyrodzoną zdolność . chcąca wstąpić na tę górę. na którym by złożyła Panu Bogu ofiarę czystej miłości. boves quoque et oves non pascant e contra. musi zmienić szaty.smaku i mocy. Jeżeli zaś w jednej i drugiej sobie podoba. by wyjść na tę wysoką górę. lecz że oni szukali ich w czymś innym. zanim zacznie zdobywać szczyt. O ileż większą byłaby zniewaga. wypełnić doskonale trzy wyżej wymienione warunki. Po odrzuceniu zaś dawnego sposobu myślenia i wszystkich wyobrażeń. obleka ją (s. musi. co dokonuje się przez wspomniane już podwójne działanie. Znaczy to. chwalby i czci prawdziwej. musi się oczyścić z wszystkich brudów. jakie w niej pozostawiły pożądania. iż dusza pragnąca wstąpić na górę doskonałości. 5. które są jak zwierzęta. które nie są Bogiem. że jeżeli wola skłoni się uczuciowo do jakiejś rzeczy. Po pierwsze. bo brak jej właściwego sposobu nabycia doskonałości. musi odrzucić wszystkich bogów cudzych. więc wielką zniewagę wyrządza Mu dusza. im pilniejsza będzie w tym ćwiczeniu. ceni ją więcej od każdej innej. co czyni przy pomocy ciemnej nocy zmysłów. nieskończenie się różni od Boga. trzecie. To potrójne zlecenie pozwala zrozumieć. Dopóki bowiem dusza nie opanuje całkowicie pożądań. jakich pragnęli. pierwsze. Trzeba więc koniecznie. aby sam wstąpił na górę. aby na drodze do Boga było ciągłe umartwienie i opanowanie pożądania. Po drugie. ponieważ kładzie na jednej szali z Bogiem to. W Nim wszelkie pożądanie maleje i to jest stan doskonałości. dat domownikom potrójne zlecenie. kochając na równi z Nim inną rzecz lub do niej się przywiązując. Ponieważ zaś z Bogiem nie można żadnej rzeczy zrównać. tym samym doskonalszą poniża.

ąuae continere non valent aquas.we wszystkich jej władzach. w której przebywają. dobrze będzie zaznaczyć. ofiarowali na Jego ołtarzu zwykły ogień. męczą. w jakim dusza służy za ołtarz. Wyraża to prorok Jeremiasz: Duo mala fecit populus mens: me dereliquerunt fontem aquae vivae. to jest Boga. jakie pożądania wyrządzają duszy. musi wpierw wyzbyć się wszystkiego. Dlatego polecił niegdyś Bóg. by w Arce Przymierza. 13). druga wprost jej szkodzi. po wtóre. która usiłuje zachowywać z całą dokładnością prawo Boże i dźwigać Krzyż Chrystusowy. Dla jaśniejszego i wszechstronniejszego zrozumienia tego. pozbawiają ją ducha Bożego. znajdowali go każdego ranka powalonego przed Arką. Sam też Bóg w niej przebywa. wypływa z każdego Co do pierwszej szkody jest jasne. Pan Bóg nie pozwala. Niegdyś polecił Bóg. że jeżeli dusza chce być godnym ołtarzem. w jaki sposób pożądania wyrządzają duszy dwie najważniejsze szkody: po pierwsze. To dwojakie zło: pozbawienie oraz nieuporządkowanego aktu pożądania. na którym miała spoczywać Arka Przymierza. a to właśnie dlatego. 26). I rzeczywiście czytamy w pierwszej Księdze Królewskiej. w której był posąg ich bóstwa. że w miarę jak dusza skłania się uczuciowo ku jakiejś rzeczy stworzonej. o czym była mowa. chcąc być ołtarzem dla Majestatu Bożego. Rozumiemy z tego. by na tym ołtarzu zawsze płonął ogień i by na nim nigdy nie zapalano innego ognia (Kpi 6. aby z Nim przebywała jakaś rzecz inna. aby ołtarz. oznaczającej Krzyż (7) (Pwt31. na jakie zezwala Bóg w swej obecności i jakiego chce. 8. Rozdział 6 Mówi o dwóch głównych szkodach. Zatem dusza. Tak i dusza. w której przebywała manna. 12-13). że kiedy Filistyni wprowadzili Arkę Przymierza do świątyni. dręczą. Pierwsza z nich nie dopuszcza dobra do duszy. był wewnątrz pusty (Wj 27. rozgniewny Pan uśmiercił ich przed ołtarzem {Kpi 10. jest pożądanie doskonałego zachowywania Bożego prawa i dźwigania Krzyża Chrystusowego. które nie mogą wody zatrzymać” (Jr 2. synowie najwyższego kapłana Aarona. nie składano niczego prócz księgi Prawa i różdżki Mojżesza. Polecił również Bóg. Osiąga się to w stanie zjednoczenia. zaciemniają. szkoda pozytywna. W ten sposób jej działanie z ludzkiego zmienia się w boskie. a wykopali sobie cysterny rozwalone. 8). Jedynym pożądaniem. a w końcu rozbitego na kawałki. na którym jedynie Bóg sam jest wielbiony w chwalbie i miłości. Kiedy zaś Nadab i Abiud. rozrasta się w niej pożądanie. l. że stara się doskonale strzec w sobie wyłącznie prawo i tę różdżkę. “Dwie złości uczynił lud mój: opuścili mnie. nie może w niej braknąć miłości Boga i że nie powinna z tą miłością mieszać innej. źródło wody żywej. brudzą i osłabiają duszę. staje się rzeczywiście Arką mieszczącą w sobie prawdziwą mannę. et foderunt sibi cistemas dissipatas. l). a tym samym staje się mniej zdolna do .

“Niedobrze jest brać chleb synowski a rzucać psom”. Objawia się on różnorodnie. zaciemniają. rzeczy zmysłowych z duchowymi. 5. która przynajmniej nie stawia oporu. o czym mówiliśmy w rozdziale 4. dopóki dusza będzie ulegała duchowi zmysłowemu. et mittere canibus. karmić się Jego duchem. bo jak długo ta pierwsza pozostaje. męczą. O tych pięciu objawach pomówimy z kolei. Ponieważ zaś miłość Boga i miłość stworzenia. gdy jest głodny. subtelnego. Wszystkie stworzenia to tylko okruszyny. a tym samym pozbawia się chleba synów. “Głodem będą przymierać jak psy i będą krążyć dokoła miasta. Si vero non fuerint saturati. nie dopuści drugiej (8) . Mówmy teraz o drugim skutku. a sprzecznościami są głód i nasycenie. Takie dusze nie chcą się podnieść od pożywania okruszyn stworzeń do stołu ducha nie stworzonego. I chodzą takie dusze jak psy. kto idzie za pożądaniem. 15-16). dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym przedmiocie. gdy ją stwarzał z niczego. 4. 26. Z tego co zostało powiedziane widać. 3.tak również. jak to już obszernie mówiliśmy. doczesnych z wiecznymi. że sprzeciwia się duchowi Bożemu. Tych zaś. aniżeli do zaspokojenia głodu. 6). brudzą i osłabiają. dwie sprzeczności nie mogą przebywać w jednym podmiocie. i następne: Nolite sanctum dare canibus. jaki pożądania wywołują w duszy. z pokarmem czysto zmysłowym. ogołocenia Chrystusowego z przylgnięciem do rzeczy ziemskich? 2. et murmurabunt. Mateusza: Non est bonum sumere panem filiorum. które spadają ze stołu. jaką wyrządzają duszy pożądania. Dlatego każdy. Bowiem te przeciwieństwa uczuć i sprzecznych pożądań więcej się sprzeciwiają Bogu aniżeli sama nicość.przyjęcia Boga. Sądzę. nie usunąwszy wpierw przeciwstawiającej się jej formy poprzedniej. Bo cóż ma wspólnego głód wywołany przez stworzenia z tym pełnym nasyceniem. Bo jak mówią filozofowie. cośmy tu powiedzieli o pierwszej szkodzie. . Mówi o tym król Dawid: Famem patientur ut canes. Jak w naturze nie można wprowadzić nowej formy. jakie daje duch Boży? Duszy nie może napełnić ta obfitość nie stworzona. tym samym przygotowują się na przyjęcie ducha Bożego. pokarmu niebieskiego. Bo jakież porównanie stworzenia ze Stwórcą. to dwie sprzeczności. nie mogą więc razem przebywać w jednej woli. co karmią swe pożądanie stworzeniami. tzn. aniżeli czynił wtedy. Słusznie tedy nazywany jest psem ten. że jak już wspomnieliśmy. duchowego. przyrównuje do psów. a psom z odrobin. bo okruszyny służą raczej do podniecenia apetytu. a to dlatego. które spadły ze stołu Bożego. będą szemrać” (Ps 58. a jeśli się nie najedzą. jest zawsze niezadowolony i zgorzkniały jak człowiek. widzialnych z niewidzialnymi. jako że tylko synom dane jest jeść ze swoim Ojcem przy stole i z jednej misy. dopóki nie uwolni się ona od głodu wywołanego przez pożądanie. co nasyca się stworzeniami. że starczy już tego. “Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 15. Polega ona głównie na tym. że Bóg więcej czyni. którzy wyzbywając się pożądania stworzeń. gdy oczyszcza duszę z tych przeciwieństw. zawsze węsząc za strawą. Do tej prawdy stosują się słowa Boskiego Zbawiciela w Ewangelii św. et circuibunt cmtatem. 7. gdyż pożądania duszę dręczą. dopóty nie wypełni jej duch czystej nadprzyrodzoności. który jest ich Ojcem. Nazywa tu Boski Zbawiciel synami Bożymi tych.

24). tak również dusza dręczy się i trudzi zaspokajaniem swych pożądań. gdy się w kimś rozrośnie. “Serce złego jak morze wzburzone” (Iz 57. a zmniejszył się pokarm. “Ustąpi na prawą stronę. ponieważ jest przez nie raniona. Ogień bowiem zmniejsza się. nie tylko się nie zmniejsza. bo one sprawiają w niej tylko większą pustkę i głód. będzie ściśnięty. by nakarmić się powietrzem. czego domagają się od niej jej pożądania. Do tego stosują się słowa Izajasza proroka: Lassus adhuc sitit et anima eius vacua est. Jak człowiek rozmiłowany. jeśli nie opanuje pożądań. lecz wzrasta mimo braku swego przedmiotu i zamiast zgasnąć jak ogień. 20). “Pohamuj nogę twoją. Zaiste. W dalszym ciągu dając zrozumieć spiekotę. gdy mówi: In desiderio animae suae attraxit ventum amoris sui. dopóki ona nie ustąpi. to znaczy. bo to nie jest jego pokarm. czyli wolę twoją od zaspokojenia pożądań. a gardło twoje od pragnienia” (Jr 2. będzie wzrastał w niej żar pożądania i tak spadnie na nią wszelka boleść. Zrozumiałe jest. 20). zostanie jeszcze bardziej ściśnięta i obciążona. a łaknąć będzie. dręczy się jednak nadal nie znalazłszy zaspokojenia. Słusznie więc tych. bo trawi ją pragnienie. gdy w dniu nadziei spotkał się z zawodem. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens. “W pragnieniu duszy swej przyciągnęła wiatr miłości swojej” (2. Dręczy się i trudzi dusza pragnąca zaspokoić swe pożądania. “Gdy się nasyci. osłabia i męczy duszę. 8). tak jak gorączka trawi człowieka chorego. jak się powszechnie (s. Dręczy się i trudzi dusza oddana pożądaniom. że w pragnieniu swego pożądania przyciągnęła do siebie wiatr swych skłonności. gdy nie staje drzewa. znaczy to.6. Pożądanie zaś. że kiedy dusza zaspokoi swoje pożądanie. że pożądanie jego pozostanie niezaspokojone. zaburzona i niepokojona jak woda przez wiatry. et omnis dolor inruet super eum. Ileż to nadręczy i trudzi się człowiek szukający chciwie skarbu. 25). et esuriet. że pożądania dręczą i trudzą duszę. Słusznie więc powiada Job: Cum satiatus fuerit. Znaczy to. bo one rodzą większe jeszcze pragnienie. gdyż jest jak głodny człowiek. “Osłabiony jeszcze pragnie i dusza jego czcza jest” (Iz 29. bo wzrósł jej głód. to jest myśl. i wszelki ból nań przypadnie” (Job 20. Wyraża to prorok Jeremiasz. gdy się doń drew dorzuca. Tak również dręczy i trudzi się dusza w zdobywaniu tego. które nie mogą zatrzymać wody” na ugaszenie pragnienia. a wtedy jeszcze większe odczuwa pragnienie. którzy są po prawicy . które ustawicznie proszą matkę o to czy owo. którzy nie umartwiają swych pożądań. Ostatecznie bowiem kopie w “rozwalonych cysternach. a schodzą z prawej drogi. są jak ogień. A chociaż w końcu zdobędzie to. 7. i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu ani w żadnej rzeczy. 164) mówi. dręczy się i trudzi. który nie poczuje się lepiej. aestuabit. Są one jak niesforne i uprzykrzone dzieci. Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom. et guttur tuum a siti. któremu zabrakło paliwa. jaką taka dusza odczuwa i chcąc ją przed nią przestrzec. artabitur. posiadanego przez tych. mówi: Prohibe pedem tuum a nuditate. który otwiera usta. i jeść będzie na lewej. Owszem. nieszczęśliwy jest człowiek. et non saturabitur. Wyraża to prorok Izajasz w tych słowach: Declinabit ad dexteram. a nigdy im nie dosyć. dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha. 22). pożądanie jest jeszcze gorsze niż ogień. od nagości. który wzrasta. a nie naje się” (Iz 9. będzie cierpiał gorąco. Pożądania bowiem. et comedet ad sinistram. z konieczności gaśnie. lecz gdy je strawi.

ze względu na spodziewane zbiory. tak wiele dajcie jej udręki i ucisków” (18. 16). nie zaspokoją głodu. co Księga Objawienia mówi o Babilonii: Quantum glorificavit se. tym więcej męczy duszę. w której nieprzyjaciele . i tym więcej umęczenia. Słusznie też. im więcej pożądań usidla duszę. ci pozbawili go siły. Rozdział 7 Mówi. Im większe więc pożądanie. który jedynie może dać nasycenie. potem oślepiają. I jeszcze w tym życiu doświadcza taka dusza tego. Opuścili bowiem Tego. One bowiem. a karmią się tym. Pożądanie poznania sekretu siły Samsona tak ją męczyło i trudziło. Jak człowiek. to jest moich pożądań. Na potwierdzenie przytacza porówn anie i dowody z Pisma świętego. et in deliciis fuit. jaką wyrządzają duszy pożądania. Jest więc chyba jasne. przy czym go jeszcze męczyli i trapili (Sdz 16. musi znosić męczarnie i utrapienia. Najpierw ją osłabiają. Kiedy ów mocny. Mówi o tym również król Dawid: Circumdederunt me sicut apes. Pożądanie im jest silniejsze. dopóki się z nich nie uwolni. tantum datę Uli tormentum et luctum. że ją dręczą i trapią. Jest ona wtedy jak niewolnik okuty w kajdany i nie spocznie. Wyraża to król Dawid: Funes peccatorum circumplexi sunt me. Jakież umęczenie i utrapienie cierpi nagi leżąc na cierniach i kolcach! Podobne umęczenie i utrapienie przechodzi dusza. co wywołuje jeszcze większy głód.Bożej. czego szuka. tak pożądanie trapi duszę pragnącą osiągnąć to. l. w losach Samsona. kłując mnie swymi żądłami. ranią ją. et exarserunt sicut ignis in spinis. że pożądania dręczą i trudzą duszę. jak ciernie. jak pożądania męczą duszę. jest ten. ścisnęły mię zewsząd” (Ps 118. Widać to na przykładzie Dalili. To znaczy: “Otoczyły mnie jak pszczoły.pożądania . Taki jest smutny los duszy. wolny mąż i sędzia Izraela popadł w moc swoich nieprzyjaciół. Co znaczy: “Więzy moich grzechów. a im się nie udzielającego. który wpadł w ręce nieprzyjaciół. 7). wyłupili mu oczy i kazali obracać ciężkie żarna. Drugi rodzaj szkody “pozytywnej”. gdy pobiegną na lewą stronę. kaleczą i pozostawiają ból nieznośny. 12). I jak oracz męczy i trapi wołu zaprzągniętego do pługa.żyją i zwyciężają. tym większe umęczenie. et ad mortem usque lassata est (Sdz 16. tak również cierpi dusza pozwalająca pożądaniom zawładnąć sobą. potem trapią i męczą. potem przywiązują do młyna pożądliwości sznurami jej własnych pożądań. 61). by nasycić swe pożądanie jakimś stworzeniem. 2. i rozpaliły się przeciw mnie jak ogień w cierniach” (Ps 117. 21). polegając na swych pożądaniach. że zasłabła śmiertelnie: Deficit anima eius. W cierniach bowiem pożądań wzrasta ogień ucisku i męczarni. Wyobrażenie tego mamy w Księdze Sędziów. . Czyli: “Jak wiele chciała nasycić swe pożądanie.

5). którzy jesteście umęczeni. “Jak brzemię ciężkie zaciążyły na mnie” (Ps 37. którzy nie macie srebra wła snej woli i pożądań. wszyscy. Dlaczegoż dajecie srebro własnej woli za to. którą wyrządzają duszy pożądania. Wola bowiem i pamięć zależne są w swym działaniu od poznawania. jest ta. co nie może ich nasycić? Pójdźcie słuchający do mnie. A ciężkie jest ich brzemię. 1. Ja was orzeźwię i znajdziecie dla dusz waszych ten odpoczynek. Rozdział 8 Mówi o tym. Jak mgły i dymy unoszące się w powietrzu nie pozwalają jasnym promieniom słonecznym prześwietlić go. Przez to. a będziecie pożywali dobro.3. tak dusza w jarzmie pożądań jest zamroczona w poznawaniu i ani światło naturalnego rozumu. Wszyscy. Wszyscy. 13). emite absque argento vinum et lać. gdy więc ono jest zamącone. tak jak zwierciadło zasłonięte nie odbija twarzy patrzącego. jak zwierciadło zasłonięte płótnem nie może odbić oblicza lub zmącona woda odzwierciedlić twarzy przeglądającego się w niej. utrapieni i obciążeni ciężarem waszych trosk i pożądań. Kupujcie ode mnie i jedzcie. 28). et ego reficiam vos. zostaje cała zamieszana w właściwej sobie działalności. venite. że dusza zaćmiewa się pod względem poznania. które tak wielkim nakładem sił i kosztem swoim starają się w stworzeniach zaspokoić pragnienie i głód swych pożądań. co powiedzieć: Dusza moja rozprzężona jest w swoich władzach. Znaczy to to samo. Trzecią szkodą. 2. ani jasno oświecić. Pan Bóg litując się nad tymi duszami. przyjdźcie do wód. Toteż woła nas Boski Zbawca. et non potui. a trud nad zaspokojeniem swych pożądań za to. ani tym bardziej pamięć . którego was pozbawiają wasze pożądania. et comedite. Stworzenia bowiem męczą.166) recjitiem animabus vestris (Mt 11. Pójdźcie i kupujcie moje wino i mleko (którym jest pokój i słodycz duchowa) bez srebra własnej woli i nie dając mi za nie żadnej opłaty trudów. et taborem vestrum non in saturitate? (Iz 55. jak pożądania zaciemniają i zaślepiają dusze. wyjdźcie z nich i przyjdźcie do mnie. którego pragniecie i będzie się rozkoszowała w obfitości dusza wasza. W takim bowiem stanie ani rozum nie jest podatny na przyjęcie światła słonecznego. properate. “Dusza moja strwożona jest bardzo” (Ps 6. 1-2). 4. bo mówi o nim Dawid: Sicut onus grave gravatae sunt super me. ut viderem: “Pojmały mię nieprawości moje i nie mogłem przejrzeć” (Ps 39. jaką dajecie za wasze pożądania. co nie jest chlebem. et qui non habetis argentum. et invenietis (s. ani wola nie jest zdolna przyjąć w siebie Boga w czystej miłości. Dojście do tego rozkoszowania się równa się oderwaniu od wszelkich upodobań w stworzeniach. mówiąc: Venite ad me omnes qui laboratis et onerati estis. że ją zaślepiają i zaciemniają. a duch Boży ożywia. Słusznie więc mówi Dawid: Comprehenderunt me iniquitates meae. w następstwie i one będą takie same. pospieszcie. mówi do nich przez Izajasza: Omnes sitientes venite ad aquas. emite. W tej myśli mówi Dawid: Anima mea turbata est valde. drętwieje w kręgu woli i przytępia się w kręgu pamięci. czyli duchem Bożym. 4). którzy odczuwacie pragnienie pożądań. ani blaski nadprzyrodzonej Mądrości Bożej nie mogą jej przeniknąć. Quare appenditis argentum non in panibus.

że spadł na nich ogień palący swym żarem i oświecający blaskiem. ponieważ samo w sobie nie ma żadnego poznania. postąpiliby więcej w ciągu miesiąca. jeżeli pożądanie piękności światła zaślepioną unosi ją w ogień. Innymi słowy: “Pierwej niźli zrozumieją wasze ciernie. gdyby ludzie wiedzieli. to jest wasze pożądania. I gdyby tylko połowę swej pracy zużyli na poskromienie pożądań. niż dzięki samym ćwiczeniom w ciągu wielu lat. Trzeba więc powiedzieć. że Bóg wyniszczy je w gniewie. że jest właściwie w niej. obydwaj w dół wpadną” (Mt 15. podobnie i pożądanie. mówi d o nich: Priusąuam intelligerent spinać vestrae rhamnum: sicut viventes. Nie opuszczą więc duszy mrok i tępota. przeszkadzając mu. zniszczy je On. Jak bowiem ziemia nie uprawiona nie wyda plonów. Zanim bowiem żyjące w duszy pożądania poznają Boga. tak że nie może widzieć swego światła. ponieważ to. rozpala pożądliwość i oślepia rozum. jako żywe zniszczy je Bóg w gniewie swoim”. sądząc. będąca skutkiem ich skłonności uczuciowych i pożądań. że dusza żyjąca pożądaniami. Przeto ilekroć dusza pozwala się kierować swemu pożądaniu. O. Przyczyną bowiem zaślepienia jest to. Mówi. i ile złego i szkód odnoszą codziennie przez . że dusza zatrzymuje się tylko na tym świetle i żywi się nim. które stanowi przegrodę i nie widzi drugiego. dla której jest ono raczej ciemnością. To samo sprawia pożądanie w duszy. Mateusza: Si caecus caeco ducatum praestet. 3. jest jak ryba oślepiona światłem. sic in ira absorbet eos (Ps 57. 9). Możemy więc powiedzieć. karą i cierpieniem oczyszczenia. że gdy stanie przed wzrokiem inne światło. Dobrze to wyraża Dawid. mówiąc: Supercedidit ignis. Sprawdza się wtedy to. że bez tej pracy nad wyniszczeniem pożądań wszelkie usiłowanie postępu w doskonałości. Dlatego Dawid widząc ślepotę tego rodzaju dusz. wzrok zadowala się tym. o czym mówi nasz Pan u św.zasłonięta mrokami pożądania nie daje się przeniknąć blaskiem obrazu Bożego. że one wystarczą im do osiągnięcia zjednoczenia z Mądrością Bożą. dopóki się ich nie usunie. tak jak woda zamącona nie może jasno odzwierciedlić twarzy tego. ambo in foveam cadunt. każe się prowadzić ślepemu i w rezultacie jest tu jakby dwóch ślepców. 10). jakich skarbów światła Bożego pozbawia ich ta ślepota. tak i dusza nie postąpi naprzód bez wykorzenienia pożądań. jest karą za szkodę. et non viderunt solem (Ps 57. sprawia. zaślepia się. w poznawaniu Boga i siebie będzie tylko rzucaniem ziarna w nierozoraną ziemię. Znaczy to. Dlatego godna pożałowania jest nieświadomość niektórych. gdyż sama dobrze widząc. dopóki się nie usunie tej oślepiającej przeszkody pożądania. jeżeli nie będą usilnie umartwiać swoich pożądań. dopóki nie zostanie zduszony ogień pożądań. gdyż j ako takie j est ślepe. będąc tak bliskie duszy. Są one bowiem jak katarakta albo pyłek w oku. Mało pomogą oczy ćmie. kto w nią patrzy.168) życiu. nie może zatem zobaczyć światła swego rozumu. 14). jaką one wyrządziły duszy. “Jeśliby ślepy ślepego wiódł. 5. Pożądanie zaślepia i zaciemnia duszę. którzy obciążają się nadzwyczajnymi pokutami i innymi licznymi samowolnymi ćwiczeniami. 6. Nie osiągną tego jednak nigdy. ale chwasty. aby nie widziała niebezpieczeństw zgotowan ych jej przez rybaków. co się cierpi w umartwianiu pożądań. które tak bardzo przeszkadzają sobie w oglądaniu blasku prawdy i na które tak bardzo gniewa się Bóg. 4. dlatego rozum jest dla niego jedynym przewodnikiem. w tym albo przyszłym (s.

jeśli jest rozpalona pożądaniem do jakiegoś stworzenia. będzie widział tylko tyle. ale pamiętać. jak najpiękniejsze i najdoskonalsze oblicze można zeszpecić. potykaliśmy się w południe jak w ciemności” (Iz 59. ile widziałby w mrokach. ani darom otrzymanym od Boga. Sam bowiem mówi w Księdze Eklezjastesa. do czegóż mogą doprowadzić nas słabych? Przecież. Rozdział 9 Mówi o tym. że w starości będzie stawiał ołtarze bożkom i składał im ofiary? (l Kri 11. Wystarczyła do tego niska skłonność. 4). ąuasi in tenebris. 1. l). I jeżeli czysty płyn wlany w kałużę musi się zbrudzić. 10). jaką pożądania wyrządzają duszy. tak również i dusza. że chociaż prawdą jest. jest ta. że będą wpadać powoli w coraz to większe zło. gdy jakimś stworzeniem nasyca pożądanie woli. 7. a skończy się na tym. a dobro za zło. będą w dalszym ciągu zaciemnieni i zaślepieni. że niczego nie odmówił pragnieniom serca swego (Koh 2. 11). pomaże się nią” (Syr 13. że człowiek tak mądry jak Salomon. A cóż dopiero będzie. Większa bowiem zachodzi różnica pomiędzy wzniosłością duszy a tym wszystkim co w stworzeniach jest nawet najlepsze. że Mędrzec porównuje stworzenia do smoły. brudzą się i kalają. Godne uwagi jest to. Wreszcie. gdyż gorąco łączy je ze smołą. impegimus meridie. Któż by to bowiem przypuścił. jak pożądania brudzą duszę. jak mówi Bóg do proroka Jonasza o Niniwitach. Wskazuje na to Eklezjastyk w słowach: qui tetigerit picem. ponieważ na każdym kroku z powodu niedołęstwa poznania uważamy zło za dobro. o czym mówi prorok Izajasz: Palpavimus sicut caeci parietem. co idą za swymi pożądaniami.to.przyjdzie do takiej ślepoty i osłabienia woli. jeżeli mroki naturalnej słabości zwiększą jeszcze pożądania? Spełni się to. my nie odróżniamy między prawicą a lewicą (Jon 4. tak dobrze znającego przepaść między złem a dobrem. tak iż Boga na starość opuścił. przysłaniały zdrowy rozsądek i zgasiły w nim w końcu owo wielkie światło mądrości dane mu przez Boga. żarem tego pragnienia wchłania w siebie nieczystość i brud. kto zaślepiony jest pożądaniem. jaką żywił do kobiet oraz brak starania o umartwienie pożądań i rozkoszy swego serca. Na potwierdzenie przytacza porównania i dowody z Pisma świętego. I tak się oddał swoim pożądaniom. w miarę jak im pobłażał. czyni się bowiem do nich podobną. Ten bowiem. Mówi tu prorok o tych. 10). “Kto się smoły dotknie. I jak złoto lub diament położone w stanie gorącym na smole. A wtedy się ktoś smoły dotyka. że ich nie umartwiają! Dlatego nie powinni ufać ani bystremu rozumowi. Większa też jest różnica pomiędzy duszą i stworzeniami materialnymi niż pomiędzy najczystszym płynem a brudną kałużą. że ją brudzą i plamią. brudząc je sadzą. chociaż będzie stał w blasku prawdy. I jeżeli nieopanowanie pożądania do takiego upadku doprowadziło człowieka. zaślepiały go. tak również i . to również i dusza kala się przez przywiązanie do stworzeń. niż pomiędzy lśniącym diamentem lub szczerym złotem a smołą. “Macaliśmy ścianę jak ślepi i jak bez oczu potykaliśmy się. że jeśli żywią skłonności uczuciowe i pożądania. inquinabitur ab ea. et ąuasi absque oculis attrectavimus. który tyle dobra otrzymał od Boga . iż z początku był umiarkowany. Czwarta szkoda.

do używania stworzeń. do czego Bóg je skierował. Gdybyśmy chcieli ten brzydki i brudny obraz duszy. Całe to zło i spustoszenie w piękności duszy sprawiają nieuporządkowane pożądania rzeczy tego świata. do której moglibyśmy go przyrównać. dusza nieuporządkowana posiada w sobie. “Włosy jej. którymi ją oszpecają wspomniane pożądania. nitidiores lacte. bardziej rumiane niż stara kość słoniowa. odrażająca.nie znaleźlibyśmy rzeczy tak plugawej i pełnej robactwa. że w żaden sposób nie będzie mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem. Jak bowiem dusza człowieka sprawiedliwego w jednej tylko doskonałości. które tu opisuję. na wewnętrznych ścianach świątyni. tj. podkreśla najpierw piękność duszy. brudów i nieczystości. stają się bielsze niż śnieg. jaśniejsze nad mleko. to jest do Niego samego. brudna i zaciemniona tym wszystkim złem. Bowiem jedno tylko nieuporządkowane pożądanie. jaką sprawiają w duszy nieuporządkowane pożądania.duszę. Jakaż tedy musi być obrzydliwość duszy. Ta różnorodność pożądań jasno jest wyrażona u Ezechiela (8. czyni na duszy skazy oraz zbiorowiska brudu i ohydy. jako istota rozumna jest wtedy zeszpecona. Bo chociaż jest prawdą. bardziej rumiane niż kość słoniowa i piękniejsze niż. jakie w tym życiu można spotkać czy sobie wyobrazić. a każda odmienna i pełna wdzięku wedle wielkości i różnorodności afektów miłości ku Bogu . Jeżeli to działanie duszy będzie nieuporządkowane i skierowane do tego. . zestawić z czym innym . piękniejsze niźli szafir. wiele wszelakiej nędzy. i jeszcze więcej ponadto. bielsze nad śnieg. jaki mogą utworzyć pożądania. oblicze jej jak mówi Jeremiasz . że Bóg ukazał temu prorokowi namalowane wokół. do czego Bóg go nie przeznaczył. 10-16). że nawet dusza nieuporządkowana pozostaje co do swego bytu naturalnego tak doskonałą. które uporządkowane (s. Przez te cztery rzeczy rozumie się wszelką piękność i wzniosłość stworzeń materialnych. tj. jak każde pożądanie. wedle rodzaju pożądań stworzeń. 2.będzie czarniejsze od węgla. będącą najpiękniejszym i najdoskonalszym obrazem Boga. najbogatsze dary i wiele najpiękniejszych cnót.170) i skierowane do tego. szafir. jaśniejsze niż mleko. płacząc nad szkodą i obrzydliwością. duszy. saphiro pulchriores. przeciwnie. którą jest prawość duszy. rubicundiores ebore antiquo. trupiej odrazy czy innych nieczystości i obrzydliwości. Denigrata est super carbones facies eorum et non sunt cogniti in plateis. 3. Prorok Jeremiasz. posiada niezliczone. to jednak. która we wszystkich swych namiętnościach i pożądaniach jest nieposkromiona i na ich łup wydana? Jakże daleka jest od Boga i od Jego czystości! 4. jak to później objaśnimy. choćby nie było grzechem ciężkim. by skrępować duszę i uczynić ją tak brudną i brzydką. ponad którymi jest dusza i jej władze. Nie można wyrazić słowami ani pojąć umysłem wszystkich rodzajów brudu.tak. mówiąc: Candidiores sunt Nasaraei eius nive. określone tu wyrazem “nazarejczycy” albo “włosy”. a potem jej brzydotę. wystarczy. Gdyby to można było uczynić. gdzie jest opisane. dopóki się z tego pożądania nie oczyści. Sczerniało nad węgle oblicze ich i nie poznano ich na ulicach” (Lm 4. 7-8). odpowiednio do swej wielkości i większego lub mniejszego natężenia. Przez włosy (9) rozumie się tutaj afekty i myśli duszy. jak ją Bóg stworzył. jaki różne pożądania wnoszą w duszę. szpecą i brudzą nieuporządkowane przywiązania. byłoby zaiste rzeczą zdumiewającą i godną litości ujrzeć. 5.

następnie nad tą o wiele większą. Wówczas rzekł Bóg do Ezechiela: “Czy widzisz. jest ta. to jest do zdrowego rozumu duszy. oraz nad wszystkimi objawami i stopniami tej potrójnej brzydoty. 6. co ci działają w ciemności. Chcę tu jedynie podkreślić. gdy ona nimi zajmuje swój rozum. tj. nie skończylibyśmy nigdy. do których się zwraca. będący jakby pierwszą komorą duszy. Rozdział 10 Omawia. którą sprawiają grzechy powszednie. gdyby była całkowicie skierowana do jednego przedmiotu. jest odwrócona plecami do świątyni Boga. w jaki sposób pożądania “oziębiają i osłabiają” duszą w cnocie. “Kobiety” w głębi świątyni. Kształty te. kala i brudzi duszę. że oziębiają i osłabiają duszę. przechowuje je i strzeże trzecia władza duszy. Pożądania te płaczą niejako. 1. 7. Adonisem.są obrazem pożądań drugiej władzy duszy. a mianowicie kobiety siedzące i płaczące nad bożkiem miłości.namalowane w pierwszej komorze świątyni . odbijają się w świątyni duszy. które takie. że jeśli pożądanie woli zwraca się . Dla ogólnego zrozumienia tego smutnego nieładu duszy w jej pożądaniach na teraz wystarczy to. to jest do owych płazów odmalowanych w rozumie. którzy byli w trzeciej komorze świątyni. by to pojąć. Tym samym. jak są. tym mniejsze jej natężenie względem poszczególnych przedmiotów. jaką wyrządzają duszy pożądania. do czego skłania się uczuciowo wola. ponieważ można powiedzieć. że moc pożądania rozprasza się na wiele przedmiotów. zgodnie z moim założeniem. Gdybyśmy bowiem chcieli zastanawiać się kolejno nad ową brzydotą najmniejszą. by nie miała siły do postępu w cnocie i do wytrwania w niej. którą sprawiają rozliczne niedoskonałości. cośmy powiedzieli. woli.172) nie starczy.to obraz myśli i pojęć. to wyobrażenia i kształty stworzeń. płaczące w drugiej komorze nad Adonisem . że ujrzał tam jeszcze większe obrzydliwości. Owe różne “płazy i nieczyste stworzenia” . mówi. Jest więc jasne. pożądają tego. które rozum zwraca ku niskim rzeczom ziemskim i ku wszystkim stworzeniom. synu człowieczy. choćby było najmniejszą niedoskonałością. zwrócone są plecami do świątyni. A gdy Prorok wszedł na rozkaz Pański głębiej do świątyni. mówi. dwudziestu pięciu starców obróconych plecami do świątyni. każdy w skrytości komory swojej?” (12). staje się słabsza niż wtedy. bo jak mówią filozofowie. który nie znosi w sobie rzeczy stworzonej (10). że gdy dusza swymi trzema władzami zwraca się całkowicie do jakiegoś stworzenia. pamięć. A gdy na rozkaz Boga wszedł jeszcze głębiej. “Mężowie” wreszcie. iż ujrzał tam większe obrzydliwości. Nawet umysłu anielskiego (s. siła skupiona jest większa niż rozproszona. jak powiedziano. a im więcej jest tych rzeczy. że wszelkie pożądanie. Piąta szkoda. spowodowaną przez grzechy ciężkie.wszelkie rodzaje pełzających po ziemi płazów i wszelką obrzydliwość zwierząt nieczystych. w końcu nad ową największą i całkowitą brzydotą duszy. tj.

jeżeli ich nie umartwi. Te właśnie nie umartwione. 10). dla której wiele dusz jest opieszałych i niedbałych w pełnieniu cnoty. utraci żar i moc cnoty. przynieś” (Prz 30. “Oddal ode mnie. pożerają ją i zabijają. mówiącymi zawsze: przynieś. Ponieważ pożądania są jak pijawki. które. jak pożądanie stworzeń czyni duszę ociężałą i niechętną w pełnieniu cnoty. a to dlatego. nie wzrośniesz w cnocie. Choćby nawet nie wzrosły aż tak dalece. Pożądania osłabiają siłę duszy. gdy są nieposkromione. bo dopuszczając się pewnego występku. 3. I. nie zwrócone do Boga pożądania i skłonności uczuciowe są zwykle przyczyną. jest jak woda. to jest: zbiorę siłę moich pożądań tylko dla Ciebie. dał upust żądzom swoim. 35). rozumie się pożądania. Dlatego prosi Eklezjastyk: Aufer a me. że pożądania nie tylko nie przynoszą żadnego dobra duszy. 19). które posiada. jest tak płytka. przeto tak je nazywa Eklezjastyk. Przeto zachęca nas nasz Pan mówiąc: “Niech będą przepasane biodra wasze” (Łk 12. która ma wolę rozproszoną na różne drobnostki. opanowana przez żyjące w niej pożądania. I jak gorąca woda łatwo ostyga w otwartym naczyniu. wola staje się słabsza w odniesieniu do cnoty. Nieszczęśliwa jest sama w sobie. Jest więc jasne. 15). że ona ich wpierw nie uśmierciła i tylko one w niej żyją. które ustawicznie wysysają krew z żył. Rozdział 11 . Panie. jeśli nie będzie skupiona w jednym pożądaniu Boga. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. ale nadto pozbawiają ją tego. ventris concupiscentias. Przeto rzekł mu: “Wylałeś się jak woda: nie rośnij!” (Rdz 49. która rozlawszy się szeroko. pożądliwość żywota” (Syr 23. przykra dla bliźnich. Do takich to dusz odnoszą się słowa Zbawiciela: Vae praegnantibus et nutrientibus in illis diebus. ani nie odbiera tak apetytu. aż zrobią z nią to samo. są bowiem dla niej jak dzikie pędy i odroślą wokół drzewa. a nie zamknięte wonności łatwo się ulatniają i tracą siłę zapachu. Dusza więc. że zabijają duszę odnośnie do życia Bożego. Słowa te odnoszą się do pożądań. że wzrastają w jej łonie. 4. leniwa i ociężała w rzeczach Bożych. “Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni” (Mt 24. nie spoczną. Nieumartwione pożądania wzrastają tak dalece. Oznacza to: ponieważ rozlałeś się w żądzach jak woda. 4). że niewiele z niej pożytku. oznaczające tutaj pożądania. co czynią młode żmijątka swej matce. ustawicznie wzrastają osłabiając siłę duszy i wyrządzają jej szkodę jak dzikie odrośle drzewu.do innego przedmiotu poza cnotą. gdy mówił do Boga: Fortitudinem meam ad te custodiam. Z tego zapewne powodu patriarcha Jakub porównał swego syna Rubena do wody rozlanej. Domine. 6). Żadna bowiem dolegliwość nie utrudnia tak choremu ruchu. 2. gdy mówi: “Pijawki są córkami. wyczerpujące jego soki i zmniejszające siłę owocowania. Rozumiał to dobrze Dawid. kosztem jej żyjąc (11). o których powiadają. tak i dusza. to jednak smutny widok przedstawia biedna dusza.

małych i wielkich. 16). 2. mało znaczące. Trzeba jednak dążyć do . Natomiast od wszystkich pożądań dobrowolnych. choćby najmniejsze. One też nie przeszkadzają do tego stopnia. aby mogla dojść do zjednoczenia z Bogiem. Jest więc jasne. Najpierw trzeba zaznaczyć. musi koniecznie wyzbyć się wszelkich. czy osiągnięcie tego wysokiego s tanu doskonałości musi być koniecznie poprzedzone całkowitym umartwieniem wszystkich pożądań. czy wreszcie dotyczących tylko niedoskonałości. czego Bóg nie chce. aby przeszkodzić duszy w zjednoczeniu. Mówię: świadomie. że dusza chcąc przyjść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę. w których wola rozumna nie bierze udziału ani przedtem. musi się dusza uwolnić. O takich bowiem grzechach nie całkiem dobrowolnych. dotyczących zarówno grzechów śmiertelnych. że “sprawiedliwy siedemkroć na dzień upada i podnosi się” (Prz 24. Mówię: “jeśli dusza nie umartwia samego złego nawyku” (12). l. by mogła dojść do całkowitego zjednoczenia z Bogiem. a jednak dusza według wyższej części rozumowej będzie od nich wolna. że dusza będąc w wysokim zjednoczeniu modlitwy odpocznienia we władzach woli. by nie miała pragnień ani skłonności uczuciowej do żadnej rzeczy. że w tym stanie jest jedna wola dwojga. Dlatego też mówimy. które trwają w modlitwie. nie odczuwa ich jednak w wyższych władzach duszy. może popaść w niedoskonałości. i czy nie wystarczy opanować tylko ważniejsze. Jest to konieczne dlatego. gdyż bez uwagi i poznania. Czytelnik pewnie już dawno chciałby zapytać. że stan zjednoczenia z Bogiem polega na tak całkowitej przemianie duszy w wolę Bożą. czyli niedobrowolnie.od tych wszystkich. napisano. lecz mimowolnych. grzechy powszednie i pożądania naturalne. nie byłoby jednej woli z Bogiem. całkowicie wyniszczone. jak mówię. to jest wola Boga i ta wola jest również wolą duszy. Dam więc odpowiedź na to. bo poszczególne akty różnych pożądań nie sprawiają tyle złego. nawet najmniejszych pożądań. Takich bowiem pożądań pozbyć się zupełnie w tym życiu nie można. ale żeby we wszystkim i w każdym poruszeniu wola jej była wolą Bożą. choćby nie były. pożądania swej woli. Znaczy to. o których mówiliśmy. musi się najpierw wyzbyć wszelkiego. choćby najmniejszego. którymi są świadome grzechy powsze dnie. lecz by miała siłę i swobodę odrzucania ich zaraz. Lecz gdy chodzi o pożądania dobrowolne. Naturalne bowiem pożądania (chodzi o te poruszenia.174) do takiej czystości i ogołocenia. bo dusza chciałaby tego. Zdarza się bowiem nieraz. mimo że ma te poruszenia w części zmysłowej. że dusza. jeżeli są tylko pierwszymi poruszeniami i dusza na nie nie zezwala. by rozważnie i świadomie nie zezwalała na niedoskonałości. ponieważ natura może je posiadać. a więc mniejszych. ani potem) niewiele lub nic nie przeszkadzają duszy w zjednoczeniu. a więc najmniejszych . to jest największych. gdy je spostrzeże. pomijając inne. którego się nie przezwycięża. Zdaje się bowiem rzeczą twardą i trudną dla duszy dojście (s. Gdyby więc dusza chciała jakiejś niedoskonałości. by w niej nie było nic przeciwnego woli Bożej. jak i grzechów powszednich. choćby i najmniejszych.Udowadnia. że nie wszystkie są równie szkodliwe i nie w jednakowej mierze zaprzątają duszę. której nie chce Bóg. 3. by dusza nie mogła dojść do zjednoczenia. jeśli sam nawyk jest opanowany. wystarczy jeden.

gdyż pochodzą one z nawyku niedoskonałości. mieszkania. i kto nie zbiera ze Mną. Takie nawyki. gdy mówił: “Kto nie jest ze Mną. nie wzięci. w zaspokajaniu ciekawości. Z pożądaniem bowiem i przylgnięciem duszy jest podobnie jak z remorą (13) i okrętem. są przeszkodą nie tylko w zjednoczeniu z Bogiem. pełne bogactwa dzieł pobożnych. że wycieknie zeń wszystek płyn. by mogła postępować w doskonałości. tak go ubezwładnia. niż gdyby codziennie popadała w liczne niedoskonałości i grzechy powszednie.176) naładowanym okrętom. ale cofają się i tracą to. A przecież brak im tylko jednego mocnego odbicia się wzwyż. Wprawdzie cieńszą nić łatwiej jest zerwać. choćby nawet była bardzo zasobna w cnotę. jeżeli przyczepi się do okrętu. Jedna niedoskonałość pociąga za sobą coraz to inne. jeśli się nie zyskuje . 30). cnót i łask danych im przez Boga. bo jedna i druga go krępuje. Wskazuje na to Eklezjastyk. Dlatego . dopóki nie zerwie jednej czy drugiej. ćwiczeń duchowych.opanowania i tych aktów. więcej jej przeszkadza w postępie i cnocie. Stąd. mocniejsze więzy grzechów i próżności. l). tym samym się cofa. przywiązanie do osób. jak długo dusza będzie im ulegała. pożywienia oraz innych drobnych nawyków i upodobań w korzystaniu z rzeczy. ubrania. książek. dopóki jej nie zerwie.traci się. jest przeciwko Mnie. 4. choćby ta niedoskonałość była najmniejsza. którego nigdy nie stara się zwalczyć. że ani płynąć. 5. Kto nie dba o to. które jednak nie pochodziłyby z przyzwyczajenia ani z trwałego złego nawyku. Jest bowiem pewne. bo jak tenże mówi: “Od jednej iskierki rozżarza się ogień” {tamże. słuchaniu i tym podobnych. nie będzie mógł wzlecieć swobodny. by naprawić nieznacznie uszkodzone naczynie. tak słabej jak nitka lub włos. nie posuwają się naprzód i nie dobijają do portu doskonałości. że na tej drodze. jak dobrowolne przylgnięcie do jakiejś rzeczy. Każda z tych niedoskonałości. pochodzące z dobrowolnych niedoskonałości. rozprasza” (Mt 12. ale i w samym postępie w doskonałości. Jakże więc smutno jest widzieć nieraz dusze podobne (s. Takie niedoskonałości nałogowe to na przykład wielomówność. jeśli się nie postępuje. jest wykluczone. Bo wszystko jedno. Na domiar złego. że dusze przestają dążyć do wielkiego dobra. nieznaczne przywiązanie do jakiejś rzeczy. 32). powoli upadnie” (Syr 19. by dla Jego miłości opuściły dobrowolnie. Tak jest i z duszą lgnącą do jakiejś rzeczy. mówiąc: “Kto gardzi małymi rzeczami. lecz choćby było łatwo. których dusza nigdy nie przezwycięża. do której dusza przylgnęła i nawykła. o której powiadają. z powodu tych przywiązań nie tylko nie postępują naprzód. nie dojdzie jednak do swobody zjednoczenia z Bogiem. by zerwać tę nić przywiązania i uwolnić się od owej czepiającej się remory pożądania. co przez długi czas i z wielkim trudem przeszły i zyskały. że chociaż jest matą rybką. ani do portu przybić nie może. które jednak nie mają odwagi wyzbyć się jakiegoś upodobania. czy ptak będzie uwiązany tylko cienką nitką czy grubą. przywiązania czy skłonności uczuciowej (wszystko to bowiem jest jedno). Godne pożałowania jest to. a którą Bóg pragnie. 11. To właśnie chciał dać do zrozumienia nasz Zbawca. Bo chociaż Bóg dopomógł im zerwać inne. one nie chcą teraz oderwać się od tej małostki. Poszczególne bowiem upadki nie szkodzą duszy tak. doprowadzi do tego.

jakie miały na świecie. Bo jak drzewo nie zmieni się w ogień. (s. pozbawiły się ducha i smaku Bożego.a. wyniszczył mnóstwo ich nieprzyjaciół. a nigdy ich nie podtrzymując. nie miałaby wielu innych. które jednak przez drobne przywiązania pod pokrywką jakiegoś dobra. stali się jako by ich nie mieli. bracia: czas krótki jest. którzy płaczą. towarzystwa czy przyjaźni. by mogła iść do Boga. dużo czy mało . gdy brakuje choćby jednego tylko potrzebnego stopnia ciepła. wypływających z tej samej słabości i niedoskonałości. i którzy używają świata tego. która zaniedbując się w zwalczaniu jednego pożądania. trzeba postępować wyzbywając się pragnień. a to wszystko jedynie dlatego. gdy rozkazał Bóg Jozuemu. to jest okazje. Wskazuje na to wyraźnie św. dusza ma tylko jedną wolę. Znam już wiele osób. Również i w Księdze Jozuego mamy wyobrażenie tego. Jeżeli się nie wyzbędzie wszystkiego. Na potwierdzenie tego mamy zdarzenie z Księgi Sędziów.178) . jakoby się nie weselili. A wszystko to spotkało je dlatego. To nam mówi Apostoł. świętej samotności.a dusza musi pozostać bez żądzy tych rzeczy i tak od nich oderwana. to jest ich grzechy. jakoby nie płakali (za rzeczami tego świata). iż dlatego. by z większą swobodą weszły do owej ziemi obiecanej boskiego zjednoczenia. uśmiercił gigantów. Wyrwał je bowiem spośród świata. pouczając. tak i dusza nie przemieni się w Boga z powodu jednej choćby niedoskonałości. nie chcąc ich zwalczać. że nie opanowały zaraz w początkach tego smaku i pożądania zmysłowego. gdzie jest powiedziane. że nie zniszczyli swych wrogów. Albowiem. nie zachowały siebie w samotności dla Boga. Paweł w liście do Koryntian: “Dlatego to wam powiadam. 7. że przez te pożądania wpadają ze złego w coraz gorsze. 8. musi umrzeć wszystko co żyje w duszy . jakie powinno być oderwanie duszy od wszystkich rzeczy. jak to jeszcze później zobaczymy mówiąc o nocy wiary. 21). by w mieście Jerycho tak wszystko zniszczył. by nic żywego w nim nie zostało: od męża aż do niewiasty. I tak dzieje się zawsze. lecz zbratali się z niektórymi z nich. Mianowicie. 1-3). Jeśli więc tę wolę czymś zajmie i zaprzątnie. a ci. 29-31). Słusznie więc postępuje Bóg w ten sposób z niektórymi duszami. mniejszej nawet niż dobrowolne pożądanie. samotna i czy' . nie zostaje nic innego. że aby dojść do tego zjednoczenia z Bogiem. by byli przyczyną ich upadku i zguby (Sdz 2.rzeczywiście nie można spotkać duszy. zostawi ich pośród nieprzyjaciół. przy zdobywaniu Ziemi Obiecanej. którzy żony mają. którzy kupują. 6. By dojść do tego celu.czy jest więcej tego czy mniej. że przyszedł anioł do synów Izraelowych i powiedział im. Łatwo z tego możemy zrozumieć. radości i zamiłowania w ćwiczeniach duchowych i w końcu doszły do utraty wszystkiego. i którzy się weselą. jak to jest konieczne do owego boskiego przeobrażenia. przeto zagniewany nasz Pan dopuszcza. aby ci. jaką okazała w jego zwalczaniu. nie będzie tak wolna. jakoby nie posiadali. po tej drodze trzeba zawsze iść naprzód. od dziecka aż do starca. by zabił wszystkie zwierzęta i zniszczył wszystkie łupy. o czym tu mo wa. jakoby nie używali (l Kor 7. którym Bóg dał łaskę postępu w wielkim oderwaniu i wolności. nie dojdzie się do celu. One jednak w dalszym ciągu uprawiają przyjaźń i zbratanie z karłami niedoskonałości. jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich. aby z nich nic nie brano i nie pożądano (J o z 6.

Wytłumaczyliśmy już bowiem chyba. już wspomnianych. by tym zakończyć pierwszą część . inne natomiast wypływają z nich jako z przyczyn. czy to z zakresu grzechu ciężkiego. wystarcza. że chociaż każde z tych pożądań powoduje te szkody. a drugie zaś odmienne. by spowodować te wszystkie pięć szkód razem. cośmy powiedzieli. Natomiast inne. jaki powodują: w miarę jak pożądanie przeszkadza łasce. czyli pozbawiające duszę łaski Bożej.: jedne męczą. to każde z tych pożądań. śmierć bowiem duszy jest ich życiem. zasadniczych szkód. cośmy powiedzieli. Pożądania te sprawiają jednak w duszy częściowe szkody. Pożądania te. którą może mieć czytający odnośnie do tego. pozbawiają one bowiem w tym życiu duszę łaski. gdyż nie pozbawiają duszy łaski. słabość itd. A oto pierwsza z nich: czy każde pożądanie może zdziałać i spowodować w duszy owo już wspomniane podwójne zło. choćby najmniejsze i jakiegokolwiek rodzaju. nieczystość. Moglibyśmy się długo zatrzymać na tym przedmiocie nocy zmysłów. zaślepienie i wszelką nieczystość. Ta tylko zachodzi różnica. Druga wątpliwość. bo dotyczą zwrócenia się duszy do stworzeń. że co do strony negatywnej. a mianowicie: negatywne. ale i o wielu innych. 1. czyli sprawiające w duszy pięć.Rozdział 12 Daje odpowiedź na inne pytanie: jakie pożądania wystarczają. Trzeba jednak zaznaczyć.nasuwa się pewna wątpliwość. inne zaciemniają itd. które nazywamy pozytywnymi. nie tylko tych. czyli np. a tylko to poddałoby duszę pod ich władzę. a w przyszłym chwały. bo wiele jest do powiedzenia o szkodach. czy też jedne z nich wyrządzają pewne tylko szkody. czy powszedniego. o których już wspomnieliśmy. 4. mogą to sprawić i czynią to rzeczywiście i całkowicie. wystarczy w odniesieniu do naszego zagadnienia. i pozytywne. by wyrządzić duszy wspomniane wyżej szkody. nie powodują tych szkód całkowicie i w najwyższym stopniu.? 3. by się zbliżyć do Boga. dlaczego umartwienie zmysłów nazywa się nocą i że koniecznie trzeba wejść w tę noc. tylko pożądania dobrowolne i to w materii grzechu ciężkiego. czyli posiadania Boga. które wyrządzają pożądliwości. Co do drugiej wątpliwości. tak jak pozbawiające dotyczą odwrócenia się jej od Boga. 2. W odpowiedzi na pierwszą wątpliwość zaznaczam. to jednak jedne powodują je bezpośrednio i w znacznym stopniu. wzmaga udręczenie. to jest pozbawienia duszy Boga. czy każde z tych pożądań. czy to z zakresu niedoskonałości. . Lecz to. wystarcza. umęczenie. drugie dręczą. chociaż pod pewnym względem są negatywne. że pożądania z zakresu grzechu ciężkiego sprawiają w duszy całkowite zaślepienie. Zanim poczniemy mówić o sposobie wejścia w tę noc. według stopnia umniejszenia łaski. nazywamy tutaj pozytywnymi. z zakresu grzechu powszedniego albo niedoskonałości. by wyrządzić duszy wszystkie owe szkody pozytywne razem wzięte.

180) wie o tym ten. później jednak odczuwa się jego skutki pełne goryczy. Nie zajmuję się teraz pożądaniami naturalnymi. jakie one w niej sprawiają. że są i tak dalece zaślepieni i znieczuleni. nabywa męstwa. która je cierpi. ponieważ staje wprost w przeciwieństwie do wszystkich aktów cnoty. by uwolnić ich od tak wielkiej nędzy. lecz głównie i bezpośrednio sprowadza zaciemnienie i ślepotę na duszę. Nie można tego zauważyć wprawdzie w chwili zadowolenia pożądania. “Moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12. gdy się je zadowala. wszystkie również wady potęgują się w duszy jako następstwo nabycia jednej. czystość i siłę. że z nimi walczy. że się plami i zaślepia . Janowi zjeść księgę. na które dusza nie zezwala. zmęczenie. 9). Pawła. owszem. tak również każde nieopanowane pożądanie powoduje: umęczenie. w ustach miała ona smak słodyczy. by wykorzeniać u swych uczniów każde pożądanie. Najlepiej (s. Można to lepiej zrozumieć na podobieństwie opisanym w Apokalipsie: Oto anioł polecił św. starając się opróżnić ich z tego. jednak ze swej istoty przede wszystkim brudzi duszę i ciało.I tak. Takie bowiem pożądania nie sprawiają w duszy żadnego wspomnianego zła. a we wnętrznościach jego była gorzką (Ap 10. bo tym samym. czystości. utrudzenie. jest słodkie i zdaje się być dobre. sprawiają one w niej skutki przeciwne. ani innymi pokusami. Nie zbliżając się bowiem do Boga. będzie sądziła z powodu namiętności i zamieszania. Wszystkie cnoty wyrastają w duszy przez ćwiczenie się w jednej z nich. Chociaż bowiem osoba. Pożądanie. Bo jak każdy akt cnoty wywołuje w duszy i rodzi zarazem słodycz. jasność. wesele. Chociaż próżność również pociąga to wszystko zło za sobą. Chociaż chciwość również powoduje to wszystko zło. to jednak przede wszystkim sprowadza oziębłość w cnocie. Dlatego też każdy dobrowolny akt pożądania powoduje w duszy te wszystkie skutki razem. niedobrowolnymi. 5.tak jednak nie jest. że nie odczuwają tej goryczy. Tylko dobrowolne pożądania wyrządzają duszy te wszystkie szkody i nadto wiele innych. Rozdział 13 . Wreszcie. Wiem jednak. 9). Dlatego Pan nasz rzekł do św. rodzących w duszy skutki przeciwne. pokój. chociaż jest prawdą. bo jego smak nie pozwala wówczas na to. ślepotę i słabość. pociechy i wielu innych dóbr. czego pragnęli. Dlatego też najważniejszą troską mistrzów duchowych jest to. kto się pozwala unosić pożądaniom. że pożądanie zmysłowe sprawia te wszystkie rodzaje zła. Podobnie ma się rzecz z innymi pożądaniami. chociaż nieumiarkowanie w jedzeniu również pociąga za sobą to zło ogólne. nie widzą przeszkód stojących na drodze do Niego (14). lecz wcześniej czy później łatwo się spostrzeże jego zgubne następstwa. głównie i bezpośrednio staje się przyczyną utrapienia. światła.

który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania oprócz pełnienia woli swego Ojca i to nazywał swoim pokarmem (J 4. bo w nich znajdzie wszystko. jakim zwykli ulegać na tej drodze . Jeśli bowiem nie można czegoś uniknąć. l. . Czynny stanowi to. które nasuwają się zmysłom. W biernym zaś. To samo uczynię pod koniec każdej z tych dwóch części czy przyczyn tej nocy. nad którym często trzeba rozmyślać. I wszystkie zmysły tak trzeba umartwiać. tak samo trzeba postępować co do mowy i innych rzeczy. 34). wyzbyć się i opróżnić z nich trzeba dla miłości Jezusa Chrystusa. co nie ma na celu służby i chwały Bożej. by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak. co dusza może uczynić i rzeczywiście czyni. nie będzie potrzebował żadnych innych. zachowuje się biernie. Należy teraz podać niektóre przestrogi dla pouczenia i dla ułatwienia wejścia w tę noc zmysłów. że dusza zwykle wchodzi w tę noc zmysłów w dwojaki sposób: czynny i bierny. Po drugie: by tym lepiej osiągnąć zamierzenie pierwsze. że się nie ma w tym upodobania. Kto więc szczerze zechce z nich skorzystać. 3. nie trzeba tego pragnąć ani patrzeć na to. w jakiej są zwięzłe. o ile nie zmierzają wprost do czci i chwały Bożej. uważam jednak za pomocne i skuteczne w tej mierze. Nie byłoby nawet wskazane mówić wiele o nich na tym miejscu. oraz tym. co nie podnosi do Boga. chciałem tu podać przynajmniej krótki sposób. gdyż zajmujemy się tu jedynie przyczynami. Ten sposób objaśnimy w czwartej księdze. by mogła wejść w tę “noc zmysłów”. chociażby się odczuwało te wrażenia. należy odrzucić wszelkie upodobania. Po pierwsze: trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa. Ponieważ jednak zbyt powierzchowną i mało pożyteczną uczyniłoby tę naukę pominięcie chociażby niektórych środków zaradczych i przestróg dla ćwiczenia się w tej nocy pożądań. I tak na przykład gdy nadarza się sposobność słyszenia czegoś przyjemnego. jak On by się zachowywał. które z pomocą Pana omawiać będę. gdy będziemy mówili o początkujących (15) Tam też za łaską Bożą podamy więcej przestróg dla początkujących. 4. trzeba wyrzec się upodobania w tym i nie słuchać. Przestrogi niżej podane dla zwyciężenia pożądań. dla których ta droga nazywa się nocą. gdy można oglądać coś miłego. chociaż krótkie i nieliczne. wystarczy. oczywiście w miarę możności. by wejść w tę noc.Mówi o sposobie zachowania się duszy. starając się upodobnić życie swoje do Jego życia. a tylko Bóg w niej działa. odpowiednio do wielu niedoskonałości. i o tym mówić będziemy w niżej podanych przestrogach. 2.tu więc nie będziemy się nad tym zbyt rozwodzili. jaka ona jest i jakie są jej części. Najpierw trzeba wiedzieć. sposobie dusza nie czyni nic.

ale tego co gorsze. Pragnij z miłości dla Chrystusa dojść do zupełnego ogołocenia. należy zastosować całkowicie wystarczający środek. lecz do tego by nie pragnąć niczego.182) 5. pożądliwość oczu i pychę żywota. by inni z nami to czynili [i to jest przeciw pożądliwości oczu]. Bo jeśli szczerze przystąpi się do nich. nie do tego co smakowitsze. lecz do tego co mniejsze. Po drugie. upokarzać się w słowach i pragnąć. który nas nauczy jak umartwiać: pożądliwość ciała. Dla umartwienia i uspokojenia czterech namiętności naturalnych. Dla większego pożytku podamy jeszcze inny sposób ćwiczenia się. nie do tego co większe. o czym mówiliśmy. Wysiłki te trzeba podejmować całym sercem i z uległością woli. 16) i z nich powstają wszystkie inne pożądania. lak i ból. pogrążone jakby w ciemnościach. nadzieja. lecz ku temu co trudniejsze. . a z których uzgodnienia i uspokojenia wypływają wyżej wspomniane i wszystkie inne korzyści. Po pierwsze. Będzie to źródłem wielu cnót i zasług. lecz do tego co nie jest pociechą. spełniając je starannie i roztropnie. Jan. nie do tego co przyjemniejsze. nie szukając tego co lepsze wśród rzeczy stworzonych. lecz do tego co wymaga trudu. co jest na świecie. (s. 7. by inni nas upokarzali [i to jest przeciw pożądliwości ciała] (16) . lecz do tego co nieprzyjemne. o nich to mówi św. 8. lecz do tego co niesmaczne. Przy takiej pilności w krótkim czasie wiele postąpi. którymi są: radość. aby wejść w noc zmysłów. ubóstwa i oderwania się od wszystkiego. wyzbyte z wszelkie go upodobania. nie do tego co daje spoczynek. który podam. nie do tego aby pragnąć czegoś. lecz do tego co niskie i wzgardzone. Wystarcza wiernie spełniać to.Niech dusza stara się tym sposobem mieć zmysły umartwione. wkrótce znajdzie się w nich wielką rozkosz i pociechę. nie do tego co wzniosłe i cenne. usiłować upokarzać się w czynach i pragnąć. iż panują na świecie (J 2. 6. Usiłuj zawsze skłaniać się: nie ku temu co łatwiejsze. 9. nie do tego co daje pociechę.

co zmysłowe i zewnętrzne. . 10. nie chciej smakować czegoś w niczym. byś był wszystkim. musisz iść przez to. . częściowo jednak traktują one i o duchu niedoskonałości w tym. nie pragnąc niczego. to jest do wysokiego zjednoczenia z Bogiem. . musisz iść przez to. . I chociaż jest tam mowa głównie o rzeczach czysto duchowych i wewnętrznych. czego nie posiadasz. której obraz zamieszczony jest na początku tej książki. musisz iść przez to. . musisz iść przez to. nic go nie będzie męczyło w drodze wzwyż i nic nie będzie go pociągało w dół. to jest co do części zmysłowej. by inni tak o nas myśleli [i to jest przeciw pysze żywota].Bo jeśli chcesz mieć coś we wszystkim.184) 13. czym nie jesteś. W drugiej zaś części tej nocy będą one dotyczyły części duchowej. . Wiersze te są następujące: . .By dojść do tego.By dojść do tego. SPOSÓB NIESTAWIANIA PRZESZKÓD WSZYSTKIEMU 12. Widać to z dwóch dróg po obu stronach ścieżki doskonałości. masz to posiadać. Na zakończenie tych przestróg i wskazań wypada przytoczyć tutaj te wiersze. Ponieważ nie ubiega się z a niczym. 11. w czym nie masz upodobania.By dojść do smakowania wszystkiego. nie chciej poznawać czegoś w niczym.Po trzecie.By dojść do posiadania wszystkiego. musisz zaprzeć się siebie całkowicie we wszystkim. czego nie posiadasz. czego nie poznajesz. . W wierszach tych zawarta jest nauka.By dojść do tego. . które napisałem w Drodze na Gorę (17). nie chciej posiadać czegoś w niczym. . jak wejść na szczyt góry.A gdy dojdziesz do posiadania wszystkiego.Albowiem by dojść całkowicie do wszystkiego. przestajesz dążyć do wszystkiego.Gdy zatrzymasz się nad czymś.By dojść do tego.By dojść do poznania wszystkiego. czego nie poznajesz. . nie chciej być czymś w niczym. należy je tu stosować. (. W takim ogołoceniu duch znajdzie swój pokój i odpocznienie. W tym wię c znaczeniu. w czym nie masz upodobania. czym nie jesteś. nie posiądziesz w Bogu twojego czystego skarbu. . upokarzać się w myślach i pragnąć.By dojść do tego.

Często bowiem tak się zdarza. Należy tera z z kolei zastanowić się nad właściwościami i przedziwnymi skutkami tej nocy. wyzbywając się pożądania ich wszystkich. że zmysłowość przez te udręki pożądania tak jest pobudzana i podniecana do rzeczy zmysłowych. Trudno mówić na tym miejscu.gdyż lepiej to przeżyć i odczuć. wskazaliśmy również porządek i sposób. Dlatego też przejdziemy już do objaśnienia dalszych wierszy w następnym rozdziale. Aby mieć siłę do zwyciężenia pożądliwości zmysłowych. Mówi więc dusza. która mówi o nocy zmysłów. Trudno też wyrazić. Rozdział 14 Objaśnia drugi wiersz strofy: Udręczeniem miłości rozpalona 1. Nie miejsce tu. bo i trudno by było wyrazić. Skoro zaś czego żąda. że “Udręczeniem miłości rozpalona” przeszła tę ciemną noc zmysłów i doszła do zjednoczenia z Umiłowanym. do których miłość i skłonność uczuciowa zapala wolę. by z łatwością porzucić wszystko inne. jak te udręki miłości ku Oblubieńcowi łatwymi. lecz trzeba być tą miłością rozpalonym i to wśród udręk. to jest o nocy ducha 2. by je objaśnić. które odczuwają dusze na początku tej drogi zjednoczenia. by wyjść ze swej chaty.co się zresztą nie da wyrazić słowami . Nie miałaby również siły. Tą miłością jest jej Umiłowany. Rozdział 15 . Staraliśmy się wytłumaczyć. niż opisać. Tak samo trudno wyrazić ich zapobiegliwość i pomysły. nie tylko trzeba mieć miłość do Oblubieńca. będzie miała dość mocy i wytrwałości. słodkimi i przyjemnymi zdają się dla nich czynić wszystkie znoje i niebezpieczeństwa tej nocy. trzeba było większego ognia. jakiego trzeba się trzymać. które pokrótce omówię. nie mogłaby przezwyciężyć jarzma swej natury ani wejść w tę noc zmysłów. że gdyby część duchowa nie była również rozpalona innymi jeszcze udrękami w rzeczach duchowych. Przejdę następnie do drugiej księgi. już tym samym się utrudzą. by mówić o tym . Objaśniliśmy już pierwszy wiersz tej strofy.będzie bowiem w samym środku swej pokory. która będzie traktowała o drugiej części tej nocy. na jakie się zdobywają. Streszczają się one w dalszych wierszach wspomnianej strofy. by się nimi radowała. większej miłości. by wejść w nią czynnie. Dla zwyciężenia bowiem wszystkich pożądań i wyzbycia się upodobania we wszystkich rzeczach. jaka jest ta noc zmysłów i dlaczego się nazywa nocą. będącej pośród nocy umartwienia zmysłów. 3. jak to na wstępie przyrzekłem. to jest z własnej woli. rodzącego się z innej. W Nim złożywszy upodobanie i z Niego czerpiąc siłę. jakie są objawy udręk miłości. by trwać w ciemnościach względem wszystkich rzeczy.

poddana naturalnym namiętnościom i pożądaniom. by ją żadna z nich już nie wstrzymywała i nie krępowała. . (1) Terminem tłumaczonym przez nas jako “pożądanie”. Żywa tematyka teologiczna podlega bowiem w myśli i pod piórem Świętego nieustannemu rozwojowi. druga i trzecia Drogi na Górę Karmel. Stąd też niejednokrotnie coś zapowiada. jak to już mówiliśmy. czy na innym miejscu. zwłaszcza jeżeli w ucieczce nie przeszkodził mu żaden ze strażników (18). które mówi o biernym oczyszczeniu duszy. a która teraz jest już uciszona przez opanowanie i uśpienie ich wszystkich. aby czytelnik przyzwyczaił się do tego rodzaju obietnic jako ogólnikowych. (3) Wyrazu tego nie ma w kodeksach hiszpańskich. Natomiast uzupełnia Drogę na Górę Karmel następne dzieło Świętego: Noc ciemna. niecałkowicie zgodnych z rozumem i porządkiem moralnym (przypis wydawcy). Po grzechu pierworodnym dusza jest rzeczywiście jakby niewolnicą w tym ciele śmiertelnym. to nasz aut or stosuje go w znaczeniu pewnej tylko grupy aktów władzy pożądawczej. dodają go jednak zarówno wydawcy. 2. Do tego dopomogło jej wyjście wśród nocy ciemności. 5. Podczas gdy w filozofii scholastycznej oznacza} prosty i naturalny impuls władzy pożądawczej w kierunku dobra poznanego.to księga pierwsza.186) zostaną obezwładnione przez umartwienie zmysłowości i zmysłowość sama nie będzie uciszona tak. druga i trzecia . z którego jeśli ktoś się może wyzwolić. to jest pozbawienie się wszelkich upodobań i umartwienie wszelkich pożądań.Objaśnia pozostałe wiersze wspomnianej strofy: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Gdy chata moja była uciszona. Jana od Krzyża był on rzadko stosowany poza filozofią i teologią. Wyrwanie się z zależności od nich. (2) Część pierwsza. Przez słowa zaś: Gdy moja chata była uciszona. uważa za wzniosłą szczęśliwość. Jana jest wyraz “apetito”. KONIEC PIERWSZEJ KSIĘGI (a) Trzeba. Jak długo bowiem pożądania nie (s. dusza nie będzie mogła wyjść na prawdziwą wolność i radować się zjednoczeniem ze swym Umiłowanym. by nie występowała przeciw duchowi. lub jeśli napisał to zaginęła. Jan od Krzyża głównie na prośbę Sióstr Karmelitanek Bosych w Grenadzie. Za czasów św. (b) Drogę na Górę Karmel napisał św. Używa tu przenośni dotyczącej nieszczęśliwego stanu niewoli. Jan od Krzyża podaje niekiedy nawet plan pracy. rozumie się część zmysłową. n. to jednak bez szczegółowego. potem jednak nie wychodzi poza zamiar. 1. Por. Chociaż bowiem św. przypis 2 do Prologu. wyjście z nich niespostrzeżenie. rozpracowanego schematu. Czwartej księgi nie napisał św. będącą siedliskiem wszystkich pożądań. jak tłumacze. Jan. lub spełnia obietnicę później. a używanym stale przez św. uważa to za wzniosłą szczęśliwość. których w latach 1582-1588 był spowiednikiem. to znaczy tak.

265 (wyd. 910). 348). Por. Me diolaniRomae 1973. byt pismem mylnie przypisywanym świętemu Augustynowi. tłumacza). n. n. Jan od Krzyża powyższy cytat (por. Jan. 6. 11). w tym stanie dusza cieszy się pozornym pokojem.mała rybka. (17) Czyli pod rysunkiem “Góry doskonałości”. 8. Droga na Górę Karmel. opisany będzie w księdze I Nocy ciemnej. (11) Tego rodzaju mniemaniem starożytnych przyrodników i filozofów (Galena. strofa 11. według przyjętej wówczas interpretacji. Tomasza In Aristotelis libros “De sensu et sensato”. n. I. (10) To znaczy. S. np. IX. Mignę PL 40. VII. Jan od Krzyża również z filozofii arystotelesowo-tomistycznej. 41. 4. z którego zaczerpnął św. 19. Hugo z klasztoru św. s. 68). (18) Zdanie to uważają niektórzy za aluzję Świętego do własnej. ks.tłumaczę przez: nawyk lub nałóg. I II. Noc ciemna. mająca właściwość przyczepiania się do przedmiotów. Spiazzi. Romae 1952.) (6) Liber soliloquiorum animae ad Deum. Św. ad 2. o którym tutaj wspomina. dopóki bowiem czuje wyrzuty sumienia i niepokój. 866). 8. r. że zdrowy rozum nie znosi w sobie rzeczy stworzonej przeciwnej Bogu (przyp. Jan od Krzyża posługuje się nią tutaj i w innych miejscach swych pism (Droga na Górę Karmel. II. Została ona przyswojona przez chrześcijańską duchowość. naszkicowanym przez Świętego.Thomae Aquinatis: In librum primum Aristotelis “De generatione et corruptione” ex positio. 3 (Mignę PL 32. co występuje także w innych miejscach pism św. 57 (wyd. Przedmiot. 9. 5.4. Formuła ta występuje u Arystotelesa w dziele De sensu et sensato. l. l. s. 25). np. zdaniem jednak wydawców hiszpańskich jest rzeczą prawdopodobniejszą. 4. Mignę PL 177. Słowo to oznacza właściwie: “Nazarejczycy”. l i 3. . n. Summa theol. a zwłaszcza widnieje w podpisanych przez niego listach. Noc ciemna. (16) Tekstów ujętych tutaj w nawiasy kwadratowe brak w niektórych rękopisach. Jan nie napisał. n. (5) Tę zasadę filozofii arystotelesowo-tomistycznej włączy św. udanej ucieczki z więzienia w Toledo. jakie zachowały się w autografach. ks. l) jako porównaniem przyporządkowanym alegorii “nocy ciemnej”. że pochodzą od samego Świętego a nie od kopistów. to jest osobnym ślubem poświęceni Bogu (Lb 6). przypisywali jej siłę zatrzymywania okrętów. n. r. jak wiadomo. (9) Św. słowo Nasaraei tłumaczy “włosy”. r. (14) W takim stanie są dusze świadomie trwające w oziębłości. ad 2. Wiktora (por. n. I. przez św. ks. c. I. 3. strofa 18. (7) W kodeksie z Alcaudete zamiast wyrazu “krzyż” w tym miejscu znajduje się znak graficzny +. (13) Remore: . n. Augustyna w Contra academicos. n. jest to znakiem. O planach Świętego patrz przypis 2 do Prologu. 5. (8) Zasadę tę przejął św. II. Starożytni. 76 n. Pieśń duchowa. Arystotelesa) o rzekomym żyworodztwie żmij posługiwali się średniowieczni pisarze duchowni dla zilustrowania pewnych praw moralnych lub wad. II. Jan od Krzyża w podstawy swej doktryny i często na nią będzie się powoływał (np. Pliniusz (Historia mundi. n. np. Jana od Krzyża. zaś w komentarzu św. l. Spiazzi. platońskiej. r. 2. lect. Aristoteles: De anima 3. (15) Czwartej księgi Drogi na Górę Karmel św. Pieśń duchowa. 113. np. 6.. Pliniusza. lectio 18..(4) Ideę-obraz ciała jako “więzienia” duszy spotyka się w filozofii starożytnej. 118. r. ks. że oziębłość nie owładnęła nią całkowicie. 2. (12) Habito .

ukryta i daleka od wszelkich złudzeń szatańskich. jak to sama mówi. że szła osłoniona. gdyż postępując drogą wiary.188) względem naturalnego światła zmysłów i rozumu. ponieważ ten. tak zmysłowych jak i duchowych. iż rzeczywiście. zmieniła ubiór i przyrodzony sposób noszenia się na boski. Mówi więc o drugiej części omawianej już nocy. że dusza idąca drogą wiary postępuje naprzód ukryta i osłonięta przed szatanem. kto ma szczęście iść w ciemnościach wiary. jak i dla rozumu. kto . Gdy moja chata była uciszona. wejść w owe ciemności wewnętrzne. oraz ten. które sięgają i przenikają aż do głębokości Bożych. ani przez rozum. mający ją jak ślepy za przewodnika. Dlatego zaś mówi. osiągniętą dzięki ogołoceniu ducha ze wszystkich niedoskonałości duchowych i ze wszystkich pożądań posiadania rzeczy duchowych. Można więc powiedzieć. Jest to dla niej tym większym szczęściem. temu żadna z tych rzeczy nie zaszkodzi. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Nadto jest tu dusza tak przebrana. 2. bo wszystkie jej zasady i artykuły są tajemnicze i zasłonięte tak dla wszystkich zmysłów. wychodząc poza wszelką granicę natury i rozumu. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności.KSIĘGA DRUGA (Noc czynna ducha) Mówi o najbliższym środku zjednoczenia z Bogiem. aby opierając się tylko na samej wierze i przez nią wznosząc się do Boga. czyli “nocy ducha". Dlatego też mówi dalej. Jest zaś przebrana dlatego. idzie w ciemnościach i w ukryciu. Kto bowiem idzie przez wiarę. którym jest wiara. dla którego światło wiary jest czymś gorszym niż mroki. Zawiera się ona w drugiej strofie. niżej podanej Rozdział 1 Strofa druga Bezpieczna pośród ciemności. Przez tajemnicze schody osłoniona. Dlatego nazywa tu wiarę schodami i to tajemniczymi. by nie była poznana i wstrzymana ani przez rzeczy doczesne. W tej drugiej strofie dusza opiewa wzniosłą szczęśliwość. l. ani przez szatana. Z tego powodu dusza pozostaje w ciemnościach (s. jak to później jeszcze jaśniej zobaczymy. w ukrycie wtulona. aby wznosić się po tych schodkach wiary. to jest ukryta przed szatanem. im większe były trudności i w uspokojeniu części duchowej tej swojej chaty. którymi jest ogołocenie duchowe ze wszystkich rzeczy.

to jest wiara. bowiem im mniej dusza działa własnymi sprawnościami. . jak było wspomniane. l. że jest ona ciemniejsza niż pierwsza i trzecia. którą jest wiara. Pierwszą bowiem. Jeśli dusza tego dokona. zostają uciszone jej naturalne władze. jak to było w pierwszej nocy. Podobnie i w nocy zmysłów zostaje jeszcze jakieś światło: zostaje umysł i rozum.Potwierdza dwoma dowodami. jest dla duszy trzecią przyczyną. to jednak pierwsze będą otwierały drogę innym i zrozumiawszy pierwsze. P rzy czytaniu jej musi pobożny czytelnik pilnie uważać. jak to już mówiliśmy. a w pewnej także mierze niż trzecia. noc zmysłów. gdyż idzie przez wiarę. którą jest wiara. można porównać do zapadającego mroku nocnego. Należy teraz omówić tę drugą część nocy. można porównać do północy i dlatego możemy powiedzieć. tj. Wiarę. iż wyszła pośród ciemności. czyli ogołocić się z wszelkiej zmysłowości. czystym. czego nie mówiła poprzednio. natomiast w mrokach zupełnych nic się nie widzi. Wiara. Dlatego nie mówi tutaj. Nie jest ona jednak tak oddalona od światła jak północ. gdy została już uciszona jej chata. Ona również. gdyż one nie są wtedy zaciemnione. gdyż będzie w niej mowa o rzeczach bardzo ważnych. 3. jak i w zmysłach. że w pierwszej strofie. w nocy zmysłów. mówi. w odniesieniu do części duchowej. jako środek. gdy się w nim gubią wszystkie przedmioty widzialne. to znaczy jej część duchowa i rozumowa. że dla duszy jest ona bardziej ciemna aniżeli pierwsza. tj. Nawet pośród ciemnej nocy jeszcze coś można zobaczyć. A chociaż w początkach będą one trochę niejasne. . czyli przyczynę “nocy”. którym jest Bóg. miłosnym i upodabniającym. potrzeba było udręk miłości odczuwalnej.oderwał się od wszystkich złudzeń naturalnych i rozumowań duchowych ~ postępuje bezpiecznie naprzód. dotyczących samego ducha. jak już mówiliśmy. czyli częścią tej nocy. tym bezpieczniej postępuje. Rozdział 2 Zaczyna objaśniać tę drugą cześć. upodobań i pożądań duchowych. że wyszła wśród udręk. dusza mówi. ponieważ aby przejść noc zmysłów. Należy zauważyć. ustają gwałtowne poruszenia i zmysłowe udręki w jej duchowej części. pozbawia wszelkiego światła tak w rozumie. że wyszła wśród tej nocy duchowej. Mówi więc dalej. iż wyszła w noc ciemną. wtedy łączy się z Umiłowanym w zjednoczeniu prostym. Gdy bowiem dusza dojdzie do zjednoczenia z Bogiem. teraz zaś. że wyszła pośród ciemności i bezpieczna. Noc zaś duchowa. łatwo będzie zrozumieć całość. Mówi dalej dusza. By zaś ostatecznie uciszyć chatą ducha. jest przedziwnym środkiem dojścia do celu. trzeba tylko przez czystą wiarę zaprzeć się wszystkich władz. tak jak zupełna ciemność większa jest od mroku nocy. To wszystko będziemy szeroko objaśniali w tej drugiej księdze. Większy bowiem jest mrok w części duchowej. w odniesieniu do części zmysłowej.

Rozum jako taki może poznawać tylko drogą naturalną.191) także rzeczy nadprzyrodzonych. . wchłania i zwycięża to co jest mniejsze. Choć bowiem jest prawdą. To nadmierne światło. o której można powiedzieć. również nie jest tak ciemna jak północ. oślepia ją (1) Może więc słusznie być porównywana do północy. które je oślepia i pozbawia możności widzenia. I nikną one wtedy. tak jak światło słońca gasi wszelkie inne światła. czyli do najgłębszej i najciemniejszej części nocy. Jest bowiem zasadą filozofów: Ab obiecto et potentia paritur notitia. sądzę że w trzeciej księdze (2). l. przed świtaniem i blisko światła dziennego. To właśnie jest początkiem doskonałego zjednoczenia. po przebyciu trzech części tej nocy. inaczej nie może poznawać. ponieważ to co j est większe. a tym samym jest bardziej wewnętrzna i bardziej ciemna. Mamy więc uzasadnić. bez udziału duszy dokonuje. mówić będziemy na innym miejscu. czyli. by ją wprowadzić w tę noc. jest to uzdolnienie duszy pewne i ciemne. gdyż pozbawia duszę światła rozumowego. dotyczy wyższej. czyli przez zmysły. 2. czyli zmysłowej części człowieka tym samym jest bardziej zewnętrzna. którą istotnie są dla duszy. Podobnie światło wiary przez zbytni nadmiar przytłacza i przemaga światło rozumu. zaczyna ją Bóg oświecać w sposób nadprzyrodzony promieniami swego boskiego światła. przykładami i obrazami z Pisma świętego. jest nocą dla ducha. poprzedza bowiem bezpośrednio jasność i promieniowanie światła dziennego. O biernym bowiem działaniu. tak jak pierwsza jest nocą dla zmysłów. poznanie rodzi się z przedmiotu obecnego i ze zdolności poznawczej (4). dotycząca wiary. Rozdział 3 W jaki sposób wiara jest dla duszy “ciemną nocą”. Wiara. które następuje po przebyciu trzeciej nocy. Wspomnimy również o trudnościach z nią związanych i jak dusza winna się czynnie przygotować. jest dla duszy ciemnym mrokiem. że jest mniej ciemna. gdyż jest nieproporcjonalne i za wielkie do siły wzroku. którego Bóg sam. 3. by móc w nią wejść. Musi więc odbierać zjawiska i kształty przedmiotów obecnych samych w sobie lub w im podobnych.190) niższej. Dlatego jest uzdolnieniem ciemnym. — Uzasadnia to dowodami. która dotycząc (s. że Bóg właściwie jest dla duszy taką ciemną nocą jak wiara. a władze wzroku są opanowane przez słońce. mówiąc sposobem naturalnym. noc wiary. Noc ta jest bardziej ciemna aniżeli pierwsza. chociaż ma zdolność (3) poznania (s. Rozum bowiem sam z siebie dąży do poznania naturalnego. Ta druga zaś. płynące z wiary. by się lepiej wyrazić. bo każe wierzyć w prawdy objawione przez samego Boga. to jest rozumowej części człowieka. że ta druga część. 2. a one jako takie są ponad wszelkie światło przyrodzone i przekraczają bezwzględnie wszelkie ludzkie zrozumienie. według teologów. które jest przyrównane do Boga.Trzecia część. to jednak. gdy Bóg zechce go podnieść do aktu nadprzyrodzonego.

że obłok. czego nas wiara naucza. Choćby mu wiele opowiadano. jak mówi Dawid: Dies diei eructat verbum et nox nocti indicat scientiam. którego on nigdy nie widział. “Jeśli wierzyć . Dziwne to. to znaczy: wiara nie jest poznaniem przychodzącym przez jakiś zmysł. będziecie. to jest Bóg w . Ponadto wiara o wiele więcej przekracza to. bo tę przyjmuje słuchem. nie będziesz miała światła. “Dzień dniowi opowiada słowo. non intelligetis. o której mówi Pismo święte. nie więcej będzie wiedział niż przedtem. jeśli się go nie zaciemni. 3. 20). jeszcze jaśniejszy: Ślepemu od urodzenia. mówiąc nam o rzeczach.Gdyby więc komuś opowiadano o rzeczach. nic nie będzie z tego wiedział. ani w podobieństwie. który nigdy nie widział barwy. niż gdyby o nich mu nic nie mówiono. co wnika w nią przez słyszenie. lecz wiedzę wiary zdobywa się bez światła rozumu. gdyż w obecności wiary dusza jest pozbawiona światła naturalnego). nie tylko bowiem nie daje poznania i wiedzy. lecz o formie i kształcie nie będzie miał pojęcia. przy własnym świetle rozumu. opowiadają o kolorze białym czy żółtym. Wszelką wiedzę (s. oddzielająca Izraelitów od Egipcjan przy wnijściu do Morza Czerwonego: Erat nubes tenebrosa et illuminans noctem. tym więcej udziela jej światła z siebie. Jest więc jasnym. Zaciemniając bowiem równocześnie udziela światła. których nigdy nie widzieliśmy i nie zrozumieliśmy ani w samych sobie. wierząc w to. do jakiego zwierzęcia jemu znanego jest tamto podobne. Wyrażając się jaśniej. “A był obłok ciemny i oświecający noc” (Wj 14. wiara się zatraca. nie zrozumiesz. 9). lecz. jeżeli mu nie powiedzą. nie więcej będzie o nich wiedział. Wiara również jest taka. nie zrozumiecie” (Iz 7.192) zdobywa się przez światło rozumu. których nigdy nie znał i nie widział im podobnych. Drugi przykład. chociaż mu powiedziano o nim. bo nigdy nie widział barwy ani jej podobieństwa. i im bardziej ją zaciemnia. tzn. Dlatego św. Jeśli człowiek znajduje się w mroku. przyjmujemy je tylko ze słyszenia. a równocześnie swym mrokiem oświeca i przynosi światło mrokom duszy upodabniając ją do siebie jak mistrz ucznia. według wspomnianych słów proroka: Jeżeli nie uwierzysz. lecz jest to przyzwolenie duszy na to. 5. że wiara jest dla duszy ciemną nocą. Zapamięta tylko nazwę. co dają pojąć powyższe przykłady. Dlatego mówi prorok Izajasz: Si non credideritis. 3). Taką rolę spełnia wiara wobec duszy. Obrazem tej nocy była owa chmura. będący ciemnym. oświecał noc. by mógł coś o tym sądzić. Jest dla duszy ciemnym i mrocznym obłokiem (jest również nocą dla niej. że na jakiejś wyspie żyje pewne zwierzę. 17). 4. znaczy to: “dzień”. a noc nocy podaje wiadomość” (P s 18. Podaję przykład: Powiedzą komuś. Nie mamy więc w wierze światła poznania naturalnego. bo jej prawdy nie są współmierne do żadnego zmysłu. jak mówiliśmy. może być oświecony tylko przez inny mrok. pozbawia i gasi wszelkie inne poznanie i wiedzę. ale daje jej również światło. tak iż rozum nie może mieć należytego o niej pojęcia. poddając tej wierze i zaciemniając przyrodzone światło rozumu. że Fides ex auditu (Rz 10. usuwając je za pomocą wiary. bo tego nigdy nie widział. bo ich nie mają. Paweł słusznie mówi.

by nie zbłądzić i nie przeszkadzać takiej przewodniczce jak wiara. gdzie jest dniem dla błogosławionych aniołów i dusz. którego dusza winna się trzymać. a w następnym za łaską Bożą objaśnię szczegółowiej sposób. którym jest Jego Boski Syn. by wiara mogła ją pewnie prowadzić do najwyższej kontemplacji. Co do Boga bowiem. co przewyższa naturę i tym samym natura musi pozostać niżej. Zrozumiałe jest. będących także dniem. że dusza musi być w mrokach. udziela im i wypowiada do nich “Słowo”. Musi więc dusza. Z tego cośmy powiedzieli można wyciągnąć wniosek. która się odnosi do Boga i do rzeczy duchowych. by mogła wejść w owe głębie wiary. to jest w części niższej. Sądzę. W tym rozdziale będę więc mówił o niej ogólnie. Rozdział 4 Mówi ogólnie. jest to. którą ona musi mieć. czy to będą rzeczy wzniosłe czy niskie. winna być w ciemnościach. musi wejść w ciemności i uciec od wszystkiego. które nie podpadają pod zmysły ani pod zdolność ludzką. by Go pozn ali i radowali się Nim. że wyjaśniłem już nieco. to któż Mu zabroni. a w następstwie każdej duszy. do rzeczy doczesnych. którą jest wiara w Kościele walczącym. że aby dusza mogła dojść do nadprzyrodzonego przeobrażenia. Wyraża to myśl: w rozkoszach mojej czystej kontemplacji i zjednoczenia z Bogiem noc wiary jest mi przewodniczką. jak i woli. podaje wiadomość Kościołowi. rozumowej. że dusza. czyli pozbawiona swego światła. która się odnosi do stworzeń. Aby wiara mogła prowadzić duszę do zjednoczenia. O tym też będziemy teraz mówić. o ile to od niej zależy. Daje tu więc jasno zrozumieć. 11).wiecznej szczęśliwości. Nadprzyrodzone bowiem. to jest w części wyższej. będącym jeszcze w nocy. jak to ma czynić. 6. by mogła mieć światło na tej drodze. unicestwionej i ogołoconej uczynił. 2. co zechce? . dobrowolnie i zupełnie uwolnić się od wszystkiego. By jednak dusza wiedziała. należy szczegółowiej objaśnić tę ciemność. I sprawdza się. bo pozbawiona jest jasnej mądrości uszczęśliwiającej i w obliczu wiary pod względem swego światła naturalnego jest ślepa. co w niej jest. Przeobrażenie i zjednoczenie są to rzeczy. o ile tylko może i o ile to od niej zależy. “Noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. co o tym mówi Dawid: Nox illuminatio mea in deliciis meis. jak wiara jest ciemną nocą dla duszy i jak również dusza powinna być ciemna. jak samo określenie wskazuje. dotyczące tak afektów. co dotyczy jej natury zmysłowej i rozumowej. by w duszy tak oderwanej. 1. zmysłowej (jak to już mówiliśmy). by się pozwoliła prowadzić wierze do tego wzniosłego zjednoczenia. “Noc” zaś. musi dusza być w ciemnościach nie tylko w tej części. która jako taka jest nocą. że wiara jako noc ciemna udziela światła duszy pogrążonej w ciemności. lecz musi pozwolić się oślepić i zaciemnić w tej także części.

Paweł. wyobrażenia. wyobraźnią i sercem. co można objąć wzrokiem. odczuwaniu czy wyobraźni . że Bóg jest” (Hbr 11. “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowieka nie wstąpiło. trzeba iść do Niego w ciemnościach i w oderwaniu się od wszystkiego. Musi iść jak ślepiec trzymając się ciemnej wiary jako przewodniczki i światła. przygotował Bóg tym. nie dojdzie do tego. które tu oznacza duszę. wyobraźnię ani pod żaden inny zmysł. nie opierając się na żadnej rzeczy. aby pozostawać zupełnie w ciemnościach. co można zrozumieć. do czego dąży. jasnym jest. odrzucenie własnego. 9). 4. jest dojściem do tego. nec auris audivit. chce iść tą drogą. 3. a nie przewodnik. Oznacza to. jak mówi św. nawet najwyższe odczucie czy doznawanie Boga jest nieskończenie dalekie od Boga i od posiadnia Go całkowicie. Jeśli więc co do tych rzeczy nie oślepi się tak. a za nim św. nie umiejąc oderwać się i ogołocić z tego wszystkiego. Bardzo więc utrudnia sobie drogę taka dusza. Może więc w błąd wprowadzić przewodnika. która nie podpada pod rozum. co może osiągnąć własnymi siłami. bo widząc nieco.195) swoich nawyknień i w ogóle do jakiejkolwiek innej rzeczy lub własnego dzieła. odczuwania. ani ucho nie słyszało. (s. nie dostrzegając lepszej. Paweł. ani w serce człowiecze nie weszło. bo w końcu on decyduje. Wszystko to bowiem są mroki. nec in cor hominis ascendit. smakuje. kto chce dojść do zjednoczenia z Bogiem.194) czuje czy wyobraża sobie. Nawet w stosunku do rzeczy nadprzyrodzonych. 6). jeśli się opiera na własnym poznaniu i odczuwaniu Boga. zawsze jednak za małe i niepodobne do wiedzy Bożej. Prorok Izajasz. ale nie całkiem. która jest jej jedynie prawdziwą przewodniczką. nie chce bowiem zostać zupełnie ślepą we wierze. upodobania w swojej woli do (s. to.Musi się więc dusza opróżnić ze wszystkiego. co jest wyższe. musi być oderwana i w ciemnościach. którzy Go miłują” (Iz 64.lecz ma wierzyć w istotę Boga. a którego. Ponieważ dusza pragnie złączyć się całkowicie jeszcze w tym życiu z Tym. niełatwo zdaje się na przewodnika. przeciwnie. albo jaśniej mówiąc. pożądanie. choćby to poznanie było znaczne. W tym życiu bowiem nie można mieć całkowitego poznania Boga. l Kor 2. Dusza przychodząca do . którą poznaje. Paweł mówi: Nec oculus vidit. którą widzi. słuchem. z którym ma być złączona w życiu przyszłym w chwale. Jak bowiem wspomnieliśmy. ograniczonego sposobu postępowania jest dojściem do celu. Należy podkreślić. 5. Człowiek ślepy wprawdzie. quae praeparavit Deus iis qui diligunt illum. poznanie i smak . to jest do Boga. nie powinien iść przez rozumowanie ani opierać się na smakowaniu. wiara zaś jest pewniejsza niż wszystko. 4. który lepiej widzi od niego. “Przystępujący do Boga winien wierzyć. ani oko nie widziało.ponad tym wszystkim więc musi przejść aż do niewiedzy. któta dążąc do tego wysokiego stopnia zjednoczenia z Bogiem. przywiązuje się do jakiegoś pojęcia. co nie ma ograniczenia. które ją oszukują. łatwo zbłądzi na tej drodze albo się zatrzyma. a czego uczy wiara. że dla osiągnięcia w tym życiu doskonałego zjednoczenia z Nim przez łaskę i przez miłość. spróbować. Tak również i dusza. że w tym dążeniu wejście na drogę oznacza zejście ze swej drogi. odczuć czy wyobrazić sobie. mówiąc: Accedentem ad Deum oportet credere quod est. To właśnie chciał wyrazić św. jest ponad wszelkie. iż ten. choćby ich wiele otrzymała. choćby najwyższe.

Jeśli się bowiem dobrze to zrozumie. co nie widzą. tak jak człowiek. i tak udziela jej swego prawdziwego światła. że dusza. co czuje. czy to wewnętrznego czy zewnętrznego. co może mieć. ani się do nich przywiązać nie może. lecz odnosi się to do wszystkich innych i gdy dusza nie ma żadego z nich. przejrzeli.tego stanu nie ma swoich sposobów postępowania i nie przywiązuje się. tym bardziej się pozbawia Dobra najwyższego i opóźnia dojście do Niego. zawierając je wszystkie w istocie. odejść od tego co niskie. Wychodząc bowiem odważnie ze swego naturalnego ograniczenia. czy to są rzeczy duchowe czy inne. czego zewnętrznie i wewnętrznie doświadcza lub może doświadczyć i odczuć w tym życiu. Na tej zatem drodze. gdy będziemy mówili o tym szczegółowo). który patrzy na oślepiające światło słońca. by mogła dojść do tego. Tak więc. ut qui non vident. jeśli będzie w ciemnościach i pogasi wszystkie światła własne i przyrodzone. która będzie się opierała na jakimś świetle przyrodzonym. “Na sąd przyszedłem ja na ten świat. posłuży do lepszego zrozumienia tego. jak to mówi Zbawiciel w Ewangelii: In judicium veni in hunc mundum. by omówić tę sprawę. Przybyć więc tutaj . która nie zawiera w sobie jakiegoś poszczególnego sposobu. czego w tym życiu nie może poznać i czego nie może zakosztować jej serce. o czym mówimy. będzie patrzyła w sposób nadprzyrodzony. Im więcej bowiem ceni i uważa za coś to. 6. niech szczerze pragnie dojść do tego. aby ci. choćby to nawet było czymś wielkim w stosunku do Dobra najwyższego. że jest to odpowiednie miejsce.to odejść stamtąd. Odnosi się to w dosłownym znaczeniu do tej drogi duchowej. co może pojmować i poznawać drogą ducha i zmysłów. Gdyby zaś dusza chciała coś (s. Sądzę więc. na pewno wkrótce by oślepła w stosunku do Boga. 7.zajmować się tym. Choć bowiem przerwiemy wątek niniejszego rozważania. tym bardziej będzie ślepa i zatrzyma się w dążeniu do zjednoczenia. dusza ujrzy światło. a co za tym idzie. co przekracza wszelkie uczucie i doznanie.196) widzieć. do tego co wyższe ponad wszystko. pośród ciemności. odrywając się od wszystkiego. odejść zaś stamtąd tu . Dla uniknięcia pomyłek uważam za konieczne wyjaśnić w następnym rozdziale. którzy widzą. Aby zaś dusza dążąc do zdobycia tego była swobodna i oderwana. tym rychlej dochodzi do Niego.to odejść od siebie daleko. tym więcej ceni to Dobro najwyższe. ma wszystko. 39). co odczuwa duchowo lub zmysłami (objaśnimy to wkrótce. im mniej ceni to. caeci fiant. Ta zaś. 8. zaciemniając się w swoich władzach. czego doświadcza i co sobie wyobraża. Trzeba bowiem wiedzieć. które będziemy w dalszych rozdziałach rozważali. co pojmuje. Mówię tylko o sposobach rozumowania. a ci. nie będzie to obce naszemu przedmiotowi. wchodzi w dziedzinę nadprzyrodzoną. ślepi się stali” (J 9. Dusza zatem. videant. owszem. Będzie więc następny rozdział jakby w nawiasie . co to jest zjednoczenie duszy z Bogiem. zaczerpnie się wiele światła potrzebnego do zagadnień. powinna szczerze pragnąć. szybko zbliża się dusza do zjednoczenia za pośrednictwem wiary. nie przywiązując do tego żadnej wagi. która również jest ciemna. et qui vident. Przeciwnie. doznawania i odczucia. żadną miarą nie powinna. Po odrzuceniu tego wszystkiego.

lecz jedynie wtedy. zjednoczenie woli i pamięci. że Bóg przebywa i jest substancjalnie w każdej duszy. Rozdział 5 Objaśnia. Z tego. Dla poznania. Chodzi tu nie tylko o poszczególne akty sprzeciwiające się Bogu. to jest wola duszy i wola Boga. Nie zamierzam tu mówić o podziale tego przedmiotu ani o jego częściach. l. 4. Tamto jest naturalne. Teraz omawiam tylko zjednoczenie całkowite i trwale w odniesieniu do substancji duszy i jej władz . Gdyby tej łączności zabrakło. to znowu o innym. 2. zjednoczenie przejściowe i trwałe we wspomnianych władzach. to zaś nadprzyrodzone. choćby to była dusza największego w świecie grzesznika. wówczas będzie przemieniona w Boga przez miłość. Gdy więc dusza odrzuci to wszystko. żadne ich . cośmy powiedzieli. należy przypomnieć sobie. Jako akt bowiem. wszystkie stworzenia obróciłyby się w nicość i przestałyby istnieć. co tu rozumiemy przez określenie: zjednoczenie duszy z Bogiem. nie mamy na myśli tego zjednoczenia substancjalnego. można już do pewnego stopnia pojąć. gdybym teraz chciał wyjaśnić kolejno: co to jest zjednoczenie rozumu. zjednoczenie we władzach nie może być w tym życiu stałe. Dusza więc musi odrzucić nie tylko dobrowolne akty niedoskonałości. tak przejściowe. lecz tylko przemijające. w związku z tą drugą nocą. 3. jak później powiemy przy pomocy Bożej.jako ciemny stan zjednoczenia. co to jest zjednoczenie z Bogiem. lecz także o samo usposobienie. co tutaj o nim powiemy. gdy dwie wole. Potem zaś. które zawsze zachodzi pomiędzy Bogiem a stworzeniami. będziemy mówili szczegółowo o trzech władzach duszy w odniesieniu do trzech cnót teologicznych. . gdy omawiając dany przedmiot będziemy mieli jego pojęcie i równocześnie podany nań żywy przykład.pośród tego samego zagadnienia. O tym będziemy mówili w toku rozprawy. które n ie zawsze zachodzi. Zjednoczenie to dokonuje się wtedy. co się sprzeciwia woli Bożej i nie jest z nią zgodne. wreszcie zjednoczenie całkowite. Mówiąc więc o zjednoczeniu duszy z Bogiem. co to jest zjednoczenie. gdyż Bóg udziela im naturalnego bytu i utrzymuje go swoją obecnością. Tu bowiem są konieczne te objaśnienia. Mówimy tu o przeobrażeniu i zjednoczeniu się duszy z Bogiem. wówczas rzecz każdą określi się i zrozumie oraz lepiej rozsądzi.Przytacza porównanie. będzie to można zrozumieć jeszcze lepiej. ale unicestwić także samo usposobienie do nich. Ponieważ zaś żadne stworzenia. są zupełnie zgodne i nic ich nie dzieli. tak jak tamto zowie się istotnym albo substancjalnym. a przez to. Ten rodzaj łączności zawsze istnieje pomiędzy Bogiem a wszystkimi stworzeniami. gdy ma miejsce podobieństwo miłości. Dlatego też zjednoczenie to zowie się zjednoczeniem upodabniającym. a na innym miejscu będzie lepsza ku temu sposobność. raz o jednym. jak i trwałe wszystkich tych władz. o którym mówimy. ponieważ spowodowałoby to nadmierne przedłużenie.

nie są w równym stopniu. Oto promień słońca pada na szklaną taflę. Potrzeba więc tylko. że im więcej dusza przywiązuje się do stworzeń i do ich właściwości afektem i usposobieniem. że Bóg przebywa zawsze w duszy. Bóg więcej się udziela tej duszy. by dusza uwolniła się od tych przeciwieństw i niepodobieństw naturalnych. które są w stanie łaski. którzy umarłszy temu wszystkiemu. “Jeśli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego. czyli tym. Chociaż jest prawdą. ani z woli ciała. promienie tak je . To właśnie chciał wyrazić św. co jest niepodobne do Boga i niezgodne z Nim. czyste. A i te. promienie słońca nie będą go mogły prześwietlić całkowicie i przeniknąć swoim światłem. nie zawsze (s. tak jakby się to stało. co jest nadprzyrodzone. Tacy bowiem wznoszą się ponad siebie do nadprzyrodzoności i otrzymują od Boga takie odrodzenie i usynowienie.198) jednak udziela jej bytu nadprzyrodzonego. ani tym mniej z woli męża. który się jej udziela naturalnie przez swój byt. to znaczy bardziej złączyła swą wolę z wolą Boga. ze smakowania i odczuwania. Jeżeli szkło jest pokryte warstwą brudu i matowe. neque ex voluntate carnis. to jest za sprawą zdolności i właściwości naturalnych. 6. a wtedy Bóg. gdyby szkło było zupełnie czyste i przeźroczyste. którzy nie z k rwi. by się mogli stać synami Bożymi. Ten bowiem udziela się tylko przez miłość i łaskę. to znaczy ze swej wiedzy. w którym to określeniu zawiera się wszelki sposób sądzenia i poznawania rozumem. Gdy bowiem odrzuci to. Jan w słowach: Qui non ex sanguinibus. Wtedy bowiem może nastąpić przeobrażenie przez uczestnictwo w zjednoczeniu. czyli do stanu doskonałości. non potest videre regnum Dei. Dla lepszego zrozumienia jednego i drugiego posłużymy się porównaniem. Zależy to więc nie od promieni. dał ją jedynie tym. Dlatego św. tym mniej jest zdatna do owego zjednoczenia. neque ex voluntate viri sed ex Deo nati sunt (J l. które przechodzi wszelkie pojęcie. 5. czym jest Bóg. Stąd łatwo zrozumieć. dając i utrzymując swą obecnością jej byt naturalny. którzy się narodzili z Boga. czyli przeobrazili się w Boga. która więcej postąpiła w miłości. odrodzili się przez łaskę. znaczy to. co jest starym człowiekiem. zacznie upodabniać się do Niego. że tym tylko dał władzę. gdy zaś nie będzie w niej już nic przeciwnego woli Boga. Jan Apostoł mówi na innym miejscu: Nisi quis renutus fuerit ex aqua et Spiritu Sancto. wtedy całkowicie i w sposób nadprzyrodzony jest zjednoczona i przeobrażona w Boga. Jeśli więc dusza całkowicie ma wolę uzgodnioną i upodobnioną do woli Boga. Odrodzenie zaś w Duchu Świętym na tym polega w obecnym życiu. Żadnemu z tych nie dał władzy. im mniej będzie oczyszczone z brudu. Bo jeśli będzie całkowicie czyste. I tym mniej je prześwietli. aby się stali synami Bożymi. chociaż nie istotowe.czynności ani zdolności nie mogą dosięgnąć tego. tylko od szkła. będzie się jej udzielał w sposób nadprzyrodzony przez łaskę. nie może wnijść do Królestwa Bożego” (7 3. 13). 5). więc dusza musi się ogołocić z wszelkiego stworzenia. wtedy przeobrazi się w Niego. tym więcej zaś je rozświetli. bo jedne są na wyższym. a nie wszystkie dusze znajdują się w stanie łaski. by mieć duszę jak najbardziej podobną do Boga w czystości i być wolnym od wszelkiej zmazy niedoskonałości. im będzie czystsze. by ją Bóg przeobraził w to. inne na niższym stopniu miłości. Nie pozwala bowiem w pełni. to jest nie ze związków i pojęć naturalnych się narodzili. ze swych czynności i sprawności. jak już mówiliśmy.

iż wydaje się ona samym Bogiem i posiada to. kto jest jeszcze bystrzejszy. drudzy mniej. najwięcej piękna w nim dojrzy. Podobnie tu jest jak z widzeniem uszczęśliwiającym w niebie. odczuwaniu czy wyobrażaniu sobie Boga. Zjednoczenie to dokonywa się wtedy. bo zadowolona jest ich pojemność duchowa. zamieszkana przez owo boskie światło bytu Bożego. Z tego. Dopóty jednak nie będzie doskonale.natychmiast zostaje prześwietlona i przeobrażona w Boga. jeszcze jaśniej można poznać.200) Oto artystyczny i piękny obraz. ani na tym podobnych rzeczach. staje się jednym w przemianie uczestniczącej. cośmy powiedzieli. Dusza wydaje się wtedy być więcej Bogiem niż duszą i w rzeczy samej jest Bog iem przez uczestnictwo. Dusza więc jest tak jak tafla szklana przenikana. Ściśle mówiąc. że jest promieniem czy blaskiem słońca przez uczestnictwo. prześwietlenie i zjednoczenie z Bogiem. chociaż lśni blaskiem słońca. albo lepiej się wyrażając. Kto więc ma wzrok mniej bystry i wnikliwy. ozdób i odcieni. jest czymś zupełnie innym od niego. To samo. mniej dojrzy szczegółów. będące w niej przez swą naturę. lecz o tyle. wykonany z taką subtelnością barw. co dokonywa się przez doskonałe zjednoczenie jej woli z wolą Bożą (bo kochać. że trudno jest wszystko to wyrazić. w końcu kto ma wzrok naj bystrzejszy. lecz wszyscy oglądają Boga. lecz na czystości i miłości. że wszystko co Bóg i dusza posiada. Jedni oglądają więcej. choć oczywiście jej byt naturalny jest tak odrębny od bytu Bożego jak i przed zjednoczeniem. ale można powiedzieć. to starać się dla miłości Boga wyrzec się i ogołocić ze wszystkiego. 9. na smakowaniu. jasna i czysta. co nie jest Bogiem) . że przygotowanie do wspomnianego zjednoczenia nie polega na pojęciach duszy. 10. podobnie jak owa tafla szklana jest czymś innym niż promień. Nie może być całkowitego przeobrażenia bez całkowitej czystości. zachodzi w tym prześwietleniu. ile im Pan zechce udzielić. nie wszystkie jednak w równym stopniu dochodzą. 8. który ją prześwietla. wszyscy są zadowoleni. jeszcze więcej się dopatrzy piękna. dopóki dusza nie będzie całkowicie doskonała. szkło. Gdy zatem dusza zrobi miejsce. czyli przemianie w odniesieniu do duszy i Boga.prześwietlą i na wskroś przenikną. Dla lepszego zrozumienia podam jeszcze inne porównanie: (s. gdy Bóg wyświadcza duszy tę nadprzyrodzoną łaskę. Na miarę więc czystości duszy będzie większe lub mniejsze jej oświecenie. że będzie samo jak promienie i takim samym światłem będzie świeciło. że chociaż się wiele zobaczy. Chociaż bowiem dusza według mniejszej lub większej zdolności może rzeczywiście dojść do zjednoczenia. czyli usunie z siebie wszelką zasłonę i brud stworzeń. Obraz bowiem tyle piękna w sobie zawiera. Udziela jej wtedy Bóg swego bytu nadprzyrodzonego w takiej mierze. więcej ich dojrzy. zostaje jeszcze wiele do odkrycia. rzec można. jak to już mówiliśmy. kto ma wzrok bardziej bystry. zalet i subtelności w tym obrazie. 7. która polega na całkowitym ogołoceniu i wyrzeczeniu się wszystkiego dla Boga. co On sam. .

“Wiara jest podstawą tych rzeczy. Wspomniane trzy cnoty teologiczne sprawiają próżnię w trzech władzach duszy. nie daje mu jednak jasności. które cieszą się w równym stopniu pokojem i spoczynkiem w stanie doskonałości i każda jest zadowolona z tego. mimo że któraś z nich może być na wyższych stopniach doskonałości niż inne. każda w odpowiadającej sobie władzy. że dusza chcąc postępować bezpiecznie po tej drodze duchowej.11. l. nadzieja w pamięci. wiara w rozumie. bo zaspokojona jest ich pojemność duchowa. nadzieja i miłość . wyobrażenia czy przez inne jakieś odczuwanie. lecz raczej go zaciemnia. która jest środkiem do boskiego zjednoczenia. Pisze o niej św. Paweł w liście do Hebrajczyków w tych słowach: Fides est sperandarum substantia rerum. jakie są nieodzowne do czystego zjednoczenia z Bogiem. Mając z kolei mówić o trzech władzach duszy: rozumie. musi iść koniecznie wśród ciemnej nocy i opierać się na tych trzech cnotach. których się spodziewamy” (11. gdyż nie doszła w swych władzach do takiego ogołocenia i próżni. że dusza w tym życiu nie łączy się z Bogiem przez rozumowanie. nie są one oczywiste. co ma. Wiara więc.dotyczące bezpośrednio wspomnianych władz jako właściwe ich przedmioty nadprzyrodzone. chociaż daje umysłowi pewność. pamięci i woli w tej nocy ducha. nadzieję w stosunku do pamięci i miłość odnośnie do woli. miłość sprawia próżnię w woli i ogołaca ją z wszelkiego afektu i radowania się tym wszystkim. co nie jest Bogiem. nadzieja sprawia w pamięci opróżnienie z wszystkiego posiadania. argumentum non apparentium. jak trzy cnoty teologiczne udoskonalają trzy władze duszy i jak sprawiają mrok i próżnię w tych władzach. pamięć w próżni nadziei i wola w miłości przez ogołocenie ze wszystkich afektów w drodze do Boga. Wiara bowiem podaje nam to. Wiara sprawia w rozumie ciemność i próżnię pojęć rozumowych. Są dusze. czego rozum nie może pojąć. Rozdział 6 Objaśnia. Jeśli jednak dusza nie dojdzie do czystości odpowiedniej jej uzdolnieniu. jak rozum ma się udoskonalać w ciemności wiary. l). W tym życiu również tak bywa. . gdyż gdyby były oczywiste. należy najpierw wyjaśnić w tym rozdziale. które ją zaciemniają i opróżniają ze wszystkich rzeczy. miłość w woli. wszystkie jednak są jednakowo zadowolone. 2. nie dojdzie nigdy do prawdziwego po koju i zaspokojenia. za pośrednictwem których dusza łączy się z Bogiem w swych władzach sprawiają próżnię i ciemność. wtedy nie trzeba byłoby wiary. Bo powtarzamy. W dalszym ciągu mówić będziemy. jak trzy cnoty teologiczne: wiara. I chociaż rozum mocno i stanowczo zgadza się na prawdy wiary. radowanie się. tylko przez wiarę w stosunku do rozumu. Ujrzymy wtedy.

non est spes: nam quod videt quis. co oznaczało mroki rozumu wobec Boga.przez przywiązanie woli . podaną w Ewangelii św. ogołacając je i wprowadzając w ciemność względem tego wszystkiego.nie może być uczniem moim” (Łk 14. a nie do tego. Paweł mówi w liście do Rzymian: Spes. Dlatego też mówi Chrystus w Ewange lii (s. Jak co do nocy zmysłów podaliśmy sposób oczyszczenia władz zmysłowych od przedmiotów zmysłowych. “Każdy z was. Chleby te są obrazem owych trzech cnót. Do tych więc cnót nakłonić nam trzeba trzy władze duszy. gdy się oderwie afekt od wszystkiego i całkowicie złoży się go w Bogu.202) św. Zaznacza Ewangelia. Tak więc wszystkie te trzy cnoty pogrążają duszę w ciemnościach i w opróżnieniu ze wszystkich rzeczy. że o “północy” prosił o nie ten człowiek. czego się jeszcze nie posiada. których się nie posiada. Dwoma zakrywali swoje nogi. którym jest wiara. że ona również wprowadza w pamięć próżnię i m rok co do rzeczy ziemskich i nadprzyrodzonych. którą się widzi. który poszedł o północy pożyczyć trzy chleby od przyjaciela. Dwoma zasłaniali swoje oblicze. czego się nie posiada. by wejść w tę noc. 4. Nadzieja bowiem odnosi się do tego. Zobowiązuje nas bowiem kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. 5. co oznaczało zaślepienie i zgaszenie dla Boga wszystkich afektów woli w odniesieniu do wszystkich rzeczy. co się już widzi (czyli posiada).3. co nie jest Bogiem. quae possidet. Mieli oni po sześć skrzydeł. Łukasza. U proroka Izajasza w rozdziale szóstym czytamy o dwóch serafinach. co zwykło bardzo subtelnie w błąd wprowadzać dusze i wstrzymywać je w drodze. tak w nocy ducha podamy za łaską Bożą sposób opróżnienia i oczyszczenia władz duchowych ze wszystkiego. Możemy tu posłużyć się przypowieścią naszego Zbawiciela o człowieku. kształtując każdą z nich w odpowiedniej cnocie. jakie mogła by posiadać poza Bogiem. Ten sposób postępowania całkowicie zabezpiecza duszę od podstępów szatańskich i od skutków miłości własnej. to nie ma wątpliwości. Nie umiejąc bowiem ogołocić się z wszystkiego i oprzeć się na . co nie jest tymi trzema cnotami. quid sperat? “Nadzieja. by nam dać poznać. doszła do jedynego środka zjednoczenia. co może nastąpić tylko wtedy. jak to już mówiliśmy. bo odnosi się do tego. który nie wyrzekł się wszystkiego. To właśnie. dotyczących pożądań. jak one muszą wejść w ciemność tych trzech cnót. 6. non potest meus esse discipulus. by dusza wyszedłszy z tych granic. gdyż posiadanie wyklucza nadzieję. jakże jeszcze spodziewać się można? “ (Rz 8. Co do nadziei. a który to wzlot podnosi duszę ponad wszystkie doczesne i nadprzyrodzone rzeczy. które są środkiem i przygotowaniem duszy do zjednoczenia z Bogiem. co oznaczało wzlot nadziei do rzeczy. quae videtur. Qui non renuntiat omnibus. tego bowiem. nie jest nadzieją. 33). Dwoma zaś innymi latali. Tak samo i miłość opróżnia wolę ze wszystkich rzeczy. ponieważ dusza ze swej strony czyni wszystko. których prorok widział przy Bogu. Łukasza w rozdziale jedenastym. 24). co ma . nazywa się czynną nocą ducha. 7. czyli od tego. Przyjrzyjmy się. że w ciemnościach i oderwaniu się w swych władzach od wszystkich rzeczy ma dusza te trzy cnoty nabywać i udoskonalać je w tej nocy. Dlatego też św. Sprawia więc ta cnota próżnię. co się posiada.

w drugiej księdze (5). musi najpierw uwolnić i ogołocić wolę ze wszystkich rzeczy zmysłowych i doczesnych i ukochać Boga ponad nie wszystkie. — Zaczyna mówić o ogołoceniu rozumu. Dla początkujących bowiem należałoby szerzej omówić te sprawy. 2. niż sądzicie. 1. którzy ani nie dźwigają niczego. jeśli chce wejść w tę bramę Chrystusową. wyzbywając się i uwalniając całkowicie od tego. Mateusza w rozdziale siódmym: Quam angusta porta. jak powinny. takich wymaga podróżnych. Muszę tu zaznaczyć. muszą być ogołoceni i uwolnieni od wszystkiego. Słowa “ciasna brama” możemy bowiem odnieść do części zmysłowej człowieka. Większej wiedzy i umiejętności by trzeba niż moja. 3. co chcą nią postępować. ni . Uczynię to. “Jakże ciasna brama i wąska jest droga. Ta bowiem ścieżka na wzniosłą górę doskonałości. jako że jest stroma i ciasn a. a “wąska droga” możemy stosować do części duchowej. tą prostą i krótką drogą.co innymi słowy znaczy: zaiste bardzo jest wąska droga. którzy ją znajdują” (w.tych trzech cnotach. 14). Należy również zauważyć. Następnie mówi. co by ich ciągnęło w dół. Rozdział 7 Rozważa. że “wąska jest droga”. lecz również (s. et pauci sunt qui inveniunt eam. Słowa zaś “niewielu jest tych. za łaską Bożą. Odnosi się to do nocy zmysłów. jak wąska jest droga. jest nią to. co zaczęli wchodzić w stan kontemplacji. rozumie się doskonałości. iż tylko mała liczba dusz umie i chce wejść w owo oderwanie się i ogołocenie duchowe. jak wąska jest ta droga. co odnosi się do części duchowej. by mówić o ogołoceniu i czystości trzech władz duszy oraz wykazać należycie osobom duchowym. gdy omawiać będziemy właściwości początkujących. Albowiem dusza. czyli rozumowej. aby przekonani nie dziwili się. 8. że szczególnie zwracam się na tym miejscu do tych. Dla postępu bowiem na drodze doskonałości nie tylko trzeba wejść przez ciasną bramę oczyszczenia zmysłowego. że wiedzie do żywota. że w tej nocy władze duszy muszą być w tak wielkim ogołoceniu i opróżnieniu. jak już mówiliśmy. którzy ją znajdują” wskazują na przyczynę. węższa. że najpierw jest mowa o “ciasnej bramie”. o której mówi Zbawiciel. Należy więc zwrócić pilną uwagę na słowa naszego Zbawiciela o tej drodze. wiodąca do żywota wiecznego.204) ograniczyć się. nie osiągają nigdy w całej pełni i czystości (s. która wiedzie do żywota i jak niewielu jest takich. Ci więc. 203) dobra duchowego ani nie postępują. W tych słowach musimy zwrócić uwagę na podkreślenie i nacisk zawarty w wykrzykniku: jakże! . quae ducit ad vitam. która jest początkiem drogi. et arcta via est. przytoczone u św.

co zawiera w sobie owo wskazanie o zaparciu samego siebie. co dotyczy stworzeń. co odnosi się do jej ducha i tak postępować ogołocona i unicestwiona. im więcej ta nauka jest potrzebna. co by przeszkadzało im iść w górę. 5. qui autem perdiderit animam suam propter me. straci ją. a kto by stracił duszę swoją dla mnie. oderwania się i czystości duchowej (wszystko to bowiem jedno). Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. przytoczę je tutaj w całości i objaśnię według dosłownego i duchowego ich sensu. aby osoby duchowe ujrzały.czegokolwiek. Takie postępowanie nie jest zaparciem siebie samego.to szukać w Bogu przyjemności i wytchnienia.to nie tylko pragnąć być pozbawionym wszystkiego dla Boga. 4. Inni jeszcze sądzą. przekazaną u św. czynią się w duchu nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego.. “Jeśli kto chce iść za mną. 34-35). Szukać zaś Boga w sobie . zamiast oderwać się i wyzbyć się tego dla Boga. deneget semetipsum. tak w rzeczach Bożych jak i w rzeczach świata. Chcąc nam to wskazać i wprowadzić nas na tę drogę. umartwienia i nie dochodzą do zalecanych przez Zbawiciela: ogołocenia. w którym szuka się i zdobywa tylko Boga i Jego tylko szukać i zdobywać wolno. gdyż prawdziwy duch wybiera w rzeczach Bożych raczej to co przykre. pozostając w oschłości. ponieważ wciąż jeszcze karmią i odziewają swą naturę pociechami i uczuciami duchowymi. lecz raczej łakomstwem duchowym. et tollat crucem suam. jeśli mają sposobność osiągnąć coś pewnego i doskonałego.. I to jest prawdziwa miłość Boga. raczej idzie za oschłościami i utrapieniami niż za pociechami i słodkimi obcowaniami. raczej się skłania ku cierpieniu niż ku pociechom. Przeciwne zaś postępowanie jest tylko szukaniem siebie w Bogu i sprzeciwia się całkowicie prawdziwej miłości. lecz także od tego wszystkiego. Inni znowu zadowalają się pewnym stopniem ćwiczenia się w cnotach. niż coś posiadać. . niech weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. niech się zaprze samego siebie. że wystarczy oderwać się od rzeczy tego świata. pokazać i dać zasmakować w tym. co dotyczy ducha. lecz skłaniać się z miłości dla Chrystusa ku wybieraniu tego co przykre. że wystarczy jakikolwiek rodzaj skupienia i poprawy życia. wiedząc. ubóstwa.. Można stąd jasno zrozumieć. Dzieje się tak dlatego. Marka w rozdziale ósmym. że to właśnie jest naśladowaniem Chrystusa i zaparciem się siebie. Mówi więc Zbawiciel: Si quis vult me sequi. raczej pragnie utracić wszystko dla Boga. że dusza musi się uwolnić nie tylko od tego wszystkiego. co tak postępują. niż to co miłe. na sz Boski Zbawiciel dał nam przedziwną naukę. Jest to bowiem takie zajęcie. nie jest ogołoceniem duchowym. jaki wiele z nich uważa za dobry! Jedni bowiem myślą. Qui enim voluerit animam suam salvam facere. jak właściwy sposób dążenia po tej drodze jest inny od tego . Szukać siebie w Bogu . ocali ją” (M k 8. Niestety. et sequatur me. O! któż by mógł skutecznie to wyłożyć.uciekają od tego jak od śmierci. a mianowicie utratę wszelkiej słodyczy w Bogu. Dlatego też. salvam faciet eam. dane przez naszego Zbawiciela. niesmaku i znużeniu (a to wszystko jest prawdziwym krzyżem duchowym i ogołoceniem w duchu ubóstwa Chrystusowego) . szukając w Bogu tylko słodkości i rozkosznych darów. perdet eam. praktyki modlitwy. tym mniej stosują się do niej ludzie duchowi. Ci.. Ponieważ te wskazania bardzo ściśle odpowiadają naszemu założeniu. a nie wyniszczają się i nie oczyszczają z tego..

ocali ją” (Mt 10. tj. Na innym zaś miejscu mówi te słowa: “Jam jest bramą. w swym rozumowaniu. Przez tę praktykę więcej się czyni i więcej zdobywa niż przez wszystkie ćwiczenia.6. uciekając od naśladowania Chrystusa. jako rzecz cenniejszą i pewniejszą na tej ziemi niż radość (Mt 20. 8. że kto wyrzeknie się dla Chrystusa tego wszystkiego. jeno przez Niego”. by mogła swobodnie postępować po tej wąskiej drodze. prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca.206) miał pić. ten ocali swą duszę. które jest fundamentem i korzeniem cnót. który “jest drogą. Tę samą naukę dał Chrystus owym dwom uczniom. Mateusza: “Albowiem jarzmo moje słodkie jest. co posiada w dziedzinie zmysłów (jak już powiedzieliśmy) i (jak zaraz powiemy) w sferze ducha. Postęp bowiem to nic innego jak tylko naśladowanie Chrystusa. aby mogła postępować tą wąską ścieżką. straci ją” (J 12. a wybierze raczej to. Gdy zaś zaniedba się to ćwiczenie. aby tak ogołocony ze wszystkiego mógł postępować tą drogą nie szukając czegokolwiek. nie odpowiadając wprost na żądanie tego wywyższenia. czy to od Boga czy od stworzeń. 9). na cierpieniu dla Chrystusa i unicestwieniu się we wszystkim. 10. domagającym się miejsca po Jego prawicy i lewicy. “Kielich” ten to umrzeć dla własnej natury. jak to sam mówi przez św. . jak daleko. znajdzie w nich wszystkich wielką ulgę i słodycz. lecz ofiarując im kielich. wszelkie inne ćwiczenia stają się bezużytecznym kołowaniem. nie będzie zupełnie ogołocony i pełen zaparcia się we wszystkim. Znaczy to: Kto by chciał coś posiadać. Brzemieniem tym jest krzyż Chrystusa. ogołacając się i unicestwiając we wszystkim. Jana nazywa “nienawiścią duszy swojej” (J 12. 25). naturalne i duchowe wszystkich rzeczy cenionych przez wolę. 6). czego jego wola pragnie i w czym ma upodobanie. Na niej bowiem zmieści się tylko wyrzeczenie siebie (jak to zaznacza Zbawiciel) i krzyż jako laska umilająca i ułatwiająca drogę. 39). Nie jest więc oznaką dobrego ducha. jak i co do ducha. 30). zgodnie z wolą naszego Pana. chociażby dosięgały tak wzniosłych rozważań i obcowań jak anielskie. Chciałbym więc przekonać osoby duchowe. “Kto by zaś stracił duszę swoją dla mnie. smakowaniu i odczuwaniu. Jeśliby jednak zechciał cośkolwiek mieć dla siebie. Dlatego też mówi Pan przez św. ani na różnych ćwiczeniach czy upodobaniach (co wprawd zie jest potrzebne. nie będzie mógł ani wejść na tę ciasną ścieżkę. Droga zaś zjednoczenia opiera się na jednej niezbędnej rzeczy. O. Jana (J 14. a brzemię moje lekkie” (Mt U. będzie zbawiony” (tamże. ani po niej postępować. lecz również nie obciążona rzeczami duchowymi. że ta droga do Boga nie polega na mnogości rozważań. że ma to być jakby śmierć i unicestwienie doczesne. któż nam może należycie wyłożyć. jeśli kto chce iść przez słodkości i wygody. Jeśli kto przeze mnie wnijdzie. a co za tym idzie. co jest krzyżem (co sam przez św. ten straci duszę. który sam (s. Musi więc być nie tylko wolna od rzeczy zmysłowych i ziemskich. 25). to jest na umiejętności prawdziwego zaparcia się siebie tak co do zmysłów. ale dla początkujących). od której wszelkie wyrzeczenie zależy. 20-22). I jeśli człowiek zdecyduje się naprawdę podjąć i znosić dla Boga uznojenie we wszystkich rzeczach. czegoś szukać dla siebie. to znaczy. To właśnie chciał Zbawiciel wyrazić w słowach: “Kto by bowiem chciał duszę swoją ocalić. 7. mamy posunąć wyrzeczenie samych siebie! To pewne.

że w chwili śmierci został wyniszczony w swej duszy przez pozbawienie wszelkiej pociechy i podpory. A jeśli ktoś dojdzie mężnie do tego całkowitego nic.czy to będą wielcy uczeni i możni tego świata. chociażby nie był najgorszy. 46). Wspomnieliśmy już. Ojciec pozostawił Go w tak całkowitym opuszczeniu w niższej części duszy. czyli w zewnętrznej i duchowej części człowieka. Polega on nie na przyjemnościach. I o nich tu nie mówię. jaki można osiągnąć w tym życiu. będzie bardzo gorzki. Opuścił Go i Ojciec. droga ta. Szukają bowiem (s. że Chrystus zmuszony był wołać: “Boże mój. bo nie miał wtedy żadnej opieki i pociechy od N iego. et nesciyi. jakim jest pojednanie i połączenie przez łaskę rodzaju ludzkiego z Bogiem. że nie znają Chrystusa. którzy uważają się za przyjaciół Chrystusa. a tym mniej miał jeszcze w chwili śmierci. że Chrystus co do zmysłów duchowo obumarł w swym życiu. Boże mój. oraz pojmuje. zajęci sobą i swymi godnościami .można powiedzieć. ponieważ oni przede wszystkim powinni głosić słowa Boże. że Chrystus jest “drogą”. 22). choć równocześnie nie chciałbym pominąć tego przedmiotu.b) Po drugie. Kres ich ostateczny. gdzie by głowę skłonił (Mt 8. gdy nasz Pan wyniszczony był we wszystkim.9. upodobaniach. powiedzą im to w dzień sądu. naigrawali się z Niego. smakach i uczuciach duchowych. Nie chcę się zbyt rozwodzić. a naturalnie w swej śmierci. 20). to śmierć dla naszej natury. że w życiu nie miał. dzieła największego na niebie i ziemi. lecz na prawdziwej śmierci krzyżowej w zmysłach i duchu. . spłacał doskonale dług i łączył ludzi z Bogiem. że wielu z tych. 12. tym więcej się z Nim zjednoczy i tym większego dzieła dokona. Opuszczały Go siły przyrodzone. jak to się dokonywa. które jest najgłębszą pokorą. czemuś mnie opuścił?” (Mt 27. pewne jest. że im więcej się ktoś wyniszczy dla Boga w swej części zmysłowej i duchowej. wiem bowiem. które zdziałał. dla których śmierć była ostatecznym wyniszczeniem. A stało się to w czasie i chwili. Opuścili Go ludzie. “A ja w niwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. co się uważają za Jego przyjaciół. jego sprawami. To było największe odczuwalne opuszczenie w Jego życiu. Sam bowiem powiedział. dokona się wtedy zjednoczenie duchowe pomiędzy duszą a Bogiem. Chrystus bowiem to nasz wzór i światło.208) u Niego pociech i upodobań dla siebie.a) Po pierwsze. Z tego przykładu człowiek duchowy zrozumie tajemnicę bramy i drogi Chrystusowej do zjednoczenia z Bogiem. żyjący światem. Dlatego słusznie mówił w Jego imieniu Dawid: Ad nihilum redactus sum. O innych bowiem. pewne jest. I to jest najwznioślejszy i najwyższy stan. czy którzykolwiek inni. Chcę teraz wskazać na przykładzie Chrystusa. I w tym opuszczeniu. zarówno w jej części zmysłowej jak i duchowej. jako że postawieni są przez Boga na świeczniku ze względu na swą naukę i wysoki stopień hierarchii społecznej. zna Go mało. Mówię o tych. bo w chwili śmierci zamiast uszanowania. 11. którzy żyją z dala od Niego . jakby unicestwiony i starty na proch. Ale też wtedy dokonał dzieła większego niż wszystkie cuda. 10. kochając raczej siebie niż Jego gorycz i śmierć.

1. 2. 3. jakich przeciwności i szkód może doznać rozum na drodze tego poznania wewnętrznego i zewnętrznego. Wróćmy jednak do spraw dotyczących człowieka duchowego. przechodząc po kolei wszystkie wiadomości. co jest jej przeciwne. co rozum może osiągnąć. w następnym zaś zajmiemy się tym bardziej szczegółowo. by rozum mógł . W tym rozdziale wskażemy ogólnie. idąc drogą przeciwną jak ta. Rozdział 8 Wykazuje ogólnie. jak ma się kierować do Boga przez wiarę i oczyszczać się tak ze wszystkiego. którym jest wiara. Jest zasadą filozoficzną. zwłaszcza tego. że żadna rzecz. pozostaje w pewnym stosunku do Boga i jest jakby śladem Boga . jakie rozum może nabywać za pośrednictwem zmysłów wewnętrznych i zewnętrznych. odpowiednio do swych doskonałości . Wszystko bowiem. Wskażemy również. która doń prowadzi. którego Bóg podniósł do stanu kontemplacji. bo jak już wspomniałem. to jest na wierze. by on przepalił drzewo i upodobnił je do siebie. jak uczy teologia. musi koniecznie używać takiego środka. jeśli się na tym zechce opierać. że pośród stworzeń wyższych czy niższych nie ma żadnego. Podaję przykład: Jeśli ktoś chce dojść do jakiegoś miasta. która istotnie prowadzi do tego miasta. musi koniecznie iść tą drogą. powietrzem. które by bezpośrednio łączyło z Bogiem albo miało podobieństwo do Jego bytu. że wszystkie środki winny być proporcjonalne do swego celu. nie może być dla rozumu właściwym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Tak samo niemożliwą jest rzeczą. byłoby niemożliwym. iżby wystarczały do jego osiągnięcia. czyli że muszą mieć takie podobieństwo i dostosowanie do zamierzonego celu. Gdyby zaś kto chciał posłużyć się innym. do tych szczególnie tu się zwracam.w różnym stopniu. który prowadzi do Boga i ma z Nim podobieństwo. jeśli pójdzie naprzód. udowodnimy. Wskażemy mu. jaka musi być pomiędzy bytem stworzonym a boskim. czy to stworzona czy pomyślana.jednak istotne podobieństwo pomiędzy Bogiem a stworzeniem nie zachodzi. by wejść na tę wąską ścieżkę ciemnej kontemplacji. będzie raczej przeszkodą aniżeli środkiem. Dlatego też jest niemożliwe. niewłaściwym środkiem. To samo można zastosować i do rozumu. nie opierając się na właściwym środku. by ktoś doszedł do miasta. musi w takim stopniu użyć żaru. jak np. że żadne stworzenie ani żadne pojadę rozumowe nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. Albo: Jeśli kto chce zmienić drzewo w płonący ogień. Należy tu zauważyć. jakie w tym życiu jest możliwe. Jest raczej ta nieskończona różnica. Zanim zaczniemy mówić o jedynym i właściwym środku do zjednoczenia z Bogiem. jest ona wtedy środkiem. wodą czy ziemią. Aby mógł dojść do takiego zjednoczenia z Bogiem.13. który jest środkiem. Wprawdzie każde stworzenie. aby drzewo zamieniło się w ogień.

czy to niebieskich czy ziemskich. Co zaś do rzeczy nadprzyrodzonych. widzi. 6). jak mówią Dzieje Apostolskie (7. innymi słowy. 18). (s. w obecności Boga. że nie będzie mógł pojąć umysłem tego. to droga święta. . Rozum bowiem może pojąć tylko to. by osiągnąć w więzieniu ciała jasne poznanie Boga. napisano. że wszystko co wyobraźnia może przedstawić a umysł pojąć i zrozumieć o Bogu w tym życiu nie jest i nie może być najbliższym środkiem zjednoczenia z Nim. Czyli. a na niskich spogląda i wysokich z daleka poznaje” (Ps 137. co odbiera z kształtów i wyobrażeń podpadających pod zmysły. Bo jakiż bóg będzie tak wielki? Czyli. miłosnego zjednoczenia z Bogiem. 4. ani czegoś Jemu podobnego. jak Bóg nasz?” (Ps 76. A ponieważ te rzeczy nie mogą być środkiem właściwym. Innymi słowy. w świętości droga Twoja. Wiedział bowiem. 32). Również św. trzeba więc albo wpierw umrzeć. Mojżesz nie śmiał patrzeć na krzew ognisty. by był właściwą i wystarczającą drogą dojścia do Ciebie? Mając zaś na myśli rzeczy ziemskie i niebieskie. to rozum z natury swojej nie ma dyspozycji ani zdolności. Wszystko bowiem. 5. Dochodzimy więc do tego. Także św. albo pozostać z dala od niego. W odniesieniu bowiem do istot niebieskich. Jan mówi: “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. Dla tej przyczyny. mówi tenże Prorok: “Albowiem wysoki jest Pan. w którym mu się Bóg ukazał. byłoby dalekie i niepodobne do Boga. ojcu naszym (6). gdyż nie ma pomiędzy nimi a Bogiem żadnej proporcji ani podobieństwa. więc nie można tu wykorzystać zdolności naturalnej. ucho nie słyszało. że wszystko. czyli byt istnień niebieskich widzi i poznaje jako bardzo dalekie od Niego. co oznacza oślepienie rozumu. odpowiedział mu Bóg: “Nie może człowiek ujrzeć mię a żyw pozostać” (Wj 33. Na innym miejscu mówi jeszcze: “Boże. Boże. jak już mówiliśmy. Toteż gdy Mojżesz prosił o takie poznanie. W tym więc życiu śmiertelnym żadne poznanie ani pojęcie nadprzyrodzone nie może być bezpośrednim środkiem do wzniosłego. wola upodobać sobie a wyobraźnia przedstawić jest niepodobne i niewspółmierne do Boga. 4). choćby najdoskonalszy. droga dojścia do Ciebie.pojąć Boga za pośrednictwem stworzeń. w serce człowiecze nie wstąpiło” (l Kor 2. Bóg. jaki święty. będąc wysokim w swoim bycie. Któryż bóg jest tak wielki. Bogami nazwani są tu aniołowie i dusze święte. wysokie zaś rzeczy. mówi prorok Dawid: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. że na górze. Zatem żadne stworzenie nie może być dla rozumu współmiernym środkiem do złączenia się z Bogiem. do rzeczy tak wzniosłej i wiedząc. Paweł za Izajaszem mówi: “Oko Go nie widziało. Uczynił to prorok nie śmiejąc użyć tak słabego narzędzia. O Eliaszu zaś. 13). jakim jest rozum. choćby najwyżej wyniesiony do chwały. Iz 64. Panie” (Ps 85. Poznanie to bowiem jest niemożliwe za życia. jakiż anioł. co by mógł pojąć i szczegółowo zrozumieć. 20). co o Bogu przeczuwał. 9. 8). zakrył oblicze swe płaszczem (l Kri 19. 14).210) jak bardzo niski jest byt stworzeń w porównaniu z Jego bytem. droga czystej wiary. co może rozum pojąć. będzie tak wielki. możliwych do osiągnięcia w tym życiu.

co by się wydawało Bogiem. Jest więc jasne. “Rzemieślnik odlewający figury z żelaza” jest obrazem rozumu. musi (s. 7. “Wyrabiający przedmioty ze srebra”. ona bowiem zdolna jest przyjmować w siebie różne postacie i formy rozkoszy. którego zadaniem jest tworzyć pojęcia i oczyszczać je z rdzy wyobrażeń i złudzeń. bo aby przybliżyć się do Niego. że wiadomości i wyobrażenia. “Złotnik” jest obrazem woli. Mówi o najjaśniejszym świetle. Jest tu więc zawarta prawda. Do niej też odnoszą się słowa proroka Barucha: “Szukający mądrości nie poznali ani nie pamiętali ścieżek jej” (Ba 3. 18-19). że ani rozum swoim wnikliwym pojmowaniem nie może zgłębić Boga. że rozum. trzeba to koniecznie wiedzieć. aby zaś otrzymać więcej z boskiego promienia. Kontemplację. Arystoteles mówi. zachowuje się i nasz rozum wobec najjaśniejszego światła Bożego. 6. ani wola nie może smakować w słodyczy i rozkoszy czegoś. że tak samo jak oczy nietoperza zachowują się wobec słońca. nazywa się teologią mistyczną (7). Przeciwnie. że żadne z tych pojęć nie może zaprowadzić rozumu bezpośrednio do Boga. nie ma dla niego schodów. Jasne jest przeto. trzeba iść raczej ślepnąc i pogrążając się w mroku. jest obrazem pamięci wraz z wyobraźnią. że wśród wszystkich rzeczy stworzonych i tych. aby Go przedstawić? Czy rzemieślnik odlewający z żelaza potrafi sporządzić jego figurę? Albo czy złotnik potrafi przedstawić Go w odlewie ze złota? Albo wyrabiający ze srebra wytworzyć z blach srebrnych?” (Iz 40. są jakby srebrnymi blachami.Wszystko to przedziwnie daje nam zrozumieć Izajasz w owych (s. po których iść może. lub choćby . Jest bowiem tajemna dla rozumu. niż pragnąć coś zrozumieć. l Kor 2. ani wreszcie pamięć nie może stworzyć w wyobraźni pojęć i obrazów. niż otwierając oczy. że nie uformuje postaci Boga ze srebrnej blachy. Nie skończylibyśmy chyba nigdy przytaczania cytatów i dowodów na uzasadnienie i wykazanie. które może zmyślać i tworzyć. czyli tajemną wiedzą o Bogu. Potwierdza to również Apostoł. że wzniosłe rzeczy Boże dla ludzi są mało zrozumiałe (por. mówiąc. 14). który ją przyjmuje. o której słusznie rzec można. Stąd też św. że gdyby rozum chciał się posługiwać tymi rzeczami. w której rozum ma najwyższe poznanie Boga. po których mógłby dojść do tak wysokiego Pana.211) głębokich słowach: “Do czego upodobniliście Boga? Albo jaki obraz wykonacie. Dionizy nazywa ją promieniem ciemności (8). które rozum może pojąć. aby mógł złączyć się z Bogiem.212) oślepnąć dla wszystkich ścieżek. o którym powiedziano. sprawianej przez złoto miłości. trzeba iść raczej nie rozumując. bo rzeczy Boże im wyższe są w sobie i jaśniejsze. 23). które by przedstawiały Boga. będącego dla nas ciemnością. tym bardziej niezrozumiałe i tym ciemniejsze są dla nas (9). które je całkowicie oślepia.

można zrozumieć. że Bóg wznosi się ponad wszelkie poznanie. można czytać w księdze Joba. gdy Bóg objawiał się wyraźniej. aby był zdolny do tego boskigo zjednoczenia. nad nimi jest byt Boży. mgła pod nogami Jego. do którego nikt nie może się wznieść o własnych siłach. W słowach: położył “mgły pod nogami swymi.. 10-13). tak że synowie Izraela nic nie mogli widzieć. Bóg jest jeden w trzech Osobach i wiara podaje Go nam Troistego w jedności. że miał mieszkać we mgle” (l Kri 8. jest określona ciemność wiary. Z tego. uciszony i oparty na wierze. Podobieństwo tego mamy w Piśmie świętym. Również Mojżeszowi ukazał się na górze Bóg skryty we mgle (Wj 24. mając rozum oślepiony i zaciemniony w samej tylko wierze. ogołocony i uwolniony od tego. Rozdział 9 Jak wiara jest dla rozumu najbliższym i odpowiednim środkiem. przez który dusza może dojść do zjednoczenia z Bogiem w miłości. byłoby to dla niego nie tylko przeszkodą. jak to wyraził Dawid w tych słowach: “. gdy się . Wszystkie te obłoki oznaczają ciemność wiary. jak to np. co podpada pod zmysły. gdyż w niej ukryty jest Bóg. że rozum. że Bóg rozmawiał z Jobem z wichru ciemnego (Job 39. przewyższającym wszelkie zrozumienie. lecz także powodem błędów i omamień w drodze na tę Górę. wreszcie wewnętrznie uspokojony. wokoło Niego namiot Jego: ciemna woda w obłokach powietrznych” (Ps 17. ukazywał się w obłoku. że po wybudowaniu przez Salomona świątyni. (s. Bóg jest nieskończony i wiara takim nam Go przedstawia. które będzie w niebie) a poznawanym przez wiarę. I wstąpił na cherubiny. jako bezpośrednim środkiem zjednoczenia z Bogiem. Takie bowiem jest podobieństwo między wiarą a Bogiem. l). 12).niektórymi z nich. 40. Potwierdza to cytatami i obrazami z Pisma świętego. czyli iść do Niego przez wiarę. Bóg jest ciemnością dla naszego rozumu i wiara również oślepia i pozbawia światła nasz rozum. a namiot Jego w ciemnej wodzie”. Przez “cherubinów” rozumie się tu byty rozumne albo poznające przez kontemplację. zstąpił Bóg we mgle i napełnił świątynię.. l. I zawsze. Wtedy powiedział Salomon: “Pan rzekł. w której On się zamyka. i leciał na skrzydłach wiatru. W tej ciemności łączy się dusza z Bogiem. musi być opróżniony i oczyszczony z wszystkiego. Zaś “skrzydła” wiatru oznaczają subtelne i wzniosłe poznanie duchów. które już dawniej przytoczyliśmy (w rozdziale 4 tejże księgi): “Przystępujący do Boga winien wierzyć” (Hbr 11. I uczynił ciemność kryjówką swoją. l. 2. w którą jest spowita Boskość. gdzie czytamy. co sam może jasno pojąć. z ciemności uczynił zasłonę. 3. cośmy już powiedzieli. która jest jedynym proporcjonalnie najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem.213) Tak więc przez ten sam środek objawia się Bóg duszy w boskim świetle. To właśnie chciał wyrazić św. Paweł w słowach. tym więcej jest z Bogiem zjednoczona. Przeto im większą wiarę ma dusza. W słowach zaś: “wstąpił na cherubiny i leciał na skrzydłach wiatru” jest wyrażone. 6). jak między Bogiem widzianym (w widzeniu uszczęśliwiającym. gdzie opowiada Pismo święte. 15-18).

aby pośród nich kierować rozum w nocy i ciemności wiary. Przed objaśnieniem korzyści i szkody. drugie duchowe. Gdy wiara ustanie z końcem życia doczesnego. że dusza. 5. Droga nadprzyrodzona to wszystko. Z tych pojęć nadprzyrodzonych jedne są cielesne.214) 4. którą kryła w sobie wiara. 1. Wynika stąd jasno. co rozumowi zostaje udzielone ponad miarę jego zdolności i możliwości naturalnych. co rozum może pojąć. że umysł dwoma sposobami może nabywać pojęć i poznań: drogą naturalną i nadprzyrodzoną. gdy. które jedynie przeszkadzało światłu wiary. to jest światło Boże (l Kor 13. jak dusza wobec nich powinna się zachować. po rozbiciu których ukazało się światło (Sdz 7. jakie rozum objąć jest zdolny. czy sam przez siebie (10). Rozdział 10 Podaje rozróżnienia pomiędzy wszystkimi pojęciami i poznaniami. były jej raczej pożyteczne niż szkodliwe. złączyć się z tym ciemnym wichrem. Uczynimy to o ile możności zwięźle. które mieć może rozum. obiecał Bóg przebywać. Dzbany te to obraz wiary kryjącej w sobie światło Boże. jakie umysł objąć może. to jest zjednoczenie miłości. choć jeszcze w mrokach wiary. Po dokonaniu tego. by mieć w nich światło. czy to za pośrednictwem zmysłów. a przyjdzie to. z większym ładem i dokładnością przejdziemy je po kolei. 20). Trzeba także wyjaśnić. w której. co wyobraźnia może pojąć. Paweł. 2. czyli ciemność wiary. ukształtować i stworzyć. 16. wówczas ukaże się chwała i światłość Boskości. 10). jak mówi Salomon. jak również przeszkód i strat jakie ponieść może na tej drodze wiary.objawia duszy. wreszcie trzymać wśród nocy dzbany Gedeona w swych rękach (czyli w ciemnościach swej woli). 3. (s. Wtedy po rozbiciu dzbanów życia doczesnego. inne za pośrednictwem zmysłów cielesnych wewnętrznych. co jest doskonałe. . musi zjednoczyć się z tą ciemnością. aby one. tak naturalnych jak i nadprzyrodzonych. Pozostaje nam teraz szczegółowe omówienie wszelkich pojęć i poznań. Ciemność ta ustąpi. ustanie to. czy to będą zmysłowe czy rozumowe. ale niewidoczne. co jest częściowe. w których zawiera się wszystko to. Trzeba wiedzieć. Stosownym wyobrażeniem tego może być dla nas wojsko Gedeona. że wszyscy wojownicy mieli światła w ręku. należy przeprowadzić podział wszelkich pojęć. Droga naturalna to wszystko. gdyż były one ukryte w dzba nach. Cielesne są również dwojakie: jedne otrzymuje się za pośrednictwem zmysłów cielesnych zewnętrznych. ujrzy dusza Boga twarzą w twarz w chwale wiekuistej. Powiedziano o nim. którym posługiwał się Bóg dla objawienia Jobowi swoich tajemnic. jak mówi św. jaką mogą duszy sprawić pojęcia i poznania rozumowe w odniesieniu do wiary jako środka zjednoczenia z Bogiem. aby dojść w tym życiu do zjednoczenia z Bogiem i do bezpośredniego z Nim obcowania.

którą otrzymuje się przez wiarę. nie wiedząc skąd pochodzą. (s. Pierwszymi pojęciami. smak i dotyk. które udzielają się umysłowi w sposób nadprzyrodzony drogą zmysłów cielesnych zewnętrznych. w większej lub mniejszej mierze. powonienie. Do wyodrębnionych i szczegółowych zaliczają się cztery rodzaje pojmowań udzielanych duchowi bez pośrednictwa jakichkolwiek zmysłów cielesnych. są te. ciemne i ogólne. Pojęcie ciemne i ogólne jest tylko jedno. odnośnie do wzroku. kontemplacja. gdyż afekt i pobożność ducha. tj. udzielają się zmysłom. Duchowe pojęcia mają również dwojaką formę: jedne są wyodrębnione i szczegółowe. W tej kontemplacji chcemy stawić duszę prowadząc ją do niej poprzez wszystkie inne pojęcia (zaczynając od pierwszych) i ogołacając ją z nich. Zajmowaliśm y się tym przedmiotem w pierwszej księdze (11). jakie mogą wyniknąć z pojęć umysłowych. Tam też podaliśmy wystarczające wskazania. l. Są to widzenia. a dotykiem wielką rozkosz i to czasem w tak wielkiej mierze. Ten stan zwykło się nazywać namaszczeniem ducha. Rozdział 11 O przeszkodach i trudnościach. jak dusza powinna się do nich ustosunkować. inne niewyraźne. Za pomocą słuchu słyszą nadzwyczajne głosy i słowa.4. niewidoczne. czyli przez wzrok. rozkwitają i zanurzają w rozkoszy. dobrych i złych aniołów. słowa i uczucia duchowe. Tą drogą bowiem osoby duchowe zwykły otrzymywać obrazy i zjawiska nadprzyrodzone. jak to mówiliśmy w rozdziale poprzednim. miewają widzenia postaci i osób z drugiego świata: świętych. które wymawiają widziane przez nie osoby lub inne. że wydaje się. W tym rozdziale zatrzymamy się nad poznawaniem i pojęciami. słuch. Te smakowania zmysłowe spotyka się często u osób duchowych. każda na swój sposób. Jak dusza powinna się wobec nich zachować. które rozum przyjmuje drogą naturalnego poznania. iż całe ciało i wszystkie kości radują się. I tak. . objawienia. które przelewa się zeń na członki czystych dusz. otrzymanych w sposób nadprzyrodzony przez ukazanie się ich zewnętrznym zmysłom cielesnym. niekiedy też świateł i blasków niezwykłych.216) Powonieniem odczuwają czasem najmilsze zapachy. Także zmysłem smaku zdarza się im odczuwać wielką przyjemność. prowadząc duszę przez noc zmysłów. O nich nie będziemy tu jednak mówili.

Przyczyna tego jest. w tym samym momencie. Także i szatan sprytnie wprowadza w duszę zadowolenie z siebie. 3. co jest przeciwne pokorze. czasem skryte. tym mniej przynoszą korzyści wewnętrznej i duchowej. Trzeba zaś wiedzieć. że pochodzą one nie od Boga. Dlatego należy zawsze podejrzewać. jak już mówiliśmy. nigdy jednak nie wolno im ufać ani ich dopuszczać. im bardziej same w sobie są zewnętrzne. jak różne jest ciało od duszy. że ich światło jest przewodnikiem i środkiem do celu jej pragnień. Jako bowiem uchwytne i materialne pobudzają wielce zmysły i zdają się duszy czymś wielkim (jako bardziej zmysłowe). powonieniu zapachy miłe i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. a to z powodu ogromnej odległości i dysproporcji między rzeczami cielesnymi i duchowymi. podczas gdy one są tak różne. Stąd też odpowiedniejsze są one i sposobniejsze do spowodowania w duszy błędów. Bo chociaż udziela się z nich coś duchowego. czy są dobre czy złe. lecz raczej od szatana. 6. Kto więc podobne rzeczy ceni. jeśli pochodzi od Boga. czasem dość jawne. uważając je za takie. I znęciwszy w ten sposób zmysły. nie pozbawia się skutku i owocu. którym jest wiara. Wszystkie bowiem rzeczy cielesne. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe. tj. Przedmioty i kształty cielesne. a przynajmniej stawia sobie całkowitą przeszkodę w drodze do wartości duchowych. nie badając nawet. słuchowi łudzące słowa. Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem. niż gdyby raczej same te rzeczy były duchowe i wewnętrzne.2. nie dając . Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu. jak to ma zawsze miejsce w tych. nie będzie w tym dla Niego obrazy. Dlatego też należy zawsze odrzucać takie zjawiska i uczucia. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne. przedstawiając wzrokowi postac ie świętych i blaski najwspanialsze. 4. W tym celu ukazuje jej zmysłom często zjawy. a opuszcza wiarę. I tym bardziej zatraca drogę i środek. w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym. nie mają żadnej proporcji do rzeczy duchowych. bardzo błądzi i naraża się na wielkie niebezpieczeństwo złudzenia. tak że idzie za nimi. a zmysły od rozumu. który odnośnie do rzeczy bardziej zewnętrzynch i cielesnych ma większy wpływ i łatwiej tu może oszukać niż w tym co bardziej wewnętrzne i duchowe. że widzenie cielesne albo odczucie w jakimś innym zmyśle. sprawia swe skutki w duchu. A choćby niektóre z nich byty od Boga. aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne. w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa i złudy. sądząc. czy też w formie bardziej wewnętrznego udzielania się. do zjednoczenia z Bogiem. wtrąca je w wielkie nieszczęście. 5. jakie Bóg przez nie wywołać w niej pragnie. zarozumiałości i próżności. tym mniej pewne jest ich pochodzenie od Boga. im wyżej ceni te rzeczy. w którym się ukazuje czy daje odczuć. jednakże o wiele mniej. trzeba raczej od nich uciekać. jakimi je odczuwa. które są od Boga. że chociaż wszystkie te rzeczy mogą się zdarzać zmysłom ciała drogą Bożą. ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych. zaś dusza broniąc się przeciw nim i nie szukając ich.

a nie w ciele. sprawiają swe skutki. Bo jak Bóg daje pewne rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. która dopełnia się w duchu biernie. Jeżeli zaś pochodzą od szatana (bez zgody duszy). Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha. która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp. i to przede wszystkim w niej. próżność lub zarozumiałość ducha. iż lepiej jest. jak mówię. doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę. Dokonuje się to lub nie dokonuje niezależnie od tego. przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. porusza wolę do miłości i działa tak skutecznie. spadnie na nią sześć przykrych następstw. Piąte: traci łaski Boże. To właśnie była jedna z przyczyn. co pochodzi od Boga. to znaczy pragnąć ich. podobnie jak szkło nie może się oprzeć padającym na nie promieniom słonecznym. . choćby chciała. Szatan bowiem może tylko pobudzić pierwsze poruszenia woli. którego one sprawiają. uważać je za swoje. 7. bez wystarczającego uzdolnienia i starania ze strony duszy. by umocniła się w wierze (J 20. jeśli ona sama tego nie zechce. Dlatego również Marię Magdalenę. Tak też te prawdziwe widzenia i objawienia. by On odszedł od nich. 7). jeżeli dusza nie przyczyni się do tego przez swą słabość i przez brak oporu. od Boga.218) przez szatana nie będzie trwał długo. chociaż dusza ich nie pragnie. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha. Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień. jaki przez te rzeczy zdziałać w niej pragnie. które pochodzą od Boga. wprowadzają w nią zamieszanie. co jest niewidzialne. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich. Nie są one jednak nigdy tak skuteczne w czynieniu zła w duszy. podobnie jak gdy kogoś obnażonego wrzucą w ogień. Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę. nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha. jest to bowiem sprawa. jak mówiliśmy. a co stanowi wartość podrzędną. bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16. Trzecie: dusza. choćby nawet były. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować. co w nich zmysłowe. bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego. bo ogień przemocą będzie czynił swoje. czy go szukać czy nie. Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień. oddalił.duszy czasu na zastanowienie się. ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości. dla których Zbawiciel powiedział uczniom. tak bez jej starania czy uzdolnienia sprawia też skutek. pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem. zatrzymując się na posiadaniu tych objawień. oschłość. Natomiast wszystko. Niepokój spowodowany (s. nic nie pomoże chcieć czy nie chcieć spłonąć. nie wzrusza jej jednak do głębi. przenika duszę. że dusza nie może się oprzeć. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe. albowiem zwraca oczy na to. czy się tych rzeczy pragnie czy nie. gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. 17). ponieważ wiara. jak skuteczne w czynieniu dobra są te.

Skoro jednak zachowa się. nie przestanie jej Bóg podnosić ze stopnia na stopień aż do boskiego zjednoczenia i przemienienia. Mówi bowiem Apostoł. Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi. Jeśli zaś dusza pośród tych łask będzie dalej wierna i powściągliwa. mającej siedem głów (Ap 12. niewątpliwie zasłuży sobie na przechodzenie ze stopnia na stopień. a odrzucając dobre. jak owego sługę. Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze. zwyciężywszy go na drugim. a szatan wprowadza i pomnaża swoje. która toczyła z nią zaciekłą walkę. kiedy dusza je przyjmuje. przyjmując te pierwsze kąski ze wstrzemięźliwością. uciętych jej łbów siedmioro. Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność. Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy. jak powinna. który był wierny w małym (Mt 25.to przeciwnie. w rozdziale o łakomstwie duchowym. zły duch zaczyna ustępować. 10. z mieszkania do mieszkania. która umie walczyć przeciw owej bestii apokaliptycznej. 4). 7) i próbować ich zwyciężać na . 21). Szczęśliwa dusza. znajdując dla nich miejsce i okazję . przeciwstawionym siedmiu (s. unika się błędów diabelskich. pozostawiając bestii. że są one własnością Boga. Jan.220) stopniom miłości. jedynie dla podtrzymania swych sit. (s. I tak stopniowo. da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi. by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami. że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie. pójdzie na trzeci. które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha. stawiając ją nad wieloma. Jest przeto zawsze rzeczą stosowną. że najpierw daje jej w dziedzinie zmysłów rzeczy zewnętrzne i dobra niższe odpowiednio do jej słabych zdolności. gdyż szatan już je zbyt usidlił. gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna. od kogokolwiek by pochodziły. 3). 9. A niemało było takich. by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami. przechodząc poprzez wszystkie siedem mieszkań. 14). by wrócić do Boga przez czystą wiarę. unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. Głowami tymi walczy przeciw każdemu i każda z osobna walczy z duszą w każdym z tych mieszkań. zwyciężywszy szatana na pierwszym. że nie sprawia szkody. które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy. aż dojdzie do ostatniego. nie wykorzystując ich odpowiednio). Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. że dano jej walczyć ze świętymi (Ap 13. Jeśli jednak dusza potykać się będzie wiernie i na każdym z nich zwycięży. że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu. do pełni swojej miłości. Odrzucając bowiem złe. Jeżeli tego nie uczyni. 8. pójdzie na drugi stopień. prowadzi ją do obfitszego i wykwintniejszego pokarmu.A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność. Zbawiciel bowiem próbuje i podnosi duszę w ten sposób. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych. widząc. dusza nie powinna zapominać. czyli przez siedem stopni miłości. które nie mogły wcale wrócić. w którym ona przebywa ćwicząc się i zdobywając każdy stopień miłości Bożej. aż Oblubieniec wprowadzi ją do winnej piwnicy (Pnp 2. Mówi bowiem św. Jeśli wówczas. a ustawać te od Boga i dojdzie do tego.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11. że pozostaną same diabelskie.

ma bowiem wówczas wiele sposobności. Szatan cieszy się bardzo. aż dojdziemy do najgłębszego skupienia. Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności. by rzucić więcej światła na różne zagadnienia. Zatrzymałem się dłużej na tych pojęciach zewnętrznych. tj. Był to przedmiot tak ważny. Zrozumiałe jest. używając przeciw każdemu odpowiednich broni i machin wojennych. 1. jakie szkody przynoszą. 12. A jeśli niektórzy odetną jej tę pierwszą głowę. a i wtedy niechętnie. umniejszać wiarę. Objaśnia je i dowodzi.oznaczającą oderwanie się od doznawań w zmysłach zewnętrznych i postąpienie ze stanu medytacji wyżej . Zanim zaczniemy mówić o widzeniach wyobrażeniowych. nie odcinają drugiej. Rozdział 12 Mówi o naturalnych pojmowaniach wyobrażeniowych. jeśli dusza nie odrywa się od nich. musi zaprzeć się wszystkich wrażeń i rozkoszy doczesnych. wielka jest nieczułość odnośnie do wiary. że mieści się to wszystko w następującym twierdzeniu: podobnych wrażeń nie wolno nigdy dopuszczać. że wielu stając do walki z bestią. że nie mogą one być właściwym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. jak tylko zdoła. by ją łudzić i. Jeśli człowiek duchowy pragnie odciąć pierwszą i drugą głowę tej bestii. że niektórych.221) mówiliśmy. od zewnętrznych rzeczy do wewnętrznych. Wówczas podnosi ona przeciw nim i wskrzesza wszystkie swoje głowy aż do pierwszej. nie pragnąc zajmować się tym. Wskazuje.każdym z owych stopni miłości. widzeń zmysłowych. co powiedziałem. co wnika przez zmysły. wchodząc w ten sposób do pierwszego mieszkania miłości i do drugiego mieszkania żywej wiary. bo diabeł bierze ze sobą siedmiu innych duchów. że aby odciąć jej pierwszą głowę. że wiele by o nim było jeszcze do powiedzenia. 11. 13. o których mówiliśmy. d la której Pan nie chciał. To właśnie była jedna z przyczyn. by Go dotknęła Magdalena i św. o których zaraz będziemy mówili. podpadających pod zmysły zewnętrzne. Jeszcze smutniejsze jest to. drugą. w którym dusza łączy się z . jakimi są wyobraźnia i fantazja. które sposobem nadprzyrodzonym zwykły się udzielać zmysłom wewnętrznym. 26). Zdaje mi się. Uważam. należy najpierw dla porządku omówić pojmowania naturalne tychże zmysłów wewnętrznych. i w powtórnym upadku stają się późniejsze ich rzeczy gorsze niźli pierwsze. ale i trzecią głowę . że starczy tego. bo nie są w żadnej proporcji do Boga. Tomasz (13). a co bardzo osłabia wiarę. gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich. nawet nie wie. Tym sposobem pójdziemy od mniejszego do większego.w chwili wejścia w krąg czysto duchowy zwycięża ta duchowa bestia. co odcięli bestii nie tylko pierwszą. gorszych od siebie (Łk l. jak już (s. że te widzenia i wrażenia zmysłowe nie mogą być środkiem do zjednoczenia. W takiej bowiem duszy. trzeba się wyrzec rzeczy zmysłowych i świata. chyba bardzo rzadko. Jakże to bolesne.

jak np. określamy mianem: wyobrażenia lub wytwory fantazji. Jeśli się będziemy posługiwali jednym czy drugim wyrażeniem. Odnośnie do naszego zagadnienia. Wyobrażenia te bowiem nie mają żadnej zdatności do tego. że niemożliwe jest. czyli bez ich działania. kształtów i figur utworzonych przez wspomniane zmysły. Jeśli jednak dusza chce dojść do zjednoczenia z Bogiem. drugi przez fantazję tworzy obrazy (14). że zmysły. Władze te musimy również uwolnić od wszystkich form i pojęć wyobrażeniowych. co zmysły mogą pojąć i ukształtować.222) 3. które tu szczegółowo omawiamy. nadprzyrodzone. . które jest działaniem dyskursywnym z pomocą form. Mówiliśmy bowiem o ogoło ceniu zmysłów zewnętrznych z wrażeń naturalnych. Zatem to wszystko. figur i obrazów. Zadaniem tych dwu władz jest pomagać w rozmyślaniu. Drugie są naturalne. dopóki nie przestanie się nimi posługiwać. jakie mogą przyjmować drogą naturalną. jakie już poprzednio określiliśmy. które przez obrazy czy formy cielesne przedstawiają się zmysłom. mogące być przedmiotem wyobraźni. Zmysły te służą sobie wzajemnie w sposób uporządkowany: jeden działa posługując się wyobrażeniami. a w związku z tym o naturalnych siłach pożądań. by być bezpośrednim czynnikiem zjednoczenia z Bogiem. Wyobrażenia te są dwojakiego rodzaju. W tej drugiej księdze na pierwszy plan wysuwają się wewnętrzne zmysły dala. W podobny sposób można sobie przedstawić różne rzeczy boskie czy ludzkie. to w tym znaczeniu. rozważanie i przedstawienie sobie chwały niebieskiej jako najjaśniejszego światła itd. wyobrażenie sobie Boga w wielkim majestacie. to jest wyobraźnia i fantazja. przedstawienie sobie Chrystusa na krzyżu. Nazywamy je widzeniami wyobrażeniowymi nadprzyrodzonymi i o nich będziemy później mówili. Pierwsze. W dalszym ciągu wskazywaliśmy na ogołocenie tychże zmysłów z wrażeń zewnętrznych nadprzyrodzonych (jakie się udzielają zmysłom zewnętrznym). Są to rozmyślania takie. Są to kształty. Trzeba wiedzieć. 2. na jedno wychodzi mówić o jednym czy o drugim. Udowodnimy również. przedstawiają się zmysłom biernie. co było treścią pierwszej księgi. podobnie jak i rzeczy materialne. musi uwolnić się od tych wszystkich wyobrażeń i pozostawić w mrokach zmysł wyobraźni. W rozdziale poprzednim mówiliśmy o tym wyczerpująco. w której była mowa o nocy zmysłów. będące przedmiotem pięciu zmysłów zewnętrznych. przy słupie kaźni lub w innej tajemnicy Jego Męki. Wyobrażenia te bowiem nie mogą służyć jako właściwy i najbliższy środek do zjednoczenia. które jest potrzebne do wprowadzenia duszy w noc ducha.Bogiem. by dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. Taki właśnie porządek zachowaliśmy dotąd. to dwa organiczne zmysły wewnętrzne: wyobraźnia i fantazja. które zmysł swoją zdolnością aktywną może w sobie wytworzyć pod postacią form. (s. siedzącego na tronie.

zatem wszystko co sobie można wyobrazić na ich podobieństwo. pozostawiając je następnie za sobą jako nie mające żadnego podobieństwa z celem. Paweł w Dziejach Apostolskich: N on debemus aestimare auro vel argento. owszem. słyszała itd. jaką mają obrazy nabyte przez wspomniane zmysły. odpocznienia i najwyższego dobra. do komnaty odpocznienia duchowego. którzy wyobrażają sobie Boga pod postacią jakiejś rzeczy. Jest to jednak stan przejściowy i nie mogą zawsze w nim trwać. wewnętrznym. gdy nie umieją i nie odważą się wyrzec tych dotykalnych sposobów. jak przedtem. chcą. z Bogiem. nie ma już upodobania w owym tak zmysłowym pokarmie.224) bardziej duchowych. et cogitationis hominis. do których się przyzwyczaiły. np. że Bóstwo jest podobne do wyrzeźbionego sztuką i myślą ludzką złota czy srebra. Stąd ci. (s. Wiele się trudzą. stosowne dla początkujących. do której tylko prowadzą. jak to później objaśnimy. gdy je Bóg zaprasza do dóbr (s. Służą one wtedy jako środek dalszy do zjednoczenia z Bogim. a tylko w innym. gdyż widziała drogie kamienie i złoto. stawiają opór. iść przez rozmyślania i rozważania kształtów. co człowiek może stworzyć wyobraźnią. Dlatego bardzo się mylą te osoby duchowe.. nie może być najbliższym środkiem do zjednoczenia z Bogiem. że wyobraźnia nie może tworzyć ni wyobrażać sobie innych rzeczy poza tymi. Mylą się również. Divinum esse simile. oddalają się bardzo znacznie od Niego. . 6. Takie rozważania. mniej zmysłowym. form i pojęć. lub gdyby stanął tylko na jednym z nich. że nie ma innej drogi. nie dostałby się nigdy do tego cichego pokoju. Ponieważ więc wszystkie rzeczy stworzone nie są w żadnej proporcji z bytem Bożym. formy i sposoby rozmyślania są konieczne dla początkujących. słyszanych i odczutych. gdyż nigdy nie doszłyby do prawdziwego celu. bo uważając. którego już bezwarunkowo dawnym sposobem osiągnąć nie mogą. który jest inny. czynią wszystko. aby je zatrzymać. I zwykle tę drogę muszą przebyć dusze. ale na odpocznieniu duszy i na pozostawaniu w ukojeniu i spoczynku. Podobieństwa te jednak nie mają nawet takiej wartości. jak te dalsze środki i nie ma z nim nic wspólnego. Wyraża to św. kształty i rozmyślanie. wielkiego ognia. Dusza bowiem. 5. chociaż w wyobraźni było ich mnóstwo i w najpiękniejszym układzie. jakeśmy rzekli. aut lapidi sculpturae artis. blasku lub innego kształtu. bardziej delikatnym. Można to uzasadnić tym.4. a mało lub z gola żadnego nie znajdują smaku. który nie polega na pracy wyobraźni. do którego prowadzą. to zaś jest bardziej duchowe. np. by się pomnażali w miłości i wzmacniali duszę przez zmysły. które po okresie wznoszenia się ku Bogu przez obrazy. których za pomocą zewnętrznych zmysłów doświadczyła. do opuszczenia już upodobań i smaku w medytacji dyskursywnej. raczej nawet zwiększa się i wzrasta oschłość. zanim przyjdą do celu. “Nie powinniśmy sądzić. wewnętrznych i niewidzialnych. musi przejść wszystkie stopnie rozważań. czy kamienia” (17. Poszczególne stopnie schodów nie mają nic wspólnego z komnatą. Gdyby więc ktoś nie wchodził po tych stopniach aż do ostatniego. 29). im bardziej starają się o ten pierwotny smak.223) może ona co najwyżej obmyślać podobieństwa rzeczy widzialnych. że coś z tego będzie podobne do Boga. Jeśli więc dusza chce dojść w tym życiu do zjednoczenia. coś zobaczyła. Bo chociaż wyobraźnia przedstawia pałace z drogich kamieni i złote góry. sądząc. ani do tego. w rzeczywistości jednak wszystko to mniej jest warte niż najmniejszy okruch złota czy perły. t|. utrudzenie i zaniepokojenie duszy.

którego jeszcze nie pojmuje. gdzie napełnia się pokojem i odpocznieniem Bożym . co do niego prowadzą. Ponieważ zaś te dusze nie rozumieją jeszcze tajemnicy owej nowości. to nie z wysiłkiem i za pomocą wytężonego rozważania. dzięki rozważaniom. co już zrobione. Objaśnimy to jeszcze później. by zrozumieć. by uczyły się trwać w Bogu z uwagą i skupieniem miłosnym. Jakże to jest smutne widzieć wielu. Nie dzieje się to be z wielkiej niechęci i oporu duszy. Możemy o nich powiedzieć. a porzucić już drogę rozmyślania i działania wyobraźni. że im więcej się trudzą. Pragną. podobnie jak ustają i zatrzymują się nogi po ukończeniu drogi. Stąd nie mogą się uspokoić oraz starają się rozważać i rozmyślać. . chcąc wycisnąć trochę soku. Na teraz wystarczy tego. więcej poruszane przez Boga niż przez zdolności samej duszy. W ten sposób opuszcza się większe dla mniejszego. któż i kiedy mógłby się cieszyć osiągnięciem celu? 7. lecz ze słodyczą miłości. by znów opuściła ten cel drogi. by mógł poznać. który z wielkim trudem przyszedł na miejsce odpocznienia i doznaje przykrości. lecz biernie odbierają to. 8. by znów zawróciła i szła tak wciąż bez celu. którzy pragną postępować naprzód. w którym może swobodnie stosować wspomniany sposób (15). aby mógł z nich poznać okoliczność i czas. Gdyby wszystko było środkiem. a przejść do stanu kontemplacji. Rozdział 13 Podaje znaki. że są opieszałe i bezczynne. Gdyby bowiem wszystko było biegiem. w owym spokoju. w którym już wypoczywa dzięki środkom. Wówczas więc przestają działać jej władze. która chciałaby zostać (jako na właściwym sobie miejscu) w tym pokoju. 9. tj. umieć oderwać się od tych wszystkich sposobów i działań wyobraźni w odpowiedniej chwili i okolicznościach. podamy w następnym rozdziale pewne znaki rozpoznawcze. tym mniej zyskują. Człowiek duchowy powinien umieć je w sobie zauważyć. tym gorzej się czują. które ją wiodły do tego kresu. nie dbając o wyobraźnię i jej działanie. nie byłoby końca biegu. ponieważ oddaje się raczej jednemu ogólnemu i czystemu aktowi. gdy mu każą zawracać. cośmy powiedzieli. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. jak konieczną jest rzeczą dla tych. których dusza pragnie pozostać w tym spokoju i odpocznieniu wewnętrznego ukojenia. zaczyna na nowo drogę już przebytą i robi się to. wyobraźnia wmawia w nie. bo tym bardziej pozbawiają duszę pokoju duchowego. kiedy powinien opuścić rozmyślanie i rozumowanie. tym bardziej ustaje działanie jej władz w poszczególnych aktach. Takim duszom trzeba zalecić. bo (jak mówiliśmy) tu władze odpoczywają i nie działają czynnie. którego już dawnym sposobem nie otrzymają. bo im więcej się upierają przy tamtym sposobie postępowania. Jest ona w takim położeniu jak podróżny. co Bóg działa w nich. Jeżeli zaś czasem działają.Im bardziej bowiem dusza staje się duchowa. do którego już przybyła. a oni ją niepokoją i wyciągają do rzeczy bardziej zewnętrznych. Aby poznać kiedy i w jakim czasie ma to nastąpić. gdyż tego wymaga ich postęp. W rezultacie napełniają się oschłością i uznojeniem.

Nie wystarczy również widzieć w sobie znak pierwszy i drugi. Będzie o tym mowa przy trzecim znaku. co pierwej zasilało zmysł i potęgowało upodobanie. 5. Chociaż dla postępujących pojmowania tych władz nie (s. by mógł śmiało i bezpiecznie opuścić stan rozmyślania i zmysłów. Trzeba się z nich uwolnić w czasie właściwym. tzn. z wyjątkiem tych chwil. Nie mówię.226) służą jako najbliższy środek do celu. przy . że rzeczywiście nie można już posługiwać się wyobraźnią i rozmyślać o rzeczach Bożych. gdy dusza podoba sobie jedynie w trwaniu przy Bogu z miłosną uwagą. Nie ma w tym również upodobania. odprawianego poprzez wspomniane wyobrażenia. obcymi rzeczami. Te trzy znaki musi widzieć w sobie człowiek duchowy równocześnie. W tym celu podamy tutaj pewne znaki. Dusza trwa przy Bogu jedynie za pomocą uwagi i ogólnego miłosnego poznania a bez zastanawiania się nad czymkolwiek. to tym większą odczuwa człowiek chęć i skłonność do zajęcia swych władz rzeczami innymi i dla nich to opuszcza rzeczy Boże. Jeśli jednak znajduje smak i może rozważać. kiedy duch tego żąda. jak dawniej. doczesnych i przyrodzonych. co jest duchowe. Drugim znakiem jest stan. w którym dusza nie ma żadnej chęci do zajmowania wyobraźni ani zmysłów innymi rzeczami szczegółowymi. wypada w tym rozdziale wyjaśnić. że nie ma żadnej chęci do zajmowania myśli innymi. Wprowadzają one i przyzwyczajają ducha za pomocą zmysłów do tego. Nie wolno ich bowiem opuścić ani za wcześnie. tak zewnętrznymi jak wewnętrznymi. oznaczających przechodzenie z jednego punktu do drugiego). Trzeci. ukojeniu i odpocznieniu. ani za późno. 3. 2.l. Jeśli bowiem niemożność zasilenia wyobraźni i zmysłów rzeczami Bożymi pochodzi z roztargnienia i oziębłości. lecz raczej znajduje oschłość w tym. w wewnętrznym pokoju. 6. lecz wtedy. nie powinien opuszczać rozważania. Pierwszym znakiem jest stan. Jeśli bowiem nie można rozmyślać o rzeczach Bożych. Dlatego człowiek duchowy musi w sobie zaobserwować i znak drugi. ponieważ może się zdarzyć. umysłu i woli (przynajmniej w sensie sprawności dyskursywnych. aby w drodze do Boga nie przeszkadzały. które zauważyć winien w sobie człowiek duchowy. aby się wstecz nie cofnąć. formy i kształty. bez szczegółowych rozważań oraz bez aktów i ćwiczeń władz: pamięci. w których dusza jego doznaje pokoju i ukojenia. a wejść w stan kontemplacji i ducha. to jednak dla początkujących służą jako środek dalszy. jeśli się nie widzi równocześnie trzeciego. w jakim czasie i okolicznościach powinien człowiek duchowy porzucić pracę rozmyślania dyskursywnego. Aby ta nauka nie pozostała zawiła. żeby wyobraźnia nie mogła zwracać się tu i tam (bo nawet w czasie wielkiego skupienia zwykła się ona błąkać). lecz że dusza nie podoba sobie w umyślnym zajmowaniu się innymi rzeczami. Są również drogą wiodącą przez ogołocenie zmysłu z wszelkich form i wyobrażeń niskich. czy w danym czasie ma je opuścić lub nie. by mógł poznać. Nie wystarczy zaś pierwszy znak bez drugiego. w którym człowiek nie może już rozmyślać ani posługiwać się wyobraźnią. 4. Nie można jednak opuszczać wspomnianych rozmyślań wyobrażeniowych przedwcześnie. ale z powodu roztargnienia i niedostatecznej pilności. jak to było poprzednio. najpewniejszy znak jest wtedy.

kontemplacji. tj. będącym całkowicie zmysłowym. Przeciw temu potrzebny jest znak trzeci. tj. (s. jak to już powiedzieliśmy. 8. który jej tego dobra udziela i przynosi jej pożytek. a pragnie się tylko trwania w tym miłym odrętwieniu. 1.“Czy można jeść rzecz mdłą. nie zdaje sobie z niego sprawy i nie raduje się nim. będzie w niej wzrastać w sposób | coraz bardziej odczuwalny ogólne. by dusza mogla postępować naprzód. Wtedy 8 dopiero dusza znajdzie w tym większe upodobanie niż we wszystkim innym. przynajmniej duchowo. Byłoby bowiem swego rodzaju cudem. Tym bardziej. quod non est sale conditum? . że człowiek duchowy. jaki znajdowała wtedy. że się o niczym nie myśli i nawet nie odczuwa się chęci myślenia o czymkolwiek. że dusza przyzwyczajona do ćwiczenia się w innego rodzaju rozmyślaniu. i prawie nieodczuwalne. W miarę jednak jak dusza przyzwyczai się nim zadowalać. aby mógł wstąpić na drogę ducha. Dlatego powiada Job: Numquid poterit comedi insulsum. miłosne poznanie Boga. to karmi i wzmacnia. które właściwie zamykają się w jednym. podamy przyczyny i uzasadnienie tego w następnym rozdziale. Aby lepiej objaśnić te zagadnienia. Wprawdzie początkowo trudno zauważyć w tej fazie owo miłosne poznanie. które mogła znaleźć w rzeczach Bożych przez rozmyślanie i rozważanie. może to pochodzić z melancholii lub innego chorobliwego usposobienia. gdy nie ma w nich upodobania i nie może już rozmyślać. nie może w niej znaleźć uspokojenia i stara się o wrażenia bardziej zmysłowe. że nie rozumie jej. która jest czysto duchowa. gdy dusza przyjmuje nowe jakieś dobro duchowe . że dusza wyczerpała już niejako wszelkie dobro duchowe. 7. Sprawiają. Filozofowie bowiem mówią: quod sapit. Zazwyczaj bowiem za każdym razem. nutrit. I chociażby ten wewnętrzny. Objawem tego jest niemożność rozmyślania i rozważania tak jak dawniej i nie znajdowanie w nim tego smaku i upodobania. gdy nie doszła jeszcze do radowania się duchem. która nie jest . Poznamy wtedy. nie zauważa ani odczuwa tej niezmysłowej nowości. pełen miłości pokój rozlewał się w większej mierze. ponieważ z początku to miłosne poznanie zwykło być bardzo subtelne i nieznaczne. Ono bowiem daje jej pokój.przyjmuje je smakując. Dzieje się to dla dwóch powodów: po pierwsze.228) Rozdział 14 Uzasadnia potrzebę tych trzech znaków i wskazuje na ich nieodzowność. świadomość i uwaga miłosna duszy. gdyby dobro duchowe przynosiło jej pożytek. po drugie dlatego. smak i rozkosz bez żadnego uznojenia. trzeba wiedzieć. Pierwszy. Co do pierwszego z wymienionych znaków. Takie stany zwykły powodować w zmysłach pewną bezczynność i odrętwienie. mającego swe źródło w mózgu czy sercu. a ona odbierając je nie znajdowała w jego źródle pomocy i smaku. Dwa są tego powody. co smakuje. musi opuścić drogę wyobraźni i rozmyślań dyskursywnych wtedy.równoczesnym braku chęci do myślenia o rzeczach światowych. jak konieczne są te trzy znaki na drodze duchowej (16). trwającej w pokoju. odpocznienie. w tym środku.

że w tym okresie dusza z konieczności nie może mieć (s. Co do drugiego znaku to niewiele jest do zauważenia. Natychmiast bowiem. Dlatego jeśli duszę zostającą w tym spoczynku zmusza się znów do trudu rozmyślań nad szczegółowymi poznaniami. myśląc. że zbłądzili i tracą czas . każą przestać jeść i znów obierać z łupiny obranej. w którym pije mądrość. któremu po obraniu łupiny. Bożych nie smakuje. jak ten co ma wodę blisko. Każdorazowe zaś nabywanie go przez rozmyślanie stanowi dla duszy pewien akt. 4. gdy już zakosztował owocu. wchodzi w użycie tak ciągłe. od razu wprowadzając je w kontemplację.osolona?” (6. miłosnego poznania. ani jeść nie może owocu trzymanego w rękach. tak wiele aktów tych miłosnych poznań. jak sądzą. że dusza w tym okresie ma już ducha rozmyślania w jego istocie i stanie habitualnym. w jakim pragnie zostawać ich dusza. albo człowiekowi. Trwożą się sami w sobie. sądząc. chociaż nie tak. a już. kształtów i postaci. a to dla wyżej . miłość i słodycz (17). wydzierają ją i każą na nowo jej szukać. jako że i w bardziej odpowiednich. zaledwie zabierze się do modlitwy. wchodzi w akt poznania ciemnego. rozmyślań swoich obrazów i nie znajdują jej oczywiście. które są ze świata. Drugim znakiem jest to. bez uznojenia. Sądzą bowiem. I wtedy ani się radują istotą rzeczy. że idą wstecz i gubią się. oraz własną zręcznością mleko z niej wydobywać. Staje się podobny temu. tym głębiej wchodzą w noc ducha. omawianą w tej księdze. Stąd. jaki tu duch odczuwa. miłosnego i uciszonego. 3. 5. Wielu zaczynających wchodzić w ten stan tak postępuje. gdy tylko dusza stawi się przed Bogiem. A gubią się rzeczywiście. co dusza przedtem nabywała z trudem w poszczególnych poznaniach. Im mniej zaś rozumieją.230) upodobania w innych wyobrażeniach. Wtedy ani łupiny nie znajduje. że stają się one w niej sprawnością. kto zagarniętą zdobycz opuszcza dla tej. i brak pokarmu. Celem bowiem rozmyślania o rzeczach Bożych jest nabycie pewnego stopnia poznania i miłości Boga. któremu. pije w słodkości. 6). a w którym niczego jasno nie pojmują. że całe zadanie polega na rozmyślaniu i rozważaniu szczegółów za pomocą obrazów i form stanowiących niejako łupinę ducha. ponieważ jest już odrzucona. idąc za nim. 2. gdy ssie już mleko z pełnej piersi. tj. rozdzielonego i szczegółowego. ani nie odzyskują rozmyślania. W wielu duszach Pan Bóg dokonuje tego czasem bez pośrednictwa tych aktów (a przynajmniej przed wypełnieniem ich liczby). której nie posiada.zaczynają szukać łupiny. a nie jak przedtem. a to oznacza pomnażanie się w duchu. który im się udziela. a ponieważ nie znajdują ich w tym miłosnym i substancjalnym ukojeniu. nie będąc zmuszona dobywać jej przez studzienne rury dawnych rozmyślań. co niemowlęciu. Oto przyczyna niemożności rozważania i rozmyślania: brak smaku. A jak wiele aktów wykonywanych w odniesieniu do jakiegokolwiek przedmiotu wytwarza w duszy sprawność. Zdarza się jej wtedy to. aby ponad wszelką wiedzę zjednoczyć się z Bogiem. Gubią się bowiem dla własnych zmysłów i początkowego odczuwania. a przez którą muszą przejść. jakich dusza w poszczególnych wypadkach doświadczała. czuje ona wtedy wielkie uznojenie i zniechęcenie. tj. teraz już (jak powiedzieliśmy) przez używanie staje się w niej sprawnością i substancją jednego ogólnego. Wówczas to. Jest bowiem jasne.

jak tylko drogą tych dwóch rodzajów władz: zmysłowych i duchowych. którymi by mogła zająć umysł lub zmysły. Objawia się on przez poznanie Boga. co właśnie stanowi kontemplację i poznanie. Bez tego poznania i obecności Bożej dusza przestałaby działać i nie posiadałaby niczego. gdy musi opuścić drogę rozmyślania. o którym mówimy. Dzieje się to wbrew upodobaniu i woli duszy. w jakich rozum i zmysły miały zdolność i zwyczaj ćwiczyć się. gdy przenika duszę czystszą i bardziej oddaloną od innych pojęć i wiadomości szczegółowych. doskonalsze.gdy one już nie działają. przy pomocy którego jasno się zrozumie. zwłaszcza gdy jest czystsze i prostsze. Dusza wówczas nie odczuwa tego. że dusza. umysł i wola. Gdyby dusza nie była zajęta w rozmyślaniu działaniem władz zmysłowych lub przyjmowaniem tego. za pomocą zaś władz duchowych może radować się z wiadomości przez te władze otrzymanych . wyobraźnia porusza się i zmienia jak to jest jej właściwe. mimo że ono jest jej udziałem. pomiędzy przygotowaniem uczty a spożywaniem już przygotowanej i rozkoszowaniem się bez jakiegokolwiek wysiłku. W tym skupieniu. gdy jest ono w niej jaśniejsze. jako że nie posiada ona już swej dawnej zmysłowości. że to ogólne poznanie. pomiędzy przyjmowaniem a używaniem tego. byłaby próżnująca w obydwóch rodzajach władz. 8. jak to już wyżej zostało zaznaczone. a nie mając jeszcze kontemplacji. 6. Dusza bowiem nie może działać ani odbierać skutków działania inaczej. o którym mówimy. szukać i dochodzić do poznania przedmiotów. przez które za pomocą władz zmysłowych rozważa. a także i wtedy. by można opuścić rozmyślanie. iż wyobraźnia narusza słodycz jej pokoju i rozkoszy. gdyż już wpierw o nim wspomniałem i temat ten poruszymy jeszcze wtedy. jak konieczne jest dla duszy owo wejrzenie lub ogólne i miłosne poznanie Boga wówczas. co się otrzymało. Na teraz podamy jedno tylko uzasadnienie. czyli ogólną miłosną uwagę Nań skierowaną. by trzeba tu było o nim mówić. Pomiędzy jednymi a drugimi władzami duszy zachodzi taka różnica w działaniu. Nie sądzę. a to z braku przedmiotów. Za pomocą władz zmysłowych może rozważać. Opuszczając bowiem rozmyślanie. w którym są czynne jej duchowe władze: pamięć. Najczęściej zdarza się to wtedy. nie byłaby zajęta niczym. Bo na jakiej podstawie można by powiedzieć. między uznojeniem w podróży a odpoczynkiem i ukojeniem u celu drogi. zanim się zrezygnuje z drogi rozmyślania. . jest często tak subtelne i delikatne. nie spostrzega go ani odczuwa. Trzeci znak jest potrzebny i konieczny. zjednoczone już w tym poznaniu dokonanym i przyjętym przez nie . która martwi się tym. bardziej duchowe i wewnętrzne. czystsze prostsze i doskonalsze.byłaby pozbawiona wszelkiego ćwiczenia odnośnie do Boga. 7. Wypada jednakże tu zaznaczyć. że jest zajęta? Trzeba to wszystko mieć na uwadze. czyli tego ogólnego poznania. jaka istnieje między samym działaniem a radowaniem się z dokonanego dzieła. co otrzymuje we władzach duchowych. Będzie to na właściwym miejscu po omówieniu wszelkich szczegółowych pojęć umysłu.wymienionych przyczyn. gdy mówić będziemy o tym ogólnym i ciemnym poznaniu.

Gdyby więc promień stał się całkowicie czysty i wolny od wszelkich pyłów i prochów. niezależnie od czasu. Przenika niebiosa. nie pojmuje nic z tego. bo ani nie wie. staje się najmniej widoczny. Stąd modlitwa takiej duszy. Można to jaśniej zrozumieć przez porównanie. owłada duszą czyniąc ją również czystą i jasną odnośnie do tych wszelkich wyobrażeń i form zmysłowych. przejrzysty i doskonały. Zapomnienie to opuszcza . dla której to poznanie w miarę. tym mniej wyraźny staje się dla oka. tym jaśniejsze i zrozumialsze mu się wydaje przez to. Brakłoby bowiem w nim tego.I to jest przyczyną. i wtedy odczuwa i spostrzega ciemność. który wpada przez okno. Tak samo ma się rzecz ze światłem duchowym w rozumie. gdzie się znajduje. zdaje się niesłychanie krótka. Przeciwnie. mimo że trwa długo. lub zgoła niczym. ani nie widzi światła. gdyż światło nie jest właściwym przedmiotem dla wzroku. A przecież jest on wówczas mniej czysty. jeno środkiem. jest mniej odczuwalne i wydaje mu się ono bardziej ciemne. że przenika niebiosa (Syr 35. gdy będąc pełnym widzialnych przedmiotów. przenika go tak prosto i jasno. O tej krótkiej modlitwie mówi się. że jest okryte. Gdyby więc promień wpadł przez jedno okno. (s. Zapomnienie to ma swą przyczynę w czystości i prostocie tego poznania. Oko nie znalazłoby oparcia. przez który oko dostrzega to. form i wyobrażeń. wtedy nie czuje ona ani ciemności. Im zaś jest czystszy i wolniejszy od niego. ani co i kiedy w niej się działo. że im więcej w nim pyłu i prochu. zabarwione. 11. a gdy jest najczystszy. w których odbija się promień czy światło. gdy to światło boskie nie przenika duszy tak silnie. wydaje się bardziej jasny. tj. 21). nie napotkawszy jakiejś rzeczy materialnej. I gdy zabraknie przedmiotów widzialnych. Na takich kształtach bowiem rozum lub zmysły mogą się zatrzymać. im mniej jest czyste i proste w umyśle. wówczas stałby się zupełnie niedostrzegalny dla oczu. Oddala go bowiem od zwykłego blasku. tym jest wyraźniej szy. mniej jasny. co widziała z rzeczy naturalnych czy nadprzyrodzonych.232) 10. o jakim mówimy. czy odziane w jakoweś formy uchwytne dla rozumu. bo pełen prochu i pyłu. Dusza zostaje wtedy jakby pogrzebana w wielkim zapomnieniu. który jest wzrokiem duszy. bo wolna od granic czasu. i tak stawia ją w zapomnieniu i jakby poza czasem. bo dusza ta jest zjednoczona w poznaniu niebiańskim. co jest widzialne. a wyszedł przez drugie. widoczniej szy i jaśniejszy dla wzroku. Natomiast. niepodobna go ujrzeć. gdy wróci do siebie. przedmiotów podpadających pod zmyst wzroku. I nieraz wiele godzin mija w tym zapomnieniu. jak staje się czystsze. czas ten wydaje się jedną chwilą. co jest widzialne. Jest krótka. nie można by go było zobaczyć. Poznanie to bowiem. czyste i jasne. oraz pamięciowych. Ogólne poznanie i światło nadprzyrodzone. doskonalsze i prostsze dla rozumu. Dusza jest bowiem zjednoczona w czystym poznaniu. choćby najmniejszych. zauważymy. A nawet (gdy to poznanie jest czyst sze) powoduje w rozumie ciemności. a duszy. A przecież właśnie wtedy promień sam w sobie byłby czystszy i jaśniejszy niż wówczas. Jeśli patrzymy na promień słońca. że ten go nie spostrzega ani nie zauważa. przez które dusza działa w czasie. i tak jest wolne i dalekie od wszelkich form będących właściwym przedmiotem dla rozumu. 9.

i aby wola nie miała chęci do zajmowania się żadnymi rzeczami. poznaje tylko Boga. et cor meum vigilat.234) .niemniej wierzy. zaprzestawszy działania. (s. Chociaż bowiem zespół władz duszy pozostaje w zawieszeniu. Zachodzi to tylko wówczas.“nie wiedziałam” (6. Chociaż duszy zdaje się w tym zapomnieniu. Ego dormio. I to właśnie wyraża Dawid. że bardziej dotykalne i zrozumiałe wydaje się rozumowi. jak to się dzieje prawie zawsze. 2). nie wiedząc. Z przytoczonego wyżej przykładu można zrozumieć. że im wznioślejsze i wyższe jest światło Boże. “Sam jeden” . że to poznanie jest jej udziałem i że jest nim owładnięta. rozum jednak znajduje się w wyżej opisanym stanie. Wtedy mamy znak. jak powiedzieliśmy. wystarcza. wówczas dusza. gdyż jak udziela się rozumowi w ciemności. że nie wiedziała. co kocha. jeśli chce. gdyż pozanie to nie zawsze owłada całą duszę. albowiem czuje w sobie smak miłości nie wie zaś ani nie odróżnia szczegółowo. wyższe i jasne na podstawie tego. w które weszła. form i kształtów. byleby wyżej opisane znaki były rzeczywiście jej udziałem. że jest ono udziałem duszy. Oczywiście. jakie w niej sprawiło to boskie poznanie. jakim sposobem. że dusza nie powinna uważać tego światła za bardziej czyste. że jest wysoko podniesiony umysłem. “Ja śpię. 13. gdy Bóg odrywa duszę od działania wszystkich władz naturalnych i duchowych. podobnie jak promień wydaje się jaśniejszy oczom. gdy to poznanie udziela się samemu tylko umysłowi i dusza tego nie zauważa. lecz serce moje czuwa” (5. W wypadku. Zostaje tu dusza jakby nie rozumiejąca żadnych rzeczy. Dowód ten jest potrzebny wtedy. by to poznanie było udziałem duszy.to znaczy oddalony i oderwany od wszelkich rzeczy. I gdy pełen jest pyłu. gdy przychodząc do siebie z takiego zapomnienia woła: Vigilavi et factus sum sicut passer solitaritus in tecto (Ps 101.duszę. że dusza nie wie dokładnie. również w Pieśni nad pieśniami oblubienica odpowiadająca sama sobie na te wątpliwości mówi. Zgodne jest to bowiem z twierdzeniem Arystotelesa (18) i teologów. Objawiają się one przez podniesienie umysłu zapatrzonego w prawdy wieczne. Wyraża to słowem: Nescivi . 8). co kocha. co zdarza się rzadko. gdyż nie działa władzami ani zmysłami . by umysł był oderwany od wszelkiego poznania szczegółowego. że mimo pozorów bezczynności nie traci czasu. “Na dachu” zaś oznacza. Dlatego nazywa się ono ogólnym poznaniem miłosnym. jakie w niej sprawił ten sen i zapomnienie. oraz od pamięci o nich. kiedy ona zaczyna sobie zdawać sprawę ze skutków. tak też woli wlewa smak i miłość w sposób tak niewyjaśniony. ażeby mogła opuścić drogę rozmyślania dyskursywnego a równocześnie być pewną. że nie traci czasu. Dlatego. o którym mówimy. przez oderwanie się i oddalenie od wszelkich rzeczy. to znaczy: “Ocknąłem się i stałem się jak wróbel sam jeden na dachu”. skąd to przyszło. 11). poznaje mniej lub bardziej. Niech to na razie wystarczy do zrozumienia. Innymi słowy: śpię wedle natury. jak konieczną jest rzeczą. tak doczesnego jak duchowego. że nic nie czyni i niczym nie jest zajęta. Mówi. poznanie takie niekoniecznie musi powodować owe zapomnienie. moje serce jednak czuwa w sposób nadprzyrodzony. o jakim przed chwilą wspomnieliśmy. Podobnie w Pieśni nad pieśniami oblubienica mówi o skutkach. Bo gdy równocześnie udziela się i woli. 12. wywyższone do nadprzyrodzonego poznania. tym ciemniejsze staje się od naszego umysłu.

Przedmiot ten rzadko się porusza tak w słowie. nie muszą już nigdy korzystać z drogi rozmyślania. Dopóki to nie nastąpi. a to dlatego. ponieważ w początkach korzystania zeń ani stan kontemplacji nie jest tak doskonały i stały. nie pozwala nam zbytnio się rozwodzić. gdyż sam z siebie jest niezwykły i niejasny. by wejść w stan kontemplacji. czego nie można zrozumieć po jednym objaśnieniu. o jakim mówiliśmy. dopóki nie dojdą do trwałego posiadania wyżej wspomnianego poznania. przez to samo. powinni oni posługiwać się już to jednym. gdyż to. Na to odpowiem. gdyż to. 2. Wiele by można mówić o tym boskim poznaniu. powinni koniecznie posługiwać się rozmyślaniem. jakie sprawia w duszach kontemplatywnych. a dzieje się to zwykle u tych. rozważania i form naturalnych. To zaś zachodzi wtedy. Uczynię to pokrótce w rozdziale następnym. czy postępujący. co poczynają wchodzić w posiadanie owego poznania miłosnego i prostego. musi sobie dopomóc rozmyślaniem spokojnie i umiarkowanie. kiedy indziej znowu. Uczyniłoby to bowiem tę naukę ciemniejszą jeszcze niżeli jest. że zaczynają się nim cieszyć. o nim samym i o skutkach. gdy na podstawie wyżej podanych znaków zobaczą. odnośnie do aktów poszczególnych nic nie działając. Bywa tak.14. wyjaśnić się powinno po kilkakrotnym. jak i w piśmie. która dotyczy tego poznania. że przez to dalsze rzeczy będą jaśniejsze. odnajdując tam pewne rzeczy nowe. bo że jest ciemna to twierdzę na pewno. że bynajmniej nie znaczy to. że czynię to często rozmyślnie. Nie dowierzając własnej umiejętności wyrażania swych myśli. Utrudnia sprawę jeszcze mój niezręczny styl i niedostatek wiedzy. w ogóle nie mieli nigdy usiłować rozmyślać ani się o to starać. W chwili wejścia w kontemplację ustaje działanie jej władz. że dusza nie jest jeszcze wypełniona odpocznieniem i poznaniem. już to drugim sposobem. których zaczyna Bóg wprowadzać w owo nadprzyrodzone poznanie kontemplacyjne. że przy wejściu w ogólne poznanie kontemplacyjne postępujący powinni jeszcze posługiwać się nieraz rozmyślaniem naturalnym i działaniem władz przyrodzonych. iżby nie mogli niekiedy rozmyślać i rozważać jak przedtem przez znane sobie formy i sposoby. którzy już postąpili w życiu duchowym. Rozdział 15 Objaśnia. Spodziewam się. stawić się mogli w jej akcie. aby natychmiast. Wtedy . że dusza wejdzie w tę miłosną i spokojną obecność nie używając swoich władz. że dla dopełnienia tej części. ani też nie są jeszcze tak dalecy od rozmyślania. Odnośnie do tego. nieraz pewnie rozwodzę się zbytecznie i przekraczam granice wystarczające w danym miejscu dla podawanej przeze mnie nauki. cośmy mówili. może się nasunąć wątpliwość. w pewnym stopniu doskonałego. gdy przystępując do rozmyślania. tylko otrzymując. natychmiast wchodzą w owo poznanie i pokój. Sądzę. cośmy dotąd powiedzieli. ażeby ci. Przyznam się. l. skoro zechcą. na początku. tj. Odłóżmy to jednak na porę właściwą. nie można pozostawić bez odpowiedzi pewnej wątpliwości. bez możliwości rozmyślania i bez chęci do niego. Owszem.

Wtedy bowiem spełnia to. co boskie. z całkowitym spokojem umysłu. to tylko jest konieczne. natychmiast prosta już i czysta przeobraża się w prostą i czystą Mądrość. a zobaczycie. że wiele czyni uspokajając duszę i utrzymując ją w odpocznieniu bez jakiegokolwiek działania i pożądania. Gdy jednak dusza przez ogołocenie i ubóstwo ducha odrzuci zupełnie te przeszkody i zasłony. że kiedy dusza doskonale się oczyści i opróżni z wszelkich form i obrazów dostrzegalnych. a ona nie czyni nic. że ja jestem Bogiem. 4. że nic nie czyni. i widoku w dal. któremu jakaś rzecz stanie przed oczyma. wlewającego się w duszę sposobem nadprzyrodzonym. przesłaniając je jakby chmurami. nie pragnąc nic widzieć ani odczuwać. co przyjmuje z niechęcią i odrazą.236) kształtów i zasłon stworzeń. że nic nie czyni. Byłoby to podobnie jak z człowiekiem. by dusza nie starała się wprowadzać w nie innej jasności. światło to nie może w nią przemknąć. powinien nauczyć się trwać w miłosnej uwadze na Boga. Rozdział 16 . niech zważy. Wtedy bowiem w krótkim czasie przeniknie mu duszę boskie odpocznienie wraz z przedziwnym i wzniosłym poznaniem Boga. choćby najbardziej duchowe. Człowiek duchowy. Przyjmuje bowiem tylko to. wyobrażeń i rozmyślań. co przyrodzone. 3. Kto by się zaś obawiał. choć mu się zdaje. jak to się dzieje w oświeceniach. gdy nie może rozmyślać. tak wewnętrznie jak i zewnętrznie. Wynika stąd jasno. lecz często z powodu (s. To przyjmowanie światła. natychmiast wlewa się w nią to. lecz że nie poznaje własnym wysiłkiem. quoniam ego sum Deus\ “Uspokójcie się i obaczcie. sposobem tak naturalnym jak i nadprzyrodzonym. co Pan mówi przez Dawida: Vacate et videte. Bo kiedy w duszy rozmiłowanej zabraknie tego. W tym stanie Bóg udziela się duszy biernie. okrytym boską miłością. płynącej z innych bardziej wyraźnych świateł czy form. co się jej udziela. czy pojęć. ponieważ nic z tego nie jest podobne do owego pogodnego i czystego światła.rzeczywiście to rozkoszne poznanie dokonuje się w duszy samo. czyli: Uwolnijcie się od wszystkich rzeczy. że nic nie działa. prostemu i ogólnemu światłu ducha. podobnie jak udziela się światło temu. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. by niepokojąc duszę nie wyrywał jej z zadowolenia i pokoju ku temu. przeobrażając się w nie w stanie doskonałości. Niech unika niepotrzebnych już form. a wzrok na niej utknąwszy pozbawiony zostaje i światła. I jeżeli mówimy o duszy. którymi jest okryta. żeby nie poznawała. Aby otrzymać to światło Boże prościej i obficiej. Gdyby więc dusza chciała w takim stanie poznawać i rozważać poszczególne rzeczy. jest poznaniem biernym. ponieważ prawa natury wykluczają próżnię. którą jest Syn Boży. przeszkadzałaby temu subtelnemu. 11). czy wreszcie rodzajów jakiegoś rozważania dyskursywnego. co nic nie czyni. objawieniach czy natchnieniach Bożych. tylko trwa w miłosnej uwadze na Boga. staje w tym świetle czystym i prostym. to nie dlatego. Światła tego duszy nie braknie nigdy. jeno m a oczy otwarte. 5.

Izajasz prorok ujrzał Boga w chwale pod postacią obłoku. że nie mogą one służyć duszy za najbliższy środek zjednoczenia z Bogiem. że występują jako obrazy. czyli że mogą się jej ukazać bez żadnego współdziałania zmysłów zewnętrznych. że jak pięć zmysłów zewnętrznych przedkłada i przedstawia obrazy i pojęcia swoich przedmiotów zmysłom wewnętrznym. pozornie dobrymi wizjami uwieść duszę. Po otrzymaniu ich drogą pięciu zmysłów lub sposobem nadprzyrodzonym. w którym gromadzą się wszelkie kształty i obrazy rozumowe. jako że są i nadprzyrodzone i głębsze niż nadprzyrodzone zewnętrzne. Jeremiasz widział Boga pod postacią czuwającej różdżki (Jr l. 1-2). 11). Tak np. Jest o tym mowa w trzeciej Księdze Królewskiej. którzy skrzydłami zakrywali swoje oblicze i nogi (Iz 6. przez takie wyobrażenia Bóg niejednokrotnie przedstawia duszy wiele tajemnic i naucza ją wielkiej mądrości. należy tutaj zwrócić uwagę na przeżycia nadnaturalne. zewnętrzne. O ile te obrazy i wyobrażenia nie różnią się od tych. o tyle natomiast co do skutków. zachodzi wielka różnica. co mówi Pismo święte. co przedstawić się może wyobraźni drogą nadprzyrodzoną.Mówi o pojmowaniach wyobrażeniowych. przynależą do tego zmysłu podobnie jak wrażenia naturalne. Jest więc pewne. jakie sprawiają i co do ich doskonałości. które tam poznaje. I rzeczywiście. 10). które przez zmysły zewnętrzne wchodzą do duszy. Są one bowiem subtelniej sze i więcej działają na duszę. formy i postacie. Bóg i szatan przedstawić może te same obrazy i pojęcia. Daniel zaś widział Go w różnych widzeniach (Dn 7. które fantazja i wyobraźnia może przyjąć sposobem naturalnym i działać w nich dyskursywnie. . który rozpatruje je i osądza. Po omówieniu wrażeń. Widać to z tego. 19) i inni w wielu miejscach Pisma świętego. Pod nazwą widzeń wyobrażeniowych rozumiemy wszystko to. kształty. przechowują się tam i odbijają jakby w zwierciadle. Trzeba także wiedzieć. pojawiających się w fantazji sposób nadprzyrodzony. 1. mogą również wejść w nią sposobem nadprzyrodzonym. tylko o wiele piękniejsze i doskonalsze. przesłaniającego świątynię. 2. a więc: obrazy. bez udziału zmysłów zewnętrznych. Fantazja bowiem i pamięć są dla umysłu jakby archiwum i schowkiem. tak w sposób nadprzyrodzony. jakie miała żona Piłata. Wprowadził tam szatan w błąd wszystkich proroków Achaba. 3. że wizje wyobrażeniowe ukazują się duszom postępującym w zwierciadle fantazji i wyobraźni częściej nawet niż zjawiska cielesne. Wskazuje. Wszystkie bowiem wrażenia i pojęcia. przedstawiając im w wyobraźni rogi. zwane widzeniami wyobrażeniowymi. które wchodzą do duszy za pośrednictwem pięciu zmysłów ciała i zatrzymują się w niej sposobem naturalnym. Oczywiście było to kłamstwo (l Kri 22. i serafinów. 11). Podobne było widzenie. postacie i pojęcia. Oprócz tego działania wyobraźnia może stwarzać i przedstawiać jeszcze inne rzeczy na podobieństwo tych. iżby nie wydawał wyroku na Jezusa Chrystusa Pana naszego (Mt 27. Szatan również usiłuje swoimi. które również ze względu na to. Pamięć bowiem przedstawia je rozumowi. którymi król miał zniszczyć Syrię.

którego Pan mówił do was na Horebie spośród ognia” (Pwt 4. obrazach czy też szczegółowych pojęciach. dopuszczać ani zatrzymywać. dokąd przychodzi rozum brać lub zostawiać jakby w porcie albo na rynku swego zaopatrzenia. 4. a które nie. tj. ogołocona. kształtach czy też w wyraźnym jakimś zróżnicowanym poznaniu. nie ogranicza swego działania do jednego tylko sposobu. jak tego wymaga zjednoczenie. Jest ona całkowicie czystą i prostą. gdyż w ten sposób przeszkadzałby sobie do zjednoczenia z Mądrością Bożą. Nie jest to bowiem na teraz moim zamiarem. by niektóre z tych widzeń cielesnych zewnętrznych sprawiały większy skutek niż tamte wewnętrzne. qua locutus est vobis Dominus in Horeb de medio ignis. Wszystkie zjawiska wyobrażeniowe przedstawiają się w pewnych ograniczonych formach i kształtach. w którym. są bowiem bardziej duchowe.Nie przeszkadza to jednak. Wyobraźnia bowiem jest jakby bramą i wstępem do duszy. nie może być zamknięta w formach. Uzasadnienie tego jest jasne. by nie zaprzątał się dobrymi widzeniami. Bóg nie mieści się w formach. jak już mówiliśmy. które widzenia są od Boga. 8. oraz by nie dał się oszukać widzeniom fałszywym. dusza jednoczy się z Bogiem. większe skutki sprawiają. 5. To tylko chcemy powiedzieć. Żadnymi z nich umysł nie powinien się zaprzątać ani się nimi karmić. by pouczyć duszę. działają tu na wyobraźnię swymi obrazami i formami naturalnymi lub nadprzyrodzonymi. Zatem dusza. ani ukształtowaną w zarys formy. jakie się nasuwają pod postacią kształtów. bez względu na to. pojęcia czy obrazu. . to nam wyraźnie mówi Pismo święte: Vocem verborum eius audistis. Jest więc napisane. po jakich rozpoznaje się. Przebywając w niej substancjalni e. Pragnę tylko pouczyć rozum. “Słyszeliście głos słów Jego. poznanie niejasne i ciemne. Że w Bogu nie ma żadnej formy ani żadnego podobieństwa do jakiejś rzeczy. dusza zaś nie może ich pragnąć. nie ma żadnych form i nie podpada żadnemu ograniczeniu i żadnemu zróżnicowaniu i szczegółowemu zrozumieniu. że była tam ciemność i mgła. jak Bóg chce. czy są fałszywe i pochodzące od szatana. Dlatego twierdzę: rozum nie powinien się zaprzątać żadnymi z tych wrażeń i widzeń wyobrażeniowych i innymi jakimikolwiek formami i pojęciami. bez określonego sposobu (postępowania) i bez jakiejś formy. 7. by się zeszły w jakimś punkcie wzajemnego podobieństwa. A dalej napisano: Non vidistis aliquam similitudinem in die. trzeba koniecznie. “Nie widzieliście żadnej podobizny w dzień. aby mogła wniknąć w Boga. raz naturalnymi. nie zaś ograniczoną i ujętą w pewne szczegółowe pojęcia. Nie będę tu opisywał znaków. czy też prawdziwe i pochodzące od Boga. 12). Bóg jednak ma wiele innych środków. Bóg zarówno jak i szatan. tj.238) w końcu dzieje się tak. to znów nadnaturalnymi. udzielając się przez nie duszy. z którą umysł ma się zjednoczyć. 6. Dusza zatem musi się stać równie czystą i prostą. oraz jakie są ich różne rodzaje. Toteż zawsze. Mądrość zaś Boża. et formom penitus non vidistis. 15). Dla połączenia więc dwóch krańców. że widzenia wyobrażeniowe. Bo (s. aby ta przedstawiła je rozumowi. duszy i Mądrości Bożej. W ten zmysł wyobraźni i fantazji zwykł wdzierać się szatan swymi podstępami. jeżeli ma pozostawać oderwana. jako takie. obrazów lub jakiegoś szczegółowego zrozumienia. czysta i prosta. aleście kształtu zgoła nie widzieli” (Pwt 4.

Ażeby więc ten skutek sprawiły. w tej samej chwili. in visione apparebo ei. trzeba je zatem opuścić i nie starać się o ich posiadanie. pomimo największego nawet oporu. że dusza nie może temu przeszkodzić. że szemrali przeciw Niemu . obrazów i kształtów. Jedynie tylko nieczystość i niedoskonałość duszy przeszkadzają jasności. Wszystko to bowiem nie może służyć jako współmierny i najbliższy środek do takiego celu. gdzie Bóg . która jest jakby Bożymi ustami miłości. polega na udzieleniu jej poznania. jasnością. Widzenia te stanowią raczej przeszkodę. chciażby chciała. jak także wyżej zaznaczyliśmy.9. że przedtem umiała się na to przygotować. Jak bowiem nie leży w mocy tafli szklanej przeszkadzać padającemu na nią promieniowi słońca. bierną i czystą. tzn. że w tym wzniosłym stanie zjednoczenia. ponieważ odrzuciła na bok wszystkie wrażenia. tak również dusza. Dusza nie zdoła też dosięgnąć w tym życiu wzniosłości Bożej nieosiągalnej przez żadne formy i kształty. Aarona i Marię za to. lecz jeszcze lepiej się przysposabia na przyjęcie ich z większą obfitością. Aby dojść do tego istotowego zjednoczenia miłości z Bogiem. At non talis servus meus Moyses. jakie Bóg przez nie wlać pragnie. Jeśli bowiem w jakimś wypadku trzeba by je przyjąć. et palom. lecz bezpośrednio. ale nawet o wiele korzystniej jest je zawsze odrzucać. będącej jej ustami miłości ku Bogu. albowiem z ust do ust mówię jemu i jawnie.daje im zrozumieć wysoki stopień zjednoczenia i przyjaźni. o których mówiliśmy) mogą w duszy sprawić. 6-8).240) skutek. Dla osiągnięcia jednak tych korzyści i skutków nie tylko nie jest konieczne dopuszczać je. z ust do ust. który we wszystkim domu moim najwierniejszy jest. dusza nie powinna opierać się na widzeniach wyobrażeniowych. taki. To również mówi Duch Święty w Księdze Liczb. łączy się z czystą i ogołoconą istotą duszy. vel per somnium loquar ad Ulum. choć odrębnie. Albowiem jedyne dobro. Jest tu jasno powiedziane. nie może nie przyjąć wpływów i udzielania się pewnych kształtów. zbyteczną jest rzeczą chcieć na nie zezwalać. jakie te widzenia wyobrażeniowe (podobnie jak zewnętrzne cielesne. miłość i słodycz. a nie przez zasłony i figury Pana widzi” (12. ponieważ wola zachowuje się negatywnie. w widzeniu ukażę się mu albo przez sen będę mówił do niego. sprawiają w duszy swoje skutki w sposób bierny. które one sprawiają. który ją. działają w duszy i wlewają zrozumienie. jak również nie umie ich wywołać jak tylko w tym sensie. Ale nie taki sługa mój Mojżesz. tak jak plamy na szkle. “Jeśli kto jest między wami prorokiem Pańskim.upominając rodzeństwo Mojżesza. I nie tylko łącznie i głównie. wolnością ducha i prostotą. 10. kształtach czy pojęciach szczegółowych. wrażeń. że w miarę jak dusza wolą i afektem odrywa się od tych plam. w które odziane są duchowe udzielania się. choćby chciała. jaki rzeczywiście sprawiają w duszy. Bóg nie udziela się duszy za pośrednictwem jakiejś zasłony widzenia wyobrażeniowego czy podobieństwa lub kształtu (nie może nawet ich mieć). a to dlatego. a z pokornym i miłosnym poddaniem nie może oprzeć się nadprzyrodzonym darom. Mojżesz mówi: Si quisfuerit inter vos propheta Domini. nie tylko nie pozbawia się tych udzielań i dóbr. et non per aenigmata et figuras Dominum videt. bo. to tylko ze względu na korzyść i dobry (s. które są łupiną i zasłoną okrywającą to. Czysta i ogołocona Istota Boża. w której powstają w wyobraźni. prześwietla bez jej pracy i starania. Łatwo stąd wysunąć wniosek. 11. qui in omni domo mea fidelissimus est: ore enim ad os loquor ei. bo nie w tym samym czasie. na formach. miłości albo słodyczy. co w . o którym mówimy. na jakim byli z Nim.

obrazem i szczegółowym poznaniem. potrzebną tak dla osób duchowych jak i dla ich kierowników. Wątpliwość tę wyjaśnimy w następnym rozdziale. dlatego że jest to dar czysto duchowy. a które udzielając się zmysłom nie mają tego oparcia i bezpieczeństwa. Będzie wtedy umiała odrzucić to. którzy tych spraw nie znają i dlatego nie umieją ani sobą. że w sposób bierny. które się udziela duszy. absorbują one ducha i zmysły do tego stopnia. Dlatego mówię.242) nie umie. i przeszkodę. Niech raczej polega na tym. To. straci on zdolność przyjęcia [tych form] (19) . jakąś formą. może stanowić dla duszy własność i przywiązanie. żeby ich pragnęła. z całą słusznością zezwalać można na nie i w nich się upewniać. nie bacząc. które może dostrzec i zrozumieć wyraźnie. 12. sprawi ona to. To bowiem jedynie podnosi ją do zjednoczenia w wierze. Pan Bóg nie nakłada duszom takiej pracy ani nie chce wystawiać dusz czystych i prostych na takie . co się w nich zawiera.to po co je daje? Przecież właśnie przez nie może dusza popaść w wiele błędów i niebezpieczeństw. Zdaje im się. ani wyobrazić sobie. tym bardziej iż Bóg mógłby i duchowo. 13. Dlatego. jeżeli chodzi o rozpoznanie pomiędzy ich prawdziwością i fałszem. odrzucając to będzie umiała dobrze tego używać w celu przez Boga zamierzonym. iż się je rozpozna jako prawdziwe i pochodzące od Boga. tzn. Jeśli prawdą jest. Wielu bowiem jest takich. tzn. ani drugimi kierować na drodze do zjednoczenia. jeśli dusza chciałaby się nimi żywić. co z nich może poznać za pomocą przyrodzonego sposobu poznawania przez formy zmysłowe. będącej właściwym środkiem do niego. które co najmniej przeszkadzają postępowi naprzód. a mianowicie dobra duchowego. że Bóg daje duszy wizje nadprzyrodzone nie po to. co dotyczy ducha. w nich się kryjącym. że dobrze jest dopuszczać jedne a odrzucać drugie i tym sposobem wprowadzają siebie i innych w wielkie trudności i niebezpieczeństwa. co w nich jest zmysłowe. na nich się opierała i ceniła je . a mianowicie tym. podamy przy tym naukę bardzo ważną. Jak bowiem powiedzialiśmy o widzeniach cielesnych. udziela się jej z owych widzeń to. Bóg nie udziela ich po to. jakie daje wiara. Taką drogą idąc osiągnie dusza z tych widzeń wielką korzyść dla wiary. Nasuwa się tu jednak pewna wątpliwość. Rzuci ona światło na sposób i cel tych działań Bożych. co jej daje przez zmysły za pośrednictwem wizji i form zmysłowych. a nie zmysłów i co nie podpada pod formy zmysłowe.nich duchowe. co sama może pojąć i poznać. jeśli dusza chciałaby je przyjmować i cenić. by dusza pragnęła ich dostępować i do nich się przywiązywała. Myślą bowiem. że przez to samo. że się uwikła i zadowoli mniejszym dobrem. czego nie widzi. co w nich jest istotne. podobnie jak rzeczy doczesne. czego nie umiałaby pojąć ani sobie wyobrazić. i to co jest dostępne dla poznania umysłowego. Dlatego dusza powinna zawsze zamykać oczy na wszystkie wrażenia. Przeciwnie. i substancjalnie udzielić duszy tego. że duch nie będzie się mógł swobodnie i w prostocie udzielać. 14. to jedynie cząstka tego. nie umie ona ani pojąć. bez jej przyczyniania się do zrozumienia i bez umiejętności współdziałania. jeżeli się tak jak od tamtych oderwać (s. że również i to. Albowiem tego. ani zrozumieć. doświadczalne. ani też nie potrafi tego wyrazić. Jeśli łupiny wyobraźni zajmą umysł.

dlaczego więc najmędrszy Bóg. odnaleźlibyśmy w nim naukę. ile konieczne jest do rozwiązania wspomnianej wyżej wątpliwości: jeśli w tych widzeniach nadprzyrodzonych kryje się tyle niebezpieczeństw i przeszkód do postępu. byśmy to wyjaśnili. na którym stoi świeca wiary.. Wiara zaś wymaga. którego byśmy się trzymali. była światłem. Pawła do Rzymian. “A te. jasnych światłach zrozumień wyraźnych. a są nim mowy i słowa proroków. Wyrażenie bowiem. quasi lucernae lucenti in caliginoso loco. 16-19). oddalilibyśmy się od ciemnego światła wiary i nie rzuciłaby nam ona blasku na owo ciemne miejsce. zostały ustanowione od Boga” (13. Umysły wiernych kierował ku wierze. Wiele można by powiedzieć na temat celu i sposobu postępowania Boga w udzielaniu tych widzeń dla podniesienia duszy z jej niskości do boskiego z Nim zjednoczenia. aby zamknąć oczy na wszystko. Rozdział 17 Wyjaśnia cel i sposób postępowania Boga w udzielaniu duszy dóbr duchowych za pośrednictwem zmysłów. to jednak. w której ujrzał Chrystusa Pana w przemienieniu. Piotr. Pierwsza. głoszoną przez proroków. Dlatego w tym rozdziale powiem tylko tyle. co dotyczy zmysłów i jasnego. o którym mówi św. skłonny do usuwania od duszy przeszkód i więzów. gdy pisał o tym w drugim swym liście kanonicznym. o której mówimy. Przeto czynicie dobrze. 1. która świeci w miejscu ciemnym”. Św. które są. mówiąc: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cui benefacitis attendentes. Jest to przedmiotem wszystkich dzieł duchowych. Gdybyśmy zanalizowali szerzej to porównanie. który powiada: Quae autem sunt. Piotr. a Deo ordinata sunt. mają bowiem zdrową i pełną naukę w wierze. abyśmy patrzyli na wiarę. trzeba najpierw uwzględnić trzy zasady. zamykając oczy na wszelkie inne światła. Odpowiada na wątpliwość. w związku z tym nasunęła. Również treść i rodzaj naszego traktatu wymaga. będąca również ciemną. By na to odpowiedzieć. chciał powiedzieć: “Mamy mocniejsze świadectwo od wizji na Taborze. jako “na świecę. wyjęta z listu św. wskazuje nam. które świadectwo dają o Chrystusie. Rozum ten powinien być ciemny tak długo. trzymając się ich jako świecy świecącej w ciemnym miejscu” (2 P l. Przez miejsce to oznaczony jest rozum. która się. abyśmy sami zostali w ciemności. aby w tej ciemności jedynie wiara.niebezpieczeństwa i trudności. donec dies elucescat etc. 15. nie podawał tego za główne świadectwo pewności. do którego dusza dąży] (20). w tym zaś życiu dzień zjednoczenia i przeobrażenia się [w Boga. choć pewien był widzenia chwały. Gdybyśmy bowiem chcieli się opierać na innych. dopóki w przyszłym życiu nie oświeci go dzień jasnego widzenia Boga. jak to powiedzieliśmy. ofiaruje je i ich udziela? 2. l). szczegółowego poznania. będący niejako świecznikiem. za którą niech postępują naprzód. .

by duszę podnieść do najwyższego poznania. która twierdzi: Deus omnia movet secundum modum eorum. udzielić duszy mądrości ducha. Dzięki temu wszystkiemu zmysły umacniają się w cnocie i odrywają się od pożądania przedmiotów złych. jedne dla drugich tworząc podstawę i odpowiednie warunki.raz naturalne. słuchania kazań. tj. a w dotyku daje im rozkosze niebiańskie. zwykł je bardziej doskonalić przez łaski nadprzyrodzone. co najwznioślejsze i wewnętrzne. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą. że Mądrość Boża sięga od krańca do krańca. . bardzo miłe zapachy i mowy Boże. “Bóg porusza wszystkie rzeczy według właściwego im sposobu” (21). czyli bez licznych aktów przygotowawczych. 3. naucza ją przez formy. poskromienia dotyku przez pokutę i świętą surowość. patrzenia na święte obrazy.244) przez zmysły. łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. pobudzając je do używania spośród przedmiotów naturalnych i zewnętrznych. zmysłowa i duchowa mogły powiązać się drogą zwyczajną i jednym aktem.swojej mądrości duchowej. Gdy zaś zmysły zostaną już nieco przysposobione. zaczynając od tego. Trzecia zasada wzięta jest z teologii. nadprzyrodzonymi udzielaniami się.oraz przez rozumowania. l). Bóg więc. form i obrazów oraz innych wiadomości zmysłowych i duchowych. musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej. jak np. że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu. gdyby dwie ostateczności: boska i ludzka. przedmiotów dobrych i doskonałych. od jednej ostateczności do drugiej i wszystkim wdzięcznie rozrządza. aby je bardziej utwierdzić w dobrym. podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego. żeby nie chciał od razu.Druga pochodzi od Ducha Świętego. Wyraża tu tę myśl. Wiadomo bowiem. Czyni to nie dlatego. Najpierw udoskonala zmysły cielesne. odpowiednio do jej właściwości poznawania.. od krańca zmysłów duszy. następne zaś dalszym itd. Tym wszystkim zaś kształtuje się duch. co najniższe i zewnętrzne. rozmyślania i święte rozmowy. Doskonali również Pan Bóg zmysły cielesne wewnętrzne: wyobraźnię i fantazję. o czym już mówiliśmy. który w Księdze Mądrości tak mówi: Disponit omnia suayiter. w pierwszym akcie. a doprowadzając do tego.: widzenia świętych i wzniosłych przedmiotów. 4. tj. Z tej więc przyczyny udziela Bóg duszy widzeń. obrazy i drogi zmysłowe . aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca . które w porządku i harmonijnie łączą się ze sobą. Mszy św. czyni to stopniowo. “Urządza wszystko łagodnie” (Mdr 8. Dlatego najpierw. Dzieje się to podobnie jak w czynnościach przyrodzonych. a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się (s. W tym celu obdarza je innymi. to znowu nadprzyrodzone . Przyzwyczaja je do dobra przez rozważania. Według tych zasad widać. nie podpadającej pod zmysły. że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych. gdzie pierwsze służą następnym. umartwienia smaku w jedzeniu. jak np. Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki. Uczyniłby to na pewno.

Zdarza się bowiem niejednokrotnie. co odnośnie do Boga może podpadać pod zmysły. aż do tego. rozumiałem jako dziecię. quae erant paryuli. Duch odnosi z nich wielką korzyść. . co duchowe. Nie jest jednak konieczne ścisłe zachowanie tego porządku. Co jest czysto duchowe. zdoła się podnieść do istoty ducha. namacalnych i przystosowanych do zmysłów. jak tylko stopniowo i w sposób sobie właściwy.246) 6. co zaś zmysły mogą przyjąć. jak to czynił dawniej. mówiłem jak dziecię. Quando autem factus sum vir. Lecz gdym stał się mężem. całkowicie również oderwie się od tamtej. tym mniej przedmiot ten zawiera ducha i nadprzyrodzoności. jakie duch przez nie może nabyć. W taki więc sposób Bóg [zazwyczaj] naucza i wznosi duszę. loquebar ut paryulus. “Gdy byłem dziecięciem. (s. albo jedne i drugie równocześnie. co było dziecinne” (l Kor 13. tj. oczyszcza się stopniowo i coraz więcej udoskonala. wyobrażeniowe widzenia. Gdyby więc dusza trzymała się ich zawsze i nie wyzbyła się ich. że Pan Bóg daje jedno bez drugiego. są jakby ćwiczeniem dziecięcym. a więc za pomocą zmysłów. Ponieważ im więcej zmysły i naturalne uzdolnienia mogą coś odczuć. Takimi więc sposobami podnosi Bóg duszę ze stopnia na stopień. że w sprawach ducha wszelkie drogi ciała. rozmyślań i rozważań obrazowych. wówczas doszedłszy do nawyknienia w tym. Zależy to od woli Boga udzielającego darów i dobrze rozumiejącego potrzeby duszy. sapiebam ut paryulus. która obca jest wszelkiej zmysłowości. jak już o tym mówiliśmy. Paweł w liście do Koryntian: Cum essem paryulus. po przeżyciach głębokich inne bardziej zewnętrzne. jak podnosi się duchowo przez obcowanie z Bogiem. dobrych w sobie. to nie podpada pod zmysły. W miarę jednak. tym bardziej oddala się od drugiej. zwykł Bóg oświecać i uduchowiać przez nadprzyrodzone. Wyraża to św. 5. Gdy zaś całkowicie przylgnie w swym duchu do Boga. o którym tu mówiłem. czyli obcowania zmysłowe nic nie pomagają ani nie przypadają do smaku. co najbardziej wewnętrzne. cogitabam ut paryulus. U). eyacuayi. o którym tu mówiłem. to nie jest jeszcze czysto duchowe. Mówiłaby do Boga jak dziecię. nie przestałaby nigdy być małym dzieckiem. kiedy jeszcze nie był “dorosły” w duchu. tym samym z konieczności wyzbywa się wszystkiego. desipit omnis caro (22). z którymi ciągle jest złączona. Dlatego człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów. ogołaca się i wyzbywa dróg zmysłowych. udzielać jej poczyna od rzeczy bardziej zewnętrznych.Dobre usposobienie. Daliśmy już do zrozumienia. Znaczy to. po zakosztowaniu rozkoszy ducha wszelkie ciało traci smak. Jest to jasne. Im więcej rzecz jakaś zbliża się do jednej ostateczności. Nie przyjmuje też przez nie rzeczy Bożych. Dlatego powiada przysłowie: Gustato spiritu. że tego. Albowiem niskość i małe udoskonalenie duszy wymagają. Dusza nie może dojść do tego inaczej. że rzeczy zmysłowe i poznanie. co duchowe. a zwłaszcza nie posługuje się nimi wobec Boga. Zwyczajnie jednak uwidacznia się w działaniu Bożym ten porządek. zdobyte ćwiczeniem naturalnym. wyzbyłem się tego. aby duch postępował za pośrednictwem łupiny tych rzeczy zmysłowych. a więc przez poszczególne akty i przez przyjmowanie po kąsku udzielań duchowych. Kiedy zaś zbliży się do niej całkowicie.

a dopiero podrósłszy. Gdy bowiem trzyma się łupiny zmysłowej. Bo i dziecko. gdyby jej nie chciał podnosić drogą dla niej właściwą. gdy ją Pan wprowadzi przez kontemplację w bliższe i bardziej duchowe obcownie z sobą. Powiecie może. Jednakże co do widzeń wyobrażeniowych i innych pojmowań nadprzyrodzonych. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku. aby się posilało. że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania widzeń dobrych od złych i rozpoznawania. karmiąc ją niejako po odrobinie. Może tylko stawić zaporę przez jakąś niedoskonałość i przez chęć posiadania. nie powinna pragnąć tych objawień. o których zresztą jeszcze będzie mowa. Pan Bóg nie udzielałby duszy obfitości swego ducha przez ciasne przewody form. ponieważ nie zajmuje się tym. nie dojdzie nigdy do istoty ducha i nie stanie się mężem doskonałym. dopuszczać. W rezultacie dusza nie postępuje naprzód. daleko obficiej udziela się jej substancjalnie. Stanie się to wówczas. że Bóg spuszcza swą mądrość na pokarm duszy jakby kąski. chociażby nawet pochodziły od Boga. Aby wzrosnąć w życiu duchowym. jak to niejednokrotnie się zdarza. wyobrażeń i pojęć szczegółowych. czyliż dusza. choćby je nawet Bóg poddawał. ażeby się mogła utrzymać aż do czasu. odsuwa się od piersi i przyzwyczaja się do pokarmu bardziej pożywnego i mocniejszego. jakiego Bóg pragnie jej udzielić. a to dla dwóch powodów: Pierwszy. gdy już wzrośnie? Bo i dziecku potrzebna jest pierś. jaki widzenie miało spowodować. nie powinna dusza chcieć przyjmować wspomnianych objawień. a więc w sposób odmienny. ponieważ Pan Bóg. Unikanie zaś objawień z pokorą i nieufnością nie jest żadną niedoskonałością ani posiadaniem własności. Choćby bowiem przeszkodziła widzeniu. co jej powiedziane zostało w wizjach cielesnych. Smutne to jest . jakośmy już powiedzieli. czym powinna: nie ogołaca się ze wszystkich drobiazgowych wrażeń i pojęć szczegółowych.pojmowałaby Boga jak dziecię i myślała o Bogu jak dziecię. dusza nie powinna ich pragnąć. według tego. Jak bowiem mówiliśmy. Znaczy to. to rzeczywiście nie powinna porzucać jego zmysłowej piersi. tak w stanie doskonałości jak i w stanie mniej doskonałym. dusza nie może przeszkodzić dobru. sprawia w duszy skutek widzeń. Mówiłem o niej w rozdziale 13 tej księgi. Drugi powód jest ten. w którym ją będzie mogła opuścić. dopóki jest jak słabe dziecię. 17). 7. w miarę jak wzrasta. które podpadać mogą pod zmysły bez woli człowieka. a dusza nie może Mu w tym przeszkodzić. W tej myśli mówi Dawid: Mittit crystallum suam sicut buccellas (Ps 147. 8. to jednak w takim wypadku skutek. może ją odsunąć. czy pochodzą one od anioła światłości czy ciemności. Co się tyczy rozmyślania naturalnego. Za pośrednictwem tych wyobrażeń umacnia On stopniowo duszę. jest tylko stratą czasu. przez które dusza poczyna szukać Boga. będącej jakby dziecięcym poznawaniem. udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości i upadków. a odsunąć je dopiero wtedy. Odpowiedź na to jest prosta.

czego by On nie dawał. lecz raczej wyrzekać się ich wszystkich. na co wskazuje pisząc do Koryntian: Tamquam paryulis in Christo lać potum vobis dedi. gdyby było możliwe przyjęcie ich ducha bez tego [co. tj. non escam. ducha pobożności. opuszcza się natomiast to. 1. jest to bowiem zagadnienie bardzo obszerne. to jednak. jakbyśmy chcieli. zazwyczaj pochodzą one od ducha i bardzo często zwykły się zdarzać osobom duchowym. musi się karmić kąskami zmysłowymi. bez zwracania uwagi na jakiekolwiek zjawiska i bez szukania jakiegoś zmysłowego smaku. Wtedy dopiero czerpie z tych rzeczy jedynie to. z powodu swej duchowej ograniczoności i nieudolności zmysłowej. mogą jednak w błąd wprowadzić. Można więc wreszcie zrozumieć. jak małe jest zrozumienie tych rzeczy u wielu mistrzów duchowych. chociażby pochodziły od Boga.wszelako. Oczy powinna zwracać jedynie na dobrego ducha. Zatrzymuję się nad tym przedmiotem. doszli sami i innych przywiedli do . choć posiada nieograniczone uzdolnienia. 2. W przedmiocie wizji nie możemy się tak ograniczyć. że choćby wizje te pochodziły od Boga. “Dałem wam mleko na napój. czego Bóg żąda i pragnie. jak powiedzieliśmy. Upewniając się bowiem co do tych zjawisk nadprzyrodzonych w przeświadczeniu. iż dusza. że dusza nie ma skierowywać oczu na ową łupinę kształtów i przedmiotów. a kierownika.248) zwracać oczu na jakiekolwiek widzenia zmysłu wewnętrznego. to jednak nie będzie zbyteczne wejść w szczegóły tej nauki i rzucić więcej światła na szkody. Pawłowi niemiłe było to niedostateczne usposobienie i niezaradność w przyjmowaniu ducha. 9. które mogą wypływać tak dla osób duchowych. widzenie świętych i piękne blaski dla wzroku. 1-2). a nie pokarm. że są dobre i pochodzące od Boga. jak i dla kierowników. Są to dźwięki i słowa dla słuchu. stanowi przedmiot ćwiczenia i pojmowania zmysłów]. jakie niektórzy mistrzowie życia duchowego mogą wyrządzić duszom przez niewłaściwe kierownictwo. odnośnie do wspomnianych wizji. co odnosi się do służby Bożej. aby oświecić człowieka duchowego. starając się zachować go w swoich uczynkach i przede wszystkim w praktyce tego wszystkiego. bo wiem. Chociaż więc powiedzieliśmy co najważniejsze. Rozdział 18 Mówi o szkodach. jakim sposobem ma prowadzić ucznia. smaki i słodycze dla podniebienia. Stąd i św. którego one sprawiają. gdy nazbyt wierzą tym widzeniom. i wonie dla nozdrzy. tj. jak powinien się właściwie zachować wobec wymienionych widzeń. która się jej przedstawia w sposób nadprzyrodzony i poprzez zmysły zewnętrzne. Nie powinna też dusza (s. Wskazuje. daje On je bowiem głównie w tym celu. jako maleńkim dzieciom w Chrystusie” (l Kor 3. to znów odpowiednie rozkosze dla dotyku. wyobrażeniowe.

I mimo woli przejmuje się [z łatwością jego wpływem i uznaniem]. są jeszcze bardziej niemiłe oczom Bożym. Jest to brak postępu w ogołoceniu się ze wszystkiego. lecz nadto budzi się w niej ich pożądanie. bo rzeczy te. ale jest to trudno opisać.250) 5. wystarczy. które chociażby nie były tak namacalne. Na teraz zostawimy to jednak i zajmiemy się tym dopiero wówczas. które przenikaja do ducha z powodu nieumiejętności prowadzenia go przez ogołocenie go ze wszystkiego (23) (s. gdy będziemy mówili o wadzie łakomstwa duchowego i o sześciu innych. zdarzają się jeszcze inne subtelniejsze szkody. sądząc bowiem. “A jeśliby ślepy ślepego wiódł. a tym samym wpajają w nie to przekonanie. Nuży mnie trochę ta rozwlekłość przedmiotu. Niektórzy z tych mistrzów w taki sposób kierują duszami doświadczającymi tych rzeczy. . jest zadowolona i zadufana w sobie. w rezultacie niezdolne. jak niedostrzegalnie duch ucznia urabia się według ducha ojca duchownego. Wszystko to pochodzi ze sposobu wypowiadania się o tych zjawiskach. Samo bowiem powierzenie się jednego drugiemu jest już błędem. w jaki niektórzy spowiednicy prowadzą dusze i jak niewłaściwie je pouczają. więc i diabeł zaczyna to potęgować i skrycie poddawać jej myśli dotyczące innych: czy oni doznają takich rzeczy i czy są podobni do niej? To zaś sprzeciwia się świętej prostocie i duchowej samotności. nie opróżnione i nie oczyszczone z tych rzeczy. lecz “wpadają”. że te zjawiska to coś wielkiego. Jeżeli się nie zaprze tych zjawisk. to oprócz tych szkód i braku wzrostu w wierze. gdyż nie potrzeba szczególnego jakiegoś potknięcia się. Wtedy omówimy te subtelne i delikatne plamy. 3. albo zbytnio obciążają.wielkich błędów i powikłań. Z tego powodu dusze te nie postępują w czystym i doskonałym duchu wiary. że zauważy u swego spowiednika czy innej osoby pewne uznanie i cenienie tych zjawisk. A ponieważ to wszystko sprzeciwia się pokorze. tak łatwe do rozpoznania. 14). a już nie tylko przejmuje się nimi. Stąd biorą początek liczne niedoskonałości. albo też nie prowadzą ich drogą pokory. Gdy więc dusza jest już zwabiona i przychylnie usposobiona do wrażeń szczegółowych i zmysłowych. że albo je przyprawiają o błędy. Nie mówi wpadną. przez który upadają. które jako zmysłowe w naturalny sposób ją pociągają. Poczyna się nimi nasycać. Wypełniają się na nich słowa naszego Pana: Si caecus caeco ducatum praestet. Chciałbym to dobrze wyrazić. odwracając oczy od głębin wiary. Obecnie wspominamy tylko cośkolwiek o tym sposobie. Pozwalają im też zatrzymywać się nad tymi zjawiskami. jest jednak niemożliwe wyjaśnić jedno bez równoczesnego tłumaczenia drugiego. nie ogołocone. 4. Dają im natomiast odczuć. obaj w dół wpadają” (Mt 15. że Bóg zwraca na nią szczególną uwagę. żeby upadli. że posiada wielkie dobro. jak powyższe. ambo in foveam cadunt. łączą się wzajemnie. Nieraz przez zbytnie zatrzymywani e się w tym przedmiocie nie umacniają oni w duszach wiary. jako duchowe. które dusza napotyka u swego kierownika. Dusza traci pokorę. pragnąć ich i starać się o nie. że jest to wielkie dobro i rzecz wielkiej wagi. pozostawiając dusze pod wpływem tych zjawisk nadprzyrodzonych nie utwierdzone w wierze. Przyczyna tej łatwości wpływu leży w wielkim zaabsorbowaniu duszy tymi rzeczymi. by wzlecieć do wyżyn ciemnej wiary.

że On podoba sobie w tym i chce tego. skoro zauważą. chyba że uczeń ten postąpił dalej od mistrza. co im objawiono lub odpowiedziano. ani tego nie chce. Niekiedy bywa i tak. dozna wielkich szkód jeśli pozostanie pod jego kierownictwem. czy objawienie to było od Boga. rozważmy wypadek. i tak jest rzeczywiście. odsłania komuś pewne prawdy. jakie dla widzeń ma ojciec duchowny. myśląc. nie ma roztropności potrzebnej. . A mogła to być równie łatwo tylko ich naturalna skłonność. Jedna jest ta. co tutaj konieczne. unika się tego wszystkiego i postępuje się tak. a potem zaczynają wątpić. Jeśli zaś zdarzy się. to wielkie poważanie i zajęcie się tym nie przejść z jednej strony na drugą. powinny się spełnić tak. że mogą tą drogą dowiadywać się o tych rzeczach. w sposób nadprzyrodzony i w określonym celu. czy też innych. że jeśli ojciec duchowny skłania się ku duchowi objawień. tak że wywierają one nań poważny wpływ. dziwią się najpierw. że uważają swoje objawienia za pochodzące od Boga. Chociaż dobrze jest o tym wiedzieć. upewniają się co do innych wypadków. nie może. sądząc. bez względu na to. według natury stosują się do niego i często popadają w błędy. to jednak nie ma powodu wkładania na duszę tego trudu. Dusze nieroztropne idą za tym. ponieważ z tego uznania i upodobania. Że zaś nie zawsze tak się dzieje.6. czy też miłe są jego duszy. Nie mówiąc o tym nic ponad to. gdy w rzeczywiatości Bóg ani sobie w tym nie podoba. jak tamte rzeczy ceni. która spowodowała taką ich postawę. Nie zważając bowiem na wszelkie widzenia i odrzucając je. Druga. czy nie. że objawienia te pochodząc od Boga. Niejednokrotnie więc działają i wierzą według tego. Myśli takich dusz zajęte są dwoma rzeczami. jak one to rozumiały i myślały. by im wyjawił takie czy inne rzeczy. Choćby jednak był doskonalszy od swego mistrza. że jeśli Bóg samorzutnie. jak zrozumiały. nie odbiło się w duchu ucznia to samo upodobanie i uznanie. A jeśli ta druga osoba ma takie samo nastawienie. poddając środki do odróżnienia dobrych od złych. 8. kłopotu i niebezpieczeństw. aby im objawiał rozmaite sprawy. to niepodobna. że na ich prośbę Bóg to objawi. bo to już z góry przesądziły. jakiemu wola poddaje się i podporządkowuje z natury rzeczy. rodzi się w uczniu pewien rodzaj poważania dla nich. wydaje mi się. aby duszę wyzwalać i ogołacać swego ucznia z pożądania tych rzeczy. choć on o tym nie wie. że sami spowiednicy. w którym spowiednik. Pierwszy bowiem nie może całkowicie ukryć czy też nie dać odczuć drugiej osobie. iżby prosiły Boga. żeby. dotyczące czy to ich samych. że dusze doświadczają takich rzeczy. jako że są przywiązane do takiego sposobu obcowania z Bogiem. Omawia bowiem i w rozmowach kładzie główny nacisk na owe widzenia. czy skłania się do tych rzeczy. czy nie od Boga? Nie widzą bowiem spełnienia się faktu w ogóle albo też widzą go spełnionym w sposób nie przewidziany. jak należy. Są bowiem przeświadczone. Nie wdając się jednak na teraz w takie subtelności. to i one mogą Go także prosić. 7. nakazują im. A ponieważ ten sposób myślenia odpowiada ich naturze. jak sądzę. Ale nie na tym koniec.

I Abraham zrozumiał obietnicę. Co do pierwszego to jasne jest. Wtedy objawił mu Bóg. to jednak my możemy się co do nich mylić. że gdy Bóg przywiódł Abrahama do ziemi chananej skiej. Dzieje się tak dlatego. a ziemi nie otrzymał. że ją posiędę?” (tamże. zbłądziłby bardzo. że przyczyny ich są czasem zmienne. Objawienia bowiem czy mowy Boże nie zawsze spełniają się tak. słowach i objawieniach innymi drogami. Powiedzieliśmy. która sama w sobie była najprawdziwsza. 2. jak rozumiał. Objaśnimy to w poniższym rozdziale. 8). jak się spodziewali. odmiennymi pojęciami i myślami od tych sposobów. Przepowiednia bowiem nie była określona co do czasu. przez miłość dla niego. odpowiedzi czy mowy są od Boga. nie zawsze są takie w swych przyczynach i w naszym sposobie pojmowania. że nie on. zapytał Pana: Domine. .252) Rozdział 19 Wyjaśnia i udowadnia. Drugim jest to. że chociaż widzenia i mowy Boże są prawdziwe i zawsze pewne same w sobie. Te pojęcia Boże są o tyle pewniejsze i prawdziwsze. 15. że chociaż nieraz Bóg odpowiada w sposób nadprzyrodzony na to. Jednym z powodów tego jest nasz nieudolny sposób pojmowania. o ile mniej się to wydaje naszemu pojmowaniu. unde scire possum. chociaż odpowiada. Potwierdzenie tego spotykamy na każdym kroku w Piśmie świętym. Abraham zaś zestarzał się.9. obraża się o to. l. skąd wiedzieć mogę. dawał ją jakby jemu samemu. jak ludzie pojmują. Dlatego też dusze nie powinny upewniać się co do nich ani im zawierzać bezwzględnie. Wskażemy tam również. i nie zawsze według ich dosłownego brzmienia. a) W Księdze Rodzaju czytamy. że te objawienia. Można się o tym przekonać z poniższych świadectw. choćby nawet wiedziały. a ludzie widząc patriarchę umierającego przed jej wypełnieniem i wiedząc. Te słowa powtarzał kilkakrotnie. że widzenia czy słowa Boże nie zawsze wypełniają się tak. według których my zazwyczaj rozumujemy. Te dwa powody potwierdzimy świadectwami z Pisma świętego. Gdy więc pewnego razu Bóg wyrzekł do niego te słowa. niezmierzony i niezgłębiony. o co się Go prosi. quod possesurus sum eam? . że Bóg. jak brzmią według naszego sposobu myślenia. W tym właśnie tkwi wielki błąd. to jednak w stosunku do nas nie zawsze są takie. Bóg bowiem. to znaczy: “Tobie dam tę ziemię” (15. co Bóg mu obiecał. chociaż pewne są i prawdziwe same w sobie.“Panie. ale synowie jego po czterystu latach posiędą tę ziemię. Rozumieli je bowiem w sposób ludzki i zbyt dosłowny. . że choć widzenia i mowy pochodzące od Boga same w sobie są prawdziwe. jednak to Mu się nie podoba i niejednokrotnie. Abraham zaś mylił się w sposobie rozumienia i gdyby postępował według tego. Takie objawienia bowiem. zwykł posługiwać się w swoich proroctwach. 7). dając ziemię synom Abrahama. Wielu patriarchom nie spełniły się liczne proroctwa i słowa Boże tak. rzekł mu: Tibi dabo terram hanc.Potwierdza to świadectwami z Pisma świętego. rozczarowani uznaliby ją za fałszywą. (s.

aby szli i nadal walczyli. a wracali zwyciężeni. 5. Kto zatem (s. iż wrócą zwycięzcami. a duch ożywia” (2 Kor 3. tak jak żywy i we własnej osobie wszedł do Egiptu z a rozkazem i łaską Bożą. Jakubowi. choć liczbą i siłą przewyższali przeciwników. że głównym celem. czego się spodziewał. jedź do Egiptu. że ci. utraciwszy osiemnaście tysięcy mężów. których Bóg wywiódł z tego kraju po wielu latach i sam był ich przewodnikiem w drodze. jak to już zresztą można było zrozumieć. Powiada św. że święty starzec Jakub umarł w Egipcie i za życia nie wrócił stamtąd. jak brzmiała według naszego rozumowania. nie znając przyczyny klęski. Obietnica spełnić się miała dopiero na jego synach. otrzymali odpowiedź. W ich rozumieniu kieruje się bowiem zmysłami a nie duchem ogołoconym ze zmysłowoś ci. Duch ten jest o wiele obfitszy i wznioślejszy niż litera. .) czytamy również. czy mają nadal walczyć. ukazał się Bóg w drodze i rzekł: Jacob. Gdy zaś nazajutrz powiedział im. co czynić. quia in gentem magnom faciam te ibi. iż widzą go. Nie przyrzekł im bowiem Bóg. Nie spełniła się jednak ta obietnica tak. 11 nn. Przez klęskę zaś chciał Bóg ukarać ich lekkomyślność i zbytnią pewność siebie i tak ich upokorzyć. jaki panował w Chanaan. ufając w zwycięstwo.254) trzyma się litery słowa.3. formy lub zrozumiałego wyobrażenia wizji. Najprawdziwsze więc same w sobie słowa Boże mogłyby ich w błąd wprowadzić. noli timere. że zwyciężą. Ego descendam tecum illuc. Jakubie! Nie bój się. ich zaś czterysta tysięcy. że gdy wszystkie pokolenia Izraelowe złączyły się do walki przeciw pokoleniu Beniamina dla ukarania pewnego wśród nich popełnionego występku. Wyszli tedy z wielką odwagą. choć z trudem i z pomocą podstępu. Widać stąd jasno. A jednak byliby w błędzie dziwiąc się. Bóg wyznaczył im wodza. rzeczywiście zwyciężyli. gdy jego syn Józef wezwał go do Egiptu z powodu głodu. a zostać pośród ciemności wiary. przerazili się i stanąwszy przed Panem płakali przez cały dzień. spiritus autem vivificat. descende in Aegiptum. aby walczyli. c) W Księdze Sędziów (20. który jest oczywiście trudny do zrozumienia. jest wyrażenie i udzielenie zawartego w nich ducha. tak również żywy i we własnej osobie miał zeń powrócić. bo cię tam rozmnożę w naród wielki. W ten więc i w wiele innych sposobów zdarza się duszom mylić co do objawień i słów Bożych na skutek dosłownego i powierzchownego ich pojmowania. “Litera zabija. czego zmysły nie mogą ogarnąć. Z pokolenia Beniamina było tylko dwadzieścia pięć tysięcy sześciuset mężów. Paweł: Littera enim occidit. “Jakubie. jak umiera w Egipcie przed spełnieniem się tego. Słowo Boże było nieomylne. że Jakub. mogli być pewni. Wiemy bowiem. 6). że zwyciężą. Walczyli na rozkaz Boży. Zlękli się tedy i nie wiedzieli. ale oni błądzili w sposobie jego rozumienia. b) Wnukowi Abrahama. Et inde adducam te revertentem. Sądzili bowiem. którym obietnica ta była znana. Jacob. nie może nie zbłądzić i nie narazić się na zawstydzenie i upokorzenie. 4. Ja tam z tobą zstąpię i ja cię stamtąd przyprowadzę wracającego się” (Rdz 46. Dlatego trzeba odstąpić od dosłownego rozumienia widzeń zmysłowych. Wiara bowiem jest duchem. W takiej bowiem formie i w takiż sam sposób przyobiecał mu Bóg wyjście i opiekę. przewyższając zn acznie jej zasięg. Ale i tym razem wrócili pobici. jaki Bóg zakłada w tych rzeczach. Kiedy zapytali Boga. Byli tedy tak pewni zwycięstwa. 2-4). Dzieje się tak dlatego. że kiedy padło z nich dwadzieścia dwa tysiące zabitych. lecz dał im tylko rozkaz.

911). Quia manda. i od rzeki aż do krańców okręgu ziemi” (w. Sądzili więc wśród wojen i utrapień. znów rozkaż. znów rozkaż. “Czekaliśmy pokoju. co “odstawieni są od mleka litery i od piersi zmysłowości?” Bo wielu pojmowało je tylko według mleka powiedzeń dosłownych i litery oraz według piersi zmysłów swoich. Pokój. był tym pokojem. trochę tam. dicenes: Pax erit vobis. gdzie mówi: Dominabitur a mań usque ad marę. znów czekaj. zawarte w psalmie siedemdziesiątym pierwszym? W szczególności zaś te miejsca. że się one nigdy nie spełniały. 7. która jest jakby mleko niemowląt. modicum ibi. heu. remanda. że trzymali się tylko litery. wydawał się jakby zagubiony w tym. czekaj. trochę tu. Takie pojmowanie jest przeciwne dojrzałości wiedzy duchowej. remanda. Albowiem [wielu mówi] . jak nie tym. co miał zapanować pomiędzy Bogiem a człowiekiem przez Mesjasza. ach. et aflumine usque ad terminos orbis terrarum. Panie Boże! a więc oszukałeś ten lud i Jerozolimę.trzeba rozumieć o proroctwach rozkaż. I na innym miejscu: Liberabit pauperem a potente et pauperem cui non erat adiutor. Wielu synów Izraela dochodziło do lekceważenia proroctw i nieufności względem nich dlatego. którego Bóg miał zesłać. 10). jak się tego spodziewali. oni zaś myśleli o pokoju doczesnym. exspecta reexspecta. itp. że Bóg ich oszukał. Jest on tak odrębny od naszych pojmowań. że sam Jeremiasz. Skarży się na to Izajasz: Quem docebit Dominus scientiam? ćt quem intelligere faciet auditum? ablactatos a lacte. gdy widział znaczenie słów Bożych dalekie od ludzkiego. chociaż był prorokiem Boga. 8). czekaj. 15). modicum ibi. potocznego sposobu ich pojmowania. rozkaż. a nie było dobra” (8. czekaj i czekaj”. a oto miecz przeszedł aż do duszy!” (Jr 4.“Ach. a one się nie sprawdzały tak. znów czekaj. “Wyzwoli ubogiego od możnego i nędznego. które są jakby piersi. Ujął się za ludem swoim mówiąc: Heu. wielce dalekiego od naszych pojęć i o wiele trudniejszego. avulsos ab uberibus. gdyby chciał dosłownie tłumaczyć Dawidowe proroctwa o Chrystusie. et ecce pervenit gladius usque ad animam! . jaki obiecał wówczas Bóg Izraelitom. iż synowie Izraela szydzili z proroctw i drwiąc powiadali: “czekaj i czekaj”. Dlatego pyta prorok: “Kogóż nauczy Pan mądrości zrozumienia Jego proroctw i komu da zrozumieć naukę swoją”. “Kogóż Pan będzie uczył umiejętności? I komu da zrozumieć. że słowa i przepowiednie proroków pojmowali dosłownie. exspecta reexspecta. zdając sobie sprawę z tego. Darninę Deus. i zmysłów swoich. Działo się im bowiem przeciwnie. ach. że musieli pobłądzić. Rozpowszechniło się też u nich i weszło jakby w przysłowie szydzenie z proroków. jak powiada Jeremiasz: Exspectavimus pacem et non erat bonum. manda. mówiąc: Pokój wam będzie. i dlatego mówili: “Przyrzeka i przyrzeka. Rzecz oczywista. Któż na przykład nie pomyliłby się i nie zakłopotał. Bóg przemawia w mądrości ust swoich a nie ludzkich. który nie miał . skoro kierowali się jedynie dosłownym znaczeniem słów Bożych. i w innym języku niż nasz. Mówili tak dlatego. co słyszał? Odstawionym od mleka. Dlatego też mówili. niż się spodziewali.6. “I będzie panował od morza aż do morza. Bo mówieniem warg i innym językiem będzie mówił do ludu tego” (Iz 28. Daje tutaj Izajasz wyraźnie do zrozumienia. et lingua altera loquetur ad populum istum. chcąc w ten sposób wyrazić. stosowną do owego ducha. że mowa Boża jest inną. odsądzonym od piersi. ergone decepisti populum istum et Jerusalem. heu. In loquela enim labii. Nie należy przeto zważać na nasze zmysły i mowę.

Rozumienie słów Bożych jest tak trudne. Powietrze rozwiewa się i ręka zostaje próżna. 25). 21). mówiąc zaś miał na myśli co innego niż Duch Święty. czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1. Widać z tego. że On miał odkupić Izraela” (Łk 24.27). quae per omne sabbatum leguntur. Chcieć je ograniczyć do tego. nasz Zbawiciel. si in tempore hoc restitues Regnum IsraeH. iudicantes impleyerunt. et principes eius. Powinien go więc odrywać . Chrystus jest przecież Panem nie tylko całej ziemi. ukazując się im w drodze. Bo przecież Chrystus przyszedł na świat w poniżeniu. Maluczkich zaś. “A myśmy się spodziewali. hunc ignorantes et voces prophetarum. (s. by ich zabijano i prześladowano dla Jego imienia. że choćby objawienia i słowa były od Boga. aby jeden człowiek umarł za lud. 8. lecz jako Bóg także Panem niebios. ani królestwem. odnosząc je do doczesnego panowania i doczesnego wybawienia. słowa Kajfasza o Chrystusie: “Lepiej jest. 50). 10. pozbawili życia swego Boga i Pana. czytane im w każdy szabat” (Dz 13. że nawet wśród uczniów Chrystusa. w sposób niewłaściwy. Paweł: Qui enim habitabant Jerusalem. którzy w swym niezrozumieniu pytali Go: Domine. byli błądzący. niż pyłem ducha. niż żeby cały naród miał zginąć” (J 11. Duch Święty tchnie w liczne słowa inne znaczenie aniżeli to. owi dwaj uczniowie. ażeby duch jego ucznia nie zacieśniał się do cenienia sobie tych widzeń nadprzyrodzonych. a było nią królestwo i zbawienie wieczne. co z nich rozumiemy i co mogą pojąć zmysły. Tymczasem rzeczone proroctwa o Chrystusie należało rozumieć w znaczeniu duchowym. Np.pomocnika”. jako że są one przepaścią i głębokością ducha. a przez wyrok wypełnili zapowiedzi proroków. 11. którzy po śmierci Pana szli do miasteczka Emaus. zostanie bez żadnego ducha. Kierownik duchowy powinien się tedy starać. “Mieszkańcy bowiem Jerozolimy i zwierzchnicy ich nie uznali Go (Jezusa). Oni zaś pojmowali te proroctwa po swojemu. Chrystus. 6). Żydzi zaślepieni literą. Łatwo bowiem i wielce możemy pobłądzić w sposobie ich pojmowania. Nie tylko że nie panował. to nic innego. nie tylko odkupił i wybawił z mocy szatana. Bóg mówił więc w proroctwach o Chrystusie i o Jego wyznawcach według właściwej istoty rzeczy.mówiąc: Nos autem sperabamus quod ipse esset redempturus Israel. nie rozumiejąc jej ducha i prawdy. ale się poddał pospólstwu do tego stopnia. że miało to być odkupienie i panowanie doczesne. Nie są one bowiem czymś więcej. ale dozwolił. żył w ubóstwie i umarł w nędzy. Nie mówił tego sam z siebie. Np. którzy przecież z Nim przebywali. gdyby więc ich tylko szukał. jak chcieć ręką uchwycić powietrze i ująć pył w nim się unoszący. którzy poszli za Nim. my nie możemy być pewni ich znaczenia. “Panie. wypomniał im ich głupotę i lenistwo serca ku wierzeniu w to. Nawet w chwili Jego wniebowstąpienia byli jeszcze tacy. które ludzie pojmują. jak to wyraża św. że umarł z wyroku Piłata. Byli smutni i wątpili . co napisali prorocy (Łk 24.! w tym znaczeniu są najprawdziwsze. Nie tylko że nie wybawił swych ubogich uczniów spod władzy możnych tego świata. przeciw któremu nie mieli żadnego pomocnika. lecz nadto uczynił ich dziedzicami królestwa niebieskiego.256) które przed Bogiem nie są ani wybawieniem. 9. Mniemali oczywiście.

Bóg udziela duszy miłości i nagrody właściwej męczennikom. rozsądza wszystko” (l Kor 2. byśmy to lepiej zrozumieli. bo chociaż nie umrze jako męczennica. Człowiek zaś może to tłumaczyć na swój sposób i według własnego. które nie spełniło się w Chrystusie w czasie Jego życia na ziemi. Mówi tutaj Bóg o istotnym i doskonałym panowaniu. otrzyma to. Spiritualis autem judicat omnia. co jest z ducha Bożego. gdy ocenia je według zmysłów. Paweł: Animalis autem homo non percipit ea. Dlatego też powiada św. tj. Człowiekiem duchowym zaś jest ten. powiada Pan Bóg: Wybawię cię od wszystkich twoich nieprzyjaciół. którą wraz z praktykowaniem i nagrodą męczeństwa da jej Bóg w inny. I to się spełniło. Jest przeto zuchwalstwem ważyć się na obcowanie z Bogiem drogą nadprzyrodzonych doznań zmysłowych i na to sobie pozwalać. że tak się stanie. Przypuśćmy. czego pragnęła. Dusza z wielką wewnętrzną (s. aby człowiek nieduchowy mógł wydawać sąd o rzeczach Bożych i pojmować je należycie. Wtedy bowiem dusza zostaje prawdziwie wybawiona i w większej mierze zwycięża swoich nieprzyjaciół. 9). [odnosząc ją do tego życia. 14-15). Sam rodzaj śmierci nic by tutaj nie znaczył bez tej miłości. mądrość i należyte zrozumienie słów Bożych. Tak więc. niżby to człowiek mógł zrozumieć. Tak więc przepowiednia taka jest o wiele głębsza i prawdziwsza. o panowaniu wiecznym. Weźmy inny przykład. ile oddania Bogu usługi męczennicy. i jest to dla niego głupstwem. stultitia enim est Uli. et tamquam vas figuli confringes eos. “Będziesz nimi rządził laską żelazną. jaką jest panowanie doczesne. Ale kto jest duchowy. quia spiritualiter examinatur. Dlaczegóż się więc nie spełniła? Spełni się ona i może się spełnić. “Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego. Niepodobna. . który nie krępuje się ani nie kieruje zmysłami. 13. gdyż zrozumieć tego nie może. Przez to często się myli. który posługuje się tylko zmysłami. co według duchowej miary sądzić należy. quae sunt spiritus Dei. mniej ważnego celu. Umiera jednak śmiercią naturalną. Przepowiednia ta może być najprawdziwszą. że jakiemuś świętemu. Bóg przemawia zawsze w swoim języku i kładzie nacisk na to.od wszelkich widzeń i słów oraz wprowadzać w wolność i ciemność wiary.258) pociechą ufa. czego pragnęła i co jej przyrzekł. Przez człowieka cielesnego rozumie się tu takiego. Obietnica była prawdziwa. Można to poznać z proroctwa Dawida o Chrystusie: Reges eos in virga ferrea. Zawiódłby się na niej ten. ale w tym. a jak naczynie garncarskie pokruszysz ich” (Ps 2. czyli o wiecznym zbawieniu. doskonalszy sposób. 12. prześladowanemu przez nieprzyjaciół. a co za tym idzie. a mimo to zdarzyć się może. Podam tu pewne przykłady. Pan Bóg bowiem może tu mówić o prawdziwym oraz najbardziej istotnym wybawieniu i zwycięstwie. Wtedy zaś nie jest duchowy. że nieprzyjaciele zwyciężą tego człowieka i przyprawią go o śmierć. choćby one nawet podpadały pod któryś ze zmysłów. et non potest intelligere. kto by taką obietnicę rozumiał po ziemsku. co jest najważniejsze i najkorzystniejsze]. Jakaś dusza bardzo pragnie męczeństwa. niż gdyby się tutaj od nich uwolniła. I oto mówi jej Bóg: “Będziesz męczennicą”. w ten sposób daje to. nie zrozumie ich. Sposób ten całkowicie zadowoli duszę. Dusza pragnęła nie tyle szczególnego jakiegoś sposobu śmierci. Nie mówił zaś o rzeczy nieistotnej. Z wiary bowiem czerpie się wolność i obfitość ducha. co jest istotne i najważniejsze.

przeto i słowa Boże. z całą jednak pewnością spełniło się. jakie im Bóg nadaje. będącej środkiem do zjednoczenia. Gdyby na przykład Pan Bóg powiedział: “za rok ześlę taką a taką plagę na to królestwo”. chociaż nie spełniło się tak. chociaż nie spełniają się tak. której Bóg w tym królestwie doznaje. “Sprawiedliwym dane będzie. A że one są zmienne i zawodne. nie zawsze są pewne we własnych przyczynach. będące same w sobie zawsze prawdziwe. że wielu świętych pragnęło nieraz z miłości ku Bogu rzeczy szczególnych. mogą być słowa i widzenia pochodzące od Boga prawdziwe i pewne. odnośnie do nas nie zawsze są pewne. spełniłaby się z całą pewnością. że król Achab zgrzeszył ciężko. pościł. 2. Bez takiej pokuty kara przyszłaby niezawodnie. Zaś w Księdze Przypowieści powiada Mądrość Boża: Desiderium suum iustis dabitur. Tak było z miastem Niniwą. Groźba jednak nie spełniła się albowiem ustała jej przyczyna. w życiu przyszłym. a pragnienie ich nie spełniło się w życiu doczesnym. spał w worze oraz chodził smutny i skruszony. Były nią grzechy tego miasta. “Pragnienia ubogich wysłuchał Pan” (Ps 9. Pan Bóg rozkazał prorokowi Jonaszowi. Stąd widzimy. Dla dobra dusz i dla ich bezpieczeństwa należy je zatem skłaniać do tego. by roztropnie odrywały się od tych nadprzyrodzonych zjawisk. a wtedy Bóg za pośrednictwem naszego ojca Eliasza zagroził ciężką karą jemu. na których są oparte. Bóg posłał mu przez tego samego proroka słowa: . dla którego widzenia i słowa Boże. Gdy jednak Achab rozdarł z żalu swoje szaty i przywdział wtosiennicę. czego pragną” (10. że słowa Boże. Rozdział 20 Dowodzi świadectwami Pisma świętego. jeśli tylko byto dobre i sprawiedliwe. Jako prawdziwe mogło im to być obiecane już w tym życiu. Trzeba je natomiast przyzwyczajać do czystości ducha w ciemnej wierze. przecie ziszczają się o wiele doskonalej i z większą chwalą Bożą. a prócz tego na wiele innych sposobów. jak myśleli. tj. et Ninive subyertetur. dzieje się to dla przyczyn. a Niniwą będzie zburzona” (Jon 3. to jeśliby ona ustała. zawodzi również i druga. jego domowi i królestwu. Czytamy również w trzeciej Księdze Królewskiej. mógł im Bóg powiedzieć: “Spełni się wasze pragnienie”. 4). Bóg niejednokrotnie mówi rzeczy oparte na stworzeniach i na ich działaniu. Dlatego mówi Dawid: Desiderium pauperum exaudivit Dominus. za które ludzie zaczęli natychmiast pokutować. mogą się także zmieniać i stawać się zawodne. a to z powodu nieumiejętności rozumienia ich zgodnie z wznioslymi i głównymi zamiarami Bożymi oraz ze znaczeniem. 14. mogłaby się również nie spełnić i kara. a podstawą i przyczyną tej groźby byłaby obraza. aby w Jego imieniu zapowiedział karę: Adhuc quadraginta dies. “Jeszcze czterdzieści dni. Tak więc. l.Gdy takie i inne podobne pragnienia rodzą się z żywej miłości. mimo iż są zawsze prawdziwe. Gdy bowiem jedna rzecz zależna jest od drugiej. Musimy się teraz zastanowić i rozważyć drugi powód. 17). 24). jak to sobie dusze wyobrażają i przedstawiają. to jeśli pierwsza zawiedzie. Groźba jednak była prawdziwa. jako że się na nich opierają. my zaś możemy się co do nich pomylić. oparta na aktualnej winie i gdyby zło trwało dalej.

mówiąc wiele przypowieści i zdań. Nie zawsze też objawia te przyczyny. Nie trzeba więc sądzić. sed quando glorificatus est Jesus. który nie karał swoich synów za ich grzechy. gdyby zawsze trwała ich żarliwość i gorliwa służba. ustała też obietnica. Możemy stąd wysnuć dla naszego przedmiotu wniosek. że kiedy Achab zmienił swe nastawienie. Więc może się coś nie spełnić tak. 4. tunc recordati sunt quia haec erant scripta de eo. 17-29). których ani ona sama. “Ponieważ tedy ukorzył się dla mnie. które mogą się zmieniać. Wszelako czy Bóg wyjaśnia czy nie. w którym mieli je innym głosić. niekoniecznie po to. cokolwiek mówił do nich Chrystus w czasie swojego życia (J 14. przesłał mu za pośrednictwem Samuela między innymi te słowa: Loquens locutus sum. Wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i uczyć. że objawienie i słowa Boże dlatego. Podobnie postępował Chrystus ze swoimi uczniami. 38). których znaczenia nie rozumieli aż do czasu. że Bóg rozgniewany na kapłana Helego. zapowiadając im nieodwołalnie zniszczenie po czterdziestu dniach (Jon 3. miał im wyjaśnić wszystko. ani jej kierownik nie zrozumie aż do właściwego czasu. Verumtamen absit hoc a me. wypowiadając tylko samo słowo lub udzielając objawienia. nie . żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi aż na wieki. szczególnie gdy uzależnione są od przyczyn ludzkich. “Tego z początku nie rozumieli uczniowie Jego. w jakim one stopniu uzależnione są od tych przyczyn. jak to na przykład postąpił z Roboamem. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy. muszą spełnić się niezawodnie według brzmienia słów. ministraret in conspectu meo. jak czynił Dawid. będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny. 30). Powiedział mu bowiem: “Jeśli będziesz strzegł przykazań moich. gdy przyjdzie potrzebne do tego światło. jak zbudowałem Dawidowi” (1 Krl 11. na której Bóg się opierał. która zajdzie albo w tej duszy. 3. ukrywając grzechy synów. 16). byleby nie sprzeniewierzono się powinności. Tylko sam Bóg wie. et domus patris tui. On to. sługa mój. według słów Chrystusa. sed in diebus filii sui. usque in sempiternum. “Mówiąc rzekłem. czy też gdy będzie (s. Tak na przykład św. nawet bardzo niezwykłych. Widzimy z tego. lecz czasem pomija je milczeniem. nie przywiodę złego za dni jego. Przez duszę przechodzi więc wiele rzeczy Bożych.260) osiągnięty ich skutek. stosownie do zmiany. Jan mówi o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy: Haec non cognoverunt discipuli eius primum. odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić wcale. która trwałaby na zawsze. dotyczącego jej czy innych i rzecz ta sama w sobie jest pewna. iżby się je od razu miało zrozumieć czy ogarnąć. aby ich nie zawstydzać). Bóg też zmienił swój wyrok. wówczas przypomnieli sobie. ale za dni jego syna” (21. Przy innych objawieniach natomiast podaje przyczyny. to jest do chwili zstąpienia na nich Ducha Świętego. jak się spodziewano. 16). Służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały i w tym celu Bóg przyobiecał ją jego ojcu na wieki. jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy. że same w sobie są prawdziwe. lecz aby zrozumiane zostały później. 5. non inducam malum in diebus eius. przeobrażać czy przeinaczać. bardziej czcił on synów swoich niż Boga. a niejednokrotnie tylko sam Bóg będzie znał tego przyczynę. Gdy jednak ustała gorliwość Helego o cześć Bożą (bo jak sam Bóg się skarży. 4). że tak było o Nim napisane” (J 12. Ale teraz niech to daleko będzie ode mnie” (l Sm 2. albo w przyczynie. ale gdy był Jezus uwielbiony. ut domus tua.Quia igitur humiliatus estmei causa. że chociaż Bóg objawi lub powie duszy coś złego czy dobrego.

“Proszę. gdyż jak mówiliśmy. nie spełniają się według ich rozumienia? Bóg na przykład zapewni o czymś jaką duszę. I rzekłem: Nie będę Go wspominał ani nie będę więcej mówił imieniem Jego” (Jr 20. więc przyrzeczenie . że każde słowo Boże będzie zrozumiane we właściwym czasie. a zrozumie je ten. 8. Chociaż prorok mówił te słowa ze zniechęceniem człowieka słabego. Wiedział bowiem. my zaś na ziemi ciemni pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu. co mówili. Wtedy okaże się. 6. który nie może znieść dróg i tajemnic Bożych.1).262) ujrzeć czy się spełni. Aż nadto doświadczyli tego prorocy. wiele z tego. będący narzędziami słowa Bożego.można w tych sprawach być pewnym zrozumienia. a potem przez czterdzieści dni wyczekiwał za murami miasta. 1. strapiony wielce mówił do Boga: Obsecro. “Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem” (Lm 3. Trzeba więc uwierzyć. komu Bóg zechce dać zrozumienie. Może ktoś powiedzieć: jeśli nie mamy rozumować na temat słów i objawień Boga ani w nie się zagłębiać. a ty na ziemi: przeto niech będzie słów twoich mało” (Koh 5. 47). że takie postępowanie było słuszne. wszyscy się ze mnie natrząsają. jakich Bóg udziela duszom. krzycząc: Niesprawiedliwość! i głosząc spustoszenie. Dlatego słusznie mówi Mędrzec: “Bóg na niebie. 7-9). gdyby się proroctwo nie spełniło. to równocześnie daje nam wyraźnie poznać różnicę. On przecież przemawia na wysokości niebios według dróg wieczności. co wyraża Jeremiasz: “Byłem pośmiewiskiem cały dzień. Uciekł więc. to po cóż Bóg nam je daje? Powiedziałem już. by (s. nie spełniło się co do litery. Prorokowanie ludowi było dla nich udręczeniem. Dlaczego więc mamy się dziwić. i stała mi się mowa Pańska urąganiem i pośmiewiskiem cały dzień. gdym jeszcze był na ziemi mojej? Dlatego chciałem uprzedzić. Bo od dawna mówię. Że zaś przyczyna jest zmienna. Nie można bowiem zrozumieć całkowicie ukrytych w słowach Boga prawd i różnorodności znaczeń. aby się z niego nie śmiano. przedstawi i przyrzeknie jej dobro lub zło dla niej lub dla innych. że pewne słowa i przepowiednie. gdy go Bóg posłał na przepowiadanie zniszczenia Niniwy. jaka zachodzi pomiędzy spełnieniem się słów Boga a zwyczajnym znaczeniem ich brzmienia. A kiedy proroctwo się nie spełniło. który je wypowiedział. że ten sam Jeremiasz mówi: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio et contritio. opierając się przy tym na zasługach czy grzechach danej duszy lub innych. uciekając do Tarsis” (Jon 4. 2). że nie można zrozumieć czy pojąć znaczenia słów i dzieł Bożych ani ograniczać się tylko do pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie. Z tego powodu naśmiewano się i drwiono z proroków. iżby go pozbawił życia. jak różnią się słowa Boże od zrozumienia ludzkiego i jak różne są ich przyczyny. I rozżalił się prorok i błagał Boga. na rozkaz Tego. ut fugerem in Tharsis. Dlatego też proroków uważano za zwodzicieli i tyle cierpieli oni z powodu proroctw. Spełnienie przepowiedni będzie uzależnione od trwania tej przyczyny. czy nie to jest słowo moje. numquid non hoc sit verbum meum. Domine. cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi. Panie. gdyż Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. Dlatego też prorok Jonasz uciekł.

2. chociaż odpowiada niekiedy na to. że dobrą jest rzeczą ciekawość. Chociaż rzeczywiście jest prawdą. że Bóg. Dlatego też należy polegać nie na własnym rozumieniu. jak mówiliśmy. Jest to więc rzeczą niedozwoloną i Bóg tego nie chce. że odpowiedzieć należy i zniża się ku niej tą drogą. jak i komu zechce tym sposobem udzielić. Jeśli dzieje się tak. Od Niego to zależy. ale nie znaczy to. nie chciał tego uczynić i odpowiedział: Non pętam et non tentabo Dominum: “Nie będę prosił i nie będę kusił Pana” (Iz 7. Ojciec rodziny ma na stole zastawione liczne i rozmaite potrawy. a odkrywanie rzeczy sposobem nadprzyrodzonym jest wychodzeniem z granic naturalnych. że Bóg odpowiada czasem na te ich pragnienia. o co G o prosimy. że Pan Bóg podoba sobie w takich sposobach obcowania. Przyczyna leży w tym. to jednak często gniewa się z tego powodu. my nie mamy do tego żadnego uprawnienia. to tylko dlatego. że [niekiedy takie odpowiedzi daje szatan. a przez to nie była wystawiona na zbyt wielką próbę. Czyni tak przeważnie z duszami słabymi i wątłymi. by ich nie zasmucać i odpowiada na ich żądanie. Nie jest to jednak dowodem. z jaką pragną się dowiedzieć pewnych rzeczy sposobem nadprzyrodzonym. Ale nie jest to dowodem. że Bóg jest dla niej zbyt surowy. nadprzyrodzonymi. Bogu tylko znanych przyczyn wynikających ze słabości danej duszy. Widząc więc nieraz. Lecz jeśli i Bóg odpowiada. nie zawracała z drogi. Wyjątkowo pozwala używać przewodów nadzwyczajnych. nie odmawia im. bo chociaż z woli Boga mówił mu Izajasz. dusze dobre i proste.może się zmienić. by prosił o jakiś znak. widzi On. . Naznaczył On ludzkiemu rozumowi naturalne granice działalności. często się gniewa. że żadnemu stworzeniu nie wolno wychodzić poza granice. że Pan Bóg czasem odpowiada.] czyni to dla słabości duszy. by im dać zakosztować smaku i bardziej zmysłowej słodyczy w przestawaniu z Sobą. Czasem znowu dla innych. Rozdział 21 Objaśnia. że chociaż Bóg zgadza się i odpowiada. Uważają to za dobre i miłe Bogu na podstawie tego. Wyjaśnimy to lepiej na przykładzie. jedne lepsze od drugich. dlaczego czasem odpowiada? Powiem przede wszystkim. jak mówiliśmy. czy w takiej drodze. Odnoszenie się więc do Boga drogami nadzwyczajnymi. 3. że ten sposób jest Mu miły. gdyż to Go obraża. nie jest to jednak sposób właściwy i Bóg tego nie chce. Bóg daje każdemu według jego właściwości. jest Jego kuszeniem. gdyż obraża Go to wszystko. jakie Bóg zakreślił jego stanowi według natury. Raczej przeciwnie. Ludzie duchowi sądzą czasem. którą chce iść i nie sądziła. z którego każdy czerpie swoim naczyniem. lecz oprzeć się całkowicie na wierze. 12). Udowadnia. kiedy. jest bowiem jak źródło. że. l. Toteż nie wolno człowiekowi poza nie wykraczać. tj. co jest niedozwolone. nie podoba sobie w używaniu takich sposobów. Może więc ktoś zapytać: jeśli Bóg tego nie chce. że wolno za ich pomocą otrzmywać wodę. by nie wpadła w przygnębienie. Dziecko prosi go nie o najlepszą. lecz o pierwszą. Dobrze o tym wiedział król Achaz.

Odnosi się to i do tego. ono jej nie przyjmie. która ich pożąda. a) W pierwszej Księdze Królewskiej (28. żebym nie królował nad nimi” (l Sm 8.to tylko nam zostaje. Można to już zrozumieć z tego.która mu się spodoba. ażeby przez nie uwodzić. 5. to znaczy: “Słuchaj głosu ludu tego i daj im króla. dał im go. przeto należy zbadać takie rzeczy objawione dokładniej niż gdyby nie było co do nich objawienia. Chociaż Bóg czasem odpowiada na żądanie dusz. poszedł na modlitwę i tak się skarżył Bogu: Cum ignoremus quid facere debeamus. że były objawione. abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (2 Krn 20. otoczony nieprzyjaciółmi. tę potrawę. to niekiedy jednak na nie się obraża. Tak dalece też musimy posługiwać się rozumem i nauką Ewangelii. I to tylko możemy z nich przyjąć. bo nie dorosły do mocniejszego i trwalszego pokarmu. jednak z tego powodu zagniewał . sed me. mamy bowiem rozum. da m u. Doznają także niekiedy subtelnych wrażeń i słodyczy w duchu lub uczuciu. 4. że Bóg im zaradzi przez te środki. objawiono nam jakieś rzeczy nadprzyrodzone. przynajmniej powszedniego. co czynić mamy . ażebyś Ty zaradził. Potwierdza to Pismo święte. Takie pragnienie poznawania rzeczy drogą nadprzyrodzoną uważam za gorsze niż pragnienie smaków duchowych dla zmysłów. jak Ci się najlepiej podobać będzie. czy dusza. bo ma ochotę tylko na tamtą. bo nie było to dla ich dobra. może uniknąć grzechu. by więc dziecko nie odeszło bez swego posiłku i zmartwione. o którego cię proszą. by się tego krzyża trzymały więcej niż czegokolwiek innego. nie przykładając oczywiście żadnego znaczenia do objawienia. Nie ma takich trudności czy potrzeb. 7). że kiedy król Jozafat był w wielkim ucisku. że chociażby za naszym staraniem. których by nie można było rozwiązać za ich pomocą i to z większym upodobaniem Bożym i z większym pożytkiem dusz. bo szatan po to wmawia również wiele rzeczy prawdopodobnych. Taka droga nadzwyczajna jest niepotrzebna. Prosi o nią. gdy Go prosili o króla.12). kto jej daje takie rozkazy i na to pozwala. że choćby dziecku dał lepszą potrawę. Nie ma więc w naszych potrzebach. cośmy powiedzieli. nie dlatego. bo nie ciebie odrzucili. ale dlatego. co się z nimi zgadza. co (s. Do Samuela zaś rzekł wtedy: Audi vocem populi in omnibus quae loquuntw tibi: non enim te abiecerunt. ut oculos nostros dirigamus ad te. hoc solum habemus residui.264) mniej doskonałe. ale mnie. o którą prosi. “Gdy nie wiemy. W podobny sposób ustępuje Bóg duszom i pozwala im na to. które aż nadto wystarczają. choć ze smutkiem. a tylko tę. że są z nimi zgodne. ale z wielką niechęcią. prawo i naukę Ewangelii. czy są zgodne z rozumem i Ewangelią. które Jemu się podobają. że Sauł zapragnął mówić ze zmarłym prorokiem Samuelem. Podobnie uczynił Bóg z synami Izraela. pracach i trudnościach lepszego i pewniejszego środka jak modlitwa i ufność. gdyż one nie chcą czy nie umieją iść inną drogą.z powodu braku środków . zgodnych z rozumem i spełniających się. czy wbrew naszej woli. Ojciec widząc. Ukazał mu się ten prorok. 6 nn) czytamy. choćby miała wiele dobrych intencji i była już posunięta w doskonałości. gdzie czytamy. musimy je dobrze zbadać. ale dobrze będzie potwierdzić to świadectwami Pisma świętego. to jest do trudów krzyża Jego Syna. Nie wiem bowiem. 6. Pragnie jednak. bo uważa ją za najlepszą dla siebie. której pożąda.

że poszedł do Madianitów. Sądzą bowiem. że tylko z trudem można je odróżnić. że chociaż Bóg odpowiedział synom Izraelowym.się Bóg i dlatego Samuel zganił mocno Saula za to. uwzględniając ich przyczyny. że warunki na ziemi. wkradając się jak wilk w owczym odzieniu między trzodę. że jest bardzo niebezpieczne chcieć obcować z Bogiem za pomocą tych dróg. Zobacz więc. a mnie przeciwna” (Lb 22. a gniew Boży zstąpił na nich” (Ps 77. Jest o tym mowa w Księdze Liczb (11. 8. do którego wystarcza dusza wolna od namiętności. o które prosili. Może następnie powiedzieć innym: “W tym czasie będzie trzęsienie ziemi”. et ira Dei descendit super eos. Przytaczanie ich jednak byłoby zbyteczne. skąd poznał przyczynę zarazy. c) W tej samej Księdze Liczb czytamy. W podobny sposób może poznać trzęsienie ziemi. Zachodzą tu bowiem trudności w należytym zrozumieniu słów i widzeń pochodzących od Boga. jeżeli szatan objawi to duszy mówiąc: “Od dziś za rok czy pół roku przyjdzie zaraza”. 15). Szatan widzi.266) żywe. jak się jej wnętrze napełnia powietrzem (24). Będzie ona dla ludzi zabójcza i spowoduje większą lub mniejszą zarazę. Kto więc przywiązuje się do nich. jakie Bóg jej ukazywał. że skoro się rzeczywiście spełniają. w powietrzu i w pewnych porach roku tak się układają. Wiele na to jest przykładów w Piśmie świętym i poza nim. jak również trudności w rozróżnianiu ułud złego ducha. że Bóg rozgniewał się na proroka Balaama za to. zawezwany przez ich króla Balaka. pewnych i zgodnych z rozumem. b) Na innym miejscu czytamy. jak Bóg zwykł postępować. że to uczynił: Quare inquietasti me utsuscitarer? “Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?” (l Sm28. naturalne światło rozumu. przez które one łatwo dadzą się uwieść. pochodzą od Boga. zagroził śmiercią i rzekł: Peryersa est via tua mihique contraria. Objawia on duszom wiele rzeczy prawdziwych. iż z konieczności po pewnym czasie wytworzy się atmosfera powodująca choroby. i to okaże się prawdą? Oto proroctwo szatana. łatwo może poznać wiele rzeczy przeszłych i przyszłych. Mówi bowiem Boecjusz: Si vis ciaro lumine . ale jest obrażony żądaniami dusz. zagniewał się jednak na nich i ukarał ich ogniem z nieba. “Przewrotna jest droga twoja. 30-31). udzielając im mięsa. wie o tym dobrze z własnego doświadczenia. więc również z największą łatwością może przewidzieć z danej przyczyny dany skutek. Takie poznanie jest wynikiem naturalnego bystrego rozumowania. gdyż rzecz jest jasna. mimo że przecież Bóg zgodził się na to. 32-33) i mówi o tym Dawid: Adhuc escae eorum erant in ore ipsorum. popadnie w błędy i narazi się na zawstydzenie. że ktoś. 32). że Pan Bóg nieraz ustępuje. 7. Kto im kiedykolwiek zaufał. kto ma jas ne. Nie myślą o tym. ukazał mu się anioł z mieczem. I dlatego chciał go anioł zabić. I cóż wielkiego. Podamy przykład. on jednak miał ochotę tam się udać i prosił o to Boga. Szatan bowiem postępuje z duszą zazwyczaj w taki sposób. Przedstawia jej więc obrazy tak podobne do tych. choć ten nie zawsze musi nastąpić. bo wszystkie przyczyny zależą od woli Bożej. Gdy był już w drodze. Powtarzam tylko. Widać więc z tego. Ponieważ zaś szatan posiada to światło niezmiernie (s. podpatrując. “Jeszcze pokarm był w ich ustach.

dając miejsce ich próżnościom i przywidzeniom. że grzechy sprowadzają na grzeszących kary. Mądrość Boża potwierdza to. że za grzechy sodomitów Bóg zniszczył ich miasto ogniem. ciekawość. tj. Świątobliwy Tobiasz poznał na podstawie przyczyny karę zagłady grożącą Niniwie. bo nie ostanie się ona”. to czy inne miasto lub w ogóle cokolwiek zbliża się do pewnej konieczności. a potem podała wniosek z tego wysnuty: Et quoniam haec f aciunt. że ta lub owa osoba. która je dopuszcza. Ta k właśnie święta Judyta oznajmiła Holofernesowi zagładę synów Izraela. Szatan wie. Szatan może poznawać takie rzeczy nie tylko rozumem naturalnym. początek pychy. 9-12). biorąc rzecz naturalnie. są bowiem bardzo skomplikowane i tak bardzo subtelne. korzeń i podwalina próżnej chwały. widząc jak Bóg postępuje w podobnych wypadkach. z karą czy nagrodą. I tak na przykład można poznać sposobem naturalnym. odrzuć od siebie radość. “Przez co kto grzeszy. że rozmyślnie dozwolił im błądzić. per haec et torquetur. wreszcie wzgarda rzeczy Bożych i przyczyna rozlicznych nieszczęść. 11. stosownie do słów Izajasza: . łudzić się. Przestrzegł tedy swego syna. “Otóż. 17). których się dopuścili. Widzę to jasno. Może więc taką rzecz przepowiedzieć. gaudia pelle. że na przykład Piotr. że mogą w błąd wprowadzić. Można wówczas powiedzieć: “W tym a tym czasie Bóg tego udzieli. że wydani będą na zagładę” (Jdt 11. Tobiasz mógł te rzeczy poznać również i przez Ducha Bożego. Szatan i Tobiasz mogliby także poznać to wszystko nie tylko z nieprawości miasta. gdy mówi: Per quae quis peccat. jaka była przyczyna interwencji. nie może żyć dłużej niż tyle a tyle lat. takie czy inne przyjdą dobrodziejstwa lub kary”. pewna rzecz. synu. timorem spemque fugato. mówiąc: “Zważ. według tego. upadku i całkowitego zniszczenia. w które już wielu popadło. Błędów tych można uniknąć jedynie przez unikanie wszelkich objawień. 12-13). która sprawiedliwie i niezawodnie interweniuje. co: jest pewne. że za takie grzechy. Najpierw powiedziała mu o licznych grzechach i występkach. Niektóre dusze tak rozgniewały Boga. gdy tego wymagają dobre lub złe sprawy synów ludzkich. według swej Opatrzności i sprawiedliwości. nęć dolor adsit. nadzieję i ból” (25). Pan Bóg zniszczył świat potopem lub na przykład. w którym Bóg. opuszczać prawą drogę życia.cernere verum. strach. Jest to zarazem zarozumiałość. lecz także na podstawie doświadczenia. jakie tam popełniano. ponieważ to czynią. takiego czy innego kresu. Jest bowiem zuchwalstwem narażanie się na takie niebezpieczeństwo. widząc. których nawet w małym stopniu wymienić niepodobna. którego nabrał. Video enim quia iniquitas eiusfinem dabit ei (Tb 14. Znaczy to tyle. ale kierując się również doświadczeniem. Może to więc odgadnąć i przepowiedzieć. gdyż tego wymaga sprawiedliwość. certum est quod in perditionem dabuntur. abyś uszedł z tej ziemi. I tak przepowiedzieć może wiele innych rzeczy i to na różne sposoby. przez to też karany bywa” (M dr 11. Słusznie więc gniewa się Bóg na duszę. wizji i mów nadprzyrodzonych. zaciemniać ducha. “Jeżeli chcesz w jasnym świetle poznać prawdę. musi wystąpić zgodnie z tym. w godzinie. czego wymagają okoliczności. Tak samo można przewidzieć zdarzenia nadprzyrodzone w ich przyczynach naturalnych na podstawie działania Opatrzności Bożej. 10. w której ja i twoja matka pomrzemy. Jest to przykład domyślania się kary z jej przyczyny. 9. że ta oto nieprawość stanie się przyczyną kary.

wynijdź. Dominus. “Zwiedziesz i przemożesz. I rzeczywiście. Ego. czego sami pragnęli. przepowiadającemu im prawdę zupełnie przeciwną tej. skoro dopuszcza tyle sposobów błądzenia. że wszystko to zostało powiedziane dla potwierdzenia naszego założenia. że Bóg nie da swojej łaski w celu wyprowadzenia takiej duszy z błędu. Czytamy w Piśmie świętym. 79). aby się wtrącali. Prorok Ezechiel tak mówi w imieniu Boga o tym.Dominus miscuit in medio ejus spiritum vertiginis. co chcieli poznać (s. Bóg nie dlateg o wmieszał w pośrodek nich ducha zamętu. czyli jednym słowem ducha przewrotności. 13. Może się wydawać.268) rzeczy przyszłe sposobem nadprzyrodzonym. a Pan Bóg na to zezwolił. odpowiem mu sam przez siebie”. I dlatego mówi prorok. wzburzenia. egredere. I położę oblicze moje przeciw owemu człowiekowi. a tym samym popadnie w błędy. że nie uwierzyli prorokowi Micheaszowi. w co nie życzył sobie. Należy to tak rozumieć. Dusza zaś cieszy się nimi. że odeszliśmy nieco od tematu podanego na początku tego rozdziału. Bóg rozgniewawszy się za to. lecz dlatego. Albowiem pragnęli. skutkiem czego ludzie nieuchronnie popadają w błąd. jakich przyrodzonym sposobem pojąć nie mogli. Tak więc Bóg staje się przyczyną tamtej szkody. Obiecaliśmy bowiem udowodnić. gdyż one zgodne są z pragnieniem jej woli i tym sposobem pozwala się zwieść. ja. przez próżność ducha i swoją ciekawość. Opanował ich bowiem duch przewrotności. dopuścił na nich zamieszanie powstrzymując światło w tym. że Izajasz czyni w nim aluzję do tych. . nie ma upodobania w tym. kto chce sposobem nadprzyrodzonym. że zamieszanie sprawił w nich Duch Boży przez to. ponieważ oni pragnęli rzeczy. Dopuścił Bóg na nich zaślepienie. a uczyń tak” (1 Krl 22. “Pan wmieszał w pośrodek niego ducha zamętu” (19. a jeśliby prorok zbłądził i powiedział słowo. który rzekł do szatana: Decipies et praevalebis. To określenie jest tym trafniejsze. tak dalece uwiódł proroków i króla. ja. że i szatan zwodzi i zaślepia wielu. zwiodłem proroka owego”. W taki sam sposób dozwala Bóg. Zdoła to szatan czynić i udaje mu się to. bo ze wszystkiego wynika. co znaczy. Pan. że chociaż Bóg daje duszom odpowiedzi.14). osiągnąć poznanie różnych rzeczy: “Jeżeli przyjdzie człowiek do proroka. Jeśli się jednak to dobrze rozważy. że człowiek ten zostanie pozbawiony wszelkiej łaski i względu Bożego. oczywiście przyczyną pozbawiającą (causa privativa). która polega na odjęciu światła i łaski. Pan. którzy na to zasłużyli pychą i grzechami. aby mię przezeń zapytać. okaże się. by dusze szukały tych widzeń. Pan. Już samo takie pragnienie było najpewniejszym warunkiem i powodem. niejednokrotnie gniewa się na nie. iż Bóg. decepi prophetam illum (Ez 14. Wówczas szatan poddaje duszy różne odpowiedzi według jej upodobania i pożądania. by mieli to. żeby sam chciał ich w błąd wprowadzić. że i proroków króla Achaba uwiódł duch kłamstwa za dopuszczeniem Boga. że się od nich oddalił. odpowiem mu sam przez siebie. aby Bóg dopuścił na nich zaślepienie i omamienie. iż żadnym sposobem nie można ich przekonać o błędzie. etfac ita. którą tamci wskazywali. aby Bóg postąpił i odpowiedział według ich żądania i pragnienia. Wyraża to słowami: “Ja.22). bo oni mu wierzą i do tego stopnia uważają go za ducha dobrego. 12.

I nie ma już nic więcej do powiedzenia. ale z samych ust Bożych. nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem ani też nie potrzeba. były to tajemnice naszej wiary i to wszystko. gniewał się. jak byśmy pragnęli. upominał. który jest jedynym Jego Słowem . było to. której jeszcze nie mieli. iż w Starym Zakonie używano takich sposobów obcowania z Bogiem. 2. 14). co wam czynić należy. kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest już prawo Ewangelii.Rozdział 22 Rozwiązuje pewną wątpliwość. W odpowiedzi na to twierdzę. Duch Święty wypomina im ten błąd: Susceperunt ergo de cibariis eorum. co się jej tyczy i do niej prowadzi. Trzeba bowiem usuwać wątpliwości i wyjaśniać prawdę. Bóg zaś odpowiadał im i nieraz mówił z nimi.i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. tak samo król Dawid i inni królowie Izraela w swych wojnach i potrzebach. Dał nam bowiem swego Syna. gdy nie chcieli Go pytać. bo nie była jeszcze ugruntowana. W poprzednim rozdziale orzekliśmy. ma być inaczej? 3. co Bóg wtedy mówił i działał. że Mojżesz zawsze zapytywał Boga. Z Pisma świętego widać. podobieństwa i inne rodzaje znaków. nie gniewając się za to. iż bez zapytania się Go chcieli pójść do Egiptu: Et os meum non interrogastis. widzieliśmy w tym samym rozdziale świadectwa. (s. że gdy ci sami synowie Izraela dali się zwieść Gabaonitom. Dlaczego teraz w Nowym Zakonie. kierując w ten sposób ich sprawami według wiary. w obecnym okresie łaski. Pawia. skoro to dozwolone było w Starym Zakonie. Widać to wyraźnie u Izajasza proroka. “Przyjęli tedy z żywności ich. . a gdy nie słuchano. jak i ta obecna. aby dusze ubiegały się sposobem nadprzyrodzonym o dostąpienie nadzwyczajnych objawień w rodzaju wizji. dla której w Starym Zakonie tak prorokom jak i kapłanom dozwolone było zapytywać Boga oraz żądać objawień i znaków. Wszystko zaś. mianowicie czemu nie wolno teraz w Nowym Zakonie pytać Boga sposobem nadprzyrodzonym. by przemawiał jeszcze i odpowiadał. którymi je też wypowiedział. objawienia. gdzie Bóg wypomina synom Izraela. którzy w sprawach swoich nie pytali ust Jego. Sposób ten nie tylko był dozwolony. zakonie łaski. a ust Pańskich się nie pytali” (9. Uzasadnia to świadectwami św. że główną przyczyną. “A nie pytaliście się ust moich” (Iz 30. et os Domini non interrogaverunt. mają zawsze tę dobrą stronę. jak wówczas.bo nie posiada innego . lecz sam Bóg go nakazywał. 1. czy też przez obrazy. co ma czynić. 2). dlatego wówczas było nieodzowne zapytywanie samych ust Bożych i dlatego Bóg sam upominał tych. Ponieważ zaś prawdy wiary nie pochodzą od człowieka. Przeciwnie. Wątpliwości. Ustawicznie nasuwają się różne wątpliwości i dlatego nie możemy tak szybko postępować naprzód. Dzisiaj. żeby im odpowiedział. że niezgodne jest z wolą Bożą. widzenia. Z drugiej zaś strony. że wiara nie była jeszcze dobrze ugruntowana. dowodzące tego. Również w Księdze Jozuego czytamy. Nie było jeszcze ustanowione prawo Ewangelii. słów itp.270) kapłani też i prorocy. iż przyczyniają się do pogłębienia i rozjaśnienia naszych zagadnień. aby nauka zachowywała zawsze swą wyrazistość i siłę. dlatego też musieli ludzie zapytywać Boga i On im odpowiadał czy to przez słowa.

Daje tu Apostoł do zrozumienia. czego pragniesz i o co prosisz. zstępując na Niego z Duchem moim: Hic est filius meus diiectus. podnieś tylko oczy na Niego. On jest ich skarbnicą. bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. a nadto jeszcze wiele więcej. to jest swego Syna. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to. in quo mihi bene complacui.4. jakie daje św. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor. byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej. o co byś mnie mógł prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił. Jeśli mnie zaś pytano. “Jeżeli szukasz u mnie słowa pociechy. dając nam Wszystko. będące moim Synem i nie mam już innego słowa. dałem i ukazałem. w którym dobrze upodobałem sobie: Jego słuchajcie” (Mt 17. znajdziesz wszystko w pełni. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe. 6. On jest całą moją mową. lecz również obraziłby Boga. postąpiłby nie tylko błędnie. jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień. słodsze i cenniejsze dla ciebie niż to. chcąc wykazać. “Ten jest Syn mój miły. lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia oraz przejście przez życie i śmierć. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro. Dzisiaj zatem. nie tylko przez brak wiary. jeśli zaś na Niego wejrzysz. co mówiłem dawniej. przez nie odpowiedziałem. całym widzeniem i objawieniem. na koniec w tych czasach przemówił do nas przez Syna” (Hbr l. czy też objawił cośkolwiek. Te skarby mądrości są o wiele większe. a zwrócić oczy jedynie do Chrystusa: Multifariam multisque modis olim Deus loquens patribus in prophetis: novissime autem diebus istis locutus est nobis in Filio. To objawienie wam wypowiedziałem. gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. czyż mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swe oczy. Patrz dobrze. “Po rozlicznych i przeróżnych sposobach. 5). Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: “Wszystko już powiedziałem przez Słowo. Nie znajdziesz już. którą objawiłem. spojrzyj na mego Syna. nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie. jakimi niegdyś mówił Bóg do ojców przez proroków. byłoby więc brakiem wiary. Byłaby to nadto ciężka obraza umiłowanego mego Syna. o czym częściowo mówił dawniej przez proroków. abym doń mówił. 5. (s. że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. zdając wszystko na Niego. Powiedziałem: Jego słuchajcie. przyjaciela. odpowiedzią. Jeśli chcesz. wypowiedział już całkowicie. mistrza. było obietnicą Chrystusa. a znajdziesz prawdziwą pociechę. bez pragnienia jakichś innych nowości. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania. ipsum audite. bym ci objawił jakieś skryte rzeczy czy zdarzenia. za cenę i nagrodę. że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa Mojżeszowego. i cuda Boże. posłusznego z miłości ku mnie i uciśnionego. to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swe pragnienia. To bowiem. jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołów. To. 3). Taki też jest sens świadectwa.272) “W którym ukryte są wszystkie skarby mądrości i wiedzy” (Koi 2. 1-2). co byś wiedzieć pragnął. według słów mego Apostoła: In quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae Dei absconditi. jaka jest dana w Chrystusie. dając wam Syna mego za brata. Paweł Żydom. Dlatego Apostoł chlubił się nimi i pragnął nic nie . a znajdziesz najskrytsze tajemnice i mądrość.

że nie dał nam w Synu swoim wszystkiego co potrzebne. że to. cośmy wam głosili. ludzi. to niejako zarzucałby Bogu.rozumieć. 9. Paweł: Quod si angelus de coelo evangelizaverit. aby do nas mówił.przez usta człowieka. jeśli z nią jest niezgodne. Wszystko. Kto więc chciał dowiedzieć się czegoś od Boga. Dzisiaj musimy się we wszystkim kierować po ludzku i widzialnie nauką Chrystusa-Człowieka. Paweł: In ipso inhabitat omnis plenitudo divinitatis corporaliter. Najczęściej jednak czynił to Dawid przez proroka Natana lub innych kapłanów. 30). Przez Chrystusa bowiem objawił nam całość wiary i nic nowego już nie będzie nam objawiał. kto chce przestawać z Bogiem na sposób Starego Testamentu. udziela jej . pochodzi od Boga. że był prorokiem. Trzeba więc zawsze trzymać się nauki Chrystusa Pana. patrz także na mego Syna w ludzkiej postaci. Zresztą i dawniej nie każdy mógł pytać Boga i nie każdemu Bóg odpowiadał. Bóg bowiem pragnie. lecz i wszystkie obrzędy i ceremonie Starego Testamentu.8). bo niczym jest. ani się w tym nie upewniali. podporządkowując się wierze i polegając na niej. aby kierownictwo nad ludźmi mieli również ludzie im podobni i żeby człowiek kierował się i rządził rozumem naturalnym. Nie można więc zapytywać teraz Boga w taki sposób jak w Starym Testamencie i nie ma już konieczności. Niepotrzebnie trudzi się dzisiaj ten. nie sam Go pytał. Znajdziesz wtedy więcej. nie miałoby powagi i siły powodującej wiarę. 9). i do tego stopnia. Efod zaś był najważniejszą częścią kapłańskiego stroju i w nim to król radził się Boga. gdzie król zwraca się do kapłana Abiatara: Applica ad me ephod. na niej bowiem jest wystarczające lekarstwo. ilekroć coś mówi czy objawia duszy. grzeszy nie tylko ciekawością. Z ust więc kapłanów i proroków. co mu zostało powiedziane. a i wówczas przywdziewał szaty kapłańskie. Mówi o tym pierwsza Księga Królewska. Dlatego zawsze. nie można im zawierzyć. Stanowczo też żąda.jak przez przewód . “Wykonało się” (J 19. [nauką Kościoła i jego sług i tą drogą krocząc leczyć ciemności naszej niewiedzy i nasze słabości duchowe. abyśmy temu. Król Dawid sam wprawdzie czasem zapytywał Boga. “Przyłóż mi efod” (l Sm 30. Bo chociażby to czynił. Do tego byli wybrani kapłani i prorocy i przez ich usta poznawał lud naukę i prawo. anathema sit. byle tylko znać Chrystusa Ukrzyżowanego (l Kor 2. 8. W chwili śmierci na krzyżu wyrzekł Chrystus: Consummatum est. praeterquam quod evangelizavimus vobis. Gdyby zaś ktoś chciał teraz otrzymywać cośkolwiek drogą nadprzyrodzoną. “Choćby nawet anioł z nieba głosił wam coś ponad to. gdyby nie zatwierdziły tego usta kapłanów i proroków. Przeto nie powinniśmy oczekiwać nauki ani jakiejś innej rzeczy drogą nadprzyrodzoną. lecz przez proroka lub kapłana. bo mówi o Nim św. Co zaś dotyczy rzeczy nadprzyrodzonych. tym niemniej byłaby to ciekawość rodząca się z małej wiary. jaki wskazuje nam św. a niczemu innemu nie ufać. że spełniły się nie tylko wszystkie dawne sposoby (obcowania z Bogiem). lecz i wielkim zuchwalstwem. ale dlatego. dopóki to nie przejdzie . niech będzie przeklęty” (Ga 1. Kto z tej drogi schodzi i oddala się od niej. 2). a nie na podstawie własnego sądu. Również gdy pragniesz wizji i objawień Bożych czy cielesnych. mógł każdy się upewnić. 7). 7. niż sądzisz. co nam objawia sposobem nadprzyrodzonym ani nie dawali wiary. co Bóg wtedy objawiał. lecz polegać należy tylko na nauce Chrystusa-Człowieka] i Jego sług. “W Nim cała pełność Bóstwa zamieszkuje cieleśnie” (Kol 2. Chciał powiedzieć.

Widać to jeszcze jaśniej w postępowaniu Mojżesza. którzy razem się jednoczą w celu rozważania prawdy. et securior ad kostium castra descendes. (Wj 4. wiem. a ja będę w ustach twoich i w ustach jego” itd. że nie powinniśmy zachowywać dla siebie tego. Mojżesz jednak okazał taką słabość i niezdecydowanie w swoim posłannictwie. Taka bowiem jest właściwość duszy pokornej. Gedeon bowiem usłyszał. Bóg. rzekł mu: “Wstań. a idź do obozu”. 11. on wahał się i wątpił. ażeby ją. co mówią. “A gdy usłyszysz. Bóg wzbudził w nim dopiero wiarę przez jego brata Aarona. tam ja jestem pośród nich” (Mt 18. Prawda bowiem nie rozjaśni się i nie umocni w sercu osamotnionego i dlatego zostanie w niej słaby i zimny. brat twój.również pewnej skłonności. “Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje. Bóg nie chciał widocznie. to jest: Rozjaśniam i umacniam w ich sercach prawdy Boże. et pone verba mea in ore eius: et ego ero in ore tuo. Potwierdza to Ewangelia: Ubi fuerint duo vel tres congregati in nomine meo. bo Bóg zostawił go w tej niepewności. Lewita. et in ore illius. wtedy się wzmocnią ręce twoje i bezpieczniej ruszysz na obóz nieprzyjacielski” (7. był bowiem w ustach jednego i drugiego. że zwycięży Madianitów. opartą już na naturalnym rozumie. . widząc jego niepewność. rozradował się nadzieją umocnienia i rady ze strony swego brata. nie daje jej Bóg pełnego zadowolenia. Takie właśnie było jego postępowanie z Mojżeszem i Aaronem. żeby ten mąż polegał jedynie na tym. że nie śmie sama przestawać z Bogiem i nie może znaleźć pełnego zaspokojenia bez ludzkiego kierownictwa i rady. ani się w tym upewniać bez zasięgnięcia rady i potwierdzenia Kościoła czy jego sług. laetabitur corde. gdy z ust ludzich posłyszał potwierdzenie tego. aż zostało to potwierdzone sposobem naturalnym. że nie powiedział Chrystus: “gdzie jest jeden”. dzięki której sama dusza zwierza się z tym komu należy. według którego Gedeon miał ich zwyciężyć.274) on rozkaz wyprowadzenia z niewoli synów Izraelowych. tam ja jestem. Loquere ad eum. co mu Bóg przepowiedział. Umocniony tym na duchu. z radością począł przygotowywać się do bitwy. Oto ten wynijdzie naprzeciw ciebie. a ujrzawszy cię rozraduje się sercem. Mów do niego i połóż słowa moje w usta jego. “Aaron. Trzeba podkreślić. mówiąc: Aaronfrater tuus Leyites scio quod eloquens sit: ecce ipse egredietur in occursum tuum. ażeby człowiek osiągnął je za pośrednictwem drugiego. jak jeden z Madianitów opowiadał drugiemu swój sen. ibi sum ego in medio eorum. bo chce. gdzie jest przynajmniej “dwóch”.. vidensque te. potwierdzić i rozjaśnić. Dał nam zrozumieć. Skoro to Mojżesz posłyszał. co sam mu objawił drogą nadprzyrodzoną. iż wymowny jest. 20). Otrzymał (s. ażeby jeden upewnił się z ust drugiego. ale: jestem tam. Tego Bóg żąda i chętnie zbliża się do tych. skoro nie udzielił mu pewności. Tak się też stało. Upewnił się dopiero wtedy. tunc confortabuntur manus tuae. co nam Bóg udzielił. Rozkaz był jasny. nie mógł się zdobyć na [mocną] wiarę. Zanim to nastąpi. że chociaż Bóg gniewał się na niego. że chociaż Pan Bóg powiedział niejednokrotnie Gedeonowi. Et cum audieris quid loquantur. Czytamy w Księdze Sędziów. 14-15). 10. 9-11). etc. podobnego sobie człowieka. pewny i poparty cudownymi znakami: laski przemienionej w węża i ręki obsypanej trądem.

ale sam jej nie dał. Piotr. co może być osiągnięte rozumem i za radą ludzką. Si dormierint duo. chociaż długo już głosił Ewangelię. Jest tylko jeden wyjątek. Piotra i Apostołów: Ne forte in vacuum currerem. Pawle! Czyż Ten. by ludzie. 10-12). Człowiek sam. dixi Cephae coram omnibus: Si . dopóki nie otrzyma upewnienia od człowieka. zagrzeje się jeden od drugiego (miłością Bożą. Bóg wtedy milczał. uczeń i mistrz. przewyższają wszelki jego sąd i poznanie. duo resistent ei. W widzeniach i objawieniach. który stosował między poganami.276) rzeczach mówili z nim poufnie. “Biada samotnemu. 21-22). W tych sprawach nie należy zbyt ufać sobie. 14. który ci objawił Ewangelię. choćby ich wiele słyszał. choć był głową Kościoła i Bóg oświecał go bezpośrednio. ale nie sposób jej spełnienia. jaki wskazaliśmy. quia cum ceciderit. (tj. Mówi o tym Eklezjastes: Vae soli. korzystali z rady innych i do niej się stosowali. posługiwali się rozumem. Bóg potwierdził tę radę. aby nie biegał na próżno. non habet subleyantem se. nie mógł cię też zabezpieczyć przed błędem. jeśli może to poznać inną drogą. a jakże jeden się zagrzeje? To znaczy. Nikt nie powinien sądzić. żąda bowiem. kto by go podniósł. jak sam o tym mówi: Cum vidissem. Zazwyczaj bowiem nie objawia. Powiedział mu bowiem. jeśli się złączą społem w poznawaniu i czynieniu prawdy) oprze mu się” (4. jak przestanie być oziębły w rzeczach Bożych? Jeśli też kto przemoże kogoś jednego (a mianowicie szatan. a często wyjawia rzecz samą. To samo widzimy w Księdze Wyjścia. to jednak. że tylko tym sposobem. tego wszystkiego. bo jeśli upadnie. choćby objawienie było od Boga. jako że już zaczął ją głosić. jeszcze człowiek może się pomylić odnośnie do niego i tych rzeczy. że Ewangelię Bóg mu objawił. chociaż mówi jedno. nie ma nikogo. 2). Św. który może przemóc tych. że powinien wziąć sobie do pomocy sędziów. choćby nawet długo przestawał z duszą. że ktoś ma taką pewność. która jest w pośrodku). gdyż te. które go dotyczą. aut cucurrissem. Widać tu jasno. jakiej mu udzielił teść Jetro. Bóg bowiem.12. by lud nie był zmuszony czekać od rana do wieczora (Wj 18. pragnął jednak zasięgnąć co do niej rady św. mimo iż tak poufnie przestawał z Mojżeszem. można się upewnić co do rzeczy objawionych przez Boga. który dotyczy spraw wiary. Jeśli dwaj spać będą. Paweł co do swej Ewangelii. którą. nie czując się bezpieczny. chociaż nie są sprzeczne z rozumem. ale od Boga był przyjął. błędnie jednak postąpił odnośnie do pewnego obrzędu. nie od człowieka. o ile to tylko możliwe. Czytamy bowiem w Dziejach Apostolskich. gdzie Bóg. dwóch. To właśnie zrozumiał dobrze św. i słowach nadprzyrodzonych Bóg zazwyczaj nie objawia takich rzeczy. Paweł i chociaż wiedział. fovebuntur mutuo: unus quomodo calefiet? et si quispiam praevaluerit contra unwn. jaką miał św. w jaki mógłbyś popaść głosząc Jego prawdę? 13. quod non recte ambularent ad veritatem Evangelii. choćby o wielu (s. Paweł. Dziwna to rzecz. jak sam mówi. Dopiero św. bez pomocy drugiego czuje się słaby i niepewny w odniesieniu do rzeczy Bożych. Przypuśćmy bowiem. nie dał mu jednak tak zbawiennej rady. że Bóg czy święci. chciał ją jednak omówić z tymi. bo leżała ona w zasięgu ludzkiego sądu i uznania. co sami chcą się kierować w rzeczych Bożych). że św. do których to należało. nie zawsze objawia drugie. To znaczy. Paweł upomniał go. “Abym snadź nie na próżno stawał do zawodów” (Ga 2. muszą mu wyjawić błędy popełnione przez niego w jakiejkolwiek dziedzinie.

Choć na pozór wydaje się. Wiele błędów i grzechów będzie Pan Bóg karał w dniu sądu u tych dusz. nic się im odczuć nie dało i niczego nie otrzymały. jak to sam Chrystus mówi w Ewangelii: Domine. Druga przyczyna na tym się zasadza. 17. rzekłem do Piotra wobec wszystkich: Jeśli ty będąc Żydem. quia numquam novi vos: discedite a me omnes qui operamini iniquitatem. Idźcie precz ode mnie. że Bóg udziela wielu rzeczy. et in nomine tuo daemonia ejecimus. których im udzielił. Przerażone poczną wtedy pytać. czy nie. Do takich ludzi należał i prorok Balaam i inni jemu podobni. mocy. ale ich skutku. Dusze pokorne. Pan Bóg zwrócił uwagę Piotra na ten błąd nie osobiście. którzy trwali w grzechach. bo odrzucając to i nie ceniąc ani pragnąc tego. objawień czy innych udzielań nadprzyrodzonych. gdyż to uchybienie było sprawą. gentiiiter vivis. a uczyni to za ich błędy i zaniedbania. 15. Ma on bowiem władzę wiązać i rozwiązywać. co jej się zdarza. że tak jest. według tego cośmy uzasadnili na podstawie wyżej przytoczonych dowodów. Widzimy też niemal codziennie z doświadczenia. że nie ma o czym mówić. wśród nocy ciemności. to jednak chociażby duszy wydawało się. szczególnie gdy chodzi o sprawy widzeń. normę in nomine tuo prophetavimus. z którymi blisko przestawał i którym wiele światła i pomocy udzielał. powtarzam. Domine. Pozbawiona takich . odczuwają nowe zadowolenie. 16. wyraźnie i z prostotą. mimo że Bóg do nich przemawiał. 22-23). że ufając owej łasce obcowania z Bogiem oraz cnotom. żyjesz zwyczajem pogan. że nie postępowali szczerze według prawdy Ewangelii. z którymi poufale przestawał na ziemi. aby mogła postępować w ogołoceniu. bo można je było już spostrzec przy pomocy prawa i naturalnego rozumu. którą można było poznać i zaradzić jej zwykłą drogą rozumu. zatwierdzać lub odrzucać. że cokolwiek i w jakikolwiek sposób odbiera dusza drogą nadprzyrodzoną. a zaniedbywały to. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. światła i pewności nie utrwala w duszy całkowicie.tu Judaeus cum sis. iż dopóki tego nie powiedziały.A Pan im wtedy odpowie: Et tunc confitebor illis. jak możesz zmuszać pogan. doświadczające tych rzeczy. dusza czuje się bezpieczna. Musi to zrobić dla trzech powodów: Pierwszy jest ten. bez względu na to czy są jasne.“Ale gdym ujrzał. Na zakończenie tego. że szkoda na to czasu. quomodo gentes cogis judaizare? . wyznanie wszystkiego jest konieczne. które miały od Niego. cośmy mówili. lecz przez innych. jakośmy już powiedzieli. by żyli obyczajem Żydów?” (Ga 2. opierały się na nich. oświecenie i pewność. tj. kogo Bóg pragnie mieć jej sędzią duchowym. “A wtedy wyznam im: nigdym was nie znał. że dusza potrzebuje zwykle pouczenia o tym. Panie! Czyśmy w imię Twoje nie prorokowali? I czy w imię Twoje nie wypędzaliśmy czartów? I w imię Twoje wiele cudów nie czynili? . et in nomine tuo virtutes multas fecimus? “Panie. umocnienie. 14). o czym wiedziały. dopóki nie będą one przedstawione temu. że nie ma z czego zdawać sprawy. a teraz odbierają je jakby na nowo. jasno. Poniosą one karę za to. tak że niektórym się zdaje. Ukarze On kiedyś i wybranych przyjaciół swoich. po przedstawieniu ich komu należało. na jakie nie potrzebował sam zwracać im uwagi. że powinny czynić. powinna to niebawem przedstawić swojemu kierownikowi otwarcie.

gdyż wydają się im czymś i lękają się sądu tych. posłuszeństwa i umartwienia. 18. ażeby ojcowie duchowni mogli w tych sprawach okazywać duszom niezadowolenie czy też odtrącać je ze wzgardą. że dusza celem osiągnięcia pokory. pobłądzi. Objawienia te. proste. uległe i ochotne w wyznawaniu. choćby sama nie pragnęła rzeczy nadprzyrodzonych. musi zdobyć się na ofiarę ze wszystkiego. że aż tego rodzaju środkami trzeba je przymuszać. gdyż odnośnie do celu i tak zbyt długo zatrzymaliśmy się tutaj. O wiele więcej można by powiedzieć o pojęciach rozumowych. tym bardziej potrzeba. to nie dlatego. by się umartwiały i wyjawiały je. że spowiednicy nie powinni wdawać się z duszami w długie o nich rozprawy. czym one są. Takie usposobienie jest znakiem niedostatecznej pokory. ani naganne i wiele dusz. gdyby zaistniała taka potrzeba. a więc dla tego samego dusza powinna owe rzeczy wyznać. rozkazać im to formalnie. Stąd zaś okazja do wielu niewłaściwości. bo wagi do tego nie przywiązują. aż staną się pokorne. jak mówiliśmy. Wyjaśnia. które przychodzą drogą czysto duchową. Potem będą to zawsze wyznawały z łatwością. które wiele kosztuje wyznawanie takich rzeczy. które zdają się być właściwe świętym. Inne bardzo się wstydzą wyznawać te rzeczy. Nie są one bowiem ani zasługujące. są środkiem i okazją do postępu i przez nie Bóg podnosi dusze. co zostało powiedziane. . Dobrze też będzie. W związku z tym. Gdy zaś sądzą.pouczeń. należy zauważyć. trzeba dodawać im odwagi i ułatwiać im wyznanie. l. Nie chcą ich także wyznawać z powodu innych wrażeń. Są czasem dusze. stoi o wiele wyżej niż inne. Nie chcę się tu jednak zbytnio rozwodzić. jakich przy tym doznają. Z tego powodu nie można źle o nich sądzić. Trzeba je prowadzić przez wiarę. jeśli zostanie zamknięta brama wyznania. w jaki sposób dla postępu swego mają z nich ogołacać pożądanie i ducha. choćby nawet to wszystko było dla niej bez znaczenia i ona za nic to miała. ponieważ w wyznawaniu ich niektóre dusze zwykły odczuwać taką trudność. Trzeba pouczać je. Trzeba raczej wielkiej łagodności i dobroci dla takich dusz. że jeśli położyliśmy nacisk na potrzebę odrzucenia takich rzeczy oraz na to. Nie chciałyby bowiem przyznać się. Celem tym jest wyzwolenie rozumu i wprowadzenie go w noc wiary. chociaż nie doświadcza tych rzeczy. niż wszystkie widzenia i obcowania niebieskie. że nie ma o czym mówić.278) 19. Trzeci powód jest ten. które wiele ich doznają. że przed Bogiem więcej znaczy jeden czyn czy akt woli spełniony w miłości. ucząc je łagodnie odwracać oczy od wszystkich tych rzeczy i podając im naukę. Takie postępowanie staje się dla dusz okazją do udręczenia i nieśmiałości w ich wyjawianiu. przez którą po części przechodzą także rzeczy szczegółowe. że doznają rzeczy. o pojmowaniach rozumowych. z którymi muszą o nich mówić. lękać się ich czy gorszyć się nimi. (s. zejdzie z drogi duchowej na zmysłową. przychodzących przez zmysły. Rozdział 23 Zaczyna mówić.

Te pojęcia bowiem (s. Choćby widzenia te były wyższe. tak jak cielesne. pozostałych zmysłów. co przyjmuje na sposób innych. ponieważ zdolność pojmowania duszy nazywamy także jej wzrokiem. wyobrażeniowe. 2. przynajmniej czynnego jej działania czy działania wyobraźni. Kształtujące się zaś z nich w umyśle pojęcia nazywamy widzeniami rozumowymi. wyraźnie i biernie. jako że są wewnętrzne i czysto duchowe. które w rozdziale 10 nazwaliśmy czysto duchowymi. Chodzi o to. postaci albo obrazu. smakować i dotykać. I od tych także pojęć (podobnie jak to czyniliśmy z wszystkimi wrażeniami cielesnymi wyobrażeniowymi) należy wyzwolić umysł.Będziemy teraz mówili o czterech rodzajach pojmowań rozumowych. ażeby nie zajmować i nie obciążać nimi umysłu. a doprowadzić i kierować go poprzez nie w duchowej nocy wiary do boskiego i substancjalnego zjednoczenia z Bogiem. o tych. słowa i uczucia duchowe. to znaczy to wszystko co można widzieć. nazywamy słowami. przynajmniej czynnie. ponieważ nie udzielają się rozumowi drogą zmysłów i ciała. co przyjmuje sposobem słyszenia. co do osiągnięcia celu jest konieczne. nazywamy objawieniem.280) udzielają się duszy bezpośrednio. to jednak . można zatem określić jako widzenia duchowe. nie prowadzą one jednak do celu. nazywamy uczuciami duchowymi. które by pochodziły z wyobraźni lub fantazji naturalnej. objawienia. tzn. tak we wzroku duchowym duszy. pożyteczniejsze i pewniejsze od cielesnych wyobrażeniowych. pojmować coś znaczy widzieć to. Widzenia te przedstawiają się jednak duszy sposobem właściwym wszystkim zmysłom. wolne od jakiejkolwiek formy. 3. nadprzyrodzonym działaniem i nadprzyrodzonymi środkami. smaku i rozkoszy duchowej. Dlatego więc te cztery rodzaje doznań można w szerszym znaczeniu określić jako widzenia. są przedmiotem rozumu. To. nazywamy widzeniem (26). Nazywamy je czysto duchowymi. wąchać. To zaś. Wszystkie przedmioty reszty zmysłów. Są to widzenia. co przeszkadzałoby mu w drodze samotności i ogołocenia we wszystkim. Z tych doznań tworzy dusza pojęcie albo widzenie duchowe. daje widzenie duchowe. Wszystkie te doznania. co rozum przyjmuje sposobem pojmowania i zrozumienia rzeczy nowych (podobnie jak słuch słuchaniem dowiaduje się rzeczy nowych). Dlatego określimy je ściśle i według ich właściwości. Tak więc to. Tego uogólnienia nie można zastosować do innych zmysłów w takiej mierze jak do wzroku. tj. Przychodzą one bez pośrednictwa zmysłów cielesnych zewnętrznych czy wewnętrznych i przedstawiają się rozumowi sposobem nadprzyrodzonym jasno. czyli w rozumie. że w szerszym i ogólnym znaczeniu te cztery rodzaje pojmowań nazwać można widzeniami duszy. co rozum przyjmuje na sposób widzenia (może bowiem patrzeć na rzeczy duchowe tak jak oczy patrzą na cielesne). to co jest zrozumiałe. ponieważ są zrozumiałe dla umysłu. jak odczucie słodkiej woni duchowej. gdyż udzielają się duszy w sposób głębszy i subtelniejszy bez jakiegokolwiek. Jakkolwiek są także mniej dostępne dla szatana. Stąd też jak we wzroku ciała powoduje widzenie wszystko to. jak powiedzieliśmy. że dusza przy tym nie działa nic ze swej strony. Wreszcie to. Trzeba zaś wiedzieć. a czego dusza może kosztować w sposób nadprzyrodzony. 4. co jest cielesne i widzialne. o ile podpadają pod pojęcia prawdy lub fałszu. Dla rozumu bowiem. bo żaden zmysł nie jest tak zdolny jak wzrok przyjmować przedmiot innego zmysłu. słyszeć.

Widzenia zatem substancji bezcielesnych. gdy Go Mojżesz prosił. Wizje cielesne obejmują wszelkie rzeczy materialne na niebie i ziemi. Światło to spływa od Boga i w nim oglądać może dusza wszelkie nieobecne (dla niej) rzeczy w niebie czy na ziemi. tak jak one są. 2. et vivet. 3. czyli bezcielesnych. 5. gdy sądzili. Łaska zastępuje wtedy . ojciec Samsona. Jeśli chodzi o widzenia ściśle duchowe. 22). sądzę. Toteż Żydzi. Natomiast widzenia substancji bezcielesnych nie mogą być oglądane nawet w tym świetle pochodzącym od Boga. drugie substancji oddzielonych. tj. gdy Bóg wyjątkowo. Jana w rozdziale 21. Polega ona na tym. że przerażeni mówili do Mojżesza: Non loquatur nobis Dominus. dusza natychmiast wyszłaby z ciała i skończyłoby się jej doczesne życie. O św. nie dostrajają się do tego życia i w ciele śmiertelnym nie mogą być oglądane. lecz nawet zbłądzić przez swą niedostateczną ostrożność. “Śmiercią pomrzemy. Życie doczesne nie dostraja się do takich widzeń. lękali się. że w pewnym widzeniu oglądał cały świat (27). byśmy snadź nie pomarli” (20. dostrzegalne dla duszy za pośrednictwem pewnego światła nadprzyrodzonego. Manue. jaką podaliśmy we wszystkich innych. które nazywamy światłem chwały. Można je oglądać w innym. Tomasz objaśnia to widzenie w Quodlibetales i powiada. by się o te widzenia nie starać ani ich nie pragnąć. Czytamy o tym w Objawieniu św. jakimi są aniołowie i dusze. W Księdze Sędziów. że dobrze będzie omówić każde to doznanie z osobn a. wzniosłej szym świetle. dlatego zdarzają się one bardzo rzadko. “Nie może bowiem człowiek ujrzeć mię i żyw pozostać” (Wj 33. takiej samej. w cudowny sposób. który ukazał się im w postaci urodziwego męża. Benedykcie piszą również. I tak czytamy w Księdze Wyjścia. I gdyby Bóg chciał ich udzielić duszy esencjalnie. przychodzące bez pośrednictwa jakiegokolwiek zmysłu cielesnego. zatrzyma w człowieku życie naturalne. ne forte moriamur. to wizje substancji cielesnych. że oboje z żoną rzeczywiście widzieli mówiącego z nimi anioła. sądząc. udzielających się sposobem nadprzyrodzonym. to umysł może otrzymywać je w dwojaki sposób. lub że widzieli Jego albo choćby anioła. rzekł do żony: Morte moriemur. l. “Niech Pan do nas nie mówi. Zaczniemy od pierwszego.rozum nie tylko mógłby utrudnić drogę do zjednoczenia. 19). gdz ie opisuje on cudowną piękność niebieskiego Jeruzalem. oraz wiele rzeczy z tym przedmiotem związanych. quia vidimus Dominum. Moglibyśmy zakończyć to rozważanie o czterech rodzajach doznań rozumowych przez podanie ogólnej rady. Św. jak to należy czynić. Ponieważ jednak przy dłuższym zatrzymaniu się można będzie wyjaśnić. że było ono udzielone Świętemu w świetle spływającym z góry (28). by mu okazał swe oblicze. bośmy widzieli Boga” (13. Dlatego Pan Bóg. odpowiedział: Non videbitme homo. od widzeń duchowych albo rozumowych. Bywają one możliwe tylko wtedy. Jedne. 20). całkowicie od niego odrywając ducha. Rozdział 24 Mówi o dwóch rodzajach widzeń duchowych. że mieli ujrzeć Boga. że pomrą. mimo że znajduje się ona jeszcze w ciele.

które Bóg jej chce ukazać. aby nie umarł w chwili przejścia chwały Jego. jest w tym życiu takim samym środkiem do boskiego zjednoczenia. któremu danym było ujrzeć w trzecim niebie takie bezcielesne substancje. I czy one będą z nieba czy z ziemi. uczuć duchowych. chociaż czasem cośkolwiek się zacierają. jasno i bez zasłony. Jest tu podobnie jak ze zwierciadłem. pokorę oraz skłonność i podniesienie duszy do Boga. prawie nigdy i bardzo niewielu ludziom. Formy jednak i kształty tego widzenia zostają w fantazji. Różnica zachodzi tylko w samym sp osobie ich ukazania. że ilekroć dusza przypomni je sobie. Czytamy również. jako do oznaki zjednoczenia duszy z Bogiem. powiada następująco: Sive in corpore. wśród ciemnej nocy rozświetla nagle wszystko wokoło jasno i wyraziście i równie nagle wszystko zostawia w ciemnościach. gdy będziemy mówili o poznaniu mistycznym. którzy są bardzo mocni duchem Kościoła i prawa Bożego. Deus scit. widzi je tak. zdąża nasze pióro. Te widzenia substancji duchowych nie mogą być oglądane przez umysł w porządku naturalnym. nie napotykają na żadną przeszkodę. postawił go w rozpadlinie skały i osłonił (s. tak substancjalne widzenia. że za szczególnym Bożym działaniem wyszedł z granic życia naturalnego. w którym jasno i łatwo ogląda te przedmioty. miłość. jakim do jasnego oglądania Boga jest w życiu wiecznym światłość chwały. gdy się je przed nie postawi.282) prawicą swoją. jak gdyby się otwarła najjaśniejsza brama i w niej. 22). 5. Bowiem to ciemne i miłosne poznanie. 2). bez względu na bliskość czy oddalenie. Kształty tych widzeń nigdy już całkowicie nie ustępują z duszy. jakby w blasku błyskawicy. którym jest wiara. sive extra corpus. chociaż bywają przelotne. “Czy w ciele. jak niegdyś widziała. Przedmioty bowiem duchowe lub rozumowe ukazują się o wiele jaśniej i subtelniej aniżeli cielesne. czy poza ciałem. Bogu to wiadomo” (2 Kor 12. Za łaską Bożą będziemy o nich później mówili. Jest to tak. 6. Przejście to było błyskawicznym ukazaniem się Boga i tylko prawica Boża utrzymała Mojżesza przy życiu (Wj 33. Tak bowiem pozostają w pamięci. oświecenie. ukazuje się widzenie. Blask ten. Z tych słów widać jasno. czystość. 4. Mojżesza i naszego Ojca Eliasza. W duszy wszelako dokonuje się to o wiele doskonalej. jak św. daje jej światło nadnaturalne. jakim byli wyżej wymienieni. gdyż do nich. nescio. Zajmiemy się teraz widzeniami substancji cielesnych. Albowiem jak oczy widzą przedmioty za pośrednictwem światła naturalnego. niewyraźnym i ciemnym. Widzenia te sprawiają w duszy następujące skutki: pokój. nescio. że gdy Bóg miał się ukazać w swojej istocie Mojżeszowi. Dają się jednak one odczuć w samej substancji duszy. Te. w którym zawsze można oglądać przedmioty. wśród najsłodszych dotknięć i uścisków. nie wiem. radość podobną do chwały. Paweł. zdarzają się niezmiernie rzadko. czyli tzw. słodycz. . Miejsce ku temu będzie wtedy. przez które Bóg łączy się z duszą wzniosłym i boski m sposobem. Bóg bowiem chcąc udzielić duszy tej łaski. który zasłonił twarz swą przed słodkim tchnieniem Boga. Pawła.naturalny związek duszy z ciałem. tak i dusza za pośrednictwem światła nadprzyrodzonego widzi rozumem wewnętrznie te same przedmioty naturalne lub inne. Udziela ich Bóg przeważnie tym tylko. jakie Bóg jej chce pokazać. w tym życiu. Św. nie wiem.

jakie może poznać. tym głębiej wypełnia ją wiara. Powinna więc dusza w stosunku do nich być równie oporna. Jest ono jednak suche. 7. jak wywołane przez widzenia dobre. Wielka jest jednak różnica pomiędzy widzeniami wywołanymi przez szatana. kształtami i postaciami i nie posiadłaby Boga przez zaparcie się wszystkiego. z którymi Bóg nie stoi w żadnej proporcji ani nie ma istotnego do nich podobieństwa. . ale o wiele więcej pobudza i podnosi duszę czysta wiara. Formy tych widzeń nie przenikają duszy z taką słodką jasnością i trwałością jak formy widzeń Bożych. a co za tym idzie miłość i nadzieja. Kiedy bowiem wiara zakorzeni się w duszy i obejmie ją na skutek opróżnienia i ciemności i zupełnego ogołocenia czy duchowego ubóstwa. Ponieważ te widzenia odnoszą się do stworzeń. nie będą jej przeszkodą w postępie. to znów w większym stopniu. To samo sprawia ogołocenie duchowe i pozostawanie w ciemności. iż często je sobie przypomina w sposób naturalny. Winna natomiast iść naprzód przez wiarę. Powodują one w niej raczej oschłość duchową w przestawaniu z Bogiem. I tak postępuje rozpalona udrękami czystej miłości Boga. obrazami. Niektórzy doktorzy sugestią duchową szatana tłumaczą scenę. jak i względem innych. 8. których udziela Bóg. zależnie od woli Bożej i od usposobienia ducha.czasem w mniejszym. pozbawione słodyczy. co wszystko jest jednym i tym samym. 8). nie wiedząc skąd pochodzą i na czym się opierają. będącą najbliższym środkiem dojścia do Boga. W świetle tym. Nie przynoszą zaś nigdy słodyczy. bo wówczas jej własne uznanie sprawia. a tymi. miłości i pokory. Albowiem skutki wywołane w duszy przez widzenia szatańskie nie są takie. Przeważają te uczucia jedne nad drugimi. równocześnie coraz bardziej zakorzenia się i wlewa w nią miłość Boża. pokory ni miłości Bożej. skłonność do cenienia siebie. Również i szatan może sprawić te widzenia w duszy za pomocą jakiegoś światła naturalnego. Obciążałaby się wtedy w swym wnętrzu formami. na skutek sugestii duchowej. Im więcej więc dusza wchodzi w ciemność i odrywa się od wszystkich rzeczy zewnętrznych i wewnętrznych. podaną u św. “Ukazał Mu wszystkie królestwa świata” (Mt 4. gdy dusza pozbawiona jest wszystkiego i nie zdaje sobie sprawy jak i skąd jej to przychodzi. rozjaśnia duchowi rzeczy obecne i nieobecne. Zacierają się one w niej natychmiast. w której szatan ukazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i chwałę ich: Ostendit ei omnia regna mundi. Oczyma ciała niepodobna bowiem ogarnąć tyle. Te trzy cnoty teologiczne łączą się bowiem ściśle ze sobą. jakie zawsze idą w ślad za przypominaniem widzeń Bożych. Niech więc nie czyni sobie archiwum czy skarbca z owych widzeń i niech się na nich nie opiera. Mateusza. wyjąwszy jeśli dusza je ceni. Jeśli dusza nie zwraca (s. nie mogą one służyć rozumowi za najbliższy środek do zjednoczenia z Bogiem. to choćby te formy widzeń pojawiały się jej ustawicznie. Wprawdzie przypominanie sobie tych rzeczy pobudza duszę do miłości Bożej i kontemplacji. dopuszczanie tych widzeń i przywiązywanie do nich wagi.284) na nie uwagi. o których już mówiliśmy. by móc widzieć wszystkie królestwa świata i ich chwałę.

a to wszystko jest nieodzowne do zjednoczenia z Bogiem. Rozpatrzymy je w dwóch rozdziałach. że są dwa rodzaje objawień. o ile możności krótko i zwięźle. a drugie wyjawieniem ukrytych spraw i tajemnic Bożych.9. ani nie odczuwa. Jedne nazwiemy poznaniami rozumowymi. że dusza byłaby tak bystra. ubóstwo ducha i w próżnię wiary. które uczynił. Drugie natomiast wyjawiają tajemnicę. poznania rozumowe. a tym samym właściwiej niż tamte zasługują na nazwę objawień. jak to zwykł czynić. tj. Ponieważ do tych widzeń odnosi się również to wszystko. Przez te objawienia Bóg daje duszy zrozumienie danego zdarzenia. bo w tym ży ciu niezdolna jest do tego. rozjaśniając w umyśle prawdę. Podaje pewne rozróżnienie. musi dusza być rozmiłowana. Niekiedy miłość ta przelewa się także na zmysły i wtedy okazuje się słodką i czułą. pokorna i silna. Zaczniemy od poznań rozumowych. obecnie czyni lub zamierza czynić. tj. 10. które odkrywają rozumowi jakieś prawdy. Są to tzw. Musi pragnąć pozostać w próżni. gdyż stoją w bliskim z nimi związku. a miłość i radość opierać na tym. Nie wejdzie bowiem w ogołocenie duchowe. przypuściwszy nawet. że objawienie to nic innego. Pierwsze. jakie owe widzenia przynoszą z sobą. nie będziemy tu tracić czasu na powtarzanie tego. która tego dotyczy. Jest to Bóg niepojęty i ponad wszystko. które należą do ducha proroctwa. by nie wprowadzać zbyt wielu rozróżnień. bardziej ożywionej i odważniej szej niż przedtem. 3. ponieważ miłość taka nie ma siedziby w czystym zmyśle. nie będzie postępowała naprzód. . gdyż. Z kolei wypada nam mówić o drugim rodzaju pojmowań duchowych. cośmy mówili w rozdziałach 19 i 20 (29) na temat nadprzyrodzonych widzeń zmysłowych. mężna i umartwiona. a i dlatego też. polegają na rozumieniu nagiej prawdy nie tylko odnośnie do rzeczy doczesnych. że szatan nie mógłby jej zwieść ani spowodować. jak tylko odsłonięcie jakiejś zakrytej prawdy lub też wyjawienie jakiejś tajemnicy. W przeciwnym razie. lecz także i duchowych. oczywiście za sprawą Bożą. 2. 1. o objawieniach. Możemy więc powiedzieć. poznania rozumowe. że popadnie ona w jakąś zarozumiałość. Jedne z nich to te. Chcę jednak podciągnąć je pod nazwę objawień. Podzielimy więc objawienia na dwa rodzaje pojmowań. Trzeba przede wszystkim wiedzieć. albo odkrywa jej pewne rzeczy. którego ani nie widzi. Rozdział 25 Mówi o objawieniach i ich istocie. Stąd [dla dostąpienia] miłości i wesela. nie mogą się nazywać objawieniami. do którego wznosić się powinniśmy przez całkowite zaparcie się wszystkiego. lecz w duszy mocnej. Niekiedy tej miłości nie rozumie i nie czuje jej. biorąc rzecz ściśle.

Poprzestanę więc na krótkim i zwięzłym ich omówieniu. np. Opiera się to bowiem na pojmowaniu i oglądaniu rozumem prawd Bożych. 10-11). Dowodzi. że te pojęcia rozumowe mają dwojaką formę.Rozdział 26 Mówi o poznaniu umysłowym nagich prawd. iustificata in semetipsa. Qui custodis misericordiam in millia. potrzeba. miłosierny i łaskawy. że w pierwszym wzniosłym poznaniu. Dusza tak w jednych. Wiedz bowiem. 4. 2. Panie. jak i w drugich znajduje przyjemność. Ponieważ poznania te dotyczą wprost Pana Boga i są bardzo wysokim poznaniem któregoś z Bożych przymiotów. 6). kiedy razu pewnego przeszedł przed nim). Boże. drugie zaś stworzeń. by Bóg ujął rękę i prowadził pióro. co odczuta i czego zasmakowała. byśmy dobrze zrozumieli. drogi czytelniku. i prawdziwy. Te widzenia. 3. kto by był podobny Tobie” (Ps 39. lub. potęgi. a słodsze nad miód i plaster miodowy” (Ps 18. którego udzielił Mu Bóg o Sobie (mianowicie. wszechmocy. wszystkie razem sprawiedliwe. “Panujący. przez które przechodzi. Dla należytego opisu owych nagich prawd. “Sądy Pańskie prawdziwe. doświadczywszy cośkolwiek z tych poznawań. pojęcia nagich prawd są inne niż te. Również o Mojżeszu czytamy. by lepiej rzec. Król Dawid. które były. że nie można znaleźć słów ni porównania. cierpliwy i mnogiej litości. to tylko powiedział. Jedne bowiem dotyczą Stworzyciela. Jest to zupełnie coś innego niż oglądanie rozumem rzeczy materialnych. Przez sądy Boże są tu oznaczone cnoty i przymioty.286) Nie zajmuję się nimi specjalnie. Desiderabilia super aurum et lapidem pretiosum multum. aby przez nie pouczyć dusze i wprowadzić je do boskiego zjednoczenia. wypowiedział to jedynie w zwyczajnych i ogólnych słowach: ludicia Domini vera. patiens. który zachowujesz . Trzeba zaznaczyć. które by to mogło wyrazić. Są to poznania samego Boga i rozkoszy samego Boga. o czym tak powiada prorok Dawid: “Nie ma. albo rzeczy. et multae miserationis. misericors et clemens. o których mówiliśmy w rozdziale 24. l. Domine Deus. ac verax. Ma to wielkie podobieństwo do ducha proroctwa. że są ich dwa rodzaje i poucza. et dulciora super mel et favum. (s. ale wspomnieć o nich muszę. przeto równocześnie z odczuciem tego wnika w duszę to. że wyższe ponad wszelkie słowa jest to. Bardziej pożądane niż złoto i mnogie kamienie drogie. dobroci czy też słodyczy Jego. przedstawiających się umysłowi. jak dusza wobec nich powinna się zachować. czym one są dla duszy. jakie wyczuwamy w Bogu. Jest to czysta kontemplacja i dusza nie może nic o tym powiedzieć. ale te. są i będą. bo poza ogólnym i określeniami nie znajduje słów na wyrażenie obfitości doznanej rozkoszy i dobra. Oto podczas przejścia Pańskiego padł twarzą do ziemi i mówił: Dominator. Nie wyrazi jednak tego tak jasno. co będzie wystarczające dla powyższego celu. co można wyrazić w ogólnych i potocznych słowach. dają jej o wiele więcej. które odnoszą się do Boga. jak to później objaśnimy. co ona czuje. i to w takiej mierze.

że nic nie powiedziała z tego. chociaż nie tak jawnie i wyraźnie jak w przyszłej chwale. gdyż są one wyższe ponad to wszystko. Zostaje również tak wzmocniona i nabywa (s. bez żadnych wstrząsów. 8. tak niezmiernie ją ubogacają. tak wnikliwe i pełne słodyczy. 9. nie posiada bowiem niczego. . Pojęcia te bowiem tchną niejako samą istotą Boga i życiem wiecznym. Nie mogąc określić tego. Poznania bowiem i dotknięcia sprawione w głębi duszy przez Boga. gdy widzi. nie siląc się na jakoweś określenia. Siła tych dotknięć jest tak wielka. które sprawiają żywą pamięć na Boga. Niekiedy wywołują je nagle i niespodziewanie jakieś drobne przypomnienia. Te dotknięcia Boże tyle słodyczy i rozkoszy udzielają duszy. 5. gdy dusza słyszy słowa z Pisma świętego lub skądinąd wzięte. jaka w łączności z tym dostrzec się daje. Paweł otrzymawszy owo wzniosłe poznanie Boga. że nie godzi się człowiekowi o tym mówić (2 Kor 12. nie wyrażają nigdy rzeczy szczegółowych. Odnosząc się bowiem do Najwyższego Bytu nie dadzą się wyrazić w szczegółach.miłosierdzie na tysiące” (Wj 34. użył tutaj Mojżesz wielkiej ilości wyrażeń. 6-7). Stąd często. Szatan nie może się tu wmieszać i sprawić czegoś podobnego. że jedno takie dotknięcie jest nie tylko wystarczające. co odczuwa. ze wzniosłym uczuciem rozkoszy i ochłody ducha. usiłuje w ten sposób wmówić w nią. że jedno z nich wynagradza wszystkie. co by się z tym dało porównać. a zjednoczenie to polega jakby na dotknięciu duszy przez samo Bóstwo. że wstrząsa nie tylko duszą.288) takiej odwagi. Może on je tylko nieudolnie naśladować. powiedział tylko. Więcej nie można wyrazić z nich nic i w żaden sposób. że nie cierpi wiele. szatan zaś nie może zmyślić rzeczy tak wzniosłej. która już dochodzi do zjednoczenia z Bogiem. Zdarzają się również wówczas. nie odnowią jej i nie rozbudzą tak wzniosłej miłości. czasem nawet są bardzo nikłe. jaką niosą z sobą Boże pojęcia. Poznania te są bowiem zjednoczeniem. co doznał w Bogu w tym jedynym poznaniu. wówczas Bóg zwykł użyczać jej tych boskich dotknięć. Toteż św. że przenika istotę duszy. uznając. 6. gdy najmniej myśli o nich i najmniej ich pragnie. Mogą one jednak przychodzić i w wielkim spokoju. 4). Poznania te. czy też wlać podobną rozkosz i smak. Toteż Bóg wobec tej niezdolności duszy sam je w niej sprawia. których sama nie mogła się pozbyć przez całe życie. pochodzące od Boga i odnoszące się do Niego samego. by wiele cierpieć dla Boga. lecz ponadto pozostawia ją pełną cnót i doskonałości Bożych. ale i ciałem. chyba z wyjątkiem jakiejś prawdy odnoszącej się do rzeczy od Boga mniejszej. dusza widzi dobrze. choćby niezliczone trudy zniesione przez nią w tym życiu. ukazując duszy jakieś pozorne wielkości i sprawiając upojenie zmysłów. że nie ma na to stosownej nazwy. Nie są one w równej mierze skuteczne i odczuwalne. Tych wzniosłych poznań doznaje tylko taka dusza. Ale choćby się i wiele słów czasem powiedziało o tych poznaniach. Dotknięcie to jest tak wzniosłe. Odczuwa się więc tutaj i kosztuje samego Boga. by usunąć z niej wszystkie niedoskonałości. Nie wnikną one jednak nigdy w samą istotę duszy. Dusza nie może dojść do tych poznań przez żadne swoje porównania i wyobrażenia. że to działa właśnie Bóg. 7. że jest dla niej szczególną męką.

naturas animalium et iras bestiarum. omnium enim artifex docuit me sapientia. diiigetur a Patre meo. W Piśmie świętym znajdujemy świadectwa mówiące o tych dwóch rodzajach poznań. że dusza powinna wyrzekać się tych poznań tak. Mędrzec Pański tak mówi o duchowym poznaniu. i ja go miłować będę. udziela ich Bóg duszy. Dusza. divisiones temporum. Poznania te są bowiem cząstką zjednoczenia. co jej powie i rozkaże kierownik duchowy. Poznanie jest tak jasne. et manifestabo ei meipsum. które jej zostały przedstawione i ma o nich jakby jasnowidzenie. quae sunt. initium et consummationem temporum. nie może ona chcieć ich lub nie chcieć. niech dusza nie zaniedbuje wiary. et ego diiigam eum. nie otrzyma tych łask. Jana: Qui autem diiigit me. et improyisa didici. dotyczącym różnych rzeczy: Ipse dedit mihi horum. 12. Dotyczy on bowiem rzeczy o wiele niższych od Boga. Środkami dla osiągnięcia tych poznań Bożych są: pokora i cierpienie z miłości ku Bogu i wyrzeczenie się wszelkiej nagrody. i mimo że nie może zmienić biernego przeświadczenia wewnętrznego. która cokolwiek uważa za swoje. i objawię mu samego siebie” (J 14. Poznanie to należy do ducha proroctwa i do łaski. et consummationes temporum. choćby nawet dokonywała wysiłku. Paweł określa jako dar “rozpoznawania duchów” (1 Kor 12. która się doń zbliża i rzeczywiście Go miłuje. differentias virgulorum. Drugi rodzaj poznań albo widzeń prawd wewnętrznych jest zupełnie różny od tego. Dzięki temu przez wiarę wejdzie głębiej w boskie zjednoczenie. et stellarum dispositiones. daje duszy więcej niż inne poznania i rozmyślania nad stworzeniami czy dziełami Bożymi. który widząc.Każde jednak z nich. Na skutek takiego poznania rozjaśniają się w duszy pewne prawdy i tak głęboko ją przenikają. et morum mutationes. choćby najmniej odczuwalne. początek. Poznaje tu bowiem duchem te prawdy. Niech również nie odmawia słuszności temu. 11. vim ventorum. jakie zdarzają się pośród ludzi. umiłuje go Ojciec mój. et virtues radicum. sam ją kocha. ażeby się zgodzić. vicissitudinum permutationes. 10. że dusza ogołociła siebie dla Jego miłości. o którym mówiliśmy. scientiam veram ut sciam dispositionem orbis terrarum. abym znał urządzenie okręgu ziemi i siły żywiołów. Ponieważ zaś te poznania udzielają się duszy niespodziewanie i niezależnie od jej woli. ażeby Bóg mógł dokonać swego dzieła kiedy i jak chce. “Kto mnie miłuje. et virtutes elementorum. Nie twierdzę tutaj. lecz tylko przyjmować je z pokorą i poddaniem. To właśnie wyraża Pan przez św. że na przeciwne przekonywania dusza nie może się wewnętrznie zgodzić. o czynach i wypadkach. Obejmuje poznanie prawdy o rzeczach samych w sobie. do którego ma dusza dążyć raczej wierząc niż rozumiejąc. że poznaje je ona bez żadnych dowodzeń. Pochodzą one bowiem ze szczególnej miłości Boga. et cogitationes hominum. 21). Dla osiągnięcia tego celu (zjednoczenia) uczymy duszę odrywać się i ogołacać ze wszystkich innych. jak innych doznań. “On bowiem dał mi prawdziwą znajomość rzeczy istniejących. Jest tu mowa o tych poznaniach i dotknięciach Bożych. do którego dusza dąży. którą św. et quaecumque sunt abscondita. 10). chociażby to sprzeciwiało się jej przekonaniu. . Pomimo tak pewnego i bezwzględnego zrozumienia. et anni cursus. nad którymi się zastanawialiśmy.

koniec i pełnię czasów, następstwa rzeczy zmiennych i zmianę pór roku, roczne biegi i położenie gwiazd, naturę zwierząt i gniewy dzikich bestii, moc wiatrów i myśli ludzkie, różnorodność krzewów i moce korzeni; i cokolwiek jest skryte i niewiadome, tego nauczyłem się; wszystkiego bowiem nauczyła mię tworzycielka wszystkiego, Mądrość” (Mdr 7, 17-21). Chociaż ta wiedza o wszystkich rzeczach, której Bóg udzielił Mędrcowi, była wlana i ogólna, jest jednak wystarczającym świadectwem o wszystkich poznaniach, jakie Bóg w sposób szczególny udziela duszom drogą nadprzyrodzoną, kiedy sam chce. Nie znaczy to, że Bóg udzielił im trwałego i całościowego stanu wiedzy, jak na przykład udzielił Salomonowi w wyżej wymienionych (s.290) rzeczach, lecz że niejednokrotnie odkrywa im pewne poszczególne prawdy o jakichś rzeczach, na przykład o wspomnianych tu przez Mędrca. Tej stałej wiedzy o wielu rzeczach udziela Bóg licznym duszom, nigdy jednak tak całościowej, jaką udzielił Salomonowi. Podobnie ma się rzecz z rozmaitością darów Bożych, wymienionych przez św. Pawła. Do nich należy mądrość, umiejętność, wiara, proroctwo, rozpoznawanie duchów, rozumienie języków, objaśnianie słów itd. (1 Kor 12, 8-10). Wszystkie te poznania są wlanym, trwałym stanem. Udziela go Bóg według swej woli, bądź to sposobem naturalnym, jak Balaamowi i innym wieszczom pogańskim i wielu Sybillom przez dar proroctwa, bądź też sposobem nadprzyrodzonym, jak apostołom, prorokom i innym świętym. 13. Oprócz tych uzdolnień i łask “darmo danych”, osoby doskonałe albo postępujące już w doskonałości zwykły często otrzymywać oświecenie i poznanie rzeczy obecnych i nieobecnych, poznają je duchem oświeconym i już oczyszczonym. Możemy na to przytoczyć świadectwo Księgi Przypowieści: Quomodo in aquis resplendent vultus prospicientium, sic corda hominum manifestu sunt prudenibus; “Jak w wodzie pokazują się twarze patrzących, tak serca człowiecze jawne są mądrym” (27, 19). Przez mądrych rozumie się tu takich, którzy już posiedli wiedzę świętych, nazwaną przez Pismo święte roztropnością. Dusze, u których wiedza wlana przez Boga jest stanem trwałym, w podobny sposób rozpoznają wszystkie rzeczy. Choć i to nie zawsze się dzieje i nie wszystkich rzeczy dotyczy, bo uzależnione jest od tego, czy Bóg zechce te dusze wspomóc. 14. Pewne jest jednak, że dusze oczyszczone rozpoznają z wielką łatwością i to w sposób naturalny - jedne więcej, drugie mniej -to co się ukrywa w sercu ludzkim, czy też w głębi duszy, oraz skłonności i zdolności różnych osób. Poznają to po znakach zewnętrznych, nawet niepozornych, jak na przykład po słowach, ruchach i innych oznakach. Jeśli bowiem szatan może takie rzeczy rozumieć dlatego, że jest duchem, to również i człowiek uduchowiony posiada tę zdolność. Wskazuje na to Apostoł, mówiąc: Spiritualis autem iudicat omnia; “Ale kto jest duchowy, rozsądza wszystko” (1 Kor 2, 15). I na innym miejscu: Spiritus enim omnia scrutatur, etiam profunda Dei\ “Duch wszystko przenika, nawet głębokości Boże” {tamie, 2, 10). Naturalnym biegiem rzeczy ludzie duchowi nie mogą rozpoznać myśli i skrytości serca innych. Mogą to jednak poznać przez nadprzyrodzone oświecenie lub też przez pewne objawy. Niekiedy mogą pobłądzić w tym poznawaniu z objawów, aie najczęściej odgadują prawdę. Nie należy jednak ani jednemu, ani drugiemu zbytnio ufać, gdyż szatan może się tu wmieszać z wielką zręcznością, jak o tym jeszcze mówić będziemy. Należy się przeto od takich poznawań odrywać.

15. W czwartej Księdze Królewskiej mamy potwierdzenie tego, że ludzie duchowi mogą mieć nadto znajomość zdarzeń i ludzkich czynów, chociażby gdzie indziej przebywali. Gdy bowiem Giezi, sługa naszego Ojca Elizeusza, chciał skryć pieniądze wzięte od Naamana Syryjczyka, rzekł mu prorok: Nonne cor meum in praesenti erat, quando reversus est homo de curru suo in occursum tuil “Czy serce moje nie było przytomne, kiedy się wrócił człowiek z wozu swego naprzeciw ciebie?” (2 Krl 5, 26). Widział więc to zdarzenie sposobem duchowym, tak jakby się działo w jego obecności. Również w tej księdze czytamy, że tenże Elizeusz wiedział wszystko, co król syryjski mówił w tajemnicy ze swymi książętami. Wyjawił to królowi izraelskiemu i przez to unicestwił knowania tamtych. Król syryjski widząc, że wszystko jest wiadome, rzekł do swoich ludzi: “Czemu mi nie powiecie, kto jest zdrajcą moim u króla izraelskiego? I rzekł jeden ze służebników jego: Nequaquam, Domine mi, rex, sed Eliseus propheta, qui est in Israel, indicat regi Israel omnia verba, quaecumque locutus fueris in conclavi tuo; “Nie, panie mój, królu, ale Elizeusz prorok, który jest w Izraelu, oznajmia królowi izraelskiemu wszystkie słowa, które mówisz w pokoju twoim” (tamże, 6, 11-12). 16. Obydwa te rodzaje poznawania, podobnie jak i inne, przychodzą na duszę biernie, tzn. bez żadnego jej współdziałania. Bywa bowiem tak, że na osobę nieuważną i zajętą czymś innym przychodzi nagle żywe zrozumienie tego, co słyszy i czyta, i to o wiele jaśniej niż treść samych słów. A często, mimo że nie rozumie słów, bo na przykład są w języku łacińskim, a ona go nie zna, pojmuje jednak doskonale treść w nich zawartą. 17. Można by wiele powiedzieć o podstępach i złudzeniach, jakie szatan wnosi w tego rodzaju poznawanie, te bowiem podstępy, które on tu sprawia, są bardzo wielkie i bardzo ukryte. Duch ciemności posługując się zmysłami ciała i sugestią, może duszy nasunąć liczne poznania rozumowe i to z taką siłą, iż zdawać się może, że nie ma nic pewniejszego. Dusza, jeśli nie jest pokorna i ostrożna, bez wątpienia uwierzy tysiącowi kłamstw, ponieważ niekiedy sugestia diabelska oddziaływa z wielką mocą na duszę, zwłaszcza kiedy ona (s.292) uczestniczy jeszcze w słabości zmysłów. Wtedy szatan utwierdza to poznanie w zmysłach z taką mocą i przekonaniem, że dusza musi się dużo modlić i wysilać, aby się z tego uwolnić. Nieraz na przykład przedstawia szatan duszy sumienie skalane grzechem, występki innych i wykolejone dusze; przedstawia fałszywie, ale z wielkim światłem. Fałszywie, bo wszystko to czyni, aby zniesławić i z zamiarem, by się to wyjawiło i stało przyczyną grzechów. Z wielkim światłem, bo w duszy rozpala żarliwość, przedstawiając jej, że chodzi o to, aby te dusze polecała Bogu. Nieraz rzeczywiście Pan Bóg ukazuje duszom świętym potrzeby bliźnich po to, ażeby się za nich modliły lub ich wspomagały. Tak na przykład Jeremiaszowi okazał słabość proroka Barucha po to, by go w tym upominał (Jr 45, 3). Częściej jednak czyni to szatan i oczywiście fałszywie, ażeby przez to spowodować zniesławienia, grzechy i przygnębienia. Jest na to wiele przykładów. Podsuwa również duszom wiele innych poznań z tak wielką wyrazistością, że w nie wierzą. 18. Wszystkie te poznania, czy są od Boga czy nie, niewiele pomogą duszy w drodze do Niego, jeśli się na nich oprze. Raczej jej szkodzą i o wielkie przyprawiają błędy, jakie kryją się w tamtych wszystkich doznaniach nadprzyrodzonych, o których mówiliśmy; mają one miejsce i w tych ostatnich, i to o wiele więcej.

Żeby się tu jednak nie rozwodzić nad tym, tym bardziej że już podałem wystarczającą naukę, powiem to tylko, że należy je z wielką usilnością zawsze oddalać, starając się iść do Boga przez to, czego się nie zna i zawsze zdawać z nich sprawę swojemu spowiednikowi lub kierownikowi duchowemu. Temu zaś, co on zaleci, trzeba się poddać bezwzględnie. Kierownik duchowy ułatwi wtedy duszy przejście przez nie; nie pozwoli jej zatrzymać się nad tym, co jest niczym i co nie pomaga na drodze do zjednoczenia. Mówiliśmy już, że w tych rzeczach, które udzielają się duszy bez jej udziału, skutek zamierzony przez Boga zawsze pozostanie w duszy, choćby ona się o to nie starała. Nie będę się więc rozwodził dalej o skutkach objawień prawdziwych i fałszywych. Jest to niepotrzebne, gdyż z pobieżnego opisu i tak tego zrozumieć nie można. Według wielkiej ilości tych poznań i ich rozlicznego podziału, będą również liczne i różnorodne ich skutki. To jedno pozostaje pewne, że prawdziwe poznania nadprzyrodzone sprawiają dobre skutki, fałszywe zaś sprawiają złe skutki i prowadzą do złego. W stwierdzeniu, że należy wszystkie odrzucać, zostało powiedziane to, co wystarcza, aby nie zbłądzić.

Rozdział 27 Mówi o drugim rodzaju objawień, czyli o odkrywaniu ukrytych tajemnic. Wyjaśnia, kiedy one prowadzą do zjednoczenia z Bogiem, a kiedy są przeszkodą. Przestrzega, że szatan łatwo może przez nie uwodzić. 1. Drugi rodzaj objawień nazywamy tutaj wyjawieniem ukrytych rzeczy i tajemnic. Mogą one być dwojakie.

Jedne dotyczą samego Boga, a więc tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i jedności Boga. Drugie odsłaniają, czym jest Bóg w swych dziełach, zawierają więc pozostałe artykuły naszej wiary katolickiej i prawdy z nimi złączone. W tych objawieniach zawierają się przepowiednie proroków, obietnice i groźby Boga oraz inne rzeczy, które dokonały się lub dokonują w związku ze sprawą wiary. W tym dziele mieszczą się również poszczególne rzeczy, które Bóg objawia, ogólne lub ściśle określone, jak np. wypadki dotyczące państw, narodów, stanów, rodzin i pojedynczych osób. W Piśmie świętym, a zwłaszcza w księgach prorockich mamy liczne tego przykłady. Są tam bowiem wszelkie rodzaje objawień. Rzecz jest tak pewna, że nie trzeba na to przytaczać dowodów. Zastrzegam wszakże, że tych objawień udziela Pan Bóg nie tylko słowami, lecz także innymi sposobami, jak na przykład przez same znaki i figury, obrazy czy podobieństwa, kiedy indziej znowu przez jedne i drugie razem. Widać to wyraźnie w księgach prorockich, a

szczególnie w całej Apokalipsie św. Jana. Są tam nie tylko wszystkie rodzaje objawień, jakie wymieniliśmy poprzednio, lecz taże rodzaje i odmiany, o których tu mówimy. 2. Objawień tego drugiego rodzaju udziela Bóg komu chce, także i w naszych czasach. Objawia więc niektórym osobom długość ich życia, trudy, jakie ich czekają, albo to co zdarzyć się może tej lub innej osobie, temu lub innemu państwu, itd. Objaśnienie takie w ścisłym tego słowa znaczeniu nie może być nazwane objawieniem, gdyż wszystko już zostało dawniej objawione. Jest to raczej przedstawienie i wyjaśnienie tego, co już zostało objawione. 3. Duch ciemności może się łatwo wmieszać w tego rodzaju objawienia. Otrzymuje je bowiem dusza zazwyczaj przez słowa, figury (s.294) i podobieństwa, więc szatan o wiele łatwiej, aniżeli w objawieniach czysto duchowych, może tutaj zmyślać i przedstawiać coś podobnego. Dlatego, gdyby pierwszym lub drugim z wymienionych tu sposobów zostało nam objawione coś nowego i odmiennego na temat naszej wiary, żadną miarą nie wolno nam tego przyjmować, choćbyśmy mieli oczywistą pewność, że nam to objawił sam anioł z nieba. Takie polecenie daje wyraźnie św. Paweł: Licet nos, aut angelus de coelo evangelizet vobis praeterquam quod evangelizavimus vobis, anathema sit; “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosimy, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 8). 4. Ponieważ zaś co do istoty naszej wiary nie ma więcej artykułów do objawienia poza tymi, które już zostały objawione Kościołowi, dusza nie tylko nie powinna przyjmować tego, co na nowo zostało jej objawione odnośnie do wiary, lecz ponadto - z ostrożności, by nie dopuścić jakichś ukrytych różnic i dla czystości duszy, którą utrzymywać ma w wierze - powinna, chociażby objawiały się jej na nowo same prawdy już objawione, nie dlatego w nie wierzyć, że się jej na nowo objawiają, lecz dlatego, że już wystarczająco zostały objawione Kościołowi. Niech więc uchyla od nich rozum, a z całą prostotą opiera się na nauce Kościoła, na jego wierze, która według słów św. Pawła wnika przez zmysł słuchu (Rz 10, 17). Jeżeli więc nie chce być zwiedziona, niech zbytnio im nie dowierza i niełatwo przyjmuje prawdy sobie objawione, choćby się jej wydawały najprawdziwsze i najlepsze. Często bowiem szatan, chcąc oszukać duszę, przedstawia jej początkowo prawdy słuszne i rzeczywiste. Tą drogą zdobywa jej zaufanie, a następnie wprowadza ją w błędy. Czyni tak jak człowiek zszywający skórę, który najpierw przesuwa twardy włosień, a dopiero potem przewleka wiotką nić, która sama, bez włosienia nie mogłaby wejść. 5. Trzeba tu być bardzo czujnym. Chociażby bowiem nie było wspomnia nego niebezpieczeństwa oszukania, to jednak dusza nie powinna pragnąć jasnego rozumienia w rzeczach wiary, ażeby mogła zachować czystą i całkowitą z niej zasługę, a także aby przez tę noc rozumu dojść do boskiej światłości zjednoczenia z Bogiem. Wiele znaczy, by zamykając oczy na jakiekolwiek nowe objawienia, trzymać się dawnych proroctw na wzór św. Piotra. Chociaż bowiem na Taborze naocznie oglądał chwałę Syna Bożego, to jednak w swym liście kanonicznym powiedział te słowa: Et habemus firmiorem propheticum sermonem: cni benefacitis attendentes, etc.; “I tak potwierdzona była mowa proroków, której trzymając się, dobrze czynicie” (2 P 1,19).

6. Jeżeli prawdą jest, że dla wspomnianych już przyczyn, należy zamykać oczy na wskazane już objawienia rzeczy należących do wiary, to o ileż bardziej konieczne jest nie dopuszczać i nie wierzyć pozostałym objawieniom odnoszącym się do innych spraw? Zwyczajnie bowiem miesza się w nie szatan do tego stopnia, że uważam za niemożliwą rzecz, by ten, kto nie stara się ich odrzucać nie został oszukany, jako że szatan potrafi ustroić je w wielkie prawdopodobieństwo i pewność. Dusza czysta, prosta, ostrożna i pokorna powinna opierać się tym objawieniom i widzeniom tak usilnie, jak to czyni z wielkimi pokusami. Nie tylko więc nie powinna ich chcieć, pragnąć, lecz ma zawsze usuwać je z tej drogi, która wiedzie do zjednoczenia miłości. W tej myśli mówi Salomon: “Cóż potrzeba człowiekowi szukać rzeczy większych nad siebie” (Koh 7, 1), czyli nad możność jego pojęcia? Wskazuje tu na tę prawdę, że dla osiągnięcia doskonałości nie ma żadnej potrzeby pragnąć rzeczy nadprzyrodznych sposobem nadprzyrodzonym, będącym ponad możliwości człowieka. 7. Na zarzuty i wątpliwości, jakie by się tu mogły nasunąć, była już dana odpowiedź w rozdziałach 19 i 20 (30) tej księgi. Nie poruszam więc tutaj tego zagadnienia. Powtarzam tylko jeszcze raz ogólną przestrogę, aby się dusza wystrzegała tych objawień, a postępowała ku zjednoczeniu czysta i bezpieczna w nocy wiary.

Rozdział 28 Mówi o słowach [wewnętrznych], które w sposób nadprzyrodzony mogą się udzielać duchowi. Objaśnia, jakie są ich rodzaje. l. Chciałbym, aby czytelnik zawsze pamiętał o celu, do jakiego dążę w tej książce. Celem tym jest przeprowadzenie duszy w czystości wiary przez wszystkie pojęcia naturalne i nadprzyrodzone, przez uwolnienie jej od wszystkich szkód i złudzeń, do zjednoczenia z Bogiem. Wobec tego pojmie każdy, że chociaż podawanej tu przeze mnie nauki o pojęciach duszy nie udzielam tak obficie i szczegółowo, jakby tego zrozumienie wymagało, to jednak nie streszczam się zbytnio. Podaję (s.296) bowiem wystarczające wskazówki, objaśnienia i dowody, aby dusza umiała we wszystkim, co się jej przydarza, tak w sprawach wewnętrznych jak i zewnętrznych, kierować się roztropnością i mogła tak postępować na obranej drodze. Z tej to przyczyny tak krótko załatwiłem się z pojęciami proroczymi i z resztą innych, choć wiele miałbym do powiedzenia o każdym, ze względu na różnice, stopnie i sposoby, jakie poszczególne z nich mieć mogą, co zdaniem moim stanowi temat niewyczerpany. Zadowalając się przeto jedynie tym, co według mnie określa samą istotę tych rzeczy, podaję naukę i przestrogi, jakich używać należy, tak we wspomnianych wypadkach, jak i we wszystkich im podobnych, jakie mogą zdarzyć się w duszy. 2. Tą również pójdę drogą mówiąc o trzecim rodzaju pojęć, określonych jako słowa nadprzyrodzone. Słyszą je w duchu osoby wewnętrzne bez pośrednictwa jakiegokolwiek

zmysłu cielesnego. Liczne są ich odmiany, można je jednak ująć w trzy określenia: słowa sukcesywne, formalne i substancjalne (31). Słowa sukcesywne są to pewne wyrażenia i zdania, jakie duch będąc w skupieniu, tworzy i formułuje własnym rozumowaniem. Słowa formalne są te, które duch przyjmuje i wyraźnie słyszy nie sam z siebie, tylko jakby od trzeciej osoby. Słyszy je już to w stanie skupienia, lub też i bez niego. Słowa substancjalne są to wyrazy, które również formalnie udzielają się duchowi w skupieniu lub poza nim. Sprawiają one w samej istocie duszy ten istotny skutek i cnotę, jaką oznaczają. Będziemy o nich mówili po kolei.

Rozdział 29 Mówi o pierwszym rodzaju słów, które czasami tworzy sobie duch skupiony. Podaje ich przyczyny i wskazuje, że mogą być dla duszy zarówno pożyteczne, jak i szkodliwe. l. Słowa sukcesywne słyszy dusza jedynie w chwilach skupienia (s.297) i zatopienia ducha w bardzo uważnym rozmyślaniu. Rozważając jakiś przedmiot wyprowadza wnioski, tworzy z wielką łatwością i rozróżnieniem odpowiednie słowa i określenia. Odkrywa w tedy rzeczy tak nieznane, iż jej się zdaje, że nie czyni tego sama, ale że ktoś inny rozumuje, odpowiada i poucza ją we wnętrzu jej ducha. I tak jest rzeczywiście. Duch bowiem tak rozumuje i mówi z sobą, jak jedna osoba z drugą. Chociaż bowiem sam duch jest tym, który to czyni, to jednak w tworzeniu i kształtowaniu owych myśli, słów i prawdziwych wniosków jest on bardzo często narzędziem wspomaganym przez Ducha Świętego. Rozmawia tu więc dusza sama z sobą jakby z osobą trzecią. Umysł skupia się wtedy i zatapia w rzeczywistości tego, co rozważa, a Duch Boży również jednoczy się z nim w tej prawdzie, jak się to dzieje zawsze i w każdej prawdzie. Stąd też umysł, złączony w ten sposób z Duchem Bożym, z jednej prawdy, mającej łączność z tym, o czym myśli, wyprowadza zarazem wnioski jedne po drugich. Zaś Duch Święty wspomaga go swym światłem i jakby otwiera bramy dla lepszego poznania. Jest to jeden z licznych sposobów, jakimi Duch Święty poucza dusze. 2. Umysł oświecony i pouczony tym sposobem przez tego Mistrza, pojmuje pewne prawdy, a zarazem i samodzielnie wypowiada się na temat prawd, które mu zostały poddane. Powiedzieć tu więc można: “Głos wprawdzie - głos Jakuba jest, ale ręce - ręce są Ezawa” (Rdz 27, 22). Kto tego doświadczył, temu trudno uwierzyć, że słowa te i określenia nie pochodzą od osoby trzeciej; [nie zdaje sobie bowiem sprawy z tego, z jaką łatwością umysł zdolny jest rozumować z samym sobą] na temat prawd i pojęć, udzielonych mu przez osobę trzecią.

3. A chociaż prawdą jest, że w samym tym oświeceniu rozumu nie może być błędu, to jednak może być i rzeczywiście zdarza się on w słowach formalnych i wnioskach, które rozum z nich wyprowadza. Światło bowiem, jakie niekiedy otrzymuje, jest tak subtelne i duchowe, że umysł [nie] jest dostatecznie przez nie oświecony i dlatego, jak powiedzieliśmy, tworzy wnioski samodzielnie. Wobec tego wnioski te będą bardzo często zupełnie fałszywe, czasem prawdopodobne albo niedokładne. Choć na początku rozum zaczyna snuć nić prawdy, to zaraz dołącza coś z własnej zdolności, a raczej tępoty, swojego niskiego sposobu rozumowania, na skutek czego z łatwością przeinacza prawdę; wszystko to dokonuje się na sposób rozmowy z osobą trzecią. 4. Pewna dusza, którą znałem, słyszała te słowa sukcesywne. (s.298) Wśród wielu słów na temat Przenajświętszego Sakramentu, rzeczywiście prawdziwych i substancjalnych, tworzyła jednak i inne, zupełnie heretyckie. Toteż dziwię się wielce, że spotyka się jeszcze dzisiaj dusze, nie posiadające za cztery grosze rozwagi, które posłyszawszy w chwilach skupienia jakieś słowa, uważają je wszystkie za słowa Boże. Twierdzą, że tak jest i mówią: “Bóg mi powiedział”, “Bóg mi dał taką odpowiedź”. Najczęściej, oczywiście, nie są to słowa Boże, lecz ich własne odpowiedzi. 5. Pragnienie takich rzeczy i przywiązanie do nich ducha sprawia, że same sobie dają odpowiedzi, sądząc przy tym, że Bóg do nich przemawia. Jeśli nadto nie trzymają się na wodzy i kierownik duchowy nie nakłania ich do wyrzeczenia się takich sposobów rozumowania, wpadają w wielkie błędy i niedorzeczności. Zwykły stąd bowiem wynosić więcej skłonności do próżnej gadaniny i do zanieczyszczania duszy, niż do pokory i umartwienia ducha. Sądzą, że wydarzyła im się rzecz wielka, że Bóg do nich przemówił, a to było trochę więcej niż nic, lub nic zgoła, lub nawet mniej aniżeli nic. Czymże bowiem jest to, co nie rodzi w duszy pokory, miłości, umartwienia, świętej prostoty, milczenia...? Jeśli więc dusza ceni takie wewnętrzne słowa, wielką to jest dla niej przeszkodą w dążeniu do boskiego zjednoczenia. Oddala się ona bowiem przez to od głębokości wiary, w której rozum musi trwać wśród mroku i w ciemności, i dążyć do zjednoczenia poprzez miłość w wierze, a nie poprzez jasne pojęcia. 6. Może ktoś powiedzieć: dlaczego rozum ma się pozbawiać przyjmowania tych p rawd, skoro sam Duch Święty w nich go oświeca? Czyż taka rzecz może być zła? Odpowiem na to, że Duch Święty rzeczywiście oświeca umysł skupiony i to według miary jego skupienia. Ale umysł nie może znaleźć większego skupienia niż to, które ma w wierze. Stąd też Duch Święty nigdy go tak jasno nie oświeci, jak wtedy, gdy będzie trwał w wierze. Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga. Im zaś więcej posiada miłości, tym bardziej oświeca ją Duch Święty i tym więcej udziela jej swych darów. Miłość bowiem jest przyczyną i środkiem, przez który Duch Święty udziela swych darów. Wprawdzie Bóg w owych objawieniach prawd udziela duszy pewnego światła, światło to jednak różni się bardzo od tego, które jest w wierze. Światło bowiem wiary, mimo że się przy

nim nie widzi wyraźnie, różni się od tamtego, tak jak czyste złoto od najlichszego metalu. Co zaś do jego obfitości, jest większe o tyle, o ile większe jest morze od kropli wody. W pierwszym bowiem sposobie oświecenia otrzymuje dusza poznanie: jednej, dwu czy trzech prawd, w drugim zaś udziela się jej ogólnie cała Mądrość Boża, tj. udziela się jej przez wiarę Syn Boży. 7. Jeśli powiesz, że wszystko może być dobre, gdyż przecież jedno nie przeszkadza tutaj drugiemu, odpowiem, że owszem, nie tylko przeszkadza, ale czyni to nawet w wysokim stopniu, jeśli dusza bardzo to ceni. Zajmowanie umysłu rzeczami jasnymi i małej wartości wystarcza do zerwania łączności z głębokością wiary, w której jedynie, ukrytym i nadprzyrodzonym sposobem, Bóg poucza duszę. Również przez wiarę wzbogaca ją darami i cnotami, choćby ona sobie z tego nie zdawała sprawy. Korzyść zaś, jaką mają przynieść słowa sukcesywne, nie polega na tym, by rozum umyślnie na nich się zatrzymywał, bo w ten sposób postępując właśnie oddalamy je od siebie, według tego, co mówi do duszy Mądrość w Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie, bo te sprawiły, żem odleciał” (6, 4). Znaczy to, że oderwanie się od tych pojęć jest wzlotem na wyżyny. Trzeba zatem w tym wszystkim, co się udziela sposobem nadprzyrodzonym, połączyć wolę z miłością Bożą w prostocie i szczerości, bez wysiłku rozumowania. Przez miłość bowiem przychodzą nam te dobra, i owszem, w ten sposób otrzymujemy je w większej obfitości niż przedtem. Jeśli zaś w tych rzeczach, które udzielają się na sposób nadprzyrodzony i biernie, czynną się staje przyrodzona zdolność umysłu czy innej władzy, to tępota jej, niezdolna sięgnąć do takiej wysokości, siłą rzeczy przystosowuje je do swojej miary, a co za tym idzie, zniekształca. Tak więc niejako z konieczności błądzi i własne tworzy sądy, co już nie jest czymś nadprzyrodzonym ani do niego podobnym, lecz czymś bardzo naturalnym, bardzo błędnym i nieudolnym. 8. Czasem spotyka się umysły tak żywe i wnikliwe, że skupiwszy się w jakimś rozmyślaniu w sposób naturalny, z wielką łatwością przechodzą z jednego pojęcia na drugie, kształtując je w postaci wspomnianych słów i wniosków tak żywych i subtelnych, że myślą, iż one ni mniej ni więcej, tylko pochodzą od Boga. Tymczasem jest to jedynie naturalne światło rozumu, cośkolwiek uwolnionego od działania zmysłów, który przecież bez pomocy nadprzyrodzonej potrafi czynić to samo, a nawet więcej. Wiele dusz popełnia tutaj błędy, (s.300) a sądząc, że oznacza to wysoki stopień modlitwy i łączności z Bogiem, notują sobie takie słowa albo każą je spisywać innym. Wszystko to jednak może być niczym, a nie mając istotnej wartości cnoty, służyć jedynie próżności. 9. Takie dusze niech uczą się nie cenić niczego z tych rzeczy, a umacniając wolę w pokornej miłości, niech uczą się chodzić w prawdzie i miłują cierpienie, naśladując życie i umartwienie Syna Bożego. Ta bowiem droga wiedzie do pełni dobra duchowego, a nie liczne rozmowy wewnętrzne. 10. Również i w związku z tymi słowami wewnętrznymi sukcesywnymi, szatan często odgrywa dużą rolę. Dzieje się to często zwłaszcza u tych dusz, które mają pewną skłonność i przywiązanie do takich objawień. Gdy poczną skupiać się w sobie, szatan zwykł podsuwać im

dużo materiału do roztargnień i przez sugestie kształtować w ich umyśle pojęcia i słowa, rujnując dusze chytrze i oszukując przez rzeczy prawdopodobne. Takiego sposobu używa również duch ciemności w stosunku do tych, co są z nim w jakimś skrytym lub jawnym przymierzu, jak na przykład niektórzy heretycy, a szczególnie przywódcy herezji. Podsuwa wtedy ich rozumowi bardzo wnikliwe pojęcia i wywody, błędne i fałszywe. 11. Stąd łatwo zrozumieć, iż słowa sukcesywne mogą powstawać w rozumie z trzech przyczyn: z Ducha Bożego, który poucza i oświeca rozum; z naturalnego światła rozumu; wreszcie od szatana mówiącego przez sugestię. Trudno jest podać tu w krótkości szczegółowe znaki czy wskazówki, potrzebne do rozpoznania, z jakich źródeł wynikają te słowa. Podamy więc tylko ogólne zasady. a) Najlepszym znakiem działania Ducha Świętego jest to, że dusza równocześnie z tymi słowami i pojęciami odczuwa miłość, pokorę i najgłębszą cześć wobec Boga. Te cnoty bowiem wzbudza przede wszystkim w duszy Duch Święty przez swe działanie. b) Gdy podobne słowa rodzą się z wnikliwości i z rozpoznawań samego rozumu, czyli gdy wytwarza je tenże rozum bez współdziałania cnót (chociaż wola może naturalnym sposobem miłować, mając to światło i poznanie tej prawdy), wola po zakończeniu rozmyślania pozostaje oschła, chociaż nie idzie za próżnością ani za jakimś złem, chyba że kusi ją do tego szatan. Nie zdarza się to przy tych słowach, które pochodzą od Ducha dobrego, Duch bowiem Boży pozostawia duszę rozmiłowaną i skłonną do dobra. Chociaż i tu mogą być wyjątki, gdyż Bóg dla przyczyn Jemu wiadomych dopuszcza dla pożytku duszy, że pozostaje ona w oschłości. Czasem znowu dusza nie odczuwa w większej mierze działania i poruszeń tych cnót, choć powodował nią Duch dobry. Dlatego właśnie mówię, że trudno jest rozróżnić jedne od drugich, gdyż skutki bywają różne. To jednak, cośmy powiedzieli, jest ogólną prawdą, uwidaczniającą się w mniejszym lub większym stopniu. c) Słowa sukcesywne, pochodzące od złego ducha, również dlatego trudno jest rozpoznać, że czasem napełnia on duszę fałszywą pokorą i rozbudza w niej gorliwość opartą na miłości własnej. Zawsze jednak pozostawia wolę oziębłą w miłości Bożej oraz ducha skłonnego do miłości własnej i do próżności. Czyni to do tego stopnia, że nieraz potrzeba osoby bardzo uduchowionej, ażeby się na tym poznała. Szatan, który nawet łzy umie wycisnąć sugerując jej uczucia, czyni to po to, by się tym lepiej zamaskować i zarazić duszę takimi skłonnościami, jakimi chce. Zawsze jednak stara się poruszyć wolę tylko takich osób, które cenią sobie i przywiązują się do tych udzielań wewnętrznych, poddają się im i zaprzątają duszę tym, co nie jest cnotą, tylko okazją do utraty tej, jaką miały. 12. Podajemy więc odnośnie do jednych i drugich słów tę konieczną przestrogę, której należy się trzymać, by nie popaść w błędy. Do żadnego z tych słów nie przywiązujmy wagi. Raczej kierujmy się tym, by całą wolą iść do Boga przez wypełnianie Jego prawa i Jego świętych rad. To bowiem jest mądrość świętych. Zadowalajmy się prostą znajomością tajemnic i prawd wiary, podanych nam przez Kościół. Jest to zupełnie wystarczające do rozpalenia woli miłością, i nie potrzeba tutaj wglądania w jakieś głębie czy nadzwyczajności, gdzie tylko

cudem można uniknąć niebezpieczeństwa. Do tego też zachęca nas św. Paweł, mówiąc, żebyśmy nie rozumieli nad to, co rozumieć trzeba (Rz 12, 3). Na tym kończymy o słowach sukcesywnych. (s.302)

Rozdział 30 Mówi o słowach wewnętrznych, jakie formalnie słyszy duch sposobem nadprzyrodzonym. Przestrzega przed niebezpieczeństwami, na jakie mogą one dusze narazić. Zachęca do ostrożności, aby nie dać się przez nie oszukać. l. Drugi rodzaj słów wewnętrznych, to słowa formalne, jakie czasem słyszy dusza sposobem nadprzyrodzonym. Dzieje się to bez pośrednictwa któregokolwiek ze zmysłów, bez względu na to czy dusza jest skupiona, czy też nie. Określa je jako formalne, gdyż formalnie wypowiada je do ducha, bez jego udziału, jakaś trzecia osoba. Wielka zachodzi różnica pomiędzy nimi a tymi, o których mówiliśmy poprzednio. Przede wszystkim, tutaj duch w niczym nie współdziała, przeciwnie niż to było w poprzednich. Następnie przychodzą one bez względu na skupienie ducha, często wtedy, gdy duch jest daleki od tego, co mu te słowa mówią. Zaś słowa sukcesywne mają zawsze, jak mówiliśmy, związek z przedmiotem rozmyślania. 2. Słowa te bywają czasem ściśle określone, czasem zaś nie, ponieważ często są to jakby pojęcia, przez które zostaje coś powiedziane duchowi, raz na sposób odpowiedzi, a kiedy indziej w inny sposób. Może to być jedno słowo, dwa lub więcej, albo też całe rozumowanie na wzór słów sukcesywnych. Niekiedy są sukcesywne, jak poprzednie, ponieważ zwykły trwać, nauczając lub przedstawiając coś duszy. Przychodzą bez współudziału duszy, jakby jedna osoba rozmawiała z drugą. Czytamy w Piśmie świętym o takim wydarzeniu, w którym anioł rozmawiał z Danielem. Była to jednak rozmowa formalna, ponieważ Daniel rozumował w swym duchu, a anioł go pouczał, stosownie do tego, co sam anioł powiedział, że “przyszedł, ażeby go pouczyć” (Dn 9, 22). 3. Słowa te, jeśli są ściśle tylko formalne, niezbyt wielkie przynoszą duszy owoce. Zwyczajnie bowiem pouczają i dają zrozumienie tylko jednej jakiejś rzeczy. Kiedy przeto jednej tylko dotyczą, nie ma potrzeby, aby sprawiały inny skutek, znaczniejszy od celu, jaki mają na względzie. Są jednak wypadki, że nie usuwają z duszy trudności i wstrętu, lecz raczej go zwiększają. Dopusza to Bóg dla lepszego pouczenia, pokory i dobra duszy. Odczuwa człowiek ten wstręt zwłaszcza wtedy, gdy ma zlecone wykonanie jakichś wielkich rzeczy i dla duszy zaszczytnych. Natomiast co do czynów upokarzających i niskich, jakie jej Bóg zleca, czuje raczej ochotę i gotowość. Tak na przykład czytamy w Księdze Wyjścia, że Mojżesz, gdy mu Bóg polecił, aby się udał do faraona i wyprowadził naród żydowski z niewoli, czuł tak wielki wstręt do tego czynu, że nie mógł się zdobyć na to, mimo trzykrotnego rozkazu Bożego i znaków, jakie mu Bóg dawał. I nic tu nie pomogło, dopóki Pan Bóg nie przydał mu Aarona, by dzielił z nim zaszczyt posłannictwa (Wj 3 i 4).

4. A jeśli takie słowa i oświecenia pochodzą od złego ducha, mają wręcz odmienny skutek. W rzeczach większego znaczenia odczuwa dusza łatwość i gotowość, zaś w małych wstręt i odrazę. Pan Bóg tak nie lubi dusz skłonnych do honorów i urzędów, że nawet wtedy, gdy sam im takowe nastręcza, nie chce, aby dusza czyniła to ze skwapliwością i żądzą władzy. Taka gotowość na spełnianie rozkazów danych przez Boga jest cechą charakterystyczną słów formalnych i tym się one różnią od słów sukcesywnych. Te ostatnie bowiem nie tak silnie działają na duszę i nie dają tej gotowości, jaką niosą z sobą słowa formalne, do których rozum mniej się miesza swoją działalnością. Słowa sukcesywne mogą jednak czasem być skuteczniejsze niż formalne, a to dla tej ścisłej łączności, jaka zachodzi pomiędzy Duchem Bożym a duchem ludzkim. Sposób jednak bywa zawsze różny. Słysząc słowa formalne, dusza wie dobrze, że nie ona je wypowiada i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Często bowiem wcale nie myślała o tym, co jej powiedziano, a choćby nawet miała takie myśli, wie dobrze, że to przychodzi skądinąd. 5. Do tych słów formalnych dusza nie powinna się przywiązywać tak samo, jak i do poprzednich. Wtedy bowiem zaprzątałaby ducha tym, co nie jest właściwym i najbliższym środkiem zjednoczenia z Bogiem. Nie szłaby więc drogą wiary i łatwo mogłaby się dać oszukać szatanowi. Nie zawsze bowiem można rozeznać, jakie słowa wypowiada duch dobry a jakie duch zły. Ponieważ zaś słowa te, jak mówiliśmy, nie sprawiają zbyt wielkich skutków, przeto nie można ich po skutkach rozpoznać, tym bardziej, że słowa pochodzące od złego ducha więcej działają w duszach niedoskonałych niż słowa Boże w duszach doskonałych. Niech więc dusza nie stosuje się do tego, co jej te słowa mówią i niech nie uważa ich za coś wielkiego, bez względu na to, czy pochodzą one od dobrego czy od złego ducha. Niech także przedstawi to doświadczonemu spowiednikowi lub innej osobie roztropnej i wiedzącej, co w nich jest słusznego. Niech również postępuje za tym, co jej doradzą, z zaparciem i zapomnieniem siebie samej. Jeśli jednak nie ma osoby doświadczonej w tych rzeczach, niech się nie zwierza byle komu. Łatwo tu bowiem napotkać takich, którzy raczej jej zaszkodzą, aniżeli pomogą. Dusze bowiem nie powinny być kierowane przez byle kogo, gdyż nie jest rzeczą obojętną zbłądzić lub utrafić dobrze w tak ważnej sprawie. 6. Bardzo ważne jest tutaj, żeby dusza nie szła za własnym zdaniem i nie przyjmowała tych słów bez rady i bez potwierdzenia innych. Oszukania są tu bowiem tak subtelne i ukryte, że dusza nie nastawiona wrogo do tych rzeczy, łatwo w błąd popadnie [albo w malej rzeczy, albo w wielkiej]. (s.304) 7. O tych złudzeniach i niebezpieczeństwach, grożących duszy, mówiliśmy już w rozdziałach 17, 18, 19 i 20 (32) tej księgi. Podaliśmy tam również odpowiednie przestrogi. Nie będę ich więc tutaj powtarzał, tylko to jedno [dla bezpieczeństwa] zalecam, by na takich rzeczach zbytnio nie polegać, [choćby się nawet wydawały czymś wielkim, lecz kierować się we wszystkim zdrowym rozsądkiem i tym, czego nas Kościół nauczył i codziennie naucza].

Rozdział 31

Mówi o słowach substancjalnych, jakie duch odbiera wewnętrznie. Podaje jaka jest różnica między tymi słowami a słowami formalnymi. Wskazuje na korzyści, jakie one przynoszą. Podaje rady co do wyrzeczenia się i w ogóle co do ustosunkowania się do nich duszy. l. Trzeci rodzaj słów wewnętrznych to słowa substancjalne. Choć w istocie swojej są one również słowami formalnymi, gdyż tak samo formują się w duszy, tym się jednak różnią, że sprawiają w duszy skutek żywy i istotny, czego same słowa formalne nie czynią. Każde zatem słowo substancjalne jest zarazem i formalne, nie każde jednak słowo formalne jest substancjalne, lecz jedynie to, które substancjalnie wraża w duszę to, co oznacza. Gdyby na przykład Pan Bóg rzekł duszy formalnie słowo substancjalne: “Bądź dobra”, natychmiast substancjalnie stałaby się dobra. Gdyby rzekł: “Kochaj mnie”, posiadłaby i odczuła w sobie natychmiast istotę miłości Bożej. Gdyby jej wśród trwogi powiedział: “Nie lękaj się”, natychmiast odczułaby w sobie spokój i odwagę. “Mowa Pańska bowiem - mówi Mędrzec pełna jest mocy” (Koh 8, 4). Sprawia też w duszy rzeczywiście to, co powiada. Daje to poznać król Dawid, gdy mówi: “Oto podnosi głos swój, głos mocy” (Ps 67,34). Tak uczynił z Abrahamem, gdy mu rzekł: “Chodź przede mną i bądź doskonały” (Rz 17,1). Abraham rzeczywiście stał się doskonały i zawsze chodził w obliczności Bożej. Taką moc miały również słowa Chrystusa, jak czytamy w Ewangelii, bo uzdrawiał nimi natychmiast i wskrzeszał umarłych. Tak również przemawiał substancjalnie do niektórych dusz, a słowa te są (s.305) bezcennej wartości, przynoszą bowiem duszy żywot, odwagę i niezrównane dobra, ponieważ jedno takie słowo Boże więcej czyni w duszy dobra, niż ona sama wykonała go w ciągu całego życia. 2. Odnośnie do tych słów dusza nie ma nic do zdziałania, niczego nie chce, niczego nie odrzuca, niczego się nie obawia. Nic dusza nie czyni, bo Pan Bóg nie wypowiada tych słów substancjalnych po to, by ona je wypełniała, lecz aby sam je w niej wypełniał. I tym właśnie różnią się od słów formalnych i sukcesywnych. A mówię, że dusza niczego nie chce, bo nie potrzeba jej chcenia do tego, by Bóg te słowa urzeczywistniał, ani jej niechęć nie wystarczy, by nie sprawiały wspomnianego skutku. Powinna więc jedynie zachowywać się wobec nich z poddaniem i pokorą. Niczego nie odrzuca, skutek ich bowiem zostaje w duszy w sposób istotny i pełen dobra Bożego, względem którego, skoro je ona przyjmuje biernie, wszelkie jej działanie jest zbędne.

Nie lęka się żadnego oszukania, bo rozum ni szatan wmieszać się tu nie mogą. Szatan nigdy nie jest zdolny spowodować substancjalnego skutku w jakiejś duszy w sposób bierny, tak, by na stałe mógł w niej wywierać skutek swojego słowa. Może to uczynić jedynie wtedy, gdy dusza odda mu się dobrowolnie i gdy on przebywa w niej jako władca, sprawiając w niej te skutki, oczywiście nie w dobrym, ale w złym. Gdyby bowiem dusza była z nim złączona w

(s. 3. Aby uzyskać te pojęcia. stosownie do słów wyżej wspomnianych. Będziemy teraz rozważali o czwartym i ostatnim rodzaju pojąć rozumowych. jakie rozum odbiera z uczuć wewnętrznych. Doświadczenie bowiem wskazuje. jakie budzą się sposobem nadrzyrodzonym wewnątrz człowieka duchowego. które powstają w woli. z których rodzą się wspomniane uczucia. Wskazuje. gdy najmniej jest na nie przygotowana. Ze słowami bowiem Bożymi nie można żadnych słów zestawić. które spełniają wiele ćwiczeń pobożnych. w jakich się ćwiczy. Te odrębne uczucia duchowe mogą być dwojakie: jedne powstają w afektach woli. zawsze oczywiście w materii zła. że szatan wiele dobrych dusz uwodzi przez sugestię i przez swój wielki wpływ. Nie zajmuję się więc nimi tutaj szczegółowo. uczynię to wówczas. Uczucia te. Te. Bóg jednak daje je temu. Jedne z tych dotknięć są wyraźne i trwają krótko. Te jednak. jak dusza powinna się do nich ustosunkować.świadomej złości. powstających w duszy spo sobem nadprzyrodzonym. jakkolwiek te stanowią dla nich dobre przygotowanie. I jedne i drugie mogą mieć różne objawy. i aby Bóg dał jej odczuć swe dotknięcia. chociaż mniej się ćwiczyły. Szczęśliwa dusza. są nierównie wzniosłej sze i więcej sprawiają dobra. dusza nie musi koniecznie być aktualnie oddana ćwiczeniom duchowym. gdy będziemy mówili o oczyszczeniu i o ciemnej nocy woli odnośnie do jej skłonności. Wyraził to sam Bóg mówiąc do Jeremiasza: “Co plewom do pszenicy? Czyż słowa moje nie są jak ogień i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23. Zaliczamy je do osobnych pojmowań rozumowych. 1. pojęcia i poznania. (s. lecz do woli. drugie powstają w substancji duszy. a nie zaznają tych dotknięć Bożych. komu chce i za co chce. Są dusze.10). Panie. Zagadnieniu temu będzie poświęcona trzecia księga tego traktatu (33). kto ją prowadzi. gdy są od Boga. musimy nieco o nich . czy też mniej wyraźne i dłuższe doznania. które powstają w substancji duszy. jakie wypełnia. 28-29). są bardzo wzniosłe. nie pojmuje też. nie wie i nie rozumie skąd i jak powstają. mógłby w niej działać skutecznie. z tym większym skutkiem działają.307) Ponieważ jednak często z tych uczuć przenikają w rozum dotknięcia Boże krótko trwające.306) Rozdział 32 Omawia pojęcia. lecz trwają dłużej. ani ten. bo sługa Twój słucha!” (1 Sm 3. Ani dusza. Nie zależą one od uczynków. obdarza On tymi łaskami w wielkiej obfitości. Przenikają one do rozumu z uczuć duchowych. inne są mniej wyraźne. Inne zaś. Często bowiem doznaje ich dusza wtedy. 2. Podaje ich przyczyny. Im zaś są głębsze i bardziej wewnętrzne. ażeby jej nie przeszkadzały na drodze do zjednoczenia z Bogiem. nie należą do rozumu. w jaki sposób Bóg tych łask udziela. o ile są tylko uczuciami. Te substancjalne słowa pomagają duszy bardzo do zjednoczenia z Bogiem. ani od rozmyślań. Nie może on jednak nigdy sprawiać w duszy skutków podobnych do dobrych. jakkolwiek te ćwiczenia ułatwiają ich otrzymanie. do której Bóg takie słowa przemówi! “Mów.

mniej wyraźne i niższe. wiedza i zrozumienie. Niewiele słów trzeba. a przyjmuje te poznania z pokorą i biernością. bez jej czynnego udziału. A choćby któreś z nich zdawało się jej tak odmienne. ani ogarnąć go działaniem. Bóg. jak wspomnieliśmy. może to osiągnąć tylko przyjmowaniem. tzn. przewyższa światło rozumu. do jakiego na tura nie może się ani wznieść. Z tych uczuć powstających w woli i substancji duszy. (1) Święty nie mówi tego w znaczeniu jakoby wiara niszczyła naturę i gasiła światło rozumu. tj. podobnych do tych czterech. Uczucia te. by je określić. . (2) Faktycznie w Nocy ciemnej. stosownie do ich właściwości. zwany przez filozofów “biernym”. wszystko zależy od dotknięć Bożych powodujących te uczucia. jakie te poznania wnoszą w dzieło boskiego zjednoczenia. aby samodzielnie nie zaczął tworzyć innych. ażeby skończyć omawianie nadprzyrodzonych pojmowań umysłu. Niech więc rozum zaprzestanie wszelkich swych działań. W ten sposób nie stawi on przeszkody korzyściom.wspomnieć. 5. skorzystać może z nauki i przestrogi. kiedy to uzna za stosowne. [dotknięcia te bowiem są już częścią zjednoczenia]. widząc go ogołoconym i uniżonym. lecz że poznanie przez wiarę. wewnętrznym oczyszczeniu woli z jej wewnętrznych odczuć. czy to są dotknięcia Boże krótko trwające czy też mniej wyraźne i dłuższe. Może on to sprytnie zdziałać za pomocą wspomnianych uczuć. Stąd również i poznania z nich wypływające przyjmuje umysł. wystrzegając się jakiegokolwiek działania uzdolnieniem naturalnym. może bardzo łatwo przez swoje działanie zmącić i zepsuć te delikatne poznania. Jeśli bowiem takim pozostanie. albo też aby szatan w tym czasie nie wcisnął się z poznaniami innymi. Teraz przejdziemy więc do księgi trzeciej. jak to uczyliśmy już przy słowach sukcesywnych. to znaczy ani nie starać się o nie. udzieli mu tej łaski. które są jedynym. bez współdziałania z jego strony. ani nie pragnąć ich dopuszczać. że dosyć o nich powiedziałem i cokolwiek by się zdarzyło duszy w zakresie umysłu. co Święty jasno zresztą tłumaczy w następnym rozdziale. które zdoła wlać do duszy. odmiennymi i fałszywymi. zajmującej się takimi poznaniami. co tu nazywamy nocą czynną (34). Poznania te bywają różnorakie: bardzo wzniosłe i jasne. w której za łaską Bożą mówić będziemy o duchowym. 4. spływają na rozum pewne pojmowania. opierające się na autorytecie Boga. znajdzie ona dla siebie naukę i przestrogę w omówionych już ich rodzajach. że do żadnego z nich zaliczyć by go nie mogła (mimo że zdaniem moim nie będzie pojęcia. Rozum więc musi być tu bierny. że celem uniknięcia błędów i osiągnięcia należytej korzyści. rozkosznym. Umysł bowiem. które biernie dokonuje się w duszy. nadprzyrodzonym zrozumieniem. o ile chodzi o przeprowadzenie go przez nie (s. Tyle wystarczy. by przestrzec i przeprowadzić rozum przez te poznania do zjednoczenia z Bogiem w wierze. Jest to najwyższe i najsłodsze dla rozumu odczucie Boga i nie ma należytej nazwy. powstają w duszy przy jej stanie biernym. Widoczne jest z tego. albo też za pomocą uczuć swoich.308) w wierze do zjednoczenia z Bogiem. jaka podana została odnośnie do innych. rozum powinien się wobec nich zachować biernie. którego by nie można podciągnąć do jednego z czterech rodzajów wyraźnych poznań). Sądzę bowiem.

r. 6. rozdz. II. (9) Aristoteles: Metaphysica. (20) Tekst. 6).(3) Mowa tutaj o tak zwanej w teologii potentia obedientialis.). 199). (15) Czyli “trwać w Bogu z uwagą i miłosnym skupieniem”. nn. także Noc ciemną. W Ewangelii Chrystus zachęca apostoła. Augustyna: Ab utroque enim notitia paritur. 2.: Super librum de causis. łaskę kontemplacji mistycznej (por. (18) Patrz szerzej wypowiedzianą myśl Arystotelesa w II księdze Drogi na Górę Karmel. (19) Zdanie niepełne i stąd niejasne. r. (7) Terminem “teologia mistyczna” oznacza św. r. Tomasz i scholastycy nie odróżniają rzeczowo dwóch zmysłów wyobraźni i fantazji. S. (Alcala 1618). do czego i my się stosujemy. Mignę PL 42. (14) Św. (16) Dla lepszego zrozumienia natury i roli trzech znaków brzasku kontemplacji sjwskazana jest lektura paralelnego tekstu w Nocy ciemnej. Noc ciemną. 12. uwierzył. Tomasz. uzupełniony został przez wydawców w oparciu o pierwsze wydanie dzieł Świętego. Jan od Krzyża. r. Dziś terminem tym oznacza się naukę teologiczną o przeżyciach mistycznych. q. § l. posługując się już posiadanymi pojęciami.. n. 29). 17. Obecnie większość wydawców hiszpańskich uzupełnia tekst w oparciu o kodeks z Alcaudete: aquellas formas. l. l. n. . (13) (J 20. 16). (12) Św. tj. IX. 999. 6 i przypis 9 tamże (s. Św. Migne PG 3. c. lect. 970). I. n. zanim dotknął Chrystusa. że św. 17. lib. 18. (11) Szczególnie w rr. I (10) “Sam przez siebie”. (4) Podobną do zacytowanego adagium filozoficznego formułę znajdujemy u św. a. I. c. r. Jan od Krzyża dla ułatwienia zrozumienia swej analizy działalności tej władzy wyodrębnia fantazję jako wybraźnię czynną i twórczą. 9 i 12. by Go dotknął: “Wyciągnij rękę twoją i włóż w bok mój”. (6) Święty nazywa proroka Eliasza “ojcem” duchowym zgodnie z uznaniem go za takiego przez zakon karmelitański. 78. c. 8. T h o m a s A q u. jak wielu pisarzy do jego czasów. a cognoscente et cognito (De Trinitate. (8) Pseudo-Dionysius Areopagita: De mystica theologia. uzupełniane przez wydawców. Święty więc zapewne miał na myśli. czyli drogą refleksji. Jan od Krzyża posługuje się tutaj i gdzie indziej dwoma terminami: “duch” i “dusza” dla odróżnienia wyższej i niższej sfery życia duszy ludzkiej. 5. I. ks. Teresa od Jezusa (Życie. którego brak w kodeksie Alcaudete. 4. lecz uważają je za jedną władzę (Summa theol. (5) Przez “drugą księgę” rozumieć należy następne dzieło. (17) Podobne porównanie kontemplacji daje św. 9. 5. 3. czyli możności przyjęcia przez rozum nowej siły od Boga dla poznawania nadprzyrodzonego. ks. II.

a. Powyższą terminologię uzasadnia Święty podobieństwem niektórych aktów duchowych do działań zmysłów zewnętrznych. że szatan wiele rzeczy może przewidzieć. 1-7. l. 12. (28) Quaestiones quodlibetales. 2.Nec dolor adsit. 6. 2588. (24) Porównania te związane są z pojęciami. właściwą aniołom. Piotr Mańkowski próbuje je przetłumaczyć: słowa kolejne. Tanquerey: Zarys teologii ascetycznej i mistycznej. Jana: palabras sucesivas. (32) Pisze o nich już w r. ks. aby mogła dojść do zjednoczenia z Bogiem w obu tych władzach. Zob. Podaje naukę jak dusza powinna się zachować co do pojmowań w kręgu tych dwu władz. l. . formales y sustanciales. t. 656-7). Mignę PL 63. (33) Począwszy od r.: Dialogi. (25) Dokładny tekst Boecjusza brzmi: Tu quoque si vis lumine ciaro cernere verum. Migne PL 182. ad l. (29) Wspomniany temat został faktycznie omówiony w 17 i 18 rozdziale. II. (27) S. (31) Na język polski trudno przełożyć terminy hiszpańskie. 35.Tramite recto carpere callem. c. Tomasz z Akwinu: De veritate. 7. 684.(21) Św. Bernarda z Clairveaux w Epistola 111. a. Qu. użyte przez św. (26) Występuje tutaj szereg terminów właściwych symbolicznemu językowi mistyki. opisał Święty w Nocy ciemn ej. 21 i 22. rr.Gregorius M. (30) Faktycznie odpowiedź tę dał w r. pamięci i woli) Omawia oczyszczenie pamięci i woli przez noc czynną. q. formalne i istotne. s. (34) Tekst n.Spemque fugato. KSIĘGA TRZECIA (Noc czynna ducha. Niemniej jednak zostaje pewne. . gdyż ma niezwykłą intuicję rozumową. właściwych początkującym. (23) Siedem subtelnych wad. . Migne PL 66. w doskonałej nadziei i miłości . Ks. arcyb. Kraków 21949. A. . I. 5 pochodzi z kodeksu w Alba i jest dłuższy od odpowiadającego mu tekstu z Alcaudete. II. (22) Powiedzenie św. 198. I.Gaudia pelle. lib.Pelle timorem. jakie o zjawiskach przyrody mieli ludzie w XVI w. . 16. 16. (De consolatione philosophiae.

będzie mniemał. do czego podawaliśmy wskazówki. a teraz powiemy o pamięci. jak pamięć powinna się z nich opróżniać. będącym zgodnie ze swą naturą. żeby człowiek duchowy. niźli ją budujemy. 3.310) do naszego celu. Ażeby od przyjętego sposobu wykładu nie odstąpić i aby ułatwić zrozumienie rzeczy. podobnie jak już teraz mógłby mieć wątpliwości co do tego. Czytelnik tych ksiąg powinien pamiętać o celu. Albowiem. dla jakiego to mówimy. Przeprowadzimy to pokrótce w tej trzeciej księdze.: przyrodzone. Ukończywszy rozważania związane z rozumem. Jest bowiem rzeczą niemożliwą. Poucza. Ci bowiem muszą przygotować się przez dyskursywne i zrozumiałe pojmowania. O tych trojakich pojęciach będziemy z kolei mówili za łaską Bożą. tj. jak ma postępować wśród wszel kich doznań. Mogłoby to się rzeczywiście stać. później zaś o woli. należy nam koniecznie omówić ten przedmiot we właściwej mu i ściśle określonej treści. Bez tego może mieć dużo wątpliwości na temat tego. pamięci i woli. gdybyśmy pouczali początkujących na drodze doskonałości. ażeby dusza mogła zjednoczyć się z Bogiem według tej władzy. 2. że raczej niszczymy drogę ćwiczenia duchowego. Zaczniemy od pojęć naturalnych. tj. uczyniliśmy już bardzo dużo. jakby zbiornikiem wszystkich przedmiotów. odnoszących się do przedmiotów bardziej zewnętrznych. nadprzyrodzone i wyobrażeniowe duchowe. Pouczyliśmy już rozum. Działania bowiem jednych zależne są od drugich. aby wszedł w teologiczną cnotę wiary i by według tejże władzy rozumu dusza połączyła się z Bogiem w czystej wierze. Rozdział 2 Mówi o naturalnych pojmowaniach pamięci.Rozdział l 1. jeśli należycie ukształtuje swój rozum w wierze. podając rozróżnienia odpowiednie (s. by dusza w obu tych władzach złączyła się z Bogiem w doskonałej nadziei i miłości. Później zaś omówimy skłonności woli i tym rozważaniem zakończymy tę trzecią księgę czynnej nocy ducha. cośmy powiedzieli odnośnie do rozumu. 1. nie został równocześnie pouczony o postępowaniu pozostałych dwu władz i pozostałych dwu cnót. co będzie czytał. Podział przeprowadzimy na podstawie rozróżnienia przedmiotów przez nią pojmowanych. . I one bowiem muszą się oczyścić ze s wych doznań tak. Teraz należy nam to samo uczynić odnośnie do dwóch innych władz duszy. widząc jak unicestwiamy władze w zakresie ich działalności. Są one potrójne: przyrodzone. nie trzeba więc będzie zbyt długiego zatrzymywania się nad innymi władzami. czyli pierwszą władzę duszy. Analogicznie do tego mamy trzy rodzaje pojęć pamięciowych. zajmiemy się więc pojmowaniami każdej z tych władz. wyobrażeniowe i duchowe. Zaczniemy zaś najpierw od pamięci.

tak naturalne jak i nadprzyrodzone. Zjednoczenie bowiem może dokonać się tylko wtedy. by ją wyprowadzić poza jej naturalne granice i właściwości. Ze wszystkich tych poznawań i kształtów pamięć ma ogołocić się i opróżnić. nie podpadającym pod żadne formy i obrazy. na co wskazuje codzienne niemal doświadczenie. Zjednoczenie z Bogiem opróżnia ją z fantazji wymiatając niejako wszystkie formy i poznania. Zastosujemy to do pamięci. tak by w niej nie zostało ni znaku poznania. że tylko z wielkim wysiłkiem może sobie coś przypomnieć. Zatem i pamięć nie może trwać równocześnie w zjednoczeniu z Bogiem oraz w formach i poznaniach szczegółowych. by Bóg sam dokonał w duszy zjednoczenia z Sobą.2. to przez nie rozumiemy te wszystkie. zależnie od tego. czym On nie jest. (s. że Bóg. Zdarza się czasem. W takim zjednoczeniu pamięć ogołaca się i oczyszcza z wszystkich poznań. Ponieważ jednak podajemy tu naukę o postępie w kontemplacji aż do zjednoczenia z Bogiem. zgodnie z naszym założeniem. raz w niższym. oraz podnosi ją do rzeczy nadprzyrodzonych. czyniąc te dotknięcia jednoczące w pamięci. że zdaje się całkowicie unicestwiać i zatracać wszelką zdolność odczuwania i sądu. ponad wszelkie poznanie szczegółowe i posiadanie odczuwalne. jakie może ukształtować i wytworzyć. Chrystus Pan mówi. pozostając nieraz w takim zapomnieniu. To uwolnienie pamięci musi się odnosić do wszystkich form bez wyjątku. ni śladu rzeczy. oraz starać się stracić wszelkie o nich wyobrażenia. wzroku. co nie jest Bogiem. w szczytnej nadziei Boga nieogarnionego. lecz raczej stanowią przeszkodę. Dlatego.312) . Należy tu zauważyć jedną rzecz znamienną.nie wie o niczym. tj. czym jest. czy działanie łaski jest silniejsze czy słabsze. jak to mówiliśmy w nocy rozumu. wszystkie te środki i zmysłowe ćwiczenia władz zostać muszą poza nami i umilknąć. jakie mogłaby uchwycić. które pamięć kształtuje lub może wytworzyć na podstawie działania pięciu zmysłów ciała: słuchu. aniżeli przez to. Dusza powinna dążyć do Boga poznając Go raczej przez to. 24). jeżeli się nimi nie przestanie zajmować. Jeśli pamięć jest naprawdę zjednoczona z Bogiem. będącego siedzibą pamięci i dokonuje tak wielkiego przewrotu. Bóg bowiem nie podpada pod żadną formę ni żadne szczegółowe poznanie. Naturalne bowiem zdolności nie podołają tak wzniosłemu zadaniu. aby w ten sposób przygotować miejsce na dary i oświecenia nadprzyrodzone. w wielkim zapomnieniu . 4. Tym samym więc musi odrzucać całkowicie wszystkie pojmowania. Tym tylko bowiem sposobem wzniesie się ona ponad samą siebie. Przez pojęcia naturalne powstające w pamięci. jak gdyby nigdy nic przez nią nie przeszło w zupełnym zapomnieniu i zawieszeniu wszystkiego. gdy dusza oderwie się od wszystkiego. jest sama bez formy i kształtu. lecz aby stała się nagą i pustą. pamięć zatapia się w najwyższym Dobru. Inaczej nie będzie mogła zjednoczyć się z Bogiem. równocześnie i nagle sięga do mózgu. należy uwolnić i opróżnić władze oraz pozbawić je ich naturalnych praw i działalności. że “nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6. oraz wszystkie inne. 3. smaku i dotyku. powonienia. Gdy działanie wyobraźni zaniknie. Raz bywa to w stopniu wyższym. 5.

Paweł bowiem mówi. gdyż nie pamięta się o wypełnianiu tego co moralne i racjonalne. że przypominają sobie (za pomocą form. ale mimo to jest to bądź co bądź niszczenie naturalnego używania i działania władz duchowych. 7. lub bez form) to. Pamięć bowiem jest wówczas całkowicie zagubiona w Bogu. a stają się Boże. trzeba. Św. że wiedzą to. by dusza oderwała pamięć od wszystkich uchwytnych pojęć. nie traci już pamięci co do obowiązków moralnych i naturalnych. co powinny . Popełnia wtedy liczne błędy w czynnościach zewnętrznych. bez wyobraźni bowiem nie ma odczucia. co dusza czyni. wykazuj e o wiele większą doskonałość w tym. Początkowo bowiem wchodzi jakby w wielką niepamięć o wszystkich rzeczach. gdyż zacierają się w niej wszelkie formy i poznania. Stąd działania duszy zjednoczonej z Bogiem są z Ducha Bożego i Boże. tym bardziej udoskonala się odnośnie do wiadomości szczegółowych. że ten. Wtedy bowiem człowiek będzie bardziej bezmyślny niż zwierzę. “kto łączy się z Panem. 17). czego nie powinny wiedzieć. Niekiedy zniknięcie pamięci i zawieszenie wyobraźni w tym zjednoczeniu pamięci z Bogiem jest tak całkowite. o tym. Natomiast dusze z Bogiem już doskonale zjednoczone nie odczuwają tego. a nie ma niewłaściwych. czy jej powiedziano czy nie powiedziano czegoś. a dusza nie zdaje sobie sprawy z tego. co czyni lub czynić powinna. Dlatego czynności pamięci i pozostałych władz są w tym stanie boskie. a więc nadprzyrodzony. co jest najwyższym dobrem. bo bez możliwości myślenia i pamiętania o potrzebach i czynnościach naturalnych. Na podobne racje jest jasna odpowiedź. tylko ją udoskonala (1). co powinny wiedzieć.6. będącym już stanem nadprzyrodzonym. Zapomina o jedzeniu i piciu. aż w końcu zatraci je zupełnie. a nie wiedzą tego. Zawieszenia owe i zanik pamięci dają się zauważyć raczej w początkach zjednoczenia z Bogiem. Ponieważ zaś pamięć jest przeobrażona w Boga. gdyż Duch Boży sprawia. Może ktoś powiedzieć. Tutaj zaś z konieczności będzie zniszczenie. Ażeby zaś Bóg począł użyczać tych dotknięć zjednoczenia. Przeciwnie. Nie czuje również bólu. W tym stanie działania duszy przestają być odrębne. Im bardziej pamięć jednoczy się z Bogiem. pamięć staje się całkowicie bezsilna. W trwałym stanie zjednoczenia. przemieniwszy je bowiem w siebie sam nimi rządzi i porusza na sposób boski. oraz o tym. Bóg przecież nie niszczy natury. nie mogą się w niej wycisnąć formy ani wiadomości o rzeczach. choćby go jej zadawano. 9. według swego ducha i woli. gdy dojdzie do doskonałego stanu zjednoczenia. Tym sposobem pozbawia się człowiek poznań i form. Bóg posiada je niepodzielnie jako ich właściciel. co jest przyrodzoną powinnością. co się z nią w tym czasie działo. jest z Boga. gdyż to. czy się coś dokonało. 8. jest z Nim jednym duchem” (7 Kor 6. a inne władze ustają w swoi ch naturalnych czynnościach i przechodzą ze swego poziomu naturalnego na boski. Stąd czynności takich dusz same w sobie są właściwe i rozumne. chociaż nie czyni tego przez formy i poznanie pamięciowe. czy widziała coś czy nie widziała. że wszystko to jest dobre. iż wiele czasu może upłynąć. zwłaszcza że wtedy nie ma nawet i świadomości. które są środkiem przypominania. Gdy dusza jednak dojdzie do habitualnego stanu zjednoczenia.

lecz to (s. chcąc przyjąć tę modlitwę. Gdy jednak zechce polecić Bogu tę. Dusza jednak musi się o ile możności do tego przysposobić. które dzieją się lub dziać będą. Do Jej duszy nie przeniknęła żadna forma jakiegoś stworzenia i nigdy nią nie powodowała. Powie może ktoś. odnoszą zawsze swój skutek. to zaś leży w jej możliwościach naturalnych. co zdaje się niemożliwe. a prawdę mówiąc. albowiem Pan Bóg kieruje władzami tych dusz do celów zgodnych ze swoją wolą i rozporządzeniem. sposobem dla niej niezrozumiałym. . gdyż władze te przemienione są w byt boski. 10. Podam tu kilka przykładów. wchodzą w ogólną. choćby dusze te nie były tam obecne. jak to będziemy mówili z Bożą pomocą w biernej nocy duszy. 11. których nigdy nie znała ani o nich nie słyszała. Nie ulega bowiem wątpliwości. Nie będzie pamiętała o tym za pomocą jakiejś formy. ażeby nie było uchybienia. Czasami czyni to Duch Święty przez formy umysłowe. dusza mimo wysiłków na to się nie zdobędzie. Pan Bóg. 12. całkowitą wiedzę Bożą.314) przypomni się jej samo. odpowiednio do stopnia jej przygotowania i według swej woli. Inny przykład. będących w tym stanie. oraz dosięgnąć nadprzyrodzoności i z nią się zjednoczyć. częściej jednak bez uchwytnych pojęciowo form i dusze same nie wiedzą. wreszcie sprawia. że tylko sam Bóg może duszę podnieść do stanu nadprzyrodzonego. że dusza nie może do tego stopnia uwolnić i opróżnić pamięci z form i wyobrażeń. 13. co powinny kochać. Nasuwają się tu bowiem dwie trudności. którą Pan Bóg od początku podniósł do tego wzniosłego stanu. co należy zapomnieć. będące ponad siły i zdolność człowieka: usunąć naturę za pomocą zdolności naturalnej. Kiedy więc Bóg uzna za stosowne. ale i w wielu innych. Byłoby to rzeczywiście niemożliwe. że kochają to. Jeśli bowiem dusze nie pragną wiedzieć ani pojmować niczego z pomocą swoich władz. że pragnie to uczynić.pamiętać. co nie jest w Bogu. Mówi bowiem Mędrzec: “Wszystkiego bowiem nauczyła mię Mądrość” (Mdr 7. która o to prosiła. Prawdy te podane są w napisach na rysunku Góry. skąd im przychodzi ta świadomość. Jakaś osoba prosi drugą. będącą już w tym stanie zjednoczenia. Jakaś osoba ma coś wypełnić w oznaczonym czasie. Może również pobudzić ją do modlitwy za takich. a nie kochają tego. kiedy i jak trzeba to wykonać. Tak było z Najświętszą Panną Maryją. dla samej ludzkiej zdolności wprost niemożliwe. Jeśli bowiem dusza ze swej strony opróżnia się i uwalnia ze wszystkiego. gdyby trzeba było to spełnić możliwościami tylko naturalnymi. co jeszcze bardziej jest trudne. Gdyby jednak Pan Bóg nie chciał tej modlitwy. 21). Jej poruszenia pochodziły zawsze z Ducha Świętego. Uczynki i modlitwy dusz. Nie trzeba się temu dziwić. Osoba proszona nie będzie pamiętała o tym przez jakąś formę lub wspomnienie w pamięci. ażeby ją poleciła Bogu. pobudza jej wolę tak. W tym stanie wszystkie pierwsze poruszenia władz u takich dusz są boskie. by mogła dojść do tak wzniosłego stanu. Bóg podnosi ją do zjednoczenia. I nie tylko w takich rzeczach Duch Święty oświeca dusze. Przychodzi ona z Mądrości Bożej. tym bardziej że Bóg ją w tym wspomaga. podniesie ją do trwałego stanu doskonałego zjednoczenia. nikt zaś inny nie może wpływać na ich działanie. Czyni to przy jej biernym stanie. a zapominają o tym.

trzecia jest pozbawiająca. Nic więc dziwnego. Boskich zaś skutków. W tym bowiem oczyszczeniu i nocy czynnej nie dopełnia się jeszcze całkowicie boskie zjednoczenie. Objaśnimy to więc w nocy biernej. Omawia tutaj pierwszą szkodę. oraz woli. posługujący się naturalnymi wiadomościami i pojęciami pamięci w drodze do Boga lub innych rzeczy. wącha. Powiada bowiem św. które dusza może odbierać przez pamięć. będę jeszcze o tym mówił w nocy biernej (2). nic nie czyniąc. 15. a nie one to czynią. to są one podobne do tych. Dla tak wielkiego dobra warto wiele przejść i przecierpieć z cierpliwością i nadzieją. na jakie narażona jest dusza. Tutaj podam tylko niezbędny sposób postępowania. itd. że traci się wiele dobra duchowego. widzi. jakie doskonałe zjednoczenie sprawia w duszy. i nie związaną z żadnym rozważaniem ani wzniosłym. Niech zapomni do tego stopnia.316) Rozdział 3 Mówi o trzech rodzajach szkód. rządzeni są Duchem Bożym. Chociaż prawdą jest. Równocześnie ma zostawić pamięć wolną i opróżnioną. (s. by człowiek duchowy zachowywał zwykle następującą przestrogę: ze wszystkich rzeczy. Na trzy niebezpieczeństwa i szkody naraża się człowiek duchowy. jak w razie potrzeby stara się o przypomnienie czegokolwiek. Jedno tylko zaznaczam. które najczęściej Bóg porusza w ich działaniach. Bóg bowiem przyjdzie w odpowiedniej chwili. czyli pobudzani we władzach swoich do dzieł boskich: “ Który chkolwiek bowiem ożywia Duch Boży. aby pamięć. . tak ze strony rozumu jak i pamięci. która by zawsze i we wszystkim poruszana była przez Boga w stanie ciągłego z Nim zjednoczenia. tu więc nie zatrzymuję się nad nimi. Paweł. 1. lecz niech zaraz zapomni o nich i stara się to czynić tak usilnie. w której dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. Że na przykład traci się czas.14. że choćby przez dłuższy czas nie odczuwało się korzyści z tego zawieszenia pamięci odnośnie do pojęć i form. że trudno byłoby znaleźć duszę. Wszystko bowiem co naturalne. dając jej dobrowolnie przepaść w zapomnieniu jak rzeczy. jeżeli nie zaciemni się co do wiadomości i rozważań pamięciowych. aby nie została w pamięci żadna o nich wiadomość ani ich kształt. nie omawiamy w tej nocy i oczyszczeniu czynnym. smakuje lub dotyka niech nie czyni składu ani skarbu w pamięci. weszła czynnie w tę noc i oczyszczenie. ci są synami Bożymi” (Rz 8. Co do wątpliwości i zarzutów. Dwie pierwsze szkody szkodzą wprost. Sposób ten polega na tym. 16. niech się człowiek duchowy nie dręczy. ani niskim. jeśli boskie jest zjednoczenie duszy. to jednak są dusze. 14). tak jakby ich wcale nie było na świecie. że działania są boskie. jakby w ogóle taka władza nie istniała. która przeszkadza. przeszkadza raczej niż pomaga. że synowie Boży. to jest ci przemienieni i zjednoczeni w Bogu. jeśli się chce zastosować je w tym co nadprzyrodzone. jakie były przy omawianiu działań rozumu. które słyszy. o ile to jest w jej możności. oraz żeby bez pośrednictwa jakiejś formy jej władze zawsze były pobudzane w sposób boski. Odpowiedziałem na nie już poprzednio. jakie by się tutaj mogły nasunąć.

jak mówi prorok. zwłaszcza ten. niedoskonałości. będącymi zbiorem wielu niedoskonałości i niedorzeczności. sądy. co się smoły dotyka. Otóż trzeba zaznaczyć. Od tych wszystkich szkód. 3. W tym stanie bowiem trzeba koniecznie stracić z oczu naturalne widzenie władz. tym podobnych rzeczy. Są one czasem tak subtelne i niedostrzegalne. ani do czynnej na nie uwagi. że nie zwycięży ich całkowicie. czego dotykał i smakował. Na pierwszą ze szkód. gdy one się nasuwają. pozbawiająca. druga od szatana. przy czym niekiedy zło będzie się wydawało dobrem a dobro złem. wtedy. 14). co pewne. gdyż niepodobna. aby Bóg do nich przemawiał. Zaś wszystko to. że dusza zaciemniając pamięć. że dusza nieświadomie plami się nimi. nienawiści. jeśli zatrzymuje w pamięci to. 2. pożądania. widział. to. a częstokroć wyraźne grzechy powszednie itd. bo z tego zwykły się wywiązywać pewne odczucia bólu. będących wielką pomocą do otrzymania Jego łask. chociażby nawet rozważania i poznania odnosiły się do rzeczy Bożych. . nie wierzę.Pierwsza pochodzi ze strony rzeczy tego świata. Czyni to dusza wówczas. jeśli zaciemnia pamięć odnośnie do wszystkich rozważań i poznań. do doczesności. Wszystko to bardzo plami duszę. tym samym pozbawia się wielu dobrych myśli i rozważań o Bogu. musi dusza z konieczności popaść w wiele błędów. naraża się dusza wskutek poznawań i rozważań. by dusza nie miała żadnej skłonności uczuciowej do stworzenia. wąchał. to co najmniej niedoskonałości. gdy oderwana od swych władz uchodzi na pustynię. próżnej chwały itd. pustej radości. 4. pogrążyć je w milczeniu i ciszy. Mógłby mi ktoś powiedzieć. pochodzącą od rzeczy tego świata. od wszystkich tych szkód uwalnia się dusza. Czystość ta zaś polega na tym. Oprócz tego znajduje w nich człowiek wiele pobudek do wydawania sądów. Twierdzę jednak. jak ten. to jest naraża się na błędy. fałszywej nadziei. obawy. który zatrzymuje się nad wspomnieniami. co słyszał. że przecież człowiek może przezwyciężyć wszystkie te trudności. że więcej tu pomaga do postępu czystość duszy niż wszystko inne. że zajmując się takimi myślami i rozważaniami. Niespostrzeżenie obrzucają one dusze wielką nieczystością. Człowiek popełnia błędy na każdym kroku. jest to trudność i zamieszanie przeszkadzające zjednoczeniu się z Bogiem. Nieraz bowiem prawda zdaje się być fałszem. aby ktokolwiek zdołał się uchronić inaczej jak zaciemniając pamięć i uwalniając ją od tych wiadomości. gdyż i tak pojmowanie władz duszy i ich działanie jest niedoskonałe. Nie traci wtedy wiele. O wiele więc korzystniej będzie ogołocić te władze. wątpliwym lub przeciwnie. by się nie musiał zatrzymywać pamięcią nad złymi lub dobrymi przymiot ami innych. Najlepiej więc zwyciężyć wszystko naraz przez całkowite zaćmienie pamięci. Może również ktoś powiedzieć. trzecia. “Bóg mówi do jej serca” (Oz 2. Jest więc rzeczą jasną. marnowanie czasu i wiele innych. z trudnością bowiem możemy poznać istotę prawdy.

który w ciele przeszedł przez zamknięte drzwi do swych uczniów i przyniósł im pokój (J 20. Jest to wielkim do brem. 6. że fałszywe zdają się prawdziwymi. co by mogło wywołać roztargnienie. mówiąc niejako z prorokiem: “Mów. że dusza nie rozmyślając za pomocą pamięci. nie ma bowiem żadnego punktu zaczepienia. próżnej miłości i w ogóle oszukuje ją na różne sposoby. Wtedy bowiem roztargnienia te nie mogą do niej przeniknąć. gdybyśmy zamknąwszy bramę dla rozpamiętywań i rozważań Bożych. gdy ona jest zawsze skupiona. Dusza uciszona i milcząca. jaka dla duszy wyniknąć może z poznań pamięciowych. gdy myślała. jak to się stało i nie będzie współdziałała. otwarli ją równocześnie dla ziemskich. jakie szatan d uszy wyrządza. jako rzeka pokoju (Iz 48. niech wie. co do niego mogłoby przeniknąć. Nie będzie ona rozumiała. wejdzie również sposobem duchowym do duszy. rozumu i woli zamknięte dla wszelkich wrażeń. że wszystkie oszukaństwa i szkody. ani którędy. zwracając się na nią według słów proroka. tym samym zamyka się szczelnie drzwi przed tymi diabelskimi szkodami i uwalnia się od nich duszę. mogłoby się to stać. przychodzą one raczej na skutek roztargnienia pamięci. 19-20). Jeśli się więc zaciemnia pamięć co do nich i pogrąża ją w zapomnieniu. Prócz tego zwykł tak zestawiać i motywować różne rzeczy w fantazji. W tym wszystkim niech nie traci starania o modlitwę. Owszem. Tu jednak zamykamy ją całkowicie i chronimy przed wszystkim. . Rozdział 4 Mówi o drugiej szkodzie. Szatan bowiem nie może nic sprawić w duszy bez pośrednictwa działalności jej władz.318) jak to nastąpiło. że się zatraca albo zatraci w przyszłości.5. Najwięcej zaś potrafi ją usidlić przez pojmowania pamięci. szatan jest zupełnie bezsilny. pobudzając przez nie duszę do pychy. Niech więc pamięć zamknie się w sobie bez obawy i trosk. 10). Podsuwa bowiem kształty. słucha tylko słów Bożych. żeby do pamięci mogły przenikać złe myśli. Druga szkoda “pozytywna”. niech wśród ogołocenia i próżni trwa w nadziei. gniewu itd. twierdząc. chociaż oni nie wiedzieli. W tym ogołoceniu się zaleje ją pokój. roztargnienia czy inne niedorzeczności i błędy. Panie. To miał na myśli Oblubieniec w Pieśni nad pieśniami. poznania i rozważania. (s. zamknięty przed wszystkim. 18). które powstawały w niej wówczas. chciwości. jakiej dusza może doznać od szatana. utrapień i ciemności. Jeśli pamięć zaciemnia się w swych działaniach. Uwolni ją wtedy od wszystkich zwątpień. podejrzeń. Doprowadza też niejedną duszę do niesłusznej nienawiści. wchodzą w nią przez te poznania i rozważania pamięci. który za pomocą tego środka zyskuje nad duszą ogromną władzę. ale wtedy tylko. nie osiągnie żadnego dobra i narazi się na różne roztargnienia i słabości. 12). a dobro jej przyjść nie omieszka. jeśli pójdzie drogą naturalnych pojmowań pamięci. bo nie mają ani skąd. że jest niemożliwe. tzn. Albowiem Ten. bo słucha sługa Twój!” (l Sm 3. Można powiedzieć. mając bramy władz pamięci. 1. pochodzi ze strony szatana. gdy mówił do swej oblubienicy: “Ogród zamknięty. Gdyby mimo to jeszcze ktoś wysuwał wątpliwości. zazdrości. a prawdziwe fałszywymi. zdrój zapieczętowany” (4.

Dla należytego zrozumienia. zarówno w rzeczach Bożych jak i ziemskich. Chciałbym. Trzecia szkoda. zostaje zależnie od pojmowania. jak te pojmowania przeszkadzają rozwojowi dobra moralnego w duszy. 1. napawa duszę smutkiem. raz nienawidzi. Z tego wszystkiego łatwo można zrozumieć. to znowu smutna. które jest skutkiem moralnego uciszenia. uciszenie i cnoty moralne. Zamieszania bowiem powstają w duszy tylko na podstawie pojmowań pamięci. Z tego znów wynika w sposób konieczny zamieszanie przy zmianie danego pojmowania. jest pozbawiająca. zmartwień i smutków. Uspokoi się dopiero wtedy. która grozi duszy drogą naturalnych pojmowań pamięci. z których rodzą się skłonności.320) usposobieniu. według przysłowia: czego oko nie widzi. 2. jak poznania utrudniają w duszy rozwój dobra. Iluż smutków i utrapień. trzeba zaznaczyć. Takie postępowanie daje duszy: uspokojenie. wedle jej władz. pożądanie itp. Jeśli takie przypomnienie jest niemiłe i przykre. jakie szatan wyrządza w ich duszach za pośrednictwem pamięci. Tych cugli powściągliwości nie może dusza prawdziwie posiadać. Rozdział 5 Mówi o trzeciej szkodzie. płynącego z cnót moralnych. choćby nie sprawiało takiego dobra.2. co przecież jest wielkim dobrem. [Przynosi nadto z sobą wiele brudów i kala nimi dusze. nienawiścią itp. iluż złych i próżnych radości staje się ona powodem. że przez nie uwalnia się dusza od wielu utrapień. jakie dzieje się wówczas. żeby ludzie duchowi pilnie baczyli na szkody. jest wielkim dobrem. naturalne pojmowanie pamięci. oraz na pozbawieniu jej wszystk ich rzeczy pojmowanych nie będących dobrem niepojętym.. gdy o wszystkim zapomni. jakiej doznaje dusza przez szczegółowe. jeśli jest przyjemne. że dobro moralne polega na poskramianiu namiętności i nieuporządkowanych pożądań. to znowu koc ha i nigdy nie może wytrwać w jednym (s. w jedno niepojęte dobro. Widzimy bowiem. jeśli nie zapom ina i nie odrzuca od siebie rzeczy. Uczy nas tego doświadczenie. nic nie mąci jej spokoju i nie rozbudza pożądań.] Oddala je natomiast od doskonałego skupienia. jeśli się nią wiele posługują. Takie ogołocenie. oraz oddala się od wielu niedoskonałości i grzechów. czyli właściwe dobra moralne. Dopiero gdy zapomni o wszystkim. tego serce nie pragnie. . Przeszkadza jej bowiem w osiągnięciu dobra moralnego i pozbawia ją dobra duchowego. Dusza raz jest radosna. mniej lub więcej poruszona i pobudzona co do tej rzeczy. Skupienie to polega na wprowadzeniu całej duszy. gdy dusza wchodzi w Boga. Przede wszystkim dlatego. że ile razy dusza zaczyna myśleć o jakiejś rzeczy. budzi radość.

próżne są wszystkie niepokoje. które rodzą się z myśli i pojęć pamięci. Takie bowiem niepokoje i zmartwienia. to może ona również wyciągnąć z nich dla siebie przeciwne korzyści. jakim jest sam Bóg. On bowiem . Choćby jednak nie było innej korzyści.“oddala się od myśli. co już zostało powiedziane. 5).jak mówi Mędrzec . że ta sama nauka może służyć dla dwóch przeciwieństw (3). Szatan bowiem za pomocą myśli i różnych pojęć wciska się do duszy oraz wtrąca ją w wiele nieczystości i grzechów. Nadto. Jeśli więc dusza oderwie się od tych myśli. I rzeczywiście. W tej myśli mówił Dawid: “Zaiste. Jest to najlepszym przygotowaniem na przyjęcie mądrości ludzkiej i boskiej oraz innych cnót. lecz przeciwnie. dusza uwalnia się od wielu pokus. nic nie pomagają dla złagodzenia tychże rzeczy i wypadków. Do Boga bowiem dusza powinna dążyć raczej nie rozumiejąc niż rozumiejąc. w następstwie czego. 8). wolna od trzeciej szkody przysposabia się najlepiej na przyjęcie poruszeń i pouczeń Ducha Świętego. jeśli się opróżni z nich i zapomni o nich. powstające w duszy z niepomyślnych rzeczy i wypadków. W miejsce drugiej szkody. które są bez rozumu” (Mdr l. co jest wielką rzeczą. Jeśli zaś zajmie się rzeczami uchwytnymi. jak to wyraża Dawid: “Myśleli i mówili złośliwie” (Ps 72. jaką bronią uderzyć na ducha. Dusza wchodząc w takie skupienie i zapomnienie o wszystkim. by przyjąć dobro nieuchwytne. nie będzie zdolna ani dostatecznie swobodna. Niech więc stara się przejść z tego co jest zmienne i uchwytne do tego co jest niezrozumiałe i nieuchwytne. to samo oderwanie się przez ogołocenie pamięci. niż pomagają. Korzyści te osiągnie wtedy. od wszystkich niepokojów i zmartwień jest już wielkim zyskiem dla duszy. 2. szatan nie wie. dusza cieszy się uciszeniem i pokojem ducha. jakie może posiąść sposobem naturalnym w zakresie pamięci. ponieważ jest wolna od zamieszania i zakłócenia. i wiele rzeczy idzie na opak. Mówią bowiem uczeni. l. gdyż nie przynosi on żadnej korzyści. 7). Dusza bowiem zmienna i nieutwierdzona w dobru moralnym niezdolna jest jako taka przyjąć dobro duchowe. wynika jasno z tego. Ono bowiem udziela się ty lko duszy opanowanej i uspokojonej. Jeśli się zaś znosi . zazwyczaj szkodzą nie tylko im. Wobec tego zamiast pierwszej szkody. próżny jest wszelki niepokój. że zaprzątnięta pamięć przeszkadza również dobru duchowemu. 3. próżno trwoży się wszelki człowiek” (Ps 38. które raczej szkodzą. poruszeń i sugestii złego ducha.3. ale i samej duszy. a takimi są poznania pamięciowe. raduje się czystością sumienia i ducha. może zwracać uwagę tylko na jedną rzecz. Choć więc wszystko na ziemi kończy się i ginie. Rozdział 6 Mówi o korzyściach przychodzących dla duszy z zapomnienia i opróżnienia z wszelkich myśli i pojęć. Jeżeli z pojmowań pamięciowych wymkną dla duszy szkody. dusza pragnąca tych doznań pamięciowych i przywiązująca do nich znaczenie. To.

By zaś dojść do Boga. że we wszystkich wypadkach życia. pozostaje zwykle w duszy. a jest nim uspokojenie umysłu i pokój we wszystkim. co nie jest Bogiem. Trzeba tu więc pewnych wskazówek co do tych rzeczy. nie utracimy dobra większego ponad wszystką pomyślność ziemską. gdyby nie tylko zapomniał o różnych wiadomościach i myślach. co do niego nie należy. niepodobna nie natknąć się pamięcią na rzeczy. mieszają i zakłócają ducha zostającego w zupełnym pokoju. Znosząc wszystko z jednakowym usposobieniem. że nie ma nic lepszego niż weselić się i czynić dobrze za żywota swego” (Koh 3. Daje przez to do zrozumienia. niech nigdy nie myśli o tych wyraźnych i jasnych rzeczach. obrazów czy wiadomości. słów i uczuć odbieranych drogą nadprzyrodzoną. powinniśmy się raczej weselić niż smucić. Gdy dusza doświadczy którejś z nich. 2. 20). które. iż mimo usilnego ćwiczenia się w dobrym. Również pamięć musi się oderwać od wszystkich form i wiadomości. W tej (s. Hbr 11. znając dobrze szkody i pożytki owe. tym mniej jest zdolna do wejścia w głębię wiary. odnosi się do tego. tak pomyślnym jak i przeciwnym. nie tylko dusza wiele z tego korzysta. choćby najgorszych. jeżeli o nich się myśli. czego jeszcze się nie posiada (por. jakie pamięć przechowuje w sobie. objawień. Im więcej zatem ogołaca się pamięć z wszelkich wiadomości i form. patrzenia i zajmowania się tym. czy one będą naturalne czy nadprzyrodzone. Wszelkie bowiem posiadanie przeciwne jest nadziei.322) myśli mówi Jeremiasz: “Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. Jeśliby bowiem pamięć zajmowała się nimi. Trzeba jednak dać pewne rozróżnienie ze względu na formy i poznania. Salomon. od słuchania. która pochłania wszystko inne. Dotyczą one rzeczy nadprzyrodzonych: widzeń. Tego pokoju nie utraciłby człowiek nigdy. że im więcej dusza zajmuje się jasnymi i wyraźnymi pojęciami. Im zaś większą ma . Są to wyobrażenia i poznania nadprzyrodzone. nie jest Bogiem. Trzeba bowiem zawsze trzymać się zasady. by mogła się złączyć z Bogiem w nadziei. 4. Żadna forma czy poznanie nadprzyrodzone. Natura nasza bowiem tak jest słaba i niestała. tym większą ma nadzieję. opróżnić się musi dusza z tego. należących do porządku przyrodzonego. Paweł. jak mówi św. których doznała. To. l). która. których doświadczyła nadprzyrodzonym sposobem. mówi: “Poznałem. w pamięci lub w fantazji zarys kształtu. byłyby one przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem w całkowitej i czystej nadziei. Bez tego trudno nie zbłądzić i nie zamącić spokoju duszy. Rozdział 7 Mówi o drugim rodzaju pojmowań pamięciowych. lecz i same przeciwności może trafniej osądzić i skuteczniejsze przeciwko nim zastosować środki. 1. lecz także wstrzymywał się. odnosi się również do pojmowań wyobrażeniowych. Niech nie przechowuje w pamięci ich form. o ile to od niego zależy. Jeśli dusza chce osiągnąć zjednoczenie z Bogiem. cośmy mówili o pierwszym rodzaju pojmowań naturalnych. podpadające pod pamięć.wszystko z jednakowym spokojem. Obrazy te są niekiedy bardzo wyraźne i żywe. obrazu czy pojęcia tych rzeczy. 12).

Lecz wielu jest takich. będzie też uważał za pochodzące od Boga to. Piąta wreszcie szkoda stąd wynika. Objaśnia jakie są te szkody. którzy nie chcą się wyzbyć słodyczy i smaku w poznaniach pamięci i dlatego nie dochodzą do najwyższego posiadania i pełnej słodyczy. 33). że naraża się na niebezpieczeństwo zarozumiałości i próżności. co ma. Druga. Tym mniej może to osiągnąć odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. Im więcej bowiem dusza spodziewa się Boga. nie może być uczniem Chrystusa” (Łk 14. co jest tworem jego własnej fantazji. Tak więc będzie uważał za rzeczy Boże to. gdy tymczasem (s. tym więcej osiąga. Nieraz przenikną go głęboko formy i poznania. 3. że człowiek często się myli. Rozdział 8 Mówi o szkodach jakie sprawują w duszy wiadomości o rzeczach nadprzyrodzonych. że człowiek duchowy.324) mogą to być naj zupełniej sze złudzenia. które wydawać mu się będą pewne. . że szatan stara się oszukać duszę za pośrednictwem wspomnianych pojmowań. jeśli się nad nimi zatrzymuje. Trzecia pochodzi stąd. 1. Co do pierwszej szkody jest zrozumiałe. zatrzymując się i skupiając uwagę na tych formach i poznaniach. Czwarta jest przeszkodą do zjednoczenia się z Bogiem przez nadzieję. że dusza po większej części ma niskie pojęcie o Bogu. kto nie wyrzeka się wszystkiego. Przedstawią mu się też inne kształty. “Każdy bowiem. Nieraz znowu rzeczy prawdziwe będzie uważał za fałszywe. i utworzyć sobie o nich wyczerpującego i pewnego zdania. tym większe będzie jej uczestnictwo w zjednoczeniu z Bogiem. Kiedy zaś ogołociła by się doskonale. przywiązującemu się do wiadomości i form rzeczy. często urabia swój sąd błędnie. jakie przychodzą drogą nadprzyrodzoną. Pięć rodzajów szkód grozi człowiekowi duchowemu. uważać je będzie za prawdziwe. 2.nadzieję. biorąc jedno za drugie. kiedy więcej się opróżnia. które sposobem naturalnym przechodzą przez jego wyobraźnię. Nikt bowiem nie może całkowicie poznać tych nawet rzeczy. doskonale też posiadłaby Boga w boskim zjednoczeniu. Wtedy zaś spodziewa się więcej. dotyczące dobrych i złych przymiotów. co jest od szatana lub odwrotnie. jego własnych lub innych osób. Pierwsza szkoda jest ta. przekraczających nasze uzdolnienie i rzadko się zdarzających. bo zwykło się rodzić z pokory. chociaż to uważam za bezpieczniejsze.

jeśli nie tego rodzaju. tak z nich jak i z siebie. Rozdział 9 Mówi o drugim rodzaju szkód. l. że gorsi są od szatana. czym ona jest w rzeczywistości. co najmniejszy akt żywej wiary i nadziei. którymi się szczycił i nadymał (Łk 18. którzy nie pochwalają ich ducha i którzy lekceważą ich przeżycia. Oczywiście jeżeli te osoby uważają je za coś wielkiego. Odczuwając bowiem w sobie wrażenia i uczucia pobożne oraz. i czuł się ich niegodny. iż otrzymuje te łaski nadprzyrodzone. za mało. może się pomylić co do ilości lub jakości tych zjawisk. 2. ale takie samo mają usposobienie. a tymczasem są pełne próżnej miłości i zadowolenia z siebie samych.4. Takie uczucia pochodzą z ukrytej miłości własnej i pychy. człowiek duchowy nie powinien określać. Ujawnia się ona w tym. a to. kto doświadcza takich rzeczy. 5. to jednak w duszy zostaje skryte zadowolenie. że wystarczy pewne uznanie swej nędzy. a także i z powodu tego. . nadęci tą pychą. światłość za ciemność. poniósł jakąś szkodę. upewniając się co do jednego. tj. że są w niej zanurzone aż po uszy. poznania. nie ulegnie temu niebezpieczeństwu. Co do jakości będzie uważał niejedną rzecz za zupełnie co innego niż to. jak mówi Izajasz. by je przedstawić kierownikowi duchowemu. jakie są takie czy inne widzenia. a dusze te często nie zdają sobie sprawy. 20). z czego następnie rodzi się podświadomie wielka pycha duchowa. o których będziemy zaraz mówili. jak ma opróżniać pamięć z tych wszystkich doznań. Lubują się w swoich dobrach duchowych. Wyliczał również swoje cnoty. I chociażby szczerze przypisywał je Bogu i dziękował Mu za nie. ma pełne powody do próżności. to tylko w tym celu. Czasem bywa i tak. czego było wiele. Ludzie duchowi. według ich opinii. aby co najmniej biernie. Jeśli jednak człowiek pozbywa się tej wady. Dla uniknięcia szkód wynikających z mylnych sądów. uczucia. nie przyniosą mu tyle miłości Boga. że niektórzy dochodzą do takiej pychy. jak ów faryzeusz. gorzkie za słodkie. A jeżeli się nie pomyli co do prawdy. Nie może bowiem czuć pychy i próżności ten. Będzie więc uważał to. o niebezpieczeństwie miłości własnej i próżnej zarozunialosci. przeciwnie zaś. czym jest to. to innego. Sądzą. lub większych od nich. by ktoś. czego doznaje lub odczuwa w sobie. wzbudzony w ogołoceniu i oderwaniu od wszystkiego. że nie jest jak inni ludzie. co niczego nie doświadcza. “ciemność za światłość. aby ten nauczył go. wystarczy. za wiele. czego było mało. Jeśli wolno mu zwrócić na nie uwagę lub pragnąć ich poznania. Bierze bowiem. bardziej niż cieszą się z dóbr innych. I trzeba by tu było cudu. że zbytnio zajmuje się tymi rzeczami. Choćby one były bowiem nie wiem jak wielkie. że inni doznają tych samych łask. 11-12). nie mówią wprawdzie tak jak faryzeusz. a słodkie za gorzkie” (5. że dusze takie czują niechęć i uprzedzenie do tych. który dziękował Bogu. nie pobłądził w drugim. Nadprzyrodzone pojmowania pamięci również stanowią dla osób duchowych okazję do popadnięcia w zarozumiałość i próżność. z tych czterech. I choćby się powstrzymywał od takich sądów.

Dla skuteczniejszego usidlenia duszy zwykł szatan podawać upodobania smaku i rozkoszy w zmysłach nawet odnośnie do samych rzeczy Bożych. Dusza zaś. zwracając oczy na smak raczej niż na miłość (lub co najmniej nie szuka miłości w tej mierze. na głębokiej pokorze i pogardzie zarówno względem siebie. Powinna więc dusza pragnąć. cnota polega na tym. Niech więc dusza nie wpatruje się z upodobaniem w te pojmowania nadprzyrodzone. Dusza zaś. niż ogołoceniu i próżni. Tak więc krok za krokiem uwodzi ją szatan i z wielką łatwością skłania ją. Nie polega też na tym. Tym samym przypisuje większe znaczenie temu pojmowaniu. by tym sposobem pozostała wolna. Lecz przeciwnie. tj. w jakiej szuka smaku). nie są warte nawet tyle co najmniejszy akt pokory. powinien rozważyć dwie rzeczy. by inni tak o niej myśleli i niech nie szuka znaczenia w sercu bliźniego (por. iż wszystkie widzenia. ukazuje i rozumie się jasno. czego się nie odczuwa. Również w objawieniach prawdziwych. Z wielką pewnością i wyrazistością wciska je w ducha i w zmysły. 1. że należy być przekonanym. l Kor 13. cośmy już powiedzieli. tak że duszy przedstawiają się takimi. nie myśli źle o nikim. Z tego. pogardzają więc nimi jak ów faryzeusz. stoją na niskim stopniu. co człowiek stąd odczuwa. Uważają również. zdaje się być światłem dla duszy). ile szkody może ponieść dusza ze strony szatana przez pojmowania nadprzyrodzone. chociażby ono było najwznioślejsze. w nadziei i w miłości Boga. niebiańskie odczucia i cokolwiek w tym rodzaju można jeszcze wymyśleć. które się zbyt wyraźnie odczuwa. jak ona je odczuwa (diabeł bowiem. Druga rzecz jest ta. Nie widzi w sobie żadnego dobra. by wierzyła jego fałszom. wpadając w ten sposób w łakomstwo duchowe i inne szkody. jak i zmysłowe. Pierwsza.słodycz Bożą. że cnota nie polega na pojmowaniu i odczuwaniu Boga. lecz widzi je u innych. jaka jest w wierze. 3. jak i względem swych spraw. że sądzą. . 4. że inni. 4-7). posługując się sugestią. napełniają się takim zadowoleniem. iż są bardzo blisko Boga. mając upodobania w takich pojmowaniach. Szatan może przedstawić w pamięci i fantazji człowieka wiele fałszywych wiadomości i form. zwłaszcza tych. może duszę kusić różnymi sposobami i wzbudzać w niej nieuporządkowane pożądania i afekty tak duchowe. lecz stara się o nich zapomnieć. które wydawać się będą prawdziwe i dobre. podszywając się pod postać anioła światłości.326) Rozdział 10 Mówi o trzeciej szkodzie. zaślepia się upodobaniem. nie posiadający tych darów. przejęta i pociągnięta tym smakiem. Kto chce uniknąć tej szkody. (s. tylko o sobie samej. jaką dusza może ponieść ze strony szatana z wyobrażeniowych pojmowań pamięci. tym samym ułatwia szatanowi to podniecenie w niej pożądań i afektów. 2. objawienia. pochodzących od Boga. tak zgubnej i obrzydliwej w oczach Boga. Pokora bowiem przynosi z sobą skutki miłości: nie ceni siebie samej. nie stara się o rzeczy nadzwyczajne.

Jeśli je bowiem będzie ceniła. zmienia się w ocet. naturalne czy nadprzyrodzone nie są podobne do Boga. Polega ona na tym. otrzymywanych sposobem nadprzyrodzonym. . Najpierw dlatego. Wtedy bowiem nie będzie stawiała przeszkody dla swego zjednoczenia z Bogiem w doskonałej nadziei. Aby bowiem osiągnąć pełną nadzieję w Bogu. 11). Z konieczności więc musi dusza ogołocić się i oderwać od wszystkich form i pojęć szczegółowych odnośnie do rzeczy nadprzyrodzonych. a noc oświeceniem moim w rozkoszach moich” (Ps 138. 3. Wszystko to spotyka ją zaś dlatego. podpadające pod pamięć. że w samych początkach nie wyzbyła się upodobania do tych nadprzyrodzonych rzeczy. Celem uniknięcia tej wielkiej szkody. I wtedy to. Wskazuje na to Dawid. Mówi bowiem przysłowie. 8). tym mniej ma nadziei. jako że na początku jest ono małe i niezbyt złe. (s. Dusza nieostrożna zostawia w sobie to upodobanie. trzeba wpierw wyrzucić z pamięci wszystko. że zapełnia się czymś innym. mówiąc: “Niech ciemności zakryją mnie.Zaślepiona zaś dusza nie odróżnia fałszu od prawdy. co nie jest Bogiem. tym samym przeszkadza zjednoczeniu się z Bogie m. Wyraził to Dawid. chcąc dostąpić zjednoczenia z Bogiem w nadziei. upodobanie to zaślepi ją i doprowadzi do upadku. a ono tymczasem rozrasta się jak owo ziarnko gorczycy w wielkie drzewo (Mt 13. jako żadne rzeczy: niebieskie. wynikającej dla duszy z form ipojmowań wyobrażeniowych. ziemskie. 1. Popada więc w tysiące niedoskonałości. Żadna zaś forma. Dlatego też jeśli pamięć pragnie zatrzymać jakąś rzecz.328) Rozdział 12 Mówi o piątej szkodzie. a światło ciemnościami. rozkosz i smak zaślepiają duszę nawet bez pomocy szatana. Na każdym bowiem niemal miejscu tej trzeciej księgi wyjaśnialiśmy i uzasadnialiśmy. a następnie im więcej posiada czegoś innego. że mały błąd w początkach jest przy końcu wielkim. że dusza ma o Bogu niskie i niewłaściwe pojadę. Niewiele jest do mówienia o tej czwartej szkodzie. zła od dobra itd. że dusza. musi się wyzbyć wszelkiego posiadania pamięciowego. kształt. pochodzącej od złego ducha. jaka grozi duszy z wyraźnych. Szkoda ta utrudnia zjednoczenie. Samo bowiem upodobanie. mówiąc: “Nie masz Tobie podobnego między bogami. 2. 32). nadprzyrodzonych pojmowań pamięci. Ciemności wydają się jej światłem. obraz czy jakieś inne poznanie. powinna się dusza wystrzegać upodobania w takich rzeczach. Rozdział 11 Mówi o czwartej szkodzie. Panie” (Ps 85. co było winem. nie jest Bogiem i nie ma do Niego żadnego podobieństwa. zarówno w rzeczach naturalnych jak i moralnych oraz duchowych.

Bóg nie mieści się w żadnym rodzaju ani gatunku (4). Również Izajasz prorok mówi. Nadto. że Bóg to byt niezrównany. 3. nie mają żadnego podobieństwa ani żadnej proporcji z istotą Bożą. I chociaż to pomniejszanie czci króla nie jest formalne i wprost zamierzone. że nie wstąpiło w serce człowieka. Według bowiem zasady teologicznej. Zjednoczenie może nastąpić tylko wtedy. Podobnie postępuje dusza w stosunku do Boga. Jan. w jakie są spowite stworzenia. ich pana. ponieważ ceni ona te pojmowalne rzeczy. musi uwolnić się od wszystkich stworzeń i odwrócić oczy od wszystkich form. że Bóg podobny jest do któregoś z nich i że przez nie prowadzi droga do zjednoczenia z Bogiem. Dusza zaś w tym życiu nie może pojąć jasno i zrozumieć nic oprócz tego. porównuje je z Bogiem. a co za tym idzie. jakie mieć powinien. tym mniej go będzie cenił. To zaś sprawia. że im bardziej ktoś będzie się wpatrywał na dworze królewskim w sługi króla i nimi się zajmował. jak mieć powinna. gdy dusza uwolni się od wszelkich wyobrażeń. . jaki jest Bóg (64. że dusza nie ma tak wysokiego pojęcia o Bogu. 2. że Bóg jest podobny do jakiejś z tych rzeczy. umniejsza Boga w duszy. Bóg ma zupełnie inny sposób istnienia niż Jego stworzenia. jak długo jest w stanie obecnego życia (W j 33. Różni się też od nich nieskończenie. 4). takim jest jednak w czynie. 18). gdyż słudzy królewscy zdają się mu być również czymś znacznym w stosunku do króla. która wynika z zatrzymywania w pamięci i wyobraźni wspomnianych form i obrazów rzeczy. co jest objęte rodzajem i gatunkiem. 20). jak wiara naucza.l. Kto zaś nie tylko ceni sobie wspomniane pojmowania wyobrażeniowe. niż to przystoi Jego niepojętości. wszelkie upodobanie. Dla zrozumienia tego niech nam posłuży nieudolne porównanie. Nie będzie należycie oceniał króla. Jest bowiem rzeczą bardzo łatwą sądzić o istocie i wielkości Boga w sposób mniej godny i wzniosły. za pomocą którego ta władza łączy się z Bogiem. jest w zupełnym błędzie. Również nie wzniesie się do wysokości nadziei. jakie mogą być w tym życiu. Jeśli nadal pójdzie tą drogą. Bowiem stworzenia ziemskie i niebieskie oraz wszelkie poznania i obrazy szczegółowe. udzielających się jej w sposób nadprzyrodzony. Im bowiem ktoś więcej zajmuje się sługami. Stąd mówi św. Jeśli więc człowiek zapełnia pamięć i inne władze duszy tym. zbyt zajmując się stworzeniami. Jest rzeczą jasną. które pojmuje. Jeśli więc dusza chce patrzeć na Boga przez wiarę i nadzieję. Bo chociażby rozum nie sądził wprost. za pomocą której pamięć łączy się z Bogiem w tejże nadziei. Nie mniejsza jest dla duszy piąta szkoda. pokładane w rzeczach stworzonych. że “Boga nikt nigdy nie widział” (J l. co one mogą pojąć. jeżeli dusza uważa te pojęcia za środek do zjednoczenia z Bogiem. tym mniej uwagi będzie zwracał na samego króla. tym bardziej zaniedbuje ich pana. będzie powoli tracił w umyśle światło wiary. podpadające pod władze duszy tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Szkoda ta jest szczególnie wielka. gdyż jak powiedzieliśmy. że nie może Go ujrzeć. Nie myśli wtedy tak. to samo już zatrzymywanie się nad nimi i przywiązywanie do nich wagi obniża w duszy poziom myślenia i pojęcia o Bogu. niepojęty itd. wówczas nie ocenia Boga należycie i nie ma o Nim takiego pojęcia. Do Mojżesza powiedział Pan Bóg. I siłą rzeczy. Porównanie to jest jednak bardzo nieudolne. lecz i sądzi. choćby były najwyższe z tych.

Zbliżenie to jest tym większe. jeśli p ragnie je w sobie zatrzymać. bo bez nich sami z siebie nic nie możemy. podobnie. Odpowiada na niektóre zarzuty i objaśnia różnicą. Tego wszystkiego nie potrzebuje dusza wiedzieć. który nie ma kształtu. ma jeszcze tę korzyść. jak się ma zachować w stosunku do jednych i drugich. formy. To ubóstwo duchowe wyrabia się najwięcej przez odrywanie się i uwalnianie od wszystkich form wyobrażeniowych. i dlaczego polecają. Może ktoś zapytać: dlaczego kierownicy duchowi radzą. jakie wspomniane formy powodują w duszy. Pomijając już bowiem fakt. że wolna jest od trosk o to. aby Mu miały z czego złożyć dary? Jeśli bowiem Bóg nam niczego nie da. jak i co do zmysłów. Polega ono na wyrzeczeniu się wszelkiej. Przecież byłoby to pychą nie chcieć przyjmować łask od Boga.330) ducha. jako pieczęć do ramienia twego” (8. pos iada w sposób naturalny to ukojenie (s. o czym mówiliśmy w 16 i 17 rozdziale drugiej księgi. Prócz tego jednak dusza odnosi jeszcze dla ducha inne korzyści. należy je odsuwać i uwalniać się od nich. użyć na lepsze i owocniej sze ćwiczenie. jakie dusza odnosi. że Bóg udzielając tych łask. obrazów i podobieństw wyobrażeniowych.Rozdział 13 Mówi o korzyściach. l. podpory pociech i pojmowań. Równocześnie jednak nikt nie może wątpić. tego lub innego rodzaju. A to wszystko przecież oznacza pewne pojęcie. Ćwiczeniem tym jest całkowite zdanie się na wolę Bożą oraz staranie o ogołocenie i ubóstwo tak co do ducha. to z czegóż Mu coś damy? Św. ni wyobrażenia. czy one są dobre czy złe i o to. 6). tj. jakie by straciła na badanie tych rzeczy. czy są one złe czy dobre. Dla lepszej odpowiedzi na te zarzuty. W odpowiedzi na to twierdzę. ale chociaż je Bóg daje. że korzyści wynikające dla duszy z dobrych pojmowań nadprzyrodzonych . Mówiliśmy tam. że zbliża ją do Boga. 2. im bardziej dusza ogołoci się ze wszystkich form. Przynosi ono duszy tę największą korzyść. tak wewnętrznej jak i zewnętrznej. Korzyści. jaka zachodzi pomiędzy pojmowaniami wyobrażeniowymi naturalnymi i nadprzyrodzonymi. a nam tych pereł nie wolno rozrzucać i marnować. gdzie po większej części odpowiedziano na tę wątpliwość. gdy jest wolna od tych form i obrazów. jakie płyną z opróżnienia wyobraźni z form wyobrażeniowych można jasno ocenić na podstawie pięciu szkód. 19). odrzucając pojmowania wyobrażeniowe. by ich nawet pragnęły od Niego. odpocznienie i ukojenie. że dusza. Również Oblubieniec z Pieśni nad pieśniami mówi do oblubienicy: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego. gdyż i tak nie powinna do tego przywiązywać wagi. Paweł też mówi: “Ducha nie gaście” (l Tes 5. udziela je dla dobra i sprawia przez nie dobry skutek. 3. jak to powiedzieliśmy o formach naturalnych. aby dusze wykorzystały dla siebie te łaski i uczucia pochodzące od Boga. gdyby chciała się upewnić. trzeba tu przypomnieć to. że nie tylko nie trzeba się starać o te rzeczy. Będzie też wolna od trudu i straty czasu na rozmowę z kierownikami duchowymi. Może więc czas i siły.

co chce na nowo czynić to. sprawujące skutki w stanie bierności duszy. jak Bóg ją prowadzi. którego im Bóg w ich biernym stanie udziela. jakie Bóg w niej sprawuje przez te pojmowania. by ona mogła przyjąć zrozumiałą i umiłowaną substancję tych form. a własnym działaniem. a tym. Władze zaś wtedy nic od siebie nie czynią. bo jeśliby dusza chciała wówczas na siłę działać. jak pomiędzy tym. który się pod tą zewnętrzną osłoną ukrywa. by dusza na to przyzwalała. ani zewnętrznie. by go nie zgasić. Tak postępując. ona również powinna się wobec nich zachować biernie. Nie będzie wtedy miała radości z tego. a osiągnięciem już tego. zachowa dusza uczucia Boże i nie utraci ich przez swoje nieudolne działanie. Dusza więc.udzielają się biernie w tej samej chwili. to jest duchowi. działanie zaś duszy jest naturalne i czynne. postępowałaby tak. Powinna więc dusza porzucić tutaj działanie czynne. jak pomiędzy dążeniem do czegoś. a zachować się pasywnie i stosować wyrzeczenie się. nie czyniąc nic swymi władzami ani wewnętrznie. co już jest zrobione. kształty i obrazy. dopóki nie ustanie działanie tychże władz. gdyż władze duszy nie mogą same przez się czynić i rozważać niczego jak tylko to. co otrzymuje. jak ten. Jeśli w takich chwilach dusza chciałaby na siłę coś uczynić. jest to jakby gaszenie ducha. którego Bóg udziela duszy przez pojmowania wyobrażeniowe. Taka więc zachodzi różnica pomiędzy czynnym a biernym działaniem. nie tylko że nic nie sprawi. zdolne tylko zgasić ducha. Jeśli chodzi o działanie nadprzyrodzone.332) udzielić biernie ich ducha. co już zostało zrobione. co zawsze zachodzi przy tych pojmowaniach. przez które Bóg chce jej (s. Zamierzeniem i celem działania jest przygotowanie duszy. w której się uobecniają dla zmysłu. gdyby wtedy. To wszystko zaś jest tylko łupiną i przypadłością samej substancji i ducha. Gdyby bowiem chciała wówczas działać za pomocą swoich władz. ale jeszcze zniweczy to. działając rozumem lub pragnąc czegoś odnośnie do nich. Władze bowiem duszy nie są same przez się zdolne do przyjęcia ducha. gdy Bóg jej udziela ducha biernie. takie działanie byłoby tylko naturalne. Nie ma więc potrzeby. co się czyni. Z posługiwania się swymi władzami nie odniosłaby zaś żadnej korzyści. To dzieło bowiem duszy jest czysto naturalne i o wiele niższe aniżeli to. Jeśli więc dusza je ceni. Jest to zupełnie zrozumiałe. gdyż sama tu nic uczynić nie może. 4. Jest to zrozumiałe. co jest ujęte w pewne formy. sam Bóg je w niej rozbudza i do niego ją wprowadza. chcąc zajmować swe władze czynnym działaniem wśród tych pojmowań nadprzyrodzonych. . jakiego Bóg jej udziela. że własne działanie duszy jest nieudolne i niskie. Działanie Boże zaś jest nadprzyrodzone. co już było zrobione. Substancja i duch dopóty nie złączą się z władzami duszy w prawdziwym zrozumieniu i miłości. jej czynne dzieło przeszkadzałoby biernemu dziełu. Zgasiłaby go dusza wówczas. Ponieważ duch owych pojmowań wyobrażeniowych udziela się duszy biernie. Postępowałaby zaś inaczej. jakiego Bóg jej udziela. gdyby chciała postępować inaczej. chciała być czynna. to swym niskim i naturalnym działaniem przeszkodziłaby raczej nadprzyrodzonemu dobru. To będzie również zachowaniem ducha. sama bowiem niezdolna jest do czego innego. o ile to w ogóle leży w jej mocy.

co mi powiedzą. lecz jedynie dla uczuć miłości. kiedy takie obrazy odbite są w duszy. czyli wszystkie uczynki i motywy miłości. Czuje bowiem.Wtedy Bóg pobudzi ją do większych rzeczy. że trwały dłuższy czas. formy czy uczucia nadprzyrodzone. by je sobie przypomnieć. jeśli się wspomni takie obrazy. Przypomnienie takich przeżyć ponownie sprawia te same boskie skutki miłości. W tej myśli mówi prorok: “Na straży mojej stać będę i zatrzymam się w twierdzy. Nadto są takie dusze. chyba żeby ktoś upajał się tymi obrazami. Przynoszą one również w większym lub mniejszym stopniu słodycz. słowa. w którym utkwiłyby wszystkie strzały z kołczana miłości. bo wtedy dusza posiada w sobie jakby niewyczerpane złoża wszelkich dóbr. które zazwyczaj przechowują równocześnie w wyobraźni i fantazji różne widzenia wyobrażeniowe. a kiedy w fantazji. Nie przeszkadza to zjednoczeniu miłości w wierze. Wtedy . To znaczy: wzniosę się ponad straż władz moich i nie pójdę dalej w działaniu. 6). gdyż są dla niego. Dlatego też dusza nie musi korzystać z tej władzy. zrozumiem i zakosztuję tego. żeby ujrzeć. Kształty i obrazy sprawiające te błogosławione skutki są żywo wrażone w duszę. niż ona sama mogłaby i umiała. co mi będzie udzielone sposobem nadprzyrodzonym. co one oznaczają. a zwróci się do miłości. dopóki się w Niego nie przeobrazi. która ma ich wzajemnie upodobnić podług głównej części ich natury 5. gdy Bóg udzielał jej tej łaski. przedstawiają lub dają do zrozumienia. jak widzenia. Mówi również. co mi powiedzą” (Ha 2. 6. w tym celu bowiem zostały duszy udzielone. niech dusza nie przywiązuje wagi do tego. gdyż ramię oznacza ćwiczenie miłości. iż one są w niej i ogląda je jakby w zwierciadle. We wszystkich pojmowaniach nadprzyrodzonych. a przypatrzę się. udzielając jej tego daru. Wtedy będę mógł kontemplować to. Wszystkie one dążą bowiem do tego celu. Lecz poprzez wszystko niech szuka jedynie tej miłości Boga. Kiedy więc zdarzy się jakiejś duszy. co się odbijają w fantazji. jakie się przechowują w fantazji. Wielką łaskę czyni Bóg duszy. chociaż nie sprawia takiego skutku. gdyż jest to tylko litera i łupina. Przyłóż mię do serca jako znak. żeby Go położyła jako “znak na ramieniu swoim”. można sobie niekiedy przypomnieć jakiś obraz lub poznanie rozbudzone przez miłość. uczucia i objawienia. które tak głęboko przeniknęły duszę. jaką sprawiają wewnątrz duszy. odniesie zawsze korzyść. że posiada w sobie formalnie wspomniane obrazy. może je sobie przypominać spokojnie w celu pobudzenia się do miłości. dary. słodyczy lub kształtów. Takim również sposobem upodabnia się dusza do Boga przez uczynki i poruszenia miłości. Szczególnie jest to skuteczne. co za pierwszym razem. wyobrażeniowych czy innych. a niektóre nawet zupełnie nie dały się zatrzeć. 7. W ten tylko sposób ma cenić sobie uczucia nie dla ich smaku. jak wówczas. Również słowa Oblubieńca w Pieśni nad pieśniami wyrażają tę Jego miłość do oblubienicy. jakie powodują. W tym też celu. a nie tak powierzchownie jak inne obrazy i kształty. Wspomnienie to. Te bowiem. odnawia miłość i podnosi umysł ku Bogu. 5. Dlatego mówi do niej: “Przyłóż mię jako pieczęć do serca swego” (8. które podtrzymuje i pieści Ukochanego. Kto zaś pozostawi na boku wyobrażenia. 8. l). pojawiają się częściej. światło itp. by ducha pobudzić znowu do miłości. Trudno jest poznać.

(s. Będzie to jednak przypomnienie umysłowe i duchowe. . 2. Obrazy bowiem powstające drogą naturalną albo podsunięte przez szatana. Jakie są te poznania i jak dusza wobec nich powinna się zachować. że te wizje. gdyż pojęcie nie zostawiło go w zmyśle cielesnym. oraz kieruje się tym. że bywają one podwójne. jaki ujawniał się za pierwszym ich ukazaniem. Dla doświadczonego bowiem różnica jest zupełnie zrozumiała. przez formę. by dojść do zjednoczenia z Bogiem. można je sobie przypomnieć. Bóg udziela również takich wizji. lecz dążyć do Boga przez wiarę i nadzieję. Zaznaczam tylko tutaj. że zdaje się to być pychą. łatwo rozpozna jedne i drugie. Wtedy bowiem. Kto tego doświadczył. odpowiadam. Czasem znów nasuwa takie obrazy szatan. Natomiast przypomnienia tych obrazów. Rozdział 14 Mówi o poznaniach duchowych. drugie rzeczy stworzonych. korzysta się z nich roztropnie i w najlepszy sposób.nie posiadają bowiem wyglądu ani formy cielesnej . które są dobre. Były one tam omawiane jako pojmowania rozumowe. Pochodzenie ich można najlepiej poznać po skutkach. do cielesnego zmysłu fantazji . zdarzają się bardzo rzadko. już się przedstawia i odbija dana postać. żeby one należały. przywołane do pamięci sprawiają pewien skutek podobny do tego. Wszystko zresztą jedno. jakośmy poradzili. gdy się odrzuca takie rzeczy. Poznania duchowe zaliczyliśmy do trzeciego rodzaju pojmowań pamięciowych. Dusza bowiem może sobie przypominać udzielone jej wiadomości. Takie odbicie jest również formą. 1. Dlatego też zaliczam te pojmowania do pamięciowych. czy jedne czy drugie. jaką wiadomość ta wycisnęła w duszy. Nie będzie to przypomnienie za pomocą kształtu czy obrazu. Jedne dotyczą rzeczy niestworzonych. wiadomością. jak również ze skutków. Dusza patrząc na nie pozostaje zimna. które pamięć może przyjmować. jeśli one są dobre.ukazują się im one najczęściej w taki sam sposób. Te jednak z nich. ponieważ podpadają pod władzę odpominania i pamięć duchową.334) 9. jakie Bóg wycisnął w duszy formalnie. jakie one sprawiały. ponieważ fantazja jest władzą bardzo wrażliwą i zaledwie ktoś o czymś pomyśli. co tam mówiliśmy. choć nie należą one do fantazji.lecz dlatego. jak poprzednie. które odbijają się w duszy formalnie i trwają przez dłuższy czas. nie dlatego. wskazaliśmy wystarczająco w 26 rozdziale drugiej księgi. które formalnie nie odbijają się jeszcze w duszy. Na ten zarzut. dla duszy będzie najlepiej nie chcieć tu nic rozumieć. niezdolnym pojąć formy duchowe. choćby się wydawały najpewniejsze. jakie one są. obrazem duchowym albo formalnym i przez to. co pewniejsze. Należy przypomnieć. że raczej jest to pokora. są zawsze obfite w skutki. nie czynią jednak żadnego dobrego skutku w duszy i nie sprawiają odnowienia duchowego.

Im więcej zaś posiada się w sobie jakichś rzecz y. światła. odnowienia duchowego itd. Rozdział 15 Podaje ogólne wskazówki. Im mniej zatem posiada się innych rzeczy. ale nie dlatego. gdy się jej nasuwają jakieś (s. łatwiej obejmie się całość. U kresu zagadnień. a co za tym idzie. Co zaś do poznań dotyczących rzeczy niestworzonych. gdyż wielką korzyść z nich odniesie. podane w 13 rozdziale pierwszej księgi. O tych dotknięciach i uczuciach przypomina sobie pamięć nie za pomocą jakiejś formy. Przypominamy więc. Ogołocona z wszelkich wspomnień. miłości. Niech nie pokłada w tym wszystkim afektu i upodobania.w nadziei. l. by dojść do zjednoczenia. Nadzieja zaś odnosi się do tego. zwłaszcza. by dusza zjednoczyła się z Bogiem według władzy pamięci . pożytecznie będzie podać ogólny sposób postępowania. Chociaż bowiem mówiliiśmy już o tym i podawali pewne wskazówki. żeby je zatrzymywać dla siebie. że człowiek nie może nie myśleć i nie pamiętać o tym. czego się nie posiada. rozkoszy. by Bóg mógł ją wypełnić. tj. lecz za pomocą skutku. by wiedzieć i czynić to. odnoszące się do rzeczy stworzonych. O tyle zaś może je sobie przypominać. mniej nadziei. powinna dusza. obrazu.Jest tam wskazane. albo figury wyciśniętej na duszy. . zwracać się natychmiast do Boga. jak powiedziałem w rozdziale poprzedzającym. tym bardziej utkwi pamięć w Bogu i dusza będzie ją miała opróżnioną. formy i obrazy szczegółowe. do czego jest obowiązana. że dążymy tutaj do tego. To znaczy. więcej nadziei. czyli prowadzą do tego celu. tym mniejszą ma się zdolność i możność spodziewania się czegoś. Za każdym bowiem razem. do którego dusza powinna dążyć. dotyczących pamięci. albowiem tego samego rodzaju są te właśnie. to jednak streszczając to wszystko razem. co powinien znać i czynić. jak powinna się zachować wobec nich pamięć. nie rozważając i nie zatrzymując się nad tymi rzeczami. by i w kręgu tej władzy dojść do zjednoczenia z Bogiem. jak człowiek duchowy ma się posługiwać władzą pamięci. nie wyrządzi jej szkody. odnawia się w niej coś z owych przeżyć. jako że nie mają ich te dotknięcia i uczucia zjednoczenia ze Stwórcą. Aby więc żyć prawdziwą i czystą nadzieją. że jeżeli one sprawiają dobre skutki. gdyż same formy nic nie dadzą duszy. umieszczone pod obrazem Góry. gdy pamięć je wspomina. nie należy go nigdy nasuwać pamięci. lecz żeby przez nie ożywiać miłość i poznanie Boga. radzę niech dusza wspomina je tak często. niech się zwraca do Boga w uniesieniu miłości. a co za tym idzie. jak tylko może. Są to bowiem dotknięcia i odczucia zjednoczenia z Bogiem. tym więcej ma się zdolności i możności w odniesieniu do nadziei. można je wspominać. Niech dusza postępuje w ten sposób. nie będących Bogiem. mówiąc o pojęciach formarnych. Stąd też im więcej dusza ogołoci pamięć z form i przedmiotów pamięciowych.336) wiadomości. jeśli one są dobre. jeśli się do niego nie przywiązuje. Lecz jeśli takie wspomnienie nie sprawia tych skutków. nie skłaniając ku nim uwagi. Takie przypomnienie jednak. Mogą tu być wielce pomocne wiersze.

Mówiąc o nocy woli i o czynnym ogołoceniu tej władzy. jak to wyraża Dawid. obrazy pomogą jej zawsze do zjednoczenia się z Bogiem. ze wszystkiego serca twego. byleby od malowanego wizerunku. nie zgadzamy się bynajmniej z nauką tych bezbożnych ludzi. . co jest istotne i duchowe. by ją utwierdzić w nadziei.2. Gdybyśmy jednak do nich przywiązywali większą wagę i nie używali ich tylko jako środka. że mam tu na myśli obrazy i widzenia nadprzyrodzone. by ją wprowadzić i wdrożyć w cnotę miłości Bożej. Jakub: “Wiara bez uczynków miłości martwa jest” (2. co przedstawiają. Nasza nauka jest całkowicie odmienna od ich nauczania. gdy Bogu spodoba się dać jej tę łaskę. nie znajduję odpowiedniejszych słów niż te. jako takim. Podaje różne rodzaje skłonności woli. stałyby się równie wielką przeszkodą. pożądania. Co do pamięci bowiem i czci obrazów. nie powinno oddawać czci. co jest stworzone. 1. rozbudza bowiem miłość do tych. gdybyśmy nie oczyścili również i woli. zapominając o wszystkim. i wszystko też. cośmy powiedzieli. W tych słowach zawiera się wszystko. że nie powinny istnieć obrazy święte i że się im. 10). chcieli usunąć sprzed oczu wier nych świętą i konieczną praktykę chwalebnej czci obrazów Boga i świętych. wznosiła się do Boga żywego. Przez to. by nie przeszkadzały nam one przez zbyteczne przywiązanie w dążeniu do tego. którzy opanowani szatańską pychą. jaką Kościół katolicki nam zaleca. bo jak mówi św. jaką jest miłość i przez nią to czyny spełnione w wierze stają się żywe i zasługujące. obrazy święte przypominają nam Boga i świętych. 20). Zaznaczamy tutaj. ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej siły twojej” (5). Do wizerunków świętych tak powinniśmy się odnosić. mówiąc: Fortitudinem meam ad te custodiam. by do tego dążyły wszystkie zdolności i wysiłki jego duszy. co człowiek duchowy powinien czynić. Bez miłości wszystko jest niczym. czyny i odczucia swej duszy wypełniać Bogiem. Wola bowiem odnosi się do trzeciej cnoty. ażeby rzeczywiście można było dojść do Boga w zjednoczeniu woli przez miłość. Jeśli dusza będzie uwzględniać tylko ten cel. Rozdział 16 Zaczyna objaśniać “noc ciemną” woli. by go utwierdzić w cnocie wiary. Przez miłość bowiem powinien człowiek władze. jak jakakolwiek obca rzecz. Tym więcej. że podając te wskazówki. i oczyszczenie pamięci. Środek może być dobry i pożyteczny. które zapisał Mojż esz w rozdziale 6 Księgi Powtórzonego Prawa. Pamięć o nich przynosi pożytek duszy. nie można rozumieć. Niewiele by pomogło oczyszczenie rozumu. “Moc moją przy Tobie zachowam” (Ps 58. przy których napotyka się wiele złudzeń i niebezpieczeństw. ponieważ np. Podaliśmy tylko różnicę. jaka zachodzi pomiędzy nimi a Bogiem. których obrazy przedstawiają. Nie czcimy bowiem w nich nic innego nad to. czego tu chcę nauczyć. nie może być żadnej złudy ani niebezpieczeństwa. Boga twego. Jest tam napisane: “Będziesz miłował Pana.

338) ani wreszcie lękać się kogoś. bywają źródłem wszystkich błędów. a odrywa je od wszystkiego. i zmniejsza się jej nadzieja. cierpi z powodu tego. Są one tak zależne od siebie. 5. To samo można powiedzieć o innych jej namiętnościach. Droga prowadząca do zjedn oczenia z Bogiem polega bowiem na tym. a wirtualnie dołącza się wówczas obawa i ból odnośnie do danego przedmiotu. będziemy mówili o oczyszczeniu woli ze wszystkich nieuporządkowanych uczuć. Dusza nie powinna się radować z niczego. przed czym nie powinna mieć obawy. wreszcie lęka się tego. Każde chodziło przed swoim obliczem. stają się źródłem wszystkich cnót. ni cierpieć z innego powodu. tym mniejsza będzie jej radość w Bogu. Dla pouczenia duszy jak to powinna czynić. żeby oczyścić wolę z jej uczuć i pożądań. czynią to wirtualnie i inne. I jeśli któreś z nich podniesie twarz swoją. na skutek czego dusza nie zachowuje wszystkiej swej siły dla Boga. Tak samo złączone są pióra innych. Aby jaśniej wyłożyć tę naukę. połączonych razem. Gdy więc wola podnosi do Boga te władze. Siła duszy polega na jej władzach. Wszystkim tym zaś rządzi wola. a kiedy chodziły. gd y wola cieszy się z jakiejś rzeczy. Przeciwnie zaś. Wola z jej czterema namiętnościami wyobrażona jest przez tę postać. omówimy osobno (według naszego zwyczaju) każdą z tych czterech namiętności i każde z pożądań woli. . tym mniejsza będzie jej nadzieja w Bogu. co nie jest Bogiem. W jakim bowiem kierunku idzie jedna z tych czterech namiętności. jak napisano. Im bardziej spodziewać się będzie czego innego. opuszczą je wszystkie. Jeśli jedna skupia się aktualnie. jeśli są nieopanowane. ból i obawa. którą widział Ezechiel (l. (s. co jest dla niej bez żadnego pożytku. Z nich bowiem powstają pożądania. afekty i nieuporządkowane uczynki. wirtualnie muszą iść za nim i inne. Bo tylko wówczas zwróci wszystkie swe siły i zdolności ku Bogu oraz zachowa je dla Niego. Były to cztery twarze i czworo skrzydeł. jeśli są w duszy uporządkowane. odczuwa również nadzieję. w tym również wirtualnie dążą i pozostałe. W miarę zaś jak zmniejsza się upodobanie woli. Te cztery namiętności tym są mocniejsze i tym więcej królują w duszy. Gdy zaś jedno z nich. że gdy jedną z nich się porządkuje. 4. Dochodzi ona wtedy do miłowania Boga ze wszystkiej siły swojej. nie zwracały się wstecz. wyzbywa się ona bólu i obawy. opuści skrzydła. namiętności i pożądania. Wtedy bowiem cieszy się z tego. a ufa temu. I tak. tzn. Tym właśnie sposobem nieudolna wola ludzka zbliży się do woli Bożej i stanie się z nią jednym. trudności i niedoskonałości. nie powinna w niczym innym pokładać nadziei. z czego raczej powinna się cieszyć. jak tylko z czci i chwały Boga. namiętnościach i pożądaniach. 8-9). Uczucia te albo namiętności są cztery: radość.2. w jakie dusza wpada. co na radość nie zasługuje. nadzieja. Im zaś więcej radować się będzie czymś innym. wówczas zachowuje dla Boga siły duszy. 3. tym samym normują się pozostałe. Trzeba je rozumnie uporządkować i zwrócić ku Bogu. Te uczucia duszy. jak tylko samego Boga. zacznie coś czynić. im wola słabsza jest w Bogu i więcej zależna od stworzeń.

gdyż jest to światło.340) Przejdziemy j s po kolei pouczając wolę. że gdzie pójdzie twoja nadzieja. nadprzyrodzonych i duchowych. Najwyższą zaś cześć możemy oddać Bogu służąc Mu w doskonałości ewangelicznej. (s. nie dają jej uciszenia ani pokoju. Wola bowiem raduje się tylko wtedy. Fundamentem jest prawda. 1. Gdy zaś nadzieja zawróci. . gdy dusza jasno i wyraźnie pojmuje przedmiot swej radości i może się z niego radować lub nie. Musimy o nim pamiętać i wspierać się na nim jak na lasce. Wyjaśnia. [człowieku duchowy!]. Odnosi się to do radości czynnej. by dręczyć duszę. Będą wtedy wszystkie niewolnicami tej namiętności.Skoro zaś jedno podniesie je. odpocznienia słodkiej kontemplacji i zjednoczenia. Może ją wola odczuwać i radować się nią. że wola powinna się radować tylko tym. Na początku należy położyć fundament. co dla niej ma wartość i sprawia jej zadowolenie. mające nam wskazywać drogę do zrozumienia tej nauki i radość naszą wśród tych wszystkich dóbr kierować ku Bogu. Musisz więc pamiętać.bierna. a nadto wzrosną w niej pozostałe trzy. co to jest radość i podaje rozróżnienie rzeczy. tam pójdzie również twoja radość. moralnych. gdy posiada coś. gdy mówił: “Jeśli chcesz jasno poznać prawdę. wrócą się również i tamte namiętności. Jak długo bowiem te namiętności panoszą się w duszy. podniosą je wszystkie. w takim kierunku pójdzie również cała dusza. który będzie dla nas punktem oparcia. zmysłowych. ale bez jasnego i wyraźnego poznania jej przedmiotu. co jest ku czci i chwale Bożej. by się nimi nie zaprzątała. Radość może pochodzić z sześciu rodzajów rzeczy lub dóbr. Skrępują ją wtedy swymi więzami. którą może otrzymać sposobem naturalnym oraz nadprzyrodzonym. radość jest to pewne zadowolenie woli połączone z pewną oceną rzeczy. Oznacza to. musisz odrzucić radość. jej wola i inne władze. którymi wola może się radować. twoja obawa i twój ból. Pierwszą z namiętności duszy i z uczuć woli jest radość. 2. Oprócz tej czynnej radości istnieje jeszcze inna radość . z doczesnych. Odnośnie do naszego zagadnienia. 6. tj. naturalnych. by się nie wzniosła do wolności. Bez tego zaś dusza nie jest zdolna do przyjęcia mądrości. obawę i ból” (6). którą uważa się za odpowiednią. Rozdział 17 Zaczyna mówić o pierwszym uczuciu woli. że w jakimkolwiek kierunku pójdzie któraś z tych namiętności. Toteż miał słuszność Boecjusz. Czasami tylko ma to poznanie i w stosunku do takiej radości nie leży w jej możliwości radować się lub nie. Teraz zastanowimy się nad radością czynną i dobrowolną. nadzieję. która jest wówczas. pochodzącą z rzeczy wyraźnych i zrozumiałych. Będziemy o tym jeszcze mówili później. lecz całą siłę swej radości złożyła w Bogu.

“Kto miłuje bogactwa. Łk 8. jeżeli się . o jakie ludzie zwykli się ubiegać. Poucza. powiedział: “Wszystko. Rozdział 18 Mówi o radości z dóbr doczesnych. oraz dzieci. jest marnością nad marnościami. Nie będę już więcej przytaczał dowodów. Przez dobra doczesne rozumiemy tu: bogactwo. radość z bogactw byłaby uzasadniona. Zaś na innym miejscu Ewangelii przez okrzyk: “Jakże trudno ci. Gdyby człowiek bogaty tym większym był sługą Bożym. że ten. 5. gdy opowiada. 22. którzy mają bogactwa. 20). czym one są. zostanie zraniony grzechem (Mt 13. l. Jest jednak jasne. nie przykładajcież serca!” (Ps 61. pochodząca z majętności. Zachęcając duszę do oderwania się od bogactw. mówiąc: “Synu. 14). 12).Wszystko zaś. Tak samo bez końca można by mówić o nieszczęsnych skutkach wynikających z bogactw. 24). utrapieniem ducha i próżną troską duszy” (Koh l. co jest poza tym. 2. a wiedząc. wejdą do królestwa Bożego” (Łk 18. W rzeczywistości jednak bogactwa bywają dla niego przyczyną obrazy Boskiej. powiedziano z nieba: “Szaleńcze. że człowiek nie powinien radować się z bogactw. Potwierdza to Ewangelia. urzędy i tym podobne przedmioty ubiegania się. bo jest to rzecz zupełnie jasna. Pierwszym rodzajem wspomnianych dóbr są dobra doczesne. byśmy nie czuli zazdrości. 10). czy jeż będzie?” (Łk 12. który się radował. nie będzie miał z nich pożytku” (tamże. “Bogactwa zachowane są na nieszczęście właściciela ich” (tamże. Na to samo wskazuje Dawid. 14). bo oddalenie się od Boga jest grzechem. Wyraża to w Księdze Eklezjastesa Salomon. iż zebrał wiele zbiorów na długie lata. zazwyczaj jednak słabość ludzkiej skłonności przywiązuje do nich serce człowieka i oddala od Boga. że do człowieka. im więcej posiada. Jest to grzechem. jeśli będziesz bogatym. jak próżna bywa ta radość ludzka. Na potwierdz enie tej prawdy jest tyle świadectw z Pisma świętego. zaszczytów i urzędów. gdyż one grożą wielkim niebezpieczeństwem. jak mamy odnosić do Boga radość z tych dóbr. tytułów. tej nocy zażądają duszy twej od ciebie. mówi Dawid: “Jeżeli wam przybędzie majętności. aby wskazać. czy też z innych podobnych rzeczy. nie ma żadnej wartości i nie przyniesie człowiekowi żadnej korzyści. nie będziesz wolny od występku” (Syr 11. Wprawdzie bogactwa doczesne nie sprawiają same przez się i z konieczności grzechu. Dlatego mówi Mędrzec: “Nie będziesz wolny od występku”. co do nich przylgnie wolą. 5. Wszystko to są rzeczy. człowiek. którymi wola może się radować. Naucza tego Mędrzec. tłumaczy również. mówiąc. rodzinę. 9). co jest pod słońcem. Dlatego też zapewne i Chrystus nazwał w Ewangelii bogactwa “cierniami”. a to. małżeństwo itd. coś przygotował. 11). stanowiska. że można by je przytaczać bez końca. Nie powinien w nich pokładać radości. który posiadał wielkie bogactwa.

odpocznienie i pociecha . że można ich użyć na służbę Bożą. Dlatego mówi Salomon w Księdze Eklezjastesa. jeśli mi się uśmiechają rzeczy. że dobrze im się powodzi. z tego że ich jest wiele. 2). i czynią je synami piekła dwa razy bardziej niż są sami (por. W takim bowiem położeniu wzrasta okazja i niebezpieczeństwo zapomnienia o Bogu [i obrażania Go]. czy się rzeczywiście służy Bogu.uznojeniem i przygnębieniem. chluba wreszcie . że służą Bogu. Radzi również. 26). który zdecydowanie radowałby się bogactwami. 3). czy dzieci ich będą dobre i czy będą służyły Bogu. ani że je posiada jego brat. Jedynie tym można się radować. bo w tamtym przypomina się koniec wszystkich ludzi”.342) ani piękność. 3. nie będzie bólem. Chociaż więc wszystko człowiekowi idzie po jego myśli i uśmiecha się do niego. Nie mogą bowiem wiedzieć. Mt 23. Stąd też powiada tenże Mędrzec: “Lepszy jest gniew niźli śmiech” (tamie. niż się raduje. Bogactwa bowiem nie przydadzą mu się na nic w życiu przyszłym (Ps 48. 17-18). Pragnienie potomstwa jest również próżnością. Wesołość bowiem zaślepia serce i utrudnia należyte ocenianie rzeczy. ani ród. Jedynym więc powodem radości jest ten. Próżna jest radość z tego wszystkiego. Z tego wszystkiego widać. może utracić swą duszę (por. gdy widzi.wzbogaci nasz bliźni. synowi Dawida. A są tacy. że się dobrze służy Bogu. 4). Ponieważ zaś trudno mieć całkowitą pewność co do tego. ani bogactwa. Koh 7. jest tam gdzie wesele. zaś serce mądrego tam. co całkiem pogrążyli się w tym pragnieniu i z tego powodu niepokoją wszystko wokoło. kędy smutek” (por. 5). [godności]. niech raczej odrywa się od tego. że są bogate. jak mówi tenże Mędrzec (7. czy zadowolenie. jakiego się od nich spodziewają. mówił Mędrzec. Tłumaczy przez to. nie pomogły (s. Innej korzyści nie przynoszą. 25). że choćby kto zyskał cały świat. O takich powiada Chrystus. Absalomowi na przykład. smutek zaś pozwala otworzyć oczy i dojrzeć wynikające z nich szkody lub pożytki. jak to się wielu zdarza. że uważał to wszystko za próżność: “Śmiech poczytywałem za błąd. 15). że “lepiej iść do domu żałoby niż do domu uczty. aby wzbogacić swe dzieci. obdarzone przymiotami i wdziękami naturalnymi.niesławą i obrazą Boga. co okazuje się pomyślne i wesołe. uważam za błąd i oszukaństwo radować się z nich i bez wątpienia jest to wielki błąd i głupota człowieka radować się z tego. bezrozumną byłaby radość takiego. To samo dotyczy wszystkich innych doczesnych dóbr: tytułów. Mt 16. czy z tego wyniknie jakieś dobro wieczne. lecz jedynie wtedy. że raczej powinniśmy czuć dla takiego człowieka litość. że obchodzą morza i lądy. że człowiek nie powinien się radować ani z tego. Radość więc z powodu tych rzeczy byłaby próżną. Mówi bowiem Pan. Jedynym bowiem powodem radowania się bogactwami jest to. 4. Znaczy to. że sam posiada bogactwa. gdyż nie służył Bogu (2 Sm 14. “Serce głupiego. nie wiedząc na pewno. 7. jeżeli człowiek nie służy przez nie lepiej Bogu i nie dąży pewniejszą drogą do żywota wiecznego. Nie należy również radować się z dzieci. iż przez nie ludzie służą Bogu. a nie wiedzą przecież. a do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (2. urzędów itp. 5. .

to znaczy. opuścił Boga. otyły. jest również próżnością. jak się to najczęściej zdarza. Stąd. tym większego. jakoby nie używali” (tamże. a nie w czymkolwiek innym. jakoby się nie weselili. jakoby nie płakali. 7. by je należycie przedstawić. 33-34).. i odstąpił od Boga. Zbawiciela swego” (32. 2. nie zagaszona zawczasu. Radość. 7. spadają na nią wszystkie możliwe nieszczęścia i szkody. i którzy się weselą. Dzieje się podobnie jak z ogniem. [Radowanie się żoną lub mężem. że według słów św. Rozdział 19 Mówi o szkodach grożących duszy. Pawła. Tego wszystkiego. a ci. Mówi to wszystko. (s. W owej szkodzie pozbawiającej. i którzy używają świata tego. 15). a kiedy zejdzie na czwarty stopień. Łącząc się bowiem ze stworzeniami. by wskazać. naucza nas św. Mówi bowiem ten Apostoł: “Wolny jesteś? Nie szukaj żony. którzy żony mają. że zabrakłoby atramentu. która nie jest wedle Boga. Wszystkie te szkody mają swój korzeń i początek w jednej głównej szkodzie pozbawiającej.344) 3. czy szkody jego są liczniejsze. Mała iskierka. czy też zarówno liczne jak i poważne. Wszystko bowiem inne jest próżne i niepożyteczne. która pokłada swą radość w dobrach doczesnych. może wzniecić wielkie. aby ci. jeśli ona afekt swej woli położy w dobrach doczesnych. Cofanie to idzie . nabywa wszelkiego zła. stłuściały. Stworzyciela swego. stali się jakoby nie mieli. czy poważniejsze. jeżeli zbliża się do Boga przez uczucia woli. nabywa wszelkie dobra. oddając z powodu małżeństwa serce jedno drugiemu. jakie wynikają dla duszy. 27 i 29). 29-31)]. by zachowali wolność serca. według większej lub mniejszej miary oddalenia. 1 Kor 7. O tych czterech stopniach wyraźnie mówi Mojżesz w Księdze Powtórzonego Prawa: “Roztył się mity i odwierzgnął. która kryje się w takiej radości oddalającej od Boga. bracia: czas krótki jest. jakoby nie posiadali. aby ci. którzy płaczą. którzy kupują. stali się jakoby nie mieli” (tamże. nie mogą ich całkowicie oddać Bogu (por. która była mila zanim się roztyła. Paweł. jak zanurzenie się w radości stworzeń. zgrubiały. papieru i czasu. oddala się tym samym od Boga. 1. nie zostaje nic innego. Jeśli się zaś oddala od Niego przez afekty do stworzeń. Po nich schodzi dusza coraz to niżej. o czym tu mówiliśmy co do dóbr doczesnych.6. Małżonkowie bowiem powinni być raczej zakłopotani tym. Ale. którzy żony mają. żeśmy wszystką radość powinni tylko w tym pokładać.. czy w małżeństwie swoim lep iej służą Bogu. Dusza bowiem. jest to nic innego. nie przynosi [duszy] żadnego pożytku. bez jasnego poznania. “Roztycie” duszy. są cztery stopnie coraz to gorsze. co dotyczy Boga. będącej źródłem wszystkich innych szkód negatywnych i wprost szkodzących. im większa jest jej radość i afekt do stworzeń. obejmujące świat pożary. Z małej rzeczy dochodzi się do wielkich upadków i marnuje się wielkie dobra. dając nam ogólne wskazania: “To wam powiadam. są tak wielkie. Szkody. Stąd powstaje pierwszy stopień szkody: cofanie się wstecz. będzie mógł każdy poznać.

To zaś pociąga za sobą wielkie szkody. jak ci. stłuściały. że już nawet nie zwraca uwagi i nie martwi się tym. jeśli pokłada swą radość w jakiejś rzeczy i daje folgę pożądaniu rzeczy niestosownych. 5. mają nie tylko sąd i umysł przyćmiony w rozpoznawaniu prawdy i sprawiedliwości. gdyż ten. jak powiedziano w Piśmie. I rozkazał Bóg. Słowa te były wyrzeczone szczególnie do tych. 4. oziębłości i niedbalstwu w myślach i uczynkach. że nawet bez świadomej złości w duszy. co jest jej zupełnie przeciwne. 3). powiedział Bóg przez Mojżesza: “Darów brać nie będziesz. Ci. 12). a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich” (Iz 1. Popadają oni w te niedoskonałości nie bez swojej winy. bo i mądrych zaślepiają” (Wj 23. kaprysów i czczych upodobań. gdyż (jak sam mówi w Księdze Królewskiej) nie przyjął od nikogo żadnego daru (Sm 12. skoro się go przekroczy. Poucza tu Duch Święty. iżby się nie przytępił ich rozsądek przez uleganie namiętnościom (tamże. staje się tym samym ciemny w rzeczach dotyczących Boga. 15). Ponieważ ten drugi stopień oddala duszę od Boga i świętych ćwiczeń. zaś dary i ich żądza mogą sąd wypaczyć. samo pożądanie i radość ze stworzeń przynoszą jej ten pierwszy stopień szkody. Ostrzegając nas przed tym. ani zdrowy rozsądek człowieka dla zabezpieczenia go przed tą szkodą. Takim bowiem najwięcej trzeba czystego i prawego sądu. 2122). zwłaszcza jeśli coś z urzędu czy z . którzy zeszli na ten drugi stopień. pod której wpływem dusza “tłuścieje”. ale nadto ulegają wielkiej słabości. Przytępienie bowiem umysłu przesłania dobra Boże. Popada w wiele niedoskonałości i niedorzeczności. Samuel byt zawsze sędzią sprawiedliwym i roztropnym. 23). nie smakuje już ona w nich. że tak się raduje i ma upodobanie w rzeczach stworzonych. 8). pozbawia człowieka poprzedniej stałości w wykonywaniu ćwiczeń duchowych i sprawia. Dzieje się to na skutek zbytniego początkowo pobłażania radości. według tego. co mówi Duch Święty w Księdze Mądrości: “Urok marności zaciemnia dobro. Człowiek duchowy. by wybrał na sędziów takich. którzy mieli być sędziami. nie mogą go rozświetlić promienie słoneczne. Sierocie nie czynią sprawiedliwości. Dlatego również rozkazał Bóg Mojżeszowi. podobnie jak gdy mgła przysłoni widnokrąg. musi ją znienawidzić i walczyć z nią tym. by nie tylko nie byli chciwi. W ogóle ten drugi stopień. Ten przerost radości i pożądań powoduje zbytnie rozszerzenie się woli na stworzenia. ale żeby nienawidzili chciwości. Widać to z dalszych słów Pisma świętego: “Utyły. jeśli będzie pożądał rzeczy doczesnych i z nich się radował. Zaćmiewa w sobie jasność sądu. I nie wystarczy ani świętość. ma bowiem upodobanie w innych rzeczach. a niestateczna pożądliwość wywraca umysł niezepsuty” (Mdr 4. co się chce doskonale obronić przed tym afektem miłości. 6. zgrubiały” (Pwt 32. Jest to przytępienie umysłu i zaciemnienie sądu w rozpoznawaniu prawdy i w należytym rozsądzaniu każdej sprawy podług rzeczywistego jej stanu. Drugi stopień tej szkody pozbawiającej jest następstwem pierwszego. którzy brzydzą się chciwością.w ślad za przytępieniem umysłu w poznawaniu Boga. Drugim stopniem zatem tej szkody jest większa swoboda woli w rzeczach doczesnych. 18. że cały jego umysł i żądza kierują się ku rzeczom światowym. Do nich stosują się słowa Izajasza: “Wszyscy miłują dary i idą za nagrodą. która polega na tym. którzy pozostają na pierwszym stopniu.

Nazywa on chciwość bałwochwalstwem (Kol 3. Mówi o nich Dawid: Transierunt in affectum cordis. przekraczanie Jego prawa i popełnianie grzechów ciężkich z powodu chciwości. czego wymaga prawo Boże. o którym mówiliśmy. zostających na drugim stopniu. a nie z pobudki miłości. Mało interesują się rzeczami dotyczącymi zbawienia. że doprowadza człowieka do całkowitego zapomnienia Boga. Zszedłszy bowiem na ten stopień nie są wolni od złego. Zapomina o Nim. niż czynić powinni. Trzecim stopniem tej szkody pozbawiającej jest całkowite opuszczenie Boga. To wszystko zaś przychodzi stąd. którzy rzeczy [boskie i] nadprzyrodzone podporządkowują sprawom doczesnym. Wykonują je bowiem raczej z obowiązku. staje się chciwy i oddala się daleko od Boga rozumem. z przymusu albo dla korzyści. jest wielka oziębłość w rzeczach duchowych i niedbałe ich spełnianie. jak oddalają się od źródła. składa je formalnie w pieniądzach. Czynią więc zgoła przeciwnie. taką z nich odczuwają radość i tak są w nich rozmiłowani. 15). Zbawiciela swego” (Pwt 32. Kto lekceważy prawo Boże i obojętny jest względem niego. które przytaczaliśmy: “Odstąpił od Boga. pamięcią i wolą. gdyż właśnie zgodnie z nakazami rozumu rzeczy . cysterny rozwalone. które już przytaczaliśmy: “Opuścił Boga. 8. bo chciwiec uczynił sobie bogów z mamony i dóbr doczesnych. którzy mają tak wielkie pożądanie rzeczy stworzonych. 9. że te nie mogą ich zaspokoić. Tym źródłem jest Bóg. 5). przynajmniej nie w tej mierze jak ci. Tak być musi. a kocha dobra doczesne. że są roztropniejsi w swych interesach i zręczniejsi niż synowie światłości w swoich (por. którzy zostają jeszcze na pierwszym stopniu. Zamiast bowiem w Nim złożyć całkowicie swe serce. że zupełnie nie starają się spełnić tego. lecz raczej będzie je zwiększał. Pożądania ich raczej wzrastają ustawicznie w miarę.obowiązku powinni wykonać. jak gdyby nie był Bogiem. Ta czwarta szkoda jest tak zgubna. Do nich należą przede wszystkim ludzie chciwi. Odnośnie do rzeczy Bożych są (s. Łk 16. 8). Na ten stopień schodzą ci wszyscy. “Puścili się za żądzami serca” (Ps 72. gdyż człowiek chciwy nie zdoła w stworzeniach ugasić swego pragnienia. a wykopali sobie cysterny. Jest on naturalnym następstwem szkód trzeciego stopnia. jaką w tym znajdują. Cechą charakterystyczną dusz. w jego bogactwach i interesach. którzy władze swojej duszy tak mają pogrążone w rzeczach świata. źródło wody żywej. 7). zaś w sprawach światowych są wszystkim. które nie mogły wody zatrzymać” (2. Tacy chciwi ludzie popadają przez miłość dóbr doczesnych w rozliczne grzechy i narażają się na niezliczone straty. jakby ponad nie nie było innego Boga. Stworzyciela swego”. Takich Chrystus Pan nazywa w Ewangelii synami tego świata i mówi o nich. Paweł. natomiast wykazują wielkie zainteresowanie i zręczność w sprawach światowych. które jedno mogłoby ugasić ich pragnienie. Oddalają się coraz bardziej od sprawiedliwości i cnoty. 13). 7. Na ten trzeci stopień szkody wskazują słowa Pisma świętego. On też mówi o nich przez Jeremiasza: “Mnie opuścili. ponieważ wola ich coraz bardziej rozszerza swój afekt do stworzeń. że dusza nie chce utracić rzeczy i dóbr światowych.346) oni niczym. jak mówi św. Na ten czwarty stopień zstępują ci. będącym dla nich jakby jakimiś bożkami. Czwarty stopień tej szkody pozbawiającej zaznaczony jest w ostatnich słowach Pisma świętego.

by przed nimi zabłysnął jakiś blask dobra na ziemi. że temu bożkowi grozi jakaś doczesna strata. odda mu za zapłatę łaskę czynienia cudów]. 18-19). sprowadzają rozpacz [i śmierć].doczesne powinni podporządkować Bogu. muszą zawsze składać daninę swych serc pieniądzom i martwić się z ich powodu. I dzisiaj wielu po różnych drogach schodzi na ten czwarty stopień. Bogactwa. Rozpaczają wtedy i zadają sobie śmierć. trosk i wielu nędz. by serca i radości swej nie opierał na rzeczach doczesnych. który chciał podobną łaskę kupić za pieniądze (D z 8.to znaczy. Nie trzeba (s. gdy zawiodą. którzy przez swe pojęcia zaćmione chciwością rzeczy duchowych. 7). Jeśli . zawsze jest nieszczęściem. W końcu dochodzą do ostatecznej zguby i sprawiedliwej zatraty. Do takiej bowiem utraty doprowadza człowieka radość. Do takich ludzi należał zuchwały Balaam. [Cenił on więcej pieniądze. Są to ludzie. służą raczej pieniądzom aniżeli Bogu. jaką się od takiego bożka odbiera. co podobnie sądzi. gdy się wzbogaci człowiek . mogącego strawić wielką górę i cały świat. gdy umrze. Rozmiłowani w bogactwach. Chociażby jednak nie wyrządziła tak wielkiej szkody. którzy są tak rozmiłowani w bogactwach. sprawiają. że ktoś. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości z rzeczy doczesnych. o których mówi św. żyjąc niejako umiera ze zmartwień. który sprzedał łaskę daną przez Boga (Lb 22. własnymi rękami wskazując na tę nieszczęsną zapłatę. Dlatego też powinno się tak postępować. l. Posługując się wieloma sposobami. Przenoszą oni zapłatę pieniężną ponad nagrodę Boga i wartości duchowe. 28).348) więc uspokajać siebie. nie miej zazdrości. 72). gdy widzą. że uważając je za swego bożka. Na tym ostatnim stopniu znajdują się również ci nieszczęśnicy. czyniąc pieniądz swym głównym bożkiem i celem oraz przeciwstawiają go najwyższemu celowi. jak to wyraża Mędrzec: “Bogactwa zachowane na nieszczęście ich właściciela” (Koh 5. Drobna początkowo rzecz sprowadza wielkie szkody. jak już mówiliśmy. że tradidit illos in reprobum sensum. Z małej bowiem rzeczy można stopniowo dojść do wielkiej. bo. Paweł. który w nich nadzieję położył. jak mówił Dawid: “Nie bój się. Nie dopuszczają one radości do serca i nie pozwalają. którym jest Bóg. Również czarnoksiężnik Szymon. 11. że człowiek. 10. jeśli cię kto sławą przyćmi . gdy się ją oprze jako na ostatecznym celu na posiadaniu rzeczy doczesnych. a jeśli do tej ostateczności nie doprowadzą. “Zostawił ich na łup nierozsądnych zmysłów” (Rz 1. że jakieś przylgnięcie jest nieznaczne i że oderwanie się od niego należy odkładać na później. nie wahają się oddać za nie życia. Człowiek duchowy powinien pilnie uważać. zawraca duszę z drogi Bożej. Rozdział 20 O korzyściach.albowiem. podobnie jak jedna iskra wystarczy dla wzniecenia pożaru. I więcej pracują dla bogactwa aniżeli dla Boga. 17-18)]. mniemając. [Na tym czwartym stopniu znajdują się ludzie. nie weźmie wszystkiego ani zstąpi z nim sława jego” (Ps 48.

bo raczej te rzeczy opanowują człowieka i krępują . podobnie jak nie może być radości pojętej jako namiętność. Oderwawszy się od wszystkich nie ma żadnej z nich w sercu. I nie może być dobrowolnej radości ze stworzeń. spoczynek i uciszenie. Zmysły bowiem mogą objąć tylko to. Natomiast duch. Prócz tego zyskuje człowiek swobodę umysłu. co jest małe. jeśli się od nich odrywa.bowiem ktoś nie ma odwagi zerwać z małym przylgnięciem. nabywa cnotę wspaniałomyślności. który zaczął. tak jak gdyby wszystko posiadał. jasność sądu. jakie przynoszą. to pominąwszy korzyści duchowe. 10). 2. Mówi przysłowie. że “choćby nam przybyło majętności. 2 Kor 6. bez dobrowolnego ich posiadania. ma je wszystkie w wielkiej swobodzie (por. Człowiek oderwany raduje się we wszystkim radością pełną. pierwszy pojmuje ich istotną wartość. co w nich jest gorsze. która krępuje ducha jakby więzami i przywiązuje go do ziemi. Jeśli się zaś przywiąże do niektórych. pogodne zaufanie w Bogu. wola jego zostaje skrępowana i nic nie posiada. oddanie woli i prawdziwą cześć dla Boga. Człowiek oderwany smakuje w rzeczach doczesnych według prawdy. wolną od wszelkich przywiązań. Oderwanie się i oczyszczenie od tych radości pozostawia sąd tak jasny. nie popadnie w wielkie. nie powinniśmy do nich przykładać serca” (Ps 61. powinien doskonale wyzwolić serce swoje z wszelkiej radości ze wspomnianych rzeczy. Natomiast człowiek oderwany od rzeczy doczesnych ma jasne poznanie i zrozumienie ich wartości. gdy mgły się rozpłyną. to jest bowiem jego właściwym przedmiotem]. co w nich jest lepsze. odrzucając próżną radość z rzeczy doczesnych. jak mówi św. co jest przypadłością. nie może prawdziwie cieszyć się nimi. jakie stąd wynikają. dokonał już połowy dzieła. jaka się w nich kryje. nie pozostawiając swobody sercu. Musimy się więc mieć na baczności. Kto zatem unika tego. Radość jego jest zupełnie inna niż tego. że ten. gdyż ten. wnika w samą prawdę i wartość rzeczy. gdy ono się w niej spotęguje i zakorzeni? Przecież o tym właśnie mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii: “Kto w małym jest nieprawy i w większym nieprawy bywa” (Łk 16. obejmując je zmysłami. Więcej również zyskuje radości i wytchnienia w stworzeniach. dla samych doczesnych. który do nich przylgnie jako do własności. drugi przywiązuje się tylko do ich przypadłości. będącą jedną z najważniejszych w drodze do Boga. Uwalnia się wtedy nie tylko od tych zgubnych szkód. Jeśliby człowiek nie chciał uczynić tego dla Boga i dla obowiązku doskonałości chrześcijańskiej. tak naturalne jak i nadprzyrodzone. pozbawia się ogólnego upodobania we wszystkich. 11). oczyszczony z mgły wszelakich przypadłości. Przylgnięcie bowiem powoduje pewną troskę. gdyby nie było do niej w sercu habitualnego usposobienia. 10). to jakże można przypuścić. lecz nadto. [pierwszy korzysta z tego. drugi z tego. gdyż przestrzega nas Dawid. człowiek zaś przywiązany do tych rzeczy smakuje w nich według zawartego w nich kłamstwa. Radość bowiem zaćmiewa sąd rozumu jakby mgłą. o jakich mówiliśmy w poprzednim rozdziale. Zresztą w małym przylgnięciu kryje się już wielka szkoda. Paweł. Skoro zaś patrzy na rzeczy doczesne z pragnieniem posiadania części z nich. jak jasne jest powietrze. że będzie mógł je wyrzucić z duszy. bo uczyniona jest już szczelina do wejścia w obręb serca. 3. kto do nich jest przywiązany ze względu na ich wielkość i korzyści. Wspaniałomyślność bowiem nigdy nie pogodzi się z chciwością.

nie pozostawi bezkarną i próżnej radości. postępować w życiu duchowym. Bóg patrząc na to. że za każdą winę będzie specjalna kara. Ten bowiem. może się uwolnić na krótką chwilę od tych więzów. Winien pamiętać o naszym twierdzeniu. oraz staraniem się o Jego chwałę i cześć we wszystkim. i to z wielkim wysiłkiem. są tak obfite. Należy więc pamiętać. tłumić je zawsze w pierwszym poruszeniu. 20). W Ewangelii świętej powiedziano. . który tejże nocy zażądał od niego rachunku (Łk 12. że ilekroć próżno się radujemy. gotuje nam jakąś karę i kielich goryczy.29). lub poza nią. Może on wtedy z wielką łatwością. Jan w Księdze Objawienia napisał. że może się radować jedynie służbą Bogu. Zmartwienie bowiem idące za taką radością. Chociaż te słowa są prawdziwe. tyle zadano jej cierpienia i smutku” (18. Człowiek duchowy powinien zatem dokładać starania. jak próżne jest pokładanie radości woli w dobrach naturalnych.350) w życiu doczesnym. Choćby jednak dusza nie otrzymywała tych łask. by [kara] nie mogła być większa od doznanych radości. jak to widzimy z Ewangelii świętej (Mt 19. Czasem tylko. Im zaś więcej pragnie radości w stworzeniach. Człowieka oderwanego od doczesności nie dręczą w czasie modlitwy. troski. Przeciwnie. że Babilonia. aby z chwilą budzących się radości z rzeczy doczesnych. nie oznaczają. ustawicznie krąży jakby na uwięzi. 29). jak należy ich używać w dążeniu do Boga. jakimi skrępowane jest jego serce. nawet (s. Łaski te. trzymającej jego serce. Jest jeszcze inna korzyść wielkiego znaczenia. Poucza. nie szukając w rzeczach doczesnych ani upodobania. Polega ona na tym. Dał nam to zrozumieć Apostoł. Ta wolność jest nieodzownym warunkiem otrzymania łask Bożych. tym więcej z konieczności doznaje ucisków i niepokojów w skrępowanym i opanowanym przez nie sercu. kto karę wymierzy za każde nieużyteczne słowo (Mt 29. odrzuconą dla miłości Boga. “jako się wielce wynosiła i w rozkoszach była. znacznie przewyższa doznaną przyjemność. człowiek przywiązany. że serce oderwane od stworzeń jest wolne dla Boga. nie tracąc czasu. iż pewien bogacz za to tylko. on zaś cierpi jak niewolnik. Za krótkie bowiem przyjemności są wieczne męczarnie. na jaki zasługujemy. by nie dać powodu Bogu do niezadowolenia. zainteresowań i radości w rzeczach doczesnych. 4. jaka wypływa z oderwania radości od rzeczy stworzonych. wynagradza On duszę stokrotnie jeszcze w tym życiu. Do tego niech dąży przez uwalnianie się od wszelkiej próżności . to powinna się odrywać od tych radości w stworzeniach dlatego. Rozdział 21 Mówi o tym.jego serce. że się radował z dobra nagro madzonego przez długie lata. ściągnął na siebie gniew Boga. Św. że za [jedną] radość ze stworzeń. ani pociechy. 7).

Wdzięki i dary naturalne są bardzo niebezpieczne i łudzące zarówno dla tego. próżnego wystawiania ich na pokaz. choćby na krótko. nie popadnie w próżność. Toteż wiele osób duchowych. jak i dla tego. gdy człowiek z próżną zarozumiałością zważa na nie i zbytnio się do nich skłania uczuciowo. Komu więc Bóg udzielił tych przymiotów. by nie odwrócić. wdzięk. Z ziemi powstały i wracają do ziemi. gdyż przez nią człowiek wielokrotnie upada. kształtną budowę i inne dary ciała. wypraszało sobie u Boga zniekształcenie wyglądu. Radość.352) Rozdział 22 O szkodach. [że sam lub jego bliscy posiadają takie przymioty] jest według słów Salomona marnością i złudzeniem. kto je posiada. a tylko On jeden i tenże sam zostanie zawsze (por. jako szata zwietrzeją i zaginą. “Zwodnicze są wdzięki ciała”. “Mama również jest piękność”. Ps 101. obdarzonych hojnie tymi przymiotami a powodowanych bojaźnią. 2). Można się nią radować jedynie wtedy. Wśród tych przymiotów serce jego zwracać się będzie do Boga z radością i weselem. Niech więc człowiek duchowy oczyszcza i uwalnia swą wolę z próżnej radości w takich rzeczach. On bowiem nieskończenie przewyższa wszystkie stworzenia. kiedy serce ludzkie pozwala się pociągnąć do stworzeń. mówiącego o radości stworzeń: “A do wesela rzekłem: co mię darmo zwodzisz?” (Koh 2. że piękność i wszystkie dary naturalne to marny pył ziemski. Człowiek powinien odczuwać bojaźń. Kto tak je będzie oceniał i tak na nie patrzył. Raczej więc powinien się człowiek obawiać tych darów naturalnych. Niech pamięta. 27-28). Dzieje się zaś tak zawsze wówczas. jeśli przez nią my sami lub inni służymy Bogu. gdyż przez nie łatwo może być zwiedziony i popaść w próżność. jak zdolności i rozsądek wraz z innymi przymiotami umysłu. Jeśli dusza nie zwraca się we wszystkim ku Bogu. 30). Przez dobra naturalne rozumiemy tu piękność. czyjegoś serca od Boga. niech się wystrzega. by nie były dla siebie ani dla innych okazją do uczuciowej skłonności i próżnej radości. jak mówi Dawid. Do tego bowiem odnoszą się słowa Salomona. kto je podziwia. 2. a tym samym odstąpić od miłości Boga. pociągając go ku zgubie. by jego dary i wdzięki naturalne nie były powodem obrazy Boga. jej radość będzie zawsze fałszywa i zwodnicza. Człowiek bowiem powinien Bogu za te dary dziękować i starać się. Co do duszy zaś rozumiemy jej dary. by przez nie był On bardziej znany i miłowany. jakie ponosi dusza pokładając radość swej woli w dobrach naturalnych. To się zdarza wtedy. gdyż sprowadzają z drogi właściwej. Próżna radość i upodobanie w sobie czy w innym jest tego przyczyną. to dym i para ziemi. że w Nim wszystkie te radości i wdzięki istnieją w stopniu najdoskonalszym.l. ta będzie chwalona” (Prz 31. tak że trudno jest uniknąć usidlenia w nich serca. . zachowując skromność. jaką człowiek odczuwa. przymioty. które przy Nim. wdzięk i powab. (s. “Zwodnicze wdzięki i marna jest piękność: bojąca się Boga.

jeśli wola pokłada w niej swą radość lub się od niej odrywa. Czwarta szkoda jest raczej ogólna. o których [mówię] i w każdym tym dobru jest jakaś szkoda lub pożytek. Nie można bowiem patrzeć z nadmiernym uznaniem na jedną rzecz. Określam je tutaj jako szczególne korzyści lub szkody. lecz i w wypowiedziach: taka lub inna rzecz. radości. mają jedno wspólne źródło: radość i upodobanie. przytępia rozum i osłabia wyczucie duchowe. ci cię zwodzą” (Iz 3. zarozumiałość. Jest sześć różnych rodzajów szkód. jeśli ona pokłada swą radość w dobrach naturalnych. więc i radość z nich wciska się skuteczniej i szybciej. w większym jeszcze stopniu niż radość w bogactwach. dotykające bezpośrednio duszy. wynikającą bezpośrednio z radości w dobrach naturalnych. siłą rzeczy zacieśnia się serce co do innych. Liczne rodzaje szkód i korzyści. jaką w nich znajduje wola. co jest poza nią. o jakich mówię. Radość ta powstaje z któregokolwiek rodzaju tych sześciu dóbr. Pod ich wpływem rozum traci jasność i swobodę sądu. a to wszystko jest oszukanie i próżność. że zmysły zostają pobudzone do upodobania w rozkoszy zmysłowej oraz do nieczystości. zostawia w zmysłach ślad i przywiązanie. Druga szkoda polega na tym. a tym samym bardziej je zwodzi. Z tej rzeczywistej pogardy łatwo jest wejść w zamierzoną i dobrowolną pogardę innych rzeczy poszczególnych lub w ogóle. gdyż wynikają w pierwszym rzędzie i bezpośrednio z danego rodzaju radości. jakie wynikają dla duszy z każdej rzeczy. I rzeczywiście tak jest. bo choć czasem chwali się prawdziwe wdzięki i piękność. jest bowiem przyćmiony uczuciami radości tak bardzo z nim związanej. o których obecnie mówimy (7). lub oderwanie się od niej. by równocześnie nie odwracać oczu od innych.l. Przykładając bowiem zbytnio wagę do jednego przedmiotu. . Dobra naturalne bliższe są człowiekowi od bogactw doczesnych. jak mówi Izajasz prorok: “Ludu mój. że dusza lubuje się w pochlebstwach i w próżnych pochwałach. którzy cię błogosławionym zowią. pycha i pogarda dla bliźnich. gdyż łączą się one wszystkie razem w związku z radością. 2. Radość bowiem w dobrach naturalnych. Pierwsza szkoda to chełpliwość. 12). to jednak trudno uniknąć tu szkody. Stąd rodzi się w duszy rzeczywiste lekceważenie wszystkiego. afekty i niedoskonałe pragnienia. dlatego ta szkoda wynika ze wszystkich sześciu wspomnianych dóbr. Takie bowiem pochwały wzbudzają w bliźnich próżne upodobanie w sobie. Inne zaś są tylko drugorzędne i pośrednim ich następstwem. ta lub tamta osoba jest lepsza lub gorsza od innych. Natomiast nieczystość jest szkodą szczególną. Trzecia szkoda sprawia. Głównie jednak chcę tu omówić niektóre [szczególne] szkody i korzyści. Tak na przykład przyczyną oziębłości ducha jest każdy rodzaj radości. Objawia się ona nie tylko w ocenie wewnętrznej. do których się sprowadzają wszystkie szkody ducha i ciała.

27). 3. (s.2). Czasem dochodzi ona do takiego stopnia. “Szlachetni Syjonu ubrani w przedniej sze złoto: jakże poczytani są za naczynia gliniane. że wszyscy królowie ziemi upili się winem jej wszeteczeństwa (Ap 17. które jednak będą połączone z wielu niedoskonałościami. 17). podobnie jak u . winem z tego kielicha. że “upili się”. Rodzi się wtedy oziębłość i słabość duchowa.Piąta szkoda jest następstwem czwartej i polega na tym. że i wśród świętych znajduje się niewielu. gdy przy danej sposobności powróci znów do doskonałości i odwagi. że porównuje się ich do trzeciej części gwiazd strąconych z niebios na ziemię ogonem węża (Ap 12. 4. I duch ten wówczas jest tak niski i słaby. których by nie nęcił i nie odurzał ten napój radości i upodobania w piękności i wdziękach naturalnych. Ga 5. Dla tej przyczyny upada tylu świętych. że nie da się tego powiedzieć ani opisać. że umysł człowieka rozprasza się na stworzenia. tj. za robotę rąk garncarzowych!” (Lm 4. nie pije ze złoconej czary tej niewiasty babilońskiej. mającej siedem głów i dziesięć rogów. Króluje bowiem wówczas ciało i walczy przeciw duchowi (por. że “upili się jej winem wszyscy królowie ziemi”. smutek. by splamić czystość duchową). że nie ma tak wzniosłego człowieka ani tak niskiego. Nie jest żadną tajemnicą. chociażby nawet bez przyzwolenia na pewne akty takiej radości. o której mówi Apokalipsa (17. iż powiedziane jest. aż do boskiego kapłaństwa. W takim stanie dusza żyje pewnego rodzaju słabością zmysłów. Rozumie się przez to. O. że dusza w rzeczach Bożych znajduje tylko wielką odrazę. przynajmniej w początkach. gdyż w tej radości nie zwalczonej nie można zachować ani czystości. daje się porwać zawiści i kłótniom. a nie siłą ducha. daje poznać. który. bo powiedziano o niej. ani wewnętrznej słodyczy ducha. Z tej przyczyny czyste złoto traci swój blask i wpada w błoto. chociażby nie odczuwał tej szkody. Wracam jednak do owej drugiej szkody.354) Z tej również przyczyny wielu traci majątki. popełnia cudzołóstwa. stawia swoje obrzydliwe naczynie w miejscu świętym (9. W tej radości. Codziennie bowiem wielu ludzi traci z tej przyczyny swe życie. Ujrzy to jasno wówczas. świętego ani grzesznika. zatraca się niezawodnie czystość duchowa. zawierającej w sobie tak wielką ilość innych. Co prawda. otrzymuje jednak stąd co najmniej ukryte roztargnienie. Ujarzmia ona na różny sposób serca. jakże daleko rozlewa się jad tej szkody! I któż. by go nie częstować. którego by nie raczyła winem swoim. 5. Opiera się bowiem więcej na upodobaniu zmysłowym niż na sile ducha. gwałty i wszeteczeństwa.4)? Siedzi ona na owej wielkiej bestii. A jeśli się zachowa jakiegoś ducha. 4). I to jest szósta szkoda również ogólnej natury. mniej lub więcej. a niejednokrotnie zupełnie je sobie obrzydza. że nie zdoła zwalczyć w sobie przyzwyczajenia do tych radości. Mówiąc zaś. mało duchowy. mało wewnętrzny i skupiony. mniej lub więcej. wystarczy. (Taki zaś habitualny stan niedoskonałości. nie wyklucza to posiadania wielu cnót. Ulegają jej ludzie ze wszystkich stanów aż do wzniosłego i najwyższego sanktuarium. Należy zastanowić się nad tym. będzie on bardzo zmysłowy i przyziemny. cześć. próżnym upodobaniem. jak mówi Daniel. 1-2). popełnia wiele niegodziwych czynów. Nie daje spokoju i najodpomiejszemu. do jakiego stopnia dochodzi i jak wielkie jest nieszczęście zrodzone z radości opartej na piękności i wdziękach naturalnych. Samo już zakosztowanie kielicha tych radości opanowuje serce i pociąga za sobą zaćmienie rozumu. gdyż ona.

o którym mówi poeta. Picie tych radości sprowadza na człowieka te nieszczęścia duchowo. to lgnie do Boga. Nie mogłaby dusza spełnić tej rady. iż przez to wpadli w otchłanie brzydoty. niech przypomni sobie. gdyby pokładała radość w swych dobrach naturalnych.356) rodzaju radości jest to. Rozdział 23 Mówi o korzyściach. ile nieszczęść wynika dla ludzi z tej próżności na każdy dzień i niech odważnie użyje w porę przeciwdziałającego środka. I jeśli się natychmiast przeciwko tej truciźnie nie zastosuje takiego środka. gdy się rumieni. podobnie jak na Samsona sprowadziło je cieleśnie. łagodnie wchodzi. wynikającą z wyzucia się z takiego (s. którzy się skłaniają ku takiej radości: “Zaraz z początku szukajcie lekarstwa. pozornych i zwodniczych. Inną szczególną korzyścią. któryś rozrywał po trzykroć więzy. 30). Miłość taka jest miłością wedle woli Bożej. 21). ale na końcu ukąsi jak wąż i jak żmija jad rozpuści” (Prz 23. zgodnie z wolą Bożą. to życiu duszy grozi niebezpieczeństwo. Niech rozważy. bo gdy dacie czas złu wzrosnąć w sercu. ku wielkiemu zawstydzeniu zwyciężonego. Otaczają go zewsząd wrogowie i ginie wtedy wtórną śmiercią. bezpośrednio przygotowuje miejsce dla pokory w stosunku do siebie oraz dla powszechnej miłości bliźniego.tych. dusza jest wolna i czysta. Następnie. jak Samson poległ razem ze swymi wrogami (tamże. że kochać należy jedynie dla cnót. Wtedy. zwracając się do tych. niech się zaprze samego siebie” (Mt 16. Mędrzec zaś podaje przestrogę: “Nie patrz na wino. a jeśli lgnie. z powodu dóbr naturalnych. 2. że jest jak ów Samson z wyłupionymi oczyma i z obciętymi włosami jako niewolnik (por. 1. Niech się zastanowi. który by ją unieszkodliwił. co się winem upijają. Człowiek bowiem pozbawiony sił duchowych popada w taką nędzę.31-32). że serce jego pociąga próżna radość z jakiegoś dobra doczesnego. Rozumie wtedy. że próżna jest wszelka radość oprócz samej służby Bożej. że dusza wypełnia radę naszego Zbawiciela: “Kto chce za Mną iść. kto bowiem zbyt pamięta o sobie. jaką to klęską stała się dla aniołów owa radość i upodobanie w swojej piękności i w darach naturalnych. Gdy człowiek poczuje. jakie dusza odnosi nie pokładając radości w dobrach naturalnych. oraz może wszystkich kochać rozumnie i duchowo. Niech również pamięta. wywalałeś bramy i uwalniałeś się ze wszystkich nieprzyjaciół twoich? 6. Sdz 16. jakie ktoś posiada. szydzą z niego wrogowie. z tą zaś wzrasta i miłość bliźniego. Jeden bowiem i ten sam jest ich motyw i ta sama przyczyna w Bogu. mówiąc mu: Tyżeś to jest. zabijałeś tysiące Filistynów. . Liczne korzyści odnosi dusza odrywając się od takich radości. Nie skłaniając się uczuciowo do nikogo. Na koniec podajemy skuteczne lekarstwo przeciw tej truciźnie. Najpierw czyni się sposobną do umiłowania Boga i do osiągnięcia innych cnót. nie idzie drogą zaparcia i nie postępuje za Chrystusem. 24). daje swobodę duchową. Ze wzrostem tej miłości wzrasta również miłość Boga. rozdzierałeś lwy. bezużyteczne będą środki i lekarstwa” (8). jak niebezpieczna i zgubna może być ta radość dla niego. gdy się rozjaśni w szklanicy barwa jego.

wypływającą dla duszy z oderwania się od tegoż rodzaju radości. Również to wszystko. lecz także uwalnia się od wielu innych próżności. Objaśnia ich istotę i podaje odmiany. Nie pociągają go one wówczas. że żadne przedmioty i żadne zgubne myśli nie mącą i nie brudzą duszy. stulającego uszy. dotyk. staje się podobny do roztropnego węża. a szczególnie lekceważenia. pokonywa wszystkie trudności i pomnaża się pomyślnie cnoty. jest wielkie uciszenie duszy i odsunięcie roztargnień. i by te nie czyniły na nim wrażenia.5). jakiego w końcu doznają wszyscy. Kto strzeże bram duszy. wolność ducha. . tak duchowych jak i doczesnych. że “Duch Święty oddala się od myśli bezrozumnych”. którymi są zmysły. równie wielkiej i zbawiennej. którą jest owo szlachetne dobro duszy. którzy nie cenią takich rzeczy. wynikającej z umartwienia tego rodzaju radości jest ten. a więc ducha i zmysłów i osiąga się anielskie obcowanie z Bogiem. ale tylko te. 6. Dalszą korzyścią. Przez dobra zmysłowe rozumiemy tutaj to wszystko. zachowuje i pogłębia jej uciszenie i czystość. Z tych wszystkich korzyści na pierwszy plan wysuwa się ostatnia. Z umartwienia i wyrzeczenia się tych próżnych radości rodzi się czystość duszy i ciała. Dalszą korzyścią natury ogólnej jest to. słuch. by zabrudzić duszę i zmysły takimi wiadomościami. które nie dążą ku Bogu właściwą drogą (Mdr 1. którzy cenią sobie i radują się ze wspomnianych przymiotów naturalnych. pod wzrok. zwłaszcza zmysłu wzroku. Poucza. które podobają się Bogu. 4. Rozdział 24 Mówi o trzecim rodzaju dobra. co podpada pod zmysły. n ie pragnie ich ani widzieć. Unika wielu szkód. niezbędne dla prawdziwej służby Bogu. gdyż dusza uczyniła z siebie i swego ciała godną świątynię Ducha Świętego. Inny rodzaj korzyści. będących trzecim rodzajem ogólnego dobra. że dusza nie tylko unika wspomnianych nieszczęść. Do takiej czystości nie może dojść dusza. 1. czyli od tych.3. jak wola powinna dążyć do Boga oczyszczając się z tych radości. z którego wola może się radować. bo sama radość starczy. aby nie słyszeć zaklęć (Ps 57. Przez nią łatwo zwycięża się wszystkie pokusy. nie traci czasu na zajmowanie się nimi. Kto bowiem nie szuka radości w przedmiotach naturalnych. I nie chodzi tu ani o przyzwolenie pamięci na rzeczy brzydkie. którym wola może się radować. jeśli jej serce raduje się w dobrach i wdziękach naturalnych. oraz skupienie zmysłów. smak. własnych lub cudzych. tj.5). 5. tak jak to czynią z tymi. bo wszystko to należy do wewnętrznych lub zewnętrznych zmysłów ciała. Sq to dobra zmysłowe. Mędrzec powiada. co jest wewnętrzną przyczyną działania wyobraźni. Będziemy mówili z kolei o radości z dóbr zmysłowych. których jeszcze zadowala cośkolwiek z tego. ani pojmować innymi zmysłami. powonienie. tzn. Stąd uchodzą za roztropnych i statecznych (jakimi są rzeczywiście) ci.

ani nawet rzeczy podobnej do boskiej. Zwróciłem uwagę na to. ni żadnej rzeczy Jemu podobnej. Chcę zatem podać tu pewną wskazówkę. Trzeba zaznaczyć. Dla zaciemnienia i oczyszczenia woli z radości w przedmiotach zmysłowych. 3. węch nie odczuje woni tak słodkiej. co czuje. byłoby to najmniej rzeczą próżną i stanowiłoby przeszkodę dla jej działania. 1 Kor 2. jest to znakiem. Gdy ktoś. Wtedy można z nich . Dusza odczuwa wówczas więcej słabości i niedoskonałości niż ożywienia woli i oddania jej Bogu. jak i zmysłowe rzeczy pojmuje tylko zmysłowo. dotyk nie odczuje rozkoszy tak wzniosłej. Ucho nie może posłyszeć Jego głosu lub jakiegoś dźwięku zbliżonego do niego. Wtedy nie jest to modlitwa. co już nieraz mówiliśmy. kiedy wspomniane smaki zmysłowe są pożyteczne.358) 4. nie mogłaby się Nim zajmować. jeśli one służą ku pobożności i modlitwie. smak nie zakosztuje dobra tak wzniosłeg o. nie jest to spełnienie upodobania Bożego. widzi. że zatrzymywanie radości na jakiejkolwiek ze wspomnianych rzeczy jest czymś próżnym. ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło” (Iz 64. ani wyobraźnia nie są w stanie odtworzyć postaci Boga ani Jego podobieństwa. jeśli wola nie zatrzymuje się nad tym. ani drogą duchową. by mogła przez to zbliżać się do Boga. udzielających się] przez zmysły. jak mówi Izajasz: “oko nie widziało. 5. że zmysły mogą kosztować słodyczy i rozkoszy albo ze strony ducha za pośrednictwem jakiegoś udzielania wewnętrznego.2. albo ze strony rzeczy zewnętrznych. Nie pokładając w Bogu swej radości. Nie ma bowiem odpowiedniej zdolności po temu i zarówno duchowe. można i trzeba je wykorzystać. lecz ze względu na to. czego. Niektóre bowiem dusze wznoszą się do Boga raczej za pośrednictwem przedmiotów działających na uczucia. jakie wynikają z takiej radości. Natomiast wielkim jest pożytkiem. słysząc muzykę lub inne dźwięki. ale skutki zmierzają do wytchnienia uczuciowego. podobnie zresztą jak i we wszystkich innych. 9). tego. Oko bowiem człowiecze nie może Go widzieć. Wiele bowiem dusz oddaje się wspomnianym wytchnieniom uczuciowym pod pozorem modlitwy i oddania się Bogu. Nie tylko więc nie należy unikać podobnych wzruszeń. patrząc na rzeczy miłe. a zwłaszcza zwrócenie uwagi na skutki. ale natychmiast od tego. tak święte ćwiczenie. Wtedy bowiem tamto staje się dla niej podnietą i niejako przydaje jej siły. Nie może więc dusza prawdziwie zbliżyć się do Boga bez oczyszczenia się i zaciemnienia co do radości w dobrach zmysłowych. Jest to równocześnie znakiem. Część zmysłowa człowieka. tym samym więc nie mają możności poznania i pojęci a Boga takim. słyszy i czego dotyka wznosi się do radości w Bogu. zaraz za pierwszym poruszeniem zwraca swe myśli i uczucia woli do Boga. lecz raczej wytchnienie. że więcej znajduje upodobania w tym poznaniu niż w podnietach zmysłowych. Intencja wprawdzie zwraca się do Boga. [pochodzącego od Boga. ani drogą zmysłową nie może pojąć Boga. Lecz i tutaj potrzebna jest przezorność. (s. za pomocą której można będzie poznać. lecz raczej upodobania własnego. jak to już powiedzieliśmy. Zmysły stanowią niższą część człowieka. 4. że te wrażenia są dla niego pożyteczne i że w tym wypadku podniety zmysłowe wspomagają ducha. które rozbudzają to poznanie. jakim On jest. Gdyby więc wola zatrzymywała swą radość na takich pojmowaniach. a kiedy nie. trzeba pamiętać o tym. odczuwając słodkie wonie i doznając przyjemności w dotyku. Ani myśli.

w której te poznania zmysłowe sprawiają czysto duchowe skutki. jest ta.korzystać. dla której dusza nie przywiązuje się do tych podniet. gdyż tym sposobem rzeczy zmysłowe służą dla tego celu. ponieważ są zmysłowe. Wtedy bowiem ta radość duszy będzie doskonała i pożyteczna. Choć bowiem rozum pragnie wykorzystać je dla postępu ku Bogu. wola natychmiast wznosi się do Boga. są one szkodliwe i powinien zaprzestać posługiwania się nimi. nieopanowana . szukać korzyści do zbliżenia się ku Bogu i do odniesienia do Niego radości duszy. niechęć do rzeczy duchowych itd. Nie zaprząta się też nimi zbytecznie. by przez nie był lepiej poznany i miłowany. odraza. czyli zmysłowych. bo jego wola zatrzymuje się i karmi nimi. tym więcej będzie miało w sobie niedoskonałości i słabości. 7. bo gdy przychodzą. jest próżną i bezużyteczną. choćby się wydawała pozornie bardzo wzniosłą. Trzeba najpierw zaznaczyć. a ponieważ skutek zawsze jest zgodny z tym smakowaniem. kto nie ma tej swobody ducha przy owych przedmiotach i upodobaniach zmysłowych. 2. nie pożąda ich i nie ma do nich przywiązania. Staje się też przeszkodą do zjednoczenia woli z Bogiem. Gdy jednak przychodzą. Pragnąc bowiem tych podniet tylko dla zbliżenia się ku Bogu. oziębienie ducha. naraża się na wszystkie te ogólne szkody. że jeżeli dusza nie zaćmiewa i nie gasi radości. roztargnienie umysłu. Prócz tego jednak wiele jest szkód szczegółowych. Raczej więc szkodę przyniosą niż korzyść. dla którego Bóg je stworzył. rodzi się wprost próżność duchowa. które samo się nadarza lub też jest przez niego wywołane. odczuwa wielki smak. Przede wszystkim z radości w rzeczach widzialnych. pokładając w dobrach zmysłowych radość swej woli. że niczego poza Nim nie zna i nie pragnie. jeśli się (s. jakie powstają z każdej radości. tj. natychmiast zapomina o nich i nie zwraca na nie uwagi. to jednak pożądanie smakuje w nich. która nie opiera się na zaparciu i wyniszczeniu wszelkiej innej radości. Człowiek duchowy powinien w każdym upodobaniu zmysłowym. Dusza. jakie ponosi dusza. Przyczyna. Rozdział 25 Mówi o szkodach. Z rzeczy zmysłowych bowiem rodzą się: przyćmienie umysłu. Im bardziej bowiem ono wzrośnie. Kto więc spostrzega w sobie pożądanie takich wytchnień. że duch jej jest tak ochoczy do wznoszenia się z wszystkim i poprzez wszystko do Niego i tak jest nasycony i napełniony samym Bogiem. choć one zbliżają ją do Boga. pozostawiając je na boku. 6. jaka powstaje z rzeczy zmysłowych i nie kieruje jej ku Bogu. tak duchowych jak cielesnych. 1. na jakie naraża się dusza przez tę radość. Wszelka zaś radość. gdyż przez nie ma większe upodobanie w Bogu. stąd będą mu one raczej zawadą niż pomocą. Dla tego jednak. jak to już mówiliśmy.360) od niej nie odrywa by dążyć ku Bogu. powinien je zwalczać i opanowywać.

nie będę tu powtarzał. duch staje się zniewieściały i bojaźliwy. Rodzi się również niechęć do usługiwania bliźnim. jakie okazał względem Łazarza ów bogacz. tak że w krótkim czasie wypaczają zmysły i przygaszają żywotność i siły ducha. gadulstwo. To upodobanie napawa serce próżną radością i zadowoleniem. . Z radości w dotykaniu rzeczy miłych i przyjemnych powstają o wiele jeszcze większe i zgubnie j sze szkody. oprócz wyliczonych. daje swawolę językowi i wzrokowi. jest nieudolny w sprawach duchowych i moralnych . Z radości w smakowaniu pokarmów powstaje wprost obżarstwo i opilstwo. W miarę bowiem takiej właśnie radości rodzi się zgubny występek miękkości i skłonności do niej. zazdrość. Streszczając to wszystko możemy powiedzieć. Duszą owłada ociężałość duchowa i niechęć do rzeczy duchowych i to w takiej mierze.chciwość. Jest to bowiem naturalne. Przyćmiewa jasny sąd rozumu. 8. dodaję tylko. gdyż wzrastają podniety do nieczystości. że nie może przyjąć dobrej rady. Powstają również z tej radości roztargnienia innych zmysłów i serca oraz niezadowolenie z wielu rzeczy. Są to między innymi lenistwo w ćwiczeniach duchowych i w pokucie cielesnej. Ona bowiem osłabia rozum do tego stopnia. tak sprzeczna z nauką Chrystusową. “codziennie ucztujący wystawnie” (Łk 16. niezgodliwość oraz brak miłości dla bliźnich i dla ubogich. nieład i zamieszanie wewnętrzne i zewnętrzne. Wszystkie te szkody wywodzą się z owej radości w rzeczach zmysłowych. zaś co do moralnej strony rodzi tchórzostwo i niestałość. Z tej radości powstaje często zamieszanie sumienia. U jednych są one mniejsze. Z radości słuchania rzeczy niepożytecznych powstaje zamieszanie wyobraźni. gniew. 19). skłonne do grzechu i do wyrządzania szkody. że jeszcze wiele innych szkód. że z tego radowania się dotykiem można popaść w takie szkody i nieszczęścia. że jedni z małej jakiejś rzeczy więcej szkody odnoszą niż inni z wielkiej. 3. Z radości w miłych zapachach powstaje odraza do ubogich. jak również odpowiednio do skłonności. 6. wreszcie nieczystość w myślach i zazdrość. niedołęstwo duchowe i brak wewnętrznej wrażliwości. a zmysły pobudliwe i rozmiłowane w rozkoszy. że człowiek lęka się wszystkiego nawet tam. 4. słabości i niestałości poszczególnych ludzi. 7. według stopnia tej radości. Stąd powstaje rozpusta. odurza i osłabia wszystkie zmysły. poddając go ogłupieniu i duchowej tępocie. i w miarę jak wzrasta. jakie grożą każdej duszy przy wszelkim upodobaniu w dobrach naturalnych. nieuzasadnione sądy. gdzie nie ma powodu do obawy. że nie tylko nie ma w nich upodobania. oraz oziębłość i brak pobożności w przystępowaniu do sakramentów Pokuty i Eucharystii. zagraża duszy.bezużyteczny jak rozbite naczynie. u innych większe. Z tego powstają osłabienie fizyczne i choroby. brak skłonności serca do dzieł pokornych i nieczułość duchowa wzrastająca w miarę potęgowania się tego pożądania. budzą się złe poruszenia. próżne myśli i wiele tym podobnych bardzo szkodliwych następstw. Ponieważ o tym już mówiliśmy. Przez zaćmienie duszy i osłabienie serca sprawia. lecz nie może się nimi zajmować i im oddawać. 5.

Skupia się wtedy w Bogu. Kto więc niszczy i opanowuje jedne z tych sił. Człowieka bowiem.Rozdział 26 Wskazuje na korzyści. będącego przednią częścią duszy. Pawła. duchowych i niebiańskich.17). nazywa zwierzęcym i nie pojmującym spraw Bożych. 14). 4. zasługuje na wszystkie wspomniane przymioty. odnawia się i skupia w tym roztargnieniu. nazywa człowiekiem duchowym. tzn. 2. Trzecią korzyścią jest to. jak i doczesnych. Dusza więc odrywając się od radości zmysłowych. tzn. Ten zaś. Tego zaś. mocy i czynności ducha (Ga 5. gdyż odnosi się do Boga i ma w Nim wspólnotę. Przedziwne korzyści odnosi dusza. jak na to zasługuje. że dusza powściągając radość w rzeczach zmysłowych. nie możemy nazwać inaczej. niebiańskiego itd. który człowieka zmysłowego. 5. . Jeśli więc odrzucisz jedną radość. Jedno i drugie można uzasadnić świadectwem św. w jakie popadła przez nadmierną czynność zmysłów. zasługuje na nazwę człowieka duchowego. który swą wolę wprowadza do rzeczy zmysłowych. zrodzi się sto żałości i zniechęceń. Że to jest prawdą. 1. ziemskim itd. Zbawiciel udzieli ci w zamian w tym życiu sto i to tak odnośnie do rzeczy duchowych. wyzbywając się tej radości. daje możność wzrostu innym. powiększa je i ubogaca równocześnie. że przysposabia się na przyjęcie dóbr Bożych i duchowych darów.362) Apostoł. a zachowując ducha i cnoty. tego. który przenika i sięga do głębokości Bożych ( l Kor 2. 3. im przeciwnym. jak powiada (s. jakie odnosi dusza wyzbywając się radości w rzeczach zmysłowych. jaką dusza odnosi. 29). Staje się bowiem dusza wtedy ze zmysłowej duchową i ze zwierzęcej rozumną. Korzyści te są duchowe i doczesne. jest szczególnej wagi. jest on człowiekiem zmysłowym. dotyczą one spraw ducha i rzeczy doczesnych. jaką będziesz miał w rzeczach zmysłowych. można łatwo poznać. że powiększa się niezmiernie i docześnie wzrasta upodobanie i radość woli. Jeśli zatem człowiek udoskonala swego ducha. Podobnie jak z jednej radości. odnosi tę wielką korzyść. co podnosi wolę do Boga. Mówi bowiem Boski Zbawiciel. co podnosi swe radości z rzeczy doczesnych do boskich. Udoskonala się bowiem w dobrach i darach Bożych. które już nabyła. odrywając się od radości zmysłowych. tak że człowiek zbliża się niejako do stanu aniołów i z doczesnego i czysto ludzkiego czyni się boskim i niebiańskim. który szuka upodobania w rzeczach zmysłowych i w nich pokłada swą radość. Druga korzyść duchowa. których wzrost te pierwsze wstrzymywały. że w tym życiu za jedno będzie dane sto (Mt 19. Wszelkie bowiem czynności zmysłów i siła zmysłowości sprzeciwia się. Pierwsza korzyść jest ta. zwierzęcym.

służyło do większego smakowania w kontemplacji. czy to jest boskie czy ludzkie. wszystkie działania jego zmysłów i władze skierowane są do boskiej kontemplacji. Ze słuchu oczyszczonego z radości słuchania rodzi się dla duszy stokroć większa radość duchowa. ze wzroku oczyszczonego już w radości widzenia wynika dla duszy radość duchowa. może przyjść na niego to niebezpieczeństwo. Jak bowiem w stanie niewinności wszystko. co powiedzieliśmy. Tak samo jest ze wszystkimi innymi oczyszczonymi zmysłami. o czym rozmawiali i co pożywali w raju. we wszystkim i zgodnie muszą się zwracać ku Bogu. duchowe. duchem jest” (J 3. że go umocnią duchowo. Stąd człowiekowi oczyszczonemu wszystko to. . co wzniosłe czy niskie. Podobnie człowiek nieoczyszczony. że człowiek mający serce oczyszczone. Mówi bowiem Zbawiciel: “Co się narodziło z ciała. będąc duchowe. odnosząca do Boga wszystko. Kto bowiem oczyścił zmysłowość ze wszystkich widzialnych rzeczy i poddał ją duchowi. tak z rzeczy boskich jak i ludzkich. dopóty musi koniecznie zwalczać swą radość i upodobanie oraz wyrzec się ich. 6. jasne. służy do pomnożenia czystości. podtrzymuje i wytwarza zmysłowość. że wszystkie jej czynności i poruszenia. niż przez posługiwanie się nimi. gdyż jest to bardzo ważna prawda. ciałem jest. Musi je odrzucać celem uwolnienia duszy z tego życia zmysłowego. Jeśli bowiem w działaniu jego przeważa siła zmysłowa. miłosne poznanie Boga. że przez upodobania zmysłowe będzie raczej potęgował zmysłowość niż samego ducha. we wszystkim znajduje radosne i smakowite. doznawanej przez pośrednictwo Jego dzieł i stworzeń. odnosi zaraz za pierwszym poruszeniem rozkosz. podobnie dzieje się i tutaj. oczyszczający zmysły z radości zmysłowych. doświadczając słodko obecności Boga i w Niego się wpatrując. Gdy zaś ktoś nie żyje już wedle zmysłów. co widzi. 6). która pomnaża.W rezultacie. że każda rzecz działa według bytu. bo mieli stronę zmysłową poddaną całkowicie rozumowi. nie może się radować pokojem ciągłej radości w Bogu. skutkiem swej nieczystości odnosi ze wszystkiego szkodę. Siły bowiem duszy więcej wzrosłyby bez tego działania zmysłowego i raczej przez umorzenie radości i pożądań. a co się narodziło z ducha. zwracająca się do Boga we wszystkim. Jest zasadą zdrowej filozofii. Jeżeli więc dusza po wyniszczeniu życia zwierzęcego żyje życiem duchowym. pełne wesela. Z tego. czyste. ażeby za pierwszym ich poruszeniem korzystał z nich dla wzniesienia się do Boga. Kto bowiem nie zwycięża radości pożądania. którym żyje. co nasi pierwsi rodzice widzieli. jest jasne. 7. nie dojdzie do takiego ich przyzwyczajenia. To właśnie jest przyczyną. Trzeba na to zwrócić baczną uwagę. Kto więc jeszcze nie umartwił w sobie radości z rzeczy zmysłowych. co słyszy. Dopóki człowiek. niech się nie posługuje zbytnio siłą i działaniem zmysłów w nadziei. wysnuwam niżej podane wnioski. który posiada i życia.

jaką odrzuciły. człowiek nie może posiadać w tym życiu nic cenniejszego.364) i duchowych. Czwartym rodzajem dóbr. Są one bowiem te same. niż u tych. Te dobra moralne. istotna chwała takich dusz o tyle będzie większa. Przeciwnie zaś. osiąga się o tyle większą czystość. jakie mają i przynoszą z sobą będąc środkiem czy też narzędziem. jaką osiągniemy w życiu przyszłym w zamian za odrzucenie wszystkich ziemskich radości. ziemskich (s. 17). kto je posiada. które się rodzą z tej nocy radości. o ile większą była ich miłość ku Bogu. jak to najczęściej widzimy. jakich się tu dusza zapiera. posiadane i wykonywane. Nie będę mówił o dalszych korzyściach moralnych. oraz uporządkowane postępowanie. 2. są bliższe naszej naturze. wyzbywając się ich. z powodu tego. jak to już mówiliśmy. zasługują na pewną radość. którzy ich nie odrzucali. Mówiliśmy już. 1. Nie przynoszą bowiem one człowiekowi żadnego dobra same przez się. Oprócz tego. że człowiek może skorzystać z nich do wzniesienia się ku Bogu. jakie mają miejsce przy wszystkich innych ogołoceniach radości. Owszem. jakie one są i o ile godzi się. w których wola może znajdować swą radość. Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym. . jak mówi św. że posiadanie wspomnianych wyżej trzech rodzajów dóbr nie zasługuje na żadną radość woli. Człowiek może się nimi radować dla jednej przyczyny lub łącznie dla dwóch. zachowanie prawa Bożego. jako że są nietrwałe i podlegają zepsuciu. czynienie dzieł miłosierdzia. słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem. bo i nie mają go w sobie. są dobra moralne. tj. czym one są same w sobie. Za każdą bowiem krótką i przemijającą radość. biorąc po ludzku. tj. sprawiają one i przynoszą raczej zmartwienie. jak chyżość i jasność. polityka (9). dla którego odrzuciły wszystkie upodobania zmysłowe. tj. Zasługują one na pewne upodobanie z powodu drugiej przyczyny. tj. dla swej wartości. Bóg sprawi w nich. dobra moralne już dla pierwszej przyczyny. Wyjaśnia. ból i strapienie ducha. Bowiem przymioty ciała w chwale. Tym samym więc. o wiele więcej zasługują na radość woli. niż jakiekolwiek ze wspomnianych trzech rodzajów dóbr. będą o wiele większe u tych. że raczej człowiek więcej sobie przez to szkodzi. lub też z powodu dobra. Przynoszą one bowiem ze sobą pokój i uciszenie.8. wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. którzy odrzucili zmysłowe upodobania. Rozdział 27 Zaczyna mówić o czwartym rodzaju dóbr. Ponadto. o dobrach moralnych. jaką może mieć w nich ten. aby wola nimi się radowała. Nie ma tu potrzeby mówić o chwale. Jest to jednak tak niepewne. Paweł: “chwałę wiekuistą niezmiernej wagi” (2 Kor 4. niż pomaga. spełnianie aktów jakiejkolwiek cnoty.

o których mówi Ewangelia. lecz nadto Bóg. jak również ze względu na dobro ludzkie i doczesne. sławne imię. Niech więc zważa tylko na Boga. mianowicie. o tyle większym zawstydzeniem okryją się przed Bogiem czyny spełnione dla innych względów. że kiedy je pełni dla miłości Boga. Tym sposobem dawał im nagrodę doczesną za dobre obyczaje. Chociaż chrześcijanin może się radować dobrami moralnymi i dobrymi uczynkami. dlatego nie tylko osiągali przez nie dobra doczesne. w którym spodziewa się żywota wiecznego. tj. Widać to jasno na przykładzie (s. jak mówi Mędrzec. bez żadnego innego względu. ani stamtąd na nic by mu się nie przydały. jak bogactwa i chwała w takim stopniu. udzielił o wiele więcej darów. mędrcy i władcy starożytni cenili je. patrzyli na nie tylko po ziemsku. lecz to wszystko nie ma zasługi na żywot wieczny. Chrześcijanin bowiem mając światło wiary.22) . 11-13). 4. jaką im przynosiły. doskonalszym sposobem. jakie spełnia. Słusznie też może posługiwać się nimi ze względu na to. dla pierwszej przyczyny. tj. nie byli bowiem zdolni osiągnąć nagrody wiecznej. dla dóbr materialnych. powinien się radować z posiadania i spełniania dóbr moralnych przede wszystkim dla drugiego powodu. lecz pierwszym. Tak uczynił Rzymianom posługującym się sprawiedliwym prawem. Wszystkie one strzegły dziewictwa i pełniły dobre uczynki. iż za to.366) dziesięciu panien. Pięć z nich nie pokładało jednak swej radości w Bogu. jakie mu przynoszą. radowało się z samego posiadania cnót. co dobre (choćby to było u barbarzyńcy i poganina) i nie przeszkadza. że spełnia dobre uczynki i naśladuje cnoty. ani w przyszłości nie będzie mu mógł być przyrównany (J. Ponieważ cnoty same przez się zasługują na to. że Salomonowi za to tylko. chwalili i starali się je posiadać. że Go prosił o mądrość potrzebną do nauczania. sądzenia i sprawiedliwego rządzenia ludem sobie poddanym. żeby je kochać i cenić. Powiedział mu też sam. że je posiada. jakie one przynoszą.1-13). Podobnie także wielu mężów w starożytności posiadało liczne cnoty i spełniało różne dobre uczynki. Chrześcijanin winien się zatem radować nie tym. O ile też większą nagrodę chwały będą miały dobre uczynki spełnione dla samego Boga. gdyż bez wiary żadne dobra ani stąd. potęgę i pokój. .przedłużał im życie. Również i dzisiaj wielu chrześcijan posiada takie cnoty i spełnia wielkie czyny. I tak dalece miłuje Bóg te dobra moralne. zyskują mu one żywot wieczny. Dla tych też powodów filozofowie.3. nie tylko ona będzie mu udzielona. który kocha wszystko. lecz tym tylko. czym one są same w sobie. których wzrok duchowy nie sięgał poza życie doczesne. Bez tego bowiem cnoty nie mają u Boga żadnego znaczenia. a spełniali je ze względu na korzyść doczesną i ziemską. lecz jeszcze wiele innych darów. poddając im niejako cały świat. zwiększał cześć. Nie szukają bowiem w tym wszystkim chwały i czci samego Boga. Toteż zostały wyrzucone z nieba bez żadnej nagrody i pochwały Oblubieńca (Mt 25. że czyni to dla samej miłości Boga. I chociaż będąc poganami. a radość swą pokłada w służbie i uczczeniu Boga przez dobre obyczaje i cnoty. dlatego człowiek może się słusznie radować. że dla tych celów prosił o mądrość. że żaden król ani z przeszłości. czyli nie cieszyło się owym drugim. w spełnianiu żadnej rzeczy dobrej (Mdr 7. jak to c zynili poganie. nie powinien jednak dla tej pierwszej przyczyny pokładać w nich swej radości.

że nie jestem jak inni ludzie. . a mniejszym szukaniem w nich (na ziemi czy w niebie) radości. Są one tym niebezpieczniej sze. lecz posuwają się do tego. jakimi są posty. Dusza.11-14). Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. pycha. Widać to na przykładzie wspomnianego już faryzeusza. o którym mówi Ewangelia święta (Łk 18. by jeden tylko Bóg radował się tym. niesprawiedliwi i cudzołożnicy” (tamże. Druga szkoda wynika zazwyczaj z pierwszej i polega na tym. Są nadto i gorsi jeszcze od owego faryzeusza. pozostająca w takim usposobieniu. Modlił się on i dziękował Bogu przechwalając się. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy. powinien chrześcijanin pamiętać.5. jałmużny. wynosił siebie. upodobania. Pierwsza szkoda to próżność. 11). że taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. Skupia się wtedy w Bogu wszystka siła woli odnośnie do tych dóbr moralnych. jak inni. gdy widzą. 2. co czynimy i podobał sobie w tym w skrytości. pociechach. że pościł. jakie pociągają za sobą dobre ćwiczenia i uczynki. 1. że napełniają się gniewem i nienawiścią. gdy inni są chwaleni.. lub że czynią i znaczą coś więcej od nich. pokuty. Przeto nie powinniśmy pogrążać serca w upodobaniu. tj. w które może popaść człowiek wskutek próżnej radości z swoich cnót i dobrych uczynków. ile raczej z miłości Boga. który modląc się mówił: “Dziękuję Ci. gardzącego wszystkimi i wskazującego wprost na kogoś innego przez słowa takie jak: “Nie jestem jako ten celnik”. pokładając w dobrach moralnych radość swej woli. dlatego też ma dla nich w swych myślach pogardę. Ci bowiem nie tylko popełniają to zło. a pogardzał innymi. że inni nie postępują tak doskonale jak on sam. Należy oczyszczać się z tej radości i pozostawać co do niej w ciemnościach. Siedem jest głównych szkód. chełpliwość i zarozumiałość. W tym jednym swoim akcie popadł w obydwie szkody. która czasem objawia się i w słowach. Dzisiaj również postępują podobnie ci wszyscy. By radość z dóbr moralnych łatwiej skierować ku Bogu. im spełniane są z czystszą i większą miłością. że są duchowe. pociechy i pochwały. w jakie może popaść dusza. lecz radość z nich wypływającą odnosić do Boga i Jemu samemu pragnąć służyć przez te cnoty. nie kieruje się żadnym innym względem i ma na celu tylko cześć i chwałę Boga. dawał jałmużny i spełniał dobre uczynki. wypływa nie tyle z ich ilości i rodzaju. Wydaje mu się bowiem. Tym też są doskonalsze. że zasługa z jego dobrych uczynków. 3. [modlitwy] i td. dla której są spełniane. Rozdział 28 Mówi o siedmiu szkodach. którzy mówią: nie jestem takim jak tamten. jak to widać na przykładzie faryzeusza. pragnąc. drapieżni. nie postępuję tak. słodyczy i tym podobnych rzeczach.

jak gdyby niczym były i nie s makuje w nich. iż uczynki spełniane na oczach ludzkich są w większości grzeszne albo mało warte. Są i tacy. tzn. Niektórzy posuwają się tak daleko. rodu czy bogactwa. że niektórzy przez te mniemane dobre dzieła sami siebie wynoszą i cześć sobie oddają niemal większą niż Bogu. próżnej chwały. Do tego odnoszą się słowa Joba: “Czy radowałem się w skrytości serca mego i całowałem rękę moją usty mymi: to. 6. że umieszczają w świątyniach swoje godła. co prawica czyni” (tamże. że kto powoduje się własnym upodobaniem w swoich czynach. niech w nich nie szuka upodobania.4. które spełniasz duchowo. nazwiska i wizerunki. przed którymi by wszyscy klękali. czego dokonali i podobają sobie w tym. że “wzięli już nagrodę swoją” (tamże. a kiedyś zawstydzenie. Nie czynią zaś niczego z samej miłości ku Bogu. którzy na różne sposoby ponoszą tę szkodę w swoich czynach? Jedni bowiem chcą. 27-28). W ten oto sposób siła woli skupia się w Bogu i przed Niego przynosi owoc swoich czynów. a których przeprowadzenia nie podjęliby się. I według słów Chrystusa wszystko czynią ut videantur ab hominibus. że tacy ludzie nie będą mieli nagrody u Boga. że uważam za rzecz niemal pewną. a nawet wszyscy o tym wiedzieli. 3). którzy rozdają jałmużnę za pośrednictwem innych. Jest to niestety prawda. Do tego bowiem w duchowym znaczeniu odnoszą się słowa Chrystusa: “Niech nie wie lewica twoja. 2). Można powiedzieć. Przez “rękę” rozumie się tu czyn. chcąc niejako zająć miejsce świętych obrazów. niech ich zbyt nie ceni. a przez “usta” wolę. co jest nieprawością największą?” (31. Oznacza to: nie oceniaj okiem cielesnym i doczesnym dzieła. drudzy. Pominąwszy tych najgorszych. To upodobanie w samym sobie wyrażone jest słowami: “Czy . Otrzymali bowiem już w tym życiu poszukiwaną w swych dziełach radość. przeto nie tylko nie traci ich zasługi. by ich chwalono. by ten i ów. Zostaje im jeno trud pracy. lecz ją powiększa. Wszystko to jest owym głosem trąby. Kto chce uniknąć tej szkody. iluż jest takich. spełnia zazwyczaj dobre uczynki jedynie wtedy. o którym mówi Chrystus w Ewangelii (tamże). Inni wreszcie pragną i jednego. Nie ma bowiem w nich oderwania się od względów ludzkich. jakich niektórzy dokonują. aby więcej ludzi o tym wiedziało.368) 5. by im okazywano wdzięcznność. bo wszystkiego dokonują tylko dla tych względów osobistych. I o nich to mówi Zbawiciel. że znajdzie w nich jakąś przyjemność i chwałę. i drugiego. lubującą się w czynie. lecz i przed samym sobą. 6. niech się ukrywa ze swymi uczynkami tak. Bo i cóż innego można sądzić o rozmaitych dziełach i fundacjach. Trzecia szkoda jest ta. albo niedoskonałe w obliczu Boga. Czwarta szkoda wypływa z trzeciej i polega na tym. gdy spodziewa się. poważania ludzkiego. (s. Tyle jest wśród ludzi słabości odnośnie do tej szkody. dlatego też nie będą mieli nagrody u Boga za swoje czyny. albo uwiecznienia ich imienia. Niech ukrywa swe czyny nie tylko przed innymi. 6. by tylko Bóg je widział. inni rozpowiadają szeroko. Niech nie pragnie zwracać uwagi innych na siebie czy na swe czyny. a którym posługują się ludzie zarozumiali. bez żadnej nagrody.5). jeśliby im to nie miało przynieść honorów. “Aby byli widziani od ludzi” (Mt 23.

W rzeczywistości zaś te uczynki. że nie miał on upodobania w sobie ani nie radował się w skrytości serca. Sprawia to zaparcie się siebie. Chwalą więc i cenią pierwsze. pozbawiając ich równocześnie mleka niemowląt. pociechy. Znaczy to. z jakim człowiek musi je wykonywać. że co w ich czynach jest złe. nie szukając w nich korzyści. a gardzą drugimi. to takie upodobanie jest “nieprawością największą i zaparciem się Boga” (Job 31. Zbyt długo byłoby mówić. które przynoszą z sobą pociechę. Gdy bowiem łączy się z tym jakieś umartwienie. Bo trudno jest znaleźć kogoś. staje się niezdolny do przyjęcia rady i korzystnych wskazówek co do swoich czynów. I ta miłość własna ostudza miłość Bożą. a nie w samym jedynie Bogu. które przynoszą pociechę. a to na skutek ich upodobania we własnych czynach. Uważają bowiem za najlepsze te rzeczy i czyny. A chociażby ją i uznał. 8. 7. nie mając do tego odwagi. Krępuje go nawyk czynienia wszystkiego dla własnej próżnej radości. że jeśli człowiek nie odrywa się od próżnej radości w dobrych uczynkach. zniechęcają się w swych usiłowaniach i tracą wytrwałość. sprawiając. Szósta szkoda jest ta. “Zło rąk swoich nazywają dobrem” (7. łatwo człowiek może szukać siebie. Spotyka się to zwłaszcza wtedy.370) Bogu. zawierającą w sobie słodycz ducha i wewnętrzną pociechę. są milsze i bardziej wartościowe przed Bogiem niźli te. w nich znajdują upodobanie i pociechę. Tracą wtedy wytrwałość. Do tego odnoszą się słowa Micheasza: Malum manuum suarum dicunt bonum. które im są miłe. Piąta szkoda bywa taka. umierają oni dla swych dobrych uczynków. 9. w jakim stopniu ta szkoda panuje zarówno wśród ludzi duchowych. Tacy ludzie tracą powoli miłość Bożą i miłość bliźniego z powodu miłości własnej. W uczynkach. Rozdział 29 . upodobania czy jakiegoś innego względu. gdy Bóg dla ich postępu duchowego karmi ich twardym chlebem doskonałych. że ludzie zadowoleni ze swoich czynów nie postępują w doskonałości. 3). Przywiązawszy się bowiem do swoich czynów. nie pójdzie za nią. Do tego można zastosować w duchowym znaczeniu słowa Mędrca: “Muchy zdychające psują miłą woń drogiego olejku” (Koh 10. jak i wśród ogółu. Myśl więc tych słów jest taka. kto spełniałby dobre uczynki z czystej miłości ku (s. Czyni to doświadczając ich sił i oczyszczając ich pożądanie. z jaką przywiązują się do swych czynów.radowałem się w skrytości serca mego!” Jeśli tak. 27). zaprzestając ich spełniania. Siódma szkoda stąd pochodzi. Gdy go zaś nie doznają. że ludzie tego rodzaju zazwyczaj “szukają samych siebie”. że nie uznaje za lepszą rady pochodzącej od innych. 7). które więcej sprawiają umartwienia (szczególnie osobom nie ugruntowanym jeszcze w doskonałości). by tym sposobem przysposobić ich do pokarmu dorosłych. wydaje się im dobre. niemiłe zaś uważają za mało warte.

I nie ma w tym nic dziwnego. a to dlatego. o których mówił Chrystus. Bo i jakaż może być większa ułuda niż chełpliwość? I właśnie od tej szkody uwalnia się dusza przez oczyszczenie z próżnej radości. a nie na smak i przyjemność. Człowiek roztropny patrzy na samą istotę i na pożytek czynu. porzucając jedne. 3). 76). że człowiek wykonuje pracę roztropniej i doskonalej. Słowa te odnoszą się do szatana. lecz wkrótce wybiera je szatan z ich serca. zaprzestanie się pracy i postanowień. oszukując duszę] (10). Dusza odnosi wielkie korzyści. Trzecia korzyść należy do rzędu boskich. a inne zaczynając i nie doprowadzając niczego do końca. 16). jaką on przynosi. Można to poznać z tego. gdyż nie zaćmiewa jego sądu próżna radość]. staje się ubogi duchem. w próżnych czynach). jeśli jej wola nie czerpie zwodniczej radości z tych właśnie dóbr. gdyż nie mają wytrwałości (Łk 8.Wskazuje na korzyści. podobnie jak i wielka jest szkoda temu przeciwna. “Hardość twoja uwiodła cię” (49. Druga korzyść polega na tym. gdy w tych uczynkach kryje się skłonność do radowania się i upodobanie w niej. Nie trudzi się więc na próżno. które choć u jednych w mniejszym. Nie czyni bowiem nic gwałtownie i gorączkowo pod wpływem drażliwości i radości. kończy się i czyn. które wypowiedział Syn Boży: “Błogosławieni ubodzy w duchu. Dzieje się to zaś szczególnie wtedy. choćby one były najważniejsze. 2. Ni e bywa tak wtedy. Wielka to więc jest korzyść dla duszy. że człowiek odrzucający próżną radość jest w swych uczynkach łagodny. albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5. ukrywających się w radości z dobrych uczynków. jaką w nim znajdują. gdy obudzi się w sercu chełpliwość z powodu tych dobrych uczynków. Gdy bowiem pracuje się dla swego upodobania. [który przebywa w wilgoci próżnych radości i w próżności trzciny (t j. Polega ona na tym. Wyraża to prorok Jeremiasz. pokorny i roztropny. Nie popada w zarozumiałość z powodu zbytniego upodobania w swych uczynkach [i nie popełnia niedorzeczności. jakie dusza odnosi odrywając swą radość od dóbr moralnych. . Tego rodzaju ludzie należą do tych. U takich ludzi duszą i siłą czynu jest radość. 3. co mówi Księga Joba: “Pod cieniem sypia w kryjówce trzcinowej i na miejscach wilgotnych” (40. Dzieje się to zaś dlatego. gdy zaś radość minie. gdyż i bez oszustw szatańskich sama próżna radość uwodzi już duszę. lecz w czynach swoich znajduje prawdziwą radość. Uwalnia się najpierw od licznych pokus i oszustw szatańskich. że człowiek. nie sprowadza na siebie zniechęcenia. że przyjmują słowo Pańskie z radością. I wtedy zwykle zmienia się człowiek w swych czynach i postanowieniach. że w tej radości daje się skrycie oszukać przez szatana. że siłą i korzeniem ich czynów jest próżna radość. że przez tę skłonność do radowania się gniewliwość i pożądliwość stają się tak nadmierne. Oczyszczenie i uwolnienie woli od tej radości przynosi pewność wytrwania i stałości. iż nie dopuszczają do spokojnego zastanowienia się. czyli zasługuje na błogosławieństwo. mówiąc: Arrogantia tua decepit te. gdyż brak wytrwałości. 4. 1. z chwilą gdy ono przemija. 13). Czwartą korzyścią jest to. zawsze jednak jest zmienne. u drugich w większym stopniu. oderwany od próżnej radości w swych uczynkach.

a mianowicie o dobrach nadprzyrodzonych. i Bogiem a duszą. Należą do nich dar mądrości i wiedzy. jak również łaski. oprócz drugiej korzyści. dar rozpoznawania duchów. woli itd. Poucza. przywracania wzroku ślepym. doczesnej. które wymienia św. tłumaczenie mów i rozmaitość języków. wszystkie te dzieła czy cuda nadprzyrodzone na małą albo wcale żadną nie zasługują radość. Albowiem. jak dusza powinna odnosić radość z nich do Boga. Dary duchowe bowiem dotyczą Boga i duszy. Zachodzi więc pomiędzy nimi różnica przedmiotowa. to jednak wielka pomiędzy nimi zachodzi różnica. gdyż same w sobie nie są środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. jak to później objaśnimy. lenistwa duchowego. 3. powinniśmy zaznaczyć dwie korzyści wynikające z oczyszczenia duszy z próżnej radości. z których dusza może czerpać radość. zazdrości i od wielu innych występków. wskrzeszania umarłych. Zachodzi pomiędzy nimi również różnica co do istoty. Określić je można jako gratis datas. dla których i wobec których się je spełnia. (s. 7). Doczesna polega na darze uzdrawiania chorych. o których później będziemy mówić. Określa ich istotę i podaje. Wyraża to św. jakiego Bóg udzielił Salomonowi. Odnosi się to do wspomnianych łask. Udziela się też rozumowi. którymi może się wola radować.372) Rozdział 30 Zaczyna mówić o piątym rodzaju dóbr. tj. 911): wiara. czym różnia się od dóbr duchowych. jaką te dary i łaski wzbudzić mogą: korzyść doczesną i duchową. przekraczające możność i zdolność naturalną. że człowiek uwolniony od próżnej radości jest miły Bogu i ludziom. mało lub nic nie pomagają człowiekowi. Dlatego też chcę ją tu podać. Chociaż te dobra nadprzyrodzone są również duchowe. Piąta korzyść jest ta. Używanie tych dóbr pozostaje w ścisłej zależności od korzyści. 2. tak jak je tu rozumiemy. . przepowiadania przyszłości. Wypada nam teraz mówić o piątym rodzaju dóbr. że przez te uczynki poznają Boga i służą Mu ci. wolny od chciwości. łakomstwa. zaś nadprzyrodzone odnoszą się do innych stworzeń. jak i te. którzy je spełniają oraz ci. Paweł (7 Kor 12. Są to dobra nadprzyrodzone. to ich udzielanie i odbieranie dokonywa się wyłącznie pomię dzy duszą a Bogiem. dar proroctwa. łaska uzdrawiania. jaką ludzie z nich odnoszą. a tym samym co do ich działania oraz co do nauki o nich. darmo dane. Mówiąc o darach i łaskach nadprzyrodzonych. 1. wyrzucania czartów itp. Paweł. Przez dobra nadprzyrodzone rozumiemy tu wszystkie dary i łaski udzielone przez Boga. Duchową zaś i wieczną korzyścią jest. mówiąc: “Każdemu dostaje się objaw Ducha dla ogólnego pożytku” (7 Kor 12. 4.. Jeśli zaś chodzi o dobra duchowe. Co do pierwszej korzyści.5. czynienie cudów. i w tym celu Bóg ich udziela.

Dzieł tych można dokonywać lub doznawać na sobie ich skutków nawet bez stanu łaski i miłości. lecz z tego. Toteż do tych. Według zdrowej nauki teologicznej można by to wyrazić tak: weselcie się. że człowiek może się radować jedynie z postępowania drogą wiodącą do życia wiecznego. jest rzeczą bardzo łatwą oszukać innych i siebie samego przez radowanie się tymi właśnie sprawami. próżność i zarozumiałość. byłbym jako miedź dźwięcząca albo cymbał brzmiący. . Człowiek zatem powinien się radować nie z tego. Jeśli niektóre z tych łask i cudownych rzeczy mają duszy przynieść pożytek. niczym nie jestem” itd. wola łączy się z Bogiem. czyśmy w imię Twoje nie prorokowali i wiele cudów nie czynili?” . I gdybym miał dar proroctwa. że imiona wasze zostały zapisane w niebie” (Łk 10. jak na przykład udzielił ich niegodnemu Balaamowi (Lb 22. a tym samym zasługuje na żywot wieczny. mówiąc: “Z tego się nie weselcie.powie kiedyś Chrystus: “Idźcie precz ode mnie. że takie laski otrzymuje. prawdziwie pochodzące od Boga. a wiarę miałbym taką. lub wreszcie na podstawie znajomości tajemnic natury.Środkiem tym jest jedynie miłość. Kiedy indziej zaś dokonują się one za pomocą złego ducha. to jedynie te. (7 Kor 13. Rozdział 31 O szkodach. 20). Tym bowiem sposobem. Sądzę. Paweł. a miłości bym nie miał. którzy do tego stopnia ufali swoim dziełom. jeśli wasze imiona zapisane są w księdze żywota. jakie odnosi dusza. 5. a tą drogą są czyny spełniane w miłości. za pośrednictwem dóbr nadprzyrodzonych. że następujące trzy główne szkody ponosi dusza. umniejszanie wiary. mówiąc: “Panie. 20) i Salomonowi. wskazuje św. 2. a złożenia jej w pełnieniu woli Bożej. jak to widać u Szymona czarnoksiężnika. że duchy wam ulegają. Ile zaś znaczą one bez drugiej korzyści (tj. Bóg bowiem udziela rzeczywiście takich darów i łask. 7-2). gdy za nie będą żądali chwały. którzy czynicie nieprawość” (Mt 7. 1. wzrostu miłości). upomniał ich Zbawiciel. a miłości bym nie miał. 22-23). która raduje się dobrami nadprzyrodzonymi: oszukiwanie siebie i innych. że odnosi z nich korzyść duchową i służy przez nie Bogu z miłością. Jest więc jasne. iżbym przenosił góry. gdy mówi: “Gdybym mówił językami ludzi i aniołów. Co do pierwszej szkody.374) tych dóbr. znał wszystkie tajemnice i posiadał wszelką wiedzę. co nie jest miłością Bożą? Nie może zaś być miłości gruntownej i rozumnej bez oczyszczenia radości ze wszystkich (s. Na co bowiem się przyda i jaką ma wartość wobec Boga to. ale weselcie się z tego. gdy pokłada radość woli we wspomnianych dobrach nadprzyrodzonych. Toteż gdy uczniowie radowali się z mocy danej im nad złymi duchami.

Pan nasz zganił ich za to (Łk 9. gdym ja ich nie posłał ani im nie rozkazywałem” (tamże. bądź zmyślone przez siebie. gdyby nie mieli wstrętnego przywiązania do tych dzieł. iż człowiek niegodnie i przewrotnie nadużywa łask udzielonych mu przez Boga. Dzieje się to przez właściwą naturze ludzkiej niedoskonałość i przez stosowanie ich nie z taką wiernością i doskonałością. a oni prorokowali” (23. że szkody. Jeśli zaś są wolni od tych niedoskonałości. Nie pozwalają bowiem rozumieć tych spraw jak należy. które z nich są prawdziwe. Temu zaś staje na przeszkodzie radość z tych dzieł i zbytnie ich przecenianie. a oni biegali. Szatan bowiem. Również święci Jakub i Jan pragnęli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan za to. 4. daje im po temu szerokie pole i mnóstwo zainteresowań. Mówi tam również. Z tych przykładów widać jasno. gdy ich Bóg pobudza i zachęca. gdy zobaczy u ludzi skłonność ku takim rzeczom. że prorok Balaam wbrew woli Boga chciał pójść i złorzeczyć narodowi izraelskiemu. Tym . l na innym miejscu: “Zwiedli lud mój kłamstwem swym i cudami swymi. ale w dodatku przynagla go. Widać to w Księdze Liczb. wystarczą te dwa uchybienia. 3. Podobni byli do tych. 54-55). gdzie czytamy. że nie chcieli przyjąć Zbawiciela. W wypadku. U ludzi tego rodzaju tak dalece wzrasta radość z tych dzieł i ich żądza. wykorzystać ich właściwie i posługiwać się nimi z roztropnością. Do tego nie posunęliby się nigdy. 21). że jeśli mieli z szatanem jaki tajemny układ (wielu na mocy takiego układu nadzwyczajnych dokonywa rzeczy). b y nas po wiele razy w błąd wprowadzać. ponieważ przez nią człowiek nie tylko zapala się coraz większą żądzą spełniania ich jak najprędzej. to nieraz zawierają z nim układ wyraźny i jawny. mimo to ludzie używają ich często niewłaściwie. iż widzieli urojenia serca swego i prorokowali o nich (tamże. że radość osłabia i zaćmiewa sąd. w. Oni zaś rozwijają żagle i nabierają bezczelnej odwagi. porywając się na te cudotwórcze praktyki. bądź też podsunięte przez szatana. Widać to u Balaama i innych wyżej wspomnianych.Dla poznania bowiem. mówiąc: “Nie posyłałem proroków. jak i kiedy tego Bóg wymaga. Dzieje się to z dwóch powodów. 32). potrzeba wielkiej mądrości i obfitego światła Bożego. którzy ogłaszali ludowi własne urojenia i widzenia. Po pierwsze dlatego. a które fałszywe. 26). oraz jak i kiedy należy je spełniać. że ludzie niedoskonali chcą spełniać te dzieła. Uwodzili oni lud swymi cudami. działają. nie mówiłem do nich. kiedy nie wypada. to kierują się tylko wolą Bożą. jak i kiedy należy je używać. w. 22-23). Rozgniewany za to Bóg chciał go ukarać śmiercią (Lb 22. powodowani niedoskonałą namiętnością ukrytą w radowaniu się i zbytnim cenieniu tych rzeczy. mieszając się w nie sam na różne sposoby. że Bóg dając te dary i łaski. udziela również światła i poznania. Bóg skarżył się na niektórych proroków przez Jeremiasza. których Bóg im nie udzielał. Z powagi Pisma świętego widać jasno. by czynili to. a nadto oszukiwali go urojonymi objawieniami. sprawiają. Nie na tym koniec zła. aby ich dokonał w niewłaściwym czasie. gdy cuda i cnoty są prawdziwe. jakie przynosi próżna radość. Chociaż bowiem jest prawdą. Po drugie zaś dlatego. czego inaczej i kiedy indziej czynić się nie powinno. 5.

15). że Bóg jest głównym twórcą i On porusza serce. stając się jego uczniami i zwolennikami.18).29-30). który jest stanem ciemnym. Objawia się to w dwojaki sposób. Drugi rodzaj szkody dotyczy samej osoby działającej.jeżeli rzeczywiście ukazał mu się Samuel (7 Sm 28. Niech ich nie wywołuje samowolnie. gdyż Bóg. umniejsza w sobie istotny i trwały stan wiary. którzy udawali prawdziwych proroków i oddawali się tym obrzydliwościom i oszustwom. jak to widać na przykładzie Saula .376) przypomnieć. Dlatego też uczniowie. mianowicie pozbawia ją zasługi wiary. I jak Pan przykazał swoim wiernym. to jednak nie zawsze tak się dzieje. gdyż posługują się tymi łaskami w nieodpowiednim czasie. co jest ciężkim grzechem. by nie pozbawić swych uczniów zasługi wiary. w raz ie gdyby sami stwierdzili . że używali Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa do tak złych i ohydnych praktyk. gdy są one potrzebne dla wzmocnienia wiary. A jeśli nawet im się udaje.). zwrócili się do Niego z modlitwą. nie są bynajmniej przez to bez błędu i bez winy. jeśli rozum ludzki pojmuje ją doświadczalnie (11). Im więcej jest znaków i potwierdzeń wiary.samym popadają w zależność od szatana. jak tacy ludzie unieszczęśliwiają siebie i jak szkodliwi są dla całego chrześcijaństwa. dotyczyło to bowiem nadprzyrodzonego ćwiczenia wiary.79). Stąd też warto (s. że jak to już widziano. by zechciał wyciągnąć rękę swoją ku uzdrawianiu. Stąd św. Przywiązanie do tych czynów dochodzi do takiego stopnia zła. A chociaż czasem. gdy Bóg tego chce dla względów Jemu wiadomych. Kto bowiem przywiązuje zbytnią wagę do tych cudownych zjawisk. Stąd to wywodzą się czarownicy. jak opowiadają Dzieje Apostolskie. że niektórzy ludzie nie tylko chcą kupić za pieniądze dary i łaski. co i jak mają mówić (Mt 10. Pierwszy odnosi się do innych ludzi. natchnie go również nadprzyrodzonym sposobem. żeby nie troszczyli się o to. zaklinacze.12 nn. tak i teraz ich pouczy. że Sauł pozbawił życia wszystkich owych wróżbiarzy i magów spomiędzy synów Izraela (Sm 28. co zamierzają. Dlatego to. Grzegorz twierdzi. udzielający tych darów nadprzyrodzonych dla pożytku swego Kościoła i jego członków. że wiara nie ma zasługi. jako że pełnienie cudów nie jest mniejsze od tamtego. Druga szkoda wynika zazwyczaj z tej właśnie pierwszej. niech oderwie od nich swe pragnienie i radość. Oby im Bóg okazał swe nieskończone miłosierdzie! 6. 7. Niech więc człowiek pamięta. nie tylko kusi Boga. lecz naraża się na niepewność i wpaja w serca innych nieufność oraz lekceważenie wiary. 8. Jego mocą działa wszelka siła (Ps 59. magowie i kuglarze. by przez nie służyć diabłu. Komu więc Pan Bóg udzielił łaski i daru nadprzyrodzonego. aby w ten sposób za ich pośrednictwem do serc ludzkich przemknęła wiara w Jezusa Chrystusa (4. 3). zdobywali rzeczy boskie. I nie możn a o tym mówić bez drżenia. Pan Bóg też działa cuda tylko wówczas. kiedy i gdzie powinien ich używać. a jest nią osłabienie wiary. chociaż otrzymali od Boga te łaski i dary. Kto bowiem usiłuje czynić rzeczy nadzwyczajne i cudowne w niewłaściwym czasie i bez potrzeby. uda się im to. lecz starają się również o posiadanie rzeczy świętych. wieszczbiarze. tym mniej jest w niej zasługi. jak to czynił Szymon czarnoksiężnik (Dz 8. Każdy więc może jasno zrozumieć.

przedstawił się jej jako człowiek zwyczajny (J 20. że Pan nasz zganił uczniów za to. Św. 20). nie będących w pełni w Bogu i dla Boga. jest próżnością. Paweł. Dusza bowiem może w podwójny sposób Boga wysławiać: najpierw przez oderwanie serca i radości woli od wszystkiego. ukrywając się przed nimi. Wskazuje na to D awid. Wyraził to Dawid w psalmie. 11-18). A gdy ujrzała Chrystusa. Wiele więc tracą z zasługi wiary ci wszyscy. że się radowali. nie wierzycie” (J 4. co nie jest Bogiem. Jeśli bowiem człowiek wznosi serce ponad wszystkie rzeczy. Później dopiero zganił ich niedowiarstwo. 2. mówiąc: “Uspokójcie się i zobaczcie. iż nie wierzyli temu. (s. Bóg ukazuje duszy. uwalnia się dusza od wspomnianych trzech szkód. aby dopełnić jej wiarę swą obecnością. Druga na wywyższeniu samej duszy. uczynił wiele znaków. że przez tę radość z czynów nadzwyczajnych dusze popadają zazwyczaj w próżność i chełpliwość. który przytoczyliśmy przy omawianiu nocy woli: “Przystąpi człowiek do głębokiego serca. aby widzieć moc . a uwierzyli” (J 20. Odrywając swe serce od wszystkiego. którzy nie widzieli.17). a przez to wysławia i uwielbia Boga. Trzecia szkoda polega na tym. Rozdział 32 Wskazuje na pożytki. nie ganiłby jej Pan. mówi św. najpierw rozpalił ich serca wiarą. 9. bezdrożnej i bezwodnej. Nie jest zgodne z normalnym Bożym działaniem. iż wierzyli tylko dla znaków: “Jeśli nie widzicie znaków i cudów. co usłyszała. 29). 10. Toteż ganił faryzeuszów. a Bóg wywyższony będzie” (Ps 63. stawiłem się przed Tobą. żem ja jest Bogiem” (Ps 45. a potem dopiero ujrzała. żeby się cuda działy.48). jak mówią. by je następnie złożyć w Nim całkowicie. wznosi się również dusza ponad wszystko. 1-8). l.378) Pierwsza polega na uwielbieniu i wysławianiu Boga. Widać to z tego. Marii Magdalenie ukazał najpierw pusty grób. iż “błogosławieni. a nadto odnosi dwie wielkie korzyści. Sama już bowiem taka radość z czynów. W tym odnoszeniu radości do Niego. co mówiono o Jego zmartwychwstaniu (Ł k 24. a dopiero później przyszli oni oglądać grób (Mt 28. 7). powiedział. 25). składa je dusza w samym Bogu.Jego zmartwychwstanie zanim jeszcze się im ukazał. iż złe duchy były im posłuszne (Łk 10. kim On sam jest. a potem oznajmił jej przez usta aniołów prawdę zmartwychwstania (Mt 28. Nie można dojść do tego bez uwolnienia woli od radości i pociechy z jakichkolwiek rzeczy. Podobnie. zanim się objawił uczniom idącym do Emaus. Gdyby ta radość nie była próżnością. A na innym miejscu mówi: “W ziemi pustej. zanim Go ujrzeli. pragnącemu dotknąć ran Jego. 11). bo. by. Powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. gdy nie ma już innego wyjścia. uwierzyli. stąd Magdalena najpierw uwierzyła temu.7-8). ukazującego jej równocześnie swą wielkość i chwałę. “Wiara bowiem jest ze słuchania” (Rz 10. Bóg czyni je wtedy. Do uczniów posłał najpierw niewiasty z oznajmieniem. jakie dusza odnosi powściągając swą radość z łask nadprzyrodzonych. którzy radują się z tych znaków nadprzyrodzonych. Tomaszowi.

czyli najsposobniejsze do wyznaczonego celu. jakimi są dobra duchowe. Im większe bowiem i cenniejsze rzeczy ktoś opuszcza dla kogoś. Kto więc odrywa się od nich. Z im większą bowiem wiarą służy się Bogu. przez którą wznosi się dusza wyżej. Doznaje również zaspokojenia pamięci przez nadzieję. co porusza i wspomaga duszę w rzeczach boskich. Wszystko to jest niezmierną korzyścią. Bo jeśli wywyższa się Boga przez oderwanie radości od wszelkich rzeczy. tym bardziej jest On uwielbiony przez taką duszę. Niewątpliwie bowiem. jest to. zaznaczam. Wiarę tę wlewa jej wtedy Pan Bóg i powiększa ją z wielką obfitością. Równocześnie pomnaża w duszy dw ie inne cnoty teologiczne: miłość i nadzieję. pozostawiając ducha próżnego. Celem naszym w tym traktacie jest doprowadzenie duszy poprzez wszystkie dobra duchowe aż do zjednoczenia z Bogiem. jak i czytający. którymi wola może się radować. jako nadprzyrodzone. Doznaje również rozkoszy miłowania dzięki temu. Drugą korzyścią. 4. tym bardziej okazuje. Wracając do rzeczy. z powodu małej swej wiedzy. Oprócz tego uwielbia się Boga i drugim sposobem. ludzie niektórzy. że przez dobra duchowe rozumiem tu to wszystko. Tym samym zaś przez ten ciemny i ogołocony stan wiary dusza raduje się najwyższym poznaniem Boga. zarówno ja sam. 1. że dobra duchowe dzielą się na dwa rodzaje: przyjemne i bolesne. musimy do tego przyłożyć szczególną uwagę. że go ceni i uwielbia. Zakreślając najogólniejszy podział. w których by smak zmysłowy nie wyniszczył lepszej części duchowej. czyli w jej obcowaniu z Bogiem i w udzielaniu się Boga jej samej.Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. mają o wiele większą wartość niż wszystkie inne. . a tylko w żywym Bogu. wzbija się w sferę czystej wiary. 3. tym samym oddaje Mu większą cześć i chwałę. a raduje się jedynie w Bogu. gdy się odrywa wolę od tych spraw. Rozdział 33 Zaczyna mówić o szóstym rodzaju dóbr. Ponieważ będziemy to rozważali teraz przy omawianiu szóstego rodzaju dóbr. co jej mogą dać do zrozumienia znaki i cuda. [Określa je i dokonuje pierwszego ich podziału]. a tym samym pozostawia go oschłym i próżnym. Wtedy bowiem wierzy ona więcej samemu Bogu aniżeli temu. gdyż bezpośrednio i istotnie zmierza do doskonałego zjednoczenia duszy z Bogiem.3). 2. że miłość jej nie raduje się żadną rzeczą. to tym bardziej się Go uwielbia. I trudno znaleźć takich. bez zewnętrznych dowodów i znaków. a pokładając ją w Nim samym. że oderwawszy wolę od wszelkich świadectw i znaków widzialnych. Rzeczy te bowiem. korzystają z tych rzeczy duchowych tylko dla zmysłów. 3. odrywając te radości od owych rzeczy nadzwyczajnych. zaznaczam. wypija bowiem wodę zanim dojdzie do ducha.

Rozdział 34 Mówi o dobrach duchowych. Należy więc przypomnieć sobie. jedne wynikają z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. jak powinna się ustosunkować do radości z nich wypływającej. [kiedy przeprowadzaliśmy podział pojmowań umysłowych (13)]. jako uczucia. inne wreszcie. Podaje wskazówki. wynikające z rzeczy niewyodrębnionych (s. 5. w którym dokonuje się zjednoczenie duszy z Bogiem. co tam przy odnośnych zagadnieniach zalecano. Trzeba by wiele mówić o różnych pojmowaniach rozumowych i pamięciowych. 1.380) i ciemnych. że wola tak samo powinna się opróżnić z radowania się nimi. gdyż należą one do nocy biernej (12). jak wola powinna się zachować czerpiąc z nich radości. Jedne bowiem.Każdy z tych rodzajów dzieli się na dwa dalsze. objaśnialiśmy je bowiem w drugiej księdze. nie będziemy tego powtarzali. by wolę nauczyć. konieczność opróżnienia władz z tych oto pojmowań. które wyraźnie przedstawiają się woli. ciemnego i miłosnego poznania. Bowiem te niebezpieczeństwa i szkody. Mówiliśmy bowiem tam. jakie tam wspomniano. mianowicie. Podobnie również dobra bolesne. odnoszą się do rozumu. należą do pamięci. . grożą duszy i tutaj. Wszystkie te dobra można także rozróżnić według władz duszy. Rozdział 35 Mówi o przyjemnych dobrach duchowych. na którą tam położyliśmy wielki nacisk. 4. wyobrażeniowe. że dla tej władzy wystarczą te same przestrogi. Jedne dobra przyjemne pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. drugie. Teraz zajmiemy się tym rodzajem dóbr przyjemnych. jak władze duszy mają się ustosunkować do tych pojmowań. jako poznania. ażeby dusza doszła do zjednoczenia z Bogiem. drugie zaś pochodzą z rzeczy niejasnych i niezrozumiałych. drugie z ciemnych i tajemniczych. które umysł i pamięć może pojmować wyraźnie. przynależą do woli. jako należące do owego ogólnego. Jasne jest bowiem. Wylicza ich rodzaje. Z tego wynika. Przypomnijmy tylko jedną sprawę. Rozum bowiem i inne władze nie mogą niczego przyjąć ani odrzucić bez udziału woli. gdybyśmy już szeroko nie omówili tych zagadnień w drugiej i trzeciej księdze. Również pomijamy dobra przy jemne. jeśli wśród tych wszystkich pojmowań nie zwróci ku Bogu radości woli (14). które pochodzą z rzeczy jasnych i wyodrębnionych. 2. Dobra bolesne omówimy później. Ponieważ dotyczy to również zachowania się woli odnośnie do radości z tych rzeczy.

a drugi jechał daleko za tymi. Rdz 31. wybierają pewne ich rodzaje. że niektórzy posługują się obrazami świętych jakby figurkami bożków. co one przedstawiają. Należy więc posługiwać się takimi obrazami. a nawet jej ślad. którzy nie zadowalając się gromadzeniem obrazów. To wszystko. Co do obrazów i figur świętych. byśmy się nimi posługiwali w celu otrząśnięcia się z naszej oziębłości). lecz wiele osób pokłada swą radość raczej w samej sztuce malarskiej i jej pięknie. natomiast pobożność serca jest im obojętna. Zmysły doznają wtedy rozkoszy i przyjemności. które były im i muszą być wstrętne. lub na ozdoby. w poszukiwaniu ich rozrzucił wszystkie rzeczy Jakuba (Sdz 18. nie bez ciężkiej ich obrazy. tak ujęte. wzywające. które pilniej baczą na oryginalność wykonania i wartość obrazu niż na to. jak byli Michas lub Laban przywiązani do swych bałwanów. Nie tylko bowiem nie pociągają jej próżności tego świata. zapominając o samym obrazie mającym być tylko pobudką do pobożności. Nie potrzebuje wielu obrazów. Służąc temu celowi. Skutkiem tego. co wyraźnie daje radość woli. 5. zamiast zwracać w duchowy sposób swą wewnętrzną pobożność ku niewidzialnemu świętemu. które ich radują. co w dziele wzbudza ciekawość. zwracających się ku jakimkolwiek przedmiotom. Nie mają oni odrazy do zbyt światowych strojów i przyozdabiają nimi postacie świętych.1. co niewidzialne. który wymaga wyniszczenia afektów. że więcej rozkoszy przynoszą zmysłom. wykluczająca sama przez się wszelką próżność. Ozdabiają postacie świętych strojami. kierujące i doskonalące. 4. które ujęte w sposób żywy i należyty bardziej pobudzają wolę do pobożności. z krzykiem wypadł z domu. wkładając je na świętych. Tak więc. które bardziej odpowiadają rzeczom boskim niż ludzkim. usiłują kanonizować swoje próżności. niż w tym. Takim to sposobem głęboka i poważna pobożność duszy. co on przedstawia. razem z szatanem. Matkę naszą Kościół (stąd potrzeba. co mu je odebrali i rozzłoszczony. używa ich mało i tylko takich. Przedstawiają je w modnych strojach. podobnie jak i samą siebie. 24. są pożyteczne i konieczne. Widać to choćby z tego zgubnego zwyczaju. 34). gdy mu je zabrano. mając przed oczyma coś ukazującego świat [lub jego rzeczy]. możemy sprowadzić do czterech następujących rodzajów: dobra pobudzające. którego obraz przedstawia. ale nawet. tworząc tym sposobem całkowitą przeszkodę dla ducha. nasycają się jego oryginalną pięknością zewnętrzną. Należą do nich obrazy i figury [świętych. jak to [stwierdza] wprowadzenie ich przez św. jaki niektórzy wprowadzają dzisiaj. 2. I na to trzeba zważać więcej niż na to. Pierwszy z nich. Używanie obrazów świętych wprowadził Kościół dla dwóch głównie celów: dla uczczenia przez nie świętych oraz dla poruszenia i pobudzenia woli do pobożności. zaczynając od pobudzających. a nie do tego świata. kaplice i obrzędy religijne. Dostosowuje je. 3.382) swych rozrywek i próżności. Są i tacy. wymyślanych codziennie przez ludzi próżnych dla zadowolenia (s. Wiele jest takich osób. do strojów i stanu tamtego. i zatrzymują przez to miłość i radość woli. Mają one wprawdzie w nabożeństwie wielkie znaczenie i służą ku rozbudzeniu woli do pobożności. spotyka się wiele próżności i marnej radości. I tak są do nich przywiązani. nie . Osoba prawdziwie pobożna opiera swą pobożność na tym przede wszystkim. i to do tego stopnia. staje się powoli strojeniem manekinów. Będziemy o nich mówili po kolei.

myśli o nim. Nie przywiązuje również serca do obrazów, którymi się posługuje i nie martwi się zbytnio ich utratą. Przede wszystkim szuka w swej duszy żywego odbicia Chrystusa ukrzyżowanego i w Nim ma największe upodobanie. Dla Niego gotowa jest wszystkiego się wyzbyć i znosić braki. Nawet gdy się pozbawi środków i pobudek, które podnoszą ją do Boga, pozostaje w spokoju. Większą doskonałością duszy jest uciszenie i radość, gdy takich rzeczy jest pozbawiona, niż ich posiadanie z pożądaniem i przylgnięciem do nich. I chociaż zbawienną rzeczą jest upodobanie w posiadaniu obrazów i świętych przedmiotów, pomagających duszy do pobożności (dlatego trzeba wybierać takie, które więcej rozbudzają pobożność), to jednak nie jest doskonałością tak się przywiązać do ich posiadania, iżby się smucić w razie ich utraty. 6. Niech dusza uważa to za pewne, że im większe ma przywiązanie do posiadania jakiegoś obrazu, czy innego środka, tym niedołężniej będzie się wznosić ku Bogu jej pobożność i modlitwa. Chociaż bowiem jest prawdą, że jedne obrazy są lepsze od drugich i więcej pobudzają do pobożności, i więcej ku jednym niż ku drugim skłaniać się należy, to jest tak jednak tylko dla wspomnianego powodu, [jak to obecnie kończę wyjaśniać]. Ten środek bowiem powinien pomóc duszy w jej wzlocie ku Bogu, po czym od razu należy go usunąć; gdy zaś zmysły zajmują się tym środkiem, aby na nim skupić swą radość, wtedy to, co miało być pomocą do osiągnięcia celu, staje się przeszkodą i to nie mniej, niż przylgnięcie i posiadanie jakiejkolwiek innej rzeczy. 7. Jeżeli ktoś mógłby się tłumaczyć, że nie rozumiał dobrze ogołocenia i ubó stwa duchowego co do obrazów, nie będzie mógł tego uczynić przy tak powszechnej niedoskonałości, jaka zachodzi co do różańców. Niewielu bowiem jest takich, którzy by nie mieli dla nich jakiejś słabości. Jedni chcą je mieć takiego, a nie innego wyrobu, z takiego a nie innego materiału, takiego a takiego koloru, lub ze specjalnymi ozdobami. Wszystko to nie ma żadnego znaczenia ani też Bóg nie przyjmuje chętniej modlitwy odmawianej na tym czy innym różańcu. Przyjmuje tylko taką, co płynie z prostego i czystego serca, mającego tylko jedno pragnienie, by się Bogu podobać, nie ceniącego jednego różańca więcej niż inny, chyba jedynie dla odpustów, jakie są do niego przywiązane. 8. Nasza próżna żądza jest tego rodzaju, że pragnie się do wszystkiego przywiązać. Jest ona jak robak wgryzający się w rzeczy zdrowe i psuje zarówno złe, jak i dobre rzeczy. Czymże bowiem jest chęć posiadania osobliwego różańca o takim czy innym wyglądzie, jeśli nie pokładaniem radości w samym narzędziu? Czymże jest przedkładanie jednego obra zu nad drugi, gdyby się przy tym nie zważało na miłość Bożą, jeśli nie cenieniem rzeczy bardziej kosztownej i interesującej? Jeśli chcesz podobać się Bogu i w tym pokładasz swą radość i swe pożądanie, by Go miłować, takie rzeczy będą ci obojętne. Jakże smutne jest to, że wiele osób duchowych tak bardzo przywiązuje się do zewnętrznego wyglądu tych narzędzi pobożności, [i że tyle mają w nich próżnego upodobania. Nie są takie osoby nigdy zadowolone, lecz zamieniają jedne przedmioty pobożności na drugie, a szukając coraz to nowych i przywiązując się do tych widzialnych środków, zapominają o duchu prawdziwej pobożności]. Posiadają i przywiązują się do tych [przedmiotów podobnie jak do innych] ziemskich klejnotów [i stąd ponoszą wiele szkody]. (s.384)

Rozdział 36 Mówi w dalszym ciągu o obrazach i wskazuje na brak należytego o nich pojęcia spotykany u niektórych osób. 1. Wiele można by powiedzieć na temat braku zrozumienia dla sprawy obrazów u niektórych osób. Niezrozumienie to sprawia, iż niektórzy większą pokładają nadzieję w jednych obrazach niż w innych. Sądzą, że Bóg wysłucha ich prędzej przed tymi niż przed innymi obrazami, chociaż jedne i drugie przedstawiają to samo, np. Chrystusa czy Matkę Najświętszą. To niezrozumienie stąd pochodzi, że kierują się one tylko większą skłonnością do jednego wykonania niż do drugiego. Jest to gruba ciemnota, jeśli chodzi o obcowanie z Bogiem i oddawanie Mu należnej czci i chwały, Bóg bowiem patrzy na wiarę i czystość modlącego się serca. Zdarza się wprawdzie czasem, że Bóg udziela więcej łask przed jednym niż przed drugim obrazem, chociażby nawet obydwa to samo przedstawiały. Przyczyną tego nie jest jednak większa skuteczność jednego niż drugiego obrazu (mimo różnicy, jaka mogłaby zachodzić w ich wykonaniu), lecz to, że ludzie więcej rozbudzają swą pobożność za pośrednictwem któregoś z tych obrazów. Gdyby zaś potrafili wzbudzić tę samą pobożność przed jednym i przed drugim, albo i bez pomocy żadnego z nich, otrzymaliby od Boga te same łaski. 2. Przyczyną zatem, dla której Bóg czyni cuda i udziela łask raczej za pośrednictwem pewnych obrazów, niż jakichś innych, nie jest to, że ludzie im większą cześć oddają, lecz że za pośrednictwem nowego cudownego zdarzenia zwiększa się w sercach wiernych pobożność i zamiłowanie do modlitwy. Stąd więc, jak za pośrednictwem tego obrazu rozpala się pobożność i przedłuża modlitwa - jedno zaś i drugie jest koniecznym środkiem, żeby Bóg nas wysłuchał i udzielił łask - tak również za pośrednictwem tegoż obrazu, skłoniony modlitwą i pobożnością, nadal udziela Bóg łask i czyni przed nim cuda. Nie jest to dla samego obrazu, który sam przez się nie jest niczym więcej niż malowidłem, ale dla pobożności i wiary w świętego, którego on przedstawia. Kto więc będzie miał tę samą pobożność i ufność ku Matce Najświętszej przed tym czy innym Jej obrazem (a także i bez pomocy obrazu, jak mówiliśmy), otrzyma te same łaski. Z doświadczenia wiemy, że Bóg udziela łask i czyni cuda zwykle za pośrednictwem obrazów ani zbyt pięknych, ani artystycznie wykonanych. Ogół bowiem wiernych nie przywiązuje wagi do artystycznej wartości obrazów. 3. Bardzo często udziela Bóg łask przez obrazy znajdujące się w miejscach ustronnych i samotnych. Bywa tak dlatego, że przez trud, jakiego wymaga dojście na te miejsca, wzrasta uczucie i siła pobożności. Następnie dlatego, że ludzie usuwają się wtedy od zgiełku świata, aby się lepiej pomodlić, jak to czynił Pan nasz Jezus Chrystus (Mt 14,23; Łk 6,12). Kto więc odbywa pielgrzymkę, dobrze czyni, jeśli ją odbywa samotnie, chociażby w innym, niż zwyczajnie, czasie. Nigdy bym zaś nie radził podejmować wtedy pielgrzymki, gdy idzie

wielki tłum ludzi. Wówczas bowiem ludzie wracają bardziej roztargnieni, niż byli przedtem. Są również tacy, którzy idą z pielgrzymką raczej dla rozrywki niż dla pobożnoś ci. Z tego, cośmy powiedzieli, jest taki wniosek, że dla otrzymania łask wystarczy każdy obraz, jeśli będzie pobożność i wiara. Jeśli wiary i pobożności nie będzie, żaden obraz nic nie pomoże. Żywym i prawdziwym obrazem był Chrystus, gdy żył na tym świecie . A jednak wielu, chociaż z Nim przebywało i patrzyło na Jego cuda, nie odnosiło korzyści, gdyż nie mieli wiary. To także było przyczyną, że w swej ojczyźnie nie czynił On wielkich cudów, jak mówi Ewangelia (Mt 13,58; Łk 4,24). 4. Chcę tu również powiedzieć o pewnych zjawiskach nadprzyrodzonych, jakie sprawiają niektóre obrazy u poszczególnych osób. Mianowicie Pan Bóg udziela niektórym obrazom szczególnego daru, tak że ich wyobrażenie i pobożność, jaką wzbudzają, przenikają głębiej w umysł i tam pozostają. Gdy zaś dusza przypomni sobie taki obraz, napełnia się w mniejszej czy większej mierze takim samym uczuciem, jak wtedy, gdy go oglądała. Inne natomiast obrazy, chociażby doskonalej wykonane, nie sprawiają takiego skutku. 5. Wiele osób ma większe nabożeństwo do jednych obrazów niż do drugich. Często jest to tylko skłoność i upodobanie naturalne, tak jak komuś podoba się więcej twarz jednej osoby niż drugiej. Wtedy skłania się do niej bardziej pod wpływem natury i częściej ją sobie przypomina, chociażby nie była tak piękna, jak inne; jego to bowiem natura skłania się do jakiegoś typu, kształtu czy figury. Sądzą te osoby, (s.386) że przywiązanie do takiego obrazu jest pobożnością, tymczasem może to być zwykła skłonność i naturalne upodobanie. Zdarza się również, że niektóre osoby, patrząc na obraz, widzą jak się porusza, czyni pewne znaki, zmienia wygląd, mówi i daje zrozumieć pewne rzeczy. Te objawy nadprzyrodzone zdarzają się rzeczywiście, i niejednokrotnie są prawdziwe i skuteczne. Bóg sprawia je, aby pomnażać pobożność i udzielać duszom pomocy w chwilach słabości i roztargnienia. Często jednak i szatan czyni podobne rzeczy, by usidlić duszę i wyrządzić jej szkodę. Dlatego też w rozdziale następnym podam pewne wskazówki dotyczące tych spraw.

Rozdział 37 Mówi, jak wola powinna podnosić ku Bogu swa radość z oglądania obrazów, aby nie zbłądzić [i aby jej nie przeszkadzały]. 1. Obrazy, używane należycie, są wielce pożyteczne, ponieważ przypominają nam Boga i świętych, oraz pobudzają wolę ku pobożności. Mogą jednak być również przyczyną wielkich błędów, gdy mianowicie dotyczą rzeczy nadprzyrodzonych, a dusza nie wie, jak ma się względem nich zachować, by dążyć do Boga. Szatan posługuje się nadzwyczajnymi rzeczami nadprzyrodzonymi i przez nie zwodzi wiele dusz naiwnych, utrudniając im drogę prawdy. Raz ukazuje im różne obrazy materialne, jakimi posługuje się Kościół święty, kiedy indziej znowu odtwarza w ich wyobraźni postacie świętych, pod którymi się sam ukrywa,

przemieniając się w anioła światłości, aby łatwiej oszukać (2 Kor 11, 4). Ten podstępny duch ciemności używa ku naszej zgubie tych samych środków, jakie mamy ku naszemu postępowi duchowemu i umocnieniu. Dlatego też dusza rozsądna musi być bardziej ostrożna w tym, co się wydaje dobre, zło bowiem samo o sobie mówi. 2. Dla uniknięcia wszelkich szkód, jakie by dusza mogła ponieść, tj. zatrzymania się w drodze do Boga, niewłaściwego posługiwania się obrazami, oszukania naturalnym czy nadprzyrodzonym sposobem, o czym już mówiliśmy, chcę tu zrobić jedną uwagę. Star czy ona za wszystkie i przyczyni się do oczyszczenia woli z próżnej radości, oraz do zwrócenia duszy ku Bogu, wedle celu zamierzonego przez Kościół w używaniu obrazów. Ponieważ obrazy mają skierować naszą uwagę ku rzeczom niewidzialnym, powinniśmy w nich szukać jedynie uczuć i radości rodzących się ze spotkania z osobami żywymi, które one przedstawiają. Wierni powinni się starać, by patrząc na obrazy nie przepajali nimi zmysłów, obojętne czy będzie to obraz materialny, czy umysłowy, piękny i artystyczny, czy wzbudzający uczuciową lub duchową pobożność, czy wreszcie powodujący jakieś nadprzyrodzone objawy. Do tego wszystkiego niech dusza nie przywiązuje żadnego znaczenia i nie zważa na te przypadłości, lecz uczciwszy obraz czcią przez Kościół zaleconą, niech podnosi myśli do tego, co obraz przedstawia. Niech w Bogu złoży słodycz i radość woli, swoją pobożność i modlitwę ducha. Może je również złożyć w świętym, którego wzywa, ponieważ w ten sposób to, co się ma odnosić do żywej osoby, przedstawionej na obrazie i do ducha, nie zostanie odniesione do zmysłów i malowidła. Uniknie wtedy oszukania, ponieważ dusza nie będzie zważała na to, co jej obraz powie i nie będzie zajmowała tym zmysłów i ducha, dzięki czemu duch będzie się mógł swobodnie wznieść ku Bogu. Nie będzie też ufała więcej jednemu niż drugiemu obrazowi. Wtedy także ten obraz, który w sposób nadprzyrodzony pomnaża jej pobożność, uczyni to jeszcze obficiej, jako że natychmiast zwraca się ona afektem do Boga. Zawsze bowiem, gdy Bóg udziela tych czy innych łask, czyni to, skłaniając afekt i radość woli do tego, co niewidzialne. Pragnie On, byśmy tak czynili, odrywając siłę i żywotność władz duszy od wszelkich rzeczy widzialnych i zmysłowych.

Rozdział 38 Mówi w dalszym ciągu o dobrach pobudzających. Zajmuje się kaplicami i miejscami poświeconymi na modlitwę. l. Sądzę, że wytłumaczyłem już, w jaki sposób właściwości obrazów mogą się stać okazją do wielkiej niedoskonałości człowieka duchowego. Jeśli dusza złoży swe upodobanie i radość w tych obrazach, niedoskonałość ta jest niebezpieczniejsza niż upodobanie w innych rzeczach cielesnych i doczesnych. Dlatego mówię, że niebezpieczniejsza, gdyż sama nazwa rzeczy świętych tak uspokaja człowieka, że się nie obawia naturalnego do nich przywiązania. Niejednokrotnie jednak bardzo błądzi. Mając bowiem do nich przywiązanie naturalne (s.388) i czując upodobanie do tych rzeczy świętych, sądzi, że jest pełny pobożności, gdy tymczasem

wszystko to jest tylko skłonnością i naturalnym pożądaniem, które objawia się w tych rzeczach, tak jak i w innych. 2. Zaczynamy mówić o kaplicach. Zdarza się, że niektóre osoby gromadzą coraz to więcej obrazów w swojej kaplicy. Ustawiają je w pięknych grupach, ażeby miejsce nimi przyozdobione wyglądało mile. Jednak ich miłość ku Bogu bynajmniej p rzez to nie jest większa, raczej mniejsza. Upodobanie bowiem, jakie mają w tych malowanych obrazach, pozbawia ich tego, co jest istotne i żywe, jakośmy już powiedzieli. Wprawdzie troska o obrazy i cześć, jaką się im oddaje, są zawsze zbyt małe, ci zatem, którzy mają je w niedostatecznym poszanowaniu, jak również nieudolni malarze, którzy tak przedstawiają świętych, że zamiast pobudzać do nabożeństwa, pomniejszają go, godni są surowej nagany. Powinno się więc zabronić malarzom nie dość biegłym w sztuce malarskiej tworzenia obrazów. Jednakże cóż wspólnego ma z tym posiadanie, przylgnięcie i pożądanie, jakie ty żywisz do tych ozdób i piękności zewnętrznych, które do tego stopnia pochłaniają twe zmysły, że przeszkadzają twemu sercu w dążeniu do Boga i miłowaniu Go z zapomnieniem o wszystkim dla Jego miłości? Zapominając dla malowanych obrazów o Nim samym, nie tylko nie zyskasz nagrody, lecz raczej ściągniesz na siebie karę za to, żeś nie szukał więcej upodobania Bożego niż swojego. Zrozumiesz to dobrze na przykładzie tej okazałości, z jaką prowadzono Chrystusa przy Jego wjeździe do Jerozolimy (Mt 21, 8-9; Mk 11, 8-10; Łk 19, 37-38; J 12, 13). Przyjmowano Go śpiewem, rzucaniem kwiatów i gałązek, a On płakał (Łk 19, 41) . Wielu bowiem z tych, którzy rzucali kwiaty, miało serce z dala od Niego i wynagradzało Mu to przez znaki i ozdoby zewnętrzne. Można więc powiedzieć, że raczej dla siebie, aniżeli dla Boga urządzali tę uroczystość. Podobnie dzieje się obecnie. Jeśli bowiem ma się gdzieś odbyć jakaś uroczystość, ludzie cieszą się raczej tym, że się zabawią, że zobaczą coś nowego, że ich będą podziwiali inni, że lepiej zjedzą i tym podobnymi rzeczami, niż myślą o uwielbieniu samego Boga. Takimi skłonnościami i obchodami żadnej czci Bogu nie oddają, zwłaszcza jeśli prócz tego starają się wprowadzić w te uroczystości rzeczy śmieszne i mało pobożne, w celu wywołania wśród ogółu wesołości. Tym wszystkim wprowadzają tylko więcej roztargnienia i raczej sprawiają ludziom przyjemność, niż obudzą j ą w nich pobożność. 3. A cóż powiedzieć o innych zamiarach i interesach przy okazji takich uroczystości? Ci, którzy mają zwrócone oczy i żądzę bardziej na te rzeczy niż na służbę Bożą, znają dobrze swe zamysły. Zna je również i Pan Bóg. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że przy t akim urządzaniu uroczystości czyni się święto raczej sobie niż Bogu. Tego, co czynią ludzie dla swego i innych upodobania, nie przyjmuje Bóg na swój rachunek. I im więcej ludzie bawić się będą przy obchodzie tych świąt, tym więcej Bóg będzie rozgniewany. I postąpi tak jak niegdyś z synami Izraela. Urządzili oni wielką uroczystość, śpiewając i tańcząc przed swym bałwanem i sądzili, że uczynili to dla Boga. Bóg pozbawił za to wielu z nich życia (Wj 32, 728). Tak samo ukarał Bóg śmiercią kapłanów [Nadaba i Abiuda], synów Aarona, za to, że Mu ofiarowali ogień nie poświęcony (Kpł 10, 1-2). Również tego człowieka, który wszedł na gody nie odziany szatą godową, kazał król wrzucić w ciemności zewnętrzne ze związanymi nogami i rękami (Mt 22,12-13). Z tego wszystkiego widać, że Bóg nie znosi braku uszanowania i należnej Mu czci na zebraniach urządzanych ku Jego chwale. A ileż to świąt,

mój Boże, urządzają ludzie ku Twej chwale, z których raczej diabeł odnosi korzyść niż Ty? Szatan oczywiście ma w nich upodobanie, bo na nich jak kupiec dobrze zarabia. Ileż to razy, mój Boże, mówisz niejako przy takich uroczystościach: “Lud ten czci mię wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie, lecz na próżno cześć mi oddają” (tamże, 15, 8). Boga należy czcić ze względu na to, kim On jest, a nie dla innych celów. Nie czcić Go zaś dla tego, kim On jest, to czcić Go na próżno, gdyż nie stawia się Boga, jako cel ostateczny. 4. Wracając do kaplic, powtarzam, że wiele osób urządza je raczej dla swego upodobania niż dla Boga. Są i tacy, którzy tak mało dbają o to, by one służyły ku pobożności, że uważają je jakby za świeckie salony. Starają się więc o nie z wielką pilnością, mając więcej upodobania w tym, co świeckie, niż w tym, co boskie. 5. Zostawiwszy to jednak, przypatrzmy się tym, którzy rzeczy te traktują nieco subtelniej, czyli osobom pobożnym. Wiele z nich takie ma przywiązanie i upodobanie do swej kaplicy i do jej upiększenia, że zajmują tym wszystek czas, jaki by mogli poświęcić na modlitwę i skupienie. Nie widzą przy tym, że wszystko to jest tylko takim samym roztargnieniem, jak zajmowanie się innymi rzeczami, gdyż nie starają się o wewnętrzne skupienie i pokój duszy. Ta zbytnia troska będzie niepokoić ich na każdym kroku, zwłaszcza wtedy, gdy zapragną ją usunąć. (s.390)

Rozdział 39 Poucza, jak powinno się korzystać z kaplic i świątyń, by dusza mogła wznosić się [przez nie] ku Bogu. 1. Dla postępu duchowego w rzeczach tego rodzaju należy jedno zauważyć. Początkującym w życiu duchowym na te rzeczy nie tylko się zezwala, lecz nawet potrzeba, by znajdowali upodobanie i pewną odczuwalną pociechę w obrazach, kaplicach i w innych pobożnych przedmiotach widzialnych. Nie mają bowiem jeszcze odzwyczajonego od rzeczy światowych podniebienia i przez upodobanie w tych pobożnych przedmiotach mogą oderwać się od światowych. Są oni jak dziecko, któremu gdy się chce jedną rzecz odebrać, trzeba mu drugą podsunąć, gdyż pozostawione z próżnymi rączkami będzie płakało. Jednakże w dalszej drodze człowiek duchowy musi oderwać się od tych wszystkich upodobań i pożądań, jakie sprawiają woli radość. Czysty bowiem duch mało zważa na te przedmioty, lecz dąży do wewnętrznego skupienia i zajmowania swej myśli Bogiem. A chociaż posługuje się obrazami i kaplicami, czyni to przejściowo i natychmiast podnosi swego du cha do Boga, zapominając o wszystkim, co zmysłowe. 2. Dlatego też, chociaż lepiej jest modlić się w miejscach na to przeznaczonych, to jednak takie należy wybierać, które mniej pociągają zmysły, a tym samym mniej wstrzymują ducha w dążeniu do Boga. Zachętę do tego mamy w słowach naszego Zbawiciela. Gdy niewiasta samarytańska zapytała Go, które miejsce jest odpowiedniejsze na modlitwę, świątynia czy

góra, Chrystus jej odpowiedział, że prawdziwa modlitwa nie jest zależna od świątyni ani góry, lecz prawdziwymi czcicielami, w jakich upodobał sobie Bóg, są ci, którzy Go chwalą “w duchu i w prawdzie” (J 4,24). Chociaż więc świątynie są przeznaczone na modlitwę (i świątyni nie wolno na inny cel używać), to jednak dla skupienia wewnętrznego i przestawania z Bogiem należy takie z nich wybierać, które mniej zajmują i mniej pociągają zmysły. Niech to więc nie będzie miejsce przyjemne i rozkoszne dla zmysłów (jakiego niektórzy szukają), gdyż wtedy zamiast skupić ducha w Bogu znajdzie się rozrywkę, upodobanie i zadowolenie zmysłów. Toteż na modlitwę odpowiedniejsze jest miejsce samotne, a nawet surowe, gdyż wtedy duch mocny będzie się wzbijał wprost ku Bogu. Nie napotyka bowiem na przeszkody widzialne, które chociaż pomagają czasem do podniesienia ducha, to jednak nie można się na nich zatrzymywać, lecz trzeba raczej zapomnieć o nich, by wejść w skupienie wewnętrzne. Stąd Zbawiciel nasz, chcąc nas pouczyć swoim przykładem, wybierał na modlitwę miejsca odosobnione (Mt 14,2324), które by wiele nie zajmowały zmysłów, lecz raczej podnosiły duszę do Boga. Były to zazwyczaj góry wznoszące się wysoko nad ziemią i często ogołocone z tego, co mogłoby zmysłom sprawiać przyjemność (Łk 6,12). 3. Człowiek prawdziwie duchowy nie zważa na,to, czy miejsce na modlitwę zapewnia tę lub inną wygodę. Troska taka oznacza przywiązanie do zmysłów. Zważa on raczej na skupienie wewnętrzne, zapominając o wszystkim innym. Wybiera przeto na modlitwę miejsce pozbawione przedmiotów sprawiających przyjemność zmysłową i odrywa się od wszystkiego, by z dala od stworzeń radować się swym Bogiem. Jest to rzecz osobliwa widzieć, jak niektóre osoby duchowe z wielkim nakładem sił starają się o urządzenie kaplic i przyjemnych miejsc modlitwy według swego upodobania. O skupienie zaś wewnętrzne, które jest przecież rzeczą najważniejszą, nie troszczą się i nie zwracają na nie uwagi. Gdyby o nie dbali, nie mogliby szukać upodobania w takich przedmiotach, raczej byłoby im to przykre.

Rozdział 40 Mówi dalej o tym samym i podaje wskazówki potrzebne dla skupienia wewnętrzn ego. l. Wiele osób duchowych nie dochodzi nigdy do prawdziwej radości wewnętrznej. Przyczyna leży w tym, że nie odrywają pożądania radości od rzeczy zewnętrznych i widzialnych. Tacy powinni pamiętać, że chociaż widzialna świątynia i kaplica są niewątpliwie miejscami poświęconymi i odpowiednimi na modlitwę, a obrazy również służą do pobożności, nie należy się jednak nimi tak posługiwać, by smak i upodobanie w widzialnej świątyni i w podnietach do pobożności tak zajmowały duszę, by zapominała się modlić w żywej świątyni, którą jest jej wewnętrzne skupienie. Zwraca nam na to uwagę Apostoł, gdy mówi: “Jesteście świątynią Bożą i Duch Boży przebywa w was” (7 Kor 3, 16). Na to również (s.392) wskazują nam słowa Chrystusa, że prawdziwi czciciele chwalą Boga “w duchu i prawdzie” (J 4, 24). Niewiele bowiem będzie

Bóg zwracał uwagi na twoje kapliczki i wygodne miejsca modlitwy, jeżeli mając względem nich wielkie upodobanie i pożądanie, tym mniej masz ogołocenia wewnętrznego, czyli ubóstwa duchowego, które jest niezbędne we wszystkim. 2. By oczyścić wolę z radości i próżnego upodobania w tych rzeczach, a zwrócić ją przez modlitwę ku Bogu, powinieneś się starać, by twoje sumienie było czyste, by cała twoja wola i twoje myśli były naprawdę złożone w Bogu. Powinieneś przeto wybierać na modlitwę miejsca jak najbardziej ukryte i odosobnione, całe zaś upodobanie swej woli obrócić na modlitwę i chwalenie Boga. Te zaś przyjemnostki zewnętrzne niech cię nie zajmują, owszem odrzucaj je i zwalczaj. Jeśli bowiem dusza będzie sobie podobała w słodyczach pobożności zmysłowej, nigdy nie dojdzie do mocy duchowej rozkoszy. Ta bowiem ma swe źródło w ogołoceniu duchowym, do którego się dochodzi za pośrednictwem skupienia wewnętrznego.

Rozdział 41 Mówi o niektórych szkodach, w jakie wpadają ci, którzy mają zmysłowe upodobanie w rzeczach i miejscach świętych w sposób wyżej omówiony. 1. Wiele szkód, tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, ponosi człowiek duchowy pokładający upodobanie w zmysłowej słodyczy wspomnianych przedmiotów. Najpierw co do rzeczy duchowych, nigdy nie dojdzie do wewnętrznego skupienia ducha, gdyż ono polega właśnie na oderwaniu się i zapomnieniu o wszystkich smakach zmysłowych, wejściu w głębiny skupienia duszy i na mężnym zdobywaniu cnót. Co zaś dotyczy rzeczy zewnętrznych, to tego rodzaju przywiązania utrudniają modlitwę na każdym miejscu. Taki bowiem człowiek modli się tylko w miejscach ulubionych, a przez to samo często zaniedbuje modlitwę, gdyż jak mówią: umie czytać tylko ze swej książki. 2. Oprócz tego, pożądanie to staje się przyczyną wielu niestałości. Takie bowiem osoby nie mogą wytrwać dłużej na jednym miejscu ani w jednym stanie, lecz widzi się je raz tu, raz tam, to znów gdzie indziej. Raz wybierają taką pustelnię, drugi raz inną, [raz tak, to znów inaczej urządzają miejsce modlitwy]. Do takich zaliczają się również ci, którym całe życie schodzi na zmianach stanu i sposobów życia. Doznają bowiem w rzeczach duchowych tylko zapału i radości zmysłowej, a nigdy nie przemogli się, aby dojść do skupienia duchowego przez zaparcie się swej woli i ofiarowanie się na znoszenie niewygód. Gdy przeto ujrzą jakieś miejsce nastrajające ich do pobożności, albo przyjrzą się trybowi życia odpowiadającemu ich naturze i skłonności, natychmiast idą za tym, opuszczając to, co wybrali dawniej. Ponieważ jednak powodują się tylko upodobaniem zmysłowym, wkrótce, gdy ono przejdzie, szukają czegoś innego. Upodobanie bowiem zmysłowe jest zmienne i przemija szybko.

Rozdział 42 O trzech rodzajach miejsc świętych, i jak powinna się wola wobec nich zachować. 1. Zdaniem moim, trzy są rodzaje miejsc, za pośrednictwem których Bóg pobudza wolę do pobożności. Pierwszy stanowią pewne krajobrazy i naturalne położenie, które pięknością panoramy, ukształtowaniem terenu, miłym widokiem lasów lub urokiem spokojnego ustronia w naturalny sposób rozbudzają pobożność. Pożytecznie jest posługiwać się nimi, ale tak, aby wola zapominając o nich zwracała się do Boga. W dążeniu bowiem do celu nie należy zatrzymywać się na środkach dłużej niż tego wymaga konieczność. Kto by bowiem chciał zadowalać w tym pięknie swe pożądanie i odnosić z niego słodycz zmysłową, znalazłby tam raczej oschłość i duchowe rozproszenie. Zadowolenie bowiem i słodycz duchowa może być jedynie w skupieniu wewnętrznym. 2. Kto więc przebywa w takim miejscu, winien o nim tak zapomnieć, jak gdyby tam wcale nie był, a starać się przestawać z Bogiem w swym wnętrzu. Jeśli się bowiem przechodzi z miejsca na miejsce w poszukiwaniu za smakiem i upodobaniem w miejscach, jest to raczej szukaniem wytchnienia dla zmysłów i oznaką niestałości ducha niż duchowego spoczynku. Wzór właściwego postępowania mamy u anachoretów i innych świętych pustelników. W przestronnych i pięknych okolicach wyszukiwali sobie oni małe, ledwo wystarczające zakątki i groty, sporządzali bardzo szczupłe celki i w nich się zamykali. Tak np. św. Benedykt (s.394) przeżył w grocie 3 lata, a św. Szymon przywiązał się sznurem, by nie iść dalej niż na jego długość. Podobnie czyniło wielu innych, o których można by wiele opowiadać. Rozumieli dobrze ci święci, że jeśli nie powściągną i nie umartwią pożądania i chciwości znajdowania smaków i upodobań duchowych, nie dojdą nigdy do tego, by stać się prawdziwie duchowymi. 3. Drugi rodzaj szczególniejszy stanowią pewne, mniej lub więcej samotne miejsca, w których Bóg użycza poszczególnym osobom jakichś wielkich łask duchowych. Serce takiej osoby obdarowanej łaską wyrywa się do tego miejsca, na którym ją otrzymała. Czasem przychodzi na nią wielka tęsknota i udręka, aby udać się na nie. Gdy jednak przyjdzie, nie otrzymuje tego, co niegdyś otrzymała, nie od niej to bowiem zależy. Bóg udziela takich łask komu i kiedy zechce, nie jest bowiem zależny ani od miejsca, ani od czasu, ani od woli tego, komu chce ich udzielić. Dobrze jest jednak udawać się na takie miejsca i pomodlić się tam czasem, gdy się jest ogołoconym z pożądań posiadania. A to dla trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że chociaż Bóg nie jest uzależniony od miejsca, to jednak zdaje się, że chciał być na tym miejscu uwielbiony przez duszę, której tych łask udzielił. Po drugie, ponieważ dusza bardziej jest tam pobudzana do wdzięczności względem Boga za otrzymane łaski. Po trzecie, bo pamięć łask otrzymanych na tym miejscu skuteczniej ją pobudza do pobożności.

4. Dla tych tylko pobudek może udać się na takie miejsce. Niech dusza jednak nie myśli, jakoby Bóg tylko tam mógł jej udzielić łask i był do tego niejako zobowiązany. Najwłaściwszym bowiem i najodpowiedniejszym miejscem Bożego działania jest właśnie dusza. Dlatego czytamy w Piśmie świętym, że Abraham zbudował ołtarz na tym samym miejscu, na którym Bóg mu się objawił. Tam też wychwalał imię Jego. Wracając później z Egiptu skierował się na tę samą drogę, na której mu się Bóg objawił, i błogosławił Jego imieniu przy tym samym ołtarzu, który był wystawił (Rdz 12, 8 i 13, 4}. Również patriarcha Jakub naznaczył to miejsce, gdzie mu się Bóg objawił u szczytu drabiny, kładąc na nim kamień namaszczony oliwą (tamże, 28, 13-18). Agar nazywała również miejsce, gdzie się jej anioł pokazał i miała je w wielkiej czci, mówiąc: “Zaiste tutaj widziałam plecy widzącego mię” (tamże, 16, 13). 5. Trzeci rodzaj, to niektóre miejsca, które Bóg sobie obiera, aby Go tam szczególnie czczono i służono Mu. Takim miejscem była (s.395) góra Synaj, na której dał Bóg prawo Mojżeszowi (Wj 24, 12). Również to miejsce, które Bóg wskazał Abrahamowi, by na nim złożył ofiarę ze swego syna (Rdz 22, 2). Wreszcie góra Horeb, gdzie Bóg ukazał się naszemu ojcu Eliaszowi (7 Kri 19, 8). [Również święty Michał poświęcił dla chwały swojej miejsce na górze Gargano, którą ukazując biskupowi Sipontu objawił mu siebie jako stróża tego miejsca i polecił mu, aby starał się o zbudowanie na niej Bogu kościoła poświęconego czci aniołów. Najświętsza zaś Panna wybrała w Rzymie miejsce pokryte śniegiem na znak, że przeznaczone jest na świątynię, którą miał wznieść pod Jej wezwaniem Patrycjusz]. 6. Samemu Bogu tylko wiadomo, dlaczego takie a nie inne miejsca wybiera dla swej chwały. My zaś powinniśmy wiedzieć, że wszystko to czyni dla naszego pożytku i dla przyjmow ania tam, jak zresztą i wszędzie, naszych modlitw, bylebyśmy je z żywą wiarą zanosili do Niego. Jednak w tych miejscach, które Kościół święty przeznaczył i poświęcił na modlitwę, możemy mieć więcej pewności co do wysłuchania naszych próśb.

Rozdział 43 Mówi o innych pobudkach do modlitwy, stosowanych przez wiele osób, a mianowicie o różnych ceremoniach. 1. Próżne radości i niedoskonałość posiadania, jaką mają niektóre osoby co do rzeczy, o których mówiliśmy, można jeszcze usprawiedliwić z powodu pewnej ni ezawinionej nieświadomości. Lecz już zupełnie nie do zniesienia jest wielkie przywiązanie niektórych osób do licznych ceremonii wprowadzonych przez ludzi mało oświeconych i pozbawionych prostoty wiary. Zostawmy na razie te praktyki oszałamiające wielością niezwykłych nazw czy też terminów, które nic nie znaczą, oraz inne rzeczy bezbożne, jakie ludzie głupi o duszy prostackiej i zabobonnej zwykli mieszać do swoich modlitw. O tych praktykach, tak wyraźnie złych i

grzesznych, w których się kryje tajemny układ z szatanem, a co za tym idzie, pobudzających Boga raczej do gniewu niźli do miłosierdzia, nie będę tutaj mówił. 2. Zatrzymuję się tylko nad tymi, które nie są tak podejrzane, a których dzisiaj wiele osób używa z nierozumną pobożnością, przypisując (s.396) im wielką skuteczność i znaczenie. Pokładają wiarę w takich formułkach i praktykach, chcąc przez nie uzupełnić swą pobożność i modlitwę. Sądzą, że jeśli jednej kropki zabraknie, lub cokolwiek opuszczą, Bóg nie wysłucha ich modlitwy. Tym samym więc pokładają więcej ufności w tych praktykach i sposobach niż w żywej modlitwie. Jest to wielkim lekceważeniem i obrazą Boga. Żądają na przykład, by w czasie Mszy świętej paliło się tyle, a nie mniej ani więcej świec, by ją odprawiał taki a taki ksiądz, by była o oznaczonej godzinie, a nie wcześniej czy później. Wymagają, by modlitwy i nabożeństwa były takie, a nie inne i to w czasie ściśle oznaczonym; by im towarzyszyły pewne ceremonie, których nie można zmieniać ani przesunąć ich pory. Wymagają również, aby osoba, która je odprawia, miała pewne oznaczone przymioty i właściwości. Jeśli zabraknie czegoś z tego, co sobie wymyślili, mniemają, że modlą się na próżno. 3. Gorszą jeszcze rzeczą, [której nie można tolerować,] jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte; jest to niczym innym, jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te taki wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał uczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taką zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swe modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.

Rozdział 44 Poucza, jak należy przez nabożeństwa kierować ku Bogu radość i wysiłki woli. l. Wspomniane osoby powinny pamiętać, że im więcej wierzą w swoje praktyki, tym mniej ufają Bogu i nie uzyskują od Niego tego, czego pragną. Spotyka się i takie, które troszczą się raczej o spełnienie swoich zachcianek niż o chwałę Bożą. I chociaż zdają sobie sprawę, że Bóg udziela tylko tego, co jest ku Jego chwale, to jednak, idąc za swą wolą i próżną radością, bez końca zanoszą prośby, by otrzymać to, czego pragną. O ileż lepiej postąpiłyby, gdyby zwróciły uwagę na rzeczy o wiele ważniejsze, prosząc Boga o prawdziwą czystość sumienia i zrozumienie, co czynić powinny dla swego zbawienia, nie dbając zupełnie o wszelkie prośby innego rodzaju. Bo jeśli uzyskają to, co najważniejsze, uzyskają również wszelkie inne dobro, choćby nie prosiły o nie, i to o wiele szybciej i skuteczniej, niżby same pragnęły. Przyrzekł to sam Boski Zbawiciel, mówiąc w Ewangelii: “Szukajcie naprzód królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane” (Mt 6, 33).

2. Taka więc modlitwa i prośba podoba Mu się najbardziej. Gdy się tedy pragnie osiągnąć spełnienie pragnień naszego serca, najlepiej jest zwrócić siły swej modlitwy do tego celu, który Bogu jest najmilszy. Otrzymamy wtedy nie tylko to, o co prosimy, tj. zbawienie, lecz także to, co Bóg uzna za odpowiednie i dobre dla nas, choćbyśmy o to nie prosili. Wskazuje na to Dawid, gdy mówi w jednym z psalmów: “Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają w prawdzie” (Ps 144, 8). Wzywamy zaś Boga w prawdzie, gdy Go prosimy o rzeczy istotnie prawdziwe, a takimi są te, które dotyczą naszego zbawienia. Mówi bowiem dalej Dawid: “Spełni wolę tych, którzy się Go boją, prośbę ich wysłucha i zbawi ich. Strzeże Pan wszystkich, którzy Go miłują” (tamże, 144, 19-20). Ta “bliskość” Boga, o której mówi Dawid, nie jest niczym innym, jak tylko spełnieniem prośby i udzieleniem łask, o które dusza nawet nie myślała prosić. Czytamy bowiem w Piśmie św., że gdy Salomon prosił Boga o jedną rzecz zgodną z Bożym upodobaniem, to jest o mądrość, by mógł sprawiedliwie sądzić i kierować ludem, odpowiedział mu Bóg: “Ponieważ się to więcej sercu twemu podobało, a nie prosiłeś bogactw i majętności, i sławy, ani dusz tych, którzy cię nienawidzili, ani też wielu dni żywota, aleś prosił mądrości i umiejętności, abyś mógł sądzić lud mój, nad którym cię ustanowiłem królem, mądrość i umiejętność dana jest tobie; a bogactwa i majętności dam ci tak, iż żaden z królów ani przed tobą, ani po tobie nie będzie tobie podobnym” (2 Krn 1,11-12). I tak Bóg uczynił. Uspokoił nadto jego wrogów, tak że nikt nie powstawał przeciw niemu, lecz wszyscy płacili mu daninę. Podobnie czytamy w Księdze Rodzaju, że Bóg przyrzekł Abrahamowi, który o to prosił, rozmnożyć potomstwo jego prawego syna jako gwiazdy na niebie. Nadto Bóg dodał: “Ale i syna niewolnicy rozmnożę w naród wielki, ponieważ jest potomkiem twoim” (21,13). 3. Tak więc w prośbach swoich należy do Boga zwracać radość i wysiłki woli, a nie posługiwać się wymyślonymi ceremoniami, jakich (s.398) nie używa i nie zatwierdza Kościół Katolicki. Należy więc zostawić kapłanowi swobodę co do sposobu odprawiania Mszy świętej, bo to należy do Kościola i Kościół daje mu wskazówki, jak ją powinien odprawiać. Nie należy też szukać nowych sposobów pobożności, gdyż wtedy mogłoby się wydawać, że takie osoby więcej wiedzą niż Duch Święty i Jego Kościół. Niech pamiętają tacy, że jeśli Bóg nie wysłuchuje prostej modlitwy, nie wysłucha jej także, choćby wymyślili wiele różnych sposobów. Bóg bowiem jest taki, że spełni wszystko, gdy się Go prosi o dobro i według Jego woli. Kto zaś prosiłby Go tylko o osobiste korzyści, na próżno będzie zanosił modlitwę (15). 4. Co do obrzędów dotyczących modlitwy i pobożności, niech nie szukają innyc h jak te, których nauczył sam Chrystus. Widzimy zaś jasno w Ewangelii, że gdy uczniowie prosili Go, aby ich nauczył modlitwy, On, który wiedział dobrze, co czynić należy, by nas wysłuchał Ojciec niebieski, gdyż znał tak dobrze Jego naturę, nauczył ich tylko siedmiu próśb Modlitwy Pańskiej (Łk 11, 1-2). Nie dodał nic więcej, gdyż w tej modlitwie zawierają się wszystkie nasze potrzeby, tak duchowe, jak i doczesne. Owszem, w innym miejscu zalecił Zbawiciel, aby przy modlitwie nie używać wielu słów, gdyż Ojciec nasz niebieski wie dobrze, czego nam potrzeba (Mt 6, 7-8). Zaleca tylko usilnie, byśmy trwali w modlitwie, to znaczy w Modlitwie Pańskiej, mówi bowiem na innym miejscu: “Zawsze należy się modlić i nigdy nie

mówiąc: “Ojcze mój. możemy się modlić całym i czystym sercem. t o jednak jego siła i skuteczność pochodzi z wewnętrznego ducha. jeśli to być może. 39). byśmy często. oraz najlepsza jego wymowa i najpiękniejszy styl. 6). którą kaznodzieja głosi. mimo prawdy zawartej w słowach Dawida.ustawać” (Łk 18. zalecił nam tylko dwa. którzy kusicie Pana? Nie jest to mowa. 2. Tak dzieje się zawsze. że kiedy Pan nasz po trzykroć modlił się do swego Ojca. owszem. za każdym razem używał słów Modlitwy Pańskiej. pochwalam praktykę pewnych osób. które są zawarte w Modlitwie Pańskiej. albo jeszcze lepiej. stosowanych w tym celu. Dlatego też nawet najwznioślejsza nauka. jak i drugich przestrzec. same z siebie nie więcej sprawią pożytku. gdzie bez zgiełku i zwracania na cokolwiek uwagi. żarliwie i usilnie powtarzali te. powiedział bowiem: “Gdy się modlić będziesz. o których możemy mówić z podwójnego punktu widzenia: o tym. która gniew pobudza i zapalczywość wznieca” (8. Podają też nam Ewangeliści. co dotyczy woli Bożej i naszego pożytku. jak mówiliśmy. 11-12). że słowo Boże samo przez się jest . Wszystkie zaś nasze prośby. Rzekła im bowiem: “A cóżeście wy. zabobonnych formach i ceremoniach. Sami nie popadną wtedy w próżną radość i zarozumiałość. Ganię jedynie szukanie pomocy w wyżej określonych. Tam bowiem zawarte jest wszystko. ale jako Ty” (Mt 26. 1. jak mają zwracać ku Bogu radość swej woli w tych czynnościach. Tak bowiem zganiła Judyta mieszkańców Betulii. w którym spodziewali się Jego miłosierdzia. módl się” (tamże. Należy jedynie posługiwać się tym. Jeśli chodzi o kaznodziejów. wnijdźże do komory twojej. którym wola może się próżno radować. należą te. co dotyczy słuchających. to powinni oni wiedzieć. jak to On czynił. Chociaż bowiem kazanie wygłasza się zewnętrznie słowami. 5. Rozdział 45 Mówi o drugim rodzaju dobra szczegółowego. Nie nauczył nas mnogich próśb. ale raczej. jak również przenoszenia jednych sposobów czy słów ponad inne. niż będzie w nich potęgi duchowej. Co zaś do sposobu modlitwy. Nie ma więc potrzeby oznaczania pewnego czasu i dni oraz zalecania jednych nabożeństw nad drugie. która by ku miłosierdziu skłaniała. Należą do nich kaznodzieje. a zawarłszy drzwi.1). które wzywają i zachęcają do służby Bożej i dlatego nazywamy je wzywającymi. iż określili Bogu czas. którymi wola może się próżno radować. Jeśli ktoś tak nie może. lecz polecił. 6. Do drugiego rodzaju szczegółowych i miłych dóbr. w cichej porze nocy. Nie będzie bowiem zbyteczne tak jednych. posty lub podobne okoliczności na modlitwę. niech się modli w miejscach samotnych. streszczają się w Modlitwie Pańskiej. że kaznodziejstwo jest pracą bardziej duchową niż słowną. wszakże nie jako ja chcę. niech odejdzie ode mnie ten kielich. co dotyczy ich samych i o tym. jak na przykład nowenny. a słuchacze odniosą prawdziwy pożytek. Nie myślę bynajmniej ganić. a właściwie jeden: aby była w ukryciu. czego używa Kościół święty. które wyznaczają sobie niektóre dni.

choćby tak jego styl i sposób mówienia. przeszkodą. albowiem nie masz nikogo. Zbawiciel zganił ich. Spotkało ich to z tego powodu. aby wzywano Jego imienia. który głosisz. Dwa warunki są wymagane. taki będzie i uczeń. że nie trafia ono do ducha. 5. niewiele sprawi dobrego. Zazwyczaj korzyść mierzy się dyspozycją nauczającego. 3. że nie mieli odpowiednich warunków. by kazanie odniosło swój skutek. Choćby kaznodzieje głosili rzeczy niezwykłe. 4. . wyrzucał jednak czarty w imię Pana naszego Chrystusa i zakazali mu to czynić. połączone z wartością wewnętrzną kaznodziei. Również Duch Święty mówi przez Dawida: “Grzesznikowi rzekł Bóg: Czemu ty opowiadasz sprawiedliwości moje i bierzesz przymierze moje w usta twoje? Przecież ty masz w nienawiści karność i rzuciłeś słowa moje poza siebie” (Ps 49. bywa przy tym upodobanie zmysłowe. którzy innych ucząc prawa Bożego. Widzimy to naocznie. Pawła: “Ucząc drugich. aby przynieśli owoc. jeśli nie pociągnie ona człowieka do czynów. O takich mówi słowami św. 21). Słowa te oznaczają. jak była przedtem. zapomni się o nich wkrótce. kradniesz” (Rz 2. Pierwszy ze strony kaznodziei. a głosząc innym ducha dobrego. tym obfitsze owoce wydaje jego nauczanie. jaką stąd winni by odnieść. że przepowiadanie takie niewielki przynosi owoc. Paweł. Wola pozostaje tak słaba i nieudolna do dobra. mówiąc: “Nie zabraniajcie mu. jak i zasób wiedzy były bardzo przeciętne. drugi ze strony słuchacza. jak nastrajająca muzyka lub dźwięk dzwonów. jakkolwiek działają na smak i upodobanie zmysłów i rozumu. to chociaż działają. Płomienny duch rozpala bowiem ogień. niż dla poprawy życia. o ile o tym sądzić można. który chociaż nie był uczni em Chrystusa. jeśli woli nie rozpłomienili ogniem.16-17). Bowiem i ogień ma moc palenia. Słuchający bowiem zatrzymują się raczej na pięknych słowach. że im świątobliwszy jest kaznodzieja. by wskrzesić umarłego z grobu. Lecz jeśli zabraknie im ducha. mimo że słyszała cudowne rzeczy. 34). (s. obdarł ich i poranił. Służyły one jednak tylko dla rozkoszy słuchu. nikły tylko skutek sprawią w woli słuchających. głęboka nauka i piękn a wymowa. chwaląc w tym czy innym kaznodzieję i skłaniając się ku niemu raczej dla tych przymiotów. jeśli ten będzie nieodpowiedni. Trzeba wprawdzie przyznać. że kiedy siedmiu synów przedniej szego kapłana izraelskiego zaczęło zaklinać czartów takim samym sposobem. I umocniwszy się przeciw nim. Takimi tylko Bóg się brzydzi. 38). równie cudownie wyrażone. nie uczysz samego siebie. ale wy coście za jedni?” (Dz 19. kto by czynił cuda w imię moje. a nie dlatego. Kto zaś mniej jest doskonały. powstał przeciwko nim szatan. Pominąwszy już to. dlatego też mówią: jaki jest mistrz. by Chrystus nie chciał. 15). objawach.skuteczne: “Oto podnosi głos swój. gdyż głos ten nie miał mocy. że nie trzeba kraść. Ducha jednak nie poruszyły i nie pociągnęły ku dobru. gestach itp. choćby się posługiwał najpiękniejszym stylem i głęboką nauką. gesty. a nie spali przedmiotu. mówiąc: “Znam Jezusa i wiem kim jest Paweł. sami go nie mają. jak to czynił św.400) głos mocy” (Ps 67. jakie słuchający znajdują w takim kazaniu. ty. a mógł zaraz źle mówić o mnie” (Mk 9. sami go nie zachowują. Czytamy w Dziejach Apostolskich. że piękny styl. o wiele więcej sprawiają dobra. Na niewiele się przyda słyszeć muzykę jedną piękniejszą od drugiej. że takim Pan Bóg nie udziela ducha potrzebnego. Bo kiedy razu pewnego spotkali Apostołowie człowieka.

(7) Na temat szkód ogólnych i wspólnych wszystkim pożądaniom wypowiedział się Święty obszernie w I księdze.8.1-4). 25 (5) Czyli według władz. według kodeksu z Alba. (14) W n. 6 i 14. 1197. Migne PL 76. Por. I. nie przybyłem z podniosłą mową lub mądrością głosząc wam świadectwo o Chrystusie. do której odwołuje się św. c. 14. I. jak nieudolne psuje i niszczy rzeczy dobre. Gregorius M. 2. o jakich była mowa pod koniec n. l. r. S. (10) Tekst zaczerpnięty z editio princeps dla uzupełnienia tekstu kodeksu z Alcaudete. gdyż wszystko to wiele pomaga kaznodziei. (9) W sensie cnót obywatelskich i społecznych. I. (4) Por. II. (12) Spełni tę zapowiedź w drugiej księdze Nocy ciemnej.. Mowa moja i nauczanie moje nie polegały na przekonywujących słowach mądrości ludzkiej. Dobre bowiem wysłowienie i piękny styl podnosi nawet rzeczy słabe i nikłe oraz odnawia je tak. r. Tomasza z Akwinu sformułowanie tej prawdy brzmi: Gratia non destruit naturom sed perficit. 4. Jan. q 54. n. (6) Zobacz przypis 25 do ks. II. 12-15. a. rr. Ovidius Naso: Remedia amoris. 10. I. Nie chce tutaj Apostoł. Św. . r. 21. ad l). stylu i budowy kazania. 8 Drogi na Górę Karmel. 6-12. Tomasza z Akwinu (Summa theol. Paweł.: Summa theol. przyjęta przez św. Tomasz z Akwinu Summa theol.. (13) Patrz Droga na Górę Karrnel. 91-92. rr.l. 2 tekst przedstawiamy w wersji dłuższej. 5.. jak również wszystkim innym poczynaniom. cum mata per longas irwaluere moras. 4. Drogi na Górę Karmel. ks. S.Daje nam to wyraźnie do zrozumienia św. II. n. gdy przyszedłem do was bracia. (8) Tekst cytowany brzmi dokładnie tak: Principiis obsta. I II. sero mediana paratur. ad 2. c. Summa theol. brzmi: contrariorum eadem est doctrina. (3) Zasada filozoficzna.. 48. cui humana ratio praebet experimentum. lib. q 3.. tamże. Contra gentes. n. q. a.. jak również nie chcę i ja potępiać dobrej wymowy. następnie zaś będzie omawiał w drugiej księdze Nocy ciemnej. Thomas Aqu. (16) (1) U św. gdy pisze w liście do Koryntian: “A i ja. ale na okazaniu ducha i prawdy” (1 Kor 2.: Homilia 26 in Evang.q.a. (11) Tekst cytowany brzmi dokładnie w oryginale: Nec fides habet meritum. (2) Uprzednio mówił w drugiej księdze Drogi na Górę Karmel. a.

uznanych za najbardziej wiarygodne. Eugenia Kostecka. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. jakie dawniej tłumacze dołączyli za wydawcą hiszpańskim. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. 45 i 46. W sześciu następnych natomiast wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. ss. n. n. według treści zawartej w strofach pieśni. III. Próbę przywrócenia ich na nowo do II księgi. 398-402). karmelitę bosego. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. przytaczając go również na początku. strofa l. (16) Na tych słowach urywa się traktat Drogi na Górę Karmel. strofa 32. nie jako kontynuacji Drogi na Górą Karmel lecz jakoby “brulionu” Świętego. kończy się na rozdziale 45 (S[imeon de la] S. 2. wolna od wszelkiej formy szukania własnej korzyści i próby wywierania presji. Tłum. pisze św. Jana od Krzyża. 412-415. Gerardem. Archivum Biblilographicum Carmelit. Jan od Krzyża także w Pieśni duchowej. (patrz także Wnijście na Górę Karmel. I. Większość rękopisów. św. Lwów 1927. 819). Madrid 1980. w: San Juan de la Cruz: Obras completas. ucznia swego” (w naszym wydaniu nr 13.edición. ŚPIEW DUSZY . Przez Ojca Jana od Krzyża. w jaki dusza postępuje drogą duchową. l.(15) O warunkach skuteczności modlitwy. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. mianowicie aby była oparta na miłości Boga. ss.edición. Dwa rozdziały: “O skłonnościach woli” i “O oderwaniu się od pożądań naturalnych”. Jana od Krzyża “do pewnego zakonnika. r. 13. autora tychże pieśni (A)]. przytaczając ją przed samym objaśnieniem. F[amilia]: Ediciones sanjuanistas de ayer y hoy. 2 (1957) 271). ks. 1988. Dzielą Doktora Mistycznego. t. Rozdziały te jednak są oczywistą przeróbką listu św. podjął wydawca Jose Vicente Rodnguez. 489-492 i w 3. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. o. s. NOC CIEMNA [Objaśnienie pieśni o sposobie. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. które będą objaśnione. ss. większość krytyków uznaje obecnie za nieautentyczne.

O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Udręczeniem miłości rozpalona. Zasypia w ciszy kojącej. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. 7. Gdy chata moja była uciszona.1. 3. W noc pełną szczęścia błogiego. Tam. Gdzie nikt nie stanął istnością. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. co w sercu mym gorzał. gdzie mnie czekał z miłością. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. Wśród moich pieszczot szczodrości. W noc jedną pełną ciemności. Rankiem. w ukrycie wtulona. O którym miałam przeczucie duchowe. 4. . 2. O nocy. Jam nie widziała niczego. Pośród ciemności. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Ustało wszystko w ukojeniu. 8. Na mojej piersi kwitnącej. gdzie mnie nikt nie dojrzał. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. wśród wiatru. Twarz mą oparłam o Ukochanego. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. Zostałam tak w zapomnieniu. Przez tajemnicze schody osłoniona. coś prowadziła. Bezpieczna pośród ciemności. Gdy chata moja była uciszona. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. 5. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona.

przytaczając ją przed samym objaśn ieniem. o której to mówi nasz Boski Zbawiciel w Ewangelii (Mt 7. w jaki dusza postępuje drogą duchową. przytaczając go również na początku. które będą objaśnione. że śpiewa je dusza będąca już w stanie doskonałości. PROLOG DO CZYTELNIKA W księdze tej zestawiamy najpierw wszystkie strofy. [przez ojca Jana od Krzyża. Po przejściu tej wąskiej drogi dusza rozradowana. że przeszła przez nią do wspomnianej doskonałej miłości. Omówienie także przymiotów posiadanych przez tego. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. W sześciu następnych natomiast . Ponieważ zaś droga ta jest wąska i niewie lu ludzi idzie po niej. Za pomocą ćwiczeń duchowych przeszła już ona uciążliwe znoje i trudy tej “wąskiej drogi. autora tychże pieśni (A)]. Przez Ojca Jana od Krzyża. Taką bowiem drogą przechodzi zazwyczaj dusza do owego wzniosłego i szczęśliwego zjednoczenia z Bogiem. W dalszym ciągu będziemy wyjaśniali każdy wiersz. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. jak mówi tamże Zbawiciel. aby dojść do doskonałego zjednoczenia miłości z Bogiem. jakie tylko jest możliwe w tym życiu. według treści zawartej w strofach pieśni. Opiewa to w pierwszej strofie. czyli w zjednoczeniu miłości z Bogiem. 14). należy przypomnieć. W pierwszych dwóch strofach zostaną objaśnione skutki dwóch oczyszczeń duchowych: części zmysłowej człowieka oraz części duchowej. Zanim przystąpimy do objaśnienia tych strof. kto doszedł do wspomnianej doskonałości. iż osiągnęła takie dobro. wiodącej do życia wiecznego”. określając bardzo trafnie tę wąską drogę jako “ciemną noc”. Następnie wyjaśnimy każdą strofę z osobna. Objaśnimy t o dalej na podstawie poszczególnych wierszy tej strofy. co następuje: KSIĘGA PIERWSZA OMAWIA NOC (BIERNĄ) ZMYSŁÓW [Objaśnienie pieśni o sposobie. karmelitę bosego]. karmelitę bosego. dusza uważa za wielkie szczęście i pomyślność.Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. mówi.

Tam. Gdym Jego włosy w pęki rozplatała. Zasypia w ciszy kojącej. w ukrycie wtulona. Gdzie nikt nie stanął istnością. Bezpieczna pośród ciemności. gdzie mnie czekał z miłością. On mnie prowadził jasnością Bezpieczniej niźli światło południowe. coś zjednoczyła Miłego z ukochaną. wśród wiatru. Gdy chata moja była uciszona. O wzniosła szczęśliwości! W mroki ciemności. Nie miałam wodza ni światła innego Ponad ten ogień. Gdy chata moja była uciszona. Przez tajemnicze schody osłoniona. Na mojej piersi kwitnącej. . Jam nie widziała niczego. 3. W noc jedną pełną ciemności. A wiatr od cedrów niesie pieśń miłości. 2. 7.wykażemy różnorodne i przedziwne skutki oświecenia duchowego i zjednoczenia miłosnego z Bogiem. co w sercu mym gorzał. ŚPIEW DUSZY 1. 5. gdzie mnie nikt nie dojrzał. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Ukochaną w Miłego przemienioną! 6. Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! O nocy. W noc pełną szczęścia błogiego. Udręczeniem miłości rozpalona. O którym miałam przeczucie duchowe. O nocy. Rankiem. coś prowadziła. Wśród moich pieszczot szczodrości. Którą dla Niego ustrzegłam w całości. Pośród ciemności. 4.

[przez ojca Jana od Krzyża. ażeby zacząć żyć z Bogiem życiem miłości słodkiej i rozkosznej. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Zostałam tak w zapomnieniu. . Dusza zaznacza tutaj. Twarz mą oparłam o Ukochanego. Troski żywota mojego Skryły się wszystkie w lilij wonnym tchnieniu. jakiego dusza winna się trzymać na drodze zjednoczenia miłości z Bogiem. jaką napełniła ją we wspomnianej ciemnej kontemplacji jej miłość do Oblubieńca. oraz umrzeć dla nich i dla siebie przez całkowite umartwienie po to. Udręczeniem miłości rozpalona. że tego wyjścia mogła dokonać dzięki mocy i gorącości. szatan i ciało (oni bowiem zawsze przeszkadzają na tej drodze) nie zdołał jej powstrzymać. Ustało wszystko w ukojeniu. że to wyjście z siebie samej i ze wszystkich rzeczy było nocą ciemną. 8. Wspomina. Wysławia więc swoje szczęście. jakim się posługiwała. Przez to wyrażenie rozumie się tu kontemplację oczyszczającą. OBJAŚNIENIE 1. karmelitę bosego]. Gdy chata moja była uciszona. jak to jeszcze później objaśnimy (1). Przytacza więc wiersz: W noc jedną pełną ciemności. tak że żaden z trzech nieprzyjaciół. że osiągnęła tak pomyślny skutek dążenia do Boga poprzez tę noc. Strofa pierwsza W noc jedną pełną ciemności. 2.Prawica Jego pełna ukojenia Szyję mą słodko opasała. aby pod względem uczucia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy. Żem zatonęła pośród zapomnienia. Zaczyna się objaśnienie strof mówiących o sposobie. W tej pierwszej strofie opowiada dusza o sposobie. Ona to bowiem sprawia biernie w duszy wspomniane zaparcie się samej siebie i wszystkich rzeczy. Wspomniana noc kontemplacji oczyszczającej uśpiła i umorzyła w chacie zmysłowości wszelką namiętność i pożądanie. które się jej przeciwstawiały. to jest świat.

ile będzie konieczne do omówienia tej ciemnej nocy. Zatrzymamy się jednak nad tym przedmiotem tylko tyle. jak czuła matka. biorąc rzecz w znaczeniu duchowym. lecz każe mu stąpać własnymi nóżkami. a nie przyzwyczajeni do cnót przez zaciętą walkę. Dzieje się to wówczas. Gdy jednak dziecię dorasta. przez którą dusza przechodzi i dla jakiej przyczyny Bóg ją w nią wprowadza. ukrywa swoją czułą miłość. swe upodobanie w pokutach. karmi On i umacnia w duchu. czyli do zjednoczenia duszy z Bogiem. Dla lepszego więc zrozumienia i wyjaśnienia. nabiorą odwagi i pragnienia. aby powoli wyzbyło się słabości i zabierało do rzeczy większych i istotniejszych. karmi mlekiem . 1. doznając przy tym niewysłowionych rozkoszy miłości Bożej. 2-3).Rozdział l [Przytacza pierwszy wiersz i zaczyna mówić o niedoskonałościach początkujących]. trwających nieraz całe noce. zdoła przecie posłużyć tymże początkującym. w której dusza umacnia się i utwierdza w cnotach. W tę ciemną noc zaczynają wstępować dusze wtedy. gdy Bóg wyprowadza je ze stanu początkujących. co łączy się ze wspomnianą łatwością i upodobaniem. gdy dusze rozmyślające już na drodze życia duchowego zaczyna Bóg podnosić do stanu doskonałych. Nie nosi go na rękach. Aby można było jaśniej zrozumieć. Pieści je również i nosi na swych rękach. Pobudzeni bowiem do owych rzeczy i ćwiczeń duchowych przez pociechę i upodobanie. Matka bowiem. ogrzewa je swym ciepłem.lekkim i słodkim pokarmem. Łaska Boża. to jednak. Zrozumiawszy bowiem swoją słabość w tym stanie. która zdecydowała się służyć Bogu całkowicie. gdy ją już odrodzi gorącością i zapałem w służbie Bożej. jaki posiada. zachowują się wobec nich zazwyczaj z wielką słabością i niedoskonałością. Lecz chociaż ludzie duchowi uczestniczą w tych rzeczach z wielką korzyścią i skutecznością. swe zadowolenie w postach i swe pociechy w przystępowaniu do sakramentów oraz w rozmowach o rzeczach Bożych. oraz obdarza pieszczotami na sposób czułej matki. Albowiem tutaj Bóg podaje duszy swą pierś tkliwej miłości. 2. że duszę. muszą z konieczności poczynać sobie niedołężnie jak słabe dzieci. należy tu wspomnieć o niektórych właściwościach początkujących. Tak i oni. Na początku podaje jej słodkie i rozkoszne mleko duchowe. jaka jest ta noc. by je Bóg wprowadził w ową noc. 3. tuląc do piersi maleńkie dziecię. pełni są niedoskonałości i błędów w swych duchowych ćwiczeniach. a słodki pokarm zaprawia goryczą (2). ponieważ nie osiągnęli jeszcze wspomnianego stanu cnót. ile błędów w cnotach popełniają początkujący odnośnie do tego. Ostatecznie bowiem każdy postępuje stosownie do stanu doskonałości. jak niemowlęciu (1 P 2. czyni to samo z duszą. jakiego kosztuje bez trudu we wszystkich rzeczach Bożych i ćwiczeniach duchowych. jakie w nich znajdują. Taka dusza znajduje swoją rozkosz w długich modlitwach. Chociaż zostanie to omówione zwięźle. Należy zwrócić uwagę. umniejsza matka pieszczoty. używają ich i spełniają je nader starannie. zobrazujemy to omawiając .

one. lecz chciał je wprowadzić na bezpieczną drogę. a nie w ukryciu. i w tym celu posługują się czasem zewnętrznymi znakami. jak po dziecięcemu jeszcze postępują. Często zresztą w tym celu. Czasem dochodzą te dusze do takiego stanu. nie tylko nie przynoszą im żadnego pożytku. uciekają zaś jak przed śmiercią przed każdym. aby nikt prócz nich nie był doskonały. widząc źdźbło w oku bliźniego. Ona bowiem oczyszcza duszę i uwalnia ze wszystkich tych niedoskonałości. niż by się od nich uczyć. . Potępiają więc wszystkich przy każdej sposobności słowami i czynami. potępiają ich w swoim sercu. W swej zarozumiałości postanawiają wiele. spowiednicy lub przełożeni nie pochwalają ducha i postępowania tych dusz. Zdaje sobie bowiem dobrze sprawę. jak wielkie dobro kryje w sobie ciemna noc. skutkiem której zaczynają oni nabierać niejakiego zadowolenia z samych siebie i z swoich uczynków. a często powodują się żądzą tego. którzy zgadzają się z ich upodobaniem. że ich pochwalą i należycie ocenią. 1. Zazwyczaj bowiem pragną przedstawić sprawy swej duszy takim. i to na oczach innych. o której będziemy mówili później. mimo iż prawdą jest. Stają się wtedy podobni do owego faryzeusza. wzdychaniami i tym podobnymi praktykami. 2. 24). jakie popełniają początkujący pod wpływem nałogu pychy. Z tego źródła wypływają próżne. by jasno zrozumieć. a połykają swego wielbłąda (Mt 23. aby w nich rozbudzić pychę i zarozumiałość. jakie te dusze wypełniają. Nie chcą uznać ich oceny. ruchami. by innych nauczać. kto by im nie okazał uznania. o których sądzą. że tamci nie rozumieją ich postępowania i są mało uduchowieni. Ponieważ początkujący czują się pełnymi zapału i gorliwości w rzeczach duchowych i ćwiczeniach pobożnych. aby je widziano w takim stanie. do których dopomaga im szatan. a nawet i zewnętrznie w słowach. 11-12). Uwypukli się też więcej. czasem nawet bardzo próżne chęci rozmów o rzeczach duchowych z innymi. a wykonują mało. Przecedzają cudzego komara. który chełpił się przed Bogiem ze swych czynów i pogardzał celnikiem (Łk 18. Wykażemy niektóre z licznych niedoskonałości. usiłują więc traktować o sprawach swego ducha z innymi. sądzą. pragnąc uznania i pochwały. a nie dostrzegając belki w swym własnym (Mt 7. Gdy kierownicy duchowi. Zwykli też popadać w pewne zachwyty. 3). iż pragną. Niejednokrotnie mają chęć. Gdy zaś napotykają u nich inny rodzaj pobożności niż ich własny. że wszystkie cnoty i dobre uczynki. 3. lecz raczej obracają się w wadę.siedem grzechów głównych. Rozdział 2 O pewnych niedoskonałościach duchowych. z tej pomyślności (z powodu ich niedoskonałości) rodzi się pewien rodzaj ukrytej pychy. że rzeczy święte same z siebie rodzą pokorę. jakim każdy z nich ulega. Podobają sobie w tym. aby inni zauważyli ich ducha i pobożność. Niejednokrotnie chowają do nich urazę w sercu. Zresztą i szatan roznieca w początkujących zbytnią gorliwość i chęć wykonywania takich uczynków.

Zdaje się im niemożebne. by bez utrapienia.413) Niejednokrotnie też szukają innego spowiednika dla wyznania swych upadków. że nie ma w nich nic złego. tym jaśniej poznają. jak to później wykażemy. że nie zwracają uwagi na postępowanie innych. u niektórych są one tylko pierwszymi poruszeniami. im większych czynów dokonują.8). Ci jednak. jakie one sprawiają. Nie zwracają uwagi na to. im więcej czynią. . którzy by w tym okresie gorliwości nie popełniali wspomnianych błędów. a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem. a to raczej dlatego. 5. co znowu jest niedoskonałością. Z trudnością wyznają swe grzechy szczerze. Mają wielkie pragnienie. Nie lubią te dusze. [a mało tego wszystkiego. Uważając siebie za nic. I tak. niż dla samego Boga. Wiele z tych dusz pragnie cieszyć się względami spowiedników. Mówią tylko o swych przymiotach i to w słowach przesadnych. by nie wydawać się tak złymi. że inni są od nich lepsi. że to. zachowują się zgoła inaczej i z zupełnie innym usposobieniem ducha. a kiedy indziej zbytnio się smucą. by ktoś mógł o nich dobrze mówić. Niektóre z tych dusz raz za nic mają sobie swe błędy i upadki. lecz pragną własnych pochwał i czasem ich wprost szukają. wydaje im się niczym. żyły w pokoju. by inni również za takich ich mieli i by gardzili ich czynami. W mniemaniu. niż go jest rzeczywiście. zżymają się przeciwko sobie z niecierpliwością. Osłaniają je. pragną. Jeśli zaś chodzi o prawdziwą pokorę. nie mogą w to uwierzyć. Innych uważają za o wiele lepszych od siebie i czują świętą zazdrość. że już powinny być święte. jak wiele winni są Bogu. co rzeczywiście czynią. Wzrastając w prawdziwej pokorze. Mało jest jednak takich. Miłość ku Bogu tak ich przynagla i pochłania. popadłyby może w większą jeszcze pychę i zarozumiałość. I co więcej. by ani spowiednik. Początkujący ulegają tym niedoskonałościom w większym lub mniejszym stopniu. skąd powstają rozliczne zazdrości i niepokoje. co czynią dla Niego]. aby ten pierwszy sądził. jak oni. A jeśli coś zauważą. tym mniej mają z tego zadowolenia. by innych chwalono. dusze powinny raczej usiłować ukryć to dobro i chcieć. lecz samo tylko dobro. 6. choćby ich ktoś chwalił i wyrażał im uznanie. że w nie popadły. W nadmiarze miłości i zapału pragnęliby tak wiele czynić dla Boga. Te niedoskonałości stają się źródłem wielu innych o wiele gorszych. by wydawało się więcej dobra. Stają się przez to podobne do głupich panien. (s.4. Dlatego za nic mają wszystkie swe czyny i nie żywią zadowolenia z siebie samych. którzy w tym okresie rzeczywiście postępują w doskonałości. aby Bóg uwolnił je od wszystkich niedoskonałości i błędów. to tym bardziej mniemają. by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. że gdyby Bóg uwolnił je od tych niedoskonałości. Postępują mianowicie i utwierdzają się wielce w pokorze. by tak służyć Bogu. szukały u innych oliwy (Mt 25. które mając zgasłe lampy. ani nikt inny z tym się nie liczył.

Szukają ustawicznie pociechy i wskazówek duchowych. co możliwe. niż wspominania o swoich cnotach. ducha miłego Bogu. że nawet przed kierownikiem duchowym wstydzą się o nich wspomnieć. same niejako wyjmują słowa z ust mówiącego. Jest to nastawienie zupełnie przeciwne temu. a gdy się spostrzegą. Wielu początkujących ulega wielkiemu łakomstwu duchowemu. chętnie zmieniają drogę. Bóg wprowadza takie dusze w ciemną noc. Całą ufność pokładają w Bogu. jakiej by pragnęli. dalekie od pragnienia. tą drogą doskonałości podążały od początku. Mądrość Boża. ponieważ nie ufają sobie w niczym. jak to później wykażemy (4). Często więc są niezadowoleni i skarżą się. które by. kto służy Bogu i uczyniłyby wszystko. W głębokiej pokorze i cichości żywią wielkie pragnienie. Cieszą się. jak powiedzieliśmy (3). skłania do strzeżenia we wnętrzu swych skarbów. Tamte bowiem chciałyby same wszystkich pouczać. Są to charakterystyczne cechy prostego. Skłaniają się więcej ku takiemu kierownikowi duchowemu. który mniej ceni je same i ich stan wewnętrzny. którą jest łakomstwo duchowe. Uważają je bowiem za tak małe. Z pokorą. przebywając w tych duszach pokornych porusza je. o których mówiliśmy powyżej. szczerego i prawdziwego ducha. Dlatego też. by je oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości i podnieść je wyżej.7. a wyrzucania na zewnątrz wszelkiego zła. martwią się zaś jedynie tym. Tym zajęciom poświęcają o wiele więcej czasu . by ich ktoś pouczał dla tym większego postępu. Rozdział 3 O niektórych niedoskonałościach. Raczej mało jest takich. jakie mają dusze. Te zaś dusze. gdy inni są chwaleni. Łaskę tę łącznie z innymi cnotami daje Bóg duszom pokornym. że nie służą Bogu tak doskonale jak tamci. by Mu służono. że inni je pouczają. czego pragną. [pogodą] ducha i z miłością pełną bojaźni Bożej znoszą swe niedoskonałości. 1. O swych sprawach mało wspominają. Uważają. jakie popełniają początkujący pod wpływem drugiej wady głównej. by innych nauczać. że nie znajdują w rzeczach duchowych takiej pociechy. co za nie uważają. że szkoda nawet o nich mówić. pysznym zaś jej odmawia. wynajdują książki i bezustannie je czytają. Niewiele jest takich dusz. jak gdyby im były już znane. 8. albowiem trudno ich zobaczyć zadowolonymi z tego ducha. które by nie ulegały wspomnianym słabościom. Takie dusze oddałyby krew swego serca temu. Mają raczej chęć wyjawiania swych błędów i grzechów albo tego. by znaleźć w nich to. jakiego im Bóg daje. jeśli im to kierownicy polecą.

choćby w najmniejszej mierze. Wszystko zaś inne jest przywiązaniem i oznaką niedoskonałości. zaś zbyt wielka liczba i różnorodność przedmiotów pobożnych męczy go i nuży. z czego sama uleczyć się nie zdoła. Szukają bowiem. którą jest nieczystość. a całą uwagę zwracają ku temu. jak dzieci. prawdziwej doskonałości wewnętrznej i chcą zadowolić Boga. co posiadają i z miłości do Boga i bliźnich z radością wyzbywają się posiadania doczesnych rzeczy duchowych. Tym sposobem zasłuży na to. Chętnie oddają to. która przez dziesięć lat z górą posługiwała się krzyżykiem. przywiązują się do tego krzyża. Jeśliby bowiem sam Bóg nie przyłożył ręki i nie oczyścił jej w tym ciemnym ogniu. które ozdabiają się świecidełkami. Rozdział 4 O innych niedoskonałościach. 3. By więc postąpić nieco w udoskonaleniu się. 2. Nabożeństwo jej nie było'jednak mniej ważne przed Bogiem. zrobiony z poświęconych gałązek spojonych zakrzywionym gwoździkiem. które jest tu nieodzowne. niż powinny.aniżeli umartwieniu i wyrobieniu w sobie doskonałego ubóstwa wewnętrznego. dopóki go jej nie zabrałem. Znałem osobę. Był on zwyczajny. relikwiami. bo jest odmienny od innych. jak powiadam. Nie pragną widzieć więcej. wybierając raz te. To jest jedyne ich pragnienie. gdyż nie zwracała ona uwagi na piękno i wartość różańca. Znałem też inną osobę. A była to osoba inteligentna i rozsądna. do boskiego zjednoczenia w doskonałości miłości. dusza. co jest w przedmiotach duchowych prawdziwe i istotne. Ujrzycie ich obw ieszonych agnuskami. co jest konieczne do jej rozbudzenia. że Bóg otoczy ją swym staraniem i uleczy ją z tego wszystkiego. Ubogi duchem patrzy tylko na istotę pobożności. to znowu spisem imion świętych. gdy Bóg wprowadza ją w bierne oczyszczenie (5) owej ciemnej nocy. jutro znów co innego. by wiernie służyć Bogu i Jemu się podobać. Nadto jeszcze gromadzą osobliwe obrazy i różańce. Dusze pragnące postępować drogą pewną nie przywiązują się nigdy do przedmiotów zewnętrznych i nie zaprzątają nimi zbytnio swego serca. a nie siebie samych. Zanim to jednak nastąpi. która modliła się na różańcu zrobionym z kręgowych ości rybich. Nie rozstawała się z nim nigdy. Prawdziwa pobożność wypływa z serca i korzysta tylko z tego. Najwięcej potępiam w tym usposobienie i skłonność serca. lecz nosiła go ustawicznie. o której niedługo mówić będziemy. które popełniają początkujący pod wpływem trzeciej wady głównej. należy koniecznie zwalczyć to pożądanie. używa tego. nie mogłaby się czynnie sama oczyścić ani przysposobić się. Z takich i wielu innych niedoskonałości oczyszcza się dusza całkowicie dopiero wówczas. dążącą do posiadania wielu i nadzwyczajnych przedmiotów pobożności. Dziś podoba się im to. powinna dusza ze wszystkich sił starać się oczyszczać siebie i udoskonalać. raz tamte posługując się coraz to innymi. Jest to bowiem przeciwne ubóstwu duchowemu. . chociażby nie wiem jak się wysilała.

Drugą przyczyną tych podniet jest szatan. że gdy dusza pogrążona jest w modli twie i zjednoczona duchowo z Bogiem. kojarząc je z ćwiczeniami duchowymi i z osobami. Wtedy bowiem już nie ona sama odbiera wrażenia. Pierwszą przyczyną jest upodobanie natury w rzeczach duchowych. poruszając tylko ważniejsze błędy. które są dla tych dusz pomocą. to początkujący popełniają o wiele więcej różnych niedoskonałości niż te. Bywa więc nieraz. 3. wtedy gdy dusza trwa na modlitwie albo chce się modlić. celem wzniecenia niepokojów i rozproszenia. Nie ograniczając się do tego. Część duchowa i zmysłowa składają się na całość człowieka. Zdarza się bowiem często. czyli niższa część człowieka. gdy część zmysłowa człowieka zostanie udoskonalona przez oczyszczenie ciemnej nocy. co jest bliskie. dlatego też zazwy czaj obydwie uczestniczą na swój sposób w tym. Czyni to w tym celu. jak o tym mówiliśmy. przyjmuje człowiek ducha Bożego również niedoskonale. że wywodzi się z rzeczy duchowych. że właśnie w czasie modlitwy rozbudza je szatan bardziej niż kiedy indziej. o których tu wspominam. Jeśli chodzi o poszczególne wady główne. z których mają się oczyszczyć w ciemnej nocy) mają początkujący wiele niedoskonałości. nie będzie podlegała tym słabościom. gdy dusza postąpiła już w doskonałości. co wówczas przyjmuje. Podniety te. I rzeczywiście tak bywa. Z obawy przed nimi może też utracić gorliwość w modlitwie. lecz zostaje niejako pochłonięta przez ducha. gdy dusza zatopiona jest głęboko w modlitwie lub przystępuje do sakramentu pokuty czy Eucharystii. równocześnie. które celem zwalczania tych podniet zaprzestają w ogóle się modlić. a nawet wówczas. że właśnie w czasie modlitwy najwięcej ich doznają. czym jest ów grzech u osób duchowych. kto je odbiera” (6). Gdy bowiem duch i zmysły doznają zadowolenia w rzeczach duchowych. rozbudza w części zmysłowej człowieka te nieczyste poruszenia. Pomijam je jednak. w zmysłach odczuwa podniety. wtedy również każda niemal cząstka człowieka rozkoszuje się w tym stosownie do swej właściwości i uzdolnienia z pewnym pokrzepieniem. On to. Wszystko zatem. to jest do wyższej części. budzące się wbrew woli duszy. by zrazić i . które by można nazwać nieczystością duchową. tak również zmysłowość szuka tu na swój sposób pociechy. Zdarza się to nawet wówczas. gdyż mówię tu tylko o niedoskonałościach. o którym mówić będziemy. ale zmysłowość jest jeszcze niedoskonała. I tak. Jak bowiem dusza w tym akcie miłości doznaje radości i pociechy udzielonej przez Pana. lecz dlatego. by dusza porzuciła to ćwiczenie. będące początkiem i przyczyną innych. co d o nieczystości (nie wspominam tu. dzieje się na sposób duchowy. poruszenia i odczucia zmysłowe biernie i nie bez głębokiej odrazy. Tak więc w początkach życia duchowego. Duch zwraca się wtedy do pokrzepienia i upodobania w Bogu. czego jedna z nich doznaje. wywodzą się z trzech przyczyn. odnosi wielką szkodę. Zdarza się to często przy przyjmowaniu Komunii świętej. Nie żeby to była rzeczywiście rozpusta ducha. 2.l. że w samych ćwiczeniach duchowych bez winy duszy budzą się i podnoszą poruszenia zmysłowości i nieczyste podniety. zwraca się do upodobania i rozkoszy zmysłowej. Nie mogąc wznieść się wyżej zwraca się ku temu. że “każde wrażenie jest przyjmowane na sposób tego. tj. do nieczystej zmysłowości. zdają sobie bowiem sprawę. z całą wyrazistością przedstawia im szatan rzeczy brzydkie i nieczyste. Jeśli dusza cokolwiek im się podda. który w tym przecież celu przychodzi do nas. Filozof bowiem twierdzi. Zmysłowość zaś. Są nadto i takie dusze. w swej niższej części. Dopiero wówczas. czego właśnie zły duch pragnie.

Duch Boży bowiem ma tę właściwość. ani o czymś pomyśleć. gasi i tłumi drugą. tak w rozmowie jak i w ćwiczeniach duchowych. na wspomnienie osób. Pokusy te oddziałują z taką siłą [i tak często] na osoby. Zazwyczaj jednak. Trzecią przyczyną. Taką przyjaźń poznaje się po tym. wzrasta i miłość Boża. że gdy przychodzi im jakiekolwiek upodobanie w duchu czy w modlitwie. a także w miarę. która niejednokrotnie wypływa nie z ducha. którym się to przydarza. że ze wspomnieniem jej nie wzrasta pamięć i miłość ku Bogu. zwłaszcza melancholiczne. lecz wyrzuty sumienia. Przeciwnie. niezwłocznie zjawia się z nim duch nieczystości. tym więcej przypomina Boga i pragnienie Jego miłości. zwykła być obawa. ma skutki przeciwne. ta. ze wzrostem miłości Bożej w duszy oziębia się miłość zmysłowa i przychodzi zapomnienie o niej. 7. że są nagabywane przez szatana i nie mają możności uwolnienia się od niego. Im więcej wzrasta miłość zmysłowa. niejednokrotnie jednak w ślad za nim przychodzą oszołomienie i buntownicze poruszenia. które mają przed sobą i z którymi rozmawiają z pewnego rodzaju próżnym upodobaniem.onieśmilić duszę. jeśli te podniety nieczyste powstają na podłożu melancholii. a sama . Usposobienie takie wypływa również z nieczystości duchowej w znaczeniu przez nas rozumianym. Ponieważ te miłości są sobie przeciwne. lecz z nieczystości. nie śmieją ani spojrzeć na kogoś. Każda więc podnieta i każde przeżycie zmienia w nich usposobienie i burzy krew. zapomnienie o Nim i zaniepokojenie sumienia. chociaż niektóre z wielkim wysiłkiem i trudem zdołają się uwolnić od takiego nagabywania. że jak wspomniałem. że aż litość bierze patrzeć na ich udręczone życie. gdyż natychmiast odczuwają niepokój. Miłość zaś rodząca się ze zmysłowej namiętności. Uczucie bowiem czysto duchowe pomnaża miłość ku Bogu i im więcej wzrasta w duszy. Odczucie to występuje bez ich współdziałania. że czują się jakby zanurzone w smaku i rozkoszy tego grzechu. Spotyka się nadto dusze z natury tak wrażliwe i delikatne. rozmową czy myślą i tym samym rozbudza je na nowo nawet bez ich woli. 4. Zazwyczaj przychodzi wówczas i upodobanie woli. jak ono wzrasta. z której te nieczyste poruszenia pochodzą i wiodą wojnę. chyba że dusza wejdzie w noc ciemną i ta powoli pozbawi ją wszystkiego. Niektóre osoby duchowe. który do tego stopnia je upaja i tak zadowala zmysłowość. Ze wzrostem miłości zmysłowej przychodzi zobojętnienie względem Boga. która weźmie górę. Obawa ta przypomina im owe poruszenia za każdym spojrzeniem. iż sądzą. trudno je zwalczyć. Udręczenie to w chwilach przypływu melancholii na takie osoby urasta do tego stopnia. Podobny stan odczuwają na przykład w przypływie gniewu. 5. osoby te są z natury zbyt wrażliwe i delikatne. 6. jako że zachodzi tu podobieństwo i zgodność. tym bardziej się umniejsza miłość Boża i zanika pamięć o niej. odczuwają zbytni zapał i podniecenie. Pod pokrywką spraw duchowych nawiązują one z pewnymi osobami przyjaźń. Pochodzi to stąd. wzburzenia czy jakiegoś innego cierpienia. I ci. że dobro wzmaga się pod wpływem dobra. której ci lub owi już się nabawili z powodu takich nieczystych poruszeń i wyobrażeń. dopóki się nie uleczy chorobliwego stanu człowieka.

służy zmysłowości.nabiera siły. która jest wedle ducha Bożego. W rezultacie takie dusze bardzo często bywają nieznośne dla otoczenia. Po tym łatwo je rozeznać. natura człowieka pozostaje niezadowolona i rozdrażniona. tylko niedoskonałość. jakie powoduje u początkujących wada główna gniewu. Gdy dusza wejdzie w ciemną noc. Bywa i tak. Dlatego też popadają zwykle w wiele niedoskonałości wynikających z wady gniewu. jak gdyby byli panami cnoty. miłość zaś zrodzona z ducha. Są jeszcze inne dusze. Taka jest różnica pomiędzy tą dwojaką miłością. Skoro przeminie smak i upodobanie w rzeczach duchowych. z konieczności czują niezadowolenie. Niedoskonałość ta będzie oczyszczona przez oschłość i przykrość ciemnej nocy. Tę. 1. Zwracają wtedy uwagi drugim i w uniesieniu udzielają im ostrej nagany. Tak uczy filozofia. Chociaż zdarzają się takie dusze. 2. duchem jest” (J 3. potęguje i oczyszcza. 8. nie ma tu winy. Początkujący podlegają jeszcze pożądaniom w związku z przeżyciami duchowymi. że gdy przeminie smak i przyjemność złączona z głębszym odczuwalnym skupieniem na modlitwie. im więcej czynią postanowień. lecz zbytnie zaufanie w sobie. podobnie jak dziecko. z której czerpało miły smak. I tak są niecierpliwe. mianowicie unoszą się gniewem i niespokojną żarliwością na widok cudzych wad. jak to później wykażemy. 6). Rozdział 5 O niedoskonałościach. że Bóg użyczy im tego wówczas. iż sam Bóg nie chciałby widzieć ich takimi! . Takie postępowanie sprzeciwia się łagodności duchowej. ciałem jest. nie mając cierpliwości spodziewać się. gdy będzie potrzeba. Jest to także wykroczenie przeciw łagodności duchowej i całkowicie może być usunięte tylko przez ciemną noc oczyszczenia. Czyli innymi słowy: miłość zrodzona ze zmysłowości. 3. które odznaczają się taką cierpliwością w pragnieniu [postępu]. Ponieważ jednak nie ma w tym pokory. Dlatego również nasz Boski Zbawiciel nauczał w Ewangel ii: “Co narodziło się z ciała. które na widok własnych niedoskonałości zżymają się same na siebie z niecierpliwością daleką od pokory. że chciałyby w jednym dniu osiągnąć świętość. tym bardziej upadają i tym więcej się gniewają. służy duchowi Bożemu i sprawia jego wzrost. zaś przeciwną odrzuca i poskramia. zaprowadza ład w tych dwóch miłościach. Wiele z tych dusz snuje wielkie zamiary i czyni liczne postanowienia. a co się narodziło z ducha. Ten stan jest naturalny i jeśli dusza nie poddaje się zniechęceniu. Z tego niezadowolenia z siebie wynika rozdrażnienie w ich czynnościach i niekiedy łatwo popadają w gniew za lada przyczyną. gdy je odłączą od piersi. Niektóre osoby popadają w inny rodzaj gniewu duchowego. W samych zaś początkach tej nocy traci pamięć o jednej i o drugiej.

nie służą Bogu. To wszystko zaś nie ma żadnej wartości i korzystniej dla nich byłoby nie podejmować żadnej pokuty. jak mogą. Posłuszeństwo jest bowiem pokutą umysłu i rozumu. Wiele można mówić o czwartej wadzie głównej. Gdy zaś spotkają się z odmową. obrażają i zniechęcają. Zdarzają się i tacy. którzy podejmują te ostrości. nic dziwnego. Niektóre dusze dochodzą aż do tego. starają się ominąć tych. o łakomstwie duchowym. jaki w nich znajdują. Spotyka się dusze nalegające z uporczywością na swoich kierowników duchowych . lecz ponadto popada w łakomstwo. zmieniają i przekręcają to. nie tylko naraża się na wiele niedoskonałości. 2. bo wszelkie posłuszeństwo w tym względzie jest dla nich gorzkie. już dla tego samego tracą wszelką ochotę i pobożność w ich wykonywaniu. Ponieważ zaś każda ostateczność jest szkodliwa i dusze idą tu raczej za własną wolą. owszem. a tego ostatniego właśnie Pan Bóg pragnie i żąda na całej drodze życia duchowego. chociaż posłuszeństwo zaleca im co innego. że zadowolenie upodobań jest służbą Bogu i spełnieniem Jego woli. i to uważają za Boga. smucą się. o co ich proszą. Osoby. Wielu z nich. są już bardzo niedoskonałe i pozbawione zdrowego rozsądku. w jakich trwają i rosną cnoty. zarażają się łakomstwem duchowym. by pełniły wolę Bożą. Nieraz też gwałtem wymuszają takie pozwolenia. a tym samym i pychą. co im nakazano. nie trzymają się rozkazów i rad innych ludzi. niż może znieść słabość ludzka. Kto szuka takich pociech. którym winni są w tym posłuszeństwo. Nie kierując się posłuszeństwem. do wypełniania ich skłania je tylko własna chęć i upodobanie [a nie posłuszeństwo]. Niedoskonałości te wynikają z przyjemności. jaką początkujący znajdują w ćwiczeniach duchowych. które wyprow adza go krok za krokiem z właściwych granic. 1. po odrzuceniu tamtej. Szatan również podnieca te dusze i potęguje w nich nieumiarkowane pożądanie i upodobanie z taką siłą. w swych ćwiczeniach szuka więcej tego smaku niż czystości i prawdziwej pobożności duszy. tj. 3. a tym samym jest dla Boga milszą i przyjemniejszą ofiarą niż wszystko inne. zakosztowawszy smaku i pociechy duchowej. Nie zachowują umiaru. więc zamiast wzrastać w cnotach. że nie idąc za własną wolą. by im udzielili pozwolenia na to. . że obchodzą one. popadają w coraz to większe wady. którzy by w pracy nad doskonałością nie popełniali wielu niedoskonałości z powodu łakomstwa duchowego. które dla pokuty cielesnej lekceważą uległość i posłuszeństwo względem innych. Wydaje się im wtedy. Sądzą bowiem.Rozdział 6 O niedoskonałościach wynikających z łakomstwa duchowego. jest raczej pokutą zwierzęcą. że gdy im posłuszeństwo zaleca jakieś ćwiczenia. Rzadko bowiem można spotkać początkujących. że gdy się je tego pozbawi i zmusi. Ponieważ zaś opierają się na własnej woli i własnym upodobaniu. usiłując czynić więcej. za którą te dusze idą jak zwierzęta pociągane pożądaniem i smakiem. Pokuta cielesna. Dla osiągnięcia bowiem tych przyjemności jedni zabijają się pokutami. popadają w smutek i dąsają się jak nieletnie dzieci. inni osłabiają się postami.

myślą. 7. jak to wykażemy. Dusze podlegające temu łakomstwu przy przyjmowaniu Komunii świętej starają się raczej o wywołanie uczuć i smaków duchowych. Są słabe i leniwe w postępowaniu twardą drogą krzyża. Starają się o nią przemocą i nużą tym samym władze umysłowe i głowę. W tym wszystkim jednak najlepsza jest pokorna rezygnacja. ale i w innych ćwiczeniach duchowych tak. Bóg pozbawia ją często smaku i odczuwalnego zadowolenia. co zmysły odczuwają przy Komunii świętej jest najmniejszą łaską. martwią się. Wszelka samowola jest tu wielce szkodliwa i wszyscy powinni się obawiać kary za tak zuchwałe postępowanie. W ciągłej trosce o te pociechy i upodobanie duchowe ustawicznie czytają książki. Tymczasem byłoby rzeczą bardziej zbawienną i świętą mieć odmienne pragnienie i prosić spowiedników. że ośmielają się wymuszać na swych spow iednikach. Za jej cel uważają znalezienie upodobania i odczuwalnej pobożności. Dlatego też. Takie pragnienie jest wielką niedoskonałością. Dusze te. Podobnie postępują te dusze co do modlitwy. Taki sposób traktowania rzeczy Bożych jest bardzo niedoskonały. Dusze łakome tych smaków pobożnych podlegają jeszcze innej. jak gdyby On mógł być zrozumiały i dostępny dla nas. Bowiem dusza łaknąca słodyczy. by im nie nakazywali tak często komunikować. że gdy nie zakosztują jakiejś słodyczy czy uczucia zmysłowego. że modlitwa ich jest bez wartości. Bóg zaś odmawia im tych uczuć słusznie. a później starają się ukryć przed nim prawdę. 5. Postępują wedle swej zachcianki. byle tylko móc komunikować. spowiadają się powierzchownie. Dusze łakome chciałyby odczuwać i kosztować Boga nie tylko przy Komunii świętej. że nie odnoszą żadnej korzyści. Gdy mimo swych wysiłków nie obudzą w sobie takiego upodobania. Gdyby bowiem nie odmawiał im tego. sądząc. na niedowierzaniu sobie. gdy znów przyjdzie wrócić do niego. ich łakomstwo duchowe i chciwość wzrastałyby bez końca. unika tym samym wszelkiego niesmaku przezwyciężania siebie. większej niedoskonałości. że to. 6. jaką człowiek winien zachować względem Majestatu Bożego. bardziej bowiem pożądają pożywania niż pożywania czystego i doskonałego. sprawiedliwie i z miłości. By dusza zwróciła na tę łaskę oczy wiary. wejście w ciemną noc. doznają niechęci i wstrętu. niż o cześć i pokorne uwielbienie w sobie Boga i tak przyzwyczajają się do tego. Dla takich dusz konieczną jest rzeczą. postępują zupełnie jak dzieci.4. polegający na wytrwałej i pokornej cierpliwości. nie kierując się rozumem lecz przyjemnością. by im pozwolili na częstą Komunię świętą. sprzeciwia się bowiem przymiotom Boga i czystości samej wiary. niejednokrotnie ośmielają się przystępować do Komunii świętej bez upoważnienia oraz bez pozwolenia sługi i szafarza Chrystusowego. ażeby się mogły oczyścić z tych dziecinnych przywar. największą zaś jest łaska niewidzialna. wybierają różne rozmyślania. Nie rozumieją te dusze. Inne dusze mają z powodu tego łakomstwa bardzo małe zrozumienie własnej słabości i nędzy. byle tylko znaleźć pociechę w rzeczach Bożych. a szukaniu jedynie chwały Bożej. której udziela Najświętszy Sakrament. . gdy raz nie znajdują zadowolenia w jakimś ćwiczeniu. Dla tej przyczyny. W takich usiłowaniach tracą prawdziwą pobożność i pożytek duchowy. I co gorsza. Często zaś zupełnie je zarzucają. I tak daleko odrzuciły na bok tę miłosną bojaźń i cześć.

że nie ich chwali się. Jeśli człowiek. to jedynie zazdrości świętej. że wstrzemięźliwość i umiarkowanie duchowe pociąga za sobą zupełnie inny rodzaj umartwienia. która. Usposobienie takie nie jest zgodne z miłością. By o niej mówić. pragnienie tego. zadowala również i Boga. Paweł. napawa je smutkiem i odrazą do uzgodnienia swej woli z wolą Boga. jak się to mówi. oschłością i innymi utrapieniami. Nie chcą. 1. Niejednokrotnie. 2. Jest to zupełnie sprzeczne z tym. bojaźni Bożej i poddania we wszystkich swych sprawach. Wiele by z nich chciało. W materii lenistwa duchowego osoby takie odczuwają pewną odrazę do rzeczy czysto duchowych i stronią od nich. widząc dobro duchowe innych. Mierżą więc Boga swoją miarą. gdyż one nie odpowiadają ich zmysłowym upodobaniom. o ile tylko mogą. gdy nie znajdują tego smaku. ulega jakiejś zazdrości. zaprzeczają im ile mogą i umniejszają ich znaczenie. nie jest wolą Bożą. postaram się szybko skończyć objaśnienia tych niedoskonałości. Niemiło mu. Doskonałość bowiem i wartość duszy nie polega na ilości czynów i upodobaniu w nich. obrzydzają je sobie i jeśli raz nie znalazły w modlitwie smaku i zadowolenia. że inni są lepsi i lepiej Bogu służą od niego. opuszczają ją lub się jej oddają niechętnie. co nie odpowiada ich upodobaniom i woli. Rozmiłowane w odczuwaniu rzeczy duchowych. które wszystkie należą do ciemnej nocy. Tym sposobem szukają raczej siebie niż Boga. gdyż smucą się widząc cnoty innych. Raduje się. dopóki Bóg nie zechce ich oczyścić zupełnie. Stąd też często sądzą błędnie. tj. wprowadziwszy je w ciemną noc. a to. lecz cieszy się. [a kto by chciał zachować wolę swoją. co ich zadowala. “weseli się z prawdy” (2 Kor 13. W materii zazdrości wielu z nich doznaje udręczenia. Rozdział 7 O niedoskonałościach wynikających z zazdrości [i lenistwa] duchowego. Istnieje jeszcze wiele [innych] niedoskonałości wypływających z tego źródła. Nie będę się zatrzymywał nad tym przedmiotem. by Bóg chciał tego. że inni wyprzedzają ich na drodze doskonałości. 3. . zazdrości i lenistwa duchowego popełniają początkujący wiele niedoskonałości. lecz innych. zachowujący miłość. w oku jest im i dręczy ich to. O to powinny się starać dusze. Jest to dla nich bolesne. lecz na umiejętności zaparcia się siebie. Solą. 6). Również co do innych jeszcze [dwóch] wad głównych. polegającą na zaparciu się swej woli [i swego upodobania z miłości ku Bogu] i przedkładają nad nią własne upodobanie i własną wolę. nie chcą wracać do niej. nie mogąc znieść tych pochwał. że lekceważą drogę doskonałości. a przeciwnie. straci ją]” (por. że je inni posiadają. Lenistwo więc sprawia. a nie siebie Bożą. by tamtych chwalono. 25). Chcieliby bowiem znaleźć uznanie we wszystkim. że to. We właściwym czasie uleczy je Pan pokusami. zaznaczam jedynie. znajdzie ją. jak mówi św. Mt 16. jakie posiadają inni. czego Pan nauczał w Ewangelii: “Kto by stracił wolę swoją dla Mnie. czego Bóg pragnie. którego szukały (Bóg bowiem nieraz dla doświadczenia ich pozbawia je tego smaku). czego chcą one.8. że nie ma tych cnót.

Szukając jedynie zadowolenia w smakach duchowych. nie zdoła ich pokonać całkowicie. dając im w różnoraki sposób zdobywać cnoty. Im coś jest bardziej duchowe. Niemiły jest im krzyż. jak to zaraz wykażemy. Trudne jest dla nich i niemiłe wstępowanie wąską drogą żywota. W porządku rzeczy . by się można było zorientować i co do innych im podobnych. Tam uwalnia je od przywar i niedoskonałości dziecięcych. o których będziemy mówić później. Dusze te odczuwają wstręt do poleceń. co powiedziałem o tych niedoskonałościach. Jedna noc zatem jest oczyszczeniem części zmysłowej. 14). tj. które są im niemiłe. 7. jak to również wykażemy. aby je całkowicie dostosować do ducha. Oczyszcza się w niej i ogołaca duchowa część duszy. Światła tego bardzo potrzeba przy omawianiu nocy tak ciemnej i przedmiotu tak trudnego. przechodzą przez nią dusze już wyćwiczone i wyżej stojące. jest gorzka i straszna dla zmysłów. jakim ulegają początkujący. by to było pożyteczne dla innych. Można z tego poznać. którą. w którym przecież zawarte są rozkosze duchowe. jak konieczną jest rzeczą.4. czyli oczyszczenie. Podobne są do ludzi. którą wskazuje Chrystus Pan (tamże. 5. którzy wzrośli wśród zbytków i boją się wszelkiej przykrości i trudów. Następuje zatem wiersz: W noc jedną pełną ciemności. będącej o wiele straszniejszą i bardziej przerażającą dla ducha. o której mówić będziemy. dostosowując się i przygotowując do zjednoczenia miłości z Bogiem. stosownie do dwóch części człowieka. Wystarczy tego. Oby mi Bóg udzielił światła dla objaśnienia tej nocy tak. Wśród tej nocy Bóg odrywa dusze od piersi smaków i przyjemności. powoduje w duszy podwójny rodzaj ciemności albo oczyszczenia. tym większą odrazę doń odczuwają. Dokonywa On tego. jest kontemplacja. a przenosi je w wewnętrzne oschłości i ciemności. Oczyszcza się tu dusza co do zmysłów. Druga noc jest oczyszczeniem ducha. 2. wprowadzając je w ciemną noc. by Bóg podniósł te dusze do stanu postępujących. Nie można jednak z nią nawet porównywać tej drugiej. dopóki sam Bóg nie dokona tego w duszy sposobem biernym przez oczyszczenie w tej nocy. Ta noc. o których najpierw mówić będziemy. Pierwsza noc. Chociażby bowiem początkujący najusilniej ćwiczył się w umartwianiu wszystkich swoich czynów i namiętności. Rozdział 8 [Zaczyna objaśniać noc ciemną] 1. Noc zmysłów jest dosyć częsta i przechodzą przez nią początkujący. Pragną bowiem kosztować rzeczy duchowych według swego upodobania i smaku. jak mówiliśmy. jego części zmysłowej i duchowej. Noc ducha spotyka się bardzo rzadko. są tym samym słabe i niezdolne do wysiłku i uznojenia nad zdobywaniem doskonałości.

i na skutek doznawanego w niej smaku i upodobania oderwali się od rzeczy tego świata. którego przedtem doznawali. pragnąc ich dźwignąć z tej przyziemnej miłości i podnieść na wyższy stopień miłości Bożej. Są bowiem wolniejsi od okazji do cofnięcia się i prędzej poskramiają pożądania rzeczy tego świata. że sposób postępowania drogą Bożą jest u początkujących bardzo niedoskonały. u ludzi skupionych niż u innych. bez zwracania się wstecz. że właśnie oni pogrążają się w te oschłości. miast tego znajdują teraz gorycz i zniechęcenie. Nie będę ich jednak przytaczał. oddawali się wytrwale rozmyślaniu i modlitwie. Bóg chce ich doprowadzić do ćwiczenia ducha. by móc wejść w ciemną noc zmysłów. Początek ciemnej nocy zmysłów nastaje zazwyczaj niedługo po rozpoczęciu drogi życia wewnętrznego. powszechnie znanym oczyszczeniem zmysłów. o której mówi św. jak mówiliśmy. a kto tam tego nie znajdzie. Ponieważ jest ona dosyć powszechna. niech mu wystarczy powszechne doświadczenie w tym przedmiocie. . której kosztowali tak często i tak długo. ponieważ wszystko całkowicie się zmieniło. Dla ich słabości i niewytrzymałości nie zawierano dotychczas przed nimi owej bramy. Przeszkadza tu bardzo miłość [własna] i różne upodobania. widząc. a tym samym uwolnić ich od zmysłowego sposobu ćwiczenia i modlitwy. O niej zatem powiemy nieco pokrótce. przyświeca światło łask Bożych. szukają Boga. Wykazaliśmy już. a jeszcze mniej znany jest z doświadczenia. jak chcieli. A tego właśnie potrzeba. oni zaś podlegają całkowitej oschłości. Napotyka się ich bowiem wiele odnoszących się do każdego szczegółu tej drogi. W takim życiu nabrali już pewnych [sił] duchowych do rzeczy Bożych. Niewiele bowiem poruszano ten przedmiot w mowie i w piśmie. Teraz pozostawia ich Bóg w ciemności. Gdy im już jaśniej. że już nieco “podrośli”. W tym stanie wszystko wydaje się im nowe. tak iż nie wiedzą. w początkach życia wewnętrznego. 8). 3. jest bowiem rzeczą ogólnie znaną.i w działaniu pierwsza przychodzi noc zmysłów. jak sądzą. Zwyczajnie zdarza się to wcześniej. Ich zmysły wewnętrzne są bowiem pogrążone w tej nocy. Jan w Księdze Objawienia (3. zamyka bramy i źródła owej słodkiej wody duchowej. aby w większej mierze i w większej wolności od niedoskonałości mogli się z Nim jednoczyć. w której tak wyrachowanym sposobem i z takim nieuszanowaniem. zwłaszcza w psalmach i w proroctwach. napisano o niej sporo różnych objaśnień. odrywa ich od słodkiej piersi i puszczając ze swych ramion uczy ich chodzić o własnych siłach. jak to czynili przedtem. Czyni to wówczas. lecz przeciwnie. Nie tylko nie znajdują w rz eczach duchowych i pobożnych ćwiczeniach owego smaku i upodobania. kiedy to raczej dla odczuwanego smaku i upodobania oddawali się ćwiczeniom duchowym. tzn. 5. do dawnych lepszych czasów. moglibyśmy przytoczyć rozliczne dowody z Pisma świętego. dokąd się zwrócić zmysłami. W związku z tym. osłabili pożądania stworzeń i przysposobili się do znoszenia dla Boga ciężaru i oschłości. Natomiast bardzo szczegółowo omówimy noc ducha. Nie mogą zrobić ani kroku na drodze rozmyślania. wyobraźnią i rozumowaniem. Przechodzą przez nią wszyscy dążący do doskonałości. 4. Bóg bowiem. gdy szli oni już przez dłuższy czas drogą cnoty. wtedy właśnie Bóg gasi światło. Przychodząc im z pomocą. a chcąc aby się umocnili i wyszli z powijaków. Bóg zatem.

2. czyli oczyszczenia pożądania zmysłowego. chociaż część zmysłowa pozostaje bezczynna. oziębłości. że to oczyszczenie wynika z ciemnej nocy. że jak powiedziałem. z zatroskaniem i bolesną obawą. dlatego potrzebny jest drugi znak i warunek. W tej ostatniej bowiem. Oschłości mogą niejednokrotnie powstawać nie z powodu tej nocy. 3. 1. natychmiast uczuwa ku niej mniejszą lub większą skłonność. Ilekroć bowiem pożądanie ulega jakiejś niedoskonałości. że ta oschłość i zniechęcenie nie jest skutkiem grzechów czy świeżo popełnionych niedoskonałości. Oziębłość cechuje wielka słabość i opuszczenie w wysiłkach umysłu i woli wraz z równoczesnym brakiem gorliwości w służbie Bożej. potwierdzającym. gdyż dusza sądzi. Pierwszym znakiem jest to. Brak upodobania tak w rzeczach niebieskich. Gdy oschłość wynika tylko z jakiejś niedyspozycj i. czyli oczyszczenia zmysłów. według miary upodobania i skłonności uczuciowej tam złożonej. nie dozwala. a kiedy z wyżej wymienionych braków. że nie służy należycie Bogu. Gdyby tak było. dusza czułaby pewną naturalną skłonność lub chęć smakowania w jakiejś rzeczy poza Bogiem. to jednak nie przestaje dlatego oczyszczać pożądania. By można było poznać. Stąd więc można poznać. że ta oschłość i zniechęcenie nie pochodzą z oziębłości i słabości. Oschłość zaś oczyszczająca niesie z sobą zwyczajnie troskę wraz z bolesną obawą. bo zasadą oziębłości jest niedbałość i brak wewnętrznej pilności w rzeczach Bożych. tak również nie znajduje ich w żadnej z rzeczy stworzonych. Bóg bowiem. nie służy się Bogu. przytaczam trzy główne znaki. słaba i . Drugim znakiem. że jak dusza nie znajduje upodobania i pociechy w rzeczach Bożych. ponieważ to pożądanie zostaje oczyszczone z wszelkiego upodobania i zwraca całą troskę ku Bogu. jakie towarzyszą oschłości oczyszczającej. bez tych pragnień służenia Bogu. lecz z powodu grzechów. kiedy te oschłości pochodzą ze wspomnianego oczyszczenia. A chociaż niekiedy ta oczyszczająca oschłość może być połączona z melancholią albo z inną niedyspozycją. z których można poznać. Stąd też pomiędzy oschłością a oziębłością jest wielka różnica. sprawia niesmak i rozdarcie natury. ale się cofa. które bardzo często w niczym nie pozwala znaleźć upodobania. słabości. jest ciągle zwracanie pamięci ku Bogu. jak i ziemskich mógłby jednak wynikać z jakiejś niedyspozycji fizycznej lub z melancholicznego usposobienia. czy człowiek duchowy idzie drogą tej nocy.Rozdział 9 O znakach. a również z powodu jakiejś melancholii lub niedyspozycji fizycznych. niedoskonałości. I z tego właśnie można poznać. wprowadzając duszę w tę ciemną noc dla wysuszenia i oczyszczenia pożądania zmysłowego. by ją jeszcze jakaś rzecz wabiła i smakowała jej. skoro odczuwa to zniechęcenie w rzeczach Bożych.

czerpaną z substancji. Ponieważ zaś zmysły i ich siła naturalna nie są zdolne pojąć tych rzeczy duchowych. Tak przyzwyczaili bowiem swe podniebienie do tamtych pokarmów. Kontemplacja ta jest jeszcze ukryta i nieznana dla tego. pochodzi z nowości tej zmiany. duch nie czuje smaku. sprawiają. Albowiem podniebienie. Jest on jak powiew. że gdy ona . jakie podaliśmy. Przyczyną oschłości w ciemnej nocy jest to. Oschłości. gdy się ją chce zacisnąć. że mimo anielskiej słodyczy manny płakali i wzdychali za mięsem (Lb 11. 7. oschłe i puste. duch jednak jest ochoczy i mocny (por. niezwłocznie uczuliby w owym odpocznieniu i zapomnieniu o wszystkim delikatne pokrzepienie wewnętrzne. wciąż jeszcze ku nim się zwraca. Pokarm ten jest tak subtelny. pozostają głodne. spływa on bowiem na duszę wtedy. Gdyby ci. że w początkach nie odczuwa smaku i rozkoszy duchowej. a mieć w obrzydzeniu nieopisane dobro niebieskie. nie może odczuwać smaku i dobra duchowego. jak Pismo święte podaje. ani nie usiłując czynić cokolwiek. Podniebienie zaś duchowe. Nie może również zdobyć się na jakieś szczegółowe rozmyślania i nie czuje do nich ochoty. 6. jakich przedtem z tak wielką łatwością doznawało. którym się to zdarza. kto ją posiada. podobne są do synów Izraela na pustyni. że pragnąć nam każe nędz naszych. przyzwyczajone do smaków zmysłowych. czuje dusza chęć i skłonność do samotności i ukojenia. żem odleciał” (6. by nie opuścić Boga. nie przyzwyczajone i nie oczyszczone dla odbierania tak delikatnego smaku. nie troszcząc się o żadne działanie wewnętrzne czy zewnętrzne. umieli wówczas się uspokoić. nie odczuje go. będący dla zmysłów początkiem oschłej i ciemnej kontemplacji. 4-6). mający w sobie wszystkie smaki i. które odczuwają zmysły. Mt26. które są następstwem drogi oczyszczającej pożądanie zmysłowe. że Bóg zamienia dobra i siły zmysłowe na duchowe. co jest czystym duchem.nieudolna do wszelkich poczynań. gdy więc smakuje ducha. To zaś. Odczuwa więc oschłość i zniechęcenie wskutek braku tych smaków. 41). Pan Bóg zesłał im tam z nieba pokarm. bo te sprawiły. Zmysłowa część człowieka nie może objąć tego. uczuwa jednak siłę i ochotę do czynu. gdy ona pozostaje w jak największym spokoju i beztrosce. Do tego stanu możemy zastosować słowa Oblubieńca do oblubienicy z Pieśni nad pieśniami: “Odwróć oczy twoje ode mnie. Duch zaś. zanim stopniowo nie przygotuje się do tego w tej oschłej i ciemnej nocy. jaką mu daje wewnętrzny pokarm.4). 5. gdyż nie znajduje swego zadowolenia. ciało pozostaje w niesmaku i traci ochotę do wszelkiego czynu. Tak daleko bowiem sięga przyziemność naszego pożądania. 2021). Naturalnym biegiem rzeczy. Dusze. 4. którą przedtem spożywali w Egipcie. Bóg wprowadza duszę w ten stan takim sposobem i prowadzi ją tak szczególną drogą. który natychmiast ulatnia się z dłoni. nabiera sił i większej niż przedtem energii w trosce o to. dostosował ten smak do upodobań każdego (Mdr 16. które Bóg zaczyna podnosić do tych pustynnych wyżyn samotności. równocześnie z tą oschłością i ogołoceniem. Oni jednak odczuwali brak smaku mięsa i cebuli. że chociaż w samych początkach z przyczyn. że gdyby dusza chciała go odczuć i o to się starała. umocniony pokarmem. lecz tylko oschłość i zniechęcenie.

dusza. Jej więc wysiłki odnoszą skutek przeciwny. Tu zaś. 8. tj. lecz tylko od czasu do czasu. a jej władze na powrót znajdują oparcie. że ta niewydolność władz i ich niesmak nie wypływa z żadnej niedyspozycji. to już On sam wie. postępujących. woli słodycz. delikatnie. by je podnieść na drogę ducha. Gdy to bowiem zachodzi. I to naprowadza nas na trzeci znak. by zamącić jej pokój wewnętrzny i przeszkodzić dziełu.usiłuje posługiwać się swoimi władzami. 9. która przecież nie może trwać bez końca. w którym nie ma już rozważania sukcesywnego. kiedy indziej nie]. Działanie to jest bardzo dalekie od tamtych wszystkich pierwszych smaków. Dusza. gdy zechce. bardzo dotykalnych i zmysłowych. gdy dusza wychodzi z rozmyślania i [wkracza w] stan wyższy. nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni [jak przedtem]. o którym mówił Dawid. oddalając się od działań zmysłowych. sprawia swój skutek spokojnie. ani wewnętrzne niższej części człowieka. lecz za pomocą czystego ducha. Zupełnie inna jest droga tych. jak to przedtem czynił za pomocą rozumowania. które kojarzyło i dzieliło pojęcia. Odnośnie do tego trzeciego znaku należy zauważyć. Bóg bowiem zaczyna się tu udzielać duszy nie przez zmysły. zaczynającym się wówczas. odczuwa ciągle niemożność rozmyślania za pomocą władz. Stąd pochodzi. Jedynie w samych początkach nie ma u niektórych dusz takiej ciągłości i od czasu do czasu mogą odprawiać rozmyślanie i kosztować jego smaku. Udziela się jej prostym aktem kontemplacji. by je wypróbować. raczej przeszkadza działaniu Bożemu. Nie czyni zaś tego w tym celu. ja k to już mówiliśmy. ani nawet połowy z nich nie podnosi Bóg do kontemplacji. Dzieło to. Nie wypada bowiem (z powodu ich słabości) tak nagle odrywać ich od piersi. Nie wszystkie bowiem dusze. ani też w przyszłości już nie uczynią w nim ani kroku naprzód. choćby się usilnie ćwiczyły w życiu wewnętrznym. by ją uczynić duchową (Ps 48. W tym czasie bowiem czynności duszy służyłyby raczej do tego. z zanikiem niedyspozycji. . jak już mówiliśmy. jeśli mają iść naprzód. do której nie dosięgają ani zmysły zewnętrzne. a pamięci rozważanie. Trzeci znak. działa już sam Bóg. Stąd też nie odrywa On takich dusz na stale od “piersi” rozważań i medytacji dyskursywnych. I tak muszą postępować. ni nawet do jej początków. która raz weszła w ten stan. którzy nie idą przez kontemplację. jako duchowe i delikatne. czyli do kontemplacji. że wyobraźnia i fantazja nie mogą się oprzeć na żadnym rozważaniu. po którym dusza poznaje. W tym bowiem stanie kontemplacji. odbierając rozumowi oparcie. Bóg bowiem w tym celu tylko wprowadza je w tę noc. że Bóg będzie głosił pokój duszy. że chociaż dusza wiele czyni ze swej strony. Raz mogą rozmyślać. 9). a dlaczego tak czyni. niż pomaga. że jest to oczyszczenie zmysłów. nauczyć pokory i poskromić w nich zbytnie pożądanie i wadę łakomstwa rzeczy duchowych. może wrócić do tych czynności. Ogranicza więc jej władze wewnętrzne. polega na tym. przy oczyszczeniu tego pożądania. Jest to ów pokój. dając zadowolenie i pokój w samotności. którego Bóg dokonuje odnośnie do ducha w owej oschłości zmysłów. Jednak dusze pogrążają się coraz bardziej w tym oczyszczeniu. jest przeciwnie. Noc oschłości nie trwa ciągle w ich zmysłach [raz ją odczuwają. kiedy indziej nie mogą.

który wychodzi z miasta. Całe to utrudzenie jest w tym wypadku bezskuteczne. by iść dawną drogą rozmyślania dyskursywnego. że Bóg nie opuszcza tych. przez kontemplację. gdyż Bóg prowadzi je inną drogą. 3. 4. choćby się im wydawało. I tak trudzą się te dusze w jednym. że gdyby tego nie czyniły i nie pracowały. Utrudzą i znużą nadmiernie swą naturę. jeśli zasłużą sobie. l. którego udzieli im w drugiej ciemnej nocy ducha. Pierwsza droga polega na rozmyślaniu dyskursywnym. to zostawić duszę wolną. całkowicie odmienną od pierwszej. Tymczasem utrudzenie to jest już zbyteczne. dopóki nie doprowadzi ich do jasnego i czystego światła miłości. swobodną. Jedyne. gdyż im przeszkodzi w tym zbytnie staranie. nie czyniąc nic ze swej strony. puszcza zwierzynę. skoro nie znajdują w rzeczy dobrej żadnego oparcia [czy smaku]. która chciałaby pozostać w owej bezczynności i ukojeniu. będą się cofały wstecz. przenosząc duszę z życia zmysłowego do bardziej duchowego. by znów na nią polować. jeśli trwać będą z cierpliwością w tej modlitwie. który to. tylko czas tracą i choćby się im zdawało. tj. że utraciły dobro duchowe i że je Bóg opuścił. Niech się nie troszczą. Martwią się te dusze nie tyle z powodu oschłości. Męczą się wtedy i usiłują. Niech pozostają bez starań i wysiłków. co już zrobił. że się zgubiły na drodze Bożej. Ci. co im pozostało do zrobienia. Sposób postępowania. zająć swe władze jakimś przedmiotem rozmyślania lub jakimś upodobaniem. powinni podnieść się na duchu i trwać w cierpliwości. by odczuwać i kosztować Boga. jakich doznają. aby zaprzestali medytacji dyskursywnej. jak to zwykły przedtem czynić. żeby Bóg ich w nią wprowadził. Podobne są do człowieka. Wiele już uczynią. jakiego mają się trzymać w tej nocy zmysłów. ponieważ już nie czas na nią. ani też nie odmówi im potrzebnej pomocy na tej drodze. Jeśli dusze będące w tym stanie nie znajdą kogoś. z rozmyślania do kontemplacji. Sądzą. porzucając troskę. nie posługując się władzami. o czym mają myśleć i rozważać. kto by je zrozumiał. Szukając korzyści dla ducha. którzy znajdą się w takim stanie. a nie postępują w drugim. 2. Albowiem wszystkie te wysiłki niepokoją . polega na tym. lecz zadowalają się miłosną i spokojną pamięcią o Bogu. nie uzyska już nic dawnym sposobem postępowania. W tej bowiem nocy.Rozdział 10 Jak powinny się zachować dusze przechodzące przez tę ciemną noc. ile z obawy. zejdą z drogi lub na niej osłabną. Niech ufają. a druga nie podpada pod wyobraźnię ni rozważanie dyskursywne. że to z powodu swej słabości nie mają chęc i o czymkolwiek myśleć. zaczyna na nowo. jak już mówiliśmy. nic nie czynią. by do niego powrócić. W czasie trwania oschłości tej nocy zmysłów dusze odczuwają wielkie udręki. Wysiłki te spotykają się z wielkim niezadowoleniem i wewnętrznym wstrętem duszy. którego miały w [pokoju i] uciszeniu. na skutek czego nie może się on w rzeczach Bożych posługiwać swymi władzami. mniemając. Niech raczej pozwolą trwać duszy w spoczynku i ukojeniu. tj. gdyż. tracą ducha. że nic nie czynią. nie zajętą żadnymi wiadomościami czy myślami. jak to zostało powiedziane. którzy Go szukają prostym i szczerym sercem. że taki stan przyszedł na nie za ich niedbalstwo i grzechy. przeprowadzą Bóg zmianę. Przynajmniej zaś nie będą postępowały naprzód.

nie daje mu spokojnego miejsca w sobie. że zanika działanie jej władz. który maluje jakąś twarz. lecz raczej niech pragnie. Jednak widzi. Gdyby ta twarz się poruszała. ale w dodatku popsułaby to. 5.mówi wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. że dusza. jakiekolwiek działanie. że odmieniły się moje pożądania i odczucia zmysłowe. o których mówimy. rozpali ona duszę w duchu miłości. że traci czas. by się prędko zatraciły. według słów Dawida. który znajdując się w tej nocy. Znaczy to. jaka się jej udziela. na której usychają i zanikają wszystkie te pożądania i odczucia. sama siebie nie rozumiejąc. co już zrobił. jak to tłumaczy się w następującym wierszu: Udręczeniem miłości rozpalona. 21-22). Jeśli się da jej miejsce. jak to powiedzieliśmy. chcąc coś zrobić. którą ta ciemna i ukryta kontemplacja ze sobą przynosi i umacnia w duszy. tj. tak mówi o sobie: W miłosnej kontemplacji “zapaliło się serce moje i odmieniły się nerki moje”. aby w niej szukać własnego upodobania lub duchowej swobody. a im więcej szukałaby jakiegoś oparcia dla afektu i poznania. “A ja . nie tylko nie pozwoliłaby malarzowi pracować. wówczas Bóg obficiej pokrzepi ją i sprawi. gdyż wśród tej modlitwy nie może nic czynić ani myśleć. Niejednokrotnie jednak dusza zaraz odczuwa dręczącą tęsknotę za Bogiem. jako że tą drogą niepodobna go już zaspokoić. Owego rozpalenia miłości nie odczuwa się zwyczajnie w początkach tej drogi. niech znosi siebie cierpliwie i trwa w spoczynku. Wszelkie działanie wewnętrznymi władzami duszy byłoby sprzeciwianiem się i utratą tych dóbr. że przez udręki miłości pragnie Boga. Nie po to bowiem idzie się na modlitwę. spokojne i miłosne udzielanie się Boga. Tak więc. Kontemplacja nie jest to co innego. rozproszy ją. wyprowadzając ją z tego spokojnego ukojenia i słodkiego odpocznienia kontemplacji. z drogi zmysłowej przeszły na duchową. że płomień i rozpalenie tak w niej wzrasta.i rozpraszają duszę. Tutaj bowiem dusza. że lepiej byłoby się czym innym zająć. tym bardziej dusza czuje się skłoniona uczuciowo ku Bogu i rozpłomieniona miłością. tym bardziej odczuje jego brak. Byłoby to zupełnie podobnie jak z malarzem. Choćby dusza czuła wiele skrupułów. 1. którą Bóg zaczyna dawać. Rozdział 11 [Objaśnienie dalszych trzech wierszy strofy]. albowiem nie zaczęło się ono jeszcze rozszerzać z powodu nieczystości natury lub dlatego. jakie Bóg chce wprowadzić w duszę i wyryć w niej za pośrednictwem tego pokoju i jej spęcznienia. 6. zaniepokoi i sprowadzi na nią pustkę i oschłość zmysłów. Niech dusza będąca w tym stanie nie troszczy się o to. kiedy dusza trwa w pokoju i spęcznieniu wewnętrznym. a im bardziej owa tęsknota rośnie. nie wiedząc . ponieważ nie będzie przeszkadzała działaniu kontemplacji wlanej. jak tylko tajemne. choć nie wie i nie rozumie jak i skąd rodzi się taka miłość i skłonność. że zapłonie i rozpali się w duchu miłość. odczucie czy uwaga.

Wypada jednak zaznaczyć. a mianowicie. jak to . wśród jakich pozostawała. dla duszy. że uważa za radosną szczęśliwość. odnosi tak wielkie korzyści. chociaż o tym nie wie. Trzeba zauważyć. że. w samych początkach tej drogi nie odczuwa się zazwyczaj tej miłości. dopóki za pomocą oschłości nie oczyści przynajmniej nieco jej zmysłów. Leczy się wtedy z wielu niedoskonałości i zaprawia w licznych cnotach. jak żywe jest to pragnienie miłości. Niekiedy rozpłomienienie w duchu wzrasta bardzo. dusza bowiem czuje. że zdaje się. Korzyści te wyraża dusza w następnym wierszu: Wyszłam nie spostrzeżona. poddać i złączyć z duchem. co powoduje oschłości i opróżnienie władz. a dręcząca tęsknota za Bogiem staje się tak wielka w duszy. żywego” (Ps 41. że się Mu nie służy. gdy dążyła do Boga przez słabe i nieudolne działanie swych władz. 2. Tymczasem jednak. chociaż pewien stopień tego pragnienia zwykło się stale odczuwać. Woła zatem: O wzniosła szczęśliwości! Zatrzymamy się tu nad korzyściami. Jest to ofiara bardzo miła Bogu. by oczyściwszy zmysły jej niższej części. zmysłowej części. by go oczyścić i przygotować do zjednoczenia z Bogiem.którędy idzie. Stąd zaciemnia ją i pozbawia możności posługiwania się rozważaniami. że jest rozmiłowana. lecz oschłość i próżnię. gdy widzi. rozpalając w ten sposób w niej miłość Bożą. w tym ciemnym i oschłym oczyszczeniu pożądania. aby się stać zdolną do wspomnianej miłości. w których zwykła smakować. widząc tylko. Dusza. objaśniając następujący wiersz: O wzniosła szczęśliwości! 3. części zmysłowej z sił i skłonności naturalnych. przygotować ją. zajmuje to. Wtedy miejsce tej miłości. 19). jak to powiemy później. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. która dopiero później się rozpala. a jej żar i siła niszczeje z powodu żywości miłosnego pragnienia. Wyjście to rozumie się tu jako uwolnienie się duszy z części zmysłowej i z tych niedoskonałości. niejako zabija sobą. nie wiedząc skąd się to bierze. iż w tym pragnieniu kości jej wysychają i więdnie natura. Będąc zaś żywe. że duch dręczy się zatrwożony i zatroskany o Jego miłość (Ps 50. lecz przychodzi od czasu do czasu. iż wśród tej nocy wyszła z więzów i ciasnoty swej niższej. że gwałtowność tego pragnienia nie trwa ustawicznie. którą właśnie dlatego uważa za szczęśliwy los. wszystko jest cierpieniem. W ten sam sposób przeprowadza ją później przez noc ducha. jak tu zacząłem mówić. Czyli. widzi się unicestwioną względem wszystkich rzeczy niebieskich i ziemskich. jak się to zaraz powie. Popadała wtedy w wiele błędów i niedoskonałości. jak dla chorego poddanego kuracji. Doznał tego i odczuł to również Dawid. gdyż mówi: “Pragnęła dusza moja do Boga mocnego. 4. Bóg w tym celu wprowadza duszę w noc zmysłów. innymi słowy: żywe było pragnienie mej duszy. 3). Tę troskę i niepokój sprawia w duszy owa tajemna kontemplacja tak długo. codzienna troska i staranie o Boga połączone ze zmartwieniem i obawą. tj.

Korzyści z niej wynikające są jednak nieporównanie większe niż z nocy zmysłów. słodkiego pokarmu dzieci. jakie teraz odczuwa w spełnianiu dobrych czynów. a każe jej pożywać chleb ze skórką i smakować w pokarmie mocnych. jaką przynosi oschła i ciemna noc kontemplacji. że jest ich pozbawiona . o której była mowa. którzy idą wytrwale przez ową ciasną bramę i ową wąską drogę prowadzącą do żywota wiecznego. że niewielu jest takich. Zanim jednak zaczniemy o niej mówić. Rozdział 12 O korzyściach. aby w nią wejść.i tak jak niegdyś Abraham urządził wielką uroczystość w dniu odłączenia od piersi jego syna Izaaka (Rdz 21. Wszystkie inne łaski.że idzie po niej tylko bardzo niewielu. jaki w tych oschłościach i mrokach zmysłów zaczyna Bóg podawać duchowi ogołoconemu i oczyszczonemu ze smaków zmysłowych. A to dla dwóch powodów: po pierwsze.wykazaliśmy mówiąc o siedmiu wadach głównych. jak to mówi nasz Boski Zbawiciel (Mt 7. Te dobra. jakie sprawia w duszy noc zmysłów. tak radują się teraz w niebie. by poznali siebie. że pozbawił ją piersi i delikatnego. przez pomnażanie w niej cnót przynosi jej niezliczone dobra. których w czasie pomyślności nie widziała. Pan Bóg. osiąga się wychodząc za sprawą owej nocy pod względem odczucia i działania ze wszystkich rzeczy stworzonych. to poznanie siebie i swojej nędzy. Nadto. jak to wykażemy. 8). opierając się na wierze niedostępnej dla żadnego zmysłu. ile dóbr sprawia w duszy to. Pierwsza i najważniejsza korzyść. jakie dusza odnosi z nocy zmysłów. kto podąża tą drogą. aby już sama zaczęła chodzić. zazwyczaj daje ukryte w tym poznaniu. w które się . 14). nie można jej nawet porównywać z nocą zmysłów . chcąc upokorzyć synów Izraela i chcąc. Dalej zaś idzie “wąską drogą”. ciemna i straszna . z których się dusza ogołaca i wyzwala. trudności. Mamy trafny obraz tego w Księdze Wyjścia. Ta szczęśliwa dla duszy noc i oczyszczenie pożądań sprawia w niej wielkie dobra i korzyści . jak powiedzieliśmy. Dla tego. Ta droga ciemnej nocy ducha jest tak wąska. c o stanowi wielką pomyślność i szczęście. dają poznać duszy jej własną niskość i nędzę.choć duszy się wydaje raczej. Oschłości i opróżnienia władz w stosunku do obfitości pociech przedtem doznawanych. wspomnimy teraz nieco o korzyściach. rozkazał im zdjąć odświętne szaty i ogołocić się z ozdób. pozbawiając wszystkich pociech z nieba i ziemi i zaciemniając wszystkie jej rozważania. będącej środkiem zjednoczenia z Bogiem. jest to kontemplacja wlana. a kierując się ku wiecznym.co do ciemności i cierpień. będzie bardzo miłe i pocieszające poznać. 2. że Bóg podniósł tę duszę z powicia i puścił ją z ramion. Teraz uwalnia ją z tego wszystkiego owa ciemna noc. że wielką jest korzyścią zgaszenie pożądania i odczucia wszystkich rzeczy. co na pierwszy rzut oka wydawałoby się tak przykre i przeciwne duszy oraz tak niezgodne z upodobaniem ducha. po drugie. Zaiste “ciasną bramą” jest owa noc zmysłów. czyli przechodzi przez ową drugą noc ducha i szuka Boga jedynie w czystej wierze. jakich Bóg duszy udziela. l.

to jednak coś z tego kryło się w tym zaspokojeniu. a przywdziejcie ubrania zwyczajne i robocze. Rozkaz ten uwidacznia cześć i uszanowanie. nie tylko się już nie zbliżał. posiada je tym bardziej w tej tak wzniosłej i koniecznej cnocie poznania samej siebie. W tym zaś ubiorze oschłości nie tylko odnosi wyżej wspomniane korzyści. że dosyć służy Bogu. że nie myślicie o sobie tak nisko. Odsłonił mu głębokość i szerokość Bożej mądrości. Smak i upodobanie. ujrzał swą nędzę wobec Boga. który “z gnoju wywyższa ubogiego” (Ps 112. gdy przyćmione zostały jej pierwotne światła. sprawiały. poznali. Nie ceni bowiem siebie w niczym ani nie ma żadnego zadowolenia z siebie. pociechy i oparcia. ponieważ w czasie. pełnego ucisku i goryczy. które pomijamy. okrytego robactwem (tamże. dają okazję ku temu. niebacznie ośmielił się zbliżyć do Niego. lecz także wiele innych. abyście poznali. której przedtem nie znała. na jakie traktowanie zasłużyliście (por. 7) raczył zstąpić ku niemu i rozmawiać z nim twarzą w twarz. w jakim smakowała. . kim jesteście i że nie zasługujecie na więcej. jakich dokonywała. Stąd dusza poznaje prawdę o swojej nędzy. 32). i czyny. Bóg przygotował go do rozmowy z sobą nie przez rozkosze i chwałę. stał się tak roztropny i ostrożny. 2-5). Takie zaś niezadowolenie z siebie i żałość. Podobnie było i z Jobem. że nie służy Bogu. czego nigdy nie czynił wówczas. jak to powinniście czynić. Słysząc. jakich przedtem ten mąż doznawał ze swoim Bogiem (Job l. Przede wszystkim rodzi się tu w duszy głębsza cześć i uszanowanie dla Boga. znajdując w Bogu wiele smaku. które nosicie. chociaż były bardzo wielkie. l ecz nie śmiał nawet patrzeć (tamże. I wtedy dopiero Bóg najwyższy. 5). 38-42).stroili na puszczy mówiąc do nich: Teraz już. wyszydzonego przez przyjaciół. osamotnionego. Odrzućcie już te szaty. W nich bowiem wystawiała się na okazję do wielu niedoskonałości i błędów. że Bóg do niego przemawia. gdy chodziła jakby przy święcie. lecz przez to. jakich dusza przedtem doznawała. widząc się w nędznym odzieniu. Tak właśnie było z Mojżeszem. chodziła trochę zanadto zadowolona i zaspokojona. Bóg więcej ceni niż wszelkie smaki. jakie wpierw odczuwała. szatami wesela. W] 33. robocz ym odzieniu oschłości i osamotnienia. jak mówi Pismo święte. Odrzuciwszy obuwie pożądań i upodobań. że sama z siebie nic nie czyni i nic nie może. z jakim w ogołoceniu pożądań powinno się obcować z Bogiem. myśląc. że. 1-8). 6 i D z 7. abyście na przyszłość. Czyli mówił Bóg do nich: Ponieważ szaty. niewłaściwe i bez uszanowania wobec Boga. 3. Gdy Mojżesz posłuchał. upodobań [i pociechy] dusza zwykła o tym zapominać. Bóg jednak rozkazał mu zatrzymać się i zdjąć obuwie (Wj 3. W chwilach pomyślności. a które jako ze źródła i początku wypływają z poznania samej siebie. pozostawiona w innym. Teraz już. przynęcony upodobaniem i pożądaniem. że go złożył ogołoconego na gnojowisku. że jej pożądanie było zbyt zuchwałe. są szatami odświętnymi. które zawsze powinny istnieć w naszym obcowaniu z Jego Majestatem. I dopiero wtedy mógł słuchać słów Bożych. od tej chwili i na przyszłość zdejmijcie ozdoby świąteczne. gdy Job był w pomyślności (Job. Chociaż bowiem wtedy nie miała w sobie wyraźnie takiego przekonania. ponieważ widzi. 29-30).

Jest rzeczą godną uwagi. Nie twierdzi on również. że Bóg w tej ciemnej nocy pożądania oświeca duszę nie tylko przez udzielenie jej poznania jej nędzy i małości. że myśli i rozważania o Bogu. Na ten temat mówi tenże prorok Izajasz: “Kogóż On będzie uczył umiejętności? i komu da zrozumieć. Spełnia się tutaj to. choćby dotyczyło rzeczy duchowych. że dusza wynosi z tej nocy najpierw poznanie siebie samej. jaką dają zmysły. Według zasad filozofii. w których upodobała sobie dusza. Poza tym owa przykrość i oschłość [zmysłów]. 79). iż nie rozkosze duchowe i liczne upodobania. odsądzonym od piersi” (tamże.] zrozumiał to. że nie mleko pierwszej słodyczy duchowej ani zbliżenie się za pomocą władz zmysłowych do piersi smakowitych rozważań. Augustyn tak modlił się do Boga: “Niech poznam siebie. czego nie udzielał jej wpierw. Z tych słów można pojąć. co jest koniecznym warunkiem dla wpływu Bożego. co mówi prorok: “Wzejdzie w ciemności światłość twoja” (Iz 58. ażebym kontemplował. bezwodnej i bezdrożnej stawiłem się przed Tobą. lecz to. posłużyły mu jako droga do odczuwania i oglądania mocy Bożej. 3). bywa przygotowaniem do tego boskiego wpływu. lecz pozbawienie się pierwszego i oderwanie od drugiego. jak to wyraża prorok. . 10). w których ujawnia się wielki wpływ tej nocy na wzniosłe poznanie Boga. Polega ona na tym. były dla niego warunkiem i środkiem do poznania chwały Boga. przestanę rozważać przy pomocy zmysłów. jakich doświadczył. że Dawid daje do zrozumienia. Do duszy opróżnionej i ogołoconej. 28. gdy kosztowała pierwszych soków i smaków. gdy usunie się podporę. Panie. rozbudza umysł. Dlatego też św. Dla tym lepszego udowodnienia skuteczności owej nocy zmysłów. które się tu rozumie przez “ziemię suchą i pustą”. Należy tu podkreślić. By posłyszeć głos Boży. Mówi ten prorok: “W ziemi pustej. Wszelkie bowiem upodobanie zmysłowe i wszelkie pożądanie. Daje jej wśród tej nocy zrozumienie swej boskiej mądrości. co od Boga zostało mi powiedziane” (Ha 2. jak to mówi prorok Izajasz : Utrapienie daje zrozumieć rzeczy Boże (tamże. przytoczymy słowa Dawida. lecz oschłości i oderwanie części zmysłowej. 5. jakie tu otrzymuje dusza. mówiąc o sobie: “Na straży mojej stać będę (tj. aby widzieć moc Twoją i chwałę Twoją” (Ps 62. Widzimy więc. 6. z którego jako ze źródła wypływa poznanie Boga. którym się wiele oddawał. Gdy zagasi się pożądania i upodobania. w sobie. że nie mógł zatrzymać myśli na Bogu ani iść dyskursywną drogą rozważania wyobrażeniowego. musi dusza stać na nogach mocno i nie opierać się na afektach i zmysłach. co słyszał? Odstawionym od mleka. a poznam Ciebie w Tobie” (7). co się tu rozumie przez “ziemię bezdrożną”. oderwany od pożądania) i powstrzymam kroki [tj. lecz także przez zrozumienie swojej wielkości i majestatu. umysł pozostaje czysty i wolny do rozumienia prawdy. 28. 9). tzn. zaćmiewa i obciąża ducha. przynoszącej wśród oschłości i opuszczenia światło Boże. skorośmy doszli do tego zagadnienia.1). jedną krańcowość poznaje się najlepiej przez drugą.4. drugą niewymowną korzyść spływającą na duszę z tej nocy i oschłości zmysłowego pożądania. przychodzi Bóg sposobem nadprzyrodzonym za pośrednictwem owej ciemnej nocy i oschłej kontemplacji. jaką dusza w niej przechodzi.

pychy duchowej. Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. którym jest pycha duchowa (9). że sama jest gorliwa. tj. jak to przedtem myślała. że inni postępują lepiej od niej. Myśli o wszystkich z należytym szacunkiem. nie tylko chętnie przyjmują wskazania. Dusza nie sądzi tu nikogo. w które popadła przez pychę w czasie swej pomyślności. Poznanie to nie jest jeszcze pełne i całkowite. W ogóle oczyszczają się na tej drodze i z innych niedoskonałości. Rozdział 13 [O innych korzyściach. Mówi tak. i ból mój odnowił się” (Ps 38. Wśród próżni i oschłości tej nocy pożądania zdobywa dusza pokorę duchową. nigdy nie była zaspokojona przez jedne czy drugie ćwiczenia z powodu żądzy pożądania i smaku. by o nich mówić. poznaje przeciwnie. 1. gdy pragnęła coraz to innych rzeczy duchowych. Tym samym wyzbywają się wielu rzeczy nie mając w nich upodobania. lecz raczej niesmak i utrudzenie. jak w nocy ducha. . Jeśli odnośnie do niedoskonałości. jak zwykła. mniemając. rodzącego się z poznania własnej nędzy. Nie znajduje bowiem.Ta ciemna noc. jakie dusza posiadała w związku z łakomstwem duchowym. tak jak przedtem odnosiła szkodę z ich przedłużania. lecz nawet co do innych zaniemiał pod wpływem bólu. która to cnota jest przeciwstawieniem pierwszego grzechu głównego. gdy mówi będąc w tej nocy: “Zaniemiałem i uniżyłem się i zamilczałem o szczęściu. Duszom będącym w tym stanie udziela jednak Pan Bóg pokory i ochoczej woli. Dusze pozostające w tej nocy są uległe i posłuszne swoim przewodnikom duchowym. będąc wśród pomyślności. ze swą próżnią i oschłościami. której czasem ulegały. Oddaje się więc tym ćwiczeniom z takim umiarkowaniem. że dobra jego duszy nikną do tego stopnia. jak to czyniła przedtem. nie zwraca uwagi na nikogo. jest wszakże jego początkiem (8). to teraz. że są tak nędzne. by je ktoś prowadził i pouczał. jest środkiem poznania Boga i siebie samego. nabytą przez poznanie siebie. jakie sprawia w duszy ta noc zmysłów]. że jest lepszą od innych lub ich w czym przewyższa. oczyszcza się dusza z tych wszystkich niedoskonałości. że raczej mogłaby odnieść szkodę ze skracania ich. co mają robić. jakie w nich znajdowała. co się im zaleca. znając własną nędzę i mając ją przed oczyma. 3). 8. Wyraża to trafnie Dawid. w tej nocy oschłej i ciemnej postępuje zupełnie poprawnie. Przez tę pokorę. tak że mimo niesmaku wypełniają jedynie dla Boga to. 7. 9. Widząc się bowiem tak oschłą i nędzną nawet w pierwszym poruszeniu nie pomyśli. o jakich wspominaliśmy przy omawianiu pierwszego grzechu głównego. gdyż wydawało mu się. Widząc. Wyzbywają się tej zarozumiałości. lecz i pragną. owszem. iż nie tylko nie znajdował słów. upodobania i smaków. zaś inni są oziębli.

który z ducha przelewał się na zmysły. w której pragnę podać ważną naukę. Nadto wyzbywa się wielu większych jeszcze i wstrętniejszych. jak kardynalnych i moralnych. Nieczystości te bowiem. gdzie nie panuje pożądanie i pożądliwość. wreszcie . nie używając smaków. Uwalnia się tu bowiem i oczyszcza z tych niedoskonałości. wypływały ze smaku. cierpiąc wiele w ćwiczeniach duchowych. Gdy zaś pożądania duszy już zanikły. Wyrabia w sobie również cnotę męstwa. tj. jak ustaje dopływ mleka do piersi. nie ma zamieszania. na skutek tej trzeźwości duchowej spływają na nią nadzwyczajne korzyści. W materii nieczystości duchowej widać również jasno. Dla zrozumienia wielkich korzyści. lecz nie będę się tu dłużej nad nimi rozwodził. wyzbywa się słabości i umacnia się w sobie.2. jak na przykład w cierpliwości i w długomyślności. wystarczy zaznaczyć. ciągłą pamięć i zatroskanie o Boga. Stąd pochodzi jeszcze inna korzyść. Pomnaża się w miłości Bożej. bardzo wielka. że dusza nie może nasycać się żadnym smakiem ani upodobaniem zmysłowym tak w rzeczach Bożych. co już wyżej powiedziałem (10). pociągającym i miłym upodobaniem. Ogólnie mówiąc. Dalszą wielką korzyścią duszy wśród tej nocy jest to. podobnie. W tych trudnościach bowiem i zniechęceniach. tj. żyje dusza w pokoju i uciszeniu duchowym. lecz jedynie względem na Boga. Nie powoduje się bowiem przyjemnością czy słodyczą. że przez tę oschłość i niesmak zmysłów. pr zez jakie przechodzi. gdyż są one wprost niezliczone. o których nie mówiłem. jak dusza uwalnia się w tej ciemnej nocy od niedoskonałości dotyczących czwartej wady głównej. 5. o których wspomnieliśmy w swoim miejscu. wśród oschłości tej nocy ćwiczy się dusza przez akty zewnętrzne i wewnętrzne we wszystkich cnotach. które gdzie indziej zostały wspomniane. lecz pokój i pociecha Boża. że ćwiczy się równocześnie w innych cnotach. Wprawdzie nie mówiłem o wszystkich. jak już mówiliśmy. należy przypomnieć to. Osiąga dusza wśród tej nocy cztery korzyści. które przylgnęły do niej przez pożądania i uczucia. Chcę bowiem skończyć z tą nocą. nie zawrócić wstecz na drodze duchowej. Doświadczenie uczy bowiem. 4. jaką dusza odnosi wśród tej oschłości i oczyszczania pożądania. 6. tj. jakie dusza spotyka w rzeczach duchowych. by przejść do następnej. Tam bowiem. Siła namiętności zatraca się i staje niepłodną. jak i ziemskich. trwa w nich bez pociechy i smaku. Korzyść ta niemała. żeby jak zostało wspomniane. że dusza staje się opanowana. wstrzemięźliwa i umartwiona w swym pożądaniu i pożądliwości. Oschłość ta w dalszym działaniu tak ją oczyszcza. owszem. czystość i przejrzystość duszy. tak teologicznych. W tej oschłości i ciemnej nocy Bóg tak powstrzymuje pożądliwość. ustawiczna pamięć na Boga z obawą i zatroskaniem. i do tego stopnia trzyma na wodzy pożądanie. że oprócz uwolnienia się od łakomstwa duchowego uwalnia się od tych wszystkich niedoskonałości. o których wspominaliśmy. 3. jakie dusza odnosi wśród tej nocy. łakomstwa duchowego. Przechodząc przez te oschłości i przez tę próżnię. Dla zrozumienia. uwalnia się ona od tamtych nieczystości. One to bowiem wszystkie otępiają i zaciemniają duszę. pociechę pokoju. Zgasiwszy swe pożądania i pożądliwości. którą się przestało ssać. że wiele dusz popada w te niedoskonałości skutkiem nieumartwienia pożądań w materii łakomstwa duchowego.

Skutkiem zagaszenia smaków i upodobań zmysłowych co do wszystkich rzeczy. Teraz zaś nie pochodzi ta odraza] z nieuporządkowanych upodobań. widząc się tak nędzną. W końcu przez oczyszczenie się z odczuć i pożądań zmysłowych osiąga tu dusza wolność ducha. nienawiści i lenistwa. Co do zazdrości. który tego doświadczył wśród takiej nocy. widząc błędy innych. to nie jest ona tak grzeszna. Nie zdradza zniecierpliwienia i nie skarży się bez uszanowania przed Bogiem. a ustał duch mój” (Ps 76. kiedy to dusza martwiła się. i przetrząsałem ducha mojego” (tamże. uważa wszystkich za lepszych od siebie. A jeśli odczuwa jakąś zazdrość. których dusza doznawała i pragnęła kosztować. w której wzrasta dwanaście owoców Ducha Świętego (11). trudności. świata i ciała. wspomniałem na Boga i uradowałem się. że dusza postępuje w czystej miłości Boga. Lenistwo i odraza do rzeczy duchowych. jakie tu dusza odczuwa. wyraża swój stan w tych słowach: “Nie chciała się dać pocieszyć dusza moja. Równocześnie uwalnia się tutaj dusza w przedziwny sposób od trzech nieprzyjaciół: szatana. Pragnie bowiem ich naśladować. widząc innych wyróżnionych lub bardziej postępujących. o których powiedzieliśmy ostatnio. Nie popada w gniew przeciw sobie samej. jakie niegdyś miała. widząc swe błędy. gdy dusza najmniej się tego spodziewa. oczyszczałem go ze wszystkich odczuć. szatan. 7. bardzo czasem delikatnego. jest cnotą. rozmyślałem. gniewu. uznaje ich zwycięstwo. nie są tak grzeszne jak przedtem. 11. staje się łagodna wobec Boga. to nie ulega jej. [gdy ich nie było. że nie zadawala jej natychmiast. jeśli ją odczuwa. ani przeciw bliźniemu. siebie i bliźnich. i dalej zaraz mówi: “Rozważałem w nocy w sercu moim i rozpamiętywałem. 10. pokusy i inne udręczenia. tj. Prócz wspommianych korzyści doznaje dusza jeszcze wielu innych za pośrednictwem tej oschłej kontemplacji. których przedtem doznawała. jak to było w poprzednim . Nie pobudzają jej do czynu smak i upodobanie w działaniu.pomnażanie się w cnotach. a to jest wielką cnotą. gdyż w tym oczyszczeniu pożądania Bóg uwolnił duszę od tej niedoskonałości względem wszystkich rzeczy. Znając dobrze swoją nędzę. 3-4). udzielający się jej. 8. jak zwykła być przedtem. Przedtem bowiem pochodziło to lenistwo z upodobań duchowych. w których Bóg ją ćwiczy wśród tej nocy. Teraz już. 9. chociaż w początkach dusza nie myśli tak. lecz zachowuje miłość dla wszystkich. jaką odczuwa. Wtedy zazdrość. świat czy ciało nie mają już żadnej siły przeciw duchowi. 12. Każda z tych łask jest o wiele korzystniejsza i wartościowsza od tych wszystkich. W oschłości pożądania oczyszcza się z nich i nabywa cnót im przeciwnych. udziela jej Bóg nieraz słodyczy duchowej. lecz jedynie pragnienie zadowolenia Boga. Poskromiona i upokorzona przez owe oschłości. tzn. ponieważ wpływ duchowy. jest tu jeszcze zbyt delikatny i zmysły nie mogą go odczuć. czystej miłości oraz duchowego poznania. Wśród tych oschłości i przykrości. Oschłości te sprawiają. Dusza uwalnia się również ze wspomnianych niedoskonałości trzech wad głównych w części duchowej. Nie jest zarozumiała ni zadowolona z siebie. Toteż król Dawid. 7).

zwie się także oświecającą albo drogą kontemplacji wlanej. czyli że trzej moi nieprzyjaciele nie mogli mi przeszkodzić. pozostaje tylko w suchej i ogołoconej udręce o służbę Bożą. by rozpocząć drogę ducha. . 13. tj. Pod wpływem ciągłego umartwienia uspokajają się również cztery namiętności duszy: radość. jakeśmy powiedzieli. kiedy namiętności zostały zgaszone. gdy zespół zmysłów i władz wewnętrznych ustalił się w harmonii. zaprzestawszy swego działania dyskursywnego. jest pospólstwem zaludniającym niższą część duszy. w słowach: gdy chata moja była uciszona. Mówi więc niejako: wyszłam z więzów i niewoli pożądań i odczuć zmysłowych. jak to już wspominaliśmy. Jeśli bowiem sam Bóg nie udzieli tu czasem jakiegoś smaku.okresie pomyślności. Gdy “chata” zmysłowości została już uciszona. przez które przeszła. nadzieja i obawa. ból. by Mu służyć. 1. Dzieje się to wówczas. jak powiedziałem. a pożądania uciszone i uśpione. jakie osiągnęła w tym oschłym oczyszczeniu. przez pożądania i upodobania krępują jakby więzami duszę i wstrzymują ją. jak to już wiele razy powiedziano. 15. tak licznych i wielkich. Droga ta nazywa się drogą postępujących albo takich. Nieprzyjaciele ci. Gasi ta oschłość również pożądliwości i żywość naturalną. i nie mająca żadnego z siebie zadowolenia. Wzrasta w tej oschłej nocy troska o Boga i udręka o to. dzięki tej szczęśliwej nocy oczyszczenia zmysłów wyszła dusza. Wyszłam nie spostrzeżona. którymi podtrzymywała i karmiła pożądania. dusza bez przesady woła w objaśnianej przez nas strofie: O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Jest to dla Boga bardzo miłe. lecz zatroskana i bojąca się o siebie. Skutkiem trwałych oschłości. byłoby cudem. idąc za nimi. Na widok tych korzyści. Skoro bowiem wysuszyły się piersi zmysłowości. którzy wiele już postąpili. a to wszystko. 19). umartwiona. która zachowuje i pomnaża cnoty. 14. nazywanej tutaj chatą. w zmysłowej naturze zasypiają pożądania naturalne. o których mówimy. Rozdział 14 [Objaśnienie ostatniego wiersza pierwszej strofy. gdyby dusza swoją pilnością znalazła smak i pociechę odczuwalną w jakimś uczynku i ćwiczeniu duchowym. jak mówiliśmy. nie mogliby walczyć z duszą. bo jak mówi Dawid: “Ofiarą dla Boga jest duch skruszony” (Ps 50. bez tych zaś więzów. aby nie wydostała się z siebie na wolność Bożej miłości. Różne formy i trwanie biernej nocy zmysłów]. Na tym polega święta obawa.

Niektórym dany jest “anioł szatana” (Kor 12. Doświadczenia te i upokorzenia. zależne są również od stopnia miłości. aby dzięki temu była godna wyniesienia. jakie ją czeka. nocy ducha. mało wie” (Syr 34. z jakich się muszą dusze oczyścić. że nic nie może jej zaspokoić i nie może oprzeć sądu na zdaniu czy radzie innych. boleśniejszą noc ducha. Przychodzi ten duch nie dlatego. Wszystkim kieruje tutaj wola Boga odpowiednio do niedoskonałości. które później mają wejść w inną. dłuższe lub krótsze. jakie tam zostanie im dane. jak mówię. Zbliża się on bardzo do tego. większe lub mniejsze. by przez nią dojść do boskiego zjednoczenia miłości (niewielu przez tę noc przechodzi). Taka jest w swoich skutkach owa noc. 9-10). tj. do których lgnęły z powodu naturalnej słabości. przez jaki okres czasu muszą dusze trwać w tym poście i pokucie zmysłów. łączą się wielkie udręki i pokusy zmysłowe. hartując i przysposabiając zmysły i władze do zjednoczenia z Mądrością. 14). Pragnie bowiem Bóg. Zaciemnia on zmysły i rozpoznanie do tego stopnia. jak również nie wszystkie dusze przechodzą jednakowe pokusy. jakoby je wymawiała. . cóż wie? Kto nie jest doświadczony. 3. Dusza zostaje przez te kary naprawdę upokorzona.za pomocą której Bóg sam od siebie żywi i wzmacnia duszę. o których mówimy. aby dojść do Mądrości. są one czasem dla niej większym udręczeniem niż śmierć. Jeśli bowiem dusza nie przeszła pokus i nie została wyćwiczona i doświadczona przez utrapienia i pokusy. Kiedy indziej znów przychodzi na nią inny obrzydliwy duch. do którego Bóg chce podnieść duszę. jej zmysły nie mogą dojść do Mądrości. Najwłaściwszym sposobem tej kary. 18). Z nocą tą. ażeby ukarani i spoliczkowani ćwiczyli się. Kiedy indziej przypada w tej nocy na duszę duch bluźnierstwa. Zaćmiewa on tak bardzo jej umysł. których gwałtowność i wpływ na wyobraźnię bywa czasem tak wielki. 2. Ducha zaś nęka wstrętnymi obrazami i bardzo żywymi myślami w wyobraźni. aby smagał zmysły gwałtownymi obrzydliwymi pokusami. Nie wszyscy jednak przez nią przechodzą. iż sądzi dusza. 5. tj. duch nieczystości. których. potrzebnej. Te burze trudności wśród nocy oczyszczenia zmysłowego dopuszcza Bóg zazwyczaj na tych. zwłaszcza u tych dusz. chce wprowadzić później w drugą noc. Trwają one zazwyczaj długo. O tej prawdzie daje Jeremiasz dobre świadectwo. W tej myśli powiedział Eklezjastyk: “Kto nie jest kuszony. są wewnętrzne udręki. 7). którego Izajasz nazywa “duchem przewrotności” (Iz 19. Jest to jeden z najboleśniejszych cierni i okropności tej nocy. by duszę doprowadzić do upadku. Nęka on duszę we wszystkich jej myślach i pojęciach strasznymi bluźnierstwami. Trudno oznaczyć. Okres ten nie jest jednakowy u wszystkich. One bowiem najskuteczniej oczyszczają zmysły ze wszystkich upodobań i pociech. czyli oczyszczenie zmysłów duszy. 4. co dusza przechodzi w innej nocy. gdy mówi: “Ukarałeś mię i wyćwiczony zostałem” (Jr 31. że nabawia duszę tysięcznych skrupułów i powikłań. choć nie u wszystkich jednakowo. lecz żeby ją wyćwiczyć. Jest to bardzo ciężka męczarnia. bez jej rozumowań czy czynnej współpracy.

Takie dusze nie czują się dobrze w nocy ani poza nią. 4. r. przez dłuższy czas pozostają wśród tych oschłości i pokus.. Contragent. r. c. Gdyby bowiem nie oddalił się od nich. noverim Te. 13. które omawia w r. (5) Najstarszy kodeks Nocy ciemnej. ale za to powolniej. (1) Patrz ks. które mają dojść do wzniosłego stanu zjednoczenia miłości. a. aby się nie zniechęciły i nie wróciły do szukania pociech świata. 885. n. Podział wprowadzony przez pierwszego wydawcę (Alcala 1618) w to miejsce jest niezbyt trafny. nie nauczyłyby się postępować ku Niemu. (3) W niniejszym rozdz. 2. byśmy zaczęli mówić o drugiej nocy. (4) Patrz ks. przypis 4). s. 7. 79. q. II. aby je nauczyć pokory i dać im poznanie siebie. l. Czasem znowu nawiedza je swą pociechą. Migne PL 32. i na tym powinien by zakończyć się rozdział 12. twierdzi Jose Vicente Rodnguez (Obras completas. (9) Noc ciemna. Pan Bóg. l. Noverim me. że choćby Bóg szybko prowadził dusze. r. znajdujący się w Archiwum Generalnym Karmelitów Bosych w Rzymie (nr 328) zamiast “bierne oczyszczenie” posiada “bierną kontemplację” (pasiva contemplación).: Summa theol. zakonnika Zakonu Najśw. Soliloquia. (8) Tym zdaniem zamyka św. Dusze tego rodzaju późno dochodzą do czystości doskonałej w tym życiu. 7. Korzyści omówione w nn. by rozbudzić w nich miłość. zsyła na nie od czasu do czasu pokusy i oschłości. Bóg jakby się raz ukazuje.Jeśli dusza jest podatna i wytrwała w cierpieniu. a. Jan omówienie korzyści ogólnych biernej nocy zmysłów. Dusze zaś słabe oczyszcza mniejszymi pokusami. (2) Dosłownie: “Pierś swą naciera sokiem gorzkiej rośliny”.. 5. (6) Zasada często przytaczana przez św. I. to znowu ukrywa. Innym.3. M. oczyszcza ją Bóg intensywniej i szybciej. Czas jednak. jeszcze słabszym duszom. c. chociaż bowiem nie postępują naprzód. (A) W ten powściągliwy sposób przypisuje Świętemu rkps 328a Archiwum Generalnego OCD w Rzymie autorstwo Nocy ciemnej. Natomiast rkps 3446 Biblioteki Narodowej w Madrycie tytułuje szerzej autora: “Przez naszego Czcigodnego ojca Jana od Krzyża. profesa Reguły pierwotnej i fundatora bosych”. 8 i 9 należą do szeregu tych. n. Tomasza z Akwinu. l. . 43. Doświadczenie wskazuje. (7) Jest to parafraza tekstu: Deus semper idem. 6. to jednak takie. a niektóre z nich nigdy. nieraz przez bardzo długi czas. aby się nie cofały wstecz. 6. I. 470. n. 6. Madrid 19883. II. 9. ad 2. ks.. c. np. I. Quodlib. Panny z Góry Karmelu. Daje im również pewne pokrzepienie zmysłowe. l.

nieskwapliwość.(10) Tamże. pokój. . cierpliwość. W tym stanie postępuje w rzeczach Bożych z o wiele większą swobodą i zadowoleniem. oschłości. o której będziemy mówili. skromność. tj. lub kilka dni wśród tej nocy i burzy. (11) Owoce te wylicza św. czyli oczyszczenia ducha. często nie brak jej pewnych doświadczeń. wesele. (W dotychczasowym oczyszczeniu duszy brak jeszcze głównej części. jak okruchy chleba” (Ps 147. Ponieważ jednak oczyszczenie duszy nie jest jeszcze dostateczne. znajduje zaraz i z wielką łatwością bardzo pogodną i miłosną kontemplację w swym duchu. doświadcza ją Bóg w sposób szczególny. podobnie jak ten. r. czyli oczyszczenia duchowego. Rozdział 1 Zaczyna mówić o ciemnej nocy ducha. ciemności i przykrości. Przechodzi chwila dłuższa lub krótsza. tam bowiem. aby się wypełniło to. okrywa je mrokiem. W podobny sposób oczyszcza Bóg niektóre dusze. KSIĘGA DRUGA (Noc bierna ducha) O ciemnej nocy. iak w owej strasznej nocy kontemplacji. Paweł w liście do Galatów: miłość. Doznaje też rozkoszy wewnętrznej o wiele większej niż w początkach. którą Bóg chce podnieść wyżej. kontemplację swoją. gdyż obydwie strony łączą się w jednym podmiocie. Mówi. to jednak oczyszczenie całej duszy nie jest jeszcze zupełne i doskonałe). co wyszedł z ciasnego więzienia na wolność. Wprowadza je tylko czasowo w tę noc kontemplacji. wstrzemięźliwość. Jego Majestat wprowadza w tę noc ducha nie zaraz po przejściu oschłości i trudów pierwszego oczyszczenia i nocy zmysłów. gdyż są niejako poprzednikami i zwiastunami przyszłej nocy ducha. Te łaski ciemnej kontemplacji nie są tu jeszcze tak intensywne. Nie trwają jednak tak długo. czystość (5. w których dusza. co mówi Dawid: “Spuszcza grad swój. zanim jeszcze weszła w tę noc. oraz smak duchowy bez wysiłku rozważań. 6. by podnieść duszę do boskiego zjednoczenia. więc choćby oczyszczenie zmysłowe było najzupełniejsze. Bywają one czasem gwałtowniejsze niż tamte poprzednie. A ponieważ pomiędzy zmysłami a duchem jest ścisły związek. wyszedłszy ze stanu początkujących. Upływa nieraz dłuższy czas. dobroć. kiedy się ona zaczyna. dobrotliwość. jak inne. jak sama noc ducha. Duszę. gdzie mówi się o głębszym oczyszczeniu. 17). wiara. 22-23). nawet całe lata. Nie mając już wyobraźni i władz skrępowanych rozważaniem dyskursywnym i trudnościami duchowymi. l. które jest drugą nocą ducha. a znowu powraca zwykła pogoda. to znów oświeca. które nie mają dojść do tak wysokiego stopnia miłości. cichość. ćwiczy się w stanie postępujących.

Dla zrozumienia potrzeby przejścia przez noc ducha podamy tu niektóre uwagi dotyczące niedoskonałości i niebezpieczeństw. Mówi bowiem Mędrzec: “Ciało podległe skażeniu obciąża duszę” (Mdr 9. postępujący odczuwają wielkie osłabienie. o którym mówiliśmy. łatwiej mogą odczuć swoim sposobem smaki płynące z ducha. jak to jest potrzeba ne do boskiego zjednoczenia. duch nie będzie mógł dojść do czystości boskiego zjednoczenia. Służy ono. która w nich uczestniczy. Pomiędzy obydwoma oczyszczeniami taka zachodzi różnica. na skutek oddziaływania ducha na część zmysłową. które mogą być oświecone. l. jak między wycięciem korzenia a odcięciem gałązki. Część zmysłowa duszy jest jednak słaba i niezdolna do przyjęcia mocnych spraw ducha. Tym habitualnym . Na skutek tego przychodzą zachwyty. gdzie nie mogło jeszcze dojść oczyszczenie zmysłów. 3. Albowiem zmysły te. 15). rozjaśnione i skupione przez cierpienia i przykrości tej nocy. Do habitualnych należą uczuciowe przywiązania i niedoskonałe nawyki. Tego ostatniego doznają dusze już doskonałe i oczyszczone przez noc ducha. jak mówiliśmy. lub usunięciem świeżej plamy a usunięciem plamy dawnej i zastarzałej. a w duchu wskutek tego utrudzenie. omdlenia i rozluźnianie się kości. intensywne i nad miarę duchowe. Oczyszczenie zmysłów jest dla ducha tylko bramą i początkiem kontemplacji. z wielką obfitością i łatwością znajdują postępujący w swoim duchu i podobają w nim sobie. Jest u nich jeszcze również hebetudo mentis (1) i naturalna szorstkość. czyli w samym duchu. bez zaciemniania się i omdlewania zmysłów. Stany te zdarzają się zawsze.2. choćby ich nie widział i nie odczuwał. Podwójny rodzaj niedoskonałości napotyka się u postępujących: jedne habitualne. Udzielany on im zostaje w większej obfitości niż przedtem i stamtąd przelewa się na zmysły bardziej. I ciągle jeszcze pozostają w duchu zmazy starego człowieka. drugie aktualne. Stąd. gdy udzielanie się Boga duszy nie jest jeszcze czysto duchowe. jaką każdy człowiek zaciąga z grzechem. jak również roztargnienie i rozproszenie ducha. jakim podlegają postępujący. gdyż radują się już swobodą ducha. 2. Ten smak i upodobanie wewnętrzne. Jeśli plamy te nie zostaną usunięte z pomocą mydła i mocnego ługu tej oczyszczającej nocy. niż zwykło się to dziać dawniej. Rozdział 2 Mówi w dalszym ciągu o innych niedoskonalosciach. a to z powodu słabości i zepsucia części zmysłowej. niedomagania i słabość żołądka. które jak korzenie pozostały w duchu. jakim podlegają postępujący. Ustają u nich zachwyty i męczarnie ciała. Udzielanie się tych łask nie może być zatem tak mocne. raczej do przystosowania zmysłów do ducha niż do zjednoczenia ducha z Bogiem. w oczyszczeniu zmysłów. będąc teraz bardziej czyste.

by z pomocą silnej wiary wyrzekać się i bronić przeciw tym wszystkim widzeniom i uczuciom. Stają się tak zuchwałe w stosunku do Boga. w której część zmysłowa i duchowa oczyszcza się doskonale z wszystkich pojmowań i upodobań. że przemawia do nich Bóg lub święci. Zaznaczam tylko.niedoskonałościom podlegają wszyscy. . U niektórych osób złudzenia te i oszukaństwa zazwyczaj tak mnożą się i zadawniają. nie mogą one być tak intensywne. że niemal nikt z postępujących nie jest wolny od tych odczuć naturalnych i niedoskonałych nawyków. złączę cię ze mną przez wiarę. tym samym łatwo ją zachwyca i oszukuje. 5. tzn. o czym już wyżej mówiliśmy. Ponieważ mają oni pełne ręce tak wielkich udzielań i pojmowań duchowych w zmysłach i w duchu. że bardzo wątpliwy jest ich powrót na drogę szczerej cnoty i prawdziwego ducha. Tu szatan zwykł napełniać je pychą i zarozumiałością. Niektórzy bowiem przyjmują te dobra duchowe w sposób tak zewnętrzny oraz przystępny dla zmysłów. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę i na to. przeto bardzo często mają widzenia wyobrażeniowe i duchowe (to wszystko bowiem wraz z innymi uczuciami przyjemnymi zdarza się wielu w tym stanie. I często sprawia ten duch ciemności. jak to jest potrzebne do wspomnianego zjednoczenia. jak to powiedzieliśmy na początku. by lepiej wytłumaczyć konieczność przejścia przez tę noc ducha. aby dojść do boskiego zjednoczenia. Dlatego. Wpadają one w te nędze. Miałbym tak wiele do powiedzenia o niedoskonałościach postępujących i o tym. że wolę o tym nie mówić. będącą kluczem i strażą cnót wszystkich. w którym szatan i własna fantazja bardzo często zastawiają zasadzki na dusze). Ponieważ zaś szatan zwykł nasuwać i poddawać duszy wspomniane pojmowania i uczucia połączone z wielkim upodobaniem. iż tracą świętą bojaźń. że wpadają w większe niewłaściwości i niebezpieczeństwa. które mieli dawniej. która jest właściwym i odpowiednim środkiem złączenia się z Bogiem. że o ile niższa część duszy uczestniczy w owych udzielaniach się duchowych. jak zachwyty i inne zjawiska. by je widziano w takich aktach zewnętrznych. Co do niedoskonałości aktualnych. a przynęcane próżnością i zuchwałością pozwalają. które mają pozory świętości. sądząc. dusza bowiem nie ma na tyle ostrożności. jak mówiliśmy. by dojść do niego. musi dusza wejść w tę drugą noc ducha. a w rzeczywistości bardzo często wierzą swojej fantazji. 3. to nie wszyscy ulegają im w równej mierze. że wiele dusz wierzy w próżne widzenia i fałszywe proroctwa. gdyż zaczynając postępować na drodze z nadmierną pewnością siebie. 4. czyli przez oczyszczenie niezbędne dla dalszego postępu. z których trzeba się najpierw koniecznie oczyścić. że uważają oni te niedoskonałości za bardziej duchowe niż te. Wyraża to Bóg przez usta Ozeasza: “I poślubię cię sobie w wierze” (Oz 2. 20). Znikają one całkowicie. oddawały się pojmowaniem i uczuciom duchowym. którzy jeszcze nie wyszli ze stanu postępujących. a to dlatego. dopiero w stanie doskonałego zjednoczenia pr zez miłość. jak one są trudniejsze do uleczenia. mianowicie. Wtedy dopiero będzie mogła postępować przez ciemną i czystą wiarę. czyste i mocne.

mówią o Bogu jak dzieci. 11). Tam mają oparcie wszystkie nawyki. Nie może bowiem jedna oczyścić się bez drugiej i najlepsze oczyszczenie zmysłów dokonywa się wtedy. 9-10). zmysłowa i duchowa. są jeszcze bardzo nieudolne i zbyt naturalne. karmiąc zmysły słodkimi udzielaniami. Teraz zaś zmysłowa część łączy się z duchem. W tej nocy ducha muszą się oczyścić całkowicie te dwie części duszy. każda na swój sposób przyjmują tu ten sam pokarm duchow y z tego samego naczynia. jak to później wyjaśnimy. Teraz zaś Pan Bóg. jakiego w nim potem doznała. pojmują i odczuwają Boga jak dzieci. pragnąc wyzuć ich ze starego człowieka. Dopóki więc te korzenie nie będą oczyszczone. jaką jest zjednoczenie duszy z Bogiem. Rozumują zatem o Bogu jak dzieci. a odczucia duszy w największym utrapieniu. jakiego dusza dostąpiła w pierwszej nocy. oczyszczają się wspólnie obydwie części duszy. że gdyby niższa część duszy nie była już odrodzona w swej słabości i podtrzymywana mocą Bożą za pośrednictwem słodkiego i miłego traktowania. zewnętrzne i wewnętrzne. Do tego też celu służyło to pewne odnowienie. Ef4. pociągnięta i przynęcona smakiem przychodzącym jej z ducha. nie może być mowy o doskonałym oczyszczeniu zmysłów z buntów i zgubnych właściwości. Koi 3. że wszystkie niedoskonałości i wszelki nieład części zmysłowej mają swe korzenie i swą siłę w duchu. 1. Czyny i zachowanie się względem Boga . W tej nocy. wyższa i niższa. Przyczyna tkwi w tym. pamięć w próżni. aby się wspólnie mogły oczyszczać i z tym większym męstwem znosić cierpienia. a przyoblec w nowego. w jaki dusza weszła po przejściu tamtej nocy. W tym zjednoczeniu bowiem. oczyszcza ich władze. Dzieje się to dlatego. aby w ten sposób zmysłowa część duszy. zarówno dobre. Zloto bowiem ich ducha nie jest jeszcze oczyszczone i wypolerowane. Obie części duszy. Wszystkie ich czyny i władze stają się wówczas bardziej boskie niż ludzkie. Aby wytrwać w tym głębokim i bolesnym oczyszczeniu. Do tego celu prowadzi również ów szczęśliwy stan. dokonują w swym duchu czynów dojrzałych. Nie doszły one bowiem jeszcze do doskonałości. Toteż noc zmysłów powinno się określić raczej jako uporządkowanie i opanowanie pożądań niż jako oczyszczenie. tj. wolę w oschłości. Pozostawia umysł w ciemności. jak mówi Apostoł (por. jak i zmysłowe.tych dusz postępujących. jako już dorośli. który wedle Boga stworzony jest w nowości zmysłów. umocniła się dostatecznie i aby również zespoliła się w jedno z duchem. jak i złe. goryczy i przykrości. która następuje. które je czeka. . 3. gdy zaczyna się naprawdę oczyszczenie ducha. jak o tym poucza św. aby te części jakimś sposobem w jedno zespolone i nawzajem zgodne przygotowały się należycie na przetrzymanie tego przykrego i trudnego oczyszczenia ducha. Paweł (7 Kor 13. przed przejściem przez noc ducha. co nastąpi. 22-24. odczucia i uczucia zarówno duchowe. 2. potrzeba tak wielkiego męstwa. Postępujący przeżyli już dość znaczny czas.Rozdział 3 Uwagi dotyczące tego. nie miałaby natura siły ani możności do zniesienia tego oczyszczenia.

ogoło ceniem albo ubóstwem duchowym. a weszłam w sposób działania i obcowania Bożego. Również i pamięć została przeobrażona w wieczne pojmowania chwały. jak to dusza tłumaczy w pierwszej strofie. która jest ciemną nocą dla wspomnianych władz naturalnych). Udręczeniem miłości rozpalona. OBJAŚNIENIE 1. tj. nie rozumuje już swym własnym światłem naturalnym. Przejście przez tę noc było dla mnie wzniosłą szczęśliwością. przykrości mej woli. wyszłam z mojego sposobu obcowania i działania ludzkiego. osamotnienia i oderwania się od wszystkich pojmowań mej duszy. lecz przez mądrość Bożą. Ona bowiem jest najważniejszym czynnikiem oczyszczenia duszy. Złączona bowiem z boską miłością. jaki przedtem miała z dóbr duchowych. dla wprowadzenia doń i złączenia z nim duchowej formy. możemy ją objaśnić słowami samej duszy: Wśród ubóstwa. gdyż wszystko w tym wypadku jest jedno i to samo. Chociaż strofa ta została objaśniona w związku z pierwszą nocą zmysłów. opierając się jedynie na czystej wierze. zamieniwszy się w boską. którymi nieudolnie odczuwałam i kosztowałam Boga. To ogołocenie bowiem jest jednym z zasadniczych warunków. to jednak dusza pojmuje ją jako odnoszącą się raczej do tej drugiej nocy ducha. Złączywszy się przez owo oczyszczenie z Bogiem. Dlatego też w stosunku do Boga wola nie działa już na sposób ludzki. że mó j rozum wyszedł z siebie. która jest zjednoczeniem w miłości. Dzieła tego dokonuje Pan w duszy za pośrednictwem czystej i ciemnej kontemplacji. O wzniosła szczęśliwości! Wyszłam nie spostrzeżona. Moja wola wyszła z siebie. Znaczy to. Rozdział 4 [Przytacza pierwszą strofę i daje jej objaśnienie]. . W związku więc z tym przedmiotem objaśnimy ją tutaj po raz drugi. utrapieniami i udręczeniem miłości wyszłam z siebie samej. Albowiem przez unicestwienie i uciszenie władz. z którą jest zjednoczony. z nieudolnego miłowania. już nie miłuje nieudolnie swą własną siłą naturalną. ani szatan nie mogli mi w tym przeszkodzić. z mojego niskiego sposobu pojmowania. oraz z biednego i niedostatecznego sposobu odczuwania Boga. Gdy chata moja była uciszona. zmieniając się z ludzkiego i naturalnego w boski. namiętności pożądań i moich odczuć. samą tylko wolą dotkniętą bólem. kontemplacją. utrapienia i ucisku mej pamięci (pozostałam bowiem w ciemnościach.Pozbawia ją odczucia i smaku. jakie są potrzebne dla ducha. lecz siłą i czystością Ducha Świętego. 2. Ani zmysłowość. czyli wśród ciemności mego rozumu. Rozumiejąc obecnie tę strofę w związku z oczyszczeniem. W noc jedną pełną ciemności.

sprawia w duszy najzbawienniejsze skutki. jak owa ciemna kontemplacja nie tylko jest nocą dla duszy. Oczyszczając i oświecając duszę. że dla dwóch powodów ta Mądrość Boża jest nie tylko nocą i mrokiem dla duszy. to wzniosłość tej Mądrości Bożej. Wpływ ten ludzie duchowi nazywają kontemplacją wlaną albo teologią mistyczną (2).Wreszcie wszystkie siły i uczucia duszy odnawiają się pod wpływem tej nocy i oczyszczenia starego człowieka na modłę Bożą i wśród rozkoszy Bożych. Dla uzasadnienia pierwszego powodu należy przytoczyć pewną naukę Filozofa (3). sprawia w niej ciemności duchowe. . Przez oczyszczenie i oświecenie duszy przygotowuje ją do miłosnego zjednoczenia z Bogiem. Nie tylko bowiem przekracza miarę jej pojemności. i to właśnie jes t dla niej udręką i utrapieniem. oczyszczającego ją z nieświadomości i niedoskonałości habitualnych. 3. Podobnie jak światło. [pełna miłości] Mądrość. Drugi powód. tym więcej oślepia wzrok sowy. Następuje wiersz: W noc jedną pełną ciemności. Dionizy (4) i inni teologowie mistyczni nazywają kontemplację wlaną promieniem ciemności. w której swoim nadmiernym światłem nadprzyrodzonym zwycięża i wyniszcza jej naturalne siły rozumowe. Rozdział 5 [Zaczyna objaśniać. Pierwszy powód. im jest silniejsze. 1. Ta ciemna noc jest to wpływ Boga na duszę. Z tych przyczyn św. działa tu ta sama. kto się weń wpatruje. który wykazuje. Odnosi się to do duszy jeszcze nie oczyszczonej i nie oświeconej ostatecznie. Nasuwa się wątpliwość: dlaczego to światło Boże (oświecające i oczyszczające duszę z jej słabości) nazywa tu dusza nocą ciemną] Można odpowiedzieć. Tak i owo boskie światło kontemplacji. która oczyszcza duchy błogosławione i napełnia ją światłością. podczas gdy ona nic nie czyni i nie rozumie. naturalnych i duchowych. lecz również jej udręką i męczarnią. to niskość i nieczystość duszy. która przekracza pojęcie duszy i tak staje się dla niej mrokiem. W tej kontemplacji poucza Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją do doskonałej miłości. że im bardziej rzeczy Boże są same w sobie jasne i zrozumiałe. ale również jej udręką i męczarnią]. tym bardziej w sposób naturalny są dla duszy ciemne i niezrozumiałe. ponieważ siła jego jest większa niż wytrzymałość wzroku . lub jak słońce. jakim sposobem owa kontemplacja jest wlewana. skoro przenika do duszy. lecz również zaciemnia i pozbawia ją możności posługiwania się naturalną inteligencją. nie będącej jeszcze dostatecznie oświeconą. Ponieważ zaś jest ona miłosną Mądrością Bożą. a również i ciemnością. które zaćmiewa władzę wzroku u tego. 2.

lecz tylko w odniesieniu do naszego nieudolnego rozumowania. i stałem się ciężkim sam sobie?” (Job 7. że muszą patrzeć na jasne światło. skoro zwalczają się w niej dwie przeciwności. iż się jej zdaje. a dusza przyjmująca to dobro. że światło i mądrość tej kontemplacji są bardzo jasne i czyste. że ten jasny promień ukrytej mądrości Bożej. do której to światło przenika. Albowiem boska wlana kontemplacja przynosi z sobą dobro najdoskonalsze. gdy ją to światło Boże zalewa. 20). gdy owa kontemplacja udziela się je ze . Taką udrękę odczuł Job. Jedne występują przeciw drugim. jest ciemna i brudna. a to z powodu oczyszczania duszy z niedoskonałości. by usunąć wszystkie jej nieczystości. a równocześnie w ciemności. sprawia gęste mroki w rozumie.Wyraził to Dawid w słowach: “obłok i mgła wokół Niego” (Ps 96. Dusza zaś. Do tego stanu można zastosować następujące słowa Dawida: “Dla nieprawości ukarałeś człowieka i uczyniłeś. w duszy. gdy Bóg go podobnie doświadczał. dusza ta. Zdarza się to zwłaszcza w pewnych okresach. 6. które dokonuje się przez tę kontemplację. czyli wokół Boga. To udręczenie duszy z powodu jej nieczystości jest bardzo wielkie. Drugą przyczyną zmartwienia duszy jest jej słabość naturalna. Zatem dusza czuje się tak zabrudzona i nędzna. że ta ciemna kontemplacja jest na początku męczarnią duszy. Jasne jest również. 5. że niemal omdlewa. że nie dźwignie się nigdy i że wszelkie jej dobra już się skończyły. To ciemne boskie światło ukazuje jej naocznie wszystkie te nędze w takim stopniu. jakie są pomiędzy Bogiem a naszym pojęciem. mówiąc: “Przed blaskiem w oczach Jego rozeszły się obłoki” (Ps 17. Żalił się wtedy do Boga: “Czemuś mię postawił przeciwnikiem Twoim. poznaje dusza swą nieczystość i widzi wyraziście. jak również żadnego stworzenia. Dwie te sprzeczności zatem: dobro najwyższe i nędza największa nie mogą się pomieścić w jednym podmiocie. Najboleśniejszym zaś zmartwieniem jest to.czuje jakby ją Bóg odrzucił . że wyschła jak pajęczyna dusza jego” (Ps 38. Wyjaśnił to tenże Dawid. ciemności. zaprószonymi czy słabymi. 72). Jest tu podobnie jak z oczyma chory mi. Co do pierwszego trzeba zaznaczyć. moralna i duchowa. 4. Z pomocą tego [jasnego] światła. Ponieważ zaś ta boska kontemplacja spływa na duszę z pewną gwałtownością. 2). który zsyła On do duszy jeszcze nie przeobrażonej. Odczucie tej nędzy takim zmartwieniem napełnia duszę .że jest to jedna z największych udręk. nie mogąc go przyjąć. I ta jest przyczyna. ma w sobie wiele najgorszej nędzy. Z konieczności zatem odczuwa dusza mękę i cierpienie. że jest niegodna Boga. taką mękę odczuwa. że Bóg ją odrzucił i że ona we wszystkim sprzeciwia się Bogu. tzn. Udowodnimy to metodą indukcyjną. Z tego powodu jest ona na wskroś przejęta swą złością i nędzą. nie będąc jeszcze doskonale oczyszczoną. że sama z siebie nic uczynić nie może. a to dlatego. tzn. Nie jest tak w istocie rzeczy. iż widzi jasno. będąc słaba. iż sądzi. 13). by ją wzmocnić i opanować. które w tak nadmiernym świetle ślepnie. Stąd pochodzi jej wielkie udręczenie. którym ból sprawia to. gdy się jej owo światło udziela. Ta jasna światłość przenika ją bowiem w tym celu.

Trzeci rodzaj utrapienia i zmartwienia. że dusza czuje się tu całkowicie zmiażdżona i obalona na twarz. kto by się nad nią użalił. opisuje Dawid w tych słowach: “Ogarnęły mię boleści śmierci i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. l). jakby była połknięta przez jakiegoś potwora i odczuwa cierpienia podobne do tych. aby ją odnowić i uczynić ją bardziej boską. 7. i którzy z Twej ręki są wyrzuceni. 27).szczególną mocą. i tak jest rzeczywiście. zmiłujcie się nade mną. a nie kary. Musi bowiem wejść w ten grób ciemnej śmierci. Choć bowiem ręka Boża jest tak łagodna i słodka. Czuje się. . 2. Rzecz dziwna i godna pożałowania. że wszystko już stracone i nie ma nikogo. pochodzi z dwóch ostateczności. To odczucie odrzucenia przez Boga jest dla niej najboleśniejszym utrapieniem. jakie cierpiał Jonasz w brzuchu bestii morskiej (Jon 2. że dusza czuje się daleka od jakiejkolwiek łaski. Objawy tego utrapienia i zmartwienia. z którymi dusza jest jeszcze ciągle złączona.. choć w gruncie rzeczy są niepojęte. Zmysły i duch czują się wtedy jak gdyby przygniecione jakimś ogromnym ciemnym ciężarem. by jej udzielić łask. którzy śpią w grobach. doświadczywszy te go. wydaje się jej. aby zniweczyć jej cierpienia. Rozdział 6 [O innych udrękach. mimo że jej przecież nie przytłacza i nie karci. Prorok Dawid. W tej również myśli mówi Job: “Zmiłujcie się nade mną. Męka i konanie są wtedy tak bolesne. Wsadzili mię w dół najgłębszy. co ją przedtem podtrzymywało. iż wydaje się jej wyraźnie. że nie znajdzie już oparcia nawet w tym. boskiej i ludzkiej. Największą boleścią dla duszy w tym stanie jest to. Doświadczył tego Job. W utrapieniu moim wzywałem Pana i wołałem do Boga mojego” (Ps 17. aby następnie mogła dojść do czekającego ją [duchowego] zmartwychwstania. wtrącił w ciemności. a czynnikiem ludzkim jest podmiot samej duszy. Widok jej własnej nędzy jest dla niej jakby okrutną śmiercią duchową. 6-8). jakie tu dusza odczuwa. tak ją zanurza w głębokiej i gęstej ciemności. tutaj wydaje się duszy tak ciężka i nieprzyjazna. 1. Wzmocnił się gniew Twój nade mną i przywiodłeś na mnie wszystkie nawał ności Twoje” (Ps 87. że śmierć byłaby ulgą i wyzwoleniem. Działanie to tak rozbija i roztrząsa samą substancję duszy. bo dotknęła mię ręka Pańska” (7 9. mówi: “Jak zranieni. które dusza cierpi w tej ciemnej nocy]. chociaż wy przyjaciele moi. 5-7). Sądzi. I rzeczywiście. Czynnikiem boskim jest kontemplacja oczyszczająca.. Dotyka jej jedynie miłosiernie. Boleści otchłani otoczyły mnie. Ten przytłaczający ciężar jest tak wielki. że Bóg ją opuścił i odrzuciwszy. tzn. o których więcej nie pamiętasz. aby się ze mną spierał wielką mocą. jak wielka może być słabość i nieczystość duszy. do ciemności i do cienia śmierci. ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swej” (23. które się tu łączą razem. Dlatego pozbawia ją odczuć habitualnych i właściwości starego człowieka. gdy duszę obejmuje udręka tej oczyszczającej kontemplacji. 6). gdy mówił: “Nie chcę. Ten czynnik boski napełnia ją sobą. zespolona i do nich podobna.

“Ogarnęły mię wody aż do duszy. uczynili mię obrzydzeniem sobie” (Ps 87. a kości się zeschną” (Ez 24. że dusza odczuwa przeciwną jemu ostateczność. najgłębszą nędzę swoją i ubóstwo. Również i to wyraża Dawid w słowach: “Oddaliłłeś ode mnie znajomych moich. jakby komuś zatrzymano powietrze lub pozbawiono go oddechu. 4. jęki umierających i męki piekielne. Majestat ten sprawia. a szczególnie przyjaciół. A co więcej. że Bóg oczyszcza tu duszę co do jej substancji zmysłowej i duchowej. opróżnia i niweczy w niej wszystkie przywiązania uczuciowe i niedoskonałe nawyki. Przez owe zawory rozumie się tu niedoskonałości duszy. że już tak pozostanie na zawsze. w próżni i w mrokach. gdy mówi: . aby dusza weszła w tę próżnię. co jest bardzo bolesne dla niej. 5. władze jej oczyszczają się w opróżnieniu z wszelkich pojmowań. zawory ziemi zamknęły się na wieki” (2. tak jak ogień wypala zaśniedziałość i rdzę metalu. jak i duchowe. Jej zmysłowa część oczyszcza się bowiem wśród oschłości. Nadto doznaje oczyszczenia. Podobne osamotnienie i wzgardę odczuwa ze strony wszystkich stworzeń. Udręka ta jest jednym z głównych cierpień. rozgotuje się mięso i uwarzy wszystka przyprawa.odczuwa ona cień śmierci. że jest na nią rozgniewany i że jest Jego niegodna. które ogniem podpalę. jakie dusza odczuwa w tym oczyszczeniu. 10). Wszakże znowu ujrzę Kościół Twój święty” (mówi tak. morze okryto głowę moją. jest osobliwa wzniosłość tej ciemnej kontemplacji. w serce morza. Czuje w sobie głęboką próżnię i brak owych potrójnych dóbr. Do tego dołącza się jeszcze ubóstwo i ogołocenie zarówno naturalne. 3. Do posad gór zstąpiłem. Prorok Jonasz. odczuwa nędzę niedoskonałości. Z tego bowiem względu. Wyraża to dalej tenże prorok Ezechiel. tak zmysłowej jak i duchowej. czyli jej wielkość i majestat. oschłości i próżnię pojmowań we władzach. odczuwa ona wewnętrzne wyniszczenie i męczarnie. by mogła Go ujrzeć). dóbr doczesnych. odrzuca. tj. A ja mówiłem: jestem odrzucony od widzenia oczu Twoich. tj. wszystkie wody Twoje i fale nade mną przchodziły. jakie dusza odczuwa w ubóstwie i opróżnieniu jej substancji. 4-7). a duch w gęstych mrokach. coś tak. i aby pozostała w oschłości. Dusza ogołocona z pojmowań i pozbawiona naturalnego oparcia cierpi w niej próżnię. na których mogłoby się zatrzymać jej upodobanie. Tego wszystkiego dokonywa Bóg za pośrednictwem ciemnej kontemplacji. Czwartym powodem dla którego dusza martwi się. że jest pozbawiona Boga. jakie zaciągnęła w całym życiu. jak również co do jej władz wewnętrznych i zewnętrznych potrzeba. Spełnia się na tej duszy to. naturalnych i duchowych. Nadto widzi się dotknięta złem zupełnie przeciwnym do tamtych dóbr. przepaść mię otoczyła. zdaje się jej. przeszkadzające jej w radowaniu się rozkoszną kontemplacją. Ponieważ zaś owe niedoskonałości tkwią korzeniami w samej substancji duszy. który duchowo i cieleśnie przeszedł we wnętrzu bestii morskiej tę mękę. W tym porównaniu można zrozumieć wielkość udręczenia. mówi o niej tymi słowy: “Wrzuciłeś mię w głębiny. wreszcie osamotnienie ducha w mrokach. które niszczy. że ją Bóg karze. gdyż Bóg oczyszcza tu duszę. Pochodzą one z żywego odczucia. 9). i rzeka ogarnęła mię. w to ubóstwo i osamotnienie wszystkich swych władz. co mówił Ezechiel: “Zgromadź kości.

Również utrapienia i przykrości woli są tu bardzo wielkie. przez które musiałyby przechodzić w otchłani. Tak głęboko bowiem wrosły w nią te namiętności i niedoskonałości. bo weszły wody aż do duszy mojej! Ulgnąłem w błocie głębokim i nie masz dna. przyszedłem na głębię morską i pogrążyła mię nawałność. Rozdział 7 [Mówi o tym samym przedmiocie. gdy się potęgują w duszy. nie przepuścił i wytoczył na ziemię wnętrzności moje. Oczyszczenie to bowiem jest takie samo. odczuwa ona wśród tego wielkie wyniszczenie w samej swojej istocie. 6). która przeszła to cierpienie. oczyszcza się dusza jako złoto w tyglu. ujął mię za szyję. Ponieważ w tej kuźni. zranił biodra moje. w. Toteż rzadkie są chwile. 6. Oblicze moje spuchło od płaczu. Gdyby Bóg nie kierował tymi uczuciami. że widzi otchłań otwartą i zgubę. Przenikają one czasem duszę nagłym przypomnieniem jej nędzy i przejmują ją niepewnością co do wybawienia z niej. 11). albo zatrzyma się tam bardzo krótko. Uszyłem wór na skórę moją i okryłem popiołem ciało moje. Stąd też dusza. rzucił się na mnie jak olbrzym. Tak wielkie i bolesne są udręki w tej nocy i tyle cytatów z Pisma świętego można by odnośnie do nich przytoczyć. Zmęczyłem się od wołania. Job. 16) i oczyszczają się męką otchłani (5). Można to poznać ze słów. a powieki moje zaćmiły się” (16. Wskazuje na inne utrapienia i przykrości woli]. zwłaszcza wtedy. mówi o nim w tych słowach: “Ja. aby ona sama wyniszczyła się niemal i unicestwiła. Posiekł mię raną na ranę. Również i z tych słów można zrozumieć. Do tego ucisku dołącza się wspomnienie poprzedniej pomyślności. że dla oczyszczenia leżącej na dnie duszy śniedzi odczuć potrzeba. gdy wyczekuję Boga mego” (Ps 68. doznawały zazwyczaj w Bogu wielu pociech i czyniły dla Niego liczne ofiary. Mówi bowiem prorok. Dusze te bowiem. by ją tym wyżej później podnieść. niż wiele godzin w przyszłym. I takie dusze prawdziwie żywcem zstępują do otchłani (Ps 54. zanim zstąpiły w ową noc. 13-17). iż zdaje się jej. Większą bowiem ma wartość jedna godzina cierpienia w tym życiu. I to właśnie zwiększa ich ból. ochrypło gardło moje. albo do tego miejsca nie pójdzie. 1. który rozumiał dobrze ten stan. w którym jakby ginie.“Wstaw też garniec próżny na węgle. 2. złamał mię i jakby za cel postawił mię sobie. Odczuwa również ostateczne ubóstwo. Otoczył mię włóczniami swymi. wedle słów Mędrca (Mdr 3. że nie starczyłoby czasu i sił do ich opisywania. jak wielkie utrapienie przechodzi dusza w tym oczyszczającym ogniu kontemplacji. w których odczuwa się całą gwałtowność tych bolesnych uczuć. W tym stanie Bóg bardzo upokarza duszę. i strawiła się rdza jego” (tamże. w niedługim czasie przyprawiłyby ją one o śmierć. A bez . ustały oczy moje. żeby się rozpalił i rozpuściła się miedź jego i rozpłynęły się w nim nieczystości jego. i gdyby ich nie uśmierzał szybko. 2-4). Boże. z nagła starty zostałem. że widzą się teraz pozbawione owego dobra i niezdolne do osiągnięcia go powtórnie. Czasem jednak tak przejmują one duszę. kiedyś bogaty. które w tym stanie mówi Dawid wołając do Boga: “Wybaw mię.

Stał mi się jak niedźwiedź w zasadzce. ma przeświadczenie. ścieżki moje wywrócił. Noc ta jest jednak dla dobra duszy. Dopóki bowiem sam Bóg nie skończy tego oczyszczenia. Napełnił mię gorzkościami. Opisuje on ten stan duszy i płacze nad nim w tych słowach: “Jam maż. Bo zaiste godna jest politowania dusza.wątpienia wszystko to. Tylko przeciw mnie się obrócił i obraca rękę swoją przez cały dzień. co sprawia w duszy ową noc. na piołun i na żółć. Dusza w tym stanie pozostaje tak bezbronna. Starą uczynił skórę moją i ciało moje. I zafrasował się w niej duch jej i serce jej zatrwożyło się (Ps 142. 3. gdyż jak mówi Job: “Bóg głębokość odsłania z ciemności i wywodzi na światłość cień śmierci” (72. przytoczę jeszcze słowa Jeremiasza. Pamiętać zawsze będę i uschnie we mnie dusza moja” (Lm 3. jak lew na skrytych miejscach. cierpienie. widzący nędzę swoją w rózdze zagniewania Jego. I odepchnięta jest od pokoju dusza moja. Aby zakończyć objaśnienie tego wiersza i lepiej wytłumaczyć. Ból i smutek duszy powiększa się na skutek osamotnienia i opuszczenia. Wystrzelił w nerki moje córki sajdaka swego. Stałem się pośmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu. mających tu swój początek. Ścieżki moje wywrócił i złamał mię. Wszystkie te żale wywodzi Jeremiasz z powodu tych utrapień i żywo maluje cierpienia duszy w owym oczyszczeniu nocy ducha. Obudował przeciwko mnie. Choćby się jej bowiem udowadniało dla jej pociechy. 22). Naciągnął łuk swój i postawił mię jako cel dla strzały. byłoby jeszcze mniejsze od samej rzeczywistości. żaden środek czy sposób nie zmniejszy jej boleści. uczynił mi spustoszenie. 3). . jak mówi prorok. mówią jej tylko słowa te dla pociechy. Zanim to jednak nastąpi. Powiększa się ono na skutek wielkiej niepewności. W ciemnościach posadził mię jak umarłych na wieki. nie wiedząc. jaką dusza odczuwa co do swego z nich wybawienia. Nie znajduje również pociechy ni oparcia w żadnej nauce i w żadnym kierowniku duchowym. Ale i gdy wołać będę i prosić. jakie odczuwa. co by się powiedziało. jakie ogarniają ją wśród tej nocy. nic jej to nie przekona. Obudował mnie wokoło i ogarnął mnie żółcią i trudem. jakie przytoczyliśmy. I wtedy mówi Dawid: “Noc jak dzień będzie oświecona” (Ps 138. mający w dodatku ręce i nogi skrępowane kajdanami. że i to nie przynosi jej ulgi. jak więzień zamknięty w głębokiej ciemnicy. 1-20). napoił mię piołunem. gdyż widzi. dla osiągnięcia owych wielkich darów. Wspomnij na nędzę i na przestępstwa moje. Zdaje się jej bowiem. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności. jaka ona jest w rzeczywistości. obciążył okowy moje. jest niezmierne. zapomniałem dobra. odrzuci modlitwę moją. 12). jakie chce w niej przeprowadzić. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana. żebym nie wyszedł. Ze świadectw. że wielkie dobra spłyną na nią z tych udręczeń. I tak jest rzeczywiście. można już mieć niejakie pojęcie o tych cierpieniach. połamał kości moje. że jej nieszczęście nigdy się nie skończy i sądzi. którą Pan Bóg wprowadza w tę burzliwą i straszną noc. pieśnią ich przez cały dzień. że wrzucił ją Bóg w ciemności umarłych na wieki. że inni. Będąc głęboko zanurzona i pogrążona w swej nicości i nędzy. a nie do światłości. jak to również wyraża Dawid. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym. I zamiast podniesienia na duchu odczuwa jeszcze nowy ból.

a którymi radowała się po pierwszych uciskach. jakie miała odnośnie do tych dóbr. ciemniejszy i twardszy będzie stopień jej dalszego oczyszczenia. tym gorszy. Podobnie dzieje się tu z duszą w tych chwilach obfitości dóbr duchowych. może nawet dłużej niż poprzednio. W części zmysłowej duszy jest to jednak możliwe. dopóki duch nie będzie już na tyle subtelny. krótsze lub dłuższe. że jej czegoś brak i że jest jeszcze coś do zrobienia. Nie starczy tu doświadczenie. Czuje się wtedy dusza jakby uwolniona z ciemnicy i z więzów. ani z ziemi odczuć żadnej ulgi. pierwszemu przeciwnego. jakiego Bóg w miłosierd ziu swoim raczy mu udzielić. Jeżeli oczyszczenie ma być prawdziwe. Wśród obfitych doznawań duchowych zaznaje i smakuje wielkiej słodyczy. który chociaż uspokojony i uśpiony. a to nie pozwala jej radować się ulgą całkowicie. Pośród tych dóbr myślała . oczyszczenie to jest mniej lub więcej intensywne. i delikatny. Stosownie do tego stopnia zjednoczenia. i prosty. ani z nieba. i wyprowadzona na wytchnienie wolności i swobody. 6. że Dawid. a przeto dusza odczuwa. choćby było naj gwałtowniejsze. nie dostrzega korzenia niedoskonałości i nieczystości. Co do cierpień i oczyszczenia sprawa ma się zupełnie przeciwnie. że się już skończyło wszystko zło i że odtąd nie zabraknie jej tego dobra. Jest to bowiem charakterystyczna cecha przeżyć czysto duchowych. Takie przeświadczenie przychodzi jednak rzadko. może w każdej chwili zbudzić się i wszcząć z nią walkę. jaki w nich tkwi i sądzi. że skończyły się jej znoje. że uznojenia już na zawsze przeminęły. 7). Za zrządzeniem Bożym ta ciemna kontemplacja nie przenika wtedy duszy sposobem oczyszczającym. Widzimy bowiem. gdyż wrażliwość jej jest jeszcze słaba. że wszystkie jej dobra przeminęły raz na zawsze. Pochłonie on ją i będzie oczyszczał długo. Takie chwile są dla duszy znakiem wybawienia. że nigdy nie będzie poruszony. 5. W tym czasie bywają jednak pewne chwile wytchnienia. cierpienie to. Czuje bowiem w sobie jakby jakiegoś nieprzyjaciela. gdy przyszły chwile złe i zmartwienia. chociaż jako duch nie zmienia się. aby mógł się stać jednym z Duchem Bożym według stopnia miłosnego zjednoczenia. że aktualne posiadanie w duchu jednego przedmiotu tym samym wyklucza równoczesne posiadanie i odczuwanie innego przedmiotu . jakie tkwią w jego niższej części. pokoju i miłosnej przyjaźni z Bogiem. zmienił się całkowicie. Stąd też im dusza pewniejszą się czuje i mniej na siebie uważa. że nie skończą się one nigdy i że wszelkie dobro opuściło ją na zawsze. jak to wyraził Dawid doznając podobnych przeżyć: “A ja rzekłem w dostatku moim: nie będę poruszony na wieki” (Ps 29. Duszy wydaje się wtedy. jakie w niej sprawia owa noc i zapowiedzią wielkich zysków duchowych. aby zakryło wspomniany wyżej korzeń. boleśniejszy. jak to widzieliśmy z przytoczonych wyżej tekstów Pisma świętego. musi trwać przez kilka lat. Wtedy dusza będzie znowu przekonana. zmieni się jednak pod wpływem cierpienia. lecz raczej na sposób oświecający i miłosny.Nie może się poruszyć ani nic ujrzeć. Ponieważ jednak duch nie jest jeszcze zupełnie wolny i oderwany od przy wiązań. bardzo rzadko słodkie udzielanie się zwykło być tak obfite. iż dusza sądzi. 4. iż dusza doznając ich sądzi. Czasem te chwile wytchnienia są tak długie. ponieważ dopóki oczyszczenie duszy nie będzie całkowite. Dzieje się to dlatego. który w chwilach pomyślności sądził. które przeminęły. Napawając się nimi w obfitości.

Chociaż bowiem habitualnie mają trzy cnoty teologiczne: wiarę. tak bezwzględne przeświadczenie. Jeżeli zaś dusza modli się. l. odrzuci modlitwę moją” (tamże. bo w tych utrudzeniach dusze istotnie bardzo miłują Boga). że chcą kochać Boga. że Bóg jej ani nie słucha. a mianowicie to. Przeciwnie. Nie mniej jest bezradna w . 9). widzi równocześnie całą swą nędzę. co temu pojęciu jest przeciwne. ani nie zwraca na nią uwagi. aby jej modlitwa nie doszła do Niego (Lm 3. jak mówi Jeremiasz. ani nie może modlić się do Niego. iż skutkiem tej nocy ciemnej. widząc się pozbawionymi Boga i pozostawionymi w swej nędzy. ona zaś nic nie może. może jest nadzieja” (tamże. że Bóg zakrył się przed nią obłokiem. “położyć w prochu usta swe. To bowiem. 3. nie przynosi im to jednak pociechy. to jednak aktualne uczucie zmartwienia i pozbawienia Boga nie pozwala im radować się rzeczywistym dobrem i pociechą tych cnót. nie jest ten czas sposobny do rozmowy z Bogiem. lecz trzeba tu. krępującej jej władze i odczucia. Dusza chce kochać Boga i oddałaby tysiąc razy swe życie dla Niego (i tak jest rzeczywiście. Podobnie ma się rzecz i w tym oczyszczeniu. powstaje w duszy z aktualnego pojmowania duchowego wykluczającego wszystko. Doświadczenie to nie uwolni jej bowiem od tego drugiego stopnia przykrości. Nie może więc ani się modlić. iż jest przekonana. Daje to poznać prorok w przytoczonym już tekście. gdzie mówi: “Ale i gdy wołać będę i prosić. nie przynosi jej to jednak ulgi. nadzieję i miłość. które ją całą przejmuje. Boleje więc niewymownie widząc. jak powtarzam. płynącego z przekonania. że już więcej zmartwień mieć nie będzie. ani [z uwagą] uczestniczyć w służbie Bożej. którego tak kocha i pragnie. Rozdział 8 [O innych udrękach. ale przez wszystkie stworzenia i to na zawsze. że zasługuje na odrzucenie nie tylko przez Boga. które trapią duszą w tym stanie]. że Bóg ją kocha i że ona na tę miłość zasługuje. 8). Owszem. przeciwnie. czyni to czasem z tak wielkim wysiłkiem i z takim niesmakiem. Wprawdzie wiedzą. że zasługuje na odrzucenie przez Tego. Bóg sam dopełnia tu dzieła swego w duszy w sposób bierny. Wyraża to Jeremiasz w tych słowach: “Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym” (Lm 3. Trzeba więc w cierpliwości znosić to oczyszczenie. żeby Bóg je kochał i że mogą być godne Jego miłości. I nie może uwierzyć. Z tej przyczyny dusze pozostające w czyśćcu cierpią wielkie wątpliwości. że słusznie są przez Niego wzgardzone i odrzucone. dusza nie może wznieść do Boga afektu ani umysłu. W pragnieniu bowiem Bożej miłości. 3. czy skończą się kiedyś ich męki i czy wyjdą kiedyś z tego miejsca. 29). co dręczy i trapi duszę. że wszystko to już minęło i nie wróci. Jest tu jeszcze coś innego. gdyż nie sądzą.także. widzi. I zaiste. uważają. 7. i to już na zawsze (6). lecz jeszcze większe sprawia zmartwienia. 44). Jak Jeremiaszowi wydaje się jej.

jeśli się przypomni twierdzenie Filozofa. Trwanie tego oczyszczenia uzależnione jest od jego intensywności. W tej nocy nie tylko rozum oczyszcza się ze swego światła i wola ze swych odczuć. co czyni lub co ma czynić. oczyszcza ją słabiej i mniej zaciemnia. a ona nie zdaje sobie sprawy. tym lepiej uwidacznia się promień dla oka. że czas upływa. co myślała. Nie tylko więc pozostawia ją w ciemności. Ona również może być bowiem unicestwiona pod względem wszystkich swych rozważań i poznawań. opróżnia i unicestwia odnośnie do jej pojmowań i odczuć cząstkowych. Dusza jednak nie zdaje sobie z tego . aby najpierw została ona wraz ze swymi władzami pogrążona w tym boskim i ciemnym duchowym świetle kontemplacji. 2. I nie może. Można to jednak dobrze zrozumieć. Im więcej zaś prochu i pyłu jest w powietrzu. 22). że światła nie widzimy jako takiego bezpośrednio. 3. przywołać uwagi do tych spraw. lecz za pomocą przedmiotów. jak i niebieskich. gdy się odbija od przedmiotów i gdyby się nie odbijało od nich. Dla przygotowania i przysposobienia duszy według jej władz do rzeczy boskich i do zjednoczenia miłości potrzeba. że rzeczy nadprzyrodzone tym ciemniejsze są dla naszego zrozumienia. Tym samym zostanie ogołocona ze wszystkich przywiązań i pojmowań. oczyszcza ją i oświeca duchowym światłem boskim. To “nie wiedziałem” odnosi się do owego zapomnienia i zaniku pamięci. spowodowanego wewnętrznym skupieniem. w mieszkaniu byłoby więcej ciemności. choćby chciała. Pogrążywszy ją w próżni i w ciemności. zaciemnia ją równocześnie i pozbawia wszystkich pojmowań i odczuć naturalnych. i że również mniej zaciemnia. ale pozbawiłby światła innego. Wydaje się rzeczą nie do wiary twierdzenie. co mówi o sobie Dawid: “A ja wniwecz obrócony byłem i nie wiedziałem” (Ps 72. nie widzielibyśmy ani światła. nie mając się na czym zatrzymać. ani promienia nie można by było zobaczyć. Popada czasem w takie zamroczenie i w taką niepamięć o wszystkim. na których ono się zatrzymuje.sprawach doczesnych. lecz również i w opróżnieniu wszystkich władz i pożądań. że nadprzyrodzone i boskie światło tym bardziej zaciemnia duszę. Tak działa w duszy ów boski promień kontemplacji. I z drugiej strony. tym mniej jest widoczny. Przechodzi on siły naturalne duszy i dlatego. nie tylko sam byłby niewidoczny. nie natrafiając na żaden przedmiot czy pył w powietrzu. jeśli się dobrze rozważy. dotyczących stworzeń. a mianowicie. Owszem. Dla lepszego zrozumienia posłużymy się tu przykładem zwykłego światła naturalnego. lecz również i pamięć ze swych rozważań i poznawań. które już przytoczyliśmy (7). gdy jest słabsze. w którym kontemplacja pochłania duszę. by się spełniło w tym oczyszczeniu to. 4. dotyczących zarówno rzeczy ziemskich. gdy ją przenika swą światłością. Przyczyna tegp zjawiska jest w tym. tak duchowych jak i naturalnych. Światło bowiem daje się widzieć. tym więcej ją zaciemnia. jakich nabywała ona za pomocą światła naturalnego. gdyż ten promień. Im czystszy jest i wolniejszy od pyłu wpadający przez okno promień słoneczny. im same w sobie są jaśniejsze i oczywiste. Albowiem im częściej i bardziej wnikliwie wchodzi to światło Boże w duszę. przebiegł wnętrze i wyszedł drugim oknem. co czyniła. im samo w sobie jest czystsze i jaśniejsze. ani przedmiotów. pokój nie zyskałby więcej światła niż przedtem. Gdyby więc promień słoneczny wpadł do pokoju przez okno. od którego mógłby się odbić. jeśli to światło z mniejszą czystością i prostotą ją przenika.

Czyli. który z powodu całkowitej próżni nie ma się gdzie zatrzymać. Dokonywa się tu bowiem rzecz podobna. co Duch Święty mówi przez Mędrca: “Mądrość dosięga wszędzie dla swojej czystości” (Mdr 7. wie tylko jedno. rozradować i smakować we wszystkich rzeczach niebieskich i ziemskich. 5. . Składniki te. kiedy mu się nasunie jakaś chociażby najmniejsza rzecz dla zrozumienia duchowego. czyste i całościowe. 10). że jest tam jakieś światło słoneczne. Pawła: Nihii habentes et omnia possidentes. Ta wielka szczęśliwość jest nagrodą za duchowe ubóstwo. by mógł się na sposób boski rozprzestrzenić. to tylko dlatego. 24). I dzieje się tu znowu podobnie jak z promieniem niewidocznym w mieszkaniu. “Nic nie mający. w ciemności i w mrokach. dusza bowiem odnośnie do tych pojęć ma w tym stanie władze swoje ogołocone i unicestwione. a posiadający wszystko” (2 Kor 6. czyni to tylko w tym celu. że ta szczęśliwa noc. Jeśli jednak to światło duchowe. 1. muszą pozbyć się właściwości swej barwy. co mówiliśmy o przebiegającym przez pokój. jakim sposobem ta noc. zapachami i barwami. 10). czyni to dlatego. natrafi na jakiś przedmiot odbicia. w tym celu widzi to światło. osiągnąwszy już we wszystkim tę całkowitą swobodę duchową. I chociaż upokarza go i uniża. nawet głębokości Boże” (1 Kor 2.sprawy. natychmiast można rękę ujrzeć i z tego poznać. jak pomiędzy naturalnymi składnikami. Stąd też z wielką łatwością i w szerszym zasięgu poznaje dusza i przenika wszelkie rzeczy niebieskie czy ziemskie. by się spełniły słowa św. aby dać mu światło odnośnie do wszystkich rzeczy. Pozostaje tu jeszcze wyjaśnić. Dlatego też mówił Apostoł: “Duch bowiem wszystko przenika. Opróżnia go z wszelkiego posiadania i odczucia naturalnego i czyni go ogołoconym. przenikające duszę. I do tej to całościowej i prostej mądrości odnosi się to. innymi słowy. że nie smakuje w żadnych poszczególnych pojęciach i doznaniach. by go podnieść i wywyższyć. lecz gdy się przesunie rękę czy inny jakiś przedmiot. by z tym większą łatwością mogła poznać każdą niedoskonałość. tym łatwiej obejmuje wszystko. To duchowe światło jest proste. To właśnie znamionuje ducha tak oczyszczonego i wyzwolonego ze wszystkich szczegółowych pojmowań i odczuć. to znaczy. ale niewidocznym promieniu. dotycząca doskonałości lub niedoskonałości. Zachodzi tu to samo. chociaż zaciemnia ducha. że jest w mrokach. dusza natychmiast to spostrzega i widzi o wiele jaśniej niż przed wejściem w owe ciemności. Rozdział 9 [Objaśnia. chociaż zaciemnia ducha. aby go oświecić i obdarzyć jasnością]. aby się mogły ściśle ze sobą złączyć oraz zespolić z innymi smakami. albo sądu o prawdzie lub fałszu. nie rozdrobnione ani nie związane z jakimś poszczególnym pojęciem naturalnym lub boskim. Sam w sobie jest on niewidzialny. ponieważ nie rozdrabnia się na żadne szczegółowe pojęcia i odczucia. Pozostając w próżni.

że nie podpadają one naturalnej władzy woli. że pozostała w nich jedyna skłonność i pamięć o mięsie i pokarmach. jak mówi Pismo święte. Ponieważ zaś ta siła rozumowania. wtedy dopiero może na ich miejsce wprowadzić boską jasność i światłość. Tak również nie może dojść do smakowania z całą swobodą w rozkoszy wolności duchowej taka dusza. a manna ta. jest boskie. jakiej dusza dotąd używała. Dwa przeciwieństwa bowiem nie mogą być w jednym i tym samym podmiocie. oschłości. uczucia i pojmowania ducha doskonałego. uciski i w próżnię. która jest skrępowana jakąś skłonnością aktualną czy habitualną. wystarczy. czysty i ogołocony z wszelkich odczuć naturalnych. Światło bowiem. Dla osiągnięcia więc tak wzniosłego stanu trzeba koniecznie. wprowadzając aktualnie w ciemności za pośrednictwem [ciemnej] kontemplacji. 3). by jej przeszkodzić w odczuciu tego delikatnego i wewnętrznego smaku ducha miłości. 3. musi najpierw oczyścić się i wyniszczyć co do swego światła naturalnego. Tymczasem odczucie miłości. 2. A duch ten zawiera w sobie wszystkie smaki i to w bardzo wysokim stopniu. musi się najpierw oczyścić i . Ciemność ta musi trwać tak długo. są głębokie. Aby umysł mógł się zjednoczyć z tym światłem i uczynić się boskim w stanie doskonałości. jest naturalną. że dla aktualnego i habitualnego posiadania jednych trzeba odrzucić i unicestwić drugie. Przekracza ono wszelki afekt i uczucie woli oraz jej pożądań. dopóki nie usunie i nie wyniszczy nabytego przez długi czas przyzwyczajenia do pojęć i rozumowań naturalnych. Synowie Izraela tylko dlatego. Jedna bowiem skłonność uczuciowa lub jakaś jedna poszczególna rzecz. by ta ciemna noc kontemplacji unicestwiła i zmiażdżyła duszę w jej nędzy wprowadzając ją w ciemności. jakie dusza ma posiąść w boskim zjednoczeniu miłości. czyli danej im na pustyni manny. A jest tak dlatego. i bardzo wewnętrzne. Aby więc wola mogła dojść w zjednoczeniu miłości do odczucia i smakowania tych boskich rozkoszy i odczuć tak wzniosłych. subtelne i delikatne. jakie dusza ma otrzymać. a tym samym bardzo duchowe.zapachu czy smaku. są tak wzniosłe i dalekie od naturalnych. 21). jakiego kto chciał (Mdr 16. straszne i bardzo bolesne. nie mogli odczuć delikatnego smaku anielskiego chleba. tak aktualnych jak i habitualnych. jakie tu odczuwa. że odczucia. są innej miary i innego rodzaju. stąd też ciemności. Nikt go też nie może pojąć naturalnym rozumem. jest to najwznioślejsze światło boskie przechodzące wszelką światłość naturalną. aby mógł bez przeszkód i ze swobodą jednoczyć się z szerokością ducha Bożej Mądrości. Odczuwa się je w samej istocie ducha i dlatego są jakby substancjalnymi ciemnościami. Duch również musi być prosty. miała w sobie słodycz wszystkich smaków i obracała się w taki smak. w jakich smakowali w Egipcie (Wj 16. będąc boskie. poszczególnymi zrozumieniami lub jakimkolwiek innym pojmowaniem. Bez tego zaś oczyszczenia nie może żadną miarą smakować ani odczuwać zadowolenia z całej obfitości tych smaków duchowych. Bo tylko w złączeniu z Jej czystością może kosztować smaków wszystkich rzeczy i to w mierze o wiele wyższej i wzniosłej sze j. do której duch się przywiązuje aktualnie czy habitualnie.

Kiedy indziej znowu odczuwa. Potrzeba również. lub rzeczy boskie od ludzkich). jakby była w stanie jakiegoś zaklęcia czy odurzenia. Wszystko to powoduje w niej coraz większe oddalenie i oderwanie od zwyczajnego sposobu odczuwania i pojmowania rzeczy. Dusza przechodzi przez te wszystkie dręczące oczyszczenia ducha. Dusza bowiem ma tu posiąść pewien zmysł i wzniosłe boskie poznanie wszystkich rzeczy. 4. 5. czyli w stan zjednoczenia z Bogiem.ogołocić z tych wszystkich naturalnych odczuć i uczuć. z czym przestawała przedtem. czysta i prosta. aby go wprowadzić w pewien zmysł boski. tak co do rzeczy niebieskich jak i ziemskich. by za pośrednictwem tego boskiego działania odrodzić się w życiu duchowym. daleki i obcy wszelkiemu ludzkiemu sposobowi pojmowania. jak wątroba ryby położona prz ez Tobiasza na węglach (Tb 6. 6. jako że odrzuciła precz wszystkie przeciwieństwa aktualne czy habitualne. jak i do ludzkich. Pamięć jej zostaje pozbawiona wszelkiego miłego i spokojnego poznania. Ta noc wyprowadza bowiem ducha z naturalnego i zwyczajnego sposobu odczuwania rzeczy. Odczuwa natomiast wewnętrznie smutną dolę wygnania i pustkę wokoło. została pouczona na boski sposób. I dopiero po tym oczyszczeniu. Musi wejść w oschłość i ucisk. by mogła odczuwać wzniosłe i nieznane dotąd dotknięcia boskiej miłości. I wśród tych bólów rodzi się duch . i to w mierze odpowiadającej jej naturalnym przywiązaniom tak do rzeczy boskich. Wielkość ta chwalebna zawiera w sobie niezliczone dobra i rozkosze tak obfite. tak różnymi jak duch różni się od zmysłów. gdyż wszystko wydaje się jej obce i dalekie. wynikającą z obcowania z Bogiem. aby wreszcie całkowicie wyniszczona. do którego przygotowuje i wprowadza ta ciemna noc. 9). jakie w sobie odczuwała przedtem. że pozostaje jakby poza sobą w ciągłych cierpieniach. choć jest to to samo. pociechy i pojmowań naturalnych. I ze zdumieniem patrzy wokoło i słucha. Mówi bowiem Izajasz: “Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i w serce człowiecze nie wstąpiło to przygotował Bóg tym. Potrzeba również. aby dusza została wprowadzona w ogołocenie i ubóstwo duchowe i by została oczyszczona z wszelkiej podpory. aby przez to oczyszczona. gdyż pozostałaby na poziomie naturalnym słaba i nieudolna. wypalona w tym ogniu ciemnej kontemplacji i wyswobodzona od wszelkiego rodzaju złych duchów. W tej miłości zobaczy się dusza przekształcona boskim sposobem. ma napełnić duszę i udarować ją pewnego rodzaju chwalebną wielkością. boskich i ludzkich. Wszystko wydaje się jej obce i inne niż było przedtem. stała się sposobna. wyzbywszy się starego człowieka i osiągnąwszy za pośrednictwem tej nocy prawdziwe ubóstwo duchowe. 19). Poznania takiego nie może ogarnąć zwykła wrażliwość i przyrodzona zdolność (spogląda bowiem wtedy oczyma innymi niż poprzednio. Bez oczyszczenia zaś nie mogłaby ich dusza przyjąć. należący już więcej do przyszłego niż teraźniejszego życia. którzy Go miłują” (Iz 64. Zdaje się wtedy duszy. 4. aby tutaj duch oczyścił się i wyzwolił od swego pospolitego i naturalnego sposobu odczuwania. Za pomocą tej oczyszczającej kontemplacji wchodzi dusza w wielkie uciski i przykrości. wchodzi dusza w owo nowe i błogosławione życie. a jej podniebienie zostało tak oczyszczone i uzdrowione. 1 Kor 2. To zjednoczenie bowiem. że przekraczają one wszelką miarę naturalnego posiadania.

oczyszczona. jak mówi Kościół (8). przygotowuje się dusza do wnijścia w uciszenie i pokój wewnętrzny. do tego stopnia wzmaga się i podnosi jej boleść. na skutek nagłego i przenikającego przypomnienia nędzy. 24). Jednym słowem. ma być również bardzo głęboki. jej umęczenia i udręki. Bo rzeczywiście. jeśli dusza zdoła płakać. Ból duszy jest wewnętrzny i przenikliwy. ponieważ dusza ma tutaj dojść do posiadania Boga i . 17) (9) . 30. tym subtelniejsza. i cieszyła się obfitością darów duchowych tego pokoju. 9). albowiem i pokój. aby się spełniły słowa Izajasza: “Przed obliczem Twoim. że sprawia on. To zmaganie się i ta walka są bardzo głębokie. zawrzały bez żadnego odpoczynku” (tamże. doskonalsza i czystsza musi być praca. bolał nad tym Jeremiasz w tekście. który w rzeczywistości nie był pokojem doskonałym. że zalewa ją i zatapia. Prócz tego. dusza zaś sądziła. “więdnieje dusza. 17).. Ten krzyk jest niezmiernie bolesny.chyba tylko przez podobieństwo. I w tej myśli mówi prorok Job: “W nocy wiercą boleści kości moje i gryzący mnie nie śpią” (tamże. 16 i 27). Stąd odczuwa duch tak wielki i głęboki ból. Musi więc dusza wyzbyć się pierwotnego swego pokoju. Napełnia uciskami i bólami duchowymi wszystkie jej najgłębsze afekty i siły tak. tak i ten krzyk i uczucie duszy do